| |
forum.labradory.org
|
 |
Znalazły dom - Szafir - biszkopcik znalazł swój dom
mlena - 13-11-2010, 11:50 Temat postu: Szafir - biszkopcik znalazł swój dom Znalazłam na stronie schroniska :
Labrador w wieku około 3 lat.
Przywieziony w październiku 2009 roku z Nowej Wsi. Bardzo miły ale trochę nieufny wobec obcych.
Schronisko to jest likwidowane i pieski muszą jak najszybciej znaleźć dom bo nie ma gdzie ich umieścić
postaram się tam w końcu zajechać to dowiem się czegoś więcej o tym biedaku
[ Dodano: Sob 13 Lis, 2010 ]
nie wiem czy już o tym akurat labku coś było ale rozmawiałam z panią ze schroniska przez tel umówiłam się na jutro na odwiedziny
biszkopcik bardzo źle znosi pobyt w schronisku jest przelękniony ale zabrany na zewnątrz ozywa i jest bardzo posłuszny i kochany DT nie wchodzi w grę więc tylko DS
te jego oczy aż wołają o miłość
nata - 13-11-2010, 15:37
Bidulek trzymamy za niego kciuki Dobrze że go odwiedzisz
gacik19 - 13-11-2010, 16:41
mlena, może najpierw tam zadzwoń czy jeszcze jest ...
bo na 100% psinek miał już temat na info - tylko nie pamiętam jak się zakończył
tyle jest bid że trudno spamiętać
karolinna15 - 13-11-2010, 23:38
Piękny bidulek
mlena - 14-11-2010, 07:20
| gacik19 napisał/a: | mlena, może najpierw tam zadzwoń czy jeszcze jest ...
bo na 100% psinek miał już temat na info - tylko nie pamiętam jak się zakończył
tyle jest bid że trudno spamiętać |
właśnie jest rozmawiałam już przez tel i umówiłam się na odwiedziny , było info na innym forum ale dotąd zero zainteresowania nim
Ewela_ - 14-11-2010, 09:38
Biedaczek
Silatan-Lira - 14-11-2010, 11:24
Kochany...sama bym go wzięła ale sama jestem prywatnym domem tymczasowym dla dwóch a niedługo trzech kotów. Do czego dochodzi mój labrador a wszystko w dwupokojowym mieszkaniu. Może kiedyś mogłabym zostać DT dla labków. Ludzie są straszni. Aż serce mi się kraja kiedy tak patrzę na cierpienie naszych braci.
mlena - 14-11-2010, 13:57
Jestem po wizycie u Biszkopta
Piesek jest PIĘKNY!!! W typie labradora .
Na początku nieufny ale po przekupieniu smaczkami i kością wapniową podszedł z otwartym serduchem
Niestety dzisiaj nie pozwolono go zabrać na spacer i Pan który się nim opiekuje umówił się ze mną za tydzień na sobotę wtedy zobaczymy jak się zachowuje na zewnątrz , opiekun twierdzi ,ze pies po wyjściu z kojca zmienia się całkowicie w kojcu nieufny zestresowany widać ,ze źle to znosi biedaczek a siedzi tam już rok na zewnątrz ponoć łagodnieje i jest szczęśliwy ale buntuje się przy zapinaniu smyczy jest nie nauczony w jednym boksie nie toleruje innego psa z suką podobno lepiej ale nie wiadomo jakby reagował na psa na wolności bo tak samo zmienia się jego stosunek do ludzi
Patrzy takimi ufnymi oczami jak odchodziłam to mi serce pękało tak patrzył za mną
Tak jak wspomniałam w grę wchodzi tylko dom stały mam nadzieję ,ze uda się go stamtąd wyciągnąć było nim zainteresowanie na jakimś forum ale dawno już urwał się kontakt tych ludzi ze schroniskiem nie odbierają tel i żadnych informacji mam nadzieję ,ze tutaj uda się coś wskórać poniżej zamieszczam zdjęcia niestety dziś tylko zza krat
[ Dodano: Nie 14 Lis, 2010 ]
Palinka - 14-11-2010, 17:08
Ale bidulek Ja tez jestem z okolic Swarzędza, więc też mogę jakoś pomóc. A dlaczego tylko DS wchodzi w grę?
Ale gdyby chociaż była możliwość zabierania go na spacery, dostarczenia karmy, to ja naprawdę służę pomocą.
mlena - 14-11-2010, 17:22
Palinka wchodzi w grę zabranie na spacer i karma tez by mu się przydała pewnie lepsza bo jest wygłodzony jak mu dałam smaczki i kość to omal mi ręki nie zjadł razem z resztą tak się rzucił na to
mnie właśnie niepokoi to ,ze nie chcą psa na DT oddać a muszą się psów do końca grudnia pozbyć !!!
Chyba ,ze ich jakoś przekonamy już dziś mówiłam ,ze ten pies nie powinien być w kojcu i na pewno byłoby mu lepiej w DT ale oni nie chcą żeby się znów do kogoś na chwilę przywiązywał tyle ,że jak go gdzieś za miesiąc przewiozą do innego schronu to będzie przecież to samo !
Palinka może Ty masz większą siłę perswazji ? albo chciałabyś się przejechać tam razem ze mną do niego . daj znać
Palinka - 14-11-2010, 18:30
No tak się domyśliłam, że o to chodzi z tym DS... Ale przecież wiadomo, że osoba, która decyduje się stworzyć DT dla psiaka, to będzie go trzymać u siebie tak długo, aż znajdzie odpowiedniego właściciela... A przynajmniej pies ma jakieś szanse na normalne życie...
Postaram się tam wpaść w tygodniu, chociaż pogadać z psiakiem W sobotę mogę się wybrać z Tobą jak najbardziej, choć wątpię w mój dar przekonywania Też mam psa problemowego, trochę się już nauczyłam i może się przydam
[ Dodano: Czw 18 Lis, 2010 ]
Niestety nie wybrałam się jeszcze się do Biszkopta Mam rekonwalescenta po kastracji, który ciągle liże ranę i boję się go zostawić samego. Dzisiaj miałam chwilkę, więc zadzwoniłam do schroniska, rozmawiałam dość długo z panią i co tu powiedzieć.
Po pierwsze pani podchodzi bardzo sceptycznie do sprawy. Głównie z tego względu, że było już wiele ludzi u Biszkopta, robili masę zdjęć, narobili nadziei, ale nic z tego nie wyszło i nikt się nawet potem nie odezwał. Pani już chyba nie wierzy, że możemy pomóc
Piesek jest podobno bardzo kochany, wrażliwy, dużo czasu zajęło im pozyskanie jego zaufania, ale z czasem bardzo się przywiązał do opiekunów. Są oznaki wylęknienia, niewykluczone, że był bity Pies jest łagodny, problemy z dogadywaniem się z innymi psami wynikają więc zapewne z lęku. Co może być mylnie odbierane przez odwiedzających... Pani naprawdę dziwi się, że do tej pory nikt go nie pokochał
Ja jestem w stałym kontakcie ze szkoleniowcem z Wesołej Łapki, myślę, że pani Dorota by pomogła. Pozytywne szkolenie może zdziałać cuda!
Podobno, gdy go przywieziono był normalnym, pogodnym psiakiem, w schronisku zmienił się nie do poznania... On tam naprawdę nie może dłużej być
Wspólnie doszłyśmy do wniosku, żebym dzisiaj nie przyjeżdżała, a żebym się wybrała razem z Tobą mlena w sobotę. Może uda się wyjść z nim na spacer. Chodzi o to, żeby się za bardzo nie przyzwyczaił, że ciągle ktoś do niego przychodzi. On się naprawdę bardzo przywiązuje.
Jeśli chodzi o DT, to pani się wahała, ale ja myślę, że oni by się w końcu zgodzili. Tylko ja sama mam u siebie samca, który nie radzi sobie z innymi psami (mylnie odczytuje sygnały wysyłane przez psy ) i nie wiem czy się dogadają. A z pewnością zajmie to wiele czasu. Którego szkoda, bo zima tuz tuż
mlena, czy sobotnie spotkanie po 14 jest aktualne? Ja już na dzisiaj zaopatrzyłam się w smakole , mam obróżkę dla Biszkopta, smycz i zabawki. Postaram się załatwić chociaż kilku kg worek karmy, bo przez poniedziałkowy zabieg też krucho u mnie z kasą.
clicers87 - 18-11-2010, 18:57
Dawno mnie tu nie było. To ten sam labek u którego była moja mama
http://labradory.info/viewtopic.php?t=15051
AnTrOpKa - 18-11-2010, 20:29
mlena, Palinka, super, ze byłyście w schronie Fajnie by było, jakby sie udało Biszkopcika wyciągnąc. Poróbcie psiakowi trochę fotek w sobotę
mlena - 18-11-2010, 20:39
| Palinka napisał/a: | mlena, czy sobotnie spotkanie po 14 jest aktualne? Ja już na dzisiaj zaopatrzyłam się w smakole , mam obróżkę dla Biszkopta, smycz i zabawki. Postaram się załatwić chociaż kilku kg worek karmy, bo przez poniedziałkowy zabieg też krucho u mnie z kasą. |
Palinka oczywiście ,ze idę do Biszkopta spotkajmy się pod schroniskiem ok 14
Ja tez coś biorę dla niego on strasznie sie cieszył na smaczki i kość
Zamierzam go odwiedzać systematycznie nie zostawię go tam samego na pewno!
Ja tez z tą kobietą rozmawiałam i wiem ,że jest sceptycznie nastawiona do DT ale mam nadzieję ,ze zmieni podejście bo szkoda tego pięknego pieska
Co do szkolenia w wesołej łapce to może uda się załatwić po jakiejś symbolicznej kwocie to szkolenie co?
Moze to tez zmotywuje kogoś do przygarnięcia Biszkopta bo on na pewno będzie potrzebował długiej socjalizacji po tym pobycie sama zobaczysz jak on się zachowuje na dzień dobry , mam nadzieję ,ze mnie pozna jak przyjdziemy
Palinka - 19-11-2010, 12:58
mlena, to super, będę o 14
Ewelina - 19-11-2010, 13:01
Palinka, mlena, Dziewczyny trzymam kciuki
Palinka - 19-11-2010, 23:43
mlena, czytałam, że z Bluesikiem jest ciężko i pewnie jesteś przy nim cały czas. Jakbyś nie mogła jutro przyjść, to tylko daj znać, ja na pewno pójdę.
mlena - 20-11-2010, 00:14
pójdę muszę wyjść z domu chociaż na chwilę bo zwariuję całkowicie chodzę już jak zombi
jutro mój L. ma wolne to zajmie się wszystkim w domu a wetka do południama dzwonić z kolejnymi wynikami więc nie ma problemu
[ Dodano: Sob 20 Lis, 2010 ]
Byłyśmy dzisiaj z Palinką u Biszkopta zabrałyśmy go na spacer obserwacja psa na spacerze
ogromna kupa radości ten pies tak lgnie do człowieka ,że chwyta za serce , skacze z radości ale ładnie reaguje na komendę siad na smyczy wcale tak bardzo nie ciągnął niestety miał kolczatkę ale ciocia Palinka zafundowała mu zwykłą obróżkę i kolczatka wyleciała z jego szyi miejmy nadzieję na zawsze
Bardzo chciał się bawić szalał z zabawką od razu wiedział co to takiego , pozwolił ją sobie zabrać , nadstawiał brzuchol do miziania
Obok przechodził pies reakcja była bardzo dobra był skupiony na nas i kolega go w ogóle nie interesował , to samo z bawiącym się nieopodal dzieckiem
dopieściłyśmy go smaczkami , kurzymi łapkami i zostawiliśmy kości
pies ma biegunkę , jest bardzo chudy widoczne żebra
Piesek jest na pewno mixem labka , zachowanie typowego labka z wyglądu inne uszy ma dłuższą szyję w ogóle jest wielki ale przez swoje wychudzenie ta sylwetka się optycznie wydłuża myślę ,ze jakby nabrał masy to wyglądałby jak typowy lab poza uszkami które delikatnie sterczą
Pies strasznie spragniony kontaktu z człowiekiem był taki szczęśliwy na spacerku niestety gdy trzeba było już wracać pod siatką schroniska już zaczął się jeżyć i obszczekiwać schroniskowe psy
Biedulek na prawdę mam nadzieję ,ze uda się go stamtąd wyciągnąć to łagodny wesoły piesek
nie wiem czy niczego nie pominęłam to może jeszcze Palinka coś dopisze
Palinka - 20-11-2010, 19:04
Psina jest naprawdę kochana. Przywitał nas radośnie merdającym ogonem, lizaniem po twarzy i oczywiście skakaniem Mnie już na przykład kupił Serce mi pęka, że musi siedzieć w tym kojcu... Ciągle widzę te jego smutne oczyska, gdy musiał tam wrócić
To nie jest miejsce dla niego Inne psy szczekają, on tylko stoi spokojnie i patrzy Widać, że jest bardzo zagubiony... Ma charakter labradora, potrzebuje człowieka, tymczasem jest sam i w tej sytuacji labradorem być się nie da...
Bardzo mnie zaskoczyło jego zachowanie na spacerze, ale pozytywnie. Na początku był trochę dziki, ale gdy oddaliłyśmy się od schroniska, bardzo się uspokoił. Nie wiedział co wybrać: wąchać, obserwować, dać się głaskać, jeść smakole... Tyle tego wszystkiego naraz
Jest przeraźliwie chudy, na moje oko waży trochę ponad 20 kg
Tak bym chciała, żeby znalazł domek, chociaż tymczasowy. Ja go wziąć nie mogę, nie tylko ze względu na Morisa, który mnie potwornie obszczekał po powrocie i latał po całym domu, święcie przekonany, że gdzieś musi być pies... Ale głównie przez resztę rodziny, której niestety los Biszkopta jest obojętny
nata - 20-11-2010, 19:18
Dziewczyny jak to dobrze, że on chciaż ma was Naprawdę wybawieniem byłby na niego chociaż ten DT. Przytył by trochę no i biegunka też jest do opanowania... ehh trzymam kciuki
karolinna15 - 20-11-2010, 19:19
Ojej szkoda że musi siedzieć w tym schronie taki piękny
mibec - 20-11-2010, 19:26
Dziewczyny jesteście super, mam nadzieje, że uda się szybko znaleść mu jakiś domek.
Salerno - 20-11-2010, 20:22
Biszkopt jest w 'sieci', trzymamy kciuki!
mlena - 20-11-2010, 21:40
Salerno jak gdzieś trafiałam na info o nim to pisali wszędzie ,ze psiak jakiś wyalienowany a to NIEPRAWDA!!! Na spacerze to ogromna kupa radości taki żywioł przytulaśny , skakał fakt ale to była taka radocha tak mało ma kontaktu z człowiekiem a widać ,że brakuje mu zabawy miziania i wszystkiego po prostu
Nie reaguje w żaden sposób agresywnie !
Jak byłam pierwszy raz to był wystraszony i faktycznie obszczekiwał i powarkiwał ale za drugim razem już pamiętał i tylko ogon latał w każdą możliwą stronę
Warto te informacje zaktualizować
Mnie on nie daje spokoju widzę ,że Paulina już tez kupiona przez niego
Salerno - 20-11-2010, 23:09
| mlena napisał/a: | | Salerno jak gdzieś trafiałam na info o nim to pisali wszędzie ,ze psiak jakiś wyalienowany a to NIEPRAWDA!!! |
Piszesz, o ogłoszeniach zamieszczanych przez nasze forum w sieci? Posiadam wszystkie ogłoszenia, które zamieszczane zostały przez nas i w żaden sposób nie został on w nich pokrzywdzony...
mlena - 21-11-2010, 01:20
nie wiem gdzie Ty je zamieściłaś ja widziałam wcześniej gdzieś info o nim zapewne więc umieszczony przez kogoś innego
Ewelina - 21-11-2010, 01:50
Dziewczyny jesteście wspaniałe Przydałoby się ogłosić chłopaka
anuszka - 21-11-2010, 08:32
| Ewelina napisał/a: | Dziewczyny jesteście wspaniałe Przydałoby się ogłosić chłopaka |
Biszkopt jest w sieci
Ewelina - 21-11-2010, 13:18
Wspaniale Dziękuję
Palinka - 25-11-2010, 20:16
Odwiedziłam dzisiaj Biszkopta Od ostatniej wizyty ciągle o nim myślę, w nocy nie mogę zasnąć, ciężko mi z myślą, że on tam siedzi zupełnie sam...
To jest naprawdę fajny psiak. Mimo, iż ostatnio zauważyłam, że jest trochę niepewny (jest bardzo ostrożny w okazywaniu psich uczuć, tak jakby nie chciał zrobić czegoś źle ), to dzisiaj ciągle merdał ogonem i kładł się na pleckach, żeby go miziać po brzuszku
Bidulek nawet stałego imienia nie ma, więc poćwiczyliśmy skupianie uwagi na cmoknięcie (po roku spędzonym w zamknięciu idzie mu super!) i komendę siad. On tak słucha człowieka, tak patrzy, widać jak myśli, o co może temu ,,ludziowi" chodzić
Czułam się potwornie, gdy go odprowadziłam do kojca. Kręcił się bidulek w kółko i nie wiedział co się dzieje Nie wiem czy dobrze robię przychodząc do niego, czy nie daję mu złudnych nadziei??? On jest taki zdezorientowany, gdy wraca do schronu... Żeby się znalazł chociaż DT, miejsce gdzie mógłby spać, ja resztą mogę się zająć... Ale wiem, że będzie ciężko Skoro maluszki i rodowodowe nie mogą znaleźć domków, to co dopiero taki ze sterczącymi uszkami... Zrobiłam ,,na szybko" ogłoszenie i zaniosłam w kilka miejsc. Zobaczymy, może ktoś zwróci na niego uwagę...
Zrobiłam też kilka zdjęć, choć ciężko było, bo ciągle się wiercił Postaram się wstawić w najbliższym czasie, bo na razie nie wiem jak i muszę to rozgryźć w wolnej chwili
[ Dodano: Czw 25 Lis, 2010 ]
I nie podoba mi się jego tylko łapka, wygląda jakby ją oszczędzał, a nawet trochę kulał Zauważyłam, że on ma na tej łapce ,,piąty palec/pazur" , czy jak to się nazywa. Ale to chyba normalne, że ten pazur tak wisi, nie? Bo z tego co wiem, to jest taki kawałek skóry z pazurem... I to chyba go nie boli... Mam nadzieję, że to nie dysplazja
mlena - 25-11-2010, 23:31
Palinka fajnie ,ze poszłaś ja w tygodniu nie mogę bo do wieczora jestem sama z dziećmi i swoimi zwierzakami a oni tam nie pozwalają o 18 przyjść
więc czekam do weekendu , tez mnie to trapi czy mu złudnych nadziei nie daję ale myślę sobie ,ze przynajmniej ma namiastkę normalności , spacer mizianie zabawa , mnie też ten psiak spokoju nie daje
Ten jego pazur myślę powinien obejrzeć porządnie wet bo mnie się to nie do końca podobało tak wisiał
Ja się w sobotę będę widziała w większym gronie ze znajomymi to pociągnę temat może ktoś mógłby go przygarnąć
Paulina może uda sie umówić jeszcze na jedną wspólną wizytę i zrobić mu takie fajne zdjęcia zagonię mojego TŻ żeby podrukował ładne kolorowe ogłoszenia ( ma talent do tego ) i porozwieszać gdzie się da w okolicy ,
Jakby go pozwolili wykąpać wyczesać żeby go ładnie pokazać.. choć tam tak trochę sceptycznie podchodzą..
mibec - 26-11-2010, 11:07
Palinka, mlena, ja uwazam, ze dobrze robicie chodzac do niego - 3mam bardzo mocno kciuki za domek dla psiaczka
Palinka - 26-11-2010, 12:30
mlena, ja myślę, że ogłoszenia jak najbardziej się przydadzą. Możecie zrobić jakieś z tych zdjęć, które są (ja swoje wstawię jutro) i porozwieszać w okolicy. Im szybciej, tym lepiej. Ja zrobiłam jedno wczoraj w przerwie między zajęciami, ale robiłam je w ksero i czas mnie gonił, więc powalające nie jest Ale w kilku miejscach już wisi
A i w ten weekend jakby co można go odwiedzić, bo w sobotę jednak nie przyjeżdżają ci Niemcy (facet mnie postraszył, że oni lubią takie psy jak Biszkopt i jest duże prawdopodobieństwo, że go zabiorą , choć twierdził, że na pewno psy trafią do dobrych domów...), a w niedzielę jedynie przed 13.
Wiecie co? Smuci mnie los tych wszystkich psiaków w potrzebie, ale jak się taką niczemu winną psinę zobaczy jeszcze na własne oczy, to serce pęka kompletnie
jkasia - 26-11-2010, 14:26
| Palinka napisał/a: | | Smuci mnie los tych wszystkich psiaków w potrzebie, ale jak się taką niczemu winną psinę zobaczy jeszcze na własne oczy, to serce pęka kompletnie | dobrze Cie rozumiem, też tak mam. Na pewno nie jest Ci łatwo zostawiać Biszkopta w kojcu ale on przynajmniej ma namiastke pozytywnych uczuć od człowieka i byc może dzieki temu łatwiej sie przystosuje do nowego właściciela. Ja jak jade do schroniska zawozic karme itp to nawet nie wchodze do kojców bo od razu na depresje bym popadła.
Palinka - 26-11-2010, 14:32
jkasia, masz rację, ja wczoraj szłam prosto do kojca Biszkopta, nie patrząc na boki, żeby nie widzieć smutnych oczu pozostałych psiaków
mlena - 26-11-2010, 15:27
mam nadzieję ,ze go Niemcy nie wezmą bo na dogomanii był już o tym temat , miały trafić do nowych domów a tak się nie stało właśnie z psami z tego schroniska...
Jutro idę do niego ja już się zastanawiałam czy go na dłuższy spacer nie wziąć i na terenie zamkniętym nie spuścić ze smyczy , zobaczymy jak czasowo się wyrobię bo Bluesem tylko ja się w domu zajmuję i do tego dzieciak chory 2 tydzień już
Chciałabym jednak zobaczyć jak on się zachowuje bez smyczy czy przychodzi itp.
Postaram siew ziać ze sobą starszą córkę to zobaczymy jak reaguje na dzieciaki
Tylko ona to potem b=będzie ryczeć
a właśnie dzisiaj spotkałam dziewczynę której rodzice chcą kupić labka bez rodowodu..
Już jej nawkładałam do głowy że lepiej takiego zaadoptować i gdzie szukać , uświadomiłam ja w kosztach psa niewiadomej , mam nadzieję ,ze dzięki temu jakaś bida znajdzie domek
mibec - 26-11-2010, 15:35
| mlena napisał/a: | | Już jej nawkładałam do głowy że lepiej takiego zaadoptować i gdzie szukać , uświadomiłam ja w kosztach psa niewiadomej , mam nadzieję ,ze dzięki temu jakaś bida znajdzie domek | dobra robota - a moze oni by biszkopcika wzieli?
mlena - 26-11-2010, 16:09
niestety chcą szczeniaka
ale ja już każdemu komu mogę mówię o piesku ze schroniska ,mam nadzieję ,ze coś się ruszy w końcu
Palinka - 26-11-2010, 19:56
mlena, super, że się do niego wybierasz Myślę, że można go puścić luzem, ale jedynie na terenie zamkniętym. On strasznie lubi wąchać i jak coś wyniucha, to może zwiać... Musimy mu wymyślić jakieś ładne imię i nauczyć na nie reagować... A ta obróżka, którą mu założyłam jest do du.., bo się rozciąga. Więc zanim go zapniesz na smycz, trzeba ją zmniejszyć, żeby się nie zsunęła!
[ Dodano: Pią 26 Lis, 2010 ]
Na stronie swarzędzkiego schroniska widziałam jeszcze jednego psa w typie labka (czarny z białą plamką), ale okazało się, że już jakiś czas temu znalazł domek Chociaż to mnie pocieszyło... Mam nadzieję, że trafił na dobrych ludzi
Karoola - 26-11-2010, 20:05
mlena, życzę powodzenia
ewusia81 - 26-11-2010, 23:44
Serce mi się kraje jak o nim czytam najchetniej sama bym go wziela zeby Emka kompana miala ale kurcze z domu by mnie wywalili
U nas w Przyborówku bardzo często pieski wyjeżdżają do adopcji do Niemczech i nie słyszałam złego słowa o tych adopcjach... Może prześlijcie mi jakieś ładne zdjęcia to spróbuję się popytać w Przyborówku...
PS: Swoją drogą to słyszalam ze podobno Swarzędzkie schronisko ma być zamknięte, to prawda??
mlena - 27-11-2010, 09:39
| Cytat: | | Musimy mu wymyślić jakieś ładne imię i nauczyć na nie reagować... |
Ja już się nad tym też zastanawiałam tylko jeśli znajdzie nowy dom i znów mu zmienią imię, to pies zgłupieje ..
| ewusia81 napisał/a: |
PS: Swoją drogą to słyszalam ze podobno Swarzędzkie schronisko ma być zamknięte, to prawda?? |
Tak ponoć ma być , takie zarządzenie wyszło , że mają je "opróznić" w terminie do końca roku potem będą mieli nałożone kary , nie am szans na taki termin , rozmawiałam z nimi i na razie po prostu nie przyjmują nowych psiaków tylko odsyłają na Bukowską w Poznaniu ale z tymi co już są i tak nie maja co zrobić
[ Dodano: Sob 27 Lis, 2010 ]
wizytę muszę przełożyć na jutro , bo do 14 można było iść a dziś siedzieliśmy 1,5 h u naszej wetki do tego auto musiało iść do mechanika jak nie urok to ..
Palinka - 28-11-2010, 00:01
Wstawiam zdjęcia (niestety z komórki) ze środowego spacerku z Biszkoptem
który...
3/4 spaceru spędził w pozycji ,,Miziaj mnie":
Pyyyyszna paróweczka, mniam
Co to jest??? Hmmm...
Aaaaaa! Już pamiętam!!!
Coś słyszałem! Co to było???
Zrobić siad? Łatwizna!!!
To co? Idziemy do Ciebie? Zabierasz mnie stamtąd?
Nie? Szkoda To ja w takim razie tu zostaję...
Nie chcę do kojca
mlena - 28-11-2010, 00:28
Paulina piękne zdjęcia !!!
W końcu na nich widać jaki on jest cudowny!
[ Dodano: Nie 28 Lis, 2010 ]
Paulinko mogę te fotki wykorzystać do ulotek??
ewusia81 - 28-11-2010, 12:19
Słuchajcie dziewczyny mam dobrą wiadomość bo mój TŻ sie zgodził żebysmy zostali domem tymczasowym dla Biszkopcika jeśli oczywiście jesteśmy odpowiedni bo w domu jest już Emma no i jest córka w wieku 11 lat... Może nie mamy dużego mieszkania ale w kuchni koło Emki znajdzie się kocyk dla Niego do czasu kiedy się ktoś nie zdecyduje zabrać go na stałe...
Niemniej nie wiem od czego zacząć więc może byśmy się umówiły Palinka albo mlena żebym pojechała z Wami Go odwiedzić i zobaczyć jak zareaguje na mnie?? Musiałby mnie najpierw poznać itp...
Może macie jakieś propozycje jak by to można było zrobić, na PW mogę Wam przesłać nr
mibec - 28-11-2010, 12:23
ewusia81, super
Franula - 28-11-2010, 12:24
Ojej, ewusia81, to cudownie! Miejmy nadzieję, że się uda. A Biszkopcik jest przecudowny
ewusia81 - 28-11-2010, 12:38
ja tez mam taka nadzieje mam nadzieje ze Biszkopcik nie jest agresywny bo juz mialam kiedys historie z psem schroniskowym ktory z zazdrosci o mnie atakowal wszystkich ktorzy sie zblizyli az doszlo do tego ze ugryzl w twarz moja corke ktora sie chciala z nami polozyc na kanapie.... Na szczescie nie mocno ale warge jej rozwalil no i u mnie jakas trauma zostala w tym wzgledzie
[ Dodano: Nie 28 Lis, 2010 ]
dodam ze tamten piesek byl onkowy wiec bylo sie kogo bac..
Franula - 28-11-2010, 12:42
Nie boj sie Labus to labus, nic nie zrobi. Poza tym widzisz po zdjeciach i po relacjach dziewczyn, to zlote psisko
Palinka - 28-11-2010, 13:15
ewusia81, naprawdę???? Nie masz pojęcia jak się cieszę Baaardzo Wam dziękuję Oby się udało...
Najpierw to musimy przekonać faceta w schronie, żeby go wydali do DT. Oni się martwią, że nie znajdzie DS i wróci do schroniska... Po drugie nie wiemy czy się dogada z Emmą i Twoją córką, no i jak będzie się sprawował w mieszkaniu... W końcu rok był w kojcu i nie wiemy jak go traktowano wcześniej Wiem, że to będzie duże poświęcenie z Waszej strony, ale ja obiecuję pomóc. Bardzo go polubiłam
To może na początek wybierzmy się do niego razem? Musisz sama go zobaczyć, żeby stwierdzić czy podołasz. Tylko kiedy Ci pasuje? W tygodniu i w sobotę można przyjść ok godziny 14, w niedzielę przed 13. A możesz wziąć córkę?
| mlena napisał/a: | Paulinko mogę te fotki wykorzystać do ulotek?? |
mlena, jak najbardziej Wręcz musisz
tenshii - 28-11-2010, 13:18
ewusia81, masz PW
ewusia81 - 28-11-2010, 15:56
Palinka niestety pracuje w tym tygodniu na rano wiec bedziemy mogly odwiedzic Biszkopcika dopiero w sobote. Ja wezme i corke i TŻ żeby psiak nas poznal no i bedziemy trzymac kciuki zeby sie wszystko udalo
napisze Ci jeszcze PW z telefonem to bedziemy w kontakcie
Palinka - 28-11-2010, 16:58
ewusia81, OK, pójdziemy razem w sobotę.
mlena dzisiaj miała go odwiedzić, więc czekam na relację Jestem ciekawa co u niego słychać Kurcze w TV ciągle trąbią o tej likwidacji schroniska, teraz to chyba psy są pod opieką TOZ-u i to oni o nich decydują? Mam nadzieję, że pozwolą go zabrać i że mamy jeszcze trochę czasu...
Franula - 28-11-2010, 17:08
Czy wczoraj w Uwadze było o schronisku, o którym mówicie? Uwage zaczęłam oglądać w połowie i nie byłam zorientowana co i gdzie.
Pattina - 28-11-2010, 17:12
Mam nadzieje,że będzie mógł trafić chociaż na DT. Bo wiadomo jak to w schroniskach jest, biedny potrzebuje tyle ciepła i czułości. Tego czego do tej pory raczej nie zaznał . Trzymam kciuki aby się wszystko udało
ewusia81 - 28-11-2010, 17:38
| Franula napisał/a: | | Czy wczoraj w Uwadze było o schronisku, o którym mówicie? Uwage zaczęłam oglądać w połowie i nie byłam zorientowana co i gdzie. |
to było o Kieleckim schronisku komunalnym http://uwaga.onet.pl/2193...ideo_detal.html
masakra
Ewelina - 28-11-2010, 22:10
MaM nadzieję, że się chłopakowi poszczęści.
mlena - 29-11-2010, 22:48
Boże super dziewczyny!! Ja przepraszam ,ze na forum dopiero nadrabiam ale miałam strasznie ciężki weekend
Oni niby nie chcieli na DT ale czy trzeba im mówić całą prawdę , po rozmowach mam czasem wrażenie ,ze bardziej odstraszają niż zachęcają ..
Przekonanie ich w razie co zostawcie mi , zadzwonię i umówię się na maglowanie na sobotę będę na bank tam
on nie wchodził w konflikty z sukami z tego co wiem jak był w boksie z suką to chodził głodny bo ona wszystko zjadała ponoć a on wobec niej był spokojny , nawet o żarcie nie walczył
Do dzieciaków też spokojnie on za chwilę uwagi i zabawy odda całe serce , żeby przetestować tak na prawdę stosunek do dzieci to musiałabym tygodniu iść z młodszą córką ( 2 lata) starsza to już spora wiec na pewno nie am podejścia jak do dziecka , a młoda chora od 2 tyg.
Jutro kontaktuję sie z tym Marcinem co sie psiakami zajmuje , poprzerabiam go przed sobotą
[ Dodano: Pon 29 Lis, 2010 ]
dodam jeszcze ,ze oni nie mają pewności czy psiak ma 2 czy 3 lata z czego rok ponad już za kratami
mawi27 - 29-11-2010, 23:28
ewusia81, my równiez trzymamy kciuki aby sie wszystko powiodło i psinka trafiła do Was do domku, na zdjęciach widać że chyba jest dość łagodny i przyjaźnie nastawiony
Powodzenia
Palinka - 29-11-2010, 23:38
mlena, a byłaś u niego wczoraj? Jakbyś mogła iść w tygodniu z córką, to daj znać, pójdziemy razem. Wysłałam PW
mlena - 05-12-2010, 20:56
Nic nie wyszło z zabrania Biszkopta , trzeba dalej szukać mu domku stałego lub chociaż tymczasowego
tenshii - 05-12-2010, 21:59
| mlena napisał/a: | | Nic nie wyszło z zabrania Biszkopta |
proszę o szczegóły na PW
ewusia81 - 05-12-2010, 22:34
niestety pan Bartek który chciał go wziąć na DS nawet nie pofatygował się napisać, że się rozmyślił, ba, jak próbowałam się do niego dodzwonić to się rozłączał....
Natomiast ja niestety nie mogłam Go ostatecznie wziąć do domu bo mój TŻ sie Go bał... a tak bardzo chciałam... przepraszam, że ze mną nie wyszło
będę starała się mu pomóc jak tylko będę mogła.. Może wymyśli się jakiś inny sposób żeby mu pomóc..
mlena - 06-12-2010, 13:09
| ewusia81 napisał/a: | | mój TŻ sie Go bał... |
Ewa muszę to sprostować bo teraz inni pomyślą ,że Biszkopt jest agresywny!
Ten pies nie przejawiał żadnej agresji wobec Ciebie ani Twojego męża a nawet Waszej suni i to trzeba podkreślić
Jedyne co zaszło to obszczekanie wzajemne Biszkopta i innego psa który przechodził .
Biszkopt szukał kontaktu którego nie znalazł u Was , rozumiem ,ze można się bać schroniskowego dużego psa , sama na początku podchodziłam z dystansem ale ten pies przez kilka spotkań nigdy nie zachował się agresywnie w stosunku do człowieka dorosłego , dziecka ani innego psa , to obszczekanie w niedziele było pierwszym incydentem i nie wynikało z agresji a raczej ze strachu!
Napisałam to gdyż nie chce by ktoś opacznie zrozumiał Twoją wypowiedź i zniechęcił się do przygarnięcia Biszkopta bo to radosny pies spragniony kontaktu z człowiekiem
Palinka - 06-12-2010, 14:20
Potwierdzam
On się zachowuje dokładnie tak jak mój Moris. Jeśli chodzi o inne suczki, to reaguje ładnie, poza tym, że wczoraj Emmę nachalnie molestował... Ale wiadomo, że kastracja to podstawa.
Spotkaliśmy też samca labradora - Biszkopt ciągnął do niego i szczekał. Mój pies, nieprawidłowo zsocjalizowany, robi dokładnie to samo. Nie potrafi się przez to dogadywać z innymi psami i Biszkopt, który przez rok był zamknięty w kojcu też musi na nowo nauczyć się porozumiewać z innymi psami!
Trzeba po prostu nad tym popracować, poza tym wg mnie nie będzie sprawiał żadnych problemów. Ja ciągle mam nadzieję, że mu się w końcu poszczęści...
ewusia81 - 06-12-2010, 23:14
dziewczyny to jest prawda w 100 % ze biszkopcik nie byl agresywny!!!! Ja sie Go nie bałam ani trochę ale ja jestem inna niż mąż on się boi obcych szczekających psów (Emma nie szczeka) bo kiedys byl ugryziony- teraz sie boi, niestety... w schronisku raz ze mna był i chowal sie za mna przed pieskami do polowy lydki... Co ja moge poradzic w takiej sytaucji... przeż męża na biszkopta nie zamienie...
Biszkopcik bardzo ładnie się zachowywał w parku, a to że obszczekał obcego psa nie swiadczy o jego agresji. Rzekla bym nawet ze gdyby nie pare momentów kiedy chcial Emme zdominowac, to nie zwracal na nia uwagi tak byl Wami i smaczkami zajety
Myslę sobie natomiast że najlepiej by było gdyby był jedynym psem w domu z racji tego ze trzeba mu poswiecic mnostwo uwagi i troski i nie wiadomo czy nie byłby zazdrosny o innego psa. Nie mowiac juz o "nawykach" schroniskowych. Czesto tak jest że psy ze schroniska tak bardzo sa stesknione milosci ze sa zazdrosne o okazywanie uczuc innym psiakom.. Myśle ze taka ewentualnosc trzeba by wziac pod uwage..
Jedno jest pewne że Biszkopcik jest pieknym i madrym psem, bardzo spragnionym miłości i na pewno zasluguje na to żeby dać mu szanse na normalne zycie. Trzeba szukać dalej i miec nadzieje ze Pan ze schronu bedzie na prawde wspolpracowal ( choć niestety nic dobrego o nim nie slyszalam)..
joanna - 08-12-2010, 17:53
ja zamienilam męża na biszkopta i to była dobra decyzja hehe
mlena - 08-12-2010, 21:56
hehe ja straszę swojego ,ze jak będzie niedobry to go eksmitujemy bo mam już nowego czekoladowego faceta jakoś dziwnie przy nim sie zdecydowanie lepiej relaksuję
Rudzia - 08-12-2010, 22:12
Jestem wolontariuszką w schronie w Sawrzędzu. Staramy się by jak najwiecej psiaków znalazło dom. Bardzo się ucieszyłam że jesteście zainteresowane losem Biszkopta. Nie bardzo rozumiem w czy problem z wydostaniem psiaka. NIe trzeba mówić że idzie na DT, tylko wziąśc go na siebie. Przecież i tak nie wróci do schronu. Nie można tego robić bo każdy pies to bardzo przeżywa. Wiem że Biszkopot bardzo przeżył powrót do schronu w niedzielę, gdy został z powrotem zwrócony. Szkoda że prędzej nie wiedziałam że przychodziłyście do Biszkopta. Dowiedziałam się przypadkowo w poniedziałek po ferelnej niedzieli. Co zamierzacie dalej zrobić?
tenshii - 08-12-2010, 22:14
| Rudzia napisał/a: | | Co zamierzacie dalej zrobić? |
Narazie nie mamy DT
| Rudzia napisał/a: | | Wiem że Biszkopot bardzo przeżył powrót do schronu w niedzielę, gdy został z powrotem zwrócony. |
nam też przykro
mlena - 08-12-2010, 22:15
| Rudzia napisał/a: | | Wiem że Biszkopot bardzo przeżył powrót do schronu w niedzielę, gdy został z powrotem zwrócony. |
on był zabrany na spacer jak co weekend tak się przynajmniej staram być a wiem ,ze Paulina w tygodniu jak wyrwie kawałek czasu to jedzie
Na tym spacerze miało się odbyć spotkanie z potencjalnym domkiem ale niestety ..
Chyba ,że się mylę i ktoś go zabrał i oddał ??? Mnie zawsze pęka serce jak musi wracać do boksu jest takim kochanym psiakiem ale widzę ,ze do Marcina jest przywiązany i cieszy się na jego widok chociaż tyle
on się zawsze jeży jak już się zbliżamy do schroniska i wtedy zaczyna szczekać głośno i nerwowo oraz biegać w kółko więc czuje ,ze wraca to okropne uczucie kiedy wracam do domu i wiem ,ze nie mogę go zabrać ze sobą
[ Dodano: Sro 08 Gru, 2010 ]
dzisiaj dzwoniłam do jednej kobiety nr tel od Ewy która myśli o adopcji psa , ma się zastanowić i ew. dać odpowiedź , nie chce się cieszyć bo to na razie nic pewnego , zaproponowałam przesłanie jej zdjęć, ewentualny transport bo nie mają auta ale nie odezwała się jeszcze
Palinka - 08-12-2010, 22:33
Rudzia, tak jak napisała mlena, my go tylko zabieramy na spacery i na pewno będziemy go odwiedzać dopóki nie znajdzie stałego domku! Też się zastanawiałam, czy dobrze robimy, ale po pierwsze on się tak cieszy na nasz widok, że nie chcę mu tego odbierać, a po drugie ładniej chodzi na smyczy, oswoił się z obcymi ludźmi, ćwiczymy siad, skupianie uwagi itp. Myślę, że to może choć trochę pomoże mu znaleźć nowy dom... A my na pewno do niego zawsze wrócimy
mlena, mimo wszystko się cieszę, może w końcu się uda... I ja też z transportem mogę pomóc!
mlena - 08-12-2010, 22:42
Paulina ja tylko kierowcy potrzebuję auto stoi
chyba ,że mój TŻ znajdzie czas choć z tym ciężko ale jak nawet on chciał Biszkopta wziąć to na pewno by go przewiózł ,, najważniejsze to znalezienie mu domku
właśnie potrzebuję wydruki z kolorowej drukarki an ogłoszenia
jak mój TŻ wróci w weekend do domu to ma mi zrobić ładne ogłoszenia dla Biszkopta dla osób z wielkopolski będzie prośba o wydrukowanie i porozwieszanie gdzie się da a Ciebie Paulina porwę i pobiegamy po Swarzędzu
Rudzia - 08-12-2010, 22:47
Spacery są ok. Pies ze schronu je bardzo potrzebuje. Biszkopt jest w dobrej sytuacji, bo z reguły nie pozwalają brać na spacery psów, bo robią hałas a pracownicy nie chcą się narażać ludziom tam mieszkającym. Obserwowałam jak zmieniał się pewien psiak którego co tydzień na parę godzin brał pewien Pan. Pies po prostu miał szczęście w oczach i naładowany kontaktem z człowiekiem był po prostu szczęśliwy. Ale trzeba to robić systematycznie bo pies Czeka. Pies ten już ma domek u tego Pana, przekonał się i go pokochał. Ma super domek.
Przychodźcie bierzcie go na spacery a jeżeli będziecie miały jakieś problemy z porozumieniem się ze schronem to dajcie znać.
Czy sprawdzicie potencjalny domek? Biszkopt jest nie wykastrowany, byle nie wpadł w łapy jakiegoś pseudohodowcy. Za dużo przeżył w swoim krótkim życiu i zasłużył na super dom.
Czy robicie mu jakieś ogłoszenia?
mlena - 08-12-2010, 22:52
Rudzia ja go byle komu oddać nie pozwolę
oni nie chcieli na początku się zgodzić na spacer w niedziele ale z Marcinem jakoś udaje mi się dogadać na szczęście
kurcze gdyby nie to ,że on nie może iść do domu z drugim psem i kotem to bym go na DT wzięła , sama bałam się z tym pomysłem wyjść ale mój mąż to zaproponował jednak po rozmowie z opiekunem Biszkopta wiem ,ze to niestety nie wyjdzie ,źle by się mogło skończyć nie wiem jak na koty reaguje ale na psa- samca ponoć nie najlepiej
Rudzia - 09-12-2010, 17:49
Czy Biszkopt ma allegro czy inne ogłoszenia?
mlena - 09-12-2010, 19:00
tak ma ogłoszenia allegro0 chyba nie ma ale był na innych ktoś od nas z forum robił te ogłoszenia
Palinka - 09-12-2010, 19:38
mlena, a masz jakiegoś linka? Bo ja nie widziałam tego ogłoszenia.
| mlena napisał/a: | a Ciebie Paulina porwę i pobiegamy po Swarzędzu |
Jak najbardziej
mlena - 09-12-2010, 20:35
Salerno wrzucała ogłoszenia , te linki mi kiedyś przesłała :
http://poznan.pajeczyna.p...es_w_typie.html
http://ale.gratka.pl/oglo..._labradora.html
http://owi.pl/ogloszenie/...a_domu__,249441
http://www.oglosze.pl/ofe...szuka_domu.html
http://www.eoferty.com.pl...omu_212308.html
http://www.neeon.pl/ogloszenie.php?id=143312
http://swarzedz.olx.pl/it...d=137958339&g=6
http://www.adin.pl/ogloszenia/124204.html
http://www.petworld.pl/og...zuka-domu/23683
http://www.hodowcy.com.pl...zedz-10926.html
http://www.morusek.pl/ogloszenie/36328/podglad/
[URL]http://www.doadopcji.pl/o...dora-szuka-domu!/[/URL]
http://www.kokosy.pl/zwierzaki/psy/14226.html
http://www.kupsprzedaj.pl...4729173&cid=157
[URL]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ - oczekuje na akceptacje
http://www.e-zwierzak.pl/oddam/0,1,0,1,38,0/17373/
http://www.adopcjapsa.pl/...AuaHRtbA==.html
http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=68765
[URL]http://www.psy.elk.pl/ogl...dora-szuka-domu!--.htm[/URL]
Rudzia - 09-12-2010, 21:10
Jeżeli nie ma allegro to mogę mu zrobić. Napiszcie fajny tekst
+ zdjęcia a ja zamieszcze. Piszę też teksty ale ogłaszam również inne bidy ze schronu, węc wciąż narzekam na brak czasu.
Salerno - 10-12-2010, 11:15
mlena, mogę wystawić ogłoszenia Biszkopta ponownie.
mlena - 10-12-2010, 12:02
Solerno pw
Palinka - 17-12-2010, 15:36
I co? Nikt nie odpowiedział na ogłoszenia?
Rudzia - 19-12-2010, 10:38
Wczoraj jedna z wolontariuszek, która przychodzi również do schroniska w sobotę wzieła Biszkopta na spacer. Potwierdziła, że Biszkopt ładnie chodzi na smyczy, umie jeździć samochodem, toleruje koty - był u niej w dom i koty może mniej były zachwycone, ale Biszkopt był bardzo pokojowo do nich nastawiony. Ładnie reaguje na komendę siad.
Czy również byłyście u Biszkopta?
Aż żal że taki pies siedzi w schronie :
Ale moim zdaniem trzeba cały czas dawać ogłoszenia. Nam udało się znleźć dom - super dom - dla buldoga amerykańskiego, więc dlaczego Biszkopt go miałby nie znaleźć.
Teraz prze psiakami najgorszy czas my z rodziną przy stole świąteczny a te bidule zza kratami, bez człowieka w zimnych budach
mlena - 19-12-2010, 11:00
ciekawe jak by się zachowywał w warunkach domowych w stosunku do innego psa może ta jego niechęć jest do psów w schronie i na ulicy skoro kota tolerował?
Nie ganiał go wcale??
[ Dodano: Wto 21 Gru, 2010 ]
bezosobowe imię Biszkopt zostało przemianowane w sieci na Szafir - rzadki minerał twardy i odporny jak nasza psinka
jutro sprawdzę czy mu się podoba
ewusia81 - 21-12-2010, 23:05
Szafir to sliczne imie i tak dumnie brzmi Oby tylko znalezli sie ludzie ktorzy dadza mu dom..
Palinka - 22-12-2010, 19:35
mlena, czekam na relację z wizyty u Szafirka
mlena - 30-12-2010, 09:38
a napisałam na info a tutaj nie
jak byłam przed świętami to nadal mu łapa krwawiła jak wyliczyłam to już 3 tydzień
w końcu udało się przekonać ,pracowników żeby go wet obejrzał ii by mu założyć skarpetę na łapę i boks miał mieć wyłożony jakąś starą wykładziną żeby po tym ostrym lodzie nie chodził , nie wiem co ma z tą łapą bo nie pozwolił sobie obejrzeć a ciężko samemu to zrobić bo on jest wulkanem energii na spacerze
chciałabym podejść dziś lub jutro jeśli się zgodzą na wizytę w tym czasie zobaczyć co z tą łapą
Palinka jak dasz radę w jakiś dzień razem ze mną pojechać to mam w planach córkę zabrać ,żeby go przetestować w końcu na dzieci
Palinka - 30-12-2010, 14:18
Oj nie wiedziałam, że ma coś z łapką
Jutro mogłabym do niego pójść. Może pójdziemy razem?
A co w końcu z tym schroniskiem? Do końca roku chcieli je przecież zlikwidować...
mlena - 30-12-2010, 14:50
ze schroniskiem jest taka sprawa ,że muszą zejść poniżej 100 psów wtedy przekwalifikują się na przytulisko i mogą sobie działać, dlatego tak wywożą psy do Niemiec by zmniejszyć liczebność
Jutro możemy iść razem tylko trzeba wcześniej bo sylwester to nie będzie nikogo w późniejszych godzinach pewnie
Rudzia - 01-01-2011, 10:07
Nie wiedziałam że Biszkopt a raczej Szafir ma coś z łapką. Nie będę teraz w schronie ale przekaże tę informację koleżance, by również "atakowała" pracowników i przypomniała im że trzeba o tą łąpę jego zadbać jeżeli tego jeszcze nie zrobili. Im wicej osób będzie się tym psiakiem interesować tym lepiej dla niego.
Ale z tego co widziałam to Szafir bardzo schudł i mizernie wygląda. Jego koleżanka - Labi - miała ogromne przejścia - jej wątek jest na dogo ale udało się ją wyciągnąć.
Dla Labradorów schron to koszmar
Dopinguję Wam i trzymam kciuki by znalazł się choć DT dla niego
pozdrawiam w Nowym Roku
mlena - 01-01-2011, 11:59
on tam marnieje jest z nim coraz gorzej a nie ma nikogo z wolnym DT
trzeba wszędzie powtórzyć ,ze dogaduje się z kotami i sukami jedynie z drugim psem moze być ciężko
niestety przed sylwestrem nie zgodzili się na wizytę u niego więc w tym tyg. podjadę spróbuje się umówić na konkretny dzień z Pauliną żeby mu zrobić nowe zdjęcia dla porównania
Palinka - 01-01-2011, 14:16
Pani, która pomogła mi znaleźć dom dla przygarniętej suczki dalmatyńczyka oferuje też pomoc w znalezieniu domku dla Szafirka. Ogłaszamy go w Niemczech? Wszystko załatwiane jest przez niemiecką fundację, a dom sprawdzany jest przed i po adopcji. Zawsze jakaś szansa...
[ Dodano: Sob 01 Sty, 2011 ]
Właśnie przeczytałam wątek Labi na dogo i jestem w szoku!!! Jak zaczęłam odwiedzać Biszkopta/ Szafirka w schronie to pytałam o czarną suczkę w typie labka, z białą plamką (bo była na stronie internetowej), a oni zapewniali mnie, że dawno znalazła już dom!
W tej sytuacji przeraża mnie to, że Szafirek ciągle tam jest
mlena - 02-01-2011, 12:16
Palinka mnie tez okłamali
Labi prawdopodobnie oszczeniła się w schronisku- niedopilnowanie , widziałam ja i powiem tyle suka wyglądała na prawde bardzo źle do tego była wystraszona , taka wycofana teraz już tylko lepsze dni przed nią mam nadzieję ,że i przed naszym podopiecznym takie nastaną , ale to sę przeciąga bardzo dlatego nie am co już czekać na dom tylko tutaj jesli za granica znajdzie kochająca rodzinę to trzeba i tam szukać jego dobro na pierwszym miejscu
Kiedy idziemy do niego?
Palinka - 02-01-2011, 21:40
Byłam dzisiaj u Szafirka Zabrałam go na dłuższy spacer, żeby mogli mu w tym czasie posprzątać w kojcu. Ale ja nie zauważyłam, żeby wyglądał gorzej. No ciągle jest taki wychudzony, ale jest bardzo żywy i pogodny. Jak przyszłam i czekałam pod schronem, to podobno zaczął tak świrować w kojcu... Chyba wyczuł, że pójdziemy na spacerek
Zabrałam go do miasta, na rynek i był bardzo grzeczny, chociaż trochę ludzi było. Kompletnie ich ignorował i szedł ładnie przy nodze. Obce psy faktycznie obszczekuje, i te na smyczy, i te za ogrodzeniami. Ale mimo to da się odwrócić jego uwagę, trzeba po prostu nad tym popracować. Dostał następną piłeczkę, którą Moris olewa i był zachwycony - rozpracował ją w ciągu kilku minut
To jest przekochany psiak, co raz bardziej wpatrzony w człowieka! On się tak marnuje w tym kojcu Nawet facet ze schronu stwierdził, że takie brzydale pojechały do domów, a ten biedak ciągle tu siedzi...
Żadna łapka nie krwawi, ale mi się wydaje, że on tą prawą ciągle oszczędza, ale to zauważyłam jak go tylko poznałam. Ale nie widać, żeby coś go bolało. Na środku kojca położyli mu kawałek wykładziny - dobre i to.
mlena, musimy zrobić ogłoszenia papierowe i porozwieszać, skoro nie było odzewu w necie!
Zdjęcia mordki
nata - 02-01-2011, 22:09
Sliczna mordka
mibec - 02-01-2011, 22:12
Śliczny i faktycznie wychudzony biedaczek. Cudownie dziewczyny, że go odwiedzacie
mlena - 03-01-2011, 08:10
Palinka już masz pw , ta tylna łapa mu krwawiła miał ją wet obejrzeć jesli jż nei krwawi to się cieszę
On zawsze jest radosny jak się do niego przyjdzie , zabawki to rozpracowuje w tempie ekspresowym ostatnią jaką dostał w 5 minut rozebrał to już trzecia dlatego trzeba mu kupić sznurek albo taką z kauczuku to może przeżyje dłużej
szkoda ,ze się nie udało zgadać ale w takim razie pójdę sama przynajmniej będzie miał częściej spacerki kurcze ,że tez nie mam w domu suni tylko psa
P.S.
Palinka on jest chudszy! nie stwierdzimy tego na oko na pewno trzeba by go ważyć ale na moje oko on jeszcze trochę schudł
co do ogłoszeń ja pisałam moge porobic ale mam zepsuta drukarkę więc trzeba by gdzieś grzecznosciowo podrukować
[ Dodano: Pon 03 Sty, 2011 ]
sprawa dogadana z moim TŻ jutro jedziemy do schroniska razem z nasza rozbrykaną 2,5 latką jeśli przejdzie test na takiego żywego diabełka to znaczy ,że jest w stanie tolerować wszystko
trzymajcie kciuki bo to zwiększy jego szanse na adopcje
[ Dodano: Wto 04 Sty, 2011 ]
tak więc najpierw mała relacja
Tak jak się domyślałam to jest pies idealny dla rodziny
Moja mała nie boi się zwierząt więc ochoczo podeszła do psiaka bacznie obserwowałam pierwszą jego reakcję tym bardziej ,że zaraz po dojściu do parku dostał swoją porcję dokarmiania a tam czekał mój mąż z córką , podeszła kiedy jadł i zupełnie nic jej nie zrobił
później po obwąchaniu małej szli obok siebie pozwalał jej się pogłaskać a na końcu zabawa na całego , zachowywał się bardzo delikatnie o ile na nas jeszcze z radości skakał ( staram się go oduczać tego) to na dziecko nie skoczył ani razu!
Coraz lepiej wychodzi nam spacer na luźnej smyczy przez 80% spaceru tak ładnie szedł
ZAPOZNANIE
bez miziania dalej nie idę
już się lubimy
już Cię nie odstąpię na krok
kogo by tu rzucić śniegiem ..?
aa już wiemy ;p
daj mała pomogę Ci ..
[img] http://img508.imageshack....orum8.jpg[/img]
no i nam się spodobało..
[ Dodano: Wto 04 Sty, 2011 ]
jedna mi nie weszła a nie mogę edytować..
potem mała rzucała śniegiem we mnie a jej nowy przyjaciel skakał i łapał pyskiem te śnieżki była zabawa
Palinka - 04-01-2011, 20:45
O to super Ale ja wiedziałam, że nie będzie problemów Tylko już powoli tracę nadzieje na domek dla niego Zacznę rozwieszać te ogłoszenia, które zrobiłam, skoro w necie nie ma odzewu.
Czarrrna_ - 04-01-2011, 21:01
Tak mi go szkoda... Dziewczyny to wspaniale, ze jestescie z nim przynajmniej w taki sposob i pokazujecie mu troszke normalnego swiata. Ja nie moge chodzic do schronisk osobiscie, wszystkich mi tak szkoda i zaraz az chce sie ryczec jak widze te smutne przygniecione losem mordki:( Dlatego przekazuje tylko sasiadce kocyki i puszki (ona czesto tam bywa) dla psiakow ze schroniska, w ktorym mieszkal kiedys moj drugi piesio...
mibec - 05-01-2011, 10:49
To jest cudowny pies!!! Mam nadzieje, ze w koncu znajdzie kochajacy domek.
nata - 05-01-2011, 11:14
Bidulek... jest naprawdę taki uroczy Trzeba wierzyć że domek się znajdzie!
mlena - 05-01-2011, 11:15
już coraz trudniej o tę wiarę
Rudzia - 05-01-2011, 18:37
Jak pięknie prezentuje się Szafirek na tych zdjęciach. To nie jest ten smutny pies stojący przy siatce w swoim kojcu. Potencjalne domki nawet nie zdają soboe sprawy przechodząc koło niego że to cudowny, rodzinny i bardzo wpatrzony w człowieka pies.
Tylko ogłoszenia mogą Szafirowi pomóc.
mlena - 05-01-2011, 20:05
Rudzia ja mam pewien pomysł tylko tutaj potrzebna jest zgoda pracowników schroniska można by na siatce jego boksu przykleić wydrukowaną zafoliowana kartkę z opisem i ze zdjęciami , takie informacje pewnie przykuły by uwagę niejednej osoby odwiedzającej schronisko
Czy masz możliwość żeby coś takiego załatwić?
Można to ładnie opisać dodać zdjęcia i wydrukować i wsadzić choćby w koszulkę taką od segregatora to wszystko do zrobienia tylko zgoda w schronisku potrzebna
ewusia81 - 06-01-2011, 11:57
pomysł super i przydało by się coś takiego w każdym boksie do każdego pieska wtedy nie jest anonimowy i być moze latwiej znalazl by chetnych...
mlena - 06-01-2011, 13:35
dokładnie tak , szkoda ,że pracownicy schronisk tego nie robią bo to zwiększa zainteresowanie konkretnymi psiakami i daje jakieś wyobrażenie o tym jaki dany pies jest , jakie ma potrzeby , jaką historię itp.
AnTrOpKa - 06-01-2011, 14:39
Kurczę, biedny psiak Dobrze, że ma chociaz Was Palinka i czy ta niemiecka organizacja szuka dla niego domu ?
Rudzia - 06-01-2011, 19:33
To super pomysł każdemu psiakowi powinno się zrobić takie portfolio. W sobotę będę ok 11 w schronie to namówię pracowników na to. Zaczniemy od Szafirka. Myślę że nie będzie z tym problemu, bo ostatnio chwyciło zawieszanie imion na kojcach. Nie do końca jest to zrobione, bo pracownicy nie mają na to czas, ale po tych wszystkich świetach i za to się zabierzemy. Tak więc spokojnie możecie materiały przygotowywać. A nuż w weekend przyjdzie domek do Szafirka
Palinka - 06-01-2011, 21:02
Pomysł super
Ja już mam wydrukowane ogłoszenia, tylko zapomniałam o taśmie klejącej, więc jutro zaczynam rozwieszanie
AnTrOpKa, w najbliższym czasie będzie miał swoje ogłoszenie w Niemczech. Wysłałam już szczegółowy opis, ale nie zauważyłam maila od tej pani, że moje zdjęcia się nie otwierają i dopiero dzisiaj przesłałam je drugi raz. Szczerze mówiąc to nawet nie wiem o jaką fundację konkretnie chodzi. Wiem, że ta pani należy lub współpracuje z fundacją pomagającą kropkom w potrzebie Dalmatinerrettung (to przez nią znalazła dom dla dalmatynki, którą miałam u siebie) i Hundehilfe Polen. Przez tą z kolei sporo psów z naszego schronu pojechało do Niemiec. Wiem, że była chyba jakaś afera z nią związana, ale pani mnie uspokajała, że pies trafi na pewno w dobre ręce... Ja im ufam, cały czas dostaję informacje o suczce, zdjęcia z nowego domu, wiem, że niczego jej nie brakuje
mlena - 07-01-2011, 01:30
Rudzia porobimy takie portfolio myślę ,że to pomoże niejednemu , zdjęcia Szafirka można wykorzystać myślę ,że zdjęcie z dzieckiem to bardzo dobry pomysł i a nuż uda się znaleźć mu domek bliżej ale dzięki wielki dla Paulinki że działa w jego sprawie z panią z fundacji
Tyle osób jest w niego zaangażowanych ,że na pewno mu się w końcu uda
Rudzia - 07-01-2011, 16:15
Palinka,
A możesz mi powiedziec jak ta Pani się nazywa, która organizuje adopcje w Niemczech? Popytam o nią Niemców którzy ze schroniska w Swarzedzu biorą psiaki od lat. Zaufanie zaufaniem , ale nie zaszkodzi popytać...
A może jest jakaś Fundacja od labradorów w NIemczech?
Też zapytam
pozdrawiam
Rudzia
Palinka - 07-01-2011, 17:08
Rudzia, wiem tylko, że ma na imię Beata. Ona na pewno bardziej angażuje się w adopcje dalmatyńczyków, ale wiedziała, że z Hundehilfe Polen dużo psów z naszego schronu pojechało do Niemiec, więc jakiś kontakt z nimi musi mieć. Pani nic nie obiecuje, ale spróbuje pomóc. Wg mnie lepiej żeby pojechał do Niemiec w ten sposób i żebyśmy wiedziały do kogo pojechał i jak się miewa (bo tak będzie na pewno), niż żeby został po prostu zabrany, nie wiadomo gdzie i do kogo (bo założę się, że z ludźmi którzy już zabrali psy z naszego schronu nie ma kontaktu). Tego boję się najbardziej... Że kiedyś przyjdę do Szafirka, a go już nie będzie i nie będziemy miały kontaktu z nowym właścicielem
Rudzia - 07-01-2011, 18:43
Może masz rację, ale ja bym dopytała jak się Pani nazywa. Jeżeli ma dobre intencje to nie powinna mieć z tym problemu. To jest Polka czy Niemka? Ja zawsze reaguję nerwowo jak jest mowa o wyjeździe psa do Niemiec. Ze schronu jadą przecież całe transporty i to od lat. Już się trochę przekonalam ,ale zawsze zostaje niepewność. Tych co biorą ze schronu - widziałam, są znani w tej branży z dobrej strony nawet w Holandii, mają stronę internetową i Fundację. Byli sprawdzani na miejscu nie raz tam od nas byli ludzie i widzieli jak odbywa się adopcja i w jakich warunkach żyją te psiaki. Dobrze też im z oczy patrzyć. Domy w Niemczech są sprawdzane: przed adopcją nawet zarobki, nie tylko warunki miezskaniowe i ten kto pracuje 8 godz. nie dostanie psa. I po adopcji jeszcze kontrolują. Wiec wszystko to pięknie wygląda. Ale zawsze czuję niepokój. Nie ma co się oszukiwać Niemcy wywożą psy z Polski i innych krajów nie tylko z dobrego serca. Tam pies kosztuje. Może i dobrze bo pies jest szanowany.
Nie tak jak u nas.
Ale i byłam swiadkiem i takiej sytuacji. Przyszła do schronu dziewczyna - Polka która bardzo chciała zaadoptować psa. Studiowała w Niemczech. Nie chciała ze schroniska niemieckiego, bo po co mają ją sprawdzać. Była bardzo zdesperowana, ale psa nie dostała. Jeszce dzwoniła przed wyjazdem, ale na pytanie co zrobi gdy pies zachoruje lub nie spełni jej oczekiwań rozłaczyła sie. Wiec wnioskuję że są i takie domki w Niemczech....
anna3678 - 07-01-2011, 18:44
Tak z ciekawosci wyszukalam te organizacje, tu np Hundehilfe http://www.hundehilfe-polen.de/galerie/ Stronka wyglada na rzetelnie wykonana, duzo informacji, adresow ale tez i duzo psiakow Na spokojnie sobie poczytam...
Rudzia - 08-01-2011, 08:58
Paulika, mam nadzieję że nie uraziłam Cię moimi wypowiedziami. Wiem masz bardzo dobre intencje, chcesz jak najlepiej dla Szafira. Ale to zrobiła się za duża skala nie wiem czy wiesz że nawet psy są wywozone do Holandii i Szwajcarii. Tak wiec trzeba być ostrożny, Jeżeli co mogę pomóc. Życie Szafira jest bezcenne o czy wszyscy wiemy - labradoromaniacy i nie tylko
pozdrawiam serdecznie
mlena - 08-01-2011, 15:19
nie wyobrażam sobie ,żeby pojechał w nieznane i byśmy nic nie wiedzieli o jego dalszym losie
niestety dzisiejsza wizytę u niego musiałam przełożyć bo wyciągaliśmy inna bidę ze schronu ale będę u niego najpóźniej w poniedziałek wiem ,ze dla niego ważne są te odwiedziny pies zmienił się nie do poznania już nie przypomina tego nieufnego szczekającego psa teraz merda radośnie ogonkiem i całym sobą pokazuje jak bardzo czekał na człowieka i spacerek
Palinka - 08-01-2011, 17:31
Rudzia, oczywiście, że mnie nie uraziłaś. Po prostu ta pani bardzo mi pomogła i ja jestem jej naprawdę wdzięczna. I głupio mi ją teraz sprawdzać... Tak, pani mieszka w Niemczech, ale mówi też po polsku.
Jak już tłumaczyłam, tego nie można porównywać z masowym wywozem psów z naszego schronu do Niemiec. Pani ma baaardzo szczegółowy opis Szafirka, pytała mnie dosłownie o wszystko!!! Wysłałam jej wszystkie zdjęcia jakie miałam, bo jak sama stwierdziła im więcej info, tym większa szansa, że znajdzie się odpowiedni dom. Właśnie dzięki temu, że ona to załatwia, że mówi i po polsku i po niemiecku, będziemy wiedzieć dokładnie do kogo trafi i jak się miewa. Też miałam opory gdy zgodziłam się oddać tą dalmatynkę do Niemiec, ale u nas nie znalazłabym jej tak szybko domu. Wczoraj dostałam następną porcję zdjęć ze szczęśliwą mordką suni, nawet wabi się Pauline!!! Po samej ilości poduszek i kocyków w kropki, łatki, i psie łapki wnioskuję, że Ci ludzie są naprawdę pozytywnie zakręceni na punkcie psów. I Szafirek do gorszego domu naprawdę nie trafi.
Ja też wolę, żeby został w Polsce, ale już powoli tracę nadzieje... Rozwieszam papierowe ogłoszenia, bo teraz to on chyba nawet nie ma ogłoszeń w necie. Więc jak ma znaleźć dom??? Ile osób odwiedza nasze schronisko??? Ja nie chcecie, żeby był ogłaszany w Niemczech, to nie ma problemu! Naprawdę, dajcie znać, a wszystko odkręcę. Pytałam na forum czy go ogłaszamy, ale nikt nie odpowiedział, więc zdecydowałam sama. Tylko zróbmy coś w zamian żeby zwiększyć jego szanse na znalezienie domu!!!
mlena - 08-01-2011, 17:45
Paulinko Szafirek ma na nowo zrobione ogłoszenia w sieci ale działaj i z ta panią ja już tracę nadzieje na dom w Polsce dla niego a on nie zasługuje tylko na schroniskowy boks
Palinka - 08-01-2011, 18:32
mlena, to może pójdziemy do niego razem w poniedziałek? Mój Michał ma zajęcia dzisiaj i jutro, więc nie bardzo mam jak się dostać do Swarzędza. Mogę wydrukować ogłoszenia dla Ciebie, w końcu na osiedlach sporo ludzi się kręci
Musimy go wziąć w końcu za miasto, tak na dłużej, żeby mógł trochę pobiegać
mlena - 08-01-2011, 19:06
jestem za i ogłoszenia chętnie bym wzięła do rozwieszenia
dogadajmy godzinę na pw i się umawiamy an poniedziałek
Rudzia - 08-01-2011, 20:23
Dziś byłam w schronie u widziałam Szafirka. Jest już na wiekszym boksie, więc trochę warunki mu się poprawiły. Ja też zauważyłam różnicę w jego zachowaniu: jest otwarty do ludzi i tak bardzo chce zwrócić na siebie uwagę. Fajny psiak. Widać też że nie służy mu siedzienie w schronie. Strasznie dużo chodzi, Może był podekscytowany, bo byłyśmy w schronie i liczył na spacerek. Powiedziałam mu że przyjdziecie na pewno go odwiedzić.
Żeby w końcu znalazł się super domek
Z tego co zrozumiałam były telefony w sprawie Biszkopta- Szafira w odpowiedzi na ogłoszenia zrobione w internecie przez What z dogo, Ale z uwagi na warunek, ze musi być jedyny w domu zrezygnowali. Może w końcu pojawi konkretny dom...
Palinka - 08-01-2011, 21:26
Wypytałam tą panią o szczegóły i jeżeli znajdą dom dla niego to zostanie tak jak Paula (dalmatynka ode mnie) przejęty przez ich organizację sos-dalmatinerrettung na umowę. To znaczy zostanie jak każdy uratowany dalmatyńczyk pod ich opieką już do końca swojego życia. Oni nie współpracują ze schroniskami i troszczą się o każdego psa indywidualnie. Na pierwszym miejscu są u nich dalmaty, ale od czasu do czasu próbują pomoc też innym psiakom. Dom jest sprawdzany przed i po adopcji, mają zawsze kontakt z właścicielem. U Szafirka byłoby więc tak samo jak z Paulą.
Myślę, że nie ma się o co martwić
Rudzia - 08-01-2011, 22:04
Brzmi naprawdę wiarygodnie. Trzymam kciuki
mlena - 08-02-2011, 09:52
Szafirek wczoraj późnym wieczorem wyruszył do swojego DT pod Warszawę
W ostatnich dniach okazało się też jaki jest "agresywny" w stosunku do innych psów - bawi się z nimi jak szalony
Teraz tylko pozostanie szukanie mu stałego domku ale zaczęło się już jego nowe lepsze życie z czego ogromnie się cieszę
Paulina wrzucaj fotki
AnTrOpKa - 13-02-2011, 20:31
mlena, super!!! Swietne wieści CIesze się, że odwiedzałaś psiaka i na bieżąco informowałaś nas co u niego
mlena - 14-02-2011, 01:47
dzięki za miłe słowa ale Paulina robiła dla niego również wiele bardzo szybko zaangażowała się w jego sprawę i dla niej największe podziękowania dziewczyna o taaaakim serduchu
ja się tylko ciesze ,ze dla ślicznego rudzielca rozpoczął się nowy lepszy etap w życiu w końcu oceniono go na 2 lata więc jak widać większość swego życia spędził w schronisku a zasługuje na dużo więcej
Palinka - 14-02-2011, 21:56 Temat postu: Szafirek Dziękuję Magda Ale prawda jest taka, że jakbyś Ty go nie wypatrzyła, to siedziałby ciągle w kojcu
Chelsea - 15-02-2011, 09:16
brawo dziewczyny
jkasia - 15-02-2011, 20:18
Dziewczyny wspaniała robota
AnIeLa - 08-03-2011, 12:35
kopiuje z info.
| Cytat: | | Alina napisał/a: | Szafirek już jest z nami Jest przewspaniały przecudowny mieliśmy dużo szczęścia że zamieszkał z nami tego się nie da opisać co czujemy Cała nasza rodzinka jest szczęśliwa że jest nasz Dziewczyny dziękujemy Wam za wszystko Pozdrawiamy my i SZAFIREK |
|
Palinka - 09-03-2011, 01:09
Wszystko dzięki Agnieszce, u której był na DT U nas w schronie nikt by go nie wypatrzył, a Agnieszka dała mu szansę na normalne psie życie
Ewelina - 09-03-2011, 10:35
Szczęśliwy Szafirek
mibec - 09-03-2011, 14:33
Super, ze Szafirek ma w koncu dom
jkasia - 11-03-2011, 12:12
Wspaniale
Chelsea - 11-03-2011, 12:17
super wiadomość
tenshii - 07-08-2011, 18:05
Szafir nadal szuka domku
Silatan-Lira - 07-08-2011, 19:55
Ale co się stało? Przecież miał już swoich ludzi
tenshii - 07-08-2011, 23:11
Niestety nie wyszło
donia457 - 08-08-2011, 00:02
| tenshii napisał/a: | | Niestety nie wyszło |
szkoda
Chelsea - 08-08-2011, 07:07
tamis20 - 08-08-2011, 08:33
i co dalej?
tenshii - 08-08-2011, 11:16
| tamis20 napisał/a: | | i co dalej? |
dalej szukamy domku
donia457 - 08-08-2011, 12:39
| tenshii napisał/a: | | dalej szukamy domku |
no to trzymamy kciukasy zeby tym razem sie psiakowi udalo
tamis20 - 15-08-2011, 09:53
jak tam szafir?
Joanna K. - 16-08-2011, 22:49
Przypominam o Szafirku
Tu na info
http://labradory.info/viewtopic.php?t=15051
Teraz spojrzałam na datę założenia tematu...
Wysłany: 2010-09-10, 11:06 Szafir, ze Swarzędza, DT okolice Warszawy
luidezerter - 18-08-2011, 13:01
czy Szafir nadal jest do adopcji??
Ewelina - 18-08-2011, 17:59
luidezerter, Tak nadal szuka domu
MagdaArtur - 23-08-2011, 23:09
Witam. Ten Labcio był by idealny dla nas... Szkoda że tak daleko jest...
[ Dodano: 23-08-2011, 23:53 ]
Już długo jest w dt. Czas aby miał na stałę Mieliśmy adoptować biszkopta z Gdyni ale wątek przeszedł do archiwum. My jesteśmy zdecydowani Tylko potrzebny był by transport.
[ Dodano: 23-08-2011, 23:59 ]
Jeśli mogę prosić to opis szafirka jaki jest z charakteru do dzieci. I jak znosi samotność jak właściciele w pracy. My Oboje pracujemy więc jeden tydzień by był sam od 9 do 15 a następny od 13 do 17 i tak na zmianę
Joanna K. - 24-08-2011, 11:38
| MagdaArtur napisał/a: | My jesteśmy zdecydowani Tylko potrzebny był by transport. |
Ula - 24-08-2011, 12:12
| Joanna K. napisał/a: |
MagdaArtur napisał/a:
My jesteśmy zdecydowani Tylko potrzebny był by transport.
|
Myślę że wszystko jest do załatwienia a wizyta przedadopcyjna była już ?
luidezerter - 24-08-2011, 12:39
a gdzie mieszka szafir? ja mieszkam na północy Mazowsza. także jestem zainteresowana
Ula - 24-08-2011, 15:39
| luidezerter napisał/a: | | a gdzie mieszka szafir? ja mieszkam na północy Mazowsza. także jestem zainteresowana |
Aktualnie Szafir jest w DT w okolicach Warszawy
MagdaArtur - 24-08-2011, 18:22
Już miałam wizytę przed adopcyjną ponieważ mieliśmy adoptować biszkopta z Gdyni ale okazało się że nie aktualne. Teraz jesteśmy nastawieni na szafirka ) Piesek idealny dla nas ) Z kim się kontaktować ?? ) Kontakt zostaje przez forum?? Jeden problem to transport Za duże koszta taki kawał drogi... Jeśli on się uda to by było super. Dziś byłam się rozejrzeć w zoologicznym za zabaweczkami i karmą. Co bym musiała mieć dla Szafirka?? Co jada?? Bo z wizyty dowiedziałam się jaką karmę mogłabym kupić Ale lepiej żeby nic nie zmieniać jak jest przyzwyczajony do czegoś innego. pozdrawiam i czekam na wieści )
jkasia - 24-08-2011, 18:32
MagdaArtur, napisz może do AnIeLa
MagdaArtur - 24-08-2011, 18:56
Dziękuję za pomoc czekam dalej Trzymajcie kciuki
Ryniu - 24-08-2011, 20:32
MagdaArtur, jedyny problem to transport, trzeba byłoby to załatwić. Czy jesteście w stanie jakąś część czy całośc transportu opłacić?
MagdaArtur - 24-08-2011, 21:28
Nie wiem jaki koszt jest całości transportu... Coś by się znalazło, ale najpierw muszę zobaczyć ile by zostało po zakupieniu pierwszej potrzeby różności. NP. zabawki, smakołyki, leżanko... Chcę żeby szybko się przystosował i poczuł jak w domku A jak byłam w sklepie to byłam w szoku jak zabaweczki są drogie a wiadomo że dla pieska niektóre nawet pół godziny nie przetrwają. Jak wygląda taki transport?? Kto przewozi i najważniejsze koszt...
[ Dodano: 24-08-2011, 21:32 ]
No i pewnie muszę miec szelki i smycz:))
AnIeLa - 24-08-2011, 21:41
MagdaArtur, jak już będziecie wiedzieć, że Szafir do Was trafi to popatrz na allegro w zoologach jest drożej.
Labradore - 24-08-2011, 21:43
na początek to chyba jakaś obróżka (czy szelki) i smycz do tego oczywiście miski i jedzonko. Znów zabawek hurtowo chyba kupować nie trzeba Szkoda że daleko mieszkam bo moglibyśmy pomóc ale niestety
MagdaArtur - 24-08-2011, 21:55
No właśnie... Licząc to wszystko to troszkę wyjdzie Wiem że piesek zawsze kosztuje Ale ich miłość jest bezcenna
Labradore - 24-08-2011, 22:16
e tam ja wole wydać kase na zabawke dla psa czy jakiś gryzak niż kupić coś sobie
MagdaArtur - 24-08-2011, 22:38
Pewnie co miesiąc przyjdę z zabaweczką
zouza - 24-08-2011, 23:01
MagdaArtur,
ja jechalam po moja laseczke do Wa-wy ilosc kilometrow ok 370 z Gdanska wiec zalezy ile autek pali...natomiast lozeczko,jedzonko,smycze zabawki itp polecam allegro albo jakas specjalistyczna stronka..ja karme kupuje na www.swiatkarm.pl i jestem zadowolona zawsze jakas zabaweczke sie gratis dostaje co jest duzym plusem...
no ale niestety nasze kolorowe szczescia troszke kosztuja wiec niestety trzeba sie liczyc z wydatkami stalymi...
ale warto
MagdaArtur - 24-08-2011, 23:09
Gdybym miała taką możliwość pewnie też byśmy pojechali ale niestety nie stać nas na taki wyjazd Szafir już sporo czeka na swój domek i mam nadzieję że będzie nasz.
jkasia - 25-08-2011, 07:56
MagdaArtur, co do kupowania zabawek-moja Kasta bawi sie juz tylko miskami z ciuchlandów za 2 zł lub taniej bo i tak wszystko niszczy i rozpruwa.Ja juz nie kupuje zabawek gumowych.
A może by zorganizowac jakąś zrzutke po 5 zł czy cos aby uzbierac na transport Szafira?? Co Wy na to?
Ryniu - 25-08-2011, 09:57
Biorąc pod uwagę, że ominie się autostradę to jest około 310 km x 2 x = 620 km
6,2 x 7 litrów/100 x 5.30 zł = około 230 zł
MagdaArtur, a co będzie jak Szafir będzie potrzebował droższej karmy, leczenia?
200 zł to często średni miesięczny koszt utrzymania psa. Czy będzie Was stać?
A co w wypadku poważniejszej choroby (czego nie życzę nikomu)?
Ze schroniska we Włocławku wyadoptowałem dwa labki, gdzie w jednym wypadku była to trasa pod Szczecin a w drugim w okolice Opola. Labki są szczęśliwe tak jak ich właściciele którzy bezproblemowo pokonali tę trasę.
Życzę Wam tak fajnego psa jak Szafir, ale musicie sprawę potraktować poważnie. Możliwe że forum dołoży jakąś część, ale nie mogę obiecać, bo generalnie tego się nie czyni.
jkasia - 25-08-2011, 14:05
Ryniu, dobrze mówi.Wszystko jest możliwe i pies moze zachorowac powaznie, moze potrzebowac zabiegu a to sa spore koszty. My jak kupilismy Kaste to po miesiacu tak zachorowała, że wydalismy 2000 zł na jej leczenie-to był dla nas szok ale nikt nie moze zagwarantowac, że pies zawsze bedzie sie cieszył zdrowiem.
Labradore - 25-08-2011, 14:13
| jkasia napisał/a: | | A może by zorganizowac jakąś zrzutke po 5 zł czy cos aby uzbierac na transport Szafira?? Co Wy na to? |
super pomysł! Cześc moło by też wyłożyć forum jeśli byłaby taka możliwość...
zouza - 25-08-2011, 16:54
| Labradore napisał/a: |
super pomysł! Cześc moło by też wyłożyć forum jeśli byłaby taka możliwość... |
tylko racje ma niestety Ryniu, bo koszt utrzymania jest spory..moja kolezanka tez chce psa ale ze wzgledu na brak czasu i kasy do maja tez czeka z wyborem...
mamy duzo bid ktore potrzebuja opieki i kasiorki moze niech Magda I Artur podrzuca cos na licytacje jak bylo dla Neli i wtedy sie kase uzbiera
dominika92 - 25-08-2011, 17:50
MagdaArtur, musicie zajrzeć na forum labradory.info bo tam został jasno postawiony warunek adopcji.
mimo wszystko w przypadku psa po przejściach uważam, że słusznie.
MagdaArtur - 25-08-2011, 21:12
to jest moja odpowiedz na .info "Wiem że pies duży to koszty i liczymy się z tym... No niestety niestać na taką podróż A po drugie mąż dużo pracuje i nawet by nie miał kiedy. Zdecydowaliśmy się na pieska ze względu że ja chciałam ponieważ często sama jestem i brakuje mi towarzystwa... Mam rodzinę ale to nie to samo... Piesek to jest jak dziecko którego nam brakuje. A zdecydowałam się na adopcję ponieważ w rodzinie przygarnęliśmy pieska 5cio latka dużego dlatego mam sentyment do dużych i po przejściach bo są w potrzebie... Nasz dżekuś potrzebował czasu na przyzwyczajenie się... Był bity i same kości.. Ale po czasie jak go rozpieściliśmy to bez niego dom był pusty... Zmarł w w listopadzie 2009 roku i pół roku później skończył by 17 lat co dla weta było zdziwienie bo duże pieski tak długo nie żyją... Po Biszkopcie mieliśmy w ten weekend odwiedzić okoliczne schroniska ale zobaczyłam szafirka i uznałam że tak już długo czeka... A oboje potrzebujemy towarzystwa Rozumne ale decyzja należy do Was... Jest tyle ludzi co myślą że pies z adopcji starszy to super bo nie ma z nimi problemów... Może nie jesteśmy przy kasie ale nie na tym polega opieka nad pieskiem. Pozdrawiam"
A na wasze odpowiedzi powiem tak. Życie samo układa scenariusz i jestem przygotowana na wszystko. Mimo wszystko że finansowo nie jesteśmy w super stanie to zawsze jest wyjście z sytuacji. Obecnie jestem w czasie szukania pracy bo moja firma ma poważne problemy finansowe. Ale nie uważam że to jest powód dla którego nie powiększać rodzinę. Zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji. Chociażby powrót do rodziców. A piesek nie przywiązuje się do miejsca tylko człowieka więc nie ma wytłumaczenia na oddanie pieska jak to niektórzy robią. Ale jeśli nie Szafirek to trudno Ja się szczerze już nastawiłam W weekend jeśli nie uda nam się załatwić nic tutaj to mamy odwiedzić okoliczne schroniska... Już się zdecydowałam i zdania nie zmienię . Pozdrawiam
[ Dodano: 25-08-2011, 21:17 ]
Dodam że dziś dostałam zaległą wypłatę i po odliczeniu kosztów najpotrzebniejszych dla pieska itp mamy 50 zł wolnej gotówki, którą możemy przeznaczyć na transport
[ Dodano: 28-08-2011, 11:01 ]
no szkoda widocznie już postanowione i Szafirek musi poczeka na dom...;(
[ Dodano: 05-09-2011, 22:11 ]
Stwierdziliśmy że szkoda tak daleko jechać skoro szafirek ma dobrze no a u nas jest tyle piesków do adopcji ze schroniska I w niedzielę minął tydzień od kiedy jest z nami Bambi Z Tczewa Za długo czekała na domek a swoim smutnym spojrzeniem nas urzekła
[ Dodano: 05-09-2011, 22:14 ]
AnIeLa - 09-10-2011, 15:40
Szafir pojechał do nowego domu. Temat przenoszę.
Olusia1 - 09-10-2011, 16:10
Super !! a coś więcej wiadomo?
AnIeLa - 09-10-2011, 16:20
A wiadomo . Kopiuję z info:
| Cytat: | No to tak: kciuki już troszkę mniej proszę trzymać, ale nadal dobre myśli poprosimy.
Nooooooo doooooooooobra, dziś Szafik pojechał do SWOJEGO DOMKU :jupi: :jupi: :jupi:
Ale od początku. Nowi właściciele są z Olsztyna, dziś przyjechali z takim oto jegomościem na zapoznanie Szafirka - czy się nada na kumpla.
A oto Gacuś:
Zapoznanie było na porannym spacerku, psiaki się wyganiały, tzn. Szafir bardziej szalał, a Gacuś obserwował bacznie, rozdawał całusy w nos na lewo i prawo, obwąchiwał nowy teren.
Gacuś w lipcu został wzięty ze schroniska. Psiaki merdały do siebie ogonkami, biegały razem, obwąchiwały się. Nie mam zdjęć ze spacerku, za duży dla mnie stres, wybaczcie :wachluje:
Po dobrej godzinie, albo i lepiej poszliśmy do domku na kawę i śniadanko. Szafik nigdy nie gościł w domku psa, poza Zołzą szczeniaczką. Ale zupełny luz. Gacuś właściwie też, do tego stopnia, że jak zobaczył na raz 4 koty to zapomniał, że czasami za nimi gania na spacerach rotfl
No i chłopaki dostały śnadanko, najpierw Szaf, potem Gac.
A teraz Szafik z Nową Panią
oraz z Nowym Panem
A teraz dla miłośników Szfira dzisiejsze jego fotki. Gacuś chyba w tym czasie znalazł kawałek grahamki, którą Szafik ostatnio ukradł i rozpracował ją co do okruszka rotfl
Mam wieści z drogi, że wszystko ok, chłopaki jechali razem na tylnej kanapie. Na spacerze ładnie się pilnował. Tylko późnym popołudniem podobno lekko popiskiwał i patrzył na drzwi, Nowy Pan odebrał to jako: No ok, fajna wycieczka, to teraz wracajmy do domku.
Ja oczywiście płakusiam, ciągle słyszę kroki Szafika, że schodzi po schodach, koło 20 nie mogłam sobie miejsca znaleźć, bo to pora spacerów mniej więcej. Koty odżyły - widać, że jednak przez tyle miesięcy pies dał im się we znaki. Trzymam kciuki, może na forum zobaczymy nowe osoby i będą wrzucać nam fotki :hmmm Dziś przeglądaliśmy razem forum, więc wiadomo, gdzie nas znaleźć. Zapraszamy Wszystkim dziękuję za pomoc, koordynatora poproszę o przesłanie umowy adopcyjnej do wypełnienia (mam tymczasową).
P.S. do Palinki i mleny - Szafik też na początku się Pana wystraszył tak jak Michała rotfl Myślę, że to dobry znak. |
Monisiaczek - 10-10-2011, 10:29
Szafcio jaki zadowolony
Powodzenia w nowym domku
Ewelina - 10-10-2011, 10:36
Powodzenia psinko
Ryniu - 10-10-2011, 14:04
Śliczne fotki, widać że i państwo i pies są bardzo zadowoleni
kasiek - 11-10-2011, 08:04
powodzonka w nowym domku
MagdaArtur - 02-11-2011, 14:59
super wieści
|
|