forum.labradory.org

Psychika i zachowanie - O której godzinie pierwszy i ostatni spacer?

mala85 - 29-01-2008, 00:25
Temat postu: O której godzinie pierwszy i ostatni spacer?
AnTrOpKa: W związku z tym, że taki temat został poruszony w jednej z galerii przenoszę go tutaj bo wydaje się dość ciekawy :haha:

Więc... O której wychodzicie na pierwszy i ostatni spacer z waszymi psiakami?

Moja Hexa wchodzi do łóżka rano około 7-8 i dzięki temu śpimy do 12 i nie trzeba wychodzić :P Ostatni spacer między 23:00 - 01:00 :)

Ps. Sorki mała85 za wtargnięcie w Twój post :P




Ale wam dobrze....tak spać sobie do 12....zazdroszczę :-P

cranbi - 29-01-2008, 12:31

AnTrOpKa napisał/a:
Moja Hexa wchodzi do łóżka dopiero rano około 7-8 i dzięki temu śpimy do 12 i nie trzeba wychodzić :P

U nas jest dokładnie tak samo. Ostatnio jednak Maluch protestuje. Siada koło misek. Gdy zje dopiero wchodzi do łóżka i śpimy. Wychodzimy na dwór dopiero jak pańcia się obudzi i dobudzi śpiocha. ;) Czasami nawet po 12:oo :D

Jejku, ale on był puchaty!!! Taka kula-szpiegula. :D

mala85 - 29-01-2008, 12:41

i on wytrzymuje???
:-P

cranbi - 29-01-2008, 14:42

mala85 napisał/a:
i on wytrzymuje???
:-P

Tak spokojnie. Nie woła, nie budzi. Po prostu wywala się do góry brzuchem, rozkłada łapy w 4 trony świata i chrapie. :D
Kiedyś to mój P. przegiął. Byłam u rodziców, chłopaki zostali sami. Po piątkowej imprezie P. sobie spał w sobotę, a Hojruś z nim do 15:oo. :O Psiak spał jak zabity. :)

Bora - 29-01-2008, 18:49

ale macie dobrze. Bora budzi mnie punkt 630 :( i chce sikupe, a potem miche żarcia i może spać dalej.

Eh jak to było fajnie jak Bora była taką kulką.
Psiaczek przesłodki. Cykaj fotki bo one za szybko rosną :)

gusia1972 - 29-01-2008, 21:20

nieee noo niektórzy to maja dobrze :) a ja codziennie 5,45 wstaję koło 6.20 wychodzę z Kalą a o 7.00 ide do pracy :( z tego wstawania to Kala nawet w weckendy mnie budzi koło 6-7 :/
iness8@o2.pl - 29-01-2008, 21:55

Ja wstaje o 4:30 i wychodzę z nimi na chwilkę przed blok po czym wracam do domu i idę dalej spac :-P potem wstaję o 7:00 i muszę wyjść z nimi przed szkołą
Ola - 29-01-2008, 21:56

gusia1972 napisał/a:
ja codziennie 5,45

ja też 5,45 pobudka spacer z Holly i o 6,00 do pracy;-(((

Bora - 29-01-2008, 22:13

no to już mi lepiej :) Bo myślałam że tylko Bora zrywa mnie skoro świt, ale widzę że jest więcej amatorów takich spacerków... Pomyślcie o lecie... będziemy oglądać wschód słońca :)
Ola - 29-01-2008, 22:34

Bora napisał/a:
będziemy oglądać wschód słońca


a ja to chyba nas samiusienskie morze bede rano zjeżdzała na te spacerki latem ;-) ))

Bora - 29-01-2008, 22:36

Ola napisał/a:
Bora napisał/a:
będziemy oglądać wschód słońca


a ja to chyba nas samiusienskie morze bede rano zjeżdzała na te spacerki latem ;-) ))

My zazdrościć :(

Ola - 29-01-2008, 22:38

Bora, no to zeby nie bylo tak kolorowo bede musiala wstawac koło 4 aby te wschody nad morzem ogadac i do pracy zdazyc :-o
Bora - 29-01-2008, 22:42

ale myśle że i tak warto :)
mala85 - 29-01-2008, 23:19

a ja z Akslem wychodzę rano przed praca czyli o 7.00 i ostatni spacer o 22.00.
Najgorsze jest to że w weekend tez muszę z nim o tej godzinie wychodzić bo już się przyzwyczaił :bad:
Ale widzę że u mnie nie najgorzej.....widzę że na forum są "nocne marki" .
Nie wiem tak wcześnie chyba bym nie dała rady :-P

AnTrOpKa - 29-01-2008, 23:22

Ja wlasnie sie bałam, że Hexa się przyzwyczai, gdyż w wakacje spała do 8. Ale jak wyjde z nią koło 24 to mam pewność że do 11-12 wy3ma na pewno :) Oczywiscie czasami mam na uczelnię na rano więc Hexa wychodzi różnie. Czasami ostatni spacer o 22.00.
labi - 29-01-2008, 23:45

Labi od poniedziałku do piątku wychodzi na dwórek parę minut po 6. A ostatni spacerek... róznie. Bywa 23, a bywa i 4 :haha:
bkrawczy - 29-01-2008, 23:46

u mnie ranne wstawanie jest o 5 - 5.30 potem micha i drzemka. Ostatni spacer mamy koło 23.
Ola - 30-01-2008, 06:41

No to i ja muszę uzupełnic ;-)
W tygodniu Holly wychodzi na siusiu i qupke przed 6 rano z Pańci -później wraca do łózka do Pana ;-) ) ostatni spacer koło 22.

To w tygodniu a w weekendy to róznie bywa... w koncu pies niech też wie że są takie dni kiedy nie funkcjionuje się wg grafika ;-) ))

Moni@ - 30-01-2008, 06:43

My wstajemy w tygodniu o 4:30 a o 5:00 Kola już jest na spacerku. Ostatni spacer ma około 22-23. W weekendy Kola budzi się standardowo koło 5, ale wystarczy, że pozwolimy jej się wtarmosić do wyra i śpi jak zabita nawet do 9 :-P
gusia1972 - 30-01-2008, 08:23

to widzę że ja z Kalą najwcześniej kończę wieczorną spacerologię :) my wieczorem wychodzimy koło 19-20 na godzinę półtorej i jak wracamy to Kala już sobie drzemie z przerwą na przejście ze swojego legowiska do nas
wstajemy koło 5.45-6.00 i wytrzymuje spokojnie :)

iness8@o2.pl - 30-01-2008, 08:58

My w tygodniu wychodzimy na pierwszy spacer o 4:30 i potem po 7 bo do szkoły się spieszę ,a w weekendy wstajemy o 5 i znowu idziemy spać a na kolejny spacerek wychodzimy o 9/10 . Co do wieczornych spacerków to przez cały tydzień wychodzimy o 21 albo 22.
Ryniu - 30-01-2008, 10:06

Labki są wyjątkowo wytrzymałe (nie szczeniaczki) i potrafią obejść się bez wychodzenia na siusiu i kupkę spokojnie 16 godzin i więcej. Jedyne odstępstwo to zaburzenia układu pokarmowego. U nas ostatni spacerek 19.30 - 20.30 a pierwszy w zależności od tego czy jest TŻ w domu czy w pracy :) 8.30-9.30 i nierzadko 11 lub nawet 12 :)
cranbi - 30-01-2008, 11:19

U nas pierwszy spacerek zależy od tego czy jestem w domu czy nie (studiuję więc mam masę wolnego czasu), Przeważnie jednak ok. 10-12 nie wcześniej. Ostatni spacer zawsze 22:00.
dewuska - 30-01-2008, 11:28

Gringo w tygodniu wychodzi na pierwszy spacer 6:15 - 6:30 ostatni mniej więcej 19:00 - 19:30, a w weekend to już nie ma reguł, pierwszy spacer generalnie, jak Gringo zaczyna budzić, że już czas, reszta zależna od rozkładu dnia :)
anna34 - 30-01-2008, 12:58

Chopperek na pierwszy spacer wychodzi w tygodniu o 5.45(w weekendy niestety też wcześnie,bo ok.7.00),potem miska i jęśli mam wolny dzień to idziemy dalej spać do ok.10.00,jeśli on ma dobry humor i nie obudzi mnie wcześniej(niestety to chodzące ADHD) i nie poleży spokojnie.A wieczorem ostatni spacer między 21.00,a 22.00.Jeśli chodzi o to trzymanie siusiu to róznie z tym bywa,bo jest złośliwy i jeśli nu czegoś odmówimy to potrafi zsikać się na naszych oczach,nawet wtedy gdy był na dworzu pół godziny wcześniej.Ale jak jest sam w domu to potrafi wytrzymać nawet i 9 godzin,noce też przesypia ładnie.
gusia1972 - 30-01-2008, 13:10

anna34 Twój piesek jest jeszcze młody bardzo jeszcze trochę cierpliwości i załapie że tylko na dworze się siusiu robi :)
Kala dopie pod koniec grudnia to załapała :) i byliśmy szczęśliwi niebotycznie jak przez parę dni robiła siusiu i kupkę tylko na dworze, bo wcześniej to potrafiła po powrocie ze spaceru też siusiu zrobić w domu :(

Ola - 30-01-2008, 15:43

anna34 napisał/a:
Jeśli chodzi o to trzymanie siusiu to róznie z tym bywa,bo jest złośliwy i jeśli nu czegoś odmówimy to potrafi zsikać się na naszych oczach,nawet wtedy gdy był na dworzu pół godziny wcześniej



anna34, mamy to samo ;-) )) Holly zupełnie jak po złości robi kiedy cos jest nie tak, ale już ją za to karcimy /fe, nie wolno, i takie tam słowne karcenie/

AnTrOpKa - 30-01-2008, 16:24

iness8@o2.pl napisał/a:
My w tygodniu wychodzimy na pierwszy spacer o 4:30


:-o :-o A dlaczego tak wcześnie?

Anieńka - 30-01-2008, 17:11

powiedzcie mi czy mój pies jest normalny, jak puszczam go na dwór koło 22 a później budzi mnie o 3z kawałkiem i znowu musze go puszczac... to jest straszne bo ja jestem wtedy taka nieprzytomna ze wypuszczam go i ide spac a on biedny marznie na dworzu i albo mama krzyczy ze burZum szczeka albo puszcza mi sygnały żebym się obudziła, a w skrajnych przypadkach (ale najczęsciej) zrezygnowana sama musi wstac.

ehhh

inkapek - 30-01-2008, 18:23

Anieńka mi sie wydaje że on poprostu cię wykorzystuje. Spróbował raz, udało mu się i osiagnąl to czego chciał i teraz to wykorzystuje.
Neska spi tak do 8(siku, kupal, micha, i może iść dalej spać). Ostatni spacerek tak między 20-21.
Zostawiłam ją na tydzień u brata a jego nażeczona i moja mamę zabrałam w góry. Wykorzystywała go na kazdym kroku. Piszczała a on latał koło niej (zawsze wymusiła smakołyk...dostał ich na miesiąc a zjadła je w tydzień)i co godzinę ciągała go na dwór :D

Jola - 30-01-2008, 18:40

Tara w tygodniu wychodzi z Kajką (córka)o 6.30 bo póżniej szkoła a ja już praca. Wieczorkiem 22 - 23. W wolne dni rano wychodzi jak zaczyna się kokosić tzn koło 8 potem micha i znowu lulu- już się przyzwyczaiła że w wolne dni różnie to bywa. Jednak czasem w ciągu tygodnia są dni kiedy wytrzymuje 9 - 10 godzin.
iness8@o2.pl - 30-01-2008, 23:07

AnTrOpKa napisał/a:
iness8@o2.pl napisał/a:
My w tygodniu wychodzimy na pierwszy spacer o 4:30


:-o :-o


Gdy miałam tylko Inę wychodziłam o 6 ale gdy Puma uczyła się załatwiać na dworze to musiałam z nią wcześniej wychodzić ,a że już sie tak przyzwyczaiła to nie będę jej zmieniać. Zresztą mogę jeszcze dłużej sobie pospać bo jak wychodziłam o 6 to do szkoły chodziłam prawie nieprzytomna.

AnTrOpKa - 31-01-2008, 00:35

iness8@o2.pl, podziwiam Cię. Ja za nic w świecie nie wyszłabym o 4:30!! Ciemno zimno.. przebierać sie i wychodzic.. one Cię budzą czy budzik nastawiasz ? :P
monika m - 31-01-2008, 11:31

Czarna ostatni raz wyhodzi ok. 23 i jeszcze trzeba ją wybudzać bo o 9 idzie do siebie i już zapada w nocny sen. Rano za to o 7.00 ,przed budzikiem,robi pobutkę do pracy co bardzo denerwuje mojego męża :| Bardziej chyba przyzwyczaiła się, że jak wraca to dostaje jeść. I to już jej godzina.
iness8@o2.pl - 31-01-2008, 16:47

Z przyzwyczajenia się sama budzę ale nastawiam budzik w kom :) w razie czego jak zaśpię to Puma mnie budzi (reaguje na budzik).
Fakt że jest zimno ale w lato będzie pięknie :)

dafus - 01-02-2008, 01:42

Jak sie zachce to trzeba wstac i wypuscic Ramzeska na podworko. Bywa, ze o 3, czy innej nieludzkiej godzinie. Jak w nocy nie swiruje to do 8 na pewno wszystkich pobudzi. Najczesciej przed 7.
nadia84 - 01-02-2008, 15:35

u nas tez to rożenie pierwszy gdzies 7-8 zalezy jak do pracy idziemy i odstatni około 22 niesttye w nocy zawsze jej siku i kupka na podłoge bo ma niecąłe 5 miesiecy wiec jeszcze załatwia swoje sprawy w domciu ale najczessciej tylko w nocy okolo 3 i czasem sie jej zdazy w dzien jak troche dłuzej zostanie sama. no i oczywiscie na złosc jak cos jest nie po jej mysli...
jumiok - 03-02-2008, 16:01

Ja dopiero zaczynam wychodzic z Leonem, i tak pierwsze spacer jak narazie jest ok 6.30-7.00, ale nie zmienia to faktu, ze i tak w nocy ukradkiem gdzieś klocka musi zostawić i póki co nie mam weny ani pomysłu jak go tego oduczyc. A pozostałe spacery... w zasazie on ma taką możliwość, ze co chwilke jest na polu - albo idzie się wybiegać i wybawić, albo też za potrzebą.
A jak wracamy do domu to juz po 22 raczej nie wychodze - obecnie to wyjscia i smycz to zaczyna mu sie kojarzyc z wetem wiec idzie w zaparte i to ostro...

Bora - 03-02-2008, 16:17

jumiok napisał/a:
ze i tak w nocy ukradkiem gdzieś klocka musi zostawić i póki co nie mam weny ani pomysłu jak go tego oduczyc.


jak to? to przecież proste, wstać w nocy i wyjść z maluchem :)

jumiok - 03-02-2008, 16:34

Bora, to chyba wczesniej musialbym wyczaic, kiedy on klocka strzela w nocy :-P
Bora - 03-02-2008, 16:42

jumiok napisał/a:
Bora, to chyba wczesniej musialbym wyczaic, kiedy on klocka strzela w nocy :-P


nio :D to nie jest takie trudne :) Trzeba spać "snem młodej matki" :-P

jumiok - 03-02-2008, 17:21

Bora, młody to może i jestem, ale matą to wątpie zebym został :D :-P :D
Bora - 03-02-2008, 17:55

Podobno mężczyźni potrafią wszystko :haha: :haha: :haha: :D
gusia1972 - 03-02-2008, 18:18

Bora napisał/a:
Podobno mężczyźni potrafią wszystko :haha: :haha: :haha: :D

wstawanie w nocy im nie wychodzi :-P nawet do dziecka wrzeszczącego nie wstaną a co dopiero do cicho załatwiającego się psa :-P

labi - 03-02-2008, 22:16

gusia1972 napisał/a:
wstawanie w nocy im nie wychodzi



Taaaaak???!!! :bad: Jak Labi był malutki, to wstawałem w nocy co godzinę :haha:

dewuska - 03-02-2008, 22:18

labi napisał/a:
Taaaaak???!!! Jak Labi był malutki, to wstawałem w nocy co godzinę

wyjątek potwierdzający regułę :) ot, co! ;D

Anieńka - 03-02-2008, 22:22

labi, Ty jesteś specjalnym mężczyzną :D
gusia1972 - 04-02-2008, 09:13

dewuska napisał/a:
labi napisał/a:
Taaaaak???!!! Jak Labi był malutki, to wstawałem w nocy co godzinę

wyjątek potwierdzający regułę :) ot, co! ;D


:haha: dokładnie :-P

Andevil - 04-02-2008, 09:37

Wstaję rano przed 6 i otwieram psu drzwi do ogrodu, nie jest zainteresowany. Najczęściej przebiegnie po tarasie do drugiego wejscia i na tym koniec. O 6.30 biorę go na spacer do piekarni. I do pracy. A po południu idziemy sobie na godzinny spacer. Później wychodzenie na siusiu do woli, jak stanie przy drzwiach tarasowych i spojrzy wymownie, to go wypuszczam. W sezonie ciepłym drzwi są cały czas otwarte. Wieczorem pies nie ma ochoty na wielkie wyjscia. Jeszcze go muszę zacheczać i sama zejsć do ogrodu, to moze wtedy, łaskawie. I tak konczymy dzień ok. 21.30 - 22.
Ola - 04-02-2008, 09:52

Andevil, ja zazdraszczać ogrodu...
gusia1972 - 04-02-2008, 09:55

Ola napisał/a:
Andevil, ja zazdraszczać ogrodu...

ja też zazdraszczam :confused:

inkapek - 04-02-2008, 11:38

No i ja też zazdościć ogrodu ;D
Andevil - 04-02-2008, 15:29

No cóż, ja też zazdroszczę ogrodu, ale sąsiadom. :D W chwili obecnej u mnie jest zryta ziemia, powyrywane (podczas hamowania) kępki trawy, latem żółte placki na trawie, bo na swoim terenie Devil nie zamierza nogi podnosić.
Jednak kiedy leje i wieje, a trzeba by wyjść z psem, to jestem przeszczęśliwa, że nie muszę, a na spacer idę, bo po prostu chcę.
Devciowi w ogrodzie się podoba :haha:

Jola - 04-02-2008, 16:26

Och!! Ja też okrutnie zazdrościć!!!
AnTrOpKa - 04-02-2008, 19:08

Ja mam tak dobrze tylko w Kamieniu, a w Szczecinie? Maszerowanie z Kluską co kilka godzin ;]
Ola - 04-02-2008, 20:02

Andevil, złośnnico - taka cudna fotka ]:) teraz to ja podwójnie zazdraszczać :bad:
iness8@o2.pl - 04-02-2008, 21:28

też zazdroszczę ogrodu :lookdown:
zuzia - 08-02-2008, 14:54

A jak wychodzicie w środku dnia chodzi mi o to ile mniej więcej razy i na jak długo?
gusia1972 - 08-02-2008, 15:08

zuzia napisał/a:
A jak wychodzicie w środku dnia chodzi mi o to ile mniej więcej razy i na jak długo?

w środku dnia z Kalą wychodzi córka na mniej więcej pół godziny :) - raz wychodzi
prawdziwy spacerek to wieczorny spacerek :) z bieganiem i szaleństwem z frisbee i innymi psiakami :)

Ola - 08-02-2008, 17:40

zuzia, to zależy też od wieku psa.
Na początku ze szczeniakiem biega sie "co chwila" żeby nauczył sie gdzie sie to robi...
My z Holly wychodzimy o 5, między 9-10, o 15 długi spacer z bieganien, zabawą itp, później około 19 i ostatni między 22-23...
I rzadko kiedy mamy niespodzianki, no chyba że po złości :bad:

BlueDiego - 30-03-2008, 18:26

Poranny spacer: 6.30 - 7,00, w południe: 13.00 - 14.00, wieczorem: 21.00 - 23.00.
Z Qpami i sikaniem jeszcze zdarzają się "wpadki", ale coraz rzadziej. :)

zaradna - 29-09-2008, 22:33

U nas pierwszy spacer jest tak 6, 7 puźniej koło 10,11 spacer przed obiadem o godzinie 14 wtedy spacer z szaleństwami, potem koło 18 i znowu szaleństwa z innymi piesiami a ostatni spacer koło22, 23 :)
Ale mam nadzieje, że jeszcze troche i spokojnie pierwszy spacer koło 10, 11 będzie :D hehe

supergirl - 30-09-2008, 10:12

my na pierwszy spacer idziemy w granicach 7-9 ;D drugi ok. 12-14, a później najcześciej o 18 i wieczorem ok. 21-22 :)
czasem zamiast spaceru o 12 i 18, to idziemy o 16 :)

benia - 30-09-2008, 19:45

Pierwszy spacerek z pańcią ,między 7 a 9 drugi jak dziecko wraca ze szkoły czyli między 14 a 15 i ostatni , czyli wyszaleć się do upadłego z pańciem o 19 i trwa ponad 2 godzinki :haha:
Salerno - 30-09-2008, 20:36

My mamy pierwszy spacer ok godziny 7 w zależności czy jestem w domu czy tez nie kolejny spacer ok godziny 10 (jak jestem) jak mnie nie ma to jak ktos się zlituje nad psem podczas mojej nieobecności o 13, potem kolejny jak wracam ok 16 i kolejny o 20 ^^
Kazik - 06-10-2008, 17:35

My z Meganką codziennie w dni powszednie wstajemy o szóstej rano - nawet jak pada i o półdo siódmej wędrujemy na prawie godzinny spacer. Później ja idę dzielnie pracować na smakołyki i zabawki a Megan śpi w mieszkaniu. Czasami ją odwiedzę - mam taką możliwość, ale nie wychodzimy, tylko czochram ją za uchem, daję smakołyk i zmykam. Następny spacer to około pódo szesnastej i to też około godziny - przynajmniej. A ostatni raz tak około osiemnastej - jak przyjdzie sąsiad ze swoją psiną na podwórko i wówczas dokazywanie bez ograniczeń - aż się psy zmeczą. Ostatnie siku robi moja mamrota około dwódziestej pierwszej.
W weekendy, lub inne dni wolne śpimy troszkę dłużej i częściej wychodzimy, ale jak Megan się wyszaleje to nie jest to konieczne bo śpi i śpi i śpi.
Ogólnie to nasze spacery są bardzo intensywne - to tylko tak brzmi "spacer" ale to jest spory wyczyn i może dlatego tylko trzy do czterech razy dziennie.

Ryniu - 06-10-2008, 19:44

Pierwszy jak mi się chce i mam ja taką potrzebę 7 - jak muszę coś załatwić 11 jak sobie poleniuchuje (wolę opcje drugą - Enzik chyba też). Wieczór 18-19, później są ziewniki i filmy więc jak tu wychodzić ;)
agus - 06-10-2008, 21:25

Tango na pierwszy spacer ciagnal mnie o 4.30 ale teraz juz tak 6 rano starczy ale jak wyjde z nim wieczorem o 23..
zaradna - 06-10-2008, 21:31

Ja bym nie dała rady wstawać tak wcześnie, chociaz czasem jak trzeba to się wstaje ale żeby codzień to nie.
Mam o tyle dobrze, że rano mój tata z Elmem wychodzi przed wyjściem do pracy, a ja to dopiero o 9 :)

Lorena - 06-10-2008, 21:35

My zawsze z Lorenką wychodzimy o 6 rano, nikt z nią nie wychodzi chyba, że jestem chora i nie mogę wstać z wyrka, ale tak to tylko ja się zajmuję Loreną :)
Ryniu - 06-10-2008, 21:57

Ale mnie to dziwi, bo laby jak żadne psy potrafią bardzo długo wytrzymać, no chyba że już są w wieku prostaty :)
benia - 06-10-2008, 22:01

To znaczy że za często wychodzimy z naszymi labkami? :(
zaradna - 06-10-2008, 22:09

Nie ja mysle, że poprostu są wytrzymałe :)
zuzia - 06-10-2008, 22:50

U nas rano na tygodniu ok. 6-ej w dni wolne 8/9 ostatni spacer ok. godziny 23
benia - 06-10-2008, 22:55

Tak się zastanawiam.. bo ostatnio często na spacerze właściciele innych psów dziwią się jak im mówimy że wychodzimy z Czawesem 3 razy dziennie to mówią że pies jest dorosły i powinien wychodzić na spacer 2 razy dziennie!!!co Wy o tym sądzicie??? :confused:
zaradna - 06-10-2008, 23:16

ja uważam, że każdy pies powinien wychodzic na spacery jak najczęściej.
Wystarczy popatrzeć na psy mieszkające w blokach, które jak wychodzą na dwór są szcześliwe i wolą przebywać na dworze niz w domach.
Przecież przebywanie na świerzym powietrzu to ich natura od tysięcy lat.
Dopiero jak człowiek je udomowił, zaczeły przebywać w domach.
Ja z Elmem staram się wychodzić jak najczęściej... Wychodzimy czasem nawet do 7 razy dziennie

Bora - 06-10-2008, 23:22

Od dziecka chorowałam na nerki (przeszłam 2 operacje) i lekarz zawsze mi powtarzał "nie wstrzymuj moczu bo to szkodzi" Tak samo postępuję z Borą. Nie "zmuszam" jej do trzymania moczu dla samej zasady bo jest duża i ma sikać tylko 3 razy dziennie.

Przed każdym wyjściem z domu na dłużej zawsze wypuszczam Borę na siusiu. Nawet jeśli to nie jest "nasza pora". Wiadomo też nie daję się zwariować i nie biegam co 2h bo też trzeba coś w domu zrobić.

Najgorzej jest rano, kiedy Bora już od 5 potrafi mnie "molestować" żeby wyjść na spacer. Wtedy mlaska, co mnie doprowadza do szału. Niezależnie od tego o której ją wieczorem wyprowadzę, ok 5 rano mam mlaskanie nad uchem

zaradna - 06-10-2008, 23:25

Bora napisał/a:
Niezależnie od tego o której ją wieczorem wyprowadzę, ok 5 rano mam mlaskanie nad uchem

No ale jak trzeba potrafi wytrzymać?

Bora - 06-10-2008, 23:31

zaradna napisał/a:
Bora napisał/a:
Niezależnie od tego o której ją wieczorem wyprowadzę, ok 5 rano mam mlaskanie nad uchem

No ale jak trzeba potrafi wytrzymać?

Tak, do 630 ją przetrzymam. Ale spróbuj spać z mlaskającą mordą centralnie w uchu?

zaradna - 06-10-2008, 23:38

Haha przekichane. Mi Elmo jakoś wczoraj tak wlaz do łóżka i mlaskał wkońcu musiałam wstać bo to sie wnerwiające robiło, a co go z łóżka zgoniłam to przyłaził znowu ze swoim piszczącym hot - dogiem i mi nim nad uchem piszczał, żebysię z nim bawić haha.
Cwaniaczki te nasze laby :D

zuzia - 07-10-2008, 00:34

Mi się wydaje, że wyjście 3 razy dziennie to minimum: przed praca, po i wieczorem. Jak jest mozliwośc częściej to tym lepiej, pies rzeczywiście może długo wytrzymac, ale bez przesady 2 razy to za mało. Ciekawe jak by jeden z drugim miał dostęp do toalety tylko 2 razy na dobę. Szum był że kasjerki w hipermarketach nie mogły w czasie pracy korzystac z toalety a to przecierz tylko 8 godzin. Jak ktoś kocha swojego psa to na pewno mu nie funduje takich "atrakcji".
Lorena - 07-10-2008, 08:52

Ryniu napisał/a:
o laby jak żadne psy potrafią bardzo długo wytrzymać
hihi serio? u nas jak na razie tego nie widać, co 3-4 godziny lecimy na siuiu :shy:
Magda - 07-10-2008, 09:04

Rodi wieczorem robi siusiu o 22 i potem rano jak chce. Otwieram mu wyjście do ogrodu gdzieś o 7 a on albo pójdzie albo nie .Jak pada to tylko wystawi głowę i wraca.Wytrzymuje naprawdę bardzo długo
ziutka:) - 07-10-2008, 17:53

Fado ma 5.5 miecha i wytrzymuje bez problemu.. Rano spacer o 7.30 (5 min) , potem albo o 15 lub 16 (zalezy o ktorej ze szkoly wroce) potem o 18.30-19.. i na koniec 22.. (5 min).
iness8@o2.pl - 07-10-2008, 20:47

No to my z przyzwyczajenia wstajemy juz o tej 4, potem o 7:30 wychodzimy na 5 minut, o 14:40 na jakaś godzinkę albo pół godzinki (zalezy od moich planów ;] ), o 18 na pół godzinki i ostatni spacer jest miedzy godzina 20:30 ,a 23...wychodzimy mniej więcej na godzinkę no chyba ze zabiera się z nami Asha to wtedy to róznie bywa


Przepraszam za błędy ale klawiatura mi się popsuła ;]

Marrllena - 10-10-2008, 00:05

U nas jest tak...
Wieczorem wychodze okolo 11 na sisiu potem okolo 2:30 pobudka i znowu na powietrze potem ok 5-6(czasem sie lituje i 7) micha i spi do 9-10... po południu16-17 dlugi spacer ( godzina lub 1,5)...
w miedzy czasie tez wychodzi na siusiu...
Najlepsze jest to ze jak nie zdąze zalozyc butów to mi na wycieraczke przed drzwiami narobi, albo jak sie nie obudze to ma rozłozony koc i tam daje czadu... ;]

Magda - 10-10-2008, 11:55

i tam daje czadu...
aż mnie boli brzuch od śmiechu rozbawiłaś mnie strasznie.
To takie maleństwo musi dorosną.

Marrllena - 10-10-2008, 19:50

wiem i tak sie ciesze ze czasami zdarza mu sie przesac troche wiecej ;D
Kasiaczek85 - 16-10-2008, 08:08
Temat postu: A mój piesek...
Zmienił calokowicie organizację w naszym domku... :) pozytywnie i mobilizująco...

Godzina 5.30 dzwoni budzik .. otwiram oczy 5.45 wychodzę z łóżka... szybka taleta , ubieranie... Samir leży... patrzy jednym okiem... śpioch... Wychodzę z nim o 6-stej na 10-15 min.wracamy i wstaje reszta domku... później przedszole , praca itd.( kto tam co ma) wracam z pracy .. i idziemy z Dominiką (moją córeczką) na spacer 1 h. Wraca
mąż... jemy wcześniej przygotowany obiad. i znowy na powietrze na 1 h. no i wiadomo wierzorem ok. 20.00 . i później looz... Dzięki pojawieniu się Samirka , nasz dom jest bardziej zorganizowany... :)

olusia23 - 14-12-2009, 16:19

Witam,

idzie razy dziennie godzicie ze swoimi psami na dwor?

jak narazie niestety musze chodzic okolo 6 razy ale mysle ze z wiekiem to sie zmieni :)

chociaz powoli juz zaczynam skracac czestotliwosc spacerkow, dzis np. bedzie 5 razy :p

Ewelina - 14-12-2009, 16:50

olusia23, My chodzimy 3, albo 4 razy.To zależy ile godzin jej poświęcę rano :)
olusia23 - 14-12-2009, 16:54

Ewelina, o matko :p godzin rano.... :p ja rano to wyskakuje na 10 minut moze...siku. kopa i do domu :p

u nas bedzie od nowego roku taka sytuacja, ze bede z nia szla powiedzmy o 6 na spacer rano jakos z 20 minut i potem juz sama do 15 mniej wiecej, wiec nie wiem jak to bedzie wygladało....

Ewelina - 14-12-2009, 16:57

olusia23, No u nas tak łatwo nie ma wolę małą rano wymęczyć porządnie i później cały dzień przesypia.Wychodzimy po południu na pół godziny a wieczorem na godzinę a z rana godzinka to minimum :) Twoja jest jeszcze mała i nie potrzebuję tyle ruchu, ale zobaczysz później :)
olusia23 - 14-12-2009, 17:01

Ewelina, kurcze to musisz miec duzo czasu :)
Ewelina - 14-12-2009, 17:11

olusia23, No nie pracuję.Małego zawiozę rano do przedszkola odbieram go o 16 więc mam trochę czasu dla Yokusi :)
olusia23 - 14-12-2009, 17:13

Ewelina, ale Ci fajnie :) :)
Ewelina - 14-12-2009, 17:23

olusia23, Nudzę się.Chciałabym iść do pracy, bo na utrzymaniu męża wcale tak fajnie nie jest :shy:
olusia23 - 14-12-2009, 17:25

Ewelina, a czemu nie idziesz do pracy jesli mozna wiedziec? :)
Ewelina - 14-12-2009, 17:33

olusia23, Bo synek często choruję i na razie nie mogę.Co go do przedszkola poślę to pochodzi tydzień i dwa tygodnie w domu chory leży teraz chodzi dwa tygodnie i o dziwo nic zobaczymy jak długo nie będzie chorował tym razem :)
luunaa - 14-12-2009, 17:38

Dexter wychodzi 3-4 razy dziennie i nie ma problemów z załatwianiem się w domu, czasami wychodzi więcej razy, czasami 3 jak byliśmy na dłuższym spacerku.
kejsii - 14-12-2009, 17:52

My z Brunem wychodzimy 4 razy dziennie pierwsze wyjście ok 8 rano i staram się aby sie wybiegał chodzimy do parku na ok 1 godzinkę a potem ok 14 nastepny ok 19 i ostatni ok 22.30 i też staram sie z nim trochę pochodzić i poszaleć aby jak przyjdziemy do domu to spał ale wszystko zależy od czasu jakim dysponuję więc generalnie długość spacerów jest bardzo różna.. latem było ich zdecydowanie więcej i były bardziej urozmaicone
Ewelina - 14-12-2009, 17:54

kejsii napisał/a:
latem było ich zdecydowanie więcej i były bardziej urozmaicone

Oj tak Yokusi latem ma figurkę jak jakaś pani na wybiegu.Lata cały czas, dużo pływa.Nad rzeką spędzamy wtedy 3 godziny a mała nie ma dosyć :) Ale mi się tęskno do lata zrobił :<

olusia23 - 14-12-2009, 18:30

luunaa, to widze ze i ja musze ukrocic spacerki :)

[ Dodano: Pon 14 Gru, 2009 ]
Ewelina, w sumie wlasnie tak to jest z dziecmi jak do przedszkola zaczynaja chodzic. cos o tym wiem, jestem niania od 3 lat :)

powiem Ci to bardzo dobrego meza masz :p :)

Pozdrawiamy z Nucia :) całuchy dla synka i Yokusi!

dzionga - 14-12-2009, 18:50

Ja mam to dobrze,że wypuszczam Claire na podwórko :)
I robię to wtedy gdy się domaga..Czasem budzi mnie koło 3 w nocy..mimo że wypuszczam ja koło 23.w każdym razie im częściej wychodzi tym większe prawdopodobieństwo że nie zdarzy się nieszczęśliwy wypadek w domu :) .

Mistic - 14-12-2009, 19:47

U nas pierwszy spacerek jest około 5 rano, jeszcze w lecie było ok ale teraz wyjście z ciepłego łóżeczka jest dla mnie torturą ]:) . Potem mniej więcej co 3 - 4 godzny (według weta to przy przypadłości Misty mamy szczęście że nie częściej). Ostatni ok 12 - 1 w nocy i lulu.
olusia23 - 14-12-2009, 20:01

Mistic, to ja tak naprawde nie powinnam narzekac... nuta spi do 8-9 ostatni spacer okolo 22 i tyle.
troskliwa - 14-12-2009, 20:04

Mistic piekny baner tak na marginesie
Yerenia - 14-12-2009, 21:29

pierwszy - roznie zalezy o ktorej sie wstaje :-P raz o 7.30, raz o 10.00.
ostatni miedzy 21.00 a 22.00... :)

no i wsrodku dnia, zaraz po pracy miedzy 16.30 a 17.00 - ale to juz poza tematem :)

Ewelina - 14-12-2009, 21:34

U nas ostatni między 19 a 20 :-P godzinkę chodzimy :)
kejsii - 14-12-2009, 21:42

ja jak kupowałam psiaka to pani hodowczyni dała mi jedną i uważam bardzo mądrą radę ;D Aby jak uczymy psiaka siusiania na dworze nie wychodzic z nim ani w nocy ok 3 czy nad ranem ok 5 bo jak psiak sie przyzwyczai to zawsze będziemy musieli z nim wychodzić nad ranem czy w nocy. Powiedziała że lepiej jak się zsiusia w domu i potem to posprzątamy ale nie nabierze nawyku nocnych spacerów.. My od samego początku sie tego mocno trzymalismy i Bruno nigdy nie wychodził w tak strasznych godzinach na dwór i może ze dwa razy w nocy się posiusiał i szybko sie nauczył że lepiej wytrzymać całą noc i rano wyjdzie na długi spacerek ... Oszczędziłam tym sobie drastycznych pobudek o przeraźliwych dla mnie porach typu 5 nad ranem :bad:

[ Dodano: Pon 14 Gru, 2009 ]
Mistic napisał/a:
U nas pierwszy spacerek jest około 5 rano, jeszcze w lecie było ok ale teraz wyjście z ciepłego łóżeczka jest dla mnie torturą ]:) .
właśnie dla mnie też by było
olusia23 - 14-12-2009, 21:47

kejsii napisał/a:
ja jak kupowałam psiaka to pani hodowczyni dała mi jedną i uważam bardzo mądrą radę ;D Aby jak uczymy psiaka siusiania na dworze nie wychodzic z nim ani w nocy ok 3 czy nad ranem ok 5 bo jak psiak sie przyzwyczai to zawsze będziemy musieli z nim wychodzić nad ranem czy w nocy. Powiedziała że lepiej jak się zsiusia w domu i potem to posprzątamy ale nie nabierze nawyku nocnych spacerów..


no wlasnie mialam pisac to, bo tak samo uwazam. dlatego nuta jest nauczona wstawac o 9 i spac o 22. i cala noc przesypia.

dzionga - 14-12-2009, 21:50

kejsii, Heh Claire czasem wytrzymuje do 7,ale najczęściej mnie budzi..
Piszcząc lub drapie mnie tak aby mnie obudzić xD Więc skoro mnie budzi to co nie mam z nią wyjść ?
Nie uczyłam ja wstawać nad ranem.Z początku gdy ją uczyłam lekcji siusiania na dworze wychodziłam w godzinach dziennych i popołudniowych,ostatni raz o godzinie 22.Gdy się już nauczyła to po prostu się już upomina.;]Gorzej by było gdybym musiała się obierać i iść z nią na spacer,ale na szczęście mam podwórko i wystarczy ją wypuścić ;]

olusia23 - 14-12-2009, 21:54

dzionga napisał/a:
Gorzej by było gdybym musiała się obierać i iść z nią na spacer,ale na szczęście mam podwórko i wystarczy ją wypuścić
no to jestes w dobrej sytuacji :p ja jak czasem o 8 wychodze z Nutka a np. mialam ciezka noc :p to zmieniam tylko spodnie od pizamy a na gore zakladam tylko kurtke ;D .... i ide taka zaspana :p
kejsii - 14-12-2009, 22:10

dzionga napisał/a:
Nie uczyłam ja wstawać nad ranem.
hihi nikt nie uczy psów wstawac nad ranem one po prostu się budzą!!! moj tez piszczał ale że ja taki śpioch jestem to nigdy wstać mi się nie chciało odwracałam sie na drugi bok i dalej spałam :-P a do psa mówiłam Bruno miejsce cicho bądź :-P jakoś skutkowało i obrażony szedł na swoje posłanie i tak kilka nocy pod rząd i już wiedział że nie ma po co piszczeć bo to na mnie nie działa ;D Ale powiem ci że ty to masz inną sytuacje masz łatwiej bo masz ogród a ja na 3 pietrze mieszkam i też często wychodzę z psem taka jakolusia23,
olusia23 napisał/a:
ja jak czasem o 8 wychodze z Nutka a np. mialam ciezka noc :p to zmieniam tylko spodnie od pizamy a na gore zakladam tylko kurtke ;D .... i ide taka zaspana :p
ja czasami tylko na piżamę dres nakładam i rozkudlana lecę na siusiu ale to skrajne przypadki ale się zdarzają :-P
olusia23 - 14-12-2009, 22:14

kejsii napisał/a:
ja czasami tylko na piżamę dres nakładam i rozkudlana lecę na siusiu ale to skrajne przypadki ale się zdarzają
haha no ja tak chodze zeby mnie lepiej nikt nie widzial :p
Mistic - 15-12-2009, 00:09

Troskliwa dziekuję sama sobie narysowałam, w powiększonej wersji jest w galerii Misty ;* ;*

[ Dodano: Wto 15 Gru, 2009 ]
Ach zapomniałam dodać, że to nie jest kwestia przyuczenia laski do wczesnego wychodzenia tylko sprawa zdrowotna :bad: Moja poprzednia sunia wytrzymywała nawet do 11!! :)

wronia - 24-01-2010, 15:20

Sunia budzi się z moim mężem około godziny 6 rano i wtedy ją wypuszczamy na jakieś 15 min. Ostatnie wyjście jest około 22. Ale w ciągu dnia Tara często jest na dworze z racji tego że mieszkamy w domku jednorodzinnym i mamy dużo terenu do wybiegania się :)
Grapy - 24-01-2010, 15:22

Pierwszy o 7.30, ostatni o 22.00 i obowiązkowy dłuższy<1-2godz> spacer w ciągu dnia.
wronia - 24-01-2010, 15:23

a czy wasze labki piszczą gdy chcą wyjść na siku, czy inaczej to pokazują?
moja zapiszczała może ze dwa razy w całym swoim życiu... a wolałabym żeby robiła to częściej, a tak to ja muszę się jej pytać czy chce iść siku. :)

Grapy - 24-01-2010, 15:27

wronia, mój nie szczeka,nie piszczy, poprostu siada przy drzwiach i patrzy na nie z tęsknotą, rano budzi mnie romantycznym pocałunkiem :-P :-P
olusia23 - 24-01-2010, 15:47

Grapy, u nas bardzo podobnie:)
bacha - 24-01-2010, 22:20

Barnie rano piszczy ale jak widzi że efekt jest słabawy to staje koło tapczanu i gryzie nas po uszach eheheh :-P
ale ogólnie widzę że dostosował się do naszego rytmu idealnie do godz 15, 00 przeważnie śpi nawet jak mam wolny dzień to nie przejawia szczególnej ochoty na zabawę, ale o godz 15 max 16.00 musi być pierwszy dłuższy spacer, później ok 19.00-20.00 i ok 23.00 ostanie spotkanie z przyrodą :)

wasilewskipiotr - 24-01-2010, 22:30

u mnie Mola jak uslyszy ze mama wstaje po 6 to juz kaplica;) wstaje i piszczy ze chce wyjsc i koniec. wiec ok 6 30 pierwszy spacer, a jak nikt wczesniej nei wstaje to potrafi do 9 spac :) wiec weekendy zawsze mam spanie do 9 spokojnie, gorzej w tygodniu:) a co do ostatniego spaceru to zawsze ok. 22, pobiega, poszaleje z 30-40 minut i do domu.
Paulinna - 10-04-2010, 08:49

Prezes na pierwszy spacer wychodzi ok 7.00 a ostatni 21.00-22.00
AnTrOpKa - 10-04-2010, 15:43

Hexa w Kamieniu: Pierwszy o 8:00 - 8:30 ostatni: 20:00 - 21:00
A w Szczecinie: Pierwszy 10:30-11:30 (czasami nawet pozniej :P ) ostatni: 22:30-23-30.

iness8@o2.pl - 10-04-2010, 21:24

Pierwszy: 4:00-4:30 ,a ostatni zależy od dnia tygodnia ale mniej więcej między 21:20 ,a 23 :)
ada_pit3r - 10-04-2010, 22:14

u nas pierwszy odbywa się pomiędzy 4-30 :( a 6-00, zależy od dnia tygodnia, a wieczorem między 20-00 a 21-00... :haha:
Tomahawk - 11-04-2010, 10:34

:haha: My na pierwszy spacerek idziemy o 5:00 rano, a na ostatni to ok 22:00. W weekendy to ok 8:00-9:00 :-P
goldi845 - 11-04-2010, 10:44

my pierwszy mamy o 6-7 rano a ostatni koło 21-22
anna3678 - 11-04-2010, 10:46

O Matko Swieta, o 4 to sadyzm ;D Dzisiaj lecialam o 5:40 bo podejrzewam ze moj szanowny TZ zaleniuchowal i byl z niuska kolo 22 ostatni raz. W tygodniu wstajemy kolo 7, 7:30 a jak mamy oboje wolne to nawet o 9. Ostatni raz wychodzimy o 23.
emila244 - 11-04-2010, 11:30

Jeśli ja wychodzę z Nigrą, to ok. 8, a jak mój TŻ to o 7. Ostatni spacer w okolicach 22, chyba że na drugi dzień chcę pospać dłużej, to wychodzimy nawet o 1 w nocy :)
Ally - 14-04-2010, 09:17

Pierwszy spacer przed moim pójściem do pracy: około 6-tej.
Ostatni: po 22-giej.

Puma ma 5,5 miesiąca.

asia030984 - 14-04-2010, 14:45

My wychodzimy na pierwszy spacer około 9, ale zdarza się też o 12 :haha: ostatni to różnie, 22, 23, 24, a i zdarza się o 1 w nocy :)
dzionga - 14-04-2010, 17:35

Na początku wychodziłam z Claire bardzo często,ale teraz pierwszy spacerek jest około 10 a ostatni o 22.
olusia23 - 16-04-2010, 13:55

u nas pierwszy o 7 zazwyczaj a ostatni kolo 21. i w miedzy czasie o 11, 16, 19.
orlosia - 16-04-2010, 16:02

pierwszy ok. 6.45
ostatni ok. 22

a w weekend jest troszke inaczej bo pierwszy ok 9
a ostatni 22-23

Madzialenka - 17-04-2010, 07:47

U nas pierwszy spacerek o 6-7,ostatni o 21-22.
Kofanie89 - 18-04-2010, 10:40

U nas z pierwszym różnie- zazwyczaj jest koło 6/7 jak sie Labi obudzi to przychodzi do mnie i mnie buzi jak tylko może że chce wyjśc:) Przyznaje, że czasami jak jestem całkiem padnięta to biore go na 10 minut do łóżka żeby przeczekać go i sie troche obudzić :) Natomiast tak jak mówie jest różnie, jak sie obudzi w nocy np. jak dzisiaj o 4 to też trzeba z nim wyjść... Przez pierwszy miesiąc o godzinie 4 był murowany spacer, teraz juz przesypia zazwyczaj.
Co do ostatniego spaceru to zaraz przed snem w sumie czyli ok 22/23...
Niestety Labi dalej siusia w domu pomiędzy spacerami :(

paula2911 - 19-04-2010, 15:12

A u nas pierwszy spacerek jest około 8.00 a ostatni tak o 22.00
aganica - 19-04-2010, 20:39

Pierwszy-6.30.... ostatni 21.00 .Moje sunie są juz dorosłe więc wytrzymuja taka przerwę nocną .
W ciągu dnia jeszcze 3, 4 spacerki w tym jeden 1,5 godzinny dla wybiegania i szkolenia.

matipietrzak96 - 07-08-2010, 16:53

ja wychodze o 9 rano i 9 wieczorem :)
Magda_P - 07-08-2010, 19:18

My wychodzimy pierwszy raz ok godziny 6-7, natomiast ostatni raz ok. 22 :)
mibec - 08-08-2010, 01:01

My w tygodniu ok 6.30 pierwszy spacerak, a ok 19.30 ostatni. Chodzimy jeszcze ok 12, jak przyjeżdżamy do niego na "puppy break" :) . W weekend śpi dopóki nie wstaniemy, ale wtedy to już szybciutko na dwór. Czasem zdarza się siusiu w domu, ale niezbyt często. Nie chcę zapeszać, ale od 6 dni się nie zdarzyło :)
dzionga - 08-08-2010, 09:24

Ja wychodzę trzy razy dziennie z Claire.. Pierwszy spacer koło 9,drugi koło 14-16,no a ostatni około godziny 22 ;) . Tak jest teraz w sezonie letnim ; DD
jkasia - 08-08-2010, 10:56

U nas o 6 siusiu w ogrodku i dalej kimka.Potem o 9 1,5 godzinki szalenstw z innymi psami na boisku. Okolo 15 spacerek 30-40 min, miedzy 18 a 19 znowu 1,5 godz szalenstw z psami, po 21 okolo 20 min spacerek po osiedlu.W międzyczasie Kasta wyłazi do ogródka za potrzebami :haha:
mawi27 - 08-08-2010, 11:27

u nas jest roznie, jak jest wolne to Torque wychodzi gdy wstaniemy my i sie oporzadzimy, pozniej kolo poludnia jest intensywniejszy spacer, jak jest cieplo to plywa w jeziorze jak jej nie ma charcuje po lesie u rodzicow za badylami albo jezdzimy ze zanjomymi co maja haskiego na takie polne laki i tam dokazuja na calego, ostatni spacer ma gdzies kolo 19, glownie po jego kolacji i na tym sie koncza jego wariacje. Teoretycznie to ciagle w ciagu dnia jest okazja do wyjscia bo z nami wszedzie jezdzi wiec nie musi zbytnio wstrzymywac swoich potrzeb.
kaha - 09-08-2010, 22:23

u nas jest zazwyczaj przed praca i po pracy czyli np. 9 rano i 19 wieczorem a jak mam wolne to ile sie da
Pikuś - 18-08-2010, 11:56

Ja wychodzę ostatni raz ok. 22 potem jest 5.50 jakoś 9 i od dziewiątej jeszcze nie był na dworze do teraz czyli 11.55 będzie jeszcze spacer ok. 13 potem godzinka ok 16-17 i znowu o 22. :-P
luidezerter - 18-08-2010, 17:43

z Wenką rano wychodzę rożnie, tak do godz 10:00 max. ostatni spacer ok 22:00.
Pusia - 19-08-2010, 09:23

moja wychodzi o 5 rano, pozniej o 15 jak przyjedziemy, i tu zalezy, jak ja meczy ADHD to 2 godziny spaceru w trudnym terenie (gory), albo 2 godziny plywania w wisle,
pozniej kolo 9tej wieczorem

lilyallen2 - 28-08-2010, 10:19

moj to tak ; przed 7 rano, potem jak ja wroce ze szkoly i potem to na ostatni spacer tak po 17 do 19, i czasem jak ja ide jeszcze gdzies na dwor wieczorem to go biore ze soba
nusia - 28-08-2010, 18:50

A my pierwszy spacerek mamy o 4.30 ostatni o 22 lub 23 :)
Silatan-Lira - 28-08-2010, 19:50

Ja wychodzę o 5 30-7 później około 14-14:30 i ostatni o 21-22
os - 28-08-2010, 21:01

Cytat:
A my pierwszy spacerek mamy o 4.30 ostatni o 22 lub 23


widzę, że standard:) my podobnie.

Maryhna - 28-09-2010, 20:43

Nasz Fadok pierwszy spacer zaczyna o 5 rano, potem w ciągu dnia co 4-5 godzin a ostatni spacer zaczyna o 18 - to pora o której spotykają sie labradory z okolicy (około 5-7 psów) i z szaleństwa wracamy ok 20 po czym Fadok zasypia i nie ma potrzeby już wychodzić. A potem znowu 5 rano i heja :D
brylant - 26-04-2011, 16:19

Brylant ma ponad 4 miesiace, pierwszy spacer o 5 rano, a ostatni 23-24 :)
Madzialenka - 26-04-2011, 16:32

Nasz pierwszy spacer jest o 6.30 ostatni o 22-23.
Chelsea - 26-04-2011, 16:33

u nas jest przed godziną 5 :) a ostatni ok 20 ;D
Cziko - 26-04-2011, 16:36

my zależy, pierwszy albo koło 7, albo po 8, zależy jak idę do szkoły :) a ostatni tak o 21:45 na półgodzinki :)
kozung - 26-04-2011, 17:16

a u nas jak zawieje.. zdarzało się że 1 spacer był po 12stej :-o teraz różnie bywa - albo przed 7dmą lub okolice 9-10 (jeżeli TŻ idzie na 2 zmianę) :) ostatni spacer przeważnie między 20 a 21 - randkuje wtedy z sąsiadką goldenką :lookdown: :D
nataliwg - 26-04-2011, 17:17

My wstajemy o 6 a idziemy spać o 23 ;)
adikol516 - 26-04-2011, 17:29

Nie ma to jak duży ogród do labradorka;) Wtedy może sobie biegać cały dzień
orlosia - 26-04-2011, 17:31

7-22
lub
10-23

Pikuś - 26-04-2011, 17:39

Mazak wiek 10 mies. Pierwszy spacer to od pon. do pt. 6.50, w weekendy ok. 7.30. Ostatni spacer ok. 20-21 :haha:
Nataeelll - 26-04-2011, 23:20

nasz pierwszy to zależy jak mnie Omka obudzi ale tak 7-9 a ostatni jest 21-22 :-P
dominika92 - 27-04-2011, 06:44

u nas pierwszy zazwyczaj 6:30, czasami się zdarzy jak np. dziś z obudzi mnie o 5:50 i szczeka więc z nią idę ..ostatni ok. 22 :)
Paryzanka - 27-04-2011, 08:15

U nas pierwszy ok.7.30 ostatni o 22 :)
Lawendowa - 27-04-2011, 10:19

Nasz pierwszy - w tyg ok 6. w weekend ok 8- ostatni to między 20 a 22.
GIZELKA - 27-04-2011, 13:09

U mnie w tygodniu rano 7:00 w weekend ok. 8:00 - 8:30 a ostatni ok. 22:00. :-P
adikol516 - 27-04-2011, 13:26

Co Wy wszyscy więzicie te labki w blokach? Bo z Waszych postów na to wychodzi..
GIZELKA - 27-04-2011, 13:29

adikol516 napisał/a:
Co Wy wszyscy więzicie te labki w blokach?

Czemu w blokach? ]:) adikol516, to powiedz kiedy ty wychodzisz.

adikol516 - 27-04-2011, 13:32

Mieszkam w domu, mam duży ogród, sunia sobie biega po nim ile chce i kiedy chce:) a jak piszecie "wychodzę o godzinie.." no to zrozumiałem to, że wychodzicie żeby się labek załatwił:) A na spacery chodzę w wolnych chwilach, nie ma reguły.
mibec - 27-04-2011, 13:41

adikol516 napisał/a:
jak piszecie "wychodzę o godzinie.." no to zrozumiałem to, że wychodzicie żeby się labek załatwił:)
bo u mnie tak jest, pomimo ze pies ma ogrod do dyspozycji... traktuje go jako czesc domu i nigdy sie tam nie zalatwia. Jak jest w ogrodzie to siada pod bramka i prosi o wyjscie :)
nika - 27-04-2011, 13:47

mój pies też ma do dyspozycji podwórko ogrodzone. wychodzi tam, robi siku i dalej nie wie co ze sobą zrobić, zazwyczaj siada na trawce lub zabiera się za gryzienie gałęzi lub krzaczków :D

adikol516 napisał/a:
a jak piszecie "wychodzę o godzinie.." no to zrozumiałem to, że wychodzicie żeby się labek załatwił:)


na spacery idę żeby się załatwił i żeby się zmęczył. na podwórko idzie na krótkie siku jak ja jestem w pracy. rzadko idziemy na podwórko jak jestem w domu, bo wiem, że tam się nie wybawi i nie zmęczy, wolę iść na spacer, bo rozrywkę ma właśnie na spacerach :-P

gia - 27-04-2011, 14:30

u Nas 7.30- pierwszy spacerek a 22 albo po -ostatni :)
Paulinna - 27-04-2011, 14:30

adikol516 napisał/a:
Co Wy wszyscy więzicie te labki w blokach?
A co masz przeciwko trzymaniu labków w blokach? Ja znam kilka takich psów, rozmawiałam z właścicielami i nie sądzę żeby miały złe życie- mają zapewniony ruch, praktycznie stały kontakt z właścicielem, nie są sfrustrowane ani agresywne...
adikol516 - 27-04-2011, 15:02

No ale jednak jak się idzie do pracy albo szkoły to siedzi biedulek zapewne sam:) No ale jednak jak się bardzo często wychodzi to jakoś idzie trzymać na blokach:) Moja Kaja załatwia się na ogrodzie zawsze. Wieczorem ok. 23 mówię jej że idziemy na dwór, powiem żeby zrobiła siusiu, zrobi i rano zależy o której jej się zachce to się jej otwiera dziurę w drzwiach i wychodzi sobie potem już kiedy chce. Wolę żeby kupkę zrobiła u mnie na podwórku niż u kogoś pod płotem. Wiadomo, że ją sprzątnę ale ludzie krzywo patrzą..
nata - 27-04-2011, 15:24

adikol516, my mieszkamy w bloku, jednak gwarantuję Ci że mój pies jest wybiegany codziennie znacznie bardziej niż większość wypuszczanych tylko do ogródka..
adikol516 napisał/a:
No ale jednak jak się idzie do pracy albo szkoły to siedzi biedulek zapewne sam:) No ale jednak jak się bardzo często wychodzi to jakoś idzie trzymać na blokach:

Nie generalizuj, bo się mylisz. Mój pies, gdy jest taka potrzeba zostaje sam, ale mamy ten komfort, że zawsze jest ktoś w domu. Wychodzimy głównie po to, żeby uczyła się także być sama, lub w jakichś niecodziennych sytuacjach.
A to przepraszam, lepiej jak jest sam/ sama w ogrodzie niż w mieszkaniu? Bo nie rozumiem chyba :-o

dominika92 - 27-04-2011, 15:29

a ja nie widzę związku. pies powinien mieć regularne spacery czy mieszka w domku z ogrodem czy w bloku. jak siedzę z psem na działce to i tak wychodzę o regularnych porach na spacery z psami, bo pies się po prostu też do tego przyzwyczaja.
Nataeelll - 27-04-2011, 15:49

No dokładnie się z Wami zgadzam Labrador jest psem rodzinnym i nie ważne czy mieszka się z nim w domu czy w bloku..

Ja mieszkam w bloku i moja sunia nie narzeka na brak ruchu bo ma go naprawdę dużo.. ;D

A poza tym pies powinien nauczyc sie zostawania samemu w domu bo kiedyś może wyniknąć jakaś nagła sytuacja, że trzeba będzie tego psa zostawić samego na chwile a tu klops bo pies nie jest do tego nauczony...

MartaDunia - 01-07-2011, 09:41

Mam mały problem z Dunia. Wychodze z nia po 6 rano i jeśli jest bez smyczy to lata gdzie jej sie podoba, je wymiociny czyjeś :| i inne śmieci i nie slucha. A na smyczy to siedzi i sie nie chce ruszac!! Musze ją ciagnac a nie chce bo szkoda mi jej. I co mam zrobic zeby na smyczy ruszyla swoj tylek..?? :(
Ikani - 01-07-2011, 09:46

Postaraj się ją jakoś zachęcić (głosem, gestami...), u nas był podobny problem, robiłam z siebie głupka, gadałam, śpiewałam aż w końcu Diego był tak zaintrygowany, że przychodził :) Możesz też powoli uczyć Dunię komendy "równaj", żeby zrozumiała, że chodzenie przy Tobie kiedy jest na smyczy to dla niej same przyjemności i korzyści :haha:
siulentas - 01-07-2011, 11:25

moj glupolek maly caly czas ma problem z przychodzeniem na komende badz gdy wolam go po imieniu :) od samego poczatku stosowalam metode ''nie to nie to ja sobie ide'' i zaczynam szybko odchodzic w druga strne albo biec wtedy skutecznosc jest 100% wlasciwie chyba ze zlapie cos do wciagniecia to wtedy zwiewa tak dlugo az zje, trzyma sie blisko ale zlapac sie nie da...
robienie z siebie wariata tez daje efekty :-P piski i inne ciekawo brzmiace odglosy intrygujace psa zwracaja jego uwage i przylatuje jak na skrzydlach :D no ale jak sie ktos wstydka przy ludziach hehehe no to moze czas popracowac z psem pod katem reakcji na swoje imie jak my teraz oczywiscie za odpowiednia reakcje nagroda pracujemy rowniez z klikierem i moge powiedziec ze powoli jest coraz lepiej :haha:

Ikani - 01-07-2011, 11:31

siulentas, z tym odchodzeniem to święta prawda! Jak nie mogę go żadnym sposobem nakłonić do przyjścia puszczam smycz albo w ogóle ją odpinam i szybko idę w przeciwnym kierunku, nawet się nie odwracam :) mija kilka sekund i słyszę jak te jego małe człapacze mnie gonią :lookdown: (coś w rodzaju "cześć! wiesz, tam był taki fajny śmieć no i sama rozumiesz, musiałem mu się przyjrzeć, a teraz dokąd idziemy? tam też będzie jakiś fajny śmieć?")

swoją drogą - jak tylko mam taką możliwość to puszczam go bez smyczy (głównie rano i wieczorem na osiedlu [jest zamknięte, więc nie zwieje za daleko] kiedy nie ma ludzi). Wtedy mały skubaniec jest czujny i słucha się mnie zupełnie jak nie on :<

MartaDunia - 01-07-2011, 14:24

Ikani napisał/a:
siulentas, (coś w rodzaju "cześć! wiesz, tam był taki fajny śmieć no i sama rozumiesz, musiałem mu się przyjrzeć, a teraz dokąd idziemy? tam też będzie jakiś fajny śmieć?")



:D DOKŁADNIE mam to samo z Dunia. A jak sama biega i chwyci cos i widzi ze do niej ide to coraz szybciej to chce zjesc i ucieka i tak sie gonie z nia po osiedlu :D


A zeby szla na smyczy to biore kijek jakis i macham jej przed nosem to wtedy idzie, ale jak juz dorwie kijek to sie kladzie... :(

Ikani - 01-07-2011, 14:30

Nauczy się! Toż to jeszcze mały szkrab - wszystko przed nią :)
SandraiToffik - 05-07-2011, 16:43

Pierwszy spacer: ok. godz. 7-9;
Ostatni spacer: ok. godz. 22-23.

szczypakozy - 05-07-2011, 21:18

siulentas napisał/a:
moj glupolek maly caly czas ma problem z przychodzeniem na komende badz gdy wolam go po imieniu :)

w naszym przypadku bardzo pomogło psie przedszkole gdzie dostalismy kilka rad np. jezeli chodzi o komende "do mnie" bralismy smaczek i przystawiając go psu do pyszczka cofaliśmy się dając komende"do mnie" psiak biegł za nami bo wiadomo jedzenie i tak sie nauczył bardzo szybko.Potem wołaliśmy go z daleka i za przyjscie smaczek itd.W 95% przychodzi na komende ale oczywiście śmieci też go interesują
Pozdrawiam

diora1 - 05-07-2011, 22:58

moja perla budzi mnie okolo 6 wychodzimy na spacer i poranna toalete. na łące biega bez smyczy i bez problemu przychodzi jak ja wołam. bardzo lubi znoscic do domu kamyki, musze sprawdzac jej pyszczek zanim wrocimy, z kijem robi dokładnie to samo co dunia - dorwie go i sie kładzie. ostatni spacer mamy około 21


Flame - 14-07-2011, 15:17

Amon jak był mały to czasami o północy miał ochotę na spacer, a potem i tak koło 5 była powtórka...
Ale teraz budzę się ok 7 rano, a on jak usłyszy, że wstaję to też się budzi... Siedzę, piję kawę, a on albo na podłodze, albo na sofie jeszcze sobie przysypia. Jak zaczynam się zbierać to już mnie pilnuje. Zanim się ubiorę itd to wychodzimy ok 7:30. Później wychodzi zazwyczaj ok 14-15 (czasami wcześniej lub później),a ostatni spacer ok 19-20. Nawet po 18 czasami wychodziliśmy i spokojnie do 7 rano wytrzymywał (chyba ze zmęczenia). Także jest dobrze :) To śpioszek jest, który spokojnie noc przesypia. Już ok 21 się kładzie i śpi do rana.Jak jestem zbyt głośno to się budzi i chce bawić, a potem znów lulu.

Jak płacze i się prosi, by wyjść wcześniej, to wiem, że albo go mama dokarmiała więcej, albo ma chory brzuszek.

ktosia - 14-07-2011, 17:15

a powiedzcie mi jak rozkładacie spacery przy tych upałach co są teraz. Bo my zaczynamy wracać do dłuższych wyjść i tak się zastanawiam, czy spokojnie mogę ten najdłuższy i "najcięższy" spacer zostawić na ostatni spacer, czyli u nas wychodzi to między 22-24 zależnie od dnia.
Flame - 14-07-2011, 18:15

Amon rano wychodzi na 30-60 minut. Po południu raczej ma krótki spacer w granicach 30 minut czasami mama wyjdzie z nim do parku i siada na ławce w cieniu, a on gryzie sobie patyczki to i ok 2-3 godzin tak siedzi w upał i się nie męczy, ma wtedy zapewnioną wodę. Najdłuższy spacer ma wieczorem, wtedy biega, wącha, bawi się itd. - z tym, że my wychodzimy ok godz. 19...
Jeśli spotkamy jakiegoś kolegę lub koleżankę Amonka to wtedy 30 minut starczy w zupełności... Szaleje jak głupi, nawet jak drugi pies już nie ma siły to on i tak lata dookoła niego, a później w domu śpi kilka godzin.. Oczywiście dopóki nie wyczuje jedzenia :)

kozung - 14-07-2011, 18:38

u nas się spacery popaprały. Mianowicie Bono tak się rozwydrzył, że kiedy się wstanie wtedy należy iść. Dla przykładu - dzisiaj o 4:30 mieliśmy taką burzę, że nie szło spać.. i co? Wstałaś, więc na pewno pójdziesz ze mną na spacer.. ]:) i co gorsze będę upierdliwie za Tobą chodził, zaglądał do szafki i szarpał za skarpetki kiedy będziesz je ubierać :bad:
Gdzie te czasy kiedy pies spał do 10tej :confused:

Nulcia1 - 14-07-2011, 18:45

u nas mój chłopek chodzi o 5 przed pracą z pieskami póżniej w południe koło 12 ja ;) po obiadku wychodzimy na dłuższy spacerek czasem przeciągnie się do 3 godzinek ;) i po 22 ostatni spacerek z tym , że jak jesteśmy np w parku z nimi i wracamy po 20-21 to już pózniej nie wychodzimy ;) u nas w sumie nie ma problemu z wychodzeniem dekster wytrzyma tyle ile trzeba ;) malutka didi jeszcze troszke popuszcza w domku ale już nie tak czesto czasem jej się zdarzy ;)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group