forum.labradory.org

Śmietnik - Nie na temat

Maxi2008 - 04-04-2013, 20:17
Temat postu: ZAPOWIEDŹ MIOTU

Treść postu niezgodna z regulaminem. Moderator


Elazar - 05-04-2013, 09:22
Temat postu: Spodziewamy się miotów Labradory i Golden Retriever

Treść postu niezgodna z regulaminem. Moderator


szalej - 05-04-2013, 09:35

czekamy na szczeniaczki :)
mibec - 05-04-2013, 09:51

Elazar, jakie badania maja rodzice ?
Elazar - 05-04-2013, 10:41

mibec
Jako że HANA urodziła się w 2005 a ORO w 2006 roku, kiedy nie było wymogu badań na dysplazję, obie nie były badane. Natomiast obaj ojcowie JAZZMAN i ARWEN mają badania w kierunku dysplazji z wynikiem HD/A.
Nie planujemy badań u HANY jako, że będzie to jej ostatni miot - kończy w tym roku 8 lat i przechodzi na emeryturę. Co do ORO to zastanawiamy się nad zrobieniem badań, jako że wg poniższych postanowień powinna przejśc badania jako że urodziła się w 2006 roku
Oficjalnie stanowisko ZKwP zawarte w:
Załącznik nr 10 do Regulaminu Hodowli Psów Rasowych - dodatkowe wymogi hodowlane
Wykaz ras psów, które oprócz przepisów Regulaminu Hodowli Psów Rasowych
objęte są dodatkowymi wymogami hodowlanymi zatwierdzonymi przez Zarząd Główny Związku Kynologicznego w Polsce, obowiązujące od 1.01.2011 r.
Grupa VIII
RETRIEVERY (wszystkie rasy)
- wynik badania na dysplazję: A, B, C (psy i suki urodzone po 01.01.2006)

[ Dodano: 05-04-2013, 10:50 ]
znalazłem ciekawe opracowanie dotyczące dysplazji, podaję link do strony
http://www.podajlape.pl/p...-biodrowych.php

tenshii - 05-04-2013, 11:05

Elazar napisał/a:
Oficjalnie stanowisko ZKwP

tu raczej nie chodzi o stanowisko ZKWP, a o zdrowie i komfort rodziców i szczeniąt

Elazar - 05-04-2013, 11:54

tenshii
obie sunie mamy dopiero od miesiąca, nie wymagaj cudów :) a o zdrowie, komfort i szczęście wierz mi że dbamy aż nadto.
Wejdź w nasze galerie a sama zobaczysz w jakich warunkach żyją nasze wszystkie psiaki a mamy ich w sumie 7
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9248
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=9411

Nie zamierzam robić teraz rtg pod narkozą, kiedy obie są w ciąży co mogłoby zaszkodzić szczeniakom.
Polecam przeczytanie artykułu dotyczącego dysplazji, mnie po przeczytaniu nasunęły się pewne wątpliwości co do podejścia i etiologii dysplazji u psów. Autorka prowadzi hodowlę od 35 lat i ma chyba większe doświadczenie niż my więc warto pomyśleć nad jej spostrzeżeniami oraz zaakceptować wnioski.
http://www.podajlape.pl/p...-biodrowych.php

nathaliena - 05-04-2013, 15:32

Elazar napisał/a:
Nie zamierzam robić teraz rtg pod narkozą, kiedy obie są w ciąży co mogłoby zaszkodzić szczeniakom.
o RTG trzeba myśleć zanim pokryje się sukę.
Dla mnie takie badania to podstawa.

tenshii - 05-04-2013, 16:01

Elazar napisał/a:
Co do ORO to zastanawiamy się nad zrobieniem badań, jako że wg poniższych postanowień powinna przejśc badania jako że urodziła się w 2006 roku

Oficjalnie stanowisko ZKwP

przepraszam, ale dla mnie taka wypowiedź sugeruje ignorancję i pójście po najniższej linii oporu.
Robienie czegoś bo tak każe ZKWP, i jednocześnie nie robienie bo nie ma przymusu, w przypadku hodowli jest bardzo nieprofesjonalne.
Wiele dobrych szanujących się hodowli robi komplet, i nie mówię tu tylko o RTG, ale o wielu innych badaniach niewymaganych przez żadne przepisy...

Elazar - 05-04-2013, 16:04

nathaliena napisał/a:
Dla mnie takie badania to podstawa.

według nie trochę demonizujemy problem. Dysplazja nie wystąpiła u żadnego ze szczeniąt w poprzednich miotach, zarówno HANY jak i ORO. Polecam jednak zapoznanie się z artykułem o dysplazji, link w moim poprzednim poście, jest tam sporo informacji, które mogą zrewidować pogląd na dysplazje

tenshii - 05-04-2013, 16:11

Elazar napisał/a:
według nie trochę demonizujemy problem. Dysplazja nie wystąpiła u żadnego ze szczeniąt w poprzednich miotach, zarówno HANY jak i ORO.

wielokrotne noszenie mnogiej ciąży u suki z dysplazją może pogorszyć stan suki

jakie inne badania mają psy?

Elazar - 05-04-2013, 16:30

tenshii napisał/a:
wypowiedź sugeruje ignorancję

Nie przystoi Adminowi zarzucać innym ignorancji jeśli Twoja wiedza nie jest oparta o wieloletnie doświadczenie hodowlane. Przydałoby się trochę pokory w ferowaniu wyroków.
Przeczytałaś chociaż ten artykuł na który się powoływałem ?
tenshii napisał/a:
tu raczej nie chodzi o stanowisko ZKWP

tenshii napisał/a:
Robienie czegoś bo tak każe ZKWP, i jednocześnie nie robienie bo nie ma przymusu, w przypadku hodowli jest bardzo nieprofesjonalne.

Przyznam że nie bardzo rozumiem Twoje wpisy - sama sobie przeczysz. To w końcu ZKwP ma rację czy nie ma. Bo według regulaminu dopuszczane są do hodowli psy z wynikiem HD/C czyli lekką dysplazją.
Cytując artukuł:
"część europejskich klubów ras przyjęła bardzo rygorystyczne wymagania przy kwalifikacji psów/suk do rozrodu, eliminując z hodowli wszystkie osobniki obciążone dysplazją. Niestety, NIE osiągnięto oczekiwanego, znaczącego spadku występowania schorzenia, a niejednokrotnie wyzbyto się wartościowego materiału hodowlanego! ..... Poligeniczne dziedziczenie dysplazji powoduje to, że po rodzicach obciążonych HD mogą urodzić się osobniki wolne od schorzenia, tak jak i po rodzicach zdrowych u około 25% potomstwa może ona wystąpić. Przy tego typu dziedziczeniu wyeliminowanie z populacji tego schorzenia jest praktycznie NIEMOŻLIWE! Można natomiast ograniczyć częstość występowania choroby.
Z aktualnych badań wynika, że nieprawidłowy rozwój i ukształtowanie stawów biodrowych NIE JEST CHOROBĄ WRODZONĄ, bowiem szczenięta rodzą się zdrowe, a rozwój dysplazji następuje w czasie intensywnego wzrostu i rozwoju psa!!!"

Moim zdaniem problem dysplazji jest "lobbowany" przez lekarzy wet. bo to w końcu dla nich spory zarobek. Biorąc pod uwagę bezkrytyczne podejście to należałoby również robić badania genetyczne wszystkim bez wyjątku psom/sukom hodowlanym aby eliminować "wadliwe" egzemplarze. Oczywiście nie chcę być źle zrozumiany co do faktu że dążenie do ograniczenia występowania schorzeń jest prawidłowym podejściem. Nie zgadzam się natomiast ze bezkrytycznym podejściem, które prezentuje dziś większość nie-hodowców i robieniem wszelkiej maści badań - przykładem jest optigen, stawy łokciowe a nawet rzepki kolanowe, żadne z tych badań nie jest wymienione w regulaminach hodowlanych ZKwP a jednak laicy "zalecają" aby je robić - lobbing weterynarzy widać jak na dłoni. Takie podejście nie ma nic wspólnego z dobrem psa a trąci raczej hipochondrią.

nathaliena - 05-04-2013, 16:41

Dziwne, że w innych hodowlach wykonują nie tylko obowiązkowe badania: http://www.sodalis.pl/index1.html

Jakie szczenie wybralibyscie- po nieprzebadanej matce?

Elazar - 05-04-2013, 16:51

Jakie jest Wasze zdanie nt poniższego tekstu, ja tu nie widzę wymienionego labradora ani goldena a przecież "wszyscy" twierdzą ze retrievery są obciążone genetycznie PRA:

"Rasy psów ze skłonnością do PRA:
mastif angielski
bullmastiff
siberian husky
samoyed
briard

gończy polski, ogar polski i chart polski - trwają badania kliniczne

Polskie badania naukowe PRA
Zespół prof. M. Świtońskiego z AR w Poznaniu w porozumieniu z światowej sławy specjalistą zajmującym się podłożem genetycznym wielu PRA, prof. G. D. Aguirre udokumentowali u polskich briardów dziedziczna dystrofia siatkówki (HRD - hereditary retinal dystrophy) określana również mianem wrodzonej nie postępującej nocnej ślepoty (CSNB - congenital stationary night blindness)

źródło: Lek. wet. Magdalena Larska, "PRA, czyli postępujący zanik siatkówki. Część I. Przyczyny i sposoby diagnozowania u psów.

tenshii - 05-04-2013, 18:22

Elazar napisał/a:
Nie przystoi Adminowi zarzucać innym ignorancji jeśli Twoja wiedza nie jest oparta o wieloletnie doświadczenie hodowlane.

Admin też forumowicz i własne zdanie mieć może, a takie właśnie jest moje.
Nie trzeba mieć hodowli aby wiedzieć, że badania (nie tylko RTG) być powinny bez względu na wiek psa skoro się go nadal rozmnaża, i takież badania są już standardem w dobrych hodowlach....

Maxi2008 - 06-04-2013, 17:59

Treść postu niezgodna z regulaminem. Moderator


Elazar - 08-04-2013, 10:55

tenshii napisał/a:
Elazar napisał/a:
Nie przystoi Adminowi zarzucać innym ignorancji jeśli Twoja wiedza nie jest oparta o wieloletnie doświadczenie hodowlane.

Admin też forumowicz i własne zdanie mieć może, a takie właśnie jest moje.
Nie trzeba mieć hodowli aby wiedzieć, że badania (nie tylko RTG) być powinny bez względu na wiek psa skoro się go nadal rozmnaża, i takież badania są już standardem w dobrych hodowlach....


Szanowna Pani Administratorko !
polecam zapoznanie się z regulaminem forum
"2. Użytkownik ma prawo do swobodnego wypowiadania się na forum w sposób, który nie narusza zasad regulaminowych, obowiązującego prawa oraz ogólnie pojmowanych zasad etyczno-moralnych. Nie wolno używać w swoich wypowiedziach słów powszechnie uznawanych za obelżywe, niekulturalne, bezczelne, nieetyczne, obrażać i poniżać innych użytkowników.

Takim określeniem niewątpliwie jest zarzucanie mi ignorancji oraz pozbawianie prawa do posiadania własnego zdania i swobodnego wypowiadania się ! Wszelkie moje dotychczasowe posty w różnych tematach były natychmiast kontestowane przez "tenshii"

3. Dyskusję w konkretnych wątkach prowadzimy na temat, dbając o kulturę i jasność wypowiedzi. Staraj się unikać błędów stylistycznych, językowych i ortograficznych jeśli chcesz być dobrze zrozumianym przez innych Użytkowników forum Labradory.org. Jeśli posiadasz odmienne zdanie na dany temat postaraj się wyrażać w taki sposób aby nikogo nie urazić i nie wywoływać kłótni oraz ogólnego oburzenia. Szanuj zdanie innych, aby inni szanowali Ciebie. Każdy ma prawo do swojego zdania na dany temat.

Kultura wypowiedzi i poszanowanie innych - oto czego Pani brakuje !

Sądziłem, że na tym forum spotkam ludzi z którymi mogę wymieniać poglądy i prowadzić dyskusję na poziomie. Niestety bardzo się zawiodłem i to na Adminie !
Dodam ponadto, że kultura wymaga używania form grzecznościowych ( ja takich pisząc na pw do Pani użyłem) również w przypadku pw - na tak niewielką uprzejmość również nie było Pani stać !
Pisząc " suki nie mają także badanego serca, oczu ani niczego innego co mogą przekazać dzieciom będąc nosicielami tych chorób. Dla mnie hodowca,który takich badań NIE robi (bez względu na wiek psa) to zwykły laik i producent, a nie hodowca. Jest wiele dobrych hodowli, najwidoczniej hodowla Twojego guru do nich nie należy." Kto dał Pani prawo oceniania Pana Stanisławskiego, który prowadził hodowle kiedy Pani nie było jeszcze na świecie a ponadto jest międzynarodowym sędzią kynologicznym, oficjalnie uznanym przez ZKwP (http://www.lodz.zkwp.pl/oddzialy.php?n=sedziowie&oddzial=lodz). Pani się wydaje, że dorównuje mu Pani wiedzą ? - Żenujące !
Spodziewam się, że mój post zostanie przez Panią usunięty a ja dostanę ban ale powiem szczerze że nie zależy mi na Pani opinii. Ostatecznie Pani prezentuje podejście aby usuwać niewygodnych użytkowników którzy ośmielają się mieć odmienne zdanie. Dowodem jest choćby potraktowanie innej forumowiczki "kuna29" - już nie ma jej na tym forum bo ośmieliła się mieć odrębne zdanie od Wszechwiedzącej Pani Admin. Dla zainteresowanych podaję link do "dyskusji" kuny29 z tenshii ( http://forum.labradory.or...highlight=#top) - dwa ostrzeżenie i "BAN" mimo że regulamin mówi o 6 ostrzeżeniach ale to nic przecież jak napisała kuna 29 no ale czego się spodziewać jeśli ktoś miał czelność napisać coś takiego jak poniżej:

"tenshii jest najlepszym psychologiem, behawiorystą i nie kieruje się emocjami więc należy się z nią zgadzać bo ona wszystko wie!! "

Zgadzam się z oceną kuna29 w 100% co do Szanownej Pani Admin i czekam na BAN
Pozdrawiam wszystkich "niezależnych" forumowiczów trzymajcie się i miejcie odwagę mieć własne zdanie ;)

Sarrai - 08-04-2013, 11:26

Maxi2008 napisał/a:
W NASZYM DOMU BĘDZIE TRANSMISJA NA ŻYWO Z KAMERY IP
Każdy klient, który zarezerwuje sobie szczeniaka otrzyma login i hasło do podglądu on-line szczeniaków z mamą.


Ale super! Świetny pomysł :)

iness8@o2.pl - 08-04-2013, 11:28

Elazar, każdy na forum ma prawo do wyrażenia swojej opinii. tenshii, to zrobiła i w żaden sposób Cię nie obraziła. Mam takie samo zdanie na temat Twojej hodowli jak Ania. Każdy szanujący się hodowca robi psom badania i to nie tylko stawy ale i całą resztę ,a pisanie że pies urodził się przed 2006 i nie musi pozostawia wiele do życzenia.
Elazar - 08-04-2013, 12:06

iness8@o2.pl napisał/a:
Elazar, każdy na forum ma prawo do wyrażenia swojej opinii. tenshii, to zrobiła i w żaden sposób Cię nie obraziła.


Dokładnie o to mi chodzi - każdy ma prawo do własnej opinii i jeśli ktoś ma inny pogląd to nie właściwym jest zarzucać mu, że jest ignorantem.
śmieszą mnie zapewnienia "dobrych hodowców" typu:
"Wolny od dysplazji stawów biodrowych - OFA Good (HD-A)
(Dzieci tego psa nigdy nie zachorują na dysplazję)"

Moim zdaniem dawanie 100% gwarancji to jest delikatnie mówiąc mijanie się z prawdą.
"Przy obecnym stanie wiedzy w dalszym ciągu nie są znane w pełni przyczyny powstawania dysplazji. Wiadomo jedynie, że uwarunkowana jest ona wieloma parami genów, co powoduje, że odziedziczalność choroby jest stosunkowo niska, rzędu 30-40%, choć wg niektórych autorów sięga 50%. Na rozwój dysplazji w pozostałych 70-50% wpływa środowisko, w tym przede wszystkim żywienie, ruch, warunki utrzymania. Poligeniczne dziedziczenie dysplazji powoduje to, że po rodzicach obciążonych HD mogą urodzić się osobniki wolne od schorzenia, tak jak i po rodzicach zdrowych u około 25% potomstwa może ona wystąpić. Przy tego typu dziedziczeniu wyeliminowanie z populacji tego schorzenia jest praktycznie NIEMOŻLIWE! Można natomiast ograniczyć częstość występowania choroby. Z aktualnych badań wynika, że nieprawidłowy rozwój i ukształtowanie stawów biodrowych NIE JEST CHOROBĄ WRODZONĄ, bowiem szczenięta rodzą się zdrowe, a rozwój dysplazji następuje w czasie intensywnego wzrostu i rozwoju psa!!!"
Cytat za:
Anna Nalazek - hodowla Nowofundlandów "Wichrowe Łąki"

anna34 - 08-04-2013, 12:17

Elazar napisał/a:
"Wolny od dysplazji stawów biodrowych - OFA Good (HD-A)
(Dzieci tego psa nigdy nie zachorują na dysplazję)"

Moim zdaniem dawanie 100% gwarancji to jest delikatnie mówiąc mijanie się z prawdą.

Niestety to jakby jest prawda,bo nawet z for znane sa przypadki psiaków po zdrowych,przepadanych (chyba,z tego co pamiętam) rodzicach,a psiak ma ciężka dysplazje wszystkich kończyn(Bluciak od moniab).
Jeśli się myle to przepraszam za zamieszanie.

Krystyna - 08-04-2013, 12:27

Elazar napisał/a:
[Przy tego typu dziedziczeniu wyeliminowanie z populacji tego schorzenia jest praktycznie NIEMOŻLIWE! Można natomiast ograniczyć częstość występowania choroby.


Rozumiem, ze Ciebie nie interesuje ograniczenie czestotliwosci wystepowania tej choroby? Smutne ...

Przeczytalam wszystko co napisales i absolutnie przerazajace jest Twoje podescie do hodowli psow ...
calkowity brak wiedzy ...
podpieranie sie opiniami lekarzy sprzed 10 lat to marne argumenty bo wiedza w tym czasie mocno poszla do przodu. 10 lat temu to w kierunku prcdPRA nawet badan genetycznych zrobic nie mozna bylo bo ich zwyczanie nie bylo. A co ma slepota briardow wspolnego z PRA u labradorow to ja naprawde nie wiem...
lobby weterynarzy ??? ...
laicy (???) zalecajacy badania? ...
rece opadaja ...

Nie jestem ani laikiem ani weterynarzem ale szczerze odradzam zakup szczeniat po nieprzebadanych rodzicach. Rozmazanie nieprzebadanych zwierzat jest niedobre, nieetyczne i nic wspolnego z hodowla nie ma.

Elazar - 08-04-2013, 13:34

Krystyna
proszę czytaj ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałem, że nie jestem za ograniczeniem dysplazji tam gdzie jest to możliwe. Dysplazja jest wg oceny obecnych naukowców bardziej powiązana z niewłaściwym żywieniem i opieką nad psami niż genetyką. Nie są to badania sprzed 10 lat jak piszesz a obecne. Postępujący zanik siatkówki ma podobną etiologię u briardów jak i innych ras. Nie rozumiesz zależności i podłoża tego schorzenia ? Ja staram się opierać moje posty o konkretne źródła a sporo moich adwersarzy po prostu mnie potępia lub próbuje zakrzyczeć. Stwierdzanie typu:
Krystyna napisał/a:
Smutne ...

Krystyna napisał/a:
rece opadaja ...

nie wnoszą niczego do dyskusji.
Podaj mi proszę aktualne opracowania na których opierasz swoje wywody chętnie uzupełnię swoją wiedzę w tym temacie. Jak dotąd większość opracowań z którymi się zapoznałem i na które się powołuję nie daje podstaw do wniosku że należy poszerzać zakres badań jako że np problem dysplazji i retinopatii nie ma w 100% podłoża genetycznego a raczej środowiskowy. Owszem możemy badać psy na 100 rożnych sposobów i diagnozować wszelkie potencjalne choroby ale czy uzyskamy przez to 100% pewność ze uda nam się te choroby wyeliminować ? A może warto zadać sobie pytanie ile krzywdy wyrządzamy naszym pupilom ? Jak wpływa napromieniowanie RTG na zdrowie psa ? a może sami przyczyniamy się do degeneracji DNA bezkrytycznie serwując naszym psom narkozę i naświetlania ? No tak ale tego typu pytania są oczywiście nie na miejscu nieprawdaż ? Bo wszyscy chcemy jak najlepiej wiec czemu ja się nagle czepiam szaleństwu badań wszystkiego i na wszystko.

Przykre jest ze doświadczony hodowca za jakiego Cie uważałem nie prowadzi dyskusji merytorycznie.
Ja nie będę już więcej odpowiadał w tym temacie ponieważ zamiast argumentów popartych źródłami naukowymi dostaję ogólniki i frazesy. Jeśli ktoś ma zamiar merytorycznie ze mną podyskutować to proszę na pw.

Rinuś - 08-04-2013, 13:58

anna34 napisał/a:
Niestety to jakby jest prawda,bo nawet z for znane sa przypadki psiaków po zdrowych,przepadanych (chyba,z tego co pamiętam) rodzicach,a psiak ma ciężka dysplazje wszystkich kończyn(Bluciak od moniab).
Jeśli się myle to przepraszam za zamieszanie.
+
Tak, ale jeśli naprawdę eliminowane z hodowli byłyby osobniki z dysplazją to za kilka lat moglibyśmy cieszyć się rasą bez obciążenia dysplazją, a dzięki takim ludziomk jak Elazar, może to być niemożliwe "bo po co badać jak regulamin nie nakazuje", a skoro po 2006 roku nakazuje to chyba coś oznacza prawda?
Psy hodowlane bada się pod kątem różnych chorób aby bezsensownie nie rozmnażać psów chorych i dla mnie to nic dziwnego, że hodowle robią badania na inne choroby niż dysplazja, a jak ktoś tego nie rozumie - ktoś kto hoduje psy - to dla mnie jest tylko rozmnażaczem, ale pod znakiem ZKwP i tyle.

[ Dodano: 08-04-2013, 14:02 ]
Elazar napisał/a:
Ja staram się opierać moje posty o konkretne źródła a sporo moich adwersarzy po prostu mnie potępia lub próbuje zakrzyczeć. Stwierdzanie typu:

A możesz podać te swoje konkretne źródła, które twierdzą, że dysplazja to już nie choroba genetyczna tylko wywołana czynnikami środowiskowymi i złym odżywianiem?

Elazar - 08-04-2013, 14:25

Rinuś napisał/a:
jeśli naprawdę eliminowane z hodowli byłyby osobniki z dysplazją to za kilka lat moglibyśmy cieszyć się rasą bez obciążenia dysplazją,


I tu się mylisz:
"Zwalczanie dysplazji w niektórych rasach, polegające na usuwaniu z hodowli osobników nią obciążonych, na podstawie zdjęć rtg, podjęto najwcześniej w USA (1961), Szwecji(1962) i w Wielkiej Brytanii (1963). W roku 1977 FCI zaleciła w niektórych rasach wykonywanie zdjęć rtg stawów biodrowych. Nie wszystkie kraje zrzeszone w FCI zdecydowały się na te badania, jednak część europejskich klubów ras przyjęła bardzo rygorystyczne wymagania przy kwalifikacji psów/suk do rozrodu, eliminując z hodowli wszystkie osobniki obciążone dysplazją. Niestety, NIE osiągnięto oczekiwanego, znaczącego spadku występowania schorzenia, a niejednokrotnie wyzbyto się wartościowego materiału hodowlanego!"
źródło:
mgr.inż. zootechnik Anna Nalazek, inż. zootechnik Zbigniew Nalazek

"Zaburzenia wzrostu i rozwoju psów dużych ras powstają głównie w wyniku obciążeń tzw. środowiskowych a nie ściśle genetycznych, gdyż są naprawialne dzięki kontrolowanej detoksykacji i suplementacji. Ta tzw. genetyka podlegać może obciążeniom środowiskowym i wtedy powstać mogą mutacje genów. Natomiast trudno nazwać "genetyką" fakt, że ciężarna suka jest karmiona toksycznym pokarmem , co uszkadza formujący się w jej łonie płód."

źródło:
Dr n. wet. Wojnowski Bogumił
Medivet BW Warszawa
tel.22- 651 59 16 , 0-603 676 025
e-mail: bw@zipnet.com.pl
strona www: www.medivet.hg.pl

Brakuje mi konsekwencji bo miałem nie odpowiadać ale jak widzę takie światłe wywody stwierdzenia to po prostu nie wytrzymuję ....

Rinuś - 08-04-2013, 14:39

A oprócz rodziny Nalazków ktoś jeszcze odważył się tak napisać? Bo widzę, że wiedzę czerpiesz głównie z tego co oni napiszą.
Elazar - 08-04-2013, 14:59

A czytasz to co pisze całe czy tylko wybiórczo ?
Zwracam uwagę na podane drugie źródło:
źródło:
Dr n. wet. Wojnowski Bogumił
Medivet BW Warszawa
tel.22- 651 59 16 , 0-603 676 025
e-mail: bw@zipnet.com.pl
strona www: www.medivet.hg.pl

Jeśli bardzo chcesz się zagłębić w temat i "podrążyć" podłoże genetyczne np dysplazji to polecam dokładne przejrzenie rodowodów przebadanych na wszelkie schorzenia rodziców w super hodowli
http://www.buffyland.pl/

Ciekawe jak ewidentne kazirodztwo w 2 - 3 pokoleniu wpływa na wady genetyczne. To mają być te Wasze polecane hodowle ??? No to ja dziękuje za komplet badań na wszystko bo i tak nic z tego nie wynika jeśli nie stosujemy się do podstaw hodowlanych - Nie dopuszczać do INCESTU. (dla wyjaśnienia słowa: incest obcowanie płciowe między osobami, którym obowiązujące prawo, obyczaj tego obcowania zabrania ze względu na zbyt bliskie pokrewieństwo; kazirodztwo.)

Rinuś - 08-04-2013, 15:02

I chciałam dodać, że pisząc " cieszyć się rasą bez obciążenia dysplazją" mam na myśli, że nie będzie to główna choroba bo już nie będzie tak często wystepowała jak dzieje się to teraz. U owczarków jednak o kilkanaście % spadła ilość zachorowań na dysplazję (znalazłam troszkę inny tekst o tych badaniach), jednak wynik ten nie był zadowalający.

Mimo wszystko KAŻDY hodowca, który HODUJE, a nie rozmnaża bo ma takie widzimisię robi już nie tylko te wymagane badania, ale poszerza swoje horyzonty i dba o zdrowie psów.

Elazar - 08-04-2013, 15:12

No tak ale żeby podać źródłowy tekst, dla poparcia Twoich tez to już niekoniecznie ?
Dlaczego nie podasz linka do tego artykułu ?
Co sądzisz o kazirodztwie o którym napisałem wcześniej ? Czy to też HODOWCA ( ma imponujący zestaw badań przecież) czy może "rozmnażacz" ?

iness8@o2.pl - 08-04-2013, 15:19

Elazar, wiesz co lepiej pogadaj z hodowcami labradorów ,a nie podpierasz się tekstami z internetu :)
A kazirodztwo ,o którym piszesz...nie analizowałam jeszcze tych rodowodów ale myślę ,ze chodzi Ci o inbred. Robią to doświadczeni hodowcy (czasem też niestety niedoświadczeni) którzy konkretnie wiedzą jakie cechy chcą uzyskać.

Elazar - 08-04-2013, 15:50

iness8@o2.pl napisał/a:
Elazar, wiesz co lepiej pogadaj z hodowcami labradorów ,a nie podpierasz się tekstami z internetu


Czy hodowcy ze ZKwP są miarodajni według Ciebie ? Bo z takimi właśnie mam kontakt i regularnie spotykam w aby poszerzyć swoje horyzonty i wiedzę kynologiczną. Niestety jako źródło mogę podawać tylko to co jest do sprawdzenia a rozmowa z hodowcą - jak udowodnić komukolwiek że się odbyła i czego dotyczyła ?

INCEST to to samo co INBRED tak dla ścisłości, polecam poczytanie o nim na stronie, link poniżej
http://www.molosy.pl/czyt...dowlanego_1.htm
tu tez znajdziesz merytorycznie rozwinięty temat choć dotyczy inbredu u kotów - tylko mi nie zarzucaj że to nie to samo bo co do logiki chowu wsobnego to zasady są te same ;)
http://www.felinologia.or...pokrewienstwie/
Ta metoda jest ryzykowna i stosować ją powinni tylko bardzo doświadczeni hodowcy z wieloletnim stażem - nie 2-3-8 letnim. Hodowca z 42 letnim stażem powiedział mi że absolutnie tego nie poleca. Ja się z nim zgadzam ale oczywiście Ty nie musisz, każdy ma prawo podejmować ryzyko i ponosić jego ewentualne konsekwencje.

iness8@o2.pl - 08-04-2013, 15:56

Elazar napisał/a:
Niestety jako źródło mogę podawać tylko to co jest do sprawdzenia a rozmowa z hodowcą - jak udowodnić komukolwiek że się odbyła i czego dotyczyła ?


Nie trzeba nic udowadniać ,że się z kimś rozmawiało ale jak się czyta to co piszesz np na temat badań to nóż się w kieszeni otwiera. Dlatego mówię mamy tutaj hodowców na forum ,którzy swoje psy badają...porozmawiaj sobie z nimi. Na pewno są miarodajni.

Elazar napisał/a:
INCEST to to samo co INBRED tak dla ścisłości


Dzięki za poszerzenie wiedzy :)

Karoola - 08-04-2013, 16:14

Elazar, jak dla mnie nawet jeśli badania nie dają "wiele", nie wyeliminują choroby w 100%, to (z zależności od badania/choroby) COŚ dają, jakąś informację pozwalającą na prowadzenie świadomej hodowli. A nierobienie badań? Nie daje NIC. Poza tym odnosząc się do wątku kultury dyskusji, nie sądzę, żeby ktoś coś przeskrobał. Tak jak Ty chcesz, żeby Twoje zdanie uszanowano, tak uznaj, że inni mają swoje, odmienne zdanie. I luz. :haha:
Poza tym, znane porzekadło, które nie raz się w życiu sprawdziło... lepiej zapobiegać niż leczyć. Lepiej się zbadać, wiedzieć i reagować :haha:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group