| |
forum.labradory.org
|
 |
O psach inaczej - Labrador w górach.
kejsii - 09-10-2009, 12:00 Temat postu: Labrador w górach. Jęsli ten temat juz gdzies jest a nie znalazłam to proszę o przeniesienie
Wybieramy sie w góry chcemy zabrać ze sobą Bruna bo napewno bedzie tam miał okazje się wybiegac .. Pytanko jak to wyglada w górach czy można psa wprowadzac na szlaki czy nie bardzo ???? Chcemy jechac okolice Karpacza lub Kudowa Zdrój może ktoś zna jakies fajne hotele gdzie mozna przyjechac z pieskiem..?
mala85 - 09-10-2009, 12:22
w Kudowie Zdroju nie ma problemu przynajmniej jak ja co jakiś czas z Akslem jeżdże. Dosłownie raj dla psa. W Karpaczu byłam z nim ale jak był mały więc wysoko w górach nie byłam
kejsii - 09-10-2009, 12:41
mala85, A gdzie sie zatrzymałas mozesz polecić jas pensjonat ?? Dzwoniłam przed chwilą do karpacza i pani powiedziała że jest zakaz wprowadzania psów na terenie całego parku...więc juz nie wiem nie chciałabym zabierac psa żeby potem nie móc go ze soba nigdzie zabierac Musze jeszcze pomyślec nad Kudową
Aneti - 09-10-2009, 13:20
o to i ja się podłączę z prośbą o info, chętnire byśmy też sie gdzieś wybrali, możecie polecić pebnsjonaty w górach gdzie tolerują zwierzaki? i jakie szlaki sa najlepsze?
AnIeLa - 09-10-2009, 13:29
kejsii, my byliśmy w Karpaczu 2 lata temu, Asior wszedł i na Śnieżkę i był przy wodospadzie ( do tego zaliczył kąpiel w potoku po drodze ) a nocowaliśmy w Pokojach u Justyny z tego co kojarzę
kejsii - 09-10-2009, 13:36
http://www.szwajcarka.pl/...ontact&Itemid=3
Znalazłam ten osrodek bardzo miła właścicielka przyjmuje z pieskami i posiada na wyposazeniu jak to nazwała zestawy chigieniczne dla piesków My sie chyba na ten skusimy a poza tym bardzo mnie krecą te błędne skały ponoć super sprawa i można razem z pieskiem wejść
Aneti - 09-10-2009, 13:46
Błedne skały sa obłędne zwłaszcza o tej porze roku widoki niesamowite
kejsii - 09-10-2009, 18:25
tak pytanie tylko czy będzie pogoda jak jest słoneczko tak jak dzisiaj to super gorzej jak będzie padac to juz chyba nie jest tak obłednie My chcemy jechac pod koniec pażdziernika wiec zobaczymy jak to bedzie z ta pogodą
Katrinaxxl - 20-10-2009, 18:06
A można gdzieś znaleźć spis noclegów gdzie zwierzaki są mile widziane?
kejsii - 20-10-2009, 18:32
Katrinaxxl,w Karpaczu jak dzwoniłam to prawie we wszystkich pensjonatach tolerują zwierzęta nigdzie nie było problemu.. A i dowiedziałam się i jednak mozna wchodzić na szlaki z psem bo zdania były podzielone musi mieć tylko kaganiec
Katrinaxxl - 21-10-2009, 02:22
no to super na lato pewno się gdzieś wybierzemy
Aneti - 21-10-2009, 12:10
ja patrzę na otowakacje, tam jets nfo czy akceptują zwierzeta czy nie, w większości pensjonatów akceptują
ja właśnie szukam czegoś na święta w Sudetach
luunaa - 26-10-2009, 12:17
My wybieramy się na sylwestra do Zakopanego, mamy już wstępnie zarezerwowany nocleg, jednak zastanawiamy się czy nie pojechać do Karpacza. W Karpaczu w kilku miejscach gdy dowiedzieli się że chodzi o szczeniaka labradora to podziękowali.
Fajnie było by zrobić listę miejsc w górach, nad morzem itd., gdzie zostaliśmy z pieskami mile przyjęci.
badik - 26-10-2009, 15:34 Temat postu: Re: wyjazd z labkiem w góry???
| kejsii napisał/a: | Jęsli ten temat juz gdzies jest a nie znalazłam to proszę o przeniesienie
Wybieramy sie w góry chcemy zabrać ze sobą Bruna bo napewno bedzie tam miał okazje się wybiegac .. Pytanko jak to wyglada w górach czy można psa wprowadzac na szlaki czy nie bardzo ???? Chcemy jechac okolice Karpacza lub Kudowa Zdrój może ktoś zna jakies fajne hotele gdzie mozna przyjechac z pieskiem..? |
wakacje chciałem zabrać roxi do zakopanego noclegów jest mnóstwo gdzie akceptują psa lecz w góry psa zabrać nie można. przepis tatrzańskiego parku narodowego. kicha
Ewelina - 26-10-2009, 15:36
badik, Znam ten ból ja kiedyś też chciałam zabrać Yokusie do Zakopca, ale nic byśmy z nią nie zwiedzili i została z teściami.Lipa
Aneti - 26-10-2009, 19:14
luunaa, my jedziemy do Karpacza, nic nie mieli przeciwko, mówiłam że labek, choć w jednym pensjonacie Pan sie zastanawiał, bo niedawno mu właśnie taki towarzyszący piesek zjadł wykładzinę a właściciele sie wyparli.
MY koniec końców zarezerwowaliśmy sobie tutaj:
http://www.agat.wczasy.net.pl/
kejsii - 26-10-2009, 21:34
A my byliśmy tutaj http://www.karkonoski.com/ A i można wszędzie wchodzic z labkiem i na wszystkie szlaki i do schroniska nawet Tylko smycz jest potrzebna na kaganiec przymykają oko
[ Dodano: Pon 26 Paź, 2009 ]
A w styczniu mamy juz rezerwacje ale gdzie indziej www.tyrolskachata.pl/ Bardzo mili właściciele chętni witaja z pieskami jedziemy od 18 stycznia na 10 dni Jest tam ponoć bardzo ładnie i fajna kolejka gondolowa w która też można sie z psiakiem załadować Karpacz juz nam sie przejadł
luunaa - 26-10-2009, 23:00
Mają bardzo fajną ofertę sylwestrową, będę jutro tam dzwonić czy mają jeszcze wolne miejsca
Aneti - 27-10-2009, 11:22
kejsii, a jakieś fotki z wypadu masz???
podobało sie Bruno????
fajny tem Karkonoski, na Tyrolską Chate też patrzałam :0
dobrze mieć jakieś sprawdzone miesjca
kejsii - 27-10-2009, 11:44
Aneti, Mamy zdjęcia musze je przejrzeć i cos dodam do galeri... Bruno był bardzo grzeczny i widział pierwszy raz w życiu śnieg bo było go po kolana na szlakach ..
Podróż też zniósł bez zarzutu jedyne co dla niego bylo najgorsze to przejście na suchą karme przez te kilka dni Bardzo protestował Ale polecam każdemu taki wyjazd wieczorami był tak wymęczony że psiaka nie było
Aneti - 27-10-2009, 11:49
| kejsii napisał/a: | | Ale polecam każdemu taki wyjazd wieczorami był tak wymęczony że psiaka nie było |
Właśnie o to mi chodzi, bo jak pójdziemy na wieczerzę wigilijną, Hepi dostanie kośc i ma być grzeczna
Lauretka - 08-01-2010, 14:14
Mój Vito od kilku miesięcy mieszka w górach w naszym pensjonacie. Jest szczęśliwy biegając nieustannie po ogrodzie. Nie to, co w bloku. Najbardziej lubi ślizgać się na śniegu lub na błocie ze stromego zbocza jak na sankach Przyjmujemy tam turystów z psami, co Vito bardzo odpowiada- ma kompanów do zabawy Jeśli macie ochotę wyjechać z psem w Beskidy, to zapraszam
iwonadp - 10-01-2010, 09:21
Lauretka, | Lauretka napisał/a: | | Jeśli macie ochotę wyjechać z psem w Beskidy, to zapraszam | podaj mi namiary na pw, gdzie to jest, czy z psem możana wędrować na szlakach / bo w Tatrach ciężko / może jakąś stronę .
Dziękuję .
kejsii - 10-01-2010, 11:15
Lauretka, ja również poproszę o namiary na pw moze macie stronke www???
Lauretka - 10-01-2010, 13:35
wysłałam
Abra - 10-01-2010, 15:38
Lauretka, ja również poproszę o namiary
bacha - 10-01-2010, 19:22
Lauretka, ja tez poproszę
majcher - 10-01-2010, 21:42
Lauretka, to ja tez poproszę o jakiś namiar
buuterfly - 11-01-2010, 08:50
To może lepiej od razu tu wkleić jakiś link do stronki Bo ja wiosną również planuje wyjazd w góry
iness8@o2.pl - 11-01-2010, 09:09
Lauretka, ja tez poproszę Mam nadzieje ze trzy laby to nie będzie problem
zuzia - 11-01-2010, 14:40
Lauretka, mi też wyślij namiary będę wdzięczna za info gdzie w okolicy można bezpiecznie chodzić z psem, żeby nie zebrac mandatu
Lauretka - 11-01-2010, 21:56
| buuterfly napisał/a: | To może lepiej od razu tu wkleić jakiś link do stronki Bo ja wiosną również planuje wyjazd w góry |
No to idę na łatwiznę: http://www.nasze-gory.pl/w_gorach_376.php
Miło mi, że takie zainteresowanie
Nigdy się nie zastanawiałam, czy mogę chodzić z Vito po okolicznych lasach i szlakach.
Turystów jak na lekarstwo, a w lesie koło domu nie uświadczysz nikogo poza sarnami i jeleniami, a one nie wchodzą z Vito w konfrontację, tylko dają szusa, więc nie ma problemu. No, oczywiście, na Babią Górę, to bym psa nie wzięła, bo to Park narodowy i pełno turystów.
Pozdrawiam wszystkich
[ Dodano: Wto 12 Sty, 2010 ]
Vito biega po grapie
http://www.youtube.com/watch?v=FyKeA76Qbmg
buuterfly - 13-01-2010, 10:02
Ślicznie tam u was a ja jeszcze nigdy nie byłam w górach
Aneti - 14-01-2010, 20:52
W święta byliśmy z Hepi w KArpaczu chodziliśmy wszędzie, przy wejściu do PArku się pytaliśmy nie bylo problemu, dużo osób chodzilo po szlakach z pasami. NAwet nie wiedzialam że z niej taka traperka za wyciag dla mnie robila
iwonadp - 15-01-2010, 14:24
Lauretka, a tak z ciekawości , jak Was z 3-miasta tam zawiało ?
Ja dawno, dawno temu każde wacje spędzałam z dugiej strony Babiej Góry w Zubrzycy Górnej . Dodam jeszcze ,że kocham tą Zubrzycę ale taką z moich wspomnień i już nie mogę tam jezdzić bo tak wiele się pozmieniało .
Kemot176 - 26-02-2010, 09:24
My byliśmy w skałkach to przeszła ok 9km to z powrotem cała drogę spała i całą noc do 9 A wspinała się na górkę która miała 16m
Lauretka - 01-03-2010, 12:52
| iwonadp napisał/a: | Lauretka, a tak z ciekawości , jak Was z 3-miasta tam zawiało ?
Ja dawno, dawno temu każde wacje spędzałam z dugiej strony Babiej Góry w Zubrzycy Górnej . Dodam jeszcze ,że kocham tą Zubrzycę ale taką z moich wspomnień i już nie mogę tam jezdzić bo tak wiele się pozmieniało . |
Właściwie to mnie z gór do Trójmiasta przywiało Pochodzę z Beskidów, ale obecnie mieszkam nad morzem. Vito został z mamą w Stryszawie i bardzo tęsknię. Kocham tamte tereny, jestem tam raz w miesiącu. Pozdrawiam serdecznie
nusia - 17-09-2010, 09:40
Lauretka, w Stryszawie to nie daleko nas kocham Beskidy
Malinowa - 18-09-2010, 10:26
a my dzisiaj idziemy na taki 1-dniowy rajd po Górach Świętokrzyskich
Aneti - 20-09-2010, 15:32
fajnie macie
[ Dodano: Wto 28 Gru, 2010 ]
My szukamy właśnie noclegu i przede wszystkim miejsca, chcemy pochodzić po górach i pojeżdzić na nartach. Oczywiście bierzemy Hepi. Sudety już nam się opatrzyły, chceliśmy w jakieś nowe miejsce, może na Słowacje? tylko wszędzie PN i zakaz wprowadzania psów
nyna01 - 22-01-2011, 23:42 Temat postu: wakacje w bieszczady z labkiem witam mam zamiar w tym roku spędzić wakacje moim labem w bieszczdach ale nie mam pojecia w jakie miejsce się wybrać i gdzie bez problemu przyjmą nas z psem
Slawetny79 - 23-01-2011, 07:00
Polecam gospodarstwo agroturystyczne u Państwa Dybaś w Lisznej k.Cisnej.
Oto link do strony:
http://www.dybasiowka.republika.pl/
Miejsce położone daleko od gwaru turystów, nie jest to Hilton, ale łazienki w pokoju i kuchnia do dyspozycji . Można się wybrać na wycieczkę na Jasło, który leży poza granicami Parku Narodowego więc bez problemu z psem, bardzo mili gospodarze, a 100 m dalej w stronę Roztok mini ZOO w leśniczówce .
Spędzam tam wolny czas i bardzo polecam.
nyna01 - 25-01-2011, 08:48
wielkie dzięki za namiary
mawi27 - 08-02-2011, 16:42
No wiec my sie pokusilismy i wyjechalismy z Torque w gory a dokladnie do Karpacza, hotel w ktorym bylismy Mercure bez problemowo przyjmowal zwierzeta, wiec nasz psiak nie byl tam jedyny choc jako jedyny byl taaki duzy, reszta to Yorki w kolorowych kokardkach, ale spisal sie wzorcowo, poza tym towarzyszyl nam na stoku, podczas zabaw na sankach, wycieczkach po szlakach itd, jemu wyjazd sluzyl jak najbardziej, byl bardzo zadowolony i w koncu wymeczony ze wieczorami padal w bezruchu, ogolnie ludzie bardzo tolerancyjni tak jak w hotelu tak i wszedzie tam gdzie pojawialismy sie z naszym wielkim potworem, wrecz byl atrakcja turystyczna bo ludzie sie z nim nawet fotografowali , a oto pare fotek
Podczas wycieczki do Świątyni Wang
W Western City
Torque wyczerpany śpi
Nasz wartownik pilnował bucików gdy dzieci jezdziły na deskach
Aneti - 09-02-2011, 10:42
ale super wypad i zdjęcia rok temu dokładnie te same miejsca odwiedziliśmy z Hepusią, po cąłym dniu tak samo padnięta spała, Karpacz jest bardzo przyjazny dl naszych psiaków
My w tym roku wybieramy się do Włoch na południowy skraj Alp, nad jeziora, zobaczymy jak będzie we włoszech jeszcze z Hepulą nie byliśmy, będzie przecieranie szlaków, mam nadizeję, że można tam się szwendać z psem po górach, nocleg znaleźliśmy bez problemowo.
marekkkkk - 30-05-2011, 22:58
Dzień dobry wszystkim.
W tym roku chcieliśmy się wybrać wraz z żonką i labą w góry a dokładnie Kudowa- zdrój ale jak na razie żaden pensjonat czy w pokojach gościnnych nie tolerują zwierząt. Bardzo proszę ludziska pomóżcie nie mam z kim zostawić psiaka, może ktoś zna jakiś fajne miejsce gdzie laby są mile widziane
Babsi - 30-05-2011, 23:21
marekkkkk, my byliśmy w zeszlym roku w górach ale to nie Kudowa niestety ale polecam nocleg w Dwóch Dębach http://www.dwadeby.pl/
to nie reklama zeby nie było po prostu wiem jak ciezko w ogole cos znaleźć gdzie psy sa mile widzine. tam nie mielismy zadnych problemów.
Jeśli moge prosić - wpisujcie miejsca gdzie udalo się wam wyjechać z psem - zbliżają sie wakacje wiec informacja zaczyna być na wage zlota
oleska2803 - 30-05-2011, 23:24
http://www.podajlape.pl/n...skie-AKACJA.php
A tu sprawdzałeś ?
I jeszcze takie coś znalazłam
http://gorach.com/kontakt.php
marekkkkk - 30-05-2011, 23:28
Babsi dzięki za post.
Urlop coraz bliżej trzeba coś znaleźć dla naszej trójki.
inkapek - 31-05-2011, 07:51
My ostatnio szukaliśmy noclegu dla naszej 4, dzwonię (na necie że akceptują psy) pani mówi że to bydle przecież (chodziło o Nerisa), więc ja spokojnie do niej niech pani powie tak czy nie, bo jeśli nie to szukać muszę dalej a nocleg potrzebny na wystawę.
A ona mi na to że to będą dwie dorosłe osoby plus pies tak...ja że jeszcze dziecko 10 miesięczne...na co pani o to nie dziękuję bardzo, to za duża odpowiedzialność. Na psa to bym jeszcze się zgodziła ale dodatkowo jeszcze dziecko to nie...porażka normalnie.
tenshii - 31-05-2011, 08:03
marekkkkk, w Kudowie z psami przyjmuje Hotel Saint George, ale tam drogo strasznie
ale wyżej jest taki ośrodek, spróbuję sobie przypomnieć jak się nazywa
bartez - 31-05-2011, 08:12
Kiedyś też sprawdzałem na necie czy mogę nocować z psem i potwierdzałem przez telefon i nie było jakiegokolwiek problemu , na miejscu okazało się że baba ma wolną bodę dla psa . Powiedziała mi że pies gubi sierść a kiedyś może być ktoś kto jest uczulony i pies do pensjonatu nie wejdzie bo ona nie będzie ryzykowała
Może założyć osobny temat tylko i wyłącznie z miejscówkami gdzie przyjmują z psami ?
inkapek - 31-05-2011, 09:07
bartez, o mi też zaproponowali kojec dla psa, a niby pieski mile widziane. Oczywiście taki nocleg wykluczony.
AnIeLa - 31-05-2011, 12:20
marekkkkk, zajrzyj tutaj :
http://meteor.turystyka.p...wa-zdroj,2.html
znajdziesz kilka miejsc gdzie akceptują psiaki
marekkkkk - 31-05-2011, 13:21
Dzięki za post pozdrawiam.
jkasia - 01-06-2011, 10:07
| bartez napisał/a: | | Może założyć osobny temat tylko i wyłącznie z miejscówkami gdzie przyjmują z psami ? | dobry pomysł
marekkkkk - 01-06-2011, 13:19 Temat postu: Laby w górach Laby w górach.
Jeśli ktoś wie gdzie w ośrodkach lub pensjonatach przyjmują laby proszę podać ich stronkę lub namiary.
[ Dodano: 01-06-2011, 13:22 ]
Gdzie tolerują psy.
http://meteor.turystyka.p...wa-zdroj,2.html
[ Dodano: 01-06-2011, 13:25 ]
W mejlach zapewniają, że tolerują psy.
www.lesna30.pl
www.dworeklesny.pl
[ Dodano: 01-06-2011, 13:27 ]
http://www.dwadeby.pl/
[ Dodano: 01-06-2011, 13:29 ]
http://www.podajlape.pl/n...skie-AKACJA.php
http://gorach.com/kontakt.php
[ Dodano: 01-06-2011, 13:33 ]
Jeśli ktoś już był w górach z swoim labem proszę o post opisujący pobyt i zakwaterowanie.
[ Dodano: 03-06-2011, 10:03 ]
lullaby - 05-06-2011, 17:12
My planujemy się wybrać z Akselem w góry , prawdopodobnie do Murzasichle ( jeśli ktoś tam był to proszę o opinie ) ale to dopiero na jesień jak Akselek podrośnie poza tym góry na jesień są chyba najpiękniejsze
ktosia - 05-06-2011, 17:53
lullaby, a jesteś pewna że Tatry z psem to dobry pomysł, przecież nawet na szlak psa nie weźmiesz bo tam nie wolno
lullaby - 05-06-2011, 18:57
| ktosia napisał/a: | | lullaby, a jesteś pewna że Tatry z psem to dobry pomysł, przecież nawet na szlak psa nie weźmiesz bo tam nie wolno |
Z tego co wyczytałam z innych wątków to ludzie biorą psiaki w góry i jakoś sobie radzą Poza tym ja sama chyba nie poszłabym na szlak, długie piesze wędrówki to nie dla mnie ze względu na mój stan zdrowia Myślałam raczej o pobycie w górach jako formie terapi
AnIeLa - 05-06-2011, 19:05
My z Asiorem byliśmy w Karkonoszach.
Na Śnieżkę chłopak wszedł bez problemu większość drogi bez smyczy latał.
Nawet w strumyku się kąpał w drodze na Szklarkę
lullaby - 05-06-2011, 21:50
AnIeLa, pewnie padnięty był po tych szaleństwach Super, że miał chłopak tyle atrakcji
ktosia - 05-06-2011, 22:59
| lullaby napisał/a: | | Z tego co wyczytałam z innych wątków to ludzie biorą psiaki w góry |
ale góry to nie tylko Tatry, ale sporo innych pasm mamy w koło a w Tatry które się wybierasz nie wolno psów wprowadzać nawet na smyczy. Ja z poprzednim psiakiem po Gorcach trochę chodziłam, w Beskid Sądecki i Żywiecki też ją zabierałam, zdarzyło się po górach Stołowych pochodzić, ale Tatery to nistety psi teren zakazany.
http://www.tpn.pl/pl/zwiedzaj
a co to za przyjemność jechać w góry i nigdzie się nie ruszyć?
lullaby - 06-06-2011, 15:44
| ktosia napisał/a: | | a co to za przyjemność jechać w góry i nigdzie się nie ruszyć? |
Ja nic na to nie poradzę. Z chęcią bym właśnie się gdzieś ruszyła jak tak jak napisałaś... Ale jak już napisałam wcześniej nie pozwala mi na to mój stan zdrowia. Ale to już nie tutaj pisać o mojej chorobie
ktosia - 06-06-2011, 17:04
lullaby, a czyli oboje będziecie się relaksować w ogródku przepraszam nie doczytałam jeśli pisałaś gdzieś wyżej o tym. Chodziło mi po prostu o sytuacje, kiedy Ty byś gdzieś ruszała a on zostawał bo piesom nie wolno po górach łazić.
yesh - 06-06-2011, 18:52
Jeszcze raz, piszę tego posta trzeci raz i za każdym razem każe mi się zalogować..
To może Bieszczady?? Same góry to nie wyczyn, nawet małe dzieci tam chodzą, ale nie wiem czy na szlak można iść z psem. Natomiast jeśli chodzi o konkretne miejsce, to polecam Rusinową Polanę nad Sanem. Właściciele pensjonatu mają duży zwierzyniec i sami przyjmują z psami (tylko pies musi tolerować inne zwierzęta i psy). Teren pensjonatu olbrzymi, więc jest gdzie się na miejscu wybiegać. Polecam po znajomości..
www.rusinowa.pl
marekkkkk - 07-06-2011, 11:14
yesh dzięki za namiary na pensjonat gdzie tolerują psy w tym roku wybieramy się w góry i nadal szukamy lokum. Pozdrawiam
kasia89t - 07-06-2011, 20:27
yesh, bardzo ciekawie wygląda to gospodarstwo,a jak to wygląda cenowo??
lullaby - 07-06-2011, 20:58
| ktosia napisał/a: | | a czyli oboje będziecie się relaksować w ogródku |
No właśnie tak to sobie wyobrażałam
ktosia - 07-06-2011, 23:49
| lullaby napisał/a: | No właśnie tak to sobie wyobrażałam |
a to fajny pomysł ja też teraz zaraz jadę w góry, ale niestety bez Nery. Tym razem obczaimy co i jak, a następnym razem już pewnie pojedzie z nami.
marekkkkk - 08-06-2011, 10:54
www.rusinowa.pl
Szkoda że na stronce nie podali cennika.
[ Dodano: 09-06-2011, 00:18 ]
Kolejne miejsce gdzie według podawanych informacji psy tolerują za oplata ( niestety)
Międzybrodzie Bialskie http://nadwodospadem.com.pl/
bartez - 10-06-2011, 08:32
| lullaby napisał/a: | My planujemy się wybrać z Akselem w góry , prawdopodobnie do Murzasichle ( jeśli ktoś tam był to proszę o opinie ) ale to dopiero na jesień jak Akselek podrośnie poza tym góry na jesień są chyba najpiękniejsze |
Spacerek z pieskiem po Taterkach kosztuje 100zł nawet gdy jest to tylko Morskie Oko . Wiem bo już kilka razy płaciłem . Nawet jak filanc (strażnik parkowy ) nie złapie cię osobiście to zapewniam że jakiś konfident z wolontariatu cię podkabluje i przy wyjściu z parku patrol będzie na ciebie czekał . Czasami tolerują małe psy ale labkowi się na 95% nie upiecze , na trasie Moko Palenica to nawet za śmiganie na nartach mandat dostałem . Tak że Tatr nie polecam z psem , z tego co wiem to z parków narodowych na pewno można jechać do Kampinoskiego i Karkonoskiego
bartez - 10-06-2011, 08:39
To mi się na bank przyda nawet są takie noclegi jakie lubię najbardziej czyli za 25 zeta
petrelli - 10-06-2011, 23:23
No przydatna sprawa. W połowie lipca też mamy zamiar w góry uderzyć, ale nic się jeszcze nie orientowałem jak to właśnie będzie z Ravenem Dobrze, że ta dyskusja się rozwinęła, pasowałoby już się coś rozeznać w temacie
yesh - 11-06-2011, 22:04
| marekkkkk napisał/a: | www.rusinowa.pl
Szkoda że na stronce nie podali cennika. |
Nie wiem, ile kosztuje, bo ja po prostu nie płaciłam. Warto po prostu napisać maila lub zadzwonić. Na pewno odpowiedzą. Jedzenie mają wyśmienite (samemu robione).
irosa - 09-01-2012, 13:36
myślimy o wypadzie w góry na wiosnę, okolice Krynicy lub Niedzicy (bo chyba Zakopane odpada - tam ponoć ciążko z psem się gdzieś ruszyć, bo wszędzie zakazy) czy ktoś z was ma sprawdzone miejsce w Beskidzie, gdzie moglibyśmy się zatrzymać i jak wygląda sprawa poruszania się z psem po szlakach, jechania kolejką itp.?
Karoola - 09-01-2012, 20:55
Ja za górami nie przepadam, ale traf chciał, że w lutym jedziemy z Brownim na zimowisko do Murzasichla, więc jak wrócę zdam relację Ale wyjazdy sekcji z psami są organizowane już od kilku sezonów, czyli jakoś tam z nimi da się przetrwać
Prince P - 12-01-2012, 13:57
Mam pytanie odnośnie tematu. Zna ktos może miejsca w górach, najlepiej w jakims ośrodku narciarskim ( krynica, dwie doliny, szczyrk, zieleniec, czarna gora, etc...) gdzie można pojechać z Labciem? co roku śmigam na deseczce i w sumie to pierwsza zima, gdzie muszę połączyć przyjemności - deskę i towarzystwo Loli. Może byc nawet mały domek, bo jest nas więcej osób. i Goldenek by się podpiął.
Dziękuje z góry za pomoc
irosa - 03-02-2012, 11:34
witam,
czy był ktoś z was z psem w Zakopanem? czy na Gubałówkę można wjechać kolejką z psem i czy nadal można spacerować z psem po dolinie Chochołowskiej?
Chcieliśmy się wybrać w góry, wysokie i długie szlaki i tak odpadają, bo jedziemy z dzieckiem
ukasz - 03-02-2012, 12:30
| mawi27 napisał/a: | | No wiec my sie pokusilismy i wyjechalismy z Torque w gory |
Mały OT.
Dlaczego nazwaliście suczkę "moment obrotowy" (z j.ang.)?
tenshii - 03-02-2012, 16:17
A ja polecam to miejsce:
http://www.eltan.pl/pensjonat/
byliśmy tam z 3 psami i było świetnie
mnóstwo terenów do biegania, miejsce na ognisko grilla, piękne pokoje, przepyszne jedzenie robione na bieżąco przez właścicielkę. Super miejsce
rodzynka - 05-02-2012, 01:06
| yesh napisał/a: | Jeszcze raz, piszę tego posta trzeci raz i za każdym razem każe mi się zalogować..
To może Bieszczady?? Same góry to nie wyczyn, nawet małe dzieci tam chodzą, ale nie wiem czy na szlak można iść z psem. |
Niestety, ale w PL nie można wychodzić z psem na szlak w parkach krajobrazowych, czyli i w Bieszczadach, i w Tatrach i jeszcze w wielu innych miejscach. Paranoja. A jeszcze większa - jak zobaczyłam uzasadnienia, dlaczego
ukasz - 05-02-2012, 15:57
| rodzynka napisał/a: | Niestety, ale w PL nie można wychodzić z psem na szlak w parkach krajobrazowych, czyli i w Bieszczadach, i w Tatrach i jeszcze w wielu innych miejscach. Paranoja. A jeszcze większa - jak zobaczyłam uzasadnienia, dlaczego |
W Roztoczańskim Parku Narodowym widziałem ludzi z psami.
irosa - 07-02-2012, 11:05
| Karoola napisał/a: | Ja za górami nie przepadam, ale traf chciał, że w lutym jedziemy z Brownim na zimowisko do Murzasichla, więc jak wrócę zdam relację Ale wyjazdy sekcji z psami są organizowane już od kilku sezonów, czyli jakoś tam z nimi da się przetrwać |
I jak pobyt w górach, da się po Zakopanym pochodzić z psem, jest sporo miejsc przyjaznych psiakom? I czy dojazd z Murzazihle do Zakopca nie jest uciążliwy?
Karoola - 07-02-2012, 11:50
irosa, dopiero jedziemy w weekend
jeszcze nigdy nie byłam na takim wyjeździe, więc nie wiem, jak wrócę, będzie raport
irosa - 08-02-2012, 06:53
| Karoola napisał/a: | | jeszcze nigdy nie byłam na takim wyjeździe, więc nie wiem, jak wrócę, będzie raport |
więc czekam na relacje, miłego wypoczynku
arek58 - 16-04-2012, 22:03
no właśnie też poszukuje jakiegoś ciekawego miejsca na letni spacer z moimi dziewczynami wkurza mnie to, że nie można nigdzie wejść z psiakiem to jest dyskryminacja
jak ktoś zna jakieś fajne miejsce miejsce w okolicach DŚ to chętnie sprawdzimy
Joaska89 - 17-05-2012, 15:18
W Tatry owszem ale na Słowację. Nie ma zakazu wprowadzania psów:) No ale trzeba uważać gdzie się idzie:)
[ Dodano: 17-05-2012, 15:19 ]
A jeśli ktoś chcę z psiakiem do Zakopanego to polecam hotel dla psiaków nie daleko Krupówek
Karolina9617 - 20-07-2012, 12:44
Ja byłam z Eddim w górach, w Tatrach. On normalnie chodził po szlakach. Biegał. Był wszystkiego ciekaw Wszędzie musiał zajrzec Tylko, że mógł tam wjeśc bo Eddie to pies specjalistyczny. Wydaje mi się , że przynajmniej w Tatrach, inny pies nie ma wstępu. A le jak jest w Karpaczu to nie stety nie wiem
Di - 21-07-2012, 11:44
w poniedziałek wyjeżdżamy z Bianuchą w góry; na 8 dni. pies skończył 7,5 miesiąca. jest nadpobudliwa, ale sukcesywnie pracujemy. generalnie ma jeden długi spacer w ciągu dnia i kilka krótszych, na załatwienie swoich potrzeb. oprócz tego dużo z nią ćwiczę; na lince treningowej na spacerze na łące i na ogrodzie, bawimy się w tropienie, szkolimy itd. moje pytania:
- ile ruchu mogę jej zaserwować w górach? nie jestem jakąś entuzjastką chodzenia, ale jakiś 3godiznny spacer dziennie w górach sądzę, że mógłby się trafić. jakieś łagodne szlaki, ewentualnie lasy, łąki; żadne przełęcze ani inne takie; sądzicie, że mogę z nią taki spacer uskutecznić? czy za wcześnie? próbuję sobie wymyślić jakiś plan działania, bo nie wiem czy odważę się ją spuścić ze smyczy na tej wielkiej łące przy ośrodku, a wiadomo, że muszę ją jakoś rozładować.
- pływanie w rzece? Wisła tworzy zalewy z zaporami; pozwolić jej popływać?
- w lesie linka treningowa raczej odpada. z Waszego doświadczenia, jak z nią po lesie hasać? czy Wasze psy na obcych terenach trzymały się Was blisko, czy mimo wszystko spuszczenie ze smyczy będzie ryzykowne?
Nikaaa - 21-07-2012, 11:53
Di, generalnie powinno się unikać bardzo długich spacerów u młodego psa. Ale z drugiej strony Bianka ma już prawie 8 miesięcy Ja uważam, że jednostajny spacer, na smyczy, bez szaleństw i skoków powinien być ok Taki tryb spacerowania jest zalecany dla niektórych dysplastyków.
Co do pływania w rzece - wszystko zalezy od nurtu. Nie dawaj pływac psu w miejscach gdzie jest silny prąd i gdzie może ja znieść. Znajdź jakieś spokojne odcinki.
A co do trzymania się w obcym terenie - to już indywidualna sprawa każdego psa
Di - 21-07-2012, 12:52
Nikaaa, no właśnie - z jednej strony ważna kwestia ograniczania jej ruchu, ale z drugiej bydlę rośnie jednostajny tylko wchodzi w grę, bo ja sama za takim łażeniem nie przepadam dzięki za pomoc w rozwianiu wątpliwości
mizorka - 09-08-2012, 09:35
My właśnie jesteśmy z Cashem i naszym półrocznym synkiem w Karpaczu, w hotelu Tarasy Wang, i jest super. Chodzimy po szlakach i nie ma żadnego problemu nawet w parku narodowym. jutro wybieramy sie na śnieżke. A co do informacji gdzie mozna z pieskiem sie wybrac to polecam stronkę http://www.psyimy.pl/wakacje_z_psem/. Ja wlasnie tam znalazlam hotel.
AnIeLa - 09-08-2012, 10:07
| mizorka napisał/a: | | jutro wybieramy sie na śnieżke |
Fajnie
Jak psiak będzie większy polecam trasę Wang- Polana-Pielgrzymy-Słonecznik-Równia-Strzecha Akademicka-Samotnia.
irosa - 09-08-2012, 12:48
super krajobrazy, jak mi dziecko podrośnie to się na pewno w te okolice wybierzemy
Weronika_S - 10-08-2012, 09:48
Góry są świetne,my byliśmy w Tatrzańskiej Łomnicy na Słowacji.Pełno fajnych szlaków, prawie wszędzie można zabierać psa,zresztą sporo ich było Jedyne co to następnym razem kupię psu buty bo czasem chyba bolałby go łapy.
grebol - 10-08-2012, 23:32
w 2014 roku wybiore sie z zonka,5letnim elvisem i 2,5coreczka Zosia w gory.dlugie spacery w gorach to moja pasja,niestety zonka mysli inaczej.mam zamiar przekonac do mojej pasji Zoske
AnIeLa - 11-08-2012, 08:36
| Weronika_S napisał/a: | | Jedyne co to następnym razem kupię psu buty bo czasem chyba bolałby go łapy. |
Ja po przyjściu ze szlaku smarowałam psu łapy wazeliną,żeby mu się nawilżyły inie pękały
ktosia - 13-08-2012, 14:48
powiedzcie mi jak z psem w Bieszczadach jest? bo wybieramy się na ten długi weekend w tym tygodniu i nie wiemy czy brać Nerę czy zostawić ją u moich rodziców?
KandB - 15-01-2013, 12:13
Ja ponawiam temat otóż, czy możecie mi polecić jakieś fajne miejsca (nie widziałam tutaj) w Beskidzie Śląskim i Żywieckim? Wprawdzie w zimę wyjazdu w góry nie planujemy bo Borys jest jeszcze za mały, ale za jakieś 2 miesiące jak najbardziej, szczególnie, ze w tych rejonach jest dużo łatwych szlaków
A i jeszcze takie pytanie, wiecie może czy piesek może pływać w jeziorze żywieckim albo międzybrodzkim? Bo jeśli tak, to zależałoby mi na jakiś miejscach w pobliżu
mandarynka - 16-01-2013, 16:07
A może macie jakieś propozycje na ferie zimowe z psiakiem?
Interesowałby mnie kwaterki w okolicy tras narciarskich (może Białka, Bukowina, Szczyrk, Wisła).
Ostaś - 16-01-2013, 19:13
mandarynka, ja to mogę coś polecić ale w Bieszczadach
Raz pojedziesz tam na narty i już więcej nie będziesz chciała zmieniać miejsca
mandarynka - 16-01-2013, 22:02
Ostaś to poproszę, trzeba poznawać nowe miejsca
Ostaś - 17-01-2013, 09:39
mandarynka, to polecę coś z "mojej wioski" http://www.jacowka.naszebieszczady.biz/
Ja tam nie mieszkałem, ale to prowadzą znajomi mojego ojca i na pewno przyjmują z psami.
Minus jest tylko taki że do wyciągów Laworta i Gromadzyń, które są w Ustrzykach Dolnych trzeba będzie dojechać (niecałe 20km). Plus jest taki że w góry macie stamtąd już bliżej.
Bardzo ładna też jest Perła Bieszczadów, czyli Ośrodek Nafty i Gazu, ale tam z cenami może byc już nieciekawie.
http://ckrczarna.pl/
Jak chcesz jakieś info jeszcze to pytaj
nikolajewna - 15-02-2013, 16:23
I my naszego synka zabieramy w góry do Karpacza. Liczę na praktyczne porady tych co już byli o czym powinniśmy pamiętać. Kupiliśmy już kaganiec ( ), musimy jeszcze kupić poidełko lub miskę turystyczną, maść na łapki i chyba najlepiej sprawdzi się smycz z amortyzatorem (????) (pas na biodro sobie odpuszczę). Co jeszcze warto zabrać, o czym pamiętać?
Ostaś - 15-02-2013, 17:49
| nikolajewna napisał/a: | | Co jeszcze warto zabrać, o czym pamiętać? |
O wyobraźni Sorry, ale tego najczęściej ludziom w górach brakuje
Rozumiem że planujecie wyjścia w góry? To wyjazd teraz? czy wiosna/lato?
nikolajewna - 15-02-2013, 18:10
Nie mielibyśmy co robić teraz, bo sportów zimowych nie uprawiamy Wybieramy się pod koniec maja dopiero, ale ja lubię się do wszystkiego dobrze przygotować. I oczywiście, planujemy jak najbardziej wyjścia w góry- spokojne spacery, bo żadni z nas wyczynowcy. Obawiam się nieco, że mogą być jeszcze roztopy, ale mam nadzieję, że nie będzie tak źle. A o wyobraźni postaram się pamiętać, nie wiem tylko czy do plecaka wlezie
Ostaś, jakieś porady, wskazówki?
Milena - 15-02-2013, 18:12
| nikolajewna napisał/a: | | o czym pamiętać? |
Zaopatrzona apteczka na każdy wyjazd + np. skarpeciochy w razie rozcięcia łapulca
nikolajewna - 15-02-2013, 18:15
| Milena napisał/a: | | skarpeciochy w razie rozcięcia łapulca |
też o tym myślałam, a podstawowa apteczka (szczególnie z moimi zdolnościami) to tak oczywista sprawa, że nawet nie pisałam No i oczywiście jakiś namiar na weta.
Ostaś - 15-02-2013, 20:03
| nikolajewna napisał/a: | | Obawiam się nieco, że mogą być jeszcze roztopy, ale mam nadzieję, że nie będzie tak źle. |
Ciężko powiedzieć jaka będzie pogoda w maju, bo bywa bardzo różnie. Wszystko też zależy od tego jaki będzie marzec i kwiecień. Jednak musi liczyć się z tym że na północnych stokach w linii lasu jeszcze miejscami będzie śnieg, więc niech nie zwiedzie Cię słoneczna majowa pogoda
Powyżej górnej granicy lasu może występować owiany śnieg, ale to również na północnych stokach.
Do takiego obowiązkowego equipmentu zaliczyć trzeba:
1. Buty trekkingowe. To jest absolutne minimum. W górach kostka musi być usztywniona. Nawet niech będą to najtańsze buty, ale na pewno nie adidasy, albo jak kiedyś widziałem sandały, albo japonki
W maju miejscami możesz się jeszcze babrać w mieszance błotno-śniegowej, więc trekki to podstawa.
Najlepiej gdyby miały jakąś membranę i fajna jest też podeszwa Vibram.
W nowych butach oczywiście wcześniej chodzimy
2. Kurtkę outdoorową. Grunt to żeby była wiatroszczelna. Powyżej górnej granicy lasu potrafi bardzo wiać. Nawet jak na dole jest bezwietrznie to na górze potrafi być taki wiatr że ciężko ustać.
3. Rękawiczki - mogą się przydać.
4. Mapa, ewentualnie kompas, scyzoryk.
5. Latarka - w razie W lepiej jakąś mieć.
6. Ja obowiązkowo zabieram okulary przeciwsłoneczne. Chronią przed słońcem, ale też przed wiatrem. Wystarczy lekki podmuch i oczy mi łzawią.
Obliczajcie czas wejścia i zejścia, a nie dystans do pokonania. Weź odpowiednią ilość wody, lepiej przynieść jej nadmiar z powrotem niż gdyby miało jej zabraknąć. Warto też pomyśleć o jakimś napoju izotonicznym.
Jedzenie, trzeba pamiętać że w warunkach wysiłku fizycznego szybciej chce się jeść + dobrze jest zabrać jakąś czekoladę.
Pies będzie szedł w szelkach czy obroży?
nikolajewna - 15-02-2013, 21:05
| Ostaś napisał/a: | | Pies będzie szedł w szelkach czy obroży? |
myślę o zakupie szelek, bo chyba będą odpowiedniejsze (muszę się tylko zorientować, które wybrać, bo temat szelek jest dla mnie obcy).
A za porady dziękuję- miałam na myśli te o psie, bo z psem idziemy pierwszy raz i wolę o niczym nie zapomnieć.
AnIeLa - 15-02-2013, 21:14
nikolajewna, Karpacz uwielbiam
Jeśli w góry to właśnie tam jeździmy.
Nie było problemu z psem nigdy. Latał bez smyczy ale wiadomo trzeba mieć w pogotowiu.
Warto zabrać wazelinę na łapki na wieczór, apteczkę o której pisali już powyżej nigdy nic nie wiadomo, miskę materiałową jeśli nie umie pies pić z butelki, chociaż jak dojdziecie do Strzechy Akademickiej to tam dają wodę dla psiaków
No i jedzenie dla psa jeśli je kilka razy dziennie. My zapomnieliśmy ostatnio a spacerowaliśmy w czasie obiadu i kanapeczkę psu oddać musiałam, żeby głodny nie był.
| Ostaś napisał/a: | 1. Buty trekkingowe. To jest absolutne minimum. W górach kostka musi być usztywniona. Nawet niech będą to najtańsze buty, ale na pewno nie adidasy, albo jak kiedyś widziałem sandały, albo japonki |
Bez przesady. Jeśli idzie się szlakiem, na Śnieżkę gdzie droga jest normalna to i adidasy mogą być. Ja 2 lata temu drogę - Wang, Pielgrzymy- słonecznik-równina pod śnieżką- strzecha akademicka szłam w kaloszach bo adidasy przemokły dzień wcześniej w strumieniu.
nikolajewna - 15-02-2013, 21:26
| AnIeLa napisał/a: | | No i jedzenie dla psa jeśli je kilka razy dziennie. |
Wiem, że jesteś bardziej w karmach i żywieniu zorientowana niż ja, więc zapytam. Dragon teraz dostaje wyśrodkowane między psem mało aktywnym i aktywnym. Nie chudnie, nie tyje- trzyma ładnie swoją wagę, wcięcie w talii ma, żebra nie wystają Myślę, że taka wyprawa w góry (mimo, że będzie to spacerek) będzie dla niego sporym wysiłkiem, więc chyba dawać mu więcej karmy czyli jak dla psa aktywnego? Czym ewentualnie dogodzić mu po powrocie czyli co mu podać aby się zregenerował?
AnIeLa - 15-02-2013, 21:41
nikolajewna, my oprócz tej jednej wpadki, karmiliśmy normalnie ewentualnie trochę więcej karmy dostał w ten wieczór gdzie nie dostał obiadu.
Nie wiem na ile planujecie wyjechać i jakie to mają być wycieczki ale podejrzewam że kilka dni, a kilka dni nie sprawi, że pies nagle schudnie
Także ja bym została przy normalnym dawkowaniu
| nikolajewna napisał/a: | Kupiliśmy już kaganiec ( ), musimy jeszcze kupić poidełko lub miskę turystyczną, maść na łapki i chyba najlepiej sprawdzi się smycz z amortyzatorem (????) (pas na biodro sobie odpuszczę). |
Kaganiec przypniecie do plecaka i będzie dobrze. Na wszelki wypadek dobrze popracować wcześniej z psem i przyzwyczaić go do niego. Smycz może być zwykła, w drodze na Szklarke złączyłam dwie smycze ze sobą co by mógł pies mieć więcej swobody, żadna z nich nie ma amortyzatora.
nathaliena - 15-02-2013, 21:59
my też byliśmy w tym roku górach z psami. Dwa razy w Karpaczu w ośrodku o nazwie Ikar, obok las, miejsce do spacerw super. Nawte urządziliśmy tam spacer labradorowy, przyjechała nasza forumowa Kasia (kimsi) ze swoimi suczkami i adoptowana Baryłka Psy spacerowały z nami, jednak na Śnieżkę wchodziliśmy sami (moje psy są juz wiekowe i mają chore stawy), byli natomiast z nami przy wodospadach, spacerowali po mieście, nawet będąc w Szklarskiej Porębie znaleźliśmy rastaurację, w której mogli wejść z nami do srodka na obiad W Szklarskiej byliśmy w pensjonacie o nazwie Wysoka5 -rewelacja, kliamt góralki, spokojna okolica, świetne tereny do spacerowania. Właściciele mają pięknego berneńczyka, który szalał razem z moimi labami. Tylko cena dość wysoka tam
Mieliśmy ze sobą to, co zwykle- oczywiście ksiażeczki zdrowia, smycze (najlepiej długie), obroże, kaganiec (choć ani razu nie trzeba było go wyjmować nawet z torby), ludzie byli bardzo przyjaźnie anstawieni, pytali,czy moga głaskać etc. Moje są grzeczne, wiec mogły iść bez smyczy,a gdy na horyzoncie pojawiał się czworonożny obywatel, przypinaliśmy smycze. Wazelinkę też mieliśmy, ale nie była potrzebna. Ja zawsze zabieram też Octenisept i Rivanol/Borasol, jakby co. My byliśmy latem oraz w listopadzie. Aha i ręczniki, moje oczywiscie postanowiły urządzić sobie kąpiel w rzece
Ostaś - 15-02-2013, 22:50
| AnIeLa napisał/a: | | Ostaś napisał/a: | 1. Buty trekkingowe. To jest absolutne minimum. W górach kostka musi być usztywniona. Nawet niech będą to najtańsze buty, ale na pewno nie adidasy, albo jak kiedyś widziałem sandały, albo japonki |
Bez przesady. Jeśli idzie się szlakiem, na Śnieżkę gdzie droga jest normalna to i adidasy mogą być. Ja 2 lata temu drogę - Wang, Pielgrzymy- słonecznik-równina pod śnieżką- strzecha akademicka szłam w kaloszach bo adidasy przemokły dzień wcześniej w strumieniu. |
Wybacz ale nie mogę się z Tobą zgodzić. Nie byłem nigdy na Śnieżce, ale zgooglowałem sobie szlak i dla mnie to nie jest "normalna droga".
Na takim czymś bardzo łatwo jest się "przejechać". Przy schodzeniu dochodzi szybsze tempo, zmęczenie nóg, spada koncentracja (którą dodatkowo jeszcze musimy skupić na psie) i o błąd nie trudno.
Bywa że Ci co "nie przesadzają" kończą wycieczki przy udziale GOPRu. A oni w week-end majowy mają na prawdę sporo pracy.
[ Dodano: 15-02-2013, 23:07 ]
| nikolajewna napisał/a: | | myślę o zakupie szelek, bo chyba będą odpowiedniejsze (muszę się tylko zorientować, które wybrać, bo temat szelek jest dla mnie obcy). |
A masz takiego psa z tendencjami do ciągnięcia? Mimo że nie będziesz miała pasa to zawsze możesz się trochę psem wspomagać, więc wtedy warto pomyśleć o szelkach typu guard. Jeśli natomiast szelki mają być tylko łącznikiem Ciebie z psem to chyba lepsze by były szelki psa pracującego.
I jeszcze zapytam, czy psa będziesz tylko Ty prowadziła? Czy będziesz miała zmiennika?
Ja raz trenowałem chodzenie z psem po górach że trzymałem smycz w ręce i powiem szczerze że po jakimś czasie to jest męczące.
Jeśli pies nie będzie ciągnął to możesz pomyśleć o jakimś patencie żebyś nie musiała trzymać smyczy w rękach. Możesz kupić w tzw żelaźniaku, kawałek linki nylonowej (najlepiej grubej, takiej jak na zdjęciu) przewiązać ją sobie przez pas, do tego karabińczyk i przyczepiasz smycz. Ręce masz swobodne, a pies jest pod kontrolą.
nikolajewna - 16-02-2013, 00:14
podejść na Śnieżkę jest kilka i to najłatwiejsze to wybrukowana droga, po której jeżdżą auta i jakoś takiego miejsca na szlaku nie kojarzę, ale wymądrzać się nie będę, bo aż tak złażonych gór nie mam a i ładnych parę lat nie byłam.
AnIeLa - 16-02-2013, 15:07
| Ostaś napisał/a: | | Nie byłem nigdy na Śnieżce, |
Więc nie wiesz jaka droga na nią prowadzi.
| Ostaś napisał/a: | | ale zgooglowałem sobie szlak i dla mnie to nie jest "normalna droga". |
Trzeba było wygooglować inny Na Śnieżce byłam kilka razy. Także wiem jaka jest tam droga.
Droga na Równi pod Śnieżką
Taką drogą wracaliśmy
A to z YT filmik. Jeżdżą nią samochody, w niczym nie przypomina tej wygooglowanej przez Ciebie
http://www.youtube.com/watch?v=o3NtSTghIZo
W sumie ciekawe jakby samochody dostawcze dojeżdżały takim szlakiem
Ostaś - 16-02-2013, 23:52
| AnIeLa napisał/a: | | Więc nie wiesz jaka droga na nią prowadzi. |
Dokładnie Ale to co zaprezentowałaś również nie nadaje się na wyjście w adidasach
Nawet na innych forach odzywają się miłośnicy turystyki górskiej in adidas / sandał, argumentując tym że im się coś tam udało przejść.
Ja kiedyś też zaliczyłem kilka gór w adidasach, z tym że to było dawno i na pewno mądre to to nie było, ale człowiek z czasem do pewnych rzeczy dojrzewa, no przynajmniej powinien dojrzewać.
A tak BTW to nikolajewna pisała że będzie wchodziła (tylko) na Śnieżkę i to szlakiem "autostradowym"?
Andante - 17-02-2013, 06:51
Ostaś, szłam tą drogą, którą wygooglałeś. Dość ciężki szlak. A pogoda była wtedy piękna - wystarczy trochę deszczu i jest jeszcze trudniej. Nie wiem, czy w ogóle zabrałabym tam mojego psa, który nie jest przyzwyczajony do takich wypraw.
oczywiście można na Śnieżkę wejść tym szlakiem "samochodowym", jak to nazywam - tu pies da radę.
Co do butów - mam identyczne zdanie jak Ty. Zgrozą wieje, jak widzę, w czym ludzie w góry się wybierają. I nie mówię tu o Tatrach czy innych wysokich szczytach. Nawet zwykłe beskidzkie trawersy według mnie wymagają butów trekkingowych. Nie wiem, czemu ludziska tak się przed nimi bronią. Przecież to najwygodniejsze buty pod słońcem.
Przy okazji do wyposażenia dorzuciłabym kije trekkingowe (nie mylic z tymi do nordic walkingu, bo to zupełnie co innego). Na takim szlaku, jak Ostaś wkleił baardzo bylyby przydatne.
nikolajewna - 17-02-2013, 10:19
ale ten temat jest o psach w górach i nie zależy mi na dobrych radach odnośnie obuwia, bo czy ja pójdę w butach trekkingowych czy w japonkach to sprawa drugorzędna- najwyżej będę miała "za swoje". Ale nie chciałabym narazić Dragona i chciałam się Was poradzić czy na pewno o wszystkim będę pamiętać i ewentualnie jakie zakupy poczynić. Więc kwestie obuwia dla człowieka sobie odpuśćmy lub załóżmy nowy temat "Człowiek w górach"
Ostaś - 17-02-2013, 15:17
| Andante napisał/a: | | Nie wiem, czemu ludziska tak się przed nimi bronią. Przecież to najwygodniejsze buty pod słońcem. |
Bo nie widzą jak ważną rolę pełnią, nie zdają sobie z tego sprawy że odpowiadają nie tylko za wygodę, ale przede wszystkim za bezpieczeństwo.
| nikolajewna napisał/a: | | bo czy ja pójdę w butach trekkingowych czy w japonkach to sprawa drugorzędna |
Ja bym powiedział że pierwszorzędna
| nikolajewna napisał/a: | | Ale nie chciałabym narazić Dragona i chciałam się Was poradzić czy na pewno o wszystkim będę pamiętać i ewentualnie jakie zakupy poczynić. |
Za bezpieczeństwo psa w górach przede wszystkim odpowiada to czy potrafimy ocenić jego możliwości i kondycję, a w tym przez internet nikt Ci nie pomoże, o tym musisz sama zdecydować. Pies w odróżnieniu od ludzi nie potrzebuje odzieży czy innego sprzętu więc to o czym powinnaś wiedzieć już zostało napisane.
Ja mogę jeszcze dorzucić że jeśli masz do wyboru ścieżkę o różnym podłożu to ze względu na łapy psa wybieraj ścieżki trawiaste, łąki, ubity grunt, ewentualnie bruk. Unikaj asfaltu, szutru i drobnych kamieni.
Jeśli masz dobrą mapę to możesz zobaczyć gdzie na szlaku znajdują się potoki, strumienie z wodą. Pamiętaj tylko o tym że jeśli będzie to małe źródełko to nie wpuszczaj tam psa bo Cię ludzie zlinczują. Co prawda wyprawa będzie w maju więc pewnie będą jeszcze roztopy, ale część takich źródełek w górach znika gdy panuje susza.
Paseczka - 17-02-2013, 19:01
hmmm... jak pies skręci łapę to mu pomożesz, jak ty skręcisz noge w japonkach to kto zajmie się psem?
Ale to taka tam myśl sobie...
nikolajewna - 17-02-2013, 20:06
| Paseczka napisał/a: | | jak pies skręci łapę to mu pomożesz, jak ty skręcisz noge w japonkach to kto zajmie się psem? |
sama nie jadę i nie jadę pierwszy raz. Wiem co JA mam zabrać, jak się ubrać, jak zachować i tak jak napisałam pisanie o tym jest nie na temat, więc nie wiem po co go ciągniecie. Ale dyskutujcie sobie na temat "nikolajewna, w górach w japonkach". Mojego czasu na to szkoda
Ostaś - 17-02-2013, 20:43
nikolajewna, nie obrażaj się, ja tylko rozwinąłem szerzej temat, bo też nie tylko jedna osoba go czyta. I nie powiedziałem że pójdziesz w japonkach
Zapytałaś co potrzebne jest dla psa, a pies potrzebuje mądrego przewodnika, z equipmentu potrzebuje bardzo niewiele
Podzieliłem się doświadczeniami i tym co na szlaku może się przydać. Dla mnie w temacie to tyle.
Powodzenia i pamiętaj o "cześć" na szlaku
nikolajewna - 17-02-2013, 20:54
Ostaś, za duża jestem aby się obrażać, bo też i nie ma o co. Zmierzam do tego, że (tak jak napisałam wcześniej) temat brzmi "Labrador w górach" i zapytałam o rady, aby poznać wasze przemyślenia odnośnie tego czy lepiej w szelach, czy obroża wystarczy, czy zabezpieczać łapki i czym najlepiej o nie dbać, czy zwiększać dawkę pokarmu czy lepiej dać mu jakiś odpowiednik napoju izotonicznego dla ludzi , czy smycz z amortyzatorem będzie odpowiednia czy pomyśleć o innym rozwiązaniu itp.
Paseczka - 17-02-2013, 21:14
Jak jeździłam z psami w góry i nie tylko, to jedne pies miał swoje sakwy, pozostałe miały szorki do tego smycz i prowadziłam je na pasie biodrowym aby mieć wolne ręcę. Dodatkowo w plecaku miałam buty dla psów- na szczęście nigdy nie miałam potrzeby ich użyć. Do tego apteczka.
Psy jadły tyle co zwykle. Nie karmiłam psów później niż na 1,5g przed wyjściem na szlak, oraz nie wcześniej niż 0,5 godziny po zejściu ze szlaku.
To tyle jesli chodzi o psiaka.
A mój post nie był adresowany bezpośrednio do ciebie, a bardziej do tego całego gadania o japonkach i adidasach. Nie wybrałam się jeszcze w góry poza jednym razem (pierwszym) w czymś innym niż dobre buty trekingowe,
nikolajewna - 23-05-2013, 21:31
A my z Dragonem jesteśmy w Karpaczu i syneczek mój wczoraj zdobył Śnieżkę i to taką dość ciężką trasą. Nie mieliśmy problemu z zameldowaniem się w ośrodku z psem, nie ma problemu z chodzeniem z nim po górach, wpuścili nas do baru na Śnieżce (mimo zakazu), bez kłopotu mogliśmy wypocząć w Samotni (Domu Śląskiego, Strzechy Akademickiej ani Jelenki nie testowaliśmy) i nawet byliśmy z psem w kopalni gdzie był dodatkową atrakcją turystyczną
Jedyne co widzę to spacery go nudzą. Ja go tu chciałam oszczędzać, zero aportów, żeby miał siły i energię, ale ma chwile głupawki (czym doprowadza mnie do szału, szczególnie z górki ) i chce się bawić. W domu śpi jak zabity. Wychodzimy na spacer wieczorny, patyk-aport i bunt Raz pobiegnie i tyle... Oczy chcą, ale du..pa za ciężka
Ogólnie polecam, ale bez pasa biodrowego ani rusz. Dobrze, że jednak się zdecydowaliśmy kupić
Karoola - 24-05-2013, 16:42
nikolajewna, to super
A jaki pas kupiłaś?
nikolajewna - 25-05-2013, 09:53
| Karoola napisał/a: | | A jaki pas kupiłaś? |
my kupiliśmy Trixie, ten:
http://www.zooplus.pl/sho...sa/smycz/193161
Ale nie jestem z niego jakoś super zadowolona, bo on jest z gumy i jak pies ciągnie to pas się wyciąga (a od tego jest smycz, żeby amortyzowała szarpnięcia, a nie pas). Jak się wyciąga to się nieco dereguluje, ale to akurat nie jest aż tak uciążliwe. Chciałam go czymś podszyć, ale zrezygnowałam z tego pomysłu. Przywykłam do niego, ale drugi raz wybrałabym inny.
vampir123 - 25-05-2013, 10:17
A nie orientujesz się czy w tatrach bez problemu psy wpuszczają na szlak?
nikolajewna - 25-05-2013, 13:57
W Tatrach z psem na szlaki nie wolno. Nie wiem jak jest po stronie słowackiej. W Bieszczadach też nie można
AnIeLa - 25-05-2013, 14:09
nikolajewna, udanego wypoczynku
My robiliśmy co jakiś czas przerwy w miejscach gdzie było trochę miejsca aby porzucać Asiorowi kija.
nikolajewna - 25-05-2013, 16:01
AnIeLa, dzięki, ale teraz to już tylko szerokiej drogi trzeba życzyć
| AnIeLa napisał/a: | | My robiliśmy co jakiś czas przerwy w miejscach gdzie było trochę miejsca aby porzucać Asiorowi kija |
Ja się trochę bałam, bo kamienie i zwierzyna na tych mniej uczęszczanych szlakach. Raz jak mnie zaczął za bardzo ciągać, spuściłam go ze smyczy, poleciał bokiem w dół kawałek, zaraz się zreflektował, zaczął wbiegać pod górę i chyba nie zredukował biegu, bo prawie silnik mu zgasł Nie przypuszczał, że to nie takie proste wbiec pod górę. Mina-bezcenna!
sandwich - 13-06-2013, 16:19
Podczepię się pod temat.
Psa przygarnąłem z myślą o tym, by samotnie nie chodzić po górach i nie tylko.
Luka zaliczyła 17 km po Beskidach już w wieku 2,5 miesiąca. Miałem zapasowy plecak, by ją ponieść, jak nie będzie miała siły, ale nie było potrzeby.
Zaliczyła Ryczerzową i Beskidek.
Była jeszcze parę razy na Jurze i w Beskidach.
Z tego, co wiem, tylko w Bieszczadzkim, Pienińskim I Tatrzańskim nie można wprowadzać psów.
W pozostałych na smyczy.
Teraz jedziemy do Czech, do Teplickiego Skalnego Miasta.
aga - 13-06-2013, 18:03
w Tatrach można tylko nad Reglami, dolina Kościeliska, polana Chochołowska chyba że masz psa ratowniczego albo pasterskiego to wtedy można wejść wyżej
Byłam w Skalnym Mieście w Czechach, jak chcesz zwiedzić całość to nie bierz psa, chyba że potrafi chodzić po drabinie inaczej się nie przedostaniesz dalej, a drabiny wąskie, strome, masa wycieczek, ścisk masakryczny i "walka" kto pierwszy wejdzie na drabinę- czy ci z góry czy ci z dołu
nikolajewna - 13-06-2013, 18:13
w Skalnym Mieście byłam kilka lat temu i chyba rzeczywiście była tam drabina (my szliśmy krótką trasą). Dobrze, że mi aga, o tym przypomniałaś, bo szykowaliśmy się aby znowu tam jechać, ale czasu brakło i odłożyliśmy to na "następny raz".
aga - 13-06-2013, 21:38
słuchajcie, wyczytałam tu w poprzednich postach, że ktoś napisał:
"W Tatry owszem ale na Słowację. Nie ma zakazu wprowadzania psów:) No ale trzeba uważać gdzie się idzie:) "
to jak jest w końcu? bo my byśmy barrrrdzo chcieli jechać w Tatry ale w PL nie można z psiakami, czy ktoś wie jak jest na Słowacji? można czy nie?
znowu się napaliłam na Taterki
nikolajewna - 13-06-2013, 21:54
aga, znalazłam takie cóś:
http://www.tanap.org/navstevny-poriadok/
Tłumaczone przez google translator
"Psy Na terenie parku narodowego, goście przynosząc psów tylko z ochronną klatkę a pasem prowadzącym. W obszarach chronionych, z czwartego i piątego poziomu ochrony jest zabronione wolność zwolnieniu, prowadzenia i realizacji psy."
Trzeba zatem sprawdzić gdzie jest obszar z czwartym i piątym poziomem ochrony.
aga - 14-06-2013, 08:23
o super, dzięki za info, no to może coś się wymyśli, znalazłam mapę
http://www.tanap.org/download/mapa-natura-2000.jpg
IV poziom jest na niebiesko a V na różowo hm prawie wszędzie
sandwich - 14-06-2013, 15:35
Znajomi byli Teplickich i nie było problemu z psem. Zresztą nawet opłatę pobieraja,. Drabina jest jedna na ruiny zamku.
[ Dodano: 02-07-2013, 18:55 ]
No i zaliczone. Z psem nie było problemu. Dzielnie dawał radę po bardzo stromych schodach. Drabin nie widziałem. Przejście z Adrspadzkich do Teplickich rzeczywiście koszmarne, ale Luka po tych pozostałościach z podestów też przeszła. Temperatury w dzień w cieniu sięgały prawie 40 stopni, więc zaczynaliśmy wycieczki już o 5 rano. Dzięki temu udało nam się przejść dwa sklne miasta i nie spotkać żywego ducha.
Co potoczek, kąpiel. Nawet kaczki próbowała gonić po jeziorku w Adrspadzkich i myślała, że szybciej od nich potrafi pływać. Ogólnie wyjazd udany.
Poniżej parę fotek.
Luka zgubiła smych i musieliśmy na kablu USB udać się do Polic nad Metuji pod ekwipunek
reszta tu -> http://sa.wicz.pl/130620czechy/index.html
aga - 03-07-2013, 12:02
super ile mniej więcej km zrobiliście w ciagu 1 dnia? my się wybieramy w Tatry Zachodnie bo szlaki są super ale żeby zaliczyć 1 górkę trzeba iść 10km i zajmuje to ok 9-10 godzin. Nie wiem czy nasz piesek to wytrzyma? a nawet jak przejdzie to czy następnego dnia też da radę? czy będzie miał zakwasy? a może wiecie gdzie można kupić jakś torbę/plecak dla labka, żeby go wziać na plecy w razie czego? hm tylko czy te 30kg damy radę nosić hihi
sandwich - 08-07-2013, 07:04
W sumie to od 15 do 25 km. Temperatury sięgały 39 stopni, ale w górach jest dużo wody( potoczki, bajora), więc pies biegał cały czas mokry.
W zachodnie, to chyba słowackie, bo w Polsce jest zakaz. Nie wiem jak na Słowacji.
aga - 09-07-2013, 09:36
tak, słowackie, zachodnie
marti_899 - 06-08-2013, 13:54
Witam nie wiem czy dobry wątek jak cos to przeniescie
Gdzie na śląsku można spedzic fajny weekend z psiakiem?? teraz mam wolne i chcialam sie gdzies wybrac.
Z gory dzieki za odp
sandwich - 07-08-2013, 13:47
Proponuję zaplanować coś na Jurze. Z psem można zwiedzać Ojcowski Park Narodowy
marti_899 - 07-08-2013, 15:02
sandwich, dzieki cos napewno posprawdzam
aga - 08-08-2013, 21:25
my w niedzielę wróciliśmy ze Słowacji
Potwierdzam, że wszędzie można chodzić z psiakiem
i przy okazji uprzedzam, że szlaki są naprawdę masakrycznie dłuuuugie
Przesyłam fotki. Na nieszczęście było strasznie gorąco ale na szczęście były po drodze strumyczki i potoczki, w których psiak pił i się chłodził
aga130 - 08-08-2013, 22:49
My spędziliśmy super tydzień w Ojcowie , polecam na weekend jak i na dłuższe pobyty .Z psem można wchodzić na teren Ojcowskiego Parku Narodowego , pies musi być na smyczy ,jedynie do jaskiń nie mogliśmy wejść z psem
Grapy - 09-08-2013, 10:31
My byliśmy w Górach Izerskich i też można wszędzie wejść a przechodzący ludzie reagują entuzjastycznie na psiaki Strumyczki są częste,więc nie ma problemu z dostępem do wody i chłodzenia.
Jednak dla bezpieczeństwa w przyszłym roku pojedziemy w okolicach września.
aga - 09-08-2013, 17:15
słuchajcie, ja wiem od znajomej, że w Czechach w górach też wszędzie można chodzić z psiakiem (oczywiście na smyczy) i że trasy są piekne
marti_899 - 09-08-2013, 17:28
aga, ale pieknie az Ci zazdroszcze tez bym sie wybrala ale niestety mam wylko weekend i nie za duzo kasy
Grapy - 09-08-2013, 19:31
| aga napisał/a: | słuchajcie, ja wiem od znajomej, że w Czechach w górach też wszędzie można chodzić z psiakiem (oczywiście na smyczy) i że trasy są piekne |
Byłam,sprawdziłam,Potwierdzam
moni_zet - 11-08-2013, 14:22 Temat postu: Labrador w Bieszczadach
Hej,
Na przełomie września i października br. chcemy jechać z Jagą w Bieszczady. Kto może polecić nam miejsce, z którego można rozpocząć ciekawe wędrówki na polany i w góry bez płacenia mandatu za obecność psa na szlaku? {stąd teren Bieszczadzkiego Parku Narodowego, odpada} Polecicie coś?
Jeśli chodzi o pensjonat - znajdziemy coś na pewno, trafiamy na ludzi, którzy kochają psy - szczęście? Oczywiście - jeśli macie coś sprawdzonego, będę wdzięczna za polecenie.
Dziękuję i Pozdrawiam,
Monika
marti_899 - 26-08-2013, 15:42
Hejka wiem ze juz pisalam ale we wrzesniu chcemy jechac z Rikiem w Gory, ale gdzieś na ślasku, czy ktos z was byl w jakims zaprzyjaznionym osrodku albo gdzies gdzie mozna z pieskiem chodzi mi o jakies konkretne miejsca
[ Dodano: 28-08-2013, 20:44 ]
To znow ja my wybieramy sie do szczyrku prawdopodobnie we wrzesniu tak wiec jak cos dam znac co i jak
moni_zet - 23-04-2014, 12:36
[ Dodano: 23-04-2014, 12:36 ]
Hej,
z opóźnieniem, ale wracam z opinią: wyprawa z naszą Jagą w Bieszczady bardzo się udała. Znaleźliśmy schronienie w http://www.widok-bieszczady.pl/ Przysłup - poza parkiem. Zdobyliśmy wierzchołki gór - ale poza parkiem - nie chcieliśmy naginać prawa, mimo tego wrażenia, widoki nie do opisania. Polecamy ten adres. Dostaliśmy niedrogi (żeby nie napisać tani!) domek (to nie jest ten główny pensjonat z www) - a osobne wejście, wychodzi się na spacer wprost na połoniny. Cudne wrażenie - bdb miejsce dla psa. Z rad: nie lekceważ nosa czworonoga: jeśli daje sygnały "nie idź dalej, zagrożenie np. niedźwiedź" - to tak jest w 99 %. Niedźwiedzie - pod dostatkiem ich tam. Z in. rad: weź dobrą latarkę, na wieczornym spacerze (byliśmy jesienią) było tak ciemno, że końca nosa nie było widać.
Pozdrawiamy,
Milena - 23-04-2014, 19:14
| moni_zet napisał/a: | | Z rad: nie lekceważ nosa czworonoga: jeśli daje sygnały "nie idź dalej, zagrożenie np. niedźwiedź" - to tak jest w 99 %. Niedźwiedzie - pod dostatkiem ich tam. Z in. rad: weź dobrą latarkę, na wieczornym spacerze (byliśmy jesienią) było tak ciemno, że końca nosa nie było widać. |
To prawda, oprócz niedźwiedzi można też spotkać sfory wilków. Ogólnie również polecam pobyt w Bieszczadach z psem, ja zatrzymałam się w miejscowości Nasiczne, nad samym potokiem, więc futro miało uciechę co nie miara Z chęcią wrócimy w Bieszczady, zapisałam sobie ten adres co podałaś
blablador - 15-06-2015, 11:34
Witajcie potrzebujemy pomocy: poszukujemy noclegu w Szklarskiej Porębię z nasza Bajuchą. Czy możecie coś polecić?? I jak sądzicie lepiej jechać do Szklarskiej Poręby czy do Karpacza?? Dziękujemy z góry za pomoc.
|
|