| |
forum.labradory.org
|
 |
Szkolenie - KOMENDA ---> NA MIEJSCE ..
-kamisiek- - 23-01-2013, 12:18 Temat postu: KOMENDA ---> NA MIEJSCE .. PRZESZUKAŁAM CAŁY DZIAŁ "SZKOLENIE" ALE NIE ZNALAZŁAM TAKIEGO TEMATU..
Chciała bym nauczyć mojego psa komendy NA MIEJSCE ... ale jak to zrobić nie mam pomysłu ... a jest to komenda którą pies powinien znać tak mi się wydaje ..
PROSZĘ O METODY..
DZIĘKUJE...
tenshii - 23-01-2013, 12:36
Mów komendę za każdym razem jak sama choćby jedną łapą wejdzie na to swoje miejsce i natychmiast nagradzaj. Można też to wyklikać.
PS. strasznie to brzmi "na miejsce" brrrr - ja zdecydowanie wolę pojęcie "do siebie"
Weronika_S - 23-01-2013, 13:02
ja swojego psa też nigdy nie karam za nic jak jest u siebie,nie zabieram niczego ani nie robię niczego,czego nie lubi(np.czesanie),jego miejsce to jego azyl gdzie jest nietykalny.Dzięki temu komenda "do siebie" była chyba najprostsza i najprzyjemniejsza dla mojego psa bo nie dość,że idzie w super bezpieczne dla siebie, to jeszcze dostaje za to nagdrodę
Uczyliśmy się w ten sposób,że pokazywałam posłanie i mówiłam"do siebie",jak tylko wszedł jakimś kawałkiem siebie na legowisko chwaliłam i nagradzałam.Wystarczyła dosłownie chwila i pies załapał.Teraz z każdego miejsca z domu jestem w stanie odwołać Lolka na jego posłanie.
-kamisiek- - 23-01-2013, 13:16
DZIĘKI ..
MI CHODZI O TO BY ONA WIEDZIAŁA GDZIE JEST JEJ MIEJSCE STRASZNIE NAS GRYZIE I NIE WIEM JAK MAM TEMU ZAPOBIEC ...
NO I STARAM JEJ SIĘ CZASEM POKAZAĆ GDZIE JEJ MIEJSCE ALE TO NIE DZIAŁA...
tenshii - 23-01-2013, 13:18
O gryzieniu jest temat - poczytaj.
I nie pisz proszę dużymi literami
-kamisiek- - 23-01-2013, 13:20
Ok, Przepraszam ... dzięki poszukam i na pewno poczytam ...
Spokojny85 - 23-01-2013, 13:22
moja tez zna tą komende,a a nauka trwala krotko,slowo na miejsce wypowiedzialem rozkazujaco pokazujac reka gdzie to jest,za ktoryms razem zalapala,nagroda poglaskanie i smakolyk,odwdzieczyla sie myrdaniem ogona i znajomoscia komendy,tak sobie mysle ze dwa dni i powinna znac komende,nie wiem jak intensywnie wyglada nauka,u mnie tak to wlasnie bylo
[ Dodano: 23-01-2013, 13:23 ]
ewentualnie zaprowadz psine we wskazane miejsce jak nie łapie o co chodzi
tenshii - 23-01-2013, 13:25
| Spokojny85 napisał/a: | | slowo na miejsce wypowiedzialem rozkazujaco |
ło jeju - jak żołnierzowi
poprawnie nauczoną komendę można psu zadać szeptem i ją wykona
uważam, że ton głosu nie ma znaczenia
ponadto nie można uczyć psa komend mając nadzieję, że domyśli się o co chodzi
Spokojny85 - 23-01-2013, 13:32
dokladnie jak zolnierzowi,to byl poczatek nauki,teraz to poprostu powiem nawet byle jak to idzie na miejsce,z siad jest tak samo,wypowiem siadaj , popatrzy i siada,z poczatku rygorystycznie,teraz na lajcie
tenshii - 23-01-2013, 13:35
Mimo wszystko uważam, że NIE ma takiej potrzeby. Pies to nie żołnierz ani niewolnik
Spokojny85 - 23-01-2013, 13:38
no dokladnie,rozumiem Cie
tenshii - 23-01-2013, 13:44
A ja Ciebie nie - dlaczego uważasz, że na początku nauki potrzeba tego "rygorystycznego tonu"?
Spokojny85 - 23-01-2013, 13:48
hmm...ton rozkazujacy przyjalem na poczatku nauki,inaczej by nie nauczyla sie gdybym mowil innym tonem,zaledwie kilka razy uzylem tonu rozkazujacego,przeciez nie moge jej prosic by poszla na miejsce,teraz to co innego
tenshii - 23-01-2013, 13:51
| Spokojny85 napisał/a: | | ,inaczej by nie nauczyla sie gdybym mowil innym |
uważam, że się mylisz - ważna jest metoda, cierpliwość, nie ton
ba! można psa szkolić bez mówienia - na podstawie samych gestów
chyba wierzysz w takie bardzo stare przekonania, tzn że pies ma wykonywać polecenia w związku z absolutnym posłuszeństwem, poddaństwem, strachem (?), a nie nakręceniem na pracę, nagrody i przyjemności. Szkoda
Spokojny85 - 23-01-2013, 13:56
otoz to mylisz sie,takie przekonanie mialem kiedys,z czasem zmienilem je,moze zle napisalem,nie wyrazilem sie dokladnie,lusi wykonuje siad za pomoca gestu i zawsze dostaje nagrode,ale z poczatku uzylem mowy rozkazujacej tak rygorystycznej kilka razy i już.Tak to wygladal u mnie,dziekuje ze wyrazilas swoje zdanie .
Weronika_S - 23-01-2013, 14:40
tenshii, ma rację,po co psa uczyć robić coś ze strachu?To chyba ma być przyjemność i dla Ciebie i dla psa Mojego psa taki rygorystyczny ton głosu niepokoi, widzę po jego reakcji,że boi się i traktuje to raczej jak karę a nie zabawę. | Spokojny85 napisał/a: | | przeciez nie moge jej prosic by poszla na miejsce |
wystarczy,że powiesz to wesoło,zachęcisz,nie trzeba prosić
bietka1 - 25-01-2013, 00:12
Ja komendy "na miejsce" uczyłam naprowadzając dłonią ze smaczkiem, potem rzucając smaczka na posłanie. Wkrótce wystarczyło tylko pokazać legowisko i pies leciał z radością. Kolejny etap to wydłużanie komendy, czyli nagradzanie kolejnymi smaczkami za spokojne leżenie na miejscu. W końcu wychodzenie z pomieszczenia, w którym leży pies i po powrocie nagroda za wytrwałość.
A co do tonu wydawania komend - od początku używałam ściszonego głosu, bo nie znoszę jak szkolenie wygląda jak musztra. Psy mają od nas o wiele lepszy słuch - po co zatem podniesiony czy władczy ton? Zresztą w codziennym życiu to wygodniejsze. Kiedy jadę autobusem czy czekam w poczekalni u weterynarza wystarczy szepnąć do psiaka, żeby usiadł czy się położył - nie muszę dawać przedstawienia dla wszystkich wokół.
Basia i Barni - 25-01-2013, 03:24
Czy powiesz na miejsce, czy powiesz do siebie, cy tym słowem bedzie gruszka, jajko jeden czort, wpierw trzeba psu pokazać jak ta komenda ma wyglądać i jakie przynosi korzyści, gdy ja wykona.
Zgadzam się też, że krzyki w niczym nie pomagają, a wręcz mogą zaszkodzić, jeżeli masz psa, który jest wycofany. Zresztą nikt nie lubi jak się na niego krzyczy. Gdy pies zna komendę idzie na sam gest i nie trzeba nic mówić .
Karoola - 25-01-2013, 22:49
Ja rzucałam zabawkę na posłanie, ale w sumie tylko kilka razy tak zrobiłam, szybko załapał, "miejsce" i zwiewa do siebie
Nikaaa - 26-01-2013, 10:14
Polecam ten filmik
|
|