| |
forum.labradory.org
|
 |
Znalazły dom - Skipper vel Scoobi jest na DS, okolice Warszawy
Ryniu - 28-08-2012, 21:33 Temat postu: Skipper vel Scoobi jest na DS, okolice Warszawy
|
SKIPPER/SCOOBY
wiek: 1.5 roku (ur. 25.02.2011)
płeć: pies
maść: biszkoptowa
rodowód: brak
chip: brak
sterylizacja/kastracja: tak
miejsce pobytu: DS Monisiaczek - okolice Warszawy
|
 |
Informacja dla zarejestrowanych użytkowników
Jeżeli jesteś zainteresowany adopcją, prosimy, zapoznaj się z procedurami adopcyjnymi.
Szczegóły znajdziesz tutaj |
Kontakt w sprawie adopcji
e-mail: adopcje@labradory.org
telefon: 603 240 741 (Monika) 669 585 207 (Kasia)
|
Troszkę o mnie. |
|
Skipper to młody, energiczny i bardzo radosny psiak. Nieoszlifowany diament. Chętny do nauki i zabawy. Będzie wspaniałym przyjacielem dla osób aktywnych, lubiących spędzać czas na świeżym powietrzu. |
Stan Zdrowia. |
|
Zdrowy. Odrobaczony. Zostanie również zaszczepiony.
|
Posłuszeństwo, co w moim wychowaniu poprawić należy. |
|
Gdy trafił do DT nie znał żadnych komend. Skipper jest bardzo pojętny i chętny do nauki. W tej chwili zna już "siad", "wyjdź", "do mnie", "przynieś" i "puść". Nauka jest kontynuowana. Uwielbia aportować. Na spacerach na razie chodzi na smyczy i w szelkach - taki zestaw sprawdza się bardzo dobrze i sprawia, że Skipper nie ciągnie. Za wyjątkiem sytuacji, gdy zobaczy psa lub kota.
Potrafi zachować czystość w domu. Zostawiony sam – nie niszczy, tylko śpi i czeka na powrót opiekuna.
|
Zachowanie wobec dzieci. |
|
Skipper bardzo lubi ludzi. Wita się z nimi entuzjastycznie i wylewnie, skacząc na klatkę piersiową i usiłując lizać po twarzy. Z tego względu i biorąc po uwagę jego duży wzrost - nie jest wskazany dom z małymi dziećmi. |
Zachowanie wobec innych psów oraz kotów. |
|
psy: chętny do zabawy. Do suczek bardzo przyjazny. Do psów również, pod warunkiem, że nie wykazują zachowań agresywnych. Skipper sam nigdy nie dąży do konfrontacji, ale zaczepiony - potrafi się bronić.
koty: jest nimi zafascynowany. Najwyraźniej uważa je za rodzaj zabawki i chce gonić.
|
Zachowanie podczas transportu |
Troszkę się wierci na początku podróży, jednak nie ma żadnych sensacji żołądkowych.
|
Inne |
|
karma - Sucha karma Arion Premium Lamb & Rice oraz psie przysmaki |
|
Madzialenka - 29-08-2012, 01:16
czekamy niecierpliwie
Monisiaczek - 29-08-2012, 10:05
Cześć! To ja - Skipper Chyba będę komandosem czy coś Przywieźli mnie do tego nowego miejsca (tak sobie myślę, że to jakieś koszary) i jechałem z taką fajną blondyną, ale ona jakaś ważna taka - pewnie sierżant jakiś albo może nawet kapitan. Człowieki coś mówili, że nic nie mam, tylko książeczkę i że Samba (to ta fajna blondyna) pożyczy mi ekwipunek. Nazywa się to obroża i smycz, ale robili próby i wyszło, że to się u mnie nie sprawdza i założyli mi jakieś "szelki". Mnie tam w sumie wszystko jedno Strasznie mi się ta Samba podoba, ale ona z tych "ostrych" Okropnie się awanturuje, a ze mnie przecież taki fajny chłopak jest Dostałem też pożyczoną menażkę i pled, żebym miał na czym spać. Na razie jeszcze słabo to wszystko ogarniam. Ale patrole są boskie!!! Mówią na to "spacery". Jakie tu są tereny do patrolowania, mówię Wam! Bardzo to lubię Można tropić i tropić Na razie na tym się skupiam, bo ćwiczenia słabo mi wychodzą. Te wszystkie komendy - ciężko to ogarnąć, bo tyle jest innych, ciekawych rzeczy
A! Pokażę Wam jak wyglądam i muszę kończyć, bo znowu lecę na patrol
Ryniu - 29-08-2012, 10:11
100% komandos Pewnie Sambie chce wytłumaczyć, że za mundurem panny sznurem
Madzialenka - 29-08-2012, 10:56
Monisiaczek, Supez,ze zawsze mozna na Ciebie liczyc A komandor uroczo wyglada na smyczce zamiast lancucha
Aphis - 29-08-2012, 10:57
jaki piękny!!! <3
ryba1 - 29-08-2012, 11:20
Piękny pies.Pozdrawiamy.
Monisiaczek - 29-08-2012, 12:35
| Madzialenka napisał/a: | uroczo wyglada na smyczce zamiast lancucha |
Ano właśnie - zapomniałem dodać, że wcześniej stałem sobie na świeżym powietrzu, na łańcuchu. To pewnie był taki obóz przetrwania czy coś, ale jakoś tak nudno było, więc dla wprawy pracowałem przy robieniu okopów To mi szło całkiem dobrze A teraz to na pewno jestem w wojsku, bo dostaję jakieś wojskowe suchary - TOTW Pacific Stream. To pewnie jakiś szyfr - jeszcze go nie złamałem. To wojskowe żarcie wcale mi nie smakuje, choć człowieki mówią, że to bardzo dobre. Ha! Niech sobie sami spróbują! Wynegocjowałem dodatek do racji żywnościowej - dorzucają mi do tych sucharów pokrojoną parówkę i troszkę oleju i jakoś da się to już przełknąć Dostałem pochwałę, bo nauczyłem się "siad" i "wyjdź". Tą drugą komendę mówią człowieki, jak uda mi się dostać do kwatery tej Samby, a oni chcą, żebym wyszedł. Ale dostałem też reprymendę, że oznaczam teren Psia kostka, rośnie sobie na tej dużej kwaterze takie duże drzewo, to jak tego nie oznaczać? Hmmm.... No dobra, skoro mówią, że nie wolno, to już nie będę. Ja w ogóle bardzo zgodny jestem. Na patrolu, widziałem z daleka innych chłopaków, coś tam do mnie krzyczeli, ale nie znam ich, to nic im nie odpowiadałem
Madzialenka - 29-08-2012, 13:01
Monisiaczek, hahhah genialna opowiesc
mibec - 29-08-2012, 13:50
Monisiaczek, swietnie majac taka historyjke chlopak w mig znajdzie dom, tj kwatere
belly - 29-08-2012, 15:07
Monisiaczek w końcu to prawdziwy komandos i nie będzie z jakimiś pospolitymi rekrutami dyskutował
Powodzenia Komandosie. Ćwicz żebyś był gotów do desantu na nową, stałą kwaterę
Monisiaczek - 29-08-2012, 15:56
Byłem już na pierwszej misji Kryptonim "Wet" Psia kostka, na własnych łapach musiałem zasuwać w rejon działań, czyli do Miasta. Niezła wyprawa. Wiem, wiem - to był test sprawnościowy Gdy dotarliśmy na miejsce, padło hasło "odrobaczenie". Ja tam żadnych robaków nie widziałem, ale to pewnie znów jakiś szyfr Podobno misja będzie kontynuowana. Jakieś "szczepienia" będą, ale co i komu będą wszczepiać tego nie mówili. Pewnie trzeba mieć wyższy poziom dostępu. Ehhh... same tajemnice
Ryniu - 29-08-2012, 16:12
Skipperowi zamówiono w sklepie internetowym jedzenie do koszar
Monisiaczek - 30-08-2012, 22:37
W imieniu Skippera bardzo dziękuję za zaprowiantowanie. Zameldujemy, gdy dotrze do koszar
Chciałabym również bardzo serdecznie podziękować Aldonie za transport Skippera
Ryniu - 31-08-2012, 00:06
| Monisiaczek napisał/a: | | Chciałabym również bardzo serdecznie podziękować Aldonie za transport Skippera |
Ja również bardzo dziękuję
Monisiaczek - 31-08-2012, 11:41
Cześć, to znowu ja - Skipper Tak się zastanawiam, czy komandosi nurkują? Bo robili mi jakieś próby zanurzeniowe. Kod zadania: kąpiel. Najpierw myślałem, że ta taka wielka miska zwana wanną, to atrapa łodzi podwodnej, no ale przecież głowa by mi wystawała, więc chyba jednak nie. Trochę się bałem tam wleźć, więc człowieki mi pomogły. Najpierw było polewanie wodą, potem nacierali mnie jakimś takim płynem. Strasznie się pienił. To pewnie jakiś tajny preparat przeciwko skażeniu radioaktywnemu Potem znowu polewali wodą, a na koniec wycierali - to było nawet fajne. Pochwalili mnie, więc chyba kolejny punkt mam zaliczony Wycieranie bardzo mi się spodobało, więc je kontynuowałem już we własnym zakresie i odkryłem, że sprzęt zwany dywanem też się świetnie do tego celu nadaje
Na patrolu spotkałem kilku chłopaków - chyba marynarzy, bo strasznie awanturni i chętni do bójki. Jeden nawet wystartował do mnie z pyskiem, ale pokazałem, że my, komandosi, jesteśmy twardzi i gotowi do obrony
Widziałem też prawdziwego ninję - nazywa się kot i wygląda podejrzanie.
Kończę na razie - lecę na patrol. Sprawdzę, czy tych kotów nie ma więcej. Muszę mieć na nie oko, bo one chyba coś knują
maja32.80 - 31-08-2012, 15:45
witam czy skipper jest do adopcji ?
maja32.80 - 31-08-2012, 16:07
witam czy skipper jest do adopcji ?prosze o skontaktowanie sie ze mna i udzielenie informacji , 696951742......
maja32.80 - 03-09-2012, 12:28
moge prosic umowe adopcyjna ..... to ja chyba nie mam szans go adoptowac ,poniewasz warunki mieszkaniowe . tu duza role odgrywaja........
Monisiaczek - 03-09-2012, 14:17
maja32.80, wysłałam PW.
maja32.80 - 03-09-2012, 16:41
nie mam ankiety do wypelnienia nie doszla
belly - 03-09-2012, 17:07
Maja wysłałam Ci link na pw
Monisiaczek - 04-09-2012, 12:30
Hej, to ja - Skipper Powiem Wam, że chyba jednak nie lubię innych chłopaków Wczoraj taki jeden mnie zaczepiał. Psia kostka, myślał, że on tu będzie rządził! Ha! Nie ze mną te numery, Bruner Człowieki mówią, że hormony mi buzują czy jakoś tak Nie wiem, gdzie te hormony się chowają, ale jak je znajdę, to sobie z nimi porozmawiam po mojemu Nie pytały mnie o zgodę na to jakieś buzowanie
A! Zapomniałem dodać - była też operacja "Fiprex" - zwalczaliśmy takich małych, psich wrogów. Nazywają się pchły i kleszcze. Na szczęście była to akcja prewencyjna
maja32.80 - 04-09-2012, 13:53
coz za piekne opowiesci
Monisiaczek - 04-09-2012, 19:47
Na kwaterze...
Po ciężkiej służbie - czas odpocząć
anna34 - 04-09-2012, 19:51
Kocham śpiące labki,one są słodkie jak małe dzieciaczki wtedy
Ryniu - 04-09-2012, 19:58
Ale ślicznyśpioszek
nigritta - 04-09-2012, 20:13
Słodziak
Madzialenka - 04-09-2012, 21:04
Czekam z niecierpliwoscia na opowiesci ciag dalszy
belly - 04-09-2012, 21:16
Na pierwszym foto nasz komandos nawet uzbrojony. Na pierwszym planie wielka "dwururka"
Zuziulka000 - 04-09-2012, 21:32
Skipper jest cudny! Piękny piecho Trzymam kciuki za wspaniały domek
Monisiaczek - 04-09-2012, 23:04
Ćwiczę wytrwale, bo prawdziwy komandos musi być silny...
...silniejszy niż ośmiornica
i szybki...
... szybszy niż Chuck Norris, błyskawica i fotopstryk razem wzięci
Monisiaczek - 08-09-2012, 18:23
Dowództwo przysłało nowy sprzęt - specjalnie dla mnie Nazywa się to linka treningowa i służy do patroli dalekiego zasięgu - tak mi się przynajmniej wydaje
To ja na pierwszym takim patrolu:
Ryniu - 08-09-2012, 18:58
teraz ma przynajmniej troszkę luzu i może poszaleć
maja32.80 - 09-09-2012, 10:42
witam ile sie czeka na adopcje i wizyte wolontariusza?
aganica - 09-09-2012, 17:29
| Monisiaczek napisał/a: | | To ja na pierwszym takim patrolu: | Jesteś..wyjątkowo..pięknym psem.Zakochałam się w tobie ... wiesz Skipper ??????
Monisiaczek - 10-09-2012, 22:47
Aaa, dziękuję, bardzo mi miło My, komandosi, też lubimy komplementy
Muszę przyznać, że te patrole dalekiego zasięgu są ciut męczące, ale chociaż można porządnie rozprostować kości
Tak też można patrolować
Ryniu - 10-09-2012, 23:02
więc najważniejsze są dalekie patrole. Gratulacje
kimsi_3 - 13-09-2012, 11:41
Powodzenia chłopaku:
http://www.pajeczyna.pl/S...r_komandos.html
http://tablica.pl/oferta/...os-ID1y38d.html
http://www.kokosy.pl/zwierzaki/psy/62319.html
http://www.pineska.pl/?co...2406&do=confirm
http://warszawa.lento.pl/...s-_,556814.html
http://top-ogloszenia.net/1-18-119-415258
http://www.wywerna.pl/24/...-komandos-.html
http://zwierzeta.azbazar.pl/ogloszenia/43667/
http://www.n2m.pl/oglosze...id=77&Itemid=11
http://zwierzeta.hiperogl...-zdjeciem258534
Monisiaczek - 13-09-2012, 12:06
kimsi_3, dziękuję
kimsi_3 - 13-09-2012, 17:00
C.D. z ogłoszeniami:
http://zwierzeta.i-bazar....rador-komandos/
http://www.aloge.pl/mazow...r_komandos_:,7/
http://adpedia.pl/mazowie...andos_:,228902/
http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=146232
http://www.rozglos.net/ogloszenie-368905.html
http://www.adopcjapsa.pl/...AuaHRtbA==.html
http://www.hodowcy.com.pl...zawa-18242.html
http://warszawa.gumtree.p...&wmid=413405351
http://www.petworld.pl/og...e/dodania/51527
Madzialenka - 14-09-2012, 16:38
kimsi_3,
Monisiaczek - 19-09-2012, 10:27
Korzystając z okazji, że komandos zajęty jest mordowaniem wroga (w tej roli kolejna zabawka Samby) napiszę kilka słów
Skipper robi postępy. Wczoraj i dziś udało mu się zignorować psy na spacerze. Choć odległość była znaczna, to wcześniej zawsze kończyło się to wściekłym szczekaniem i wyrywaniem do potencjalnego wroga. Chętniej zjada też karmę. Co prawda nadal z dosmaczaniem, ale już nie trzeba przy nim stać i namawiać do konsumpcji Niestety, nadal wylewnie i z nadmiernym entuzjazmem wita się z ludźmi, a jego zabawy są dość brutalne. Moje ręce wyglądają jakbym była ofiarą domowej przemocy Dlatego podtrzymuję swoją wcześniejszą opinię, że absolutnie niewskazany jest dom z małymi dziećmi.
Spróbuję umówić się w tym tygodniu na kastrację Skippera. Może to ostudzi jego miłosne zapały wobec mojej Samby, bo przyznaję, że jest w tym niezmordowany i jest to dość męczące i uciążliwe, zwłaszcza dla mojej milusińskiej
Ryniu - 19-09-2012, 11:31
| Monisiaczek napisał/a: | | Moje ręce wyglądają jakbym była ofiarą domowej przemocy |
No a Skipper nie może być sprawcą? Jesteś ofiarą domowej przemocy
Monisiaczek - 19-09-2012, 20:48
| Ryniu napisał/a: | | No a Skipper nie może być sprawcą? |
To ja - Skipper Wypraszam sobie - nie jestem żadnym sprawcą tylko komandosem
Udało mi się zabić dziś wielu niebezpiecznych przeciwników. Więc tak: najpierw była ta wredna łapka na muchy. Z nią poszło szybko Potem wytropiłem i zlikwidowałem łyżkę do butów. Swoją drogą wcale to łyżki nie przypominało i już to samo w sobie było bardzo podejrzane.To była twarda sztuka, nie chciała się poddać, ale dałem radę Aaaa, jeszcze ta kołdra człowieków. Mogła ich w nocy podstępnie udusić Musiałem interweniować A wcześniej zabiłem kilka akcesoriów Samby: ryczącą krowę, piszczącą kość i piłkę. No przecież jestem komandosem - muszę trenować Ostatnio namierzyłem coś co nazywa się pilotem. Podjąłem próby ataku, ale niestety nieudane. Będę jeszcze próbował, bo to chyba jakieś urządzenie szpiegowskie. Muszę zlikwidować tego pilota
nigritta - 19-09-2012, 20:56
Monisiaczek, prosimy o częstsze relacje z terenów wroga
mms - 20-09-2012, 08:45
| nigritta napisał/a: | Monisiaczek, prosimy o częstsze relacje z terenów wroga |
o tak tak!!!
są superaśne
Monisiaczek - 20-09-2012, 11:55
Hej, to ja z kolejnym raporcikiem
Pilota na razie nie udało mi się dopaść, ale za to wczoraj wieczorem miałem ćwiczenia z balastem W tej roli wystąpił człowiek, który był uczepiony na drugim końcu tzw. smyczy.
Opowiem Wam jak to było. Patrolowałem sobie spokojnie okolicę i nagle zza krzaka wylazł ten podejrzany typek. Miał na sobie kamuflaż i wyglądał jak ta rycząca krowa Samby, więc z pewnością był to wrogi zwiad. Zaskoczył mnie, ale zareagowałem błyskawicznie. Niestety, człowiek miał słaby refleks i był trochę ciężki, a od tej smyczy nie chciał się odczepić, więc nie dałem rady dopaść tego wrogiego psa I w ogóle nie rozumiem, czemu potem się na mnie ten człowiek wydzierał, że przeorałem nim trawnik Jakbym był jakimś rolnikiem, to rozumiem, ale komandos i oranie trawników?
Trochę się zdenerwowałem niepowodzeniem tej akcji, więc dziś rano zrobiłem dogłębną rewizję pryczy człowieków Musiałem użyć zębów, żeby sprawdzić, czy w środku nie ma zagrożenia, ale czego się nie robi dla zapewnienia bezpieczeństwa Na szczęście były tam tylko takie miękkie jakby kłębki, zupełnie niegroźne. Człowieki mogą spać spokojnie
kolorowooka - 20-09-2012, 18:31
Skiper
nigritta - 20-09-2012, 18:45
| Monisiaczek napisał/a: | | I w ogóle nie rozumiem, czemu potem się na mnie ten człowiek wydzierał, że przeorałem nim trawnik |
Ryniu - 20-09-2012, 21:35
Proszę o fotkę pryczy
belly - 20-09-2012, 22:59
| Monisiaczek napisał/a: | I w ogóle nie rozumiem, czemu potem się na mnie ten człowiek wydzierał, że przeorałem nim trawnik Jakbym był jakimś rolnikiem, to rozumiem, ale komandos i oranie trawników? |
A niby jak inaczej miał rozpocząć budowę schronu na wypadek ataku wroga ? Piesio dba o człowieków a oni niewdzięczni tylko się na bohatera wydzierają Skandal
Monisiaczek - 22-09-2012, 20:19
| Ryniu napisał/a: | | Proszę o fotkę pryczy |
Niestety, nie da rady - ściśle tajne
Ale mogę ujawnić fotkę Skippera w błogim śnie - niezwykle rzadkie zjawisko
Prycza udostępniona przez Sambę, a właściwie samowolnie zajęta przez Skippera
Ryniu - 22-09-2012, 20:35
Jeszcze kuleczki są
Madzialenka - 22-09-2012, 22:51
Monisiaczek, doprowadzilas mnie do lez!!!
Monisiaczek - 25-09-2012, 13:05
Krótki raport z ataku na kuchnię.
Zwiadowcy: Skipper i Samba. Skipper - działania bezpośrednie, Samba - zabezpieczenie terenu.
Teren operacji: kuchnia, człowieków brak. Teren sprawdzony, zabezpieczony.
Cel ataku: surowe kości (mniam! ) na wysokość skoku. Cel namierzony, dostępny.
Czas działania: błyskawiczny
Cel osiągnięty
Aaale była wyżerka
kimsi_3 - 25-09-2012, 13:10
Bezbłedna relacja
Madzialenka - 25-09-2012, 13:29
hahahh
Monisiaczek - 25-09-2012, 21:48
Hmmmm.... Ponieważ od kilku dni męczą mnie takie luźniejsze kupony, zgłosiłem się do lazaretu na badania. Trochę się zdenerwowałem, bo ta tzw. wetka gmerała mi jakimś patykiem w zadku, ale była bardzo miła. Patrzyła mi głęboko w oczy, miziała mnie i mówiła, że jestem bardzo przystojny, więc jej wybaczyłem Pomagałem jej nawet szukać w szafkach antybiotyku. To taki specjalny środek dla komandosów do zwalczania różnych niewidzialnych wrogów Dostałem pochwałę, że jestem bardzo dzielnym pacjentem Mam się zgłosić do lazaretu jutro na kontrolę i pojutrze też. Najgorzej, że mam mieć ścisłą dietę To już niezbyt mi się podoba A tak pięknie udał się dzisiejszy atak na kuchnię...
Na pocieszenie pokażę Wam odtajnione fotki z zapasów z Sambą. Trzeba dbać o kondycję
Ryniu - 25-09-2012, 22:28
Na fotkach nie widać żadnej choroby
aganica - 26-09-2012, 07:39
Wspaniały duecik .. aż szkoda ich rozdzielać ..
belly - 27-09-2012, 11:55
Ja tam widzę tylko chorobę o nazwie: szalejrioza laborozum Przykro mi, ale u nas też panuje i jest nieuleczelna
Zdrówka dla forumowego Komandosa
Madzialenka - 27-09-2012, 12:29
| belly napisał/a: | | szalejrioza laborozum |
aganica - 27-09-2012, 15:59
| belly napisał/a: | | szalejrioza laborozum | Boszszszzz a ja nie wiedziałam, jak ta zaraza sie nazywa i lekarstwa znaleźć nie mogłam, skoro nieuleczalna to nie będę kasy wydawała na leki .
Jak się sprawuje forumowy komandos ???
aneczka77 - 27-09-2012, 16:38
Ja się obawiam, że ta choroba to też przechodzi na inne rasy ten wirus chyba mutuje Relacja z objawów już niedługo na wątku Bostiego
AnTrOpKa - 27-09-2012, 22:16
Już dawno nie widziałam labcia z tak pięknym i dostojnym pyszczkiem! Aż Hexa wzdycha Pozdrawiamy
Monisiaczek - 28-09-2012, 10:11
Hej! Wczoraj byłem znowu w lazarecie po ten antybiotyk. Widać lazaret cieszy się dużym powodzeniem, bo była spora kolejka chętnych. Nawet był jeden rudy ninja. Nie mogłem go przesłuchać, bo już i tak był zapuszkowany, siedział w takim transporterze dla więźniów. Od razu czułem, że te koty są mocno podejrzane Chyba jeszcze chcieli z niego jakieś zeznania wycisnąć, bo widziałem, że podają mu coś - pewnie serum prawdy Przyszła też jedna fajna suczka, mniejsza od Samby. Chciałem z nią pogadać, ale jakaś wstydliwa była. Niby chciała, a uciekała Jak już wreszcie wszedłem po ten antybiotyk do gabinetu weta, to patrzę i oczom nie wierzę - siedzi tam sobie jakby nigdy nic następny ninja! Ten to musiał być jakiś ważny, bo jego nie przesłuchiwali. Siedział sobie i przyglądał się. Może to jakiś kontrwywiad ninjów albo ich jakiś wydział wewnętrzny? Chciałem się z nim przywitać, zagadać, a ten od razu mnie po pysku, no! Mnie, komandosa, po pysku! Opanowałem emocje, bo ninję lepiej wziąć z zaskoczenia Jeszcze sobie kiedyś z nim pogadam... albo jakimś jego koleżką
Ryniu - 28-09-2012, 10:49
Ale się uśmiałem Świetnie opisane
mibec - 28-09-2012, 11:51
Monisiaczek, rewelka
Ewelina - 28-09-2012, 12:16
jaki on ma ten pychol piękny
kasiek - 28-09-2012, 14:08
pieknota
agusia1974 - 28-09-2012, 20:43
świetna relacja nawet mój TŻ czyta o komandosie
Monisiaczek - 01-10-2012, 11:32
Melduję, że akcja "Pilot" została zakończona sukcesem Zlikwidowałem to zagrożenie. Człowieki go pilnowały, ale sprytnie uśpiłem ich czujność i wykradłem tego niebezpiecznego pilota Sprawdziłem go dokładnie. Pełno było tam różnych dziwnych kształtów i kolorów, ale zupełnie niejadalnych. Wiadomo - to tylko przykrywka do zdalnego prowadzenia wrogich działań Tylko jeszcze nie udało mi się wykryć czy to robota ninjów czy innych podejrzanych elementów Ale dowiem się z całą pewnością, bo okazało się, że w koszarach są jeszcze 2 sztuki pilotów. Pomalutku, wykończę ich sztuka po sztuce
Ryniu - 01-10-2012, 11:42
Skipper dobrze, bo "oni" zamiast zajmować się Tobą to ciągle się tymi pilotami bawią
Lucky_ona - 03-10-2012, 10:46
Opowiesci Skiperra to moja ulubiona czesc dnia:) jego opiekunka ma talent pisarski i chetnie bym poczytala wiecej taklich opowiesci...szkoda ze nie prowadzisz bloga psiego. a moze go zalozysz dla swojej suni i skiperka:) bede wierną fanka twojego talentu
Monisiaczek - 05-10-2012, 12:07
Hej To ja, Skipper, z nowym raportem Zastanawiacie się pewnie, dlaczego nie ma nowych fotek? Zasadniczo, wszystko jest ściśle tajne, ale niektóre fakty mogę ujawniać od czasu do czasu Drugi powód jest taki, że udało mi się zlikwidować taką podstępną, czarną żmiję Człowieki mówią, że to się nazywa kabel do aparatu, ale oni wcale nie zdają sobie sprawy z czającego się wszędzie zagrożenia. Ten cały kabel leżał zamknięty w pudełku na półce. Człowieki zaglądali do tego pudełka i wyciągali czasem tą żmiję, czyli kabel, a potem znów chowali. Bardzo to było zastanawiające i podejrzane Wykradłem ten kabel i spróbowałem go przesłuchać, jednak milczał mimo stosowanych przeze mnie tortur Podjąłem więc stosowne kroki i tym sposobem kolejne niebezpieczeństwo zostało zażegnane
Basia i Barni - 05-10-2012, 12:12
| Monisiaczek napisał/a: | | Podjąłem więc stosowne kroki i tym sposobem kolejne niebezpieczeństwo zostało zażegnane |
Dzielny chłopak - zuch nie pies
nikolajewna - 05-10-2012, 12:13
| Monisiaczek napisał/a: | | Podjąłem więc stosowne kroki i tym sposobem kolejne niebezpieczeństwo zostało zażegnane |
BOHATER!!!!!!!
Lucky_ona - 05-10-2012, 19:01
Skiperku
nigritta - 05-10-2012, 22:13
Skipper jesteś lekiem na całe zło
Ryniu - 06-10-2012, 09:31
Skipperkowi wyraźnie się podoba w tym garnizonie
anna34 - 06-10-2012, 12:21
| Ryniu napisał/a: | | Skipperkowi wyraźnie się podoba w tym garnizonie |
a komu by się nie podobało
Monisiaczek - 09-10-2012, 09:34
W piątek przeżyliśmy chwile grozy Na spacerze Skipper... zdezerterował. Puścił się w pogoń za ninją, zostawiając mojego tatę na pobliskiej latarni. I... przepadł Chodziliśmy, szukaliśmy wszędzie. Ani śladu. Zawiadomiłam schronisko i straż miejską. Zrobiło się ciemno, zaczął padać deszcz. Samba odmówiła dalszego udziału w poszukiwaniach - rozbolały ją łapki Kontynuowaliśmy już bez niej. W końcu, zmęczeni, wróciliśmy do domu. Martwiłam się strasznie, bo Skipper był w pełnym rynsztunku. Mógł zaczepić się gdzieś smyczą. Po jakiejś godzinie usłyszeliśmy donośne szczekanie - to był Skipper! Sam wrócił do koszar Dowody wskazywały, że był przez kogoś przetrzymywany, jednak najwyraźniej wyrwał się z niewoli. W końcu to komandos Po powrocie do koszar opowiadał nam głośno o swojej przygodzie. Niestety, wszystko było tak kodowane, że nie udało mi się odszyfrować sensu przekazu. Pewnie trzeba mieć wyższy poziom dostępu
A na dziś zaplanowana jest akcja "Zrzut żołędzi". Trzymajcie kciuki!
Lucky_ona - 09-10-2012, 10:20
oLABOga skipper ty urwisie
Chelsea - 09-10-2012, 10:47
| Monisiaczek napisał/a: | | Trzymajcie kciuki! |
trzymamy
kasiek - 09-10-2012, 11:17
Skipper och ty ,dobrze ze wszystko sie dobrze skonczylo ,a za akcje zrzut zoledzi trzymamy kciuki
Monisiaczek - 09-10-2012, 21:12
Akcja "zrzut żołędzi" zakończona. Skipper był bardzo dzielny i jak to określił wet "bardzo żywotny" Po zabiegu samodzielnie wyszedł, w poczekalni wymienił kilka cierpkich słów z czekolabem, o własnych siłach wlazł do auta, wczłapał do domu i skierował się chwiejnym krokiem na legowisko... Samby
Komandos nie spoczywa na laurach Chyba... przygotowuje się do podboju kosmosu
anna34 - 09-10-2012, 21:17
| Monisiaczek napisał/a: | | Akcja "zrzut żołędzi" zakończona. |
Ciekawa nazwa
Ryniu - 09-10-2012, 21:23
Biedaczek, odjajczony co z niego teraz będzie za komandos
nigritta - 09-10-2012, 21:28
| Ryniu napisał/a: | | co z niego teraz będzie za komandos | bez jajków też da radę
nikolajewna - 09-10-2012, 21:32
Takiemu twardzielowi jak Skipper, brak jajek nie stanie na przeszkodzie w opanowywaniu świata.
kasiek - 10-10-2012, 14:42
Skipper
kimsi_3 - 10-10-2012, 16:40
Wiecie co : Ninja tez granaty musi mieć A Wy mu jajczeta ucieliście. teraz sztuczne nosic chłopak musi
Monisiaczek - 13-10-2012, 22:14
Halo! Tu Skipper z kolejnym raportem Jeśli chodzi o tą akcję "Zrzut żołędzi" to muszę zaprotestować, iż nie zostałem o niczym uprzedzony Opowiem Wam, jak to było naprawdę. Cały dzień mnie głodzili Wieczorem pojechaliśmy do tego lazaretu, a tam impreza pod hasłem "do żyłki" na całego To chyba byli ranni prosto z frontu. Podobno zaatakowani przez kleszcze - to tacy mali, bardzo niebezpieczni wrogowie. Wszyscy leżeli pod kroplówkami, aż ciężko było przedostać się do gabinetu weta. W sumie, lepiej było mi zostać w koszarach, bo kujnęli mnie czymś i jakoś tak łapy same zaczęły mi się rozjeżdżać, a pomocnik tego głównego weta kazał mi wyjść się przewietrzyć No to wyszedłem, ale jakoś tak się wszystko zaczęło kręcić, więc wróciłem do tej poczekalni zamienionej na salę dożyłkową, słabo troszkę mi się zrobiło, więc puściłem lekki hafcik A potem to już tylko pamiętam, że ranni i człowieki jakoś tak się rozmazali, ktoś mnie podniósł i zaniósł do gabinetu weta i pamiętam jeszcze, że jakoś tak spać się zachciało... Ocknąłem się później, trochę mnie bolało (wiecie, gdzie ), ale nie było czasu na marudzenie. Musiałem zbadać, co się za tym wszystkim kryje. Przeszukałem cały ten gabinet weta, odkryłem jednego ninję w areszcie, drugiego nieprzytomnego i jakiegoś rannego szczeniaka. Potem przyszły po mnie człowieki. Wychodzimy, a na dożyłkowej sali, pośród innych rannych, rozwalony na samym środku leży sobie czekolab. Już nieźle odleciał na tych kroplówkach, więc powiedziałem mu do słuchu, jak powinien zachowywać się prawdziwy wojak, ale on już i tak chyba niewiele rozumiał Wróciliśmy do koszar. Czułem się troszkę nieswojo i dziwnie, ale przecież komandos musi być twardy, więc się nie skarżyłem. Chciałem tylko sprawdzić, czy wszystko mam na swoim miejscu i o zgrozo! Ktoś mi ukradł moje żołędzie!!! Byłem w takim szoku, że nawet nie zaprotestowałem, gdy człowieki założyli mi na głowę jakiś kosmiczny hełmofon czy coś w tym stylu. Trawiłem swoje straszliwe odkrycie w milczeniu. Później chciałem jeszcze potwierdzić moje obawy. W tym celu musiałem zneutralizować tego satelitę, w którego wyposażyli mnie człowieki. Udało się i stwierdziłem, że moje najczarniejsze podejrzenia stały się rzeczywistością Ktoś bezczelnie zniknął moje żołędzie Ehhh... jestem przecież komandosem. Jakoś zniosę nawet taką stratę Chciałem sobie chociaż pielęgnować i samodzielnie opatrywać ranę, ale człowieki wytrzasnęłi skądś drugi abażur i tym razem tak zabezpieczyli, że na razie udało mi się go tylko delikatnie przyozdobić tłoczonymi wzorkami Po przemyśleniu całej tej przykrej przygody doszedłem do wniosku, że może bez żołędzi będę lepszym komandosem. Wszak teraz żaden wróg nie będzie mógł mnie straszyć, że powiesi mnie za nie albo je obetnie, bo już ich nie mam A ponieważ razem z Sambą udało nam się przejąć kontrolę nad jedną pryczą człowieków, to w sumie nie jest źle
Ryniu - 14-10-2012, 09:05
Jak będzie przepustka to jak on teraz będzie chodzić na panienki ?
anna34 - 14-10-2012, 09:12
| Ryniu napisał/a: | | ak będzie przepustka to jak on teraz będzie chodzić na panienki ? |
Siurka ma przecież,jajka mu nie potrzebne,przynajmniej żadna go nie wrobi w dzieci
kimsi_3 - 14-10-2012, 22:17
Alimentów nie będzie musiał płacić
kolorowooka - 15-10-2012, 16:53
Jak sie czujesz Skipperku, przyzwyczailes sie juz do abazuru?
nikolajewna - 15-10-2012, 17:11
| kolorowooka napisał/a: | | Jak sie czujesz Skipperku, przyzwyczailes sie juz do abazuru? |
pewnie dzięki antenie przechwytuje tajne informacje
bina071 - 15-10-2012, 17:54
Skippuś przystojniaku, nie martw się o żołędzie i tak jesteś cudny
Monisiaczek - 18-10-2012, 12:02
Hmmm... Jeśli chodzi o ten abażur vel antenę, to wcale ona mi się nie podoba W ogóle nie odbiera żadnych tajnych danych i obawiam się, czy to nie jakiś nadajnik, który zdradza moją pozycję wrogowi
Jutro mają mi zdejmować szwy (chociaż ja przecież niczego nie szyłem )
Trochę już mi się nudzi, bo nie ma żadnych nowych akcji Zrewidowałem buty człowieków (te do patrolowania) i teraz mówią, że nie mają w czym chodzić na patrole Uważam, że patrolowanie bez butów jest znacznie bardziej skuteczne i zasadne. Przecież w tych butach to człowieki chyba nie czują gruntu pod łapami. Moim zdaniem to bardzo nierozsądne
Na patrolach spotykam czasem chłopaków i dziewczyny, ale jakoś mniejszą mam ochotę do walki z nimi niż kiedyś. Może to jesienne przesilenie?
Ćwiczymy z Sambą...
A potem odpoczywamy...
Próbowałem zabić tą maszynę, która robi moje podobizny, czyli aparat, ale na razie człowieki jej za dobrze pilnują. Muszę podjąć kolejne próby, bo coś za dużo tych fotek jak na jednego komandosa. Żeby to do prasy się nie przedostało, bo będę spalony
Dominika_Filip - 18-10-2012, 12:10
Fido mowi, ze przez swoj lampion odbiera ze Skipperem na tych samych falach
ryba1 - 18-10-2012, 17:53
Jak oni pięknie razem wyglądają
aganica - 18-10-2012, 20:44
| ryba1 napisał/a: | | Jak oni pięknie razem wyglądają | Są idealną parą..
A gdy się czasem w życiu uda
kobiecie z przeszłością, mężczyźnie po przejściach,
kąt wynajmują gdzieś u ludzi
i łapią, i łapią trochę szczęścia.
anna34 - 18-10-2012, 20:51
| aganica napisał/a: | A gdy się czasem w życiu uda
kobiecie z przeszłością, mężczyźnie po przejściach,
kąt wynajmują gdzieś u ludzi
i łapią, i łapią trochę szczęścia. |
Aga,chyba wiem co sugerujesz
ANNA_MAJA - 18-10-2012, 21:41
Skipperku, jesteś pięknym komandosem również bez żołędzi...
Fifi przesyła Ci buziaka !
aganica - 18-10-2012, 22:32
| anna34 napisał/a: | | ,chyba wiem co sugerujesz | Ojjj tam.. to, tylko pobożne życzenie
Bo... pacze i pacze ..iii..na te fotki ..iii.. tak sobie myślę iii...myślę, może cosik wymodlę u najwyższego. Może zaćmi ludziom umysły i iii..no wiesz..nie powiem głośno, może serce wygra z rozumem echhhhh.
Lucky_ona - 19-10-2012, 10:26
| aganica napisał/a: | | anna34 napisał/a: | | ,chyba wiem co sugerujesz | Ojjj tam.. to, tylko pobożne życzenie
Bo... pacze i pacze ..iii..na te fotki ..iii.. tak sobie myślę iii...myślę, może cosik wymodlę u najwyższego. Może zaćmi ludziom umysły i iii..no wiesz..nie powiem głośno, może serce wygra z rozumem echhhhh. |
kombinatorki ale tego same życzę
olus - 19-10-2012, 22:52
Skipperku jestes przecudowny!!!!
83KAFI83 - 20-10-2012, 09:31
Bardzo cudny pies ale z komandosa zrobi się dostojny generał jak słyszę lub czytam Labrador na łańcuchu lub golden agresywny to serce mi pęka oraz Malamut źle traktowany to mam ochotę spotkać się oko w oko z właścicielem i pogadać po swojemu
Monisiaczek - 22-10-2012, 14:07
Hej, to ja z kolejnym raportem Na nocnym patrolu poznałem dwie koleżanki Samby: Zoję i Nanę. Nie są komandosami, ale fajnie nam się razem ćwiczyło biegi na smyczach i zapasy w... trawie... No dobra... w błocie, ale to jeszcze fajniejsze było Aaa, poznałem też Xenę. Wcześniej już ją widziałem, jak biegała na patrolach z człowiekami, ale wtedy jakoś jej nie lubiłem, a przy bliższym poznaniu też stwierdziłem, że jest fajna, chociaż husky Spotkałem też Aslana - podobny do mnie, tylko grubszy. To chyba czołgista, bo czołganie najlepiej mu wychodzi Troszkę ze sobą pogadaliśmy, ale ze spokojem, bez awantur A potem każdy ruszył do swoich obowiązków, czyli patrolowania swojego rejonu. W koszarach prowadzę akcję prewencyjną "Nie ma ognia bez zapałek". Udało mi się zneutralizować dużo takich małych pudełek, w których ukryte są te niebezpieczne materiały zapalne, ale człowieki skądś przynoszą nowe Muszę chyba zlokalizować i zniszczyć źródło dostaw
Ryniu - 22-10-2012, 18:59
| Monisiaczek napisał/a: | | To chyba czołgista, bo czołganie najlepiej mu wychodzi |
hihihihi
Lucky_ona - 23-10-2012, 09:57
kolorowooka - 23-10-2012, 13:41
| Monisiaczek napisał/a: | Muszę chyba zlokalizować i zniszczyć źródło dostaw |
Prewencja nawazniejsza
Monisiaczek - 23-10-2012, 20:42
Trening czyni mistrza Nawet z satelitą na głowie można przeciągać się liną:
Stwierdziłem, że oprócz praktyki potrzebna jest mi również baza teoretyczna, więc wyruszyłem na poszukiwania źródeł wiedzy. Człowieki mają dużo takich posklejanych ze sobą papierów. Nazywają to książkami. Postanowiłem sprawdzić, czy w tych książkach są jakieś informacje przydatne dla komandosa. Udało mi się wybrać dwie bardzo ciekawe pozycje. Nemezis Agathy Christie dosłownie pochłonąłem - tak była ciekawa Niestety, nie zawierała żadnych wskazówek przydatnych dla komandosa. Sięgnąłem więc po drugą książkę. To był już grubszy kaliber. Nosił tytuł "Ja, Klaudiusz". Brzmiało mi to jak zeznania albo pamiętnik. Może komandosa? Przeczytałem całą książkę, od okładki do okładki. Fajna była, ale o komandosach tam było mało
nikolajewna - 23-10-2012, 21:34
Skipper jaki Ty teraz oczytany jesteś! Wstyd się przyznać, ale ja ani jednej z wymienionych pozycji nie czytałam.
olus - 23-10-2012, 22:33
Skippus ales poczytal!!! Leon przesyla Ci szacuna bo sam nie wpadl na to zeby ksiazki poczytac
ale gazety to juz wszystkie sprawdzil
aganica - 23-10-2012, 22:43
Skipper - cholerniku ..jak się nie uspokoisz to... jak nic, wyślą cię do schronu, za te akcje podjazdowe
Ryniu - 24-10-2012, 15:43
Skipper jak się nie uspokoisz to będziesz w domu w kagańcu chodzić
kimsi_3 - 24-10-2012, 16:32
Ja tam myślę,że Monia powinna mieć wszystko stalowe
nikolajewna - 24-10-2012, 16:37
| kimsi_3 napisał/a: | | Ja tam myślę,że Monia powinna mieć wszystko stalowe |
nerwy przede wszytskim
ryba1 - 24-10-2012, 17:54
A może to Samba tak psoci a zwala na Skippera
Monisiaczek - 25-10-2012, 12:01
| ryba1 napisał/a: | A może to Samba tak psoci a zwala na Skippera |
No tak, wszystko zwalić na moją Sambulinkę Ona nie ma takiego zasięgu, jak komandos Skipper
A w dowództwie koszar trwa burza mózgów...
belly - 25-10-2012, 13:59
| Monisiaczek napisał/a: |
A w dowództwie koszar trwa burza mózgów... |
Skąd ja to znam...
mibec - 25-10-2012, 15:54
| Monisiaczek napisał/a: | | w dowództwie koszar trwa burza mózgów... | oj... to nie przeszkadzamy
aganica - 25-10-2012, 16:43
| Monisiaczek napisał/a: | | A w dowództwie koszar trwa burza mózgów... | Myśleć, myśleć... trzymamy kciukasy i przesyłamy fluidy...Albo nie myśleć tylko... iść za głosem serca .Niech serce wygra z rozumem
aganica - 25-10-2012, 16:44
A aaaaaa... i chciałam zapytać : OD KIEDY PSY NA TYMCZASIE, WYSYŁAJĄ KASĘ NA LABKI W POTRZEBIE HMMM ???????
nikolajewna - 25-10-2012, 16:46
aż trudno ugryźć się w język i nie powiedzieć, żeby w DS nie było książek
kimsi_3 - 25-10-2012, 16:53
Niech dowództwo nie mysli już tak intensywnie bo głowy rozbolą
ollinko - 25-10-2012, 16:53
o ja glupia, teraz dopiero dopadlam ta cudowna opowiesc i przeczytalam od deski do deski
prosilabym w miare mozliwosci o kontynuowanie zwierzen komandosa, najlepiej przed nastepne lata....
nigritta - 25-10-2012, 20:27
Normalnie Skipperku twoje dążenie do pogłębienia wiedzy jest niesamowite
Ryniu - 25-10-2012, 22:45
No dobra, bo widzę, że coś się tu przedłuża z ogłoszeniem rozkazu sztabu generalnego.
Rozkazem nr 004586 dowódca koszar ustanowił Skippera jako pełnoprawnego żołnierza (wyszkolonego na komandosa) w swojej jednostce i postanowił że będzie mu wypłacał żołd w wysokości wielkiej miski karmy dziennie jednocześnie zezwalając na patrolowanie okolic tak długo jak tylko Skipper zechce.
Skipper ma dożywotnią ochronę zdrowia, darmowe leki i opiekę lekarską, koszty ponosi sztab jednostki.
Tym samym Skipper został zakwaterowany na stałe.
nikolajewna - 25-10-2012, 22:47
aaaaa
Fajnie!
mibec - 25-10-2012, 22:50
No nie wierze - super
Ryniu - 25-10-2012, 22:53
Rozkaz sztabu jednostki nr 004586:
podchorąży Skipper mianowany na dowódcę niszczyciela ORP. "Monisiaczek". Dalsza nauka będzie sukcesywnie wdrażana.
Monisiaczek - 25-10-2012, 22:59
Tak jest! Dowództwo koszar, po konsultacjach z Sambą, wyraziło aprobatę mojej kandydatury na żołnierza (komandosa) zawodowego
W związku z tym dostałem stały przydział i zostaję w garnizonie
Prawie udało mi się unicestwić ten aparat, co robi moje fotki bez zezwolenia, niestety, człowieki przejrzały mój plan
Ale dostałem tylko małą reprymendę, bo człowieki chyba lubią komandosów Zwłaszcza takich przystojnych
Trochę mnie zmęczyły te dzisiejsze emocje, więc kończę raportowanie na dziś.
Kolejny raport będzie już od prawdziwego, zawodowego komandosa
Dobranoc
Ryniu - 25-10-2012, 23:00
Jakie buziaczki
mibec - 25-10-2012, 23:01
Skipperku gratuluje awansu
Madzialenka - 26-10-2012, 00:40
Monisiaczek, WOW!!! Skiper,teraz to Ty im dopiero pokazesz
kimsi_3 - 26-10-2012, 08:52
Wchodzę na : labradory w potrzebie i szukam i szukam i ... zonk. Ide na ogólny i patrze a tu w: znalazły dom Skipper
No niech mnie - taka wiadomość z rana
Załodze gratuluje nowego komandosa Niech chłopak i bombardierem zostanie Wam
Hmmm.... to w takim razie strach na tą Warszawę teraz jechać Muszę z Kidą i Luną okopy jakieś zrobić
belly - 26-10-2012, 10:49
Super Dowództwo jest wspaniałe
Monisiaczek przesłać Ci namiar na tanią księgarnię internetową dla Skippera?
Dobrze, że nie ma gustu Hexy bo byś musiała w lingwistycznej robić zakupy (na szczęście tym razem padło na podręcznik z poprzedniego roku)
Buziaki dla zawodowego komandosa
Monisiaczek - 26-10-2012, 14:09
| belly napisał/a: | | Dobrze, że nie ma gustu Hexy bo byś musiała w lingwistycznej robić zakupy |
No niestety, Agatha Christie była w oryginale Prawdziwy komandos musi znać języki obce
Milena - 26-10-2012, 14:10
Monisiaczek, gratuluję nowego członka rodziny
Po cichu trzymałam kciuki za Skippera, mam nadzieję, że jeszcze będzie można poczytać jego przygody
kolorowooka - 26-10-2012, 14:30
Skipper gratuluje awansu!!!!!
Mam nadzieje, ze nie zawiedziesz dowodztwa i bedziesz doskonalym komandosem
mibec - 26-10-2012, 14:48
Monisiaczek, to masz nieaktualne dane w profilu
pasiconik - 26-10-2012, 15:11
O jaaa, SUPER!!! Monisiaczek, gratuluję podjęcia trudnej decyzji, ale cóż Was może jeszcze w nim zaskoczyć?
ryba1 - 26-10-2012, 16:03
Gratulacje,piękny nowy członek rodziny.
Pozdrawiamy.
olus - 26-10-2012, 17:45
Wow!!! Ale wiadomosc!!! GRATULUJE Skipperku!!!!
Monisiaczek-swietna decyzja:)Zazdroszcze takich dwoch slodziakow
aganica - 26-10-2012, 17:46
Nooo i ładnie .... kolejny dom tymczasowy zablokowany Ciekawe gdzie będziemy umieszczać psy
Brawo Moniczko za podjecie, słusznej decyzji
Skipii.. teraz możesz szaleć do woli ..słowo się rzekło - kobyłka u płotu
belly - 26-10-2012, 21:20
| Monisiaczek napisał/a: |
No niestety, Agatha Christie była w oryginale Prawdziwy komandos musi znać języki obce |
Komandos-poliglota to jest plus...amerykanie piszą poradniki na każdy temat, więc może trafisz na "Savoir-vivre dla komandosów. Czyli 10 rad jak nie demolować mieszkania"
donia457 - 28-10-2012, 00:12
gratulujemy to fantastyczna wiadomosc
Chelsea - 28-10-2012, 08:16
wspaniała wiadomość
Monisiaczek - 28-10-2012, 18:32
Raport taktyczny nr 001.
Prowadzący: Skipper (komandos stopnia podstawowego)
Dzisiejszy dzień to pasmo sukcesów Najpierw udało mi się zlikwidować pilota nr 2
Potem namierzyłem trującą roślinność o nazwie paprotka. Strasznie ekspansywne zielsko i bardzo rozrośnięte. Ponieważ ta paprotka stanowiła potencjalne zagrożenie (i w ogóle przeszkadzała podczas ćwiczeń w koszarach) pozbyłem się jej bez zbędnych ceregieli. Tylko jakoś człowieki nie docenili mojego zaangażowania
Później było już tylko lepiej. Jakiś nieznany mi jeszcze wróg dokonał ataku z powietrza i zrzucił na ziemię takie białe coś. Myślałem, że to jakaś wata albo pierze, ale nie. Okazało się, że jest to mokre i zimne i nazywa się śniegiem. Po bliższych oględzinach doszedłem do wniosku, że ten śnieg jest całkiem fajny
Poszliśmy z Sambą na poligon i ćwiczyliśmy w tym śniegu:
atak bezpośredni...
sztukę kamuflażu (wcale mnie tu nie widać )
zdalne patrolowanie okolicy...
A po ćwiczeniach - chwila odpoczynku
Na tym kończę dzisiejszy raport
tenshii - 28-10-2012, 18:41
Monia - gratulacje
Chelsea - 28-10-2012, 18:45
super szaleństwo szczęścia
nigritta - 28-10-2012, 18:45
Monisiaczek, super decyzja Skipperku tylko tak dalej
kasiek - 29-10-2012, 11:08
piekne foteczki -szczescia Skipperku
ANNA_MAJA - 29-10-2012, 12:34
Monisiaczek, super wiadomość, którą dopiero dziś odczytałam.
Gratuluję - bo cóż może być piękniejszego i wspanialszego od jednego labradora....???
Skipperku, szczęściarzu, wgryzłeś się skutecznie w serduszka swoich Przełożonych... A serca to Oni mają WIELGACHNE
Teraz już masz swój domek na zawsze. Swoją jednostkę i swoje koszary. I na dodatek... swoją Dziewczynę. . Każdy komandos by tak chciał .
Wielkie głaski, Komandosie Skipper!
AnTrOpKa - 29-10-2012, 19:50
My też gratulujemy! Super, że tak wyszło
Monisiaczek - 07-11-2012, 10:33
Raport taktyczny nr 002.
Prowadzący: Skipper (komandos stopnia podstawowego)
Strasznie ostatnio byłem zajęty w garnizonie i nie miałem czasu na raportowanie, więc teraz postaram się nadrobić zaległości.
Przeprowadziłem kilka skutecznych akcji.
Człowieki przyniosły do koszar dużo takich kolorowych rzeczy zwanych lampkami tudzież zniczami. Sprawdziłem, czy to nie jakieś materiały niebezpieczne. Nie były
Miały takie fajne czapeczki, które dobrze czyściły moje zęby Po moich testach, człowieki doszły do wniosku, że muszą dokupić tych lampek Mieli też jakieś wiązanki Jak dla mnie, wyglądało to jak kupa zielska i roślin, ale nie mogłem sprawdzić dokładnie, bo człowieki za wysoko te wiązanki położyli
Wspólnie z Sambą przeprowadziłem też bardzo spektakularną akcję pacyfikacyjno-konsumpcyjną w kuchni
Stał sobie tam taki garnek, który strasznie bulgotał. Człowieki coś wyłączyły i ten garnek się uspokoił, a ze środka wydobywał się bardzo smakowity aromat
Gdy człowieki wyszły z koszar, postanowiłem pójść na zwiad i sprawdzić dokładnie zawartość garnka.
W tym celu nakazałem mu zejście do mojego poziomu, a ponieważ nie posłuchał, więc mu w tym pomogłem. Zawartość się rozlała na podłogę i okazało się, że ten cudowny aromat to rosołek
Ale to jeszcze nie wszystko. Odkryłem, że w garze chowała się pyszna kura
Ponieważ Samba przyszła sprawdzić, co się dzieje, więc musiałem się z nią trochę podzielić i ucztowaliśmy wspólnie. Przypomniało mi się, że gdzieś czytałem, że kości mogą powodować zatwardzenie. Pomyślałem chwilę i spenetrowałem szafki w poszukiwaniu środka zaradczego. I - eureka! Znalazłem torbę cukru Nie pamiętałem, co z tym cukrem trzeba zrobić, więc najpierw rozsypałem wszystko na podłodze, a potem zbadałem organoleptycznie jego przydatność. Wyglądał trochę jak piasek, choć był bardzo słodki. Postanowiłem poprzestać na kilku lizach i małym tarzanku, by nie przesadzić z kuracją odtwardniającą . I zupełnie nie rozumiem zdenerwowania człowieków Przecież akcja zakończyła się 100% powodzeniem i przeprowadziłem ją prawie zupełnie sam, z niewielką pomocą Samby
Oprócz tego skontrolowałem stan obuwia człowieków. Muszą koniecznie zaopatrzyć się w nowe egzemplarze, bo wszystkie przeze mnie sprawdzone absolutnie nie nadają się do noszenia
nikolajewna - 07-11-2012, 10:52
Jeju jaki niszczyciel!
pasiconik - 07-11-2012, 11:21
Ło matko, łzy mi lecą ze śmiechu
Ale tak naprawdę to współczuję sprzątania, i zazdroszczę stalowych nerwów...
ryba1 - 07-11-2012, 12:15
On powinien się wabić ARMAGEDON a nie Skipper
mibec - 07-11-2012, 13:55
Skipper ty sie lepiej uspokoj
Monisiaczek zazdroszcze poczucia humoru..
olus - 08-11-2012, 09:33
Skipper ale z ciebie agent jest!
aganica - 08-11-2012, 09:43
Skiperku - łobuzie.. jak się nie uspokoisz to trafisz do karceru na 24...
donia457 - 08-11-2012, 09:48
komandosie czy sprawdzałeś zawartość cukru w cukrze???
grunt ,że kura była smaczna
ehh.... te Twoje człowieki maja z Toba bardzo wesoło w tym domku
Monisiaczek - 08-11-2012, 10:54
| ryba1 napisał/a: | | On powinien się wabić ARMAGEDON |
Ma już ksywkę "demolant"
|
|