| |
forum.labradory.org
|
 |
Ruch, pływanie, woda. - Z labem na jachty...
Kesja - 15-12-2012, 21:14 Temat postu: Z labem na jachty... Witajcie!
Planujemy w czerwcu wyjazd na tydzień na mazury, właśnie na jachty. I w związku z tym mam pytanie: czy ktoś już był z psiakiem na jachtach? Jak to w praktyce wygląda?
Karoola - 16-12-2012, 18:32
Kesja, kiedyś czytałam na jachtowym forum, było też dużo porad... Jak znajdę, to Ci podrzucę. Ja sama nigdy nie była, jakby co
[ Dodano: 16-12-2012, 18:37 ]
http://forum.zegluj.net/v....php?f=3&t=7604
To tu! Może się przyda
Kesja - 16-12-2012, 19:30
Karoola, dzięki bardzo Zaraz sobie poczytam
Ryniu - 16-12-2012, 19:38
Kesja, mam znajomą która wypływa zawsze ze swoim labem.
Kesja - 17-12-2012, 19:10
Ryniu, a wiesz ile jej pies ma lat? Od szczeniaka z nim pływa?
Ja to się boję najbardziej, że Ajra będzie chciała do wody wskakiwać
Ewelina - 17-12-2012, 19:11
Kesja, Yoko z nami pływała łódką i rowerkami wodnymi
milka4 - 19-12-2012, 20:51
pies szybko łapie o co kaman w tym pływaniu , szczególnie przy zwrotach przechyłach itp.
napewno na serwisach czarterowych musisz sprawdzić czy daną łódkę możesz wynająć wraz z pobytem psa (nie wszyscy armatorzy zgadzają sie na zwierzaka na pokładzie)
i co najważniejsze - podczas manewrów i podpływania/odpływania od pomostu zabezpiecz psa (najlepiej w szelkach i smycz z karabińczykiem) - są to jedyne momenty kiedy lepiej żeby nikt niepotrzebnie nie poruszał sie po pokładzie)
to tyle co na szybko - jakby co to pytaj
Kesja - 20-12-2012, 08:27
milka4, dzięki za informaje W razie jakiś wątpliwości będę pytać
CzarnY - 05-08-2013, 15:09
Mój od samego początku jak się pojawił pływa ze mną na jachtach. I to na zatoce i na morzu, a nie tylko na jeziorze. Można by powiedzieć, że zanim jeszcze nauczył się pływać w pław - pływał już na jachcie
Do wody sam z siebie nie wskakuje, chyba, że jesteśmy blisko brzegu, keji to wtedy próbuje. Co nie zawsze się powiedzie i wtedy ma nurkującego laba którego trzeba wyciągać z wody
Na kajaku też daje radę... Jedynie do skutera nie mogę go przekonać
Kesja - 06-08-2013, 08:15
CzarnY, my już po pierwszej wyprawie z Ajrą na jachty i było naprawdę super, nie spodziewałam się, że tak szybko załapie o co w tym wszystkim chodzi Nie chciała później być pod pokładem tylko cały czas na zewnątrz siedziała/leżała i oglądała co się dzieje dookoła Tak więc wszystkie inne wypady na jachty już będziemy planować bez obaw
| CzarnY napisał/a: | | I to na zatoce i na morzu, a nie tylko na jeziorze. |
Oo, to hard core My na razie tylko po jeziorach mazurskich
Mam kilka zdjęć Ajry na jachcie:
Tak sobie wypoczywałam
Obserwacja
I moje ulubione
Almathea83 - 06-08-2013, 09:07
heh aparatka z Ajry super, że tak się zaadaptowała do innych warunków- u mnie by to raczej nie przeszło bo Moren dostaje głuchoty wybiórczej jak widzi wodę i zrobi zdaje się wszystko, żeby do niej wleźć i pływać
Ryniu - 06-08-2013, 09:33
Ajra zdała egzamin
Kesja - 06-08-2013, 09:37
Almathea83, uwierz że u mnie jest tak samo, dlatego właśnie się tego wyjazdu obawiałam, pierwszy dzień był ciężki - chciała włazić do wody z jachtu, ale później było już ok, załapała że jak przycumujemy do brzegu dopiero będzie pływanie i cierpliwie czekała
Ryniu, na 5
mibec - 06-08-2013, 09:44
Kesja, super - kochana niunka z Ajry
Kesja - 06-08-2013, 09:48
mibec, o taak
Ewelina - 06-08-2013, 09:52
Ale super. Świetna sprawa taka wyprawa
pasiconik - 06-08-2013, 20:37
Kesja, super! Z Ajrą możecie teraz w rejs dookoła świata popłynąć
Kesja - 07-08-2013, 21:28
Ewelina, pasiconik, mogę bez przeszkód powiedzieć, że spisała się na medal
usia155 - 08-08-2013, 13:01
Zazdroszczę wypadu
|
|