forum.labradory.org

Śmietnik - AmbraCani - ostrzeżenie przed zakupami

Paseczka - 24-01-2013, 21:18
Temat postu: AmbraCani - ostrzeżenie przed zakupami
Sprzedam obróżki :


Zestaw treningowy dla psiaka
Obróżka Półzacisk (obwód 54cm, zacisk 12 cm) + krótka smyczka



obróżka kratka (obwód 58cm)



obróżka paski obwód 52cm



obroża REBEL (obwód 56cm)



Obroża kwiatowa (obwód 51-52cm)

Maleńka - 16-04-2013, 00:27

Chyba masz Aniu dwie zaległe tranzakcje...
donia457 - 16-04-2013, 00:30

w tym jedna 2 miesiecznym opoznieniem ]:)

[ Dodano: 21-04-2013, 22:29 ]
Paseczka, ze wzgledu na to ,ze szczeniat juz nie mam bo maluchy skonczyly juz 10 tygodni,ja bardzo prosze o zwrot kasy za obrózki na ktore czekam juz 2 miesiace ]:) ]:)
jestes niepowazna !! ]:) i niestety kazdemu odradzam interesów z Anią :shy:

mibec - 21-04-2013, 22:30

No ladnie .... :-o
donia457 - 21-04-2013, 22:51

mibec, obrozki zamawialam zaraz po tym jak wiedzialam na 100% ze Reda jest w ciazy,kiedy maluchy mialy 2 tyodnie wyslalam kase za obrózki,mialam dostac nr listu poleconego,ktory rzekomo zostal wyslany,niestety do tej pory nic nie dostalam ,ani obrozek ani nr. listu,mialam rowniec dostac przelew -zwrot kosztow za obrozki i tez nic nie dostalam ]:)
a kontakt z 'Panną Anną' zostal urwany ,bo mnie unika :->

neravia - 21-04-2013, 22:52

donia457, jeśli obróżek nie otrzymałaś, nie wiem czy tak łatwo otrzymasz pieniądze :beated: Dawno chyba Paseczki nie było na forum, może napisz do niej na facebooku?
donia457 - 21-04-2013, 22:54

neravia, pisalam na fb i cisza :doubt: ,a Ania wchodzi na forum,ostatni raz byla 18 kwietnia :-o
Maleńka - 21-04-2013, 22:55

Tak samo fundacja z tego co wiem nadal czeka na sprzęcik z Tygodnia Fundacyjnego który Emir mial na początku lutego..ale zamierzam to jeszcze sprawdzić.

Gordon też miał dostać wyprawke i sie nie doczekał..A sama proponowałaś.

donia457 - 21-04-2013, 23:07

z tego co wiem to Neska miala miec u niej DT i tez cisza :-o
Maleńka - 21-04-2013, 23:09

donia457, nie będe wchodzic w tej sprawie w szczególy :)
donia457 - 21-04-2013, 23:13

Maleńka,wiem :)
Ewelina - 22-04-2013, 07:34

No to ładnie :doubt:
anna34 - 22-04-2013, 08:03

No to wyszło na to,że poprostu wzięła kase i się ulotniła ]:)
donia457 - 22-04-2013, 08:06

anna34, kwota naprawde nie byla az taka duza bo to bylo 35 zł( wraz z kosztami wysylki,)ale jak mam komus od tak poprostu dac kase to ja mam komu dac,bo mam 4 dzieci
Ewelina - 22-04-2013, 08:11

donia457, Gosiu 35zł drogą nie chodzi ]:) Ciekawa jesem co teraz szanowna Pani Ania wymyśli. Oczywiście jak się pokażę.
donia457 - 22-04-2013, 08:28

Ewelina, ja juz tak naprawde sie pogodzilam z tym ze ani pieniedzy ani obrozek miec nie bede :< bardziej mi teraz chodzi oto aby nikt inny sie nie nabrał :-o
tenshii - 22-04-2013, 10:10

Paseczka pod swoim nickiem W OGÓLE nie wchodzi w ten wątek... Chyba, że czyta go sobie bez logowania.

Jest mi bardzo przykro z powodu zaistniałej sytuacji.
Chciałabym tylko wspomnieć - tak informacyjnie - że Administracja nie odpowiada za nieudane transakcje, w których nie była stroną.

Maleńka - 22-04-2013, 10:11

Mi jest troche głupio przed fundacją teraz :P co prawda rzeczy miał być za darmo ale obiecała Gordonowi jak tylko go zobaczyła, ja poinformowałam jego opiekunke z fundacji, tak sie cieszyła a tu zonk :P
donia457 - 22-04-2013, 10:24

tenshii, chce zebys wiedziała ,ze do administraji forum nie mam nic,jedynie do paseczki
nikolajewna - 22-04-2013, 11:58

A na jakie konto wysłałaś pieniądze? Na konto Ani czy jej chłopaka Arka (bo z tego co pamiętam np. do zbiórki na Neskę w pewnym momencie pojawiło się konto Arka). Jak na niego to może warto uderzyć do niego np. na FB?
Bo to nawet nie o te 35 zł tylko o zasadę.

donia457 - 22-04-2013, 11:59

nikolajewna, pieniadze wplacalam na konto Arka
nikolajewna - 22-04-2013, 12:04

donia457, zrobisz co uważasz, ale w razie co tu jest jego konto na FB:
http://www.facebook.com/arzadkiewicz

Może on okaże się jakiś bardziej... taki no... uczciwy?

donia457 - 22-04-2013, 12:08

nikolajewna, dziekuje ;*

[ Dodano: 22-04-2013, 12:15 ]
wyslalam wiadomosc do Arka ;]

[ Dodano: 22-04-2013, 12:35 ]
nikolajewna napisał/a:
Bo to nawet nie o te 35 zł tylko o zasadę.

dokładnie

Maleńka - 22-04-2013, 12:53

Z tego co wiem to oni już razem nawet nie rozmawiają :P ale jakby nie patrzeć móeilas donia ze pieniądze miały być na jej psy więc nie wiem ale nawet jeśli to sklep jest już na nią więc Arek nie Arek ona jest odpowiedzialna...
Nulcia1 - 22-04-2013, 16:14

:-o
anna34 - 22-04-2013, 16:54

Tyle wyssanych z palca opowieści to ja przez całe życie nie usłyszałam co przeczytałam od tej paseczki. :-P
Ewelina - 22-04-2013, 17:49

anna34, :D :D
donia457 - 22-04-2013, 18:15

Maleńka, pytalam jej sie ze 100 razy czy napewno mam wplate robic na Arka konto,uslyszalam ze tak,bo ona miala problemy z laptopem,i nie miala mozliwosci podania mi swojego nr konta
mnie to tak malo co interesuje jej zycie prywatne.umowilam sie z nia od momentu kiedy reda byla na kryciu,potwierdzilam zakup obrozek jak mialam pewnosc ze reda jest w ciazy

AnIeLa - 22-04-2013, 18:33

anna34 napisał/a:
No to wyszło na to,że poprostu wzięła kase i się ulotniła ]:)


Nie tylko tu. Na Dogo ludzie czekają na przedmioty z bazarków....

Maleńka - 22-04-2013, 18:59

AnIeLa napisał/a:
Nie tylko tu. Na Dogo ludzie czekają na przedmioty z bazarków....

Tya Neska też miała dostać od niej przedmioty na bazarek...

donia457 - 22-04-2013, 22:29

Maleńka napisał/a:

AnIeLa napisał/a:
Nie tylko tu. Na Dogo ludzie czekają na przedmioty z bazarków....

Tya Neska też miała dostać od niej przedmioty na bazarek...

:-o

Maleńka - 22-04-2013, 22:44

donia457, z racji tego, że Ania chciała dać Nesce DT ponieważ wiedziała w jak dużej kropce jestem chciała przekazać nam kilka rzeczy na bazarek aby były pieniądze na DT. Neska miała czas do końca lutego w DT Fadziochowej i w ost weekend lutego Neska miała jechać do Paseczki. Niestety..Ania przepadła mi bez słuchu..
pasiconik - 22-04-2013, 23:49

Szkoda że wyszła taka akcja, bo z tego co pamiętam to Ani został wyadoptowany forumowy czarny szczeniak (choć jego wątek widzę zaginął w eterze...), a teraz nawet nie wiadomo czy psiak został z nią :|
donia457 - 23-04-2013, 00:00

pasiconik, dopoki z Ania pisalam psiak byl u niej i mial sie dobrze
Rysia88 - 23-04-2013, 08:17

A mi się wydaje, że sytuacja była niestety do przewidzenia... Paseczka odkąd pojawiła się na forum nie była wg mnie wiarygodnym użytkownikiem....
donia457 - 23-04-2013, 09:23

Rysia88, mialam o obrozach nic nei wspominac,zrobilam to z mysla o nowych uzytkownikach to raz
a po 2 jest jeszcze inny powod,ale narazie o nim nie pisze,zobaczymy jak sytuacja sie potoczy

Maleńka - 23-04-2013, 12:13

Z tego co wiem ten czarny piesek jest z nią.
donia457 - 23-04-2013, 22:46

Maleńka napisał/a:
donia457, z racji tego, że Ania chciała dać Nesce DT ponieważ wiedziała w jak dużej kropce jestem chciała przekazać nam kilka rzeczy na bazarek aby były pieniądze na DT. Neska miała czas do końca lutego w DT Fadziochowej i w ost weekend lutego Neska miała jechać do Paseczki. Niestety..Ania przepadła mi bez słuchu..

i bardzo dobrze ,ze tak sie stalo,składaj rece do boga ze tak wyszlo jak wyszlo
oto dowod na to
pies przed DT
http://www.fotosik.pl/pok...b3d69fe767.html
pies po odbiorze :cring:
http://www.fotosik.pl/pok...35fde5731d.html

Maleńka - 23-04-2013, 22:49

donia457, A to są zdjęcia od fundacji malamutów kiedy sprawdzali Anie pod kątem DT dla Neski :( mam też opinie weterynarza o tym północniaku i zaczęłam się zastanawiać..
Karoola - 23-04-2013, 22:56

donia457, to jest jej pies?!
Maleńka - 23-04-2013, 22:57

Karoola, To jest pies którego ona wzieła pod adopcje albo pod dt juz nie pamiętam jak to było, mam umowe adopcyjną więc chyba adopcja. Ta sunia miała też miot u Ani PODOBNO po jej psie.
Karoola - 23-04-2013, 23:06

Maleńka, straszne :beated: Za bardzo nie orientuję się w tej całej historii, co to za psina Neska? Ania miała tylko dać obroże na bazarek, czy też wziąć do siebie sunię?
donia457 - 23-04-2013, 23:07

Karoola, ania miala wziasc Nesce na DT do siebie
Karoola - 23-04-2013, 23:09

donia457, a wzięła, czy nie wiadomo?
Maleńka - 23-04-2013, 23:10

Karoola, Neska to husko-malamutka wzięta z ulicy przez Fadziochową, której pomagałam, która była szczenna itp jak wspomnialam wcześniej DT u Fadziochowej było do końca lutego i to było bardzo pilne aby koniec lutego ją zabrać. Ania zaproponowała że gdy nie znajde dt do tego czasu ona ją weźmie. Ania mi przepadła w momencie gdy miała iść do niej, pisała czemu ale ja już nie wnikam cyz to ptawda czy nie. Zostałam w przysłowiowej czarnej du***. To był cud Pański że mi sie to DT udało znaleźć zastępcze na ost chwile bo okazało się że dziewczyna z fundacji Warta Goldena ma miejsce..
donia457 - 23-04-2013, 23:10

oprocz tego miala dac rzeczy na bazarek,z ktorego DT mial Nesce utrzymywac

[ Dodano: 23-04-2013, 23:16 ]
przynioslam wiad z ostatniej chwili pani "panna Anna sie do mnie odezwala ;]

Karoola - 23-04-2013, 23:17

Okej, teraz rozumiem :(
Dziwna sprawa :doubt:
Mam nadzieję, ze wszystko się wyjaśni, a Paseczka odnajdzie się i wytłumaczy :->

Ewelina - 24-04-2013, 08:56

Karoola napisał/a:
Mam nadzieję, ze wszystko się wyjaśni, a Paseczka odnajdzie się i wytłumaczy
Ja też na to liczę, bo powiem, że jestem nieźle zażenowana całą tą sytuacją :->
Maleńka - 24-04-2013, 10:58

Znalazłam apropo tego huska :( walnąl sie tylko wet bo napisał malamut..alesprawdzałam dane psa z umową adopcyjną i wszystko sie zgadza :(

załącznik usunięty

pasiconik - 24-04-2013, 11:38

Bajki bajkami, ale nie chce mi się wierzyć, że Ania doprowadziłaby psa do takiego stanu........
Maleńka - 24-04-2013, 11:45

pasiconik, Ja też nie chce w to wierzyć ale jednak lampka sie zapala, nie bede przytaczać sprawy z małym szczeniakiem bo jest w niej troche nieścisłości i równie dobrze Ania może mieć racje a rownie dobrze osoba oskarżająca. Ale jest umowa adopcyjna, jest zrzeczenie sie psa no i jednak ten pies był u Ani..no sam sie tak nie zrobił w 2 dni..Lubie Anie i chciała bym aby to wszystko było nieprawdą, mimo iż 2 razy mnie zawiodła, z własnej winy bądź nie ale cóż..nie miała bym żalu gdyby te prośby wyszły ode mnie, te sprawy obie wyszły od Ani..
pasiconik - 24-04-2013, 12:06

Maleńka, bo nie wiem czy dobrze rozumiem - ten pies był u Ani przez jakiś czas, po czym znaleziono go w takim stanie i Ania się go zrzekła, tak?
Maleńka - 24-04-2013, 12:32

pasiconik, Umowa adopcyjna była podpisana w czerwcu 2011 a zrzeczenie się suki było podpisane w styczniu 2012.
fadziochowa - 24-04-2013, 12:48

Nie lubię nikogo oceniać, a tym bardziej jeżeli kogoś nie znam ...ale Panna Anna zachowuje się strasznie nieodpowiedzialnie :confused: .
Sprawa Neski- zawiodła nas strasznie. Nie ważne co się działo w jej życiu prywatnym- nie znika się ot tak bez wyjaśnień na dzień przed odbiorem psiaka ! :doubt: - i w sumie to się cieszę że Nessula nie pojechała do niej.
Sprawa tej adoptowanej Suczki, której się zrzekła daje dużo do myślenia...
A to jak postąpiła z donia457 - szczyt nieodpowiedzialności ! Nawet jeżeli rzeczywiście obroże wysłała i się "zapodziały" gdzieś na poczcie- to powinna to wyjaśnić. Jeżeliby wysłała to powinna mieć potwierdzenie... coś tu jes bardzo nie halo :shame:
Tak jak i pozostali chciałabym, żeby Paseczka jakoś to wszystko wyjaśniła :->

pasiconik - 24-04-2013, 14:13

Maleńka, a Anna Michalska to kto?
Maleńka - 24-04-2013, 14:17

pasiconik, osoba od której wzięta była sunia.
donia457 - 24-04-2013, 23:40

wiadomosc z nr.konta wyslalam ani 14 marca
ostatnią wiadomowsc jaka wyslalam byla 22 marca
Ania wczoraj poznym wieczorem sie do mnie odezwala,stwierdzila ze miala jakies swoje prywatne problemy
a kto ich nie ma ?? :->
mowila tez ze jej nr tel moglam poszukac w necie i moglam zadzwonic
przez ostatni miesiac mialam pieklo na ziemi :shy:
w wielkanoc 4 dzieci na antybiotyku :( przechodzily zapalenie pluc,oskrzeli ,angine
Julka przewlekla angina,a w tym samym czasie moj tz trafil w ciezkim stanie do szpitala,gdybym nie wezwala lekarza a lekarz pogotowia to od 3 tygodni bylabym wdowa :( w tym samym czasie moje najmlodsze dziecko zaczelo zabkowac do tego podlapal Pati jakiegos wirusa :( gdzie mi wymiotowal ,mial temp
moje zycie wyladalo tak;
szpital -dom,dom -szpital :confused:
bylam wykonczona psychicznie i fizycznie,zostalam sama jak palec z 4 dzieci,z chorym psem :shy:

gdyby list polecony zostalby wyslany to miala by potwierdzenie nadania ,mogla mi podac nr listu i moglabym go wysledzic,za zgubiony list polecony jest kara pieniezna :bad:
do mnie ten list nie dotarl,gdyby dotarl napewno bym go dostala :-P tz pracuje na poczcie :)

jesli chodzi o wyszukiwanie nr.tel do Ani to owszem udalo mi sie go zdobyc,ale czy jest on aktualny ?? teo akurat nie wiem
z reszta w tym momencie nie byly juz mi potrzebne obróżki,poniewaz po ukonczeniu przez szczeniaki 7 tyg. psiaki odjechaly

Maleńka - 25-04-2013, 00:20

donia457, Taa obiecana wyprawka dla Gordona też wyparowała, miała byc i nie było :D ostatecznie musiała osoba z fundacji kupować ją na ostatnią chwile gdzie indziej.
PeKa - 25-04-2013, 08:01

donia457, w tym momencie to nie Ty powinnas szukać nr telefonu. Od tego zacznijmy. Ty dopełniłaś "obowiązku", zrobiłaś przelew, reszta leżała po drugiej stronie. Przynajmniej tak sie robi NORMALNE interesy.
donia457 - 25-04-2013, 09:05

przelew poszedl 1 marca,a w 4 marca juz miala pieniadze u siebie
jeszcze sie upewniala ile tych obrozek i jakie kolory
poniewaz bylo 7 szczeniat a ja zamawialam 9 obrozek to mialo przyjsc 9
zeby juz nie mącić,
dla mnie tlumaczenia Ani są mało wiarygodne
najpierw tłumaczyła sie tym ze zleciła komus wysłanie do mnie obrózek,a teraz mowi ze zlecila komus zrobic przelew i ten ktos sie nie wywiazał
dla mnie jak ktos prowadzi firme i jest w jego interesie to powinien sam dopilnowac
gdyby zrobiła przelew a w tym czasie obroze by przyszly to po raz drugi bym jej wysłała kase za obrozki

Maleńka, tya ,szelki dla Lukiego tez mialy byc :D

Maleńka - 25-04-2013, 12:05

donia457, hahaha :D no miały ale sie nie doczekałam tych tasiemek wkońcu :D
nata - 25-04-2013, 15:22

No cóż.... najgorsze jest to, że szczególnie mnie to nie dziwi. Osobistość niesamowita z tej Paseczki była od początku... :-o
donia457 - 25-04-2013, 15:35

Maleńka, i się nie doczekasz , bo Ania nie ma wstępu. Do hurtowni ;(
anna34 - 25-04-2013, 16:04

donia457 napisał/a:
i się nie doczekasz , bo Ania nie ma wstępu. Do hurtowni

no ciekawe co zrobiła,że nie ma wstępu ]:)

Nikaaa - 25-04-2013, 16:24

nata napisał/a:
No cóż.... najgorsze jest to, że szczególnie mnie to nie dziwi. Osobistość niesamowita z tej Paseczki była od początku... :-o
A mnie jedyne co dziwi to to, że dziewczyny wogóle robiły z nią jakieś interesy.. Ja bym się bała ;) I jak widać słusznie, bo takiej bajkopisarki to ja jeszcze chyba w życiu nie spotkałam.
Maleńka - 25-04-2013, 16:32

Nikaaa, wiesz mieć wyobraźnie i pisać rózne historie a prowadzić interes to czasem zupełnie co innego. Ja osobiście myslalam że jednak jeśli chodzi o to jest to osoba poważna..fundacje huskowe chwaliły jej DT dopóki Malamuty nie sprawdziły. Ciekawe czy hasiory wogole o tym wiedzą.. :-o dla mnie to były kwestie bardzo poważne, ja jestem bardzo wrażliwa jeśli o to chodzi i myślałam że naprawde moge na nią liczyć. Ehh powtarzałam jej ze 100 razy jak bardzo ważna i poważna jest sprawa Neski :( przytakiwała zawsze ze wie. To nie było tak że jak mi ustawione DT sie wycofa to ja moge Neske spokojnie przetrzymać w DT Fadziowchowej. Ona MUSIAŁA iść stamtąd max do końca lutego. I tak przedłuzyłam jej pobyt maksymalnie jak się da bo mama Fadziochowej nie była zadowolona i dała czas do połowy lutego. Było też kilka innych czynników.

Ja się zawiodłam :(

[ Dodano: 25-04-2013, 16:45 ]
Ania zaoferowała się jako ostatnia deska ratunku..

Nikaaa - 25-04-2013, 17:09

Maleńka, rozumiem sytuację Neski. Ale chodzi mi o to, że Paseczka co chwile wymyślała inne biznesy, szkoły posłuszeństwa, przytułki dla bezdomnych psów, studia fotograficzne etc. i nigdy nic z tego nie było. Wiele gadania, zero robienia. Dlatego uważam, że jest to osoba, która ma bujną wyobraźnie i czasami traci kontakt ze światem rzeczywistym.. I dlatego mnie nie dziwi, że akcesoria na wyprawki czy te kupione przez Donię nigdy nie dotarły.

I ja jeszcze raz zapytam, bo chyba nie do końca rozumiem.
Tak wyglądał pies PRZED wyadoptowaniem przez Paseczkę (pisałaś, ze była spisywana umowa adopcyjna, więc była to adopcja, tak?):



A tak przy oddaniu psa (Paseczka sama go oddała czy został jej odebrany w wyniku kontroli?)



I czy opinia weta była wydana po odebraniu psa od Paseczki?

Jeśli ona doprowadziła psa do takiego stanu to uważam, że powinno sie sprawę nagłośnić wszędzie, na forach haszczaków i malamutów tak, aby każdy wiedział z kim ma do czynienia. Dodatkowo przydałoby się wysłać tam kogoś, kto skontrolowałby w jakim stanie są psy, bo w pewnym momencie Almie na zdjęciach można było wszystkie żebra liczyć, ale Paseczka twierdziła, że robiła jej badania, daje zawyżone dawki karmy a pies "ma taką urodę"...

tenshii - 25-04-2013, 17:15

anna34 napisał/a:
no ciekawe co zrobiła,że nie ma wstępu

Paseczka pewnie nigdy tam wstępu nie miała, od tego trzeba zacząć

Nie wierzę już w nic pisanego przez nią łącznie ze szczeniakami, które rzekomo ktoś otruł.
Jak dla mnie to był miot urodzony u niej, a szczeniaki zostały sprzedane/oddane.

Zero wiarygodności, i również uważam, że sprawa powinna zostać nagłośniona.

Maleńka - 25-04-2013, 17:33

Nikaaa, Chyba to była adopcja nie wiem, mam tylko umowy w łapie i to wszystko. Ten pies jej w penym momencie chyba uciekł i własciciele go znaleźli i odebrali jej w takim stanie a opinia weta była wystawiana przy zabieraniu psa. Ja nie znam tej sprawy w 100%.

Cytat:
rozumiem sytuację Neski. Ale chodzi mi o to, że Paseczka co chwile wymyślała inne biznesy, szkoły posłuszeństwa, przytułki dla bezdomnych psów, studia fotograficzne etc. i nigdy nic z tego nie było. Wiele gadania, zero robienia. Dlatego uważam, że jest to osoba, która ma bujną wyobraźnie i czasami traci kontakt ze światem rzeczywistym.. I dlatego mnie nie dziwi, że akcesoria na wyprawki czy te kupione przez Donię nigdy nie dotarły.


Przekonałam się o tym na własnej skóze :cring: :cring: nie wybacze sobie tego że mogłam popełnić błąd i narazic Neske, sunie która najbardziej zapadła mi w sercu, na coś złego ;(

pasiconik - 25-04-2013, 18:34

Nikaaa, ja to się zastanawiam, czy to jest ten sam pies. Bo umaszczenia coś mi nie pasuje. :doubt:
tenshii napisał/a:
Zero wiarygodności, i również uważam, że sprawa powinna zostać nagłośniona.
No ale widzisz, wszystko to są tylko nasze domysły, nikt nie wyspowiada nam jak faktycznie było :confused:
nikolajewna - 25-04-2013, 18:50

pasiconik napisał/a:
Nikaaa, ja to się zastanawiam, czy to jest ten sam pies. Bo umaszczenia coś mi nie pasuje.

Mnie też nie, szczególnie to na uszach widać. Poza tym
Maleńka napisał/a:
Ten pies jej w penym momencie chyba uciekł i własciciele go znaleźli i odebrali jej w takim stanie

czyli prawdę mówiąc nie wiadomo do końca jak to było... W ogóle to ja się gubię w tej historii. Piesek był w DT u Paseczki, został odnaleziony przez właścicieli, którzy oddali psa Paseczce...Nie do końca to rozumiem.
Moim zdaniem inną sprawą jest sprzedaż obróżek i nie wywiązania się z umowy, a inną sprawą jest kwestia tego biednego psiaczka i to chyba nie jest miejsce na łączenie tych tematów. O sprawach niewiązanych z tymi kwestiami, czyli (delikatnie rzecz ujmując) mocno naciąganymi historiami z lasu nie wspomnę, bo to już jest brzydkie obgadywanie użytkownika co nie powinno mieć miejsce.
Poza tym Maleńka, na przyszłość- jak decydujesz się na załączanie tego typu dokumentów to pamiętaj o zamazaniu tzw. danych drażliwych czyli w tym wypadku adresu Anny Michalskiej :bad:

Nikaaa - 25-04-2013, 19:03

nikolajewna, masz rację, bo mi też się ta cała historia zaczyna naciągana wydawać. Ale jakby nie było, jesli to prawda, to powinno się sprawe nagłośnić. Skąd wogóle są te fotki? (Donia?)
Bo pies faktycznie troszkę inny się wydaje... :<

Maleńka - 25-04-2013, 19:08

Wy teraz nie miejcie pretensji do mnie! Ja tylko mówie co wiem. Ja to wszystko dostałam od Fundacji Malamutów )zdjęcia i dokumenty). Nie znam sprawy całej jak już tutaj powiedziałam i nie wiem jak faktycznie mogło być. Nie wiem czy jest to ten sam pies na zdjęciach ja wiem co widziałam w dokumentach które dostałam. Dane z umowy adopcyjnej zgadzały sie z danymi z opini weta i psa i włascicielki i ja bazuje na tym. Nawet sama Fundacja przekazując mi to podkreśliła ze Anny nie ocenia i nie wie ile jest w tym prawdy ale sprawdzić ją trzeba było. Jeśli bym uważała ze Ania jest zła i winna odrazu bym jej powiedziała że Neski nie weźmie. Trzeba brać wszystko z dystasem.

nikolajewna napisał/a:
Maleńka, na przyszłość- jak decydujesz się na załączanie tego typu dokumentów to pamiętaj o zamazaniu tzw. danych drażliwych czyli w tym wypadku adresu Anny Michalskiej


Widzisz nie pomyśłałam :P za dużo mam na głowie i takie szczegóły mi uciekły :P nie trzeba mieć zaraz pretensji.

[ Dodano: 25-04-2013, 19:11 ]
nikolajewna napisał/a:
W ogóle to ja się gubię w tej historii. Piesek był w DT u Paseczki, został odnaleziony przez właścicieli, którzy oddali psa Paseczce...Nie do końca to rozumiem.


Ale jest chyba prosto napisane? Oddano psa Paseczce który jej uciekł i został znaleziony w stanie jak w opini po czym pies został odebrany. Co jest w tym gubiącego?

Nikaaa - 25-04-2013, 19:19

Maleńka napisał/a:
Ale jest chyba prosto napisane? Oddano psa Paseczce który jej uciekł i został znaleziony w stanie jak w opini po czym pies został odebrany. Co jest w tym gubiącego?
A czy ta sprawa jest gdzieś "spisana", na jakimś forum? Jest jakiś temat o tym psie? Czy to tylko historia przekazywana z ust do ust?
Almathea83 - 25-04-2013, 19:20

Maleńka, weź wreszcie dorośnij dziewczyno. Nie sieje się oszczerstw, jeśli się nie ma 100% pewności że to prawda, szczególnie jeśli zrzuca się na kogoś tak dużą winę (nie mam tu na myśli obróżek tylko sprawę z psem na DT).. Poza tym, mam wrażenie, że Ty ciągle szukasz jakichś sensacji, ale to już OT :-P
nikolajewna - 25-04-2013, 19:21

Maleńka, nikt tu nie ma pretensji do Ciebie, tylko pewne rzeczy padły na forum i myślę, że każdy chciałby dowiedzieć się prawdy lub chociaż jak najwięcej detali, aby poskładać to w jakąś całość. Bo jeśli to prawda to rzeczywiście wypadało by sprawę nagłośnić, aby ta dziewczyna żadnego psa nie skrzywdziła. ALE jeśli jest to jakaś naciągana historia to już jest to bardzo nie w porządku.
A ja pretów co do danych Anny Michalskiej nie mam, bo to nie mój adres :P Radzę Ci jednak zwracać uwagę na takie rzeczy, bo ten adres znaleźć się nie powinien i dziwię się, że admin nie zwrócił na to uwagi.

Maleńka - 25-04-2013, 19:24

Almathea83, Od samego początku chyba zaznaczam że nie wiem ile jest w tym prawdy i prosze ze mnie zejść :P po raz kolejny mówie ze takie info zostało MI PRZEKAZANE PRZEZ FUNDACJE ADOPCJE MALAMUTÓW i można się tam też zgłosic i podrążyc sprawe. Te informacje zostały przekazane od osoby od której Ania wzieła psa. Ja z Anią o tym rozmawiałam. I po każdej stronie jednak jest troche prawdy. Coś musiało zajść a co tego sie raczej nie dowiemy. A jak admin chce to może to wszystko wywalic i zostawić same obrózki :P
tenshii - 25-04-2013, 19:32

pasiconik napisał/a:
No ale widzisz, wszystko to są tylko nasze domysły, nikt nie wyspowiada nam jak faktycznie było

ja pisałam o oszustwach z obrożami

neravia - 25-04-2013, 20:07

niewysłanie obróżek to jedno (i warto to nagłaśniać) ale zagłodzić i zaniedbać tak psa to zupełnie inna i poważniejsza sprawa, nie powinny paść tutaj słowa oskarżenia jeśli ktoś nie jest tego pewien, że to Paseczka doprowadziła psa do takiego stanu wg powyższego wklejonego zdjęcia.
anna34 - 25-04-2013, 20:30

A ja już kiedys napisałam w galerii paseczki,że psiaki wygladaja na zabiedzone i zachudzone,to mnie zakrzyczano,za haszczaki do zaprzęgów musza tak wyglądać :(
No nie wiem,chyba jednak nie powinny :-P

pasiconik - 25-04-2013, 21:03

Ponawiam pytanie:
Nikaaa napisał/a:
A czy ta sprawa jest gdzieś "spisana", na jakimś forum? Jest jakiś temat o tym psie?

Maleńka - 25-04-2013, 21:08

pasiconik napisał/a:
Ponawiam pytanie:
Nikaaa napisał/a:
A czy ta sprawa jest gdzieś "spisana", na jakimś forum? Jest jakiś temat o tym psie?


Nie wiem.

donia457 - 25-04-2013, 22:01

anna34 napisał/a:
haszczaki do zaprzęgów musza tak wyglądać

znam hodowle gdzie huszczaki wygladaja jak miski i biegaja w zaprzegu :)

Rysia88 - 25-04-2013, 22:12

Almathea83 napisał/a:
Maleńka, weź wreszcie dorośnij dziewczyno. Nie sieje się oszczerstw, jeśli się nie ma 100% pewności że to prawda, szczególnie jeśli zrzuca się na kogoś tak dużą winę (nie mam tu na myśli obróżek tylko sprawę z psem na DT).. Poza tym, mam wrażenie, że Ty ciągle szukasz jakichś sensacji, ale to już OT :-P


cóż... ciężko mi się z tym nie zgodzić.
donia457 i Maleńka troche Was poniosło..... nie wiecie o co chodzi, nie znacie sytuacji na prawde - co powtarzacie w każdym poście ale jednak siejecie zwykłe ploty.... :-o rozumiem złość i frustrację, że zawierałyście z nią jakieś umowy co do obróżek lub DT dla Neski - nie wyszło - trudno takie rzeczy się zdarzają - trzeba o tym napisać by nikt inny się nie nabrał ale po co reszta ???>...... :-o

dla mnie żenada....

Nikaaa - 25-04-2013, 22:12

donia457, a czy mogłabyś odpowiedzieć skąd są te zdjęcia?

Bo rozpętałyście z Maleńką niezłą aferę i rzuciłyście bardzo poważne oskarżenia pod adresem Paseczki, a zaraz się okaże, że ktoś coś wyolbrzymił albo poprzestawiał fakty..

Maleńka - 25-04-2013, 22:31

Nikaaa, Cały czas mówie skąd one są. Od Fundacji która szukała informacji o Ani. Wysłała je osoba od której Ania miała psa.

Rysia88, znam wersje obu stron które sie baaardzo różnia więc nie moge powiedziec że znam sprawe w 100% :)

Nikaaa - 25-04-2013, 22:35

Maleńka napisał/a:
Nikaaa, Cały czas mówie skąd one są
Pytam Doni, bo to ona je wstawiła..
Maleńka napisał/a:
znam wersje obu stron które sie baaardzo różnia więc nie moge powiedziec że znam sprawe w 100%
Ale przedstawiłyście tylko wersję, że Paseczka zagłodziła psa na DT... Nie lubię jej i nie chcę jej bronić, ale to poważne oskarżenia na publicznym forum i jeśli to nie prawda to ktoś chyba powinien ponieść konsekwencje tego..
Maleńka - 25-04-2013, 22:37

Nikaaa, A ja Ci odp skąd one są :P
Nikaaa - 25-04-2013, 22:40

Maleńka napisał/a:
Nikaaa, A ja Ci odp skąd one są :P
Niech się wytłumaczy osoba, która je wstawiła. Bo Donia pierwsza rozpętała aferę wstawiając fotki, a teraz najwyraźniej nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia..
Maleńka - 25-04-2013, 22:41

Nikaaa, Ma je ode mnie bo rozmawiałysmy o tym jakiś czas temu, to chyba nic strasznego?
Nikaaa - 25-04-2013, 22:48

Maleńka, mam wrażenie jakbym rozmawiała ze ścianą. Wstawiłyście fotki twierdząc, że pies po odebraniu od Paseczki wyglądał jak na zdjęciu, a opinia lekarza potwierdziła wychudzenie itp. Potem piszesz, że nie potwierdzasz tego, bo nie znasz sprawy na 100% a przed chwila napisałaś, że znasz wersje obu stron, które bardzo się od siebie różnią. Więc gadajcie sobie z Donią o czym chcecie, ale zastanówcie się zanim wrzucicie na forum TAKIE zdjęcia i postawicie komuś TAKIE zarzuty..
Chyba trochę przesadziłyście.

neravia - 25-04-2013, 23:33

Ja tylko powiem, ze zgadzam się z Nikaaa,
najpierw zostało jasno napisane:
Cytat:
i bardzo dobrze ,ze tak sie stalo,składaj rece do boga ze tak wyszlo jak wyszlo
oto dowod na to
pies przed DT
http://www.fotosik.pl/pok...b3d69fe767.html
pies po odbiorze :cring:
http://www.fotosik.pl/pok...35fde5731d.html

Cytat:
A to są zdjęcia od fundacji malamutów kiedy sprawdzali Anie pod kątem DT dla Neski :( mam też opinie weterynarza o tym północniaku i zaczęłam się zastanawiać..



a potem:
Cytat:
Chyba to była adopcja nie wiem, mam tylko umowy w łapie i to wszystko. Ten pies jej w penym momencie chyba uciekł i własciciele go znaleźli i odebrali jej w takim stanie a opinia weta była wystawiana przy zabieraniu psa. Ja nie znam tej sprawy w 100%.

Cytat:
Od samego początku chyba zaznaczam że nie wiem ile jest w tym prawdy i prosze ze mnie zejść :P po raz kolejny mówie ze takie info zostało MI PRZEKAZANE PRZEZ FUNDACJE ADOPCJE MALAMUTÓW i można się tam też zgłosic i podrążyc sprawe. Te informacje zostały przekazane od osoby od której Ania wzieła psa. Ja z Anią o tym rozmawiałam. I po każdej stronie jednak jest troche prawdy. Coś musiało zajść a co tego sie raczej nie dowiemy.

Dziewczyny, zastanówcie się trochę zanim rzucicie oskarżenia :(

Nikaaa - 26-04-2013, 08:27

Napisałam wczoraj wieczorem do Fundacji, ciekawe co pwiedzą w tej sprawie.
nata - 26-04-2013, 09:25

anna34 napisał/a:
A ja już kiedys napisałam w galerii paseczki,że psiaki wygladaja na zabiedzone i zachudzone,to mnie zakrzyczano,za haszczaki do zaprzęgów musza tak wyglądać :(
No nie wiem,chyba jednak nie powinny

Labradory też nie powinny tak wyglądać ;-) Mam tu na myśli wygląd Almy.

Ska - 26-04-2013, 09:57

prześledziłam wątek i jestem w szoku, że są ludzie, którzy budzą takie podejrzenia!
nie chcę nikogo osądzać, bo nie znam tej pani osobiście i do czynienia z nią nigdy nie miałam.. ale wiem, że na pewno mieć nie będę.

mam nadzieję, że sprawa z tym zagłodzonym haszczakiem to jakaś straszna pomyłka, bo nie wyobrażam sobie takiego okrucieństwa :cring:

Maleńka - 26-04-2013, 10:02

Mam nadzieje, że Ania sie nie pogniewa jak zacytuje jej słowa które dużo mogą wyjaśnić w tej sprawie :)

Cytat:
Co nie zmienia faktu, że o Mishy warto było dopisać jeszcze jedno- że była suką chorą, nie pochorowała się przez zagłodzenie, a od osoby, która adoptowała jedno z jej szczeniąt dowiedziałam się (już po ucieczce Mishy), że suka miała podobnież jakąś genetyczną przypadłość- nie wiem, p. Michalska nie odważyła się do mnie podejść na MMP aby porozmawiać, a ja tej kobiety nie chce widzieć na oczy.


Cytat:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6927&postdays=0&postorder=asc&start=140

tu są zdjęcia tuż przed tym jak Misha uciekła mi przez ogrodzenie

kiedy była w nieciekawym stanie



Mam nadzieje, że tego wszystkiego powodem jest to co mówi Ania :)

anna34 - 26-04-2013, 10:02

Ska napisał/a:
mam nadzieję, że sprawa z tym zagłodzonym haszczakiem to jakaś straszna pomyłka, bo nie wyobrażam sobie takiego okrucieństwa

Niestety sporo ludzi ma wypaczony umysł czasami i nie myśli,jesli nie ma kasy i warunków na trzymanie większej ilości psów pod opieka to się tego nie podejmuje.
Były takie przykłady już,nie wiem czy tak zrobiła Paseczka,nie oceniam tego,choć te chude psy z żebrami na wierzchu u niej na podwórku zwróciły moją uwage.
Pozatym zastanawia mnie jedno,jak 20 latka,która powinna się uczyć jeszcze(a jesli pracuje to raczej kokosów nie ma nie mając ukończonej dobrej szkoły i nie mając dobrego zawodu) może dać rade pomagać tylu psom.Ale może sie myle,może i można.

Ewelina - 26-04-2013, 10:04

Ja uważam, że trzeba tą sprawę teraz wyjaśnić do końca. Rzeczywiście wygląd psów u Ani daje do myslenia, bo nie tylko Alma jest tam chuda ale wszystkie psy. Ja kiedyś w galerii zapytałam dlaczego psy są takie chude, ale uzyskałam odpowiedź że psy mają tak wyglądać i chyba tutaj Donia też podkreślała, że taka uroda rasy no nic dałam spokój, ale ta galeria od kiedy tylko powstala dała mi naprawdę wiele do myslenia. Nie chcę nikogo publicznie oceniać i wytykać palcami bo dowodów z mojej strony brak. Mam nadzieję, że sytuacja zostanie wyjaśniona i z mojej strony bardzo bym liczyła na te wyjaśnienia to co zostało tu napisane na pewno nie pójdzie w powietrze. Sama Ania pewnie też tu nie zawita chodź powinna jak ma coś na swoją obronę. I tu już nie chodzi o obróżki od których temat powstał, ale zdjęcia husczaka które wstawiła Maleńka.
Nikaaa - 26-04-2013, 10:14

Maleńka napisał/a:
Mam nadzieje, że Ania sie nie pogniewa jak zacytuje jej słowa które dużo mogą wyjaśnić w tej sprawie



Cytat: Co nie zmienia faktu, że o Mishy warto było dopisać jeszcze jedno- że była suką chorą, nie pochorowała się przez zagłodzenie, a od osoby, która adoptowała jedno z jej szczeniąt dowiedziałam się (już po ucieczce Mishy), że suka miała podobnież jakąś genetyczną przypadłość- nie wiem, p. Michalska nie odważyła się do mnie podejść na MMP aby porozmawiać, a ja tej kobiety nie chce widzieć na oczy.



Mam nadzieje, że tego wszystkiego powodem jest to co mówi Ania
Ewelina napisał/a:
chodź powinna jak ma coś na swoją obronę.
A ja mimo wszystko nie wierzyłabym w to co ona mówi. I tak samo nie wierzę jej w to co napisała wczesniej tenshii - że otruto jej szczeniaki. Ta dziewczyna wymyśla bajki na poczekaniu, tak jak było z Baskilem w kolczatce, którą rzekomo zakłada tylko jak jej tata przyjeżdża w odwiedziny (helooooł?), tak jak ze szeniakami które ktoś jej otruł, tak jak z kilkoma psami, które miały u niej być i nigdy nie dotarły itp itd. nigdy nie przyznała się wprost tylko wiecznie snuje historyjki..
Mam tylko nadzieję, że fundacja Adopcje Malamutów wysłucha mojej prośby i odniesie się do tego co zostało tu napisane, odpowie skąd ma te zdjęcia i podejrzenia, że pies był zaniedbany. Bo jeżeli wysuwa się takie wnioski to trzeba mieć na to mocne dowody.

Maleńka - 26-04-2013, 10:17

Nikaaa, Ja tylko przejrzałam nasze stare rozmowy o tym. A o tym skąd fundacja to ma i czemu to też mówilam chyba z 5 razy chyba, że twierdzi że ja te,ż kłamie to spoko sprawdzaj. Napisałam też że fundacja wcale nie rzuca żadnych oskarżeń ani nie chce pomawiać i szkalować Ani, bo rozmawiałam o tym z kobietą z malamutów co miała Neske pod opieką o tym przez tel i znam ich stanowisko.

[ Dodano: 26-04-2013, 10:21 ]
Nikaaa, tylko nie wiem czy nie powinnaś bezpośrednio skierować się do osoby z fundacji czy starczy do samej fundacji, zobaczymy.

Ewelina - 26-04-2013, 10:21

Nikaaa napisał/a:
A ja mimo wszystko nie wierzyłabym w to co ona mówi.
No raczej, ale wiesz zawsze lepiej jest wysłuchać obu stron :)
pasiconik - 26-04-2013, 12:00

Maleńka napisał/a:
tylko nie wiem czy nie powinnaś bezpośrednio skierować się do osoby z fundacji czy starczy do samej fundacji
No przecież fundację tworzą ludzie, więc na pewno jakaś osoba to przeczyta :beated:
Ja też bym chciała poznać ich stanowisko, bo to co tutaj jest tłumaczone jest tak samo mętne, jak opowieści samej Paseczki, z całym szacunkiem. A myślę, że wypowiedzieć się powinni, bo Paseczka była/jest użytkowniczką też naszego forum, również o psach, co chyba daje nam prawo do tego, żeby dowiedzieć się prawdy.

Maleńka - 26-04-2013, 12:02

pasiconik, No i co z tego że tworzą :P ale cała fundacja nie latała za Neską tylko 1 konkretna osoba sie nią zajmowała i która zna sprawe pewno lepiej niż cała fundacja :P
Nikaaa - 26-04-2013, 12:05

Maleńka napisał/a:
pasiconik, No i co z tego że tworzą :P ale cała fundacja nie latała za Neską tylko 1 konkretna osoba sie nią zajmowała i która zna sprawe pewno lepiej niż cała fundacja :P
Która osoba? Napisałam maila do jednej konkretnej osoby, nie do całej fundacji, ale może akurat źle trafiłam, więc byłabym wdzięczna za podanie tutaj chociaż imienia, lub pełnego nazwiska na PW.
Maleńka - 26-04-2013, 12:06

Nikaaa, Ależ oczywiście juz podaje :)
Nulcia1 - 26-04-2013, 13:45

Rysia88 napisał/a:
dla mnie żenada....


zgadzam się , temat zaczął się o obróżkach a naglę zaczęto snuć jakieś ploty i wytykać życie Paseczki na wierzch , to trochę nie fer ... żeby coś mówić trzeba być pewnym w 100% bo powiedzianych tu słów się nie cofnie ...

anna34 - 26-04-2013, 14:25

Nulcia1 napisał/a:
bo powiedzianych tu słów się nie cofnie ...

Ale zawsze można przeprosić jak się nie ma racji :)

Nulcia1 - 26-04-2013, 14:28

anna34, ale po co siać ploty skoro nie jest się czegoś pewnym ? ja nie widzę w tym sensu
anna34 - 26-04-2013, 14:48

Nulcia1 napisał/a:
ale po co siać ploty skoro nie jest się czegoś pewnym ? ja nie widzę w tym sensu

No nie ma sensu.Ja się wypowiadam tylko w kwestii obróżek nie wysłanych do doni...
Pozatym jakos tez nie wierzyłam i nie wierze w te wyssane historie z palca,no tutaj zdania nie zmienie. :shy:

Nulcia1 - 26-04-2013, 14:56

anna34, ja wiem i nie kieruje tego do Ciebie :) w historyjki Paseczki też nie wierze , ale to nie znaczy żeby kogoś oczerniać mimo wszystko nie znając prawdy , a oskarżenia są duże i żeby takie komuś przypisać trzeba być pewnym :)
Nikaaa - 26-04-2013, 15:01

Dostałam odpowiedź od Fundacji, że sprawa ma zostać zbadana, więc pewnie niedługo czegoś się dowiemy ;)
Maleńka - 27-04-2013, 13:59

anna34 napisał/a:
Ale zawsze można przeprosić jak się nie ma racji


Fakt, może trochę przesadziłam mówiąc że ciesze się że Neska do Ani nie pojechała bo wcale tak nie myśle, gdyby tak było to odrazu jakbym dowiedziała się o sprawie Mishy to nie drążyła bym tematu tylko odrazu bym powiedziała Ani że Neska do niej nie pojedzie a ja nawet ją namawiałam aby nie rezygnowała z DT. Może to poszło troche za daleko, nie miało tak być.

Trochę sie podowiadywałam i wiem, że osoba która wyslala te materiały do fundacji chyba celowo podzialala a niekorzyść Ani. Z tego co wiem wysłała materiały tylko takie które by celowo podziałały na niekorzyść Ani (czyli zdjęcia i sama opinie weta po znalezieniu psa). Podobno ta osoba jest jeszcze w posiadaniu wyników badan Mishy i chyba cos z inspekcji wet. Troche sobie posiedziałam i pomyślałam, że pewie facet chciał sie wybielić a skoro Ania mówiła że sunia była prawdopodobnie chora a uciekla jej przez ogrodzenie to może faktycznie po znalezieniu tak wyglądała ponieważ była chora? Nawet na opini weta jest napisane: "Suka odnaleziona wczoraj. Wlascicielka poiformowala o znalezieniu psa". Chyba zaczyna się wszystko układać.

Nikaaa - 27-04-2013, 16:03

Jestem po rozmowie z Fundacją, czekam na dokładny opis sytuacji od właściciela psa i przyznam szczerze, że wygląda na to, że
Maleńka napisał/a:
że osoba która wyslala te materiały do fundacji chyba celowo podzialala a niekorzyść Ani.
to nie do końca prawda. I że faktycznie Paseczka nie miała pieniędzy na opiekę nad sunią (mam cytat w którym sama pisze, że nie mogła dłużej sprawowac opieki nad psem bo straciła dochodową pracę) i próbowała ją nielegalnie wyadoptować próbując na tym zarobić.. Ale jesli bede juz miała komplet to wtedy napiszę wszystko jaśniej.
Maleńka - 27-04-2013, 16:13

Nikaaa napisał/a:
to nie do końca prawda. I że faktycznie Paseczka nie miała pieniędzy na opiekę nad sunią (mam cytat w którym sama pisze, że nie mogła dłużej sprawowac opieki nad psem bo straciła dochodową pracę) i próbowała ją nielegalnie wyadoptować próbując na tym zarobić.. Ale jesli bede juz miała komplet to wtedy napiszę wszystko jaśniej.


Wiem że Ania wtedy straciła pracę bo sama mi to powiedziała ale jeśli osoba ta chciała wyjaśnic sytuację szczegółowo to na moje powinna wysłać do fundacji WSZYTKIE dokumenty związane z psem a nie tylko jego część. Nie wiem czegoś tutaj nie rozumiem..Na moje kolejne wyjaśnienia tej osoby są śmieszne bo już raz miał możliwość przedstawienia sytuacji fundacji..

Nikaaa - 27-04-2013, 16:18

Maleńka, ja narazie też nie chcę pisać żadnych szczegołów dopóki nie zobaczę jakie dokumenty dostanę.
Maleńka - 28-04-2013, 20:18

AnIeLa napisał/a:
anna34 napisał/a:
No to wyszło na to,że poprostu wzięła kase i się ulotniła ]:)


Nie tylko tu. Na Dogo ludzie czekają na przedmioty z bazarków....


Anielu czy wiesz jakie to są bazarki?

AnIeLa - 28-04-2013, 20:25

Maleńka, Anielu ;) wie :P

http://www.dogomania.pl/f...eczka-na-psiaki

Maleńka - 28-04-2013, 20:46

AnIeLa, A dzięki :)
czaras - 28-04-2013, 23:03
Temat postu: !!!
Witajcie serdecznie,

I to jest koniec serdeczności z mojej strony, bo dalej będzie sama prawda - na temat Anny Korczyńskiej.

Tutaj Anna Michalska - piszę z konta partnera - Czarka. Razem byliśmy opiekunami MYSZY - suczki SH/Malamutki.

Jak czytałam cały ten wątek aż mi się zagotowało - nie dość, że używacie mojego nazwiska to jeszcze rzucacie oszczerstwa w moim kierunku??? Sprawa z MYSZĄ (bo tak suczka się nazywała PRZED adopcją do PANI KORCZYŃSKIEJ) ma się tak:

- MYSZA została znaleziona przeze mnie w czerwcu 2011, szukaliśmy jej właścicieli - bez skutku, postanowiliśmy znaleźć jej dom,

- na jedno z ogłoszeń odpowiedziała KORCZYŃSKA - kocha psy, uprawia bikejoring, ma sfore - cudownie! Podpisana została UMOWA ADOPCYJNA z KORCZYŃSKĄ, która mówiła nie tylko o sterylizacji suki, ale tez o jej adopcji, czyli nie oddawaniu jej dalej.

- kilka razy po adopcji dzwoniłam do KORCZYŃSKIEJ - wszystko super, pies biega, uczy się, jest cudownie,

- w styczniu 2012 zadzwoniła do mnie Pani Asia z pytaniem czy ja miałam suczkę Husky, bo ona taką podobną jak z ogłoszenia z 2011 roku znalazła... okazało się że to "nasza MYSZA" wp*** resztki ze śmietnika,

- TAK ZDJĘCIA psa leżącego w czerwonej obroży i psa wychudzonego TO SĄ ZDJĘCIA TEGO SAMEGO PSA, nie porównujcie proszę kolorystyki, ani umaszczenia, bo było ciemno, pies był wyniszczony, skrajnie wygłodzony, ważyła 17 kg, jak ją oddawałam KORCZYŃSKIEJ 6 miesięcy wcześniej ważyła 27 kg.

- zabrałam psa do domu, pojechaliśmy z Czarkiem do KORCZYŃSKIEJ - Ona mieszkała w Juszkowie my w Pruszczu - rzut beretem,

- KORCZYŃSKA była chora - nie chciala rozmawiać, a na pytanie "chcemy zobaczyć Mysze, gdzie ona jest?" powiedziała niczego nie świadoma - "śpi w zagrodzie!!!" mój w*** był przeogromny, więc jej wszystko wygarnęłam - ona była "nie tomna" do pokoju przyszła jej matka czy ojciec nie pamietam i zaczęłam gadać z nim - i się zaczęło - okazało się, że KORCZYŃSKA poinformowała Rodziców, że Mysza jest u niej na TYMCZASIE, że zamierza ją wyadoptować dalej (wbrew temu, co napisała u UMOWIE ADOPCYJNEJ), mama jej dalej mówiła, że zgodziła się na pobyt Myszy po urodzeniu szczeniaków... szczęka mi odpadła, KORCZYŃSKA powiedziała jej mamie, że MYSZE ludzie oddali już w ciąży - tu są zarzuty pod moim adresem - rzekomo ja, a konkretnie mój pies ją pokrył - Tak mam psa, Tak przypomina Husky (blue merle aussie), ale przykro mi PANI KORCZYŃSKA - pies był kastrowany w czerwcu 2009 roku... ktoś chce dowód? chętnie prześlę....

- wróciliśmy do domu - poszliśmy do weta - wychudzenie, odwodnienie, itp

- złożyłam pismo do PIW, była wizyta - nie stwierdzono zaniedbań...

- zmusiłam KORCZYŃSKĄ do podpisania umowy zrzeknięcia się suni na moją korzyść (Anna Michalska)

- dalczego nie podeszłam do KORCZYŃSKIEJ na wcześniej wspomnianych zawodach? bo myślałam, że jak ją zobaczę z tymi biednymi psami to ją rozszarpie, razem z Czarkiem stwierdziliśmy, że nie będziemy tykać g*** żeby bardziej nie śmierdziało - teraz mamy - odbija nam się jak czkawka, niczym zgaga...

Drodzy Użytkownicy

Bardzo proszę Was nie oddawajcie psów na DT czy DS do KORCZYŃSKIEJ. NIE MAM ŻADNYCH OSOBISTYCH URAZÓW W ZWIĄZKU Z ANNA KORCZYŃSKA, NIC MI OSOBIŚCIE NIE ZROBIŁA, Z DOBRĄ WOLĄ WYADOPTOWAŁAM JEJ SUNIĘ - TO ONA ZAWIODŁA MOJE ZAUFANIE I ZANIEDBAŁA PSA. GDYBY NIE TA HISTORIA, GDYBY ROBIŁA WSZYSTKO O CZYM MÓWIŁA I SIĘ CHWALIŁA TO BY BYŁA IDEALNYM DOMEM KTÓRY BYM POLECAŁA - ALE NIESTETY TAK NIE JEST. NIE MAM ŻADNEGO INTERESU W TYM, ŻEBY JEJ "ROBIĆ POD GÓRKĘ" Z POSIADANIEM DT - NIECH DOBRYCH DT BĘDZIE WIĘCEJ - ALE TYCH DOBRYCH...

NIE MAM W TYM ŻADNEGO INTERESU, ABY MÓWIĆ COŚ CZEGO NIE BYŁO - ZAOPIEKOWAŁAM SIĘ MYSZĄ, POKOCHAŁAM PSA JAK SWOJEGO, WŁOŻYŁAM W NIĄ WRAZ Z CZARKIEM WIELE WYSIŁKU, O PIENIĄDZACH NIE WSPOMNE, ONA ZAWIODŁA NASZE ZAUFANIE I ZMARNOWAŁA NAM PSA - TYLKO DALTEGO JESTEM PRZECIWKO NIEJ.

POZDRAWIAM WAS I ŻYCZĘ MĄDRYCH DECYZJI...
ANIA MICHALSKA

Prosze dbac o kulture wypowiedzi; post zostal wyedytowany. Mod

donia457 - 28-04-2013, 23:13

czaras, dziekuje :)
Maleńka - 28-04-2013, 23:14

Jestem po rozmowie z panem Czarkiem tak samo jak Nika i niedługo wszelkie informacje zostaną tutaj udostępnione.
neravia - 28-04-2013, 23:14

czaras, nie wiesz co stało się z tymi szczeniakami?
czaras - 28-04-2013, 23:19

Dodam Wam jeszcze że Mysza podczas pobytu u KORCZYŃSKIEJ miała młode - ustaliłam już, że nie było to z krycia z moim psem, bo od 2009 jest wykastrowany.

Musiało krycie odbyć się na terenie posesji KORCZYŃSKIEJ. Jej mama wygadała się, że MYSZA miała młode - było ich około 7 - ona sama nie wiedziała, z czego 3 zdechła, bo była za słaba... Na moje pytanie który Wet był u niej - powiedziała, że nie wezwała żadnego.

Reszta szczeniąt była wyadoptowana przez Annę KORCZYŃSKĄ za niewielką opłatę na jej Klub Sportowy Gungess.

Jeszcze raz Wam powiem - nie mam żadnego interesu żeby robić KORCZYŃSKIEJ pod górkę, gdyby była normalną osobą, to bym ją nawet lubiła, bo lubię ludzi, ale ona taka nie jest. Podczas każdej rozmowy mówiła niestworzone historie, konfabulowała, wręcz kłamała w twarz. Sam fakt, że wymyśla obraźliwe wpisy na mój temat jest już z jej strony lekko mówiąc "nie fer".

W razie jakichkowliek pytań - zapraszam na mój mail: mequeq@wp.pl

Prześlę wszelkie skany, zdjęcia, umówię się na rozmowy, itp.

Pozdrawiam,
Ania Michalska

Maleńka - 28-04-2013, 23:21

Za zgodą Pana Czarka udostępniam treść jego maila do mnie:

Cytat:
Przedstawię sprawę od samego początku.

W dniu 6 czerwca 2011 roku w okolicach stacji PKP w Pruszczu Gdańskim przybłąkała się do mojej partnerki Anny Michalskiej suka w typie rasy Syberian Husky (ze względu na wielkośc możliwe że krzyżówka z malamutem). Suka nie miała chipa ani tatuażu a różne sposoby odszukania właścicieli nie przyniosły skutku. Suka zamieszkała z nami i naszymi psami (whesti i owczarek australijski), została zaszczepiona, odrobaczona, założyliśmy jej książeczkę zdrowia itp. Ze względu na to iż mieszkamy w bloku i nie mogliśmy sobie pozwolić na kolejnego psa rozpoczęliśmy poszukiwania dla niej nowego domu.

Jedno z naszych ogłoszeń odnośnie chęci wyadoptowania suki znalazła Pani Korczyńska i nawiązała z nami kontakt. Jako że mieszkamy w sąsiednich miejscowościach po kilku wizytach i podpisaniu umowy adopcyjnej w dniu 24.06.2011 przekazaliśmy jej psa. Wydawała nam się wtedy dobrym „przewodnikiem” dla takiego psa – chwaliła się znajomościami w związku psich zaprzęgów, uprawianiem sportów kynologicznych itp. Jako że kilka razy udało nam się zobaczyć Panią Korczyńską na treningu z psami (bikejoring) uznaliśmy, że sprawa została załatwiona pozytywnie.

22.01.2012 dostaliśmy telefon od Pani Joanny Kaniowskiej z Pruszcza Gdańskiego, która znalazła sukę i szukając informacji komu uciekla w internecie trafiła na nasze „stare” ogłoszenia odnosnie chęci wyadoptowania psa. Suka została znaleziona w fatalnym stanie i trafiła prosto pod opiekę weterynarza. Zdjęcia oraz protokół z oględzi weterynaryjnych w zalączniku.

Pojechaliśmy prosto do Pani Korczyńskiej, która była bardzo zdziwiona na nasz widok. Nie potrafiła lub nie chciała udzielić informacji co w ostatnim czasie działo się z suką. Kiedy została zagubiona lub wyrzucona.

Pani Ania nie była zainteresowana dalszą dyskusją, stwierdziła że jest chora, nie ma ochoty z nami rozmawiać i mamy wyjść. Od jej rodziców dopiero uzyskaliśmy pewne informacje: suka poszła sobie kilka dni temu, a jest taka chuda ponieważ niedawno rodziła…

Po bombardowaniu telefonami i wystawaniem pod jej domem udało nam się przekonać p. Anię żeby zrzekła się psa. Dokument zrzeczenia w zalączniku.

Ponowne doprowadzenie psa do porządku zajęło nam kilka miesięcy. Suka została zachipowana, wysterylizowana i dopiero wtedypo raz kolejny przekazana do adopcji – żyje w Warszawie, ma się dobrze.

Wiele informacji znaleźliśmy w internecie… że było 6 lub 7 szczeniaków (wykapane haszczaki) z czego przeżyły tylko 3 (najprawdopodobniej suka przenosi jakąś chorobę, związaną z krzepliwością krwi – wyszło przy okazji badań przed sterylizacją). Do szczeniaków nie został wezwany lekarz, pomimo że były od początku w kiepskim stanie. Szczeniaki zostały wystawione w internecie jako szczeniaki z pseudohodowli, które klub sportowy p. Korczyńskiej „uratował” – pewnie tylko po to by wyłudzać od naiwnych pieniądze. Wydawane były do nowych domów na podstawie „dobrowolnych wpłat” na rzecz klubu gungess.

Jak już wspominałem nie jest Pani pierwszą osobą, która wyspytuje mnie o p. Korczyńską. Będzie najprawdopodobniej twierdzić, że to jeden z moich psów pokrył sukę, choć oba były kastrowane w 2010 roku.

Na różnych forach internetowych internetowych posługuje siędziesiątkami różnych nickow (arielka, paseczka, malina), na niektórych jest już „spalona” przynajmniej po nickach które są mi znane.

Próbuje brać psy na płatne domy tymczasowe, powołując się na szerokie znajomości, wielką wiedzę i doświadczenie w pracy z najróżniejszymi psami, znajomości w Polskim Związku Psich Zaprzęgów itp. Wszystko to najprościej rzecz ujmując ściema. Jest to 20 letnia dziewczyna próbująca budować legendy na temat siebie i swojej psiej pasji, lub zdobyć jakoś doadatkowe środki na życie.

czaras - 28-04-2013, 23:21

neravia napisał/a:
czaras, nie wiesz co stało się z tymi szczeniakami?


nie mamy zielonego pojęcia - kiedyś na spacerze spotkaliśmy jednego ślicznego Haszczaka roboczo mówiliśmy "Myszątko" dziewczyna powiedziała, że to z tej Hodowli z Juszkowa...

Powiedzieliśmy jej co i jak.

To jeden szczeniak. Co z resztą? nie wiemy...


Ania

Maleńka - 28-04-2013, 23:23

Hmm a czy ktos pamieta historie o otrutych szczeniętach??
donia457 - 28-04-2013, 23:25

Maleńka, ja pamietam ;D
tez pytania zadajesz ;)

czaras - 28-04-2013, 23:26

Dodatkowo

Wklejam Wam linka do mojej picasy z Myszą - to jest dzień jej znalezienia PO ADOPCJI PRZEZ KORCZYŃSKĄ (wieczór), wizyta u Weta - pies leży ledwo co żywy na posadzce, i póżniejszy spacer 3 dni później bo wcześniej sił na nic nie miała

https://picasaweb.google.com/mequeq/00722012012MyszaHuskySyberianPOWROT

Pozdrawiam
Ania Michalska

donia457 - 28-04-2013, 23:27

wczoraj dostalam wiadomosc od Ani w sensie pieniedzy za obrozki,stwierdzila ze narazie kasy nie ma wiec jej nie dostane ;]
neravia - 28-04-2013, 23:28

o szczeniakach tutaj było http://forum.labradory.or...r=asc&start=260
potem pisała, że wszystkie (?) zostały otrute

donia457 - 28-04-2013, 23:29

czaras, jeszcze raz dziekuje :)

[ Dodano: 28-04-2013, 23:33 ]
neravia napisał/a:
że wszystkie (?) zostały otrute

sorki ,ale przestalam w to wiezyc :(

fadziochowa - 28-04-2013, 23:42

Może jakaś fundacja- Malamuty albo Husky- przeprowadziła by inspekcję u Paseczki? Bo jej psiaki nie wglądają dobrze...a w to, że maja badania wszystkie porobione i że są zdrowe już nie wierzę :confused: Chyba wszyscy widzieli że Almie i Anice widać wszystkie żebra :( a Anna K. ciągle wmawia każdemu że "to jest ich urok, tak mają wyglądać"...
Maleńka pogadaj z dziewczynami od malamutów... hę?

Maleńka - 28-04-2013, 23:46

fadziochowa, Z tego co mi wiadomo pan Cezary nasłal PIW na Anie jak Myszy sie zrzekła ale kontrola wyszła pozytywnie bo Ania powiedziała ze psy wygladają tak bo sa sportowe. Tak powiedział mi pan Czarek.
donia457 - 28-04-2013, 23:47

fadziochowa, jesli chodzi o husky sa drobne tak zwn "czeskie husky" i sa te wystawowe,ktore ponoc nie moga biegac w zaprzegu ;)
pytalam ani sie nie raz,czy to napewno ten "czeski" mowila ze tak
ale Alma nie jest czeskim labem,owszem jest w typie ale "czeskich labow nie ma

czaras - 28-04-2013, 23:48

I ostatnie słowo na dobranoc - nie wierzcie w cokolwiek mówi KORCZYŃSKA.

Ona nie ma poważania w żadnej organizacji psiej, nagłaśniałam sprawę u kilku osób, na forach, sam Igor Tracz (mistrz świata psich zaprzęgów) mówił, abyśmy się od niej trzymali z daleka, ale my jej zaufaliśmy, bo miała dobre podejście, ale też nas zaczarowała - mówiła dużo o swojej pasji, o psach, o stadzie, o domu, o samochodach, robionych pod wymiar klatkach, treningach, planach, marzeniach...

Teraz Ja Was ostrzegam przed tą dziewczyną - miałam nadzieję, że się po prostu opamięta - dawałam jej do zrozumienia, że nie pozwolę na kolejne DT ona obiecała że nie będzie - ja powiedziałam, że nie będę nagłaśniać sprawy MYSZY - widać kto pierwszy złamał słowo.

Ona nie jest warta zaufania. Żaden pies nie powinien znaleźć się pod jej opieką.

Zatrute psy? Uważam, że po urodzeniu nie była z nimi u Weta i wszystkie padły na parwo... Tyle z mitu pt" KORCZYŃSKA.

Dobranoc,
Ania Michalska

Maleńka - 28-04-2013, 23:50

Wlaśnie jestem w trakcie rozmowy z panem Igorem Traczem... :( ((
czaras - 28-04-2013, 23:52

Maleńka napisał/a:
fadziochowa, Z tego co mi wiadomo pan Cezary nasłal PIW na Anie jak Myszy sie zrzekła ale kontrola wyszła pozytywnie bo Ania powiedziała ze psy wygladają tak bo sa sportowe. Tak powiedział mi pan Czarek.


Tak niestety było - wysmarowałam pismo na 5 stron - jednak powiatowy lekarz wetarynarii nie stwierdził ucybień.

Dowiedział się u Hodowcy jakiegoś czy tak może wyglądać pies i ten ponoć potwierdził, że użytkowe Husky tak mają.

Mysza była SH z Malamutem - jak na "czystą" Husky była za duża.

Ania

donia457 - 28-04-2013, 23:54

z tego co wiem,bo tak mi sie tlumaczyla ze zostala zmuszona do oddania huszczakow swoich
fadziochowa - 28-04-2013, 23:57

donia457 napisał/a:
z tego co wiem,bo tak mi sie tlumaczyla ze zostala zmuszona do oddania huszczakow swoich
a dokładniej o jakie psiaki chodzi? o Baskila i Anikę?
donia457 - 29-04-2013, 00:01

fadziochowa, tego akurat juz nie wiem :(
pisala tylko ze nie ma juz swoich huszczakow

Maleńka - 29-04-2013, 01:02

Hmm tak se przeglądam Paseczki galerie i coś uderzyło mnie po oczach

Cytat:
Misha trafiła do mnie, bo najpierw uciekła wlaścicielom ( co dziwne, jako że osoby, które ją do mnie przyprowadziły widziały jak ktoś kopsnął ją z auta) a gdy ci się odnaleźli powiedzieli, że i tak sobie z nią nie radzili.

donia457 - 29-04-2013, 01:46

Rysia88 napisał/a:
dla mnie żenada....

dalej uwazasz ze to zwykla zenada?? :-o

[ Dodano: 29-04-2013, 01:51 ]
Nikaaa napisał/a:
Niech się wytłumaczy osoba, która je wstawiła. Bo Donia pierwsza rozpętała aferę wstawiając fotki, a teraz najwyraźniej nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia..

mialam problem z netem i z komem,dlatego sie nie odzywalam
sa to fotki od "malenkiej"

czaras - 29-04-2013, 07:56

Maleńka napisał/a:
Hmm tak se przeglądam Paseczki galerie i coś uderzyło mnie po oczach

Cytat:
Misha trafiła do mnie, bo najpierw uciekła wlaścicielom ( co dziwne, jako że osoby, które ją do mnie przyprowadziły widziały jak ktoś kopsnął ją z auta) a gdy ci się odnaleźli powiedzieli, że i tak sobie z nią nie radzili.


To są wszystko jakieś bujdy - Ja (Ania Michalska) znalazłam Myszę w czerwcu 2011 na PKP Pruszcz Gdański.

Szukaliśmy jej właścicieli, ale się nie udało - nie mogliśmy jej u nas zatrzymać, bo to duży pies, a mamy mieszkanie na 3 piętrze. Postanowiliśmy szukać jej Nowego Domu.

Jeżeli KORCZYŃSKA napisze, ze jej UFO zjadło poprzednie szczeniaki to też jej uwierzycie???

Ona tworzy wokół siebie niewyobrażalne historie - nam mówiła o tym, że jej rodzice się z domu wyprowadzają, aby Ania mogła rozkręcać swój biznes, że ma firmy, że ma samochód specjalnie przygotowany do przewozu psów, że ma hulajnogi, rowery, cały osprzęt to pracy z psami, że trenuje, że uczestniczy w grupach poszukiwawczo-ratowniczyć, a jej Alma (labek) to pies tropiąco-terapeutyczno-Bóg sam wie co...., że ma Hodowle Legalną...

Mogę pokazać kilka rozmów na gg - uśmiejecie się tylko. Mogę ją jeszcze odkrywać i jej uchybienia - ale nie chcę. Wierzcie mi na słowo - Ona nie stworzy Domu dla żadnego psa, bo sama ma kłopoty z samą sobą.

Aniu K. - jeżeli to czytasz - ja nie robię tobie pod górkę, bo mam takie hobby - zawiodłaś moje zaufanie jeżeli chodzi o Myszę - kłamałaś od samego początku naszego spotkania - miałaś kompletnie inne plany odnośnie Myszy niż nam mówiłaś, kłamałaś w żywe oczy, że pies biega po wybiegu, jak już była u mnie (styczeń 2012), kłamałaś odnośnie sterylki, miotu, szczeniaków, i sama nie wiem czego jeszcze... Proszę Cię o jedno - opamiętaj się. Nie używaj mojego imienia mówiąc nieprawdę, ja zrobiłam jeden błąd - uwierzyłam Ci i powierzyłam Ci Myszę, psa, którego gdybym mogła to bym zatrzymała...
Mówisz że nie miałam odwagi podejść do Ciebie na zawodach - a po jakiego groma miałabym do Ciebie podchodzić? Ja nie miałam potrzeby rozmawiać z Tobą - je nie potrzebowałam nic od Ciebie - Mysza już dawno była zabrana od Ciebie, jaki miałam mieć interes do Ciebie?
Chcesz porozmawiać? Zadzwoń - mój numer się nie zmienił - albo przyjdź do mnie, wiesz gdzie mieszkam. Bardzo chętnie usłyszę od Ciebie groźby które chodzą po necie, że mnie do sądu pozwiesz, albo wszelkie oszczerstwa pod moim kierunkiem - Ty tego nie robisz, bo wiesz, że to nie prawda.
MYSZA była w fatalnym stanie jak ją zabrałam od Ciebie - to jest FAKT. I tylko dlatego będę tutaj pisać i na każdym innym forum, aby żaden pies nie trafił do Ciebie na DT.


Jeszcze jedno: pytacie się może dlaczego od razu tej sprawy nie nagłośniłam? Otóż dlatego, że umowa z Anią była taka: ona zostawia działalność z DT a ja nie nagłaśniam sprawy - chciałam jej dać czas na "dojrzenie" "przemyślenie", cokolwiek... Ania znowu złamała obietnicę. Zajmuje się nadal psami wbrew temu co zostało powiedziane. Razem z Czarkiem postanowiliśmy nie umieszczać po całym zajściu tych informacji, bo mieliśmy nadzieję, że Ania się opamięta i zrozumie, że do opieki nad psem nie wystarczy pasja, poświęcenie, ale też odpowiedzialność i pieniądze, których Ania nie miała.

Teraz szala się przeważyła - mam dość oszczerstw pod moim kierunkiem, czy Partnera Czarka. Mamy dość sprawy Myszy i Korczyńskiej. Mamy nadzieję, że wszystko się uspokoi, a Ania zajmie się czymś innym... oby nie psami...

Pozdrawiam,
Ania Michalska

Almathea83 - 29-04-2013, 08:09

czaras napisał/a:
a Ania zajmie się czymś innym... oby nie psami...


taa, wizytą u psychiatry bym polecała.. dawno takiej mitomanki nie poznałam, z upływem czasu starałam się delitanie wytykać jej nieścisłości w zeznaniach, ale niektórzy nadal jej wierzyli. Mam tylko nadzieję że nikt nie odda już jej pod opiekę żadnego psa..

Rysia88 - 29-04-2013, 08:57

donia457 napisał/a:
Rysia88 napisał/a:
dla mnie żenada....

dalej uwazasz ze to zwykla zenada?? :-o


tak uważam, że Twoje zachowanie w wielu sytuacjach to zwykła żenada ale to OT.

donia457 - 29-04-2013, 08:59

"""""Tak zaczynalismy treningi.. """

http://forum.labradory.or...r=asc&start=420

na tej stronie,jest suka w ciazy :shy:
wrzucona w zaprzeg :cring: ]:)

[ Dodano: 29-04-2013, 09:01 ]
Rysia88, Twoje rowniez i tez jest to OT

anna34 - 29-04-2013, 09:05

Ja nie widze nic żenującego w wypowiedziach ani doni... ani Maleńkiej dotyczących panny Paseczki.Za to zachowanie Paseczki jest poniżej krytyki i żenujące.Zwykła ściemniara i oszustka :bad:
Rysia88 - 29-04-2013, 09:12

anna34 napisał/a:
Ja nie widze nic żenującego w wypowiedziach ani doni... ani Maleńkiej dotyczących panny Paseczki


Nie o wypowiedzi mi chodzi lecz o zachowanie - ale to było poruszane na str wcześniej. Gdyby Nikaa, nie zainteresowała się tą sprawą to nadal tkwilibyśmy w sferze domysłów i postów w typie 'ja nie wiem ale....' 'tak słyszałam...' 'nie jestem pewna na 100%' itp. itd.

anna34 napisał/a:
.Zwykła ściemniara i oszustka :bad:


hmy... to nic zaskakującego raczej...

Nikaaa - 29-04-2013, 09:39

Zbierałam się za zredagowanie posta składającego do kupy wszystko czego się dowiedziałam, ale widzę że już sami zainteresowani się odezwali więc już nic tu po mnie :)
Jeszcze raz tylko chcę podziękować p. Czarkowi i innym osobom za poświęcony czas i chęć pomocy w dotrciu do faktów. Myślę że każdy kto przeczyta wcześniejsze wypowiedzi sam oceni Paseczkę i jej zachowanie..

fadziochowa - 29-04-2013, 10:37

donia457 napisał/a:
"""""Tak zaczynalismy treningi.. """

http://forum.labradory.or...r=asc&start=420

na tej stronie,jest suka w ciazy :shy:
Donia, masz rację! ewidentnie widać, że ta suczka jest szczenna! :confused:
Karoola - 29-04-2013, 11:57

fadziochowa, szczenna albo zaraz po porodzie, nie wiadomo (wg. mnie)
Maleńka - 29-04-2013, 12:14

Cytat:
Nie o wypowiedzi mi chodzi lecz o zachowanie - ale to było poruszane na str wcześniej. Gdyby Nikaa, nie zainteresowała się tą sprawą to nadal tkwilibyśmy w sferze domysłów i postów w typie 'ja nie wiem ale....' 'tak słyszałam...' 'nie jestem pewna na 100%' itp. itd.


A tutaj akurat nie masz racji. Nie wiesz z iloma osobami rozmawiama aby sprawe wyjaśnic. Pojawienie się tutaj pani Ani też jest przeze mnie ponieważ pan Czarek i pani Ania nie wiedzieli o tym wątku.

Almathea83 - 29-04-2013, 12:30

Maleńka napisał/a:
Cytat:
Nie o wypowiedzi mi chodzi lecz o zachowanie - ale to było poruszane na str wcześniej. Gdyby Nikaa, nie zainteresowała się tą sprawą to nadal tkwilibyśmy w sferze domysłów i postów w typie 'ja nie wiem ale....' 'tak słyszałam...' 'nie jestem pewna na 100%' itp. itd.


A tutaj akurat nie masz racji. Nie wiesz z iloma osobami rozmawiama aby sprawe wyjaśnic. Pojawienie się tutaj pani Ani też jest przeze mnie ponieważ pan Czarek i pani Ania nie wiedzieli o tym wątku.


a jakie ma znaczenie "dzięki" komu się sprawa wyjaśniła- ważne że się wyjaśniła ;-) ale jeśli bardzo szukasz uznania to pewnie Nika zaraz odda Ci hołd i cześć na rzecz swojego wkładu w wyjaśnienie tej kwestii :-P :D

Maleńka - 29-04-2013, 12:46

Almathea83, Wcale nie ma żadnego znaczenia :P żałuje jedynie że nie podrążłyma sprawy w lutym.

[ Dodano: 29-04-2013, 12:47 ]
czaras napisał/a:
ona zostawia działalność z DT a ja nie nagłaśniam sprawy


To chyba coś nie poszło..

donia457 - 29-04-2013, 13:12

Karoola, jest to zaawansowana ciaza
fadziochowa - 29-04-2013, 13:14

Karoola napisał/a:
fadziochowa, szczenna albo zaraz po porodzie, nie wiadomo (wg. mnie)
co i tak nie zmienia faktu że pies w takim stanie nie powinien biegać w zaprzęgu.

Almathea83,Maleńka dziewczyny! przestańcie sobie dogryzać :-P Nie ma znaczenia dzięki komu się sprawa wyjaśniła, dużo osób było w nią zamieszanych, i najważniejsze że w ogóle prawda wyszła na jaw :)

nikolajewna - 29-04-2013, 13:18

Najważniejsze, że Mysza jest bezpieczna i ma się dobrze. I to mnie cieszy.
Co do reszty... trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść i zamknąć jadaczkę.
Pozdrawiam.

czaras - 29-04-2013, 13:32

Dzięki Wam wszystkim za zrozumienie, ale też mino wszystko za pociągnięcie wątku. Sprawa Korczyńskiej jest jak bumerang, który wraca... zobaczę o co tym razem mnie, czy Czarka oskarży...

I proszę nie mówić na mnie Pani, na Czarka Pan :) My też młodzi jesteśmy i nie chcemy czuć się staro :P

Z Waszym forum współpracowałam kilka razy - widziałam też tutaj Naszą Bohaterkę, jednak do głowy by mi nie przyszło, że ona taka aktywna tutaj jest...

Pzdr,
Ania

Nulcia1 - 29-04-2013, 13:40

Rysia88 napisał/a:
Nie o wypowiedzi mi chodzi lecz o zachowanie

tak właśnie bo jeśli były by pewne na 100% tego co piszą to było by ok ale oczernianie kogoś nie mając pewności jest żenujące :)

co nie zmienia faktu , że nie tyczy się to w ogóle zachowania Paseczki bo na to brak słów ...

Maleńka - 29-04-2013, 13:55

Każdy człowiek ma też prawo popełniać błędy oraz tak samo później może się do tego błędu przyznać ;) to jest jak najbardziej ludzka rzecz. Ale widze że osoby krytykujące są idealne i błędów nigdy w życiu nie popełniły :)
Nikaaa - 29-04-2013, 14:56

Moze by tak przenies czesc postow tu? http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=7104 chyba bardziej odpowiedni temat ;)
czaras - 29-04-2013, 15:42

Tak można przenieść post Czarka umieszczony przez jedną z dziewczyn - przepraszam nie pamiętam Waszych nickow.

Anka widzę, że dalej żyje w swoim świecie... Przeczytałam jej cały wątek.

Dziwi mnie kilka rzeczy:
- zdjęcia Myszy zniknęły z jej postów pod koniec stycznia 2012 - nikogo to nie zmartwiło, że była Mysza i nagle przestała być? martwi się zatrutymi szczeniakami a o Myszy nagle przestała mówić i umieszczać jej zdjęcia - powiem Wam dlaczego - bo ją jej odebrałam,

- na jej "stronie" stale pojawiają się nowe szczeniaki - nie zastanawialiście się po których sukach? albo przypominające Myszę, albo Almę... hmm...

- miłośniczna Labów (patrz: retriverów) nie wie co to CHBR??? hellloł??? i siedzi na forum dla Retriverów/Labów? ona nie dostrzega różnicy?

- to, że ktoś napisze jaką dawkę jedzenia serwuje swoim psom nie świadczy o tym, że te psy taką dawkę jedzenia dostają... przepraszam, ale Alma jest chuda, to nie jest typ sportowy, ale typ wychudzony, a taką posturą ona startuje gdziekowiek?

- to, że Paseczka Wam mówiła, że lek. wet. dał zgodę na start, to znaczy że tak było?

Pytam się: nie zdziwiło Was to?

Pzdr,
Ania

PS - czy istnieje możliwość archiwizowania wiadomości? jeżeli tak to jak?

pasiconik - 29-04-2013, 16:02

czaras, wiele rzeczy wszystkich dziwiło, przez galerię Ani przewinęło się naprawdę wiele psów, nigdy nie chciała mówić skąd je ma, a kiedy nagle przestały być pod jej opieką, to nigdy nie mogła powiedzieć gdzie są ani dlaczego już ich nie ma. Nie ma tu chyba użytkownika, który nie miałby podejrzeń co do jej osoby i w ogóle egzystencji.
No i jeszcze coś - w dziale "śmietnik" jest off z jej galerii, zobaczysz, że niewiele osób ją tu głaskało po głowie.

anna34 - 29-04-2013, 16:03

czaras napisał/a:
Pytam się: nie zdziwiło Was to?

Zdziwiło,ale jak jedna czy 2 osoby napisały posta o wychudzeniu jej psów to byli tacy to nas okrzyknęli czepialskimi :-P

Ewelina - 29-04-2013, 16:05

anna34 napisał/a:
Zdziwiło,ale jak jedna czy 2 osoby napisały posta o wychudzeniu jej psów to byli tacy to nas okrzyknęli czepialskimi
dokładnie ja raz zadałam pytanie dlaczego psy są takie chude i dostałam odpowiedź, że typ sportowy i że tak mają wyglądać więc zdjęcia oglądałam z niesmakiem i tyle. Powiem tyle dobrze, że to wszystko wyszło. Teraz człowiek wie z kim ma doczynienia :bad:
Nikaaa - 29-04-2013, 16:07

czaras, ja zwracałam uwagę na to ze Alma jest chuda, porownujac nawet zdjecia obecne z tymi jak do niej trafila. Oczywiscie bylo 1000 tlumaczen i zapewnien, że robi co może itp. Myślę, że zarówno ja jak i inni sądzili, że osoba znana w psim świecie, bywajàca na zawodach sportowych z psami nie jest anonimowa i obraca się w środowisku osób które by napewno zwróciły uwagę gdyby był jakiś problem. Myślałam podobnie jak Wy kiedy oddawliście jej Myszę. I dlatego właśnie zależało mi na pociągnięciu tematu Myszy jak tylko wypłynął ( to ja pisałam do Czarka maila kilka dni temu) bo byłam w ciężkim szoku..

Bo historyjki z życia prywatnego to jedno ale jednak myślałam, że dba o psy szczególnie że ponoć jej tata zaraził ją haszczakami i psimi sportami więc chyba ktoś jakąś kontrolę nad nia miał..

czaras - 29-04-2013, 16:30

No tak to wiele wyjaśnia - ja też nabrałam się na jej historyjki, gierki, a suczka ucierpiała...
Macie nasza zgodę do posługiwania się wszelkimi danymi oraz faktami uzyskanymi - to się kiedyś musi skończyć.
Dzwoniłam do dziewczyny ze SforyHusky dzięki której Mysza jest w Nowym Domu - obiecała przesłać jej najnowsze zdjęcia :) pochwalę się ją jak je dostanę :)

Nikaaa - 29-04-2013, 16:36

czaras, dokładnie, najważniejsze że prawda w końcu wyszła na jaw i że już żadne psisko nie ucierpi :)

Martwi mnie jednak Alma i ten czarny labek który został przez nią adoptowany za plecami forum - nikt nad nimi nie ma kontroli :( No i co z resztą psów?

Ewelina - 29-04-2013, 16:37

Nikaaa napisał/a:
Martwi mnie jednak Alma i ten czarny labek który został przez nią adoptowany za plecami forum - nikt nad nimi nie ma kontroli No i co z resztą psów?
Mi też te biedaki nie dają spokoju :confused:
Grapy - 29-04-2013, 16:52

czaras napisał/a:


- miłośniczna Labów (patrz: retriverów) nie wie co to CHBR??? hellloł??? i siedzi na forum dla Retriverów/Labów? ona nie dostrzega różnicy?

- to, że ktoś napisze jaką dawkę jedzenia serwuje swoim psom nie świadczy o tym, że te psy taką dawkę jedzenia dostają... przepraszam, ale Alma jest chuda, to nie jest typ sportowy, ale typ wychudzony, a taką posturą ona startuje gdziekowiek?


Zaznaczę tylko,że historia Paseczki zainteresowała mnie początkowo tylko ze względu Almy(nie czytałam jej postów,opowieści jak Wy a może szkoda),która wg mnie i jeszcze jednej posiadaczki CHBRa bardzo tę rasę przypomina z wyglądu i z charakteru.
Moja suczka też potrafi szybko utyć jak i szybko stracić wagę, dlatego cały czas trzeba to monitorować. Grapiszek/Labiszek jest bardziej stabilny.
Większość ludzi nie odróżnia Chesapeake Bay Retrievera od Labladoodle czy pudla-poważnie :beated: ,więc jej nieznajomość tematu jak i wielu użytkowników tego forum nie zrobiła na mnie wrażenia,przywykłam.
Bardzo się cieszę,że choć jeden pies został uratowany,martwi mnie reszta sfory :(

czaras - 29-04-2013, 19:35

Grapy napisał/a:

Większość ludzi nie odróżnia Chesapeake Bay Retrievera od Labladoodle czy pudla-poważnie :beated: ,więc jej nieznajomość tematu jak i wielu użytkowników tego forum nie zrobiła na mnie wrażenia,przywykłam.


Jak to możliwe??? :P

effcyk - 29-04-2013, 20:28

Też napiszę swoje spostrzeżenia względem użytkowniczki Paseczka. Tak jak inni na mnie też zrobiła dość podejrzliwe wrażenie. Najpierw to że ona szkoli bardzo agresywne psy, chwaląc się osiągnięciami jak to udało jej się na prostą wyciągnąć psy które wręcz rzucały się na człowieka i żadne inne szkolenia nie przynosiły rezultatów. Potem sytuacja ze szczeniakami, od razu miałam przeczucie, że szczenięta otrute nie zostały tylko zwyczajnie zostały sprzedane - co też pewnie miało miejsce. Kolejna sytuacja - dziewczyna pracuje na kilka etatów plus poświęca psom na wybieganie kilka h dziennie o ile pamiętam 6h dziennie... hmm... - świetnie ale moim zdaniem tylko wtedy jak nie jemy i nie śpimy może wtedy da radę pogodzić kilka prac ze sforą psów i codziennym kilku godzinowym wybieganiem.
Następna rzecz - wygląd psów, dla mnie przerażający slimy nie slimy psy wyglądały tragicznie. Sama nie omieszkałam jej o tym napisać, a że ja w bawełnę nie owijam porównałam wygląd jej psów do psów wyrwanych z pseudohodowli za co Paseczka się bardzo obraziła. Teraz widzę że moje porównanie było bardzo trafne.
Dalej, rozmnażała najpierw psy a potem chwaliła się że będzie im robić hodowlankę - czy nie powinno być odwrotnie ?
Jeszcze.... miała nagle wyadoptować kilka psów po czym temat ucichł i okazało się że psów u niej nie będzie - to też była podejrzana sytuacja.
Takich dziwnych postów z jej strony było dużo więcej, niestety nie jestem w stanie wszystkich spamiętać. Zastanawiam się tylko jak się miewa ten czarny szczylek którego udało jej się wyadoptować, czyżby miała zamiar go rozmnażać z Almą i sprzedawać jako chesapeake - labrador zaprzęgowy ? :beated:
Szok ....

aangela1 - 29-04-2013, 21:05

Śledzę ten wątek od samego początku i jestem zażenowana jak ktoś tak młody ma czelność robić samym psom takie rzeczy.
Nie wnikam w jej historie z życia prywatnego, bo to nic nie zmienia, może tylko rozbawić, ale historia o tak naprawdę wykorzystywanym psie są dla mnie poniżej jakiejkolwiek godności...
MAM OGROMNĄ NADZIEJĘ, ŻE TO SIĘ PRZECIWKO NIEJ OBRÓCI.
Żeby kiedyś w życiu ktoś ją tak sponiewierał jak ona swoje psy/psa.
Paseczka, lepiej dla Ciebie żebyśmy się na żywo nie spotkały, bo gromy mogłyby polecieć, nie żartuję.

OBY NIKT WIĘCEJ NIE DAŁ SIĘ NABRAĆ.

pasiconik - 29-04-2013, 23:11

Źle się stało, że ten szczeniak został jej wyadoptowany. Nie trafił w dobre ręce, i pewnie nikt się nie dowie już, jakie są jego losy... :confused: Czy nie da się już nic z tym zrobić?
Tu off, o którym wcześniej wspomniałam, i słynne tłumaczenia w najlepszym wydaniu: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=8909

donia457 - 29-04-2013, 23:46

ja uslyszalam 2 wersje dlaczego te 2 suczki nie przyjada ;]


najpierw stwierdzenie bylo ze to wina byłego trenera bo robi jej pod gorke
a pozniej uslyszlalam ze nie wplacila zaliczki i hodowca je sprzedal komus innemu

Maleńka - 29-04-2013, 23:59

pasiconik napisał/a:
Źle się stało, że ten szczeniak został jej wyadoptowany. Nie trafił w dobre ręce, i pewnie nikt się nie dowie już, jakie są jego losy... :confused: Czy nie da się już nic z tym zrobić?
Tu off, o którym wcześniej wspomniałam, i słynne tłumaczenia w najlepszym wydaniu: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=8909


Jest już osoba która się tym zainteresowała :)

Grapy - 30-04-2013, 07:09

Maleńka, Super :)
tenshii - 30-04-2013, 09:27

W sprawie adoptowanego z naszego forum szczeniaka informuję, iż Paseczka nie adoptowała go poprzez forum. Dobrze wiedziała, że forum nie odda jej pod opiekę jakiegokolwiek psa, więc skontaktowała się bezpośrednio z właścicielką, która ogłosiła psa na forum i adopcja przebiegła za naszymi plecami.
aangela1 - 30-04-2013, 10:35

a jaka jest szansa, że ktoś ją sprawdzi? A raczej warunki w jakich żyją psy?
tenshii - 30-04-2013, 10:51

aangela1 napisał/a:
jaka jest szansa, że ktoś ją sprawdzi? A raczej warunki w jakich żyją psy?

forum nie ma adresu Paseczki
sprawdzić warunki może też każdy kto zdobędzie adres Paseczki

Maleńka - 15-06-2013, 18:49

Miało być spotkanie Anny Michalskiej z naszą panna Anną na które nasza panna Anna początkowo się zgodziła i miała wyznaczyc termin który będzie jej pasował w celu wyjaśnienia wkońcu kilku spraw. Z czasem wyszło że spotkanie się nie odbędzie booo..nasza panna Anna nie chce się denerwować ;)
Nikaaa - 15-06-2013, 20:33

Maleńka napisał/a:
booo..nasza panna Anna nie chce się denerwować ;)
Może w ciąży? :P Szkoda, że wizyta nie była niezaplanowana tak jak początkowo było mówione, nie daje mi spokoju to w jakim stanie są pozostałe psy.
donia457 - 21-06-2013, 09:58

12.06 dostalam, zwrot pieniedzy za obroże ;D
mibec - 21-06-2013, 10:02

donia457 wow ;) Moze dziewczyna w koncu sie zastanowila co wyprawia...
donia457 - 21-06-2013, 10:06

mibec, może ;)
dominika92 - 18-07-2013, 14:30

widzę, że udziela się aktywnie na https://szkoleniepsow.fora.pl/ gdzie pisze o tym czarnuszku..pod nickiem malina01
nata - 19-07-2013, 09:24

ło Boże i znowu za sprzedawanie czegoś się bierze :beated: :beated: :beated:
Ewelina - 19-07-2013, 09:32

masakra...
nikolajewna - 19-07-2013, 16:14

nata napisał/a:
ło Boże i znowu za sprzedawanie czegoś się bierze

chyba za wyłudzanie, bo tak to wygląda :bad: . Jakieś cegiełki na akcję "Marsz przez Polskę", która polega na tym, że rzekomo Paseczka... znaczy malina idzie na spacer z psem i przez miesiąc chce przejść przez Polskę.

Karoola - 19-07-2013, 17:25

Domi, ty jesteś zarejestrowana na tym forum? To weź moze napisz do jakiegoś moderatora, czy oni zdają sobie sprawę kto to jest... Warto ostrzec, żeby innych nie zrobiła w bambuko ]:)
dominika92 - 19-07-2013, 19:44

Karoola, w sumie racja- napiszę
AniaCz. - 19-07-2013, 19:54

Na forum napisała, że czeka na kolejnego członka stada. Matko czy ona znowu bierze jakegoś psa?
Nic nie wspomina o swoich haszczakach tylko o Almie i szczeniaku z naszego foum.
Czy wiadomo co się z nimi stało?

nikolajewna - 19-07-2013, 19:57

A te inne psy, w sensie husky to nie były psy tego jej prawie męża?
nata - 19-07-2013, 22:03

nikolajewna, ooo to tego nawet nie doczytalam, tylko trafilam na watek w ktorym chciala sprzedawacc i polecala swoje linki,smycze,itp.
Masakra.. faktycznie niech ktos napisze do moda, albo nawet w watku wkleic link do tego tematu... zeby sie ludzie nie dali oszukiwac...

Nikaaa - 19-07-2013, 22:05

nikolajewna, nie. Anika była jej, Baskil jej ojca ale ponoć "przepisany" na nia.. Masakra co za dziewucha!!
nikolajewna - 19-07-2013, 22:26

Nikaaa, skoro to taki kłamczuch to w sumie nie wiadomo. Szczególnie, że gdzieś mi przemknęły zdjęcia, na których Paseczka w zaprzęgu ma Almę, a ten Arek dwa husky właśnie. Mam nadzieję, że te psy są pod dobrą opieką....
Nikaaa - 19-07-2013, 22:40

nikolajewna, no w sumie tak, jej nie można wierzyć w ani jedno słowo.. :doubt:
Maleńka - 21-07-2013, 17:11

Nie wspomne juz o tym Marszu przez Polske. Zobaczcie ile tam ludzi juz jest. Ciekawe co z tego wyjdzie.

https://www.facebook.com/...7975540?fref=ts

Grapy - 21-07-2013, 20:50

ta strona psiniec.pl nie działa,chyba robi większy przekręt
donia457 - 21-07-2013, 22:56

widze ,że pani A niczego sie nie nauczyla :beated:

[ Dodano: 22-07-2013, 00:25 ]
Grapy napisał/a:
strona psiniec.pl nie działa

mi dziala,tylko ze otworzyla mi sie strona główna,znalazłam watek o psie "agresorze" i inne :beated:

milka4 - 09-08-2013, 08:12

no to akcja jej ruszyła

https://www.facebook.com/?ref=logo#!/pages/Marsz-przez-Polsk%C4%99/188556637975540
no i przy okazji licytacja i "sprzedaż" kilometrów :-P

nikolajewna - 09-08-2013, 09:12

...i aparat, i smycze...
I pokazała tego czarnuszka, którego adoptowała. Żeberka ;(
https://www.facebook.com/...&type=3&theater

Pikuś - 09-08-2013, 09:45

nikolajewna napisał/a:
Żeberka
ale pewnie jak coś ktoś napisze, to się obruszy jak przy Almie, że ona taka powinna być, że dostaje pełno jedzenia, a chudnie o tak z siebie. :confused: Te psy są chudsze niż na początku :cring:
Maleńka - 09-08-2013, 10:27

Ja sie zastanawiam gdzie podziewają sie jej haszczaki?

[ Dodano: 09-08-2013, 10:28 ]
nikolajewna napisał/a:
I pokazała tego czarnuszka, którego adoptowała. Żeberka


Racja...kolejny pies który ma taki urok? :(

Kesja - 09-08-2013, 11:04

nikolajewna napisał/a:
Żeberka

Widzę że Natalia już zareagowała, ciekawe czy odpowiedzą na jej komentarz...
Brak słów :(

Nikaaa - 09-08-2013, 11:08

Jak da mnie to nadaje się do TOZu..

[ Dodano: 09-08-2013, 11:20 ]
http://www.youtube.com/watch?v=meWoiz9Avkc Alma wygląda ciutkę lepiej ale ten czarnuszek.. Masakra.

mibec - 09-08-2013, 11:29

Eh staram sie raczej nie komentowac, ale az serce sie kraje - kolejne wychudzone zwierze. Czy ona jest tak durnowata czy poprostu nie stac jej na zywienie psow..?
Kesja - 09-08-2013, 11:59

mibec, na moje to ona ma coś nie tak z głową... :beated:
Maleńka - 09-08-2013, 12:01

Cytat:
Jak da mnie to nadaje się do TOZu..


TOZ ja zna i nic. Tak samo PIW.

Nikaaa - 09-08-2013, 13:51

Maleńka napisał/a:
Cytat:
Jak da mnie to nadaje się do TOZu..


TOZ ja zna i nic. Tak samo PIW.
No i dlaczego nikt nie reguje? :cring: Gdzie są te haszczaki, czy nikt nie ma nad nią kontroli? TOZ udaje że tego nie widzi?
nata - 09-08-2013, 14:55

Dramat... a ona z usmiechem na ustach :beated:
Karoola - 21-08-2013, 22:22

Nie mogę znaleźć wątku tego marszu... ale mało ważne, bo ta sama sprawa. Przed chwilą znalazłam na forum borderowym naszą Pannę Annę. W lipcu wypytywała się o polecane hodowle, chciała bordera do sportu :->
donia457 - 21-08-2013, 22:43

Karoola napisał/a:
chciała bordera do sportu
\
ze co ??? ]:)

Karoola - 21-08-2013, 23:01

donia457, tu sprzedawała cegiełki: http://www.bordercollie.f...elki,10391.html (na szczęście nikt się nie skusił)
a tu dyskusja o hodowlach: http://www.bordercollie.f...-15.html#355315

donia457 - 21-08-2013, 23:15

musze sie tam zarejestrowac ,zeby cokolwiek przeczytac :< dziwne to forum, :-o
Maleńka - 21-08-2013, 23:45

A te szczeniaki haszczakow co chciala kupowac? Po co jej te wszystkie psy ? :-o
Karoola - 21-08-2013, 23:49

Maleńka, a cholera wie 8) Na tym samym forum napisała w czerwcu "jakie ładne pieski, jakie śliczne szczeniaczki, jak bardzo chciałabym mieć jednego, ale jak przyprowadzę do domu kolejnego psa, do mnie cośtam cośtam", a w lipcu "co sądzicie o hodowli xyz"...
donia457, ja jestem zarejestrowana :-P

donia457 - 21-08-2013, 23:55

Karoola, ja tez juz jestem :D :-P

Maleńka napisał/a:
A te szczeniaki haszczakow co chciala kupowac? Po co jej te wszystkie psy ?

na te pytanie -moze odpowiedziec tylko jedna osoba ;)
te hodowle,ktore ja znam -tam nie ma czego szukac

Kesja - 30-08-2013, 20:30

Widziałyście to?: http://forum.labradory.or...p=552101#552101
Chętnie bym się wybrała i zobaczyła jak te psy wyglądają na żywo, ale we wtorek nie dam rady :bad:

Nulcia1 - 30-08-2013, 20:32

Kesja, widziałam właśnie :P
Kesja - 30-08-2013, 20:35

Nulcia1, ehh, jak słyszę o tej dziewczynie to mnie bierze! :bad: A jeszcze wszyscy wkoło ją wychwalają i podziwiają...
monika72 - 31-08-2013, 13:44

No to miałam ciekawą lekturę na sobotnie przedpołudnie... Szlag mnie trafił na całego :bad: Skoro TOZ jest bezsilny, to do jasnej cholery, kto może coś z tą niunią zrobić?! Może i Forum collie też zaatakowała ?! Może Fundacja Dr Lucy coś by pomogła? Co Wy na to?
monika72 - 31-08-2013, 16:46

Trzeba jej te psiaki odebrać. Zbyt długo mydliła oczy wszystkim,że problemy żołądkowe itp. Co, w jednym czasie miały je jej wszystkie psiaki? Oglądałam dzisiaj galerię zdjęć jej psów. Wszystkie są wychudzone, na co zresztą kilka osób stąd zwróciło uwagę ... Nadałam temat dalej. Tego tak zostawić nie można.
monika72 - 31-08-2013, 18:04

Kurczę, nie trzeba być znawcą anatomii psa,żeby widzieć wystające żebra. Nie jestem zwolennikiem psów utuczonych, ale widać gołym okiem,że wszystkie te psy bez wyjątku są w fatalnej kondycji.
Grapy - 31-08-2013, 19:05

Wiecie w jakich miejscowościach będzie,więc jak ona wam tak przeszkadza to spotkajcie się z nią,zróbcie zdjęcia zagłodzonych psów i wtedy z dokumentacją zgłoście to na policję.
Nie jestem po żadnej, ze stron ale nic mnie bardziej nie irytuje jak bezsensowne bicie piany. Wyznaję zasadę,że jak mi coś nie pasuje to to zmieniam a jak się nie da zmienić albo mi się nie chce czterech liter ruszyć,tak jak wam w sprawie tych psów, to się nie nakręcam.

monika72 - 31-08-2013, 22:39

Grapy , zdjęć już dość się naoglądaliśmy, zatem kolejne potrzebne nie są. Teraz czas na działanie ludzi, którzy mają do tego uprawnienia. Jedyne, co możemy my, to ostrzec inne fora przed tą panną, co właśnie uczyniłam.
Grapy - 31-08-2013, 23:19

Kesja napisał/a:
Widziałyście to?: http://forum.labradory.or...p=552101#552101
Chętnie bym się wybrała i zobaczyła jak te psy wyglądają na żywo, ale we wtorek nie dam rady :bad:

Czekam po prostu na osobę, która powie ''Byłam'',''Widziałam'' a nie przegląda i interpretuje zdjęcia.

Ryniu - 03-09-2013, 19:01

Wątek sprzedaży obroży został wyjaśniony. Temat przenoszę do śmietnika.

Fragment regulaminu:

2. Administrator i Moderatorzy nie ponoszą odpowiedzialności za treści prezentowane na forum
Tym samym nie odpowiada za naruszanie przez forumowiczów prawa stanowionego.
Wszystkich obowiązuje kodeks karny i postępowania cywilnego.
- art. 216 § 2 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553 z późn. zm.)
- art. 59 § 1, art. 487, art. 488 § 1 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego (Dz. U. Nr 89, poz. 555 z późn. zm.)
- art. 23 i 24 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.)
- art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (tekst jednolity Dz.U. 2010 r., nr 90, poz. 594 z późn. zm.)
- art. 17 pkt 1, art. 27 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego (Dz. U. 1964 r., nr 43, poz. 296 z późn. zm.)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group