| |
forum.labradory.org
|
 |
Zdrowie Labka - Problemy z żołądkiem
Almathea83 - 04-02-2014, 22:01 Temat postu: Problemy z żołądkiem Witam,
ponad tydzień temu Moren prawdopodobnie dostał od współlokatora (który nie przyznał się do winy) jakieś jedzenie (chyba pizzę), którym zwymiotował. Poszłam do weta, antybiotyk na 3 dni i wszystko było w miarę ok. Od tamtego czasu Moren nie ma ochoty nie jedzenie, trzeba go zachęcać żeby coś zjadł, a do tej pory był strasznym łakomczuchem. Wczoraj nagle przestał chodzić na jedną łapę, położył się na chodniku i nie chciał iść dalej.
Dopiero dzisiaj zauważyłam pewną zależność- otóż ok godziny po posiłku Moren nagle staje się osowiały, kładzie się, płytko i szybko oddycha i już nic go nie interesuje- dosłownie w sekundzie jest w stanie porzucić zabawę, położyć uszy po sobie i usiąść/ położyć się i trwać tak w bezruchu, wydaje mi się że ma też wtedy napięty brzuch.
Po jakimś czasie wraca do siebie i znowu jest takim samym psotnikiem jak zawsze.
W ciągu ostatniej dobry 3 razy byliśmy u weta, na macanko jelita i żołądek ok (tylko byłam w czasie jak już mu przechodziło). Dostał Nospę i Nifuroxazyd a po godzinie gotowane jedzonko- niestety skończyło się tak samo jak po suchej karmie. Jutro jedziemy robić badanie krwi.
Czy ktoś spotkał się z podobnym przypadkiem?
Aha, temperatury nie ma, wymiotów nie ma, kupa "pół na pół" lub cała rzadka ale bez śluzu i krwi, dziąsła i spojówki nie żółte, mocz nie brunatny, bez krwi.
Ewelina - 04-02-2014, 22:24
Almathea83, Coś ewidentnie jest w środku czego nie strawił, wet nie zlecił usg? Wetem nie jestem ale wydaję mi się że coś w jelitach utkwiło co spowalnia trawienie, dlatego Moren może czuć się źle akurat po posiłku, ale tak jak pisze to tylko moje przypuszczenia. Zapytaj weta czy istnienie taka możliwość. Myślę, że pizza nie doprowadziła by psa do takiego stanu. Przyczyny szukała bym gdzie indziej np. kości? albo coś twardego czego dobrze nie pogryzł.
Almathea83 - 04-02-2014, 22:29
Ewelina, USG jest w następnej kolejności po badaniu krwi.. Podobno żeby obraz wyszedł lepszy, pies powinien dostać przed USG Espumisan- nie wiem ile i na ile przed USG ale podobno lepiej wtedy wszystko widać. Nie przypominam sobie, żeby Moren coś połknął bądź jadł coś w stylu kości.. Dzisiaj dostał 2 kongi z małą ilością mokrej karmy i było ok, dopiero większość jedzenia tak na niego działa
Ewelina - 04-02-2014, 22:31
Almathea83, uważajcie na skręt żołądka jak ma tak drażliwe jelita staraj się mu podawać mniej a częściej jak do tej pory wyglądały posiłki?
Almathea83 - 04-02-2014, 22:35
Ewelina, no skręt to to na pewno nie jest bo już od kilku dni ma tak po posiłku.. Moren jest akurat z tych paniczów, co dostają 3 razy dziennie- po 130 g dawka, więc nie jakaś ogromna.
Po godzinie od "ataku" pies powoli wraca do żywych, wstał i ucieszył się jak współlokatorka wróciła, ale za chwilę się położył
Mistycom - 04-02-2014, 22:50
Almathea83, a może coś te kilka dni temu się stało, że nagle jakieś skręty mu się pojawiają? Tak sobie rozmyślając i tylko dywagując, mi czasami się zdarza, że po zjedzeniu czegoś mam taki skurcz żołądka. Musze się położyć na 30-60min i mi przechodzi. A skurcz nie pojawia się od razu, tylko po jakimś czasie. Tak sobie tłumaczę, że może dlatego Moren godzinę po jedzeniu leży osowiały bo go boli, ale przestaje w końcu i jest już normalnym psem. Wiadomo, że człowiek tonie pies i na odwrót, no i powiedzmy "moje" dolegliwości zdarzają się sporadycznie, ale tak tłumaczyłabym to leżenie po jedzeniu.
Może to jakiś pasożyt, albo bakteria, które wywołują takie a nie inne zachowanie u Morena? Na pewno badania i USG bardziej rozjaśnią sytuację.
Co do Espumisanu poryłam trochę w necie, wiadomo, nikt nie podaje konkretnej dawki, ale co się dowiedziałam - na pewno nie tabletki, tylko krople albo w saszetkach. Generalnie Espumisanu nie da się przedawkować, bo się nie wchłania do układu, i ktoś kto posiada doga na skrety jelit daje 2 saszetki Espumisanu i pomaga
Almathea83 - 05-02-2014, 00:10
Mistycom, Ewelina, dzięki za pomoc jeszcze na FB nikolajewna mnie mobilizowała do działań, w wyniku czego nabyłam w aptece na nocnym dyżurze Espumisan w kroplach, Moren zlizał dawkę z talerza, ale coś czuję że jutro już tak łatwo nie będzie Niezależnie od tego że wet radził czekać, jutro dzwonię na Kliniki i umawiam nas na USG, jeśli termin będzie na jutro w godzinach mojej pracy, to z Morenciem pojedzie torrezowaty (dziękuję za pomoc!). Najważniejsze to jak najszybciej go zdiagnozować
kamil8406 - 05-02-2014, 04:51
Mojej suni dawałem do picia koper włoski (wet mi tak zalecił jak miała wzdecia po jedzeniu). http://www.doz.pl/apteka/..._g_20_saszetek.
Almathea83 - 05-02-2014, 06:14
moren na porannym spacerze nagle okulał i nie chciał wrócić do domu czekam na Łukasza i lecimy na Kliniki na badania krwi i usg. Biedny Moreniu
Ewelina - 05-02-2014, 07:33
Almathea83, to nie dobrze, trzymam kciuki za Morena
Mistycom - 05-02-2014, 08:59
Almathea83, daj znać jak będziecie juz po. 3mam kciuki za Morena!
Quaddo - 05-02-2014, 09:12
może zjadł z ta pizza jakis papier, folię albo cuś?
u nas Quaddo przeszo tydzień z organizmu wydalał resztki ciała obcego.
trzymamy kciuki, niech szybko dojdzie do siebie.
Chelsea - 05-02-2014, 09:15
Almathea83, dużo zdrówka dla Morena czekamy na wieści
mibec - 05-02-2014, 09:20
Almathea83, trzymam kciuki i czekam na wiesci.
anna34 - 05-02-2014, 09:34
| Almathea83 napisał/a: | | Podobno żeby obraz wyszedł lepszy, pies powinien dostać przed USG Espumisan- nie wiem ile i na ile przed USG ale podobno lepiej wtedy wszystko widać |
Ja podawałam swojemu przez 4 dni 3 razy po 2 kapsułki według zaleceń lekarza i musi być 12 godzin na czczo.
Trzymamy kciuki i pazury.
Almathea83 - 05-02-2014, 12:30
hej! dzisiaj byliśmy na USG i RTG jamy brzusznej, badania w sumie nic ciekawego nie pokazały, ew wskazują na zapalenie jelit. Badanie wykonywała młoda pani doktor i szukała ciała obcego bo w 2 odcinkach jelita było widać, jak treść pokarmowa hula w obie strony. Przyszedł inny pan doktor i ją wyśmiał za taką teorię. Na pewno oboje widzieli powiększone węzły chłonne, które wskazywałyby właśnie stan zapalny. Kupa była i to bardzo "ładna" w porównaniu do ostatnich dni, więc jeśli jest coś zatkane to tylko po części bo inaczej nic by nie przechodziło do tyłu, w każdym razie badanie tego nie pokazało. Wyniki badań krwi będą wieczorem. Moren miał ponownie badaną temperaturę, serce osłuchowo, oczy, uszy, ponowne macanko, nawet glukozę i wszystko ma idealne, więc już chyba wetowi kończą się pomysły Zobaczymy, może badanie krwi coś powie.
oczywiście przed dzisiejszymi badaniami Moren nic nie jadł, ostatni posiłek wczoraj wieczorem. Teraz dałam mu dosłownie łyżkę gotowanego i póki co śpi. Wczoraj po małej dawce też było ok, dopóki mu nie dołożyłam- z pełnym żołądkiem te skurcze powróciły.. Tylko nie wiem skąd się wzięły dzisiaj rano
W ciągu 2 dni wzięłam 2 urlopy na żądanie, ale na szczęście szef wyrozumiały i zaurlopował mnie na jutro i piątek, więc jakby co to są kolejne dni na diagnostykę. Trzymajcie kciuki za Moreniaka i za wynik badania krwi, który by wskazał dalszą drogę..
mibec - 05-02-2014, 12:34
Almathea83, no to dalej trzymamy kciuki za blondaska
anna34 - 05-02-2014, 12:37
Eh,to tak jak u nas,choć ataki Choppera są z niczego i krótkie to nadal nie wiemy z czego się biorą
No to trzymamy kciuki dalej.
Almathea83 - 05-02-2014, 13:03
Dziękujemy za troskę Wet podał Morenciowi po tych wszystkich badaniach 3 zastrzyki: antybiotyk, przeciwbólowy i podobno bolesny zastrzyk z witaminy B. Moren mega dzielny, na klinikach tak go wymęczyli, na żywca USG i RTG, łącznie ze 45-50 min na stole jak już wydobrzeje to kupię mu coś dobrego w nagrodę
usia155 - 05-02-2014, 13:07
Almathea83, Trzymam mocno kciuki
nikolajewna - 05-02-2014, 14:26
Ech, najgorsze jak nie wiadomo co i jak, bo nie wiadomo jak leczyć A jak jest podejrzenie stanu zapalnego jelit to badanie krwi chyba powinno pokazać stan zapalny w organizmie..?
Zdrówcia brzydalu, już nie zamartwiaj tej swojej pańci.
Ewelina - 05-02-2014, 15:37
Cały czas trzymam kciuki, mam ogromną nadzieję, że wyniki badań coś pokażą
Milena - 05-02-2014, 19:13
Jak tam Moreniu się czuje?
Almathea83 - 05-02-2014, 19:29
Milena, w zasadzie to nijak, dostaje co kilka godzin łyżkę gotowanego a i tak go chyba boli. Doszedł za to kolejny trop- ok 16 Moren zaczął dyszeć i łazić po korytarzu, jak zobaczyłam kropelkę na chodniku to sprintem na dwór- oj dawno nie miał takiego siuuura długiego. Przed chwilą zaryzykowałam okuleniem i skurczem i poszłam z nim znowu- sytuacja powtórzyła się- 2 siki takie 20-sekundowe w ciągu 3 godzin, mimo że Moren prawie nie pił dzisiaj. Więc albo zastrzyk tak działa (choć wątpię bo skąd w nim tyyyle siurów), albo nerki mu siadają i zastrzyk mu właśnie pomógł..
Wyników krwi nie ma nadal, ale podobno mają być i mam być o nich powiadomiona.
Kesja - 05-02-2014, 19:45
Te sikanie może być po zastrzykach. Ajra też tak miała - mimo że była na czczo to sikała strasznie dużo.. Daj znać jak coś będzie wiadomo
Milena - 05-02-2014, 19:54
Almathea83, może być po lekach, Zefir też tak kiedyś miał. Życzę trafnej diagnozy i oczywiście jak najszybszego powrotu do zdrowia!
Grapy - 05-02-2014, 20:06
Almathea83, trzymamy kciuki za Moreno
Almathea83 - 05-02-2014, 20:38
mamy wyniki krwi, oczywiście są dobre i nie wiem się czy cieszyć, czy płakać z tego powodu ma lekko obniżoną hemoglobinę i białe krwinki ALE za to obaj weci dopatrzyli się jakiejś "szpileczki" na RTG jelit, podejrzewają że może być to wbity kawałek kości i jutro mam zrobić RTG z kontrastem jeszcze żeby potwierdzić lub zaprzeczyć tej tezie.
Chelsea - 05-02-2014, 20:41
Almathea83, ucaluj Moreno niech sie chlopak trzyma
Kesja - 05-02-2014, 20:48
Almathea83, ojoj, dobrze chociaż że jest jakiś trop... buziaczki dla Morenia i czekamy na dalsze info! będzie dobrze!
Almathea83 - 05-02-2014, 20:50
Kesja, ja już bym chciała, żeby to była ta kość, raz-dwa operacja, paręnaście dni dochodzenia do siebie i po bólu. Lepsze to niż ta kurcze ciągła niepewność
Kesja - 05-02-2014, 20:59
Almathea83, dokładnie.. lepsza taka diagnoza niż dalsza niewiedza...
Mistycom - 05-02-2014, 22:06
Almathea83, będzie dobrze Moren się wyliże.
nata - 05-02-2014, 22:09
| Almathea83 napisał/a: | | Więc albo zastrzyk tak działa (choć wątpię bo skąd w nim tyyyle siurów) |
Ja u Poli zawsze zauważam taką reakcję na zastrzyki. Nie wiem czemu... ale potrafi nas obudzić w nocy, że chce na sika, po zwykłym szczepieniu. Także całkiem możliwe..
Trzymam kciuki
luizka4don - 05-02-2014, 22:35
Jejciu bidulek:( Ucałuj
AnIeLa - 05-02-2014, 22:39
Oby to już była ta kość. I niech wraca do zdrowia !!
Ewelina - 06-02-2014, 07:28
Żeby to była kość, trzymam kciuki kochani
Quaddo - 06-02-2014, 09:11
trzymam kciuki
mibec - 06-02-2014, 09:23
Almathea83, jak Wam nocka minela? o ktorej robicie to RTG? Trzymam kciuki za Morenia
Almathea83 - 06-02-2014, 12:03
No więc tak, pojechaliśmy dzisiaj do naszego weta po wyniki badań i zobaczyć to RTG z podejrzaną "szpileczką"- kurcze, nawet bez powiększenia widać bo cieniuje tak jak wszystkie inne kości (tylko jest malutka). Pojechaliśmy więc do kliniki na Energetycznej bo słyszałam dobre opinie, a tam pani mówi, że jakby było ciało obce to by wymiotował i nie robił kupy, że na ciało obce to on "nie wygląda", a jak jest kawałek kości to przecież wyjdzie no ale nic, zrobiła 2 zdjęcia zwykłe RTG, które w sumie nic nie pokazały, w porównaniu z tymi wczoraj są niewyraźne i zamazane kontrastu zatem nie robiłam bo sprzęt chyba mają tam nie najlepszy.. Wkleiłabym Wam RTG z wczoraj ale zostawiłam obie płyty u weta do dalszej ew analizy.
Moren wyjątkowo dzisiaj rześki, chciał za piłeczką latać, apetyt ma tylko muszę mu dawać malutkie porcje gotowanego. Dostał kolejny zastrzyk i zalecenie, żeby zjadać dużo papki z bananów, na razie będziemy próbowali wydalić dziadostwo naturalnie.
[ Dodano: 06-02-2014, 12:05 ]
mibec, nocka spoko, Moren całe noce przesypia
Ewelina - 06-02-2014, 12:52
Almathea83, Ach ci weci, mam nadzieje, że już z górki u Was będzie Dobrze, że nocka spokojna.
Mistycom - 06-02-2014, 12:54
Almathea83, kurka współczuję może jeszcze do jakiejś Kliniki pojedźcie?
Almathea83 - 06-02-2014, 12:59
Mistycom, hmm w ciągu ostatnich dni byliśmy w 4 różnych i tak naprawdę tylko nasz wet i jego zmienniczka nie zbagatelizowali sprawy (dzisiaj babka bez komentarza bo nie mam nerwów już, wczoraj męczarnie na usg i rtg a przedwczoraj diagnoza zapalenia stawów) Moren na razie aktywny, papka z bananów wciągnięta (zasmaczona lodami na wniosek weta bo faktycznie samego nie ruszył) no i bawimy się w zbieracza kup i szukacza "skarbu" no chyba że ten dzisiaj rano wyszedł bo coś mi się piesu za bardzo ożywił, przynajmniej na razie..
kamil8406 - 06-02-2014, 13:28
Kiedys jak pytałem mojego veta co można dawać suni jak ma podejżenie że cos zjadła(a lubi kolekcjonowac różne rzeczy ze spaceru niestety:() powiedzial ze najlepiej dać ryżu i polac olejem np.rybnym albo innym ze specyficznym zapachem . Wtedy nie ma oporów do zjadania bo co smierdzi to lubipies zazwyczaj lubi i ciało obce łatwiej wyjdzie z quupą od oleju.
Pattina - 06-02-2014, 13:31
Ola a on dostawał jakieś gotowane kości skoro ta szpileczka się znalazła ? Czy skąd ?
Jedno chociaż się wyjaśniło,że to nie po pizzy wspóllokatora bo ja bym go chyba ukatrupiła
Dobrze,że Moren wraca do żywych
Aniussia - 06-02-2014, 13:33
jeju dopiero doczytałam do konca... oby jednaak nic strasznego jemu nie było i żeby jak najszybciej wrócil do zdrowia trzymamy kciuki z dziewczynami buziaki dla Morenia
Almathea83 - 06-02-2014, 13:34
Pattina, no parę dni temu sobie skubnął pod balkonami kość a przynajmniej brzmiało jak kość jak przegryzał, nie zdążyłam mu niestety wyjąć z pyska jakby to było zatrucie pizzą to by chyba od tego 28 stycznia już przeszło.. Kurde, jak się tak na niego patrzę to na chorego nie wygląda, może (oby!) już się kosteczka odczepiła i wędruje ku wyjściu echh
mibec - 06-02-2014, 13:45
Trzymamy kciuki aby to byla poprawa juz na stale
edyta9119 - 06-02-2014, 14:18
również trzymamy kciuki, żeby było coraz lepiej zdrowiej Moren
luizka4don - 06-02-2014, 14:28
trzymam kciuki zeby cholerstwo ,,wyszło``
Kesja - 06-02-2014, 15:58
My też trzymamy kciuki!
Almathea83 - 06-02-2014, 17:07
Kurcze ja już sama nie wiem, co o tym wszystkim myśleć Na pewno jeśli to jest ten odłamek kości to niestety nie odkleił się jeszcze od jelita bo Moren znowu zwinięty w kulkę poszedł spać Dostał papkę z bananów, jakiś czas później zachęciłam go do zabawy żeby mu się trochę jelita "poruszały", więc poaportował z 5 min piłeczkę po mieszkaniu, po czym ją wypluł i się położył echh. Chociaż porównując dzień do wczorajszego, dzisiaj ma o wiele lepszy humor i ma mniej takich akcji że nagle się kładzie, uszy położone po sobie i widać że cierpi I odpukać, nie pojawiały się od wczorajszego poranka te skurcze, przez które kulał i przestawał chodzić..
[ Dodano: 06-02-2014, 19:39 ]
Otrzymałam sms od weta że na RTG z dzisiaj w porównaniu z wczorajszym widać (tak mu się wydaje) że te odłamki się przemieszczają. Mam nadzieję, że tak jest, Moren wsunął już dzisiaj 1,3 kg bananów i 1,5 loda Śnieżki mam za to kolejny kłopot bo przed chwilą łapciuch znowu znalazł gdzieś kostkę i tylko kawałek zdążyłam mu z gardła wyciągnąć
anna34 - 06-02-2014, 20:12
Ola,to może zakładaj mu kaganiec
Almathea83 - 06-02-2014, 20:19
anna34, gdybym miała i gdyby był nauczony to pewnie teraz by łaził w kagańcu. Od kilku dni dostaje mało jeść i dlatego się stołuje na mieście, normalnie częstotliwość pożerania śmieci nie jest taka duża ech
[ Dodano: 06-02-2014, 21:06 ]
Mała rzecz, a cieszy 2x1 cm więc w sumie nie taka mała nie miałam już siły żeby badać kupona dalej, jutro coś jeszcze pogrzebię w jutrzejszej bleh
i tu jeszcze łapciuch z gołym brzuchem pozdrawia wszystkich, co mu dobrze życzą i się o niego martwią
Ewelina - 06-02-2014, 21:13
ufff jak dobrze, że wyszło
Mistycom - 06-02-2014, 21:14
Almathea83, gó***na robota ale dobrze że już coś dalej trzymam kciuki
Milena - 06-02-2014, 21:17
Almathea83, super! oby właśnie TO było powodem tego stanu i nie pojawiło się więcej
Almathea83 - 06-02-2014, 21:17
no właśnie, to raczej nie koniec bo niby było dzisiaj widać odłamki, ale chyba faktycznie wet ma oko bo mówił, że widzi już w masie kałowej i powinny wyjść plus kurde kość z dzisiaj, mam nadzieję że z bananami mu wyjdzie
Ewelina - 06-02-2014, 21:19
Almathea83, jak tylko popatrzę na te ostre krawędzie to mam ciary
Almathea83 - 06-02-2014, 21:23
Ewelina, noo ja też.. Mam nadzieję że to jest właśnie ta część, odpowiedzialna za wypadki ostatnich dni echh
Ewelina - 06-02-2014, 21:25
Almathea83, A jak Moren? Lepiej po tym wydaleniu?
Almathea83 - 06-02-2014, 21:28
Ewelina, on ogólnie dzisiaj dużo lepiej niż wczoraj. obecnie leży po ostatniej mini-dawce ryżu, ale chyba jeszcze nie do końca jest w formie..
tenshii - 06-02-2014, 21:28
Łooo, groźnie wygląda
Dobrze, że już na zewnątrz
dominika92 - 06-02-2014, 21:29
kurczaki co to się dzieje..u nas też kiepsko. W nocy pobudka. Rano kupa z krwią, potem więcej krwi niż kupy, to pędem do weta. Dostała leki, wymiotów nie było, pies wesoły to przytrucie jakieś. Chłopak mnie niemal skrzyczał że rtg nie było, no ale dobra, spała potem cały czas ale godzinę temu zaczęła wymiotować więc znowu pędem do weta, w wymiotach kawałek kości wielkości paznokcia. Ale pani pogrzebała, gorączki brak, brak krwi w kale..kolejny zastrzyk i póki co rtg jeszcze nie ale martwimy się..:(
Ewelina - 06-02-2014, 21:37
dominika92, dobrze, że zwróciła, mam nadzieję, że wszystko zwymiotowała i noc będzie ok.
Almathea83 - 06-02-2014, 21:40
dominika92, ojej biedna Hela mam nadzieję, że nie będzie więcej odłamków bo chyba krew w kupie to nic dobrego co te nasze piesy mają za przygody echh
dominika92 - 06-02-2014, 21:41
nie wiem, może jednak jechać na RTG? Eh te psiaki.
Almathea83, oby Moreniak już zdrowiał.
Almathea83 - 06-02-2014, 21:43
dominika92, jeśli są kości to na RTG powinny wyjść. Tylko jedźcie gdzieś gdzie zdjęcia wykonują dobrze i przejmują się psiakiem.. Daj znać jutro jak Hela, koniecznie!
Ewelina - 06-02-2014, 21:45
dominika92, Nie wiem co radzić, jak się Hela zachowuję?
Kesja - 06-02-2014, 21:51
Jej dziewczyny aż mi się przypomniała nasza historia z igłą ale wtedy to się działo tak szybko że nie miałam czasu na myślenie... no i wiedziałam co połknęła...
Almathea83, oby to już był koniec tej "przygody"
dominika92, chyba lepiej będzie zrobić RTG - będziecie mieli pewność. Powodzenia!
nathaliena - 06-02-2014, 22:41
o rany Moren, chłopie, nie strasz tak swojej Pani więcej!
luizka4don - 06-02-2014, 22:56
kochana dzielna psinka oby reszta tez ,,wyszła``
Ewelina - 07-02-2014, 07:46
I jak tam dziewczyny po nocy jak tam psiaki?
Quaddo - 07-02-2014, 09:07
jeny! trzymam za Was kciuki !
biedne psiaki, jak Quaddo mial taka krwista biegunkę i wymioty dostaliśmy antybiotyki i specjalną mokra karmę. ale po tygodniu doszedł do siebie! tego wam też życzę !
mibec - 07-02-2014, 09:26
Almathea83, mam nadzieje ze to juz w Was koniec tej afery i Moreniu wkrotce dojdzie do siebie
dominika92, jak Hela sie miewa?
Almathea83 - 07-02-2014, 11:56
a dzień dobry! Moren nadal na gotowanym w małych porcjach i papce bananowej ALE.. to nie ten pies co 2-3 dni temu żałuję że wczoraj nie przeprowadziłam dogłębniejszej analizy kupy bo pewnie coś bym jeszcze znalazła, dzisiaj póki co nic nie było i mam kurde dość bawienia się w laborantkę
na 14 jedziemy do kontroli do weta i na zastrzyk bo Moren ma kurację antybiotykową. Wygląda na to, że nasza historia będzie miała szczęśliwe zakończenie, chociaż różne myśli już miałam w ostatnim czasie
Domi- jak Helenka??
dominika92 - 07-02-2014, 14:09
dzięki za troskę Helcia już lepiej chodzi i patrzy wielkimi oczami żebym jej coś dała :D wczoraj gotowaliśmy siemię lniane, oj ciężko jej to podchodzi Ale dzisiaj już gotuję ryżyk na papkę i wydaje się że jest wszystko ok. Noc była spokojna, uff
mibec - 07-02-2014, 14:15
Almathea83, dominika92 zdrowka dla tych Waszych zarlokow
Ewelina - 07-02-2014, 14:25
dziewczyny ogromnie się cieszę że psinki mają się dobrze, oby tak już zostało
Almathea83 - 07-02-2014, 18:31
hmm a ja tak sobie dzisiaj cały dzień myślałam o tym kawałku kości bo on mi nijak nie wyglądał na kurzęcy.. I to chyba jednak był odłamek od takiej wieprzowej kości wędzonej bo Moren dostał ze 2 tygodnie temu od byłej współlokatorki.. Profilaktycznie od dzisiaj jest embargo na wszelkiego rodzaju kości wędzone/ twarde ścięgna itp..
AnIeLa - 07-02-2014, 18:44
Dobrze, że już lepiej ale Almathea83, Asior pyta "Jak to Moren nie lubi bananów? ".
Almathea83 - 07-02-2014, 18:51
AnIeLa, właśnie kurcze nie wiem, myślałam że tylko koperku i sałaty nie tyka choć ostatnio i pomidorem oraz pomarańczą pogardził
AnIeLa - 07-02-2014, 19:12
Almathea83, za duzo w 4 literach U Nas do żołądka 9 co by było w temacie ) nie trafia jedynie cytryna Reszta bez problemu , chociaz sałata często do fafli się przykleja i ciężko przełknąć
Axelka - 07-02-2014, 21:15
Chyba te sraczkowe sprawy to jakieś wirusowe....
ja też ostatnio borykałam się z krwistymi biegunjami i wymiotami.
Po kolei Oris i Axa mi zafundowali.
Axa prawdopododnie patyków się najadła - to jest jej fetysz...
a Oris nie wiadomo od czego.
Ale już jest ok, antybiotyk w zastrzykach i tabletki na zatrzymanie biegunki pomogły.
Zmieniłam od dziś karmę Orisowi na wersję rybną bo u niego być może jakaś nietolerancja pokarmowa.
Grapy - 08-02-2014, 14:45
Almathea83, cieszę się,że jest lepiej,Grapek z Holką pozdrawiają
anna34 - 06-07-2014, 16:58
Rudy ma gorsze dni,niby nic złego się nie dzieje,a jednak coś.
Wczoraj 2 luźne kupy,wizyta u weta po zastrzyk rozkurczowy i p/bólowy,bo brzuch wzdędy,bąki takie,że zaczadzieć można we własnym domu(sam jest zdziwiony tymi dźwiękami wydobywającymi się z jego tyłka i zapachem),dostał próbki karm hills i/d.Je chętnie,pije też,nie wymiotuje.Dziś jedna kupa normalna,druga początkowo normalna,zbita,na końcu znów luźna.Bąki i gazy nadal.Zakupiłam espunisan i No-Spe po konsultacji z naszą wetką,narazie bez antybiotyku.Jak kupy się unormują to pobieramy kał do badania i na posiew.Wydane póki co 100 zł,ale w tym wszystkim to mi go żal,bo widze,że troche cierpi biedaczyna
Lorena - 06-07-2014, 18:06
Oj:'( może zróbcie badanie parazytologiczne i pod kątem giardii?
anna34 - 06-07-2014, 18:10
| Lorena napisał/a: | | może zróbcie badanie parazytologiczne i pod kątem giardii? |
Już jestem gotowa zrobić po katem wszystkich pasożytów wrednych
Lorena - 06-07-2014, 20:01
To dobrze, giardia paskudztwo jedno jest podstepne warto zrobić snap test:-)
anna34 - 06-07-2014, 20:49
Jezusiczku,ja do rana sie zagazuje,ma ktoś madke p/gazową
troskliwa - 06-07-2014, 22:43
O kurczatko Aniu wspolczuje ale ostatnio mialam na cztery dni boksera to jakas masakra na dobra sprawe co 4, 5 minut tak gazował i tak cale cztery dni
anna34 - 07-07-2014, 09:32
Antybiotyk od dziś przez 5 dni,dziś jeszcze p/zapalny zastrzyk.
Zero jedzenia innego,żadnych smaczków,ciastek i innych pierdół już nigdy w życiu :eek:
Tylko karma jego,woda i ze smaczków Rumen Tabs.
Prawdopodobnie coś zjadł i namnożyły się bakterie,stąd te gazy :yes:
Almathea83 - 07-07-2014, 10:15
anna34, zdrówka dla Choppera!
Ewelina - 07-07-2014, 13:39
anna34, Zdrówka dla Rudzika, oby przeszło
Lorena - 08-07-2014, 11:03
Jaktam si2 czujecie?
anna34 - 08-07-2014, 12:29
| Lorena napisał/a: | | Jaktam si2 czujecie? |
Kupa dziś już ładna ,niestety bierze antybiotyk od wczoraj przez 5 dni-Biotyl,wczoraj lek też p/zapalny dostał.I doustnie probiotyk FortiFlora.
Niestety ze względu na jego problemy z jelitami ma zakaz jedzenia czegokolwiek nawet kawałeczka innego niż jego karma,woda i może dostawać tylko Rumen Tabs.
Nie wiem czy to po tych zastrzykach czy z upału ale dziś oddycha szybko,głośno i tak jakoś inaczej....
Ewelina - 08-07-2014, 12:52
anna34, Może przez antybiotyk i zastrzyki, moja też nie je nic innego poza karmą i nie narzeka. Karma na śniadanie, kolację i jako smaczki Zdrówka dużo
anna34 - 09-07-2014, 11:59
No dziś Chopper zesikał się w domu w nocy przez ten p/zapalny lek,który dostał w poniedziałek,biedul.
Weronika_S - 09-07-2014, 14:24
anna34, Ania współczuję... niech Rudy wraca do zdrowia jak najszybciej i więcej nie gazuje na biegunę i dolegliwości jelitowo-żołądkowe wet mi polecał http://www.kuchniapupila....t_na,p858648098 podobno bardzo skuteczne.
anna34 - 09-07-2014, 14:27
Weronika dostaliśmy to,tylko niestety musiałam mu na siłe strzykawką wlewać,bo to chyba nie smaczne i sam nie chciał pić,a ile się napluł przy wlewaniu
Weronika_S - 09-07-2014, 14:32
anna34, Ania a ja mam tabletki, bardzo smaczne zresztą ( ja nie próbowałam ), może będą lepsze dla Choppera?
anna34 - 09-07-2014, 14:34
| Weronika_S napisał/a: | | Ania a ja mam tabletki, bardzo smaczne zresztą ( ja nie próbowałam ), może będą lepsze dla Choppera? |
ja dostałam też niby w tabletkach,ale kazali rozpuścić w wodzie(takie troche musujące) i podać w płynie?
Weronika_S - 09-07-2014, 14:39
hmm, z tego co się orientuję to kotom się rozpuszcza, a psy dostają w tabletkach, 3x na dobę no i ja tak podawałam. Olaf wszelkich podejrzanych płynów też nie chce pić, tylko woda czy rosołek, nawet smectę musiałam mu kiedyś wlewać strzykawką do mordki a i tak więcej rozlałam i wypluł niż wpadło
U nas też w przypadku biegunek dobrze sprawdza się karma RC GastroIntestinal, mam mały worek i wtedy podaję przez kilka dni bo raz były jazdy nawet po ryżu z kurczakiem a jak słyszałam to przeraźliwe burczenie w brzuchu przy głodówce to serce mi się krajało
anna34 - 09-07-2014, 14:50
| Weronika_S napisał/a: | | hmm, z tego co się orientuję to kotom się rozpuszcza, a psy dostają w tabletkach, 3x na dobę |
Ok.zapytam swojej wetki,bo dostałam je na ostrym dyżurze w sobote i tak mi babeczka kazała podawać rozpuszczone
Lorena - 09-07-2014, 17:39
Przy biegunkach fajnyjesy dia dog tak jak piszecie, a ją od kilku lat używam pro colin.
Malinowa - 09-07-2014, 21:20
Ja polecam Nifuroksazyd w zawiesinie- lek dla dzieci.
U mnie jak psice mają biegunki na tle bakteryjnym to najpierw 3 razy dziennie po 10 ml (bananowy smak) później mniej.
Jakoś zupełnie odeszłyśmy od leczenia psimi tabletkami bo to tak naprawdę to samo co tanninale itp. W sytuacjach ekstremalnych korzystamy z antybiotyków w zastrzykach bo moje psice nie mogą brać doustnie (oprócz Nifuroksazydu). Tak to no-spa, solvertyl lub ranigast i dieta, czasami loperamid lub taninal.
anna34 - 09-07-2014, 21:35
Ja w sumie trzymam się zasady co ludzkie to ludzkie,a co psie to psie,jeśli chodzi o leczenie
Malinowa - 09-07-2014, 22:58
anna34, wyjaśnię, że jeżeli jest lek dla psów o składzie, dawce itp. występujący tylko jako lek weterynaryjny to oczywiście nic nie kombinujemy.
Największe doświadczenie mamy w leczeniu biegunek, które nękały nas ,,od zawsze'' dlatego też doradzam. A Nifuroksazyd tylko koniecznie w zawiesinie, doradził nam kiedyś właśnie weterynarz.
Teraz powstaje owszem wiele leków typowo weterynaryjnych, np. na innych nośnikach ale jednak i tak wiele powszechnie stosowanych schematów leczenia współczesnej medycyny weterynaryjnej oparte jest na preparatach pierwotnie przeznaczonych dla człowieka.
Wiele razy lekarz wet. wypisuje recepte na lek który normalnie przyjmują ludzie i kupuje się w aptece.
A teraz powstało kilkadziesiąt tabletek, past, roztworów wiążących toksyny (bakterie) w trakcie biegunek u psów opartych na tych samych składnikach, tylko z ceną podbitą o 30-50%.
donia457 - 10-07-2014, 00:19
anna34, a próbowalaś smecte ? ja zawsze podaje,zawsze nam pomaga,tylko ,że jej nie rozpuszczam posypuje troche na namoczona karme sposób sprawdzony tak mi polecił hodowca
[ Dodano: 10-07-2014, 00:21 ]
skuteczne,mialam przyjmnośc wypróbować......wet powiedział żeby podać w calości
Mistycom - 10-07-2014, 09:17
Hej,
co za noc za nami. Luna dostała wczoraj na kolację ćwiartkę kurczaka. Akurat wychodziliśmy. Potem ok 22, zwymiotowała cała pałkę!!! Pierwszy raz jej się zdarzyło żeby polknąć w całości kawał mięcha z kością. Nie wiem jak to zrobiła...
Tak czy siak, po tym wymiotowała jeszcze kilka razy Głownie samą żółcią wymieszaną ze śliną. W ostatnim wymiocie znalazłam tez kilka jej smaczków, ale nie przypominam sobie żebym jej wczoraj dawała Przedwczoraj owszem. Dostała oczywiście węgiel, ale widać było po niej że cierpi.
Powiem Wam, że nie spałam chyba do 2, bo Luna biegała po domu i piszczała... Nie wymiotowała już, ale piszczała... Płakac mi się chciało. Potem jak się nieco uspakajała, to szukała miejsca, to na jednym łóżku, to na drugim, jak już wlazła to też się wierciła. Ostatecznie chyba zasnęła na podłodze. Ale tak się martwiłam o nią Jak się wpakowała do nas do wyra, i przytuliła do mojego brzucha słyszałam jak szybko i płytko oddycha. Koszmar
Jedyne co mnie odrobinkę uspakajało, że mimo tego bólu, była ciągle ruchliwa i dosyć żywa - żywa w sensie poruszania się.
A dzisiaj rano? Lezy sobie spokojnie na swoim wyrku. Miała ochotę do zabawy. Nie piszczy. Chyba jej przeszło, aczkolwiek mam ją ciągle pod obserwacją. W kuchni przestyga jej ryż i rozgotowane mięsko z kurczaka.
Z tego wszystkiego zastanawia mnie jedno - czy to połknięcie całej pałki mogło jej tak podrażnić żołądek, że po jej zwróceniu jeszcze przez tyle godzin tak strasznie cierpiała? Czy może to była wina jakiegoś jedzenia? Mam nadzieję, że nie lyknęła czegoś,co jej się np. w żołądek wbiło, albo w jelita
Almathea83 - 10-07-2014, 09:24
Mistycom, nie polecam dawania kości kurczaka, szczególnie tych długich bo one są puste w środku i łatwo się wbijają w jelita te "szpileczki". Dobrze, że już dzisiaj z Luną wszystko ok, zdrówka!
mibec - 10-07-2014, 09:26
Mistycom, biedna niunka obserwuj ja dzisiaj i karm malutko, ale czesto.
| Mistycom napisał/a: | | czy to połknięcie całej pałki mogło jej tak podrażnić żołądek | tak mi sie wydaje. Ja z kurczaka daje tylko skrzydelka albo korpusy, nigdy kosci dlugich.
anna34 - 10-07-2014, 09:27
Też mi mówiono,że nie powinno się dawać psom kości z kurczaka,nawet tych większych.
Dobrze,że nic złego się nie stało.
Mistycom - 10-07-2014, 13:12
Kości z kurczaka ale gotowanych, chyba nie? Luna je surowe.
Ogólnie zawsze dobrze sobie radziła z gryzieniem wszystkiego. Nie wiem co jej strzeliło do głowy, żeby cała pałkę połknąć chyba łakomstwo. Tak czy siak, chyba wczorajszy wieczór dał jej do wiwatu, bo dzisiaj cały dzień leży. Rano miała chęć do zabawy, a teraz tylko spi, a na dworze aż tak gorąco nie jest. Ech
[ Dodano: 10-07-2014, 13:14 ]
| mibec napisał/a: | | tak mi sie wydaje. Ja z kurczaka daje tylko skrzydelka albo korpusy, nigdy kosci dlugich. |
No tylko mówię ona połknęła całą pałkę z mięsem! Nie pustą kość.
Almathea83 - 10-07-2014, 13:34
| Mistycom napisał/a: | | No tylko mówię ona połknęła całą pałkę z mięsem! Nie pustą kość. |
ale pałka z mięsem zawiera też kość, prawda? nie wiem, dlaczego się unosisz, przecież chcemy dobrze dla wszystkich piesełów. Kości drobiowe długie mogą zaszkodzić, zresztą jest masa artykułów o tym
| Cytat: | | Kości drobiowe należą do tzw. kości pneumatycznych, zawierających puste przestrzenie wypełnione powietrzem. Ich charakterystyczna budowa sprawia, że po pogryzieniu łamią się na drobne, ostre fragmenty - dotyczy to zwłaszcza kości, które były wcześniej ugotowane lub upieczone. Na takie fragmenty mogą się również łamać kości zajęcy i królików. Podawanie takich kości, może skutkować wbiciem się ostrego fragmentu w ścianę przełyku, żołądka lub jelit. Czasem dochodzi do całkowitej perforacji ściany przewodu pokarmowego. W przypadku niewielkich uszkodzeń objawy mogą się rozwijać dość długo. Właściciel może już nie pamiętać, że podał swojemu pupilowi kości. Powoli rozwijający się stan zapalny skutkuje złym samopoczuciem zwierzęcia, biegunkami, wymiotami i niechęcią do jedzenia. |
http://www.e-lecznica.pl/...ci-szkodza-psom
mibec - 10-07-2014, 13:38
Mistycom, lakomstwo to jedno, a drugie to ze nie powinna w ogole dostac tej palki
Mistycom - 10-07-2014, 13:40
| Almathea83 napisał/a: | | nie wiem, dlaczego się unosisz |
w ogóle się nie uniosłam źle to odebrałaś. Chodziło mi bardziej o szok, że połknęła całość i zwróciła całość. Tak jak gnat jest obleczony mięsem i skórą to tak go zwróciła.
Lorena - 10-07-2014, 15:14
Powinnas pójść z nią do lekarza, teraz trzeba odnowić blone sluzowa i dac odpocząć zoladkowi.
edyta9119 - 27-11-2014, 11:14
Ale nerwów nas ostatnio Dexter nabawił...
Na weekend nie było nas w domu, pies został z moją mamą. Gdy w niedzielę wieczorem wróciliśmy od razu zobaczyliśmy, że coś jest z nim nie tak. Był strasznie osowiały, nie cieszył się tak jak zwykle na nasz widok i ciągle się kładł. Od razu mnie to zmartwiło bo to do niego niepodobne. Dodatkowo miał strasznie opuchnięty i twardy brzuch, puszczał straszliwe bąki i odbijało mu się ciągle...Pierwsza i najczarniejsza myśl - skręt żołądka. Od razu poleciałam do mamy wypytać ją co mu dawała do jedzenia i czy nie szalał zaraz po jedzeniu ale nic takiego nie miało miejsca. 2 razy próbował wymiotowac ale nic nie zwymiotował. Poczytałam dodatkowo o objawach skrętu i wszystko się zgadzało..nawet opuchlizna po lewej stronie brzucha. cała w panice i ze łzami w oczach pojechałam z nim na dyżur. Tam całe szczęście Pani weterynarz zbadała go i mnie uspokoiła, że na pewno nie jest to skręt, po prostu dostał za dużo jedzenia, dała mu zastrzyk i z ulgą pojechalismy do domu. Oczywiście cała wina spadła na moją mamę. Po powrocie do domu weszlam do pokoju, w którym jest pojemnik z karmą i ku mojemu zaskoczeniu wieko było uchylone..od razu przyszło mi na myśl, że mama nie domknęła i Dexter sie poczęstował... A wczoraj siedząc przy stole patrzę co mój genialny pies robi a on sam nosem otwiera wieko i jakby nie jadł tydzień rzuca się na karmę...Myślałam, że go udusze ! Mam nauczkę, żeby od dzisiaj zamykać drzwi żeby nie miał tam dostępu...
mibec - 27-11-2014, 12:33
A to zarlok... dobrze ze tak się to skonczylo
serend - 09-12-2014, 11:05
cieszę się że to nic poważnego
|
|