forum.labradory.org

Choroby - Enostoza

Salerno - 08-09-2008, 12:47
Temat postu: Enostoza
Enostoza - młodzieńcze zapalenie kości.

Przyczyny:


Przyczyny enostozy nie są dokładnie poznane. Zazwyczaj, wśród czynników mogących powodować enostozę wymienia się:
– zakażenie wirusowe
– defekt układu immunologicznego
– predyspozycje genetyczne
– nieprawidłowe ukrwienie kości
– wady przemiany materii.

Objawy

Podstawowym objawem choroby jest pojawiająca się nagle kulawizna kończyn, która nie wiąże się z żadnym urazem. Czasami taka bolesność może zniknąć po kilku dniach, a czasem utrzymuje się nawet do kilku miesięcy.
Inne objawy, towarzyszące chorobie, to osowiałość, utrata apetytu, gorączka. W przypadku nadostrej formy choroby pies ma olbrzymie problemy z poruszaniem się, wstawaniem, odczuwa silne bóle, które potęguje każdy ruch. Zwierzę piszczy, wyje i skomli w wołaniu o pomoc.

Diagnozowanie

Enostozę diagnozuje się na podstawie zdjęcia RTG oraz badania klinicznego. W badaniu klinicznym stwierdza się silną bolesność przy obmacywaniu trzonu kości długich.

Leczenie

Leczenie choroby jest leczeniem objawowym. Choremu psu podaje się niesterydowe środki przeciwzapalne i przeciwbólowe. Ograniczają one stany zapalne i procesy niszczenia kości. W przypadku formy nadostrej podaje się silne leki przeciwbólowe, zmniejszające towarzyszący ból. Leczenie kontynuuje się przez okres 7-10 dni i w tym czasie pies zwykle wraca do poprzedniej formy. Po 2-3 dniach przestaje kuleć, wraca normalny apetyt i zachowanie. Choroba może powracać do ukończenia 2 roku życia przez psa. Wtedy leki podaje się dłużej, przez 2-3 tygodnie.

Czy, któryś z Waszych Labów miał/ma tą chorobę ?

Lorena - 08-09-2008, 12:49

U nas było podejrzenie, ale na szczęście okazało się, że to tylko młodzieńcza kulawizna , która zniknęła po arthroflexie
Salerno - 08-09-2008, 12:50

Lorena, a jakie Lorena miała objawy? Jak to się zaczęło, ile trwało. Opisz proszę!
Lorena - 08-09-2008, 12:53

Patrycja, mała miała wtedy 4 miesiące. Zaczęła kuleć tylko i wyłącznie po spaniu, widać było u niej mocny ból, bo kiedy wstawała szła strasznie sztywno i przez parę minut nie mogła swobodnie się poruszać. Początkowo myślałam, że to dysplazja, jednak zastanawiające było to że kulawizna pojawiała się tylko i wyłącznie po spaniu. Poszłam do weta i po przebadaniu i wysłuchaniu moich obserwacji lekarze uznali, że to młodzieńcza kulawizna, kazał nam kupić arthroflex, powiedział że do 3 miesięcy powinno ustąpić i faktycznie z czasem mała co raz lepiej wstawała, a teraz to tuż po wstaniu może spokojnie, biegać i przeciągać się.
Salerno - 08-09-2008, 12:58

Ehh... Bazyl w sobotę NAGLE zaczął kuleć, tak po prostu na tylne łapki i właśnie w dzień kiedy wiecej sie rusza jest w miare dobrze jednak utyka a pod wieczór (kiedy to raczej od godziny 18stej zaczyna swoje wielkie spanie) jest tragicznie. Jednak jak wstanie po nocy nie jest az tak źle. Przy tym jest normlany, nie jest apatyczny, cieszy sie, wyciaga, drapie. Wybieram sie na RTG i mam nadzieje, że nie bedze to nic groznego.
Lorena - 08-09-2008, 13:00

Lorka właśnie też była żywa, normalnie szalała z psami, nie było u niej widać nic niepokojącego po za tym kuleniem po drzemce.
Patrycja, a Bazyl utyka tylko na tylne łapki czy różnie?bo Lorka to różnie utykała, raz na przednią , raz na tylną.
Byliście z tym u weta? co mówił?

Salerno - 08-09-2008, 13:02

Lorena, tylko na tylne łapy. Nie, nie byłam jeszcze u weta.
Lorena - 08-09-2008, 13:05

Patrycja, może najpierw idź z nim do weta , porozmawiaj, powiedz co zaobserwowałaś i może niech on najpierw wyrazi swoją opinię, a potem idź na RTG? Ja właśnie tak zrobiłam, najpierw chciałam poznać opinię weta zwykłego,choć byłam przygotowana na RTG , na szczęście okazało się zbyteczne.
Salerno - 08-09-2008, 13:09

Masz rację i tak zrobie, jednak to RTG i tak chciałabym zrobić tak dla pewności, że wszystko jest ok.
Lorena - 08-09-2008, 13:12

Patrycja napisał/a:
jednak to RTG i tak chciałabym zrobić tak dla pewności, że wszystko jest ok.

rozumiem doskonale, też się chcę wybrać na RTG niedługo dla uspokojenia siebie. A może poczekaj jeszcze trochę ? Ja na Twoim miejscu najpierw wysłuchałabym weta i jego stanowiska :) Ale zrób jak uważasz :)
Mam nadzieję, że kostki Bazylego są zdrowe i to tylko jakieś bóle wzrostowe czy coś. Głowa do góry, i lizianko od Lorenki dla Bazylka.

Salerno - 08-09-2008, 13:17

Dziekuję Ci Lorena, bardzo! Tak, najpierw pójde do zwykłego i zobacze co powie. Bardzo dziękuje.
Lorena - 08-09-2008, 13:18

Patrycja, cieszę się że choć trochę mogłam pomóc :) powodzenia , na pewno nie będzie nic złego, :)
Salerno - 08-09-2008, 16:09

Lorena, jeszcze dzisiaj pójdę z nim do weterynarza, strasznie sie boje.
iness8@o2.pl - 08-09-2008, 16:28

Owczarek niemiecki mojej siostry ciotecznej na to chorował, teraz na szczęście z Lusi jest dobrze :) Z tego co wiem miała takie same objawy jak wyżej wypisałaś.
Salerno - 08-09-2008, 18:15

Lorena, właśnie wróciłam z Bazylkiem od weterynarza. Dostał dwa zastrzyki. Wet powiedziała ze narazie nie ma zadnych podejrzec w kierunku zapalenia kosci czy co najgorsze dysplazji. Opowiedziałam jej wszystko i prawdopodobnie rozjechał sie łapkami na kafelkach i mógł sobie coś naciagnąć. Jutro też idziemy. Bazyli jest dzielny, widac ze go bardzo bolało ale nawet nie pisnął, mój kochany na pewno bedzie wszystko dobrze bo jak nie to ja nie wiem co zrobie :cring:
Lorena - 08-09-2008, 18:29

Patrycja, przykro mi że maluch musi cierpieć, ale to silny chłopak i poradzi sobie ze wszystkim. Najważniejsze, że to nie dysplazja ani zapalenie kości.
Zobaczysz za parę dni chłopak będzie śmigał jak nigdy :) buzialki

Bora - 08-09-2008, 20:03

Patrycja, właśnie czytałam i się zmartwiłam :(
Oby to była tylko kontuzja.

Madzz - 09-09-2008, 01:43

Witam

Mój Lloyd miał robione dziś RTG, ponieważ zaczał kuleć na przednią lewą łapkę no i weterynarz stwierdził u niego enostozę...
Kulał już poprzednio 2 razy, weterynarz dawał zastrzyk na stan zapalny i przechodziło, ale jak nawróciło się po raz 3 postanowiłam iść z nim do innego weta i ten od razu stwierdził, że to enostoza.

Chciałam prosić o wszelkie informacje na ten temat, szczególnie od osób, które miały do czynienia z tą chorobą.

Jestem po prostu załamana, maluch dostał zakaz biegania oraz zabawy z pieskami dopóki nie skończy 14 miesięcy, a ma dopiero 8. Do tej pory codziennie bawił się ze znajomymi szczeniakami, a teraz może tylko spacerować. Nie wiem jak mam powstrzymać go od zabaw :(

Salerno - 09-09-2008, 19:09

Byłam dzisiaj ponownie u weterynarza. Bazyl dostał kolejny zastrzyk - antybiotyk i od jutra mam mu dawać tabletki przeciw bólowe. Zobaczymy jak to bedzie, narazie pies nie kuleje w ogóle wiec jest poprawa jednak to może wracać i wtedy trzeba leczyć i bedzie to enostoza. No cóż, Bazyli jest dzielny i ja też wiec damy rade. Narazie dawać te tabletki przez 5 dni, ograniczyć mu ruch i obserwować.

Madzz, o chorobie napisałam wyżej w poście a możesz jeszcze wpisać sobie w googlach tez jest dużo na jej temat. Fakt, nie łatwo jest powstrzymac psa od jakiegokolwiek ruchu ale od zabaw z innymi psami owszem, ja teraz nie bede z Bazylem chodzić na zadne spotkania itp. bo to jest dla jego dobra tak samo jak dla dobra Twojego psa. Choroba nie zagraza zyciu psa wiec głowa do góry, grunt ze nie jest to nic gorszego (: Buziaki dla Ciebie i Lloyda, trzymajcie się!

maa821 - 09-09-2008, 19:48

Patrycja, zycze wam duzo cierpliwosci i szybkiego powrotu do formy.
Juz niedlugo zapomnicie, ze kiedys wam sie kulalo :)

Bora - 09-09-2008, 21:46

Patrycja, :( Eh biedny Bazylek, ale to mega twardziel i da sobie radę. Ograniczenie ruchu dla naszych labów to chyba najgorsza rzecz. Nie rozumieją, że to dla ich dobra.
Borusława szepce mi tutaj, żeby Bazylka wyściskać, bo ona też dziś ma gorszy dzień i troszkę cierpi. Bedzie dobrze dzieciaki. Uściski.

p.s. Te tabletki to Rimadyl?

Salerno - 09-09-2008, 23:03

maa821, Bora, dziękujemy.
Dziekujemy Borce, także przesyłamy dla Was gorące uściski!
Nie, te tabletki to nie Rimadyl tylko Scanodyl. Wiesz coś może na ich temat? Mam mu podawac od jutra przez 5 dni, 1/2 tabletki dwa razy dziennie.

Bora - 10-09-2008, 09:49

Patrycja napisał/a:

Nie, te tabletki to nie Rimadyl tylko Scanodyl. Wiesz coś może na ich temat? Mam mu podawac od jutra przez 5 dni, 1/2 tabletki dwa razy dziennie.

Tak, to niesteroidowy lek przeciwzapalny. Bora dostawała go na samym początku (jak miała około 4 miesiące) gdyż także podejrzewano zapalenie kości. Działa dobrze, pies przestaje odczuwać ból i może zacząć znowu szaleć ze szczęścia że nie boli. Więc uważaj na "korby" :)
Wiesz, proponowałabym Ci podawać dodatkowo jakieś leki osłonowe na żołądek np. lakcid. Bora po takiej kuracji (tyle że u niej trwała miesiąc z krótkimi przerwami) miała troszkę rozwalony układ pokarmowy.

Nie chce Cie jakoś podburzać przeciw Twojemu wetowi, ale jeśli po tygodniowej kuracji nie bedzie poprawy, poproś o RTG. My tak właśnie leczyliśmy przez miesiąc, zamiast zrobić RTG i mieć jasną sytuację, a nie faszerować niepotrzebnie.

Scanodyl to inaczej Karprofen. http://www.scanvet.pl/pro.../product_id/102

Salerno - 10-09-2008, 14:47

Tak, jeżeli po tygodniowej kuracji nie bedzie poprawy będę musiała znowu iść do weterynarza. Mam nadzieje jednak, że pomoże. Mimo wszystko za ok miesiąc wybieramy sie na prześwietlenie nawet jak kulawizna ustanie tak dla pewności, w razie czego żeby wiedzieć wcześniej ... Bazyl od momentu kiedy dostał zastrzyli nie kuleje, jest weselszy, zaczeia, nie śpi już tyle ile spał jak go bolało. Jestem dobrej myśli, musze być. Przeciez mimo wszystko i tak zawsze bedzie moim psem, moim Bazylkiem.

Nie chciałabym pakować w niego żadnych dodatkowych leków. Tak więc pytanie czy ten srodek na żołądek moze uszkodzić w jakiś sposób narządy?

Bardzo dziekuje Ci za udzielone rady!

Bora - 10-09-2008, 21:05

Patrycja napisał/a:

Nie chciałabym pakować w niego żadnych dodatkowych leków. Tak więc pytanie czy ten srodek na żołądek moze uszkodzić w jakiś sposób narządy?

Bardzo dziekuje Ci za udzielone rady!

Masz na myśli Lakcid? Podaję się go podczas terapii antybiotykowej, odnawia florę bakteryjną w jelitkach. Jest całkowicie bezpieczny, ja zawsze podaję kilka ampułek w ciągu tygodnia, gdyż Bora jest cały czas na lekach.

Trzymajcie się kochani. I czekam na wiadomości jak Bazylek bedzie się czuł po kuracji.

Salerno - 11-09-2008, 23:06

Tak, pytałam o Lakcid, ponieważ nie znam tego leku. Dzięki za wyjaśnienie.
Bazyl narazie czuje sie dobrze, nie kuleje, chodzi tak jak chodził przed kulawizną co mnie jak bardzo cieszy mam nadzieję, że bedzie tak dalej (:

Lorena - 12-09-2008, 08:57

Patrycja, no to wspaniałe wieści :) oby tak dalej, zobaczysz że Bazyli będzie niedługo śmigał jak kiedyś :)

[ Dodano: Wto 16 Wrz, 2008 ]
i jak tam Bazyl się czuje?

Salerno - 16-09-2008, 19:20

Kurację tabletkami zakończylismy. W stępie jest ogromna poprawa chodzi normalnie, kłusuje tez ale czasami zdarza mu się tą łapę podnieść - usztywniać (na szczęście bardzo rzadko ale zdarza)... Niestety.

[ Dodano: Wto 16 Wrz, 2008 ]
Właśnie wróciłam z Bazylem ze spaceru, kuleje na prawa tylną łapkę :cring:

[ Dodano: Sro 17 Wrz, 2008 ]
Dzisiaj rano byłam z nim już na spacerze w stępie szedł prawie normalnie a w kłusie trche zakulał, staram mu się oganiczać ruch do minimum czyli do samego stepa ale to nie jest wykonalne ... Ehhh do d...y :cring:

Bora - 18-09-2008, 21:24

Pati, jak tam?
Salerno - 18-09-2008, 22:09

Bora, wczoraj dałam mu się wybiegac na całego. Pies od wczoraj nie kuleje. Nie wiem co mam przez to rozumieć.
Bora - 18-09-2008, 22:18

hym :) To chyba dobrze co? :)

Wiesz, u Bory było tak że kulała na zapas, bo " a nóż widelec zaboli". Jednak Bazyla o takie przekręty nie podejrzewam :lookdown:

Salerno - 18-09-2008, 22:22

Bora napisał/a:
Wiesz, u Bory było tak że kulała na zapas, bo " a nóż widelec zaboli". Jednak Bazyla o takie przekręty nie podejrzewam :lookdown:


A ja właśnie myślę, że tak jest! Tylko nie chciałam nikomu mówić bo ktoś mógłby pomyśleć, że nienormalna jestem. Zauważyłam, że jak skupia się na jakiejś szynności bądź czymś co bardzo mu się podoba nie kuleje. To tak jakby o tym nie myślał, tak jakby hmm zapominał kuleć! A jak nie ma co robić, nudzi się to automatycznie kuleje. Nie wiem czy dobrze to ujelam.

Bora - 18-09-2008, 22:25

Patrycja, doskonale Cie rozumiem. Mam podobne obserwacje :) Tyle że u nas nie ma tak, że nie kuleje wcale, ale kuleje mniej po prostu. Tak jakby to utykania starała się bardzo zaznaczyć, przerysować... manipulanci no! ]:)
Salerno - 29-09-2008, 17:06

Bora, Bazyl nadal nie kuleje już długo. Kurcze jestem ciekawa co to było :confused:
Bora - 29-09-2008, 19:00

To mógł być stan zapalny, wyleczony odpowiednimi lekami. Mam nadzieje, że już nie bedzie kulał.
Gaja Timberlab - 26-01-2009, 01:25
Temat postu: Mlodziencze zapalenie kosci
U mojej Gajki mlodziencze zapalenie kosci objawilo sie po ukonczeniu 6 miesiecy. Teraz ma 9. Zaczela kulec na przednia prawa lapke. Badanie u veta wykazalo tkliwosc lapki i przeswietlenie RTG wykazalo wlasnie mlodziencze zapalenie kosci. Miala zrobione takze badanie krwi na poziom wapnia i fosforu i okazalo sie, ze fosfor ma w dolnej normie. Dostaje Callitix (ma sporo fosforu) 3 x 2 tabl. dziennie i Rimadyl 50 mg w razie bolu (jak wykazuje objawy bolu). Dodam, ze Caniviton ma podawany od poczatku jak jest u mnie czyli od konca czerwca. Teraz zmienilam ten preparat na K9 Strong Joint a czekam na dostawe nowego srodka Advanced Cetyl M, ktory bede jej podawac.

Na szczescie, po paru dniach podawania Rimadylu bolesnosc przechodzi i mozna odstawic wtedy ten lek. Niestety bolesnosc powraca jak pozwalam jej troche poszalec. Jak sie nie forsuje to nie ma objawow bolu i wtedy nie ma potrzeby dawania Rimadylu.

Vet mowi, ze to wszystko skonczy sie jak zakonczy faze wzrostu, czyli do ok. 18 miesiecy.

Mam nadzieje, ze do tego czasu uda sie doczekac w miare bezbolesnie.

Zmienilam jej tez karme. Poprzednio dostawala Hill's Natural Best, a teraz daje jej Royal Canin VET SIZE labrador Junior oraz karme rybna Fish4dogs dla szczeniat. Ryby maja duzo fosforu wiec stad ten pomysl. Rano dostaje Royala a wieczorem Fish4dogs.

Zobaczymy co pokaze nastepne badanie za 3 miesiace.

dorsob - 10-02-2009, 19:36

Witam ! Mój Cezarek ma półtora roku i trzy razy miał już niepokojące objawy.Kiedy jest na dworze biega jak szalony,goni za patykami,aż w pewnym momencie jest tak padnięty,że przez jakieś 15 minut nie może sie podnieśźć i to wygląda tak jakby tylne łapki odmawiały mu posłuszeństwa.Jak odpocznie ,to wstaje i jest już ok.Fakt em też jest ,że od samego początku bardzo się męczy,bardzo długo zipie,kiedy już jest w domu.Cot może być? :(
Lorena - 10-02-2009, 20:13

dorsob, nie ma co gdybać , lepiej pójść do weta i jemu nakreślić sytuację. Nikt z forumowiczów nie poda Ci diagnozy:( w razie jakichkolwiek wątpliwości dotyczących zdrowia lepiej udać si,ę do weta on je wszystkie rozwieje i pomoże.
dorsob - 11-02-2009, 08:58

Byłam u weterynarza,ale powiedział ,że musiał by go w tym czasie zobaczyć.Jak to zrobić skoro jemu po kilkunastu minutach samo przechodzi.
Lorena - 11-02-2009, 16:23

dorsob napisał/a:
Jak to zrobić skoro jemu po kilkunastu minutach samo przechodzi.
nagrać na telefon bądź aparat i pokazać wetowi.
Ryniu - 11-02-2009, 20:06

dorsob, a czy nie kaszle jak jest zmęczony? Może to serducho.
dorsob - 12-02-2009, 01:29

Nie,nie kaszle.
Jagusia - 12-02-2009, 14:03

Tak sobie czytam ten pościk i myślę, że Enzo zacznie u nas pobyt od zrobienia wszystkich badań. Dzisiaj w nocy, gdy pieki smacznie spaly kocór zrzucił z szafki w kuchni jakiś pojemnik i to narobiło strasznego rumaru psy sie poderwaly ze szczekiem ale kiedy ja zbieglam na dól zobaczylam, ze Enzik leży na podlodze i nie moze sie podniesc. Wylądalo to na jakiś paraliz i trwało minutę może dwie. Po tem powoli zaczął się podnosić ale łapy miał caly czas jakieś niesprawne. Po kilku minutach chodzenia wszystko przeszlo. Zastanawiam sie co to moglo byc. Enz przeszedł jako szczeniak borelioze - to jest wpisane w ksiazeczke - moze to jakies powiklania.
Marrllena - 02-03-2009, 16:24

Czytam sobie ten temacik i sie zastanawiam... Moj bombelo od stycznia ma juz 3 raz atak kulawizny i tym razem jest masakrycznie... tylna noge prawa jak idzie to prawie nie staje i bardzo ja oszczedza, za chwile jedziemy do weta... izapytam sie o to czy mozliwe ze to jest enostaza... zdam relacje jak wroce

[ Dodano: Pon 02 Mar, 2009 ]
dopiero wrocilismy od weta i on stwierdzil ze jest prawdopodobienstwo i musze zrobic rtg... ale to w szczecinie... w tyg jade
Mam nadzeje ze to nie dysplazja :(

cafe - 26-06-2009, 12:46

Ja dzisiejszą noc ledwo przeżyłam
Moja Kala nie mogła wstać a jak jej chciałam pomóc to piszczała i juz nie wiedziałam czy bolą ją przednie łapki czy tylne a nie chciałam jej dodatkowo krzywdzić :( Ale widok straszny jak chce się podnieść a to wszystko boli i nie może zadka unieść :(
Poleciałam rano do Veta: goraczka 39,7, apetyt rano miała ale wczoraj do południa nie miała. Wcześniej była trochę luźna kupka - dałam jakiś biały proszek od hodowcy i przeszło. Kulawizny nie ma, tylko jak już ją podniosę z ziemi to widzę jak się chwieje troche na tylnych łapkach i ma takie ostrożne ruchy:( Ale ogonem merda do innych psów i błyskawicznie zapomina, ze coś ją boli.
Dostała zastrzyk przeciwbólowy, przeciwzapalny. Juto kolejne.
A jeśli to enostoza? LEkarz nic takiego nie sugerował wiec ja powinnam?
Tak bardzo mi jej szkoda jak cierpi :(

Yerenia - 26-06-2009, 13:34

cafe trzymaj sie, bedzie dobrze :)
a ja bede trzymac kciuki za mala, zeby to nie bylo nic powaznego ;*

Vito - 26-06-2009, 16:16

cafe, dobrze bedzie :*
zaradna - 26-06-2009, 23:25

cafe, o jej jak mi przykro.
Trzymam mocno kciuki aby było dobrze

Jagusia - 26-06-2009, 23:35

Cafe - kciuki od nas wszystkich
cafe - 30-06-2009, 11:58

Spieszę donieść, że KAla miała podwyższone leukocyty w moczu czyli jakiś wirus. Już jest dobrze, dostawała przez 4 dni zastrzyki i bryka już jak dawniej. Ale bałam się nie na żarty. Także dziękuję za kciuki :)
Pattina - 29-03-2011, 10:38

U Tajsona wczoraj stwierdzono młodzieńcze zapalenie kości inaczej enostoze.
Po niedzielnym labowaniu zaczął kuleć.
Całkiem niedawno robiliśmy prześwietlenie bioder i łokci i było wszystko ok.
Wczoraj dostał pierwszy zastrzyk które będziemy powtarzać codziennie do piątku.
Dziś już wszystko jest w porządku, w zasadzie nawet wczoraj już ładniej chodził ale poszliśmy do weta
Musimy ograniczyć mu brykanie bo takie stany moga nawracać a z jego ADHD będzie ciężko go uspokoić :<

anna3678 - 29-03-2011, 10:42

Tajsoniku sliczny zdrowiej szybciutko ;*
mibec - 29-03-2011, 10:50

Pattina, ale generalnie to dobre wiadomosci - jak bedziecie go dobrze prowadzic to chlopak bedzie szybciutko zdrowy. Buziaczki dla przystojniaka ;*
Pattina - 29-03-2011, 11:15

mibec no pewnie że dobre wiadomości bo zawsze mogło być gorzej :)
Tylko mnie najbardziej przeraża fakt,że trzeba go uspokoić a sama widziałaś jakie on ma AHDH :confused:

mibec - 29-03-2011, 11:19

Pattina dacie rade :) Sprobuj cwiczen relaksujacych - ja teraz tez walcze z Barniakiem, bo juz sie lepiej czuje, wiec go "nosi" :)
Ewelina - 29-03-2011, 14:16

Pattina, mibec, Dacie radę dziewczyny ;*
Czarrrna_ - 29-03-2011, 14:19

mibec napisał/a:
cwiczen relaksujacych

jak wygladaja takie cwiczenia z psem?? :haha:

mibec - 29-03-2011, 14:42

Czarrrna_, kieruje sie wskazowkami z tego tematu: http://www.forum.labrador...opic.php?t=4902
fugazo - 03-04-2011, 21:01

Witam.

Nasz Dexter dziś zaczął z niczego nagle kuleć na prawą przednią łapę :( Byliśma na spacerze jak normalnie i poźniej coś mi nie pasowało, teraz wstał po spanku i nie chciał na nią stanąć po paru chwilach rozruszał ją trochę ale idocznie kuleje :( Uszka w dół i widać, że go boli :cring:

Jutro więc wizyta u Weta :( :cring: :cring: :cring:

Trzymajcie kciuki :(

Dexterek ma 6 miesięcy

mibec - 03-04-2011, 21:10

fugazo napisał/a:
Trzymajcie kciuki
trzymamy - daj znać co wet powiedział ;*
kasiek - 04-04-2011, 09:03

fugazo, tez trzymamy kciuki ;*
fugazo - 04-04-2011, 21:17

Witam.

Vet dał tabletki carprodyl f50. 5 tabletek na 5 dni, jeżeli się nie polepszy to RTG i będziemy wiedzieć co jest grane :( Ale na RTG zdecydujemy się czy tak czy siak.

Dziś Dexter mniej kulał a jak się rozrusza troszeczkę, to chodzi normalnie, mam nadzieję, że to nic groźnego :cring: .

Pozdrawiam

mibec - 04-04-2011, 22:46

fugazo napisał/a:
na RTG zdecydujemy się czy tak czy siak
i dobrze, najlepiej nie u zwykłego weta.
fugazo napisał/a:
mam nadzieję, że to nic groźnego
3mamy kciuki, żeby nie było to nic poważnego ;*
kasiek - 05-04-2011, 09:25

fugazo, miejmy nadzieje ze wszystko bedzie w porzadku ;*
fugazo - 05-04-2011, 09:40

mibec, nie u zwykłego weta ? dlaczego ? Kogo mam więc szukać ?

Dex chyba czuje się lepiej, po wczorajszym wyciszeniu jakie mu zaserwowaliśmy, dziś pobudka o 7 rano i do teraz 9:30, nie daje mi spokoju :) :) ale jeszcze 4 dni nie możemy szaleć :(
Po przebudzeniu, chodzi już prawie normalnie, przedtem nie mógł stanąć na łapkę :(

Zobaczymy za 4 dni.

Dziękujemy za pozdrowienia :)

mibec - 05-04-2011, 12:08

fugazo, bo wiekszosc zwyklych wetow nie umie robic dobrych zdjec i albo wynajduja chorobe tam gdzie jej nie ma albo mowia ze pies zdrowy choc ma np dysplazje. Rtg powinien wykonac radiolog / ortopeda.
Pattina - 05-04-2011, 19:27

fugazo Dexter skończył pół roku a to najwyższy czas zrobić mu prześwietlenie. Takie kontrolne. My zrobiliśmy mimo,że nic nas nie niepokoiło, ale przynajmniej sumienie spokojne. Kolejne RTG będziemy powtarzać gdy Taj skończy 18miesięcy.I absolutnie zgadzam się z mibec- szukaj odpowiedniego ortopedy czy radiologa bo zwykły wet może źle zrobić zdjęcie i kiepsko postawić diagnozę
Cziko - 05-04-2011, 19:31

Pattina napisał/a:
bo zwykły wet może źle zrobić zdjęcie i kiepsko postawić diagnozę

albo ewentualnie dać zdjęcie innego psa w celu zarobienia na lekach wypisanych na stawy :bad: :bad:

Pattina - 05-04-2011, 21:15

Cziko napisał/a:
Pattina napisał/a:
bo zwykły wet może źle zrobić zdjęcie i kiepsko postawić diagnozę

albo ewentualnie dać zdjęcie innego psa w celu zarobienia na lekach wypisanych na stawy :bad: :bad:
No co Ty? Aż coś tak strasznego nie przyszło mi go głowy... wierzyć się nie chcę aby byli zdolni aż do takich rzeczy? Masakra
Cziko - 05-04-2011, 22:05

Pattina napisał/a:
wierzyć się nie chcę aby byli zdolni aż do takich rzeczy? Masakra

no to uwierz mi na słowo, byliśmy u jednego weta, gdzie zdjęcia dają od razu na miejscu. i oczywiście wyszły "tragiczne" stawy i "dysplazja" u mojego Cziko. to było prześwietlenie w wieku 6 miesięcy, wet od razu zaczął namawiać na preparaty odbudowujące chrząstkę, bla bla bla. i zaczął mówić, że pies pewnie kuleje, a ja się zdziwiłam, bo kulenia nie zauważyłam jeszcze ani razu. dobrze, że z mamą powstrzymałyśmy się przed kupnem leków (na ponad 300zł), bo powtórzyliśmy zdjęcie w innej klinice, i stawy jakimś cudem idealne ;) a zdjęcie okazało się podmienione z innym psem. także trzeba bardzo uważać.

Flotkowa - 25-08-2012, 07:53

Mam prośbę o Wasze doświadczenia z leczeniem i przebiegiem młodzieńczego zapalenia kości. Czy możecie mi polecić jakiegoś dobrego ortopedę w obrębie Trójmiasta, mieszkamy w Gdańsku.

Poniżej nasza historia:

Floti, nasz 14 m-czny labrador od dwóch tygodni lekko utyka na przednia łapkę.
Lekkie utykanie pojawiło się po spacerze w lesie i początkowo wydawało mi się, że pies nadwyrężył się po prostu. Ponieważ zimą mieliśmy taką sytuację, kiedy po jednym zastrzyku przeciwzapalnym pies natychmiast powrócił do zdrowia, odczekałam kilka dni. Zaniechaliśmy dłuższych spacerów po nierównych terenach, pies biegał tylko w ogrodzie. Niestety utykanie nie przeszło, może lekko się pogorszyło, ale nawet trudno powiedzieć. Poszliśmy do naszego weterynarza i przez kolejne trzy dni pies dostał zastrzyk przeciwzapalny. Właściwie po ostatnim wydawało mi się, że nastąpiła lekka poprawa, ale po 4 dniach pies znów zaczął lekko kuleć. Pies jest żywy, wstaje normalnie bez żadnego trudu, skacze itp, nie widać po nim żadnych objawów bolesności. Zrobiliśmy więc prześwietlenie , chyba niemal wszystkiego, od stawów łokciowych do biodrowych, zmian dysplastycznych nie ma, ale widać cienie, które mogą sugerować młodzieńcze zapalenie kości.

Czy znacie jakiegoś lekarza ortopedę z doświadczeniem, którego możecie szczerze polecić. Chciałabym zweryfikować diagnozę, zanim zaczniemy terapię.

W gabinecie, w którym wykonywaliśmy zdjęcia (ul. Bergiela - nie polecam, ale to osobny temat, byliśmy tam pierwszy raz i ostatni) pani weterynarz stwierdziła, że dajemy psu bardzo zła karmę - Acana Puppy Large Breed - ponieważ jest ona zbyt wysokobiałkowa i niezbilansowana , więc powinnyśmy ją zmienić na Royala, Eukanubę lub Hillsa. Czy słyszeliście podobną opinię o Acanie? Panie weterynarz sprzedają te wspomniane karmy, więc nie wiem na ile ta opinia jest obiektywna.
Rozumiem, że duża ilość białka w karmie może spowodować nieproporcjonalny przyrost masy mięśniowej w stosunku do kości, ale jak spojrzałam na skład Royala to tam jest tyle samo % białka, więc w sumie nie wiem o co chodzi. Nie usłyszałam żadnych konkretnych argumentów, jedynie , że te karmy są droższe, ale naprawdę warto...

Floti je Acanę właściwie od początku (w hodowli dostawał Purinę Dog Chow) i wybierając ją kierowałam się właśnie wysoką zawartością białka i brakiem uczulających zbóż. Pies od wielu miesięcy dostaje też w dawce profilaktycznej CanVit ChondroMaxi (sugerowałam się postem Aganica), tran lub olej lniany.

Czy weterymarz zalecił Wam jakieś dodatkowe badania np. sprawdzenie poziomu fosforanów i wapnia we krwi?


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group