| |
forum.labradory.org
|
 |
Psychika i zachowanie - W jakim wieku Wasze psy przestały załatwiać się w domu?
bartek.richie - 11-07-2009, 11:08 Temat postu: W jakim wieku Wasze psy przestały załatwiać się w domu? No właśnie chciałem zrobić taką orientacyjną ankietę - przez jaki czas wasze psy załatwiały się w domu? Chodzi mi głównie o mieszkających w bloku. Chce mieć rozeznanie w stosunku do mojego urwisa. Ma on 5msc i 13 dni był odebrany z hodowli przed 5-tym miesiącem (nie chciałem wcześniej bo z kwarantanną byłoby krucho) i jest z nami 2 tygodnie. Na polu się załatwia bez problemu no ale w domu też... szczególnie rano jak nie zdążę wstać. Czy jest coś takiego jak instynkt, że po jakimś wieku pies sam się domaga wyjścia np. szczekając? Pies oczywiście dostaje nagrody za załatwianie się na dworze no ale w domu też mu się zdarzy... był czas że przez 3-4 dni nie narobił w domu...
Salerno - 11-07-2009, 12:27
Tematy o sikaniu, kupaniu i innych podobnych sprawach są tutaj:
http://forum.labradory.or...?t=1528&start=0
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=1604
http://forum.labradory.or...p?t=612&start=0
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=302
http://forum.labradory.or...p?t=775&start=0
Zakładanie na ten temat ankiety jest bez sensu. Każdy pies przestaje roić w domu w różnych okresach życia. Mój przestał dwa miesiące temu a ma ich 16.
Miłej lektury^^
gregi - 12-07-2009, 07:59
Fakt nie ma reguły na to...moja mala byla z nami od malusiego szkrabka i sikala w domu 4miesiace bo nigdy nie mogla wytrzymac z rana(teraz 7) pomimo tego ze widziala ze juz sie ubieram jak najszybciej to potrafila kucnac z nienacka popatrzec sie slodko w oczy z ulga i zostawic za soba wielka plame
circa - 13-07-2009, 14:07
Bono zesikał nam się w mieszkaniu dosłownie 6 razy. Ale od małego był wyprowadzany na trawę, nawet w nocy co 2,3 godziny. Po 2 tygodniach wytrzymywał już 5 godzin, a teraz (ma prawie 3 miesiące) 6,7 godzin. Grzecznie chodzi pod drzwi, albo siada przed nami i popiskuje
wacha - 13-07-2009, 14:54
mój labek przestał sikać w wieku 4 miesięcy i potem już bez żadnych wpadek, natomiast whippet sika nadal a ma już 14 miesięcy więc wszystko zależy od psiaka:)
B@rt - 13-07-2009, 15:33
Nasza Zara (odpukac ) od tygodnia nie zalatwila sie w domu. Z grubszymi sprawami nigdy nie bylo problemu za to z siusianiem juz gorzej. Teraz ma 4 miesiace i wytrzymuje juz 4,5h bez problemu. Niestety jeszcze nie sygnalizuje ze ma potrzebe ale pancie i tak wychodza z mala co 4h wiec nie ma problemu. Jeszcze wszystko przed nia.
Ostatnio mala miala duzo kontaktu z woda (pierwsze proby plywania) i sie w niej 2 razy zsiusuala Wam tez sie to zdarzylo???
W ankiecie jest blad, powinno byc "> 4 miesiace"
DarekB - 15-07-2009, 21:38
a ja nie wiem czy cos zle zrobilem czy nie ale przez pierwsze 5dni wychodzilem z Niko na dwor co 3/4godziny czasami nawkolejne et czesciej i za kazdym razem jak z nim wyszedlem wysikal sie i zrobil kupe a teraz przez 4 dni jak wychodzimy to nie chce nic robic czasami sie wysika po czym wracamy do domu i po 2minutach widze kupe na dywanie.. sikania juz tez w ogole nie kontroluje.. wydawalo mi sie ze to na odwrot ze najpierw bedzie w domu pozniej na zewnatrz a ja mam na odwrot i nie wiem co robic? czy mozna jakos karcic za zalatwianie sie w domu?
robiola1 - 15-07-2009, 21:48
moj w wieku 3 miesiecy (wzialem go jak mial 2,5 miesiaca) czyli po 2 tygodniach nauki nie robil w domu siku czy kupy, raz wytrzymal bez kupy i siku jakies 12 godzin jak mial 5 miesiecy.
stara i sprawdzona metoda, o ktorej bylo duzo na tym forum:
zawsze po wyprowadzeniu psa z mieszkania jak zrobi kupe lub siku na dworze, doslownie w 0,5 sekundy jak pies zrobi swoje dajcie slownego markera, albo sygnal klikierem (ja nie uzywam klikiera, poniewaz nie polecaja go profesjonalisci) i najpozniej 2 sekundy po zrobieniu dajcie nagrode: odrobine karmy, ktora lubi albo jakiegos smaka.
robcie tak az pies bedzie mial rok. sukces gwarantowany.
pierwsze skukcesy tej metody juz zobaczycie po kilku dniach, oczywiscie wyprowadzajcie szczeniaka po podaniu jedzenia, nalezy odczekac 10-15 minut i na dwor; nigdy nie dawajcie jesc i psu po spacerze. szczeniaka nalezy wyprowadzac dosyc czesto (powinien miec 5 posilkow i z 6 wyjsc na dwor co 4 godziny - nawet w nocy)
nigdy nie krzyczcie i nie bijcie psa jak zrobi siku lub kupe w domu!! - to stanowczo pogorszy sprawe.
bartek.richie - 15-07-2009, 21:56
Mój ma tyle ile w podpisie jest ze mną od 23 czerwca i już załatwia się na polu ale w domu też mu się zdarzy szczególnie w nocy jak nie załatwi się po kolacji. W ciągu dnia nie robi już od 4-5 dni w domu. Już ma swoje tereny i tam gna by się załatwić. Rano przychodzi i mnie budzi domagając się przy tym wyjścia.
Czyli już jest wporzo. Na początku to srał dosłownie co chwilę.
Huberto - 15-07-2009, 22:25
Jeśli chodzi o mojego Gordona to jak sobie przypominam to załatwiał się w domu do trzeciego miesiąca życia
B@rt - 16-07-2009, 10:45
Co do metody zaproponowanej przez robiola1 mysle ze jest bardzo dobra. U nas od jakiegos czasu mala po zalatwieniu sprawuszki nie chce smakow,. wiec tylko ja chwalimy slownie a one jest wtedy z siebie taka dumna
bartek.richie - 16-07-2009, 10:53
Moj jak zrobi to ucieka i nie chce smaka
Vito - 16-07-2009, 12:30
| bartek.richie napisał/a: | Moj jak zrobi to ucieka i nie chce smaka |
a może go karciłeś kiedyś za zrobienie siku w domu ?
bartek.richie - 16-07-2009, 12:38
Nie, do drugiego pokoju go dawałem żeby mi nie przeszkadzał sprzątać. Ale nie zawsze ucieka, najczęściej rano o 5. Wtedy jest zamulony.
Katrinaxxl - 16-07-2009, 15:33
Figo tez robil jakos moze nawet do 4 miesiąca. Rano mial taki nawyk ze jak tylko sie obudzil musial się zalatwic wiec ja nawet nie zdazalam butow zalozyc zeby z nim wyjsc. ale zwiekszylismy ilosc wychodzen w ciagu dnia zeby mu sie tak nie zbieral i wychodzilismy na siku nawet o polnocy jak jeszcze nie spalismy i maly jakos sam z sibie przestal robic w domu w sumie bez wiekszego szkolenia )) labki to madre psy
Radek - 18-07-2009, 11:33
Katrinaxxl mądre tak, ale co do sikania to tak samo się kazdy uczy. Czy kundel czy rasiak czy coś co psa przypomina
Pies po prostu jak w większości się załatwia poza domem to załatwianie w domu się mu robi dziwne i nie na miejscu. Zwykły instynkt w połączeniu z nauką.
Ares nie ma jeszcze 3 miesięcy i od tygodnia to musi się mu naprawdę zdażyć żeby po nocy siski zastać, a o kupie to nie wspomnę bo chyba od 2 nie robi w domu.
anna34 - 18-07-2009, 11:38
No to nie narzekajcie wszyscy,macie super psiaki
Chopper sikał w domu prawie do 6 miesiąca ,fakt,że musiał zostawać czasem i 9 godzin,więc mu się nie dziwie
BEATRIXX - 18-07-2009, 11:43
no cóż moja Hera nie załatwia się w domu,ale do tej pory wychodzę z nią co 3 godziny bo sama sie tego domaga.W nocy wychodzi o 23 potem dopiero rano ale z tym też różnie czasem o 5 a czasem o 7.Bardzo rzadko załatwiała mi sie w mieszkaniu ponieważ bardzo często z nią wychodziłam.Narazie podejmuję działania żeby ja przetrzymac więcej niż 3 godziny skończyła juz 8 miesięcy więc chyba damy rade:)
Radek - 18-07-2009, 11:50
Ja w sumie nie wiem jak by się ares zachował sam w dzień jeśli by był sam ponad 5 godzin. Bo to się nie zdarza. Bo albo jest ktoś z nim cały dzień, albo jak wszyscy ida do pracy na rano to dziewczyna pracuje blisko domu i przychodzi na obiady do domu. Więc w dzień on sam nie jest dłużej nigdy jak 5 godzin i to rzadko. Pewnie jakąś niespodziankę by zostawił. Chyba że by mu zostawić otwarte drzwi na ogród to nic nie zrobi, sam wyjdzie.
bartek.richie - 18-07-2009, 11:54
Moj w ciągu dnia się już nie załatwia ale w nocy zdarza mu się kupę zrobić
Od wrzesnia planuje mu dawac dwa posilki bo wtedy bedzie musial byc sam i zeby o jedna kupe mniej bylo
anna34 - 18-07-2009, 11:56
Bartek,Chopper niby jada 3 razy,ale kupy wali czasem i 5 razy
bartek.richie - 18-07-2009, 12:09
Ja wychodze z nim po sniadaniu, przed obiadem, po obiedzie, po kolacji, potem w nocy a i tak o 3 nieraz walnie qpe że masakra .... o 5 z nim wychodzę, mama czasem o 9 czyli nie moze narzekac ze ma malo swiezego powietrza. Nie wiem gdzie on ot mieści w takim małym brzuszku
Yerenia - 18-07-2009, 13:29
bartek.richie, czyli jak policzylam to wychodzisz z nim okolo 5 - 6 razy na dobe?
hmm strasznie duzo tych wyjsc....a dlaczego wychodzisz przed obiadem i zaraz po obiedzie? czy on majac juz prawie 6 miesiecy nie potrafi dluzej wytrzymac?
Wczesniej pisales, ze od wrzesnia bedzie juz dluzej sam zostawal w domu, zmiejszysz mu ilosc posilkow. Ale moze juz teraz zaczniesz go przyzwyczajac do rzadszych spacerow? np. mozesz wyjsc rano, a na nastepny spacer juz nie o tej porze co wczesniej, tylko przesun to o jakies 5 min do przodu. Codziennie przesuwaj o kolejne piec, az dojdziesz do np. 2 godzin. Ja sama nie mam serca Nuki wyprowadzac rzadko na spacer, ale wiem, ze potrafi jak by co wytrzymac nawet 11 godzin. Noce juz od bardzo dawna przesypia cale.
To samo mozesz zrobic w nocy. Tylko, ze musisz czuwac. Jak zacznie mu sie chciec to od razu na dwor. Inaczej go nie oduczysz, bo moim zdaniem sie przyzwyczail do robienia kupy w nocy w domu. Jak juz zalapie ze trzeba ja robic na zewnatrz, to stopniowo przedluzej odstepy miedzy jego 'chceniem' a wyjsciem, az bardzie przesypial cale noce
Huberto - 18-07-2009, 15:15
Ja także się zastanawiam dlaczego z nim wychodzisz przed obiadem i od razu także po obiedzie to juz nie lepiej tylko wyjsć po obiedzie?
Ja ze swoim wychodzę 5 razy dziennie
bartek.richie - 18-07-2009, 16:43
przed obiadem zeby sie wyganial i nie wariowal po jedzeniu bo skret zoladka jednak wystepuje w tej rasie a po obiedzie to ze 2 godziny zeby sie zalatwil
Wena - 18-07-2009, 18:13
bartek kurcze nie dobrze że musisz w nocy wychodzić i że jeszcze potrafi w nocy nawalić jest juz na to trochę za duży
Ewelina - 18-07-2009, 18:16
bartek.richie, no za duży z niego chłopczyk a kiedy dostaję ostatni raz karmę???
Huberto - 18-07-2009, 18:39
Mój już nie załatwia się w domu, ale na przykład wczoraj o 2 wyciągnoł mnie na dwór:D za potrzebą
bartek.richie - 18-07-2009, 21:15
Ostatni posiłek to 18-19 (teraz podaje o 18 zebym wyszedl o 21 i sie zalatwi narazie sie zalatwia). Zauwazylem ze w nocy jak mu sie chce to najpierw przychodzi to mnie a jak nic nie robie to idzie na korytarz no i sru. A psa mam od 23 czerwca i w hodowli zyl w innych warunkach, niby spaly psy w domu na noc ale w kazdej chwili mogly wyjsc i sie zalatwic. To nie jest tak ze robi tak caly czas, poprostu co 2,3 dni... i teraz kiedy jestesmy w trakcie zmiany karmy << moze to tez powod ze organizm ta karme przyswaja i wiecej razy pies sie zalatwia?
Ciekawe jest to... ze od ~tygodnia w domu nie sika
A, i jeszcze jedno. Podejrzewam ze ilosc smakolykow (karme dostaje) tez ma wplyw na ilosc kup bo jednak w ciagu jednego spaceru potrafimy stracic pol jednej porcji narazie bede mniej podawal i bede obserwowal
jak sie nic nei sprawdzi to bede juz z nim wychodzil o 3:00 i wydluzal stopniowo co 10 minut
on chyba wie ze zle robi bo jak sie w nocy zalatwi to idzie smutny na kocyk
Ewelina - 19-07-2009, 12:23
bartek.richie, Ogranicz smakołyki niech mały przez dwa tygodnie będzie na samej karmie.Moja o 18 zjada ostatni posiłek i ostatni spacer ma o 19 taki godzinny przez ten czas musi załatwić swoją potrzebę dwa razy.Tak ją nauczyłam teraz z wychodzeniem na spacer nie mam problemu bo mała wychodzi na pierwszy spacer między 10 a 11.Teraz byłam z nią półtora godziny, ale za trzy godziny znowu wychodzimy.W sumie wychodzę z nią 5 razy dziennie czasami 4 w zależności od długości spacerów.Częściej załatwia się po długiej zabawie.Zauważyłam nawet że jak z nią spaceruję to wieczorem załatwia się tylko raz a jak jest wybiegana to dwa razy robi przed rozpoczęciem zabawy i zaraz po niej.Może Richie potrzebuję się bardziej wymęczyć wieczorem.Życzę powodzenia.Pozdrawiam serdecznie!!!!
Radek - 19-07-2009, 16:19
Bartek a karm go:
6-7.00
15-16.00
i 21-22.00
pies to nie człowiek i może jeść później, chyba nawet wskazane coś mi się kojarzy.
mTa22 - 19-07-2009, 17:46
a ja podaje o 9, 14 i 18, wieczorem o 22 robi kupke i śpi do 8.30
robiola1 - 19-07-2009, 17:54
moj po zastosowaniu techniki profesjonalistow - ktora opisalem na forum - przestal sikac i kupkac po tygodniu w wieku 3 miesiecy. raz na 3 dni mial wpadki w nastepnym tygodniu - ale to byla moja wina - przekarmialem go - od samego poczatku robil kupki i siku w jednym miesjcu w lazience kolo sedesu - czyli nie bylo problemu z sprzataniem z kafelkow.
teraz wytrzymuje z siku i kupkami nawet do 13 godzin i wystarczy wyjsc z nim 3 razy dziennie na toalete - rano, w poludnie i wieczorem. mozna go nawet przetrzymac i wyprowadzac go rano, po 18.00 i tuz przed spaniem.
juz dawno zapomnialem o kupkach i sikaniu w domu, mafi ma teraz 5 miesiecy i 3 tygodnie
bartek.richie - 19-07-2009, 18:13
| Cytat: | | ktora opisalem na forum |
gdzie?
richie i mafi sa w tym samym wieku... ile mu dajesz g karmy? i o ktorej wychodzisz z nim/karmisz go?
robiola1 - 19-07-2009, 19:14
bartek riczi
zobacz na pierwszej stronie tego tematu.
co do karmienia to dostaje w wieku 5 miesiecy i 3 tygodni trzy posilki -chcialem przejsc na dwa posilki tak jak jest w rozpisce karmy, ale niestety strasznie sie awanturzyl; czyli:
1. posilek w zaleznosci jak jest natarczywy od godziny 6.00 do 8.00 dostaje cos kolo 180 gr
2. posilek kolo 14.00 - 15.00 tez cos kolo 180 gr.
3. ostatni posilek okolo godziny 18.00.
oczywiscie dziennie robi 3 kupy i 3 razy siku po kazdym posilku. wychodzi co najmniej trzy razy dziennie na dwor - ostatnie wyjscie od godziny 22.00 do 24.00 - jak mi sie chce. spacery robie mu od 5 min (rano) do 15-20 po poludniu i wieczorem. w weekendy ma troche dluzsze czasami 1,5h do 2 h - po nich spi jak male dziecko.
karme daje mu teraz royal canin large breed maxi 32, wg rozpiski waga docelowa psa 44 kg powinien dostawac teraz 520 gr dziennie w dwoch posilkach, a w praktyce dostaje ze smakami grubo ponad 600 gr. niestery caly czas jest glodny i na spacerach je trawe, sliwki, czeresnie, wisnie i nasiona klona i do tego duzo kory.
wczesniej byl na acanie - w acanie jest mniejsze dawkowanie - niestety acana sie nie sprawdzila -sraka a pozniej alergia- i musialem ja odstawic - zostalo mi jej jeszcze 16 kg - dam je rodzicom mafiego.
mafi jest masywny - a nie spasiony - dzisiaj spotkalem na spacerze suczke brazowa mlodsza od niego o 3 tygodnie i wygladala na chuderlaka - jakies 13-14 kg, wyzsza od mafiego i napewno nie pasujaca do wzorca - bardzo smukal z dlugim cienkim pyskiem, mala glowa - wygladala jak wyzel- przypomina mi sie odmiana amerykanska brazowego labradora.
wstawie dzisiaj zdjecia to bedziesz mogl ocenic jak wyglada.
Radek - 19-07-2009, 19:59
a dlaczego przyjąłeś wagę docelową 44 KG. Waga dorosłego laba nie powinna być większa niż około 35 KG. To jest najzdrowsza waga (w przypadku samca)
bartek.richie - 21-07-2009, 09:18
Juz druga noc nie zrobil w domu o piatej przychodzi do mnie i z nim wychodze
| Cytat: | | a dlaczego przyjąłeś wagę docelową 44 KG. Waga dorosłego laba nie powinna być większa niż około 35 KG |
ojciec mojego mial 45kg i jakos nikt nie stwierdzil nadwagi - bo ma taka budowe
Krysia - 21-07-2009, 11:53
witam wszystkich!!Arni ma 5miesiecy i 12dni i nie powiem bo od miesiaca dopiero nauczyl sie siusiania i qupkowania na dworze ale zdaza mu sie jeszcze jakaś wpadka wydaje mi sie że to zależy od pieska!!Arni dostaje 3razy dziennie-rano karme popoludniu gotowane i wieczorem karme a nie licze smakołyków teraz waży jakieś 26kg
bartek.richie - 22-07-2009, 11:58
3-ci dzien bez qpy nocnej chyba przyswoil karme bo robi juz o jedna mniej
beast94 - 07-03-2013, 18:38
Odświeżam dosyć stary temat Mam problem, a mianowicie - psa wyprowadzam 3 razy. O 6.30 potem mniej więcej 14 no i na wieczór to różnie. Tyle, że Nala zostawia w domu zawsze podczas naszej nieobecności kałużę. Zauważyłam, że ma potrzebę załatwienia się tak mniej więcej 2-3 godziny po naszym wyjściu (specjalnie raz wyszłam i po takim czasie wróciłam do domu by sprawdzić) - wiadomo - szkoła, a rodzice w pracy wiec nie ma możliwości by ją wyprowadzać o takiej porze. Nie wiem jak psa oduczyć tego nawyku, gdyż jest to bardzo utrudniające. Czy może ktoś potrafi mi doradzić?? Normalnie podczas dnia gdy ktoś jest to nie mamy z nią problemu i potrafi wytrzymać te 6-7 godzin. Może to taki rodzaj 'buntu'?
pelcia8686 - 09-03-2013, 07:15
Moze nie tyle buntu, co leku separacyjnego. Czy Nala zalatwia sie pod drzwiami wejsciowymi, czy np. Obok salonu gdzie zazwyczaj toczy sie zycie rodzinne? Moja sasiadka ma taki problem z bokserka 4 letnia. Suczka przez dlugi czas przebywala z pania w domu, jednakze sytuacja sie zmienila i musi zostawac sama na kilka godzin. Dodam, ze Nela - bokserka potrafi zalatwic sie na swoje poslanie . Dobrym pomyslem moze okazac sie zakup pocieszyciela ( u nas byla to ogromna gicz cieleca wapniowana - Lunka co prawda nie siusiala, tylko patroszyla kanape , ale to tez wnikalo ze stresu) i podawac psu wtedy kiedy wychodzicie z domu.
beast94 - 09-03-2013, 07:49
Jak Nala trafiła do nas to był to praktycznie okres wakacyjny i ciągle przebywałam z nią w domu przez 2 miesiące. Od września wiadomo, że wszystko się zmieniło. Co prawda zostawiamy jej kości i różne zabawki podczas naszej nieobecności, niedawno jeszcze do siusiania właśnie dochodziło niszczenie podłogi. Od jakichś dwóch tygodni sie to uspokoiło i już tylko siusia. Jest bardzo do nas przywiązana i wiem o tym, dlatego domyślam się, że może być jej ciężko. Jestem w klasie maturalnej więc i tak mam zajęcia do 12 nie dłużej, a i tak zostawia kałużę. A co to będzie jak po maturze pójdę do pracy? Dlatego muszę ją nauczyć zostawania samej w domu.
pelcia8686 - 09-03-2013, 09:51
A probowalas zostawiac ja stopniowo na coraz dluzszy czas , np. 15min, 30 min, 2h itd. Oraz nagradzania jak bedzie ok? Mozesz przeznaczyc do tego np. Weekend, i oczywiscie uzbroic sie w cierpliwosc, moze to zajac troche czasu... Piszac o pocieszycielu mialam na mysli taki przedmiot, ktory pies dostaje jak wychodzisz, a po twoim przyjsciu wraca do schowka.... tzw. Wyjatkowe cos. Zabawki czy kosci lezace non stop, nie zrobia na suni wrazenia jak ukochana pani znika za drzwiami
Ska - 10-03-2013, 08:47
| pelcia8686 napisał/a: | | Piszac o pocieszycielu mialam na mysli taki przedmiot, ktory pies dostaje jak wychodzisz, a po twoim przyjsciu wraca do schowka.... tzw. Wyjatkowe cos. Zabawki czy kosci lezace non stop, nie zrobia na suni wrazenia jak ukochana pani znika za drzwiami |
ja zawsze jak wychodzę do pracy rano, zostawiam Roxy pełny karmy kong zalepiony serkiem topionym naturalnym. radość jest ogromna, nawet nie zauważa jak wychodzę.
olawl93 - 10-03-2013, 12:47
Jakaś nie bardzo dla mnie ta ankieta, może dlatego, że Lora dosyć opornie uczyła się załatwiania na dworze, wpadki zdarzały się do 8-9 miesiąca życia młodej. Oczywiście wtedy już sporadycznie, ale było to męczące i czekałam tylko na moment w którym jesteśmy teraz-spokój z wycieraniem siuśków
Ska - 11-03-2013, 09:03
czy dobrym pomysłem jest wypuszczanie szczeniaka na balkon w celu załatwiania się?
kiedy widzę, że Roxy zbiera się do sikania (już wiem dokładnie kiedy jej się chce ) i nie na przygotowanym podkładzie, otwieram drzwi balkonowe i pozwalam się jej załatwić na zewnątrz. nie jestem pewna czy tym samym przyzwyczajam ją do siusiania konkretnie na balkonie czy do siusiania poza domem? na pewno pasuje mi to bardziej niż czyścić dywan
dodam, że na spacerach ZAWSZE się załatwia. i czasami też potrafi podejść do drzwi balkonowych i dać sygnał, że chce wyjść siusiu. wypuszczać ją nadal na balkon czy wychodzić szybko na dwór tylko na siusiu?
Solo - 17-04-2013, 15:05
Nie mogę małego nauczyć sikania na macie, na pole na razie nie może iść, więc kupiłem mu taką specjalną matę.
Gdzieś wyczytałem, że zanim psiak załatwi potrzebę, pierwsze się kręci, węszy i skamle. Otóż drodzy forumowicze Mój Basket robi to nieustannie, chyba, że śpi (chociaż wtedy też wierzga )
W momencie jak go przyłapię na gorącym uczynku (co nie jest trudne, bo mam niego oko, a nawet dwoje jak tylko są wolne) staram się to jakoś spokojnie rozegrać i prowadzę go na tą matę, a on sobie wtedy stoi i patrzy na mnie jak na debila
I pojawił się teraz inny problem jeszcze, Basket wziął sobie matę za cel i zaczyna ją gryźć i szarpać, nie chcę za bardzo mówić "Zostaw", bo się boję, że zacznie ją źle kojarzyć i już w ogóle mata będzie do wyrzucenia
PS. Opłaca się kupić środek, którym taką matę się spryskuję co by psiak był bardziej chętny z niej "korzystać"?
missy - 17-04-2013, 16:04
Zlokalizuj gdzie maluch sika najczęściej i tam porozstawiaj maty (choć by to było kilka miejsc)
U nas na początku pół mieszkania było obłożone matami
Za każde nasikanie na matę , chojnie go obdaruj przysmakiem, pochwal.
Jak nasika gdzie indziej - ignoruj.
Jak będziesz tak robił za każdym razem, młody szybko załapie o co chodzi- że siusianie na matkę wiąże się z czymś dobrym
Z czasem też będziesz mógł zmniejszyć ilość mat, i zostawić tylko w tych miejscach gdzie siusia najczęściej.
A matki najlepiej zamówić na necie, większą ilość.
Powodzenia!
Solo - 17-04-2013, 16:19
No muszę przyznać, że podziałało Położyłem maty w sumie w trzech miejscach i siknął na nią
Pytanie czy jeżeli nauczy się sikać na maty to będę później ją mógł położyć w miejscu wybranym przeze mnie? czy będzie musiały leżeć tam gdzie jemu pasuje?
missy - 17-04-2013, 16:21
| Solo napisał/a: | | Pytanie czy jeżeli nauczy się sikać na maty to będę później ją mógł położyć w miejscu wybranym przeze mnie? czy będzie musiały leżeć tam gdzie jemu pasuje? |
u nas niestety leżą tam gdzie młoda sobie wybrała ( na szczeście tylko 2) , no ale możesz próbować - ale to dopiero po jakimś czasie (jak juz załapie że siusia się na matki)
Di - 17-04-2013, 16:44
| Solo napisał/a: | Pytanie czy jeżeli nauczy się sikać na maty to będę później ją mógł położyć w miejscu wybranym przeze mnie? czy będzie musiały leżeć tam gdzie jemu pasuje? |
Jak nauczysz go już 100%-owo sikać na maty, to możesz później zmieniać ich położenie; najczęściej powolutku, co kilka dni przesuwa się ją w stronę drzwi. Ja tak robiłam Bianka jak chciała sikać, w końcu stała mi pod drzwiami, spod których wreszcie mata znikła. Oczywiście sukces nie przyszedł bezboleśnie, ale to w innym temacie
missy - 17-04-2013, 17:00
Przed chwilą Lexi pobiła samą siebie, kazałam jej iść się położyć do siebie.... to poszła....... i nasikała na swoje posłanie ręce mi opadły
Di - 17-04-2013, 17:03
missy, nie pierwszy, nie ostatni raz Ci ręce opadną. Posłanie wyprać, dać zastępczy kocyk i pominąć sytuację zasadnym milczeniem;D
Na pocieszenie dodam, że mnie się zdarzało wstawać w nocy i sprzątać siki/kupy/wymioty. Myć tym samym podłogę, zmieniać pościel, zapierać koce...
Uszy do góry!
missy - 17-04-2013, 17:05
| Di napisał/a: | | wstawać w nocy i sprzątać siki/kupy/wymioty. Myć tym samym podłogę, zmieniać pościel, zapierać koce... |
jak z dzieckiem
.. a kocyk właśnie się pierze
A może zemściła się ze to, że ją zaciągnełam do veta i niedobra pani doktor wbiła jej ogromną igłę
Di - 17-04-2013, 17:11
missy, nie jestem fanką teorii spiskowych, ale kto wie, kto wie...
Ska - 23-04-2013, 08:20
dzisiaj się załamałam.
Roxy od około dwóch miesięcy w ogóle nie robi kupy w domu - ma już swoje godziny i czeka spokojnie do spaceru. siusiu to wiadomo - zdarza jej się robić na podkład, ale kiedy idziemy na spacer to wie o co chodzi i ZAWSZE robi.
wczoraj wyjątkowo nie załatwiła się po obiedzie - ani na spacerze po 19, ani na spacerze po 22. wstaje dzisiaj rano, a w kuchni dwie ogromne kupy a podkład zalany siuśkami. wychodzimy na spacer, a ona nic - ani kupy ani siusiu.
fakt, faktem, że nie nagradzam już małej na spacerach za siusianie czy kupę, a jedynie chwalę od czasu do czasu, ale czy może być to powodem, że zapomniała o co chodzi?!
czy może być tak, że w związku ze zmianą karmy wolniej ją trawi?
mój TŻ śmieje się ze mnie, że przesadzam i mogło się przecież zdarzyć. ale ja tak się przejmuję, że nie macie pojęcia!
ostatnio jedna pani mnie rozbawiła, że do 5 miesiąca jej pies w ogóle nie załatwiał się na spacerach, tylko wracał do domu i robił w mieszkaniu. teraz ja mam to widmo przed oczami i panikuję
chyba powinnam wrócić do nagradzania za załatwianie się na dworzu. co myślicie?
Almathea83 - 23-04-2013, 08:45
Ska, ja długo nagradzałam Moreno za siusiu i kupę na dworze, więc raczej nie ma w tym nic złego. Zmiana karmy mogła spowodować "zawirowania" i dziewczyna po prostu nie wytrzymała do rana myślę, że nie ma co panikować jakoś specjalnie
tenshii - 23-04-2013, 09:48
Toż to 5 miesięczny dzieciaczek, ma jeszcze prawo się jej zdarzyć
anna34 - 23-04-2013, 09:54
| tenshii napisał/a: | | Toż to 5 miesięczny dzieciaczek, ma jeszcze prawo się jej zdarzyć |
Choppeek załatwiał nam się w domu do ok.7 mies.życia,przeszło mu samo,chyba zozumiał,ze juz nie wypada
AnaJune - 23-04-2013, 12:39
Maks w tym względzie bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Kooope zrobił w domu tylko kilka razy zaraz po zamieszkaniu u nas. Siku natomiast robił sporadycznie do ok. 4 miesiąca życia. Zdarzało się to tylko wtedy, gdy długo był sam w domu, i zawsze sikał w tym samym miejscu. Niestety mieliśmy ciężki okres w życiu gdy mój tato zachorował i Maks siedział czasem 6-8h sam w domu, gdy byliśmy w szpitalu. Od kiedy zawsze ktoś jest w domu Maks woła na dwór i nie zdarzyło mu się załatwić w domu.
Ska - 25-04-2013, 10:44
| tenshii napisał/a: | Toż to 5 miesięczny dzieciaczek, ma jeszcze prawo się jej zdarzyć |
uff, masz racje - to był tylko przypadek i jestem przekonana, że spowodowany zmianą karmy
i nawet muszę się pochwalić - Roxy została wczoraj po raz pierwszy na baardzo długo sama w mieszkaniu (aż 7 godzin) i trzymała koopę dzielnie do spaceru! jestem pod mega wrażeniem jakiego mam rozumnego psiaka
basileja - 30-06-2013, 16:39 Temat postu: 5 miesięcy i sika w domu :( Witam. Jestem posiadaczką 5 miesięcznej labradorki. Mam jednak dość spory problem z jej zachowaniem, konkretnie chodzi mi o załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych. Sunia zaraz po wszystkich szczepieniach została wyprowadzana na spacery, gdzie uczyła się siusiania i kupkania na dworze. Załapała, ale nic nie jest jej w stanie powstrzymać, żeby nie robiła tego samego w domu Siusia gdzie popadnie, nie jest w stanie wytrzymać 3 godzin, mało tego robi to dyskretnie w miejscu swojego legowiska, później się w nim układa i udaje, że nic złego się nie stało.Jest nagradzana za dobre zachowanie, karana za złe, ale tylko w postaci, że musi iść do siebie lub mówimy, że pies jest nie grzeczny. Ręce nam opadają, gdy po raz kolejny nasika na swoje lub nasze łóżko, po nocy w mieszkaniu jest powódź, wychodzi na ost.spacer ok.23.00, nast.6 rano. Do tego czasu jest już co najmniej 2-3 kałuże. Prosze o pomoc, ewentualnie jakieś sprawdzone rady co robić dalej???
Z góry bardzo dziękuję.
Almathea83 - 30-06-2013, 16:41
basileja, zapraszam tu: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=302
Pablo - 30-06-2013, 21:40 Temat postu: Re: 5 miesięcy i sika w domu :(
| basileja napisał/a: | | Do tego czasu jest już co najmniej 2-3 kałuże. Prosze o pomoc, ewentualnie jakieś sprawdzone rady co robić dalej??? |
Wycierać
A w sumie to chyba po prostu uzbroić się w cierpliwość. Ewentualnie zamiast grozić paluszkiem i mówić, że piesio jest niedobre, to może czasem jednak klapa w zad przyłożyć.
tenshii - 01-07-2013, 09:44
| Pablo napisał/a: | | może czasem jednak klapa w zad przyłożyć. |
no chyba niepoważny jesteś
mam nadzieję, że to był żart i nikt nie weźmie sobie tego do serca
madzioos - 01-07-2013, 11:06
a ja mam problem z moją Luną dziewczynka ma już 9 miesięcy a nadal zdarza jej się załatwić w domu i co najdziwniejsze ... czasem jak jesteśmy z nią np. u mojej mamy to potrafi wytrzymać bardzo długo ! (kiedyś nawet 10 godzin !!!! oczywiście wychodziliśmy z nią na dwór ale Luna lubi się załatwić tylko na swoim podwórku ).
więc przekonaliśmy się już nieraz, że potrafi wytrzymać ale chyba nie chce
jak wracamy od mamy po paru godzinach i tylko wejdzie na swoje podwórko to jak zrobi sisi to wodospad nie ma końca
ale w nocy nie potrafi wytrzymać dosłownie dwa razy się zdarzyło, że jak wstałam rano to nic nie było. moja radość nie miała końca, ale jednak następnego poranka znowu to samo - komplecik: kupa + sisi.
To samo jest jak wychodzimy z domu. zawsze przed naszym wyjściem idziemy z nią na spacer., podczas którego się załatwi. i mimo tego, po powrocie (2 godziny) w domu jest nasiusiane
dla przykładu : wczoraj ostatni spacer miała o po 24 - wtedy zrobiła siusiu.
dzisiaj rano wstałam o 5 i już narobione
Pablo - 02-07-2013, 22:34
| tenshii napisał/a: | | Pablo napisał/a: | | może czasem jednak klapa w zad przyłożyć. |
no chyba niepoważny jesteś
mam nadzieję, że to był żart i nikt nie weźmie sobie tego do serca |
No i wyszedłem na bezwzględnego sadystę
Jagienka30 - 03-07-2013, 23:03
Moja panna trafiła do mnie mając 6 tyg(tak wiem,że to za wcześnie ale ja na to nie miałam żadnego wpływu,była prezentem urodzinowym )...mając 8 tyg już przestała załatwiać swoje potrzeby w domu...godz 18 ostatnie papu o 21 ostatni spacerek i rano czyściutko
asskasiek - 04-07-2013, 09:59
szczeniaki wymagają "kupy" pracy... moim zdaniem trzeba wychodzić co dwie godziny (może nawet częściej zależy od potrzeb psa) potem systematycznie wydłużać ten czas...
miałam szczeniaka na DT u nas skutkowało... na czas mojej nie obecności psiak siedział w klatce kenelowej gdzie się nie załatwiał albo zdarzało się to rzadko. jak tylko wracałam pierwsze co robiłam to rzucałam torebkę i biegłam z psiakiem na podwórko, nie raz mnie osikał no ale dość szybko nauczył się że najfajniej siusiać na trawce
Mistycom - 04-07-2013, 19:27
Nasza Luna jest z nami miesiąc, ma skończone 3. Obecnie coraz rzadziej zdarza się jej załatwiać w nocy (między 22 a 6 rano) czy podczas naszej nieobecności (6:30 - 15:00). Jeśli już coś zrobi (w 99% przypadków siusiu) to robi to na podkład lub w najbliższej jej okolicy.
Zauważyłam jednak, że całkiem sporo siusia jak jesteśmy w domu, bez względu na to czy była przed chwila na spacerze i się załatwiała czy nie. Nie wiem jeszcze do końca z jakiego to powodu, czy z emocji czy ze złośliwości, a może jedno i drugie. Wiem jednak, że jak chce to potrafi wytrzymać.
Myślę, że tutaj grunt to cierpliwość. To jak z małym dzieckiem, w końcu nauczy się, że nie siusiamy w "majtki"
koronocha - 04-07-2013, 21:15
Moja Luna z tego co dobrze pamiętam po tygodniu pobytu u nas zaczęła sygnalizować swoje potrzeby stojąc przy drzwiach i skomląc. Jest to jedyny pies (piąty z kolei, którego pamiętam w tym jeszcze krótkim życiu) który tak szybko nauczył się czystości w domu.
embejo - 09-07-2013, 18:12
Nasza Tigra skończyła 1 lipca 7-miesięcy i nie mam już siły.Wypuszczam ją przed dom i wychodzę na spacer a ona skubana załatwia (siusiu i niespodziankę) w domu a co najgorsze u dzieci w pokoju.Myje już domestosem podłogę by nie było zapachu ale ona i tak robi swoje.Na spacerach też się załatwia nie wiem co mam już robić Tigrę dostaliśmy gdy miała 6-miesięcy,jutro mija jak z nami jest już miesiąc.Powiedzcie mi co mam zrobić by się nie załatwiała mi domu bo ja już głupieje.wychodzę z nią nawet o 23 ale rano i tak podłoga zasikana ile wejdzie.
mibec - 09-07-2013, 19:34
embejo, jak reagujesz jak sunia nabrudzi w domu? co robisz jak zalatwi sie na dworze? Czy te "wypadki" zdarzaja sie tylko w nocy?
embejo - 10-07-2013, 07:26
Mówię jej że nie wolno tak robić.Dziś rano znów cały pakiet w pokoju był Chwale ją jak załatwi się na dworze.Ona u poprzednich właścicieli była w dom do 10h sama.Ona jest bardzo mądra jak chodzimy na spacery to w mordzie nosi smycz,jak biega po lasku to pilnuje się cały czas bym z oczu jej nie zniknęła,uwielbiam ją bo jest kochana tylko by te sprawy w domku nie załatwiała to by było super.
[ Dodano: 10-07-2013, 07:44 ]
Nie ma znaczenia czy to po nicy i w dzień,tak jak teraz była na dworze a poszła do dzieci pokoju i siku zrobiła,załamana już jestem
[ Dodano: 10-07-2013, 07:47 ]
sorry za pisownię,miało być tak:
Nie ma znaczenia czy po nocy ona i w dzień robi mi takie psikusy mimo że dużo jest na dworze,tak jak teraz była na dworze a weszła do domu i zrobiła siku u dzieci w pokoju.
tenshii - 10-07-2013, 09:56
embejo, wzięliście do domu psa po przejściach i niestety długo może potrwać nauka nawet tak podstawowych rzeczy.
Czy Ty ją nagradzasz na dworze za siusianie tam? Samo chwalenie może nie wystarczyć. Dawaj jej smaki.
Ponadto może zwracać na siebie uwagę. Kojarzy dom z samotnością, chce nadrobić stracony czas. Na dworze dwór jest atrakcyjny więc sobie biega. W domu to Wy jesteście najatrakcyjniejsi, a ona wie, że jak narobi to od razu zwrócisz uwagę.
Jeśli nie zaczną skutkować metody nauki siusiania tylko na dworze ja bym się pokusiła o ignorowanie takiego zachowania w domu (chociaż wiem, że to trudne). Powinno minąć zgodnie z zasadą - zachowanie nagrodzone zostanie powtórzone (dla niej nagrodą w tym wypadku jest zwrócenie na nią uwagi), a zachowanie ignorowanie wygaśnie.
Zatem nagradzaj na dworze - ignoruj w domu (sprzątaj kiedy ona nie widzi)
Ska - 10-07-2013, 11:11
| embejo napisał/a: | Nasza Tigra skończyła 1 lipca 7-miesięcy i nie mam już siły.Wypuszczam ją przed dom i wychodzę na spacer a ona skubana załatwia (siusiu i niespodziankę) w domu a co najgorsze u dzieci w pokoju.Myje już domestosem podłogę by nie było zapachu ale ona i tak robi swoje.Na spacerach też się załatwia nie wiem co mam już robić Tigrę dostaliśmy gdy miała 6-miesięcy,jutro mija jak z nami jest już miesiąc.Powiedzcie mi co mam zrobić by się nie załatwiała mi domu bo ja już głupieje.wychodzę z nią nawet o 23 ale rano i tak podłoga zasikana ile wejdzie. |
pies po przejściach wymaga więcej pracy, dlatego cierpliwości doraźnie, ze swojej strony polecam podkład na takie przykre niespodzianki. można kupić w Rossmannie jako podkład do przewijania dzidziusia
na spacerach nagradzaj każdą koopę i siusiu. oczywiście smakołykami ja przez pierwsze miesiące na każdy spacer chodziłam z piterkiem wypchanym groszkami
Roxy skończyła 6 i pół miesiąca. jak na razie na przełomie ostatnich 2 i pół miesiąca zdarzyły jej się dwie wpadki - jedna dzisiaj w nocy ale to było do przewidzenia - nie zrobiła wczoraj na popołudniowym i nocnym spacerze koopy. dziwne tylko, że nas nie obudziła
cóż, wybaczymy
embejo - 12-07-2013, 07:59
Dziękuję za wszystkie rady,postaram się coś brać ze sobą na spacery by ją nagradzać.Chyba zacznę wstawać o 6 rano i wychodzić z nią bo o 7 to są już niespodzianki.
Mistycom - 12-07-2013, 20:06
Mam pytanie. Zaczęliśmy w domu metodą ignorowania oduczanie psa sikania. Jak wychodzimy na dwór Luna się załatwia, ale przychodzi do domu i bach... nasikane. Mam teraz urlop i w ciągu dnia wszystko jest ok, Luna załatwia się niemal praktycznie tylko na dworze. Ale przychodzi popołudnie 16:00 i dalej i mimo, że wychodzimy z nią na spacer, to niemal co 15 minut jest nasikane.
Dodam, że na dworze oczywiście Luna jest nagradzana, ba nawet jak skończy sikac to od razu patrzy się na mnie, żeby dostac nagrodę.
I nie wiem co teraz robić, jak zatrzymać ten moczopęd. Nie wiem czy to wina emocji, bo młoda trochę gania z moim synkiem, czy tez efekt jakieś złośliwości, bo np. dzisiaj jakaś strasznie gryząca jest i jak dziabnęła męża w nos to na nią dosłownie naszczekał
Powiedzcie, czy u Was tez się zdarzały takie sytuacje i jak sobie z nimi radziliście?
tenshii - 12-07-2013, 20:50
Mistycom, pies nie jest złośliwy, nie posiada tej cechy.
Myślę, że ona skumała, że za siku jest nagroda więc wymusza. Musisz ignorować totalnie sikanie w domu - dla niej nagrodą jest nawet spojrzenie w jej stronę kiedy sika. Ignoruj, i sprzątaj kiedy nie widzi.
Ponadto powiedz czy np do jedzenia dodajesz jej selera albo pietruszki? One są moczopędne.
Mistycom - 12-07-2013, 20:57
| tenshii napisał/a: | | Ponadto powiedz czy np do jedzenia dodajesz jej selera albo pietruszki? One są moczopędne. |
Nie, z warzyw na razie tylko marchewka.
A co do złośliwości, to wierz mi, że psy bywają złośliwe Miałam już do czynienia z osobnikiem, który widząc, że jego opiekun ubiera się żeby z nim wyjść, potrafił patrząc mu głęboko w oczy sikać na środku korytarza i wcale nie był to szczeniak
tenshii - 12-07-2013, 21:01
| Mistycom napisał/a: | | co do złośliwości, to wierz mi, że psy bywają złośliwe |
Ja uważam, że to po prostu przypisywanie cech ludzkich zwierzętom z powodu złego odczytywania jego zachowania.
Uważam, że takich cech jak złośliwość psy nie znają
kasia1209 - 12-07-2013, 22:33
Mistycom, u nas jest podobnie Wychodzimy bardzo często, a i tak dzisiaj zdarzyło jej się 4 razy zrobić siku w domu, wcześniej było 1-2 razy dziennie, więc padł rekord. Chyba wezmę sobie do serca rady tenshii, aby na nią nie patrzeć kiedy sika, bo zwykle robi to na moich oczach Jestem cierpliwa i mam nadzieję, że mała się nauczy sygnalizować kiedy chce wyjść
Mistycom - 12-07-2013, 22:49
kasia1209, jest szansa, że jeśli będziemy cierpliwe, to nasze psy w podobnym czasie przestana sikać Tylko 3 dni różnicy.
A co do sikania jeszcze, to Luna akurat robi to cichaczem, bo czasami zdarzyło mi się na nią pojęczeć więc zapewne nie chce słuchac mojego biadolenia Ciesze się jedynie, że póki co (odpukać) przestała sikac na dywan.
zuzik39 - 14-07-2013, 14:13
Ja pamiętam że sunia od zawsze była uczona załatwiać się na zewnątrz więc gdy jej się coś chce to stoi przy drzwiach i wtedy wiemy co trzeba zrobić
Ska - 09-09-2013, 15:18
ratunku, pomocy!
od jakiegoś tygodnia Roxy zwariowała i zaczęła robić koopę w domu. do pracy wychodzimy po 7, wracamy po 16. podczas naszej nieobecności przychodzi do niej ktoś z rodziny i wyprowadza na spacer. godziny są różne - czasami po 10, czasami po 12.. jedzenie dostaje po poranny spacerze tj. ok. 6:30. dawkę już zmniejszyłam, ale nic nie pomogło.
tydzień temu byliśmy na imprezie i po raz pierwszy została sama w domu na część nocy. po powrocie mieliśmy duuużo sprzątania od tamtej pory codziennie robi koopę w tym miejscu, właśnie podczas naszej nieobecności.
nie wiem co jest grane, wszystko już było tak pięknie, na spacerach załatwia się normalnie.. czy jest opcja, że czuje nadal coś tam czuje i dlatego się tam załatwia?
jesteśmy bezsilni może powinniśmy przestać ją karmić rano?
Mistycom - 11-09-2013, 08:28
Ska, a zmienialiście jej jedzenie czy coś w jej posiłkach się zmieniło? Moja Luna przez kilka dni tak miała (2-3 dni), że po zmianie rodzaju mięsa, dwa razy zrobiła kupkę, albo jak zjadła coś czego pie jeść nie powinien.
tenshii - 11-09-2013, 09:34
Ska, ostatnio pisałaś, że ona mocno emocjonalna, pewnie dlatego.
Może warto zainwestować w klatkę? Po to, żeby czuła się bezpiecznie gdy jest sama.
iwonadp - 11-09-2013, 10:34
Ska, myślę że to Wasze wyjście nocne zaburzyło jej rytm dnia i nocy , być może wlaśnie wtedy kiedy Was nie było czegoś sie przestraszyła. Musicie w dniu wolnym od pracy poswiecic jej ten dzien i poobserwować , wyłapać ta chwile kiedy zbiera sie na kupę w domu i poniekąd rozpocząć naukę czystości od początku . Czy Roxy jest już po pierwszej cieczce ? Jeżeli nie to może wlasnie ten moment sie zbliża i to może mieć wplyw na zachowanie psa .
[ Dodano: 11-09-2013, 10:38 ]
Ska, piszesz że ktoś z rodziny w ciągu dnia do niej przychodzi więc jeśli mozecie sobie na to pozwolić to niech będzie z nią jak najdłużej .Potem może wszystko powrócić do dawnego rytmu .
Ska - 12-09-2013, 10:23
dziękuję za odpowiedzi.
od poniedziałku testuję nowy sposób, w związku z tym, że mała zostaje całe 9 godzin sama (rodzina na wakacjach, a my pracujemy). wychodzę z nią po 6, daję ciut mniej karmy niż dotychczas, po powrocie intensywnie bawimy się w domu, a potem jeszcze wychodzę po 7. czekam aż zrobi siusiu, zazwyczaj też zostawia koopę i przez te 3 dni nie miałam jeszcze żadnego sprzątania po powrocie z pracy
mam nadzieję, że już wszystko wróciło do normy bo przecież mój piesek jest bardzo mądry i zdolny i wszystko rozumie
Luna552 - 21-09-2013, 14:55
Maja Luna załatwia się tylko w domu w nocy na gazety, a w dzień robi to na podwórku
[ Dodano: 21-09-2013, 14:57 ]
...
marti_899 - 21-09-2013, 17:21
Ska, a moje zdanie jest takie co do roxy ze jesli zostaje ona sama od rana do popoludnia to nie powinien jej nikt wyprowadzac mysle ze mogla sie przestawic i to dla tego... jak wczesniej mialam wyzla i jeszcze chodzilam do szkoly to tez od 7 do okolo 15 zostawal sam i nikt go nie wyprowadzal, na poczatku jak byl maly to zdarzylo sie ze narobil w domu nauka trwala moze z miesiac i nauczyl sie zalatwiac rano i po przyjsciu ze szkoly, ja obawiala bym sie tego co bedzie jesli z rodziny nikt nie bedzie mogl wyprowadzac psa a on szybko sie nauczy ze gdy was nie ma w domu to i tak wychodzi na dwor... taka moja opinia
earth - 24-09-2013, 21:15
Nie chcę narzekać na mojego maluszka po raz kolejny, bo jest cudowny i uroczy, ale uczymy się sikać na dworze blisko miesiąc i zdarza mu się czasami skamleć na koopę szczególnie w nocy, ale to tyle, a no i może jeszcze, że w nocy wychodzi z mojego pokoju i załatwia swoje potrzeby na przedpokoju.
Jednak w ciągu dnia robi to wszędzie,jakby zapominał, że jeśli już sika się na przedpokoju, a przecież wychodzi na dwór po jedzeniu, spaniu po zabawie, jednak on robi to tak szybko, że np. rano wstajemy razem i nawet nie zdążę włożyć spodni,a on już sika Jak nauczyć go dawania jakiegokolwiek znaku, że chce mu się siku? Poza tym Harvey mało pije (bo ciągle rozlewa wodę, więc miska nie stoi, tylko mu ją podaję) a sika ogromne kałuże po 2-3 razy od wstania, zabawy, jedzenia.
[/u]
[ Dodano: 24-09-2013, 21:15 ]
Nie chcę narzekać na mojego maluszka po raz kolejny, bo jest cudowny i uroczy, ale uczymy się sikać na dworze blisko miesiąc i zdarza mu się czasami skamleć na koopę szczególnie w nocy, ale to tyle, a no i może jeszcze, że w nocy wychodzi z mojego pokoju i załatwia swoje potrzeby na przedpokoju.
Jednak w ciągu dnia robi to wszędzie,jakby zapominał, że jeśli już sika się na przedpokoju, a przecież wychodzi na dwór po jedzeniu, spaniu po zabawie, jednak on robi to tak szybko, że np. rano wstajemy razem i nawet nie zdążę włożyć spodni,a on już sika Jak nauczyć go dawania jakiegokolwiek znaku, że chce mu się siku? Poza tym Harvey mało pije (bo ciągle rozlewa wodę, więc miska nie stoi, tylko mu ją podaję) a sika ogromne kałuże po 2-3 razy od wstania, zabawy, jedzenia.
marti_899 - 24-09-2013, 21:27
earth, mi osobiscie ciezko jest powiedziec jak nauczy go "dawac znak" ze chce na dwor... ale probowalas moze jak zrobi siku czy kupe dac mu jakiegos smaczka w nagrode ?? ja tak uczylam i riko sam zaczal siadac przy drzwiach i czekal
Madzialenka - 24-09-2013, 21:46
| earth napisał/a: | | Jak nauczyć go dawania jakiegokolwiek znaku, że chce mu się siku? |
Nie jestem pewna czy sygnalizowania potrzeb mozna psa nauczyc,wydaje mi sie ,ze pies ktory ma opanowana w 100% nauke czystosci ,wie po prostu,ze zalatwia sie na zewnatrz i trzeba jakos panci dac znac zeby z nim wyszla. Moja Blondi pieknie sygnalizuje potrzebe wyjscia na siku,nigdy jej tego nie uczylam,a potrafila sama od siebie sygnalizowac juz w wieku jakos 7 miesiecy.Natomiast Dusia ma 13 miesiecy i nie sygnalizuje wcale.Niby mamy juz opanowana nauke czystosci,ale jak ma jakis rozstroj zoladkowy to nie zapiszczy,ani nic, idzie do pokoju i wali jak gdyby nigdy nic
[ Dodano: 24-09-2013, 21:55 ]
| earth napisał/a: | | Harvey mało pije (bo ciągle rozlewa wodę, więc miska nie stoi, tylko mu ją podaję) a sika ogromne kałuże po 2-3 razy od wstania, zabawy, jedzenia. |
u nas bylo bardzo podobnie,nawet konsultowalam z wetem ilosc i czestosc moczu ,bo wydawalo mi sie to ,az nie normalne Lecz szczeniory maja to do siebie ze szczaja jak opetane i nic z tym zrobic sie nie da Harvey ,jest na suchej karmie?
mibec - 24-09-2013, 22:23
earth, Twoj Harvey to malenstwo - uzbroj sie w cierpliwosc Ignoruj zalatwianie sie w domu, nagradzaj za zrobienie tego na dworze i w koncu zalapie.
| earth napisał/a: | | rano wstajemy razem i nawet nie zdążę włożyć spodni,a on już sika | moze za dlugo zwlekacie? z takim maluchem trzeba min raz w nocy wyjsc, bo ma malenki pecherz.
earth - 25-09-2013, 08:16
| Madzialenka napisał/a: | [
Harvey ,jest na suchej karmie? |
2 razy - rano je Royala i wieczorem, w ciągu dnia jada np. gotowane mięso, warzywa, kaszę, ryż itp.
usmiech82 - 13-10-2013, 20:25
witam mój Aksel ma 8 miesięcy i sa problemy podobne do niektórych z was ale już nie wiem jak z tym sobie poradzić wieczorem z nim wychodzę około 21 - 22 i po nocy gdzies 5:30 co daje 7 do 8 godzin bez problemu jeszcze jakiś czas temu popuszczał zanim sie ubrałem teraz już wytrzymuje później w zależności na którą żona idzie do pracy wypuszcza go jeszcze na siku 8:30 albo 9:30 jak pisałem w zależności od pracy ja wracam do domu około 15 - 15:30 co daje 6 do 7 godzin a zawsze jest nasiusiane o demolce nei wspominam chodzi o to ze dzięki temu mamy podłogę do wymiany bo zaczyna już puchnąć nie rozumiem tego ze w nocy wytrzymuje a w dzień jak nas nie ma to już nie z poprzednikiem nawet nie pamiętam czy były takie problemy ale potrafił wytrzymać o wiele więcej nawet po 12 godzin jak nie lepiej
dodam jeszcze tylko ze piszecie że psy nie są złośliwe ale nie wiem jak wytłumaczyć fakt ze przykładowo ja z nim wyjdę rano żona za jakiś czas go wypuści na siku które on zrobi po czym idzie na 15 min do sklepu no i po powrocie niestety nic innego jak nasikane w tym samym miejscu co zawsze kładzenie maty czy czegoś innego nie ma sensu bo po wejściu do domu i tak albo jest w szczepach albo gdzieś indziej zwinięte w kłębek
nie mamy pojęcia już co robić jak sobie z tym poradzić psa dostałem w prezencie więc nie wiem czy bym go wybrał gdybym to ja go kupował ale nie chce i nie mogę się poddać w wychowaniu go wiec dlatego może Wy coś mi poradzicie w tej sytuacji
mibec - 13-10-2013, 21:28
usmiech82, skoro pies demoluje + sika w domu jak go zostawiacie samego to rozwaz klatke; bedzie mial swoj maly domek, w ktorym bedzie czul sie bezpieczny.
http://forum.labradory.or...latka&start=320
Mistycom - 13-10-2013, 21:28
usmiech82, niestety ja Ci nie pomogę w rozwiązaniu tego problemu, ale może troche podniesie Cię to na duchu - mam DOKŁADNIE to samo w domu :)Luna ma 6,5 miesiąca i w nocy prawie w ogóle się nie załatwia (prawdopodobnie dlatego, że śpi) a w ciągu dnia, jak nas nie ma - zawsze. Najczęściej jest to raz albo dwa razy, no ale jest. My wprawdzie mamy płytki na korytarzu, więc szkód prawie nie ma, ale niestety srtóżka zawsze spływa w jedną stronę i w jednym miejscu mamy juz nasiąknięta ścianę
Kładzenie maty daje ten sam efekt. Kiedyś robiła w jej okolicy, teraz drze na strzępy.
Przyznam szczerze, że sama jestem ciekawa czy ktoś miał podobny problem i jak go rozwiązał, w jakim wieku psa to nastąpiło, czy może jest to kolejny "okres" w życiu labka, który trzeba przetrwać?
Sarrai - 14-10-2013, 12:05
To ja Wam powiem, że moja Frida skończyła przedwczoraj 8 miesięcy i też jeszcze jej się zdaży nasiusiać podczas naszej nieobecności, czasem też jest komplet Zostaje na 9 godzin sama w domu, więc mnie to z jednej strony no nie dziwi.. Tak normalnie przez noc to powrót do domu ostatni ma o 21. a o 4:30 już wskakuje na łóżko i mnie liże - trzeba z nią lecieć na dwór, prawie zawsze od razu jak tylko poczuje trawkę pod łapkami leci wodospad...... Jak wracam z pracy i jest narobione nie krzyczę na nią, nie pokazuje jej, że źle zrobila, tylko sprzątam, a ona wtedy ma uszy po sobie i się tak patrzy, mam wrażenie, że pokazuje jej, że jest jej wstyd
Szczerze to nie wiem jak można to wyplenić, musiałabym ją złapać na gorącym uczynku i wtedy ewentualnie powiedzieć 'fuj', po fakcie nie ma sensu.
No a co do siusiania jak wychodzicie na 15 minut to wg mnie to nie jest złośliwość psa tylko po prostu jego lęki. Wyszliście i pies spanikował no i zrobił siku.
usmiech82 - 15-10-2013, 20:39
Mibec myślałem o klatce nawet załatwiłem takową od cioci która ma dwa haskie i malamuty wiec klatka jest spora ale jak bym ją miał od początku kiedy on był mały to ok ale teraz to jak tam wejdzie to wydaje mi sie mała wiec jakoś nie mam do niej przekonania i chyba będę jej używał w ostateczności bo poprzednik jakoś radził se bez klatki
mibec - 15-10-2013, 21:36
| usmiech82 napisał/a: | | wydaje mi sie mała | wiec kup wieksza.
| usmiech82 napisał/a: | | w ostateczności bo poprzednik jakoś radził se bez klatki | kazdy pies jest inny, to ze poprzednika wytrenowales bez nie znaczy, ze teraz klatka nie zda egzaminu. Z doswiadczenia polecam klatke - Barney "dorobil" sie klatki w wieku ok 13 miesiecy, natomiast Shelby byla klatkowana od poczatku. Trening czystosci Shelby byl nieporownywalnie latwy w stosunku do Barneya, ze juz nawet nie wspomne o tym ze mala nie zniszczyla absolutnie niczego w domu podczas gdy Prezes narazil nas na b. duze straty finansowe.
Krakowianka - 15-11-2013, 12:21
Nesti 4 i pół miesiąca jeszcze raz w nocy siku ale też nie zawsze i 1 lub 2 razy w ciągu dnia,qupalli od dłuższego czsu już nie ma w domu.
kiju26 - 15-11-2013, 23:25
Witam. Rico ma obecnie 10 miesięcy i zdarzyło mu sie tylko załatwić w domu raz a dokładniej zaraz po przyjeździe od hodowcy. Przez pierwsze dwa miesiące wynosiłam go na dwór niemal co 30 minut, kiedy tylko się budził, zjadł, dłużej pobawił lub kręcił koło drzwi. Przyniosło to oczekiwane efekty. Nawet ostatnio jak miał problemy żołądkowe to tak głośno w nocy piszczał przy drzwiach i cierpliwie czekał aż go wypuszczę i nic w domu nie zrobił Jestem z niego ogromnie dumna, bo wiem, że niektóre pieski mają z tym duzy problem.
Maggie - 01-01-2014, 20:13
Marley to czteromiesięczne szczeniątko, które już wie, że dłuższą potrzebę załatwia się na dworze. O kupkę woła zawsze, może ze dwa razy zdarzyło mu się pozostawić minę na panelach.
Jednak z kałużami jest troszkę gorzej. Rano woła zawsze. Niekiedy o 6.30, niekiedy dopiero o 10.00. Piszczy tak, że budzi połowę bloku
Problemem numer jeden jest to, że o ile potrafi wołać na dwór w ciągu całego dnia, tak po 18.00 "wyłącza" mu się ta funkcja i leje na potęgę. Oczywiście po zrobionej kałuży jest od razu wyjście na trawkę, gdzie kończy potrzebę, ale zaledwie 2 minuty po wejściu do mieszkania potrafi zrobić kolejną powódź.
Nie mam już pomysłu, czym może być spowodowane to zachowanie, ponieważ przez większość dnia jest wzorowo. Piszczenie, skamlenie i patrzenie w stronę powieszonej smyczy. Tylko w godzinach popołudniowych zdarzają się te niemiłe incydenty.
Jakieś pomysły dlaczego tak jest, Drodzy Forumowicze?
Sarrai - 02-01-2014, 08:06
Ja Ci nie pomogę:) Frida moja też długo lała w domu, aż któregoś pięknego dnia po prostu przestała:) Może i u Ciebie też tak będzie, jak dla mnie to Marley jest jeszcze za malutki by nie wymagać od niego takich wpadek:) Jedyne co mi przychodzi do głowy to wychodzić z nim co dwie godzinki w tych newralgicznych dla niego porach, bez względu na to, czy woła siku czy nie...
hubert90 - 04-01-2014, 06:38
Maggie, po pierwsze to ty powinnaś ustalać kiedy wychodzić a nie czekać aż cię pies poprosi...z uwzględnieniem oczywiście takich rzeczy jak pojemność pęcherza, jedzenie, picie, zabawa, drzemka itd. Jeżeli chodzi o sytuację, że pies mimo załatwienia swoich potrzeb po powrocie do domu znowu się załatwia to nie jest to na pewno normalna sytuacja - jedyne wyjaśnienie, które przychodzi mi do głowy to, że pies czuje swoje "poprzednie wybryki" i to go pobudza do wypróżniania...abstrahując nauka czystości jest na prawdę bardzo prosta...Raz: uwzględniamy kiedy psu może się zachcieć Dwa: regularne wyjścia w zależności od wieku Trzy: gdy już wypadek się zdarzy najlepiej złapać na gorącym uczynku i w trakcie robienia psa korygujemy nastepnie ignorujac go dezynfekujemy bardzo dokładnie miejsce zbrodni...moja Luna potrzebowała kilka dni na zrozumienie o co biega pozdr i sory za przydługi wywód
Maggie - 06-01-2014, 15:34
Ach, dziękuję za odpowiedzi
Otóż muszę się pochwalić, że wpadki zdarzają się nam coraz rzadziej. W ciągu ostatnich trzech dni na płytkach powstała jedynie jedna kałuża i w sumie też w dziwnych okolicznościach, ponieważ Paskud zapiszczał, ale zanim zerwałam się z fotela, już poleciała siła wodospadu...
Jednak metoda wychodzenia co dwie godziny przynosi skutki
Ps. Mój Książę wychodząc na spacer o 23.00 śpi do samego rana, czyli godziny 8.00... Czy on ma jakiś zawór?!
gio850327 - 07-01-2014, 22:23
moja bestia szybko nauczyła sie co gdzie trzeba od 5 miesiąca nic w domu...ale przez 3 miesiące nawet po 10 , 15 razy na dwór po jedzeniu po spaniu po zabawie itd cierplowości....
Maggie - 07-02-2014, 20:07
To ja tylko wpadnę się pochwalić, że niedawno Paskud skończył pięć miesięcy i wraz z tym skończyły się kałuże! Od kilkunastu dni nie ma ani jednej! Co prawda dalej zdarzy się osłabiony zaworek, kiedy mój tato wraca do domu, ale za każdym innym razem, jak musi wyjść, sygnalizuje potrzebę piszczeniem pod drzwiami.
Jestem z niego taka dumna! <3
Mistycom - 12-02-2014, 08:19
Również ja wpadłam by się pochwalić, chociaż osobiście dla mnie to jeszcze za krótko, żeby cieszyć się pełną parą. Tak czy siak, Luna skończywszy 10 miesięcy i 1 tydzień, przestała robić siusiu. Wprawdzie było to zazwyczaj w okolicy maty, ale jednak było. Teraz od tygodnia mata leży i leży i wciąż jest sucha Jak wracamy do domu po pracy -jest sucho. Przez pierwsze dni, zdarzyło się jej już przy naszej obecności zrobić siusiu dla odmiany w kuchni, ale obecnie już koniec, finito i susza w domu
I co mnie zaskoczyło, Luna zaczęła piszczeć sygnalizując chęć wyjścia - piszczy nawet o 4 rano, jak ją przyciśnie
Problemem zostaje jeszcze qoopal, bo wszelkie ślady zjada i przez to najczęściej nie wiem czy zrobiła czy nie... Dzisiaj ją przyłapałam, bo jeszcze było go czuć kiedy weszłam do domu. Chyba RumenTabs wejdzie do użycia (żwacze nie pomagają).
Maggie - 12-02-2014, 10:44
Mój Paskud kupsztala swojego nie ruszy, ale cudzy - rarytas. ale robi to tylko na spacerach. Poza tym, w domu podczas całej kadencji może ze dwie, trzy miny się trafiły. My mieliśmy problem z kałużami i to okropny, ale teraz jest spokój. Nawet jak przyciśnie i ma gorszy dzień, to co godzinę potrafi pod drzwiami piszczeć. Dumna z niego jestem jak z dziecka własnego
I u nas niestety dwa opakowania RumenTabsu nie pomogły...
Daisy0311 - 13-02-2014, 11:51
Jeny widze ,że co nie które psy strasznie długo się załatwiają w domu daisy miała 4 miesiące i przestała sikać Qpala tylko misiąc robiła i załapała ,że na dworze się robi gorzej z siku ale i tak 4 miesiące to bardzo zdolną dziewczynkę mam
Mistycom - 13-02-2014, 13:54
Daisy0311, wiesz, u nas pojawiły się dodatkowo 3 sikające w domu psy, więc siłą rzeczy ciężko było Lunę oduczyć Mój synek też długo robił w pieluchy, ale jak mu odstawiłam to wystarczył tydzień żeby nawet w nocy wołała na siusiu i kupkę
klaraklara - 24-02-2014, 21:36 Temat postu: Dziwne zachowanie szczeniaka, kiedy w towarzystwie jest inny Witajcie!
Zauwazylam cos dziwnego w zachowaniu naszego psa.
Ogolnie ostatnio zaczela znowu sikac w domu. Nawet sie nie kryje z tym, poprostu siada przed nami i zaczyna siusiac.
Mieszkamy tez z innym psem, oczywiscie Pepa szaleje, moznaby pomyslec, ze moze to z ekscytacja spowodowana zabawa tak dziala? Sama nie wiem.
W zeszlym tygodniu Hagaa( drugi piesek) wyjechala na kilka dni. Pepa ani razu nie zsikala sie na podloge.
Dzis pies wrocil, a ona znowu zaczela sikac. Strasznie to dziwne! Zastanawiam sie, czy to faktycznie wina przebywania z drugim psem? Jak sadzicie?
mibec - 24-02-2014, 21:49
klaraklara, Twoja Pepa to jeszcze malenstwo, wiec wpadki, zwlaszcza w chwilach ekscytacji sa jak najbardziej normalne
Staraj sie wynosic ja czesciej na dwor, zwlaszcza jak psy sie mocno rozbawia; za kazde siusiu na dworze nagrodz i w koncu zalapie
labidabi - 22-05-2014, 12:33 Temat postu: Częste sikanie szczeniaka Słuchajcie, mam taki problem ze swoim 4-miesięczym labkiem - częste sikanie. Koko sika praktycznie co ok. 20 min. Po prostu cały czas muszę ją mieć na oku i nic tylko latam za nią ze szmatami, bo ciągle mamy problem z nauką czystości... Z kupką problemów nie ma - wychodzi na balkon i robi, ale chyba nie zczaiła jeszcze, że ma tak samo robić z siku
W nocy teraz problemu nie mamy, bo teraz śpi w sypialni z nami (w legowisku), mamy zamknięte drzwi i potrafi wytrzymać aż do rana. Więc to nie jest problem z nietrzymaniem moczu.
Ale w dzień jest ciężko...;/ Myślałam, że u szczeniaków to norma, liczyłam, że jak będzie podrastać, to jej będzie przechodzić... a tu poprawy nie widać. Czy to normalne, że tak się dzieje i jaka ew. może być tego przyczyna?
Koko pije bardzo dużo wody, ale przecież nie mogę jej zabierać miski, skoro ma taką potrzebę...
Szczerze mówiąc, już dostałam lekkiej paranoi, że jak tylko znika mi z oczu, to gdzieś jest i sika...
evecious - 22-05-2014, 13:02
A nagradzacie ją sowicie za wysiusianie się na dworze?
Trzeba sowicie nagradzać na dworze, a ignorować w domu.
Poza tym warto wybrać się do weta i spytać czy Koko się nie przeziębiła albo nie ma jakiejś infekcji, bo siusianie co 20 min to zdecydowanie za często.
labidabi - 22-05-2014, 13:13
| evecious napisał/a: | A nagradzacie ją sowicie za wysiusianie się na dworze?
Trzeba sowicie nagradzać na dworze, a ignorować w domu.
Poza tym warto wybrać się do weta i spytać czy Koko się nie przeziębiła albo nie ma jakiejś infekcji, bo siusianie co 20 min to zdecydowanie za często. |
Koko nauczyła się robić kupkę na balkonie (uczyłam ją na balkonie, bo mieszkamy na 2 piętrze, Koko waży już jakieś 16-17 kg, od początku sika co 20 min i nie jestem w stanie ją znosić na dół tak często (a znosić podobno trzeba bo Labki do ok. pół roku nie powinny schodzić po schodach, żeby nie przeciążać stawów)).
W ciągu dnia jak chce kupkę idzie sobie sama na balkon i tam robi. Jednak z sikaniem nie jest już tak kolorowo. Uczyłam ją załatwiać się na balkonie za pomocą smaczków. Z kupką jakoś wyszło - z siku misja zakończyła się niepowodzeniem.
Za każdym razem jak się zleje w domu i ją przyłapię wołam "nie" albo "nie wolno" i zaprowadzam ją szybko na balkon i mówię "siku tu". Gdy rano wstaję i wiem, że będzie chciała siku, od razu z nią idę na balkon i mówię "siku tu" albo "rób siku". I się załatwia. Ja ją wylewnie chwalę i głaszczę: "dobra Koko, super, wspaniale". Ale w ciągu dnia, jak biega sama po mieszkaniu, muszę ją mieć cały czas na oku z tym sikaniem, a i tak się franca gdzieś zleje Przy czym drzwi na balkon ma cały czas otwarte;/
Elazar - 22-05-2014, 13:13
1. jeśli ma nieograniczony dostęp do wody i dużo/często pije to będzie sikać bardzo często, normalne u szczeniaka. Moje potrafią posikiwać równie często szczególnie jak jest gorąco.
2. w nocy nie ma problemu i śpi bez przerw na siusiu do rana - to potwierdza, że wszystko jest OK
Dla świętego spokoju możesz oczywiście odwiedzić weta i zrobić badania moczu
labidabi - 22-05-2014, 13:15
| Elazar napisał/a: | 1. jeśli ma nieograniczony dostęp do wody i dużo/często pije to będzie sikać bardzo często, normalne u szczeniaka. Moje potrafią posikiwać równie często szczególnie jak jest gorąco.
2. w nocy nie ma problemu i śpi bez przerw na siusiu do rana - to potwierdza, że wszystko jest OK
Dla świętego spokoju możesz oczywiście odwiedzić weta i zrobić badania moczu |
No właśnie. Może z tym piciem wody jest coś nie tak? Koko wypija ładnych parę misek dziennie... a ciepłe dni zaczęły się dopiero przedwczoraj...
kamil8406 - 22-05-2014, 13:32
labidabi, zrób Koko badanie moczu a dokładnie mocznik, kreatynine, cukier, leukocyty to jest najważniejsze. Prawdopodobnie tylko upały ale lepiej się upewnić. suczki w tym wieku często chorują wiem to po mojej.
labidabi - 22-05-2014, 13:33
| kamil8406 napisał/a: | | labidabi, zrób Koko badanie moczu a dokładnie mocznik, kreatynine, cukier, leukocyty to jest najważniejsze. Prawdopodobnie tylko upały ale lepiej się upewnić. suczki w tym wieku często chorują wiem to po mojej. |
Upały na pewno nie, bo ma tak od początku (a wzięliśmy ją w marcu). Będę u weta to zapytam o badania i ew. przyczyny tego.
mibec - 22-05-2014, 13:47
labidabi, Koko to jeszcze psie dziecko i ma pelne prawo czesto siusiac. Wytrzymywanie w nocy swiadczy o tym ze raczej jest zdrowa. Niestety musisz sie poprostu uzbroic w cierpliwosc. Sprobuj ustawic sobie budzik i wynosic ja na balkon co 20 minut - za kazde zalatwienie sie tam nagradzaj, a ilekroc zalatwi sie gdzie indziej zignoruj i nie sprzataj przy niej.
kamil8406 - 22-05-2014, 13:53
Jak ma tak od początku to może mieć niewydolność nerek a to najlepiej sprawdzic badajac mocznik i kreatynine. Natomiast częste picie występuje zarówno przy chorych nerkach jak i cukrzycy. Moja Inka miała podejrzenie ostrej niewydolności nerek jak byta mała. Okazało się że ma chory pęcherz przez to ma częste zapalenia. Prawie bez przerwy jest na furaginie.
mibec - 22-05-2014, 14:01
| kamil8406 napisał/a: | | Natomiast częste picie występuje zarówno przy chorych nerkach jak i cukrzycy | a moze poprostu oznaczac spragnionego szczeniaka Moja Shelby tez tak pila i sikala, jakby ktos jej za to placil zaraz jak przestalismy namaczac jej karme
Elazar - 22-05-2014, 14:01
kamil8406, proszę Cie nie strasz labidabi
PNN (Przewlekła niewydolność nerek ) -u psa owszem objawia się miedzy innymi częstomoczem ale jeśli Koko śpi całą noc to na jakiej podstawie wysnuwasz teorie o PNN
labidabi, proponuję abyś poczytała o PNN na Vetopedii - tam znajdziesz merytoryczne informacje, które pozwolą Ci na konfrontację objawów PNN z tym co obserwujesz u Koko - częste siusianie
http://www.vetopedia.pl/a...ek_-_PNN...html
kamil8406 - 22-05-2014, 15:02
Elazar, ja nie strasze tylko pisałem żeby można by upewnić sie poprzez zwykłe badanie moczu. Z moją Inką miałem bardzo duże problemy ledwo co ją odratowali dlatego informuje
tenshii - 22-05-2014, 16:07
labidabi, no to zmień taktykę - zgodnie z zasadą - nagrodzone zachowanie zostanie powtórzone, zignorowane nie. Może ona chce abyś częściej zwracała na nią uwagę, a widzi, że jak sika to Ty się uaktywniasz. Psy tak bardzo często robią. To jest wymuszanie uwagi. Szczególnie, że w nocy wytrzymuje.
Powinnaś też zrobić badania bo faktycznie przy ostanich zmianach pogody łatwo o przeziębienie szczególnie, że sunia siusiając prawie dotyka podłoża więc o przeziębienie nie trudno.
| Elazar napisał/a: | | jeśli ma nieograniczony dostęp do wody |
mam nadzieję, że to nie ukryty apel aby pieskowi dawkować wodę i utrduniać dostep do niej
labidabi - 15-10-2014, 21:27 Temat postu: Jak nauczyć psa "dawać głosu", gdy ma potrzebę? Wiem, że może temat trochę głupi, ale nie jestem aż tak obeznana w tresurze psa - może Wy macie akurat jakieś doświadczenia z tym?
Otóż, mój problem jest taki, że mój pies (10 msc) nie do końca komunikuje mi kiedy mu się chce załatwić... Uczylismy Koko, że ma się załatwiać na balkonie (mamy 2 piętrowy dom, więc u szczeniaka sikającego co 15 min. był problem sprowadzać go co te 15 min na dół). Teraz załatwia się też na dworze.
Koko, gdy chce się załatwić - gdy jest w domu - stoi przed drzwiami do pokoju, który prowadzi na ów balkon. Ale problem w tym, że robi tak bardzo często - nawet, gdy chce sobie wyjść na balkon nawet tylko popatrzeć co się dzieje na zewnątrz... No i nie raz nie jestem po prostu w stanie wyczaić czy chce sikać, czy popatrzeć... Zazwyczaj staram się mieć te drzwi pootwierane, ale zbliża się zima, jest coraz chłodniej i zamarzam... Wypuszczam ją raz - nic. Wypuszczam drugi raz - nic. W końcu za krótymś razem widzę kałużę w korytarzu.... Czy można ją jakoś "nauczyć", żeby chociaż zapiszczała, walnęła łapką o drzwi... no nie wiem... cokolwiek..? Czy to kwestia tylko i wyłacznie temperamentu i nie da się z tym nic zrobić? Wasze psiaki też tak mają?
kamil8406 - 15-10-2014, 22:37
labidabi, jeśli prolem występuje tylko w dzień i masz taką możliwość to spróbuj wychodzić z Koko regularnie np 3 lub 4 godziny ( w tym wieku spokojnie tyle powinna wytrzymywać) . Wtedy nie czekasz jak jej sie zachce tylko po prostu jest pora na spacer i idziecie, czekasz jak sie załatwi na dworzu wtedy nagroda. Chodz zawsze w to samo miejsce na susianie i kupkanie powinna po kilku spacerach czuc swój zapach i łatwiej bedzie jej zczaic o co chodzi. Jak chcesz dodaj komende "zrób siusiu" "zrób kupe" ( moja Inuska robi na komende )
aganica - 16-10-2014, 08:56
Moje psy,nigdy nie sygnalizują /z wyjątkiem sensacji żołądkowych/.
Ja to tłumaczę, systematycznymi spacerami..o tych samych godzinach.
mibec - 16-10-2014, 09:23
labidabi, tak jak radza kamil8406 i aganica, wprowadz regularne spacery, na ktorych za zalatwienie sie nagradzaj, a na balkon na razie nie wypuszczaj malej - juz jest za duza na zalatwianie potrzeb na balkonie
Btw moje psy tez maja problem z sygnalizacja, tzn czasem w akcie desperacji przyjda i sie miziaja, ale musimy sie domyslac i zapytac czy chca siusiu, bo proszenia pod drzwiami jakos nie wymyslily
aganica - 16-10-2014, 10:01
| mibec napisał/a: | | zapytac czy chca siusiu | Na to pytanie...moje zawsze chcą nawet jak wrócą z godzinnego spaceru .. gotowe "odwrócić się na pięcie" i yuhhhu...idziemy siusiu.
mibec - 16-10-2014, 10:46
| aganica napisał/a: | | moje zawsze chcą | moje nie czasem na pytanie co chca prowadza do kuchni pod szafke ze smakami
Mistycom - 16-10-2014, 13:42
Moja Luna miała ok. roku kiedy przestała sikać. Trudno mi to dokładnie określić, bo po prostu zdarzało się jej to coraz rzadziej, aż w końcu ustało. Teraz zdarza jej się zrobić kupę, ale to musi ja naprawdę cisnąć, i zawsze kiedy nas w domu nie ma.
Nasza metoda, podobna jak rady pozostałych - często wychodzić z psem. Z obecnym tymczasem tez przez pierwsze dni był problem, i równo co 2h jak tylko byliśmy w domu szedł na spacer, zrobił siku i wracaliśmy do domu. Teraz załatwia swoje potrzeby wyłącznie na dworze
Z luną również wychodziliśmy w miarę często, za każdym razem dostawała smaczka i nauczyła się siusiać na dworze. Teraz wystarcza jej 3 razy dziennie Z reguły jednak nie sygnalizuje, no bo nie musi, ale jeśli czegoś chce to zazwyczaj robi się bardzo ruchliwa i potrafi naszczekać
michala2106 - 16-10-2014, 18:05
Nasza Hexa sikała w domu przez dwa miesiące ale tylko dlatego ze jej na to pozwalaliśmy , bo jak ja kopiliśmy to nie miala żadnych szczepień a to była zima wiec baliśmy sie ze nam może na cos sie pochorować . Po tym okresie jak juz miala 2 pierwsze szczepienia zaczęliśmy systematycznie o pol godziny ja wynosic na pole i jak tylko siusiu lecialo to zaraz smakołyka , stopniowo zaczęliśmy wydłużać ten czas oczekiwania az sama sie nauczyła ze w domu nie sikamy i nie kupkamy, a jak miała potrzebę to siadała i na drzwi patrzyła , czasem zapiszczała ale bardzo rzadko. Cale lato spala sobie na ogrodzie w altance bo nie w domu jej bylo za cieplo i teraz na nowo spi w domku i nadal pamieta ze siusiu na polko . Teraz tez siada pod drzwiami a w nocy podchodzi do lozka i prycha nam na twarz , ale potrafi spokojnie do 9 godz wytrzymac,
Alamo - 19-10-2014, 01:24
| Cytat: | | W jakim wieku Wasze psy przestały załatwiać się w domu? |
Ponieważ prowadziłem na ten (i wszystkie inne) tematy precyzyjne notatki, to mogę powiedzieć, że moja labradorka przestała załatwiać sprawy w domu w wieku 3 miesięcy i 2 tygodni.
Chou Chou - 01-12-2014, 08:37 Temat postu: Nauka czystosci Witam. Od 4 dni jestem szczęśliwym właścicielem 6 tygodniowego labradora. Jest to mój pierwszy pies. W tym czasie nauczyłem go przychodzić na zawołanie, czekać cierpliwie na jedzenie bez jazgotu i skakania, nie gryźć, nie skakać na ludzi, podawać łapkę, siadać i leżeć. Poświęcam mu cala dobę. (nie mecze go non stop, ma dużo czasu na leżakowanie, jednak stale mam go na oku). Nie jestem w stanie wypracować odpowiedniej metody na nauczenie go czystości. Wiem, ze możne to zajmować to 1-2 tygodnie, jednak, nie mogę znaleźć z nim wspólnego języka w sprawie robienia kupy. Nawet nauczyłem go wchodzić do klatki (robi to sam, chętnie i bez zachęty), jednak kupy ani siku tam nie zrobi. (klatka nie jest jego legowiskiem, posiada podwójne dno, własnie na kupę i siku). Spędzając z nim czas, staram się być o krok, wiec jak tyko widzę, ze obwąchuje podłogę, przygotowuje się do przerwania niecnego czynu i zaniesienia go w odpowiednie miejsce, jednak nigdy mi się nie udało. Jeśli nawet go złapie, to zamiast jeziorka powstaje malownicza rzeczka płynącą w stronę odpowiedniego miejsca. Stolec tez potrafi lotnik wystrzelić w powietrzu. Pieska nie bije, anie na niego nie krzyczę. Nie mam jak go nagrodzić za "dobra" robotę bo jak go donoszę to już jest po zawodach. Wyjścia na zewnątrz tez odpadają, dużo osób ma tu psy, a mój maluch miał dopiero pierwsza szczepionkę, kolejna za tydzień. Dzisiaj po obiadku zamknąłem go go klatce i postanowiłem
przeczekać, a potem nagrodzić, kupy nie zdzierżył i zrobił, za to siku trzymał 2 godziny i jak go wypościłem, wysikał się zaraz kolo klatki, ręce opadają. Nie mam za złe wchodzenia do klatki, jak już wspomniałem sam chętnie tam wchodzi. Podobno szczeniaczek, możne trzymać siku maksymalnie do 40 minut, mój to jakiś ewenement. Zaczął się stresował tylko na chwilkę przed kupa, jednak po tym, dalej bawił się kostka i bimbał na moje prośby o siku. Przepraszam, ze moja wiadomość jest taka długa i chaotyczna, jednak chciałem w miarę dokładnie opisać na czym polega kłopot. Wiem, ze nie nauczę go tego w jeden dzień, jednak brak mi pomysłów jak się do tego zabrać.
Karoola - 01-12-2014, 08:56
Chou Chou, Hej Po pierwsze, nauka czystości może zająć i pół roku, na pewno nie tydzień! Wszystko zależy od psa, ale lepiej nastawiać się na dłuższy okres
Po drugie, pomysł z załatwianiem się psa do klatki uważam za poroniony, za Chiny nie mogę zrozumieć, czemu miałoby to służyć. Lepiej kup psu podkłady, na które może się załatwiać, ułóż je z dala od posłania - psy nie lubią robić pod siebie. Klatkę instynktownie traktują jak norkę, schronienie. Gwarantuję Ci, że klatka ma o wiele lepsze zastosowanie niż bycie nocnikiem. Poza tym - w tej klatce nie ma żadnej poduszki, kocyka? Tylko KRATA i dno, na które mają spadać odchody? Ty byś się czuł komfortowo w takich warunkach?
Proszę, rozwiń ten wątek, bo nie wiem, po co Ci ta klatka
I po trzecie - dyskusję zapewne dokończysz w jakimś innym wątku, do którego Cię admin "przyklei" - już sporo takich tematów było omawianych na forum, następnym razem skorzystaj z opcji "szukaj".
Chou Chou - 01-12-2014, 09:34
Klatkę dostałem od hodowcy, zresztą to był własnie jego pomysł. Klatka jest dożo większa od pieska, dlatego na połowie miał kocyk i zabawki. Nie bylem pewny tego konceptu (właśnie z uwagi na to, ze klatka jest przez pieska uważana, za norkę a nie kibel), dlatego stworzyłem tego posta.
Ps.: Dziękuję za przekierowanie do właściwego działu.
Karoola - 01-12-2014, 09:40
Chou Chou, to musiał być zły hodowca
Kup podkłady higieniczne (w aptece, taniej), a z klatki zrób przytulną, czysta norkę Resztę rad już chyba sam odnajdziesz w tym wątku, a jak nie, to wal śmiało
mibec - 01-12-2014, 09:51
Chou Chou, odpusc ten pomysl. Klatka to psi domek, a czystosci ucz na podkladach higienicznych.
Co za hodowca wydaje szesciotygodniowe szczenie? Twoj pies powinien jeszcze przez ok 2 tygodnie byc z matka i rodzenstwem.
Chou Chou - 01-12-2014, 17:18
Mieszkam za granica i nie bardzo miałem wybór, ten hodowca był najlepszym jakiego znalazłem w przeciągu 2 tygodni. Trzymał pieski w bardzo dobrych warunkach jak na tutejsze standardy. Chciałem kupić buldoga angielskiego, ale tutaj kosztuje w okolicach 10.000! Niestety nie było mnie stać na taki wydatek. Mimo wszystko nie żałuję, piesek daje mi dużo radości. W razie jakiś dalszych pytań będę pisał na priv. Dziękuję za rozwianie wątpliwości w sprawie klatki, zdrowie i komfort Chou Chou są dla mnie najważniejsze.
kamil8406 - 01-12-2014, 19:39
Chou Chou, jeśli mieszkasz naprawdę w chinach to nic dziwnego że tak ci hodowca poradził, Tam hoduje się psy w innym celu nie koniecznie jako zwierzęta towarzyszące.
Chou Chou - 02-12-2014, 01:52
Nie jest to do końca prawda. Odchodzi się już od hodowania psów na jedzenie. Nikt tego legalnie nie robi (nielegalnie handel kwitnie), jednak zapotrzebowanie jest nadal dożo większe niż możliwości "hodowców", dlatego większość psiego mięsa pochodzi od skradzionych psów. Zazwyczaj podaje się psu głupiego jasia, ląduje do samochodu i wiezie do rzeźni...
Podaje linki do gazetki z Szanghaju, jest ona w języku angielskim. Artykuły odnoszą się do procederu kradzieży psów w chinach.
1) http://www.animalpeoplene...nd-and-vietnam/
2) http://shanghaiist.com/20...thief_after.php
3) http://shanghaiist.com/20...aten-by-mob.php
4) http://www.shanghaistuff....Group%3A4045619
5) http://www.shfamily.com/bbs/topic/1231/
6) http://shanghaiist.com/20..._market_bea.php
"policja" zatłukła psa na oczach właściciela bo nie miał on "papierów"
7) http://shanghaiist.com/20...og-to-death.php
podobna historia
http://shanghaiist.com/20...h-in-public.php
a to mnie osobiście najbardziej zbulwersowało
9) http://shanghaiist.com/20...nt-buy-them.php
aganica - 02-12-2014, 07:38
Chou Chou, Ciesze się, że dołączyłeś do grona labomaniaków.
Dziewczyny dobrze radzą.. klatka to nie toaleta, to azyl i gwarancja spokoju.Dobrze że pies lubi w niej przebywać i ..bardzo dobrze że w niej się nie załatwia
Jak to powiadają..co kraj to obyczaj
Załóż pieskowi galerię, pokaż nam swojego pupilka i chwal się wszelkimi osiągnięciami O porażkach też nie zapominaj ..dziewczyny biegłe w tematach, na pewno chętnie coś doradzą.
Feliks - 24-12-2014, 09:14
Nasz psiak był od malucha trzymany w klatce, jeśli można to tak nazwać, bo raczej była to psia willa do momentu odbioru był z rodzeństwem mamą i tatą na dworze. Nie wiem czy to dobrze czy nie, ale dzięki temu obyło się bez kwarantanny bo był już zahartowany. No ale co do kupy. Cały czas się załatwiał na dworze więc jak przyszedł do nas do domu to poza drobnymi incydentami kupę od początku robił na dworze tyle naszego szczęścia
Dexterxvs - 25-12-2014, 13:38
| Feliks napisał/a: | | Nie wiem czy to dobrze czy nie, ale dzięki temu obyło się bez kwarantanny bo był już zahartowany. N |
Feliks, kwarantanna to nie jest to samo co zahartowanie ( na co?). Mylisz pojęcia. Poczytaj ntt na forum
pawel2886 - 26-12-2014, 13:03
Witam Serdecznie,chciałbym otrzymać od was porady a nie do końca znalazłem taki temat. Posiadam pieska od pięciu dni i staram się sukcesywnie nauczyć malucha załatwiania na mate (gazeta za bardzo szeleściła i rozbawiała go) i tu problem że jak zaczyna się załatwiać zanoszę go na mate a on oczywiście odcina "kranik" a na macie zaczyna się bawić,gryźć ją. kompletnie zapomina o potrzebie, jak go wyniosę z pokoju i zabawiam zabawka to potrafi polecieć jak w amoku na mate i dalej ją podgryzać. Czy coś powinienem zmienić. Wiem że to 8 tyg. szkrab ale nie chce od początku źle zacząć. Pozdrawiam.
Dexterxvs - 27-12-2014, 21:07
Pawel2886, jeśli mogę coś doradzić, to nie baw się w żadne maty, gazetki i inne bzdurki. Pamiętaj tylko by:
1. Po każdym posiłku z psem - na dwór (zwykle po paru minutach szczeniak robi to co powinien zrobić)
2. Po każdej zabawie - na dwór i jw
3. Po obudzeniu się szczeniaka - na dwór i jw.
4. A jak zaczyna siurać w domu, za dupkę i na dwór.
5. Zaczyna kręcić się dziwnie po domu - na dwór.
A jak konsekwentnie będziesz tak postępował, to sam się zdziwisz jak szybko szczeniak zaskoczy by załatwiać się na dworze. Oczywiście, "awarie" będą możliwe, ale coraz rzadziej
Oczywiście, jak piesek jest w okresie szczepiennej kwarantanny, unikaj kontaktu z innymi psami.
I to tyle. Powtarzam, żadne gazetki itp.
kamil8406 - 27-12-2014, 21:38
| Dexterxvs napisał/a: | 1. Po każdym posiłku z psem - na dwór (zwykle po paru minutach szczeniak robi to co powinien zrobić)
2. Po każdej zabawie - na dwór i jw
3. Po obudzeniu się szczeniaka - na dwór i jw.
4. A jak zaczyna siurać w domu, za dupkę i na dwór.
5. Zaczyna kręcić się dziwnie po domu - na dwór.
|
Do tego ja chcesz żeby psiul szybciej pojął najlepiej zanosić go w to samo miejsce ( żeby kojarzył miejsce i swój zapach z czynnością która chcesz żeby wykonał ) na dworzu . Możesz dodać komendę zrób siku, kupę i za każde powodzenie nagroda i chwalenie.
pawel2886 - 28-12-2014, 13:10
ok tylko weterynarz i pani z hodowli tak samo nie kazały wychodzić z psem na dwór, ponieważ Pierwsze szczepienie miał 16.12. i uczulały że oprócz kontaktu ze zwierzętami jest mnóstwo bakterii a piesek nie ma odporności (mieszkam w bloku i na osiedlu dużo jest psów i kotów) dopiero z 2 tyg. po drugim szczepieniu można zacząć wychodzić. A co do maty to upatrzył sobie dywanik w kuchni i tam położyłem mate więc i tak dobrze że po całym domu nie robi, tylko żeby jeszcze tak jej nie podgryzał to by było cudnie
Dexterxvs - 29-12-2014, 09:23
| pawel2886 napisał/a: | | ok tylko weterynarz i pani z hodowli tak samo nie kazały wychodzić z psem na dwór, ponieważ Pierwsze szczepienie miał 16.12. i uczulały że oprócz kontaktu ze zwierzętami jest mnóstwo bakterii a piesek nie ma odporności (mieszkam w bloku i na osiedlu dużo jest psów i kotów) dopiero z 2 tyg. po drugim szczepieniu można zacząć wychodzić. |
Oj tam , bez przesady. Ja z moim Timurem normalnie wychodziliśmy w trakcie kwarantanny szczepiennej i NIC się nie wydarzyło, no ale skoro chcesz, by 4-5 miesięczny psiak lał jeszcze w domu, to Twój wybór.
tenshii - 29-12-2014, 09:34
| Dexterxvs napisał/a: | | a z moim Timurem normalnie wychodziliśmy w trakcie kwarantanny szczepiennej i NIC się nie wydarzyło, |
faktycznie bardzo miarodajne
A ja polecam ignorowanie sygnalizacji świetlnej w mieście bo po co tracić czas. Zawsze przejeżdżam na czerwonym i jeszcze nigdy się NIC nie wydarzyło
Kwarantanna od czegoś jest. I chociaż można też coś przynieść na butach DO psa to jednak pewne środki ostrożności lepiej zachować. Dużo zależy też od okolicy. U nas jest mnóstwo bezpańskich zaniedbanych psów. To podnosi ryzyko
pawel2886 - 29-12-2014, 10:00
Ja tam wole dmuchać na zimne, tymbardziej ze na osiedlu pełno tu kotów i psów.Narazie staram się go pilnować ale coś opornie mu idzie ta nauka
tenshii - 29-12-2014, 10:02
| pawel2886 napisał/a: | | coś opornie mu idzie ta nauka |
a od 3 miesięcznego niemowlęcia też wymagasz, żeby robił do nocnika?
Spokojnie, ma czas jeszcze. Mnóstwo czasu na naukę!
Milena - 29-12-2014, 11:04
| Dexterxvs napisał/a: | | Ja z moim Timurem normalnie wychodziliśmy w trakcie kwarantanny szczepiennej i NIC się nie wydarzyło, |
Co za lekkomyślność...
| pawel2886 napisał/a: | | Ja tam wole dmuchać na zimne, tymbardziej ze na osiedlu pełno tu kotów i psów |
I prawidłowo.
Nie martw się, to jest szczenię, potrzebuje czasu na naukę!
pawel2886 - 29-12-2014, 12:53
| tenshii napisał/a: | | od 3 miesięcznego niemowlęcia też wymagasz, żeby robił do nocnika |
nie no pewnie,tym bardziej że ma 2 miesiące, ale myślałem że jak zrobi coś już z dobre 100 razy to zakuma, ale dobrze jest, stara sie załatwiać w kuchni to już mały sukces.
tenshii - 29-12-2014, 12:57
pawel2886, powoli do celu
Wkrótce zakuma i będziesz z niego bardzo dumny
Magdaa87 - 30-12-2014, 17:40
Moja Elza zalatwiala sie w domu do 6 miesiaca . Od tamtej pory zdazylo sie jej tylko raz ale wtedy miala rozwonielnie wiec nic dziwnego ze nie mogla wytrzymac.
kagedlek - 30-12-2014, 18:51
u nas Lola bardzo szybko załapała, że należy załatwiać się na zewnątrz (ok. 4 miesiąca) wychodziliśmy z nią nieraz co pół godziny, a obowiązkowo to już zawsze po zabawie, po jedzeniu, po przebudzeniu i gdy zaczynała się kręcić przy ścianach i obwąchiwać je. nie bawiliśmy się w jakieś gazety itd. od razu na zewnątrz w jedno i to samo miejsce, później już sama w nie ciągła. systematyczność i konsekwencja, i nagradzanie, a będziecie zdziwieni jak Labki szybko się uczą.
Dexterxvs - 31-12-2014, 10:35
Kagedlek, mój Timur również jakoś w tym wieku załatwiał się już na dworku (chociaż "awarie domowe czasem się jeszcze zdarzały). W pełni popieram to, co napisałeś.
pawel2886 - 15-02-2015, 18:56
Witam Serdecznie, Proszę was o rade bowiem od piątku nadszedł czas końca kwarantanny poszczepiennej i tu zaczyna się problem, Maksiu wzorowo nauczył sie załatwiać w domu na mate (podkład pod łóżko dla starszych osób ) ale za to na dworze ani kropli. Udało mu sie dwa razy zrobić siku i raz kupe za co został obficie nagrodzony ale np. dzisiaj spacery co pół godziny i nic a jak wchodzimy do domu to zaraz robi na mate-to ja go z powrotem na dwór i znowu nic mieszkam w bloku więc zadanie troche utrudnione. Czy pies może długo spacerować ( ok. godziny ) od małego przy takiej pogodzie koło zera stopni aby wymusić na nim siku, i co mogę zrobić aby zaczął załatwiać sie na dworze oprócz mówienia do niego
AniaCz. - 15-02-2015, 20:05
pawel2886, próbowałeś brać go na spacer zaraz po obudzeniu, po jedzeniu lub zabawie? Szczeniaki wtedy najczęściej siusiają. Jak tylko zrobi na dworze smaczek, pochwała i wielka radość.
mibec - 15-02-2015, 20:07
pawel2886, zabierz mate na spacer.
kamil8406 - 15-02-2015, 21:17
pawel2886, spróbuj prowadzić Maksa zawsze w to samo miejsce na siku i kupę (szybciej skojarzy konkretne miejsce z czynnością którą ma wykonać ). Dopóki nie zrobi siku i kupy to nie idziesz na spacer. Możesz spróbować wprowadzić komendę 'zrób siku", "zrób kupę" jak się uda to nagradzasz jedzeniem. W kilka dni powinien zajarzyć o co chodzi
AniaCz. - 15-02-2015, 21:51
| kamil8406 napisał/a: | | Dopóki nie zrobi siku i kupy to nie idziesz na spacer. |
Chyba do domu?
kamil8406 - 15-02-2015, 22:29
AniaCz., na spacer . Stoi się w miejscu na smyczy i czeka aż się psiul wypróżni . Za pierwszym razem może to trochę potrwać i ludzie bedą dziwnie patrzyli ale u mnie ten sposób zadziałał .
AniaCz. - 15-02-2015, 23:00
U nas najlepszą metodą była metoda wyprowadzania szczeniaka zawsze zaraz po przebudzeniu, po jedzeniu i po zabawie. Przez mój dom przewinęło się sporo szczeniąt łącznie z 8 szczeniakami Negry i ten sposób sprawdzał się zawsze.
pawel2886 - 16-02-2015, 15:31
Dzięki ale te wszystkie rzeczy powtarzam i nic. Wziąść mate to trochę problem o tej porze zwłaszcza. Pozostaje tylko się modlić ze szybko zakuma. Potrafi godzinę chodzić i nic, aż mu kropelki lecą a wrócimy do domu i leje to ja go znowu na dwór i znowu nic
LenaRe - 23-02-2015, 11:54 Temat postu: Mała rozbójnica w domu Przyszło na się zająć 4 miesiączną labradorką, nie jest ułożona. Siusiu i pozostałe cudowności - najlepiej zrobić w domu, a jeszcze lepiej robić to wieczorem. Nie wiem jak to jest możliwe ale ten psiak mimo, że co cwhile z nią wychodzę, wraca do domu i traktuje dom jako toalete. Za potrzebą potrafi nabrudzić 6 razy(!), zwłaszca wieczorami. Niszczy dywany, meble, porywa kable, gniazdka, skarpetki, laczki, ściaga obrusy, jedzenie, wchodzi na stół. Jak zapobiec totalnej katastrofie? Nie umiem nad nią zapanować
Reklama niezgodna z regulaminem forum. Post zostal wyedytowany.
Mod.
Dexterxvs - 24-02-2015, 10:48
Hmm, zbyt dużo oczekujesz od tak małego szczeniaka. Na pewno dostaniesz tu odp. od innych. Poza tym, PODANY LINK TO KRYPTOREKLAMA. A feeee : /
Sarrai - 25-02-2015, 15:32
Apropo załatwiania się w domu... Gdy moja Frida była malutka kładłam jej podkłady higieniczne w łazience i bardzo ładnie na nie załatwiała swoje potrzeby gdzieś do 6 msc ż.
Wczoraj w łazience położyłam dywanik.. ot taki mały, niewielki, beżowy dywanik łazienkowy.. dzisiaj Frida postanowiła wejść na niego i zrobić sobie na samym środku siusiu.... To nie była jej pora na wyjście, nie sygnalizowała, że potrzebuje wyjść.. ot tak - na luziku poszła załatwić swoją potrzebę... myślę, że przypomniały jej się szczenięce lata i chyba założyła że nowy dywanik to jest jej podkładzik... byłam z lekka zdziwiona jej zachowaniem.. wręcz po wszystkim była bardzo zadowolona z siebie..
Chelsea - 25-02-2015, 16:55
Moja Czesia wogole nie sygnalizowala swoich potrzeb do 9 miesiaca
Ewelina - 25-02-2015, 18:28
U nas problem był kiedy mieszkaliśmy na blokach. Psina po zaatakowaniu przez innego psa miała opory przed załatwieniem się na naszym osiedlu i często robiła w domu. Od kiedy mieszkamy w domu bardzo dobrze się czuję i zniknęły wcześniejsze akcję z posikiwaniem na posłanie. Z chęcią wychodzi poza teren działki i tam się załatwia
pawel2886 - 13-03-2015, 15:37
Ja z dumą mogę powiedzieć że Maksiu po mimo że też mi ręce opadaly po dwóch tygodniach zakumał po co chodzi na tym dworze ale i tak w domu potrafi siknąć trzeba mieć dużo cierpliwości do szczeniaków. A te ich gryzienie wszystkiego to porażka no ale cóż, tez to w końcu przejdzie
mibec - 20-03-2015, 13:55
No to u nas zaczelo sie szkolenie pelna para. Szczeniaczki nauczyly sie zalatwiac w specjalnie przygotowanym miejscu, no chyba ze byly bardzo zajete.... Teraz Ellie zostala sama i powolutku uczymy sie wychodzenia na ogrod - znowu mam psie smaczki w kazdej mozliwej kieszeni
klaudia1234 - 20-03-2015, 18:39
Ja smaczki mam od zawsze w kieszeniach. Kiedyś nawet w szaforku...
Kiedyś byłam w sklepie i kupowałam coś. Stoję już przy kasie i szukałam pieniedzy (miałam 5 zł w kieszeni) Myślałam że to piątka, wyjmuję wyciągam rękę do kasjerki, patrzę a to psie ciasteczko. Efekt buraka na twarzy murowany..
OlaW - 23-03-2015, 19:27
Cześć,
Pako jest u mnie od 21.03, więc dopiero 2gi dzień, ma 9 tygodni.
A sprawa ma się następująco: Pako potrafi załatwiać się na dworze (tego został nauczony już w hodowli), więc trawnik bezbłędnie kojarzy ze zrobieniem kupy/siku
Samo siku zdarza mu się w mieszkaniu, kupa już nie. Swoje potrzeby sygnalizuje w nocy i daje mi czas na szybkie ubranie się: budzi mnie o 3:00 i o 6:00.
W momencie kiedy zostaje na chwilkę sam (sama udaje się do toalety za potrzebą) sika w swoim miejscu. Coś mi się wydaje, że bzyk opracował strategie pani znika->Pako sika->pani wraca dzięki temu. Przy sprzątaniu ignorowałam jego zaczepki. Teraz, jak sprzątam kładzie się obok i tylko obserwuje.
Nie wiem,czy nie panikuje,ale wolałabym uniknąć błędów już na samym początku.
Siku zostawić nie mogę (jako przykład ignorancji) bo całe rozniesie a pozostawione papiery oczywiście to świetna zabawa
Co myślicie? Jeszcze poobserwować?
Dziś rozpoczęłam naukę komendy ,,zostań". Szybko załapał i nie rusza się z miejsca kiedy jestem w jego polu widzenia.
kamil8406 - 23-03-2015, 21:07
| OlaW napisał/a: | | W momencie kiedy zostaje na chwilkę sam (sama udaje się do toalety za potrzebą) sika w swoim miejscu |
Jak Pako ma upatrzone miejsce w którym sika pod twoją nieobecność to najlepiej jakby do niego nie miał wtedy dostępu. Jak masz klatkę dla Pako zostawiaj go w niej jak wychodzisz do łazienki. "Pod siebie" zdrowy pies raczej nie nasika. Bez klatki możesz spróbować zostawiania go pod drzwiami łazienki , przy okazji będzie miał generalizowaną komendę " zostań" (wtedy też przydałoby sie żeby nie miał dostępu do miejsca gdzie sika pod twoją nieobecność).
| OlaW napisał/a: | | Swoje potrzeby sygnalizuje w nocy i daje mi czas na szybkie ubranie się: budzi mnie o 3:00 i o 6:00. |
Jeśli Pako w nocy budzi cię do wyjścia co 3 godziny to jeśli masz taką możliwość i w dzień wyprowadzaj go w tych samych odstępach czasowych. W nauce czystości przydaje się regularność. Za każde wysikanie na dworzu nie zapominaj nagradzać smakołykiem żeby psiulowi sie to opłacało
| OlaW napisał/a: | | Przy sprzątaniu ignorowałam jego zaczepki. Teraz, jak sprzątam kładzie się obok i tylko obserwuje |
Nie powinno się sprzątać przy szczeniaku , najlepiej zawołać go do innego pokoju zająć czymś i wtedy sprzątnąć siuśki
mibec - 25-03-2015, 13:48
Wiem ze mowia nie chwal dnia.... ale mamy pierwsze sukcesiki. Niunia dzisiaj konczy 10 tygodni - wczoraj i dzis (jak na razie ) w ciagu dnia bezawaryjnie + od 3 dni mamy suche nocki
OlaW - 25-03-2015, 15:36
| Cytat: | | Jeśli Pako w nocy budzi cię do wyjścia co 3 godziny to jeśli masz taką możliwość i w dzień wyprowadzaj go w tych samych odstępach czasowych. |
Tak,mamy stałe pory, co 2h chodzimy na spacer, w tym po spaniu,jedzeniu,zabawie. Smaczki mam już w każdej kurtce i bluzie. Całe szczęście wie do czego trawnik służy.[/quote]
| Cytat: | | Nie powinno się sprzątać przy szczeniaku , najlepiej zawołać go do innego pokoju zająć czymś i wtedy sprzątnąć siuśki |
Tu się koło zamyka. Niestety chodzi za mną jak cień. Kiedy wyjdę z nim do innego pokoju zajmowanie zabawą nie pomaga a zamknięcie skutkuje tym samym: siku.
Ćwiczymy komendę zostań. Idzie co raz lepiej. Nie zamykam całkiem drzwi do łazienki i po wyjściu nie ma plamy Więc chyba za szybko starałam się go odseparować
kamil8406 - 25-03-2015, 15:49
OlaW, od małego lepiej przyzwyczajać psa do samotności ponieważ później może mieć lęk separacyjny. Będzie wtedy wyć,szczekać, niszczyć mieszkanie więc lepiej tego uniknąć i temu przeciwdziałać . Przeczytaj ten wątek na forum http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=8311.
moniska260 - 28-03-2015, 10:42
Wiem, że o sikaniu i kupaniu już jest dużo, ale nie znalazłam tego czego szukam.
(pisałam tez w dziale szkolenia, ale tam chyba, mało się zagląda, same starsze posty..)
Mam pewien problem...
Ale od początku:
Mój labrador wyprowadzany jest na dwór 3 razy dziennie, rano wieczorem popołudniu, zawsze robimy taką sama rundkę (wyjątkowo idziemy inną drogą) zwykle sikał kilka razy i w jednym miejscu kupisko. Zawsze był chwalony słownie i głaskany.
Teraz ma już 1,5 roku.
Ostatnio po powrocie ze spaceru, po jakiś 15 minutach zaczął załatwiać się w domu. Trwa to już tydzień.
Sprzątamy po nim, nic na to nie mówimy. Raczej nie nastapiła jakaś zmiana, która mogłaby spowodować takie zaczęcie sikania i kupania.
Próbowaliśmy myć octem podłogę, ale nic to nie daje.
Co możemy zrobić, jesteśmy juz przerażeni... Jako szczenior długo trwało zanim sie oduczył sikać, a teraz mamy powoli dość
mibec - 28-03-2015, 10:56
moniska260, moze sprobujcie zmienic rutyne? Niespodziewanie przedluzyc spacer, zmienic trase i wrocic do nagradzania za zalatwienie potrzeb na dworze?
moniska260 - 28-03-2015, 12:15
tak, zaczęliśmy już nagradzać na spacerach. Zmienimy też trasę, zobaczymy co będzie.
Dziękuję za odpowiedź
kamil8406 - 28-03-2015, 12:51
Spróbujcie nauczyć Abi sikać i kupkać na komendę. Przydaje się to jak pies ma w konkretnym miejscu i czasie się załatwiać.
moniska260 - 29-03-2015, 11:15
W jaki sposób można tego nauczyć?
kamil8406 - 29-03-2015, 12:36
Tak jak każdą inną komęnde. Ja uczyłem za pomocą klikera, metodą wyłapywania. http://www.szkoleniepsow....wan,11497.html. To była pierwsza komenda której nauczyłem swoją Inuśkę .
http://members.westnet.com.au/b-m/index.html -książka online o klikerze
mibec - 02-04-2015, 09:26
U nas od tygodnia bezawaryjnie w nocy - jak potrzebuje wyjsc to daje znac. W dzien zdarzaja sie pojedyncze "awarie", ale to raczej nasza wina niz malutkiego pecherza. Nie wiem czy ta moja najmlodsza latorosl taka zdolna czy to ja sie w koncu nauczylam postepowac z maluchami
aniula05 - 08-04-2015, 08:46
Diego ma 4 miesiace i nadal sika w domu
Mimo nagrod za zalatqienie na dworze
Najdziwniejsze jest to ze noc cala wytrzyma nawet kiedy slysze ze wstaje pic
Kiedy nas nie ma w domu tez wytrzyma 5 godzin
A jak jestem to musze go wyprowadzac co 2 godziny a i tak potrafi w tym czasie sie zsiurac
tenshii - 08-04-2015, 09:12
| aniula05 napisał/a: | | Diego ma 4 miesiace i nadal sika w domu |
przecież to psie dziecko
jest bardzo malutki
ma prawo siusiać w domu
niektóre psy siusiają nawet do roku
Ewelina - 08-04-2015, 09:14
aniula05, cierpliwości to jeszcze malec, nauczy się
kamil8406 - 08-04-2015, 09:23
aniula05, W tym wieku wpadki z sikaniem. szczeniakowi mogą się jeszcze zdarzać. Inna sprawa że w ten sposób może wymuszać zainteresowanie sobą. Nie sprzątaj przy nim jak się zsika w domu , najpierw wyprowadź do innego pomieszczenia. Wtedy nie będzie kojarzył sprzątania z tobą i powinien przestać w ten sposób wymuszać zainteresowania sobą. Pobaw się z nim zabawkami, poucz komend, sztuczek, żeby psiul miał zajęcie, ponieważ jak zorientuje się że sikanie nie pomaga może zacząć niszczyć .
aniula05 - 08-04-2015, 14:47
Dziekuje za rady
Juz myslalam ze on taki oporny
Ufff
Cwaniak z niego jest bo wie ze zle robi
Na zewnatrz od razu czeka na nagrode a w domu jak siknie to odchodzi i patrzy tylko spode lba
adziia13 - 20-04-2015, 08:59 Temat postu: Załatwianie się i piszczenie pod drzwiami w NOCY Witam. Mój pierwszy labek Cookie ma 8 tygodni , w ciągu dnia piesek jest jak złoto bez żadnych problemów , natomiast jak przychodzi noc zaczynają się małe kłopoty . Ze względu na to że się budzi, kładziemy się już o 22-23 - usypiamy pieska w legowisku .Pies śpi w kuchni i ma otwartą przestrzeń na korytarz . Niestety punkt 1 , 3 w nocy mamy pobudki , przychodzi i skuczy pod drzwiami sypialni . Z tego co zdążyłam już zauważyć zaczyna piszczeć dopiero wtedy kiedy się załatwi. Wiem że jest to szczeniak i potrzebuje czasu nauki itd. Stąd więc też moje pytanie : Jak zaczyna piszczeć i ujadać pod drzwiami wstawać do niej ? Czy ignorować ? Pewnym problemem są panele w korytarzu których też nie chce załatwić , więc może wstać posprzątać i ignorować ? Nie chce wcielić w jej życie złych nawyków że człowieka ma na zawołanie. Co sądzicie ? Nie miałam do tej pory psa więc nie mam wiedzy jak postępować więc wolałabym ze swoim przypadkiem zwrócić się do was o pomoc
mibec - 20-04-2015, 09:25
| adziia13 napisał/a: | | Jak zaczyna piszczeć i ujadać pod drzwiami wstawać do niej ? Czy ignorować ? | wstac zanim zacznie piszczec. Cookie to dalej malenstwo, nie ma opcji zeby wytrzymala cala noc bez zalatwiania sie. Moja najmlodsza sunia na prawie 14 tygodni i ja dalej wstaje ok 2 zeby wziac ja na dwor.
Duzym ulatwieniem w treningu jest klatka - psy nie lubia sie zalatwiac w miejscu gdzie spia, wiec wstrzymuja potrzeby fizjologiczne dopoki nie zostana wypuszczone. Moja mala spi w materialowym transporterze w naszej sypialni i ja bardzo to sobie chwale - mam psa pod kontrola i nie mam "niespodzianek" na podlodze
adziia13 - 20-04-2015, 09:49
Miała zrobioną zagrodę w kuchni ale był jeden wielki pisk , jak jest na większej wolności jest trochę lepiej ale za to stoi przed drzwiami i kwiczy Usypiać , kłaść ją do legowiska czy zagrozić i pozostawić ?
tenshii - 20-04-2015, 09:53
| adziia13 napisał/a: | | Usypiać , kłaść ją do legowiska czy zagrozić i pozostawić ? |
to nie małe dziecko
psa się nie usypia w legowisku bo może się skończyć lękiem separacyjnym
Skoro nie może spać przy Was to ją po prostu męczcie przed snem i niech pada sama, a potem cicho wychodzicie.
Jak ją będziecie za dużo niuniać to wychowanie płaczka i niszczyciela
adziia13 - 20-04-2015, 10:46
Rozumiem ale co w przypadku nocy kiedy pies się wysypia , załatwi , piszczy pod drzwiami ?
kamil8406 - 20-04-2015, 10:54
| adziia13 napisał/a: | | co w przypadku nocy kiedy pies się wysypia , załatwi , piszczy pod drzwiami ? |
Nie reagować, popiszczy, zmęczy się i przestanie. Ja będziecie ją pocieszać, reagować na piszczenie, to nauczy się ze tak może zwracać na siebie uwagę i nigdy nie przestanie.Po za tym jak od małego nie nauczy się zostawać sama to tak jak tenshii pisze gwarantowany lęk separacyjny.
adziia13 - 20-04-2015, 11:16
ale wychodzenie z tej sypialni też nie jest wskazane ? żeby chociaż posprzątać ?
tenshii - 20-04-2015, 11:48
| adziia13 napisał/a: | | wychodzenie z tej sypialni też nie jest wskazane ? żeby chociaż posprzątać ? |
Dzięki temu pies się nauczy, że jak nasika to pańcia przychodzi i będzie sikał celowo
Ja bym nie sprzątała w nocy
kamil8406 - 20-04-2015, 12:36
| adziia13 napisał/a: | | żeby chociaż posprzątać ? | Nigdy nie sprzątaj przy Cookie. Wyprowadź do innego pomieszczenia, zajmij czymś i wtedy dopiero wróć sprzątania.
adziia13 - 20-04-2015, 12:48
Ok opcja z wyprowadzeniem do innego pomieszczenia chyba lepsza bo Cookie przeważnie narobi na panele , z kupką nie problem ale mocz jak się przedostanie do mam po podłodze .
[ Dodano: 24-04-2015, 12:05 ]
Witam ponownie , kurcze macie jeszcze jakieś pomysły co do tego siusiania ? Mam położoną taką mate chłonna jak dla dzieci lub starszych ludzi , czasem uda się że nasika na nią . Zostawiłam Cookie na godzinę a przed wyjściem byłyśmy na dworze , wracam znowu nasiusuane (obok tej maty ) weszło mi w krawędzie paneli i puchnie panel ... No tak nie może być bo mam nowe panele 4 msc i za chwile będą załatwione ... Jak zostawie ją w kuchni zastawie deskami to kwiczy niemiłosiernie i przewala deski , nie mam już pomysłu. Pomóżcie...
marecka - 19-08-2015, 09:48
Hej
mam do was pytanie, od miesiąca jestem właścicielką prawie 4 miesięcznego labka.
Wyprowadzamy go co 2-3 h na siku, załatwia się na podwórku - jednak niemal codziennie zdarza mu się nasikać w domu - mniej więcej raz dziennie.
Wszelkie maty do nauki czystości gryzie, ciąga po domu, więc nie zdaje to u nas egzaminu, nie potrafimy go nauczyć, żeby robił na tą matę... a jego upodobane miejsce na siku to panele, które powoli zaczynają puchnąć.
Teraz sa wakacje, siostra jest w domu i dzięki temu może go wyprowadzać co te 2-3 godziny, ale przyjdzie wrzesień, siostra pójdzie do szkoły i pies zostanie sam na 7 godzin. W związku z tym mam pewne obawy - pierwsza, że pies nauczy się i będzie załatwiał się tylko w domu, druga - że z tych paneli już nic nie zostanie.
Do września jeszcze 1,5 tygodnia. Macie jakieś pomysły?
Co zrobić, żeby pies nauczył się trzymać?
Z góry dzięki za pomoc
mibec - 19-08-2015, 13:52
| marecka napisał/a: | | Wyprowadzamy go co 2-3 h na siku, załatwia się na podwórku | to za malo dla takiego malucha Przez te 1.5 tygodnia wychodzcie z nim co ok 30 min, po kazym posilku, drzemce i zabawie. Nalezy go sowicie nagrodzic za zalatwienie na dworze, natomiast w przypadku "wypadku" w domu kompletnie go zignorowac. Taka sama metode wypadalo by przyjac z matami, bo sczerze watpie zeby tak malutki pies wytrzymal 7 godzin. Nie masz sasiadow/rodziny ktorzy by zabrali psiaka na szybka toalete zanim siostra wroci ze szkoly?
Moja najmlodsza niunia wytrzymuje teraz 4 godziny, ale jak patrze jak duzo siusia gdy wychodzimy to watpie zeby wytrzymala duzo dluzej....
marecka - 19-08-2015, 15:51
próbowaliśmy z nim wychodzić co 30 minut, co godzinę - to było dla niego zdecydowanie za często bo po prostu nie chciał sikać
nie zawsze też ma ochotę po tych 2 godzinach. Tak jak zaobserwowalam 2,5h to najbardziej optymalny czas, bo wtedy kiedy wychodzi to po chwili sika.
kamil8406 - 19-08-2015, 16:36
marecka, przeznacz na podwórku jedno miejsce w którym dante będzie się załatwiał. Prowadzaj go tam na smyczy i stój z nim dopuki się nie wypróżni. Po kilku razach powinien wyczuwać swój zapach i skojarzyć miejsce z czynnością którą chcecie żeby wykonał . Możesz wprowadzić komendę 'zrób siku', zrób kupe" i oczywiście po sukcesie nagradzać smakołykami
desperados - 07-09-2015, 07:54
moj pies juz dawno sie nie załatwia w domu dzielnie czeka np 7 rano dzwoni budzik a z budzikiem stoi pies i cie wita wtedy śniadanko i na spacer generalnie ma stale pory wychodzenia i mu sie nie zdaza narobic w domu zadne maty nie zalatwia sprawy
Antuonesko93 - 13-10-2015, 21:55 Temat postu: skomplikowana sytułacja. Prosze o pomoc . PILNE Witam przepraszam ze pisze tutaj lecz nie mam pojęcia gdzie moge szukac pomocy.
mam taka sytułacje , mam rocznego labladorka mieszkam w domku jeszcze 2 tyg potem przeprowadzam sie do bloku . piesek gdy jest w domu robi jeszcze kupe w jednym miejscu mam córeczkę 9miesieczna która łapie dopiero równowage ale jeszcze raczkuje , moja sprawa jest taka co bedzie lepsze oddać labladorka narazie do mamy (do domku z podwórkiem na jakiś czas dopóki córa nie nauczy sie chodzić a piesek prosić jak mu sie zachce) czy zabrać go ze sobą juz teraz do bloku i przemordować sie jakiś czas aż wkońcu labladorek sie nauczy prosić jak mu sie zachce i opanuje sie z czułościami do córki ? prosze o konkretne odpowiedzi i przekierowanie tematu tam gdzie powinien być (bo nie mogłem odnaleźć gdzie moge ten temat umieścić) mam tylko 2 tyg PILNE!
Paulinna - 14-10-2015, 10:19
Oczywiście, że wziąć go ze sobą!
Jak będziecie wychodzić z nim na regularne spacery, to pies się do nich dostosuje i będzie czekał na swoją porę na załatwianie potrzeb fizjologicznych.
Z czułościami do córki sam się nie opanuje. Musicie pokazać mu co jest dopuszczalne, a co zabronione w kontaktach z nią.
Pattina - 14-10-2015, 11:35
Roczny labek to jeszcze psie dziecko więc sam z siebie nie nauczy się obchodzić delikatnie z dzieckiem- musicie mu pokazywać, uczyć go na co może sobie pozwolić a na co nie, to mądre psiaki więc szybko się uczą
To samo tyczy się załatwiania. Mój pies w wieku 4 miesięcy już nie załatwiał się w domu wcale. Pomogły częste spacery i nagradzanie go po załatwieniu się na dworze, absolutnie nie besztać go za zrobienie tego w domu.
On Was kocha- więc nie zostawiajcie go, bierzcie ze sobą
deadend - 14-10-2015, 12:08
Jak piesek zostanie dany do domu mamy na ten najważniejszy czas, gdy powinien poznawać zasady zachowania (przy was ma znać te zasady, nie przy mamie w ogródku) to potem weźmiecie takiego 2-3 letniego do bloku- to dopiero będzie tornado - to co już dawno byłoby za wami - że nie wolno skakać na dziecko, zabierać zabawek itp samo się nie załatwi, a będzie jeszcze trudniej.
Czy już wydarzyło się między psem a dzieckiem coś, co skłania Cię do takich przemyśleń?
Roczne psy bardzo szybko łapią wszystko, labradory uwielbiają się uczyć nowych rzeczy, choćby to były tylko/aż zasady zachowania przy dziecku, zainteresuj się tematem i nie oddalaj od Was pieska.
Małgosia35 - 14-10-2015, 16:57
| Antuonesko93 napisał/a: | | aż wkońcu labladorek sie nauczy prosić jak mu sie zachce i opanuje sie z czułościami do córki ? |
Antuonesko93, roczny pies już dawno powinien załatwiać się na dworze. Coś jest nie tak,albo za rzadko z nim wychodzisz , albo jest jakiś inny problem..
Niektóre psy wcale nie dają znać ,że chcą wyjść Mój Maks ,który ma 15 miesięcy w ogóle nie sygnalizuje potrzeby wyjścia ,ma swoje w miarę regularne godziny spacerów i po prostu się nie dopomina. Od samego początku chyba tak był uczony ,bo kiedy przyjechał z hodowli do domu już nie miałam problemu z nauką czystosci,był tego nauczony a miał 3 miesiące.
Twój pies sam z siebie nie nauczy się obcowania z Twoją córką,Ty musisz go tego nauczyć ,pokazać co mu wolno a czego nie i gdzie są granice. Jak pozostawisz sprawę "na zywioł" i będziesz czekać aż pies sam się opanuje i nauczy to za jakiś czas będziesz mieć 40-to kilogramowe tornado ,które bez problemu przewróci małe dziecko chcąc się z nim bawić..
Zabierz psa ze sobą ,zacznij go wychowywać ,uczyć zasad w domu . Psa musisz Ty wychować ,nie mama w ogródku
anna34 - 14-10-2015, 17:44
| Małgosia35 napisał/a: | | Antuonesko93, roczny pies już dawno powinien załatwiać się na dworze. Coś jest nie tak,albo za rzadko z nim wychodzisz , albo jest jakiś inny problem.. |
mój gamoń długo załatwiał się w domu,ale jak skończył 7 mies.to przestał sam
Asmoz - 03-04-2016, 10:38 Temat postu: Mój szczeniak się resetuje :/ Witam, mam problem z moim szczeniakiem. Ma 11 tygodni, jest u nas od prawie dwóch. Uczę go paru rzeczy naraz, być może tu jest problem, ale to piesek z hodowli, nie był przyzwyczajony do życia w domu, więc uczę go, żeby nie gryzł naszych rzeczy, nie skakał na dzieci, nie gryzł podczas zabawy, załatwiania się w określonym miejscu, itp. Nie wprowadzam jeszcze komend typu: siad, leżeć, bo nie chcę mu za bardzo mieszać w głowie. Problem z nim jest taki, że za każdym razem jak już się wydaje, że załapał, to nagle zaczyna od początku robić wszystko źle, jakby się resetował i zapominał wszystko czego się nauczył. Np. z załatwianiem - już robił siku w wyznaczonym miejscu, po czym znów zasikuje nam cały dom, to samo z każdą inną rzeczą, której go uczę. Nie wiem czy robi to złośliwie czy nie, nie mam za bardzo doświadczenia w szkoleniu psów, mój poprzedni piesek, kundelek był uczony tylko tego, by nie wchodził do kuchni, za to nauczył się tego w jedno popołudnie i pamiętał całe życie (13 lat). Staram się go chwalić gdy zrobi to co powinien, karcić gdy trzeba, ale tylko, gdy przyłapię go na gorącym uczynku, po fakcie podobno nie ma sensu. Czy robię coś nie tak, czy to z psem jest jakiś problem? Z góry dziękuję za odpowiedzi.
tenshii - 03-04-2016, 21:24
A jak Twoje dzieci miały rok to wymagałeś od nich żeby nie sikały w pieluchy tylko do nocnika, sprzątały swój pokój i nie pyskowały?
Wątpię
To psie dziecko i to bardzo małe. Do tego trzeba czasu i cierpliwości
Asmoz - 03-04-2016, 21:37
Nie wymagam od niego cudów. Szkoda, że nie przeczytałaś ze zrozumieniem. Nie pisałam, że ma 11 tygodni i nie aportuje, czy nie reaguje na milion wymyślonych przeze mnie komend. Pies się czegoś nauczy, a potem z powrotem tego nie umie i tu jest problem.
mibec - 04-04-2016, 09:55
| Cytat: | | Pies się czegoś nauczy, a potem z powrotem tego nie umie i tu jest problem. | takich "resetow" bedzie mnostwo w najblizszym czasie. Uzbroj sie w cierpliwosc I konsekwencje I w koncu psiak sie wszystkiego nauczy
Tak dla porownania - jedna z moich sun (Shelby) podsikiwala mi w domu do ok 10 miesiaca zycia mimo czestych spacerow I dostepu do ogrodu Coz, trzeba bylo przezyc
magdaur - 19-08-2016, 10:13 Temat postu: pies załatwia się w domu witam, mam problem z moją labradorką załatwia się w pokoju mojego dziecka mimo tego że wychodzę z nią o stałych porach. zawsze gdy tylko wstaję rano już czuję po zapachu że mam niespodziankę u dziecka i to w dodatku w jednym i tym samym miejscu. Poradźcie jak ją mogę tego oduczyć. Nena ma już 8 miesięcy
mibec - 19-08-2016, 12:03
magdaur, a masz mozliwosc odesparowania suni na jakis czas? Moze rozwaz zeby spala w klatce? Zamknij drzwi do pokoju dziecka, albo jesli tego nie chcesz to zaloz bramke aby uniemozliwic psu wchodzenie do pokoju.
Jak rozumiem "wypadki" zdarzaja sie tylko w nocy, w jednym miejscu, poza tym sunia zachowuje czystosc w domu?
Trzeba przerwac cos co wydaje sie juz nawykowym zachowaniem w tej chwili, wiec odizolowanie na noc wydaje mi sie pierwszym krokiem ktory bym podjela.
Musisz dobrze posprzatac miejsce w ktorym suka sie zalatwia - jesli jest to dywan / wykladzina swietnie dziala mikstura plynu do plukania ust, odrobiny octu I troche detergentu (np plyn do dywanow czy nawet plyn do naczyn).
magdaur - 24-08-2016, 08:14
zamykam pokój dziecka na noc i nie mam wtedy wpadek, ale dziecko w nocy wychodzi do toalety i nie zawsze zamyka za sobą drzwi:) Sunia ogólnie zachowuje czystość. Próbowałam także tej metody z płynem i octem ale bez skutku. Słyszałam o środkach w zoologicznym które są skuteczne i pozbawiają zapachu moczu itp. tylko nie znam nazwy
tenshii - 24-08-2016, 09:16
magdaur, czy ja dobrze widzę, że Twój pies chodzi na kolczatce?
magdaur - 25-08-2016, 09:13
nie to tylko fotka. normalnie ma zwykłą obrożę z materiału
Prześwit - 01-07-2017, 18:03
Powiedzcie mi proszę jak to jest z częstotliwością sikania u szczeniaków? Ori ma 5 miesięcy i od jakiegos półtora miesiiaca sika jeszcze częściej niż wcześnie. Co prawda przeszedł jakiś czas temu na karmę Brit przy której dużo więcej pije (bedziemy ją zmieniać), natomiast z tym sikaniem to jest masakra. Nie wystarczy ze wychodzimy z nim na krótkie spacery co godzinę,dwie.Potrafi zlać sie przy drzwiach(sika tylko tam- za malucha leżały tam maty)po 45 minutach od spaceru. I nie jest to mały sik tylko spora kałuża.Na noc i gdy wychodzimy z domu na max cztery,moze piec godzin spokojnie wytrzymuje zamknięty w swojej klatce kennelowej i nie sika.
Zrobiliśmy badania moczu, które wyszły poprawne.Weterynarz nie widzi żadnych objawów chorobowych, zwrócił uwagę na to, że moze to byc bardziej problem behawioralny.
Odkąd wychodzimy na spacery zawsze jest chwalony i nagradzany smaczkiem, i zawsze chętnie robi siku. Kiedy zleje sie pod drzwiami nie karcimy go tylko szybko dokładnie sprzątamy.
Jakieś pomysły?
|
|