| |
forum.labradory.org
|
 |
Znalazły dom - Labkowata Misia z Białej Podlaskiej przebywa w klinice, potrzebuje DS
Maleńka - 16-01-2013, 13:40 Temat postu: Labkowata Misia z Białej Podlaskiej przebywa w klinice, potr Cytat z wydarzenia na FB:
"Schronisko w Białej Podlaskie, wspaniali ludzie i wspaniali wolontariusze. Na każdym kroku widać, że psy tu trafiające są zadbane, nakarmione, jednym słowem są dla nich najważniejsze. Ci ludzie chcą dać im chodź namiastkę domu, pokazać, że człowiek potrafi kochać. Zdarzają się jednak przypadki, bardzo trudne, gdzie wiedzą, że psiak nie ma szans na wyleczenie w warunkach schroniskowych. Wtedy nie wstydzą się prosić, błagać o pomoc dla takiego psa. Wolontariusze szukają pomocy wśród Organizacji, Fundacji, osób prywatnych. Wiedzą, bowiem że to może uratować psu życie.
Tak jest tym razem
Relacja Joli Adamczyk
Suczynka została nazwana w schronie Coliną , ale dla mnie to Misia. Trafiła do schroniska niedawno-zabiedzona, wychudzona do granic możliwości, zziębnięta.Tego samego dnia zawieziono ją do weta , nie chciała jeść ,zaczęła też gorączkować. Dostała leki, ale nie zadziałały.Później -kolejny wet i jeszcze jeden...Zrobiono jej badania krwi-okazało się, że NIC w jej organizmie nie działa prawidłowo,żaden organ.Poza tym zachodziło podejrzenie, że Misia jest w ciąży,więc zapadła decyzja o operacji , by można było zobaczyć,co się z nią właściwie dzieje.Okazało się,że sucz nie ma w brzuszku szczeniaków, za to przeżyła prawdopodobnie wypadek i ma uszkodzoną miednicę. Chodzi, ale nie wypróżnia się sama,więc wszystko to, co powinna wydalać , coraz bardziej ją "zapycha"...Teraz, kiedy ma szew pooperacyjny, nie można nawet jej pomóc, bo wcześniej kał był z suni "wyciskany"...Suczyna m ok.3-4 lat, jest łagodna,zapatrzona w człowieka, bardzo cierpliwa. Schroniska (biednego,ze wschodniej Polski) nie stać na jej leczenie , zresztą jest tu takie przepełnienie, że nie ma szans,by psina miała choć trochę spokoju i kogoś, kto by mógł przy niej czuwać.Więc -co? Eutanazja? Misia chce żyć ,ale jeśli nie otrzyma fachowej pomocy ,jej stan będzie się pogarszał!
Proszę o pomoc dla ślicznej,ufnej i łagodnej labeczki,Misi!
BŁAGAMY WSZYSTKIE ORGANIZACJE, FUNDACJE ORAZ OSOBY PRYWATNE - POMÓŻCIE TEJ SUNI
Schronisko dla zwierząt AZYL w Białej Podlaskiej ,ul.Olszowa4"
===================================
Nowe wieści:
===================================
Witajcie!!
Jestem jedną z opiekunek Misi u której wiele sie zmieniło! Dziekuje Wam przede wszystkim za zainteresowanie naszą sunią kochaną!
Gdy wszystkie konsultacje z poczatku roku były negatywne zaczęliśmy poszukiwać innych rozwiązań widząc cierpienie suni – nowego domu, stałego lub tymczasowego, coraz bardziej zdeterminowani walką o jej przeżycie. Wtedy jak z nieba spadł nam nasz Anioł – dr Irek Niemywski z Całodobowej Lecznicy Alma-Wet z Józefosławia pod Warszawą – z propozycją zabrania Miśki do siebie i rozpoczęcia procesu rehabilitacji. Do Dokrora przyjechała wychudzona psinka nie kontrolująca swoich potrzeb fizjologicznych. Rozpoczęła się rehabilitacja – zastrzyki z lekami stymulującymi zwieracze, sesje elektrostymulacyjne, witaminy wspomagające przepływ impulsów nerwowych i regenerację osłonek mielinowych nerwów – wszystko, aby pobudzić nerwy do samodzielnego działania. Okazało się, że nie ma rzeczy niemożliwych i przypadłości nie do wyleczenia!
Ogromny wysiłek Doktora i jego ekipy przyniósł rezultaty – Misia zaczęła kontrolować funkcję zwieraczy. Mocz i kał nie wypływają już z niej niekontrolowanie. Sunia trzyma pięknie, natomiast wymaga pomocy przy oddawaniu – trzeba ją „wycisnąć”, i już prawie nie zdarzają się żadne niekontrolowane niespodzianki.
I tak Lucjan zyskał nową koleżankę, my nadzieję a sunia powoli odzyskuje zdrówko! – udało się ją już niemal wyleczyć z nietrzymania moczu i kału. Jest coraz lepiej, zaokrągliła się, jest jeszcze bardziej żywotna i kochana. Energia ją rozpiera i czasem z nudów i z chęci zwrócenia na siebie uwagi, niszczy zabawki, smycze i wszystko co można pogryźć. Sądzimy jednak, że gdy znajdzie odpowiednią osobę, która poświęci jej czas jak przystało labradorowi, to te incydenty będą coraz rzadsze!
Misia również ma bardzo pobudzony instynkt stróżujący, będzie zatem idealnym psem pilnującym obejścia. Ponadto uwielbia kompanów do zabawy płci przeciwnej, natomiast koleżanki wybiera według tylko sobie znanych kryteriów! Kocha się bawić piłeczką, można jej rzucać cały dzień a ona z szaleńczą radością przynosi piłkę pod nogi! Misia kocha pluszaki wszelakich wielkości i rozmiarów, a ponad życie kocha wodę! Wchodzi łapkami do swojej miski z wodą i rozchlapuje ją na wszystkie strony! My zwykle mówimy, że wykąpie się nawet w szklance wody! Szaleje na śniegu, biegnie i rzuca się w ślizg z łapkami do przodu a “nogami” do tyłu. Tropi i wywąchuje myszy polne pod śniegiem i przynosi zdobycze w postaci słoików z bigosem, lub sarnich gnatów Misia uwielbia dzieci i jest idealnym psiakiem do długich wędrówek i do rodzinnych zabaw!
Misia pilnie poszukuje domu i swojego człowieka, ale musi to być ktoś wyjątkowy, bo i Misia nie jest zwykłym psem i opieka nad nią odbiega od zwykłej "hodowli". Proces rehabilitacji jest w toku i trudno powiedzieć, czy kiedykolwiek Misia będzie normalnie załatwiała potrzeby fizjologiczne. Wierzymy w to z całego serca, ale los pokaże jak będzie.
Oto watek Misi na facebooku:
https://www.facebook.com/events/491275457577440/
a takze NOWE dane do przelewu:
BGŻ: 44 2030 0045 1110 0000 0255 8270
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42A, 03-772 Warszawa
Z DOPISKIEM „DLA MISI”
Wydarzenie Misi na facebooku:
https://www.facebook.com/events/491275457577440/
Adres lecznicy gdzie przebywa sunia:
Całodobowa Lecznica dla Zwierząt Alma – Wet, ul Działkowa 42A, Józefosław
Tel: 0048 601 354 4567; 22 716 90 06
Walontariuszki/ opiekunki Misi:
Katarzyna Kukieła: 0048 781 32 44 67
Aleksandra Schymura: 0048 505 28 72 29
Maleńka - 16-01-2013, 18:36
tamis20 - 16-01-2013, 21:13
udostępnione, mam nadzieję że znajdą się pieniądze na jej leczenie. taka bidulinka
Madzialenka - 16-01-2013, 23:43
tez udostepnilam,biedna niunia
kasiek - 17-01-2013, 06:37
Maleńka - 18-01-2013, 18:56
Aktualizacja:
"Misia 17 stycznia pojechała do weta na rtg oraz badania (morfologia i biochemia) krwi.
Tu jest opis wizyty po badaniach:
https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/480410_471427982922025_749196308_n.jpg
Misia ma wszystkie wyniki w dolnych granicach normy .Bardzo chuda ,co jest wynikiem zagłodzenia,wymaga specjalnego odżywiania i witamin.
Wet uważa,że w jej stanie da się żyć ,choć niewątpliwie nie będzie to życie w komforcie-ani dla niej ani dla potencjalnego Opiekuna!Sucz nie trzyma moczu i kału,nie wypróżnia się normalnie,ponieważ ma uszkodzony kręgosłup ,trzeba jej amputować ogon.
Dla takich psiaków jak ona nie ma miejsca w schroniskach,bo wśród tylu zwierząt (u nas jest 350 psów) nikt na dłuższą metę nie będzie w stanie się nią zajmować! Misi trzeba zmieniać podkłady,być z nią,dbać o jej przybieranie na wadze.
Chcemy teraz skonsultować jej stan z jakimś bardzo doświadczonym specjalistą (na przykład doktorem Sterną) i sprawdzić ,czy psica ma jakąkolwiek szansę na w miarę normalne życie (operacja?rehabilitacja? leczenie farmakologiczne?) ,a później-znaleźć dla niej miejsce ,gdzie będzie mogła w miarę normalnie żyć i nikt nie zechce się jej pozbyć z powodu jej kalectwa (choć porusza się bardzo sprawnie),tak jak to zrobił poprzedni właściciel suni...Misia jest pogodną przylepą,cierpliwą i ufną sunieczką,która ładnie chodzi na smyczy ,potrafi zachować się w samochodzie...
Chce żyć,ale tylko my możemy dać jej szansę!"
Madzialenka - 18-01-2013, 21:44
kolejna psia tragedia
Maleńka - 19-01-2013, 15:31
Prosze o zmiane tematu na "Labkowata Misia z Białej Podlaskiej nie chce jeszcze przekraczać TM!Pomóżmy jej!" zeby wiadomo bylo o co chodzi i zeby niepotrzebnnie ie dublowac tematow
Ryniu - 19-01-2013, 15:49
Maleńka, cały tytuł się nie mieści.
Maleńka - 19-01-2013, 15:57
Ryniu, dzieki
Maleńka - 19-01-2013, 17:28
Spacer Misi:
Miśka u weta:
Niebawem nowe wieści
Maleńka - 19-01-2013, 23:13
Oferta dla Misi:
"Przeczytajcie,proszę,uważnie ofert,którą dostałam:
"Fundacja Pomocy Zwierzętom „Przystań” oferuje pomoc w postaci przyjęcia kilku psiaków do domu tymczasowego. Psiaki mogą przebywać w domku lub obszernych, drewnianych kojcach, to w zależności od ich stanu i potrzeb.
Pomożemy znaleźć im stałego opiekuna. Kierunkowe wykształcenie i wieloletnie doświadczenie sprawiają, że chętnie zajmiemy się tymi, które potrzebują socjalizacji wtórnej, wykształcenia lepszych relacji z otoczeniem. Jest wśród nas doktor genetyki, socjolog o specjalności praca społeczna i pomoc socjalna, hodowca , który może pochwalić się zwycięzcą polski psów pracujących i coraz większe grono młodszych zapaleńców, którym los zwierząt nie jest obojętny. Zapraszamy do współpracy.
Jako fundacja działamy od 2012-10-25, KRS0000436700.Przepiękna lokalizacja w Parku Krajobrazowym Międzyrzecza Warty i Widawki, miejscowość Ligota, gmina Burzenin. Docelowo dysponujemy działką o łącznej powierzchni 4,5h. Położenie od drogi asfaltowej łączącej Sieradz i Burzenin do koryta rzeki Warty włącznie. Na działce znajduje się dom wykorzystywany na potrzeby fundacji. Jego przeznaczenie to schronienie dla opiekuna i psiaków. Wewnątrz podłogi wyłożone płytkami antypoślizgowymi. Na potrzeby zwierzaków dom ogrzewany kominkiem. Obecnie możemy udostępnić również 3 kojce. Typowa metalowa konstrukcja 3x2 została obudowana deskami, jak widać na załączonych zdjęciach posiada drewnianą podłogę i w pełni deskowany, kryty papą dach. Dwa pozostałe o wymiarach 2x2 z podłogą z kostki brukowej, wykonane z drewna. Wiosną planujemy rozbudowę. Dotychczas wszystko robimy z własnych środków. Opieka nad zwierzętami sprawowana jest przez osoby kompetentne i odpowiedzialne. Na miejscu mieszka lekarz weterynarii, dostępny 24 godziny na dobę, wielki miłośnik i obrońca praw zwierząt. Pomimo dwu miesięcznej działalności przeprowadziliśmy 6 adopcji kociaków. Zwierzęta pozostają pod stałą opieką specjalistów. W trakcie realizacji jest plac szkoleniowy, który prowadziła będzie osoba współpracująca z K9. Istnieje możliwość socjalizacji wtórnej i szkolenia psów oddanych pod opiekę.
Prezentacja warunków stworzonych zwierzakom: http://youtu.be/LI3ZtB3GOdM
Nasza oferta pomocy to przyjęcie psiaków do domku tymczasowego a nie na hotelik.
Nie ma mowy o opłatach za dzień pobytu tzw. „pobytowe”, albowiem statutowo jesteśmy fundacją NON-PROFIT. Z waszej strony liczylibyśmy na zwrot pieniążków za karmę i ewentualne leki ( to oczywiście w przypadku piesków wymagających leczenia), albowiem współpracujący z nami weterynarz nie bierze pieniążków za tak zwaną „wizytę”.
Psiak oddany pod naszą opiekę tylko zyskuje. Jest traktowany indywidualnie, przechodzi socjalizacje wtórną w której zawsze uwzględniamy jego niezbywalne cechy, akceptujemy częściową niezależność od człowieka i naszego racjonalnego świata. Adoptuje się do życia rodzinnego, uczy się nowych dla niego reguł gry. Możliwa jest również szkolenie z wyznaczeniem konkretnej roli jako psiaka obronnego, stróżującego, rozrywkowego, przeciętnego towarzysza życia codziennego, terapeuty, to oczywiście w zależności od predyspozycji.
Istotnym jest to, że jesteśmy w stanie pomóc w znalezieniu domu stałego."
tamis20 - 19-01-2013, 23:26
ogólnie brzmi nieźle, więc gdzie jest haczyk? jak tam Miśka? trzymamy kciuki za nią
Maleńka - 19-01-2013, 23:37
Haczyk jest tu ze Misia jest chyba zbyt chora by skorzystac na ten moment narazie sie zastanawiamy.
Maleńka - 20-01-2013, 12:26
Jutro pa Marek zrobi Misi sesję zdjęciową w pomieszczeniu i "z tłem"!
kasiek - 21-01-2013, 12:59
Misi badz dzielna ... trzymam kciuki
Maleńka - 21-01-2013, 20:15
A z Misią nie jest dobrze...Kierownik Marek powiedział,że pracownicy schroniska nie nadążają ze zmienianiem jej kołder i kocyków,Miśka zupełnie nie trzyma kału...:( Na szczęście już go nie zjada,za to ma apetyt i opróżnia miseczki ,podawane jej oczywiście z rozsądkiem. Z góry uprzedzam pytania i wątpliwości-suczydło nie ma biegunki!
Czekam na telefon od doktora Sterny! W klinice recepcja nie zapisuje na konsultacje.Doktor oddzwania do zainteresowanych wizytą po zapoznaniu się z wywiadem na temat stanu zdrowia psiaka. Przekazałam pani recepcjonistce to,co trzeba było i ...czekam. Nie ukrywam,że bardzo się denerwuję!
kasiek - 22-01-2013, 11:18
Maleńka, ja tez jestem ciekawa ,jak i co biedna niunka ,trzymaj sie
Maleńka - 22-01-2013, 22:19
Pilnie potrzebne DT dla Misi! Odpowiednie ktore da rade zajac sie psem który nie trzyma kału i moczu!
Maleńka - 22-01-2013, 22:30
Maleńka - 22-01-2013, 22:35
Z ostatniej chwili!
Już jestem...Przepraszam Was ,ale...no...beczeć mi się chce!Z kliniki w Warszawie nie było telefonu...Za to kierownik Marek pojechał dzisiaj z rtg i innymi wynikami Misi do doktora Iwanickiego-weta,którego wszyscy w Białej cenimy i który ma wielkie serce do naszych bezdomniaków...Doktor Iwanicki obejrzał wszystko dokładnie i powiedział,że Misia,gdyby mieszkała w domu,bezwzględnie kwalifikowałaby się do uśpienia,bo NIKT nie wytrzymałby całodziennej konieczności jej pielęgnowania .Według niego-nie można jej pomóc...Teraz ,w warunkach schroniskowych,jej życie tym bardziej jest koszmarem i "egoizmem jest tak ją męczyć". Siedzi w zamknięciu,we własnych odchodach ,których nie nadąża się sprzątać,jest nieszczęśliwa....Je z przyjemnością wielką,ale im więcej je,tym więcej wydala...CO JA MAM ZROBIĆ???:(
Ogolnie jest zle
kasiek - 23-01-2013, 06:32
boziu jak mi strasznie zal malutkiej
Maleńka - 23-01-2013, 20:33
Jestem,choć pewnie zaraz mnie wywali...:( Tak jak napisała Ania Puczko-Misia jedzie na konsultację do doktora Sterny! Zawieziemy ją do Warszawy już w sobotę,w poniedziałek będą badania i ...zobaczymy! Zalecane trzymanie kciuków! Obie szefowe -Fundacji Zwierzęca Polana,której bardzo,bardzo dziękuję za wielkie serce ♥ oraz Stowarzyszenia Przyjaciół Zwierząt Azyl z BP- są już "po słowie" ,czyli zostały też ustalone kwestie formalne odnośnie płatności za leczenie psicy.
Ryniu - 23-01-2013, 21:25
| Maleńka napisał/a: | | Zalecane trzymanie kciuków! |
nie ma innego wyjścia, trzeba
kasiek - 24-01-2013, 08:12
trzymam i ja
Chelsea - 24-01-2013, 08:51
mocno trzymamy
Maleńka - 24-01-2013, 22:39
Relacja opiekunki Misi
"Przez cały wieczór zbieram się "do kupy" ,żeby przekazać Wam najświeższe wieści...Nim jednak napiszę ,co się stało,muszę zaznaczyć,że nie mogę podaź źródła korespondencji,którą tu wstawię ,bo...to już nic nie zmieni...
No to do rzeczy! Wczoraj prowadziłam pozaforumowe rozmowy z fundacją,która chciała pomóc Miśce,dając jej dom tymczasowy.Nic tutaj o tym nie wspomniałam ,żeby nie dawać nikomu nadziei do czasu podjęcia wiążącej decyzji ,która miała zapaść po przeanalizowaniu wyników Misi przez ich zaprzyjaźnionego weta. No i dzisiaj dostałam odpowiedź:
"Witam!
Wczoraj rozmawiałyśmy w sprawie Misi - dziś dowiedziałam się,że nici z tego DT o którym mówiłam, weterynarz , który oglądał wyniki niestety stwierdził ,ze nie poprawi stanu w jakim sunia teraz jest - tj. nie widzi możliwości poprawy funkcjonowania jej wydalania..ze to pies do eutanazji - mieszkanie w domu to cięzka sprawa a na dworze to też odpada bo sunia przymarźnie.Mam nadzieje ,że dr. Sterna coś wymyśli".
Odpowiedziałam :"O,matko! Niedobrze!:( Ale dziękuję...!Czy mogę tę wiadomość wkleić na wydarzenie?
Odpowiedź (prawie cała) ,bo kasuję niczego nie wnoszące fragmenty:
" były szanse na dt ..tylko wiesz oni chcieli ją na DT ..ale pod warunkiem ze bedzie szansa ją wyciągnąć z jej stanu ,zeby była psem adopcyjnym ..bo mają juz kilka bid na dożywociu u siebie ..i nie mają miejsca na kolejnego takiego a nie oszukujmy sie - przykre to ale raczej nie znajdziemy jej Ds jak będzie popuszczała kał i mocz..przykro mi ..ale może coś Sterna wymyśli , trzymam kciuki..."
No więc -trzymajmy kciuki! (Dobrze,że chociaż stan Odessy się poprawia ,bo ....buuuu.... )"
kasiek - 25-01-2013, 08:55
biedna niunka ,trzymam dalej kciuki....
Ewelina - 25-01-2013, 10:10
ach biedna niunia
Madzialenka - 26-01-2013, 21:28
Aniussia - 26-01-2013, 21:39
biedna niunka
Maleńka - 26-01-2013, 23:08
Misia jest juz u doktora Sterny ! Trzymajmy kciuki by jej pomogl! To moze byc ostateczna wizyta dla małej!
kasiek - 27-01-2013, 03:51
Maleńka, trzymam z calych sil niunka badz dzielna
Maleńka - 27-01-2013, 12:52
Trzeba czekać do poniedziałku nawet godzin nocnych. Docent Sterna ma ogromne kolejki, żeby je "ominąc" Misia została umieszczona w szpitalu. Gwarantuje to że nawet w nocy ale zostanie skonsultowana, do poniedziałku lekarze mają posprawdzać czemu Misia jest taka chuda i postawić diagnozę czy to głodzenie, trzustka czy moze robale. Zrobia USG. Co do oddawania kału i moczu, niestety jeśli chodzi o trafnosć diagnozy byli wczoraj b. dobrzy lekarze w szpitalu, dr. Jacek pracuje z doc. Sterną. Misia prawdopodobnie nie ma czucia w odbycie dlatego gubi odchody. Prawdopodobnie nie jest to odwracalne czekamy tylko na potwierdzenie.
Tutaj Misia czeka na przyjęcie
Maleńka - 27-01-2013, 13:08
Niestety,lekarze,którzy ją przyjmowali twierdzą,że suczynie nie można pomóc,ale ostateczną diagnozę ma postawić doktor Sterna-w poniedziałek.
kasiek - 28-01-2013, 13:29
Maleńka, czekam na ostateczna diagnoze .trzymam kciuki
Maleńka - 28-01-2013, 18:28
Misia jak narazie onkologicznie jest "czysta"! o 18 miala byc konsultacja docenta Sterny, wiec czekamy!
kasiek - 29-01-2013, 07:46
trzymam kciukasy za Misie
Maleńka - 29-01-2013, 12:16
Kochani, po konsultacji u dra Sterny wiadomosci dobre i zle. Zacznijmy od dobrych: absolutnie Misia nie kwalifikuje sie do uspienia! Zle: niestety pozostanie psem pieluszkowym, poniewaz nie da sie usprawnic procesu bezwiednego wydalania. Prosciej mowiac bedzie sie zalatwiala nie majac nad tym kontroli. Dlatego tez musimy znalezc jej dom, w ktorym bedzie miala cieple, suche miejsce, w ktorym bedzie mogla przebywac i wlasciciela, ktory bedzie jej w stanie zapewnic na biezaco pieluchy i oczywiscie pielegnacje, higiene, etc. To pierwsze wrazenia na goraco, prawdopodobnie Ola i Jola uzupelnia przekazane przeze mnie informacje. Czekamy jescze na wyniki badania trzustki, ale to kwestia kilku dni.
kasiek - 29-01-2013, 12:21
uff kamien z serca ,czekam na wyniki badania trzustki
Madzialenka - 29-01-2013, 14:45
Znalezienie domu dla tej biedulki bedzie graniczyc z cudem
Maleńka - 29-01-2013, 14:53
Madzialenka, Niestety wiem
labkowa - 29-01-2013, 16:57
wiem,że to brzmi okrutnie ale czy nie będzie bardziej humanitarne uśpienie Misi?
znalezienie domu to cud, podobnie z DT ( bo ten kto podejmie się być DT musi mieć świadomość, że sunia może czekać na dom nawet wiele lat ... )
jeżeli Misia nie ma kontroli nad wydalaniem kału to musi mieć opiekę właściciela 24/7 w przeciwnym razie zacznie dochodzić do odparzeń w przypadku pieluchy...
Maleńka - 29-01-2013, 17:12
Cale szczescie my tak nie myslimy.
labkowa - 29-01-2013, 17:41
nie chodzi mi o to,że uważam,że nie warto o Nią walczyć,szukać jej domu bo o ile są szanse, to zawsze warto !
ale znając realia znalezienie domu dla psa niepełnosprawnego np bez łapy czy niewidomego jest trudne, a dla psa u którego jak pisałaś nie ma szans na poprawę kwestii kontroli wydalania ?
wiem,że suczka jest młoda i całe życie przed nią ale gdybym ja miała wybierać czy życie mojego psa miałoby tak wyglądać i być takim 'życiem' to nie pozwoliłabym mu tak 'żyć' bo jak dla mnie to cierpienie...
nie chodzi mi o wygodę, bo owszem byłabym w stanie opiekować się takim psem, zmieniać pieluchy kilka razy dziennie, ale zdarza się,że nie ma mnie w domu od 8 do 20 i kto by się wtedy zajął psem i zmieniał pieluchy...
ludzie pracują, wyjeżdżają, niespodziewanie chorują czy trafiają do szpitala...
Sunia będzie całkowicie uzależniona od opiekuna
nie znam żadnej osoby, która świadomie podjęłaby się takiego wyzwania na dłuższą metę
nathaliena - 30-01-2013, 18:38
| Maleńka napisał/a: | | Cale szczescie my tak nie myslimy. | a co będzie, jeśli sunia nie znajdzie domu tymczasowego/stałego. Chyba bierzecie to pod uwagę? Ktoś z Was się nią zaopiekuje? Czy spędzi resztę życia w schronisku? Rozumiem, że wówczas w pomieszczeniu ogrzewanym,a nie w kojcu, bo nie wyobrażam sobie odparzeń i ew. zakażeń etc.
Ja znam dwie osoby, mające niepełnosprawnego psa w domu. Pierwsza to 5kg kundelek, po wypadku, która również nie kontroluje robienia kupki, jest na DT. Uwierz mi, jest to duży problem, nikt jej nie chce od dawna, szuka domu już kilka miesięcy. Niestety z powodu ciągłego bałaganu i smrodu- nie oszukujmy się, jeśli robi kupę, w całym mieszkaniu, to tak to wygląda. Między rodziną dochodzi z tego powodu często do kłótni, bo wkońcu mają tego dosyć.
Druga to koleżanka, która ma wilczaka po wypadku, jednak to jej pies miał wypadek, więc sytuacja jest zupełnie inna niż świadome podjęcie się opieki tak chorego psa. Przykre, ale prawdziwe.
Trzymam kciuki za domek dla Misi... Biedna dziewczynka.
Maleńka - 30-01-2013, 19:07
Narazie skupiamy sie na znalezieniu domu a nie na planowaniu eutanazji.
nathaliena - 30-01-2013, 19:10
| Maleńka napisał/a: | | Narazie skupiamy sie na znalezieniu domu a nie na planowaniu eutanazji. | a czy ja napisałam choć słowo o eutanazji?
Zapytałam co będzie, jesli ten dom się nie znajdzie.
kuna29 - 30-01-2013, 19:21
moim zdaniem sunia powinna miec dom z podwórkiem, gdzie będzie spędzała większość czasu i wówczas jej załatwianie się nie będzie przecież tak wielkim problemem, zimą tylko w zasadzie musiałaby spędzać więcej czasu w pomieszczeniu.Życie w mieszkaniu w zasadzie odpada....Jeśli ona nie cierpi, nie czuje bólu itp. to trzeba mieć nadzieję i walczyć o taki dom ile się da, przecież niepełnosprawność tak ludzi jak i zwierząt nie wyklucza ich z życia. Fajnie byłoby żeby ktoś spróbował czy jest możliwość życia jej w większości koło domu.hmmmmm no szkoda pieska, zawsze warto powalczyć ile się da......
tamis20 - 30-01-2013, 21:45
Zgodzę się z każdym , bo każdy ma po trochu racji. Rozumiem że Maleńka walczy,że nathaliena podchodzi do tego z rozsądkiem ale mimo wszystko życzy jak najlepiej,a kuna29 wymyśliła najlepszą drogę i oby tak się stało. Wszystko się jakoś ułoży, trzymam kciuki
Maleńka - 30-01-2013, 21:46
Miśka ma wskazanie do eutanazji,bo to pies powypadkowy,trudny "w obsłudze" dla człowieka,z nieodwracalnym urazem rdzenia kręgowego. Nie znaczy to jednak,że eutanazja MUSI się odbyć,bo pies cierpi!Pies NIE CIERPI! I nie jest KONIECZNE jej usypianie,jeśli znajdzie się ktoś,kto potrafi z takim psem żyć i przyjmie na klatę sprzątanie po nim goowienek i częste mycie tyłka. Narazie sie nie poddajemy i szukamy...
nathaliena, nie mi odpowiadac bo Misia nie jest pod moją opieką a z jej opiekunką nawet o tym nie rozmawialam a rozmawiamy codziennie. A z tego co wiem schronisko nie ma zamiaru jej usypiać tylko szuka pomocy wszędzie.
Maleńka - 30-01-2013, 21:49
| tamis20 napisał/a: | | kuna29 wymyśliła najlepszą drogę |
Ale my to wiemy wszystko
tamis20 - 30-01-2013, 21:53
Maleńka, oj tam oj tam
kuna29 - 31-01-2013, 08:24
dlatego trzymam kciuki
kuna29 - 05-02-2013, 19:22
co z Misią????
Maleńka - 05-02-2013, 20:31
Caly czas czekamy na wyniki trzustki zaczynaja sie w klinice niepokoic bo cos za dlugo to trwa i caly czas szukamy domu
kasiek - 06-02-2013, 10:05
o jeny trzymam kciuki za mala
Maleńka - 09-02-2013, 22:24
A to obiecane wczoraj wyniki suni "na trzustkę" razem z komentarzem kierownika Marka<który konsultował je z lekarzami z Bemowa:
"W rozmowie z lekarzem dowiedziałem się,że wszystko wskazuje na to,że Misia nie ma niedoczynności tarczycy,a takie było podejrzenie.Nic też nie wskazuje na zapalenie trzustki. Wychudzenie było zatem spowodowane niedożywieniem.I jeżeli ona teraz się odbudowuje-a tak jest- to wszystko jest Ok! Jeśli chodzi o dietę to trzeba ją dostosować do Miśki.Ma być dobrze zbilansowana i wysokobiałkowa".
Misia przybiera na wadze!
31.01. ważyła 19,4 kilograma
7.02.- 22,2 kilograma !
kasiek - 09-02-2013, 23:43
Maleńka, Misia przybiera na wadze
Maleńka - 20-02-2013, 22:53
Pamietacie jeszcze Misie, labke porzucona po wypadku, ktora trafila do schroniska w Bielsku Podlaskiej??!!Ma problemy z potrzebami fizjologicznymi a teraz znow nadzieja odzyla dzieki lekarzowi weterynarii, Irkowi. Ten CZLOWIEK musi miec szczere i prawdziwe serce dla zwierzat skoro Miske wzial do sobie i bedzie usilowal naprawic to co zle funkcjonuje!! OBY SIE UDALO, wiara czyni cuda!!!
Wiadomość z wczoraj!
"Rozmawiałam z Panem Doktorem...:) Noc minęła bardzo spokojnie,a rano,na podkładzie były siusiu i koopa.Później Misia poszła na spacerek i tam została wysiusiana i wykoopkana (wyciśnięta) .I co? Do 13.00. w pokoju było sucho i czysto ,a potem kolejny spacerek-z takim samym efektem...:) Sucza zachowuje się ,jak szczeniak,cieszy się,skacze,tarza w śniegu! No i bardzo dużo je,z czego Pan Doktor się cieszy!Przyjęła też odwiedziny Lucka-najpierw trochę na niego nawarczała w obronie miski,ale potem...już razem z niej jadły...Pan Doktor jest z Misi zadowolony ,mówi,że malutka jest bardzo nastawiona na człowieka,mądra i chce współpracować! "
Misia podczas elektrotymulacji
Ewelina - 21-02-2013, 10:02
cudownie
AniaCz. - 21-02-2013, 16:48
Super.
Maleńka - 21-02-2013, 20:54
Misia zaczyna rehabilitację, na początek magnetoterapia.
Madzialenka - 22-02-2013, 13:24
wspaniale:)
joanna - 22-02-2013, 14:50
Misia przypilnowana kupka na polku,a ja mysle ,ze gdy dojdzie do siebie psychicznie-co juz sie dzieje,to przy odrobinie zaangazowania nie będzie wogóle problemu ,czasy gdzie w schronie kupkała bez zadnej kontroli odeszły,sytuacja została opanowana a mam nadzieje ,ze zapomnimy ,ze istaniał taki problem,ten pies potrzebuje TYLKO opieki,miłosci i bezpieczeństwa,pamietajcie,ze takie samowolne oddawanie kupki i siku ma czesto miejsce po takich urazach i traumie i często cofa sie gdy pies dochodzi do siebie psychicznie,tak wiec troszke więcej wiary życze tym którzy"dla dobra Mi"wydawali wyroki.amen
Maleńka - 22-02-2013, 14:55
joanna, Ale nie rozumiem, nikt na Misie nie wydał wyroku. I jak ma jej przejść po cofnieciu urazów psychicznych skoro ona ma porazone zwieracze po wypadku? Nie do konca rozumiem co mialas na mysli
joanna - 22-02-2013, 15:06
Maleńka, a czytałam pare wypowiedzi wstecz,zmainy neurologiczne czasem sie cofaja to miałam na myśli
joanna - 22-02-2013, 15:12
w przypadku mojego królika ,cofnęły sie -spowodowane były zwyrodnieniami kregosłupa,nastąpił paraliz tylnej łapy,także siuśkał pod siebie,ale przy odpowiednim leczeniu ustąpiły,zaznacze ,ze psy sa łatwiejsze i w diagnostyce i w leczeniu
Ewelina - 22-02-2013, 15:55
Coraz lepiej dziewczynka wygląda
Maleńka - 04-03-2013, 22:58
https://www.facebook.com/...&type=2&theater
Maleńka - 05-03-2013, 22:39
Misiunia juz nawet kuca przy siusianiu!
Madzialenka - 06-03-2013, 22:13
wspaniale!Ciesze sie ze Misia dostala swoja szanse
Maleńka - 06-03-2013, 23:33
Uwaga ! Byly dzis 2 telefony w sprawie adopcji!!! Jeden-z Poznania:rozgorączkowany Pan chciał Miśkę już-natychmiast,zamierzał wsiąść do samochodu i odebrać ją w przeciągu godziny ,a następnie ...bardzo się zdziwił ,że sucz jest w Piasecznie...! Drugi telefon-dziewczyna z Warszawy....Dowiedziała się o Misi z ogłoszeń PRIMY i też od razu chciała psicę do domu.Opowiedziałam jej historię suni i ...dziewczyna ma pojechać do lecznicy ,by małą poznać...Szczerze mówiąc-nie wiem,czy pojedzie,ale ważne ,że coś się dzieje!
troskliwa - 08-03-2013, 20:17
Fajna wiadomosc choc powiem szczerze ze troche przerażaja mnie tacy napaleni ludzie , ale moze cos wyniknie trzymamy kciuki i informacje
Maleńka - 08-03-2013, 21:12
Oczywiscie wcale nie powiedziane ze akurat oni:) ale ważne ze juz zaczyna być odzew. Misia musi miec dom tip top.
luizka4don - 08-03-2013, 21:29
Gdy pierwszy raz przeczytałam o Misi byłam daleka mysli ze moze byc lepiej ,ze moze ktos ja przygarnie, a teraz bije sie w czoło i wiem ze nadzieja umiera ostatnia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Misiu trzymam mocno kciuki za ciebie !!!! Jestes silna psinka !!!!!!A ludzie którzy ci pomagaja są niesamowici!!
gregory23 - 18-03-2013, 11:27
Są jakieś nowe wieści o Misi ??
Maleńka - 18-03-2013, 11:41
Zadych jakiś większych Misia caly czas jest na terapi, czuje sie dobrze. Są zgłoszenia o adopcje. I kolejna zbiórka na karme.
Maleńka - 24-03-2013, 14:40
Wyniki jej leczenia są spektakularne, bo Misia przestała siusiac i kupkać pod siebie, brzydko mówiąc:) I nastapiło zamknięcie ziejącego odbytu (wiem, ze to brzydko brzmi, ale tak sie nazywa), co oznacza, że zaczęły działać zwieracze!!!!:) Misia siusia na dworzu za pomocą Doktora, który jej wyciska pęcherz. Tak samo jest z kupką. Niestety nie chce robic tego sama:( tak jakby zapomniała po co się wychodzi na spacerek:( Mamy nadzieje, ze jak roztopi sie śnieg i będzie mogła pogrzebać troche w ziemi to się jej przypomni! Na razie , jak to labek, szaleje w śniegu i szuka pod nim myszy, na które poluje:)))
Madzialenka - 24-03-2013, 16:17
wow,super
Maleńka - 30-03-2013, 00:52
Misia zrobiła samodzielnie pierwszą kupke!!
Monisiaczek - 30-03-2013, 19:12
Dzielna dziewczynka
luizka4don - 30-03-2013, 21:57
super!!!
AgaD - 13-04-2013, 20:39
Maleńka, masz jakieś wieści o Misi?
Maleńka - 13-04-2013, 20:53
AgaD, Niestety nie ma narazie jakiś większych wieści o Misi. Cały czas jest na rehabilitacji, zbierane są też fundusze, choć jest juz zdecydowanie lepiej
Maleńka - 13-05-2013, 16:37
Misia zbiera pieniążki bo zaczyna brakowac! Moze ktos chce pomoc?
Schronisko dla bezdomnych zwierząt AZYL
ul.Olszowa 4
21-500 Biała Podlaska
Nr konta bankowego:
79 8025 0007 0015 8307 2000 0010
Przelewy zagraniczne:
IBAN - PL79 8025 0007 0015 8307 2000 0010
SWIFT - POLUPLPR
EW: Button- Szybki przekaz (PayPal)
https://www.paypal.com/pl...a72c947f193f8fd
z dopiskiem dla labladorki Misi ♥
olus - 10-06-2013, 19:51
Witajcie!!
Jestem jedną z opiekunek Misi u której wiele sie zmieniło! Dziekuje Wam przede wszystkim za zainteresowanie naszą sunią kochaną!
Gdy wszystkie konsultacje z poczatku roku były negatywne zaczęliśmy poszukiwać innych rozwiązań widząc cierpienie suni – nowego domu, stałego lub tymczasowego, coraz bardziej zdeterminowani walką o jej przeżycie. Wtedy jak z nieba spadł nam nasz Anioł – dr Irek Niemywski z Całodobowej Lecznicy Alma-Wet z Józefosławia pod Warszawą – z propozycją zabrania Miśki do siebie i rozpoczęcia procesu rehabilitacji. Do Dokrora przyjechała wychudzona psinka nie kontrolująca swoich potrzeb fizjologicznych. Rozpoczęła się rehabilitacja – zastrzyki z lekami stymulującymi zwieracze, sesje elektrostymulacyjne, witaminy wspomagające przepływ impulsów nerwowych i regenerację osłonek mielinowych nerwów – wszystko, aby pobudzić nerwy do samodzielnego działania. Okazało się, że nie ma rzeczy niemożliwych i przypadłości nie do wyleczenia!
Ogromny wysiłek Doktora i jego ekipy przyniósł rezultaty – Misia zaczęła kontrolować funkcję zwieraczy. Mocz i kał nie wypływają już z niej niekontrolowanie. Sunia trzyma pięknie, natomiast wymaga pomocy przy oddawaniu – trzeba ją „wycisnąć”, i już prawie nie zdarzają się żadne niekontrolowane niespodzianki.
I tak Lucjan zyskał nową koleżankę, my nadzieję a sunia powoli odzyskuje zdrówko! – udało się ją już niemal wyleczyć z nietrzymania moczu i kału. Jest coraz lepiej, zaokrągliła się, jest jeszcze bardziej żywotna i kochana. Energia ją rozpiera i czasem z nudów i z chęci zwrócenia na siebie uwagi, niszczy zabawki, smycze i wszystko co można pogryźć. Sądzimy jednak, że gdy znajdzie odpowiednią osobę, która poświęci jej czas jak przystało labradorowi, to te incydenty będą coraz rzadsze!
Misia również ma bardzo pobudzony instynkt stróżujący, będzie zatem idealnym psem pilnującym obejścia. Ponadto uwielbia kompanów do zabawy płci przeciwnej, natomiast koleżanki wybiera według tylko sobie znanych kryteriów! Kocha się bawić piłeczką, można jej rzucać cały dzień a ona z szaleńczą radością przynosi piłkę pod nogi! Misia kocha pluszaki wszelakich wielkości i rozmiarów, a ponad życie kocha wodę! Wchodzi łapkami do swojej miski z wodą i rozchlapuje ją na wszystkie strony! My zwykle mówimy, że wykąpie się nawet w szklance wody! Szaleje na śniegu, biegnie i rzuca się w ślizg z łapkami do przodu a “nogami” do tyłu. Tropi i wywąchuje myszy polne pod śniegiem i przynosi zdobycze w postaci słoików z bigosem, lub sarnich gnatów Misia uwielbia dzieci i jest idealnym psiakiem do długich wędrówek i do rodzinnych zabaw!
Misia pilnie poszukuje domu i swojego człowieka, ale musi to być ktoś wyjątkowy, bo i Misia nie jest zwykłym psem i opieka nad nią odbiega od zwykłej "hodowli". Proces rehabilitacji jest w toku i trudno powiedzieć, czy kiedykolwiek Misia będzie normalnie załatwiała potrzeby fizjologiczne. Wierzymy w to z całego serca, ale los pokaże jak będzie.
Oto watek Misi na facebooku:
https://www.facebook.com/events/491275457577440/
a takze NOWE dane do przelewu:
BGŻ: 44 2030 0045 1110 0000 0255 8270
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42A, 03-772 Warszawa
Z DOPISKIEM „DLA MISI”
Wydarzenie Misi na facebooku:
https://www.facebook.com/events/491275457577440/
Adres lecznicy gdzie przebywa sunia:
Całodobowa Lecznica dla Zwierząt Alma – Wet, ul Działkowa 42A, Józefosław
Tel: 0048 601 354 4567; 22 716 90 06
Walontariuszki/ opiekunki Misi:
Katarzyna Kukieła: 0048 781 32 44 67
Aleksandra Schymura: 0048 505 28 72 29
Maleńka - 11-06-2013, 09:47
olus,
olus - 11-06-2013, 20:56
aha - nie wiem jak fotki wstawiac
olus - 11-06-2013, 20:59
Zapraszam wszystkich na kiermasz dla naszej Misuni!! Zbieramy pieniazki na dalsza rehabilitacje naszego Slonka!
Zapraszam na facebooka:
https://www.facebook.com/events/472085159537424/
Maleńka - 11-06-2013, 22:58
olus, jak klikasz odp to tam jest opcja że wstawiasz z kompa foty
olus - 12-06-2013, 20:39 Temat postu: Aktualne fotki Misiaka
olus - 12-06-2013, 20:39
Maleńka dzieki, dalam rade
madzioos - 13-06-2013, 08:28
ślicznota !!!
Maleńka - 13-06-2013, 13:15
olus, I ten twój genialny zoom!
Piękny Misiak
olus - 13-06-2013, 20:16
oj tam oj tam
olus - 13-06-2013, 20:17 Temat postu: Misiak razem z Lucjankiem i Kabzolkiem - ferajna z lecznicy
Chelsea - 18-08-2013, 11:10
dostałam maila " Witam serdecznie,
jest dziewczyna która jest zainteresowana adopcją Miśiaka. Myslę że wszystko rozstrzygnie się do końca tego miesiąca.
Dziękuje za zainteresowanie naszą dziewczynką
Pozdrawiam
Ola"
więc czekamy do końca miesiąca
Gocham - 15-09-2013, 17:06
Co nowego u Misi? Może już w nowym domku?
Małgosia35 - 16-09-2013, 00:52
Tutaj wydarzenie Miśki gdzie są bieżące informacje:
https://www.facebook.com/events/491275457577440/
Chelsea - 24-09-2013, 14:52
"Kochani, bryndza straszna, z kiermaszu w Józefosławiu udało nam się zaledwie zebrać 100 zł na konto Misi i kwota ta zostanie przeznaczona na zakup karmy. Ostatnio zapłaciliśmy kolejną fakturę za Misię na kwotę 1188zł i pokrywa ona pobyt Misi w klinice do połowy sierpnia. Tak więc będziemy potrzebować środków na opłacenie faktury za drugą połowę sierpnia i wrzesień. To pewno wyjdzie kilkaset złotych. Doktor jest bardzo cierpliwym i wyrozumiałym człowiekiem i rozumie naszą trudną sytuację, niemniej jednak nie możemy pozwolić, by dług Misi rósł, bo to jest po prostu bardzo nieładnie - pomijając wszelkie inne aspekty - wobec osoby, która wkłada tyle serca, zaangażowania i wysiłku w pracę z Misią i zrobiła dla niej tyle dobrego. Dlatego też bardzo prosimy wszystkich tych, którym los Misi nie jest obojętny o wpłaty na konto suczki - kto ile może. To naprawdę nie chodzi o jakieś astronomiczne kwoty, wystarczy przysłowiowa złotówka. Wkrótce ruszy pewnie kolejny bazarek. Będziemy działać dalej, nie zostawimy Misi z długiem. Bardzo prosimy o pomoc! ))"
FADO- Martyna - 07-12-2013, 18:00
Sunia ma już DS
|
|