forum.labradory.org

Znalazły dom - Błagam o DT na cito i pomoc w diagnozie Tekili

dorka7 - 15-05-2013, 22:14
Temat postu: Błagam o DT na cito i pomoc w diagnozie Tekili
Tekila (imię z domu) to piękny biszkoptowy ok. 5-letni labcio, który po raz pierwszy do schroniska trafił 20.04.2013 r.
Został znaleziony na jednym z osiedli Sosnowca, przywiązany do ławki.
Początkowo myśleliśmy, że może ktoś o nim zapomniał, może komuś zaginął, może...
Nikt jednak się po niego nie zgłosił.
Teraz już wiemy że został porzucony, najprawdopodobniej z przyczyn o których mowa poniżej.
Swoją nieprzeciętną urodą (pomimo dość dużej nadwagi) i niesamowitym spojrzeniem Tekila (wtedy jeszcze Moris) szybciutko skradł serce rodziny która postanowiła go adoptować.
Dzień przed zaplanowaną adopcją Tekila został dość dotkliwie pogryziony w boksie...
Było to ogromnym zaskoczeniem, gdyż dotąd z psiakami z którymi dzielił schroniskowy los doskonale się dogadywał.
Niezrażeni sytuacją przyszli opiekunowie Tekili przyjechali zabrać chłopaka.
I tak 6 maja Tekila pojechał do nowego domku, w którym miał spędzić resztę swojego cudnego labowego życia. Miał... No właśnie...
Tego samego dnia psiak dostał niespodziewanego ataku padaczki.
Szybka reakcja opiekunów Tekili, badanie weta i zaaplikowanie leków pozwoliły psiakowi wyjść bez szwanku z tej niebezpiecznej sytuacji.
Podejrzenie co do przyczyn ataku padło na pogryzienie, reakcję na leki podane po pogryzieniu i stres jakiemu został psiak poddany.
Radość nie trwała jednak długo...
Ataki zaczęły się powtarzać. Co dzień. Czasem kilka razy dziennie.
W obliczu tej sytuacji to pewne, że pogryzienie w boksie nastąpiło najprawdopodobniej w czasie lub po ataku padaczki.
Niestety opiekunowie zdecydowali, że nie są w stanie dłużej się nim zajmować.
Dziś Tekila ponownie trafił do schroniska... :(

Po ekspresowo wykonanych ponownych badaniach krwi i usg jako przyczynę ataków padaczki wykluczono schorzenia narządów wewnętrznych.
Teraz pozostały do zdiagnozowania kwestie neurologiczne.
Niestety, ani warunki schroniskowe, ani finansowe nie pozwalają na dalszą diagnozę psiaka.
Do tego dochodzi potworny stres i trauma jakimi w schronisku poddany jest Tekila.
Bez trafnej diagnozy, w zasadzie bez jakiejkolwiek dalszej diagnozy oraz domu (choćby tymczasowego) w którym psiak mógłby znaleźć spokój i opiekę, których tak bardzo potrzebuje Tekila najprawdopodobniej zostanie poddany eutanazji... ;(

Błagam, nie pozwólmy na to... Dajmy mu szansę na życie.

Czy ktoś z najbliższych okolic Sosnowca / Katowic / Chorzowa może podarować Tekili dom, choć tymczasowy ?
Jeśli tak bardzo proszę o kontakt.

Tekili bardzo potrzebne są też środki finansowe na dalszą diagnozę.
Koszt tomografii komputerowej, którą najbliżej możemy wykonać w klinice weterynaryjnej w Orzeszu, a dzięki której można wykluczyć (oby) guza mózgu i zdiagnozować ewentualne problemy neurologiczne to ok. 1000 zł.
Bardzo prosimy o pomoc.
Jeśli możecie podarujcie Tekili choć drobną kwotę, każda złotówka jest na wagę złota.
To cena jego życia.


Wpłat dokonywać można na konto forum (z odpowiednim dopiskiem, który ustali koordynator), bądź bezpośrednio na konto stowarzyszenia działającego na rzecz schroniska dla bezdomnych zwierząt w Sosnowcu:
Stowarzyszenie Opieki Nad Zwierzętami "Nadzieja Na Dom"
41-216 Sosnowiec ul. Dojazdowa 26
PKO BP SA 80 1020 2313 0000 3502 0381 9133
Tytuł wpłaty: "wpłata na cele statutowe stowarzyszenia - Tekila"

Za każdą okazaną pomoc w imieniu Tekili bardzo dziękuję.

Kontakt w sprawie: Dorota tel. 509 965 909








A tu archiwalny wątek Tekili sprzed 3 lat: Tekila - szkoda że wtedy jego opiekunowie nie dali mu szansy na życie, dużo lepsze życie...

dorka7 - 15-05-2013, 22:35

Z przejęcia sytuacją pomyliłam badania - Tekila miałby mieć zrobiony rezonans, a nie tomografię.
Po opisaniu przypadku lekarz w klinice stwierdził, że to badanie da lepszy obraz sytuacji.
Przepraszam za pomyłkę.

Almathea83 - 15-05-2013, 22:54

dorka7, poszło na FB, niech się niesie: https://www.facebook.com/...&type=1&theater
Ewelina - 16-05-2013, 08:12

poszło.
kimsi_3 - 16-05-2013, 09:12

Kochani myslę,że możemy pomóc Chłopakowi :)
Od siebie wpłacam 100zł na Tekilę... Pomożecie? Nie możemy zostawic chłopaka na pastwe losu i pozwolic na Jego eutanazję :cring:

dorka7 - 16-05-2013, 10:59

kimsi_3, Almathea83, Ewelina, razem z Tekilą bardzo Wam dziękujemy ;*
pasiconik - 16-05-2013, 11:51

Udostępnione. Powodzenia chłopaku...
Ewelina - 16-05-2013, 16:22

Niestety sama finansowo pomóc nie mogę, ale trzymam mocno kciuki. Mam sunię z padaczką która miała nawet kilka ataków dziennie. Na szczęście ma dobrane idealnie leki i od 3 lat nie ma ataków. Będzie dobrze ;*
suuus - 16-05-2013, 19:49

a czy DT dla takiego labka musi spełniać jakieś szczególne wymagania? Pytam bo może udałoby mi się przekonać domowników do zostania DT tylko nie wiem czy dałabym radę stanąć na wysokości zadania. Byłby to mój pierwszy tymczas.
dorka7 - 17-05-2013, 16:28

suuus, najważniejsze to wiedzieć co lubi i jaki jest labek - a to już wiesz :)
W tej specyficznej sytuacji najważniejsze jest zajęcie się psem chorym, trzeba wiedzieć co robić w czasie ataku, jak się nim zajmować - tu potrzebna jest w pierwszej kolejności rozmowa z naszym schroniskowym wetem, który obecnie zajmuje się Tekilą i częste kontrole u weta. Zajmowanie się psem chorym na padaczkę nie jest napewno łatwe - nie żebym chciała cię przestraszyć, ale tu trzeba zdawać sobie sprawę z powagi sytuacji. Wiem że psy z padaczką mogą długo i szczęśliwie żyć, muszą mieć tylko odpowiednią opiekę i rodzinę która będzie chciała żyć z chorym psiakiem - tak jak z każdym innym chorym członkiem rodziny. Jeśli chciałabyś porozmawiać o DT dla Tekili to bardzo proszę zadzwoń do mnie.

Ewelina - 17-05-2013, 16:34

dorka7 napisał/a:
trzeba wiedzieć co robić w czasie ataku, jak się nim zajmować
ja swoją trzymałam bo rozbijała się o ściany. Po ataku dostawała wodę do picia i dawałam jej jeść, bo atak padaczki bardzo osłabia. Później krótki spacer, żeby psa bardziej nie męczyć już. No i podczas ataku dobrze jest otworzyć okno i wpuścić trochę powietrza.
Jeżeli odpowiednio dobierze się leki Tekila może nie mieć ataków. Kastracja też tu może pomóc, ale najpierw leczenie :)

dorka7 - 17-05-2013, 16:58

Ewelina, dzięki :) .
Tekila jest wykastrowany

Ewelina - 17-05-2013, 17:11

dorka7 napisał/a:
Tekila jest wykastrowany
a to przeoczyłam gdzieś :) Będzie dobrze ;*
suuus - 17-05-2013, 18:27

po weekendzie porozmawiam z rodziną czy w ogóle jest szansa żeby dać mu DT - jeśli tak to na pewno zadzwonię po szczegółowe informacje.

Ta mordka chwyta za serce ;*

suuus - 20-05-2013, 15:51

No i niestety ale inni domownicy przerazili się tego że Tekila ma padaczkę :cring:
troskliwa - 20-05-2013, 15:59

suuus no niestety ludzie czesto mam wrażenie boja sie zwierzat jak i ludzi z padaczka może to strach jak zachowac sie w czasie ataku sama niewiem .Sama mam suczke od 5 lat z epi i zyjemy normalnie no szkoda
KandB - 20-05-2013, 16:08

Biedny :cring: a mógł być teraz szcześliwy....
dorka7 - 20-05-2013, 22:46

Kochani serdecznie dziękujemy za dotychczasową pomoc - wg stanu na dzień dzisiejszy dzięki Waszym wpłatom uzbierało się już 658 zł., do pokrycia kosztów badania brakuje już tylko 342 zł. :)
Jednak los Tekili wielu osobom nie jest obojętny - właśnie takie rzeczy pozwalają wierzyć w to że serca ludzi są naprawdę wielkie.

Nasz Tekilcia ma się całkiem całkiem - chętnie chodzi ze mną na spacerki i to długie bo trwające ok. 40 minut.
Niestety po zachowaniu Tekili widać, że dotychczas życie go specjalnie nie rozpieszczało - Tekila to labek który nie potrafi się bawić, nikt go tego nie nauczył, aż trudno uwierzyć... Nikt mu nie pokazał jak piękne może być labkowe życie...

Do leczenia został włączony lek przeciwpadaczkowy Luminal, który ma zminimalizować napady padaczki.
Niestety nie wiemy czy działa i w jakim zakresie, gdyż tak naprawdę w schronisku nie ma warunków na stałą obserwację psiaka...
Dlatego Tekili tak bardzo jest potrzebny dom tymczasowy, w którym będzie mógł zaznać spokoju i w którym ktoś otoczy go choć odrobiną opieki.
Czy ktoś może pomóc Tekili? Proszę...

dorka7 - 25-05-2013, 16:13

Dziękujemy wraz z Tekilą za ogromną pomoc finansową ;*

Zdecydowaliśmy się na badania i konsultację u dr Wrzoska we Wrocławiu - to bardzo polecany wet zajmujący się kwestiami neurologicznymi u zwierząt, mam nadzieję że nas szybko przyjmie...

Teraz Tekili najbardziej potrzebny jest spokój, a tego może zaznać tylko w ciszy czterech ścian własnego domku...
Jeszcze raz apeluję o choć DT dla Tekili...

Chelsea - 30-05-2013, 13:33

co słychać u Tekili??
halinaness18 - 30-05-2013, 17:24

Gdzie wplacamy-pomoc finansowa?
dorka7 - 05-06-2013, 22:33

Witam Kochani :)

Przepraszam bardzo za długą ciszę w eterze, ale dość długo nie udawało nam się skontaktować z dr Marcinem Wrzoskiem z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, u którego z uwagi na świetne opinie zdecydowaliśmy się zdiagnozować i leczyć Tekilę.
W końcu udało się nam dorwać dr i teraz czekamy tylko na wyznaczenie terminu wizyty.
Przed wykonaniem rezonansu mamy najpierw przyjechać z naszym labciem do Wrocławia, tam ma mieć wykonane przez dr Wrzoska badania: profil krwi w kierunku padaczki, punkcję płynu rdzeniowo-mózgowego i EEG.
Po otrzymaniu wyników mamy umówić się na rezonans już w Orzeszu w klinice Teodorowskich, który ma być tam wykonany w odpowiednim kierunku wyznaczonym przez dr Wrzoska po analizie wyników.

Koszt badań we Wrocławiu ma wynieść 300 zł. (100 zł. wizyta + 150 zł. profil krwi + 50 zł. punkcja płynu; EEG bezpłatnie).
Do tego koszty przejazdu.
Łącznie razem będzie to ok. 450-500 zł.
Rezonans ze wstępnych ustaleń z kliniką ma wynieść ok. 700 - 800 zł., w zależności od ilości podanego kontrastu.
W tej chwili brakuje nam ok. 300 zł.
Jeśli możecie wspomóc jeszcze odrobinę Tekilę będziemy bardzo wdzięczni.

Teraz z dobrych wieści: Teklia czuje się dość dobrze, ataki obecnie ustały, uwielbia dłuuugieee spacerki na które chodzimy każdego dnia, jest mega pozytywnie nastawiony do ludzi, dzieci i wszelkich psów :)
I już nieco schudł :) Do ideału jednak jeszcze mu bardzo daleko... Stąd moja prośba: czy ktoś mógłby ofiarować Tekili karmę odchudzającą jak np. EUKANUBA Restricted Calorie Formula ?
Nie wiem czy Tekila będzie za nią wdzięczny..., ale my tak ;)

I jeszcze jedna ważna informacja.
Dziś ze źródła którego ujawnić nie mogę dowiedzieliśmy się nieco o właścicielach Tekili.
Niestety Tekila był bardzo źle traktowany, przetrzymywany w fatalnych warunkach i niestety bardzo bity...
Ataki padaczki zaczęły się u niego pojawiać właśnie w czasie bicia...
Podobno miał je prawie wyłącznie wtedy...

Jedyna pozytywna rzecz jak wynika z tej informacji to ta że najprawdopodobniej padaczka Tekili nie jest żadną kwestią neurologiczną, tylko objawem maksymalnego stresu.
Oby potwierdziły to badania. Mam ogromną nadzieję że tak się stanie.
Może wtedy ludzie przestaną się bać wziąć go do domu i znajdzie kochającą rodzinę... ?
Bo naprawdę na to zasługuje...

Na koniec uśmiechnięty pychol Tekilci specjalnie dla Was


Monisiaczek - 07-06-2013, 15:56

Wpłacę grosik dla Tekili na forumowe konto. Może ktoś jeszcze się przyłączy :)
Ryniu - 07-06-2013, 15:59

dorka7 napisał/a:
bardzo bity...

krew się w żyłach gotuje.

Małgosia35 - 07-06-2013, 16:04

dorka7 napisał/a:
i niestety bardzo bity...

Sama bym pobiła tego "właściciela" :bad:

Boni1029 - 09-06-2013, 19:02

Witam, jestem nowa na tym forum. Chciałabym wesprzeć finansowo diagnozowanie i leczenie Tekili. Proszę o info z numerem konta.
aganica - 09-06-2013, 20:08

Boni1029, Wysłałam prywatną wiadomość ;*
dorka7 - 17-06-2013, 23:05

Witajcie Kochani Labomaniacy :)
Długa przerwa za nami, ale za to raczej dobre wieści.

Po pierwsze:
Dzięki Waszemu wsparciu Tekila otrzymał pomoc przekraczającą bieżące potrzeby :) - obiecujemy że nie zmarnujemy ani grosza :)
Szczególnie dziękujemy Piotrkowi P. z Krakowa, który ogromem okazanego Tekilci serca przeszedł wszelkie nasze najśmielsze oczekiwania... Piotrek Jesteś Wielki ;*

I po drugie:
Tekilka jest już po badaniach - EEG: nie jest źle, wystąpiły migotania świadczące o pewnych zaburzeniach pracy mózgu, ale bez tragedii; wyniki badań krwi i płynu mózgowo-rdzeniowego będą najprawdopodobniej w tym tygodniu, dostaniemy je mailem. Dr Wrzosek stwierdził że najprawdopodobniej padaczka naszego labusia ma albo podłoże pourazowe albo genetyczne, z lekką przewagą na tą pierwszą opcję, co mają mają potwierdzić bądź wykluczyć wyniki badań.
Zważywszy na dotychczasowe traktowanie Tekili przez poprzednich pseudo-opiekunów to faktycznie może być kwestią urazu...
Asia miałaś rację - on w schronisku miał lepiej niż w domu z którego go wyrzucono...
Ataków na razie nie ma, leki przynoszą zamierzony efekt.

No i po trzecie:
Tekila vel Tekuś ma domek - na razie DT, ale... :)
Cudowna rodzina labomaniaków dała mu miłość jakiej Tekila nigdy jeszcze nie zaznał... ;*
Do tego Tekuś ma psich przyjaciół - dwa cudne labki: Atosa i Pluta, z którymi zawarł już labkowy pakt ;)

Tak więc mamy ogromną nadzieję że życie Tekili nabierze takich barw jakich nigdy jeszcze nie miało.
Tekilcia psiaku kochany - zasługujesz na ogromną miłość i najlepsze labkowe życie.
Trzymajcie kciuki za Tekusia, wsparcie Waszych myśli i serc jest Mu bardzo potrzebne.
Za wszystko co dotąd ofiarowaliście Tekili bardzo dziękujemy.

P.s.
Dokładne rozliczenie i skany faktur za dotychczasowe leki, badania i wizytę wstawię w tym tygodniu, gdy tylko dostanę je na maila, bo sama niestety nie posiadam skanera (wstyd się przyznać...)

Ryniu - 17-06-2013, 23:19

dorka7, czy na Tekilę jeszcze potrzebne są pieniądze, bo na koncie forumowym są pieniądze specjalnie dla niego
dorka7 - 17-06-2013, 23:23

Ryniu, dzięki za info :) , na razie nie, jeśli mogą u Was poleżeć to będziemy wdzięczni, chyba że macie jakiegoś labcia w pilnej potrzebie a forumowicze wyrażą zgodę to chętnie przekażemy pieniążki :)
dorka7 - 06-08-2013, 16:44

Urlop, urlop, urlop :) W końcu upragniony urlop. I czas na cokolwiek poza pracą :)

Wszystkich zainteresowanych zdrowiem i samopoczuciem Tekili bardzo przepraszam za dość długi brak wieści.
Zaraz nadrobię wszystkie zaległości i solennie obiecuję się poprawić.
A więc:

Mój ukochany Tekilcia ma się całkiem dobrze. Mieszka sobie z dwoma labusiami, z których jeden - 4-letni Pluto bardzo chciałby ciągle szaleć z Tekilą, ale z uwagi na to iż rządy w domu sprawuje 12-letni Atos - szaleństwa są ograniczone :)
Może to i dobrze bo chłopaki jeszcze rozwaliliby dom...
Towarzystwa psiakom dotrzymuje liczne stado pięknych gołębi hodowlanych, którymi nasz Tekuś jest żywo zainteresowany - na szczęście nie udało mu się żadnego jak dotąd upolować ;)
I najważniejsze - ataków nie ma !!!
Cisza, spokój i opanowanie opiekunów sprawiły że Tekilcia stał się oazą spokoju.
To właśnie tego najbardziej potrzebował po tylu latach okrucieństwa ze strony człowieka. Teraz ma wszystko - dom i rodzinę która go bardzo kocha.
Opiekunom Tekili bardzo dziękuję za wszystko co dla niego zrobili.
Tym bardziej że w dzisiejszych czasach tak naprawdę mało kogo stać na taki gest - na to żeby dać dom choremu psiakowi mając już i tak liczną gromadkę podopiecznych.

I wieści od lekarza dr Marcina Wrzoska z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu pod którego opieką jest Tekilcia:

Z otrzymanych wyników badania krwi oraz płynu mózgowo-rdzeniowego (skany poniżej), nie ma żadnych istotnych zmian mogących tłumaczyć drgawki. Podejrzenie pada ostatecznie na padaczkę genetyczną lub pourazową.
Leczenie należy kontynuować wg wskazań na wypisie z wizyty.




Ponadto dr powiedział że w obecnej chwili badanie tomografem bądź rezonansem - z tych dostępnych w Polsce nie ma sensu, gdyż przy takich zmianach dostępne aparaty nie dostarczą żadnych istotnych wyników mogących jednoznacznie określić przyczyny padaczki. Na nowym sprzęcie, w który zostanie wyposażony uniwersytet, badania będzie można wykonywać pod koniec tego roku bądź na początku przyszłego. Wtedy właśnie, jeśli stan zdrowia Tekili będzie tego wymagał poddamy go koniecznym badaniom.

Zebrane dotychczas dzięki Waszej hojności pieniążki przeznaczamy bieżąco na potrzeby Tekili tj. na leki i specjalistyczną karmę - odchudzającą, bo Tekuś wymaga jeszcze zrzucenia nieco wagi.
Dotychczas zebraliśmy 2 063,00 zł.
Z uwagi na to, że wskazana kwota (z uwagi na obecne odstąpienie jak na razie od badania rezonansem) przerosła potrzeby Tekili, a na koncie forum labradory.org i na koncie Fundacji Pomocy Labradorom Prima zebrało się także nieco pieniążków (ponad 600 zł.) zdecydowaliśmy się przekazać je na pomoc w operacji labcia Zeusa (Zeus )

Na diagnozę, leczenie, leki i wyżywienie Tekili wydaliśmy dotychczas 985,03 zł., w tym na diagnozę u dr Wrzoska we Wrocławiu 549,99 zł.(350,00 zł. wizyta + koszty badań, 199,99 zł. koszty przejazdu), 199 zł. na karmę Royal Canine Satiety Suport oraz 236,04 zł. na leki.
Skanów faktur niestety nie posiadam bo wszystkie wywędrowały już do księgowej i dostałam jedynie listę wpisów fv do kompa.
Na jakichkolwiek pytania z Waszej strony chętnie odpowiem (bo w końcu ma czas :) )

Tymczasem wraz z Tekilcią i jego cudownymi opiekunami serdecznie pozdrawiamy Was wszystkich :)

Chelsea - 25-12-2013, 18:58

dorka7, co u Tekili słychać? :)
Ewelina - 25-12-2013, 21:47

Hallo jak tam niunia?
FADO- Martyna - 30-06-2014, 18:27

cytuję:
Hej :) Tekilcia ogólnie spoko, cały czas przyjmuje Luminal na padaczkę, ostatnie wyniki krwi w normie. Jest rozpieszczany i jak się ostatnio widzieliśmy jakieś tyg. temu to ewidentnie zrobił się "nieco" większy, widać że chłopak ma jak w raju. Lepiej trafić nie mógł :)

FADO- Martyna - 07-07-2014, 21:02

jest na dożywotnim dt :haha:

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group