forum.labradory.org

Hodowle - Rodowodowy - tak czy nie?

zuzia - 24-10-2008, 13:32
Temat postu: Rodowodowy - tak czy nie?
Nie wiem czy gzieś znajduje się podobny tamat (nic nie znalazłam) jeśli tak, to przepraszam za zaśmiecanie. :-P
Wytłumaczcie mi coś, dlaczego panuje powszechna opinia, że ludzie którzy dopuszczaja psy bez rodowodu (oczywiście zdrowe) są od razu traktowani jak pseudohodowcy, handlarze? Zaś ludzie którzy mają tylko szczenięta rodowodowe są ok. Czy nie powinno przeszkadzać złe traktowanie psów, a nie to czy ma czy nie ma rodowodu. Nie chcę nikogo obrazić, ale dlaczego lepszy jest hodowca mający powiedzmy 30 psów, ale oczywiście rodowodowych? Wszyscy piszą że labrador to pies potrzebujący przede wszystkim kontaktu z człowiekiem, bliskości właściciela. Więc jak to jest, bo ja nie rozumiem jak można kilkudziesięciu psom zapewnić odpowiednią bliskość, miłość owszem, ale czas nie sądzę. Taki hodowca jest super, ma osiągnięcia i jest szanowany, a człowiek który ma psa rodowodowego bez uprawnień i szczenięta bez metryk jest be. Tak naprawdę te psy niczym się nie różnią oprócz papierka, no i może dopieszczenia.

AnTrOpKa - 24-10-2008, 13:34

zuzia, ;* :)
zuzia - 24-10-2008, 13:36

aż się zaczerwieniłam :-P
Lorena - 24-10-2008, 13:37

zuzia napisał/a:
Taki hodowca jest super, ma osiągnięcia i jest szanowany, a człowiek który ma psa rodowodowego bez uprawnień i szczenięta bez metryk jest be.
hodowca mający kilkadziesiąt psów w moim mniemaniu nie jest OK i nei jest super, osobiście nie chciałabym mieć psa z takiej ogromnej hodowli, bo nie wierzę że da się zapewnić wszystkim psom maximum czasu, komfortu i stabilizacji psychicznej , chyba że ktoś siedzi cały dzień w domu i nie robi nic po za zajmowaniem się psami...
Goha_lab - 24-10-2008, 13:42

zuzia, więc dlaczego ten pies, skoro jest taki doskonały, nie ma uprawnień? W hodowli psów nie chodzi o ich produkcję tylko o ulepszanie rasy. Dlatego dla mnie hodowcy którzy dopuszczają sukę która zrobiła hodowlankę na trzech wystawach są równie źli jak Ci produkujący szczeniaki bez rodowodu. W Polsce mamy zarejestrowanych 150 hodowli labradorów. Na wystawach pokazuje się jakieś 30. Ta cała reszta to "hodowcy" którzy wyjeździli hodowlankę i teraz produkują szczenięta o bardzo słabym eksterierze, z wadami i oczywiście rodowodowe. Więc co nam daje rodowód i szczeniak od kompetentnego hodowcy? Pewność że rodzice naszego psa zostali na wystawach docenieni przez doświadczonych sędziów i nasz pies ulepszył rasę a nie tylko został dodany do listy polskich labków

[ Dodano: Pią 24 Paź, 2008 ]
Lorena, hodowcy którzy mają kilkadziesiąt psów w większości mają psy u innych ludzi na prawach hodowlanych. Czyli pies należy do hodowli, reprezentuje ją ale należy do innego właściciela. Tak ma np. Pani Krystyna w hodowli Leminiscatus. Chojrak, Bazyl i Cyryl nie mieszkają u Pani Krystyny ale są w hodowli.

Lorena - 24-10-2008, 13:48

Cytat:
hodowcy którzy mają kilkadziesiąt psów w większości mają psy u innych ludzi na prawach hodowlanych.

fakt są takie hodowle, ale jest zdecydowanie za mało takiego podejścia w większości są to rozmnażalnie legalne.

Goha_lab - 24-10-2008, 13:50

Lorena, i w tym rzecz. Nie sztuka kupić psa rodowodowego, sztuką jest kupić psa rodowodowego z dobrym charakterem i eksterierem, starannie zsocjalizowanego.
zuzia - 24-10-2008, 13:52

Goha_lab napisał/a:
więc dlaczego ten pies, skoro jest taki doskonały, nie ma uprawnień
dlatego że właścicielowi np. nie chce się "bawić" w wystawy
Goha_lab napisał/a:
cała reszta to "hodowcy" którzy wyjeździli hodowlankę i teraz produkują szczenięta o bardzo słabym eksterierze, z wadami i oczywiście rodowodowe.
hodowca który ma psa z uprawnieniami hodowlanymi raczej nie ma psa z wadami, czym różni się pies z 3 ocenami doskonałymi od tego z 10 jasne istnieje prawdopodobieństwo że ten pierwszy mógłby 10 doskonałych nie dostać, ale to takie gdybanie.
Goha_lab - 24-10-2008, 14:03

zuzia napisał/a:
Goha_lab napisał/a:
więc dlaczego ten pies, skoro jest taki doskonały, nie ma uprawnień
dlatego że właścicielowi np. nie chce się "bawić" w wystawy

Jeśli nie chce mu się bawić w wystawy to czy chce mu się bawić w szczeniaki? W ich prawidłowe odchowanie i socjalizację? Myślę że nie.

Co do drugiej odpowiedzi to nie pisałam że suka ma wady ale szczeniaki mogą je mieć na skutek nieprawidłowego skojarzenia, itp.

Hawana - 24-10-2008, 14:14

Ja nie dzielę psy na lepsze i gorsze. Zwróćcie uwagę ile z nas ma psy bez papierów i jak mocno angażuje sie w ich wychowanie. Szczerze czasami boli mnie jak łatwo jest ludziom krytykować tych co nie mają papierów.
Zresztą niejednokrotnie (na przekór) bywa tak, ze psy z papierami maja wady, dyspalzje itp a te z pseudohodowli są od tych wad wolne.

Stąd mój apel nie dzielmy psów, kierujmy się miłością i szacunkiem dla wszystkich godnych posiadania psów właścicieli

zuzia, AnTroPka, Lorena ode mnie tez buziaki ;* ;*

Lorena - 24-10-2008, 14:18

hym a ktoś tak dzieli psy? nie ma psów lepszych i gorszych , są jedynie nieodpowiedzialni ludzie.
labradorciaaa - 24-10-2008, 14:22

o boshee znów ten temat :| zgadzam sie z tym że nie można dzielić psów na lepsze i gorsze poprzez rodowód. Jagbym miała wybrać moją najkochańszą psiunie i inną z rodowodem to bym wybrała SWOJĄ!! Bo miłość do psa to nie tylko rodowód.
Buźki :*

Hawana - 24-10-2008, 14:23

To nie dzielmy też ludzi, którzy maja psy z paierami lub bez. Bo jak widzimy w innym wątku Ci co kupili psa z hodowli są bardziej nieodpowiedzialni niz Ci co mają psa z pseudohodowli.
Ja myślę, ze nie zawsze jest to kwestia nieodpowiedzialności, ze ktoś kupił psa bez rodowodu, często jest to brak wiedzy, ludzię chca kocha psa nad życie, dać mu dom, a na kwestiach rodowodowych po prostu sie nie znają.

Lorena - 24-10-2008, 14:29

Hawana napisał/a:
Ja myślę, ze nie zawsze jest to kwestia nieodpowiedzialności, ze ktoś kupił psa bez rodowodu
mi chodziło o nieodpowiedzialność "hodowców" rozmnażających bezpapierowe psy przez co powiększają ilość chorych psów także psychicznie, często zdarzają się kłopoty z niezrównoważonymi charakterami poprzez nieumiejętny dobór rodziców oraz złą opiekę.
Hawana napisał/a:
To nie dzielmy też ludzi, którzy maja psy z paierami lub bez.
a ktoś tak dzieli ? czy ktoś tutaj jest mniej lubiany czy dyskryminowany za to, że kupił psa bez papierów?
Hawana napisał/a:
często jest to brak wiedzy,
i dlatego powinno być więcej kampanii społecznych.
zuzia - 24-10-2008, 14:29

nikogo nie bronię, ale widziałam reakcję niektórych forumowiczów na post dotyczący chęci dopuszczenia psa z metryką do suki z rodowodem bez hodowlanki. Dlatego tak pisałam. Myślę że każdy kto kocha psy, powinien przeciwstawiać się złemu traktowaniu, a nie oburzać na pomysł jw. Jeśli taki właściciel nie boi się problemu ze znalezieniem nowych właścicieli psiaków i rozstania z nimi to mnie osobiście to nie przeszkadza dopóki jest to osoba kochająca psy
Goha_lab - 24-10-2008, 14:42

zuzia, mało mamy labków w Polsce? Więcej nam potrzeba? Wybierz sobie na ale.gratka zakładkę labradory. Ofert: 549.Wejdź na allegro i wpisz labrador. Ofert: 282. Nie liczę już labów w schroniskach. Nie ma problemów ze znalezieniem właścicieli? Może i nie ma ale są problemy ze znalezieniem odpowiedzialnych właścicieli. Bo Ci odpowiedzialni to 10% właścicieli wszystkich labków. Ludzie kupują szczeniaka bo taki piękny, malusi, słodziusi a później pies rośnie i ląduje w schronisku lub co gorsza w lesie bo gryzie buty, bo szczeka, bo ciągnie na smyczy. Niektóre nawet nie zdążą dorosnąć a już spotyka je schroniskowy los. I właśnie dlatego uświadamiamy ludziom żeby nie rozmnażali. Bo psów w Polsce mamy dużo szkoda tylko że nie ma się kto nimi zająć.
zuzia - 24-10-2008, 16:49

Goha_lab, ale to jest tylko i wyłącznie kwestia tego że jesteśmy mało wrazliwym społeczeństwem, pies wciąż jest traktowany jak przedmiot i nie ma na to wpływu fakt, że jest dużo szczeników. Popyt kształtuje podaż.
Ja osobiście gdybym w momencie szukania Luny znalazła osobę która ma szczeniaki z połaczenia dwóch zdrowych rodowodowych labów bez uprawnień to pewnie bym się zdecydowała.

Goha_lab - 24-10-2008, 17:08

zuzia, pytanie tylko: skąd wiesz że to właśnie te psy są rodzicami szczeniąt?
Hawana - 24-10-2008, 17:21

A czy wsród rodowodowych psów nie zdarzają sie takie anmalie, ze inny pies kryje, a inny jest wpisany w rodowód???? Bo ja o takich przekretach słyszałam!

Wiem, że pytanie zostało zadane do zuzi, ale po co drozyć po raz enty ten temat, po co szukac dziury w całym? zostawmy tą decyzję ludziom którzy chcą kupić psa, kochać będą równie mocno tego z papierami i bez.(tym którzy mają nie kochać rodowód uczuć nie zmieni) :) :) :)

Goha_lab - 24-10-2008, 17:45

Hawana, wiadomo że są takie przekręty i tutaj już musimy zdać się na uczciwość hodowcy.
zaradna - 24-10-2008, 19:26

Cytat:
Ja nie dzielę psy na lepsze i gorsze. Zwróćcie uwagę ile z nas ma psy bez papierów i jak mocno angażuje sie w ich wychowanie. Szczerze czasami boli mnie jak łatwo jest ludziom krytykować tych co nie mają papierów.
Zresztą niejednokrotnie (na przekór) bywa tak, ze psy z papierami maja wady, dyspalzje itp a te z pseudohodowli są od tych wad wolne.

Stąd mój apel nie dzielmy psów, kierujmy się miłością i szacunkiem dla wszystkich godnych posiadania psów właścicieli

popieram w 100% nic dodac nic ująć.
ja nie mam psa z rodowodem, jego rodzice nie startowali w zawodach, ale to, że nie ma rodowodu nie znaczy, że ma być gorszy od tych z rodowodem albo, że mam go nie kochac bo niema papierka. Chciałam psa a czy on bedzie z rodowodem czy bez to dla mnie było bez znaczenia. Więc jeśli ktos dzeli psy z rodowodem na te lepsze, a bez rodowodu na te gorsze to moim zdaniem kocha papierek, a nie psa

Goha_lab - 24-10-2008, 20:26

zaradna, nie chodzi o to że rodowodowe się bardziej kocha czy coś. Spójrz tylko ile labków rodowodowych ma dysplazję a ile nierodowodowych. Znane mi rodowodowe labki z dysplazją to Enzo, Wigor i Tequila. Nierodowodowe: Hojrak, Bora, Chooper, Smolik, Hugo, Lego, Negro. I podałam tylko te o których wiem. A na pewno jest ich więcej.
zuzia - 24-10-2008, 21:56

Zawsze musimy w pewnym stopniu zaufac właścicielowi suni.

[ Dodano: Pią 24 Paź, 2008 ]
Goha_lab, ale tytaj leży problem szczerości i chęci zarobienia, mi chodzi o to żeby nie uogólniac, żeby nie potępiac rozmnażania psów bez rodowodu dla samej zasady. Wszędzie znajdą się nieuczciwi.

zaradna - 24-10-2008, 22:06

Goha_labno ale nie zawsze tak jest, że jak pies nie ma rodowodu to ma dysplazje. U mnie na osiedlu są 2 labki jednym z nich jest mama Elma oba sa bez rodowodu i żaden nie ma dysplazji, a mojej mamy kolezanka ma labka specjalnie brała z hodowli z rodowodem, żeby startować na zawody ale okazało się, że ma dysplazje i z zawodów nici.
Zastanawia sie nawet nad oddaniem go, a osoba naprawde kasiasta, która stać by było na leczenie, a mimo to niechce go bo nie bedzie mógł już startować w zawodach.
A czy to prawda, że pies z dysplazja nie moze uczestniczyć w zawodach to niewiem podobno wet tak jej gadal.
:|

Goha_lab - 24-10-2008, 22:31

zaradna napisał/a:
A czy to prawda, że pies z dysplazja nie moze uczestniczyć w zawodach to niewiem podobno wet tak jej gadal.
:|

To zależy od wielu czynników. Najważniejszy z nich to stopień dysplazji. Wiadomo że np. Bora nie mogłaby ćwiczyć bo by kulała i sprawiałoby to jej ogromny ból. Ale np. owczarek australijski Jinx ma jednostronną dysplazję C i ćwiczy. Więc to zależy od psa. A jeśli chodzi o regulamin to absolutnie nie ma takiego zapisu.

zaradna - 24-10-2008, 22:47

Goha_lab napisał/a:
A jeśli chodzi o regulamin to absolutnie nie ma takiego zapisu.

aha to dobrze wiedzieć ale wiem, że wet jej powiedział, że jej labek juz w zawodach nie moze brac udziału bo by to psu sprawiało straszny ból.
No i ona już spisała na straty swojego psa i nie chce go gdzie jestem bardzo w szoku z powodu jej decyzji naprawde ludzie potrafia byc głupi szkoda mi tylko tego jej labka, a ona teraz rozpacza, że tyle pieniedzy dała za psa, który teraz sie jej nie nadaje do niczego. Jak to usłyszałam to aż sie we mnie zatrzesło :cring:
Goha_lab zastanawia mnie z kąd tyle wiesz :)

Goha_lab - 24-10-2008, 22:50

zaradna, powoli przygotowuję się do trenowania jakichś sportów, najprawdopodobniej będzie to agility i frisbee, a pies to będzie labek lub aussik.
zaradna - 24-10-2008, 22:58

Goha_lab aha, przez chwile zastanawiałam się czy wetem nie jestes heh :D
My z Elmo mamy frisbee czasem mu zucam ale on nie łapie w powietrzu tak jak powinno być tylko jak juz upadnie to dopiero łapie i mi przynosi :D

Goha_lab - 24-10-2008, 22:59

zaradna, właśnie problem labków to to że są ciężkie. Ale Elmo nie powinien jeszcze łapać w powietrzu. Backhandy można zaczynać dopiero od roku. A teraz bawcie się w przeciąganie i rollerki.
zaradna - 24-10-2008, 23:05

Cytat:
Backhandy można zaczynać dopiero od roku. A teraz bawcie się w przeciąganie i rollerki.

to mam nadzieje, że z czasem dojdzie do perfekcji bo bardzo lubi frisbee :P
Ale my tu chyba nie na temat hehe ;]

Też chciałam żeby Elmo trenował agility ale nestety nam nie wypali bo nie moge z nim ćwiczyć z powodu wady serca :(

Goha_lab - 24-10-2008, 23:09

zaradna, zapraszam do tematu: http://forum.labradory.or...er=asc&start=20
zaradna - 24-10-2008, 23:13

Goha_lab napisał/a:
zaradna, zapraszam do tematu: http://forum.labradory.or...er=asc&start=20

dziękuje :)

zuzia - 25-10-2008, 14:26

zaradna napisał/a:
ona teraz rozpacza, że tyle pieniedzy dała za psa,
zaradna napisał/a:
No i ona już spisała na straty swojego psa

właśnie o to chodzi, o podejście ludzi. Ta kobieta traktuje psa jak rzecz, którą kupiła a która teraz nie spełnia jej oczekiwań. Nie rozumiem jak można miec psa w domu, głaskac go, bawic się i go nie pokochac, póki ludzie będą tacy to nigdy nie będzie dobrze. Czy jest rodowód czy go nie ma jest bez znaczenia, bo zawsze będzie psia krzywda.

zaradna - 25-10-2008, 14:41

zuzia napisał/a:
Ta kobieta traktuje psa jak rzecz, którą kupiła a która teraz nie spełnia jej oczekiwań. Nie rozumiem jak można miec psa w domu, głaskac go, bawic się i go nie pokochac, póki ludzie będą tacy to nigdy nie będzie dobrze. Czy jest rodowód czy go nie ma jest bez znaczenia, bo zawsze będzie psia krzywda.

Dokładnie tak jest i to mnie bardzo boli bo ja tez nie rozumiem tego jak mozna pozbywac się stworzenia po tak długim czasie bycia z nim tylko z tego względu, że jest chory i nie spełnia oczekiwań.
Teraz ta babka chce swoją Maje uśpić, a ja staram się zrobić wszystko aby ja powstrzymać bo ja naprawde stać na leczenie tego laba ale mysle, że ona brała go z myslą, żeeby na nim zarobić tylko, a nie go kochać.
O właśnie, a może Wy byście popytali wśród swoich znajomych czy ktos nie chce suczki labradora? Ona ma 2 lata.
I mysle, że gdyby był ktoś chetny kto by chciał zabrac sunie ona by ją oddała bez zastanowienia się i pies by był chociaz uratowany od uspienia, wiec jesli możecie to popytajcie znajomych :)
ja szukam w swoim miescie kogos chetnego ale narazie nikogo takiego niema kto chce chorego psa

Hawana - 25-10-2008, 19:43

zaradna, opisz tą sytuację w temacie:labki w potrzebie, myślę, że tam częściej ludzie czytają posty niż tutaj.

Opisz dokładnie jak wygląda sprawa i co grozi suni :cring:

zaradna - 25-10-2008, 20:09

Hawana w sumie to masz racje tam chyba szybciej się znajdzie jakis chętny.
Poczekam jeszcze pare dni i jak nikt się nie znajdzie to umieszcze tam ogłoszenie :)
Chociaż jedna osoba jest zainteresowana wzięciem suni ale narazie, żeby nie zapeszać to cichutko hehe

zuzia - 25-10-2008, 23:29

Pomyślałam, że może właściciel hodowli z której pochodzi sunia by mógł jakoś pomóc, wiem że dużo czasu minęło odkąd sunia opuściła hodowlę, ale może warto spróbowac. No i trzymam kciuki.
zaradna - 25-10-2008, 23:34

zuzia pomysł dobry, zobacze co da się zrobić ale jutro ma do mnie dzwonic znajomy mojego taty, który chce pomuc Maji i jest bardzo zainteresowany aby wziąść ją pod swoja opieke :)
zuzia - 26-10-2008, 20:10

zaradna, i jak tam wiadomo coś? Trzymam kciuki z całych sił.
zaradna - 26-10-2008, 21:02

Cytat:
zaradna, i jak tam wiadomo coś? Trzymam kciuki z całych sił.

kciuki były warte trzymania :)
Ten Pan, który jest zainteresowany sunia jutro jedzie ja obejrzeć :)
Już dzwoniłam do właścicielki suni i spotkanie umówione :D
Teraz tylko miejmy nadzieje, że Maja i ten Pan polubią się i że on weźmie ją do siebie ;)
A już miałam dawać ogłoszenie w temacie labki w potrzebie i mam nadzieje, że nie bede musiała tego że wszystko się uda :haha:

zuzia - 26-10-2008, 23:03

W razie czego nie puszczam (kciuków), czekamy jutro na wieści - dobre!
sodalis - 27-10-2008, 07:37

Czy hodowca został poinformowany o zaistniałej sytuacji?
Czy w umowie kupna-sprzedaży psa nie było zapisu, że bez zgody hodowcy nie może on zmienić właściciela?

gusia1972 - 27-10-2008, 08:34

zaradna napisał/a:
A czy to prawda, że pies z dysplazja nie moze uczestniczyć w zawodach

a o jakie zawody chodzi ??

[ Dodano: Pon 27 Paź, 2008 ]
zaradna napisał/a:
No i ona już spisała na straty swojego psa i nie chce go
zaradna napisał/a:
ona teraz rozpacza, że tyle pieniedzy dała za psa, który teraz sie jej nie nadaje do niczego.

to jakieś skrajne podejście :( i tu też nie można uogólniać że każdy kupuje pasa z papierami po coś ...

zaradna - 27-10-2008, 11:26

Cytat:
Czy w umowie kupna-sprzedaży psa nie było zapisu, że bez zgody hodowcy nie może on zmienić właściciela?

tego to ja już nie wiem bo szczerze muwiąc nie wgłębiałam się w to i nie pytałam właścicielki czy taki zapis był.

gusia1972 napisał/a:
a o jakie zawody chodzi ??

Z tego co wiem to chodzi o Agility i wiem, że wystawy też.

Ola - 28-10-2008, 08:52

I znowu temat r=r - dla mnie to bez sensu dla mnie to nabiajnie sobie postów.
Nigdy nie dzielilam psy na lepsze i gorsze i na te z papierami i bez, wszystkie psiaki jako istoty żywe i czujące potrzebują milości kochających wlascicieli, potrzebują być potrzebne.
Holly ma rodowód a dlaczego???? Dlatego że kupujac labradora chcialam miec labradora, z dobrej domowej hodowli gdzie zarówno Suczki jak i szczeniaki mają doskonale warunki.
Nigdy nie myslalam o tym by wystawiać ją na wystawach czy dopuszczać, Holly to mialbyc i jest pelnoprawny czlonek naszej rodzinki.
A teraz przyznam ze jestem przeciwna rozmnażaniu psów z papierami i produkcją szczeniaków bez - a dlaczego???? dlatego że marzy mi się utopijny świat w którym nie będzie psiaków w schorniskach, porzuconych w lasach. Mylsę że gdyby zlikwidować te wszystkie rozmnażalnie psiaków bez papieró byloby latwiej.

Goha_lab napisał/a:
Wybierz sobie na ale.gratka zakładkę labradory. Ofert: 549.Wejdź na allegro i wpisz labrador. Ofert: 282. Nie liczę już labów w schroniskach


I wystarczy przejrzeć ile z tych ogloszeń brzmi - po rodowodowych rodzicach a w rubryce pochodzenie bez rodowodu.
Jak dla mnie żadna szanująca sięhodowla nie będzie oglaszala sie na allegro czy gratce bo bardzo często jest tak że zanim miot pojawi się w hodwowli wiekszosc szczeniaków jest juz zarezerowowana. Przykro mi jezeli kogos urazilam ale moje zdanie w tym temacie jest jednoznaczne - Kocham Holly i wiem że więkość odpowiedzialnych wlascieciele psiaków zarówno tych z papierami jak i bez papierow tez je Kochają i tego życzę wszystkim. I jak dla mnie to jest najwazniejsze;-)

papisia - 28-10-2008, 09:00

Ola napisał/a:

Nigdy nie myslalam o tym by wystawiać ją na wystawach czy dopuszczać, Holly to mialbyc i jest pelnoprawny czlonek naszej rodzinki.


A to jedno, drugie wyklucza? :confused:

zuzia - 28-10-2008, 10:03

Ola, ja myślę że nie chodzi o nabijanie postów, ale o dyskusję.
Ola napisał/a:
jestem przeciwna rozmnażaniu psów z papierami i produkcją szczeniaków bez

Ola napisał/a:
dlatego że marzy mi się utopijny świat w którym nie będzie psiaków w schorniskach, porzuconych w lasach

z Twojej wypowiedzi wynika, że uważasz że cała psia krzywda jest dlatego, że są psy bez rodowodów. I to jest moim zdaniem bez sensu, w schroniskach jest mnóstwo psów rodowodowych.

gusia1972 - 28-10-2008, 10:20

zuzia, który z psów z działu o labradorach w potrzebie, ze schroniska miał rodowód ??

też jestem zdania, że jakby każdy pies miał rodowód to nie byłoby tyle nieszczęścia i tłumu w schroniskach :( jakby każdy miał wydać 1500-3000 za piszczącą zabawkę dla dziecka to by się zastanowił 10 razy i potem takiej "zabawki" nie wywalałby latem do lasu :(

i nie ma co się oszukiwać .... my tu na forum jesteśmy pasjonatami w ogóle zwierząt, psów w szczególności labradorów, dabmy o swoje pociechy niezależnie od papierka ...

ale ... ilu jest ludzi którzy zwierzęta traktują przedmiotowo ... i dla takiego wydanie na psiaka 200 zł to jak splunięcie, potem pieska pożywi resztkami z pańskiego stołu i ... w końcu to tylko zwierzę :( jak się znudzi taka tania zabawka to ją gdzieś zostawi :(

zuzia - 28-10-2008, 10:47

gusia1972, rzeczywiście znajoma Zaradnej jest tego przykładem.
gusia1972 napisał/a:
który z psów z działu o labradorach w potrzebie, ze schroniska miał rodowód ??

to że nie było takich przypadków nie znaczy że rodowodowe psy nie trafiaja do schronu,
gusia1972 napisał/a:
ilu jest ludzi którzy zwierzęta traktują przedmiotowo ... i dla takiego wydanie na psiaka 200 zł to jak splunięcie
jasne jak psiak jest drogi na pewno część się zastanowi przed kupnem, ale jest cała masa ludzi dla których wydanie kilku tysięcy jest jak dla większości kilkaset złotych. Takie rozgraniczenie może co najwyżej utrudnić kupno psa zwyrodnialcom o chudszym portfelu. Często się słyszy o ludziach kupujących rasowe psy dla szpanu bo to modne.
gusia1972 - 28-10-2008, 11:14

zuzia napisał/a:
jasne jak psiak jest drogi na pewno część się zastanowi przed kupnem,

i właśnie o tą część mi chodzi

zuzia napisał/a:
ale jest cała masa ludzi dla których wydanie kilku tysięcy jest jak dla większości kilkaset złotych.

ale Ci to choc udają że maja klasę i nie wywalą kupionego psiaka bo byłoby to źle widziane w społeczeństwie

zuzia napisał/a:
Takie rozgraniczenie może co najwyżej utrudnić kupno psa zwyrodnialcom o chudszym portfelu.

i to już jest spore osiągnięcie

zuzia napisał/a:
Często się słyszy o ludziach kupujących rasowe psy dla szpanu bo to modne.

nie słyszałam ....

a powiem że wręcz odwrotnie ... często na posiadaczy psów rodowodowych patrzy się jak na .... krezusów :| bo wydał xxxx zł na psa którego można było mieć za 200 zł :confused:

zuzia napisał/a:
rzeczywiście znajoma Zaradnej jest tego przykładem.

czy ten jeden przypadek jak do tej pory dość incydentalny ma przesądzać o właścicielach psów rodowodowych ??

zuzia - 28-10-2008, 11:26

gusia1972 napisał/a:
zuzia napisał/a:
Często się słyszy o ludziach kupujących rasowe psy dla szpanu bo to modne.

nie słyszałam ....

a ja tak, np. o jorkach załatwiających sie do kuwety, bo przecież pańcia nie będzie z psem o 7 rano latac po dworze, albo psy które nie moga wejść na trawnik bo go zniszczą a potem pretensja że pies robi kupy na chodniku. Albo kupowanie psa rodowodowego po to żeby mieć medalistę, a jak się nie uda to trzeba się pozbyć. Nie ma reguły, zarówno wśród bogatych jak i tych biedniejszych są idioci, ale uważam, że nie każdy kto ma szczeniaki bez papierów jest zaraz pseudohodowcą, zdaję sobie sprawę z tego że jest takich wielu-niestety.

Goha_lab - 28-10-2008, 17:45

Ola napisał/a:
I wystarczy przejrzeć ile z tych ogloszeń brzmi - po rodowodowych rodzicach a w rubryce pochodzenie bez rodowodu.

Nie zrozumiałaś mnie, Chodziło mi o to że labków jest za dużo by produkować następne.
Ola napisał/a:
Jak dla mnie żadna szanująca sięhodowla nie będzie oglaszala sie na allegro czy gratce

Nawet nie wiesz ile szanujących się hodowli ogłasza się na ale.gratce. Często są to właśnie zapowiedzi miotów bo żeby szczenięta były zarezerwowane to ktoś musi się dowiedzieć że hodowla w ogóle planuje jakiś miot.

zaradna - 28-10-2008, 17:58

Eh trudna dyskusja.
Goha_lab napisał/a:
Chodziło mi o to że labków jest za dużo by produkować następne.

z tym się zgodze ale niestety nie kazdy da sobie to przetłumaczyć i bardzo dużo ludzi rozmnaża laby i inne rasy tylko dla zysku.
P.S. Chciałam powiedzieć, że Maja ma już nowy domek. Wzioł ją ten Pan o którym wspominałam jeszcze tego samego dnia gdy pojechał ją zobaczyć :)

zuzia - 28-10-2008, 18:57

zaradna napisał/a:
Maja ma już nowy domek
najlepsz wiadomośc jaką mogłam przeczytac super!
Jola - 28-10-2008, 19:22

Pewnie że dyskusja jest po to żeby wymieniać się poglądami, ale... no właśnie. Każdy forsuje swoje zdanie często nie licząc się z uczuciami innych... I powiem szczerze że coraz częściej zaglądając na forum tylko czytam nie biorąc udziału w dyskusji.
gusia1972 napisał/a:
ale ... ilu jest ludzi którzy zwierzęta traktują przedmiotowo ... i dla takiego wydanie na psiaka 200 zł to jak splunięcie, potem pieska pożywi resztkami z pańskiego stołu i ... w końcu to tylko zwierzę jak się znudzi taka tania zabawka to ją gdzieś zostawi
To bardzo jednostronne podejście. To znaczy, że jak ktoś nie ma kasy to nie może znależć się w gronie szczęśliwych posiadaczy przyjaciela?! Czyli tylko wtedy gdy stać Cię na wydanie kilku tysięcy za psa i karmienie go karmą po kilkaset złotych stajesz się tzw. dobrym właścicielem?! Osobiście znam przynajmniej kilka wspaniałych osób mających własne psiaki, opiekujących się innymi psiakami w potrzebie dzieląc się z nimi tym co same jedzą bo na nic innego ich nie stać. Czy uważacie że te psy są nieszczęśliwe a ich opiekunowie nie są warci miana odpowiedzialnych ludzi? Uf przepraszam jeśli kogoś uraziłam, ale mnie nosi gdy to wszystko czytam. Sama miałam jamnika w czasach gdy było mi bardzo trudno. Dzieliłam się z nim każdą kromką chleba i spałam z nim w jednym łóżku. Miał jedną obrożę i smycz. Ale nawet do głowy by mi nie przyszło oddać go komukolwiek tylko dlatego, że moja sytuacja finansowa nagle się załamała. Tak samo jak nie oddałam dzieci kiedy rozpadło się moje małżeństwo. Ludzie, przecież to nie kategoria kasy tylko sumienia, wrażliwości i miłości! Nie dzielcie ludzi na dobrych i złych , odpowiedzialnych i nieodpowiedzialnych tylko ze względu na zawartość portfela...
AnTrOpKa - 28-10-2008, 19:39

Ciociu Jolu!!! Jesteś kochana!!!!!!! ;* ;* ;* ;*
Jola - 28-10-2008, 19:43

Adminko :shy:
zaradna - 28-10-2008, 20:21

Jola napisał/a:
Ludzie, przecież to nie kategoria kasy tylko sumienia, wrażliwości i miłości! Nie dzielcie ludzi na dobrych i złych , odpowiedzialnych i nieodpowiedzialnych tylko ze względu na zawartość portfela...

Jola, w pełni podzielam to co napisałaś ;*

Jola - 28-10-2008, 20:34

Dzięki Dobrym Duchom, że jeszcze ktoś myśli podobnie! Już myślałam, że materializm tego świata stał się kompletnie wszechobecny!!
Krystyna - 28-10-2008, 21:02

Mysle ze mylicie dwie sprawy.
KAZDY pies zasluguje na milosc, troske i opieke. I nie ma znaczenia czy jest rasowym medalista czy kundelkiem ze schroniska. I nie ma znaczenia czy mieszka w bogatym domu czy biednym.
Ale NIE KAZDEGO psa nalezy rozmnazac. Zbyt lekkie podejscie do rozmnazania zwierzat powoduje ze schroniska w Polsce pekaja w szwach. Hodowla powinni zajmowac sie hodowcy. Hodowcy przez duze H bo sie na tym znają. Tak samo jak leczyc powinni lekarze a nie osoby ktorym sie wydaje ze moga to robic (dla pieniedzy, prestizu,hobby) a kafelki klasc kafelkarze. ;-)
Kwestia ceny za psa - coz jesli mnie nie stac buty sportowe adidasa to kupuje trampki a nie chinskie niby adidasy z napisem Adides. Choc wiele osob kupi chinska podrobe i jeszcze walczyc bedzie zawziecie ze ma oryginalne adidasy.
Psy mam rasowe, rodowodowe i ne widze problemu w kupowaniu ich za duze pieniadze. Ale juz mysl o tym ze za kota mialabym zaplacici 3000zl jest mi obca. Nie kupuje wiec niby rasowego kota modnej rasy tylko ratuje zycie jakiemus bezdomnemu dachowcowi. I nie mam pomyslu by musial miec on dzieci ( bo taki sliczny i kochany) tylko natychmiast go sterylizuje.
I uwazam, ze gdyby wszyscy postepowali podobnie duzo mniej by w Polsce bylo psiego i kociego nieszczescia.

I jeszcze jedna sprawa do przemyslenia. Ile spotkalyscie w swoim zyciu rasowych cawalierow paletajacych sie po smietnikach? Ile widzialyscie rodowodowych nowofunlandow biegajacych po wsi? Ile rodowodowych psow znaleziono w lesie przywiazanych do drzewa albo wywalonych z samohodu?
Sprawdzcie ile rodowodowych psow jest w schroniskach - niewiele a jak juz sa to szybko nowy dom znajduja. Nie daje Wam to do myslenia?

Czyli nierodowodowe kochac? - TAK !!!
rozmnazac? - NIE !!!

Pozdrawiam

Ryniu - 28-10-2008, 21:28

Krystyna napisał/a:
Ale juz mysl o tym ze za kota mialabym zaplacici 3000zl jest mi obca.

pewnie dla właściciela takiego kota kupno laba za 2 tys zł jest tak samo obca :)

Krystyna napisał/a:
zbyt lekkie podejscie do rozmnazania zwierzat powoduje ze schroniska w Polsce pekaja w szwach.

popieram, popieram.

Lorena - 28-10-2008, 21:36

najgorsze jest to , że wielu wciaż uważa , że 4 czy 5 pies w miocie już rodowodu nie ma ....
Krystyna - 28-10-2008, 21:39

Nie, najgorsze jest to ze bardzo wieu ludzi nie widzi roznicy miedzy psem z rodowodem a bez. A skoro nie widac roznicy to po co przeplacac ;-( ;-( ;-(
Lorena - 28-10-2008, 21:48

Krystyna, no tak i z tym najgorzej się walczy. Dzisiaj pewna osoba mi zarzuciła, że gdybym miała psa bez rodowodu na pewno nie miałabym tak beznadziejnych poglądów( rzecz jasna chodziło o rr). I tutaj wielu się dziwi, otóż mam psa z rodowodem i bez, zdaję sobie sprawę z tego że Tina jest kundelkiem kupionym dawno temu gdzie nie mówiono się o rr i nikt nie wiedział zbytnio o co chodzi( zresztą do tej pory tak jest), ale nie upieram się że jest jamnikiem z krwi i kości, nie ma papierów jest kundelkiem, fakt wygląda jak jamnik ale co tam po drodze się podziało to nie wiemy...
Nie wstydzę się tego, że mam psa bez rodowodu i nie atakuję innych. Jednak wiele osób broniąc zdania , że bez papierów także są rodowodowe psy oskarża osoby mające psy z rodowodem o burżuazję i modę.

Jola - 28-10-2008, 21:51

Krystyna napisał/a:
Czyli nierodowodowe kochac? - TAK !!!
rozmnazac? - NIE !!!
Podpisuję się obiema łapkami! Moj komentarz dotyczył wypowiedzi które - w moim rozumieniu - zaczęły zbaczać w niebezpiecznym kierunku. Jestem jak najbardziej za racjonalną oceną sytuacji finansowej i możliwości zapewnienia psu godziwych warunków ZANIM kupi się psiaka. Niestety, nie każdą sytuację w życiu da się przewidzieć. Dlatego nie uważam sytuacji w której właściciel karmi psa swoim obiadem (i nie są to odpadki z pańskiego stołu - jak to ktoś raczył określić) bo nie stać go na karmę z górnej półki, kładzie mu kocyk zamiast drogiego posłania, zamiast nowych butów prowadzi psiaka do weterynarza na szczepienia i kocha, kocha, kocha był w czymkolwiek gorszy od tego który wydaje na psa kilka tysięcy złotych a kiedy pies nie spełnia jego oczekiwań bez żalu oddaje go do schroniska lub sprzedaje pierwszemu kto się nawinie dorabiając do tego filozofię typu:alergia, zniszczenia,mąż, dzieci itp. Wybaczcie, mam nadzieję że zostanę dobrze zrozumiana. Nigdy nie popierałam i nie popieram bezmyślnego rozmnażania psów i to bez znaczenia czy rodowodowych czy tych bez papierów. Niech rozmnażaniem i doborem cech zajmują się tylko ci którzy się na tym znają! A my po prostu kochajmy nasze psiaki!
Krystyna - 28-10-2008, 21:57

Tez bym chciala byc taka optymistka ale jak czytam na forum wypowiedzi osob nie widzacych niczego zlego w rozmnazaniu psow bez papierow to jakos czarno to widze ;-(
Jola - 28-10-2008, 22:01

Krystyna napisał/a:
ale jak czytam na forum wypowiedzi osob nie widzacych niczego zlego w rozmnazaniu psow bez papierow to jakos czarno to widze
I znowu zaznaczasz "bez papierów". JESTEM PRZECIWNICZKĄ BEZMYŚLNEGO ROZMNAŻANIA PSÓW I DOTYCZY TO ZARÓWNO TYCH KTÓRE PAPIERÓW NIE MAJĄ JAK I TYCH KTÓRE SĄ JAK NAJBARDZIEJ RODOWODOWE!!
Krystyna - 28-10-2008, 22:03

Jola napisał/a:
Krystyna napisał/a:
ale jak czytam na forum wypowiedzi osob nie widzacych niczego zlego w rozmnazaniu psow bez papierow to jakos czarno to widze
I znowu zaznaczasz "bez papierów".


Jakie znowu?

[ Dodano: Wto 28 Paź, 2008 ]
Jola napisał/a:
JESTEM PRZECIWNICZKĄ BEZMYŚLNEGO ROZMNAŻANIA PSÓW I DOTYCZY TO ZARÓWNO TYCH KTÓRE PAPIERÓW NIE MAJĄ JAK I TYCH KTÓRE SĄ JAK NAJBARDZIEJ RODOWODOWE!!


Ja rowniez

zuzia - 28-10-2008, 22:04

czy jest jakiś kraj w którym nie ma kundelków?
Jola - 28-10-2008, 22:07

Natka napisał/a:
Chyba powinniśmy to sobie wziąć do serca
i z tym zgadzam się w pełni;* ;* ;*
labi - 28-10-2008, 22:09

Jola napisał/a:
i z tym zgadzam się w pełni


A ja zgadzam się z Natką tak w pełni, jak i w nowiu :P

zuzia - 28-10-2008, 22:10

zgoda wszystkich o każdej porze to już połowa sukcesu :-P
Jola - 28-10-2008, 22:11

labi napisał/a:
A ja zgadzam się z Natką tak w pełni, jak i w nowiu
Trudno żeby nie :-P
zaradna - 28-10-2008, 22:13

Jola napisał/a:
I znowu zaznaczasz "bez papierów". JESTEM PRZECIWNICZKĄ BEZMYŚLNEGO ROZMNAŻANIA PSÓW I DOTYCZY TO ZARÓWNO TYCH KTÓRE PAPIERÓW NIE MAJĄ JAK I TYCH KTÓRE SĄ JAK NAJBARDZIEJ RODOWODOWE!!

Ja się zgadzam i podpisuje pod każdym słowem Joli wypowiedzianym w tym temacie :)
Ja mam psa bez rodowodu bo nie stac mnie na takiego z rodowodem i nie wstydze sie tego.
Właściciele suczki od której Elma mam przemysleli dokładnie decyzje dopuszczenia jej i sprawdzili każda osobe, która miała wziąść szczeniaki czy aby po jakimś czasie żaden nie wyląduje w schronisku lub lesie. Każdy pies z tego miotu jest kochany i właściciele mamy szczeniaków mają kontakt z kazdym. A wszystkie suczki z miotu właściciele mają wysterylizować. Suńka była puszczana pierwszy i ostatni raz.
I myśle, że to nie było nic złego dopuścić ją bo było to robione z głową, gdzie niestety nie wszyscy rozmnarzają psy madrze z czego wynika takie przepełnienie w schroniskach i bezpańskich psach. Ja wiem, że Elma też tatusiem nigdy nie zostanie bo wiem, że nie powinno się na prawo i lewo rozmnażać psów, gdyż potem są złe tego skutki.
Mam nadzieje, że nikt tego źle nie odbierze ani nie uraziłam nikogo

Krystyna - 28-10-2008, 22:16

zaradna napisał/a:
Ja mam psa bez rodowodu bo nie stac mnie na takiego z rodowodem i nie wstydze sie tego.
Właściciele suczki od której Elma mam przemysleli dokładnie decyzje dopuszczenia jej i sprawdzili każda osobe, która miała wziąść szczeniaki czy aby po jakimś czasie żaden nie wyląduje w schronisku lub lesie. Każdy pies z tego miotu jest kochany i właściciele mamy szczeniaków mają kontakt z kazdym. A wszystkie suczki z miotu właściciele mają wysterylizować. Suńka była puszczana pierwszy i ostatni raz.
I myśle, że to nie było nic złego dopuścić ją bo było to robione z głową, gdzie niestety nie wszyscy rozmnarzają psy madrze z czego wynika takie przepełnienie w schroniskach i bezpańskich psach. Ja wiem, że Elma też tatusiem nigdy nie zostanie bo wiem, że nie powinno się na prawo i lewo rozmnażać psów, gdyż potem są złe tego skutki.
Mam nadzieje, że nikt tego źle nie odbierze ani nie uraziłam nikogo


Rozumiem, ze skoro tak odpowiedzialnie Twoim zdaniem do tematu podeszli to rodzice szczeniakow sa przebadani w kierunku dysplazji biodrowej, lokciowej, chorob oczu itd???

Rozumiem, ze skoro od przyszlych wlascicieli wymagali sterylizacji to Twoj pies jest wykastrowany?

zaradna - 28-10-2008, 22:19

Cytat:
przebadani w kierunku dysplazji biodrowej, lokciowej, chorob oczu itd???

Tak w kierunku dysplazji sa przebadane i żadne z nich jej nie ma bo gdyby było inaczej to napewno by nie było szczeniaków.
Krystyna napisał/a:
Rozumiem, ze skoro od przyszlych wlascicieli wymagali sterylizacji to Twoj pies jest wykastrowany?

Wykastrowany jeszcze nie jest bo uważam, że jest za młody, ale zostanie wykastrowany gdy skończy rok

zuzia - 28-10-2008, 22:20

Krystyna, a ile jest hodowli w których psy maja te wszystkie badania?
Krystyna - 28-10-2008, 22:22

zaradna napisał/a:
Cytat:
przebadani w kierunku dysplazji biodrowej, lokciowej, chorob oczu itd???

Tak w kierunku dysplazji sa przebadane i żadne z nich jej nie ma bo gdyby było inaczej to napewno by nie było szczeniaków.


Tyle, ze dysplazja (pewnie tylko biodrowa) to nie wszystko. Ze slepym psem rownie ciezko zyc (tak dla psa jak i wlasciciela) jak z tym majacym problemy z poruszaniem. ;-(

[ Dodano: Wto 28 Paź, 2008 ]
zaradna napisał/a:
Wykastrowany jeszcze nie jest bo uważam, że jest za młody, ale zostanie wykastrowany gdy skończy rok


I to sie chwali! BRAWO!

[ Dodano: Wto 28 Paź, 2008 ]
zuzia napisał/a:
Krystyna, a ile jest hodowli w których psy maja te wszystkie badania?


Niestety niewiele ;-( nad czym boleje bardzo.
I uwazam podobnie jak Jola cyt"JESTEM PRZECIWNICZKĄ BEZMYŚLNEGO ROZMNAŻANIA PSÓW I DOTYCZY TO ZARÓWNO TYCH KTÓRE PAPIERÓW NIE MAJĄ JAK I TYCH KTÓRE SĄ JAK NAJBARDZIEJ RODOWODOWE!!
Ale pseudohodowli w ktorej bada sie psy nie ma zadnej.

zaradna - 28-10-2008, 22:29

Krystyna napisał/a:
Tyle, ze dysplazja (pewnie tylko biodrowa) to nie wszystko.

a tu Cie zdziwie bo nie tylko zostały przebadane na dysplazje biodrową bo na łokciowa też.
Krystyna napisał/a:
e slepym psem rownie ciezko zyc (tak dla psa jak i wlasciciela) jak z tym majacym problemy z poruszaniem. ;-(
Wyobrażam sobie, że jest ciężko.
Ale nie każdy pies, który rodowodu nie ma od razu zapada na milion chorób.
Jak do tej pory oboje rodzice Elma nie mieli żadnych problemów z oczami, sercem itp.
A pies z rodowodem równiez przecież może zapaść w jakąś chorobe. Ryzyko istnieje zawsze

[ Dodano: Wto 28 Paź, 2008 ]
Natka napisał/a:
Trzymajmy się prostej logiki...chyba będzie nam lepiej ...i prościej :)

słusznie :)

Krystyna - 28-10-2008, 22:33

zaradna napisał/a:
Jak do tej pory oboje rodzice Elma nie mieli żadnych problemów z oczami,


i co z tego
wystarczy ze oboje sa np nosicielami genu odpowiadajacego za prcdPRA (czego oczywiscie Tobie i innym wlascicielom szczenakow z tego miotu nie zycze). Wtedy rodzice sami nigdy nie zachoruja ale POLOWA szczeniat z miotu OSLEPNIE z powodu postepujacego zaniku siatkowki ;-(

[ Dodano: Wto 28 Paź, 2008 ]
zaradna napisał/a:
A pies z rodowodem równiez przecież może zapaść w jakąś chorobe. Ryzyko istnieje zawsze


Ale skoro mozna to ryzyko zminimalizowac albo wrecz wykluczyc to nalezy to robic po to by przyszle pokolenia psow nie cierpialy. I o to dba dobry hodowca

labi - 28-10-2008, 22:36

Krystyna napisał/a:
I o to dba dobry hodowca


Krystyna, a mogłabyś mi podać dokładną definicję "dobrego hodowcy"?

Krystyna - 28-10-2008, 22:40

labi napisał/a:
Krystyna napisał/a:
I o to dba dobry hodowca


Krystyna, a mogłabyś mi podać dokładną definicję "dobrego hodowcy"?


A podaj mi definicje miłosci ;-) ;-) ;-)

Mysle, ze w jednym i drugim przypadku nie ma jednej definicji bo dla kazdego to oznacza cos nieco innego.
Ale jako hodowca chetnie sie dowiem jaka jest Twoja definicja dobrego hodowcy ;-)

zaradna - 28-10-2008, 22:43

Krystyna napisał/a:
Ale skoro mozna to ryzyko zminimalizowac albo wrecz wykluczyc to nalezy to robic po to by przyszle pokolenia psow nie cierpialy. I o to dba dobry hodowca

Tylko niestety nie każdy chodowca jest dobry.
Słyszałam, przypadek że był miot rodowodowych szczeniąt i hodowca tak dbał, że nawet nie zrobił badań rodzicą szczeniąt i u wszystkich po jakimś czasie wykryto chorobe.

labi - 28-10-2008, 22:50

Krystyna napisał/a:
A podaj mi definicje miłosci


Unikasz odpowiedzi? Przecież to są pojęcia nieporównywalne. Hodowca podlega pewnym rygorom, a "miłość nie zna granic", nie należy do ZKwP :)

zuzia - 28-10-2008, 22:52

Myślę że nie można tak gloryfikowac hodwców mających psy rasowe, nie chcę nikogo obrażac, ale od kiedy wykonuje się badania na dysplazję u labów, bo z tego co widze po rodowodach (na necie) to od niedawna - a to chyba nie jest nowa choroba. Skoro tak kochają psy to dlaczego kilkanaście lat temu nie wykonywali tak licznie tych badań. Moim zdaniem dlatego, że przyszli właściciele nie zwracali na to uwagi - bo się o tym nie mówiło. Teraz podkresla się że w dobrej hodowli badania powinny byc zrobione, przyszłego właściciela to interesuje, więc hodowcy je robią.

[ Dodano: Wto 28 Paź, 2008 ]
Dziś (brzydko mówiąc) łatwiej sprzedac psa po przebadanych rodzicach, taka jest prawda, to jest pewien warunek, a nie wyznacznik miłości.

Krystyna - 28-10-2008, 22:56

Ale ZKwP nie podaje definicji dobrego hodowcy. Podaje tylko wymagania formalne jakie hodowca spelnic powinien. Nie unikam odpowiedzi (chetnie na ten temat podyskutuje) tylko staram sie pokazac ze definicji moze byc tyle ile ludzi. To tak jak z definicja dobrego lekarza. Dla jednej osoby lekarz X moze byc idealem doktora a dla innej wrecz przeciwnie.
Ale temat ciekawy i mysle, ze wart rozwiniecia. Moze nowy temacik? Naprawde jestem ciekawa opini ludzi bo sama osobiscie spotkalam sie z przeroznymi opiniami na ten temat, czesto skrajnie roznymi

[ Dodano: Wto 28 Paź, 2008 ]
zuzia napisał/a:
Myślę że nie można tak gloryfikowac hodwców mających psy rasowe, nie chcę nikogo obrażac, ale od kiedy wykonuje się badania na dysplazję u labów, bo z tego co widze po rodowodach (na necie) to od niedawna - a to chyba nie jest nowa choroba. Skoro tak kochają psy to dlaczego kilkanaście lat temu nie wykonywali tak licznie tych badań.

Kilkanascie lat temu to byla w Polsce garstka labradorow ;-)

[ Dodano: Wto 28 Paź, 2008 ]
zuzia napisał/a:
Teraz podkresla się że w dobrej hodowli badania powinny byc zrobione, przyszłego właściciela to interesuje, więc hodowcy je robią.


Myslisz, ze wszyscy hodowcy sa tak wyrachowani?
A nawet jesli niektorzy badaja wlasnie z takich przyczyn to przeciez dla rasy, dla psow i ich wlascicieli tylko to na dobre to wychodzi.

[ Dodano: Wto 28 Paź, 2008 ]
zuzia napisał/a:
Dziś (brzydko mówiąc) łatwiej sprzedac psa po przebadanych rodzicach, taka jest prawda, to jest pewien warunek, a nie wyznacznik miłości.


Badanie zwierzat przeznaczonych do rozrodu jest wyznacznikiem odpowiedzialnosci. A czy ktos bada swoje psy z milosci czy po to by latwiej sprzedac szczenieta to dla mnie jest nieistotne. Istotne jest to ze nie rozmnaza chorych zwierzat.

labi - 28-10-2008, 23:04

Krystyna napisał/a:
Moze nowy temacik?


No, to zaczynaj. Niech wyjdzie "ze źródła" :)

zaradna - 29-10-2008, 00:04

Jest wielu hodowców i pseudo hodowców, którzy rozmnarzają zwierzeta tylko dla pieniędzy.
Nie rozumiem tego że z rodowodem jest lepszy od tego bez, bo przecież psy z rodowodem miały kiedyś przodków bez rodowodu. I nie zawsze przeciez jest tak, że psy które nie mają rodowodu i są dopuszczane do rozrodu to ich szczeniaki zaraz musza byc chore. Jeśli oby dwoje rodziców sa przebadane pod każdym względem tak jak bywa to w wiekszości u tych z rodowodem to czemu miały by być nie dopuszczone ? Oczywiście tylko racjonalnie i z głową tak jak bywa to w hodowlach (chociaż nie we wszystkich). Tylko problem tkwi tutaj, że żadko zdarzają się pseudohodowcy, którym naprawde zalezy na zdrowiu zwierząt. niestety wiekszość jest takich, że rozmnarza zwierzeta na umur i nie ważne jest dla nich dobro tych zwierzat tylko pieniądze itp. I tego nie popieram i tępie chyba jak Wy wszyscy tutaj.

Ola - 29-10-2008, 07:28

zuzia napisał/a:
Ola, ja myślę że nie chodzi o nabijanie postów, ale o dyskusję.


Zuzia ale takie dyskusje nie prowadzą do niczego i juz kilkakrotnie o tym pisaliśmy. Wszyscy tutaj kochamy swoje pupile bez wzgledu na papiery lub ich brak, dlatego uważam że zakladanie takiego tematu i wypowiadanie się w nim to nabijanie postów.

zuzia napisał/a:
z Twojej wypowiedzi wynika, że uważasz że cała psia krzywda jest dlatego, że są psy bez rodowodów. I to jest moim zdaniem bez sensu, w schroniskach jest mnóstwo psów rodowodowych.

Nigdzie nie napisalam że psia krzywda wynika z rozmnazania psów bez papierów.
A to jest najbardziej trafna odpowierdz na Twój zarzut wobec mnie
gusia1972 napisał/a:
jakby każdy miał wydać 1500-3000 za piszczącą zabawkę dla dziecka to by się zastanowił 10 razy i potem takiej "zabawki" nie wywalałby latem do lasu


Goha_lab napisał/a:
Ola napisał/a:
Jak dla mnie żadna szanująca sięhodowla nie będzie oglaszala sie na allegro czy gratce

Nawet nie wiesz ile szanujących się hodowli ogłasza się na ale.gratce. Często są to właśnie zapowiedzi miotów bo żeby szczenięta były zarezerwowane to ktoś musi się dowiedzieć że hodowla w ogóle planuje jakiś miot.


Kochana ale dla mnie to już nie jest szanująca się hodowla. W moim rozumieniu szanująca się hodowla to taka która ma swoją stronę internetową która jest aktualizowana, gdzie każdy kolejny miot jest przemyslaną decyzja - wiem znowu utopia ale takie jest moje zdanie.

Jola napisał/a:
Osobiście znam przynajmniej kilka wspaniałych osób mających własne psiaki, opiekujących się innymi psiakami w potrzebie dzieląc się z nimi tym co same jedzą bo na nic innego ich nie stać.


Jola pięknie napisane, tylko ze ludzie z sercem na dloni wezmą tego przyjaciela ze schronika a nie będa nabiajc kasy pseudohodowcą. bo oni chcą miec przyjaciela.

zaradna napisał/a:
Ja się zgadzam i podpisuje pod każdym słowem Joli wypowiedzianym w tym temacie

Ja również, Jolu nie czytaj tylko postów ale bierz udzial we wszelkich dyskusjach bo milo się czyta Twoje wypowiedzi ;*

zuzia - 29-10-2008, 08:24

Ola napisał/a:
Nigdzie nie napisalam że psia krzywda wynika z rozmnazania psów bez papierów.
:
"jestem przeciwna rozmnażaniu psów z papierami i produkcją szczeniaków bez - a dlaczego???? dlatego że marzy mi się utopijny świat w którym nie będzie psiaków w schorniskach, porzuconych w lasach."
Być może źle zrozumiałam Twoja wypowiedź

gusia1972 - 29-10-2008, 08:36

Krystyna napisał/a:
KAZDY pies zasluguje na milosc, troske i opieke.
Krystyna napisał/a:
Ale NIE KAZDEGO psa nalezy rozmnazac.

o właśnie o to chodzi !!! sedno sprawy !

Krystyna napisał/a:
Czyli nierodowodowe kochac? - TAK !!!
rozmnazac? - NIE !!!

oo !

Krystyna pięknie tu ujełaś :)

Ola - 29-10-2008, 08:45

zuzia napisał/a:
Być może źle zrozumiałam Twoja wypowiedź


zuzia, źle zrozumialaś :) , krzywda psiaków pochodzi od czlowieka i tylko od czlowieka... dlatego jestem przewina.

gusia1972 - 29-10-2008, 08:46

Ryniu napisał/a:
Krystyna napisał/a:
Ale juz mysl o tym ze za kota mialabym zaplacici 3000zl jest mi obca.

pewnie dla właściciela takiego kota kupno laba za 2 tys zł jest tak samo obca

mam koleżankę która ma 2 koty rodowodowe, zarejstrowaną hodowlę i nawet jeden miot już miała :) dla niej cena za kota czy psa rodowodowego jest jasna :)

[ Dodano: Sro 29 Paź, 2008 ]
Natka napisał/a:
, pomimo tego, iż uwielbiam dzieci nie będę już rodzić...bo jestem za stara

eeee tam Natka jeszcze masz szansę :-P niedawno jakaś 60-latka urodziła dziecko :-P

AnTrOpKa - 29-10-2008, 13:05

Cytat:
Ale pseudohodowli w ktorej bada sie psy nie ma zadnej.

To ja będę miała pierwszą :D

Jola - 29-10-2008, 17:46

Ola napisał/a:
Jola pięknie napisane, tylko ze ludzie z sercem na dloni wezmą tego przyjaciela ze schronika a nie będa nabiajc kasy pseudohodowcą. bo oni chcą miec przyjaciela.
A nie pomyślałaś o tym, że czasem te 200 zł zapłacone pseudohodowcy za szczeniaka ratuje szczeniakowi życie?! Bo pseudohodowca po prostu psiaka utopii jeśli nie sprzeda?! Ale to tylko taka dygresja. Moja wypowiedż dotyczyła wątków skupiających się bardziej na kasie niż na psiakach i ich pochodzeniu. Już jaśniej nie potrafię wyjaśnić swojego stanowiska.
Goha_lab - 29-10-2008, 18:14

Jola, wiadomo że się tego szczeniaka pozbędzie. Ale jeśli nie będzie miał nabywców to nie będzie więcej rozmnażał.
Jola - 29-10-2008, 19:11

Goha_lab napisał/a:
wiadomo że się tego szczeniaka pozbędzie. Ale jeśli nie będzie miał nabywców to nie będzie więcej rozmnażał.
To utopia - nadal będzie rozmnażał! Tylko obniży cenę, sprzeda ile się da a resztę zabije... Goha-lab jacy ludzie taki świat..Niestety.
sodalis - 29-10-2008, 20:55

Jola napisał/a:
Ola napisał/a:
Jola pięknie napisane, tylko ze ludzie z sercem na dloni wezmą tego przyjaciela ze schronika a nie będa nabiajc kasy pseudohodowcą. bo oni chcą miec przyjaciela.
A nie pomyślałaś o tym, że czasem te 200 zł zapłacone pseudohodowcy za szczeniaka ratuje szczeniakowi życie?!
\
A nie pomyślałaś o tym, że te 200zł zapłacone za szczeniaka spowoduje, że pseudohodowca "wyprodukuje kolejnego", by zyskać kolejne 200zł, a biedna sunia która te szczeniaki rodzi wygląda później na przykład tak:
http://www.dogomania.pl/f...ach-pom-121971/

Jak nie znajdzie nabywców na szczeniaki to pomyśli o innym sposobie zarabiania pieniędzy.
Jak chcesz uratować psu zycie to przygarnij takiego co jest do oddania za darmo lub weź psa ze schroniska - wtedy masz pewność, że nie przyłożyłaś ręki do czyjegoś zarabiania kosztem psów.

Jola - 29-10-2008, 21:08

sodalis napisał/a:
A nie pomyślałaś o tym, że te 200zł zapłacone za szczeniaka spowoduje, że pseudohodowca "wyprodukuje kolejnego", by zyskać kolejne 200zł, a biedna sunia która te szczeniaki produkuje wygląda później na przykład tak:
Oczywiście że pomyślałam! Dlatego napisałam że to tylko dygresja bo tak czasem bywa... Ludzie zrozumcie że ja wcale nie bronię pseudohodowców ani ludzi kupujących szczeniaki na rynku! Wkurza mnie to niezmiennie od ..dziesięciu lat! Ale świat nie jest czarno-biały! W tych szarościach można znależć wiele ludzkiego i psiego cierpienia i wiele miłości! Moje wypowiedzi zostały sprowokowane przez opinie zmierzające w kierunku stwierdzenia że jeśli nie masz kasy na karmę z wysokiej półki, domek z ogródkiem i nianię to jesteś nieodpowiedzialnym człowiekiem jeśli decydujesz się na psa! Jestem głęboko przekonana, że pies karmiony suchym chlebem, śpiący na kocu ale otoczony miłością jest dużo szczęśliwszy niż ten karmiony drogą karmą, śpiący na drogim posłaniu i karcony za to że chce być blisko swojego pana... To są te właśnie strefy szarości. Moje pyskowanie dotyczyło tej właśnie sfery a nie udowadaniania który pies lepszy z papierami czy bez. W tym wątku mieszają się dwa tematy - bezmyślnego rozmnażania psów któremu jestem bezwzględnie przeciwna oraz miłości i szacunku do zwierząt gdzie moim zdaniem nie ma miejsca na licytację i kategoryzowanie psiaków. Ot i co.
gusia1972 - 29-10-2008, 21:21

Jola napisał/a:
Moje wypowiedzi zostały sprowokowane przez opinie zmierzające w kierunku stwierdzenia że jeśli nie masz kasy na karmę z wysokiej półki, domek z ogródkiem i nianię to jesteś nieodpowiedzialnym człowiekiem jeśli decydujesz się na psa!

tu przekolorowałaś i to nieżle :(

ja już przestaję dyskutować na "te" tematy za dużo nerwów mnie kosztują :(
jestem romantyczką, marzę o tej utopii i ... szklanych domach :(
i te wszystkie dyskusje przypominają mi ... "gdyby babcia miała wąsy to byłaby dziadkiem" :(

Jola - 29-10-2008, 21:33

gusia1972 napisał/a:
tu przekolorowałaś i to nieżle
Jasne że przekoloryzowałam. Ale ten wątek przebijał się przez większość postów i bardzo mnie poruszył. Jeśli poczułaś się w jakiś sposób dotknięta to przepraszam bo nie było to moim zamiarem ani celem. :( A jaskrawość wypowiedzi daje przynajmniej szansę, że sens wypowiedzi zostanie właściwie zrozumiany. :confused:
zuzia - 29-10-2008, 22:49

Jola, zgadzam się z Tobą w 100%, zaczęłam ten temat, bo zaczęło mnie wkurzac że spotykam się z sytuacjami kiedy nie patrzy się na to kto jest właścicielem ( czy kocha, czy nie i jak traktuje zwierzę) tylko na to czy pies ma rodowód czy nie.
inkapek - 29-10-2008, 23:03

Mam mojego Nesulca ukochanego. Jest bez papierów, alergik i chorowita z niej dziewczynka. Kocham ją baaardzo mocno, zostanie ze mną do końca życia i będzie miała wszystko na tyle na ile mnie stać, no i oczywiście bezcenną miłosć każdego dnia. Dzięki wam dowiedziałam się bardzo dużo o r=r i powiem wam tylko tyle. Jeśli nie będzie mnie stać na psa z papierami to nie kupę sobie bez tylko dlatego że mi się podoba. Albo go nie kupię, albo dam dom psiakowi ze schronu czy znalezionego na ulicy. Kolejny mój pies to będzie lab oraz duży szwajcar i napewno z papierami, a hodowla z której będzie brany będzie wnikliwie prześwietlona(jeśli tak to mogę ująć).
Kochajcie swoje psiaki i szanujcie każdy dzień spędzony z nimi :)
Pozdrawiam serdecznie ;*

Ola - 30-10-2008, 06:46

Czyli odpowiadając na pytanie zadane w temacie - Nie!!!!!!!! rodowodowy nie jest lepszy, bo psów nie dzielimy na lepsze i gorsze.
anna34 - 30-10-2008, 08:21

Brawo inkapek :)
A ludzie są wynaturzeni,szczególnie tacy co to chcą dużo kasy zarobić i nic nie robić,więc tworzą takie pseudohodowle.I nasza garstka ludzi na forum jednym czy drugim niewiele zmieni,bo tak naprawde gdzieś kiedyś to napisałam,że większość ludzi w Polsce nie stać na rodowodowego psa za pare tysięcy.Ja sama chcąc kupić psiaka z papierami muszę pracować 2 miesiące nic nie wydając z pensji,żeby pozwolić sobie na psiaka rodowodowego,ale zapewne takiego kupie.A 10 innych ludzi kupi z pseudohodowli,bo tanio.Nauczyliśmy się jezdzić po stadionach,po maximusach,po supermarketach,żeby kupować gorzej niestety,ale taniej i winna jest temu polityka w Polsce i tak samo jest z psiakami rasowymi.Prawo na to pozwala i dlatego jest zle.Życie jest brutalne w tych czasach i każdy robi tak,żeby jemu było dobrze.Kupujemy podrobione rzeczy,ściągamy nielegalnie czasem filmy i piosenki z internetu i kupujemy nierasowe psy,bo tak jest tanio.
Nasze psiaki bez rodowodu są kochane i napewno nie gorsze,może niektóre bardziej chore,ale przynajmniej dbamy o nie i dzięki nam nie poszły do piachu ani do schroniska.

zaradna - 30-10-2008, 12:03

anna34, BRAWO !!! :D

[ Dodano: Czw 30 Paź, 2008 ]
i bardzo dobrze powiedziane co do tej polityki.
W pastwie się źle dzieje i zwierzeta też na tym cierpią.
U nas jest pełno bezpańskich psów, a w innch krajach taki widok jes nie do pomyślenia

Bora - 30-10-2008, 14:42

anna34 napisał/a:
kupujemy nierasowe psy,bo tak jest tanio.

Może tanio, ale pozornie.... Gdybym miała liczyć ile kosztowały moją rodzinę operacje Bory... To uzbierałaby się sumka na dwa rodowodowe - zdrowe szczenięta.
Może kupno szczeniaka bez papierów wydaje się "mega" okazją, ale nią nie jest.

anna34 - 30-10-2008, 14:54

Madziu,my to już wiemy,chociaż mój nie jest aż tak ciężko chory jak Bora i nie wydaje takich kokosów na jego leczenie jak Ty.Ale ludzie,dopóki o czymś się nie przekonają poprostu o tym nie wiedzą.Pozatym sama wiesz,że masz prawdopodobieństwo kupna zdrowego szczeniaka z rodowodem po sprawdzonych rodzicach,ale nie 100% mimo wszystko.W tej kwestii pozostane nieugięta.
No i przytoczyłam przykład ogólny kupowania przez nas rzeczy podrobionych,skradzionych,no nie uwierze,że nikt z Was nie ma płyty z przebojami za 10 zł,czy też nie ściągnął nielegalnie filmu lu piosenki lub też nie kupił tańszej podrobionej odzieży.Powinniśmy walczyć ze wszystkim,wtedy będzie naprawde dobrze na świecie.

inkapek - 30-10-2008, 16:59

anna34 napisał/a:
Brawo inkapek
:shy:
zuzia - 30-10-2008, 21:16

zaradna napisał/a:
U nas jest pełno bezpańskich psów, a w innch krajach taki widok jes nie do pomyślenia
, a przecież tam też są psy bez rodowodów. Więc gdzie leży problem, myślę że w naszej wrażliwości, albo raczej jej braku. :(
labi - 30-10-2008, 21:27

zuzia napisał/a:
myślę że w naszej wrażliwości, albo raczej jej braku.


Dokładnie tak. Na polskiej wsi pies na łańcuchu przytwierdzonym do budy skleconej ze spróchniałych desek to standard. Zresztą, nie tylko na wsi :(

kayama - 30-10-2008, 21:27
Temat postu: .
Mnie nie było stać na psa z rodowodem. Przeglądałam wiele ogłoszeń, wśród nich mnóstwo takich typowych "labrador, ale bez rodowodu", byłam na stronach różnych hodowli, kombinowałam ile czasu zajmie mi uzbieranie na takiego psiaka. Potem trafiłam tutaj. Pamiętam pierwsze rozmowy z Natką i Labim: "Ada, ale musisz wiedzieć, że Fikus to nie jest labrador, jest mniejszy, szczuplejszy." I pamiętam swoją reakcję w środku: "NO TO CO?" :) Zwyczajnie, jak przeczytałam wątek Fikusa, to po prostu wiedziałam, że to on. I nie miało już znaczenia, z papierami, czy bez. Gdybym chciała stricte labradora, raczej ciułałabym na psa z hodowli. Ale chciałam kumpla i przypadek (a może i nie przypadek) sprawił, że wybrałam Fikusa. A może to on wybrał mnie...

Nie zawsze mam kasę, żeby go karmić Royalem, zniszczył swoje legowisko, to teraz śpi na pokrowcu z włożonym do środka kocykiem, nie kupuję mu co chwila nowych zabawek, bo i tak sobie wymyśla inne ciekawsze ze sprzętów domowych ;) , ale nie wyobrażam sobie sytuacji, która zmusiłaby mnie do oddania go. Kompa sprzedam i pralkę oddam do komisu, jak będzie trzeba wydać większą kasę na jego leczenie (tylko bez komentarzy, proszę :P celowo przejaskrawiam, tak? :P ), ale nie wyobrażam sobie mojego życia bez tego gałgana. Czasem sobie rozmyślam wieczorem do sufitu, głaszcząc go po łbie, że może byłoby mu lepiej gdzieś w jakimś domu z ogrodem, a nie w ciasnej kawalerce, może dostawałby lepsze żarełko do miski i nikt nie karmiłby go chipsami, może miałby mnóstwo zabawek i nie siedziałby 9 godzin sam w domu z dwoma kotami, ale. Prędzej mu sama ten dom z ogrodem gdzieś wykombinuję, niż oddam komuś innemu. I całuję go w tę kochaną mordę i tak sobie zasypiamy.

I tak sobie myślę, najbardziej życzyłabym sobie takich sytuacji w tym naszym świecie, żeby każdy psiak znalazł kogoś, kto poczuje w środku takie "to ten pies". To, że bezmyślne rozmnażanie trzeba tępić, to jest jasne i nie będę się na ten temat rozwodzić. Bardziej chodzi mi o to nie do końca dające się określić uczucie (przyznaję się bez bicia, ja nie wiem, co znaczy słowo 'miłość', tak? :P ), że ten psiak, nieważne, czy wybraliśmy go z hodowli, czy ze stadionu, czy ze schroniska, ten psiak, który koło nas śpi, z którym wychodzimy na spacer, bawimy się, karmimy, jest z nami, bo... bo tak i już, bo to przeznaczenie. No ja tak mam.

Wybór mojego następnego psa, kiedy nadejdzie odpowiedni na niego czas, również będzie nierozłącznie związany z tym uczuciem, które pojawiło się w przypadku Fikusa. I nie będzie miało znaczenia, czy uczucie pojawi się do psiaka z hodowli, czy ze schroniska, jeśli z hodowli, to wyciągnę te 2 tysiące i zapłacę. Bo to uczucie naprawdę nie zna słowa "kasa".
A jak mnie nie będzie stać na tego psiaka, to nie wezmę jakiegokolwiek, tylko po to, żeby mieć, bo jak siebie znam, to będziemy potem cierpieć oboje.

Wiem, że się rozpisałam. Ale wydaje mi się, że sedno wszystkich dyskusji r-r to problem przepełnionych schronisk. I wydaje mi się, że psy lądują w schroniskach nie dlatego, że są chore, niepotrzebne, nie-rodowodowe, pseudohodowlane, itd. Lądują właśnie dlatego, że człowiek biorąc psa do domu nie miał w sobie uczucia, że to przyjaciel, kumpel, ktoś, kto jest nam potrzebny. Nie jako zabawka dla dzieci. To, że chory, to, że się znudził, to tylko efekt, usprawiedliwienie.

Dlatego wszystkim właścicielom życzę tej pewności przy wyborze psa. Z tej pewności wynika potem odpowiedzialność za niego. Wydaje mi się, że z niczego innego.

/Przepraszam, że tak długo, ja nie umiem jasno wyrażać tego miliona myśli, które mi się kłębią w tej mojej pokręconej bańce :P /

Kazik - 30-10-2008, 21:34

kayama, popłakałam się. Dziękuję Ci za tego posta. A całusa w słodką mordkę to daj Fikusowi również ode mnie. Ciebie w mordkę całować nie będę.
labi - 30-10-2008, 21:34

kayama napisał/a:
I wydaje mi się, że psy lądują w schroniskach nie dlatego, że są chore, niepotrzebne, nie-rodowodowe, pseudohodowlane, itd. Lądują właśnie dlatego, że człowiek biorąc psa do domu nie miał w sobie uczucia, że to przyjaciel, kumpel, ktoś, kto jest nam potrzebny. Nie jako zabawka dla dzieci. To, że chory, to, że się znudził, to tylko efekt, usprawiedliwienie.


Ada, dziecino, z ust mi wyjęłaś ;* (te słowa oczywiście) :-P

Kazik - 30-10-2008, 21:36

.... no chyba że wyrazisz taką potrzebę :-o
kayama - 30-10-2008, 21:54

labi, nie liczysz chyba, że coś jeszcze będę wyjmować? :P

Kazik, nie rycz, tylko całuj :P

Jola - 30-10-2008, 22:08

kayama Ot i wszystko! Dziękuję Ci za tego posta!
zaradna - 30-10-2008, 22:35

Cytat:
kayama Ot i wszystko! Dziękuję Ci za tego posta!

kayama, ja równiez Ci dziękuje za te piękne i prawdziwe słowa.
Wielki buziak dla Ciebie i Twojego Szamana :)

Kazik - 30-10-2008, 22:55

ale my całuśne jesteśmy :)
zuzia - 30-10-2008, 23:08

kayama, Twój post co z tego że długi skoro wyraził odpowiednio wszystko to co cała reszta naszych postów, i tak Ci to mniej miejsca zajęło. :-P
kayama - 30-10-2008, 23:46
Temat postu: .
Kazik napisał/a:
ale my całuśne jesteśmy :)


Ba. :D

Dzięki wszystkim :) Tak sobie tylko czasem smaruję na klawiaturze to, co mi się w głowie kłębi, jak czytam forum :)

Ola - 31-10-2008, 07:34

kayama, prawda bije z Twoje postu... i dopiero po przeczytaniu jego uświadomilam sobie dlaczego to wlasnie Holly jest u mnie w domu.
Przepraszam z góry za ot ale nie moge sie powtrzymać...
Jadąc do hodowli z ktorej jest Holly wiedzialam tylko że napewno chce suczkę, w miocie wszystkie szczeniaki były biszkoptowe wiec to bylo oczywiste, i wiedzialam tez ze sa tylko trzy suczki z czego jedna zostaje w hodowli, i kiedy juz tam bylam p. Jarek przyniósł nam jedną suczkę slodkie biale malenstwo ale to straszne, ja nic wtedy nie poczulam... po jakis 15 minutach przyniosł nam Hollynke i kiedy tylko stanął w drzwiach z mała na rekach wiedzialam ze to ona... to bylo wlasnie to szybsze bicie serca, to bylo to cos w srodku...

fankafanty - 31-10-2008, 10:30

kayama, pięknie napisałaś :cring:
Twój post dokładnie wyjaśnia dlaczego blondyny są ze mną. Jedna ma "papiery", druga nie ale obie są dla mnie tak samo ważne.
I pieniądze nie miały tu żadnego znaczenia,odkąd je zobaczyłam to były po prostu MOJE PSY ;*

zaradna - 31-10-2008, 10:51

Ola, Ola ja miałam podobna sytuacje.
Wiedziałam, że chce pieska w miocie było ich 5. Znałam maluchy od 2 dnia życia i kązdy na swój sposób był cudny jednak ja nie mogłam się zdecydować gdy przyszedł dzień w którym przyszło mi wybrać malucha byłam głupia bo nie wiedziałam którego. Pani Małgosia puściła wszystkie aby zobaczyć, który pierwszy do mnie przyleci. Ja uklękłam na 2 końcu pokoju i czekałam. Każdy psiak był jednak zainteresowany czymś innym jeden poleciał sie bawic 2 poleciał do matki itp.. Przybiegł do mnie Elmo pierwszy i jak biegł widziałam jak się stara żeby być szybkim podleciał spojrzał mi jakoś tak wyjątkowo w oczy wziełam go na ręce on sie bardzo mocno przytulił i już wiedziałam, że to on. Że on sobie mnie wybrał i że bedzie moim przyjacielem do końca życia :)
Bardzo mocno go kocham :)

zuzia - 31-10-2008, 11:11

Te pare pierwszych chwil często wystarczy, nas Luna urzekła tym że jako jedyna mając ok 2 tyg. polizała nas po ręce (pewnie nieświadomie) ale nam to wystarczyło :) i nie ważne było że była najmniejsza z miotu. Nic tak naprawdę nie jest ważne jeśli tylko możemy być razem
Poli - 31-10-2008, 11:26

labi napisał/a:
zuzia napisał/a:
myślę że w naszej wrażliwości, albo raczej jej braku.


Dokładnie tak. Na polskiej wsi pies na łańcuchu przytwierdzonym do budy skleconej ze spróchniałych desek to standard. Zresztą, nie tylko na wsi :(



Ja uwazam,ze poblem tkwi w tym, ze u nas psow i kotow jest jak "mrowkow" , a to takze ksztaltuje wrazliwosc i robi nas obojernych na cierpienie tych zwierzat.

Wczesniej bylo pytanie czy sa kraje w ktorych nie ma kundlow ?
Zapewne sa, na przykladzie Danii moge napisac, ze kundlów jest jakis 10% i przeważnie sa to staruszki . Nie ma czegos takiego jak wałęsające sie psy i koty .Wszystko jest regulowane prawnie, rozrody sa pod kontrola .
Kazdy kot musi miec tatuaz, sterylke ( kastracje), psy takze czip albo tatuaz. Wszystkie zwierzaki sa rejestrowane. Uwierzcie mi, ale nie widzialam, aby ktos mial nierasowego kota :-o , w kolo mnie same modne rasy psow, widac, ze rozpieszczone, zadbane.

Ludzie miszkajacy w blokach i mieszkaniach nie maja psow, poniewaz jest poglad, ze przeciez tam pies nie ma warunkow, pies musi mieszkac w domu i miec ogrod.
Nawet niektore spoldzielnie poszly dalej i wydaly rozporzadzenia ,ze w mieszkanich nie mozna trzymac psow.

Wiec u Nas w Polsce problem tkwi w braku przepisow , rozmnazaniu sie na potege psow i kotow i przyzwolenie spoleczne, poki przepisy nie ureguluje tego prawnie to bedzie tak jak jest teraz.

A najabrdziej cierpia na tym zwierzaki :cring: .

Moj poprzedni pies byl ze schroniska , juz nie zyje - mial 16 lat [*].

Obecny jest to labrador z papierami, a dlaczego ? Poniewaz zawsze marzylam o labradorze zarowno z wyglad u jak i z charakteru. A taka gwarancje daje nam tylko rodowod i wiem ,ze nie wyrosnie z niego inny pies.

Zreszta jak bylo to juz pisane, hodowla ma sluzyc do udoskonalania rasy, wyeliminowaniu wad genetycznych, utrzymaniu wlasciwego charakteru.
Wiec naprawde nie wrozumiem dlaczego jest tyle psudohodowli, jedna osoba pisale, ze nie wszytskie pseudohodowle traktua zle zwierzeta. Moze i tak, ale po cholere rozmazaja te psy ;] Widze tylko jeden cel :$ i uwazam, ze tych ludzi nie ma co bronic, tylko tepic !!!

Juz widzimy, zaczyna sie plaga psow pseudohodowlanych w schroniskach, ile teraz jest pseudolabradorow ? sporo . I nie slyszalam o psie rodowodowym , ktory byl przywiazany do drzewa :confused:

I tazke uwazam, ze cena gra role, niestety , zyjemy w swiecie, ktory sklada sie glownie z kasy . i ktos kto ma kupic posa za 2000 a nie za 200 zastanowi sie pare razy i nie kupi go, poniewaz dziecko ma taki kaprys.


Najgoprsze jest to,ze ludzie w naszym kraju nie rozumieja tego , lacznie takze z moja mama i cala rodzinka, bo przeciez to nie kocha sie papierek tylko psa, zywa istote.

A wlasnie, odok mojej mamy w bloku sasiad kupil psa z pseudohodowli, wlasciciel tylko teraz lata po weterynarzach, poniewaz pies ma problemy prawie ze wszyskim , wyrastaja mu nawet zepsute zeby. Wiec wyobrazmy sobie w jakim stanie byla matak tego psa, jak musiala byl wyniszczona porodami ]:)

Kazik - 31-10-2008, 11:45

ja też uważam, że sami jesteśmy sobie winni - my sami się zgadzamy na pseudo hodowle.
Ja nie kupiłabym NIGDY psa bez rodowodu - nie dlatego że gorszy, tylko dlatego że nie dam nigdy świadomie zarobić oszustom. A oni się bogacą na cudzej krzywdzie.
Jak szukałam szczeniaka to byłam w jednej takiej dziupli, widziałam te zapasione biedne kluchy, na mleku krowim i karmie z marketu. Ich mama miała zarwany kręgosłup bo dzieci właścicielki jeździły na niej. Szczeniaki miały plamy na skórze, prawdopodobnie ponadrywane ścięgna od ciągłego szarpania przez dzieci, wymiotowały jak przysłowiowe koty. Było ich tyle, ze nie mogłam naliczyć. Jestem do tej pory zdruzgotana, jak sobie pomyślę że prawdopodobnie wszystkie zostały sprzedane za 1500, a suka poszła do następnego dopuszczenia.
Nie chcę dalej pisać, co tam jeszcze widziałam, ale to co opisałam, to tylko namiastka.
Możecie się ze mną nie zgadzać - trudno, ale twierdzę i tego nie zmienię - to nie pies rodowodowy jest lepszy, ale jego hodowca.

zuzia - 31-10-2008, 11:55

Poli napisał/a:
poblem tkwi w tym, ze u nas psow i kotow jest jak "mrowkow" , a to takze ksztaltuje wrazliwosc i robi nas obojernych na cierpienie tych zwierzat.
i tu się nie zgodzę skoro jest część ludzi którzy moga kochać psy mimo ich dużej liczby to nie może to być wytłumaczeniem dla ludzkiej znieczulicy
Poli napisał/a:
Ludzie miszkajacy w blokach i mieszkaniach nie maja psow, poniewaz jest poglad, ze przeciez tam pies nie ma warunkow, pies musi mieszkac w domu i miec ogrod.
dla mnie bzdura, miałam doga w bloku i szlak mnie trafia jak ktoś sugruje że duży pies jest nieszczęśliwy w bloku, szczęście psu daje bądź nie właściciel a nie lokum
Poli napisał/a:
Wiec u Nas w Polsce problem tkwi w braku przepisow , rozmnazaniu sie na potege psow i kotow i przyzwolenie spoleczne, poki przepisy nie ureguluje tego prawnie to bedzie tak jak jest teraz.
też liczę że takie podejście by pomogło
Poli napisał/a:
ktos kto ma kupic posa za 2000 a nie za 200 zastanowi sie pare razy i nie kupi go, poniewaz dziecko ma taki kaprys.
zgadzam się
Myślę że my (ludzie) traktujemy psy jako stworzenia od nas gorsze i dlatego są tak krzywdzone, a przecież one są od nas zaleźne a nie gorsze

[ Dodano: Pią 31 Paź, 2008 ]
Kazik, i dlatego ja uważam, że organizujące zajmujące się pomocą powinny mieć znacznie większe uprawnienia, a nie jeśli pies ma wodę, jedzenie i gdzie się schronić przed deszczem, to nic nie da się zrobić. Tak samo prawo co grozi takiemu zwyrodnialcowi? Jakby jeden z drugim miał świadomość że za takie coś grozi mu paka to inaczej by było

zaradna - 31-10-2008, 12:56

Poli, i właśnie taki systen jak jest w Dani mi sie podoba, że tam nie ma takiego problemu jak jest u nas ze zwierzetami.
U nas niestety nikt o to nie dba bo przecież co jakiegos polityka interesuje sytuacja zwierząt .
Taki polityk mysli o sobie, a nie o tym jak pomóc schroniską. Ważne, że ich zwierzeta maja dobrze, a cała reszta co ich obchodzi ?
Kazik napisał/a:
ja też uważam, że sami jesteśmy sobie winni - my sami się zgadzamy na pseudo hodowle.

No i tutaj też się zgodze, ale niestety my tego nie damy rady zwalczyć

Kazik - 31-10-2008, 13:00

ale to MY wychowamy następne pokolenia - więc mamy możliwość ukształtować im właściwe postrzeganie świata i możemy im wpoić zasady postępowania. Ja w to wierzę. I wcale nie czuję się naiwna. Jak nie my, to kto?
Poli - 31-10-2008, 13:55

zuzia napisał/a:
i tu się nie zgodzę skoro jest część ludzi którzy moga kochać psy mimo ich dużej liczby to nie może to być wytłumaczeniem dla ludzkiej znieczulicy


Zapewne dlatego, ze niektorzy ludzie maja bardziej rozwinieta empatie , inni mniej , a moze inni wogole.

Co do mieszkan zgodze sie, dom i ogrod nie da psowi "szczesliwego zycia", ale na pewno wiecej przestrzeni wplywa pozytywnie.

Puki pies bedzie traktowany jako przedmiot w naszym spoleczenstwe , sytacja nie zmieni sie.

zuzia - 31-10-2008, 14:10

Poli napisał/a:
Puki pies bedzie traktowany jako przedmiot w naszym spoleczenstwe , sytacja nie zmieni sie.
i właśnie o to chodzi ;D
gwiazdka - 20-11-2008, 18:35
Temat postu: Re: .
kayama napisał/a:
Mnie nie było stać na psa z rodowodem. Przeglądałam wiele ogłoszeń, wśród nich mnóstwo takich typowych "labrador, ale bez rodowodu", byłam na stronach różnych hodowli, kombinowałam ile czasu zajmie mi uzbieranie na takiego psiaka. Potem trafiłam tutaj. Pamiętam pierwsze rozmowy z Natką i Labim: "Ada, ale musisz wiedzieć, że Fikus to nie jest labrador, jest mniejszy, szczuplejszy." I pamiętam swoją reakcję w środku: "NO TO CO?" :) Zwyczajnie, jak przeczytałam wątek Fikusa, to po prostu wiedziałam, że to on. I nie miało już znaczenia, z papierami, czy bez. Gdybym chciała stricte labradora, raczej ciułałabym na psa z hodowli. Ale chciałam kumpla i przypadek (a może i nie przypadek) sprawił, że wybrałam Fikusa. A może to on wybrał mnie...

Nie zawsze mam kasę, żeby go karmić Royalem, zniszczył swoje legowisko, to teraz śpi na pokrowcu z włożonym do środka kocykiem, nie kupuję mu co chwila nowych zabawek, bo i tak sobie wymyśla inne ciekawsze ze sprzętów domowych ;) , ale nie wyobrażam sobie sytuacji, która zmusiłaby mnie do oddania go. Kompa sprzedam i pralkę oddam do komisu, jak będzie trzeba wydać większą kasę na jego leczenie (tylko bez komentarzy, proszę :P celowo przejaskrawiam, tak? :P ), ale nie wyobrażam sobie mojego życia bez tego gałgana. Czasem sobie rozmyślam wieczorem do sufitu, głaszcząc go po łbie, że może byłoby mu lepiej gdzieś w jakimś domu z ogrodem, a nie w ciasnej kawalerce, może dostawałby lepsze żarełko do miski i nikt nie karmiłby go chipsami, może miałby mnóstwo zabawek i nie siedziałby 9 godzin sam w domu z dwoma kotami, ale. Prędzej mu sama ten dom z ogrodem gdzieś wykombinuję, niż oddam komuś innemu. I całuję go w tę kochaną mordę i tak sobie zasypiamy.

I tak sobie myślę, najbardziej życzyłabym sobie takich sytuacji w tym naszym świecie, żeby każdy psiak znalazł kogoś, kto poczuje w środku takie "to ten pies". To, że bezmyślne rozmnażanie trzeba tępić, to jest jasne i nie będę się na ten temat rozwodzić. Bardziej chodzi mi o to nie do końca dające się określić uczucie (przyznaję się bez bicia, ja nie wiem, co znaczy słowo 'miłość', tak? :P ), że ten psiak, nieważne, czy wybraliśmy go z hodowli, czy ze stadionu, czy ze schroniska, ten psiak, który koło nas śpi, z którym wychodzimy na spacer, bawimy się, karmimy, jest z nami, bo... bo tak i już, bo to przeznaczenie. No ja tak mam.

Wybór mojego następnego psa, kiedy nadejdzie odpowiedni na niego czas, również będzie nierozłącznie związany z tym uczuciem, które pojawiło się w przypadku Fikusa. I nie będzie miało znaczenia, czy uczucie pojawi się do psiaka z hodowli, czy ze schroniska, jeśli z hodowli, to wyciągnę te 2 tysiące i zapłacę. Bo to uczucie naprawdę nie zna słowa "kasa".
A jak mnie nie będzie stać na tego psiaka, to nie wezmę jakiegokolwiek, tylko po to, żeby mieć, bo jak siebie znam, to będziemy potem cierpieć oboje.

Wiem, że się rozpisałam. Ale wydaje mi się, że sedno wszystkich dyskusji r-r to problem przepełnionych schronisk. I wydaje mi się, że psy lądują w schroniskach nie dlatego, że są chore, niepotrzebne, nie-rodowodowe, pseudohodowlane, itd. Lądują właśnie dlatego, że człowiek biorąc psa do domu nie miał w sobie uczucia, że to przyjaciel, kumpel, ktoś, kto jest nam potrzebny. Nie jako zabawka dla dzieci. To, że chory, to, że się znudził, to tylko efekt, usprawiedliwienie.

Dlatego wszystkim właścicielom życzę tej pewności przy wyborze psa. Z tej pewności wynika potem odpowiedzialność za niego. Wydaje mi się, że z niczego innego.

/Przepraszam, że tak długo, ja nie umiem jasno wyrażać tego miliona myśli, które mi się kłębią w tej mojej pokręconej bańce :P /



to jest warte tego aby to zacytowac po raz kolejny.... MADRE SLOWA.... az sie poryczalam..... ludzie powinni brac z Ciebie przyklad ;) :* :*:*:*

[ Dodano: Czw 20 Lis, 2008 ]
i chciałam dodać,że moja sunia też Jest bez rodowodu...chociaż zaplacilam za nia tyle..ze w tej cenie moglabym kupic z rodowodem.... ale...jak ja zobaczylam..i jak zobaczylam z jakimi ludzmi mieszka...to mi serce peklo...i juz wiedzialam ze musze ja stamtad zabrac... mala byla zaniedbana... jak poszlam do weta...to mi powiedzial,ze mala miala wielkie szczescie ze ja zbralismy stamtad.... pozniej zrobilo Mi sie troche przykro i smutno.... jak co niektorzy ludzie..reagowali... widzieli mala...""oo jaki ladny labrador"" a jak mowilam ze bez papierow... to tak jakby zmieniali zdanie... i tez wymyslali..ze troche za dluga mordka... ze takie hodowle powinni wycowac... ze skad mam pewnosc...ze Ona nie jest chora..ze to tak jakbym kupowala kota w worku.... w d**** mam opinie innych ludzi............... nie wstydze sie tego ze mam Psa bez rodowodu..bo taki byl moj wybor...!!!! i dla Mnie moja sunia jest 100% labkiem...ktorego kocham najmocniej na swiecie :) i nie zamienilabym jej za nic w swiecie :)

kasiula_86 - 21-11-2008, 08:04

jakie piekne słowa i opinie no jasne ze uczucie jest najwazniejsze
nasz fadzik tez bez rodowodu nasza córka go dostała(oczywiscie za nasza zgoda wiedzielismy kiedy szczeniaki sie urodzily i mielismy troche czasu na przemyslenia) ja sie przyznam ze troche sie obawialam nawet tu pisalam ze jak to bedzie itp ale ciesze sie ze taka decyzje podjelismy kazdy w naszym domu kocha małego na swoj sposob i bardzo zblizylo nas do siebie opiekowanie sie nim (mamy jakis wspolny cel aby /Fado wyszedl na ludzi [na porządnego psa]hehe) ;*

Baszka - 23-11-2008, 23:04

no :lookdown: skoro trafiłam na ten temat... Firecik tez nierodowodowy,ale gdyby nie ja jego w ogóle by nie było :doubt: ( odpowiednio wczesnie zgłosiłam chęć jego adopcji) inaczej zostałby uśpiony :cring: przez hodowcę,bo suka "popełniła mezalians"i miot miał <zniknąć>.Teraz jak o tym pomyślę,to wiem że to nie przypadek że dowiedziałam się o sprawie, bo nie wyobrażam jak mogłabym nie mieć TEGO labka.
Krystyna - 24-11-2008, 07:56

co to znaczy popelnila mezalians?
Baszka - 24-11-2008, 11:07

Krystyna, to znaczy że hodowca nie dopilnował suki
Krystyna - 24-11-2008, 11:21

Rozumiem, ze suke hodowlana pokryl jakis kundelek tak? A hodowca planowal uspic szczeniaki?
Baszka - 24-11-2008, 15:24

hodowca mając wystawową championkę nie chciał mieć miotu z "kundelkiem" :bad: labradora,więc nie planował a uśpił resztę piesków,(podobno uratowała się tylko jedna suczka).Krystyna, rozumiem że według Ciebie to "prawdziwy??"hodowca :| ,bo postępował wg.reguły R=R
gusia1972 - 24-11-2008, 15:28

Baszka, nie możesz od razu osądzać co Krystyna ma na myśli - na razie tylko pyta
Krystyna - 24-11-2008, 16:14

Baszka napisał/a:
hodowca mając wystawową championkę nie chciał mieć miotu z "kundelkiem" :bad: labradora,więc nie planował a uśpił resztę piesków,(podobno uratowała się tylko jedna suczka).Krystyna, rozumiem że według Ciebie to "prawdziwy??"hodowca :| ,bo postępował wg.reguły R=R


Zle rozumiesz. I naprawde nie wiem skad takie wnioski wyciagnelas. :( :( :(
Chcialam sie tylko dowiedziec czy faktycznie hodowca niedopilnowal suki, ktora sie puscila z kundelkiem i rozdal/uspil szczeniaki czy tez sprzedawal miot bez papierow tlumaczac, ze suka mu uciekla i np stad drugi miot w roku (co jest niezgodne z regulaminem ZKwP)

Baszka - 24-11-2008, 17:17

Krystyna, sorry jeśli przesadziłam :( ,wnioski wyciągnęłam w oparciu o Twoje posty,jesteś radykalna wobec osób którzy mają jak Ty mówisz"kundelki"(bo labki nie mają papierów).Wiedz że nigdy nie myślałam o tym by Firet mógł mieć potomstwo.<kwestia odpowiedzialności> Hodowca jest o tyle o.k.że dał tego psiaka za symboliczną złotówkę.
Krystyna - 24-11-2008, 18:12

Pewnie, ze jestem radykalna ;-) Ale wcale nie w stosunku do osob ktore maja psy bez papierow tylko w stosunku do osob ktore te psy rozmnazaja, ktore nie widza w tym niczego zlego, ktore namawiaja innych do kupna psow z rozmnazalni.
I mam ogromny szacunek do ludzi, ktorzy przygarniaja psy w potrzebie, niezaleznie od tego czy pies jest w typie jakiejs rasy czy nie.

Baszka - 24-11-2008, 19:06

oj :haha: mój jest "typie :papa: bardzo w typie ;* bo jest kochany
zaradna - 24-11-2008, 19:43

Baszka napisał/a:
oj :haha: mój jest "typie :papa: bardzo w typie ;* bo jest kochany

tak to jest najwazniejsze żeby pies był kochany bez wzgledu na to czy jest kundelkiem czy nie czy ma rodowód czy tez nie

Lorena - 24-11-2008, 19:50

Baszka napisał/a:
oj :haha: mój jest "typie :papa: bardzo w typie ;* bo jest kochany
a to oznacza, że te rodowodowe nie są kochane? :lookdown: ;D
inkapek - 24-11-2008, 20:01

Psy są zawsze kochane...wszystkie ;D :shy: ;D
zaradna - 24-11-2008, 20:03

inkapek napisał/a:
Psy są zawsze kochane...wszystkie ;D :shy: ;D
dokładnie :)
labi - 24-11-2008, 20:08

Jak tak czytam Wasze wypowiedzi, to chciałbym być psem. Wszystkie byście mnie kochały :D :D :P
Lorena - 24-11-2008, 20:10

labi, oj Natka to ma ogromną cierpliwość do Ciebie :D :D :D
zaradna - 24-11-2008, 23:11

labi, Ty i tak jestes kochany :haha:
Labrador - 26-11-2008, 20:25

Moje drogie:) wszystkie psy są kochane! KAżdy jeden rasowy czy kundelek. Grunt w tym, zeby nie rozmnażać cierpienia...:( wiele kundelków własnie po to, ze nie nadają się na wystawy trafia do schronisk:(
Diana S - 15-02-2009, 19:23

Muszol napisał/a:
[b]Diana S, co masz na mysli mówiąc że wiesz z jakiej hodowli. Hmm.. psy nie są do chwalenia tylko do kochania. Będziesz miała labradora porozmawiamy wtedy ;)
[/b]


To mam na myśli o czym wcześniej napisałam z jakiej Chodowli masz psa? Wnioskuję również, ze wiesz co to znaczy wystawy, a tam zazwyczaj się chwali swoimi psami, ale ok. Są i takie (psy) gdzie zalicza się do tzw. nie wystawowych. Dlatego zapytałam z jakiej HODOWLI masz psa. Co do tego, ze nie posiadam rasy, którą ty masz, czy wiele innych tutaj osób, przerabiałam tego typu uwagi i uwierz mi, nie zadziałało :-P . Ja nie muszę mieć labka, by się wypowiadać na temat rasy labrador. Zresztą gdybym tylko chciała tą rasę, nie widzę dla siebie żadnych przeszkód.

[ Dodano: Nie 15 Lut, 2009 ]
effcyk napisał/a:
Diana S, gratulujemy wyboru nie byle jakiej hodowli i wzorcowych psów (może kolejny wybór padnie na labradora i również bedziesz mogła sie pochwalić swoją pociechą na labkowym forum :) ) ... . Muszol, mała ma chyba ciemniejszą sierść niż Fifty? taki lekko przypieczony biszkopt :-P


Nawet jeżeli jutro by się pojawił u mnie labek. Nic by to nie zmieniło. Dalej bym pytała z jakiej hodowli są inne labki.

Co do hodowli z jakiej są moje suki, jestem dumna z tego, ze takie wybrałam.

Jak i to, ze jedna z moich suk dalmatynka, nie jest z hodowli, a wynikiem pseudohodowli (czytaj kundel). Jestem dumna, że udało mi się ją tak wspaniale wychować, chodź nie jest rasowym psem.

Pozdrawiam.

Muszol - 15-02-2009, 19:44

Diana S, hm.. używasz złego słowa mówiąc Kundel bo nie jest to żaden kundel tylko normalny pies. Swoje psy kochasz bardziej te które mają rodowód ? Nie jest ważne z jakiej hodowli jest pies lecz to czy jest zdrowy i jak sie sprawuje. To pytanie powinno być standardowe a nie to z jakiej hodowli jest pies.

Cieszę się ze jestes dumna ze swoich rasowych psów. Mi do szczęścia nie jest potrzebny taki pies. Wystarczy mi to jaki jest czyli bez rodowodu.

Jeżeli kupiłam psa po to jedynie żeby chwalić się nim na wystawie to gratuluje. Jeżeli sprawia Ci to przyjemność to super. Jak dla mnei to chore. :) Bo pies jest do kochania, bo to członek rodziny. A nie zabawka na wystawe ;)

Wiesz to ze przerabiałas takie uwagi to akurat nie moja sprawa ;)

anna34 - 15-02-2009, 19:52

Muszol w jednym na pewno masz racje,że pytaniem standartowym powinno być pytanie każde inne,a nie to akurat z jakiej hodowli pies jest :-P
Diana S - 15-02-2009, 19:55

Muszol napisał/a:
Diana S, hm.. używasz złego słowa mówiąc [b]Kundel[/b] bo nie jest to żaden kundel tylko normalny pies. Swoje psy kochasz bardziej te które mają rodowód ? Nie jest ważne z jakiej hodowli jest pies lecz to czy jest zdrowy i jak sie sprawuje. To pytanie powinno być standardowe a nie to z jakiej hodowli jest pies.


Czy potrafisz udowodnić rasowość swojego psa? jeżeli nie posiadasz metryki, twój pies jest w typie rasy (kundel). Nie masz metryki stwierdzającej, ze posiadasz rasowego psa.
Czy znasz coś takiego jak Rasowy= Rodowodowy? http://www.stoppseudohodowcom.org/. lektura warta przeczytania :) .

Muszol napisał/a:
Cieszę się ze jestes dumna ze swoich rasowych psów. Mi do szczęścia nie jest potrzebny taki pies. Wystarczy mi to jaki jest czyli bez rodowodu.


"Jeśli uważasz, że zwierzęta z rodowodem są dla snobów, mylisz się. Każdy człowiek rodząc się, otrzymuje metryczkę, więc dlaczego pies czy kot miałby jej nie mieć? Metryczka nie zobowiązuje cię do jeżdżenia z psem/kotem na wystawy, daje natomiast pewność, że zwierzę będzie posiadało cechy psychiczne i fizyczne takie jakie powinno posiadać. Uniknie także schorzeń genetycznych, jak np. dysplazja stawów."

źródło

Muszol napisał/a:
Jeżeli kupiłam psa po to jedynie żeby chwalić się nim na wystawie to gratuluje. Jeżeli sprawia Ci to przyjemność to super. Jak dla mnei to chore. :) Bo pies jest do kochania, bo to członek rodziny. A nie zabawka na wystawe ;)


Psy rasowe (czytaj rodowodowe), to nie tylko takie by wystawiać. Polecam lekturę w/w.

Pozdrawiam.

anna34 - 15-02-2009, 19:57

Bo moim zdaniem to pytanie już niczego nie zmieni,pies w danej rodzinie jest i basta.Połowa psiaków z forum jest nierasowa(albo więcej niż połowa) :)
I takie pytanie właśnie powoduje niezdrowe emocje,a w konsekwencji durną wymiane zdań niekiedy i kłótnie :-P

Jagnes093 - 15-02-2009, 20:06

anna34 napisał/a:
I takie pytanie właśnie powoduje niezdrowe emocje,a w konsekwencji durną wymiane zdań niekiedy i kłótnie

To chyba tylko na tym forum ;)

Muszol - 15-02-2009, 20:06

anna34, jestem tego samego zdania ;)
effcyk - 15-02-2009, 20:07

anna34 napisał/a:
Bo moim zdaniem to pytanie już niczego nie zmieni,pies w danej rodzinie jest i basta.Połowa psiaków z forum jest nierasowa(albo więcej niż połowa) :)
I takie pytanie właśnie powoduje niezdrowe emocje,a w konsekwencji durną wymiane zdań niekiedy i kłótnie :-P


bardzo dobre stwierdzenie :)

[ Dodano: Nie 15 Lut, 2009 ]
Jagnes093, na innych forach taki temat nie przeszedłby bez echa uwierz :-P

Muszol - 15-02-2009, 20:12

Jagnes093, myślisz że na innych forach nie ma takich sprzeczek ? jest ich od groma.
a ja jestem taka że bronię swojego zdania ;)

Jagnes093 - 15-02-2009, 20:18

Jak byłam innych forach to aż takich wielkich emocji nie było. Owszem były osoby, które w ogole nie uznawały akcje R=R. Jednak argumentów było tak dużo (za R=R) że nie bylo już o czym dyskutować.
Ja wiem, że już więcej nie po pełnie błędu jaki popełniłam 1,5 roku temu kupując psa w PseudoHodowli (na giełdzie) :-o ani tez nie mam zamiaru rozmnażać swojego pupila :bad:
Gdyby były same psy z rodowodem nie byłoby zapełnionych schronisk (w schronisku rzadko mozna spotkac psa z metryka jak juz to sporadycznie)

Muszol - 15-02-2009, 20:22

Gdyby były same psy z rodowodem nie byłoby zapełnionych schronisk (w schronisku rzadko mozna spotkac psa z metryka jak juz to sporadycznie)[/quote]

nie ma rady na to. ja mam już 2 psa nierasowego i nic sie nie dzieje. idź do schroniska i policz ile masz labradorów ? ile będzie ? żaden.. jeden..? w schraniskach są takie mieszańce.. a dlaczego ? bo są tanie np. na bazarku mieszaniec jakiś kosztuje koło 50 zł. wiec kupują takie psy które pójdą do schroniska. a idz do schroniska i zobacz czy jest labrador za 600 zł... ? nie. nie ma takich.

effcyk - 15-02-2009, 20:28

Jagnes093, z tym r=r jest zawsze taka burza że bez sensu zaczynać nową :-P , jedni uważają ze r=r i koniec inni mają inne zdanie którego nie jesteśmy w stanie zmienic. R=R ma zwolenników i przeciwników- tak już jest . Pozatym nie wiem czy zdecydowałabym sie na psa z giełdy , swojego mam może bez rodowodu ale po pewnych rodzicach -widzialam i ich i rodowody i uprawnienia na reproduktora ojca i rodzeństwo(nie wiem - Nestor nie ma metryki może faktycznie poprzez lenistwo 1 właścicielki teraz to już dla mnie nie ważne ) narazie pies chowa sie wyśmienicie i bardzo mnie to cieszy i jak na ulicy ludzie mówia "jeju labradorek"- nie zaprzeczam bo właśnie za takiego go uwazam nie za kundla ( to co twierdzi ZK to juz ich sprawa )to że pies jest takiej rasy z dziada pradziada a nie ma papierka nie oznacza że nie jest labradorem-dla mnie jest i zawsze bedzie (ok już nie wnikam bo znowu burza bedzie :-P ) :) a co do tych schronisk - niestety psów przybywa nie tylko tych "rasowych " inaczej bez metryki ale tych ulicznych mieszańców które metryki nigdy mieć nie będą tez :(
Jagnes093 - 15-02-2009, 20:37

Wystarczy spojrzeć w dział 'adopcje'. Labki lub inne psy trafiają do schronów z różnych przyczyn (najczęściej przez nie odpowiedzialnych właścicieli, którzy kupują psa pod wpływem impulsu).
effcyk napisał/a:
a co do tych schronisk - niestety psów przybywa nie tylko tych "rasowych " inaczej bez metryki ale tych ulicznych mieszańców które metryki nigdy mieć nie będą tez :(

A skąd się biorą te mieszańce? A no stąd, że ludzie nie potrafią kontorolowac własnych psów nie sterylizują/kastruja ich i później dochodzi do niechcianych miotów. Gdyby ludzie nie kupowali od pseudohodowców interes przestałby sie im opłacac i juz by nie rozmnażali.

Muszol - 15-02-2009, 20:41

Jagnes093, hmm jest to forum wyłacznie o labradorach wiec chyba żadne zdziwienie że w dziale adopcji jets o tym. dziwne żeby było o innych psach :)
ale co ma do rzeczy odpowiedzialność człowieka do oddania psa bez rodowodu do psa z rodowodem. myslisz ze w schronisku sa tylko labradory bez metryki ? no to jestes w WIELKIM błedzie ;)

effcyk - 15-02-2009, 20:43

Jagnes093, ok ale powiedz mi raczej napisz czy pseudohodowle kiedyś znikną ? nie .. a wiesz dlaczego ? bo mają wiekszy zbyt niż te zarejestrowane hodowle . Dopóki są ludzie chętni na psy bez papierka dotąd pseudo niestety istnieć będą - zycie . Ok zero tematu teraz chce zdjęć Centi :-P i to dużo ... :haha:
aganica - 15-02-2009, 20:43

Przepraszam ..czy to jest galeria Centi??
Miejsce na dyskusje o pseudohodowli i schroniskach jest , chyba, w innych tematach :bad:

hodowca - 16-02-2009, 00:26

Diana S napisał/a:
Muszol napisał/a:
Diana S, hm.. używasz złego słowa mówiąc [b]Kundel[/b] bo nie jest to żaden kundel tylko normalny pies. Swoje psy kochasz bardziej te które mają rodowód ? Nie jest ważne z jakiej hodowli jest pies lecz to czy jest zdrowy i jak sie sprawuje. To pytanie powinno być standardowe a nie to z jakiej hodowli jest pies.


Czy potrafisz udowodnić rasowość swojego psa? jeżeli nie posiadasz metryki, twój pies jest w typie rasy (kundel). Nie masz metryki stwierdzającej, ze posiadasz rasowego psa.
dokładnie. nie masz papierów potwierdzajacych czystość swojego psa to jest to po prostu pies w typie labradora a nie labrador czyli inaczej potocznie mówiąc kundel i nie jest to obrazliwe słowo jak większość odbiera


Muszol napisał/a:
Cieszę się ze jestes dumna ze swoich rasowych psów. Mi do szczęścia nie jest potrzebny taki pies. Wystarczy mi to jaki jest czyli bez rodowodu.
to czemu nie piesek ze schroniska? popierasz pseudohodowle, a potem widnieją tematy ze 'z moim psem dzieje się to albo tamto, pomocy' kupując z pseudo nigdy nie masz pewnosci co wyroscie, nawet jesli Chodowca pokaze ci rodzicow, ale skad masz pewnosc ze to jego rodzice? a nie podstawieni, nigdy nie masz, nawet jesli wszystko wyglada ze szczeniaki i otoczenie wygląda 'niezle'


któreś zostanie wysterylizowane/wykastrowane?
suka ładna jak każdy pies, czemu nie np inna odmiana kolorystyczna?:)

iness8@o2.pl - 16-02-2009, 03:51

Śliczna sunia ;*

Oj przestańcie się kłócić, wydaje mi się ze galeria jest po to aby chwalić się swoim psiakiem ,a nie wywoływać komuś akcje R=R :)

mala85 - 16-02-2009, 08:27

Powiem tylko tyle nie ma co robić afery z tego że Muszol, zakupiła psa bez papierów już jest po przecież teraz nie odda go.
Można ewentualnie zapobiegać takim sytuacją żeby przy następnym zakupie takie osoby jak Muszol nie zrobiły tego samego błędu. Ja mam psa bez rodowodu i kocham go ponad życie i za nic bym go nie oddała ale wiem że następnym razem będzie tylko i wyłącznie z rodowodem nawet gdybym miała na niego zbierać i zbierać bo nie będę wspierać PSEDOHODOWCÓW. Za dużo się naoglądałam i naczytałam o pseudohodowlach :<

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
Muszol, sunia jest po prostu śliczna taka mała kluseczka ;*

aganica - 16-02-2009, 09:03

Ja mam dwie sunie w typie waszej rasy , obie chorują i wydaję kuuupe kasy na leczenie ...jednak następnym razem też wezmę /z pełną świadomością / psa w typie labradora jeśli zaistnieje taka konieczność .. ;D
hodowca - 16-02-2009, 10:40

mala85 napisał/a:
Powiem tylko tyle nie ma co robić afery z tego że Muszol, zakupiła psa bez papierów już jest po przecież teraz nie odda go.
Można ewentualnie zapobiegać takim sytuacją żeby przy następnym zakupie takie osoby jak Muszol nie zrobiły tego samego błędu.

jak przy następnych sytuacjach, to chyba właśnie to jest ta 'następna sytuacja'

ponawiam pytanie: czy któreś z psów bedzie wysterylizowane/wykastrowane

Muszol - 16-02-2009, 10:42

hodowca, nie wiem czy zauważył pan/i że wczesniej jest napisane że to już koniec tych sprzeczek bo to wyłącznie galeria Centi..

a to czy będą wysterylizowane/wykastrowane.. to wyłącznie moja sprawa.

hodowca - 16-02-2009, 10:47

Muszol napisał/a:
a to czy będą wysterylizowane/wykastrowane.. to wyłącznie moja sprawa.
no to bardzo ciekawe czy to bedzie kolejna Chodowla, ''bo suka musi mieć choc raz w zyciu szczenieta''
Diana S - 16-02-2009, 10:52

Muszol napisał/a:
hodowca, nie wiem czy zauważył pan/i że wczesniej jest napisane że to już koniec tych sprzeczek bo to wyłącznie galeria Centi..

a to czy będą wysterylizowane/wykastrowane.. to wyłącznie moja sprawa.


Muszol nie wiem czy zwróciłaś uwagę, ze hodowca ma znaczek płci żeńskiej :D . Wiec to kobieta ;D

hodowca - 16-02-2009, 10:53

Muszol napisał/a:
hodowca, to akurat nie powinno pana/ia interesować. będę chciałą to założe sobie CHODOWLĘ, czy się to komuś podoba czy nie. niech pan wejdzie na allegro i zobaczy ile jest psów do sprzedania bez rodowodu a ile z.. powodzenia. :)

jeśli jesteś odpowiedzialnym właścicielem to nie dopuścisz do rozrodu, chyba ze tylko po to kupiłaś drugiego psa, a to że jest tyle na allegro to nie oznacza ze musisz do nich nalezec, bo chcesz rozmnazac psy z niewiadomo jakimi genami, chorobami? to bardzo odpowiedzialne

Muszol - 16-02-2009, 10:54

Diana S, nie patrze na znaczek bo mi to nie potrzebne ;)

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
hodowca, hm.. Centi jest od wczoraj i nie mysle o tym co będzie za rok i czy bd miała małe. Kupiłam ją żeby mieć drugą pocieche w domua nie po co by rozmnażać te zwierzaczki ;)

Tsunami - 16-02-2009, 10:56

Nie patrzę na znaczek, bo nie wiem co oznacza :D
Diana S - 16-02-2009, 10:58

Muszol napisał/a:
Diana S, nie patrze na znaczek bo mi to nie potrzebne ;)


Gdybyś właśnie spojrzała nie myliłabyś kobiety z mężczyzną :D .

Muszol - 16-02-2009, 10:59

Tsunami, przy swoim nicku też mam ten znaczek więc chyba logiczne że wiem ;D


KONIEC TEMATU.
Po południu nowe zdjęcia Centi ;D

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
Diana S, widzisz jaki jest temat forum ? Jest o Centi. Więc nie gadaj mi tu głupot i spójrz po raz setny na słowa KONIEC TEMATU.

effcyk - 16-02-2009, 11:03

Diana S, to straszne że Muszol, sie pomyliła po prostu nie da sie opisac tego życiowego błędu - wstyd i hańba ;] .... Ludzie że tak powiem odpuśćcie juz sobie bo to już staję sie męczące i nie na miejscu ok? Centi ma 2miesiące do wieku rozrodczego jej baaardzo daleko do tego czasu mogą sie zdarzyć rózne sytuacje także nie ma co gdybac i rozmyślać nad przyszłością tego psa ( suczki :-P )Muszol, fajnie że beda nowe foty czekamy :-P
Diana S - 16-02-2009, 12:19

Jagusia napisał/a:
Pieski po prostu przeurocze.

Ale ta klutnia niestety nie. Zasadniczo psa się bierze po to aby go kochać i tyle!!!!
A jeśli ktos ma ochote podyskutować nad wyzszością psów z rodowodem nad tymi bez to załużcie proszę taki temat i wtedy każdy chętnie się wypowie.


Przepraszam, ale ja w ogole nie zrozumiałm co napisałas.
Mogłabym poprosić, o napisanie raz jeszcze tego samego, w formie bardziej zrozumiałej?


Pozdrawiam.


Co was tak gorszy w temacie r=r, dlaczego tak bronicie pseudohodowle?
Chciałbym poznac wasze zdanie.
Mam kundla-dalmatynczyka ( bez rodowodu) i nie kocham jej inaczej niz te suki z rodowodowe, jest nawet wywyższana, z uwagi, ze tyle przeszła- własnie przez takich rozmnażaczy -psudohodowców.
Gdybym mi na psie nie zalezało, a tylko na psach rasowych, rodowodowych, dawno bym ja komus oddała.
Miałam nie raz psy na TM z dogomanii, pomagałam w transportach psów do nowych domów.
Wiec nie jestem taka snobka, na jaka moze wygladam i za jaka mnie uważacie.

PS: Moderator, powinien przeniesc tego typu posty, do odpowiednieo tematu, zeby nie zasmiecac galeri tego psa.


Raz jeszcze pozdrawiam.

Muszol - 16-02-2009, 12:21

Diana S, po raz setny proszę Cie o niepisanie głupot bo to nie temat do tego. Chcesz porozmawiac ? To na innym forum. Załóż nowe i sie wypowiemy. Nie wiem czy nie rozumiesz że masz nie pisac juz o tym bo to galeria Centi a nie dyskusja na temat rasowych i nie rasowych psów.

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
Co w tym nie zrozumiałego. Jagusia, potiwerdziła że ta kłótnia jest niesmaczna. i że przy sie kocha takimi jakimi są.

papisia - 16-02-2009, 13:00

Bardzo Was proszę o zakończenie tej dyskusji... To nic nie da.

Muszol, w pełni świadomie kupiła psa w typie rasy i w pełni świadomie (chyba) zdecydowała się zaryzykować... Całe to gadanie jest na nic.
Muszol, Życzę Ci by oba psiaki były zdrowe... bo to nie ich wina i one są najmniej winne wszystkiemu... Życzę Ci również byś dnia pewnego nie musiała patrzeć na atak padaczkowy swojego ukochanego psa czy też patrzeć jak 6miesięczny szczeniak nie jest w stanie już chodzić... Bo wtedy dopiero większość rozumie dlaczego ludzie tak uparcie trąbią o minimalizowaniu ryzyka.

Pozdrawiam

P.S. Muszol, jeśli życzysz sobie oczyszczenia galerii to wiesz gdzie pisać.

Diana S - 16-02-2009, 13:04

Czy, moge prosic- tematy r=r o przeniesienie w odpowiednie miejsce?



I bedzie galeria psa, "oczyszczona".


Pozdrawiam

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
papisia napisał/a:
Bardzo Was proszę o zakończenie tej dyskusji... To nic nie da.

Muszol, w pełni świadomie kupiła psa w typie rasy i w pełni świadomie (chyba) zdecydowała się zaryzykować... Całe to gadanie jest na nic.
Muszol, Życzę Ci by oba psiaki były zdrowe... bo to nie ich wina i one są najmniej winne wszystkiemu... Życzę Ci również byś dnia pewnego nie musiała patrzeć na atak padaczkowy swojego ukochanego psa czy też patrzeć jak 6miesięczny szczeniak nie jest w stanie już chodzić... Bo wtedy dopiero większość rozumie dlaczego ludzie tak uparcie trąbią o minimalizowaniu ryzyka.


Sorry, ale możesz wyjaśnić szerzej co masz na myśli pisząc te słowa?

mala85 - 16-02-2009, 13:12

Zgadzam się żeby tą rozmowę przeniesiono do nowego tematu ale Muszol, nie obrażaj Diany S, bo to co piszę to nie są GŁUPOTY ale widzę że niektórzy tego nie rozumieją i jest to trochę ...(bez komentarza

Cytat:
dnia pewnego nie musiała patrzeć na atak padaczkowy swojego ukochanego psa czy też patrzeć jak 6miesięczny szczeniak nie jest w stanie już chodzić... Bo wtedy dopiero większość rozumie dlaczego ludzie tak uparcie trąbią o minimalizowaniu ryzyka.


Brawo dla Ciebie papisia, i oto właśnie chodzi że ludziom dopiero otwierają się oczy jak pies cierpi i wtedy przyznają rację.
Także Muszol, życzę Ci tak samo żeby Centi wyrosła na zdrową suczkę jak i również to żeby w niektórych sprawach otworzyły Ci się oczy....

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
no i czekamy na nową seryjkę fotek małego bąbla ;*

Diana S - 16-02-2009, 15:22

Cytat:
Jagusia napisał/a:
Pieski po prostu przeurocze. Zasadniczo psa się bierze po to aby go kochać i tyle!!!!
A jeśli ktos ma ochote podyskutować nad wyzszością psów z rodowodem nad tymi bez to załużcie proszę taki temat i wtedy każdy chętnie się wypowie.


Jagusiu chyba trafiłam na odpowiedni temat w odpowiednim miejscu.

Ja chętnie podyskutuję na temat, który poruszyłaś dotyczący cytuję twoje słowa: jeśli ktos ma ochote podyskutować nad wyższością psów z rodowodem nad tymi bez
..... Czy możesz mi to wyjaśnić, co miałas na myśli pisząc te słowa, bo ja nie bardzo rozumiem....

Pozdrawiam

Katja628 - 16-02-2009, 17:18

Muszol, nie wiem czy sama to zauważyłaś, ale co ktoś zada Ci jakieś pytanie, bez żadnego podtekstu, to ty na niego naskakujesz. Ludzie na tym forum po prostu chcą Ci pomóc, doradzić, a naskakiwanie na kogoś tylko dlatego, że zapytał które z Twoich zwierzątek będzie wykastrowane/sterylizowane jest po prostu dziwne. Uwież mi, nikt nie chce Cię tu obrazić. Trochę więcej przychylności dla innych :) Mam wrażenie, że nie byłoby całej tej dyskusji, gdybyś nie reagowała tak ostro. W tym poście nie ma nic godzącego w Ciebie czy obraźliwego, po prostu wyrażam swoją opinię :)

A sunia śliczna. Ja też zamierzam kupić labradorka (nawiasem mówiąc jednego z tych z tematu ,,szczęśliwa, fińska 14-stka'' :-P ) i mam nadzieję, że już niedługo wkleję jego fotki ;D

I mam nadzieję, że twoja sunia będzie zdrowo rosła i nie będzie sprawiała specjalnych problemów wychowawczych :haha:

Muszol - 16-02-2009, 17:23

Katja628, nie naskakuje. poprostu nie rozumiem dlaczego są tacy ludzie którzy usłyszą ze pies nie z hodowli i już wielkie ALE...
Salerno - 16-02-2009, 17:34

Muszol, bo nie mają innych problemów, tylko się przyp...

Muszol, ;*

Muszol - 16-02-2009, 17:40

Patrycja, dokładnie ;* :)
AnIeLa - 16-02-2009, 17:41

Patrycja napisał/a:
Muszol, bo nie mają innych problemów, tylko się przyp...

nie Patrycja :) chodzi o to, żeby nie wspierać pseudohodowców. I tak jak napisała
papisia napisał/a:
Życzę Ci by oba psiaki były zdrowe... bo to nie ich wina i one są najmniej winne wszystkiemu... Życzę Ci również byś dnia pewnego nie musiała patrzeć na atak padaczkowy swojego ukochanego psa czy też patrzeć jak 6miesięczny szczeniak nie jest w stanie już chodzić... Bo wtedy dopiero większość rozumie dlaczego ludzie tak uparcie trąbią o minimalizowaniu ryzyka.


Pozdrawiam :)

Krystyna - 16-02-2009, 17:43

Patrycja napisał/a:
Muszol, bo nie mają innych problemów, tylko się przyp...

Muszol, ;*


Pojedz sobie do najblizszego schroniska i poogladaj troche, porozmawiaj z ludzmi tam pracujacymi to moze ci cos sie w glowie odmieni,bo psow z papierami to tam raczej nie znajdziesz... Poogladaj sobie w necie zdjecia psow zabranych z pseudohodowli, zaglodzonych, chorych,cierpiacych ...

Szokujace, jest dla mnie to co napisalas :( :( :(

Muszol - 16-02-2009, 17:43

tez nie wspieram.

Dziękuje ;)

supergirl - 16-02-2009, 17:44

Muszol napisał/a:
poprostu nie rozumiem dlaczego są tacy ludzie którzy usłyszą ze pies nie z hodowli i już wielkie ALE...
tylko dlatego, że wiedzą ile złego dzieje się pieskom w pseudohodowlach. Jak strasznie są traktowane i że właściciele ("hodowcy") nie robią tego z miłości do psów, a jedynie dla zysku. Tylko dlatego...
Muszol - 16-02-2009, 17:46

supergirl, popieram ;)

lecz niech mi nikt nie zarzuca, że jeśli kupiłam psa bez rodowodu to dostanie od padaczki, dysplacji itp...

Salerno - 16-02-2009, 17:47

Ale dziewczyna kupiła już tego psa! Zauważył ktoś? Sorry ale gdyby ktoś mi zaczął pisać, że źle zrobiłam bo kupiłam psa bez papierów to bym się wściekła. Może warto uświadamiać PRZED a nie PO?!
Muszol - 16-02-2009, 17:49

Patrycja, w 100 % się z Tobą zgadzam. połowa z was... (forumowiczów) ma psy bez papierków a nie tylko ja ;) wiec jestem ciekawa czy wszyscy przeszli przez takie przesłuchanie ;PPP
effcyk - 16-02-2009, 17:50

dlatego kupując psa niezaleznie czy z r czy bez r musimy widziec warunki w jakich sie wychowały,rodziców właścicieli itp psa z giełdy za Chiny ludowe bym nie wzięła nie wiedząc o warunkach w jakich został wychowany itp itd chociaż mieliby mi jeszcze dopłacic w zyciu bym takiego zwierzęcia nie kupiła
Muszol - 16-02-2009, 17:51

effcyk, popieram ;)
AnIeLa - 16-02-2009, 17:52

Muszol napisał/a:
połowa z was... (forumowiczów) ma psy bez papierków a nie tylko ja wiec jestem ciekawa czy wszyscy przeszli przez takie przesłuchanie ;PPP


W momencie gdy na forum pojawia się szczeniak zazwyczaj pada pytanie "z jakiej jest hodowli?", ale ludzie wtedy podają nazwę albo mówią, że nie ma rodowodu. Gdyby nie twoja reakcja to rozmowa skończyłaby się dawno temu podejrzewam, wystarczyło odpowiedzieć, że Centi nie ma rodowodu :)

Jagnes093 - 16-02-2009, 17:54

Muszol napisał/a:
połowa z was... (forumowiczów) ma psy bez papierków a nie tylko ja ;) wiec jestem ciekawa czy wszyscy przeszli przez takie przesłuchanie ;PPP

Ja zrozumiałam akcje r=r i teraz wiem, że już nigdy nie kupie psa bez rodowodu. I nie poprę PH. Człowiek uczy sie na błędach i ja swój błąd zrozumialam.

Muszol - 16-02-2009, 17:54

AnIeLa, powiedziałam o tym na samym początku, jest bez papierków tak jak Fifty.
Salerno - 16-02-2009, 17:56

Muszol, tu nie chodzi o to kto z kim się zgadza. Tylko o to aby nie najeżdzac na ludzi, którzy mają psy bez papierów.

Krystyna napisał/a:
Pojedz sobie do najblizszego schroniska i poogladaj troche, porozmawiaj z ludzmi tam pracujacymi to moze ci cos sie w glowie odmieni,bo psow z papierami to tam raczej nie znajdziesz... Poogladaj sobie w necie zdjecia psow zabranych z pseudohodowli, zaglodzonych, chorych,cierpiacych ...


W głowie odmieniać mi się nie musi. W schroniskach byłam, rozmawiałam z ludzmi tam pracującymi, widziałam te psy ... Nie popieram pseudo-hodowli ale i nie popieram gorszego traktowania ludzi, którzy z takich miejsc mają psy. I dla mnie, nie kazde miejsce gdzie psy sa bez papierów to pseudo-hodowle. To jest moje zdanie, nikt nie musi się z nim zgadzać.

Krystyna - 16-02-2009, 17:58

a niech sobie maja , kochaja tylko niech NIE ROZMNAZAJA!!!
Naprawde tego nie rozumiesz?

Muszol - 16-02-2009, 17:59

Krystyna, kto będzie chciał to będzie rozmnażał. i na to wpływu nie masz. i nawet gadania nie dotrze do takich ludzi.


Patrycja, tez twierze ze ludzie z takimi psami są gorzej trakowani.

Salerno - 16-02-2009, 18:01

Krystyna napisał/a:
NIE ROZMNAZAJA!!!


naprawdę - to rozumiem :)

Jagnes093 - 16-02-2009, 18:02

Muszol napisał/a:
Patrycja, tez twierze ze ludzie z takimi psami są gorzej trakowani.

Ja jestem gorzej traktowana? Nie zauważyłam. ;)

Muszol - 16-02-2009, 18:05

Jagnes093, masz świadomość że jest mowa ogólnie o ludziach a nie konkretnie o Tobie.

hm... tyle pisałas wczesniej o psach z rodowodem a sama go nie masz ?

Krystyna - 16-02-2009, 18:05

Muszol napisał/a:
Krystyna, kto będzie chciał to będzie rozmnażał. i na to wpływu nie masz. i nawet gadania nie dotrze do takich ludzi.


To ci sie tylko tak wydaje. Mamy wplyw na innych i to duzy. Zgadzam sie ze swiata nie zbawie i wszystkich nie zmienie ale wiele suk zostalo wysterylizowanych bo udalo mi sie przekonac ich wlascicieli, ze tak bedzie lepiej i dla suki i dla jej potencjalnych dzieci.

I dlatego uwazam, ze warto do znudzenia powtarzac, pokazywac, tlumaczyc. Bo za wiele psiego nieszczescia chodzi po swiecie.

AnIeLa - 16-02-2009, 18:05

Muszol napisał/a:
Patrycja, tez twierze ze ludzie z takimi psami są gorzej trakowani.
Jagnes093 napisał/a:
Ja jestem gorzej traktowana? Nie zauważyłam.


Również niezauważyłam :) , żebym była źle traktowana a Asior papierków nie ma.

Muszol - 16-02-2009, 18:07

Krystyna, tak tak.. tylko dobrze wiemy jacy są ludzie :P i czasem gadanie nie pomaga. dobrze że pomogłaś innym ludziom. ja kocham gdy takimi jakimi są . nie ważne czy z pseudohodowli. choć nie popieram tego. lecz psy z rodowodem są trooooszkę droższe i nie każdy może sobie pozwolić na taki układ. ja mam dwa bez i jestem dumna i zadowolona ;)
Jagnes093 - 16-02-2009, 18:07

Cytat:
hm... tyle pisałas wczesniej o psach z rodowodem a sama go nie masz ?

Prawda nie mam psa z rodowodem, ale tak jak pisałam wcześniej zrozumiałam swój błąd i już więcej psa bez roda nie kupie ; )

hodowca - 16-02-2009, 18:09

Jagnes093 napisał/a:
Muszol napisał/a:
połowa z was... (forumowiczów) ma psy bez papierków a nie tylko ja ;) wiec jestem ciekawa czy wszyscy przeszli przez takie przesłuchanie ;PPP

Ja zrozumiałam akcje r=r i teraz wiem, że już nigdy nie kupie psa bez rodowodu. I nie poprę PH. Człowiek uczy sie na błędach i ja swój błąd zrozumialam.

no właśnie i o to chodzi,
to juz kieruje do wszystkich: większość aczkolwiek wszyscy chcac psa, zablebiajac się w jej temat, widzi w internecie slicznego słodziutkiego pieseczka, gdzie nawet kundelki są sliczne, są tak napaleni ze nawet nie wiedzą ze wspieraja pseudo i nie wiedzą jakie to konsekwencje ciągnie za sobą, na początku wszystko pięknie ślicznie, a po czasie wychodzi szydło z worka, i nie wiadomo z jakiej to przyczyny pies choruje(chodzi tu o choroby genetyczne) i w niektorych przypadkach psy są usypiane, a wlasciciele rozumieja ze 'to był błąd' ze kupilam psa z pseudo, bo troche przypomina labradora troche dobermana, jest niesocjalizowany przez Chodowce, i postanawiaja ze dla pewnosci kupia psa z hodowli (niekoniecznie znanej) by miec pewnosc co do czystosci rasy, nie chodzi tu o tępienie bez rodowodu, tyl;ko o to by nie popierać, bo pseudo hodowca pomyśli "o wydałem na szczeniaki 1000zl ale co tam jest zysk iluś tam złoty więcej" no to planuje następny miot, takie osoby nie wiedzą ze najlepiej i zdrowiej dla suki jest by miala minimum raz w roku szczeniaki, a taki pseudohodowca bedzie dopuszczal co cieczke, dlatego też lepiej jest wysterylizowac suke, to ze ktos wysterylizowal to oznacza ze jest gorsza? nie, to oznacza ze wlasciciel dba o suke i interesuje go jej zdrowie

Jagnes093 - 16-02-2009, 18:10

Muszol napisał/a:
lecz psy z rodowodem są trooooszkę droższe i nie każdy może sobie pozwolić na taki układ.

Ale można sobie na takiego psa odkładać pieniądze.

Diana S - 16-02-2009, 18:11

Muszol napisał/a:
Katja628, nie naskakuje. poprostu nie rozumiem dlaczego są tacy ludzie którzy usłyszą ze pies nie z hodowli i już wielkie ALE...


Nikt tutaj nie powiedział, ze twój pies jest beeeeeeee....
psy nie są temu winne, ze pojawiają sie na świecie. Winni są ludzie, którzy nakręcają pseudohodole zakupując od pseudohodowców szczenięta, nie widząc w tym nic złego. Póki będą kupujący póty będą sprzedający (czytaj pseudohodowle).

mala85 - 16-02-2009, 18:12

Cytat:
hm... tyle pisałaś wcześniej o psach z rodowodem a sama go nie masz ?

Muszol, sorry ale żeby wypowiadać się na temat psów z rodowodem nie potrzeba go mieć.
Pełen respekt dlaJagnes093, jesteście w jednym wieku i widzę że chociaż jedna osoba wie o co w tym wszystkim chodzi. Ale może Muszol, potrzebujesz trochę więcej czasu na pewne rozważania.

Ja mam psa bez papierów i jakoś nigdy nikt mnie nie atakuje za to a nawet gdyby do tego doszło przyznałabym mu rację bo wiem o co dokładnie w tym wszystkim chodzi.

hodowca - 16-02-2009, 18:14

Muszol napisał/a:
Jagnes093, masz świadomość że jest mowa ogólnie o ludziach a nie konkretnie o Tobie.

hm... tyle pisałas wczesniej o psach z rodowodem a sama go nie masz ?

to ze pisze o psie z rodowodem a go nie ma to cos oznacza? po prostu moze dziewczyna zrozumiała swój popełniony błąd i jest przeciwna pseudo, i na swoim błędzie po prostu przekonuje ludzi
Muszol napisał/a:
lecz psy z rodowodem są trooooszkę droższe i nie każdy może sobie pozwolić na taki układ. ja mam dwa bez i jestem dumna i zadowolona ;)

jak ktoś kupuje psa pod wpływem emocji to świetnie, gratuluje,
mało wiesz i jeszcze duzo musisz się dowiedzieć, bo mozna znalezc psa z rodowodem za 500zl czasem mniej, bo np pies to "pet" czyli ma złe umaszczenie niezgodne z wymogiem rasy, albo ma załamany ogonek co mu nie przeszkadza w dorosłym życiu, albo po prostu nie jest autorytetem na championa, jak się chce i się pyta to się znajdzie, mozna tez pojsc z hodowca na układ, ze na raty, albo psa na warunek hodowlany

mala85 - 16-02-2009, 18:14

Aksla nigdy bym nie oddała bo jest bez papierów ale już sobie obiecała że nigdy więcej nie wezmę psa bez rodowodu a jak mnie nie będzie na niego stać to wezmę i uratuję jakiegoś ze schroniska.
Muszol - 16-02-2009, 18:15

hodowca, każdy kto wchodzi na strony i widzi psa pierw kieruje sie cene. powtarzam nie każdego stać na psa powyżej 1000 zł. i nie zakłądajmy że pies z takiej hodowli bedzie na 1000 % chory. większosc z was tak twierzi.. a ci ludzie co szukaja psów w necie połowa z nich nie wiem nic o pseudohodowlach i nie zagłebiaja sie w te tematy
hodowca - 16-02-2009, 18:18

na stronach hodowli zadko kiedy sa podane ceny, bo przewaznie kazdy pies ma swoja cene, a przeczytaj jeszcze raz moj post,
Muszol napisał/a:
i nie zakłądajmy że pies z takiej hodowli bedzie na 1000 % chory.
niebardzo zrozumiałam to mozesz mi wyjasnic
effcyk - 16-02-2009, 18:20

Muszol napisał/a:
hodowca, każdy kto wchodzi na strony i widzi psa pierw kieruje sie cene. powtarzam nie każdego stać na psa powyżej 1000 zł. i nie zakłądajmy że pies z takiej hodowli bedzie na 1000 % chory. większosc z was tak twierzi.. a ci ludzie co szukaja psów w necie połowa z nich nie wiem nic o pseudohodowlach i nie zagłebiaja sie w te tematy


pewnie miała na myśli zdrowy :)

mala85 - 16-02-2009, 18:21

Muszol, widzę że nie widzisz przesłania tej rozmowy. Przeczytaj dokładnie od początku ten temat a może zrozumiesz co ludzie chcą Ci przekazać.
Po co te nerwy, wszyscy są mile nastawieni do nowo przybyłych i nieuświadomionych a Ty od razu czujesz się atakowana. Zauważasz że jako jedyna najbardziej się irytujesz.

AnIeLa - 16-02-2009, 18:23

mala85 napisał/a:
już sobie obiecała że nigdy więcej nie wezmę psa bez rodowodu


takie samo mam postanowienie :) następny psiak (Dog Niemiecki) będzie miał metryczke :)

gwiazdka - 16-02-2009, 18:23

Ja dałam za swoją 1500 w przeliczeniu na polskie i jest bez rodowodu... w tej cenie moglabym miec z papiermi.. z dobrej hodowli... bylam tego swiadoma.. ale gdy sie dowiedzialam o suni.. i ja zobaczylam w jakim domu jest.. to juz mnie nie obchodzilo nic.. koles chcial zarobic.. wiem.. moze glupio zrobilam.. ale nie zaluje.. teraz.... widzac ile sunia mi daje radosci i milosci.. to tak jakby mi dziekowala ,ze ja zabralam stamtad

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
i wet jak ja zobaczyl to tez mi dziekowal.. i mowil ze mala jest ogromna szczesciara ze ja stamtad zabralismy

supergirl - 16-02-2009, 18:46

Jagnes093 napisał/a:
Muszol napisał/a:
lecz psy z rodowodem są trooooszkę droższe i nie każdy może sobie pozwolić na taki układ.

Ale można sobie na takiego psa odkładać pieniądze.

ja właśnie tak zrobiłam :)
Jagnes093, to jest bardzo dojrzałe rozumowanie :)

Bora - 16-02-2009, 18:47

Muszol napisał/a:
Krystyna, kto będzie chciał to będzie rozmnażał. i na to wpływu nie masz. i nawet gadania nie dotrze do takich ludzi.

Bzdura! Na resorach bym powiedziała! Masz wpływ, mam ja, ma Krystyna i masz TY! Ale najłatwiej umyć ręce, i mieć w nosie że napędzasz wielką machinę pseudohodowli!

Muszol napisał/a:
Krystyna, tak tak.. tylko dobrze wiemy jacy są ludzie :P i czasem gadanie nie pomaga. dobrze że pomogłaś innym ludziom. ja kocham gdy takimi jakimi są . nie ważne czy z pseudohodowli. choć nie popieram tego. lecz psy z rodowodem są trooooszkę droższe i nie każdy może sobie pozwolić na taki układ. ja mam dwa bez i jestem dumna i zadowolona ;)

A co? a do Ciebie dotarło to "gadanie"?

I jeszcze może dumna i blada co? Fakt psy z rodowodem są droższe jednak po 1 niekoniecznie, tak jak pisał hodowca można znaleźć tzw "peta" po drugie, kupowanie psa z pseudohodowli to pozorna oszczędność... chcesz wiedzieć ile ja "zaoszczędziłam" na mojej suce z pseudo? :-> Cyframi nie bede rzucać, ale myśle że starczyłoby na 3 szczeniaki z dobrej hodowli.... poza tym nie stać Cie na psa z rodowodem, a bedzie Cie stać na leczenie go " w razie czego"? Wątpię...

Pies to nie zabaweczka, którą można sobie "wyprodukować" jak sie komu podoba, z byle jakiej mamusi i byle jakiego tatusia bo sie komuś tak podoba.

Kupując psa bez papierów napędzasz tą całą chorą sytuację... Nie masz kasy nie kupuj psa. Proste!

Ktoś tutaj napisał, że dlaczego teraz robimy aferę, jak pies już jest... a dlatego, że może komuś to wreszcie da do myślenia! Może sie zastanowi? Może pomyśli... coś go tknie i zamiast zrobić "kup teraz" na allegro zajrzy na stronę hodowli i zakocha sie w prawdziwych labradorach!

Muszol - 16-02-2009, 18:50

wszystcy jestescie tacy sami. bo pies bez rodowodu to pies który bedzie miał w życiu cięzko i zle bo bedzie chory. zmiencie to bezsensowne myslenie !

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
nie powiedziałąm że mnie nie stać.. tylko ze sa drozsze

a pozatym wiekszosc ludzi nie wpisuje w google hodowle labradorów tylko wchodzi w allegro itp...

AnIeLa - 16-02-2009, 18:52

Muszol napisał/a:
wszystcy jestescie tacy sami. bo pies bez rodowodu to pies który bedzie miał w życiu cięzko i zle bo bedzie chory. zmiencie to bezsensowne myslenie !

to nie jest bezsensowne myślenie, wystarczy spojrzec na ilość chorych psiaków na forum bez rodowodu a z rodowodem. :(

Asiorowi na szczęście (odpukać niemalowane) nic nie jest, ale Bora na przykład ???? tyle operacji już biedna przeszła :(

Diana S - 16-02-2009, 18:53

AnIeLa napisał/a:
mala85 napisał/a:
już sobie obiecała że nigdy więcej nie wezmę psa bez rodowodu


takie samo mam postanowienie :) następny psiak (Dog Niemiecki) będzie miał metryczke :)


Cudowne postanowienie. Mam sąsiadów mają dwie dożyce. Cudne psiaki.

Pozdrawiam :)

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
Muszol napisał/a:
wszystcy jestescie tacy sami. bo pies bez rodowodu to pies który bedzie miał w życiu cięzko i zle bo bedzie chory. zmiencie to bezsensowne myslenie !

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
nie powiedziałąm że mnie nie stać.. tylko ze sa drozsze


Kto jest taki sam??? ja mam sukę nie papierową jedną, wynik pseudohodowli (kundel).
Bardzo ją kocham ja dwie pozostałe. Za nic w świecie bym jej nie oddała. Czy miała ciężko w życiu, śmiało powiem TAK. tyle chorób przeszła, ze strach pomyśleć.

AnIeLa - 16-02-2009, 18:59

Diana S napisał/a:
Cudowne postanowienie. Mam sąsiadów mają dwie dożyce. Cudne psiaki.

Pozdrawiam


Też mi sie podobają :* , ile się o nich naczytałam a kupno dopiero za pare lat...


a zeby nie było OT to podam przykład psa bez rodowodu, koleżanka Asiora dwu letnia Labradorka jest agresywna troszke no powiedzmy więcej niż troszke, własciciel mówił że jak jechał po nią to jej "tatuś" o mało płotu nie przegryzł jak ich zobaczył i wcale nie miał ochoty sie bawic :( Bo jedno to choroby fizyczne a co innego jak piesek z pseudo będzie miał problemy z psychiką ....

aganica - 16-02-2009, 19:06

Diana S napisał/a:
Póki będą kupujący póty będą sprzedający (czytaj pseudohodowle).
A między tym wszystkim , błąkają się tacy jak ja...........
Marzyciele że kiedyś , może nie będzie tych w typie . potrzebujących ludzkiej litości , by było mu lepiej , by świat nie niszczył tej odrobiny labkowości w pięknych futrzakach .Zawsze chciałam mieć r=r .Marzyłam i marzę cały czas o wystawach ,owszem bywam na nich lecz bez własnych psów .
Kocham moje dziewczynki i nie zamienię na żadnego innego ,jednak gdzieś w głębi serca mam ten niedosyt bo brak papierka dającego szansę ..............

supergirl - 16-02-2009, 19:07

Bora napisał/a:
Ktoś tutaj napisał, że dlaczego teraz robimy aferę, jak pies już jest... a dlatego, że może komuś to wreszcie da do myślenia! Może sie zastanowi? Może pomyśli... coś go tknie i zamiast zrobić "kup teraz" na allegro zajrzy na stronę hodowli i zakocha sie w prawdziwych labradorach!
Ja tak właśnie miałam. Przed zakupem psa nie miałam pojęcia, że jest jakiś podział na hodowle i pseudohodowle. Ale... jak to ja zanim coś kupię, to najpierw duuuużo o tym czytam. I tak właśnie doczytałam o hodowlach, pseudohodowlach. W momencie, kiedy miałam już kupić psa, przeglądałam oferty na Allegro i pieski za 400-500 zł, wtedy nie widziałam różnicy między tymi, a rasowymi za 1500-2500zł. Miałam wtedy do wydanie właśnie 500zł, ale... się naczytałam i postanowiłam, że dozbieram :) Trwało to kilka miesięcy, ale teraz wiem, że dobrze zrobiłam i nigdy nie zmieniłabym swojej decyzji. Jeśli miałabym brać drugiego psa to albo rasowego, albo ze schroniska, ale nigdy nierasowego, z pseudohodowli - nie dlatego, że te psy są gorsze (bo nie są), tylko dlatego, żeby ludzie, którzy się tym zajmują nie mieli zarobku. Dzięki forum, takim jak to, zrozumiałam, jaka się różnica i że psudohodowle, to chory "przemysł" produkujący bezbronne pieski :(
mala85 - 16-02-2009, 19:26

supergirl, brawo gratuluje takiego myślenia i popieram ;* ;* ;*
hodowca - 16-02-2009, 19:42

Muszol napisał/a:
wszystcy jestescie tacy sami. bo pies bez rodowodu to pies który bedzie miał w życiu cięzko i zle bo bedzie chory. zmiencie to bezsensowne myslenie !

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
nie powiedziałąm że mnie nie stać.. tylko ze sa drozsze

a pozatym wiekszosc ludzi nie wpisuje w google hodowle labradorów tylko wchodzi w allegro itp...

Muszol nie rozumiesz tematu przeczytaj moze jeszcze raz, i to nie jest bezsensowne myślenie, bo najlepiej umyc ręce i miec wszystko w du.. prawda? bo po twoim pisaniu takie wrazenie odnoszę, na r=r są drozsze, a cena twoim dwoch to pewnie cena jednego r=r,
jesli ktos sie interesuje to wpisze sobie w google,a wiekszosc idzie na latwizne i wchodzi na allegro :)

supergirl świetna postawa:)

zaradna - 16-02-2009, 20:08

Ja przed zakupem Elma o rasie dużo wiedziałam, ale nie wiedziałam tyle o podziale na hodowle i pseudohodowle, dowiedziałam się dopiero po zakupie psa właśnie w szczególności na tym forum i bardzo dziękuje tym co mie uswiadomili :D


Cytat:
I dla mnie, nie kazde miejsce gdzie psy sa bez papierów to pseudo-hodowle. To jest moje zdanie, nikt nie musi się z nim zgadzać.

Ale ja się zgodze. Własnie z takiego miejsca ja mam psa. Właściciele suni zdecydowali się na szczeniaki ten jeden raz. mieszkają w bloku obok, bardzo kochają sunie i mają kontakt z każdym właścicielem szczeniaka, którego sprzedali. Psy się mają dobrze,sa kochane, właściciele zadowoleni. Jedni państwo tylko postanowili oddać szczeniaka bo uznali, że popełnili błąd i pies jest nie dla nich. Właścicielka mamy szczeniaka znalazła mu nowy dom nie zostawiła na pastwe losu. Sunia od razu jak tylko doszła do siebie po porodzie została wysterylizowana.
Takie miejsce mi się nie wydaje pseudohodowlą, bynajmiej nie taka gdzie ludzią zalezy tylko na kasie i dla kasy rozmnażają nie dbając o psy
Nie żałuje tego, że mam psa bez paierów ani się nie wstydzetego. Obiecałam sobie, ze mój nastepny pies będzie po przejściach, a jesli nie bede mogła zaopiekować się takim to będzie pies z prawdziwej hodowli z papierami ;)

A czy z rodowodem czy bez kazdy jest kochany i zasługuje na miłość bo tak jak ktoś wspomnial to przecież nie ich wina, że są na tym świecie ludzie nieodpowiedzialni, których nie obchodzi los innych i ktorym zależy tylko na pieniądzach i sobie

Muszol - 16-02-2009, 20:13

zaradna, mam taką samą sytuacje z Centi.. Elmo śliczna psinka ;)
Jagusia - 16-02-2009, 20:14

Czytam sobie ten pościk i czytam i widzę wielka przepaść jaka powstaje pomiędzy ludźmi którzy tak naprawdę powinni stać po jednej stronie krateru. :(

Nie można nikogo potępiać za to, ze wziął sobie do domu takiego a nie innego psa - rożne są ludzkie potrzeby i różne mozliwości. Trzeba edukować tlumaczyć przed a nie po. Teraz to mozna koleżance jedynie pogratulawać przeuroczego szczenięcia i wspierać ja radą gdyby (czego jej oczywiście nie rzyczę miala jakieś problemy). Bardzo często ludzie czytają fora już po zakupie psa więc Wasze ostre slowa mogą ich tylko zrazić. Myślę, że człowiek wertujący różne stronki przed zakupem psiaczka szybko zrozumie, że warto troszke poszukać i znaleźć sobie pieska z dobrej hodowli.

Kochani ja również jestem przeciwniczką pseudohodowli i to nawet nie z powodu obciążenia piesków chorobami genetycznymi ale przede wszystkim dla tego, że jest zbyt wiele niechcianych i niekochanych psow na świecie, że nie trzeba ich liczby niepotrzebnie pomnażać. Są wśrod nich psy rasowe z rodowodem i bez, są kundelki. Każdy, kto tylko ma chęc mieć psa znajdzie coś dla siebie. Wystarczy wejśc na nieszczęsne Allegro by z cena 1 zl znaleźć psa o jakiego sie chce, a jeśli się takiego nie znajdzie to wolontariusze ze schronisk dolożą wszelkich starań abyś nie wyszedł z pustymi rękoma.

Podsumowujac te moją wypowiedz powiem tak: jeśli macie w domciach pieski bez rodowodu nie rozmnażajcie ich. Nie tworzcie kolejnych pseudohodowli. Nie pomnazajcie kolejnego psiego nieszczescia.

aganica - 16-02-2009, 20:19

Jagusia napisał/a:
jeśli macie w domciach pieski bez rodowodu nie rozmnażajcie ich
Brawo ..własnie o taką wypowiedź mi chodziło.
Sama nie potrafię znaleźć słów odpowiedniejszych.

Tsunami - 16-02-2009, 20:20

Muszol napisał/a:
hodowca, każdy kto wchodzi na strony i widzi psa pierw kieruje sie cene. powtarzam nie każdego stać na psa powyżej 1000 zł. i nie zakłądajmy że pies z takiej hodowli bedzie na 1000 % chory. większosc z was tak twierzi.. a ci ludzie co szukaja psów w necie połowa z nich nie wiem nic o pseudohodowlach i nie zagłebiaja sie w te tematy


Oj nie każdy. Nie stać Cię na psa z rodowodem a stać Cię (w sensie Twoich rodziców, bo sama nie zarabiasz jeszcze i nie utrzymujesz siebie i swoich psów) na wykarmienie dwóch psów i opiekę weterynaryjną. Ciekawa jestem co one jedzą, ale jak dla mnie z 350 - 400 zł na samą dobrą karmę miesięcznie dla dwóch dorosłych psów trzeba wydać.
Nie wiem może to wina rodziców, że dzieciaki mają w głowie takie rzeczy :P Tak naprawdę gdyby Twoi rodzice wiedzieli cokolwiek o psach rodowodowych nie kupiliby psa z pseudohodowli. Także rozumiem, że zapewne nie miałaś nic w tej kwestii do gadania oprócz: Mamo kup mi pieska :P

Mam nadzieję, wierzę w to i życzę Ci, że jak będziesz miała własną rodzinę, własne dzieci to wpoisz i troszkę inne wartości do głowy.

zaradna - 16-02-2009, 20:21

Podpisuje się pod słowami Jagusia,
Jagusia, ;* ;* ;*

effcyk - 16-02-2009, 20:24

Jagusia napisał/a:
Czytam sobie ten pościk i czytam i widzę wielka przepaść jaka powstaje pomiędzy ludźmi którzy tak naprawdę powinni stać po jednej stronie krateru. :( .


dokładnie..... :< :confused:

Muszol - 16-02-2009, 20:29

Tsunami, nigdy na forum nie napisałam ze mnie nie stać na takiego psa. psy są karmione nie karmą a gotowanym jedzeniem ponieważ nie uważam karmy za dobre jedzenie.
Tsunami napisał/a:
Nie wiem może to wina rodziców, że dzieciaki mają w głowie takie rzeczy :P
jak mam to rozumiec ?

moi rodzice wiedzą ze są psy z i bez rodowodu. i żadnemu nie przeszkadza że mamy pieski bez.

hodowca - 16-02-2009, 20:32

a czemu niby nie uwazasz karm za dobre jedzenie?
Diana S - 16-02-2009, 20:36

Tsunami całkowicie zgadzam się z tym, co napisałaś.

Pozdrawiam :) .

Muszol - 16-02-2009, 20:40

hodowca, hmm zawsze moje psy były karmione jedzeniem gotowanym. Fift jak był mały nie chciał karmy jeść ;P i tak ajkoś zostało. a szczerze mówiąc o karmie nie wypowiem się zbytnio bo nie wgłebiłam sie w ten temat.. lecz słyszałam złe opinie.. ze psy bardziej puchną i że jednak karma to niezbyt zdrowe jedzenie ( nie mówie o wszystkich oczywiscie )
Tsunami - 16-02-2009, 20:42

Muszol napisał/a:
moi rodzice wiedzą ze są psy z i bez rodowodu. i żadnemu nie przeszkadza że mamy pieski bez.

To widocznie nie wiedzą wszystkiego, bo mnie się w głowie nie mieści jak dorosły, być może wykształcony, zapewne odpowiedzialny człowiek może myśleć innymi kategoriami. Jeżeli ktoś kierują się tylko i wyłącznie ceną szczenięcia, nie mając na uwadze warunków w jakich przyszedł na świat, a także kompetencji właścicieli to tego raczej odpowiedzialnością nikt nie nazwie. Ja nawet złotówki nie dałabym komuś kto rozmnaża swoje psy dla kasy nie mając o tym zielonego pojęcia. W ogóle płacić za kundelka to dla mnie absurd.

Gdyby Twoi rodzice kupili ci psa rodowodowego teraz przemawiałabyś za psami z papierami. Także rozumiem, że po prostu nie masz i nie miałaś wyjścia. Ale mogłabyś choć zaintersować się tą sprawą, przemyśleć i nie popełniać tego typu błędów na drugi raz. I proszę nie upieraj się już przy swoim.

hodowca - 16-02-2009, 20:43

nie nie karmy, to nie jest "coś złego" podaj skoro duzy pies nie chce, to moze małemu, karme royal canin, acane, eukanube, w royal caninie masz "serie" dla labradorów, i karma zawiera więcej składników potrzebnych psu, niz czasem gotowane jedzenie
puchna? jak przekarmiasz to puchna, od gotowanego tez moze spuchnąc

Bora - 16-02-2009, 20:44

AnIeLa napisał/a:
własciciel mówił że jak jechał po nią to jej "tatuś" o mało płotu nie przegryzł jak ich zobaczył i wcale nie miał ochoty sie bawic

I pomimo tego wziął szczenię? Dziwi mnie to.

aganica napisał/a:
Kocham moje dziewczynki i nie zamienię na żadnego innego

Chyba każdy tak ma. Pomimo tego, że sucze bez papierów, to kocha sie je ogromnie.
supergirl napisał/a:
Dzięki forum, takim jak to, zrozumiałam, jaka się różnica i że psudohodowle, to chory "przemysł" produkujący bezbronne pieski

I właśnie dlatego należy o tym trąbić wszędzie, bo właśnie ktoś, taki jak Ty zrozumie w czym rzecz.
Jagusia napisał/a:
Trzeba edukować tlumaczyć przed a nie po.

A koleżanka pochwaliła się że zamierza kupić psiaka i że ma to być psiak właśnie o takim a nie innym pochodzeniu?

Muszol napisał/a:
psy są karmione nie karmą a gotowanym jedzeniem ponieważ nie uważam karmy za dobre jedzenie.


A dobre to znaczy jakie?

Lorena - 16-02-2009, 20:47

Muszol napisał/a:
ze psy bardziej puchną i że jednak karma to niezbyt zdrowe jedzenie
jak się kupi pedigree bądź chapii to się nie dziwię,, że takie opinie potem powstają
Muszol - 16-02-2009, 20:47

Tsunami, hmm ja nie popieram tych pseudohodowli i nie kierowałam się ceną. lecz centi była naszą sąsiadką.. i wiem w jakich warunkach była. i to był jeden miot. teraz suczka jest wysterylizowana. ;)
hodowca - 16-02-2009, 20:48

po takich karmach pies moze ci spuchnąć, to na pewno, przewaznie po tych maja psy rozwolnienia i problemy z trawieniem,
jesli karma z wyzszych polek bedziesz przekarmiac to tez spuchnie

Muszol - 16-02-2009, 20:49

hodowca, rozumiem rozumiem.. ale Fifty od małego nie chciał jeść karmy. więc postanowiliśmy te Centi też będzie karmiona gotowanym jedzonkiem ;)
Lorena - 16-02-2009, 20:49

Muszol, aaa i nie warto się tak upierać.
Ja mam psa z papierami i bez - był prezentem, zresztą 14 lat temu rr nie było takie popularne. Ale kiedy tylko się dowiedziałam o poczytałam więcej o rr przestałam twardo obstawać przy tych absurdalnych textach, że pies bez papierów to rasowy pies.
Mam kundelka , psa w typie jamnika i co? To nie zmienia faktu, że tak samo mocno kocham jamnicę jak i papierową labkę. Kocham je ponad wszystko. Ale tym samym wiem, że nie kupiłabym psa z pseudo. Gdyby nie było mnie stać na kolejnego psa z papierami poszłabym do schronu, uratowałabym chociaż jeden psi smutek.

hodowca - 16-02-2009, 20:50

Muszol napisał/a:
Tsunami, hmm ja nie popieram tych pseudohodowli i nie kierowałam się ceną. lecz centi była naszą sąsiadką.. i wiem w jakich warunkach była. i to był jeden miot. teraz suczka jest wysterylizowana. ;)
to nadal jest "produkowanie szczeniat",a miała szczenieta bo "suka musi miec raz w zyciu"? czy moze dlatego zeby "nie zwariowala"

skoro się tak upierasz to czemu nie np labek ze schronu te ktore sa w potrzebie?

Muszol - 16-02-2009, 20:51

hodowca, dlatego żę raz w zyciu.
Lorena - 16-02-2009, 20:52

Muszol napisał/a:
hodowca, dlatego żę raz w zyciu.
ah te nieszczęsne mity.
hodowca - 16-02-2009, 20:52

Muszol napisał/a:
hodowca, dlatego żę raz w zyciu.

no to ciekawe, bo to nie jest prawda

Muszol - 16-02-2009, 20:54

Lorena, czasem i tak bywa. a wiadomo jak sie widzi pieska jak sie miło robi. a ona została ostatnia z bratem swoim bo reszte oddali. nie chcieli pieniedzy.
Lorena - 16-02-2009, 20:56

Muszol napisał/a:
Lorena, czasem i tak bywa. a wiadomo jak sie widzi pieska jak sie miło robi. a ona została ostatnia z bratem swoim bo reszte oddali. nie chcieli pieniedzy.
ok ja jestem w stanie zrozumieć to, że wzięłaś psa z niewiedzy o rr. Ale czemu wciąż się kurczowo trzymasz opinii że bezpapierowe są lepsze? i nie warto kupować w hodowli?
Muszol - 16-02-2009, 20:56

hodowca, w takim razie mam inne zdanie.
Bora - 16-02-2009, 20:59

Lorena, przekona się... za parę lat, jak dorośnie.
Lorena - 16-02-2009, 21:00

Bora napisał/a:
Lorena, przekona się... za parę lat, jak dorośnie.
tylko dlaczego najpierw muszą się zdarzyć jakieś nieszczęścia i cierpienia żeby taki niedowiarek się przekonał?
Muszol - 16-02-2009, 21:00

Bora, najlepiej obrazić i zwalić na wiek ;) GRATULUJE.
Lorena - 16-02-2009, 21:00

Ale czemu wciąż się kurczowo trzymasz opinii że bezpapierowe są lepsze? i nie warto kupować w hodowli?
Muszol - 16-02-2009, 21:00

Lorena, niedowiarek ? czy ja kogos obrażam..? żadne nieszczęście się nie wydarzyło.
Lorena - 16-02-2009, 21:02

Muszol napisał/a:
Lorena, niedowiarek ? czy ja kogos obrażam..? żadne nieszczęście się nie wydarzyło.
jeszcze.
hodowca - 16-02-2009, 21:03

to moze wyjaśnisz
Jagnes093 - 16-02-2009, 21:04

Cytat:
Lorena, przekona się... za parę lat, jak dorośnie.

Hm myślę, że tu nie chodzi o tą 'dorosłość'. Ja zrozumiałam, a nie uważam się za dorosłą osobę. Może dlatego, że ja nie jestem uparta i do mnie docierają takie,a nie inne wiadomości.

Muszol - 16-02-2009, 21:05

Lorena, strasznie miła jesteś ;)
effcyk - 16-02-2009, 21:05

hodowca, Lorena, mity ale nie wszyscy o nich wiedzą ,sąsiadka dopuściła raz suke(mieszaniec jakis wlochaty :-P ) i wysterylizowała ją , zaznaczam że sąsiadka jest studentką medycyny na 5 roku a ojciec jej męża doświadczonym wetem - ja wiem że suka nie powinna byc wcale dopuszczona ale widać inni są madrzejsi i taki mit sobie krąży po świecie gdzie połowa ludzi nie ma pojęcia że to bajka. I przyznaje że ja właśnie z takiego "mitu" też mam psa jak pewnie kilku/nastu forumowiczów którzy tego nie napiszą . Czy żałuje ? nie - tylko dlatego że ludzi znam po trosze , warunki, psy - wiem skąd go mam i jakie warunki zapewniali mu "pierwsi" wlaściciele itp Czy mój kolejny pies bedzie z "mitu" ? też nie - jak juz pisałam wilczaka planuje kupić w hodowli w pełnym tego słowa znaczeniu :) (aha i nikt tu nie napisał że bezpapierowe psy są lepsze) :)
Lorena - 16-02-2009, 21:05

Muszol napisał/a:
Lorena, strasznie miła jesteś ;)
od urodzenia :D ;D
hodowca - 16-02-2009, 21:05

Muszol napisał/a:
Bora, najlepiej obrazić i zwalić na wiek ;) GRATULUJE.

jesli to uwazasz jako obraze to tobie mozna pogratulować, przeciez to prawda ze jestes jeszcze dziecko i nie potrafisz tego zrozumieć, jak ci sie cos przytrafi wtedy zrozumiesz

Tsunami - 16-02-2009, 21:07

effcyk napisał/a:
wilczaka planuje kupić w hodowli w pełnym tego słowa znaczeniu :)


Wilczaka? No to powodzenia w szukaniu odpowiedniej hodowli. Wśród tych psów lękliwość jest jak plaga.

hodowca - 16-02-2009, 21:08

effcyk juz znalazla osobe od ktorej planuje kupic psa
Bora - 16-02-2009, 21:09

Muszol napisał/a:
Bora, najlepiej obrazić i zwalić na wiek ;) GRATULUJE.

Nie chciałam Cie obrazić. Ale po prostu posłuchaj ludzi bardziej doświadczonych od siebie.

Tak kurczowo trzymasz sie swojego zdania... kiedyś mam nadzieję zrozumiesz...

Muszol - 16-02-2009, 21:09

hodowca, heh to jakbym powiedziała na kogoś że jestm starym dziadem albo babą też nie było by obraźliwe bo wy przecież że do mnie DZIECKO ( oczywiscie do niekogo tak nie pisze 0

Gratuluje poczucia humoru. Bezsensowna znów dyskusja. Najlepiej znaleść wytłumaczenie. W tym przypadku wiek ;)

effcyk - 16-02-2009, 21:09

Tsunami, dziekuje hodowle znalazłam i z właścicielką utrzymuje kontakt . Co do lękliwości psów radze zapytać doświadczonej osoby a nie czytać artykuły na google.pl :)
Tsunami - 16-02-2009, 21:11

effcyk albo pojeździć na wystawy :D Spróbuj wtedy się napatrzysz.
hodowca - 16-02-2009, 21:11

a co dla ciebie jest sensowne? bo ciagle piszesz jedno i to samo, ze sie z kims zgadzasz swojego zdania nie wyrazisz, albo unikasz odpowiedzi, i bardzo się irytujesz
Lorena - 16-02-2009, 21:11

Muszol, nie unoś się tak. Trzeba się pogodzić z faktem , że do osób przed 18 mówi się dziecko ... baa póki się ma rodziców jest się dzieckiem. Czy obraźliwe? dla mnie nie ...
Muszol - 16-02-2009, 21:13

Lorena, tak tak wiem :D dla rodziców mając nawet 30 lat będę dzieckiem.;)

Moim zdaniem zakończmy spór i tyle ;)

Lorena - 16-02-2009, 21:14

Cytat:
Lorena, tak tak wiem :D dla rodziców mając nawet 30 lat będę dzieckiem.;)
no i gra.


Muszol napisał/a:
Moim zdaniem zakończmy spór i tyle ;)
argumentów brakło ?
hodowca - 16-02-2009, 21:15

Lorena napisał/a:
Muszol napisał/a:
Moim zdaniem zakończmy spór i tyle ;)
argumentów brakło ?
zeby jeszcze byly
Muszol - 16-02-2009, 21:15

Lorena, nie nie brakło. ale nie mam zamairu robić sobie jakiś wrogów na forum. chcesz możemy dalej tak rozmawiać ale to niesmaczne. każdy ma swoje zdanie
hodowca - 16-02-2009, 21:16

twojego konkretnego zdania nie uslyszalam jeszcze tutaj, innych owszem
Lorena - 16-02-2009, 21:17

Cytat:
twojego konkretnego zdania nie uslyszalam jeszcze tutaj, innych owszem
a do kogo to?
hodowca - 16-02-2009, 21:17

nie do Ciebie Loreno
AnIeLa - 16-02-2009, 21:56

Bora napisał/a:
AnIeLa napisał/a:
własciciel mówił że jak jechał po nią to jej "tatuś" o mało płotu nie przegryzł jak ich zobaczył i wcale nie miał ochoty sie bawic

I pomimo tego wziął szczenię? Dziwi mnie to.


Też mnie to dziwi, no ale jego wybór, sunia bawi sie ładnie z Asiorem tylko czasami agresje przejawia podobno.

gwiazdka - 16-02-2009, 22:01

Ja już nie kumam po co jest to forum.. czytając to mam mieszane uczucia... OPANUJCIE SIę LUDZIę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! bo to się powoli robi chore i to forum dla mnie schodzi na psy.... uczepiliście się dziewczyny.... dajcie spokój.... chyba mieliśmy tutaj wymieniać swoje doświadczenia związane z psiakami a nie ciągle się kłócić o rodowody... to może odrazu na wstępie w regulaminie... PROSZE NAPISAć żE MAJą WSTęP TYLKO LABRADORY Z RODOWODEM... i żadne kundle jak wy to nazywacie nie będa miały wstępu... booo dla mnie to już wszystko wydaje sie smieszne.............................. bożeeeeeeee
Muszol - 16-02-2009, 22:04

gwiazdka, też nie rozumiem tych kłótni. a gdy chciałam to skonczyc ktoś wyjechał mi że brakuje mi argumentów ;)

Pozdrawiam ciepło ;*

Jagnes093 - 16-02-2009, 22:05

gwiazdka napisał/a:
bo to się powoli robi chore i to forum dla mnie schodzi na psy....

Co jest złego w rozmowie o r=r.
gwiazdka napisał/a:
to może odrazu na wstępie w regulaminie... PROSZE NAPISAć żE MAJą WSTęP TYLKO LABRADORY Z RODOWODEM...

Nie o to chodzi -.-'
Dlaczego ciagle słysze, że 'kundle są gorsze" itp to jest śmieszne. Przecież nikt nie ma nic do kundli.

gwiazdka - 16-02-2009, 22:07

ja podziwiam ludzi ktorzy pomagaja psiakom.. i biora je za wzgledu na to czy maja papiery czy nie........... i uwazam ze kazdy jest dorosly na tyle ze wybiera sam jakiego chce miec psa... jesli ma go wziasc z papierami tylko dlatego aby sie chwalic z jakiej jest hodowli.. to ,,sory to dla mnie jest smieszne.... ja mialam wybor...moglam miec z hodowli..ale serce mi powiedzialo inaczej.. i moja sunia nie jest zadnym kundelm tylko dlatego ze tych papierow nie ma... jest dla mnie labradorem... zdrowym labradorem.. bo ani dysplazji nie ma ani nic............................ aleeeee gdybym miala myslec nad tym co bedzie dalej.... ...................................... bozeeeeeee. bralam psa dlatego ze chcialam miec psa... i nie wazne czy z rodowodem czy bez.....nie wiem czy nie potraficie uszanowac decyzjii ludzi.. tylko ciagle pisac i sie wymadrzac i stwarzac jakoms chora atmosfere..
Muszol - 16-02-2009, 22:07

Jagnes093, nikt nie ma nic do kundli ? poczytaj posty wyzej. a tam mowa ze one są skazane na choroby itp.

i to nie jest rozmowa lecz czasem ostra wymiana zdań/

gwiazdka - 16-02-2009, 22:08

muszol dokladnie

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
przypomina mi sie sytuacja jak mnie przyjeli na tym forum odrazu bylo powiedziane od hodowli nie pamietam ktorej ze mam kundla bo nie mam papierow a wiec sory.. zagryzlam zeby i sie zamklam ale to juz sie robi chore... sory

effcyk - 16-02-2009, 22:09

gwiazdka, schodzi na psy masz racje - słuszna racja zgadzam sie :-P a może najlepiej niech nasze psiaki popiszą i same się powymieniaja doświadczeniami - gwarantuje że będa dla siebie milsze :-P :D . A tak serio..... cóż gwiazdka, dołączam sie do wypowiedzi :)
Tsunami - 16-02-2009, 22:14

Krystyna chodzi Ci o to, że teoretycznie szczenięta dziedziczą 50% genów matki 50% genów ojca?
Informacje na ten temat znalazłam w materiałach do egzaminu asystenckiego, które mam od koleżanki. Jak dowiem się od niej kto jest autorem tej publikacji dam Ci dokładne dane.

W każdym razie jak wiadomo nie jest dokładnie zbadane w jak sposób dziedziczą się cechy psychiczne. Można oszacować współczynnik odziedziczalności, który bierze pod uwagę czynniki genetyczne jak również środowiskowe. Z materiałów, które posiadam wynika, że genetyczny wpływ ojca jest większy niż matki, natomiast środowiskowy matki większy od ojca.

Jagnes093 - 16-02-2009, 22:15

Muszol napisał/a:
Jagnes093, nikt nie ma nic do kundli ? poczytaj posty wyzej. a tam mowa ze one są skazane na choroby itp.

Nie, że są skazane tylko jest wieksze prawdopodobieństwo wystąpienia danej choroby.
A nikt otwarcie nie napisał "kundle są blee i w ogóle do niczego".
Poza tym dlaczego ludzie denerwują się kiedy słyszą słowo 'kundel' co w tym takiego złego? Jak mi ktos powie, że mam kundla to się nie zirytuje, a przyznam racje. Bo tak jest takie sa fakty.

Muszol - 16-02-2009, 22:15

gwiazdka, madrze mówisz. ja tez mam fifta bez papierków i nie uważam go za kundla tylko za labcia ;)

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
Jagnes093, hmm kundel to mieszaniec który biega po ulicy. hmm Twój psiak nie byłby zadowolony gdyby wiedział że twierdzisz że jeste KUNDLEM.

ja również z effcyk, popieram gwiazdka, ;* ;)
Całuje dziewczynki ;)

gwiazdka - 16-02-2009, 22:19

noo pozatym na spacerach ludzie widzac zare mowia oo jaki sliczny labrador... a nie kundel :D i nikt mnie nie pyta czy ma papiery... nie wiem moze tutaj w anglii ludzie przywiazuja mniejsza wage do takich rzeczy.............. ja kocham moja slicznotke.. i duzo slyszalam opinii bo praktycznie naprawde wydalam duzo pieniedzy na nia i na to aby doszla do zdrowia... i moglabym miec super psa z rodoowodem.. ale jak dla mnie.. nie o to w tym wszystkim chodzi.. chodzi jedynie o milosc.. jaka sie daje tym psiakom..
Muszol - 16-02-2009, 22:21

gwiazdka, dokładnie o MIŁOŚĆ chodiz a nie o papierki. i mi na Fifta też mówią że śliczny Labradorek ;)
aganica - 16-02-2009, 22:21

Muszol, gwiazdka, effcyk, Czy wasze psy są gorsze?..Czy dlatego że bez papierów ...Wy czujecie się gorsze??
Chyba nieeee , więc kochajcie swoje psy , szkolcie i chwalcie się nimi , bo są tego warte .
Moje obie panienki są z odzysku i powiem wam ....
mam porównanie moich suk z tymi rasowymi .
W karności są lepsze , lepiej wyszkolone a i urodą nie odbiegaja od wzorca .Nie chwaląc się ..nie jeden z rodowodem do pięt im nie sięga . :-P
Pewnie że bym chciała mieć możliwość wystawiania swoich suk .Jednak skoro nie mają rodowodu , zadowalam się ich mądrością , miłością i oddaniem .Czego więcej chcieć??

gwiazdka - 16-02-2009, 22:22

aaa i nie czuje sie gorsza ze nie mam tych papierow... nawet czuje sie lepsza.. bo dalam temu psu cos wiecejj.. szanse na normalne zycie ... wsrod kochajacych ludzi ;) bo nie wiadomo czy ktos by sunie kupil w takim stanie jakim byla
Muszol - 16-02-2009, 22:23

aganica, nie są gorsze ani my nie czujemy się gorsze . ale słuchanie komentarzy że ''oszczędzamy'' na psach bo nie mamy z rodowodami jest naprawdę żałosne.
Cieszę się że Hermionka i Fiona piękne zdrowe ;) ;*

Pozdrawiam ;*

zaradna - 16-02-2009, 22:24

gwiazdka, jesteś wielka ;*
Podpisuje sie pod Twoimi postami.
Dziekuje Ci za te słowa ;*
Jagnes093 napisał/a:
gwiazdka napisał/a:
to może odrazu na wstępie w regulaminie... PROSZE NAPISAć żE MAJą WSTęP TYLKO LABRADORY Z RODOWODEM...

Nie o to chodzi -.-'

To dlaczego zaraz jak sie pojawia na forum ktoś nowy to zazwyczaj zaraz pada pytanie " z jakiej hodowli masz psa?"

gwiazdka - 16-02-2009, 22:24

taaa i ze moglysmy zbierac na psa z rodowodem :D haha

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
gdybym takiego chciala to moze bym zbierala..chociaz nie musze bo stac mnie na takiego..ale chyba nie o to chodzi nie ??????????

Jagnes093 - 16-02-2009, 22:27

Muszol napisał/a:
Jagnes093, hmm kundel to mieszaniec który biega po ulicy.

Co to za bzdury. Jaki kundel biegający po ulicy -.-' . Pies bez udokumentowanego pochodzenia jest kundelkiem/psem w typie rasy (czy jak kto tam woli).
Muszol napisał/a:
hmm Twój psiak nie byłby zadowolony gdyby wiedział że twierdzisz że jeste KUNDLEM.

Hm o to chodzi, że psu to 'zwisa'. Mogę mówić jak na niego chce, a on i tak się nie obrazi. Szanuje mojego psa i uważam, że jest moim przyjacielem. A słowo 'kundel' nie jest obraźliwe skąd Wam to się wzięło?

effcyk - 16-02-2009, 22:28

aganica, kochana pewnie że nie :-P nie są gorsze nie są lepsze są po prostu..... równe , ja to w ogóle kocham psiury zawsze jak byłam mała wszystkie uliczne znajdy zabierałam :-P mama moja się smiała że takiego miłośnika jeszcze chyba w rodzinie nie było a i też po części moje zamiłowanie raczej zrozumienie wyniknęło poprzez dłuuugie i żmudne oswajanie zdziczałego i pobitego huskyego który sie błąkał i panicznie wszystkiego bał , ciężka to praca była ale uwierzcie ile miałam potem satysfakcji jak ide sobie ze szkoły a pies do mnie biegnie żeby sie przywitac i ten jego wzrok - tego sie nie zapomina , psiej wdzięczności sie nie zapomina , wiec kochajmy psiury takimi jakimi są :)
Bora - 16-02-2009, 22:28

Typowe rozumowanie ludzi posiadających psy bez papierów... "moje pieski są gorsze a te rodowodowe lepsze"... skąd to sie bierze?Przecież tak nie jest.
Czy ktoś mówi tutaj że taki piesek jest gorszy, a tamten lepszy... tutaj chodzi o walkę z barbarzyństwem jakim jest pseudohodowla. Walka z tym, że jakiś idioci rozmnażają psy i trzepią na tym mega kasę, mając w nosie zdrowie piesków, ich dobre odżywianie czy (o zgrozo) szczepienia... mało to przypadków że piesek odebrany od matki w wieku 6 tygodni, albo z biegunką , albo zarobaczony, albo bez szczepień... dalej wymieniać?
Te pieski nie są niczemu winne, wymagają tylko opieki i miłości...

Muszol - 16-02-2009, 22:29

Jagnes093,
Jagnes093 napisał/a:
Hm o to chodzi, że psu to 'zwisa'.


hah no to ciekawe czy gdyby Twój psiak przemówił to by Ci powiedział;
tak tak mów na mnei KUNDEL :D

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
czemu każdy pies z pseudohodowli ( czyt. mój, ewci, beaty itp...) niby żył w niedobrych warunkach i zle jedzenie miał. to masakra stwierdzenie. wydaje mi się ze wy ewcia beata wiecie w jakich warunkach były wiec nie mówmy że zawsze tak jest.

Kazik - 16-02-2009, 22:34

Bora, masz święta rację. Nikt przy zdrowych zmysłach nie piętnuje psiaków tylko ich tych pseudohodowców. To przecież oczywiste, jak 2x2.
Ja nie rozumiem, że tyle razy to tu wałkujemy, a temat wraca jak bumerang, ze zdwojoną siłą.
Czasami tu łapię takiego nerwa, że lekarstwa na ciśnienie mi nie są potrzebne.

Tsunami - 16-02-2009, 22:35

Dziewczyny pytanie: z jakiej hodowli masz psa - zadawane przez ludzi znających się co nie co na labkach - nie ma na celu wytknąć Wam, że jest bez papierów czy coś w tym guście. Mnie na przykład często ciekawi po jakich psach jest dany szczeniak, bo na forum dzięki galerii można oglądać jak on się rozwija. To jest bardzo dobra forma poznawania rasy i poznawania psów, które dają szczeniaki. ja już takich pytań nie zadaję, bo za dużo labków na forum jest bez rodowodu.
Bora - 16-02-2009, 22:38

Muszol napisał/a:
w jakich warunkach były wiec nie mówmy że zawsze tak jest.


Też wiem w jakich warunkach żyła moja suka, ale "wyprodukował" ją totalny idiota który nie wiedział co robi! Nie przebadał swojej suki, nie przebadał ojca, bo miał to centralnie w nosie. W nosie miał też to, że matka była chora, w nosie miał to, że przekazał chorobę szczeniętom... i co? i uważasz że to jest w porządku?

Może ja jestem jakaś dziwna, ale mogę spokojnie bez emocji powiedzieć, że moja suka jest mieszańcem, gdyż nie znam jej pochodzenia. To jest prawda i co sie denerwować? Fakt i już. Nic tego nie zmieni... nie oburzam się jak ktoś nazwie Borę kundelkiem - bo ona nim jest.

Proste.

A to że jest diabłem wcielonym, moim oczkiem w głowie i wątpię, żeby którykolwiek z następnych, już rodowodowych psów był tak mi bliski!.

hodowca - 16-02-2009, 22:40

tu chodzi o tępienie ludzi rozmnazajacych psy bezpapierowe, bo na pewno nie są to miłośnicy rasy, robia to tylko i wylacznie dla zysku a wy pogrubiacie ich portfel. skoro wam to wszystko jedno ze nie ma papieru to czemu nie wezmiecie psa w typie labradora ze schroniska?
Muszol - 16-02-2009, 22:40

Kazik, pewnie masz labcia z rodowodem ? więc każdy broni swojej strony.. wy ( czyt. macie z rodowodami ) a my zaradna, gwiazda effcyk mamy bez i bronimy swojej racji ;P

każdy gdy usłyszy że pies jest z peudohodowli mówi że na pewno był z złych warunkach wychowywany i dla kasy. może w większości tak jest ale nie zawsze. ja Centi dostałam za darmo, własciciele nie chcieli pieniedzy. a suczka tylko raz miała małe. teraz wysterylizowana. ;)

aganica - 16-02-2009, 22:40

Wracając do tematu ..czy rodowodowy lepszy?
Napewno bezpieczniej jest kupić psa z dobrej hodowli , po przebadanych rodzicach ,zadbane i socjalizowane z ludźmi i innymi psami niż z pseudohodowli /tej nastawionej na masową produkcję/gdzie rodzice nie są przebadani i ,tak na dobrą sprawę ,nawet nie wiemy czy dany szczeniak jest od tych rodziców.Czy czasem nie było chowu wsobnego lub chorób genetycznych u przodków.Jednak bywają sytuacje gdy lepszym złem jest "zdobyć"psa zagrożonego utratą życia niż pojechać po tego wspaniałego ze świadomością że właśnie skazaliśmy psa w typie jakiejś rasy na eutanazję bo.................ten rodowodowy jest lepszy?????

Bora - 16-02-2009, 22:42

Muszol napisał/a:
wy ( czyt. macie z rodowodami )

I cie zaskoczę, bo dla mnie r=r to podstawa, a Bora rodowodu nie ma :)

Muszol - 16-02-2009, 22:43

Bora, heh okej. powiedziałam ogólnie ;) l;*
Jagnes093 - 16-02-2009, 22:43

Bora napisał/a:

I cie zaskoczę, bo dla mnie r=r to podstawa, a Bora rodowodu nie ma :)

U mnie to samo.

AnIeLa - 16-02-2009, 22:47

Asior rodowodu tez nie ma jak wspomniałam wczesniej a psa bez metryczki na pewno nie kupie :)
effcyk - 16-02-2009, 22:49

aganica, a no wlaśnie bardzo dobry temat poruszyłaś też sie zastanawiam co będzie z tymi psami z "pseudo" jeśli nikt ich nie wezmie? co sie z nimi stanie? i to jest taka machina - psa z pseudo ludzie biora bo się boją ze jak nie wezmą to pies tam zdechnie lub zostanie uspiony co za tym idzie - hodoffca ma kase my mamy "zabiedzonego" psa i czyste sumienie że uratowaliśmy zwierzaka i tak w kółko i dlatego pseudo idą dobrze i cięzko bedzie jak w ogole bedzie dało rade zatrzymać tą "machine" ...
Kazik - 16-02-2009, 22:50

Muszol, kto tu kogo broni? Czy Ty czytasz czasami co piszesz?
Wy tu macie chyba nierówno pod sufitem.
Wygadujecie takie głupoty... same się nakręcacie, jak baby na targowisku.
Tak Muszol, Megan ma rodowód. Jest ze wspaniałej hodowli. I co? Pstro.

Bora - 16-02-2009, 22:52

effcyk, nie kupisz psa, to nie dasz zarobić idiocie pseudohodowcy, on nie zarobi, a straci to drugi raz zastanowi sie czy warto....

tak miedzy nami... czy taki pies jak Bora, ciężko chory , w ogóle powinien sie urodzić? Po co? by cierpieć? Ona nie rozumie tego dlaczego boli, ale czuje... i nie potrafi sobie z bólem poradzić...

aganica - 16-02-2009, 22:58

effcyk, nigdy nie wziełam psa z pseudohodowli .Nie nabijam kieszeni fabrykantom . :)
effcyk - 16-02-2009, 22:59

Bora, hmm nie wiem czy nie straci , plus tego jest że wtedy nie przyłoże reki do pseudo ale ciągle chodzi mi o to co bedzie z tym psem którego załóżmy nie kupiłam ? mam 2 mysli w głowie : albo właściciel sie go "pozbedzie"( mysl straszna niestety) albo wyręczy mnie ktoś inny w kupnie psa bo - pomysli tak jak ja("jak go nie kupie to on go uśpi" i taka myśl nakręca ludzi do kupowania) ... to jest najgorsze , nest jest bez papierka nie uważam że z pseudo - bo to dla mnie miejsce męczarni i bólu a mój pies z takiego miejsca nie pochodzi

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
aganica, kochana dokladnie , pytałam teoretycznie :-P bez żadnych aluzji i podtekstów :)

gwiazdka - 16-02-2009, 23:12

effcyk zgadzam się... i Ja tak zrobiłam.. dowiedziałam się od pewnej angielki..znaczy mój chłopak się dowiedział.. że jej sąsiad ma labka suczkę.. i nie może jej sprzedać i ,że jak jej nie sprzeda to odda do schroniska.. albo nie wiadomo co. utopi..itp.... nie oszukujmy się jak weszłam do tego domu i zobaczyłam jakie są tam warunki to się za głowe złapałam.. i już się mogłam tylko domyślać jak sunia wygląda.. znałam się troche na psach..a więc odrazu zobaczyłam ,że mała ma robaki.. pchły.. brudne i chore uszy.. i alergie skórną.. mogłam się tylko domyślać gdzie on to biedactwo trzymał.. koleś był na tyle uparty , że nie chciał zejść z ceny.. mój chłopak byl wściekły.. tłumaczył Mi ,że drugie tyle wydamy na leczenie małej.. ale sory... ja jakos nie mogłam wyjsc z tego domu i ja tam zostawić.. dużo osób skomentowało już to co zrobiłam.. ale.. mnie to wali co kto myśli.. po prostu czułam ,że muszę jej pomóc.. i najwięcej radości Mi sprawił widok.. jak mała dochodzi do siebie i jaka jest szczęśliwa i radosna.. nie zamieniłabym tego na papier ..ani na innego psa.. to był mój wybór.. i uważam ,że to Mnie wiele nauczyło...
Jagnes093 - 16-02-2009, 23:17

A w Anglii jest takie cos jak Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami? :->
Muszol - 16-02-2009, 23:19

gwiazdka, no to super ;) i oby jak najdłużej Ci wierni służyła i w przyjaźni trwała. i oczywiście żeby zdrowa była ;)

effcyk, hehe twarda sztuka :D

gwiazdka - 16-02-2009, 23:19

jagnes jest ale nie oszukujmy sie..sa ludzie ktorzy biora psy..bo ten ktos kupil sunie..i stwierdzil ze jej nie chce.. i chcial zarobic..jestem tego swiadoma ze dalam mu zarobic.. ale wybralam tak.. jak zobaczylam ta kluske kochana

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
effcyk wariatko ;) ten typ tak ma.. powiem ci ze mamy duzo wspolnego..bo ja tez taka psiara..psy z ulicy do domu znosilam hehe

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
moja mama wołała na mnie psiara i powsinoga :D haha

zaradna - 16-02-2009, 23:23

gwiazdka, i chwała Ci za to, że zaopiekowałaś się Zarą.
I właśnie takie pseudohodowle powinno się tępić gdzie nikomu nie zależy na zdrowiu psa.

aganica - 16-02-2009, 23:23

gwiazdka, Czy , gdybyś ponownie stanęła przed takim wyborem ?
No wiesz o co mi chodzi ..........następny pies i powtórka z rozrywki ..?
Sorki za trudne pytanie . :confused:

gwiazdka - 16-02-2009, 23:25

dokładnie .. Ja tego nie podzielam.. bo naprawdę widziałam wiele.. w tym domu koleś miał 8 psów różnych ras.. trzymał je w tym małym mieszkanku.. i w śród nich mała biedna zarusia która nawet nie powinna przebywać wśród nich bo nie miala żadnych szczepiń..ale co to kolesia obchodziło...
effcyk - 16-02-2009, 23:25

gwiazdka, :D :D koleżanka po fachu widze (psiora) :-P gdzieś sie podziewała jak Cie nie było ? :D :-P to razem miałybyśmy dopiero Hodowle jakbyśmy sie spotkaly :D taką hodowle ras nieznanych na tym globie :haha: :-P
Jagnes093 - 16-02-2009, 23:25

A wiadomo cos dalej o tym kretynie? Czy dalej eksploatuje swoją sunie rozmnażając ją?
gwiazdka - 16-02-2009, 23:27

effcyk moi znajomi mówią na Mnie Matka Teresa :| D ja chyba schronisko kiedyś otworze to jest moje powołanie hehe
gwiazdka - 16-02-2009, 23:32

nie wiem.. bo odkąd zabrałam zare to Mnie on przestał interesować jagnes zara nie została tam poczęta .. on ją kupił ..czy dostał..bo chciał kolejnego psa.. 9 psa.. a nie mial do tego warunków .. i nagle stwierdził ,że jej nie chce.. a do tego czasu trzymał ją taką małą w ogródku.nie wiem czy za bardzo ją karmił bo wychudzona też była.. :( . i jego sąsiadka się tym zainteresowala .. myśle ,że potem kogoś wezwali bo te psy strasznie tam szczekały

[ Dodano: Pon 16 Lut, 2009 ]
aganica pytałaś czy bym zrobiła to po raz kolejny.. TAK zdecydowanie tak ;) nie żałuje

Muszol - 16-02-2009, 23:34

gwiazdka napisał/a:
aganica pytałaś czy bym zrobiła to po raz kolejny.. TAK zdecydowanie tak ;) nie żałuje


i tak ma byc ;)

Jagnes093 - 16-02-2009, 23:36

A ja bym go zgłosila do jakieś instytucji może ktoś by się tym zainteresował :bad: I nie dalabym mu zarobic!
gwiazdka - 16-02-2009, 23:36

aha powiedziałam sobie ,że jak juz przekonam mojego Tż DO nastepnego psiaka :D to też to będzie taki .. któremu będe mogła pomóc..
zaradna - 16-02-2009, 23:37

Mam nadzieje, że tego nie robi, że go złapali i zapłacił za to słono.
Popatrzcie na te kluchy
http://www.justin.tv/texaswhitelabs (tak dla relaxu bo przyda sie niektórym)
Własnie w takich warunkach wychował sie mój Elmo(tyle, że w pokoju nie w łazience :D ) gdzie przypominam nie pochodzi z hodowli,
wiec z pseudohodowli gdzie o psy dbano jak najlepiej, suka zostala tylko dopuszczona raz i wysterelizowana.
Więc są wyjatki od regóły :) Właściciele suki świadomie ją dopuścili i każdego nowego właściciela szczeniaka sprawdzili czy pies nie znajdzie się w łapach nieodpowiednich ludzi i poprosili o kastracje i sterylke.
Ale niestety szkoda, że wiekszość pseudohodowców tak nie postepuje bo zależy im tylko na kasie i niczym więcej

Muszol - 16-02-2009, 23:38

gwiazdka, super postawa ;)
aganica - 16-02-2009, 23:38

gwiazdka napisał/a:
TAK zdecydowanie tak nie żałuje
Ufff ..już mi lepiej , bo to świadczy że nie tylko ja ........jestem taka ..inna??
Już nie raz słyszałam "następną znajdę przytargałaś do domu , lepiej byś na dobry urlop do wód....pojechała".. :-P

zuzia - 17-02-2009, 11:49

Piszę tutaj żeby nie zaśmiecać innego tematu na forum, w którym aktualnie trwa nagonka na osobę planującą kupić psa bez rodowodu. Chyba sie niektórzy zagalopowali, dochodzi do tego że jak chłopak pisze że nie chce psa z rodowodem, bo np. nie dysponuje na ten moment taką kasą to niektórzy zaraz wyskakują z linkami do allegro itp. gdzie oferowane są szczenięta taniej ale z rodowodem. Że co że niby taka hodowla niesprawdzona bez opinii jest lepsza od tej jak to mówicie pseudo tylko dlatego że suka ma uprawnienia. Ludzie zastanówcie się, jasne jak się kupuje bez papierów ryzyko rośnie, ale ponieważ jest ryzyko to nie można wciskać komuś propozycji psa z papierami nie sprawdzonego, no ale z papierami. Tak to niestety jest że hodowla w której psy są przebadane w kierunku wielu schorzeń zazwyczaj nie jest tanią hodowlą, nie mówię że wszystkie które sprzedają maluchy poniżej 1000 są beznadziejne, ale w wielu z nich psy nie mają porobionych badań.
mala85 - 17-02-2009, 11:56

zuzia, to dlatego wszystko dokładnie się sprawdza przed zakupem takiego psa z rodowodem ale tańszego. Tyle już przecież zostało powiedziane........
mala85 - 17-02-2009, 12:03

gwiazdka, ja nie mam psa z papierami i nie mówię że jest okropny i go nie kocham.
Jest jedyny w swoim rodzaju i nigdy na nic go nie zamienię.

zuzia - 17-02-2009, 12:07

mala85, ale drugi raz bys takiego błędu nie popełniła? Bo rozumiem, że skoro odradzasz kupno psa bez papierów to nie uważasz że to był w Twoim przypadku dobry wybór?
Jagnes093 - 17-02-2009, 12:09

Ale jaka nagonka? Na jaką osobę?

No sorry jak jakaś osoba Ci piszę, że
Cytat:
Wybrałem psa ze zwykłej domowej hodowli. Zero rodowodu. Szukam psa tylko do kochania żadnych wystaw. W miocie było 9 szczeniaczków troszkę dużo chyba?

To coś tu jest nie tak prawda? A nie warto aby krążył jakiś mit, że psy z rodowodem to już nie są do kochania etc.... :<

zaradna - 17-02-2009, 12:10

A ja myśle, że juz najwyższy czas skończyć z tym jaki pies lepszy z papierami czy bez.
Bo jaki by on nie był zasługuje na piękne, godne psie życie i na miłość, którą otoczony być powinien każdy pies bez względu na rase, rodowód czy choroby...

Muszol - 17-02-2009, 12:16

Jagnes093, twierdzisz że to że kupiłas labka bez to BŁĄD ?

Jagnes093 napisał/a:
Ale wiem, że już więcej tego błędu nie po pełnię.

Jagnes093 - 17-02-2009, 12:18

Ja nie kupiłam labka ;)
Tak dla mnie jest błędem to iz poparłam PH. I ju8z więcej sie to nie powtórzy NIGDY ! Teraz na całe szczęście wiem co to jest r=r !

mala85 - 17-02-2009, 12:19

Hmmm mój pies jest po przejściach dużo wycierpiał jak był szczeniakiem także wydaje mi się że dobrze że trafił do mnie bo mało jest takich ludzi którzy by zainwestowali na ratowanie psiaka tyle kasy. A przy okazji do tego potrzebny jest dobry weterynarz. Jeden jak go zobaczył ratował go przez 4 dni i stwierdził że nie ma szans, jedni by się poddali ja szukałam następnego, dobrego weta który by go uratował i się udało.
W podobnej sytuacji chyba była gwiazdka, i przyznaje jej rację że gdybym mogła wybrać jeszcze raz i wiedziałabym o Akslu i jego stanie zrobiłabym to samo. Jednak gdybym była bardziej uświadomiona i nie wiedziałabym o moim obecnym psie kupiłabym psa z rodowodem. Troszkę zrobiło się masło maślane ale mam nadzieje że chociaż troszkę rozumiecie co chcę powiedzieć.

Diana S - 17-02-2009, 16:41

zuzia napisał/a:
Cytat:
Piszę tutaj żeby nie zaśmiecać innego tematu na forum, w którym aktualnie trwa nagonka na osobę planującą kupić psa bez rodowodu. Chyba sie niektórzy zagalopowali, dochodzi do tego że jak chłopak pisze że nie chce psa z rodowodem, bo np. nie dysponuje na ten moment taką kasą to niektórzy zaraz wyskakują z linkami do allegro itp. gdzie oferowane są szczenięta taniej ale z rodowodem. Że co że niby taka hodowla niesprawdzona bez opinii jest lepsza od tej jak to mówicie pseudo tylko dlatego że suka ma uprawnienia. Ludzie zastanówcie się, jasne jak się kupuje bez papierów ryzyko rośnie, ale ponieważ jest ryzyko to nie można wciskać komuś propozycji psa z papierami nie sprawdzonego, no ale z papierami. Tak to niestety jest że hodowla w której psy są przebadane w kierunku wielu schorzeń zazwyczaj nie jest tanią hodowlą, nie mówię że wszystkie które sprzedają maluchy poniżej 1000 są beznadziejne, ale w wielu z nich psy nie mają porobionych badań.



Piszesz, ze nie znasz hodowli, z allegro które ja przykładowo zacytowałam, labki z papierami.
Powiedz mi jaki jest problem by, pójść do ZK i popytać o te hodowle??? czy widzisz jakieś przeciwskazania???

Piszesz, ze nie znasz podanych hodowli z allegro? a co wiesz o pseudohodowli??? gdzie możesz popytać, co to za chodowla, jakie ma psy, ile razy suka rodzi w ciągu roku???

Nie dowiesz się tego nigdzie. W ZK, dowiesz się dużo na temat danej hodowli. Wystarczy chcieć i troche własnej woli...

Czy, wam tak trudno dostrzec różnicę pomiędzy prawdziwą HODOWLA, a pseudohodowlą???

Jeżeli tak bardzo obstajesz przy pseudohodowlach, jakie masz argumenty na to, ze takie Chodowle są dobre

Ryniu - 17-02-2009, 17:12

Diana S napisał/a:
Czy wam tak trudno dostrzec różnicę pomiędzy prawdziwą HODOWLA, a pseudohodowlą???

e tam trudno, bardzo łatwo. Ja tam popieram pseudohodowele bo jest taniej o 300-400 zł.
W pseudohodowli pieski mają o wiele lepiej, praktycznie komfortowo, nie wierzycie? Ale na allegro tak piszą, na giełdach też tak mówią, czemu mielibyśmy nie wierzyć:

wspaniałe warunki lokalowe. Miło przytulnie prawdziwa domowa hodowla, z pieskami wychowują się dzieci.


źródło fot. http://fundacja-emir.org

Pełne wyżywienie, karmy z najwyższej półki:

źródło fot. http://fundacja-emir.org

Wspaniała opieka weterynaryjna daje pewność, że będziecie Państwo zadowoleni:


źródło fot. http://fundacja-emir.org

I nikt mnie nie przekona, że pseudohodowla jest zła. Wystarczy wejść na strony WWW tych barbarzyńskich hodowli działających pod szyldem Związku Kynologicznego i zobaczyć. Dlatego jest apel o kupowanie piesków z pseudohodowli, by podtrzymać to jedyne jeszcze źródło wspaniałych szczeniaczków za symboliczne 400-800 zł


---------------------------------------------------------------------------
No tak ale kto o zdrowych zmysłach pojedzie do takiej pseudohodowli, zobaczy to wszystko i kupi psa, zamiast zawiadomić Straż dla Zwierząt, czy Policję?
Zwierzątka sprzedaje się po za chodowlą, na targach, giełdach i... w poprzez podstawione osoby podające się za wspaniałych właścicieli, gdzie warunki są całkiem przyzwoite i nigdy nie dowiemy się prawdy.

supergirl - 17-02-2009, 17:18

może te fotki w końcu do kogoś przemówią :(
Jagnes093 - 17-02-2009, 17:21

Ryniu napisał/a:
może te fotki w końcu do kogoś przemówią :(

Jeśli nie to jest po prostu bez serca. :cring:

mala85 - 17-02-2009, 17:21

Ryniu, jesteś wspaniały dziękuje :shy:
hodowca - 17-02-2009, 17:21

nie no Ryniu ja np jestem za pseudo, przeciez one są najlepsze, wszystkie badania i w ogole. popatrzcie sobie w "adopcje" ile znajdziecie psów z papierami? 1%? nawet mniej, wszystkie te psy pochodza z produkcji głupich pseudo właścicieli, ktorzy mysla o tym zeby sprzedac szczenie i zarobic jak najwiecej, i nie sprzeczajcie sie ze tak nie jest, BO JEST.

a tak na prawde ja byłabym za zamknięciem tego tematu, ale nie przenoszeniu do kosza

gwiazdka - 17-02-2009, 17:25

fotki straszne przyznaje... tak na prawdę ja nie wiem skąd jest moja sunia.. nie wiem jak wyglądają jej rodzice.. nie wiem nic.. i nie chce wiedzieć... odkupiłam ją od pewnego debila... który nie chciał Mi powiedzieć skąd ja ma... nie obchodziło Mnie to w danym momencie.. ktoś może pomyśleć.. idiotka... ale tak jak pisałam wcześniej.. mój wybór... psiak jest zdrowy.. dysplazji nie ma ani żadnych innych chorób... nie wiem co bym zrobiła jak sunia by była chora.. starałabym się jej pomóc.. ale czy bym siebie obwiniała ?? za to ,że wziełam ją taką jaką jest ?? chyba nie.. bo miałam wybór...
Szyszunia - 17-02-2009, 17:25

Ja mysle, ze post Rynia wyjasnil wszystko...
Okropienstwo :cring:

Bora - 17-02-2009, 17:45

gwiazdka, a może pochodzi właśnie z takiego miejsca?
:( :cring:
Teraz jest zdrowa? a co bedzie za 3 lata? Popatrz na Sabusię od Papisi? Zdrowy pies, a teraz? nie wiadomo co sie dzieje, szukają, robią badania.... :(

gwiazdka - 17-02-2009, 17:55

Będe się martwić.. jak coś będzie się działo.. jak na razie wszystko jest ok..
Jagusia - 17-02-2009, 18:00

Ryniu - post po prostu porażający ale prawdziwy. W istocie takie hodowle są i egzystują. Ale nie popadajmy w paranoję. Nie każdy kto ma psa bez papierów i chce się dochować przychówku to od razu barbażyńca bez serca. Nie popieram oczywiście pseudohodowcow, ale myśle, że co innego jest wykorzystywać zwierze dla zysku a co innego raz w życiu pozwolic sobie i swojej suni na cud macierzyństwa. Bodajże Zaradna ma pieska z takiego miejsca. Ktoś mial urocza sunię ktoś inny ladnego pieska. Z ich "milości" narodzilo się kilkoro ślicznych szczeniat ktorym wlaściciele znaleźli dobre i kochające domy wśród rodziny i znajomych. Sielanka - nieprawdaż. Taki scenariusz wcale nie musi być zly - warunek jest tylko jeden - MIŁOŚĆ.
Katja628 - 17-02-2009, 18:08

Ale trzeba zaznaczyć, że nie każdy pies bez rodowodu to pies z pseudohodowli, może być przecież tak jak mówiJagusia. Nie twierdzę, że pseudohodowle nie istnieją, po prostu nie sądzę by każdy piesek bez papierka pochodził z takiego miejsca, jakie w swym poście przedstawił nam Ryniu. Nawiasem mówiąc prawie się popłakałam patrząc na te zdjęcia :(
gwiazdka - 17-02-2009, 18:08

jagusia takkk hehehe ;) co prawda to prawda ;)
mala85 - 17-02-2009, 18:20

Ale takie domowe rozmnażanie za zasadzie "chęć posiadania potomstwa mojej suni" może ułatwić dostęp pseudohodowcą do posiadania takich psów nie pomyśleliście o tym. Nie wszyscy oddają wszystkie psiaki swoim rodziną czy znajomym. Założę się że większość takich hodowli domowych nie utrzymuje kontaktu z nowymi właścicielami.
Katja628 - 17-02-2009, 18:31

mala85, ludzie są różni i nie możemy z góry osądzić jak właściciel takiej domowej hodowli się zachowa, podobnie jak nie możemy przysiąc, że właściciele zarejestrowanych hodowli będą się losami swoich podopiecznych interesować. A pseudohodowca, który zechce mieć szczeniaka, żeby powiększyć swoją hodowlę, na pewno będzie udawał bardzo miłego i odpowiedzialnego, żeby wyprowadzić w pole właściciela szczeniaka. Tak naprawdę nigdy nic nie wiadomo :(
mala85 - 17-02-2009, 18:34

Katja628, ale pseudohodowca prędzej kupi psa z takiej domowej hodowli za 300zł niż psa z prawdziwej hodowli za 1500zł tak przynajmniej mi się wydaje...
Chodzi mi o to że ma łatwiejszy dostęp do niego.

Katja628 - 17-02-2009, 18:42

mala85, masz rację, mają może lepszy dostęp, ale nie każda domowa hodowla jest zła. Znam kilka takich hodowli i ich właściciele bardzo się interesują do jakiego domu trafią ich szczenięta, czy przyszli właściciele są odpowiedzialni itp.
mala85 - 17-02-2009, 18:58

Katja628, proszę czytaj dokładnie ...nie napisałam że wszystkie hodowle ale większość :)
Jagusia - 17-02-2009, 19:03

mala85 napisał/a:
Nie wszyscy oddają wszystkie psiaki swoim rodziną czy znajomym. Założę się że większość takich hodowli domowych nie utrzymuje kontaktu z nowymi właścicielami.


A wtedy stają się pseudh... ! Moje zalożenie tyczy się tylko takich właścicieli psów którzy nie czerpia zysku ze swoich szczeniat.

Katja628 - 17-02-2009, 19:06

mala85, czytam dokładnie uwierz mi :)

Muszol, ja nic nie wiem, więc po co mam się wypowiadać?

Diana S - 17-02-2009, 19:39

gwiazdka napisał/a:
fotki straszne przyznaje... tak na prawdę ja nie wiem skąd jest moja sunia.. nie wiem jak wyglądają jej rodzice.. nie wiem nic.. i nie chce wiedzieć... odkupiłam ją od pewnego debila... który nie chciał Mi powiedzieć skąd ja ma... nie obchodziło Mnie to w danym momencie.. ktoś może pomyśleć.. idiotka... ale tak jak pisałam wcześniej.. mój wybór... psiak jest zdrowy.. dysplazji nie ma ani żadnych innych chorób... nie wiem co bym zrobiła jak sunia by była chora.. starałabym się jej pomóc.. ale czy bym siebie obwiniała ?? za to ,że wziełam ją taką jaką jest ?? chyba nie.. bo miałam wybór...


gwiazdka sorry, ale ja mam wrażenie, ze w ogóle nie rozumiesz o czym my tutaj mówimy.

Każdy kocha swojego psa, nie ważne czy Masz go z pseudohodowli z rodowodem. Teraz nie ma to już znaczenia skąd pochodzi twoja sucz.

Dziwi mnie natomiast, ze tak ślepo jesteś zapatrzona, ze pseudohodowle nie są złe.

Moja Zara (czytaj dalmatynka również jest z niewiadomego pochodzenia) nie kocham jej mnie niż pozostałe suki (rodowodowe).... Z tą różnicą od Twojej, ze ja nigdy bym nie zakupiła/nie zakupiłam psa od pseudohodowcy..... co najwyżej mogę z odzysku pomóc,ale nie zapłacić NIGDY! :->

Muszol - 17-02-2009, 19:41

Diana S, a jak było z Zarą ? bo gubie się juz ;) :P
gwiazdka - 17-02-2009, 19:42

doskonale wiem o czym piszecie ;) wyrażacie swoją opinię To Ja wyrażam swoją ;)

[ Dodano: Wto 17 Lut, 2009 ]
a pisałam to co do wypowiedzi jagusi

[ Dodano: Wto 17 Lut, 2009 ]
a To co miałam napisać to chyba już napisałam wczoraj.. heh

Muszol - 17-02-2009, 19:50

gwiazdka napisał/a:
a To co miałam napisać to chyba już napisałam wczoraj.. heh


nie tylko Ty :D

Diana S - 17-02-2009, 20:00

Muszol napisał/a:
Diana S, a jak było z Zarą ? bo gubie się juz ;) :P


Moja Zara, jest z Bielsko Białej. Została zabrana, właśnie z takich warunków jakie przedstawił Ryniu. Sucz była tak chuda, ze kości wystawały, wręcz przebijały jej małe ciałko, ledwo stała na nóżkach. W ten dzień kiedy ją zabierałam z tego okropnego miejsca pojawiłam się u weta, sucza była strasznie odwodniona, nie potrafiła ustać na swoich chudych nóżkach.
Od 8 tyg. do dwóch lat ją leczyłam (sucza byla tak strasznie odwodniona, a tym samym zarobaczona, ze wet dawał jej kila procent przeżycia, wymiotowała robakami jak i je wydalała z siebie, przeszła nosówkę, psi kaszel, problemy z kośćmi, nużeniec, wysoka gorączka 40 parę stopni ). Dziś, sucz ma trzy lata i trochę odetchneliśmy. Jak na razie jest zdrowa. I niech tak pozostanie.

Pozdrawiam.

gwiazdka - 17-02-2009, 20:02

też masz zare yhyhyhy..
Muszol - 17-02-2009, 20:49

Diana S, a jak sie stało że ją znalazłaś ?

gwiazdka, no to fajnie hah ;D

kamilkaa92 - 17-02-2009, 21:02

wcale to nie jest tak, ze osoby posiadajace psa z rodowodem 'ponizaja' osoby z psami bez rodowodu. ja mam psa z pseudo, zwyklego kundelka, psa w typie rasy, czy jak wolicie. kupilam go, bo wtedy jeszcze nie wiedzialam o r=r. i tak jak wy nigdy bym jej nie zamienila na innego psa, ale moj nastepny koniecznie bedzie z papierami. chociaz mam psa z pseudo, zupelnie popieram r=r
Lorena - 17-02-2009, 21:11

kamilkaa92 napisał/a:
chociaz mam psa z pseudo, zupelnie popieram r=r
i to jest fajne podejście. Ja mam takie samo.
Jeden pies bez papierów, drugi już Z papierami i następny także będzie z rod chyba że bidulka ze schronu.

kamilkaa92 - 17-02-2009, 21:16

Lorena napisał/a:
Jeden pies bez papierów, drugi już Z papierami i następny także będzie z rod chyba że bidulka ze schronu.

i wlasnie po to sie uswiadamia ludzi o r=r, zeby wiecej nie popelniali bledu.
ja ze schronu psa bym raczej nie wziela, ale to juz inna historia.

Lorena - 17-02-2009, 21:17

kamilkaa92 napisał/a:
ja ze schronu psa bym raczej nie wziela, ale to juz inna historia.
a dlaczego?
kamilkaa92 - 17-02-2009, 21:18

Lorena napisał/a:
kamilkaa92 napisał/a:
ja ze schronu psa bym raczej nie wziela, ale to juz inna historia.
a dlaczego?

bo pies ze schronu to jedna wielka niewiadoma, nic nie wiemy o jego charakterze rodzicach etc .. jak juz ratowac zycie jakiejs bidzie to tylko z DT, gdzie cokolwiek dowiem sie chociaz o charakterze psiaka.

Lorena - 17-02-2009, 21:20

kamilkaa92, no ale oglądając psa w schronie widzisz mniej więcej jak się zachowuje. Po za tym zawsze możesz wziąć szczeniora ze schronu.
kamilkaa92 - 17-02-2009, 21:22

Lorena napisał/a:
Po za tym zawsze możesz wziąć szczeniora ze schronu.

szczeniaka moglabym, jednak wolalabym zwolnic chociaz jedno miejsce w DT.
Lorena napisał/a:
no ale oglądając psa w schronie widzisz mniej więcej jak się zachowuje.

ale poznasz go dopiero, kiedy sie juz z toba oswoi. wtedy moze pokazac swoj charakterek

Lorena - 17-02-2009, 21:24

kamilkaa92 napisał/a:
wtedy moze pokazac swoj charakterek
który możesz kształtować.
Katja628 - 17-02-2009, 21:27

kamilkaa92 napisał/a:
który możesz kształtować.


Nie zawsze jest to możliwe, czasem pies jest już tak skrzywdzony, że nikt mu nie pomoże... Mój kolega ma psa ze schroniska od kilku lat i do tej pory się z nimi nie oswoił... Ale i tak się do tego pieska przywiązali :)

aganica - 17-02-2009, 21:43

Rozśmieszacie mnie tymi przepychankami rodowodowy czy nie ...ważne by był zdrowy a tej pewności nigdy nie mamy .
Co z tego że szczeniak piękny , ma zdrowe stawy , oczy .Wydaje się okazem zdrowia gdy nagle ...wet robi zastrzyk , trafia w złą komórkę i wszystkie spory o rasowość czy nieee rasowość danej jednostki , palą na panewce.
Opanujmy nerwy i zacznijmy myśleć rozsądnie .

zaradna - 17-02-2009, 21:50

A ja chciałam podziekować Ryniowi, Jagusi i aganica, Myśle, że te postywiele wyjaśniająi na nich powinna się zakończyć ta cała gadka
zaradna - 17-02-2009, 22:01

gwiazdka, i Ty też bo madrze gadasz również :D
A więc ja mam gorąca prośbe do wszystkich.
CZY MOŻNA JUŻ ZAKOŃCZYĆ TEN BEZSENSOWNY SPÓR????????

zuzia - 17-02-2009, 22:02

Czy ja gdzieś napisałam, że popieram pseudohodowle? Po prostu trochę drażni mnie gloryfikowanie hodowli, uważam że wszystko zalezy od podejścia i wierze że są ludzie którzy mają szczeniaki bez papierów ale dorastają one w dobrych warunkach. Oczywiście zdaję sobie sprawę że należą do mniejszości, ale uważam że nie można od razu jak ktoś napisze że chce kupic psa bez papierów go linczowac. Jasne powinien zdawac sobie sprawę z ryzyka, powinien wiedziec na co zwrócic uwagę.
Muszol - 17-02-2009, 22:04

zuzia napisał/a:
Oczywiście zdaję sobie sprawę że należą do mniejszości, ale uważam że nie można od razu jak ktoś napisze że chce kupic psa bez papierów go linczowac. Jasne powinien zdawac sobie sprawę z ryzyka, powinien wiedziec na co zwrócic uwagę.


nie jesteś sama po prostu dużo osób nie ujawnia się z takim czymś bo boją sie reakcji innych ;)

Jagusia - 17-02-2009, 22:06

KONIEC!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :bad: ]:) :bad: ]:) :bad: ]:) :bad: ]:) :bad:

Plissssssss nie gryźć się!!!!!!

W końcu wlaściciel upodobnia się do psa, a laby to wyjatkowo łagodne i pokojowe bestie!!!!!!!!!!!

:-P :-P :-P :-P :-P :-P :-P :-P :-P :-P :-P :-P

Katja628 - 17-02-2009, 22:07

Każdy ma własne zdanie na ten temat i niech tak zostanie :)
Bora - 17-02-2009, 22:15

Proszę pisać na temat, bo posty nie na temat trafiają w odpowiednie miejsce.
Jagnes093 - 17-02-2009, 22:22

zuzia napisał/a:
Oczywiście zdaję sobie sprawę że należą do mniejszości, ale uważam że nie można od razu jak ktoś napisze że chce kupic psa bez papierów go linczowac

Ale przecież nikt nie linczuje takiej osoby tylko tłumaczy dlaczego nie warto kupowac psa bez papierów.

A ostatnio napisałaś aby skończyć tą bez sensowną gadkę, a ja sądzę, że rozmowa o r=r nie jest bez sensowna -.-'

kamilkaa92 - 18-02-2009, 08:00

dziewczyny .. kochacie ta rase, prawda? to dlaczego dazycie do jej zepsucia? zobaczcie, ile labkow jest strachliwych, agresywnych czy chorych, a wiecie dlaczego? bo kojarzy sie ze soba psy tylko dla kasy, wiec 'hodowca' nie zwraca uwagi czy jego pies/suka nie wnosi cech nie pozadanych do swojej rasy. ile pseudohodowcow robi badania swoim psom? jezeli maja one takie dobre warunki, to dlaczego ten 'hodowca' nie wyrobi uprawnien i nie zajmie sie hodowla? ja nie uwazam, ze wszyscy hodowcy sa swieci. dziela sie na hodowcow i Hodowcow. pies z pseudo to jedna wielka nie wiadoma, moze byc zdrowy, a po paru latach okaze sie, ze ma dysplazje (czego oczywiscie wam nie zycze), a to tylko dlatego, ze taki 'hohowca' chcial zarobic i nie wiedzial ze jego pies/suka wniesie chore geny.
ta dyskusja wcale nie jest bezsensowna, ludzi trzeba uswiadamiac, inaczej laby 'zepsuja sie' tak jak ONki .. chcecie tego?

labi - 18-02-2009, 08:54

Do tematu r=r zawsze można wrócić. A dziś może, skupmy się na tym, w jaki sposób możemy pomóc Fionie i Aganicy. Nikt z nas nie chciałby znaleźć się w ich położeniu. Czym, w tej sytuacji są te wszystkie kłótnie i spory? Sami odpowiedzmy sobie na to pytanie. Pozdrawiam wszystkich
Jagnes093 - 18-02-2009, 10:42

kamilkaa92, bardzo dobrze powiedziane, ale skoro ludzie już nie chcą o tym dyskutować to ja już nic na to nie poradzę.
Muszol - 18-02-2009, 11:35

labi, bardzo dobre zdanie.

Jagnes093, kamilkaa92, dziewczyny ;) ludzie chętnie o tym rozmawiają to po pierwsze.. po drugie zawsze wychodzi z tego jedna WIELKA kłótnia a to nie potrzebne na forum bo mamy sobie pomagaać a nie się kłócić ;) KAŻDY MA SWOJE ZDANIE i tego nie zmieni.

a po trzecie przeczytajcie post labiego, i o tym zacznijmy rozmawiać.

Ryniu - 18-02-2009, 13:39

labi napisał/a:
Do tematu r=r zawsze można wrócić. A dziś może, skupmy się na tym, w jaki sposób możemy pomóc Fionie i Aganicy. Nikt z nas nie chciałby znaleźć się w ich położeniu. Czym, w tej sytuacji są te wszystkie kłótnie i spory? Sami odpowiedzmy sobie na to pytanie. Pozdrawiam wszystkich

W pełni popieram! I podpisuję się rękoma i nogami pod tym!

kamilkaa92 - 18-02-2009, 19:09

labi napisał/a:
A dziś może, skupmy się na tym, w jaki sposób możemy pomóc Fionie i Aganicy.

na razie pomoc mozemy jedynie trzymajac za nie kciuki.

effcyk - 19-02-2009, 11:27

Witam! :-P przeglądając dziś allegro znalazłam oto takie ogłoszenie o psie reproduktorze http://www.allegro.pl/ite...zekoladowy.html nie bardzo rozumiem pies nie dość że kupiony od sędziego kynologicznego niby wolny od wszystkiego po wspaniałych rodzicach a jednak rodowodu nie ma ? Takie pytanie bo ja nie bardzo sie orientuje ale czy można kupić psa od sędziego kynologicznego bez rodowodu ?? hmm czy coś tu nie gra ? ;]
Szyszunia - 19-02-2009, 11:36

effcyk, piesek faktycznie piekny, moze mial jakas wade albo cos. Nie znam sie poczekam na wypowiedzi innych... :-P
Jagnes093 - 19-02-2009, 11:38

Pff a skąd wiesz, że to prawda? Masz na to jakiś dowód? Ja też mogę sobie napisać, że kupilam psa od SK.

[ Dodano: Czw 19 Lut, 2009 ]
Zresztą czego to ludzie nie wymyślą, aby zarobić?

effcyk - 19-02-2009, 11:48

Jagnes093, no ja nie wiem czy to prawda znalazłam ogłoszenie i tyle dlatego sie pytam czy to mozliwe , Szyszunia, tez o tym pomyślałam ale jakby miał jakąś wade to dopuszczaliby go do suczek ? hmm poczekamy na bardziej doświadczonych w tych sprawach na forum :) bo zaciekawilo mnie i juz :-P
papisia - 19-02-2009, 11:54

Ja bym w te aukcje allegro tak ślepo nie wierzyła...
Nie od wczoraj hodowcy nagle dowiadują się, że ich psy kryły jakieś suki, których oni na oczy nie widzieli... Zdjęcia są wzięte ze strony - wszystko pasuje :)

Co do samego sędziego... wątpię w to :) Jeśli coś takiego się wyda to jego kariera jest skończona.. Podobnie jak i jego psów w ZKwP :)

anna34 - 19-02-2009, 11:57

Kariera będzie zakończona,albo i nie.Wszędzie są tylko układy i układziki. :-P
Foxy - 19-02-2009, 12:02

effcyk napisał/a:
czy można kupić psa od sędziego kynologicznego bez rodowodu ??
Można. Psa się kupuje zazwyczaj tylko z metryką, na podstawie której później wyrabia się (albo nie) rodowód. tutaj mogło być tak, że ktoś kupił psa, pies jest z metryką, ale rodowodu nie posiada, bo ktoś go nie chciał (bądź nie mógł - być może pies ma jakąś wadę hodowlaną i sprzedany został z metryką, w której wpisano - niehodowlany) wystawiać na wystawach.
Jeśli ktoś oferuje krycie psem rodowodowym, hodowlanym, to na pewno wpisuje rodziców swojego psa i przydomek hodowlany ;)

effcyk - 19-02-2009, 12:09

Foxy, ahaaaa no tak przecież na podst. metryki wyrabia sie rodowód ;] :-P czyli pies faktycznie mógłbyc kupiony od SK z metryką ale właścicielowi nie chciało sie wyrobić potem rodowodu albo nie mógł go wyrobić - no ok teraz łapie :) tylko że w przypadku tej 2 sytuacji że pies nie może miec r. z przyczyn zdrowotnych to w ogóle nie powinien byc wystawiany na reproduktora , miejmy nadzieje że to przyczyna 1 co nie zmienia faktu że i tak nie powinien byc reproduktorem heh ;] Foxy, w każdym bądz razie dziekuje za odp :)
papisia - 19-02-2009, 12:27

anna34 napisał/a:
Kariera będzie zakończona,albo i nie.Wszędzie są tylko układy i układziki.


Co do uczciwości ludzi można mieć zastrzeżenia... Ale jeśli ktoś chce takiemu zrąbać karierę i będzie ku temu dążył to zrobi to :) Można w wiele miejsc uderzyć :-P Kwestia tego komu się chce i ile osób zgłasza, że u osób zarejestrowanych w ZK są lewe mioty...
Poza tym i tak nie chce mi się wierzyć w to co tam jest napisane.

effcyk napisał/a:
czyli pies faktycznie mógłbyc kupiony od SK z metryką ale właścicielowi nie chciało sie wyrobić potem rodowodu albo nie mógł go wyrobić - no ok teraz łapie


Dostajesz metryczkę i zanosisz ją do związku :) Opłacasz składkę na rok i płacisz za wydanie rodowodu... Bez opłacenia składki rodowodu nie dostaniesz :D i teraz, albo mu się nie chciało... albo pies się nie nadaje :)
Mnie się wydaję, że taki wspaniały charakter, wygląd etc. byłby pokazywany z dumą przez ludzi na wystawach a nie rozmnażany po kątach :)

gusia1972 - 19-02-2009, 12:46

papisia napisał/a:
Mnie się wydaję, że taki wspaniały charakter, wygląd etc. byłby pokazywany z dumą przez ludzi na wystawach a nie rozmnażany po kątach

acha !

Foxy - 19-02-2009, 12:51

papisia napisał/a:
Mnie się wydaję, że taki wspaniały charakter, wygląd etc. byłby pokazywany z dumą przez ludzi na wystawach a nie rozmnażany po kątach :)
Dokładnie. Wyrobić psu rodowód, a potem zrobić reproduktora / hodowlankę, to nie jest aż tak wielki problem, pies musiałby być napraaaawdę beznadziejny, żeby tej hodowlanki w końcu nie zrobić.
Nie pojmę tego chyba nigdy - skoro wydaję kasę na psa z rodowodem = zalezy mi na rasie, na zgodności ze wzorcem, określonym charakterze, to DLACZEGO później chce produkować psy tylko w typie rasy?
Mając takiego cudownego psa, to przede wszystkim zabrałabym się za wystawy, zrobienie reproduktora i szukała ODPOWIEDNIEJ suki do psa (niejednokrotnie są to krycia międzynarodowe), a na pewno nie ogłaszanie się na allegro i krycie pierwszej lepszej suki.
Hodowcy również się ogłaszają na allegro, ale robią to w celu informacyjnym, jednak allegro odwiedza sporo ludzi i jest szansa, że znajdą naprawdę doskonałą sunię dla psa, ale cała reszta odbywa się poza allegro - sprawdzenie rodowodu suki, rozmowa z właścicielami etc. A nie sprzedawanie krycia, czyli pierwsza lepsza osoba moze miec sukę pokrytą takim psem.

Bora - 19-02-2009, 12:59

Foxy napisał/a:
to DLACZEGO później chce produkować psy tylko w typie rasy?

Dla pieniędzy, to chyba proste.

papisia - 19-02-2009, 13:05

Foxy napisał/a:
Wyrobić psu rodowód, a potem zrobić reproduktora / hodowlankę, to nie jest aż tak wielki problem, pies musiałby być napraaaawdę beznadziejny, żeby tej hodowlanki w końcu nie zrobić.


Zrobienie nie jest problemem (zakładając, że ten pies jest zdrowy i nadaje się w ogóle do wystaw bo tego nie wiemy) :) Gorzej ze znalezieniem suki, którą ktoś chciałby pokryć psem powiedzmy "przeciętnym" który był na trzech wystawach i zakończył karierę. Przy takim natłoku labradorów na wystawach jest masa psów z osiągnięciami, wspaniałym pochodzeniem etc. Więc jednym słowem - łatwiej im będzie rozmnażać go w ten sposób i tak zarabiać pieniądze... :|

Foxy - 19-02-2009, 15:02

papisia, wiesz, generalnie jestem zdania, że hodowla jest po to, żeby ulepszać rasę, więc nawet, jeśli pies ma repa, to nie znaczy, że jest wybitny. Moim zdaniem rozmnażać się powinno tylko wybitne psy, zwłaszcza w rasach tak licznych, jak laby, goldeny, czy yorki.
Im więcej przeciętnych psów w rasie, tym bardziej rasa się 'psuje' i można zobaczyć na wystawach, jak bardzo się różnią od siebie psy z różnych hodowli i linii hodowlanych.
Moim zdaniem zrobienie np. suce hodowlanki i rozmnażanie jej, przy rasie takiej, jak laby jest głupotą, bo takich psów może być całe mnóstwo. Dlatego podziwiam ludzi, którzy swoje psy wystawiają, mają zrobione uprawnienia, ale świadomie ich nie rozmnażają, bo wiedzą, że nie są na tyle dobre, żeby wnieść coś wartościowego do puli genowej danej rasy.

[ Dodano: Czw 19 Lut, 2009 ]
Bora napisał/a:
Dla pieniędzy, to chyba proste.
Teoretycznie proste, a jednak nie do końca. Skoro ktoś kupuje psa z rodowodem, to zalezy mu na konkretnych cechach, czy jesli chodzi o psychikę, charakter, czy eksterier. Więc bez sensu dla mnie jest rozmnażanie i produkowanie kundelków. Jeśli tak bardzo chce rozmnażać psa, to niech pojedzie na wystawy, niech zobaczy, czy pies się w ogóle nadaje.
Już pomijam fakt rozmnażania psów bez papierów, gdzie w labach rozmnażanie psów bez badania na dysplazję jest dla mnie totalnym nieporozumieniem.

Bora - 19-02-2009, 21:06

Foxy napisał/a:
Więc bez sensu dla mnie jest rozmnażanie i produkowanie kundelków

Właśnie. Dla Ciebie (dla mnie zresztą też) , niestety przeciętny Polak myśli całkiem inaczej. np.:
"Kupiłem psa z rodowodem (czy tam metryką) to przecież nie może sie zmarnować, bo przecież tyle pieniędzy kosztował.... na wystawy po co? to znowu ogromny wydatek... a przecież zakup psa musi sie zwrócić"...

Foxy napisał/a:
Już pomijam fakt rozmnażania psów bez papierów, gdzie w labach rozmnażanie psów bez badania na dysplazję jest dla mnie totalnym nieporozumieniem.

Póki to nie dotrze do tych rozmnażaczy czy też ludzi kupujących od nich psy... to nadal bedzie to jednym wielkim nieporozumieniem.

Katja628 - 19-02-2009, 22:18

A ja tak może lekko nie na temat... Opowiem co ostatnio powiedział mi mój kumpel:

Rozmawialiśmy o psach i rodowodach. Ja próbowałam przekonać go do tego, że niekoniecznie muszę kupić sobie pieska z rodowodem, ale za to na pewno będzie on pochodził ze sprawdzonego źródła. On na to odpowiedział tak, że nie zapomnę tego chyba nigdy w życiu: ,,Najlepiej weź psa z allegro albo giełdy. Na co ci rodowód? Albo sprawdzanie czy rodzice psa mają badania w kierunku dysplazji itp? Kupisz sobie psa za 300 - 500zł, a jak zachoruje to zdechnie i kupisz następnego. A jak nie zdechnie, to uśpisz.'' Zatkało mnie totalnie. I chłopak miał szczęście, że już widział mnie w stanie furii, bo inaczej pewnie zadzwonił by po pogotowie :-P A na moją odpowiedź, że wolę zapłacić więcej i nie kupować ''kota w worku'' żeby potem nie cierpieć jak piesek umrze, powiedział: ,,Mi tam by było szkoda kasy''. Rozmowa zakończyła się na moim stwierdzeniu, że współczuję każdemu zwierzęciu, które spotka go na swojej drodze. Od tej pory temat psów uważamy za tabu, bo kiedy tylko któreś z nas zacznie ten temat, wybucha awantura.

Po prostu nie ma słów określających takich bezdusznych ludzi z kamieniem zamiast serca :(

gusia1972 - 20-02-2009, 08:53

Katja628, okropne :( chyba bym wiązankę niezłą puściła takiemu nawet znajomemu, tym bardziej że każdy kto mnie zna to wie że mam korbę na temat zwierząt

Bora, ja już miałam parę takich sytuacji, przy których piana na usta mi wyszła ]:)
np.: spotykamy na spacerze znajomego mojego męza, i się zaczyna.... jaki śliczny piesek, rasowy ? to kiedy ją dopuszczacie ? szczeniaki drogie chyba są ? :->
ja zazwyczaj zamiast mojego psa zaczynam warczeć na człowieka i przez zęby tłumaczę, że szczeniaków na razie nie planuję, może kiedyś .... ale pierw przypilnuję jej papierów i zdrowia ]:)

innym razem: w pracy przychodzi do mnie kobita z innego działu z papierami, na pulpicie mam oczywiście Kalę, a kobita ma jak sie okazuje też czarnego labradora, samca, z rodowodem, śliczny, posłuszny .... jak bym chciała szczeniaki to ona chętnie ... więc ja się grzecznie pytam czy pies jest reproduktorem :-o reproduktorem ?? a co to ?? wystawy ?? nieee ona się w to nie bawi ....

to były tylko dwa przykłady, a podobnych sytacji na codzień mam wiele i przy każdej nóż w kieszeni mi się otwiera :->

świadomość społeczeństwa jest .... 0

Jagusia - 20-02-2009, 10:11

Nas cały czas ktoś zaczepia z pytaniem czy my czasem hodowli nie zakladamy...
Szyszunia - 20-02-2009, 10:24

gusia1972, tak jak mówisz, spoleczenstwo jest nieuswiadomione, a co najgorsze nawet ta czesc ludzi, która psy ma...
Ja tez o R=R uslyszalam dopiero tutaj na forum, ale juz wczesniej zdecydowalismy sie na psa z rodowodem. Przekonal nas do tego obcy facet, spotkany pod Tesco (tu w Anglii). Stal ze szczeniakiem labka (sliczny piesek, mial moze ze 4 miechy). Pogadalismy z nim i pytanie: dlaczego kupil psa z rodowodem? Czy bedzie z nim po wystawach jezdzil? A on mówi, ze nie, ale ma w domu 2-letniego syna, nastepne dziecko w drodze i chcial, zeby labek mial wszystkie cechy tej rasy. Nie chcial, zeby z czasem ujawnily sie jakies ukryte wady czy zachowania. Wydalo mi sie to tak oczywiste, jak 2x2 i od tamtej pory juz wiedzialam, ze bede miala psa z papierami.

zaradna - 20-02-2009, 13:14

A najgorsze jest to, że większość społeczeństwa w Polsce właśnie tak uważa i w ten sposób myśli, a pezetłumaczyć nawet sobie niedadzą.
Foxy - 20-02-2009, 13:36

zaradna napisał/a:
a pezetłumaczyć nawet sobie niedadzą.
No nie, bo i po co? Wszyscy, którzy mają rodowodowe psy to snoby, kupili je tylko po to, żeby się pochwalić przed sąsiadami i znajomymi, hodowcy to zarabiają na hodowlach kupę kasy, robią to tylko dla pieniędzy, a w ogóle, to po co im pies z rodowodem, skoro go przecież nie będą wystawiać? :roll:
Tylko, że nie wiedzą o tym, że do hodowli psów niejednokrotnie to się kupę kasy, ale dokłada. Wyrobienie suce hodowlanki, jeżdżenie na wystawy, żeby zdobyła wysokie noty i tytuły, znalezienie odpowiedniego reproduktora, zaplacenie za krycie, dojazd (często krycia międzynarodowe), odpowiednie żywienie matki i szczeniaków (bynajmniej nie Pedigree ani Chappi), odpowiednia socjalizacja maluchów (a na to trzeba sporo poświęconego czasu i wiedzy), utrzymanie maluchów przez co najmniej 8 tygodni (czasem i więcej), zadbanie o zdrowie, szczepienia.. To wszystko kosztuje, a ludziom się wydaje, że bierze się sukę, psa 'zza miedzy', kryje, po 6 tygodniach sprzedaje szczeniaki i tyyyyyyle kasy się z tego ma, ehh...

[ Dodano: Pią 20 Lut, 2009 ]
I nie dadzą sobie wytlumaczyć, że rodowód daje nam określone cechy psychiczne, eksterierowe, możemy zobaczyć, kim byli przodkowie naszego psa, mamy badania rodziców, a często i dalszej rodziny, zwłaszcza na dysplazję.

aganica - 21-02-2009, 07:57

Nie wiedziałam gdzie to wkleić a zastanawia mnie ..dlaczego cena tego pieska jest tak niska ???

http://www.allegro.pl/ite..._rodowodem.html

AnIeLa - 21-02-2009, 10:44

aganica, wydaje mi się, że tu chodzi o krycie. 400 zloty za to, że pies pokryje jakąś sukę .
aganica - 21-02-2009, 11:17

AnIeLa, Bez uprawnień reproduktora? 1,5 roczny "szczeniak" ma kryć ??..To o pomstę do nieba woła..
AnIeLa - 21-02-2009, 11:20

aganica, a mało jest takich ogłoszeń na allegro na temat krycia?

http://www.allegro.pl/sea...l_rec=0&order=p

aganica - 21-02-2009, 11:32

AnIeLa, Tracę wiare w ludzi.. :bad:
AnIeLa - 21-02-2009, 11:51

aganica, na głupote nie ma rady ]:)
Fauka - 21-02-2009, 12:09

Ludzie chyba nie znaja znaczenia slowa "reproduktor".
zaradna - 21-02-2009, 13:24

To jest chore.
Niewiem ale mi się wydaje, że pies reproduktor ze wszystkimi papierami z szanującej hodowli nie powinien być ogłaszany na allegro.
Bo raczej tam chyba właściciele suk , które mają papiery i uprawnienia do hodowlanki nie zaglądają i nie szukają ojca dla szczeniaków, a częściej zaglądają pseudoChodowlanki.

Foxy - 21-02-2009, 19:33

zaradna napisał/a:
mi się wydaje, że pies reproduktor ze wszystkimi papierami z szanującej hodowli nie powinien być ogłaszany na allegro.
Jeśli ktoś robi to TYLKO w celu informacyjnym, to ja nie mam nic przeciwko.
Ale dla mnie jest to tylko 'reklama'. To, co się dzieje poza allegro, to cała reszta, czyli: umówienie się z właścicielami suki na spotkanie, sprawdzenie jej rodowodu, linii hodowlanej, oglądnięcie suki, sprawdzenie osiągnięć wystawowych, zasięgnięcie języka u innych hodowców, co sądzą o suce, przemyślenie, czy jest to dobre skojarzenie i DOPIERO krycie.
A nie kupowanie krycia na allegro, gdzie pierwsza lepsza suka może zostać pokryta psem.

inkapek - 23-02-2009, 20:26

Dla chętnych wklejam moim zdaniem ciekawy link
http://www.amichien.pl/ak...nych-genow.html

Diana S - 23-02-2009, 21:19

inkapek napisał/a:
Dla chętnych wklejam moim zdaniem ciekawy link
http://www.amichien.pl/ak...nych-genow.html



Dla mnie to nie ciekawy filmik...
Takie cos, nie powinno miec w ogole miejsca, widac, ze sie zdarzaja...
Unikam tego typu hodowli...


Pozdrawiam.

zaradna - 23-02-2009, 23:49

No właśnie i to ma być ulepszanie rasy ?
Eh niektórzy tak kombinują, żeby przekombinować.
Biedne pieski

inkapek - 24-02-2009, 21:00

Diana S napisał/a:
Dla mnie to nie ciekawy filmik...

Ciekawy link, filmik jest straszny ale prawdziwy :(

Diana S napisał/a:
Takie cos, nie powinno miec w ogole miejsca, widac, ze sie zdarzaja...
Unikam tego typu hodowli...

Niestety, ale myslę że jest to dobra przestroga i daje dużo do myślenia
Pozdrawiam cię Dianko :)
zaradna napisał/a:
No właśnie i to ma być ulepszanie rasy ?
Eh niektórzy tak kombinują, żeby przekombinować

I to jest tragedia :cring:

sodalis - 25-02-2009, 08:05

Takie są właśnie efekty selekcji prowadzonej wyłącznie na eksterier - dobiera się rodziców wyłącznie pod względem wyglądu bez zwracania uwagi na zdrowie i zdolność psa do jakiejkolwiek pracy, w efekcie buldogi angielskie rodzą się prawie wyłącznie dzięki cesarskim cięciom, a pekińczyki maja olbrzymi problem z termoregulacją itp.
Diana S - 25-02-2009, 12:11

Takie przypadki hodowli rzadko sie zdarzają ...
Ja nie znam takich hodowli, i nie chce znac...
Szukam hodowli z pomoca, swietnych hodowców...ktorzy, zawsze mi pomoga w wyborze idealnego psa...
Moge w tym momencie, zapłacic za psa wysoka cene, byleby był doskonały pod kazdym wzgledem ( eksterier wzorowy, charakter wzorowy , jednym słowem pies idealny). Takie jest moje zdanie i tylko moje, nie narzucam go nikomu...


Pozdrawiam.

Tsunami - 26-02-2009, 20:55

Dużą rolę też odgrywa inbreed. Jeśli współczynnik spokrewnienia jest wysoki, to nie ma się co dziwić, że wiele ras boryka się z takimi problemami. Szczególnie jest to widoczne u tych mniej licznych, gdzie linie często opierają się na kilku przodkach i pula genowa całej rasy jest mała. Rozwiązaniem jest wybór osobników do kojarzeń jak najmniej ze sobą spokrewnionych, ale oczywiście to nie sprawi, że problemy znikną.
Dopóki organizacje kynologiczne nie postawią w hodowli psów przede wszystkim na zdrowie to z wieloma takimi przypadkami człowiek się będzie spotykał. Bo jeśli jakaś organizacja określa pewien wzorzec, to hodowcy dążą do tego, by ich psy były jak najbliższe wzorcowi. Tak jak wypowiadał się ten sędzia o owczarkach niemieckich.

Szyszunia - 26-02-2009, 20:58

Tsunami, mnie najbardziej zdenerwowała właśnie ta wypowiedź o owczarkach. Psy na wystawę muszą być piękne (czyt. zmutowane), pracujące się już na wystawę nie nadają, bo mają inną budowę... straszne! A mnie i tak bardziej podobają się te drugie (przynajmniej lepiej chodzą)
Tsunami - 26-02-2009, 21:21

Szyszunia tak samo do tego podchodzę :) Ale na owczarakch się nie znam i nie wiem, czemu ma służyć to dążenie do jak najniższego zadu i tak jak tam było wspomniane, że pies w pewnym momenci zaczyna przypominać żabę. Też mnie zainteresowała sprawa z rodezianami, bo nie wiedziałam, że ta pręga jest jakoś skorelowana ze zdrowiem psa. Ale hodowcy albo w to nie wierzą, albo o tym nie wiedzą... W każdym razie gdyby zdrowie było priorytetem w hodowli psów, pewnie nie byłoby takiej różnorodności między rasami. W tym filmie kilka opinii sprawiło, że mocno się zastanawiałam nad prawdziwym sensem takich wystaw :) Np. jak ci naukowcy uważali za bezsens konkursy piękności psów, na których nie bierze się pod uwagę zdrowia i cech psychicznych. W tej kwestii chyba się z nimi zgadzam, ale co można zrobić ;p
papisia - 26-02-2009, 21:47

Tsunami napisał/a:
Np. jak ci naukowcy uważali za bezsens konkursy piękności psów, na których nie bierze się pod uwagę zdrowia i cech psychicznych. W tej kwestii chyba się z nimi zgadzam, ale co można zrobić ;p


W Częstochowie było zdziwienie w zeszłym roku kiedy pojawiła się E. Rautala i wypraszała z ringu z ocenami dobrymi sporo psów za psychikę właśnie :) BARDZO podobało mi się jej podejście i sędziowanie!! Miałam okazję z nią rozmawiać po wystawie i powiedziała: Labrador ma być labradorem a nie tchórzem! Co ciekawe sama jest weterynarzem i wymacała u kilku mniejszych ras problemy z rzepkami, których nasi sędziowie nie zauważali ;] i np wspaniały pies dostawał ocenę dużo niższą i pańcia schodziła niezadowolona :-P Życzyłabym sobie więcej takich sędziów :)

P.S. U jednej pani (nazwiska nie podam) moja Chilli była zbyt radośnie nastawiona do świata i w związku z tym zajęła niższą lokatę :greedy: Zostało mi to bardzo dokładnie wyjaśnione przy wręczaniu teczki :-P

Baszka - 27-02-2009, 10:20

papisia napisał/a:
P.S. U jednej pani (nazwiska nie podam) moja Chilli była zbyt radośnie nastawiona do świata i w związku z tym zajęła niższą lokatę Zostało mi to bardzo dokładnie wyjaśnione przy wręczaniu teczki


:bad: ...i po to są wystawy!?..żeby stłamsić to co w psach jest naturalne,...najlepsze...

Diana S - 27-02-2009, 18:55

Baszka napisał/a:
papisia napisał/a:
P.S. U jednej pani (nazwiska nie podam) moja Chilli była zbyt radośnie nastawiona do świata i w związku z tym zajęła niższą lokatę Zostało mi to bardzo dokładnie wyjaśnione przy wręczaniu teczki


:bad: ...i po to są wystawy!?..żeby stłamsić to co w psach jest naturalne,...najlepsze...


Baszka, nie rozumiesz o co chodzi w wystawach. Nie każdy pies otrzymuje ocenę doskonała.
Na wystawach liczy sie eksterier, zachowanie na ringu...ruch psa... takie psy wygrywaja, otrzymuja pierwsza lokate, ocene doskonała. Chcesz psa, ktory wygrywa na ringu, zakupujesz psa z najlepszej hodowli.

Baszka - 27-02-2009, 19:45

Diana S napisał/a:


Baszka, nie rozumiesz o co chodzi w wystawach. Nie każdy pies otrzymuje ocenę doskonała.
Na wystawach liczy sie eksterier, zachowanie na ringu...ruch psa... takie psy wygrywaja, otrzymuja pierwsza lokate, ocene doskonała. Chcesz psa, ktory wygrywa na ringu, zakupujesz psa z najlepszej hodowli.



...nie..nie do konca rozumiem....może dlatego że ja chciałm mieć psa "do kochania" :haha: .ale nie mam nic przeciw innym motywacjom...byle ludzkim :<

Diana S - 27-02-2009, 20:13

Baszka napisał/a:
Diana S napisał/a:


Baszka, nie rozumiesz o co chodzi w wystawach. Nie każdy pies otrzymuje ocenę doskonała.
Na wystawach liczy sie eksterier, zachowanie na ringu...ruch psa... takie psy wygrywaja, otrzymuja pierwsza lokate, ocene doskonała. Chcesz psa, ktory wygrywa na ringu, zakupujesz psa z najlepszej hodowli.



...nie..nie do konca rozumiem....może dlatego że ja chciałm mieć psa "do kochania" :haha: .ale nie mam nic przeciw innym motywacjom...byle ludzkim :<



Mozesz kupic psa do kochania, a nie do wystawiania.
Sędziom mozesz powiedziec: Do widzenia :) .
Pies do kochania, to pies tylko dla Ciebie, nie jest psem wystawowym ( co nie znaczy, ze nie posiada metryki).



Pozdrawiam.

aganica - 27-02-2009, 20:36

Diana S napisał/a:
Pies do kochania, to pies tylko dla Ciebie, nie jest psem wystawowym
Ja już głupia jestem .
Czy pies wystawiany nie może być do kochania? bo jakoś rozgraniczacie pojęcie wystawa-kochanie.Jedno ,chyba, nie przeszkadza drugiemu? ;D :D :haha:

Diana S - 27-02-2009, 21:09

aganica napisał/a:
Diana S napisał/a:
Pies do kochania, to pies tylko dla Ciebie, nie jest psem wystawowym
Ja już głupia jestem .
Czy pies wystawiany nie może być do kochania? bo jakoś rozgraniczacie pojęcie wystawa-kochanie.Jedno ,chyba, nie przeszkadza drugiemu? ;D :D :haha:


Każdy pies jest do kochania, i dobrze o tym wiesz. Pisząc w/w wypowiedź miałam na mysli, ze psy z doskonałym eksterierem, są trochę inne od tych do kochania, co nie znaczy, ze te do kochania sa gorsze ( z metryką).

Każdy ma swoje ambicje, jeden kupuje psa wystawowego, wzorowego, by wygrywał.
Inny kupuje psa do kochania ( nie do wystawiania). To wszystko.

Kazdy szanujacy sie hodowca, zanim sprzeda swojego psa, pyta przyszłych wł. jakiego szuka psa: wystawowego, czy do kochania.

Baszka - 27-02-2009, 21:09

aganica napisał/a:
Diana S napisał/a:
Pies do kochania, to pies tylko dla Ciebie, nie jest psem wystawowym
Ja już głupia jestem .
Czy pies wystawiany nie może być do kochania? bo jakoś rozgraniczacie pojęcie wystawa-kochanie.Jedno ,chyba, nie przeszkadza drugiemu? ;D :D :haha:


.hmmm...wiesz.aganica...to moja interpretacja....zdarzeń... :< ..może ne słuszna???!!!!

Tsunami - 27-02-2009, 21:09

No ja chyba też nie rozumiem :) Moja Tsuśka jest do kochania, a to że ją wystawiam nie zmienia faktu, że ją kocham :P Poza tym baaaardzo rzadko sędziowie oceniają psa pod względem zachowania - lękliwe lub agresywne psy często zajmowały lokaty na tych wystawach, na których byłam osobiście.
aganica - 27-02-2009, 21:21

Diana S napisał/a:
Każdy pies jest do kochania, i dobrze o tym wiesz
Pewnie że wiem i wiem że ,prawie, każdy własciciel kocha swojego psa.
Diana S napisał/a:
Kazdy szanujacy sie hodowca, zanim sprzeda swojego psa, pyta przyszłych wł. jakiego szuka psa: wystawowego, czy do kochania.
To uważam za słuszne bo jesli ktoś nie planuje wystawiać swojego psa to ten z doskonałym eksterierem powinien iść w ręce osoby z ambicjami wystawowymi.
Tsunami napisał/a:
lękliwe lub agresywne psy często zajmowały lokaty na tych wystawach, na których byłam osobiście.
To już inna bajka. :)
Baszka - 27-02-2009, 21:26

Diana S napisał/a:
e ( z metryką).
Diana S napisał/a:
Każdy pies jest do kochania, i dobrze o tym wiesz. Pisząc w/w wypowiedź miałam na mysli, ze psy z wzorowym eksterierem, są trochę inne od tych do kochania, co nie znaczy, ze te do kochania sa gorsze ( z metryką)


:bad: :bad: :bad....JA JESTEM ...FIRET.....pies..bez metryki.......i...mślę???,,że jestem KOCHANY....przez Was...???.....

Diana S - 27-02-2009, 21:28

Baszka napisał/a:
Diana S napisał/a:
e ( z metryką).
Diana S napisał/a:
Każdy pies jest do kochania, i dobrze o tym wiesz. Pisząc w/w wypowiedź miałam na mysli, ze psy z wzorowym eksterierem, są trochę inne od tych do kochania, co nie znaczy, ze te do kochania sa gorsze ( z metryką)


:bad: :bad: :bad....JA JESTEM ...FIRET.....pies..bez metryki.......i...mślę???,,że jestem KOCHANY....przez Was...???.....



Dziewczyno, nie bardzo sie rozumiemy...

To brzmi tak, jakbys mi mówiła, ze w Australii teraz jest zima ( kiedy tam jest lato)...


Pozdrawiam.

Baszka - 28-02-2009, 10:41

Diana S napisał/a:



Dziewczyno, nie bardzo sie rozumiemy...



nie....Dianko.....MY się nie zrozumiemy..... :)

papisia - 28-02-2009, 11:33

Diana S napisał/a:

Baszka, nie rozumiesz o co chodzi w wystawach. Nie każdy pies otrzymuje ocenę doskonała.
Na wystawach liczy sie eksterier, zachowanie na ringu...ruch psa... takie psy wygrywaja, otrzymuja pierwsza lokate, ocene doskonała. Chcesz psa, ktory wygrywa na ringu, zakupujesz psa z najlepszej hodowli.


Ty chyba nie zrozumiałaś co Baszka napisała bo zważywszy na to co napisałam chwilę wcześniej Twoja wypowiedź jest całkowicie nie na temat.
Wszystko to co piszesz jest prawdą, ale mówimy o temperamencie labradora, a nie o przygotowaniu do wystawy... Przygotowanie do wystawy powinno być dodatkiem, a nie główną i podstawową rzeczą, która wpływa na ocenę.. Być może u was jest inaczej...
Labrador ma być labradorem!! TO nie jest yorczek czy shih tzu !!! TO powinna być wystawa psów radosnych, pełnych życia z odkręcającymi się ogonami, a nie tchórzliwych, lękliwych psów..
Ocenianie psa niżej za to, że cieszy się do sędziego jest dla mnie głupotą (i nie mówię tutaj o braku przygotowania do wystaw!!)... Brakiem wiedzy sędziego na temat zachowań, psychiki labradora. I Baszka ma tutaj rację! takie podejście jest niszczeniem tego co najlepsze w labradorze - miłości do ludzi. To powinno wyjść psu na plus, a nie na minus w ocenie. To był jeden jedyny raz kiedy spotkałam się z taką opinią. Ile razy zdarzyło się, że Chilli przy sprawdzaniu zębów dała buziaka sędziemu?? Zawsze tylko się uśmiał i w opisie miałam, że suka o rewelacyjnym temperamencie. Niestety nadal jest mało sędziów, którzy patrzą na temperament i psychikę labradora... a szkoda... A jak już widzę kogoś kto ocenia psa niżej za to, że namiętnie cieszy się do sędziego to ręce opadają.
Wybierz się kiedyś na wystawę labradorów i popatrz nie tylko na wygląd, ale na zachowanie psów... Nawet te najlepiej przygotowane, najpiękniejsze, które stoją jak wmurowane w ziemie i automatycznie merdają ogonem, z tych wspaniałych hodowli potrafią wyskoczyć tajniacko na psa obok... I to ma być nagradzane wg Ciebie?? Bo wg mnie najlepszy jednak jest ten głupol, który cieszy się do psów i do ludzi... to jest labrador pełną gębą.

gwiazdka - 28-02-2009, 11:45

;) dobrze napisane
Ryniu - 28-02-2009, 12:43

papisia napisał/a:
wg mnie najlepszy jednak jest ten głupol, który cieszy się do psów i do ludzi... to jest labrador pełną gębą.

:) :haha: ;*

Diana S - 28-02-2009, 13:44

papisia, po co sa wystawy?



Pozdrawiam.

Ziemo - 28-02-2009, 14:29

Może ja przewrotnie w takim razie zapytam, nie po co ... A dla kogo ? :-P
...Bo tyle tutaj Piszecie... A pupilom Waszym i tak... Jest to obojętne :)

Diana S - 28-02-2009, 14:46

Ziemo napisał/a:
Może ja przewrotnie w takim razie zapytam, nie po co ... A dla kogo ? :-P
...Bo tyle tutaj Piszecie... A pupilom Waszym i tak... Jest to obojętne :)



To ja Ziemo, odpisze, po co sa wystawy

Wystawy służą ocenie poszczególnych zwierząt, ich eksterieru (czyli wyglądu zewnętrznego) i psychiki pod kątem zgodności ze standardem (wzorcem rasy).

Wystawy pomagają właścicielom i hodowcom w porównaniu psiaków oraz ich przydatności w dalszej hodowli, takiemu porównaniu, aby do rozrodu wybrać te, które są najlepsze.
Najlepsze w populacji, ale także najbardziej odpowiednie w kojarzeniu z konkretnym partnerem - tak, aby utrzymać zalety i nie powielać wad obojga rodziców.

Wystawy nie są bezużyteczne, dla prawidłowego rozwoju hodowli są niezwykle istotne.

Dzięki wystawom, można nieźe się bawić, spędzać czas w towarzystwie osób o podobnych zainteresowaniach, niezależnie od ocen i lokat zajmowanych przez naszego psa.


Pozdrawiam.

Ziemo - 28-02-2009, 15:01

Pewnie też... Lecz ja będę się jednak upierał, że wpierwej służą one ludziom... I bardziej ich aniżeli psim potrzebom...Czy Stwórca też nas wystawiał ? :)
Diana S - 28-02-2009, 15:04

Ziemo napisał/a:
Pewnie też... Lecz ja będę się jednak upierał, że wpierwej służą one ludziom... I bardziej ich aniżeli psim potrzebom...Czy Stwórca też nas wystawiał ? :)



Zwierze podlega człowiekowi...
Wiec, jak dla mnie nie trafne porównanie Czy Stwórca też nas wystawiał ...
Nie Musiał tego robic...

Ziemo - 28-02-2009, 15:12

Diana S napisał/a:
Zwierze podlega człowiekowi...

To zależy... Ja swojego psiaka, nie traktuję jak zwierzę... Jest tylko i wyłącznie moim Przyjacielem.
... A jeżeli już ma być ode mnie uzależniony... To raczej ja mam do spełnienia obowiązki względem niego, nigdy odwrotnie !

Ryniu - 01-03-2009, 16:32

Ziemo napisał/a:
To raczej ja mam do spełnienia obowiązki względem niego

wiadomo jak każdy, bo odwrotnie to musiałby być jakiś pies stróżujący :)
Ziemo napisał/a:
Lecz ja będę się jednak upierał, że wpierwej służą one ludziom... I bardziej ich aniżeli psim potrzebom...

Czasami to bym się nie upierał przy tym. Pewnie to zależy od uczestników. My wystawy dawniej traktowaliśmy z przymrużeniem oka, raczej w celu poznania różnych ras (poszukania labka do kupienia). Z Enzo pojechaliśmy na pierwszą wystawę tak właściwie "dla jajek" :) Ale jak zobaczyliśmy Enzika który się cieszy bo jest mnóstwo psów, suczek, zapachów i ludzi (przecież to psy bardzo towarzyskie) to stwierdziliśmy, że warto dalej jeździć aby jemu zrobić frajdę. Nie uwierzę że było inaczej, bo na każdej wystawie biegał z rozdziawioną japą i uśmiechniętymi oczami - wiadomo handlerka pachnąca trzema sukami :) . Jest na forum film z Enzo jak jedzie samochodem na wycieczkę. Otóż każde zbliżanie się do rejonu wystawy wyglądało podobnie. W Inowrocławiu i Toruniu ciężko byłoby mi trafić, jednak piszczący z rozkoszy pies doprowadzał mnie do wystawy idealnie - poważnie jak GPS (szkoda tylko ze nie mówił w lewo, w prawo :) . Jak się zbliżałem do celu to szalał w samochodzie coraz więcej :) Obowiązkowe spacery po terenie wystawy to wyrywanie mojej ręki, wszystko i wszyscy go interesowało. Naprawdę z ręką na sercu powiem to on miał zadowolenie, bo my raczej zmęczęnie. Robiliśmy to dla niego. Sukcesy? Mało istotne, były to dobrze, nie byłoby też dobrze :) Traktowaliśmy to tak jako urozmaicenie z wypadami do lasu - labowiskami, których niestety za dużo nie było.
A co ciekawe np w Łodzi byłem w pobliżu miejsca gdzie rok wcześniej była wystawa i mój biedny piesek poznał miejsce i zaczął się niepotrzebnie cieszyć.
Enzo nigdy nie miał klatki, chodził na wystawie na spacery o spotkania z pieskami.
Czy wobec powyższego uprzyjemniałem sobie życie czy jemu? Gdyby można było do zoo wchodzić z nim to z pewnością jeździł bym tam też :)
Lecz nie kwestionuje, że są osoby które jeżdżą na wystawy zupełnie w innym celu i jest to dla nich priorytet, a porażka psa na wystawie ciosem.
Raz w życiu widziałem sunię tak wystraszoną i zalęknioną, że ogon to jej między nogami do gardła podchodził. To się zgada, dla mnie to bezsens - męczenie psa, facet tylko chciał uczestniczyć w niej ale mu odradziliśmy - zrezygnował - postąpił całkiem rozsądnie.

Ziemo - 01-03-2009, 17:09

Ryniu napisał/a:
są osoby które jeżdżą na wystawy zupełnie w innym celu i jest to dla nich priorytet, a porażka psa na wystawie ciosem. Raz w życiu widziałem sunię tak wystraszoną i zalęknioną, że ogon to jej między nogami do gardła podchodził. To się zgada, dla mnie to bezsens - męczenie psa, facet tylko chciał uczestniczyć w niej ale mu odradziliśmy - zrezygnował - postąpił całkiem rozsądnie.

Czołem Ryniu... :)
Dobrze to Opisałeś, nie ma więc wiekszości z tego co Poruszyłeś, potrzeby komentować !!! :)
Odniosę się wiec jedynie do części, którą przytaczam... Tu też brawa za słuszną uwagę... Pod jednym wszakże warunkiem.
Są osoby... Bo znam takie osobiście, które podróżować potrafią nawet po całym kraju w pogoni za własnym sukcesem, nie bacząc na to czy psiak doceniony zostanie...Że już nie wspomnę o męczarni jaką ta ka psina przeżywa, targana z miejsca na miejsce, kiedy pan czy pancia ... lata za poklaskiem dla siebie. :bad:

RudaPinda - 31-01-2010, 17:02
Temat postu: Rodowodowy czy nie ? :)
Hej;p

Jestem ciekawa ilu z was ma rodowodowe labradory a ilu nie. :)

Moja Lunka nie ma rodowodu, jednak mimo to pochodzi od bardzo ładnych rodziców i moim zdaniem również jest urodziwa i zdrowa. :)
Jest cudownym psiakiem. :)

oto ona. :)





Pozdrawiam wszystkich miłośników Labradorów :p

cracowska - 31-01-2010, 17:28

RudaPinda,
Mój też nie ma rodowodu a i tak jest najwspanialszym psem na świecie !! :*

Lorena - 31-01-2010, 17:54

rodowód nie jest po to by pies był bardziej urodziwy ... jego funkcja jest zupełnie inna.
RudaPinda napisał/a:
pochodzi od bardzo ładnych rodziców i moim zdaniem również jest urodziwa i zdrowa.
a czy jej rodzice byli badani na jakiekolwiek choroby przenoszone genetycznie ???
mala85 - 31-01-2010, 19:14

RudaPinda, proponuje przeczytać od początku cały wątek ..... :)
fieldfare - 31-01-2010, 20:14

RudaPinda napisał/a:
Moja Lunka nie ma rodowodu, jednak mimo to pochodzi od bardzo ładnych rodziców i moim zdaniem również jest urodziwa i zdrowa. :)

Mam nadzieję, że matka Twojej suni nie wygląda, lub nie będzie nigdy wyglądać tak:



Ona też 'produkowała' piękne pieseczki po rodowodowych rodzicach, bo ludzie tacy jak Ty - zupełnie nieświadomie nakręcają biznes pseudohodowli :(

kiniusia1730 - 31-01-2010, 20:53

Daisy ma rodowód i nie wyobrażam sobie kupna psa z pseudohodowli :( Ludzie, którzy kupują psy z pseudohodowli świadomie lub nie nakręcają ten interes :( a pazerni właściciele widząc, że jest wzięcie na takie szczeniaki "produkują" ich co raz więcej :( :(:( :cring: Męcząc suczki :( dla nich zdrowie psa nic nie znaczy :( im chodzi tylko o pieniądze :( nie wiem jak tak można :( :cring:
uska - 03-02-2010, 16:33
Temat postu: Z rodowodem czy bez
Przepraszam jeżeli dubluję temat ale za pomocą "szukaj" nie znalazłam nic podobnego...

Zacznę może od tego że poszukujemy z meżem psiaka
Długo nie mogłam się zdecydowac ale im więcej czytałam o Labradorach tym bardziej chciałam by własnie taki psiak został naszym przyjacielem

i tu pojawiły się schody
mąż absolutnie nie chciał słyszeć o rodowodowym psie,w dużej mierze przez ich cenę
ja się naczytałam jakie mogą być konsekwencje posiadania psa bez rodowodu(mieszanka ras,problemy zdrowotne,zupełnie inny charakter niż tego oczekujemy) i kurcze ciężka to decyzja

Obdzwoniłam kilka hodowli i faktycznie niektórzy mogą rozłożyć na raty

ale nie w tym rzecz
Mianowicie chodzi o to czy da się jakoś sprawdzić czy miot rodziców z rodowodem(ale nie mających uprawnień hodowlanych)jest rejestrowany/zgłaszany w ZK?

Jeśli kupimy pieska od rodziców z rodowodem to jak mogę sprawdzić czy to faktycznie jego rodzice a nie jest ojcem np burek z sąsiedniego domu tylko właśnie ten Labek z rodowodem?
Mam nadzieję ze rozumiecie o co mi chodzi
Nie zalezy mi na załozeniu hodowli czy innych aspektach rodowodu lecz o autentycznosci pochodzenia
Czy tą pewność da mi faktycznie tylko szczenię z rodowodem?

Proszę o odpowiedź,widzę ze większość z Was jest bardzo mocno zorientowana w temacie dlatego zdecydowałam się zapytać

Pozdrawiam

mala85 - 03-02-2010, 16:40

jeżeli rodzice mają rodowód ale nie są psami hodowlanymi to miot jaki powstanie nie jest zarejestrowany w ZK i nie masz gwarancji, że dani rodzice to na pewno oni i że rzeczywiście psiaki będą Labradorami. Tylko rodowód da Ci taką gwarancję ale w tej kwestii wolę aby wypowiedzieli się fachowcy z tej dziedziny.

[ Dodano: Sro 03 Lut, 2010 ]
warto jednak czasem poszukać na forum tutaj wszystko jest prosze bardzo:

główny wątek:
http://forum.labradory.org/viewforum.php?f=20

pod tematy np.:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=964
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2581
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2287
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=951

miłego czytania i rozwagi :)

papisia - 03-02-2010, 17:02

uska napisał/a:
mąż absolutnie nie chciał słyszeć o rodowodowym psie,w dużej mierze przez ich cenę


Możecie kupić domisia tj szczenię z wadą, która dyskwalifikuje go z wystaw i hodowli np. wada zgryzu. Cena szczeniaka jest o połowę mniejsza. Ma metryczkę, jest labradorem, ale nie może być wystawiany. Cenę również można rozłożyć na raty.

uska napisał/a:
Mianowicie chodzi o to czy da się jakoś sprawdzić czy miot rodziców z rodowodem(ale nie mających uprawnień hodowlanych)jest rejestrowany/zgłaszany w ZK?


Nie da się sprawdzić. Taki miot nie jest zarejestrowany nigdzie i nikt tego nie kontroluje. Tylko psy posiadające uprawnienia hodowlane (www.zkwp.pl - poczytaj regulamin hodowli) mogą być rozmnażane.

uska napisał/a:
Jeśli kupimy pieska od rodziców z rodowodem to jak mogę sprawdzić czy to faktycznie jego rodzice a nie jest ojcem np burek z sąsiedniego domu tylko właśnie ten Labek z rodowodem?


Albo uwierzyć na słowo (nie radzę), albo zrobić badania genetyczne ( :D ) bo ojcem może być inny pies, tak samo może być podstawiona matka... Nijak nie masz pewności, że kupujesz szczenię po tych rodzicach, których masz przed sobą.

uska napisał/a:
Czy tą pewność da mi faktycznie tylko szczenię z rodowodem?


Rodowód to udokumentowane pochodzenie :)

Tsunami - 03-02-2010, 22:23

papisia napisał/a:
Albo uwierzyć na słowo (nie radzę), albo zrobić badania genetyczne ( ) bo ojcem może być inny pies, tak samo może być podstawiona matka... Nijak nie masz pewności, że kupujesz szczenię po tych rodzicach, których masz przed sobą.

Ja zrozumiałam pytanie uska w ten sposób, że zastanawia się jak mieć 100% pewność, że rodowodowe szczenię rzeczywiście jest po labradorach, a nie po jakimś kundelku obok. I myślę, że chyba należy uwierzyć na słowo w takiej sytuacji, bo nie wyobrażam sobie kupić psa z hodowli i robić testy genetyczne na ojcostwo :-o

A może nie ;] Sama już nie wiem o co chodziło :-P

papisia - 03-02-2010, 23:58

Tsunami napisał/a:
Sama już nie wiem o co chodziło


uska napisał/a:
miot rodziców z rodowodem(ale nie mających uprawnień hodowlanych)


Tym samym ja zrozumiałam, że chodzi o miot szczeniąt bez metryk, po rodowodowych rodzicach... Jak to ładnie czasami na allegro piszą: labradorów "półrodowodowych" albo innych "prawie rodowodowych" :)
Moja wypowiedź odnosiła się tylko do takich miotów gdzie szczenięta nie posiadają udokumentowanego pochodzenia. Jeśli chodziło o coś innego to trudno :-P

AnTrOpKa - 04-02-2010, 00:10

Ja zrozumiałam tak jak Tsunami :]
papisia - 04-02-2010, 00:22

Cóż z całej wypowiedzi uska, zrozumiałam, że chce dowiedzieć się jaka jest pewność, że kupując szczenię bez metryki, ale po rodowodowych rodzicach to właśnie te rodowodowe psy są rodzicami.
Ale poczekamy na wypowiedź samej uska bo może to ja pomotałam :)

uska - 04-02-2010, 11:42

Tsunami napisał/a:
Ja zrozumiałam pytanie uska w ten sposób, że zastanawia się jak mieć 100% pewność, że rodowodowe szczenię rzeczywiście jest po labradorach, a nie po jakimś kundelku obok. I myślę, że chyba należy uwierzyć na słowo w takiej sytuacji, bo nie wyobrażam sobie kupić psa z hodowli i robić testy genetyczne na ojcostwo :-o
nie,nie
chodzi o szczenie nie z Hodowli...

ale teraz to już poczytałam i widzę ze to faktycznie przykra sprawa :cring:
że pseudohodowle kręcą tylko biznes...

dziękuję za wyczerpujące wypowiedzi
w takim razie utwierdziłam się tylko w decyzji o rodowodowym psie

mala85 - 04-02-2010, 12:12

uska, brawo :)
Ewelina - 04-02-2010, 12:21

uska, Słuszna decyzja :)
gusia1972 - 04-02-2010, 12:22

też się cieszę :) :papa:
AniaCz. - 04-02-2010, 13:51

Brawo. :)
kiniusia1730 - 04-02-2010, 14:03

Mądra decyzja :)
uska - 04-02-2010, 15:57

rany...przewertowałam temat od początku...
aż mi się płakac chce
oczywiście nikogo nie potępiam,nie chce zostać źle zrozumiana
ale skoro dopiero stoje przed decyzją kupna pieska to się ogromnie cieszę ze tu trafiłam(przypadkiem zresztą)
nie wiem czy pojawia się tu jeszcze Krystyna ,jeśli tak proszę o kontakt na PW bo widzę planują wiosenny miot a jej podejście do piesków bardzo mi sie spodobało,więc uznaję za dobrą hodowlę
czy w razie pytań mogę do Was uderzyć po radę?
np wlasnie w yborze hodowli?
widzę ze mocno interesujecie się tematem

i nie uwierzycie-udało mi się waszymi argumantami przekonać meża do pieska z rodowodem...twierdzi ze to ja jestem oczytana więc pewnie mam rację :)

i jeszcze zadziwiają mnie moje dzieci(mam 3 letnie bliźniaki)
w drodze do przedszkola często widzimy na spacerze pięknego Labka,biszkoptowego
i mimo ze nie wiedzą że planujemy kupno pieska tylko widzieli jak przeglądaliśmy strony w internecie,krzyczą z daleka-"mamuś,popatrz,nasz piesek"...
i swoją skarbonke przynieśli jak powiedziałam że najpierw musimy uzbierać na pieska ;*

wierzę w to że zwierze które zamieszka w naszym domu będzie na zawsze naszym przyjacielem...

no i pozostaje mi jeszcze znalezienie hodowli która będzie w stanie podzielić sume na kilka rat...

jakby ktoś miał namiar na taką w okolicach woj.opolskiego czy śląskiego będę bardzo wdzięczna

Ewelina - 04-02-2010, 16:18

uska napisał/a:
i nie uwierzycie-udało mi się waszymi argumantami przekonać meża do pieska z rodowodem...twierdzi ze to ja jestem oczytana więc pewnie mam rację :)
Bardzo mnie to cieszy.Dla męża wielkie brawa, że w końcu dał się przekonać :)
gusia1972 - 04-02-2010, 18:24

Cytat:
nie wiem czy pojawia się tu jeszcze Krystyna ,jeśli tak proszę o kontakt na PW bo widzę planują wiosenny miot

napisz do Krystyny :)
tu jest strona jej hodowli http://www.labradory.pl/
a tam jest i jej mail i nr telefonu :)
powodzenia !

uska - 04-02-2010, 19:22

gusia1972 napisał/a:
napisz do Krystyny :)
;D napisałam już
gusia1972 napisał/a:
tu jest strona jej hodowli http://www.labradory.pl/
a tam jest i jej mail i nr telefonu :)
byłam,zapisałam
czekam czy odpowie na PW jak nie to będę dzwonic

ale Wy fajne jesteście :)

iwonadp - 05-02-2010, 18:43

Tsunami napisał/a:
I myślę, że chyba należy uwierzyć na słowo w takiej sytuacji,
jedynie .
Tsunami napisał/a:
nie wyobrażam sobie kupić psa z hodowli i robić testy genetyczne na ojcostwo
i tu można się zastanowić .
Moja koleżanka ma owczarka nie jest on r=r , miała propozycję od hodowcy / podczas wystawy / że wyrobi mu papiery . Myślę ,że w mniej szanujących się hodowlach wszystko jest możliwe .

Tsunami - 05-02-2010, 18:50

iwonadp napisał/a:
Moja koleżanka ma owczarka nie jest on r=r , miała propozycję od hodowcy / podczas wystawy / że wyrobi mu papiery . Myślę ,że w mniej szanujących się hodowlach wszystko jest możliwe .

Tak, tylko ja nie kupiłabym psa z niesprawdzonej hodowli :-P

AnTrOpKa - 06-02-2010, 01:05

iwonadp napisał/a:
Moja koleżanka ma owczarka nie jest on r=r , miała propozycję od hodowcy / podczas wystawy / że wyrobi mu papiery . Myślę ,że w mniej szanujących się hodowlach wszystko jest możliwe .

No nie mów! To ja poprosze jedne dla Hexy :P

iwonadp - 06-02-2010, 09:33

AnTrOpKa, myślę ,że pewnie jacyś tam nie odmówli .
Pikuś - 20-04-2010, 18:37
Temat postu: Nierodowodowy ,,Labrador"
Nie wiedziałam do jakiego tematu do dopisać więc napisałam tutaj.
Wiem, że nie wszyscy tutaj mają rodowód swojego psa, jeśli mogę chcę wiedzieć czy jesteście zadowoleni z zakupu, czy taki z papierkiem różni się od tego bez papierka?? Proszę o odpowiedź.

olusia23 - 20-04-2010, 18:38

w jakim celu kupujesz psa? :)
Pikuś - 20-04-2010, 18:39

Źle mnie zrozumiałaś mnie nie chodzi o mnie, ale jak mam rozwijać temat to kupuję psa po to żeby mieć TŻ i pocieszyciela
olusia23 - 20-04-2010, 18:42

Pikuś napisał/a:
to kupuję psa po to żeby mieć TŻ i pocieszyciela
i wlasnie o to chodzi :) niewazne czy z papierami czy bez, wazne zeby kochać i szanowac przyjaciela zycia :) moja Nucia jest bez papierow, dla mnie jest cudowna kochana i najlepsza na swiecie. wygladem raczej przypomina labradora ;)
po rozmowach z innymi wlascicielami psow m.in. labradorkow rodowodowych charakterem jest taka sama.

Pikuś - 20-04-2010, 18:44

olusia23, w ogóle dzięki za Twój post przed chwilą miałam wstrząs bo Moi ukochani rodzice powiedzieli, że nie wywalą 1500zł na psa, a to chyba w takiej cenie są rodowodowe pieski.
olusia23 - 20-04-2010, 18:49

Pikuś, mialam jamniczke kochana Nale, niestety po 15 latach musialam ja uspic, poniewaz byla bardzo chora. ogrom czasu byla ze mna :(
postanowilam ze chce miec drugiego psa. przed zakupem oczywiscie wszystkie za i przeciw. to powazna odpowiedzialnosc, trzeba sie zastanowic porozmawiac z domownikami itd.
tak wiec chcialam psa, labradorki sa sliczne, wiec postanowilam ze bede miec takiego wlasnie przyjaciela. a ze nie stac mnie bylo wydac 1500zł to wydalam 3 razy mniej. dla mnie naprawde to bylo bez znaczenia czy sa papiery czy nie ma ich. tak czy siak nie interesowaloby mnie wystawianie psa itd.
Nutka jest po to abym ja kochala i opiekowala sie nia :) mysle ze jest szczesliwa w moim domku, gdyz daje jej wiele milosci i z wzajemnoscia :)

Pikuś - 20-04-2010, 18:53

Cieszę się, że tak bardzo kochasz, a nie jesteś jednym takim, któremu jak pies się już znudzi to do schroniska i spokój tak jak znajomy znajomego ech.. szkoda pisać. :cring:
Ja na początku myślałam też o zwykłym piesku bez papierów, ale jak się naczytałam ta tym i innych forach, że często chorują na dysplazje itd. to się wystraszyłam.
Ale mnie trochę uspokoiłaś :shy:

olusia23 - 20-04-2010, 18:59

Pikuś, Nutka odpukac jest zdrowym psiaczkiem :) w moich rekach krzywda jej sie nie stanie :) a oddac takie kochanego psa... w zyciu!
Pikuś napisał/a:
a nie jesteś jednym takim, któremu jak pies się już znudzi to do schroniska
dlatego pisalam o odpowiedzialnosci o przemysleniu sprawy i jej konsekwencjach itd. pies czy inne zwierze ktore bierzemy pod swoja opieke to nie jest zabawka, ze pobawimy sie chwile i w kat. to stworzenie ktore naprawde ofiaruje nam swoje serce i oczekuje chociaz w polowie tego samego.
siedlar - 20-04-2010, 19:02

Pikuś napisał/a:
czy taki z papierkiem różni się od tego bez papierka?

różni się ceną...

Bora - 20-04-2010, 19:06

siedlar napisał/a:
różni się ceną...

Taa jasne... Tyle razy ten temat był wałkowany. Proszę czytajcie co inni piszą.

Pikuś - 20-04-2010, 19:07

Naprawdę pod tym względem to mnie się czepiać nie można, wiem, że jakikolwiek pies to obowiązek, ale jestem pewna na 110%, że dam radę.
Nie wiem tylko jednego: W Koszalinie na giełdzie są szczeniaki, czy to dobre miejsce na zakup psa??
siedlar, Niby tak.

Bora - 20-04-2010, 19:11

Pikuś, zastanów się dobrze zanim kupisz psa, to obowiązek na lata.
Prawdziwy labrador, bo pewnie takiego pragniesz jest wesoły, zdrowy, przyjaźnie nastawiony do ludzi, dzieci, zwierząt, chętny do pracy i nauki, stabilny psychicznie. Takiego psa znajdziesz tylko w dobrej hodowli kupując psa z rodowodem. Kupując psa bez papierów kupujesz "kota w worku".
Jeśli nie masz dużej kwoty na zakup labradora, może zdecydujesz sie na adopcję albo tzn "domisia". http://forum.labradory.or...ghlight=domisie

Tyle już osób sie wypowiedziało na ten temat, przeczytaj ten wątek, może pomoże Ci podjąć decyzję.

olusia23 - 20-04-2010, 19:18

Pikuś, giełda to raczej nie jest dobre miejsce...
Bora napisał/a:
Kupując psa bez papierów kupujesz "kota w worku".
ja kupilam takiego psa :] tylko ze widzialam rodzicow.
Bora napisał/a:
wesoły, zdrowy, przyjaźnie nastawiony do ludzi, dzieci, zwierząt, chętny do pracy i nauki, stabilny psychicznie
Nutka taka wlasnie jest a nie pochodzi z "prawdziwej" hodowli.
ENQA - 20-04-2010, 19:26

Mój Atos nie ma papierów, jest moim pierwszym psiakiem i w sumie oprócz alergii na roztocza wszystko jest oki :) jest kochany i jest moim szczęściem - jednak jestem już mądrzejsza i mój kolejny psiak będzie z papierami - nie mogę już patrzeć na te labki w potrzebie, które tylko rodzą lub nagle nie odpowiadają. I kupię takiego pieska żeby nie napędzać pseudohodowli. Dlatego polecam poczytać na forum na ten temat i podjąć przemyślaną decyzję :) pozdrawiam
Pikuś - 20-04-2010, 19:27

Wiem, że dużo ryzykuję kupując psa z pseudo. Może i mnie skarcicie, ale nie wiem czemu nie mam przekonania do domisiów i już. Wiem też, że będziecie krzyczeć, nie raz czytałam wątek o tym, że kupując psa z pseudohodowli ją wspierasz, ale to jakby takie koło.
Jeżeli psy zostaną właśnie w tej pseudo to pewnie trafią o schroniska, ale jeżeli wieźmiemy psa to wtedy ,,napędzamy" do kolejnych miotów.

ENQA - 20-04-2010, 19:27

no i niestety giełda czy targowisko nie jest dobrym miejscem na zakup pieska, nie ma żadnej gwarancji :(
Pikuś - 20-04-2010, 19:28

Teraz wiem, że na giełdzie itd. nie kupię psa dzięki ;D
Bora - 20-04-2010, 19:41

Pikuś, cóż Twoja sprawa. Ja Ci tylko napisałam jak sprawa wygląda, żebyś potem nie płakała jak sie okaże że psina bedzie cieżko chora.
Tyle ode mnie. Głową muru nie rozbiję. Pozdrawiam.

Pikuś - 20-04-2010, 19:47

Dzięki Bora, , Sama nie wiem może zastanowię się nad takim domisiem jak coś to poinformuję. Dziękuję wszystkim.
Ewelina - 20-04-2010, 21:17

Pikuś, Widzę, że jesteś z Wartkowa!Mam nadzieję, że się porządnie zastanowisz nad kupieniem psa z pseudo.Ja kupiła i co za tym idzie mój pies jest chory ma padaczkę.Kiedy go przywiozłam do domu często chorował i niestety przez pierwszy miesiąc włożyłam dodatkowe 500zł na leczenie psa!
bietka1 - 20-04-2010, 22:37

Pikuś, zastanów się dobrze. Ja też przed zakupem Sary dużo czytałam o rasie. Przeraziła mnie częsta dysplazja, inne choroby genetyczne i między innymi dlatego kupiłam psa z rodowodem - żeby mieć świadomość, że zrobiłam wszystko, żeby zmniejszyć ryzyko. Teraz zaoszczędzisz, a co, jeśli za kilka miesięcy okaże się, że potrzebna będzie operacja i kosztowne leczenie? Moja znajoma ma labkę z poważną dysplazją. Jeden staw po operacji, w przyszłości operacja drugiego. Sunia ma zakaz zabaw z innymi psami, życie spędza na spacerach na smyczy. Patrząc na jej smutne życie, nie odważyłam się podjąć takiego ryzyka....
Zajrzyj do działu labradory w potrzebie, może wtedy zrozumiesz, że za ślicznymi szczeniaczkami "labradorami" kryją się wyeksploatowane sunie traktowane jak fabryczki pieniędzy....
I nie bój się myśleć o adopcji. Ja też byłam zdania, że nie ma nic wspanialszego, niż wychowywanie małego szczeniaczka. Niedawno zaadoptowałam dwuletniego bokserka. I czuję się jakbym miała szczeniaczka, bo uczę go wszystkiego od podstaw, a w zamian otrzymuję tyle miłości i czułości, że aż trudno pojąć, skąd w takim drobnym wychudzonym ciałku takie wielke serducho :heart:
Trzymamy kciuki i wszystkie 8 łapek za dobrą decyzję :)

gusia1972 - 20-04-2010, 23:27

Pikuś napisał/a:
Nie wiem tylko jednego: W Koszalinie na giełdzie są szczeniaki, czy to dobre miejsce na zakup psa??

litości ... psy się kupuje w hodowli ... na giełdzie to się samochody kupuje :( a na bazarze ziemniaki :(

[ Dodano: Wto 20 Kwi, 2010 ]
Pikuś napisał/a:
nie wiem czemu nie mam przekonania do domisiów i już.

ale dlaczego ?? to zdrowe pieski, z papierami, po przebadanych rodzicach ... jedynie np. wada zgryzu je dyskwalifikuje z dalszej hodowli i wystaw więc są tańsze ... często w cenie tych z pseudohodowli

PS. zawsze patrz na badania rodziców ... same prześwietlone biodra to za mało :(

AnTrOpKa - 20-04-2010, 23:51

Pikuś napisał/a:
Jeżeli psy zostaną właśnie w tej pseudo to pewnie trafią o schroniska, ale jeżeli wieźmiemy psa to wtedy ,,napędzamy" do kolejnych miotów.

Ale jesli trafia do schroniska, to pseudohodowca, bedzie musial je tam oddac, co za tym idzie - nie bedzie mial z tego zysku i przestanie produkowac kolejne szczeniaki :)

olusia23, widzisz, Tobie np się udało, ENQA też się udało, mi również udało się kupic psa zdrowego i pasującego do wzorca zarowno charakterem jak i wygladem. Ale nie zawsze tak musi być. Gorzej jak Pikuś wyda na psa 300-500zł a po poł roku bedzie musiala wydać po 2 tys na operacje, bo tyle kosztują... Oprocz tego bedzie musiala patrzec na cierpienie swojego psa. My, "ci ze zdrowymi psami", nawet nie zdajemy sobie sprawy jakie mamy ogromne szczęście, ze akurat nasze psy są zdrowe. Dlatego ja tak jak bietka1, kupując nastepnego psa, kupie psa z rodowodem:
bietka1 napisał/a:
żeby mieć świadomość, że zrobiłam wszystko, żeby zmniejszyć ryzyko.


Pikuś, życzę Ci mądrej i przemyślanej decyzji. Połową sukcesu jest już to, że czytasz na ten temat i sie zastanawiasz, a nie biegniesz od razu na bazar czy giełdę, kupić psa z koszyka , niewiadomego pochodzenia.

mala85 - 21-04-2010, 08:45

chyba wszystko zostało powiedziane....dodam tylko, że ja mam psa bez papierów i nie był kupiony na bazarze ani giełdzie tylko od osoby, która sobie "dopuściła suczkę bo tak należy" ;]
po przywiezieniu psiaka do domu przez kolejne 3 miesiące leczyłam go na różne choroby....to były okropne 3 miesiące dla mnie, rodziny i Aksla. Udało się go uratować ale jakim "kosztem".
Zastanów się, ja sobie powiedziałam nawet jakbym miała odkładać na psa z rodowodem i czekać na niego pół roku to wolę psa z papierami kupić albo wziąć psa ze schroniska.... :shy:

ENQA - 21-04-2010, 09:03

AnTrOpKa, zgadzam się to wielkie szczęście, że trafiły nam się zdrowe i podobne do wzorca psy, ale rzeczywiście następnym razem wolę nie ryzykować i tak jak mówisz odkładać na pieska z rodowodem, mala85, współczuję , że musiałaś przez to przechodzić :( wymiziaj Aksla ;*
goldi845 - 21-04-2010, 09:13

Pikuś, A myślałaś o Adopcji pieska?? Moja poprzednia sunia była ze schroniska teraz Niva jest ze mną i też jest adoptowana może lepiej pomóc jakiemuś piesku niż kupować nie wiadomo gdzie i za jaką cenę i tak nie masz pewności, co wyrośnie i czy będzie zdrowe... A co do kupowania psa na giełdzie to powiem tak kiedyś pojechałam kupić sobie telefon na giełdę, ale że nie było tego gościa, co miał mi go sprzedać kupiłam psa hm (Bernardyna :P ), ale kij z tym, jakiego co się okazało miał tyfus dzięki szybkiej interwencji lekarza udało się nam go uratować wydaliśmy na leczenie ponad 700 zł później okazało się, że Nero ma gronkowca w lewym uchu i że jak nie uda się tego wyleczyć to będzie potrzebna amputacja i następne pieniądze szły i tak w nieskończoność aż w końcu miarka się przebrała Nero zaczął się rzucać na ludzi a W tym na starsze panie,panów i najgorsze dzieci, :( więc musieliśmy go oddać do domu z ogródkiem albo tam gdzie nie będzie dzieci i starszych osób. Już nigdy ale to prze nigdy nie kupie psa na giełdzie.

A oto kilka fotek Nera
Tu właśnie był leczony podczas tyfusa

Tu pierwszy dzień w domu jeszcze tyfus nie dał znać że jest


Tu Już duży pan ale z chorym uchem


siedlar - 21-04-2010, 22:52

olusia23 napisał/a:
ja kupilam takiego psa :] tylko ze widzialam rodzicow.

dokładnie też tak miałem, ale przyznaję rację innym, gdybym miał teraz kupować psa, to myśle że też bym przygarnął jakiegoś biedaczka, nie ma sensu płacić, a są tu pieski zupełnie za darmo i do tego w potrzebie

olusia23 - 21-04-2010, 23:20

siedlar, tak ja tylko jednego zaluje. nie to ze kupilam psa bez papierow tylko to ze nie pomyslalam o adopcji. ale kupno nowego to byl poprostu taki impuls po utracie kochanego przyjaciela po 15 latach. moglam sie troche bardziej zorientowac i pomyslec o adoptowaniu...
Ewelina - 21-04-2010, 23:24

Tak dzaił labków w potrzebie jest przepełniony na info :(
olusia23 - 21-04-2010, 23:26

Ewelina, niestety moj blad nie pomyslalam o tym i zaluje.
Ewelina - 21-04-2010, 23:27

olusia23, Nawet tak nie myśl.Nie zbawimy świata!Warto innym uświadamiać ile wspaniałych psiaków czeka na dom.Sama mam Boni ze schroniska i jest wspaniała wierna i taka wdzięczna jak żaden inny pies!
olusia23 - 21-04-2010, 23:33

Ewelina napisał/a:
Sama mam Boni ze schroniska i jest wspaniała wierna i taka wdzięczna jak żaden inny pies!
no nie watpie :)
oczywiscie mojej Nutencji juz w zyciu nie zamienilabym na zadnego innego :)
ale racja, radze tym ktorzy zamierzaja powiekszyc rodzinke o nowego psiaczka aby pomysleli o adopcji. to taki cudowny gest a nic nie kosztuje. wiele psow czeka na domek... niestety wiele... :(

Pikuś - 22-04-2010, 07:30

Wielkie dzięki ;*
Pokazałam tacie takiego domisia i on się bardzo ucieszył z takiego pomysłu. Prostuję też że nie chciałam kupić psa na giełdzie tylko taki temat rzuciłam. Teraz wiem jedno pseudo nie wchodzi w grę. Daliście mi dużo do myślenia. Dziękuję

Ewelina - 22-04-2010, 14:30

Pikuś, Bardzo się cieszę :) Jak znajdziesz domisia to pokaż nam go i liczę na jakiś spacerek z czasem :)
Pikuś - 22-04-2010, 14:34

Nie ma sprawy, ale dopiero na wakacje. :)
cinto - 13-03-2011, 22:40
Temat postu: Rodowód - TAK, gwarancja - NIE...
Zapraszam do lektury artykułu polemizującego z akcja rasowy=rodowodowy:
http://akiline.pl/psim_no...ry_name=pieskie

AnIeLa - 14-03-2011, 08:56

cinto napisał/a:
Zapraszam do lektury artykułu polemizującego z akcja rasowy=rodowodowy:
http://akiline.pl/psim_no...ry_name=pieskie



przeczytałam.

Cytat:

Metryczka nie zobowiązuje cię do jeżdżenia z psem/kotem na wystawy, daje natomiast pewność, że zwierzę będzie posiadało cechy psychiczne i fizyczne takie jakie powinno posiadać. Uniknie także schorzeń genetycznych, jak np. dysplazja stawów.

Bo rodowód to nie tylko papier, to duża szansa na to, że Twój szczeniak będzie w 100% taki, o jakim marzysz, zdrowy i dobrze zsocjalizowany, a jego rodzice nie wyeksploatowani, przebadani, szczęśliwi i nie wykazujący cienia agresji.



Nie wiem skąd autor tekstu to "wytrzasnął"?

Za przeproszeniem bzdura! Żaden szanujący się hodowca nie będzie wmawiał, że dzięki rodowodowi pies nie będzie miał dysplazji!


[quote]Paradoksalnie należy przyznać, że hodowcy dużo częściej narażają swoje psy na zbędne cierpienia, niż ich bezpapierowi odpowiednicy. Kopiowanie, tak zwiększające szanse psa na wystawach, dla pseudo jest po prostu nie opłacalne. Rodziców i tak nikt na oczy nie będzie widział, a szczeniakom amputuje co najwyżej ogony.[/quote]


Kopiowanie jest zabronione: cytat:

Cytat:
1 stycznia 2010 Polska Federacja Kynologiczna, jako pierwsze stowarzyszenie kynologiczne w Polsce wprowadziło zakaz kopiowania psów [1]. Zakaz ten dotyczy wszystkich zgłoszonych miotów z hodowli zarejestrowanych w Federacji. 20 lutego 2010 Polski Klub Psa Rasowego wprowadził zakaz prezentowania na wystawach Klubu psów kopiowanych, co określa §13 ust. 1 Regulaminu wystaw psów rasowych [2].



Rodowód nie daje gwarancji, i nigdy nie dawał.


Niestety ten artykuł tylko pogorszy sprawę.

I tak mało osób uważa że lepiej kupić rodowodowego przez co wiele suk żyje tylko jako maszynki do produkcji dzieci, aby rozmnażacz miał kasę.

Chociażby Luna i jej dzieciaki z Rewala,)
Przez takie artykuły ludzie będą dalej kupować psy na targu bo co prawda czytałam r=r ale czytałem też rodowód nierówna się gwarancja to po co mi papier ? po co tyle mam płacić.?


Wiadomo, że w hodowlach ZK również zdarzają się "hodowcy" ale tak jest wszędzie.


Niestety dzięki takim akcją jak rodowód nie jest gwarancją starania wielu organizacji, stowarzyszeń, fundacji i for starających się o to aby pseudohodowle przestały istnieć pójdą na marne :|



Rodowód nie jest gwarancją dlatego kupujmy bez rodowodu??


Zamiast artykułów takich jak ten z linku autor tekstu mógłby napisać coś w tym stylu:

http://psiarnia.naszepsy.eu/art.php?dz=24


O wiele bardziej przydatne by było.

Piękna aukcja
http://allegro.pl/show_item.php?item=1503935372

anna34 - 14-03-2011, 09:52

AnIeLa napisał/a:
Wiadomo, że w hodowlach ZK również zdarzają się "hodowcy" ale tak jest wszędzie.

Żadne to pocieszenie,że tak jest ]:)

AnIeLa - 14-03-2011, 09:55

anna34 napisał/a:
Żadne to pocieszenie,że tak jest ]:)



ale to nie miało pocieszyć. Taki jest niestety fakt. :<

anna34 - 14-03-2011, 09:58

AnIeLa napisał/a:
ale to nie miało pocieszyć. Taki jest niestety fakt.

ja wiem,ale mnie chodzi o to,że nie wierze,że w ZK nie wiedzą o tych nie rodowodowych miotach(skoro zwykli ludzie wiedzą) i nic z tym nie robią.
A taki hodowca jeden z drugim powinien być wyrzucany z ZK i tyle.

kagan - 14-03-2011, 10:53

Od niedawna ciekawi mnie kynologia jakieś 2-3 lata. Przez ten czas widziałem wiele rzeczy które w ZK nie powinny się zdarzać. Hodowle yorków rodowodowych i z papierami które 90% czasu spędzają w piwnicy. Mioty sprzedawane po tych właśnie rodowodowych ale bez papierów jak i te co określony czas z papierami. Inną hodowlę tym razem jednej z odmiany dogów gdzie suka uzyskała papiery hodowlane już po zajściu urodzeniu a szczeniaki jej po prostu podpisano pod inną sukę. To tylko te najbardziej drastyczne przypadki ale jest ich duuuużo więcej. Co chwila dowiaduje się o takich sytuacjach i to nie od ludzi niezainteresowanych ale często od samych hodowców gdy wypija troszkę za dużo. Jak na razie spotkałem tylko jedną parę osób osób o których mogę powiedzieć ze hodują psy z zamiłowania, ludzi którzy widząc psiaka po półtorej roku od wydania go (nie mnie bo pies nie trafił do mnie bezpośrednio z macierzystej hodowli) potrafili podejść do nieznanej im osoby i powiedzieć " przepraszam ale jestem prawie pewna że to nasz pies".Mimo tego nie jest to pies pozbawiony wad ale nie ma psów idealnych.

Badania na dysplazję i nie tylko to mit w czasach gdy zdjęcia i wyniki się wysyła pocztą do lekarza uprawnionego, kto to zweryfikuje że to na pewno ten pies.

anna34 - 14-03-2011, 11:17

kagan napisał/a:
Przez ten czas widziałem wiele rzeczy które w ZK nie powinny się zdarzać.

Wszyscy wiedzą,ale nikt nic z tym nie robi.
Przykre to jest.

kagan - 14-03-2011, 12:47

anna34 napisał/a:
kagan napisał/a:
Przez ten czas widziałem wiele rzeczy które w ZK nie powinny się zdarzać.

Wszyscy wiedzą,ale nikt nic z tym nie robi.
Przykre to jest.


Szczególnie gdy pomyślisz ze ja tyle się dowiedziałem w ciągu tych 2 lat a co muszą wiedzieć osoby które w tym biznesie (nie boję się tego słowa użyć) siedzą lat 10-20.

Zuzka - 15-03-2011, 08:28

AnIeLa napisał/a:

Piękna aukcja
http://allegro.pl/show_item.php?item=1503935372


Jeśli ludzie takie rzeczy wypisują w necie i robią przy tym takie byki, to ja współczuję...

Ale fakt - aukcja fajna :)

AnIeLa - 15-03-2011, 09:19

Zuzka, pseudo często piszą tak jak na w/w aukcji.

Może ktoś chcąc kupić jakiegoś psa za 500 i mniej trafi na te aukcji i zobaczy jak to czasami wygląda.


Pomysł super moim zdaniem.

Zuzka - 15-03-2011, 09:34

Smutne to. Wiem, jak ludzie mamią w pseudo, bo Wedel też jest z takiej (warunków nie znam, ale pieski były zadbane, czyste, odrobaczone, zaszczepione, zdrowe, słodko pulchne, itd.). Z tym, że my nie planowaliśmy brać psa bez rodowodu, ale wyszło jak wyszło.

Koleś próbował mi wmówić, że rodzice są rodowodowi, a nawet zdjęcia nie miał, czy kawałka kocyka z zapachem mamy. Już nie mówię o reszcie wyprawki. Zanim wzięliśmy psa, czytaliśmy sporo. Byliśmy zdecydowani na pieska z hodowli, ale pod wpływem impulsu mamy cudownego rojbra ;D I nie żałuję. TŻ chyba też już nie (z Wedlem przeszliśmy przez piekiełko gryzienia, sikania gdzie popadnie, niszczenia, itd.) :)

marta0801 - 18-03-2011, 11:30

my mamy pieska z papierami ale nie bralismy go po to zeby na nim zarabiac tylko dlatego zeby byl zgodny z wzorcem labradora.tylko na tym nam zalezalo.a tak nawiasem mamy znajomych ktorzy nie dawno kupili yorka suczke bez papierow,mala ma 6 miesiecy a oni juz szukaja psa do krycia bo jak mowia mozna duzo zarobic. trzymaja mala w laziece i tam spi,je i sie zalatwia,normalnie szkoda slow juz tyle im tlumaczylismy i to na nic.i tak wlasnie powstaja pseudohodowle ]:) :bad:
Nataeelll - 18-03-2011, 11:42

Cytat:
trzymaja mala w laziece i tam spi,je i sie zalatwia,normalnie szkoda slow juz tyle im tlumaczylismy i to na nic.i tak wlasnie powstaja pseudohodowle ]:) :bad:


masakra jak można tak z psiakiem postępować, aż się serce kraja.... :|

marta0801 - 18-03-2011, 11:55

ja wiem ze to tragedia ale sa ludzie ktorzy nie dorosli do posiadania psa. :cring: .kiedy zapytalam sie ich czy dzieci tez by trzymali w lazience i karmili odpadkam ito mi powiedzieli ze to przeciez tylko zwierze i nic nie rozumie,no i oczywiscie obrazili sie.wogole to szok jak oni traktuja ta psinke chodz kolo nich (oczywiscie jak pozwola jej wyjsc z lazienki)z tak podkulonym ogonkiem ze wyglada jakby go wogole nie miala,a ich 4-ro letnia corka ostatnio wsadzila psinke do lodowki i zamknela dobrze ze za wczasu zauwazyli ze jej nie ma.brak slow normalnie ;] :bad:
AnIeLa - 18-03-2011, 12:06

marta0801, może sprawę złość do TOZ-u ?
Nataeelll - 18-03-2011, 12:08

Dziecko niczemu winne, rodzice tak je wychowali...

[ Dodano: 18-03-2011, 12:09 ]
Na prawdę czasami brak mi słów na takich ludzi.... Trociny zamiast mózgu :doubt:

marta0801 - 18-03-2011, 12:59

, AnIeLa, jezeli tak dalej bedzie to tak zrobie,dzisiaj ide tam i zobacze jak sprawy wygladaja.postaram porozmawiac z nimi.Nataeellltrociny to i tak duzo powiedziane bo chociaz cos by bylo.a tak na marginesie to kiedy przywiezlismy Hadeska do domu i oni oczywiscie przyszli zrobic ogledziny to pierwsze ich pytanie brzmialo "kiedy mozemy zrobic z niego reproduktora" szok :doubt:
mawi27 - 18-03-2011, 13:39

ludzie sa niepowazni, ja swojego czasu mialam taka przygode ze podszedl do mnie facet jak wracalam z Torque ze spaceru i mowi do mnie tak:
,,obserwuje juz Pani psa jakis czas, on chyba rodowodowy?? i stwierdzam ze by swietnie pasowal do mojej suki, byly by po nich piekne szczeniaki (nadmieniam ze Torque mial moze nieco wiecej niz 6 miesiecy), to moze wymienimy sie nr tel i zorganizujemy spotkanie psiakow.
No myslalam ze mnie trzasnie, jak mu odmowilam to powiedzial ze snobka sie znalazla bo se psa z hodowli kupila!!!

Cziko - 18-03-2011, 14:19

mawi27, też miałam taką sytuację, u nas nad Maltą :bad: myślałam, że skopię babie tyłek! Cziko miał wtedy 7 miesięcy, i "świeeeeeeeeeetnie" się nadawał na reproduktora, faktycznie :beated: mi baba powiedziała, że jestem za młoda, że nie znam się na życiu, że taki jest sposób na zarabianie :bad: i że ona chce numer do moich rodziców, bo oni się na pewno zgodzą ]:)
inkapek - 18-03-2011, 14:23

Hehe ja mam FCR-a a juz propozycji mieliśmy co niemiara...szczególne od właścicieli laba i goldenki....na odpowiedź że przecież to nawet nie ta rasa...odpowiedz...ale by pasował bo taki ładny...
Ewelina - 18-03-2011, 14:26

Cziko, masakra :bad:
Cziko - 18-03-2011, 14:37

inkapek napisał/a:
ale by pasował bo taki ładny...

z takim podejściem, to każdy pies by musiał do każdego pasować :bad:

Ewelina - 18-03-2011, 14:38

Cziko napisał/a:
z takim podejściem, to każdy pies by musiał do każdego pasować
muszę swoją na brunetkę zrobić :-P :D
effcyk - 18-03-2011, 15:11

u nas też ciągle ktoś pytał się, o krycie czarnym . Od jakiegoś czasu mamy spokój, ale pewni ludzie obrazili się na mnie, że nie chce dopuścić Nestora do ich suki :brick: no ale ciągle wierzą w cuda ( suka też bezpapierowa, do tego chyba ma EIC - tak przypuszczam po tym jej nagłym kilkakrotnym bezwładzie nóg , z tego co mi opowiadali ) , szczególnie w ciepłe pory roku "czatują" na mnie na spacerach i tylko komentarze słyszę " no te nasze psy to już chyba gotowe, przyszedł na nie czas " :-o :-o itp. itd, ignoruje totalnie zaczepki tego typu i idę dalej, bo ja nie mam siły po stokroć tłumaczyć czemu NIE . Już się natłumaczyłam tyle razy, ale jak nie dociera to pech - tyle labków samców wokoło, a się na mnie i czarnego tak strasznie uwzięli , że ręce opadają :< .
Inny Pan ma suczke labradorkę, fajną taką biszkopciarę i od czasu do czasu ich widuje , coś czuję że i oni się będą "naprzykrzać" jak się cieplej zrobi, bo owy Pan mi mówił kiedyś , że mojego Nestora wcześniej już widział u nas na podwórku, że przez nasze ogrodzenie bawiły sie z jego suczką .... :| . No więc suczki labkowe omijamy szerokim łukiem - przynajmniej się staramy :D bo przy takich spotkaniach labków damsko męskich , zawsze pada pytanie ze strony właścicela suki o krycie .... ]:)

Grapy - 18-03-2011, 18:47

a ja mam spokój na osiedlu Grapek jest jedynym labkiem i nikt jakoś nie chce kryć jamniczki, haskiej czy pitbulki hihihihihi
effcyk - 18-03-2011, 19:01

Grapy napisał/a:
a ja mam spokój na osiedlu Grapek jest jedynym labkiem i nikt jakoś nie chce kryć jamniczki, haskiej czy pitbulki

może im nie pasuje taki kawaler dla ich " księżniczek " :-P

Grapy - 19-03-2011, 00:40

effcyk, przystojny,zdrowy,zawsze uśmiechnięty z poczuciem humoru, dobrze sytuowany z pakietem szczepień czego chcieć więcej ???? :-P :-P :-P :-P
aganica - 19-03-2011, 08:48

A ja wymyśliłam nową chorobę.Takiemu, namolnemu panu powiedziałam że " mój pies ma nerwowirozę"że to bardzo niebezpieczna choroba, samce są nosicielami a suka po kryciu może zdechnąć w męczarniach.Facet nas omija dużym łukiem, a ja mam spokój. :D :D
Grapy - 19-03-2011, 09:59

aganica, dobre hehehe :greedy:
mibec - 19-03-2011, 10:05

aganica napisał/a:
mój pies ma nerwowirozę"
dobre :D
tenshii - 19-03-2011, 11:55

A mnie się bardzo nie podoba tytuł tego wątku.
Przecież nie chodzi o to, że pies sam w sobie, z papierami jest lepszy....

Grapy - 19-03-2011, 12:09

tenshii, niestety wiele osób tak uważa,to często jest metka na ciuchu i nie piłuje tu do nikogo,bo też mam jednego z drugiego bez paierów i jakoś nie widzę różnicy... obydwa są zakręcone jak słoik na zimę :D ;* :-P
tenshii - 19-03-2011, 12:11

Grapy, Daisy też była bez papierów, ba! Napi kundel z dziada pradziada też był bez papierów i nie był gorszy od Teyli.
Tutaj chodzi o coś innego, a tytuł wątku tego nie oddaje, a nawet sugeruje coś innego ;)
No nie podoba mi się ten tytuł :D

effcyk - 19-03-2011, 12:33

tenshii, może zmień jak możesz na "rodowodowy czy nie " lub coś w tym stylu - może lepiej bedzie brzmiało.

Grapy napisał/a:
effcyk, przystojny,zdrowy,zawsze uśmiechnięty z poczuciem humoru, dobrze sytuowany z pakietem szczepień czego chcieć więcej ????

ooo to trzeba zapytać tych właścicieli małych księżniczek :D

wczoraj Nestor został "przechrzczony" przez pewną panią i jej dzieciaka na Nero :D , pozatym czarny jest ulubieńcem mojej dawnej katechetki, która prawie codziennie z mężem spaceruje obok nas i tarmosi Nesta ( przy okazji zawsze skapnie mu jakieś mięsko, które nosi ze sobą dla swojego jamniora :greedy: :D ) no i polonistki z mojej szkoły podstawowej - więc moge stwierdzić, że grono pedagogiczne lubi pieski ;D .
Btw . co do tematu, żeby nie offować ... Nestor bez papierka, rodzice labki z metryczkami , aczkolwiek nie czuje się z tym jakoś źle, że czarny bez papierów. Chłop jak dąb, okaz zdrowia, weta widzi 2 razy w roku na kontroli/szczepieniach/odrobaczeniach. Prawdą jest, że nie zawsze tak jest kiedy bierze się psa z nieznanego żródła, akurat ja miałam to szczęście, że trafił mi się psiak, z którym większych problemów zdrowotnych, ani w zachowaniu nie mam. Kolejnego psa chciałabym z papierkiem, bo drugi raz takiego szczęścia mogę nie mieć biorąc psa bez metryczki, pozatym może wystawowo bym się pobawiła :P ale to jak na razie takie odległe plany :)

tenshii - 19-03-2011, 12:34

effcyk napisał/a:
może zmień jak możesz na "rodowodowy czy nie "

a zmienię ;) A co ! ;)

effcyk - 19-03-2011, 12:35

tenshii napisał/a:
a zmienię A co !

no to dajeszzzzzz !! :D

nata - 19-03-2011, 13:09

tenshii napisał/a:

effcyk napisał/a:
może zmień jak możesz na "rodowodowy czy nie "

a zmienię A co !

Bardzo dobra zmiana :)
effcyk napisał/a:
Btw . co do tematu, żeby nie offować ... Nestor bez papierka, rodzice labki z metryczkami , aczkolwiek nie czuje się z tym jakoś źle, że czarny bez papierów.

:) Myślę, że nikt nie czuje się źle z tym że ma psa bez papierka, tylko ja np, czuje się źle z tym że byłam taka niedoinformowana, zbyt niecierpliwa i ogólnie potrzegam to jako mój błąd którego wiecej nie popełnię, ale to że Polina papierka nie ma w niczym jej nie ujmuje i jestem dumna jak paw że ją mam i że jest jaka jest :)
Na szczęście grono takich my rośnie a nie się pomniejsza, a rasa chyba też powolutku traci na popularności, więc jest jakiś cień nadziei na polepszenie sytuacji.

Podsumowując teraz stosownie do nowej nazwy tematu - rodowodowy - TAK! :)

effcyk - 19-03-2011, 15:03

nata napisał/a:
Myślę, że nikt nie czuje się źle z tym że ma psa bez papierka, tylko ja np, czuje się źle z tym że byłam taka niedoinformowana,

spojrz na to z innej strony, dzięki temu, ze pojawiłaś się na forum ,wiesz co to rodowód i dlaczego nie warto pomnażać psów bez uprawnień. Ja np. gdybym nie wiedziała o tym - nie weszłabym nigdy na forum, albo nie interesowałabym się tym w ogóle, nie szukała wiadomości w internecie, z całą pewnością zrobiłabym nieświadomie z Nestora reproduktora , bo nie wiedziałabym, że jest to przyczynianie sie do grona pseudohodowców. Pewnie Pola też nie raz miałaby miocik, gdybyś była nieuświadomiona w sprawy rozmnażania psów bez rodowodu . A tak, lepiej sie doinformować póżno niż wcale.... :)

nata - 19-03-2011, 15:06

effcyk napisał/a:
A tak, lepiej sie doinformować póżno niż wcale....

Dokładnie :) W każdym nieszczęściu można znaleźć trochę szczęścia :)

aganica - 19-03-2011, 19:05

Kupując,przygarniając psa, mało kto się zastanawia czy go na to stać.Nie chodzi mi, jedynie o finanse ale też o czas i wytrwałość w układaniu przyjaciela. Potem mamy pełno psów w potrzebie.
Wiele razy pisałam o moich suniach/bez metryki/, mnie po prostu stać na takie psy.... z nie znanego źródła,bez wiedzy o ich przodkach.Mam dla nich czas,chyba serce też mam.
Po adopcji Fiony podjęłam decyzję że to ostatni z moich psów... zbyt wiele stresu, łez, cierpienia.
Zawsze uważałam że tak cierpią, tylko psy bez papierów, bo nie chciane, źle karmione, zaniedbane.Jak mylne było moje pojęcie na temat r=r.
Nie musiałam długo czekać by się przekonać.
Lipcowy poranek .... telefon dzwoni." Cierpi pies, .... człowiek zgotował mu piekło na ziemi ... pomożesz?"................ Jak mogłam nie pomóc, pomogłam .. miałam być tymczasem i tak w naszym życiu zagościł Lovelas .
Nigdy nie mów....nigdy
Ale pamiętaj że metryka to nie wszystko, te psy też bywają nie chciane, nie kochane.
Jeżeli, już zdecydowałeś się na psa, bez względu czy ze schroniska czy z renomowanej hodowli.. dbaj o niego, bo jest twoim przyjacielem Jest od Ciebie uzależniony i kocha nie żądając nic w zamian. Tylko go kochaj.

anna34 - 19-03-2011, 19:11

aganica napisał/a:
Jeżeli, już zdecydowałeś się na psa, bez względu czy ze schroniska czy z renomowanej hodowli.. dbaj o niego, bo jest twoim przyjacielem Jest od Ciebie uzależniony i kocha nie żądając nic w zamian. Tylko go kochaj.

No właśnie,a nie przy pierwszym problemie zaraz co po niektórzy sie poddają i potrafią pozbyć psa :<

oleska2803 - 19-03-2011, 19:23

właśnie takie sprawy wkurzają mnie najbardziej, ludzie nieodpowiedzialni kupią sobie szczeniaczka rasowego czy nie, potem okazuje się że to za duży obowiązek, że nie ma czasu i serca do szkolenia i wychowania, piesek zaczyna sprawiać problemy to trzeba go oddać. Najpierw przez najważniejsze pierwsze miesiące takiego pieska "popsują", a potem oddajemy komuś kłopot. Samolubni nie biorą pod uwagę dobra pieska :(

[ Dodano: 19-03-2011, 19:25 ]
To powinna być bardzo przemyślana decyzja, chyba na równi z decyzją o dziecku.

jkasia - 20-03-2011, 10:14

Jeśli chodzi o nieodpowiedzialnośc to przytocze przykład sprzed 2 dni. Znajomi, którzy posiadaja labka z papierami,teraz wybieraja sie na wystawe tak dla przyjemności (nie zamierzaja robic reproduktora) spacerowiali wieczorem. Spotkali równiez czarną suczke labka bez papierów, która miała cieczke. Pies poczuł,zainteresował sie a własciciel suczki napomknął że chciałby sczeniaki. Wiec znajomy mówi, że ok i do roboty :-o zachecał swojego psa aby pokrył te suczke! Na szczescie pies ciamajda nie miał pojecia jak i nic z tego nie wyszło. Na drugi dzien opowiadał nam swoją historie jako anegdotke i najgorsze, że nikt prócz nas i studentów weterynarii którzy z nami stali, nie widziali w tym nic złego. Ja im wykład na temat ilosci psów w potrzebie, wad genetycznych itp a pani, która ma labka bez papierów na to: no co Ty, zobacz, przeciez mój tez nie ma papierów ;] Dodam, że labek pani robi sie coraz bardziej agresywny. Ma półtora roku, rzuca sie na wszystkie psy, reaguje agresją jak mu chcą cos koło łap zrobić (gryzie). No brak mi słów! :(
Grapy - 20-03-2011, 10:26

jkasia, też nie jestem za rozmnażaniem ale mam nadzieję,że rozmowa nie pójdzie w kierunku tego,że psy bez papierów są agresywne a te z papierkiem nie są,bo tak się składa,że Grapek mimo,że nie ma papierów psychicznie jest labkiem w 100% zresztą wyglądowo też<podczas wizyty na wystawie Wrocławskiej miał kilka ofert krycia i nie chciano wierzyć,że nie ma dowodu :P > a został dwa razy pogryziony przez rodowodowe labradory ;]
Dziwnym trafem świetnie dogaduje się ze wszystkimi psami różnych ras i to też z rasami agresywnymi, ma wspaniale opracowane sygnały uspokajające i jak tylko pies jest zrównoważony nigdy nie dochodzi do ataków na mojego psa.
Każdego psa trzeba odpowiednio prowadzić inaczej nawet york będzie zagrożeniem dla właściciela.

jkasia - 20-03-2011, 10:34

Grapy napisał/a:
ale mam nadzieję,że rozmowa nie pójdzie w kierunku tego,że psy bez papierów są agresywne
nie twierdze, że bez papierów są bardziej agresywne. Chciałam tylko przytoczyć przykład pani, której labek akurat taki jest a ona nie widzi nic złego w rozmnażaniu na lewno i prawo. Tak naprawde ze wszystkich labków nierodowodowych na osiedlu tylko on jeden wykazuje takie tendencje. Także by nikt mnie źle nie zrozumiał :)
ktosia - 20-03-2011, 14:46

Z papierami czy bez, zawsze od dziecka byłam uczona że z papierami, i takie psy zazwyczaj u nas w domu były,choć powiem Wam że często było to odbierane jako snobizm z naszej strony, szczególnie w momencie gdy tak się życie poukładało, że były w domu duże kłopoty z pieniędzmi to różne nie wybredne komentarze dało mi się słyszeć na ten temat.

Zupełnie do dziś nie rozumiem dlaczego takie jest myślenie, wśród dużej części naszego społeczeństwa?

jkasia - 20-03-2011, 16:16

ktosia napisał/a:
choć powiem Wam że często było to odbierane jako snobizm z naszej strony
u nas jest podobnie. Pomimo, że dobrze dogadujemy sie z właścieielami labków u nas na osiedlu to wiekszośc z nich, ktorzy maja labcie bez papierów tez tak o nas mysli. Nie mówią wprost ale czesto słysze tekst "a nasz nie ma papierów i co z tego" tylko nie chodzi tu o samo zdanie ale o ton jakim to wypowiadaja i niby żartem (patrza wtedy na nas). Ja juz nic nie tłumacze im bo to są ludzie niereformowalni. Tym bardziej, że uwazają, że pomimo iż nasza niunia jest rodowodowa to choruje znacznie cześciej i ma za soba operacje. To jest dla nich wystarczajacy argument do tego, że nie warto wydawac wiecej kasy na psa z hodowli :confused:
ktosia - 20-03-2011, 16:32

Ja takie teksty pamiętam jeszcze z dzieciństwa, u mnie w domu zawsze było i jest dużo zwierząt, a mój tata zawsze mówił, że pies to tylko rodowodowy bo mam pewność tego co "biorę" i mogę dobrać psa do tego czego od niego oczekuję :) i tak mi już zostało. Choć i u nas pojawiły się psy bezpapierowe, nikt nawet nie wie jak to się w sumie stało po prostu pojechaliśmy po coś na giełdę i wróciliśmy z psem. Ale wiem jakie problemy z psychiką Patki mieliśmy, panicznie bała się ciemności, wysokości, panów zwanych dresiarzami, nie przeszła przez most czy przejście podziemne. Wolę sobie nie wyobrażać co ten szczeniak przeszedł zanim do nas trafił, wtedy sobie postanowiłam że już więcej nie będzie żadnego przebacz i kupowania psa w ten sposób
oleska2803 - 20-03-2011, 17:42

U nas też wszyscy się dziwnie patrzyli jak kupiliśmy psa z rodowodem. Nie w Gdańsku, a w moim rodzinnym małym miasteczku. chyba zgłupieliśmy, że wydaliśmy tyle na psa, szczególnie ze do majętnych nie należymy, a jeszcze jak zaczęliśmy ze Snickersem do przedszkola i na szkolenia chodzić to już w ogóle że jesteśmy nienormalne snoby i z kasą nie mamy co robić. Ostatnio okazało się że w rodzinie jest ok 3 letnia labradorka. Wujek spotkał moją mamę i pytał bo ona jeszcze szczeniaków nie miała, a przynajmniej raz dla zdrowia musi czy Snickers by tego nie załatwił. Mama, ze to mój psiak i jest jeszcze na pewno za młody i nie wie kiedy będzie mógł więc dał jej spokój, ale już czuje że jak młody dorośnie to się pytanie powtórzy :( i na nic tłumaczenie wszystkim, ze suka nie musi mieć szczeniaków :( .
ktosia - 20-03-2011, 17:46

oleska2803 napisał/a:
i na nic tłumaczenie wszystkim, ze suka nie musi mieć szczeniaków :(


właśnie przerabiam to :/ masakra jakaś i nawet artykuły przez weterynarzy pisane nie przekonują wrrr

dkasprzak - 31-03-2011, 18:32
Temat postu: R=R
Nie wiem czy wiecie ale nasze psy nie są rasowe bo nie mają rodowodów... głupota totalna bo nawet jeśli 20 pokoleń wstecz (potrzeba tylko 5) miały rasowych przodków to i tak nie są uznawane za rasowe, bo właściciele przodków nie jeździli po wystawach i nie nabijali kieszeni związkowi kynologicznemu... Jak dla mnie to naciąganie właścicieli na pieniądze. A ludzie którzy mają psy z rodowodami uważają się za snobów a swoje psy za jeszcze większych i wykłucają się na forum że twój pies jest kundlem bo nie ma papierka... Porażka...
AnIeLa - 31-03-2011, 18:40

dkasprzak napisał/a:
A ludzie którzy mają psy z rodowodami uważają się za snobów a swoje psy za jeszcze większych i wykłucają się na forum że twój pies jest kundlem bo nie ma papierka... Porażka...


Nikt się ze mną nie wykłócał że Asior jest kundlem :-o

tenshii, jesteś snobem :D

Nie mogłam się powstrzymać .

Nataeelll - 31-03-2011, 18:41

dkasprzak napisał/a:
A ludzie którzy mają psy z rodowodami uważają się za snobów a swoje psy za jeszcze większych i wykłucają się na forum że twój pies jest kundlem bo nie ma papierka... Porażka...


Nie zgodzę się z Tobą bo wiele osób na tym forum ma psy rodowodowe tak samo jak i bez rodowodu i każdy jest tutaj traktowany tak samo bo łączy nas miłość do tych wspaniałych psów...

[ Dodano: 31-03-2011, 18:43 ]
Oma jest suczką bez rodowodu a nigdy jakoś nie padły w jej ani w moją stronę złe słowa, jeśli taka jest Twoja opinia to w ogóle nie powinno Cię byc na tym forum...

effcyk - 31-03-2011, 18:51

nie rozumiem po co zaśmiecać temat, który jest o białych znaczeniach bolo a nie o r=r .
Temat r=r istnieje - dkasprzak, zajrzyj tu http://forum.labradory.or...t=964&start=560 i tam się wypowiadaj o psach z rodowodem i bez, bo tylko mętlik się robi w tych tematach.

jkasia - 31-03-2011, 18:54

AnIeLa napisał/a:
tenshii, jesteś snobem

Nie mogłam się powstrzymać .
:D
dkasprzak - 31-03-2011, 19:52

jeju, nie dodałam że nie o tym forum mowa :) błąd w przekazie :D Mam na myśli inne które mnie strasznie poirytowało i powstrzymałam się od rejestracji że by nie pokrzyczeć...
Kilka dziewczynek w wieku 15 lat się spotkało i zaczeły dyskutować o tym że labradory bez rodowodu to kundle. To dość śmieszne że mając dwa labradory z rodowodem ale nie opłacając składek i nie wystepujące na wystawach miałabym szczenięta "kundle" To tak jakby dwoje włochów spłodziło polaka :D :D :D No ale to tylko moje zdanie :P

tenshii - 31-03-2011, 19:59

dkasprzak, rasowość nie zalezy TYLKO od wyglądu, zależy od wielu rzeczy.
Jeśli chcemy zachować cechy rasy powinniśmy się trzymać jakichś wytycznych.
Moja poprzednia suka wyglądała jak rasowy lab, nie ras pytano mnie o hodowlę, tymczasem była po matce goldence i nieznanym ojcu...
Rasowość to rasowość....

AnIeLa napisał/a:
tenshii, jesteś snobem

chyba się nie pozbieram :(

dkasprzak - 31-03-2011, 20:08

Wiem od czego zależy rasowość, w pełni sie z tobą zgodzę, ale nazywanie psa kundlem tylko dlatego że rodowodowi rodzice (czyli z udowodnionym pochodzeniem) nie byli nigdy na wystawie...??? Trzeba się conajmniej za snoba uważać żeby się zażarcie kłucić o takie rzeczy... (powtarzam że nie piję do tego forum)

[ Dodano: 31-03-2011, 20:12 ]
Nataeell Chyba przeczytałaś mój post wyrywkowo bo zupełnie nie zrozumiałaś o co chodzi... Sama mam labradora który labradorem nie jest choć wyglądem i zachowaniem odpowiada wzorcom to mam kundla :<
Straszzzzzzne, nie mogę iść z nim na wystawę :-P :D

ktosia - 31-03-2011, 20:15

dkasprzak napisał/a:
Wiem od czego zależy rasowość, w pełni sie z tobą zgodzę, ale nazywanie psa kundlem tylko dlatego że rodowodowi rodzice


kundlem to może nie jest, ale wedle obowiązujących przepisów psem rasowym też nie :) czekaj, jak to się teraz modnie nazywa...a już wiem jest w typie rasy ;) ale i tak najważniejsze jest, żeby był kochany

tenshii napisał/a:
AnIeLa napisał/a:
tenshii, jesteś snobem

chyba się nie pozbieram :(

<przytula> nie martw się nie ty jedna

dkasprzak - 31-03-2011, 20:32

Spotkałąm się na forach z ludźmi którzy mix-y (widoczne gołym okiem) nazywali labradorami, i jak dla nich są labradorami to niech będą. To tak jak z mężem, dla mnie to książe z bajki i kropka :P :P :P
Niepotrzebnie poruszałam ten temat tutaj, ale musiałam się wyładować. Uff... To tak jakby to miało w ogóle w życiu znaczenie... Według mnie nie ma, jak twój labrador jest czarny i ma białe skarpetki to jest to twój "labrador" i niech dla ciebie nim będzie :D :D :D
Po co wytykać?

dominika92 - 31-03-2011, 20:51

myślę że dla wielu osób ważne jest to żeby był z rodowodem nie dlatego czy będzie miał białą skarpetkę czy trochę odstające uszy tylko dlatego żeby mieć pewność że nie ma genetycznie uwarunkowanych chorób.
AnIeLa - 31-03-2011, 21:07

tenshii napisał/a:

AnIeLa napisał/a:
tenshii, jesteś snobem

chyba się nie pozbieram :(


nie przejmuj się ;) nie Ty jedna masz psa z rodowodem :) a odniosłam się do Ciebie bo w tamtym temacie Ty byłaś nad wypowiedzią do której to odniosłam :*

nata - 31-03-2011, 21:16

dkasprzak napisał/a:
Po co wytykać?

Nie chodzi o wytykanie, tylko o niepotrzebne rozmnażanie psów, które nie przyczyniają się do kontynuacji rasy.
I także o to o czym pisze dominika:
dominika92 napisał/a:
myślę że dla wielu osób ważne jest to żeby był z rodowodem nie dlatego czy będzie miał białą skarpetkę czy trochę odstające uszy tylko dlatego żeby mieć pewność że nie ma genetycznie uwarunkowanych chorób.

I nie zgadzam się że ci którzy mają psa z rodowodem są snobami...

dkasprzak napisał/a:
Spotkałąm się na forach z ludźmi którzy mix-y (widoczne gołym okiem) nazywali labradorami, i jak dla nich są labradorami to niech będą. To tak jak z mężem, dla mnie to książe z bajki i kropka
Niepotrzebnie poruszałam ten temat tutaj, ale musiałam się wyładować. Uff... To tak jakby to miało w ogóle w życiu znaczenie... Według mnie nie ma, jak twój labrador jest czarny i ma białe skarpetki to jest to twój "labrador" i niech dla ciebie nim będzie

Z tym też się nie zgodzę, bo ja osobiście nie spotkałam się z takim problemem, zauważ ponad to, że w dziale labków w potrzebie, nie zawsze znajdują się psy które wyglądają jak wystawowy rasowy labrador, mają odstające uszy, łatki i inne różności, jednak są traktowane tak jak najprawdziwsze labki i nikt im tego nie odbiera. Może to nie jest najlepszy przykład, ale jeżeli ktoś by tak rozumował to też włożył by je w dział "psy innych ras w potrzebie" :beated:

oleska2803 - 31-03-2011, 21:17

Według mnie nie jest tak że jeśli Twój labrador ma białe skarpetki to to jest Twój labrador, bo to labrador nie jest. Wiem nazwana będę snobką :-P Tak mam psa z papierami, ale to tylko przez czysty przypadek. Dopiero po zakupie znalazłam forum i dowiedziałam się więcej o R=R i wiem że każdy mój następny psiak będzie z papierami lub ze schroniska czy adopcji. Nie nazwałabym kundlem psiaka po rodowodowych rodzicach, ale nie popieram takiego rozmnażania piesków. Wydaje mi się głupim tłumaczenie że nie chce się związkowi nabijać kasy, bo tak chodzi o to że jak zapłacę składki, pojeżdżę po wystawach i zrobię obowiązkowe badania to będzie mniej kasy będzie dla mnie.
Jeśli chcemy żeby labki zostały labkami, z ta psychiką za którą je kochamy i z tym wyglądem. Chcemy wyeliminować lub przynajmniej zmniejszyć ryzyko chorób genetycznych to nie możemy popierać hodowli psów bez papierów, a nawet wśród tych hodowli psów rodowodowych zwracać uwagę na sprawę badań, psychiki piesków i warunków w jakich są, a nie kierować się tylko ceną i stwierdzać mi papierek nie potrzebny bo nie będę jeździł na wystawy. W tym papierku nie o to chodzi.

Grapy - 31-03-2011, 21:30

To,że pies jest z hodowli rodowodowej wystawowej eksploatacyjnej tak to nazwę niestety nie daje gwarancji uniknięcia chorób jak i nie daje pewności ,że eksploatowana rodowodowa suka w zarejestrowanej hodowli da zdrowe i nieodbiegające psychicznie czy fizycznie szczeniaki od wzorca.
Wbijcie sobie kochani w końcu do głowy,że pseudohodowle to też często Ci,którzy robią produkcję pod szyldem a nie tylko te kojcowe biedne w typie czy jak je nazwiecie.
Zło ma wiele obliczy i poszerzcie trochę patrzenie na problem eksploatacji suk o te niby wzorcowe hodowle sprawdzając np. co którą cieczkę byłą kryta suka,czy kojarzone psy miały przeprowadzane podstawowe badania czy genotypowo a nie tylko eksterierowo do siebie pasują, czy nie sązbyt blisko spokrewnione.
I odpowiedzcie sobie na pytanie dlaczego u nas w kraju Związek kynologiczny nie ma takiej marki jak np.niemiecki...

Pewnie znowu temat poruszony godzący w wasze różowe hodowlane okulary zaraz umrze, i generalnie mam to w poważaniu ale mam nadzieję,że choć kilka osób choć na moment przejży na oczy. pozdawiam

dkasprzak - 31-03-2011, 21:33

A czy ja popieram ??? Nie podoba mi się po prostu przesadne docinanie innym na ten temat. I nie dlatego że ja mam "kundla" ale dlatego że uważam za głupie przekrzykiwanie się w tematach "ja mam a ty nie".
Na forach dot labradorów widzę też masę labradorów bez rodowodu -czyli jednak nierasowych... No ale widzę że na forach każdy czyta tak jak chce...
Co do "SNOBÓW" to podkreśliłam że nie mam na myśli ludzi którzy je mają ale ludzi którzy wszystkie inne nazywają kundlami nawet jeśli wyglądem i wzorcem odpowiadają rasie, ale tego pewnie też nikt inny nie doczytał
Co do labradora ze skarpetkami to była metafora... ]:)

Grapy - 31-03-2011, 21:38

dkasprzak, im nie wytłumaczysz tego co napisałam powyżej, nie przejmuj się kochaj psa jak możesz najbardziej i miej te opinie w ... :greedy:
MOjego bezpapierowca nie zamieniłąbym na żadnego z papierami ot i tyle-idealna psychika i wygląd ;D

oleska2803 - 31-03-2011, 21:39

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego że niejedna psudohodowla potrafi mieć lepsze psiaki i lepsze warunki niż niejedna hodowla zarejestrowana. Dlatego też napisałam
"a nawet wśród tych hodowli psów rodowodowych zwracać uwagę na sprawę badań, psychiki piesków i warunków w jakich są"
Tylko że jeśli popierać będzie się rozmnażanie psów na prawo i lewo bez papierów i kontroli twierdząc że papierek jest tylko jak się chce na wystawy jeździć to nic się nie zmieni.

Grapy - 31-03-2011, 21:42

oleska2803, tak samo jak nie zmieni nic i nie wniesie dla rasy płacenie 1500 wzwyż za wyeksploatowane szczeniaki :P
dkasprzak - 31-03-2011, 21:42

Grapy dziękuję... Niestety jest tu tłum ludzi którzy szukają powodu żeby przekazać swoje racje i widzą co chcą widzieć. To tak jak się mówi że psy z pseudo hodowli są porzucane... Więc nie tylko bo jest mnóstwo labradorów z rodowodem do adopcji... Co do badań też się zgodzę, najczęsciej kończy się na pokazie psa oraz poborze opłat za to, tamto i jeszcze to... Na innym forum ktoś poruszył też temat takiej hodowli kotów z rodowodem... Pełno odchodów na podwórku i koty pomiędzy tymi odchodami sobie spacerowały, gratuluję bo napewno wyrosną wszystki duże i zdrowe... ;]
Grapy - 31-03-2011, 21:48

dkasprzak, wiem,że są tu maniacy metek,bo trochę jestem już na tym forum i też się nasłuchałam jaki to Grapek będzie chorowity, bo nie ma papierów a okazało się,że już niejednemu psu posiadanie właśnie papierka tylko z g... hodowli zaszkodziło. Holka papierek posiada ale chwała najwyższemu,że nie polski a czeski to może jej nie zaszkodzi hehehe
oleska2803 - 31-03-2011, 21:49

A czy ja napisałam, ze masz swojego psa nie kochać i czuć się gorszy bo masz psa bez papierów. Nie nazywam nigdzie piesków po rodowodowych rodzicach kundlami. Mój ma papiery tylko przez przypadek, gdyby ich nie miał kochałabym tak samo i dodam że nie kupiłabym już psiaka w tej hodowli w której kupiłam. Rozmnażać swojego psiaka też nie mam zamiaru bo nie uważam się za znawcę rasy i kogoś odpowiedniego do zakładania hodowli.
Popieram że trzeba zwracać uwagę na te wszystkie wymienione przez Ciebie sprawy w hodowlach z papierami. Uważam tylko że jakaś kontrola nad rozmnażaniem powinna być. Bo potem mamy chore i agresywne labki. Przecież wyglądał jak labek tylko ze dziadek był np amstaffem. I nie twierdzę że wszystkie psudo są złe i wszystkie szczeniaki z takich hodowli zaraz umierają lub chorują, ani też ze wszystkie papierowe hodowle są dobre.

dominika92 - 31-03-2011, 21:50

dkasprzak, a skąd Ty możesz wiedzieć jacy tu są ludzie skoro jesteś tu nowa? wpadasz i na wstępie mówisz jacy to ludzie są snobami i jak się uważamy za lepszych, nic nie wiedząć o tych ludziach, na podstawie tego co gdzieś się naczytałaś na innych forach..do każdego trzeba podchodzić indywidualnie.
Grapy, zmieni to że wydam te pieniądze na początku unikająć np wrodzonej dysplazji zamiast póżniej wydać o wiele więcej na leczenie, oczywiście nikt mi nigdy nie zagwarantuje 100% pewności że pies nie odziedziczy jakiejś choroby, albo nie bedzie miał dysplazjzi nabytej, alew życiu niczego nie można być pewnym 100% a na pewno większą pewność będę mieć jeśli sprawdzę hodowlę, psy będą przebadane, niż wezmę szczeniaka nie wiadomo skąd nie wiadomo po kim. miłość nie ma tu nic do rzeczy. jeśli pod mój dach trafiłby pies bez rodowodu kochałabym go tak samo mocno jak tego z rodowodem.

dkasprzak - 31-03-2011, 21:53

A kto tutaj mówi o popieraniu czegokolwiek??? Zdarzają się źli hodowcy nierasowych psiaków i zdarzają się źli hodowcy psów z rodowodami... Zdarzają się źli rodzice co zabijają dzieci to może cała ludzkość się wysterylizuje??? Nie popieram eksploatowania zwierząt ale uważam że labrador bez papierów nie jest zły :P :P :P
Trzeba też rozróżnić pseudo-hodowlę od pseudo-hodowcy. Pseudo-hodowca może też hodować (czyt. produkować) psy z papierami, ważne w jakich warunkach... No i kto lepsze zarabia na tym pieniądze...?

Grapy - 31-03-2011, 21:57

oleska2803, ja nie chcę Grapka rozmnażać mimo,że go nie kastruję to tak na marginesie ;)
Zwracam tylko uwagę tych idealistów na poważny problem w hodowlach.
Np cecha wnętra przenoszona jest przez suki i taki hodowca papierowy potrafi ukryć szczeniaka wnętra aby kontrola nie wykazała tej wady genetycznej-no przecież jeden tylko nie pasuje prawda? a za pozostałe wpada fajna kaska i jeśli te suki będą wystawiane i ktoś pokusi się o rozmnażanie cecha taka jest przekazywana dalej. To mnie wkurza,że Ci niby wielcy hodowcy-miłośnicy mają tylko na względzie złotówki a nie dobro rasy i zrównałabym ich do najbardziej perfidnych pseudo.

oleska2803 - 31-03-2011, 21:57

Wy również czytacie posty bez zrozumienia. Nie wydałabym ani 1500zł za wyeksploatowanego szczeniaka, ani 300zł. Jednak chyba łatwiej sprawdzić czy hodowla ma wyeksploatowane suki, rodzice nie są spokrewnieni itd jeśli ten papierek jest niż jak go nie ma. Dużo rzeczy w naszym związku mi się nie podoba, ale nikt nie karze Wam kupować psów z takich hodowli. Można wybrać hodowlę sprawdzoną dokładnie i pewną.
Grapy - 31-03-2011, 22:02

oleska2803, no ale widzisz skoro pies i suka mają rodowody to można sprawdzić stopień pokrewieństwa.
dominika92, wyobraź sobie,że Grapek raz miał katar-zero antybiotyków a weta widuje tylko na szczepieniach okresowych, na chipowaniu też był i kiedyś dla towarzystwa z Holką żeby się zważyć ;)
A z tego co czytam na forum to wiele rodowodowych ma problemy zdrowotne ;]

dkasprzak - 31-03-2011, 22:04

Hehehe my tu o wzorcach a na innym temacie forum że agresywny labrador to też labrador... :-o
Ludzieeee no tak, jak mój będzie agresywny to też zacznę w koło przekonywać że się zdarza :D :D :D

oleska2803 - 31-03-2011, 22:07

no właśnie, skoro rodzice mają rodowód to można sprawdzić pokrewieństwo. Czemu więc nie chcieć żeby mój szczeniak też tą metrykę dostał. Jasne że wolałabym kupić psiaka po przebadanych rodzicach, z rodowodem, z domowej hodowli ale bez papierów niż z hodowli papierowej gdzie warunki są straszne. Tylko że nie widzę tez problemu, ze skoro rodzice są przebadani, wszystko z nimi ok, mają rodowód to czemu im nie zrobić tych praw hodowlanych?
dominika92 - 31-03-2011, 22:07

Grapy, może nie wszystko jest genetyczne, a poza tym, co w tym dziwnego? czy ktoś powiedział że daje 100% gwarancję że ten pies będzie zdrowszy od tego bez papierów? 100% gwarancji nie ma nigdy. a co z tymi psami co nagle w młodym wieku zmarły bo okazało się że miały jakąś wadę wrodzoną o której właściciele nie mieli pojęcia? o tym już nie mówisz. różne rzeczy się zdarzają.
tak samo jak mimo że się zaszczepisz na jakąś chorobę nie masz 100% pewności że nie zachorujesz. osoba zaszczepiona może zachorować, a ta co nigdy nie była nie. mimo to jednak wolę się szczepić. ;)

[ Dodano: 31-03-2011, 22:08 ]
dkasprzak, nie rozumiem co w tym śmiesznego, masz dziwne podejście. ;/

Grapy - 31-03-2011, 22:11

dominika92, ale ja wlasnie o tym mowie a reszta udaje ze rodowod to gwarant lagodnosci i zdrowia,tak samo rodowod nie jest gwarantem braku agresji,więc sorki ale nie mam wyrzutów sumienia że mam Grapka bez papierów
dkasprzak - 31-03-2011, 22:11

Ja nie wydałabym na psa z rodowodem 1500zł bo mnie nie stać, co nie znaczy że gdyby mój psiak potrzebował drogiego leczenia to bym nie znalazła na to pieniędzy. Wybrałam takiego bo nie potrzebuję jeździć z nim po wystawach i mam nadzieję że jest zdrowy. ważne dla mnie jest że pochodzi od psów rasowych i wiem że nie będzie agresywny w stosunku do dzieci. Nie uważam że psy z papierami są gorsze, chcę tylko podkreślić że nigdy nie wiadomo... Nie sądze żeby nawet zdrowej rasoewej suce służyła ciąża po ciąży... Więc może być z papierem a chory. Ale nie ukrywam że gdybym zarabiała 10 tyś miesiecznie to kupiłabym z rodowodem i po badaniach dna :P
Grapy - 31-03-2011, 22:12

oleska2803 napisał/a:
no właśnie, skoro rodzice mają rodowód to można sprawdzić pokrewieństwo. Czemu więc nie chcieć żeby mój szczeniak też tą metrykę dostał. Jasne że wolałabym kupić psiaka po przebadanych rodzicach, z rodowodem, z domowej hodowli ale bez papierów niż z hodowli papierowej gdzie warunki są straszne. Tylko że nie widzę tez problemu, ze skoro rodzice są przebadani, wszystko z nimi ok, mają rodowód to czemu im nie zrobić tych praw hodowlanych?

Bo papierek szczęścia nie daje może dlatego-no chyba że co niektórym daje :lookdown:

dominika92 - 31-03-2011, 22:14

Grapy, no to koniec końców okazuje się że nasze podejście aż tak się nie różni :)
nata - 31-03-2011, 22:18

dkasprzak napisał/a:
Hehehe my tu o wzorcach a na innym temacie forum że agresywny labrador to też labrador...
Ludzieeee no tak, jak mój będzie agresywny to też zacznę w koło przekonywać że się zdarza


Więc nie mieszaj dwóch tematów w jednym bo co innego agresywny samiec z buzującymi hormonami a co innego wrodzona agresja i szał. Nie przelewaj wszystkiego do jednego wora, bo nie każdy czyta dwa tematy na raz a ty robisz tym sposobem mętlik, tylko zupełnie nie rozumiem co chcesz udowodnić w tym temacie? Bo tak czytam i czytam i w końcu nie wiem. Chodzi Ci o to że nie widzisz sensu kupowania psa z rodowodem? Uważasz ludzi mających takie za snobów? Czy może nie podoba Ci się działanie Związku Kynologicznego? A pewnie wszystko na raz i jeszcze trochę.
Tylko zauważ... tak narzekasz na ludzi którzy mają labki rodowodowe, uważasz że
Cytat:
nazywanie psa kundlem tylko dlatego że rodowodowi rodzice (czyli z udowodnionym pochodzeniem) nie byli nigdy na wystawie...??? Trzeba się conajmniej za snoba uważać żeby się zażarcie kłucić o takie rzeczy...
moim zdaniem nazywanie kogoś "snobem" jest większym nietaktem i obrazą niż nazwanie czyjegoś psa (swoją drogą słusznie skoro nie ma rodowodu) kundlem. :<
dodam iż mój pies rodowodu również nie posiada, ale nikt NIGDY nie robił mi z tego powodu wyrzutów lub nieprzyjemności o jakich piszesz.

Grapy - 31-03-2011, 22:19

dominika92, staram się tak jak pisałam wcześniej przetrzeć niektórym osobom różwe okulary rodowodowe. NIe wszystko w sreberku to cukierek jak to mawiają. :D

[ Dodano: 31-03-2011, 22:23 ]
nata, to chyba wyjątkiem jesteś jeśli nie miałaś nieprzyjemności z tego powodu bo ja je miałam mimo,że mój pies nie odbiega pod żadnym względem od wzorca. NIektórzy posuwali siędo tekstów o usypianiu psów spoza hodowli,wiec proszę Cię o nie wypowiadanie się w sprawie o której jako niedoświadczona bezmyślnością ludzką nie masz pojęcia

dominika92 - 31-03-2011, 22:23

Grapy, oczywiście że nie, moja Demi jest rodowodowa, wszystko pięknie cacy, a jest chorowita i do tego ma chory nos- tj popękany i chropowaty, tak więc nigdy nie wiadomo i nie łudzę się że to że kupiłam psa z rodowodem oznacza że nic mu nie będzie i że któregoś dnia nie okaże się że jest na coś chory. aczkolwiek mimo wszystko uważam że jeśli wybrałam dobrą, sprawdzoną hodowlę to takie szanse są mniejsze niż gdybym wzięła psa nie wiedząć nic o jego rodzicach, bez żadnych badań kontroli miotu itp.
jednak wszystko się może zdarzyć nie zależnie od tego czy mamy rodowód czy nie i trzeba się z tym liczyć.

oleska2803 - 31-03-2011, 22:25

No i dobrze, mnie też nie stać za psiaka 1500 zł i takiego nie kupiłam. Mi papierek szczęścia nie daje. Snickers został kupiony z papierkiem bo oglądając szczeniaki bez papierów i tego z papierkiem zobaczyłam ogromną różnicę w zachowaniu, wyglądzie itd. No i po pierwsze i najważniejsze po prostu zakochałam się w tej małej klusce.
Jeśli ktoś kto ma zdrowe, przebadane rodowodowe psy i je hoduje w dobrych warunkach to chciałabym żeby miał prawa hodowlane, bo chciałabym że właśnie takie hodowle były w ZK. Chciałbym żeby przyszli właściciele labków mogli kupować je właśnie z takich hodowli i jeździć z nimi na wystawy jeśli komuś sprawiałoby to przyjemność. I bardzo bym chciała żeby nasz ZK był kiedyś taki jak te zagraniczne, choć tak na prawdę nigdzie ideałów nie ma. Uważam że nie robiąc nic i popierając to jak jest przez zakup szczeniaków nigdy się nic nie zmieni.
Czemu w takim razie Holka jest z papierami?

Grapy - 31-03-2011, 22:28

dominika92, przykro mi,że Demi jest chorowita :( wymiziaj ją odemnie.
MOże warto by było zamieszczać np. ku przestrodze w jakimś wątku zestaw dolegliwości,które mają psy z danej hodowli to by mogło pomóc tym którzy w przyszłości planują zakup szczeniaka z papierem itd.
Poza tym dziękuję za dojrzałą dyskusję :)

dominika92 - 31-03-2011, 22:31

Grapy, na szczęście nic poważnego, jeśli chodzi o nosek to nie cierpi tylko brzydko wygląda ale i tak jest najkochańsza na świecie nawet ze "sparciałym" noskiem i alergiami i czym tam jeszcze :)
nata - 31-03-2011, 22:31

Grapy napisał/a:
nata, to chyba wyjątkiem jesteś jeśli nie miałaś nieprzyjemności z tego powodu bo ja je miałam mimo,że mój pies nie odbiega pod żadnym względem od wzorca. NIektórzy posuwali siędo tekstów o usypianiu psów spoza hodowli,wiec proszę Cię o nie wypowiadanie się w sprawie o której jako niedoświadczona bezmyślnością ludzką nie masz pojęcia

Nie wiem, może i jestem wyjątkiem a może i nie. To że nikt mi uwagi nieprzyjemnej nie robił odnosnie mojego nierodowodowego psa, raczej nie wpływa na mój osąd. A może po prostu nikt mi nic złego nie mówił, bo ja mam też pewne określone zdanie na ten temat, które pozwolisz że jednak będę wyrażała, bo po to jest forum.

Grapy - 31-03-2011, 22:33

oleska2803, Holka jest z papierami,bo jest z tak mało popularnej w naszym kraju rasy,że nie ma tych bez rodowodu ;* Poza tym hodowla z której jest nie ogranicza się tylko do badań podstawowych,są to psy pracujące, wystawiane a nie tak jak u nas po hodowlance do kojca i rodzić :)
dkasprzak - 31-03-2011, 22:34

nata napisał/a:
moim zdaniem nazywanie kogoś "snobem" jest większym nietaktem i obrazą niż nazwanie czyjegoś psa (swoją drogą słusznie skoro nie ma rodowodu) kundlem.

Widzę że czytasz moje posty wyrywkowo i bez zrozumienia. Pisałam już z 5 razy że za snobów uważam ludzi którzy się zażarcie kłucą na forach i robią aferę z tego że labrador nie jest labradorem bo rodzice nie chodzili po wystawach i koniec. Jesteś gorsza niż "big brother" Wyrywasz moje zdania z kontekstu i tłumaczysz je sobie jak chcesz. A pies po rodowodowych rodzicach to pies w typie rasy a nie kundel. :< Widocznie sprawia ci przyjemność wyrywkowego szukania zdań do których się można przyczepić... ]:)

oleska2803 - 31-03-2011, 22:34

Niestety to obrażanie idzie w obie strony. Właściciele psów bez papierów nazywają tych z rodowodem snobami i ja osobiście spotkałam się wielokrotnie z reakcją taką, ze powinnam się wstydzić że Snickers papiery ma.
Mi nie trzeba przecierać okularów bo doskonale wiem ze nie wszystko jest różowe, ale jeśli nie jest to trzeba dążyć do poprawy tego stanu rzeczy.
Nie można wrzucać do jednego worka wszystkich, czy tych z papierami czy bez. Że wszystkie z papierami są złe i wszystkie bez również.
Dla mnie mogło by nie być ZK, mogłaby to być inna instytucja czy prawo. Chodzi mi o to że powinniśmy dożyć do tego żeby jakaś kontrola nad rozmnażaniem psów była.

dkasprzak - 31-03-2011, 22:36

Cytat:
Nie pamiętam żebym kogoś z was nazwała snobem... ]:) Ale szyjcie sobie dalej, skoro nic innego nie macie do roboty ;D
Grapy - 31-03-2011, 22:37

nata, to skoro dkasprzak, ma ochotę kogoś nazywać snobem bo się pyszni rodowodem psa to również daj mu możliwość swobodnego wyrażania swojej opini na forum ;)
oleska2803 - 31-03-2011, 22:38

I właśnie za takimi Hodowlami psów z papierami z jakiej jest Twoja Holka jestem. Nie popieram hodowli kenelowych, gdzie jest 30 suk i 20 ras i nigdy bym z takiej hodowli psa nie kupiła. :)
Grapy - 31-03-2011, 22:39

oleska2803, ale może być jedna rasa i takie samo podejście do zwierzęcia a o tym zapominasz :(
dkasprzak - 31-03-2011, 22:42

Grapy napisał/a:
nata, to skoro dkasprzak, ma ochotę kogoś nazywać snobem bo się pyszni rodowodem psa to również daj mu możliwość swobodnego wyrażania swojej opini na forum ;)

Nie chodzi o to czy ktoś się pyszni czy nie. Pisałam o dwóch dziewczynach z innego forum które mają po 15 lat po psie z rodowodem i wytykają wszystkim innym że pies po rodowodowych rodzicach nie chodzących na wystawy to kundel... Ale każdy tu sobie po swojemu tłumaczy i nagle wyszło na to że każdego właściciela psa z rodowodem nazwałam snobem... Typowe plotkarstwo :D :D :D Wyrwać i dołożyć od siebie... Mhm gratki...

Grapy - 31-03-2011, 22:43

dkasprzak, nie zmienia to faktu,że tak często jest hihi pozdrawiam do jutra :haha:
oleska2803 - 31-03-2011, 22:44

nie zapominam, przepraszam źle z formułowałam zdanie :) Takich z jedną rasą nastawionych tylko na forsę też nie popieram :)
nata - 31-03-2011, 22:44

Grapy napisał/a:
nata, to skoro dkasprzak, ma ochotę kogoś nazywać snobem bo się pyszni rodowodem psa to również daj mu możliwość swobodnego wyrażania swojej opini na forum

Oczywiście że tak, jednak moim zdaniem tak jak napisałam wyżej jest to nietakt. Ale proszę, niech sobie nazywa :) choć
dkasprzak napisał/a:
Nie pamiętam żebym kogoś z was nazwała snobem...
więc zwróćmy honor :-P
oleska2803 napisał/a:
Niestety to obrażanie idzie w obie strony. Właściciele psów bez papierów nazywają tych z rodowodem snobami i ja osobiście spotkałam się wielokrotnie z reakcją taką, ze powinnam się wstydzić że Snickers papiery ma.
Własnie o to też chodzi :)
dkasprzak napisał/a:
Widocznie sprawia ci przyjemność wyrywkowego szukania zdań do których się można przyczepić...
No niestety taka to już cecha forum, że można sie odnosić do każdego słowa i każde słowo przywołać, nic na to nie poradzę :-P
dkasprzak - 31-03-2011, 22:45

[quote="oleska2803"]I właśnie za takimi Hodowlami psów z papierami z jakiej jest Twoja Holka jestem. Nie popieram hodowli kenelowych, gdzie jest 30 suk i 20 ras i nigdy bym z takiej hodowli psa nie kupiła. :) [/quote
Wiesz, wydaje mi się że to też nie jest w 100 procentach do sprawdzenia... Pieski można sprzedawać u cioci w domu z dala od rzeczywistego miejsca hodowania psiaków.

[ Dodano: 31-03-2011, 22:49 ]
No tak, jak napiszę że chcę oszczenić sukę to do jutra ze mnie zrobicie masowego hodowce-kata ;D

oleska2803 - 31-03-2011, 22:51

Myślę, ze jednak łatwo poznać czy psiak jest hodowany w tym miejscu czy nie :) , a zresztą tak to możemy się licytować w nieskończoność.
dkasprzak - 31-03-2011, 22:56

Jedyne co lepsze jest w psach z papierami to to że masz pewność że to jest na pewno labrador... I chroni cię to przed oszustwem sprzedawcy, mi ostatnio chciano sprzedać psa "rasowego bez papierów" czarnego z białym krawatem i białą sierścią na łapkach... Więc z pokolenia na pokolenie nie wiem co z takiego psiaka bez kontroli by wyszło ale na pewno widać by było różnicę gołym okiem. Więc nie ma znaczenia czy ma rodowód czy nie, byle nadal był labradorem przynajmniej w typie :D
nata - 31-03-2011, 22:58

dkasprzak napisał/a:
Nie chodzi o to czy ktoś się pyszni czy nie. Pisałam o dwóch dziewczynach z innego forum które mają po 15 lat po psie z rodowodem i wytykają wszystkim innym że pies po rodowodowych rodzicach nie chodzących na wystawy to kundel... Ale każdy tu sobie po swojemu tłumaczy i nagle wyszło na to że każdego właściciela psa z rodowodem nazwałam snobem... Typowe plotkarstwo Wyrwać i dołożyć od siebie... Mhm gratki...

Ależ to właśnie ty tworzysz plotki przenosząc sprawy z jakiegoś innego forum, na forum w którym raczej takie rzeczy miejsca nie mają i opowiadając tylko swoją wersję wydarzeń - właśnie tak powstaje plotka,więc gratki jak to piszesz :-P

Oczywiście inną kwestią jest, że wierze Ci że takie rzeczy mają miejsce, tym bardziej jeżeli chodzi o 15 letnie dzieci (tak, jak najbardziej są to dzieci), ale nie ma sensu się nimi przejmować. Można przedstawić swoje racje w sposób kulturalny i spokojny a jezeli ktoś i tak swoje i do tego nie ma żadnych argumentów... no to cóż. Świadczy to tylko o nim (nich).

[ Dodano: 31-03-2011, 23:04 ]
A no i tym bardziej, że oczywiście takie 15 letnie dziecię pojęcia o zyciu pewnie nie ma, rodzice zapłacili, pieska kupili, a dziecko mysli że może zaszpanować :beated:

dkasprzak - 31-03-2011, 23:05

Cały czas pisałam spokojnie i nie z mojego powodu zrobiła się burza, nikogo tu nie nazwałam snobem, a co do tematu z innego forum to równie dobrze mogło mnie to spotkać na ulicy i co??? Nie mam prawa się wypowiedzieć... bo? W zasadzie to napisałam na tym forum bo myślałam że spotkam się ze zrozumieniem ze strony ludzi którzy kochają te zwierzaki za to jakie są a nie za to że mają papierek. Jednak się pomyliłam, bo bo spotkałam się z szukaniem usilnie punktu zaczepienia w co drugim moim zdaniu... ]:)
No dla mnie bomba... Wymieniamy zdania czy szukamy wrażeń???
Więc jeśli na innym forum ktoś wspomina o czymś to ma prawa autorskie i tu już się tego nie porusza?? Przestaję rozumieć właściwy sens for dyskusyjnych skoro nie można na nich dyskutować... :doubt:

[ Dodano: 31-03-2011, 23:11 ]
Wyraźnie ktoś tu był tak zajęty że z moich wypocin wyczytał słowa kluczowe tylko "właściciel, rodowód, snob" i nie zdążywszy doczytać reszty tak się nakręcił że zaczął pisać odpowiedź na posta nie upewniając się czego moja wypowiedź dotyczy... Bomba...! I ja jestem ta złaaaa!!!!! ]:)

nata - 31-03-2011, 23:16

dkasprzak napisał/a:
Cały czas pisałam spokojnie i nie z mojego powodu zrobiła się burza, nikogo tu nie nazwałam snobem, a co do tematu z innego forum to równie dobrze mogło mnie to spotkać na ulicy i co??? Nie mam prawa się wypowiedzieć... bo?

O chryste a gdzie ja ci zabraniam prawa do wypowiedzi!?
Jak dla mnie nie ma tu żadnej burzy, każdy MA PRAWO wyrażać swoje zdanie i właśnie to każdy z nas robi.
Choć ja kończę z Tobą dyskusję, bo widzę że na pewno się nie zrozumiemy, jeżeli nie umiesz znieść odnoszenia się do swoich własnych słów ani odmiennego zdania. Miłego forumowania ;D
dkasprzak napisał/a:
Wymieniamy zdania czy szukamy wrażeń???

To pytanie jest tylko dla Ciebie, bo tylko ty masz jakieś wątpliwości ;]

[ Dodano: 31-03-2011, 23:20 ]
dkasprzak napisał/a:
Wyraźnie ktoś tu był tak zajęty że z moich wypocin wyczytał słowa kluczowe tylko "właściciel, rodowód, snob" i nie zdążywszy doczytać reszty tak się nakręcił że zaczął pisać odpowiedź na posta nie upewniając się czego moja wypowiedź dotyczy... Bomba...! I ja jestem ta złaaaa!!!!!

Jeżeli kierujesz to do mnie -choć pewności nie mam bo nie cytujesz i używasz słowa "ktoś":-P To wiedz,że przeczytałam wszystkie twoje posty i wiem o czym pisałaś, najpierw jednak wyraziłam zdanie że nie powinnaś ich nazywać snobami a poźniej dopiero odniosłam się do dzieci o których pisałaś, bo dla mnie miało to mniejsze znaczenie. I wszystko w tym temacie! Dorabiasz historie ktorych nie ma.

[ Dodano: 31-03-2011, 23:27 ]
a i prosiłabym o przeniesienie zbędnych postow do śmietnika, bo chyba nie "leżą" w tym temacie ;-)

dkasprzak - 31-03-2011, 23:34

rozmowa ze ścianą. Nie pisałam do ciebie tylko starałam się wytłumaczyć pozycję w jakiej się znalazłam, ale widocznie nie to cię interesuje bo nadal doszukujesz się w moich wypowiedziach czegokolwiek by móc się przyczepić.

1.Posądzasz mnie o ściąganie plot z innego forum i jesteś w błędzie, wypowiedziałam swoje zdanie na temat niepoważnych walk na temat ras i nie ras (inne forum nie ma tu nic do rzeczy)

2. Nie ja się doszukuję w twoich postach punktu zaczepienia lecz ty w moich póki co twierdząc że sieję ploty gdzie od plot moja wypowiedź była daleka.

3. Niczego nie dorobiłam, po tym jak stwierdziłam że takie zachowanie to snobizm, zaczęły mnie atakować inne forumowiczki że nazywam snobami ludzi tu, na tym forum tylko dlatego że mają rodowody... Przeczytaj resztę postów dokładnie.

ppaula2 - 01-04-2011, 09:22

Grapy napisał/a:
Holka jest z papierami,bo jest z tak mało popularnej w naszym kraju rasy,że nie ma tych bez rodowodu.

No i właśnie labradory cierpią na tym, że są bardzo popularne ponieważ więcej jest tych bez rodowodu niż z rodowodem :| Gdyby były mało popularne na pewno tyle labków nie było by w potrzebie.
Jak najbardziej nie mam nic przeciwko labom bez rodowodu jak i podwórkowym kundelkom. Ale uważam, ze sterylizacja zwierząt (psów i kotów) bez rodowodu powinna być w Polsce obowiązkowa. W ten sposób uporalibyśmy się z problemem przepełnionych schronisk i bezpańskich zwierząt.
Mieszkam w Rembertowie na obrzeżach Warszawy i cały rok (najbardziej w lato) obserwuję psiaki wyrzucone w lesie. Prosty przykład z wczoraj :( Pędzący (uciekający) samochód a za nim z wywieszonym jęzorem ONek. A ile ten pies miał w sobie determinacji aby dogonić ten samochód. Nie wiem jak to się skończyło, bo szłam z dzieckiem do przedszkola ale widok rozrywający serce :(
Grapy napisał/a:
Poza tym hodowla z której jest nie ogranicza się tylko do badań podstawowych,są to psy pracujące, wystawiane a nie tak jak u nas po hodowlance do kojca i rodzić

Nie wsadzaj wszystkich do jednego worka. Są hodowcy i Hodowcy niestety :(
Moja suczka pochodzi z domowej hodowli z jednego jedynego miotu suki hodowlanej.
Pomijając fakt, że jest zdrowa (raz miała katar i czasami z uszami ma problem, co jest niestety predyspozycją dla psów z oklapniętymi uszami) to jest również idealnie z socjalizowana. Ma piękny eksterier i cudowny charakter.
Mimo iż tego nie planowałam kupując ją to zarejestrowałam hodowlę i wyrobiłam jej prawa hodowlane. Planuję jeden góra dwa mioty od niej.
A na wystawy jeździć już nie będę ze względu na to, że mamy już zaliczonych więcej niż wymagane do hodowlanki. Po prostu wolę ten czas spożytkować na spacerach lub zabawie z psem a za pieniądze wydane na wystawy zafundować jej coś dobrego do jedzenia lub kupić jakąś nową zabawkę.
I również nie popieram hodowli kennelowych, ale takie istnieją i nic na to nie poradzimy. Wybór w tym momencie należy do kupującego.
I mimo iż mogłabym stworzyć hodowlę kennelową, bo mam na to warunki i miejsce to nigdy bym się tego nie podjęła.
Po Funi zamierzam zostawić sobie suczkę. Ale nie wiem jeszcze czy również będę miała zamiar wyrobić jej prawa hodowlane.
Od zawsze marzyłam o hodowli, ale nie zarobkowo lecz hobbystycznie. Tak naprawdę po pierwszym miocie okaże się czy będę dalej kontynuować prowadzenie hodowli.
Mam zdrowe podejście do sprawy i chcę móc dać przyszłym właścicielom moich szczeniąt zdrowe i dobrze z socjalizowane psiaki.
A takie jeżdżenie po polskich hodowcach trochę mnie uraziło, bo nie wszyscy są tacy sami. I uważam, ze każdy przed kupnem szczeniaka powinien dobrze się zastanowić jakiego chce psa i poszukać takiej hodowli jaka mu odpowiada.
Ps. Nie każdy szczeniak z rodowodem kosztuje 1500zł. Jak się dobrze poszuka to można kupić pieska do kochania w cenie mniej więcej takiej jak labki w typie rasy.

dkasprzak - 01-04-2011, 09:43

Myślę że Grapy wcale nie miała na myśli wszystkich hodowców, po prostu zapomniała o tym wspomnieć. A ludzie rozmnażali i pewnie będą. Ostatnio widziałam ogłoszenie "sprzedam tylko w dobre ręce" Pojechałam pooglądać i nikt mnie nie zapytał czy mnie stać, czy mieszkam w domu, czy psa nie chcę może do budy... Nic kompletnie, no to co, stwierdzili na oko?? :-P
effcyk - 01-04-2011, 10:08

Grapy napisał/a:
Holka papierek posiada ale chwała najwyższemu,że nie polski a czeski to może jej nie zaszkodzi hehehe

cudze chwalicie swego nie znacie ;] .
Myślicie że Czechy, Niemcy czy Stany mają superhodowle? że takich hodowli zarejestrowanych które eksploatują swoje psy nie ma ? Nie!
po prostu siedząc na polskim forum o labkach, mamy rozeznanie największe co do polskich hodowli - i owszem zgadza się, że jest wiele hodowli które nazwy HODOWLA mieć nie powinny, ale są też takie w Czechach, na Słowacji, w USA - takie "hodowle" są wszędzie. Ale są też dobre, nawet bardzo dobre hodowle w Polsce - nie trzeba jechać do pierwszej lepszej, bo mają szczeniaka tańszego o 300zł - co z tego, że opinie są do d***. Praktycznie każda rasa psa ma "swoje" forum, wystarczy wejść, zapytać sie ludzi, którzy siedzą w rasie kilka/nascie lat, wiedzą wiele na temat hodowli danej rasy w PL i można się dowiedzieć jaką hodowlę polecają.

Grapy napisał/a:
nasłuchałam jaki to Grapek będzie chorowity, bo nie ma papierów a okazało się,że już niejednemu psu posiadanie właśnie papierka tylko z g... hodowli zaszkodziło.

Nestor bez rodowodu, też nie jest typem chorowitka - okaz zdrowia, ale dla przykładu Oskar z Cykarzewa forumowej Kasi też bez papierka, nie miał już takiego szczęścia. Klucha dopiero co oczy otworzyła i świat poznawała a już do ziemi musiała iść, w wieku kilku tygodni.
Łatwo powiedzieć , że pies bez rodowodu to okaz zdrowia, komuś kto ma takiego psa - miał po prostu szczęście - i tak m.in ja miałam szczęście. Ale kolejny raz na psa bez rodowodu nie zdecyduję sie, dlaczego ? bo za drugim razem moge już nie mieć tego szczęścia i pies bedzie chorował mi na potęge. Zaraz ktoś mi tu wygarnie "biorąc psa z rodowodem nie masz gwarancji, że nie będzie chorował " - jasne 100% nie mam , ale jeśli biore go z bardzo dobrej hodowli, gdzie każde krycie jest skrupulatnie przemyślane a i właściciele psów są bardzo zadowoleni, to mam spokojne sumienie, że wzięłam psa z miejsca, które psom krzywdy nie robi i krycie nie polega na kryciu suki psem, z jednego osiedla " bo tak do siebie ładnie pasują".
Wiem, że z dobrej hodowli odbieram szczenie NAPEWNO zaszczepione, odrobaczone, zsocjalizowane po zdrowych i dobrych rodzicach - i tak jak biorąc psa z dobrej hodowli mam 50% gwarancji na to, że pies w przyszłości będzie zdrowy, a tak biorąc z niewiadomego źródła nie mam nawet 1% gwarancji, że mój pies będzie zdrowy.
Inaczej człowiek ćwierka kiedy nie ma złych doświadczeń z "pseudohodowlami " a inaczej ktoś, kogo pies bez rodowodu co rusz na coś choruje albo szybko umiera .
Ja osobiście złego doświadczenia nie miałam z pseudo, bo jak pisałam czarny wygląda/zachowuje się fajnie - szczęściarz , że nie choruje , ale za dużo napatrzyłam się na różne biedy, aby z tą świadomością którą zyskałam m.in tutaj, znowu ryzykować i kupić szczenię "porodowodowe" - po prostu nie odważyłabym się.


ppaula2 napisał/a:
Ale uważam, ze sterylizacja zwierząt (psów i kotów) bez rodowodu powinna być w Polsce obowiązkowa.

czyli psa z rodowodem a bez zrobionej hodowlanki, nie musielibyśmy już kastrować/sterylizować ? to wtedy cała akcja sterylki nie miałaby sensu, bo dopuszczenie jednego psa bez hodowlanki do drugiego znowu nam stwarza sytuacje " sprzedam szceniaki po rodowodowych rodzicach" . Jeśli już jesteśmy za akcją kastracja/sterylizacja to bądżmy za tym, uwzgledniając wszystkie psy i koty nawet te z rodowodem, ale bez zrobionej hodowlanki.


ppaula2 napisał/a:
Ale uważam, ze sterylizacja zwierząt (psów i kotów) bez rodowodu powinna być w Polsce obowiązkowa. W ten sposób uporalibyśmy się z problemem przepełnionych schronisk i bezpańskich zwierząt.
Mieszkam w Rembertowie na obrzeżach Warszawy i cały rok (najbardziej w lato) obserwuję psiaki wyrzucone w lesie. Prosty przykład z wczoraj Pędzący (uciekający) samochód a za nim z wywieszonym jęzorem ONek

ależ ludzie drodzy!!! czyż psy z rodowodem nie są wyrzucane ? skąd możesz wiedzieć, że ten ON który tak wczoraj biegł za autem nie miał tatuażu w uchu - sprawdzałaś ?
Dla mnie sprawa wyrzucania zwierząt to nie kwestia tego, że pies bez rodowodu jest wyrzucany a z papierem trzymany w złotej klatce, to kwestia charakteru ludzkiego.

Podsumowując : Ja osobiście radzę kupić psa z dobrej hodowli, dołożyć troche kasy i mieć pewność , że mój pies jest po rodzicach przebadanych na oczy, serduszko i stawy, że krycie rodziców nie polegało na kryciu psów z sąsiedztwa bo takie ładne , tylko polega na doborze psa i suki nie tylko pod względem eksterieru ale pod względem zachowania i genetyki , zdrowia , na kryciu psów z odległych rejonów PL czy psów z kompletnie innych państw , wszystko po to by wyszedł z tego fajny miot, mocnych, zdrowych maluchów - i że prawdopodobnie po tak dobrym skojarzeniu mój pies w przyszłości będzie zdrowym psem. Każdy zrobi jak uważa, jak ktoś chce, niech bierze psa z ogłoszenia na allegro za 450 zł , tylko wtedy niech liczy w 100% na szczęście , bo wtedy można się tylko domyślać czy rodzice mojego bezpapierowego szczeniaka byli zdrowi czy nie.

ppaula2 - 01-04-2011, 10:21

effcyk napisał/a:
ppaula2 napisał/a:
Ale uważam, ze sterylizacja zwierząt (psów i kotów) bez rodowodu powinna być w Polsce obowiązkowa.

czyli psa z rodowodem a bez zrobionej hodowlanki, nie musielibyśmy już kastrować/sterylizować ? to wtedy cała akcja sterylki nie miałaby sensu, bo dopuszczenie jednego psa bez hodowlanki do drugiego znowu nam stwarza sytuacje " sprzedam szceniaki po rodowodowych rodzicach" . Jeśli już jesteśmy za akcją kastracja/sterylizacja to bądżmy za tym, uwzgledniając wszystkie psy i koty nawet te z rodowodem, ale bez zrobionej hodowlanki.

Masz rację ;)
Źle się wyraziłam ale chodziło mi właśnie o to co Tobie.
Chodziło mi o zwierzęta nie hodowlane a nie bez rodowodu.....
Literówka - przepraszam.


effcyk napisał/a:
ppaula2 napisał/a:
Ale uważam, ze sterylizacja zwierząt (psów i kotów) bez rodowodu powinna być w Polsce obowiązkowa. W ten sposób uporalibyśmy się z problemem przepełnionych schronisk i bezpańskich zwierząt.
Mieszkam w Rembertowie na obrzeżach Warszawy i cały rok (najbardziej w lato) obserwuję psiaki wyrzucone w lesie. Prosty przykład z wczoraj Pędzący (uciekający) samochód a za nim z wywieszonym jęzorem ONek

ależ ludzie drodzy!!! czyż psy z rodowodem nie są wyrzucane ? skąd możesz wiedzieć, że ten ON który tak wczoraj biegł za autem nie miał tatuażu w uchu - sprawdzałaś ?
Dla mnie sprawa wyrzucania zwierząt to nie kwestia tego, że pies bez rodowodu jest wyrzucany a z papierem trzymany w złotej klatce, to kwestia charakteru ludzkiego.

A gdzie ja napisałam, że to był pies bez rodowodu?
Chodziło mi raczej o podanie przykładu problematyki naszego kraju przez to, że mamy nadmiar psów niehodowlanych i niestety nieodpowiedzialnych ludzi.
Dla mnie pies to pies i jak widzę bezdomnego czy porzuconego to nie zastanawiam się czy ma rodowód :|

effcyk - 01-04-2011, 10:32

ppaula2 napisał/a:
Dla mnie pies to pies i jak widzę bezdomnego czy porzuconego to nie zastanawiam się czy ma rodowód

nie zastanawiamy się też czy ten pies ma zrobioną hodowlankę, a może był jednak kastrowany/sterylizowany a i tak bez względu na te wszystkie czynniki został wyrzucony ... ludzkiej mentalności nie zmienimy, komuś może urodzić się dziecko z alergią, czyjś pies mógł siać groze w okolicy, ktoś np. nie ma ochoty zajmować się psem po zmarłym dziadku, ciotce, rodzicu itp. i aby pozbyć się problemu człowiek wyrzuci zwierzę bez względu na to, czy jest hodowlane i zbierało same doskonałe oceny na wystawach, czy ma jajka czy nie ma - dla niektórych medale na szyi czy klejnoty pod ogonem lub ich brak nie ma tu jakiegokolwiek znaczenia - psa trzeba się pozbyć.
Bezdomnych psów nie tylko w PL masa niestety. Tak sie zastanawiam czy obowiązkowe czipowanie by tu coś pomogło, mogłoby być tak niestety, że ludzie ze strachu przed ściąganiem podatku od psa, zaczęliby masowo je wyrzucać, byleby nie czipowac i nie być w bazie i tym samym nie płacić podatków.

dkasprzak - 01-04-2011, 10:41

To może zacznijmy od źródła problemu:
Czyli braku kontroli hodowli rejestrowanych i pseudo-hodowli, oraz o bezsilności organizacji obrony nad masowym eksploatowaniem zwierząt. Może gdyby tu się coś zmieniło to problem nie byłby na tak wielką skalę. Bo hodowca z szyldem czy bez, każdy może okazać się bez serca. Sterylizacja wszystkich zwierząt bez rodowodu nie jest konieczna, bo nie wszystkie mają wady, tak jak nie wszystkie z papierami są zdrowe. Okazuje się że żeby odebrać komuś psa nad którym się "znęca" też nie jest tak łatwo. Ludzie są bezkarni... ]:)

[ Dodano: 01-04-2011, 10:49 ]
Twg, podobało mi się to w Niemczech że kota czy psa nie ważne z kąd pochodził, trzeba było mieć zarejestrowanego a jak się nie miało to się płaciło kary. Nie było tam psów lub kotów błąkających się po ulicach, wygłodzonych i bezdomnych bo jak się jakiś pojawiał, zaraz go ktoś zabierał do siebie. Nawet dachowca trzeba było sobie kupić :D Dla mnie bomba. Druga sprawa, to nasz kraj jest drogi. I nie mówię tego bo ktoś mi powiedział ale widziałam i przeżyłam. Niektórzy myślą że wezmą sobie psa i na tym wydatek się kończy a u nas w stosunku do zarobków wydatki są duże

ppaula2 - 01-04-2011, 11:46

Ludzi się nie zmieni niestety :(
Zawsze ale to zawsze trafi się jakiś zwyrodnialec.
Ale gdyby psy i koty nie były tak łatwo ogólnodostępne (tanie) to na pewno liczba takich przypadków i cierpienia zwierząt by zmalała.
Bardzo często oglądam "Policję dla zwierząt" na Animal Planet. Bardzo podoba mi się praca i organizacja tego typu działalności. I z wielkim żalem przyznaję, że nasza Straż dla zwierząt nie dorasta im nawet do pięt. I to nie przez to, że nie chcą tylko przez to, że nie mają takiej mocy prawnej jak np. w stanach :(

[ Dodano: 01-04-2011, 11:51 ]
dkasprzak napisał/a:
Sterylizacja wszystkich zwierząt bez rodowodu nie jest konieczna, bo nie wszystkie mają wady, tak jak nie wszystkie z papierami są zdrowe.

W/g mnie jak najbardziej konieczna.
A dokładniej psów nie hodowlanych. Czyli i tych bez rodowodu ale i tych z rodowodem chorych i z wadami.
Dam swój przykład.
Kiedy już zdecydowałam się założyć hodowlę wiedziałam już, że moja suka zdobywa doskonałe oceny wraz z lokatami na wystawach, ale nie wiedziałam jeszcze czy jest zdrowa.
Postanowienie było takie, że jak po przebadaniu okażę się, że coś jest nie tak zostanie wysterylizowana. I takie podejście powinni mieć wszyscy hodowcy (oczywiście mówię tu o prawdziwych hodowcach).

donia457 - 02-04-2011, 12:18

ppaula2 napisał/a:
Bardzo często oglądam "Policję dla zwierząt" na Animal Planet. Bardzo podoba mi się praca i organizacja tego typu działalności. I z wielkim żalem przyznaję, że nasza Straż dla zwierząt nie dorasta im nawet do pięt. I to nie przez to, że nie chcą tylko przez to, że nie mają takiej mocy prawnej jak np. w stanach

my rowniez z córka ogladamy ten program codziennie i tu masz racje jezeli chodzi o nasza straz dla zwierzat kiedy okazuje sie ze nasz pies jest chory nie zakladajmy hodowli, takiego psa powinno sie wykastrowac lub suke wysterylizowac taki piesek moze byc tylko do kochania,ale ludzie sa bez rozumu i rozmnazaja takie psy :-o

Nataeelll - 02-04-2011, 12:38

Ja też bardzo lubię ten program :)
donia457 - 02-04-2011, 12:51

moja corka jest fanka tego programu,a jak skonczyla 3 lata to nic innego nie ogladala jak animal planet
AnIeLa - 03-04-2011, 10:56

Postanowiłam podać przykład psiaka.

Koleżanka w zeszłym roku w wakacje pojechała na giełdę, nie zamierzała kupować psa, w ogóle nie myślała o psie, ale zaczepiła ja jakaś Pani której oszczeniła się suczka, kobieta oddawała szczeniaki za darmo. Nie wiadomo było co z nich wyrośnie bo Pani miała suczkę kundelka, która nawet do kolan nie sięgała.

Ale patrząc na zdjęcia Lilki jak była szczeniakiem :



Nie jeden człowiek dałby się nabrać , że to Labrador.

Po kilku miesiącach z kuleczki, która przypominała laba, i nie jeden pseudo mógłby wciskać bajeczki, że to Labrador wyrosła piękna dama :)


Tyle, że teraz labradora nijak nie przypomina :lookdown: :




Nataeelll - 03-04-2011, 11:59

I tak jest śliczna :-P
nata - 03-04-2011, 16:02

AnIeLa napisał/a:
Tyle, że teraz labradora nijak nie przypomina

kolorem ;D
Ale jest przeurocza! ;*

Ale dobry przykład. Tak samo, mojej koleżanki mix (husky+labrador) jako szczenię wyglądala identycznie jak labek. Teraz to już bardziej huszczak z wyglądu i temperamentu

Lilitu - 03-04-2011, 21:33

Mój poprzedni psiak, był mixem owczarka niemieckiego i samojeda, jako szczeniak zapowiadało się, że będzie miał długie włosy, potem zrobiły się półdługie i kolorystycznie bardziej podobne do owczarka. Podobno był podobny do jakiejś odmiany szpica(ciekawe z której strony) i dla tego ktoś go ukradł :cring: ...
Pies rodziców to mieszaniec chihuahua i pinczera miniaturki. Jako szczenior wyglądał jak parówka na zapałkach (króciótkie łapeczki, tak że szorował brzusiem o dywan), teraz wygląda tak:

Odie jest moim drugim rasowym psem (muszę poprosić poprzednich właścicieli o dosłanie mi papierów). Pierwsza była sunia ponoć z dobrej czeskiej hodowli, po której nie chciałam mieć nic wspólnego z rasowymi psami... nie wiem w jakich warunkach była, ale miała zjechane kości i psychikę. Koniec końców po 2 latach spędzonych praktycznie na wizytach u weta odeszła...

Kończąc off -
Jestem przeciw pseudo i bezcelowemu rozmnażaniu psów - "bo to zwierzę i się musi mnożyć, bo taka jest natura" :bad: .
Powszechna sterylizacja to poniekąd obosieczny miecz, to takiego założenia potrzebne byłoby stworzenie dodatkowych przepisów.
Lepsza już chipizacja (chociaż i tu może powstać problem - właściciel nie porzuca już psa tylko go zabija), chyba, żeby uregulować procedury dotyczące zgłaszania zgonu psa.
Zaostrzenie przepisów prawnych - na płaszczyźnie mentalnej coś drga, na płaszczyźnie prawnej(się dowiedziałam od wujka, że jak chciał zgłosić kradzież poprzednik Odiego, to mu policjant odpowiedział "za psami nie gonimy"), prędzej czy później (oby prędzej) potrzebne będą wielkie zmiany ze względu na opinię publiczną.
Chociaż to wyraźnie się zmienia, świadomość ludzi na prawa zwierząt i obowiązki właściciela wobec nich jest raczej niska. Obecnie potrzebne jest jeszcze dużo do zrobienia jeśli chodzi o uświadomienie rzeszom, że zwierzak to nie rzecz czy modny gadżet, tak jak jego posiadanie nie jest wcale potrzebą wyższą - i tu wraca problem (kupię coś taniej, ale może okazać się nie gorszej jakości niż oryginał, choć podejmuję tu duże ryzyko). Ale takie myślenie spotyka się z rozwojem produkcji masowej pożądanego produktu, zależnie od fazy dyfuzji zjawiska jakim w tym przypadku jest moda na rasę X. Przy czym przy zanikaniu mody pojawia się kolejny problem - część ludzi cwana jest i z produktu X przechodzi na Y, zapewniając schronom spore zasoby zbędnego produktu X. Znalazłam kiedyś na jakiejś samosi wpis dziewczyny która chciała "chłopczyka do swojej yorczki, żeby mieć sweet szczeniaczki"... Wiadomo, są Hodowcy, hodowcy, chodowcy i pseudohodowcy.
Sama wzięłabym albo bidę, której nikt nie chce, albo psa z jakimś mankamentem urody, od dziecka mam do takich sentyment. Ale i tak musiałabym wiedzieć wszystko o warunkach w jakich żył, o rodzicach - czy są zdrowi, czy nie są blisko spokrewnieni.
I na dzisiaj chyba skończę, bo w końcu zapomniałam co miałam jeszcze napisać... :brick: :brick:

donia457 - 03-04-2011, 22:32

my natomiast jak wyszlismy na spacer ze swoimi psami spotkalismy pania, ktora prowadzila mix labradora(labrador z owczarkiem niemieckim),sunia z daleka przypominala labradora ,i powiem szczerze ze sie nabralam :)
kiedy ja pojechalam po Shibe tez mial byc mix ,labrodor z owczarkiem niemieckim,nasmieszniejsze jest to ze jest malutka na krzywych lapkach i do tego wyglada jak jamnik,kiedy ide z nia po ulicy kazdy sie pyta jaka to rasa wiec odpowiadam ze to mix labek z owczarkiem ,wtedy slysze;"naprawde?? a ja myslałam ze to jamnik" :confused: kocham ja bardzo ,ale nie powinni oszukiwac ze ojciec szczeniat byl wilk,bo ojciec to raczej siedzial tylko przy wilku :doubt:

ppaula2 - 08-04-2011, 14:56

Pozwolę sobie wkleić link z drugiego forum, który idealnie pasuje tutaj i do ostatniej dyskusji:

http://labradory.info/vie...p=910770#910770
Tam jest filmik który powinniście obejrzeć, a ja nie umiem wklejać filmików :(

mibec - 08-04-2011, 14:59

ppaula2, cos Ci nie poszlo z tym linkiem.... sprobuj jeszcze raz :)
ppaula2 - 08-04-2011, 15:04

podałam link do forum
nie umiałam wstawić filmiku :)

mibec - 08-04-2011, 15:12

Ok, mi wczesniej link nie dzialal, ale teraz jest ok :) A filmik poruszajacy :cring:
Cziko - 08-04-2011, 15:52

o matko.. :cring: te liczby są straszne.. :( szkoda tylko, że tak wielu ludzi nie rozumie co czynią, dla nich pieniądze są ważniejsze..
kasiek - 08-04-2011, 16:06

straszne zysk i nic wiecej straszne :cring:
Madzialenka - 08-04-2011, 17:11

okropne,biedne zwierzaki :cring: i pomyslec ,ze to My ludzie jestesmy temu winni :cring:
Grapy - 08-04-2011, 17:42

Taaak, ja też ostatnio się wzruszyłam,właściwie odjęło mi głos jak na tvp2 bądź tvn oglądałam program o wybitnej polskiej hodowli wrocławskiej. Owczarki niemieckie z najlepszych skojarzeń, RODOWODOWE, małżeństwo z tytułami psich sędziów, prowadzący własną szkołę tresury - jedną z najlepszych w Polsce...aż się boję,że coś pominęłam :lookdown:
Otóż Ci wspaniali ludzie, znający rasę, wybitne postaci w kręgu hodowców, autorytety :| zostawili swoje psy w liczbie 50szt na śmierć głodową, te ukochane mądre dobre psy,zdychały w męczarniach zjadając się nawzajem by przeżyć,niestety interwencji nie doczekał ani jeden pies... :cring: Dlatego uważam,że najgorszy pseudo to świadomy pseudo z kręgu, ręka rękę myje jak to się mówi i nie potępiam pseudohodowli a pseudohodowców i nie ważne czy mająpsy z papierami czy bez, liczy się dla mnie tylko podejście do tych psów, bo nie jedna domowa hodowla bardziej dba o szczeniaki i matkę niż te baaardzo utytuowane klepiące kasę za przyzwoleniem HODOWLE ]:) ]:)

abi - 08-04-2011, 17:58

Też oglądałam ten program i ponoć byli sędziami w ZK I taki im zgotowali los.To nie chodzi czy pies ma papiery czy nie tylko zależy wszystko od ludzi jacy oni są dla tych zwierząt.Bo ludzie kupują pieski i myślą że to maskotka co nie będzie siusiała i kupy robiła i nie będzie chorowała.Trzeba ludzi uświadamiać jak chcą psa kupić czy będzie ich stać na jedzenie i ewentualnie na leczenie psa .Bo potem po pół roku sprzedają psy bo dziecko ma alergię. :cring:
ppaula2 - 08-04-2011, 18:08

Mnie bardzo podoba się cykl programów "Uwaga" na TVNie - "Zwierzęta są jak ludzie, czują...." Nareszcie ktoś zainteresował się tym na poważnie i mam nadzieję, że to choć trochę przemówi do ludzkich wyobraźni

Grapy napisał/a:

Otóż Ci wspaniali ludzie, znający rasę, wybitne postaci w kręgu hodowców, autorytety :| zostawili swoje psy w liczbie 50szt na śmierć głodową, te ukochane mądre dobre psy,zdychały w męczarniach zjadając się nawzajem by przeżyć,niestety interwencji nie doczekał ani jeden pies... :cring:

Ja od zawsze się zastanawiałam jak można zapewnić byt takiej ilości psów?
Nie wspominając już o miłości, czułości itp. A o socjalizacji szczeniąt już nie wspomnę :confused:
Grapy napisał/a:
nie jedna domowa hodowla bardziej dba o szczeniaki i matkę niż te baaardzo utytuowane klepiące kasę za przyzwoleniem HODOWLE ]:) ]:)

Może nie powinnam się w tym temacie wypowiadać, bo również mam domową hodowlę, która dopiero zaczyna funkcjonować, ale popieram Twoje zdanie nie jako hodowca tylko jako człowiek, który ma psa z domowej hodowli z jednego jedynego miotu suki.
I jak okazuje się moja suka wywodzi się z najlepszej hodowli labów (niestety kennelowej) mimo iż ma inny przydomek to oboje rodziców ma z Górskiej Fantazji ;)
A zsocjalizowana była idealnie, odchowana, wychuchana i bardzo kochana. Hodowcy oboje płakali jak ją zabierałam ;*
Za jakiś miesiąc spotkamy się na grillu - i to jest właśnie urok takich ludzi. Mam z nimi kontakt non stop, przeżywali ze mną każdą wystawę, każdy wzlot i upadek, każde badania, wspierali w założeniu hodowli...... Długo by wymieniać.
Same plusy :D

joanna - 08-04-2011, 19:10

Pies jest w Polsce tanim,łatwo dostępnym "towarem"to i strata mała,tak myśla debile łatwo przyszło łatwo poszło,a i rodowód psu nie pomoże jak staje się przeszkodą,czasem anielskie zycie ma niepozorny kundelek bo trafi na kochajacą rodzinę niz rasowy który trafi na durnych ludzi
ppaula2 - 08-04-2011, 19:54

joanna, zgadzam się z Tobą.
Ale uwierz m, że jeżeli człowiek wyda więcej za swojego pupila to przemyśli to pięć razy więcej i będzie to bardziej świadoma decyzja.
Mentalność nas Polaków jest taka, że jak mamy coś za darmo/tanio to od razu bierzemy i się nie zastanawiamy nad tym. A skoro było to za darmo/tanio to można wyrzucić - bo przecież nie szkoda :(

Grapy - 08-04-2011, 20:53

ppaula2 napisał/a:
A skoro było to za darmo/tanio to można wyrzucić - bo przecież nie szkoda :(

I tu sięz Tobą nie zgadzam, bo jak podałam przykład ''wzorowych''hodowców można zamęczyć i 50 psów z dobrymi genami i z osiągnięciami wystawowymi kosztującymi majątek.
Wszystko tkwi w człowieku,który powinien szanować to co oswoił i szanować inne życie, jeśli tego nie potrafi to i pies za 5tyś nic nie zmieni :(
Poza tym zobaczcie ile rodowodowych psów sięwłóczy lub jest oddawanych co tylko potwierdza moje słowa :shy:

Bogdan - 09-04-2011, 13:12

ppaula2 napisał/a:
Ale uwierz m, że jeżeli człowiek wyda więcej za swojego pupila to przemyśli to pięć razy więcej i będzie to bardziej świadoma decyzja.

Pewnie masz racje ale zależy to też od grubości portfela

Grapy napisał/a:
Poza tym zobaczcie ile rodowodowych psów sięwłóczy lub jest oddawanych co tylko potwierdza moje słowa

Masz 100% racji , i tu właśnie ci "zasobni finansowo" kupują psa bo taka moda ( oczywiście z hodowli wszak stać ich na najlepszego) a potem gdy okazuje się że pies to nie tylko przyjemności .......

dominika92 - 09-04-2011, 13:19

chyba trochę krzywdzicie niektórych ludzi. to że ludzie oddają psa nie ma nic wspólnego z rodowodem moim zdaniem a zwyczajnie z ludzką niedojrzałością i brakiem odpowiedzialności.
martyna250488 - 20-09-2011, 07:07

Witam, ja niestety mam psa z pseudohodowli.
I niestety same złe odczucia na ten temat - chociaż Frodo na szczęście zdrowy.
Gdybym wcześniej trafiła na to forum na pewno miałabym większą wiedzę na ten temat.
Psiak w pseudo nie był odrobaczony ani raz, nie miał szczepień, był karmiony czym popadnie - 'jadł wszystko, suchą, to co się mu ugotowało', na pytanie czy ma książeczkę zdrowia - 'nie, ja zawsze tak robię żeby sobie nowi właściciele sami mogli'.
Wstyd mi teraz, że mnie to nie zaniepokoiło.
Po powrocie do domu i telefonie do mojego weterynarza o mało nie wybuchłam ze złości.
Jestem mądrzejsza o to jedno doświadczenie i teraz na pewno nie kupiłabym psa z pseudo.

Budyń - 17-01-2012, 00:07

[ Dodano: 17-01-2012, 00:12 ]
Na forum molosy.pl znalazłem takie o to coś :> jakby nie było to w temacie to proszę o przeniesienie w odpowiedni dział:) pozdrawiam
o to artykuł :

""RODOWODOWY BEZ RODOWODU - do Hodowców i nie tylko.

"Pseudo" rejestrują stowarzyszenie. Będą wystawiać rodowody swoim kundelkom – z pokoleniami NN. Psy będą sprzedawać pod nazwami ras, do których niszczenia do tej pory bardzo się przyczynili. Ich psom brak genotypu i fenotypu. A jednak sami będą potwierdzać sobie rasowość wystawiając rodowód.

Ich psy do tej pory rozmnażane wyłącznie z połączeń homozygotycznych nadal będą homozygotyczne, były rozmnażane dwa razy do roku i nadal będą, zatrzyma się postęp hodowlany, utworzy się rzesza psów „rodowodowych”. Ujawniają się tam choroby i wygląd nie pasujący do wzorca, w dodatku kwestią czasu jest nadawanie tym kundelkom championatów.

Już teraz niektóre rasy są zainfekowane tak bardzo, że ludzie na ulicy uważają Waszego rasowego psa za odmieńca, ponieważ pseudohodowcy stworzyli pseudorasy.

Jak przeciwdziałać?
- Dowiedzcie się, czy nazwa Waszej rasy jest zastrzeżona w Urzędzie Patentowym kraju, z którego pochodzi rasa.
- Piszcie do mediów
- Piszcie do posłów, którzy tworzyli nowelizację Ustawy

Jeśli tego nie zrobicie za 3-5 lat Wasze hodowlane psy będą postrzegane jako tak samo rasowe, jak kundelki pseudohodowców.

Pamiętajcie o historii Związku Kynologicznego w Polsce i staraniach pokoleń hodowców, by rasy polepszać, rejestrować w FCI (rasy polskie), oraz dbać o jakość psów z rodowodami, a nie tylko je pomnażać. Z szacunku dla tych hodowców, dla Waszych własnych dokonań, oraz dla ludzi, którzy kupować będą psy z rodowodami ruszcie głowami. Macie doświadczenie, wiedzę i jesteście jedynymi osobami mogącymi uratować sytuację psów w Polsce.
Powodzenia! ""

abi - 18-01-2012, 03:04

Każdy ma prawo stworzyć stowarzyszenie a związek kynologiczny to nie ma monopolu w Polsce .żyjemy w wolnym kraju.A po drugie to przecież ustawę układali obrońcy zwierząt i wraz z nimi posłowie .Lepiej by zrobili jakby opodatkowali hodowle i zrobili nadzór hodowlany na hodowle .

[ Dodano: 18-01-2012, 03:18 ]
Budyń, Musze Tobie powiedziec że widziałam w pewnym mieście labradorke nie pasujacą do wzorca labradora była bardzo wysoka .zapytałam sie tej włascicielki z kąt pochodzi jej labradorka a ona mówi że z takiej hodowli bo nie chciała kupować z pseudo i powiedziała że żałuje że ją kupiła bo jest jeszcze do tego agresywna .Powiedziała że czuje się oszukana przez hodowcę bo jej powiedział że suczka wyrośnie na piękna labradorke .Mówiła też że miała plan ja wystawić na jakies wystawie ale wstyd by sie było z nią pokazać i gdzie tu jest ulepszanie rasy niektórzy tylko licza na zysk i z byle jakimi samcami kryja swoje suczki aby tylko kasa była.

Budyń - 18-01-2012, 08:38

też sie spotkałem z takim labkiem we wrocławiu był praktycznie o 20 cm wyższy niż górna granica u samców we wzorcu. Powiem tak głowa ładna, tułow tez ale nogi to jak patyki strasznie długie wygladał jak normalny labek na szczudłach:> i co odziwo był z metryka. Zgadzam się z toba z tym co powiedziałaś, ,,że niektórzy hodowcy nie zwracają uwagi na to czym kryją swoja sukę patrzą tylko na zysk i jak najniższy koszt. Moim zdaniem hodowla powinna być pasją i wkładać się w nią powinno całe serce aby rasa była w jak najlepszej kondycji wolna od chorób genetycznych itp. a nie patrzeć tylko na profity z hodowli.
ppaula2 - 18-01-2012, 10:55

Budyń, abi, i co?
Uważacie, że to jest w porządku, że np mix w typie rasy zostanie zakwalifikowany jako dana rasa i stanie się psem z rodowodem?
Fajnie.....

Grapy - 18-01-2012, 11:11

Budyń, aby wyczyścić pulę genową powinno się stosować chów wsobny ale któż z naszych hodowców zdecyduje się na taką hodowlę??
Tsunami - 18-01-2012, 11:52

Grapy, no raczej chów wsobny nie jest pożądany z powodu wysokiego ryzyka wystąpienia recesywnych chorób genetycznych... Inbredować można to, co się zna i kiedy się wie, co chce się tym osiągnąć, ponosząc znane i świadome ryzyko.

Budyń, abi, hodowca hodowcy nie jest równy i wina w tych przypadkach leży niestety też po stronie kupującego, bo świadomie kupiony labrador z dobrej, sprawdzonej hodowli raczej nie okazuje się później jedną, wielką niespodzianką. Niestety kupujący głównie zwracają uwagę na cenę, co ma odzwierciedlenie często (nie zawsze) w jakości. Bo czasem ceny szczeniąt są przeraźliwe wysokie, biorąc pod uwagę to z jakiego skojarzenia są te szczenięta, czy rodzice są zdrowi, przebadani, czy krycie jest przemyślane i w jakich warunkach są odchowywane szczeniaki. Czasem z kolei bardzo obiecujące szczenięta z fajnych, trafionych kryć są sprzedawane poniżej 1000 zł, gdyż małe hodowle nie mają zbytu i wolą sprzedać szczenięta taniej niż generować dodatkowe koszty. Co jest przykre i utrudnia kupującemu podjęcie wyboru. Powiem Wam, że trzeba szanować swoją pracę i jeśli ktoś wkłada w to 100% to nie powinien sprzedawać później szczenięcia za bezcen, chyba że wie, że to ta rodzina i żadna inna. Gdyby ludzie bardziej świadomie wybierali hodowle, to wielu z nich nie miałoby czego żałować :)

aganica - 18-01-2012, 11:59

Tsunami napisał/a:
Gdyby ludzie bardziej świadomie wybierali hodowle, to wielu z nich nie miałoby czego żałować :)
W tym zdaniu, ujęta jest cała prawda.
Dlatego moje psy są z adopcji, z pełną świadomością złego i dobrego. 8)

Budyń - 18-01-2012, 12:22

ppaula2 napisał/a:
Budyń, abi, i co?
Uważacie, że to jest w porządku, że np mix w typie rasy zostanie zakwalifikowany jako dana rasa i stanie się psem z rodowodem?
Fajnie.....


ja tego nie napisałem ja jestem przeciwny temu!! Źle mnie zrozumiałaś:D

effcyk - 25-01-2012, 13:28

pieski z hodowli Thunder Poland
http://allegro.pl/labrado...2043013918.html

ciekawe jakim cudem te psy przeszły pozytywnie przegląd miotu ? Gołym okiem widać, że czyste rasowo labradory to to nie są.
Ojcem się chwalą a mamusi już nie wymienili, nawet imienia i przydomka hodowlanego nie podali. W sumie to nie wiadomo co tam było i czym kryte ...

btw. piesków na sprzedaż owego użytkownika jest dość sporo, duuużą ma tą "hodowle" :beated:

To o pomstę do nieba woła, że taka Zarejestrowana hodowla jeszcze istnieje, w głowie się nie mieści.

Nikaaa - 25-01-2012, 13:39

O Jezu, labrador z białym krawatem???
Chelsea - 25-01-2012, 13:44

tam ma jeszcze na 1 pozycji owczarka niemieckiego suka hodowlana ur.09 marzec 2006 r. a pierwszy miot miała już w 2007 i tak co roku tylko w 2011 jej odpuścił :(
mibec - 25-01-2012, 13:44

effcyk, jakas taka dziwna siersc na zdjeciach te psiaki maja.

Nikaaa napisał/a:
labrador z białym krawatem???

wzorzec zezwala:
Cytat:
Dopuszczalna jest mała, biała plamka na przedpiersiu
.
effcyk - 25-01-2012, 13:46

Nikaaa napisał/a:
O Jezu, labrador z białym krawatem???

biały małutki krawacik jest dopuszczony u ciemnego laba, ale te pieski białe znaczenia mają dość rozległe poza tym taka dłuższa sierść dość mocno puchata, z pyszczka też takie za przeproszeniem " kundelki" - jakby nie napisali że to labradory, pomyślałabym że to mix z labkiem do oddania.
Zauważcie ze miot czekoladowy tej hodowli i biszkoptowy wyraźnie ma podpisanych oboje rodziców. Ten miot czarny jest bardzo podejrzany. Chyba nie dopilnowali i się labek pokrył z owczarkiem bo inaczej tego wytłumaczyć się raczej nie da :brick: .

Tsunami - 25-01-2012, 13:57

effcyk, gołym okiem, to znaczy co widzisz? Białą krawatkę? Zdarza się u rasowych labradorów, dosyć często nawet.

A to jakie ten hodowca ma psy, jak wyglądają, z jakich kryć są, to już inna kwestia... Przykre, że sprzedaje dorosłą sukę razem z jej szczeniętami :( pokrył, urodziła, więc po co ją trzymać :confused:
Ciekawe czemu jest zarejestrowany w oddziale w Bielsku, a mieszka pod Krakowem ;] Może dlatego, że u nas przeglądy odbywają się wyłącznie w domu u hodowcy? :beated:

AnIeLa - 25-01-2012, 14:12

O tej hodowli od lat czytam negatywne opinie
Nikaaa - 25-01-2012, 14:21

mibec napisał/a:
effcyk, jakas taka dziwna siersc na zdjeciach te psiaki maja.

Nikaaa napisał/a:
labrador z białym krawatem???

wzorzec zezwala:
Cytat:
Dopuszczalna jest mała, biała plamka na przedpiersiu
.
Szczerze mówiąc nie widziałam ;)
aganica - 25-01-2012, 14:21

Tsunami napisał/a:
Ciekawe czemu jest zarejestrowany w oddziale w Bielsku, a mieszka pod Krakowem
To da się wytłumaczyć, może gdy zakładał hodowle mieszkał a tamtym rejonie ?
Mój pies jest zarejestrowany w oddziale Włocławskim, a mieszkamy w Wa-wce :) nooo, ale to inna historia.

Weronika_S - 25-01-2012, 14:36

[quote="aganica
Mój pies jest zarejestrowany w oddziale Włocławskim, a mieszkamy w Wa-wce :) [/quote]

a nie można tego zmienić?Chyba pisze się podanie do związku z tego co pamiętam? U nas podobnie,wyrabiając rodowód podałam adres zamieszkania rodziców bo wtedy jeszcze wynajmowaliśmy mieszkanie i inne nazwisko,a później chciałam zmienić ten adres w rodowodzie.Ale to cały czas ten sam oddział.Czy nie chce Ci się w to bawić? :)

aganica - 25-01-2012, 14:39

Cytat:
Czy nie chce Ci się w to bawić?
Nie ma to dla mnie znaczenia, bo tak właściwie się nie znam i nie wiem do czego mi może być potrzebna zmiana oddziału ? Adres i właściciel zmieniony .
Weronika_S - 25-01-2012, 14:44

wydaje mi się że chyba tylko do tego by namiar na Ciebie był podany w naszym oddziale warszawskim w razie jakby ktoś chciał kryć Lovim.Ale w sumie jak ktoś będzie chciał go znaleźć to tak czy siak znajdzie :) i wygodniej o tyle,że będziesz musiała po kryciu śmigać do Włocławka z kartą krycia a tak byś miała na miejscu.(no chyba że suka będzie z tamtego oddziału)
aganica - 25-01-2012, 14:53

Weronika_S napisał/a:
jakby ktoś chciał kryć Lovim
No to nie widzę problemów, Lovi nie będzie krył.
oleska2803 - 25-01-2012, 15:15

U nas sytuacja się podobna, Snickers zarejestrowany jest w Warszawie bo akurat mieszkaliśmy wtedy z rodzicami, ale aktualnie już od jakiegoś czasu mieszkamy w Gdańsku i chyba tu już zostaniemy. Jednak nie zmieniam na razie bo ja mieszkanie wynajmuję i co jakiś czas musiałabym zmieniać adres, a rodziców adres jest stały, do tego pewności jak na razie nie mam że jednak Gdańsk jest ostateczny :)
Co do szczeniaków skoro tak mało informacji jest o suce pewnie nie jest to najlepsza suka hodowlana w Polsce, może szczeniaczki poszły w nią, nie w ojca i taki rezultat.

os - 25-01-2012, 15:39

aganica napisał/a:
Tsunami napisał/a:
Ciekawe czemu jest zarejestrowany w oddziale w Bielsku, a mieszka pod Krakowem
To da się wytłumaczyć, może gdy zakładał hodowle mieszkał a tamtym rejonie ?
Mój pies jest zarejestrowany w oddziale Włocławskim, a mieszkamy w Wa-wce :) nooo, ale to inna historia.


wiele pisano w sieci o tej "hodowli", kto ciekawy może zapytać prawdziwego hodowcę co myśli o tym i dlaczego oddział macierzysty to nie Kraków, mimo, że hodowla w Skawinie ... :cring: Kiedyś pisałam, że sprzedają: labki, owczarki, berneńczyki, beagle itd... W wielu ogłoszeniech chwalą się sławnym dzadkiem, ale nic o matce, to też już było. A nawet więcej, była akcja z "pożyczeniem" fotek Teddiego.... :cring: Cóż dodać, każdy wyciągnie wniosek :cring:

effcyk - 25-01-2012, 17:20

Tsunami napisał/a:
effcyk, gołym okiem, to znaczy co widzisz? Białą krawatkę? Zdarza się u rasowych labradorów, dosyć często nawet.

nie trzeba być super znawcą żeby widzieć, iż te szczeniaki nie wyglądają w 100% jak labradory, wystarczy porównać szczenięta z innej hodowli a te z linku ... baa wystarczy porównać ICH inne szczenięta labradora ( biszkopty i czekolady) a te czarne, normalnie człowiek jest w stanie rozpoznać czystego rasowo szczeniaka labradora. Gdyby nie było napisane że to labrador, w życiu bym na to nie wpadła.
Ja wiem że białe krawatki się zdarzają - dziwne że jeden szczeniak ( ostatni na foto) ma białą plamę sierści na szyi i pod nią jeszcze krawacik - więcej wyraźnych fot tutaj http://www.gratka.pl/oglo...ow_skawina.html , natomiast mnie już jak pisałam wyżej taka puchata sierść też nie pasuje, wygląd szczeniaków też nie - małe , szczupłe, bardzo drobne , no chyba że będą to wyjątkowo drobne labradory.

os, kiedyś Pan na goldenline - (o ile się nie mylę ) , pokazał swojego labka od nich - pies niby laba przypomina, miał być cały czarny, tylko że jak wyrósł przednie łapy miał tak "podpalane" jak owczarek niemiecki, nawet foto pokazywał .
Hodowca tłumaczył to wychodzącym podszerstkiem .... :beated:

Paseczka - 25-01-2012, 17:34

A to husky, że podszerstek może zmienić kolor psa z czarnego na brązowy ? :/ Jakieś beznadziejne tłumaczenie...
effcyk - 25-01-2012, 17:41

Cytat:
A to husky, że podszerstek może zmienić kolor psa z czarnego na brązowy ? :/ Jakieś beznadziejne tłumaczenie...

mam!!
to jest ten temat ( na dogomani nie goldenline) i te foty
http://www.dogomania.pl/t...ne-psiaki/page3
http://i54.tinypic.com/24loosh.jpg
http://i53.tinypic.com/11t758x.jpg
http://i52.tinypic.com/1zq7ajb.jpg
http://i54.tinypic.com/sdeddl.jpg
http://i52.tinypic.com/28vvx1k.jpg

ppaula2 - 25-01-2012, 17:47

MASAKRA
Brak słów

effcyk - 25-01-2012, 17:55

masakra masakrą, zobaczcie co znalazłam ( wiedziałam że kiedyś mi sie w oczy rzuciło ) czyli jednak takie przebarwienia w rasie są możliwe

http://www.blueknightlabs...t/view/167/143/
wyglądają jak rotki z długimi ogonami :D
czarny szczeniak z brązowymi przebarwieniami wygląda jak ta suczka której foty wrzuciłam wyżej.
wole chyba jednak tradycyjne czarne, biszkoptowe i czekoladowe laby :D

btw. to i tak nie zmienia faktu że ich obecny czarny miot jest wdłg. mnie podejrzany, no ale co człowiek to opinia.

ppaula2 - 25-01-2012, 18:02

Widziałam to już jakiś czas temu.
Z tym, że to nie jest zgodne ze wzorcem rasy.

effcyk - 25-01-2012, 18:04

ppaula2 napisał/a:
Widziałam to już jakiś czas temu.
Z tym, że to nie jest zgodne ze wzorcem rasy.

a no właśnie, przede wszystkim hodowca powinien poinformować kupującego że pies ma takie znaczenia, które najprawdopodobniej pozostaną mu do końca życia, oraz sprzedać go jako peta, z tego co można przeczytać na dogomani hodowca skłamał że jest to podszerstek i znając życie sprzedał psa w normalnej cenie skoro nabił nabywce na taką bajkę z podszerstkiem - który miał zejść dawno temu :beated: .

oleska2803 - 25-01-2012, 18:29

dokładnie tak, takie znaczenia są możliwe, temat jest nawet tu na org. Gdyby ten psiak był krzyżówka z owczarkiem bardziej by odbiegał budowa od labka, mocniej odstające uszy itd. Nie zmienia to faktu, że hodowca ten jest nieuczciwy i powinien informować że są to ubarwienia niezgodne ze wzorcem i psy są niewystawowe. Ciekawe, że w metrykach po przeglądzie nikt tego nie zaznaczył :confused:
ppaula2 - 25-01-2012, 18:42

oleska2803 napisał/a:
Ciekawe, że w metrykach po przeglądzie nikt tego nie zaznaczył :confused:

Ja na przeglądzie miotu pytałam czy można by zaznaczyć w metrykach, że psiaki NBP nie są hodowlane/wystawowe. Po czym dowiedziałam się, że takich wpisów w metrykach po prostu nie ma co bardzo mnie zdziwiło.

oleska2803 - 25-01-2012, 18:47

To mnie zdziwiłaś bo zawsze mi się wydawało, że w metrykach jest taki zapis. Szkoda bo to niestety otwiera furtkę dla naciągaczy :confused:
Budyń - 25-01-2012, 18:48

Tu widać doskonały przykład na to jak niektórzy hodowcy są powiązani z ludźmi którzy są odpowiedzialni za przegląd miotu. I GDZIE TU SPRAWIEDLIWOŚĆ. Takie przekręty ludzi są dla mnie porównywalne z pseudohodowlami i robią taka samą krzywdę zwierzętom oraz ich nieświadomym właścicielom.
Tsunami - 25-01-2012, 19:00

Nie chcę tu stawać w obronie tego hodowcy, bo to nie o to chodzi, ale kupujący psa labradora, powinien być ze wzorcem rasy zaznajomiony. Nie można nazwać kogoś nieuczciwym jak sprzedaje psa z widocznymi na goły rzut oka wadami eksterieru. Można nazwać go wtedy jak zataja jakieś wady albo je bagatelizuje.
Te czarne szczeniaki są w cenie 800 zł, czyli jak dla mnie jest to cena peta.
Poza tym np. moje szczenięta po reproduktorze z Finlandii miały białe krawatki, plamki pod szyją czy w pachwinach, ale po zmianie szczenięcej sierści u żadnego już nie widać tego, co było, gdy się urodziły. Moja czekoladowa suka miała w wieku 5 tygodni wielką krawatkę i teraz nie ma po tym śladu.
Także takie znaczenia rzeczywiście mogą przestać być widoczne w późniejszym wieku.

Co do wyglądu tych szczeniaków, mnie nie dziwi już nic, bo od groma jest hodowli, w których rodzą się maluchy nie przypominające rasowych labradorów, a mimo to ludzie te psy kupują, mało tego - potem jeżdżą z nimi na wystawy. :-o

Budyń - 25-01-2012, 19:17

Kupujący oczywiście powinien posiadać taką podstawową wiedzę na temat wyglądu rasy. Ale co z tym człowiekiem który odpowiada za przegląd miotu z ramienia ZK? On chyba w czasie przeglądu powinien zauważyć, że np. szczeniak odbiega od normy i odpowiednio to zaznaczyć.
Krystyna - 25-01-2012, 20:43

ppaula2 napisał/a:
oleska2803 napisał/a:
Ciekawe, że w metrykach po przeglądzie nikt tego nie zaznaczył :confused:

Ja na przeglądzie miotu pytałam czy można by zaznaczyć w metrykach, że psiaki NBP nie są hodowlane/wystawowe. Po czym dowiedziałam się, że takich wpisów w metrykach po prostu nie ma co bardzo mnie zdziwiło.


Oczywiscie ze sa takie wpisy.
Hodowca moze wpisac w metryke w miejscu na uwagi, ze pies jest niehodowlany i jaka ma wade.

ppaula2 - 25-01-2012, 20:50

Krystyna napisał/a:
ppaula2 napisał/a:
oleska2803 napisał/a:
Ciekawe, że w metrykach po przeglądzie nikt tego nie zaznaczył :confused:

Ja na przeglądzie miotu pytałam czy można by zaznaczyć w metrykach, że psiaki NBP nie są hodowlane/wystawowe. Po czym dowiedziałam się, że takich wpisów w metrykach po prostu nie ma co bardzo mnie zdziwiło.


Oczywiscie ze sa takie wpisy.
Hodowca moze wpisac w metryke w miejscu na uwagi, ze pies jest niehodowlany i jaka ma wade.

Nie wiedziałam :(
Chciałam taki wpis aby mieć pewność, że spawa jest jasna.
Sędzia powiedziała, że nie robi się wpisów.
Też byłam pewna, że tak się praktykuje.
No ale myślałam, że skoro ona tak powiedziała to tak jest.
Pierwszy mój miot więc się nie znałam.
Teraz na przyszłość będę wiedzieć - choć mam nadzieję, że nie będzie mi to potrzebne.

Krystyna - 25-01-2012, 20:55

os napisał/a:
wiele pisano w sieci o tej "hodowli", kto ciekawy może zapytać prawdziwego hodowcę co myśli o tym i dlaczego oddział macierzysty to nie Kraków, mimo, że hodowla w Skawinie ... :cring: Kiedyś pisałam, że sprzedają: labki, owczarki, berneńczyki, beagle itd... W wielu ogłoszeniech chwalą się sławnym dzadkiem, ale nic o matce, to też już było. A nawet więcej, była akcja z "pożyczeniem" fotek Teddiego.... :cring: Cóż dodać, każdy wyciągnie wniosek :cring:


Alez byl juz ten Pan zarejestrowany w Krakowie i w innych oddzialach rowniez, ale jak sie oddzial zaczynal dopatrywac, ze cos jest nie tak to hodowca szybko sie przerejestrowywal gdzie indziej ;-( (
O wygladzie szczeniat wypowiadac sie nie bede, dla mnie to nie labradory i gdybym ja robila przeglad zalecilabym badania genetyczne. Zwlaszcza ze ojciec czekoladowego miotu, ktory jest teraz wystawiony na allegro NIE MA czekoladowego genu ( o czym pisze sam hodowca w ogloszeniu!) wiec sie po nim czekoladowe dzieci NIE MOGA urodzic.
Dla mnie to wielki wstyd dla oddzialu w Bielsku, ze przymyka na to oczy.

[ Dodano: 25-01-2012, 20:57 ]
Tsunami napisał/a:
Co do wyglądu tych szczeniaków, mnie nie dziwi już nic, bo od groma jest hodowli, w których rodzą się maluchy nie przypominające rasowych labradorów, a mimo to ludzie te psy kupują, mało tego - potem jeżdżą z nimi na wystawy. :-o


A potem pisza na forach, ze wystawy sa poustawiane bo ich "Azorek" nie wygrał.

ppaula2 - 25-01-2012, 21:02

Pamiętam jak p. Beata Radomska była wściekła jak ukradli zdjęcie jej reproduktora ze strony internetowej i wstawili na swoje aukcje jako ojca szczeniąt.


Ojciec czekoladowych szczeniąt:
http://www.herbuzadora.pl...ask=view&id=100
hodowca w aukcji o maści pisze:
Cytat:
Umaszczenie : Złoty, posiada gen biszkoptowy i czarny

Biszkopt może być cały żółty lub żółty z czekoladowym genem.
Nie ma żółtego z czarnym genem.

tusia993 - 25-01-2012, 21:19

Ja jestem nowa na forum, nie jestem znawcą rasowych labradorów, ale to co ta "hodowla ze skawiny" proponuje to jakaś szopka. Szczniaki na pierwszy rzut oka wygądają na mieszańce.
ja jestem laikiem i widzę różnice więc dziwi mnie dlaczego nikt ze ZK się tym nie interesuje, że psy nie odpowiadają wzorcowi.
Szczeniaki nawet głowy mają jakieś takie inne :-> .

Nabijanie ludzi w butelkę to jedna sprawa, ale najbardziej mnie zszokowało jak kilka dni temu znalazłam na allegro ogłoszenie sprzedazy szczeniaków a w kolejnym ogłoszeniu ofertę sprzedaży matki tych szczeniaków.

Z hodowlą labradorów to nie ma nic wspólnego :bad:

os - 25-01-2012, 23:44

ppaula2 napisał/a:
Pamiętam jak p. Beata Radomska była wściekła jak ukradli zdjęcie jej reproduktora ze strony internetowej i wstawili na swoje aukcje jako ojca szczeniąt.


Ojciec czekoladowych szczeniąt:
http://www.herbuzadora.pl...ask=view&id=100
hodowca w aukcji o maści pisze:
Cytat:
Umaszczenie : Złoty, posiada gen biszkoptowy i czarny

Biszkopt może być cały żółty lub żółty z czekoladowym genem.
Nie ma żółtego z czarnym genem.


może chodziło mu, że ma czarny nos:) - tj. pigment:)
żółty z czarnym nosem to BBee (żółty z g. żółtym) lub Bbee (żółty z g. czekoladowym)
żółty z cielistym nosem to bbee - (żółty bez czarnego pigmentu czyli NBP)

A teraz ciekawostka, wiecie ile Hemingway ma lat?
odp: dziś skończył 12 !!!:)

[ Dodano: 26-01-2012, 17:44 ]
Krystyna napisał/a:

Alez byl juz ten Pan zarejestrowany w Krakowie i w innych oddzialach rowniez, ale jak sie oddzial zaczynal dopatrywac, ze cos jest nie tak to hodowca szybko sie przerejestrowywal gdzie indziej ;-( (


to w takim razie nie bardzo rozumiem jak kolejny oddział może pozwolić na rejestrację? Wydawało mi się, że związek ma jakieś tam struktury, również oddziałowe, na których czele stoją kompetentni ludzie, a nad nimi kolejni i że przepływ informacji istnieje. Przecież to niezgodne z etyką, a o tym mówi regulamin i taka osoba nie powinna być członkiem związku, a tym bardziej "hodowcą".
Mam wrażenie, że wszyscy o tym wiedzą, ale przymykają oczy... ot cały związek:(

Di - 29-07-2012, 20:42

Sorry, ale sądząc po formie Waszych wypowiedzi, mogło się facetowi odezwać dyskutować. Sunia za mała o czym już doskonale go poinformowaliście, ale stało się - ma ją u siebie w domu i chce się nią zaopiekować, jak najlepiej potrafi. Nie jego wina, że osoba, od której ją dostał/kupił jest nieodpowiedzialna, nie jest on pierwszy i na pewno nie ostatni. Trzeba go od razu z buta?

Może Majku opowie, w jakich okolicznościach i skąd ma pieska, ale do tego czasu można się chyba wstrzymać z ferowaniem wyroków.

Forum ma pomagać, a nie mieszać z błotem.

Nikaaa - 29-07-2012, 20:48

Di, a nie przesadzasz troszeczke? Nikt tu nikogo z błotem nie zmieszał..
Nikt z nas jasnowidzem nie jest i nie jest w stanie stwierdzić, czy szczeniakowi coś dolega. Może uświadomienie właściciela, że pies jest ZA MŁODY żeby go odsadzać od matki skłoni go do udania się do weterynarza, bo w takich przypadkach nie szuka się pomocy na forum a właśnie u ludzi, którzy są w stanie pomóc.

Zresztą padło też kilka cennych rad, więc nie przesadzałabym z "ferowaniem wyroków".

ppaula2 - 29-07-2012, 21:29

Di napisał/a:
Nie jego wina, że osoba, od której ją dostał/kupił jest nieodpowiedzialna

Owszem jego, bo internet nie gryzie.
Trzeba poszukać informacji kiedy pies powinien opuścić "rodzinne gniazdo".
Moje maluszki w wieku 4 tygodni jadły rozmoczoną karmę z serii Puppy, piły wodę i mleczko mamy.
Zamiast mleczka mamy można mu dawać mleko zastępcze, choć uważam, ze należy przekonać go do wody.
Szczeniak 3 tygodnie (co najmniej) jest tylko na mleku matki - moje były 4 tygodnie, bo pięknie się chowały.
Potem jest etap odstawieni, bardzo ważny dla maluszka.
Do tego dochodzi socjalizacja w stadzie, której on już najprawdopodobniej nie doznał :(
Ciężko Wam będzie nadrobić te wszystkie ważne rzeczy w życiu maluszka.
Życzę powodzenia.
I na przyszłość proszę trochę poczytać o psiaku którego chce się mieć :beated:

[ Dodano: 29-07-2012, 21:37 ]
Aha i zapomniałam bardzo ważnej rzeczy.
Mała zaraz powinna być drugi raz odrobaczona.
Domyślam się, że nie była pewnie ani razu, więc wizyta u weta niezbędna.
Jak najszybciej należy odrobaczyć i pamiętać o tym aby nie wyprowadzać na spacer i pod żadnym pozorem nie dawać jej spacerować po podłodze u weterynarza.
Pierwsze szczepienie jak skończy 6 tyg.

Baszka - 29-07-2012, 21:54

Przede wszystkim wierzę, że Majku dalej śledzi temat i juz wie co ma robić :) ...przede wszystkim weterynarz...

Dalej to polecane karmy....

Majku - 29-07-2012, 22:10

Przedewszystkim chcialem wszystkim serdecznie podziekowac za szybka odpowiedz. Jezeli chodzi o to ze szczeniaczek ma 4 tygodnie i 3 dni to dowiedzialem sie o tym dopiero dzisiaj. Tydzien temu jak "zalatwialem" pieska dla mojej zony ktora miala urodziny i jej marzeniem bylo miec suczke lablabora nie moglem odpuscic sobie takiej okazji. Od pani od ktorej mamy pieska mowila mi ze ma juz ponad 5 tygodni gdzie wczesniej oczywiscie rozmawialem z weterynarzem ktory powiedzial ze pisek powinnien miec minimum 5 tygodni zeby go zabrac do siebie. Niesty nie ma 5 tygodni tylko lekko ponad 4 a ja musialem wziasc pieska dzisiaj... Dlatego stad te wszystkie obawy. Weterynarz niestety dzisiaj nie odbiera dlatego postanowilem napisac na forum z prosba o pomoc. Czytalem na innych forach ze takie drgawki to normalna sprawa (nowy dom, tesknota za matka). Glowienie martwil mnie fakt ze nie chciala pic ale i z tym sobie poradzilismy (karma i mieso gotowane z woda). Jest odrobaczony za tydzien pojdziemy na szczepeinie. Caly dzien spala a teraz zaczela brykac i jest wszystko ok. Jest naprawde slodka :)
Monisiaczek - mleko jest juz zbedne jak je pokarm.
nikaa - dzieki ze napisalas ze nie mozna z nim wychodzic na spacery bo chcielismy ja zabrac na dzialke.
di- dzieki za wyrozumialosc
ppaula2 - przeczytasz to zrozumiesz ;)
baszka - do weterynarza zadzwonie jutro jak bedzie sie cos dzialo to napewno do niego pojdziemy.

Dzieki jeszcze raz wszystkim za odpowiedz :) Ja teraz musze isc spac (bo cos czuje ze czeka nas ciezka noc) a ja jutro musze isc do pracy :p
Pozdrawiam

Nikaaa - 29-07-2012, 22:16

Majku napisał/a:
Tydzien temu jak "zalatwialem" pieska dla mojej zony ktora miala urodziny i jej marzeniem bylo miec suczke lablabora
Labradora.. Pozatym psa nie kupuje sie na prezent. To nie maskotka :confused: Ehh..
A weterynarz też jakiś kiepski. Nie po to hodowcy trzymaja szczeniaki do 8 tygodnia, bo mają takie "widzimisię". Te pierwsze 8 tygodni zycia są bardzo ważne w rozwoju szczeniaka, który socjalizuje sie z otoczeniem i rodzeństwem. Często takie wczesne zabranie od matki ma konsekwencje w późniejszym zachowaniu psa i jego psychice.
Oczywiście czasu nie cofniesz, ale dobrze jest na przyszłość wiedzieć. Może ktoś z rodziny/znajomych będzie chciał w przyszłości popełnić podobny błąd i wtedy Ty będziesz miał szansę ich uświadomić ;)

A tymczasem idź jutro do weterynarza (najlepiej innego niż ten, który stwierdził, że 5 tygodni to odpowiedni wiek do zabrania psa od matki) i zobaczcie czy wszystko z maluszkiem w porządku. Musi zacząc samodzielnie pić wodę.

Życzę dużo zdrowia dla małej kluseczki :*

ppaula2 - 29-07-2012, 22:48

Majku napisał/a:
rozmawialem z weterynarzem ktory powiedzial ze pisek powinnien miec minimum 5 tygodni zeby go zabrac do siebie.

Kiepski ten weterynarz.
Szczeniaki MUSZĄ mieć skończone 7 tygodni aby opuścić hodowlę.
I niestety nadal nie rozumiem - mimo iż przeczytałam.
Normalnie nóż w kieszeni się otwiera jak czyta się takie posty o takich oseskach.
Mogę wiedzieć skąd macie suczkę?

Andante - 30-07-2012, 08:42

ppaula2 napisał/a:
Mogę wiedzieć skąd macie suczkę?

Pewnie z pseudo, bo skąd?
Majku napisał/a:
Tydzien temu jak "zalatwialem" pieska dla mojej zony ktora miala urodziny i jej marzeniem bylo miec suczke lablabora nie moglem odpuscic sobie takiej okazji.

Dla mnie wszystko w temacie - prezent super okazyjnie, no i jest labLador.
Mnie również nóż się w kieszeni otwiera. W takich tematach trudno być miłym.

ppaula2 - 30-07-2012, 10:25

Andante napisał/a:
ppaula2 napisał/a:
Mogę wiedzieć skąd macie suczkę?

Pewnie z pseudo, bo skąd?

Na pewno z pseudo, ale chcę wiedzieć skąd ]:)

Lambda - 30-07-2012, 14:02

Przykro, ale muszę napisać również że ciężko uzyskać pomoc na tym forum.
Od razu najazd, ze mną było podobnie.

Oczywiście, że szczeniak był zdecydowanie za wcześnie wzięty, ale niektórzy ludzie tego nie wiedzą i ufają innym. Jako prezent, co z tego? Skoro jest dla żony, która marzyła o psiaku, a mąż nie zgadzał się wcześniej tylko na urodziny, żeby bardziej się cieszyła. To była jego decyzja bo wiedział, że żona pragnie tego od dawna..

Chcę pieskowi pomóc i to jest najważniejsze, chcą mu stworzyć kochający dom.

Nikaaa - 30-07-2012, 14:43

Lambda, a czy ludzie rodzą dzieci na gwiazdke czy imieniny? Nie ma nic gorszego niz przedmiotowe traktowanie psa. To jest żywe stworzenie!
Na posiadanie psa trzeba sie przygotować jak na dziecko, zarówno finansowo jak i zgłebić wiedzę o jego wychowaniu. Kupujac psa na prezent stawiamy daną osobę przed faktem dokonanym.

Jak widać na powyższym przykładzie kupienie psa na prezent poskutkowało totalną niewiedzą, bo musiał być "na już, na teraz", niewiedzą, która może niestety odbić się na tym małym stworzeniu..

tenshii - 30-07-2012, 15:18

Nikaaa napisał/a:
która może niestety odbić się na tym małym stworzeniu..

i która sie pewnie odbija na jego matce :(

https://www.facebook.com/#!/psiamac

anna34 - 30-07-2012, 15:18

Nikaaa napisał/a:
a czy ludzie rodzą dzieci na gwiazdke czy imieniny?

porównanie niestety ni w kij,ni w oko :<

Nikaaa - 30-07-2012, 15:47

anna34 napisał/a:
Nikaaa napisał/a:
a czy ludzie rodzą dzieci na gwiazdke czy imieniny?

porównanie niestety ni w kij,ni w oko :<
Ja ja uwazam ze calkiem trafne ;) Oczywiscie nie musisz sie ze mna zgadzac. Kazdy z nas ma inny poglad na posiadanie psa.

Prprostu uwazam ze pies podoobnie jak dziecko jest istota zywa, do tego bezbronna i calkowocie uzalezniona od czlowieka. Do macierzynstwa ludzie sie przygotowuja, rozmawiaja, kalkuluja i jest to zazwyczaj decyzja obojga partnerow.
Ja uwazam ze nie kazdy zasluguje zeby miec psa. Dlatego tez decyzja o jego kupnie powinna byc decyzja nie mniej wazna niz decyzja o dziecku. Bo pies spedzi z nami polowe zycia i bedziemy za niego odpowiedzialni.

Moze gdyby ludzie przestali kupowac sobie takie prezenty, nie ulegali zachciankom i powaznie podchodzili do kwesti posiadania psa, w schroniskach byloby mniej potrzebusiow a suki nie bylyby maszynkami do rodzenia psich dzieci.

Andante - 30-07-2012, 16:12

Cytat:
Moze gdyby ludzie przestali kupowac sobie takie prezenty, nie ulegali zachciankom i powaznie podchodzili do kwesti posiadania psa, w schroniskach byloby mniej potrzebusiow a suki nie bylyby maszynkami do rodzenia psich dzieci.
_________________

Otóż to.
A jako że jedna taka maszynka leży pod moimi nogami, to mało we mnie wyrozumiałości dla decyzji o posiadaniu 32 czy 34-dniowego szczenięcia.
Trzeba bylo najpierw pytać, potem kupować. O ile wtedy w ogóle decyzja o kupnie zostałaby podjęta.

anna34 - 30-07-2012, 20:01

Nikaaa napisał/a:
Jeśli jeszcze kogoś zdziwi że porownuje decyzje o dziecku do decyzji o psie dodam,

Dziwi mnie,bo ja kiedyś zdaje sie na tym forum porównałam psa do człowieka i też mi zarzucono,że porównanie nietrafne,ale może teraz się coś zmieniło.
W sumie też uważam,że kupienie psa czy jakiegokolwiek zwierzaka powinno być decyzją przemyślaną,ale jeśli decyzja jest przemyślana i dodatkowo zbiega się z imieninami czy urodzinami to nie uważam tego za taki zły do końca pomysł.

Baszka - 30-07-2012, 20:15

Znów ta sama dyskusja....oczywiście ja jestem ZA a nawet PRZECIW :-P

Jestem ZA wszystkimi powyższymi argumentami ...jak najbardziej słusznymi.
Ale jestem PRZECIW by traktować tak "z buta" osobę która pierwszy raz trafiła na forum w poszukiwaniu pomocy :<
Może najpierw lepiej podpowiedzieć co może/powinna, zrobić....a nie od razu ją kamieniować :-o

Wiem, że wielu trafiło na to forum nie posiadając podstawowej wiedzy o labradorach ale chyba zostali tylko ci co nie byli "kamieniowani " od poczatku :confused: ....

Chciałabym wierzyć, że Majku skoro już ma psa i jest na forum to będzie czytać o labradorach.

Di - 30-07-2012, 20:25

Moja decyzja o posiadaniu psa nie była do końca przemyślana, czy świadoma - działałam pod wpływem impulsu, nie przygotowywałam się do tej decyzji latami, nie rozpatrywałam plusów i minusów, nie robiłam żadnych bilansów.

Kocham mojego psa, wzięłam za nią pełną odpowiedzialność, wiem o rasie, uczę się, ciągle dokształcam, szkolę psa metodami pozytywnymi, pokonując 60 km każdorazowo trasy. Bianka nie była dla mnie wyczekiwanym latami marzeniem - pojawiła się w moim życiu praktycznie z dnia na dzień. Nikt nie ma prawa zarzucić mi, że jestem nieodpowiedzialnym z tego powodu właścicielem. Sytuacje są różne, ludzie są różni i uważam, że wrzucanie wszystkich do jednego wora to żenujące uproszczenie. Nie każdy kupujący psa 'od ręki' przywiąże go później do drzewa, tak samo jak nie każda osoba przymierzająca się do tej decyzji latami, w końcu nie odda go lub nie porzuci.

tenshii - 30-07-2012, 20:29

Di napisał/a:
Nie każdy kupujący psa 'od ręki' przywiąże go później do drzewa, tak samo jak nie każda osoba przymierzająca się do tej decyzji latami, w końcu nie odda go lub nie porzuci.

ale każdy z nich daje pseudohodowcy sygnał, że i tak pojawi się następny napaleniec, który czy tak czy tak szczeniaka weźmie. Tutaj jest ta subtelna różnica ;)

Tymczasem przenoszę część dyskusji do innego wątku

zaba - 30-07-2012, 20:39

anna34, nie wiem czy to nawet ja nie stwierdziłam przy jakiejś dyskusji ;)
A teraz wchodzę na takie tematy... żeby się trochę pośmiać, że znów jest tak samo :P
Część spokojnie, część nie. Zgadzam się, że od pseudo trzeba odciągać. Ale fanatyczne patrzenie w jeden punkt mnie po prostu śmieszy ;)

Nikaaa - 30-07-2012, 20:55

anna34 napisał/a:
Nikaaa napisał/a:
Jeśli jeszcze kogoś zdziwi że porownuje decyzje o dziecku do decyzji o psie dodam,

Dziwi mnie,bo ja kiedyś zdaje sie na tym forum porównałam psa do człowieka i też mi zarzucono,że porównanie nietrafne,ale może teraz się coś zmieniło.
CHyba nie słyszałaś tego ode mnie :)

Masz rację, ja nie piszę tego konkretnie do tej osoby, która założyła temat, nie pakuje wszystkich do jednego wora. Ale nie oszukujmy się, niewielu ludzi kupuje prezenty po wcześniejszym przemyśleniu.. W większości przypadków to są niespodzianki. Nie zawsze trafione niestety.. Dlatego uważam, że co jak co, ale psa nie powinno sie kupowac na prezent.

[ Dodano: 30-07-2012, 21:00 ]
Baszka napisał/a:
Może najpierw lepiej podpowiedzieć co może/powinna, zrobić....a nie od razu ją kamieniować

Wiem, że wielu trafiło na to forum nie posiadając podstawowej wiedzy o labradorach ale chyba zostali tylko ci co nie byli "kamieniowani " od poczatku ....
Myslę, że dyskusja rozwinęła się "przy okazji" nikt personalnie nie zarzuca Majku, że zrobił źle. Ale z drugiej strony patrząc na to co sie dzieje, cięzko jest napisać "super zrobiłeś, trzebabyło debrać szczeniaka tydzien wcześniej, aby chodofca mógł więcej zarobić nie wydając przy tym więcej na szczeniaki i karmienie suki".. To czasami odruch bezwarunkowy.
Pozatym ja naprawde nie uważam, żeby to był jakiś atak. Ja bym to nazwała raczej uświadomieniem ;)

Di napisał/a:
Nikt nie ma prawa zarzucić mi, że jestem nieodpowiedzialnym z tego powodu właścicielem. Sytuacje są różne, ludzie są różni i uważam, że wrzucanie wszystkich do jednego wora to żenujące uproszczenie. Nie każdy kupujący psa 'od ręki' przywiąże go później do drzewa, tak samo jak nie każda osoba przymierzająca się do tej decyzji latami, w końcu nie odda go lub nie porzuci.
A czy ktoś Ci coś zarzuca? Gdyby każdy miał takie podejście jak Ty, świat byłby piekny a każdy psiak swój kochający domek. Jednak realia są inne. Spójrz na przepełnione schroniska. Kto jest temu winien???
Rysia88 - 30-07-2012, 21:05

Mnie zawsze przy tego typu tematach boli los tych szczeniąt...tak wiemy pseudo blee..suki wymęczone, chore - dramat. Ale szczenięta już są - urodziły się.... i co z nimi?? tak pozwolić by umarły w cierpieniach <bo jak nikt nie kupi to pewnie zostaną utopione/zakopane - w najlepszym razie wywalone na ulicę....>. To jest ciężki temat.

Co do psa prezentu - ja bym nikomu takiego prezentu nie zrobiła. Ale ja wiele lat temu jako małe dziecko dostałam psa od rodziców - był wymarzonym wytęsknionym spełnieniem marzenia. Niczego mu nigdy nie zabrakło. Zostałam tez zaskoczona zwierzęcym prezentem - przyjaciółka kupiła mi na 18. ur królika... ucieszyłam się ale nie do końca byłam z tego zadowolona mimo, że zawsze chciałam mieć królika...

Di - 30-07-2012, 21:12

Ja niczego nie idealizuje. Staram się tylko obiektywnie spojrzeć i nie generalizować; bo gdyby każdy miał takie zdanie jak Ty, Nikaaa, i wychodził z Twojego założenia - wszyscy właściciele niespełniający Twoich kryteriów, nie nadawaliby się do posiadania psa. Nie chodziło o personalne zarzucenie mi czegokolwiek, tylko wpasowałam się w Twój negatywny raczej kanon; nie spełniłam Twoich warunków, a pies ma się u mnie i będzie miał jak u Pana Boga za piecem. Wierzę, że pies Majku'ego również. I mogę w Twoich oczach wyjść na naiwną idealistkę - punkt jest taki, że Majku trafił tu, ogarnie sobie temat opieki na labradorem i wszystko, wierzę, będzie dobrze. A jeżeli nie - to Ty i tak całego świata nie uzdrowisz. Pseudohodowcy będą działać dalej, bo napadnięcie *a wg mnie Majku'owi się oberwało, personalnie, czy przy okazji - oberwało* na jednostkę - nie uświadomi nagle wszystkich. Praca u podstaw, praca u podstaw i jeszcze raz - praca u podstaw. Świadomość trzeba rozszerzać społecznie, prowadzic akcje ze schroniskami, szkoleniowcami; rozwijać jak każdy temat, który błędnie funkcjonuje w społeczeństwie.
Ale facet chciał dobrze i należy go dzielnie tutaj wspierać. Bo od tego jest forum. Daisy jest na świecie i potrzeba już po fakcie skupić się na tym, żeby było jej tutaj jak najlepiej.

ollinko - 30-07-2012, 21:19

zgadzam sie, ze nowe osoby na forum nie zawsze maja latwo. nie raz i nie dziesiec ktos sie zniechecal, bo zamiast wiedzy wyniosl stad pare obelg. po czym kupil szczeniaczka na 400 zlotych i karmil pasza. bylo jest i bedzie. ze sie nie doinformowali? owszem ich wina. moim zdanie jest to wina rowniez paru napuszonych ''wyroczni wszystkowiedzacych'', nie mowie oczywiscie o nikim konkretnym :P zniechecajacych do przebywania na forum i czerpania wiedzy. mnie na przyklad takie cos odstrecza, a brak pozstawowych zasad dobrego wychowania i kultury wypowiedzi potrafi odrzucic od miejsca w ktorym przebywalam dlugo i ktore lubilam.
jak najbardziej, szerzyc wiedze o pseudo, wyjasniac, niesc ten kaganek oswiaty. ale w sposob odpowiedni. jesli ktos kupil szczeniaka z pseudo, niech ma chociaz szanse w przyjaznym srodowisku dowiedziec sie jak najlepiej psa mozna pielegnowac, czym karmic itepe. bo ten pies juz jest na swiecie i nikt go topic nie bedzie. wiec niech ma mozliwie dobre warunki.
porownywanie psa do dziecka - coz, ile ludzi tyle opinii. ja bym nie porownywala. decyzje o posiadaniu zupelnie innego kalibru. ale ze ostatnio jestem mega wyluzowana to sie tylko usmialam.

Nikaaa - 30-07-2012, 21:39

Di, pewnie, że nie uzdrowie całego świata, ale jesli będę siedzieć i przytakować, to.. cóż. Bedę to oznaczać, że zgadzam się na to co się dzieje. A nie zgadzam.
Nie pisałam ani o Tobie, ani o Majku. To, ze jesteś na tym forum, świadczy o tym, że jesteś świadomym właścicielem i masz chęć zdobywania wiedzy i bardzo sie z tego cieszę :) Ale mam wrażenie, że powinnaś spojrzeć też poza swój dom, swojego ukochanego i szczęśliwego psa. Zobacz ile labradorów jest w schroniskach. Ba! Psów ogólnie. Każdy z nich miał kiedyś dom. I każdy z nich ten dom stracił z jakiś względów. W okresie wakacyjnym i po świątecznym, bezdomne psy rosną jak grzyby po deszczu. Przywożą je do schronisk garściami. O czym to świadczy? :(
O tym właśnie mówię. Nie o jednostkach. Jednostki są niestety mniejszościa. O skali problemu świadczy ilość psów w schroniskach. Bo nie każdy zdaje sobie sprawe z tego, że pies to nie zabawka!

A jesli chodzi o nagonkę, to cóż.. Wychodzi na to, że tylko ja mam odwage dyskutować, bo reszta "napuszonych" jakoś dziwnie milczy. Chociaż nie napisałam nic, poza bardzo cenną radą, aby nie wychodzić ze szczeniakiem na dwór, co jak sie okazało było pomocne, bo majku miał właśnie taki zamiar.
Moje późniejsze posty nie były personalne.

nigritta - 30-07-2012, 21:53

Cytat:

Mnie zawsze przy tego typu tematach boli los tych szczeniąt...tak wiemy pseudo blee..suki wymęczone, chore - dramat. Ale szczenięta już są - urodziły się.... i co z nimi?? tak pozwolić by umarły w cierpieniach <bo jak nikt nie kupi to pewnie zostaną utopione/zakopane - w najlepszym razie wywalone na ulicę....>. To jest ciężki temat.
dokładnie :(
Di napisał/a:
Pseudohodowcy będą działać dalej,
prawda, dopóki będą widzieli w tym interes dla nich mocno opłacalny i to się nigdy nie zmieni pewnie zostanę za chwilę ukamieniowana ale patrząc z drugiej strony ile jest zarejestrowanych hodowli w Polsce?? dużo i ciągle powstają nowe :( ile szczeniąt rodzi się rocznie ?? bardzo dużo :( koszt szczeniaka też jest duży :( więc zawsze są z tego pieniądze i to jakby nie patrzeć nie małe a podobno miało być hobby :) nie wiem jakby to wyglądało w praktyce ale gdyby na tym nie można było zarobić to pewnie i pseudohodowli było by mniej bo kto by chciał się w to bawić :doubt:
Nikaaa - 30-07-2012, 22:04

nigritta napisał/a:
nie wiem jakby to wyglądało w praktyce ale gdyby na tym nie można było zarobić to pewnie i pseudohodowli było by mniej bo kto by chciał się w to bawić
Dlatego właśnie pseudohodowca sprzedaje 4-5 tygodniowe szczenięta, nie karmi odpowiednio suki, która wygląda jak szkieletor - aby obniżyć koszty utrzymania szczeniąt :( I zwiekszyć zarobek.
ollinko - 30-07-2012, 22:09

nigritta, pieniadze rzadza swiatem, czy nam sie to podoba czy nie. i bez dorabiania do tego ideologii. cenie prawdziwych hodowcow za start jaki daja maluchom i dobry byt rodzicow tych szczeniat, i nie bede tego ukrywac. jak rowniez wiadome jest, ze w polsce cena ok. 2000 tysiecy za szczeniaka bywa zaporowa dla milosnikow psow. i wtedy warto zwracac uwage na schroniska, gdzie bidy czekaja na pomoc. i moc dawac swojemu psu tylko dobre jakosciowo jedzenie, najlepsze warunki. tak powinno byc.
tylko... nie zyjemy w idealnym swiecie. i zyc nie bedziemy, walka jednostki to bardzo czesto walka z wiatrakami. pewnie, poplaczmy nad losem szczeniat z pseudo. zaraz potem zaplaczmy nad sierotkami w domu dziecka, bezdomnymi, hivowcami, i somalijczykami. mozemy pomoc jednostkowo, problemu nie rozwiazemy. jestem za pomaganiem. ale bez tego dziecinnego zadecia, i prob zbawiania.

nigritta - 30-07-2012, 22:33

Nikaaa napisał/a:
Dlatego właśnie pseudohodowca sprzedaje 4-5 tygodniowe szczenięta, nie karmi odpowiednio suki, która wygląda jak szkieletor - aby obniżyć koszty utrzymania szczeniąt I zwiekszyć zarobek.
zgadza się i Rysia dobrze napisała jak nie kupi ktoś to kupi inny ktoś -bo inaczej co z tymi szczeniakami?? :confused: ja pojechałam po Lukę też z zamiarem zakupu psa z rodowodem ale jak zobaczyłam to chucherko niedożywione malutkie samiutkie nie zrozum mnie źle może i mogłam szukać dalej ale serducho zawołało własnie do tego rudego szczurka :) i ani nie żałuje tej decyzji ani nigdy nie będę żałowała :) a ulepszać świat to powinno się od samego początku teraz już za późno :-P

[ Dodano: 30-07-2012, 22:37 ]
ollinko napisał/a:
jestem za pomaganiem. ale bez tego dziecinnego zadecia, i prob zbawiania.
:)
Andante - 31-07-2012, 08:22

Rysia88 napisał/a:
Mnie zawsze przy tego typu tematach boli los tych szczeniąt...tak wiemy pseudo blee..suki wymęczone, chore - dramat. Ale szczenięta już są - urodziły się.... i co z nimi??

I na to właśnie liczą pseudohodowcy.
Mnie jednak bardziej boli los tych suk - często wyniszczonych, wymęczonych, z listwami mlecznymi wyciagniętymi do ziemi.
Gdyby szczenięta nie znalazły nabywców, pewnie zostałyby uśpione. I może kolejne mioty też. Ale może w końcu rozmnażacz doszedłby do wniosku, ze nie ma zbytu i nie opłaca się.

Nikaaa - 31-07-2012, 10:52

Gdyby wszyscy ludzie myśleli tak jak Wy to Polski w dalszym ciągu nie byłoby na mapie, a zamiast pisać posty na forum za pośrednictwem komputera dawalibyśmy sobie znaki dymne..
Jak tu się dziwić, że się nic nie zmienia.

orlosia - 31-07-2012, 12:54

jak zawsze ta sama gadka, stało się ma szczeniaka trzeba mu pomóc a nie pisać ciągle to samo o pseudo. Człowiek uczy się na błędach no cóż ale skoro jego żona chciała labka więc chyba była pewna posiadania psa tylko niewiedziała nic o rasie.

My od dawna chcieliśmy psa ale że Labrador będzie było impulsem, były szczeniaki (nic nie wiedziałam o pseudo itp.) i bez tej niewiedzy daliśmy sobie rade Ruben wyrósł na zdrowego psa (wiem miałam szczęscie) ale nie żałujemy tego, wręcz się cieszymy że własnie zobaczyłam go przez przypadek na allegro :)

Andante - 31-07-2012, 14:11

Nikaaa, masz rację - nic sie nie zmienia i nie zmieni. :<
Nikaaa - 31-07-2012, 14:17

Andante, niestety :(
Di - 31-07-2012, 17:05

Oł yeah, teraz oczywiście niepersonalnie, zostałam zaliczona do jakiejś marginalnej, ciemnoty społecznej. Bo przecież jak można wziąć pieska z pseudo, nakręcając dalej koniunkturę nieuczciwym sprzedawcom? Według Was problem leży w tych, którzy się na takie psiaki decydują. Tylko że przeważająca większość osób biorących szczeniaka 'po kosztach', dopiero po fakcie dowiaduje się, czym właściwie jest pseudohodowla, jakie są konsekwencje korzystania z takowej. I tutaj trzeba się pojawić z akcjami społecznymi, naświetlać, mówić PRZED, a nie PO fakcie. Uśpienie miotu czy kolejnych miotów szczeniąt niczego nie zmieni; bo jeśli jeden pseudohodowca odpuści, szybko pojawi się trzech na jeo miejsce. Los suk jest przykry i nieraz dramatyczny, jasne, ale szumne piętnowanie osób, które z niewiedzy wzięły takiego pieska nie odwróci losu wszystkich pozostałych. Akcje muszą być globalne i trzeba znaleźć dobry sposób, żeby szept był bardziej słyszalny od krzyku. I dopóki się tego sposobu nie znajdzie - my tutaj, na forum, nigdy nie dojdziemy do porozumienia.

EDIT: I jeszcze kwestia zabrania psa ze schroniska. Każdy ma prawo do posiadania maleńkiego szczeniaczka i wychowywania go od samego początku - i żeby faktycznie ulżyć losom psiaków ze schroniska, musiałoby w ogóle nie być opcji kupowania psa ani w hodowlach, ani poza nich. Ktoś posiadającemu psa z rodowodem, też przecież mógłby zarzucić, że tyle psiaków w schroniskach, więc czemu nie adopcja. Tutaj też nie ma reguły.

effcyk - 31-07-2012, 18:44

Di napisał/a:
Pseudohodowcy będą działać dalej


nigritta napisał/a:
prawda, dopóki będą widzieli w tym interes dla nich mocno opłacalny


niestety styczniowa ustawa - wygląda na to - jest pseuduchom bardzo na rękę i mam wrażenie że ta ustawa pogorszyła a nie polepszyła stan rzeczy . Nie dość że działają legalnie po zarejestrowaniu się w byle jakim stowarzyszeniu, to jeszcze wyciągną więcej stówek za szczenie - bo przecież pieski pochodzą z zarejestrowanej hodowli ...
jakby nie było wdłg mnie jest im teraz po prostu łatwiej wcisnąć szczenie laikowi, który nie widzi różnicy między rodowodem FCI a Stowarzyszeniem miłośników psa i kota rasowego czy innej badziewnej organizacji.

Tsunami - 31-07-2012, 19:32

effcyk, dokładnie... Ceny szczeniąt bez rodowodu ZK poszły w górę, a mimo wszystko są niższe niż ceny szczeniąt z rodowodem ZK. I tak oto za 1000 zł można kupić psa z ich "papierami", a wiele osób wyda 1000 niż 1500 na szczeniaka czystej rasy.
Także niestety skorzystali na tym tylko niezrzeszeni w ZK.

Andante - 31-07-2012, 20:13

Bo żeby nie wiem jaką ideologię dorabiać to chodzi po prostu o kasę. Tanio ma być, ale szczeniak ma wyglądać jak wzorcowy labrador retriever. Potem nawet jest satysfakcja, bo ludzie myśleli, że z papierami.
Zresztą jeśli już o wzorcu mowa - nie raz przekonałam się, ze przeciętny właściciel nie bardzo wie, jak mają wyglądać labnradorze uszy, jak ma się układać ogon itd. Ile radości sprawia sierść "miękka jak u kaczuszki", choć wzorzec mówi zgoła o czymś innym w tej kwestii.

Nikaaa - 31-07-2012, 20:38

Rysia88 napisał/a:
Mnie zawsze przy tego typu tematach boli los tych szczeniąt...tak wiemy pseudo blee..suki wymęczone, chore - dramat. Ale szczenięta już są - urodziły się.... i co z nimi??
Ja rozumiem, że szczeniaczki są słodkie, puchate i kochane, ale każdy z nich kiedyś dorośleje. I ląduje tu czy tam. Ludziom żal szczeniąt, ale nie żal jest setek psów, które codziennie zdychają z głodu czy giną pod kołami samochodu? Bo już nie maja słodkich, puchatych mordeczek? :confused: Troche to takie.. Niefajne.
Każdego z tych bezdomnych psów ktoś kiedyś wziął jako szczeniaka. Bo mu było żal, bo chciał, bo coś tam. Więc dlaczego, ja się pytam, siedzi taka bida w przepełnionej schroniskowej klatce, głodna i wystraszona? Może dlatego, że ktoś zbyt pochopnie podjął decyzję o posiadaniu psa i nagle zabrakło dla niego miejsca..

To co teraz napisze pewnie urazi niejedną osobę, ale mam wrażenie, że lepiej by było poświęcić 100 nieświadomych szczeniąt, które "niesprzedane" przez pseudohodowce zostają utopnione czy uśpione tym samym zniechęcając pseudohodowce do dalszej "produkcji", niż wydawać na świat psy, które dorastają i (oczywiście nie wszystkie, zeby mi ktoś zaraz nie zarzucił, że uogólniam) nagle ich świat się wali, a one zdezorientowane i przestraszone lądują w schronie, gdzie mają niewielkie perspektywy na godne życie.

Oczywiście nie jest to domena tylko pseudohodowli. Niejeden pies z rodowodem także wylądował w schronisku. Ale też ten rodowodowy zazwyczaj 10 razy szybciej znajduje nowy dom..

AnIeLa - 31-07-2012, 20:39

effcyk napisał/a:
jakby nie było wdłg mnie jest im teraz po prostu łatwiej wcisnąć szczenie laikowi, który nie widzi różnicy między rodowodem FCI a Stowarzyszeniem miłośników psa i kota rasowego czy innej badziewnej organizacji.


Niestety racja. W końcu z rodowodem teraz za 4 stówki można kupić.

Jednak zawsze mnie zastanawia to czemu w takich tematach osoby które nie mają laba z papierami czują się atakowani?

Sama mam psa w typie. I nigdy nie poczułam się zaatakowana ( może jakaś dziwna jestem :P )

Niestety kupując psa bez papierów zrobiło się rzecz złą. Bo suka która urodziła te szczeniaki może być jedną z takich hodowli jak te ostatnimi czasy likwidowane.

nata - 31-07-2012, 21:02

AnIeLa napisał/a:
Jednak zawsze mnie zastanawia to czemu w takich tematach osoby które nie mają laba z papierami czują się atakowani?

Sama mam psa w typie. I nigdy nie poczułam się zaatakowana ( może jakaś dziwna jestem )

Ja mam to samo :-o Jakoś nie byłam atakowana nigdy. I niestety nie pojmuję jak ludzie którzy mają laba bez papierów, nie chcą uświadamiać innych i jeszcze mają jakieś dziwne pretensje do tych którzy piszą prawdę na ten temat głośno i wyraźnie... do tych którzy faktycznie coś robią by tą sytuację zmienić, bo tak jak piszą dziewczyny - jak każdy by miał takie podejście to... ]:)
Niestety trzeba przyjąć błąd "na klatę" i starać się robić wszystko aby inni takiego nie popełnili, niezaleznie czy przed czy po....

Di - 31-07-2012, 21:23

- Nie czuję się atakowana za to, że mam psa bez papierów - każdy ma prawo do wyrażenia swojego zdania w konkretnym temacie i to teraz ja nie rozumiem, dlaczego od razu musi to oznaczać, że mam do kogokolwiek pretensje. Oczywiście, że nie stoję po stronie pseudohodowców; staram się tylko rozpatrywać wszystkie aspekty sprawy, a nie skupiać się kurczowo na jednym wątku, w dodatku tym najbardziej negatywnym.

- Wielokrotnie napisałam, że JESTEM za uświadamianiem. Ale to uświadamianie musi mieć ręce i nogi, i musi mieścić się w granicach zasadnych norm.

- Bardzo przepraszam, ale jeżeli sposobem na zmianę tej chorej sytuacji i podejścia każdego (w tym mojego, bo taka jestem be) jest TAKIE traktowanie (wyższość, z buta), to jest to grube nieporozumienie.

Argumenty można wyłuszczać spokojnie i kulturalnie. Mój pierwszy post odnosił się formy odpowiedzi na posty Majku'ego. Potem wychynęła dyskusja - wierzę, że potrzebna. Pies bez papierów psu bez papierów nierówny. Ale ponieważ i tak jestem z góry na przegranej pozycji, nie zamierzam wchodzić w to głębiej. Nie można tutaj kulturalnie podyskutować i tyle z mojej strony.


EDIT: Uświadamianie PO? Pies jest i trzeba się nim porządnie zająć. Czasu się nie cofnie. Daisy została przygarnięta i niech się zdrowo rozwija, a forum niech jej ZDROWO kibicuje.

nata - 31-07-2012, 21:36

Di napisał/a:
EDIT: Uświadamianie PO? Pies jest i trzeba się nim porządnie zająć. Czasu się nie cofnie. Daisy została przygarnięta i niech się zdrowo rozwija, a forum niech jej ZDROWO kibicuje.


A ktoś tu napisał że nie kibicuje? Że życzy źle temu psiakowi i właścicielowi?
A czemu nie uświadamiać PO? Gdyby mnie nie uświadomiono PO pewnie nadal bym nie wiedziała i nie chciała wiedzieć tego co wiem dzisiaj,dzięki temu, że mnie uświadomiono PO - ja uświadomiłam wielu ludzi PRZED ;-) Cieszę, się jak mogę wyjasniać znajomym i przyjaciołom tego czego sama nie wiedziałam zanim kupiłam psa. Że odwiodłam kilka osób przed kupieniem psiaka z pseudo, a kilku innym pokazałam dobre strony adopcji. Cieszę się, że mogłam pomagać wielu psiakom w potrzebie, że pokazano mi jak wiele psiaków tej pomocy potrzebuje i że warto cokolwiek zrobić, jakkolwiek pomóc. Cieszę się również, że osobiście byłam odbierać psiaki z jednej pseudo i widziałam ten koszmar na własne oczy - i uwierz mi - nie da się tego opisać łagodnymi słowami, może stąd też niektórzy którzy widzieli i wiedzą dokładnie jak wygląda nie piszą ohów i ahów oraz hymnów pochwalnych dla tych którzy kupili 4 tygodniowe szczenię na prezent..
Ja bym się nie oburzała na formę, tylko opuściła głowe i zastanowiła nad wszystkim...
Ponadto, na forum są modzi, kontrolują sposób wypowiedzi, jeśli faktycznie byłyby takie ostre i niekulturalne na pewno nastąpilaby reakcja, bo to w końcu łamanie regulaminu.

Rysia88 - 31-07-2012, 21:44

Nikaaa napisał/a:
Ja rozumiem, że szczeniaczki są słodkie, puchate i kochane, ale każdy z nich kiedyś dorośleje. I ląduje tu czy tam. Ludziom żal szczeniąt, ale nie żal jest setek psów, które codziennie zdychają z głodu czy giną pod kołami samochodu? Bo już nie maja słodkich, puchatych mordeczek? :confused: Troche to takie.. Niefajne.


A ja napisałam, że mi ich żal bo są słodkie i puchate?? mi ich żal dlatego bo ktoś sprowadził je na świat by zgotować im niezłe piekło, bo są bezbronne i nieporadne.... co nie znaczy, że nie zal mi ich wycieńczonych matek czy wielu innych psów cierpiących nie tylko w schroniskach ale i u swoich 'kochanych właścicieli'....

ollinko - 31-07-2012, 21:48

nata napisał/a:
Ja bym się nie oburzała na formę
no i widzisz, tu sie roznimy. ja bym jednak sie oburzala na forme. moja wrazliwosc emocjonalna nie akceptuje pewnych zachowan, a w dziecinstwie odebralam wychowania na tyle, aby pewne formy mnie razily. i raza. wobec ogolnie postepujacego schamienia i upadku obyczajow warto, moim zdaniem dbac o kulture wypowiedzi. jezyk jakiego uzywamy swiadczy o nas i o naszym poziomie.
ludzie na pewnym poziomie rozmawiaja w pewien okreslony sposob. oraz niekoniecznie chca kaleczyc oczy chamstwem.
czemu modzi nie reaguja? nie wiem... nie raz sie nad tym zastanawialam. jest to dla mnie przykre, jedyne co moge zrobic to unikac forum i coraz czesciej to robie.

tak dla edukacji, szerzeniu wiedzy. nie dla pseudo. i dla chamstwa.

Rysia88 - 31-07-2012, 21:48

nata napisał/a:
Ja mam to samo :-o Jakoś nie byłam atakowana nigdy. I niestety nie pojmuję jak ludzie którzy mają laba bez papierów, nie chcą uświadamiać innych i jeszcze mają jakieś dziwne pretensje do tych którzy piszą prawdę na ten temat głośno i wyraźnie... do tych którzy faktycznie coś robią by tą sytuację zmienić, bo tak jak piszą dziewczyny - jak każdy by miał takie podejście to... ]:)
Niestety trzeba przyjąć błąd "na klatę" i starać się robić wszystko aby inni takiego nie popełnili, niezaleznie czy przed czy po....


ja też miałam laba z pseudo. I choć nie żałuję ani jednej chwili z nim spędzonej, ani jednej złotówki na niego wydanej - to żałuję, że 'poparłam' pseudo. Nauczyłam się na swoim błędzie - bo oczywiście najpierw w euforii kupiłam a dopiero potem było forum...potem choroba...następna choroba itp. Staram się uświadamiać ludzi - choć oni patrzą na mnie jak na kosmitkę kiedy mówię o rodowodach, hodowlach, forum itp.

Di - 31-07-2012, 22:04

nata, z uświadamianie PO jest dla mnie oczywiste; skoro chłopak tu trafił, podobnie zresztą jak my wszyscy, zderzył się z rzeczywistością, o której najwyraźniej nie miał pojęcia. Tutaj nie ma się co roztkliwiać - na pewno przejrzał na oczy. Mam wrażenie, że kompletnie nie rozumiesz, o co mi chodzi - nigdy nie zachęcałam do zakupu psa z pseudo, teraz sama, mimo że Bianka jest cudowna i zdrowo się rozwija, edukuję w tym temacie, dużo rozmawiam i kolejnego psa kupię z hodowli z rodowodem. Ale nie będę przyjmować niczego 'na klatę', bo Bianka NIE JEST moim błędem. Nie będę też 'spuszczać głowy' ani nad niczym za niczyją radą się zastanawiać - bo to nie był temat mojego wywodu. Będę za to oburzać się na formę, bo nie pozwolę się traktować, jak małe dziecko, któremu podobne pyskówki są w smak. Wzięłam tutaj stanowisko nie pseudohodowców, tylko faceta, który podobnie jak ja kilka miesięcy wcześniej, szukał pomocy i otrzymał ją pomiędzy salwami ironii i złośliwości. Może faktycznie nie było personalnego obrażania, czy wylewania pomyj na głowę wprost - ale skoro Wy możecie wszystkim 'tym nieświadomym' nagadać 'kilka słów prawdy' w Waszym odczuciu - w formie okey, to ja mogę napisać, że mi się ta forma nie podoba.
nata - 31-07-2012, 22:18

Di, ollinko, tylko, że w tym momencie, pisząc w taki sposób schodzicie do "formy" którą same krytykujecie, i ja tego własnie nie pojmuję... Ale ok, każdy ma prawo do własnego zdania i ja na tym kończę wywody, bo napisałam co miałam na myśli i przyjmuję, że ktoś może się z tym nie zgadzać.
Di - 31-07-2012, 22:28

Mogłabym poprosić Cię o wskazanie oczywistych wg Ciebie analogii, ale taka przepychanka jest już na pewno poniżej mojego poziomu. Więc w myśl 'Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść...' schodzę.
ollinko - 31-07-2012, 22:34

o tempora, o mores! ;)
ciekawych czasow dozylismy, kiedy prosba o kulture wypowiedzi jest odbierana jako schodzenie ponizej formy ;)
to i ja podziekuje za dyskusje :)

Nikaaa - 31-07-2012, 23:07

A ja dodam tylko tyle, że dobrze wiedziec, że niektórzy posiedli zdumiewające umiejętności przenikania przez monitor i określania "tonu wypowiedzi" osoby piszącej :)

Moim zdaniem problem w tym temacie polega na tym, że każdy pisze o czymś innym. Ja piszę ogólnie o temacie pseudo i pochopnych decyzjach posiadania psa, Di pisze o sprawie Majku o której już dawno wszyscy zapomnieli a jeszcze inni nie mam pojęcia o czym.. Piszą po to, żeby pisać.

Dopóki nie będziemy czytać ze zrozumieniem co piszą inni to nigdy dyskusje nie będą na poziomie. Zresztą do dyskusji trzeba mieć jakieś stanowisko i mocne argumenty, a przychodzenie i przytakiwanie, co gorsza pisanie o czymś nijak związanym z tematem jest zwykłą stratą czasu.

Baszka - 01-08-2012, 19:55

Cytat:
a piszę ogólnie o temacie pseudo i pochopnych decyzjach posiadania psa, Di pisze o sprawie Majku o której już dawno wszyscy zapomnieli a jeszcze inni nie mam pojęcia o czym..
...fakt.... ja chciałam tylko udzielić odpowiedzi Majku....reszta to ponawiana zbędnia bezproduktywna wymiana zdań :pudency:
Di - 01-08-2012, 21:16

Wcale nie bezproduktywna: sprawa Majku dotknęła kilka strun ilustrujących różne kwestie. Być może każdy pisał o czymś innym, a być może o tym samym, tylko innymi słowami. Nie ma to już znaczenia, bo wnioski każdy wyciągnął swoje.
Weronika_S - 01-08-2012, 21:28

problem pseudo nigdy nie zginie bo ludzie nie myślą o warunkach w jakich żyją szczeniaki czy ich matki czy o zdrowiu tych psów,ale żeby było jak najtaniej,a rodowód jeszcze długo pozostanie snobizmem.I myślę,że kwestia przemyślanych decyzji też jest ważna,ale ludziom brakuje szerszej świadomości.Może więcej drastycznych zdjęć suk z pseudo,warunków coś by zmieniło?I nie znoszę argumentu"stało się to teraz coś z tym robić,kupił już psa z pseudo to przytaknijmy i napiszmy w galerii jaki jest słodki" bo sami w ten sposób przyzwalamy na pseudo.Kupno psa było dla mnie najbardziej spontaniczną decyzją w życiu,wszystko mi było jedno jakiej rasy, pomysły były od basseta po doga,nie odróżniałam labradora od goldena,nie wiedziałam nawet że są jakieś wystawy psów rasowych,ale wiedziałam jedno-pies ma być z legalnej hodowli a nie giełdy,po przebadanych rodzicach(wtedy wiedziałam tylko o dysplazji) żyjący w godziwych warunkach,w domu,a nie gdzieś w kojcu,garażu czy łazience.
Baszka - 01-08-2012, 21:53

Weronika_S napisał/a:
Kupno psa było dla mnie najbardziej spontaniczną decyzją w życiu,wszystko mi było jedno jakiej rasy, pomysły były od basseta po doga,nie odróżniałam labradora od goldena,[/b]
....a skąd taka spontaniczna decyzja że to ma być
Cytat:
-pies ma być z legalnej hodowli a nie giełdy,po przebadanych rodzicach(
....skąd wiedziałaś jak zacząć szukać ?


Hmmm...i dlaczego była Ci obojetna rasa :-o

Di - 01-08-2012, 22:53

Weronika_S napisał/a:
I nie znoszę argumentu"stało się to teraz coś z tym robić,kupił już psa z pseudo to przytaknijmy i napiszmy w galerii jaki jest słodki" bo sami w ten sposób przyzwalamy na pseudo.


To co, mamy piętnować Bogu ducha winnego psa i jego właściciela? Pies JEST, i teraz coś z tym zrobić trzeba. Dać, co się ma najlepszego. Szczenięta nie są niczemu winne. To, że ktoś się pochyli nad maluchem, nie znaczy, że akceptuje pseudohodowle. Mądrzy jesteśmy po szkodzie. Trzeba uderzać do świadomości przyszłych właścicieli, bo zgadzam się, że brak zainteresowania nierodowodowymi szczeniakami, na pewno ich praktyki nieco ukróci, ale przede wszystkim trzeba znaleźć sposób na chodofców.
Pies z pseudo nie jest gorszy od psa z papierami i należy mu się tyle samo miłości, szacunku i wkładu w wychowanie.

szalej - 01-08-2012, 23:03

Szkoda gadać, nie przetłumaczy się dziewczyny. Po co istnieje 100 takich samych tematów, oni przecież wiedzą lepiej, co my tam, snoby, możemy wiedzieć, przecież my nigdy pseudo nawet nie widzieliśmy zapewne. Szczeniaczki są, to teraz trzeba je kupić żeby potem były znowu, dlaczego my wogóle się odzywamy, głupie my.
Di - 01-08-2012, 23:23

I znów ta ironia.
Baszka - 01-08-2012, 23:30

szalej napisał/a:
Szkoda gadać, nie przetłumaczy się dziewczyny. Po co istnieje 100 takich samych tematów, oni przecież wiedzą lepiej, co my tam, snoby, możemy wiedzieć, przecież my nigdy pseudo nawet nie widzieliśmy zapewne. Szczeniaczki są, to teraz trzeba je kupić żeby potem były znowu, dlaczego my wogóle się odzywamy, głupie my.

Di napisał/a:
I znów ta ironia.


To chyba tylko bezsilność.... :-o


Ale niech każdy mierzy na swoje siły ....i pomagąjac psiaczkom i uratuje choćby jednego bezdomniaka :)

Nikaaa - 02-08-2012, 06:27

Di napisał/a:
To, że ktoś się pochyli nad maluchem, nie znaczy, że akceptuje pseudohodowle.
Nie? Dla mnie to właśnie dokładnie to znaczy. Po tym jednym będą kolejne i kolejne i kolejne..
Di napisał/a:
Pies z pseudo nie jest gorszy od psa z papierami i należy mu się tyle samo miłości, szacunku i wkładu w wychowanie.
Ale tu przecież nie chodzi o to, że jest gorszy! Pies jak każdy inny. Tu chodzi o prodecer, o traktowanie suk, warunki w jakich rodzą, częstotliwość, brak badań który potem skutkuje cierpieniem takie szczeniaka przez całe jego życie..
Di napisał/a:
że brak zainteresowania nierodowodowymi szczeniakami, na pewno ich praktyki nieco ukróci, ale przede wszystkim trzeba znaleźć sposób na chodofców.
Ja myslę, że brak zainteresowania to jest najlepszy sposób. Di wybacz ale uparłaś się i wciąż przytaczasz przykład swego psa. Ja naprawde wierzę, że jest mu u Ciebie dobrze, jest szczęśliwy i kochasz go nad życie, ale.. Proponuję abyś przeszła się do schroniska. I zobaczyła ile tam nieszczęsliwych i porzuconych psów. I zastanowiła się, kto jest temu winien..
Poszukaj chociazby na forum zdjęć z interwencji w pseudohodowli. Może wtedy zrozumiesz o czym mówimy.

Di - 02-08-2012, 08:30

Nikaaa napisał/a:
Di napisał/a:
To, że ktoś się pochyli nad maluchem, nie znaczy, że akceptuje pseudohodowle.
Nie? Dla mnie to właśnie dokładnie to znaczy. Po tym jednym będą kolejne i kolejne i kolejne..


czyli gnębić, gnębić i jeszcze raz - gnębić. i znowu się pytam, co ten biedny pies jest winny ludzkiej głupoty?


Nikaaa napisał/a:


Di wybacz ale uparłaś się i wciąż przytaczasz przykład swego psa. Ja naprawde wierzę, że jest mu u Ciebie dobrze, jest szczęśliwy i kochasz go nad życie, ale.. Proponuję abyś przeszła się do schroniska. I zobaczyła ile tam nieszczęsliwych i porzuconych psów. I zastanowiła się, kto jest temu winien..
Poszukaj chociazby na forum zdjęć z interwencji w pseudohodowli. Może wtedy zrozumiesz o czym mówimy.


W poprzednim poście nie wspomniałam słowem o Biance. Doskonale wiem, kto jest winien porzucania psów i oczywistym jest, że winni są właściciele psów. Tu się nie ma nad czym pochylać; znam schroniska z doświadczenia, widziałam zdjęcia z interwencji, doskonale ROZUMIEM, o czym mówicie, ale w Twoich oczach zostanę już infantylną idealistką. Powtarzam po raz nie wiem już który, że nigdy nie powiedziałam, że wspieram pseudohodowle. Upieram się jednak na uświadamianie, całe akcje edukacyjne, a nie piętnowanie psa i właściciela. To był główny punkt mojej wypowiedzi.

Weronika_S - 02-08-2012, 09:21

Baszka napisał/a:
Weronika_S napisał/a:
Kupno psa było dla mnie najbardziej spontaniczną decyzją w życiu,wszystko mi było jedno jakiej rasy, pomysły były od basseta po doga,nie odróżniałam labradora od goldena,[/b]
....a skąd taka spontaniczna decyzja że to ma być
Cytat:
-pies ma być z legalnej hodowli a nie giełdy,po przebadanych rodzicach(
....skąd wiedziałaś jak zacząć szukać ?
zadzwoniłam do ZK


Hmmm...i dlaczego była Ci obojetna rasa :-o

bardzo chciałam mieć psa,wiedziałam tylko że ma być łagodny

tenshii - 02-08-2012, 09:47

Di, nie zrozumiesz, dopóki Twój pies nie będzie chory, albo nie będzie sprawiał jakiegoś problemu. Z takimi zaciętymi ludźmi tak jest. I to NIE jest złośliwość. NIE znaczy to również, że Twój pies będzie chory albo, że Wam tego życzę - absolutnie nie.

Moja poprzednia suka - Daisy - byla z ogłoszenia typu "oddam" - potem okazało się, że to pseudo. Od małego miała problemy z zachowaniem, potem ze skórą, i podejrzewam, że ze stawami... W wieku 2,5 roku została uśpiona bo zagrażała zyciu człowieka i innych zwierząt.
W moim domu NIGDY NIE BYŁO rasowego psa, nawet psa w typie - po co mi zatem pies z rodowodem myślałam? Po prostu wezmę coś bez rodowodu - przykład zakończenia masz wyżej.

Kupiłam sukę z rodowodem - jest idealnie zdrowa i ma idealny charakter. I już nigdy nie kupię psa bez papierów.

Mój chłopak też zawsze miał psy bez papierów. 3 lata temu też zapragnął laba i nie chciał psa z papierami. Fido ma wspaniały charakter ale ma niestety padaczkę, problemy z łapami, czasami skórne kłopoty, zapalenia uszu. Taki troszkę pechowy ten nasz niedźwiadek...
Paweł już też nigdy nie weźmie psa z pseudo. Jego marzeniem jest teraz adopcja.

Po prostu przy tak silnej obronie stanowiska nic nie zmieni się, póki pseudo osobiście Ci nie dokopie :(

Ewelina - 02-08-2012, 09:56

Di, Sama mam psa z pseudo. Kupiłam ją za 800zł facet podwiózł mi ją z inną suką do Świnoujścia. Psa odbierałam latem było potwornie gorąco. Psiaka pokazali mi otwierając bagażnik sedana liczyła się dla tych ludzi tylko kasa. Zabrałam psa zapłaciłam i w niedziele szukałam weterynarza, bo pies załatwiał się długimi glizdami a pcheł miał tyle, że skakały nam później po samochodzie. Ale przecież to nie wina Yoko, że urodziła się w takim środowisku. Tylko broniąc tego całego procederu co na tym zyskujemy? Nic. Biedne zarobaczone, zapchlone szczenięta bez szczepień które zdychają w szopie. Taka prawda. Nie narzucam ci, abyś zmieniła swoje poglądy, ale to jak działa pseudo i co się z tym wiąże wychodzi dopiero po czasie. Moja sucz choruję na wszystko od alergii po padaczkę. Z zachowaniem od początku też były problemy. Wychowałam mojego psa jak najlepiej potrafiłam niestety jest psem strasznie lękliwym i to z roku na rok narasta z powodu podawania leku. Kocham mojego psa nad życie troszczę się o niego, kupuję mu zabaweczki, kosteczki i inne duperelki. Ma u nas jak pączek w maśle. Jednak gdybym miała cofnąć się w czasie i mogłabym wybrać inaczej zrobiłabym to. Zaoszczędziłabym sobie cierpień, bo mój pies nie cierpi a ja patrząc na jego chorobę. Na pewno nie przekonam cię do tego. Na to potrzeba czas.
Nikaaa - 02-08-2012, 10:20

Di, nierozumiem jednej rzeczy. Piszesz ze znasz schroniska, widzialas mateialy z likwidacji pseudohodowli, co wiecej, ze popierasz akcje uswiadamiajace ludzi, ale mam wrazenie ze wiesz o czym piszesz.

Takie akcje glosno i wyrazie nawoluja do nie wspierania pseudohodowli czyli NIE KUPOWANIA szczeniakow z takich zrodel.

Wczesniej piszesz, ze:
Di napisał/a:
Nikaaa napisał/a:
Di napisał/a:
To, że ktoś się pochyli nad maluchem, nie znaczy, że akceptuje pseudohodowle.
Nie? Dla mnie to właśnie dokładnie to znaczy. Po tym jednym będą kolejne i kolejne i kolejne..


czyli gnębić, gnębić i jeszcze raz - gnębić. i znowu się pytam, co ten biedny pies jest winny ludzkiej głupoty?


zaprzeczajac sama sobie.

Troche nielogiczne to co piszesz..

Moze sprzedaj nam zloty srodek na likwidacje pseudohodowli, inny niz zaprzestanie kupowania szczeniat. Bo mi niestety nie przychodzi nic do glowy..

Di - 02-08-2012, 11:25

Ostatni mój post w temacie.
Nie wspieram pseudohodowoli. Nie mówię, żeby kupować stamtąd pieski. Sama mam swoją bez papierów, ale drugi raz bym tego nie zrobiła. Wiem, że patrzyłabym na temat inaczej, gdyby z Bianką coś się działo i cały czas mam nadzieję, że nic jej nie będzie.

W temacie skupiam się na tym, że skoro pies już został zakupiony, to trzeba się nim zająć. Absolutnie nie akceptuję tego procederu, ALE... bo zawsze jest 'ale' - skoro już ktoś takiego psa ma, to ze tak brzydko powiem, 'trudno', stało się.

Jestem pewna, że gdyby ludzie WCZEŚNIEJ, niż w dzień zakupu, czy już po zakupie psa z pseudo wiedzieli tyle, ile teraz wiemy my - takie psiaki nie miałyby zbytu. Ja mówię tutaj tylko i wyłącznie o pomocy doraźniej; człowiek nie wiedział, człowiek kupił, człowiek musi się zająć. Oczywiście, że byłoby lepiej, gdyby nie brał psa z pseudo.

Mój Boże, nie stoję po stronie pseudohodowców i nie zachęcam do kupowania stamtąd szczeniaków. W żadnym z moich postów pseudohodowli nie broniłam. Nie wiem, dlaczego usilnie staracie się mnie postawić po przeciwnej stronie barykady, dziewczyny, co do sprzeciwiania się, zła, dramatu płynącego często z pseudohodowli mamy TAKIE SAMO zdanie.

Ale liczy się dla mnie też dobro tego biednego psiaka.


Nikaaa, nie mam złotego środka. Brak popytu na szczęnięta odbierze pseudohodowcom argumenty, zgadzam się z tym, ale o tym trzeba mówić, mówić, mówić i uświadamiać. Skoro uważasz, że nie wiem, o czym piszę, to nie będę przekonywać Cię do zmiany zdania - Ty w końcu najlepiej znasz moje podejście do tematu.

Amen.

Weronika_S - 02-08-2012, 11:34

ale wystarczy chyba odrobina wyobraźni,skoro szczeniak kosztuje 300zł,a na pewno jest jeszcze na nim zarobek bo po co go sprzedawać,to raczej zbyt wielkich nakładów typu porządne jedzenie,szczepienia czy odrobaczania,na niego nie było.Nie wspomnę już o tej biednej suce,którą chyba kupujący widzą w dniu kupienia pieska.Czy to nie daje do myślenia?
tenshii - 02-08-2012, 11:38

Di napisał/a:
Ale liczy się dla mnie też dobro tego biednego psiaka.

wiesz gdzie jest problem? bo ja go chyba widzę

granica, która nas dzieli jest najprawdopodobniej taka, że Twoje myślenie mówi: jak już się urodziły trzeba dać im dom bo są niewinne

a nasze (a przynajmniej moje) mówi: to prawda - urodziły się, ale ja wolę poświęcić kilka miotów i ukrócić ten proceder, niż litować się i dawać pewność pseudo, że warto produkować bo zawsze ktoś się zlituje. Dla pseudo nie liczy się z jakiego powodu kupujesz szczeniaka - możesz go nawet wziąć żeby nakarmić nim inne zwierzę - ważne, że przyszła kasa...

anna34 - 02-08-2012, 12:01

Ale na różnych forach wciąż ratujemy szvzeniaki z jeszcze ślepych miotów i nie poświęcamy ich dla tych już w schroniskach i DT,wię widze nadal niekonsenkwecje w działaniach :(
Andante - 02-08-2012, 12:09

Di napisał/a:
Ale nie będę przyjmować niczego 'na klatę', bo Bianka NIE JEST moim błędem. Nie będę też 'spuszczać głowy' ani nad niczym za niczyją radą się zastanawiać


Dla mnie to jest wypowiedź świadcząca o kompletnym niezrozumieniu problemu.

A smutne jest to, że w zasadzie jest spore przyzwolenie na dzialalność pseudohodowli nawet i tu, bo spora część wypowiadających się na forum ma psy z takiego źródła. I w tym kontekście potępianie pseudo nie brzmi zbyt wiarygodnie. A tłumaczenie się niewiedzą do mnie nie przemawia. Jest XXI wiek, a w internecie mozna znaleźć praktycznie wszystkie informacje na każdy temat.
Kasa, kasa - ten argument mnie przekonuje w 100%, tylko jakoś nabywcy szczeniaków z pseudo nie chcą sie do tego przyznawać.

[ Dodano: 02-08-2012, 12:14 ]
tenshii napisał/a:
granica, która nas dzieli jest najprawdopodobniej taka, że Twoje myślenie mówi: jak już się urodziły trzeba dać im dom bo są niewinne

a nasze (a przynajmniej moje) mówi: to prawda - urodziły się, ale ja wolę poświęcić kilka miotów i ukrócić ten proceder, niż litować się i dawać pewność pseudo, że warto produkować bo zawsze ktoś się zlituje. Dla pseudo nie liczy się z jakiego powodu kupujesz szczeniaka - możesz go nawet wziąć żeby nakarmić nim inne zwierzę - ważne, że przyszła kasa...


I to jest sedno sprawy.
anna34 napisał/a:
Ale na różnych forach wciąż ratujemy szvzeniaki z jeszcze ślepych miotów i nie poświęcamy ich dla tych już w schroniskach i DT,wię widze nadal niekonsenkwecje w działaniach

I właśnie kompletnie takich działań nie popieram.

I dziwi mnie ten infantylny zachwyt nad każdą "kluseczką", która przyszła na świat. I udawanie jakie to malutkie labradorki są do adopcji, choć z tej rasy te szczenięta najczęściej tylko kolor mają (choć i to nie zawsze).
W ten sposób wprowadza się potencjalnych adoptujących w błąd. A szczenię rośnie i coraz mniej przypomina labka.
Od razu uprzedzę, że te pieski niczemu nie są winne, tylko czemu ich sie przed adopcją nie reklamuje jako słodkie kundelki? Rasowe psy czy kundelki - dla jakości ich życia to bez znaczenia.

szalej - 02-08-2012, 17:20

[quote="tenshii"]
Di napisał/a:

a nasze (a przynajmniej moje) mówi: to prawda - urodziły się, ale ja wolę poświęcić kilka miotów i ukrócić ten proceder, niż litować się i dawać pewność pseudo, że warto produkować bo zawsze ktoś się zlituje. Dla pseudo nie liczy się z jakiego powodu kupujesz szczeniaka - możesz go nawet wziąć żeby nakarmić nim inne zwierzę - ważne, że przyszła kasa...


Amen.


a ja powiem inną rzecz. Dlaczego DI ciągle mówisz tylko o szczeniakach z pseudo? Że się już urodziły to trzeba je uratować? Nigdy nie powiedziałaś ani słowa o MATCE jej już nie warto uratować? Ile tych osób, które tak " ratują" szczeniaki kupując je - odkupi matke? Nie zauważyłam na forum nikogo, poza adopcją, kto by zamiast szczeniaka odkupił z pseudo matke.

bina071 - 02-08-2012, 20:18

tenshii napisał/a:
urodziły się, ale ja wolę poświęcić kilka miotów i ukrócić ten proceder, niż litować się i dawać pewność pseudo, że warto produkować bo zawsze ktoś się zlituje.
Dokładnie. I to na nasze ludzkie możliwości jest tak na prawdę jedyny sposób, dzięki któremu można zapobiec tej całej paranoi. Trochę logiki; jeżeli za każdym razem ludzie będą się litowac nad tym, że są te szczeniaczki i ktoś im musi dać dom, płacąc za nie czy też nie dajemy do zrozumienia pseudohodowcom, że "raz się ktoś znalazł, to i drugi raz się znajdzie a ja na tym zarobię, a co!" - i tak tworzy się błędne koło, a przecież nie w tym rzecz.
Nikaaa - 02-08-2012, 21:01

Di, ja bym tylko chciała Ci jeszcze wyjaśnić, dlaczego uważam, że uświadamianie PO jest równie wazne jak uświadamianie przed. Załóżmy, że kupiłaś Biankę z pseudo, będąc nieświadoma tematu. Nie weszłaś nigdy na to forum, więc nie wiesz, że kupowanie psów z pseudohodowli jest niewłaściwe. Za miesiąc czy pół roku Twoja znajoma/ciocia/siotra zapragnie mieć szczeniaka. Tak jak Ty pójdzie do pseudo.. Bo co w tym złego - tanio, szybko i piesek jest.

A teraz spójrzmy na rzeczywistość. Czy jesli spotkałabyś teraz osobę, która zamierza kupić psa z pseudohodowli, poklepałabyś ją po plecach mówiąc, że to właściwa decyzja, czy jednak próbowałabyś przekonać? Odpowiedź jest chyba jasna. Starałabyś się uświadomić. Bo sama zostałaś uświadomiona. Mimo tego, że dopiero PO fakcie.

Nikt nie każe ani Tobie, ani Majku ani żadnej innej osobie iśc i uśpić swojego psa bo jest z pseudohodowli. Ale uświadamiać trzeba. I PRZED i PO. Piesek jest i trzeba się nim zająć, to oczywiste, ale trzeba też zrozumieć, że popełniło się błąd. I starać się ustrzegać przed tymi błędami innych ludzi.

Problem pseudohodowli nie zniknie z dnia na dzień. Ale powoli, małymi kroczkami, osoba po osobie mozna starać sie uświadamiać społeczeństwo. Ja i tak widzę wielki sukces. Bo jeszcze kilka lat temu to był temat tabu. Teraz coraz więcej osób o tym mówi i to cieszy.

Ja osobiście uważam, że ta durna (jak się okazało) ustawa, powinna zostać znowelizowana i powinna zawierać przepis mówiąco o tym, ze wszystkie zwierzeta niehodowlane podjegają przymusowej sterylizacji. Może to by rozwiązało problem..

Dokite - 02-08-2012, 21:03

Nie chciałam zabierać głosu w tej dyskusji, bo sama, gdyby nie ośli upór męża kupiłabym "labradora" z neta. Ale tak sobie myślę, że sama dyskusja na forum to za mało. Forum nie ma takiej siły przebicia jak media. Ilu ludzi trafia tu PRZED zakupem psa? Wielu dopiero PO tu się loguje i wtedy łapie się za głowę.
Kilka reportaży w "UWADZE" w roku to chyba mało, ludzie się porozczulają nad nieszczęśliwym losem psów i.... za dwa dni nikt o tym nie pamięta.
Trzeba ludziom (a może zacząć od dzieci, bo dorośli uważam w większości są już straceni i niereformowalni) mówić, pokazywać i jeszcze raz mówić o problemie. Poświęcanie kilku miotów brzmi niesamowicie brutalnie, ale czy nieszczęście suk w pseudo nie jest dość brutalne? Nie mogę tu jednak na 100% powiedzieć TAK! Poświęćmy te kilka miotów, bo serce mi się kraje na myśl o tych małych nieszczęściach. A z drugiej strony te biedne sunie i robi się błędne koło...

szalej - 02-08-2012, 21:53

Dokite, na pokrewnym forum ( labradory.info) powstał pomysł kampanii, jedna z użytkowniczek wszystko zorganizowała i niedługo kampania ruszy pełną parą - pomysł powstał na forum, ale reszta już działała poza forum i na wielką skale - jest to kampania przeciw pseudo, uświadamiająca, min. mają być bilbordy w większych miastach i kampnaie ulotkowe etc.

https://www.facebook.com/psiamac

Di - 02-08-2012, 21:56

szalej - pisałam o matce.
Nikaaa - mówiłam, że uświadamianie PO jest oczywiste w samo w sobie; bo każdy wreszcie spojrzy prawdzie w oczy i w tej prawdzie stanie. Pisałam też o uświadamianiu i o milionach przeprowadzonych rozmów.

Choćbym nie wiem już co napisała - jestem ta zła. Ale nigdy w życiu, i możecie za to wylewać mi na głowę wiadra pomyjów, nigdy w życiu, powtarzam, nie będę za uśpieniem choć jednego miotu. Do wszystkich poruszonych przez Was kwestii, szalej, Nikaaa, odniosłam się w dziesiątkach postów wyżej, wystarczy je dobrze przejrzeć, niż prowokować mnie do kolejnego pisania o tym samym.

szalej - 02-08-2012, 21:59

Di, wiesz dlaczego nikt nie będzie cię traktować poważnie? Bo wszyscy przeszliśmy ten okres. I przeszliśmy 100 użytkowników, jak nie 1000 którzy myśleli to samo co ty i mieli dokładnie takie same agrumenty. Jeśli zostaniesz na forum ( czego z całego serca ci życze) zobaczysz, jakie są realia. Jeśli NAPRAWDE zostaniesz na forum i będziesz tak samo aktywna przez następny rok jak teraz, to chciałabym, żebyś 2 sierpnia 2013 roku weszła spowrotem do tego tematu i zobaczyła, jakie KIEDYŚ było twoje zdanie.
Dokite - 02-08-2012, 22:09

szalej napisał/a:
na pokrewnym forum ( labradory.info) powstał pomysł kampanii

szalej napisał/a:
niedługo kampania ruszy pełną parą

szalej napisał/a:
mają być bilbordy w większych miastach i kampnaie ulotkowe etc.


No i SUPER! Oby to trafiło do ludzi.... A właściwie do ich głów!

nata - 02-08-2012, 22:27

szalej napisał/a:
Di, wiesz dlaczego nikt nie będzie cię traktować poważnie? Bo wszyscy przeszliśmy ten okres. I przeszliśmy 100 użytkowników, jak nie 1000 którzy myśleli to samo co ty i mieli dokładnie takie same agrumenty. Jeśli zostaniesz na forum ( czego z całego serca ci życze) zobaczysz, jakie są realia. Jeśli NAPRAWDE zostaniesz na forum i będziesz tak samo aktywna przez następny rok jak teraz, to chciałabym, żebyś 2 sierpnia 2013 roku weszła spowrotem do tego tematu i zobaczyła, jakie KIEDYŚ było twoje zdanie.

Dokładnie!! Bardzo dobrze napisane.
Dodałabym jedynie, że nie tylko chodzi o pozostanie na forum i bierne obserwowanie, ale też zaangażowanie się w pomoc LwP, przeżywanie tragedii psów z pseudo, lub włączenie się w poszukiwania domów, etc.

Di - 02-08-2012, 22:32

szalej, będę do końca bronić swojego zdania, choć kompletnie nie rozumiem, dlaczego Wy dalej sądzicie, że jestem za pseudohodowlą, że przyzwalam i namawiam do kupowania piesków i w ogóle trzeba mi Wasze argumenty wyłuszczać drukowanymi literami. Waszym zdaniem nie znam realiów, żyję jakimiś niespełnionymi ideałami i ważne są dla mnie jedynie Bogu ducha winne, kudłate, kuleczki, obojętny jest dla mnie los suk i przepełnione schroniska. Ale nie zależy mi ani na Waszej sympatii, ani uznaniu, ani na tym, czy poważnie, czy niepoważnie mnie traktujecie, fakt jest taki, że nigdy nie byłam Waszą opozycjonistką, tylko w pewnych kwestiach mamy różne zdanie.

Jestem na tym forum tylko ze względu na wiedzę o labradorach, możliwość uzyskania szybkiej pomocy czy wymiany doświadczeń. Dałyście mi wyraźnie odczuć, że nie jestem dla Was partnerką do dyskusji i... ok. Niech tak będzie.

Zgadzam się z Nikaaa, co to kwestii nowelizacji ustawy, zgadzam się z Dokite co do uświadamiania dzieciaków, bo z dorosłymi faktycznie jest ciężko. Ale nikt mi nie wmówi, że w cywilizowanym świecie, w XXI wieku, nie ma innej szansy na ukrócenie procederu chodofcow niż 'poświęcanie miotów'. Wybaczcie, najwyraźniej faktycznie mam zbyt płytki umysł, by do zwyczajnego morderstwa dorabiać sobie wzniosłą ideologię.

I powiem Ci, szalej, jeszcze na koniec, że mam nadzieję, że wchodząc na ten temat 2 sierpnia 2013, stwierdzę z radością, że w mojej 'niepoważnej' mentalności - nie zmieniło się nic.

bina071 - 02-08-2012, 22:44

Di napisał/a:
Ale nikt mi nie wmówi, że w cywilizowanym świecie, w XXI wieku, nie ma innej szansy na ukrócenie procederu chodofcow niż 'poświęcanie miotów'.
Ale to jest teoretycznie jedyny sposób na to, żeby udowodnić, że pseudohodowle nie są opłacalne. Zginięcie parę miotów z powodu braku zainteresowania kupnem nie będzie prowokowało do dalszej "produkcji", bo po prostu stanie się nie opłacalne - brutalne ale prawdziwe, bo po kiego grzyba mieliby dalej mnożyć, jezeli nie daje im to żadnego zysku? Pseudohodowcom chodzi o dobro swojego portfela, a nie o dobro zwierząt.

Di napisał/a:
wchodząc na ten temat 2 sierpnia 2013, stwierdzę z radością, że w mojej 'niepoważnej' mentalności - nie zmieniło się nic.
Jednak mamy nadzieję, że wyciągniesz wnioski z tej całej dyskusji i zdanie będzie inne. ;)
szalej - 02-08-2012, 23:08

Di, ależ ja też uważam, że nie powinno się poświęcać tych miotów! Właśnie teraz jest ta chwila, kiedy możesz podzielić się inną metodą która wpłynie na ludzi w taki sposób, żeby ich nie kupili. Ja naprawde sie z tobą zgodze jeśli będziesz miała skuteczny pomysł.
I jakie mniemanie o sobie nie masz, ja ci wierze, że uważasz, że nie jesteś za pseudo, że nie jest ci obojętny los szczeniaków i suk, ale wszystko co robisz jest jednak przywoleniem na to, niezależnie od tego, jakie masz poglądy i wiesz co? Miałam u siebie ciężarną suke i TAK została poddana sterylizacji aborcyjnej i NIE nie mam wyżutów sumienia. Wiem, że szczeniaki znalazły by domy, bo podobne do labradorów, bo za darmo ale CO DALEJ? może będe teraz bezczelna, ale podam przykład tutaj z tego forum.
Suka została odebrana włascicielowi razem z bodajże dziewiątką 2-miesięcznych szczeniaków. Nie będe mówić o którą suke chodzi, bo zainteresowani i tak się domyślą :) Szczeniaki poznajdowały domy odrazu. Jeden z nich w ciągu miesiąca został przejechany przez samochód ( nieodpowiedzialność włascicieli). Druga sunia przez całe swoje "dzieciństwo" walczyła ze śmiercią na naszych ( forumowych) oczach bo miała parwowiroze. Jeden ze szczeniaków przyjechał w nasze okolice. Osoby które go adoptowały podpisały umowe, że gdy dorośnie zostanie wykastrowany, po czym kiedy psiak dorósł, przestali wchodzić na forum, odbierać telefony, a kastrować nie mają najmniejszzego zamiaru.
Wiem, że to nie jest reguła, ale my tu nie mówimy o ludziach, którzy mają takiego świra na punkcie psów jak my. Ludzie, którzy dostaną psa za darmo, mniej się nim przejmują, niż gdyby wydali na niego 2,5 tys.


Otwórzmy też oczy - co się dzieje na wsiach? Di, mówisz, że nie poświęciłabyś tych szczeniaków, że ktoś je weźmie, a ile szczeniaków zostaje utopionych rocznie? nigdy się o tych szczeniakach nawet nie dowiesz! Nigdy nie wyjdą na światło dzienne.


Nie, słuchajcie - ja serio uważam, że miotów można nie poświęcać - Jeśli w nowej ustawie powinno wejść, że WSZYSTKIE suki i psy które nie są zarejestrowane w związku kynologicznym muszą zostać poddane zabiegowi kastracji/sterylizacji. tylko że wtedy wybuchłaby ogólnonarodowa wrzawa, że jak to, ktoś ingeruje w prawa zwierząt wogóle, w prawa człowieka, a jak ktoś nie chce krzywdzić? Poza tym przecież suka musi mieć chociaż raz szczeniaki dla zdrowia :beated:

neravia - 02-08-2012, 23:41

a ja chciałabym usłyszeć Wasze zdania - pisze to zupełnie szczerze bo nie rozumiem tego - potępiamy pseudohodowle (ja również!), piszemy o poświęcaniu miotów dla dobra sprawy i tak dalej.. ale na forum mamy już drugi przypadek labradorki w potrzebie wraz z małymi, wiem, że szczeniak od Kory pozostał jeszcze jeden do adopcji, natomiast przybłąkana labradorka od Judyty1 urodziła całkiem niedawno, padły propozycje uśpienia, które Judyta1 stanowczo odrzuciła i właściwie nie jest piętnowana za to, że "nie poświęciła miotu", na świat przyszły i rosną kolejne kundelki. Bardzo cenie osobę, która podjęła się się opieki i wykazała się dobrym sercem ale gdzie tutaj jest logika hasła przewodniego tego forum- nie rozmnażamy kundelków, a to się dzieje tutaj na forum w tamtym temacie i nikt nie krytykuje tej decyzji. zastanawiam się w jakich przypadkach poświęcamy mioty..Nie pozwalamy na przyjście na świat wszystkim kundelkom czy jednym tak a drugim nie? będzie różnica, pomiędzy suczką która po odchowaniu szczeniaków będzie wysterylizowana a szczeniaki znajdą domy (w miarę możliwości ) gdzie w umowie adopcyjnej będzie obowiązek sterylizacji, a pomiędzy suczką z pseudo, która żyje w fatalnych warunkach, ale mimo wszystko i jedna i druga wydaje na świat kundelki, których jest już pełno dorosłych w schroniskach :( Wydaję mi się, że łatwo nam przychodzi pisanie - poświęcimy miot dla dobra sprawy ale gdy przyszłoby zmierzyć się z tym osobiście, nie byłoby łatwo. Ja od psuedohodowcy nie kupowałam i nigdy nie kupię psa, jednak, gdyby osobiście dotknął mnie przypadek wspomnianej wyżej szczennej, przybłąkanej labradorki - nie wiem czy znalazłabym w sobie siły na poświęcenie miotu :( w sumie mój post chyba nie wnosi dużo do dyskusji, jest takim moim rozważanie, wybaczcie taki mam mętlik w głowie.
ollinko - 03-08-2012, 00:10

neravia, bo wygodnie sie pisze z miekkiego krzeselka, a jeszcze latwiej szafuje wyroki. zamiast gadac po proznicy szczycac sie rasowym pieskiem, proponuje zakasac rekawy, wolontariat w schroniskach, walke z pseudo (realna, nie wypluwanie setek postow na forum do osob ktore sa w temacie akurat), wpuszczenie do wychuchanego domu zabiedzonej suki z miotem, uspienie owego miotu. ludzie, do dziela. co Was wstrzymuje?
mam psa z rodowodem. poglaszcie mnie po glowce, jak kazdego kto z duma o tym tu pisze, hehe. pochylcie z politowanie glowy nad tymi tepymi biedakami co kupili z pseudo. czujecie sie dowartosciowani? bo nie ma czym. powtarzam. zakasac rekawy i do roboty.

uk. moja dzialka. brak walesajacych sie kundli po ulicach. nie ma. brak przepelnionych schronisk. wiem, bylam w kilku. w nich tez kundli brak, co najwyzej tak zwane mieszance - do kupienia rowniez takie szczeniaki od ludzi. cena psa z rodowodem niewiele wyzsza od psa bez papierow. milosnik psow bedac nawet na zasilkach bez stalej pracy moze pozwolic sobie na zakup rodowodowego psa. znam takich ludzi, nie pisze bzdur z kosmosu. problem pseudo, napinki kogo stac na rasowego, kogo nie? NIE istnieje. gdybym wsrod znajowych szukala poklasku chwalac sie rodowodem mojej suki to by mnie wysmali. bo tu wiekszosc ma psa kc registered, taka norma. nie jest to sposob na pozbycie sie pseudo w polsce? zakladajmy hodowle tylko w imie czystosci rasy. z milosci do psow dolozmy kase z oszczednosci. znajdzmy inny sposob finansowania zwiazku kynologicznego, niech nie ciagna tej kasy jaka ciagna, psy beda tansze. pseudo padna same, przestana byc oplacalne.
posiadanie psa to przywilej? owszem. ale nie finansowy. to przywilej dla ludzi posiadajacych serce i milosc dla psa. powiem wprost - mniej mnie gorszy kochany pies na pedigree niz na najlepszej karmie u idioty ktory oprawia sobie rodo w ramke, a tacy tez sa.
dziekuje.

Andante - 03-08-2012, 07:17

neravia napisał/a:
a ja chciałabym usłyszeć Wasze zdania - pisze to zupełnie szczerze bo nie rozumiem tego - potępiamy pseudohodowle (ja również!), piszemy o poświęcaniu miotów dla dobra sprawy i tak dalej.. ale na forum mamy już drugi przypadek labradorki w potrzebie wraz z małymi, wiem, że szczeniak od Kory pozostał jeszcze jeden do adopcji, natomiast przybłąkana labradorka od Judyty1 urodziła całkiem niedawno, padły propozycje uśpienia, które Judyta1 stanowczo odrzuciła i właściwie nie jest piętnowana za to, że "nie poświęciła miotu", na świat przyszły i rosną kolejne kundelki. Bardzo cenie osobę, która podjęła się się opieki i wykazała się dobrym sercem ale gdzie tutaj jest logika hasła przewodniego tego forum- nie rozmnażamy kundelków, a to się dzieje tutaj na forum w tamtym temacie i nikt nie krytykuje tej decyzji


To ja odpowiem tak. Jaką moc sprawczą ma forum? Żadnej. To grupa ludzi w żaden sposób nie mająca podstaw prawnych do podejmowania jakichkolwiek decyzji i brania za nie odpowiedzialności. To nie jest fundacja, stowarzyszenie, ani żadna inna organizacja o jasnej, formalnej strukturze. A na forum kto ma podejmować decyzje (i tak nie byłyby wiążące)? Wszyscy? Wszyscy czyli nikt. Administracja forum? Bez sensu. Koordynatorzy adopcji? A dlaczego? Nie wiem, kto ich do tej funkcji wybrał. Ja nie, więc w moim imieniu nie będą decydować.
Dlaczego nie była jawnie krytykowana Judyta i jej decyzja o NIEusypianiu szczeniąt? Tak w skrócie dlatego, że z powodu nieuregulowanej sytuacji psa i prawa decydowania o nim, to Judyta podejmuje decyzję, bo ona się niem zaopiekowała, leczy go i karmi. A nam nic do tego.

nigritta - 03-08-2012, 08:13

ollinko, w 100% zgadzam się z Tobą :)

[ Dodano: 03-08-2012, 08:13 ]
Andante, :)

szalej - 03-08-2012, 10:59

Andante, z ust mi to wyjełaś. Pies nie był pod oficjalną opieką forum, a nawet gdyby był, to jego prawnym opiekunem ( jeśli go ogóle ma) została Judyta i forum nie miało żadnego prawa dyktować jej, czy ma uśpić szczeniaki, czy nie.
Ja pamiętam tylko jeden przypadek uśpienia psa na forum, na którego uśpienie powiedzmy " była zgoda" forumowiczów. A i tak znalazł się zawsze ktoś, kto nigdy psa nie widział a miał problem z jego uśpieniem. Mówie tutaj o Darku ( psie), który był bardzo chory i z tego co pamiętam nie przyswajał wody, więc umierał z pragnienia.
Kiedy psy na forum były usypiane zazwyczaj działo się to nagle, bez wiedzy i zgody koordynatorów czy kogo tam, i zaaaaawsze były wielkie pretensje o to. Zwłaszcza od osób które jak mówie, nigdy psa nie widziały


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group