Kraker została znaleziony na Ochli. Błąkał się tam od kilku dni. Jest ostrożny jeśli chodzi o nowo poznane osoby i odrobinę nieufny. Parę minut sesji głaskania i psi smakołyk zmienia jego nastawienie na bardzo przyjaznego, kontaktowego i odrobinę zwariowanego psiaka. Energiczny i łagodny. Czeka na mądrego i odpowiedzialnego właściciela, który zaopiekuje się nim troskliwie i już nigdy porzuci.
Stan Zdrowia.
ogólny stan zdrowia dobry, niedowaga .
Posłuszeństwo, co w moim wychowaniu poprawić należy.
nieokrzesany, nie zna podstawowych komend, ciągnie na smyczy
Zachowanie wobec dzieci.
nie sprawdzono
Zachowanie wobec innych psów oraz kotów.
psy:broni miski, i zabawek. Jest zazdrosny o innego psa, o pieszczoty, koty: obojetny
Zachowanie podczas transportu
dobre
Inne
karma -
Ogólnie pies jest świetny, idealny do ułożenia tylko potrzeba czasu. Ma straszne ADHD nad którym ciężko zapanować. Widać że jest młody bo rozpiera go energia,ciągle by się bawił i na dworze szalał. Nie reaguje jeszcze na swoje imię, więc na spacerach nie słucha się. Ciągnie na smyczy.
Obecnie dogadał się z Sanderem, razem się bawią, koło siebie jedzą. Wodę piją z tej samej miski. Nie ma już sytuacji w której Kraker chciałby zdominować Sandera.
Zostali dziś sami na 2 godzinki razem w pokoju i nic nie zrobili.
Kraker nie niszczy żadnych rzeczy.
Ze strony schroniska:
płeć: pies
rasa: labrador
wiek: ok 1 roku
numer rejestru: 7498
wysokość w kłębie: ok 60 cm
odpchlenie: tak
odrobaczenie: tak
kasiek - 05-12-2012, 08:21 slodziak...rjakzaba - 06-12-2012, 12:11 Dziś mam leniwy dzień
AnIeLa - 06-12-2012, 12:12 o faktycznie chudziutki żeberka mu widać.rjakzaba - 06-12-2012, 12:41 Kenzo może zostać wykastrowany będąc na domu tymczasowym u Nas, lub w przypadku kiedy znajdzie się osoba chętna do zaadoptowania go, podpisująca umowę ze schroniskiem. Wtedy otrzymuje możliwość darmowej kastracji psiaka.
Dziś podaliśmy tabletki na odrobaczenie, a 16 idziemy na szczepienie Ryniu - 06-12-2012, 15:58 rjakzaba, jako DT wiecie i będziecie wiedzieć najwięcej o Kenzo. Można Was prosić o ułożenie tekstu do ogłoszeń i przesłanie na adres adopcje@labradory.org. No i oczywiście jakieś fajne zdjęcia do ogłoszeń, ale to będą na pewno tu w temacie.
Dziękuję Wam, że zdecydowaliście się pomóc biedakowi.kasiek - 07-12-2012, 12:53 kochana mordeczka rjakzaba - 10-12-2012, 22:18 Jestem młodym labradorem, ciekawym świata. Ludzie karcili mnie za mój temperament, za moją ciekawość, i za moją wielką miłość do człowieka. Postanowiłem uciec, wolałem tułać się po dworze niż być u ludzi, którzy mnie krzywdzili. Byłem bity- nie lubię podniesionego głosu, uniesionej ręki. Miałem szczęście, że długo nie byłem w Schronisku, i trafiłem do ludzi, którzy starają abym znowu zaufał człowiekowi. Szukam domu, w którym będę częścią rodziny, która obdarzy mnie wielką miłością i uwagą.
Nie jestem ułożony, ale szybko się uczę. Niczego tak nie pragnę jak czuć bliskość mojego człowieka.
Nie jestem najpiękniejszy, że można się we mnie zakochać od pierwszego wejrzenia, ale mam coś w sobie wyjątkowego.
Kenzo potrzebuje doświadczonej osoby, która go dobrze poprowadzi. Najlepiej gdyby był sam, i cała uwaga skupiana była na nim. Lubi zabawy wszystkimi zabawkami, w domu nie sprawia problemów. Potrafi zostawać sam w domu, utrzymując czystość. A najbardziej uwielbia się przytulać, czuć bliskość człowieka.
Tak się zbierałam do tekstu do ogłoszeń i przyszło mi na myśl takie coś, nie wiem czy będzie się nadawało ale idealnie oddaje to jaki jest Kenzo. Poszedłby za człowiekiem w ogień, mimo że został skrzywdzony w tak młodym wieku. Ma wielką energię i ciekawość i chęć spędzenia wielu lat swojego psiego życia u boku swojego ukochanego właściciela.rjakzaba - 10-12-2012, 22:23 Zdjęcia postaram się jakieś ładne zrobić, nie lubi się fotografować i jak widzi aparat odwraca się zadkiem Almathea83 - 10-12-2012, 22:23 rjakzaba, za chwilę zabieram się do założenia wydarzenia na FB dla Kenzo, opis bardzo mi się podoba i wykorzystam go, jesli pozwolisz rjakzaba - 10-12-2012, 22:25 Almathea83, Oczywiście, zgadzam się Almathea83 - 10-12-2012, 22:32 Kenzo na Facebooku: http://www.facebook.com/events/301414649970758/ Proszę o udostępnianie rjakzaba - 10-12-2012, 22:51 http://www.youtube.com/wa...eature=youtu.be
Proszę nie patrzeć na bałagan do okoła chłopaki pomagali w remoncie Madzialenka - 10-12-2012, 23:21
rjakzaba napisał/a:
Tak się zbierałam do tekstu do ogłoszeń i przyszło mi na myśl takie coś, nie wiem czy będzie się nadawało
bedzie, super tekst,dziekuje Ryniu - 10-12-2012, 23:22 musiałem głowę przechylić, ale widać jak bardzo się polubili rjakzaba - 11-12-2012, 08:51 Ryniu, Przepraszam Dopiero po wstawieniu zauważyłam,że jest przewrócony Chelsea - 11-12-2012, 10:08 udostepnione rjakzaba - 11-12-2012, 10:10 Chudzinka
kimsi_3 - 11-12-2012, 17:12 Szczęścia chłopie:
http://tablica.pl/oferta/...ku-ID1Yl1w.htmlkasiek - 12-12-2012, 12:56 szczescia...milka4 - 19-12-2012, 18:35 co tam u chłopaka słychać?? rjakzaba - 20-12-2012, 21:36 Niestety jeżeli pilnie nie znajdziemy dla niego domu tymczasowego będzie musiał wrócić do schroniska
Z przyczyn niezależnych ode mnie, obecnie dysponujemy tylko jednym pokojem, gdzie w dwójkę i dwa psy to nie ma jak się ruszyć. Nie wiem, ile czasu potrwa jeszcze ta chora sytuacja:/
Kenzo też nie chce współpracować. Rozkręcił się do tego stopnia, że kradnie wszystko co nadaje się do jedzenia ze stołu, komody, nawet jeżeli są to ciasta zapakowane w folię. Nie reaguje na słowne karcenie.
Ciągnie strasznie na smyczy i ciężko go odwołać. Dwa razy leżałam na śniegu i dzisiaj zrzucił mnie ze schodów na klatce schodowej Jest duży i bardzo silny, nie panuje nad swoją energią.
Żeby wyprowadzić go na dwór to cała ceremonia ubierania jest, bo się wyrywa.
Jest bardzo dzikim psem, jakby nigdy go nikt niczego nie uczył a na pewno na smyczy nie chodził, musiał biegać samopas.
Serce mi pęka, bo chciałam psiakowi pomóc znaleźć nowy dom, ale Ci co się nim interesowali po przejściu się na spacer i spędzeniu z nim parę chwil rezygnowali
A co najgorsze Sander przy nim cofa się w rozwoju, jak zostają sami to jak wracam w pokoju jest takie pobojowisko, porozdzierane poduszki, porozrzucane wszystko na podłodze Ryniu - 20-12-2012, 21:47 rjakzaba, nie uważam aby to wszystko było na marne. Dzięki Wam wiemy jaki jest Kenzo i gdzie mógłby zostać wyadoptowany, a to bardzo ważne.rjakzaba - 20-12-2012, 21:52 Ryniu, Osobiście traktuje to jako swojego rodzaju porażkę. Ciężko poradzić sobie z tym psem i tracę nadzieje, że ktoś go zaadoptuje A najdłużej może z nami zostać do nowego roku.AnIeLa - 20-12-2012, 22:00
rjakzaba napisał/a:
Ciężko poradzić sobie z tym psem i tracę nadzieje, że ktoś go zaadoptuje
Ania znajdzie się ktoś Czasami zanim pies znajdzie dom mija dużo czasu. A tak jak pisałam możliwe że nie pracował z nim nikt i zachowuje się jak szczeniak tylko że duży.
Szkoda, że nie wyszło neravia - 20-12-2012, 22:11 może dobrym rozwiązaniem byłaby klatka z przeprowadzonym treningiem wcześniej? chociaż rozumiem, że ciężko byłoby ją pomieścić w jednym pokoju, ale przyszły DT/DS mógłby brać pod uwagę, że będzie potrzebna.Ryniu - 20-12-2012, 23:04
rjakzaba napisał/a:
Ryniu, Osobiście traktuje to jako swojego rodzaju porażkę.
Ja nie traktuje tego tak i życzę Wam abyście w Nowym Roku powiększyli swoje lokum.rjakzaba - 22-12-2012, 16:28 Rozmawiałam dziś z Tomkiem i podjęliśmy decyzję, że będzie u Nas dopóki nie znajdzie się inny dom tymczasowy. Do schroniska na pewno nie wróci. Oby się znalazła dobra duszyczka co poskromi tego diabła. Jeżeli to potrwa dłużej niż do końca roku to damy radę. Wszystko z miłości do piesków AnIeLa - 22-12-2012, 16:33 rjakzaba, super., Dzięki wielkie
Po Świętach daj znać to przyjadę zdjęcia zrobić Urwisowi Ewelina - 22-12-2012, 16:35 rjakzaba, Cudownie rjakzaba - 22-12-2012, 16:58 AnIeLa, Ale to chyba takie w plenerze, bo w domu jak widzi aparat to dupskiem się odwraca AnIeLa - 22-12-2012, 17:02 rjakzaba, może być w plenerze jak najbardziej. Zobaczę co chłopak potrafi Ewelina - 22-12-2012, 17:03
rjakzaba napisał/a:
jak widzi aparat to dupskiem się odwraca
faceci nie lubią pozować rjakzaba - 22-12-2012, 17:08 Ewelina, Tak, on jest typem macho nie lubi się fotografować Milena - 22-12-2012, 17:09 rjakzaba, wspaniale, że dalej zaopiekujecie się chłopakiem Ewelina - 22-12-2012, 17:10
rjakzaba napisał/a:
Ewelina, Tak, on jest typem macho nie lubi się fotografować
No a jak. Jakby trochę przypakować to cały czas by się do aparatu prężył rjakzaba - 22-12-2012, 17:13 Ewelina, On i tak jest duży Trochę nad nim popracować i suczki będą sikać na jego widok Ewelina - 22-12-2012, 17:15 w to nie wątpi urodziwy z niego psiak rjakzaba - 22-12-2012, 17:23 Teraz psiaki śpią, wcześniej bacznie pilnowali bigosu w garnku i krokietów
Kenzo żeby nic nie wyjadał nawzajem go pilnujemy a on udaje grzecznego Ewelina - 22-12-2012, 17:24
rjakzaba napisał/a:
Teraz psiaki śpią, wcześniej bacznie pilnowali bigosu w garnku i krokietów
Ach te święta. Biedne psiaki tylko przez te zapachy Chociaż moja korzysta. Dzisiaj dostała duży kawał łososia z foli Monisiaczek - 22-12-2012, 17:26 rjakzaba, jeśli przydałaby się klatka kennelowa - dajcie znać.Chelsea - 22-12-2012, 17:29
rjakzaba napisał/a:
Rozmawiałam dziś z Tomkiem i podjęliśmy decyzję, że będzie u Nas dopóki nie znajdzie się inny dom tymczasowy.
wspaniale rjakzaba - 22-12-2012, 17:33 Ewelina, Chłopaki się załapali na mięso z bigosu i kiełbasę, dlatego potem warowali pod garnkiem
Zresztą ja przy Świętach też nie mogę sobie niczego odmówić:DAlmathea83 - 28-12-2012, 14:35 Kenzo lansuje się na naszym fejsbukowym fanpejdżu w osobistym albumie http://www.facebook.com/m...11125088&type=3
Prosimy o udostępnianie AnIeLa - 28-12-2012, 14:37 Dojdą tam dzisiaj zdjęcia jak je obrobię Almathea83 - 28-12-2012, 14:39 AnIeLa, super, "wyprzystojnij" chłopaka AnIeLa - 28-12-2012, 15:02 Ewelina - 28-12-2012, 15:06 Jaki piękny usmiech Ryniu - 28-12-2012, 15:08 Takie "niewinny" Pysio AnIeLa - 28-12-2012, 16:53 Ryniu, dobrze napisane.Wygląda na niewinnego na zdjęciach rjakzaba - 29-12-2012, 16:47
Sander testuje wytrzymałość nerwową Kenza Ryniu - 29-12-2012, 17:37 Ależ to grzeczniutki piesek Ewelina - 29-12-2012, 17:39 O jak cudnie aganica - 29-12-2012, 19:48 Wspaniały pies, jaki opanowany .... ostoja spokoju.
Żaden z moich psów by nie pozwolił na takie spoufalanie. Zaraz by była gonitwa i pozorowana walka AnIeLa - 29-12-2012, 19:52 rjakzaba, Ania a Kenzo tu był po spacero-ciągnięciu, że taki spokojny ?rjakzaba - 29-12-2012, 20:16 AnIeLa, Nie, to było przed tym Po zakończeniu kręcenia filmiki chłopaki przerzucili się do pokoju i rozdzierali pluszaki tylko wata została anna34 - 29-12-2012, 20:22
aganica napisał/a:
Wspaniały pies, jaki opanowany .... ostoja spokoju.
Żaden z moich psów by nie pozwolił na takie spoufalanie.
Chopper też tak bawi się z innymi psami na leniucha ,pewnie ma nadzieje,że tamten sie szybko znudzi i odejdzie rjakzaba - 29-12-2012, 21:32 anna34, Dokładnie tak to wygląda Ignoruje go, żeby dał mu spokój rjakzaba - 31-12-2012, 09:01 Żeby nie było, że on taki grzeczny
A oto winowajca
AnIeLa - 31-12-2012, 09:06
rjakzaba napisał/a:
A oto winowajca
Ten pytający wzrok "Dlaczego myślisz, że to ja ? " Ryniu - 31-12-2012, 10:24 ja tam uwielbiam takie zdjęcia, przypominają mi się czasy młodego Enzika - jakie to było fajne aganica - 31-12-2012, 11:39
rjakzaba napisał/a:
A oto winowajca
Nie prawda.. to ta, paskudna mysz rozrabiała.. KENZO musiał ją poskromić bo... by były większe szkody .. dobrze, że ta paskudna mysz nie zdążyła zabić tych pięknych kapciochów..
Dzielny KENZIK nie bał się myszy i dzielnie stanął w obronie domostwa neravia - 31-12-2012, 11:40 "co złego to nie ja" rjakzaba - 31-12-2012, 12:41
Cytat:
dobrze, że ta paskudna mysz nie zdążyła zabić tych pięknych kapciochów..
A pro po kapciochów dzisiaj wygryzł w kapciu Tomka dziurę na środku moje oszczędził aganica - 31-12-2012, 13:25
rjakzaba napisał/a:
dzisiaj wygryzł w kapciu Tomka dziurę na środku
Jak nie schował to ma za swoje
Ja, gdybym butów nie chowała to...chwila nieuwagi i mam moczowy basen w środku /takiego mam wrednego kota/ rjakzaba - 01-01-2013, 15:12 Chyba jednak klatka kennelowa będzie potrzebna, chłopak się rozkręca że nawet modem od internetu chowamy Teraz niestety jest taki czas, że mam dużo spraw do załatwienia poza domem a on im dłużej zostaje sam to bardziej psoci.kasiek - 02-01-2013, 08:54 al,e rozrabiaczek rjakzaba - 06-01-2013, 21:13
Najlepsi kumple Ryniu - 06-01-2013, 21:47 I nie uspokoił się troszkę? bo na zdjęciu super spokojny pies rjakzaba - 07-01-2013, 09:14 Ryniu, Ba, mogłabym powiedzieć , że przeszedł resocjalizację Teraz jest na prawde bardzo kochanym psem, co prawda jeszcze ciągnie na smyczy( ale już nie tak jak na początku) ale jest ogromna zmiana
Jak się ma coś dobrego do jedzenia to potrafi prosić na dwóch łapach, za byle co się nie podniesie
W domu jeszcze trochę niszczy, nie można go zostawiać dłużej bo wtedy szuka zabawy po meblach itp.
A co do ogólnego zachowania to się wyciszył, uwielbia się tulić, jak na prawdziwego mężczyznę przystało nie lubi buziaków
Z Sanderem dogaduje się bardzo dobrze, bawią się razem, w tej chwili miski z jedzeniem mają koło siebie i mimo, że Kraker swoje jedzenie zjada od razu a Sander nie , to nie wyjada z jego miski (nawet jak Nas nie ma to też nie wyjada).
Wczoraj odwiedził Nas brat Tomka, Kraker tak się do niego tulił, zasypiał mu na kolanach i gdyby nie to że mieszka w Niemczech chętnie by go wziął.
Sądzę, że nie będzie miał problemu z przyzwyczajeniem się do nowych właścicieli.
Aaaa i co jeszcze, trenujemy jego silną wolę Kładziemy mu chrupki na łachach i dopiero na komendę może je zjeść O dziwo słucha się, mimo że taki z niego łasuch
I to jakim domku! Jakieś 50 km do morza Ciesze się, że się udało, że znalazł dom. Na drogę dostał zabawki żeby się nie nudził w aucie Almathea83 - 12-01-2013, 14:08 łooo ale super, powodzenia Chłopaku Chelsea - 12-01-2013, 14:34 wspaniale Katarzyna_K - 14-01-2013, 19:18 Moze zacze od samego poczatku. Wyjazd z Zielonej Góry z DT Krakera był dość smutny bo bylo idac ze nie pasuje mu to, ze ktos obcy nagle jedzie z nim nie wiadomo gdzie. W dniu kiedy adoptowalam Krkera, okazalo sie ze musze isc do pracy, i tu sie pojawil maly problem. Pies w kuchn! Dosc absurdalne, ale co się nie robi dla Psiaka, który w pierwszej chwili podbija serce czowieka. Tak więc postanowilam, ze Kraker spedzi ze mna pierwszy dzien w pracy ( cale szczescie sanepid w soboty nie pracuje) Piesio byl baaardzo ciekawy, zwlaszcza ze tyle zapachow musial znieesc aczkolwiek widac jak wielki wplyw miał dla niego DT czyli Anka i Tomek bo ze stolu nie ruszyl nic chociaz wlasnie tego obawialam sie troszke ze moze cos narozrabiac. Nie narozrabial nic przez caly dzien. Wieczorem widac ze Kraker byl juz zmeczony (22.00 koncze prace) Kladl sie grzecznie na podlodze i odpoczywal po spacerze i wyjsciu do sklepu. Fakt faktem musze ANce i Tomkowi przyznac ze na smyczy ciaaagnie ale pracujemy nad tym. Wyechalismy na wies po 22. Kraker cala droge praktycznie przespal i powiem Wam szczerze, że do samochodu bardzo ciezko bidulke wlozyc.
I tak skonczyl sie pierwszy dzien z Krakerem.
Zaraz opisze dzień, w którym Kraker podbil nie tylko moje serce, le takze i domownikow.
AAA zapomnialam dodac, ze moj samochod jeszcze po przyjezdzie z Zielonej trafil na kontrole do znajomych mechnikow czy wszystko jest w porzadku przed podroza. I mechanicy nie chcieli oddac mi Krakera !!!Katarzyna_K - 14-01-2013, 19:38 Podróz dla mnie byla meka. Kraker szybciutko zasnal w samochodzie. Warunki pogodowe straszne, ja bylam zmeczona i na wysokości Poznania stwierdzilam, ze za duzo kilometrow na raz. Na szczescie mialam dwie opcje albo jechac albo zadzwonic do siostry ktora wlasnie tam mieszka aby mnie przenocowala. I tak sie stalo, Kraker spal ze mna w lozku, i o dziwo ni bylo widac ze jest zaniepokojony cala sytuacja. Rano ok 9 wyjechalam na wies. Warunki na drodze byly nie zaciekawe jechalab baardzo dlugo. Tacie psin sie tak spodobala, ze net zazartowal nawet ze to on bedzie z nim spal zamiast mamy
Mama oczywiscie nie byla achwycona a kto bedzie sie nim zajmowal, a jak nasika w domu to kto bedzie po nim sprzatal itd..
Jak zobaczyla, ze Kraker nic nie zwinie ze stolu, ze zachowuje sie odpowiednio jak na psiaka przystaje i ze nie brudzi to powolutku zaczyna sie przekonywac.
Mysle, ze psisko jest szczesliwe, ma ciepelko w domu ma co jesc a co przede wszystkim najwazniejsze wszyscy juz go bardzo kochamy (na pewno ja) Pozwalam mu spac ze mna na lozku bo mam duze dwuosobowe.
Droga Aniu i Tomku ciesze sie bardzo, ze Kraker trafil wlasnie do mnie
Jutro jak tylko kupie kabelek do telefonu to poprzesylam zdjecia bo nie wiem dlaczego ale nie moge sie polaczyc przez bluetooth.Ewelina - 15-01-2013, 09:02 Cieszę się, że chłoptaś ma swój cudowny domek
Gratulację dla nowego domku i dla Dt Almathea83 - 20-02-2013, 22:23 co u Kenzika?