forum.labradory.org

Znalazły dom - Diego wyrzucony z auta i pobity - znalazł swoich ludzi ..ma dom.

Martoocha - 11-11-2012, 15:53
Temat postu: Diego wyrzucony z auta i pobity - znalazł swoich ludzi ..ma

DIEGO


wiek: około 2-3 lata
płeć: pies
maść: czarna
rodowód: brak
chip: b/d
sterylizacja/kastracja: nie
miejsce pobytu: DT okolice Warszawy


Informacja dla zarejestrowanych użytkowników

Jeżeli jesteś zainteresowany adopcją, prosimy, zapoznaj się z procedurami adopcyjnymi.

Szczegóły znajdziesz tutaj


Kontakt w sprawie adopcji

e-mail: adopcje@labradory.org

telefon: 603 240 741 (Monika) 669 585 207 (Kasia)

Troszkę o mnie.

Młody czarnuszek został wyrzucony z samochodu i pobity. Psiak wymaga badań, bo wyciągnięto z niego kilka kleszczy. 

Stan Zdrowia.

wychudzony, w trakcie badań

Posłuszeństwo, co w moim wychowaniu poprawić należy.

Bardzo grzeczny i posłuszny

Zachowanie wobec dzieci.

nie sprawdzono

Zachowanie wobec innych psów oraz kotów.

psy: b/d
koty:   nie robią na nim wrażenia

Zachowanie podczas transportu

pozytywne

Inne

karma -

 

UWAGA! PSIAK W POTRZEBIE! 

Młody czarnuszek został wyrzucony z samochodu i pobity. Zaopiekował się nim chłopak, który niedługo wyjeżdża, dlatego do 14 listopada musimy znaleźć labkowi nowy dom tymczasowy lub stały, najlepiej Warszawa lub okolice! Psiak wymaga badań, bo wyciągnięto z niego kilka kleszczy. 

Labek ma ranną łapę, podawane antybiotyki. Jest spokojny i wychudzony, dużo śpi, na smyczy grzecznie chodzi. 

Kontakt: Monika 603240741 

 














anna34 - 11-11-2012, 16:02

Martoocha napisał/a:
Jest spokojny i wychudzony, dużo śpi

Martoocha napisał/a:
Psiak wymaga badań, bo wyciągnięto z niego kilka kleszczy.

niepokoi mnie to,bo Fuerta też dużo spała i odpoczywała :(
Biedny psiak :cring:
Wiekszość społeczności ludzkiej to jednak gnidy są ]:)

Maleńka - 11-11-2012, 16:13

Jak mozna pobic psa :cring: pies nawet nie odda...
Monisiaczek - 11-11-2012, 16:41

Psiak jest mocno poobijany, w łapce ma głęboko rozciętą poduchę. Podczas oględzin "na szybko" nie stwierdzono złamań. Jest bardzo grzeczny i spokojny, co może wynikać z jego stanu ogólnego. Ładnie chodzi na smyczy i jest bardzo "przylepny" do ludzi mimo krzywdy, którą ktoś mu wyrządził :(
Psiak pilnie potrzebuje DT!!!

Chelsea - 11-11-2012, 16:49

bidulek trzymam kciuki za znalezienie domku i duzo zdrówka ;*
rudaAgucha - 11-11-2012, 17:12

jest cudowny :( jak tak można ? boże toż jak ja podniesionym głosem powiem do Bastera to on robi taką minę że czlowiekowi serce się kraja a gdzie tu uderzyć ... i za co dostał ? za to że pokochał ... ]:)
tusia993 - 11-11-2012, 17:13

:cring: :cring: :cring: :cring:


Smutaśny węgielek :cring: :cring: :cring: :cring: :cring:

W tym beznadziejnym świecie podłych i nieodpowiedzialnych ludzi pociesza mnie to, że są ludzie którzy postrafią bezinteresownie pomagać.

Ja wierze, że dobro i zło powraca ze zdwojoną siłą .

Ryczeć mi się chce, jak czytam że

Martoocha napisał/a:
czarnuszek został wyrzucony z samochodu i pobity

:bad: :bad: :bad:

Przecież są schroniska, ludzie szukają psiaków - zawsze jest jakieś rozwiązanie.

Trzeba tylko chcieć.

Słów brakuje..............

Martoocha - 11-11-2012, 17:15

Prosimy o udostępnianie na FB:

https://www.facebook.com/...&type=1&theater

rudaAgucha - 11-11-2012, 17:23

udostępnione
k_eyti - 11-11-2012, 18:31

:cring: Też udostępniłam...
Biedny piesek...

Paulcia - 11-11-2012, 20:33

Jak można wyrzucić psa z samochodu straszne :bad: :cring: Słodki czarnulek oby znalazł dobrego opiekuna i przyjazny dom.
neravia - 11-11-2012, 21:12

Piękny.. czy pojawiły się już jakieś oferty DT? :(
nikolajewna - 11-11-2012, 21:34

Nigdy mój mały rozumek nie pojmie po co takie bydlę bierze psa. Żeby go męczyć, bić, głodzić?! Jestem w stanie zrozumieć, że można nie lubić psów, ale takie postępowanie wykracza poza moje rozumowanie.
Powodzenia Niuńku!!!

Monisiaczek - 12-11-2012, 09:18

neravia napisał/a:
Piękny.. czy pojawiły się już jakieś oferty DT? :(

Czarnuszek mógłby trafić do awaryjnego DT u ryby, ale potrzebna jest pomoc w transporcie.
Czy ktoś mógłby przewieźć czarnuszka z Warszawy chociaż do Pruszkowa?

Ryniu - 12-11-2012, 11:33

Transport będzie, właściciel psa osobiście zawiezie go do Pruszkowa
ANNA_MAJA - 12-11-2012, 12:03

Ryniu napisał/a:
Transport będzie, właściciel psa osobiście zawiezie go do Pruszkowa


Jak to WŁAŚCICIEL go zawiezie ??????

Z tego co powyżej napisane to właściciel już raz go samochodem wiózł i ... wyrzucił....

anna34 - 12-11-2012, 12:24

Anna Maja,spokojnie mowa o chłopaku który się nim za :) jął chwilowo
Ryniu - 12-11-2012, 12:29

ANNA_MAJA, nie szukaj ciągle podejrzanych rzeczy, chodzi o obecnego właściciela. Przecież nie znamy tego pierwszego :)
ANNA_MAJA - 12-11-2012, 13:01

Ryniu napisał/a:
ANNA_MAJA, nie szukaj ciągle podejrzanych rzeczy


Przepraszam... CO ja ciągle robię?????

O rety...

Nawet jeśli nazewnictwo forumowe jest mi jeszcze obce (i wydaje mi się, że właściciel to nie to samo co tymczasowy, kilkudniowy opiekun) to to co przeczytałam w odpowiedzi powaliło mnie, nie ukrywam. Muszę się otrząsnąć...

Monisiaczek - 12-11-2012, 15:57

Transport mamy na dziś wieczór. Ryba1 zamówił dla małego wizytę u weta. Musimy działać szybko, bo wczoraj znów wyciągnięto z czarnuszka kleszcza :(
Ryniu - 12-11-2012, 20:25

Pies już jest w DT. Badania będą jutro rano. Samopoczucie i wigor typowego labka, żadnych oznak choroby. Na razie nazwano go Diego
Madzialenka - 12-11-2012, 20:31

Ryniu napisał/a:
żadnych oznak choroby

i niech tak juz zostanie :)

ryba1 - 12-11-2012, 20:46

Chwilowo Diego dostał zastrzyk wzmacniający,łapa prawdopodobnie do szycia,zad chudy jak deska,po zębach wydaje mi się że jest starszy niż dwa lata,jest dobrze ułożony zna komendy,w realu pyszczysko identyczne jak Vivka te same oczy.

anna34 - 12-11-2012, 20:53

Cudny jest ;*
bunia69 - 12-11-2012, 21:00

jaki śliczny pysio
żeby Maciek nie miał kłopotów zdrowotnych to bym
mu zrobiła DT :confused:

kasiek - 13-11-2012, 09:13

biedny czarnuszek ,powodzenia slodziaku
Monisiaczek - 13-11-2012, 11:22

Z wieści od weta: babeszjozy brak :) morfologia OK. Diego ma ok. 4 lat, waży ok. 33 kg i ma niedowagę. Krwiak z oczka już schodzi. Łapa, niestety, nie nadaję się do zszycia. Musi wygoić się samoistnie :(
Przy okazji wizyty u weta, Diego obejrzał sobie koty. Nie zrobiły na nim żadnego wrażenia :)

Ryniu - 13-11-2012, 13:39

Podobno jest idealny :)
nikolajewna - 13-11-2012, 14:48

Ryniu napisał/a:
Podobno jest idealny

Nic tylko brać, tulić i pieścić :haha:
Sądząc po zdjęciach to z Diego niezły czaruś jest, zdecydowanie chłop ma w sobie to "COŚ". ;*

nikitka02 - 13-11-2012, 16:47

Monisiaczek napisał/a:
Przy okazji wizyty u weta, Diego obejrzał sobie koty. Nie zrobiły na nim żadnego wrażenia :)


Ach. Jak anioł. My o tym by koty na naszym nie robiły wrażenie możemy tylko sobie pomarzyć...

Powodzenia Diego :)

rudaAgucha - 13-11-2012, 18:29

boski chłopak .... na Basterze koty tez nie robią wrażenia - w stajni pełno ich mamy :)
olus - 13-11-2012, 20:18

Boski Diego!!!!
Ciesze sie ze badania wyszly ok!!! Tylko utuczyc slodziaczka trzeba:)

Co do tych debili, ktorzy go tak potraktowali - zycze im po prostu tego samego..

ryba1 - 14-11-2012, 17:23

To co Diego lubi najbardziej :-P

Diego pokazał dziś swój rzadki talent ale na razie to nasza tajemnica :)

anna34 - 14-11-2012, 17:33

ryba1 napisał/a:
Diego pokazał dziś swój rzadki talent ale na razie to nasza tajemnica

no,aż mnie skreca z ciekawości :-P
Pisałam już,że cudny,choć nie w moim kolorze :D

nathaliena - 14-11-2012, 17:35

jaka chudzinka z niego :cring: za to pięknie błyszcąca i bardzo radosne ma oczka :)
ryba1 - 14-11-2012, 17:38

Czekajcie a będzie Wam powiedziane :-P
tusia993 - 14-11-2012, 17:53

Jaki on chudziutki :cring: :cring: :cring: :cring:


Szczęścia przystojniaku ;* ;* ;*

Ryniu - 14-11-2012, 18:11

ryba1 napisał/a:
Diego pokazał dziś swój rzadki talent ale na razie to nasza tajemnica

Poliszynela ;)

aganica - 14-11-2012, 20:09

ryba1 napisał/a:
rzadki talent
Chyba nie ma biegunki ??? :D :-P :D
ryba1, Gadaj co mały wykręcił, bom ciekawa okrutnie ]:)

ryba1 - 14-11-2012, 20:45

Potrafi klameczką okienko sobie odemknąć i chyc podwórka pilnować.
Dobrze że ogrodzenie wysokie.

anna34 - 14-11-2012, 21:37

To ma coś wspólnego z Fuert :-P
Basia i Barni - 14-11-2012, 22:16

Rzadkie, nie rzadkie jest cudny :D
kasiek - 15-11-2012, 08:18

zdolny czarnulek :greedy:
belly - 15-11-2012, 15:51

To się raczej cwaniak na piętra nie nadaje...
arleta - 15-11-2012, 19:59

Diego (w domu Darf- niestety ciągle zapominam jak go nazwaliści :P ) dzisiaj został sam w domu. U mnie kraty w oknach, więc nie miał możliwości nawiać ;)
Dom ocalony, wszystko na swoim miejscu, sąsiedzi z pretensjami nie przyszli.
Widać, że łapka go boli, często skarży mi się podnosząc ją do góry. Póki co spacerki bardzo krótkie, czekamy na zagojenie się rany no i oczywiście na odzyskanie sił i mięśni.
Bidulek jest bardzo chudy


Je bardzo delikatnie, ostrożnie. Dzisiaj dosmaczyłam mu karmę serduszkami- nie rzucił się na jedzenie, a tak kurczaki liczyłam na to :-P



Wali bąki, aż kocyk lata ]:) Już zapomniałam co to śmierdziele po karmie....

rybadziękuję Tobie i Twojej fantastycznej rodzince za opiekę nad czarnuchem i za... ten nooooo... walkę z lewarkiem :-P
Emilce dziękuję za transport i jak zawsze fantatyczną atmosferę w trakcie podróży, przekazania pieniążków na kastracje, szukania adresu i w ogóle za wszystko :heart:
i oczywiście forum labradory.org za wzięcie kawalera pod opiekę

bunia69 - 15-11-2012, 20:34

wracaj szybko do
zdrowia piękniutki ;* ;*

ryba1 - 15-11-2012, 21:20

Prosimy o wytarmoszenie futra w naszym imieniu.
nikolajewna - 15-11-2012, 21:38

arleta napisał/a:
Wali bąki, aż kocyk lata

Dragon wcinał Chappi zanim do nas przyszedł i o mało nas nie zagazował, uwierzcie, że nie było łatwo :bad: Ale po stopniowej zmianie karmy ucichło i znacznie lżej się oddycha w mieszkaniu :-P

kasiek - 16-11-2012, 13:26

czarnuszku zdrowiej ;*
arleta - 16-11-2012, 21:20

chyba się zakochałam :heart:

anna34 - 16-11-2012, 21:22

arleta napisał/a:
chyba się zakochałam

Ty jak Ty,ale Diego napewno :D

kimsi_3 - 16-11-2012, 21:31

Ale słodkie czułości ;D
aganica - 16-11-2012, 21:34

Czy to jest "iskanie" ??? takie delikatne podszczypywanie ??... jessso to objaw największej czułości..
Mnie tak, tylko jeden pies traktuje, to miłość i oddanie. ;*

anna34 - 16-11-2012, 21:44

aganica napisał/a:
Czy to jest "iskanie" ??? takie delikatne podszczypywanie ??... jessso to objaw największej czułości..
Mnie tak, tylko jeden pies traktuje, to miłość i oddanie.

Mój tez tak robi,ale ja myslałam,że to złośliwe jest ze strony rudego :-P

Basia i Barni - 16-11-2012, 21:56

Oj zaraz złośliwe, złośliwe :-P
Przeca psa układ nerwowy jest tak pobudzony, że musi miec jakieś ujście :D
A iskanie w wydaniu Saszy to fajne okazywanie uczuc :-P

aganica - 16-11-2012, 22:05

anna34 napisał/a:
myslałam,że to złośliwe jest ze strony rudego
Noo wieszszszzzz... to najwyższy objaw czułości..tylko pies w pełni oddany i zakochany w swoim opiekunie, posunie się do iskania po szyi czy policzkach.
Basia i Barni - 16-11-2012, 22:17

aganica napisał/a:
zakochany w swoim opiekunie, posunie się do iskania po szyi czy policzkach.


Saszor czasami taty iska, ale nie szyji ]:)
Tylko po zadzie ;D 8)

Madzialenka - 16-11-2012, 23:28

Zdrowka chudzinko ;*
kasiek - 17-11-2012, 09:08

milosc kwitnie ;*
Chelsea - 17-11-2012, 10:21

jaki całuśnik ;*
arleta - 17-11-2012, 17:32

aganica napisał/a:
Czy to jest "iskanie" ??? takie delikatne podszczypywanie ??... jessso to objaw największej czułości..
tak, delikatnie iska, ale jak się rozkręci to i mocniej szczypnie ;D
wiedziałam, że to objaw psiej czułości ale żeby aż tak... w takim razie fajowo :D

byliśmy dzisiaj na szczepieniu, chłopczyk był bardzo grzeczny, nie dał się sprowokować ONkowi z klatką na pysku. Kociaki w klatce bardzo go interesowały, merdał ogonkiem, obwąchiwał, 0 agresji.
Łapka bardzo ładnie się goi, opatrunek będę mu zakładała od jutra tylko na spacery. W poniedziałek jednak zostanie w nim, bo cały dzień jestem poza domem. Tak na wszelki wypadek.
Ma 2 ranki na łapie, czasem je rozlizuje, w tej chwili ciężko stwierdzić co to jest, obstawiam, że pozostałość po pchłach gdy się wygryzał. Pojawiły się tam strupy, więc się goi.
Masa ciała na wadze u mojego weta- 31,5 kg. Karmienie 3 x dziennie.
Ma coraz więcej energii, nie mogę się doczekać wspólnych szaleństw na polach, już widzę, że będziemy się razem świetnie bawić :)

anna34 - 17-11-2012, 18:19

A jak tam Luska na nowego kolege :)
arleta - 17-11-2012, 18:37

Aniu bardzo dobrze, widzę, że łatwiej jest jej zaakceptować samca w domu niż suczkę. Co prawda starała się jakiś dym wykręcić, w nocy Darf próbował wejść do sypialni i został pogodniony :P
Poza drobnymi incydentami jest fajnie. Od czasu do czasu troszkę się poturlają po podłodze, Lusia go zaprasza do zabawy ale kawaler póki co sił nie ma żeby z nią poszaleć. Jestem z jej zachowania zadowolona.

aganica - 18-11-2012, 13:41

arleta napisał/a:
kawaler póki co sił nie ma żeby z nią poszaleć.
Szybko się zregeneruje i .. będzie jak nowy ;*
milka4 - 18-11-2012, 21:52

kawaler z niego super :haha:
sprawdzone na własnych nogach :-P zachowanie wzorowe, miziasty niesamowicie - ale to ciotce wogóle nie przeszkadzało

ma tylko jedną "wadę" - brak kochającego domku, ale to napewno nadrobimy ;D

aganica - 18-11-2012, 23:11

milka4 napisał/a:
brak kochającego domku, ale to na pewno nadrobimy
Jasne że nadrobimy ale.. najpierw .."los cojones" muszą iść do śmieci ;D
anna34 - 19-11-2012, 08:36

aganica napisał/a:
ale.. najpierw .."los cojones" muszą iść do śmieci

No tak,ale on nieco za młody chyba na to jeszcze :-P

aganica - 19-11-2012, 09:09

anna34 napisał/a:
on nieco za młody chyba na to jeszcz
NOOO wiesz :| wet na podstawie zębów, ocenił go na około 4 lata... jeśli, nawet się pomylił o dwa lata to... i tak już można :D
anna34 - 19-11-2012, 09:13

aganica napisał/a:
wet na podstawie zębów, ocenił go na około 4 lata... jeśli, nawet się pomylił o dwa lata to... i tak już można

Sorki,gdzieś przeczytałam,że ma ok 1 roku :D :-P

arleta - 21-11-2012, 12:01

Darf jest prawdziwym spryciarzem i rozrabiaką, ale uroda jego jest tak oszałamiająca, że wszystko mu wybaczę.
W poniedziałek musiał lewitować w kuchni nad blatem ponieważ stwierdziłam brak, kości, która się rozmrażała dla Lusi i paczka delicji.
Wczoraj zniknęła kolejna rzecz, dzisiaj już takiej możliwości nie dostał- wszystko co jadalne i niejadalne wylądowało na wysokości lamperii. ;]

Trzymajcie kciuki, wieczorkiem jadę na wizytę PA dla bruneta.

aganica - 21-11-2012, 12:06

arleta napisał/a:
Trzymajcie kciuki, wieczorkiem jadę na wizytę PA dla bruneta.
Trzymamy bardzo mocno ;*
arleta napisał/a:
wszystko co jadalne i niejadalne wylądowało na wysokości lamperii. ;]
I bardzo słusznie.. niech nie wpędza w koszty ...bo zaraz się okaże, że biżuteria w domu zginęła albo karty kredytowa i dopiero będzie rozpacz.. :D
Chelsea - 21-11-2012, 12:25

trzymamy ;D
kasiek - 21-11-2012, 13:18

kciuki zacisniete :haha:
arleta - 21-11-2012, 16:02

aganica napisał/a:
biżuteria w domu zginęła albo karty kredytowa i dopiero będzie rozpacz..
to przeżyję, ale obcasików nie tykać! :-P
Madzialenka - 21-11-2012, 23:15

arleta, i jak wypadla wizyta? :)
arleta - 22-11-2012, 11:16

Madzialenka, jestem dosłownie oczarowana atmosferą domu i historiami psiaków, które miały szczęście do niego trafić. :heart:
W sobotę bezpośrednie spotkanie z Darusiem.

kasiek - 23-11-2012, 15:31

arleta, super wiesci
aganica - 23-11-2012, 16:24

arleta napisał/a:
jestem dosłownie oczarowana atmosferą domu i historiami psiaków, które miały szczęście do niego trafić. :heart:
Oooo jaaa.. to się super domek szykuje...dla łobuza :haha:
Madzialenka - 23-11-2012, 16:28

arleta napisał/a:
jestem dosłownie oczarowana atmosferą domu i historiami psiaków, które miały szczęście do niego trafić.

Bosko :haha:

pado - 24-11-2012, 19:00

To trzymamy kciuki ;*
arleta - 26-11-2012, 15:22

Daruś w sobotę pojechał do swojego nowego domu ;D
Kastracja z uwagni na stan zdrowia- niską masę ciała, musi poczekać.
Nowy pan jest niepocieszony, że psiur nie pogonił z posesji kotów, które dokarmiają :-P

a mi zostały tylko wspomienia i zdjęcia:



Emilce natomiast pytanie co zrobić z pieniążkami za kastrację :P



malutki piesek na kolankach u cioci :heart:

anna34 - 26-11-2012, 15:28

arleta napisał/a:
malutki piesek na kolankach u cioci

to to przecież 4 kg york jest,nie zauważyłaś :D

arleta - 26-11-2012, 15:32

anna34 napisał/a:
to to przecież 4 kg york jest,nie zauważyłaś
moje kolana i brzuch widzą to inaczej. Był pewny, że zawsze się zmieści na rączkach :D
kasiek - 26-11-2012, 16:02

slodki przytulaniec ;*
nikolajewna - 26-11-2012, 16:51

arleta napisał/a:
malutki piesek na kolankach u cioci

anna34 napisał/a:
to to przecież 4 kg york jest,nie zauważyłaś


taaa kruszynka :D

milka4 - 26-11-2012, 20:25

arleta napisał/a:
malutki piesek na kolankach u cioci :heart:

ale on to naprawdę robił z gracją i delikatnością

nie co to moje czeko-futro - :-P skok i łażenie jak po alei z wrzędobylskim jęzorkiem :-P

Ryniu - 26-11-2012, 20:26

Świetna wiadomość :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group