forum.labradory.org

Zęby, skóra, oczy, sierść, pazury i uszy - Usunięcie wilczych pazurów

AnaJune - 24-05-2014, 13:04
Temat postu: Usunięcie wilczych pazurów
Witam was kochani !
Zwracam się do was z pytaniem, czy któreś z was wykonywało podobny zabieg u swojego laba?
Z Maksem mam problem taki, że on wprost nienawidzi obcinania pazurów. O ile całą resztę swoich pazurków ściera sobie idealnie, o tyle te wilcze, na tylnych łapach rosną mu jak szalone. Maks jest z pseudohodowli, nie miał usuniętych pazurów po urodzeniu. Co 2-3 miesiące chodzę do weta i wspólnie go trzymamy i obcinamy te wilcze. Jednak to jak on przeżywa te zabiegi mnie przeraża. Momentami robi się nawet agresywny, tak bardzo go to drażni. Próbowałam już na spokojnie, pół godziny głaskania po brzuszku, po pazurach, delikatnie, powoli, jak to zaklinacz psów uczył, przygotować go do tego, ale jak tylko zauważy ze pod pazur podsuwam obcinak to trafia go szlag :D Ostatnio niestety wetka go zraniła delikatnie w ten palec, przez to że się wyrywał. No i po tym traumatycznym przeżyciu padło pytanie: a może byśmy mu usuneli te palce? Ja trochę zdziwiona, bo nie myślałam, że to takie proste, szybkie i przyjemne. Wetka zaproponowała wycięcie obu palców, w narkozie. Mówi, że nie powinno byc zadnych powikłań, że to dość prosty zabieg, rekonwalescencja praktycznie zerowa, ewentualnie kołnierz co by tych łap nie tykał. Czy macie doświadczenia, co do podobnych zabiegów? Może ktoś coś więcej mi powie na ten temat?

kamil8406 - 24-05-2014, 13:20

Zmień weterynarza. Moim zdaniem vetka chce iść na łatwizne.
aganica - 24-05-2014, 13:25

AnaJune napisał/a:
nie myślałam, że to takie proste,
Proste i szybkie - tak bo to zabieg plastyczny .Jednak wykonane w narkozie daje pewne zagrożenie /jak każdy zabieg/
U jednego z tymczasowiczów, przy okazji kastracji, wykonano ten zabieg by zapobiec ewentualnym, dodatkowym urazom.Zagoiło się szybciutko i bez powikłań.Kołnierz był zakładany ze względu na kastrację.

AnaJune - 24-05-2014, 13:52

kamil8406 napisał/a:
Zmień weterynarza. Moim zdaniem vetka chce iść na łatwizne.


Co masz na myśli, bo nie zrozumiałam twojej wypowiedzi? Pies dostaje szału przy obcinaniu pazurów, wyrywa się, piszczy, warczy, gryzie, przeżywa traumę. Nie jestem w stanie go do tego przyzwyczaić od półtorej roku, ćwicząc regularnie. Wet idzie na łatwiznę? to co, ma go usypiać przy każdym obcinaniu?

aganica - 24-05-2014, 14:54

Skopiowałam z neta ...

Takie wilcze pazury usuwa się młodym, kilkudniowym szczeniaczkom, zabieg przeprowadza weterynarz. Jeśli dodatkowe pazury nie zostaną usunięte, w przyszłości stają się częstym źródłem skaleczeń, ulegają uszkodzeniom lub zerwaniu, a takie rany są niełatwe w leczeniu.

Oczywiście, mowa jest o wilczych pazurach w tylnych łapach.

AnaJune - 24-05-2014, 15:38

Tez już właśnie jestem po przeczytaniu masy rzeczy na ten temat, na różnych forach. Jedni piszą, że lepiej ich nie usuwać jeżeli nie przeszkadzają. No nam zasadniczo nie przeszkadzają, Maks ich nigdy nie uszkodził ani nic podobnego, kwestia dotyczy tylko problemu z obcinaniem tych paznokci. Czytałam też, że uszkodzenie tych pazurów jest częstym przypadkiem, więc może lepiej zapobiegać niż potem sie martwić ich leczeniem, które ponoć jest problematyczne. Boję się tylko narkozy, jak każdy chyba. Maks nigdy nie miał narkozy, nie wiem jak zareaguje itd.
mibec - 24-05-2014, 17:33

AnaJune napisał/a:
Boję się tylko narkozy
popros Weta niech zbada serce i krew dla pewnosci i jak bedzie wszystko ok to narkoza niesienie niewielkie ryzyko.
Ja bym raczej usunela te pazury skoro jest to tak traumatyczne dla psa.

AnaJune - 24-05-2014, 17:44

Z sercem wszystko w porządku, krew na pewno przed zabiegiem trzeba będzie zbadać, to chyba zawsze powinno być zrobione. Może ja nie tyle się boję, co chciałabym się dowiedzieć jak to się goi, czy pies sobie potem nie może uszkodzić jakos tego miejsca, takie typowe rzeczy od kogoś, kto przeprowadzał taki zabieg u swojego psa :)
mibec - 24-05-2014, 17:48

AnaJune, niestety nie moge pomoc.
AnaJune - 24-05-2014, 18:31

Ale i tak dziekuję ci za cenne wskazówki :)
Baszka - 24-05-2014, 20:36
Temat postu: Re: Usunięcie wilczych pazurów
[quote="AnaJune]Czy macie doświadczenia, co do podobnych zabiegów? Może ktoś coś więcej mi powie na ten temat?[/quote]

Jeden z moich podopiecznych miał mieć zabieg usunięcia 'wilczych pazurów' z dwóch łapek /zaznaczam że jeden z paluchów ewidentnie przeszkadzał mu w normalnym chodzeniu/
...miało być to zrobione razem z zabiegiem kastracji.

Podczas planowej operacji otrzymałam telefon z pytaniem, czy koniecznie oba paluchy maja być usunięte.????
Nie ma konieczności by 'wilcze pazury' usuwać jak nie stwarzają kłopotów

kamil8406 - 24-05-2014, 22:11

Według mnire jak nie ma wskazań medycznych a tylko dla wygody nie powinno się narażać psa ponieważ nie wiadomo jak zareahuje na narkozę, a po za tym rany na łapach trudno się goją
Elazar - 26-05-2014, 09:45

Z własnego doświadczenia:
1/ wilcze pazury usuwa się już kilkudniowym szczeniętom - zabieg szybki i prawie bezbolesny dla szczeniaka.
2/ u dorosłych psów też należy usunąć wilcze pazury. Nie jest dobrze kiedy poglądy laików na temat kynologii niosą w sobie przekaz niebezpieczny dla zdrowia lub życia psa. Wspomniany piąty pazur rzeczywiście występuje u szczeniąt jako atawizm, ale nigdy nie spotkałem się z potwierdzeniem teorii, że jego posiadanie lub nie ma wpływ na jakiekolwiek talenty czworonoga. Co gorsza, jeśli piąty pazur nie zostanie w szczenięcym wieku operacyjnie usunięty przez lekarza weterynarii, prędzej czy później dojdzie do naderwania go przy zapadaniu się kończyny np. w zmarzniętym śniegu lub stosie gałęzi. Lepiej więc zrobić to jak najszybciej w gabinecie lekarskim, zaoszczędzając pupilowi niepotrzebnego bólu przy nieuniknionych urazach.

deadend - 26-05-2014, 09:58

Jak ktoś pyta o opinię/pomoc, zwłaszcza w dziedzinie weterynarii na jakimkolwiek forum to spotka niemal same poglądy laików. Jednak to określenie jakby przykre i nie na miejscu się wydaje na forum, zwłaszcza, że prawie wszyscy doradzają te pazury usunąć. Nie jest dobrze wtedy, kiedy ktoś bierze bezkrytycznie poglądy laików za wyrocznię.
Elazar - 26-05-2014, 10:56

deadend, dlatego jeśli lekarz proponuje usunąć to należy go słuchać bo ma większą wiedzę niż standardowy właściciel psa. Niestety na forach wypowiadają się autorytatywnie osoby, które mają pierwszego psa w życiu ale już posiadły wiedzę "tajemną" no i efektem takiego doradzania są niestety "głupoty"
tenshii - 26-05-2014, 11:38

Elazar, z tego co wiem to też nie jesteś weterynarzem, a doradzasz.

Z całego tego problemu możemy zrobić dyskusję typowo filozoficzną i ciągnąć ją godzinami.
To, że ktoś ma pierwszego psa nie znaczy, że ma mniejszą wiedzę. Często to właśnie nowi właściciele w obawie przed zrobieniem czegoś źle chłoną wiedzę jak gąbki wskutek czego naprawdę mają głowę pełną merytorycznych wskazówek. Za to 'stare wygi' często popadają w rytunę i powtarzają to, co robili przez wiele lat, często błędnie, bo w ogóle nie zwracają uwagi na fakt, iż weterynaria, behawiorystyka itp idą do przodu z każdą chwilą...

Drugą sprawą jest to, że lakrza też nie zawsze trzeba słuchać w 100% bo raz, że może mieć miejsce to o czym już powiedziałam - rutyna, a dwa, że lekarz też człowiek i może namawiać na coś na czym skosi więcej kasy. Takie przypadki wcale nie są odosobnione, NIESTETY.

Jeśli chodzi o tę sprawę to moje obiektywne spostrzeżenie jest takie, iż wycinanie pazurów w szczenięctwie jako zapobieżenie ich nadrywania to jednak przesada.
Równie dobrze możemy ucinać od razu po porodzie ogony aby nie obijały się i nie łamały w trakcie szaleństw, a także kopiować uszy z powodu nawaracjacych zapaleń i innych mogących wystąpić powikłań.
Tak wiem, zaraz podniosą się głosy, iż wycinanie macicy czy jąder również ma zapobiegać, jednak zauważenie naderwanego pazura, a zauważenie np ropomacicza zamkniętego to dwie bardzo różne sprawy. Ponadto naderwany pazur mimo wszystko nie zagraża życiu.
Jeśli pies naderwie pazur i problem będzie wracał - wówczas lepiej będzie podjąć taką decyzję.
Jeśli obcinanie pazurów to dla psa trauma - również zadecydowałabym o zabiegu.
Problemy psychiczne wynikające z takich problemów są dość częste, a szkoda, aby pies nie ufał właścicielowi lub wpadał w agresję przy dotykaniu łap, co również może się zdarzyć za jakiś czas.

Elazar - 26-05-2014, 14:15

tenshii, jak zwykle cokolwiek napiszę na tym forum jest przez Ciebie kontestowane, żeby choć było to merytoryczne ... no cóż postaram się więcej nikomu już nie udzielać informacji, nie będziesz zmuszona śledzić moich wpisów. Bardzo proszę o usuniecie mojego konta aby uchronić innych przed moim zgubnym wpływem, z góry dziękuje
tenshii - 26-05-2014, 14:32

Elazar, ja śledzę wszystkie posty na tym forum bo taka moja rola ;)

Do poruszanego problemu mam prawo się odnieść zupełnie tak jak każdy inny forumowicz, i robię to w każdym temacie, w którym mam ochotę się wypowiedzieć - nie zawsze tam gdzie piszesz Ty...

Zupełnie też nie rozumiem oburzenia bo się z Tobą zgodziłam, iż w tym wypadku pazury warto usunąć.

Nie zgadzam się jednak z generalizowaniem czemu dałam wyraz w poprzednim poście.

Kont na forum nie usuwamy.

kamil8406 - 26-05-2014, 14:40

tenshii napisał/a:
Kont na forum nie usuwamy.

wiem ze pytanie nie na temat z góry przepraszam ale dlaczgo trochę kont jest usuniętych. Ja tak z ciekawości tylko pytam. :-P

tenshii - 26-05-2014, 14:42

kamil8406 napisał/a:
dlaczgo trochę ont jest usuniętych

stare dzieje, bardzo stare
W tej chwili nie usuwamy kont

AnaJune - 26-05-2014, 18:22

Nie wiedziałam, że takie poruszenie wzbudze tym pytaniem, ale już nie kłóćcie się :) Każdy w swojej wypowiedzi ma trochę racji.

Gdyby Maks nie reagował tak negatywnie na obcinanie pazurów ten temat nigdy by w moim życiu nie zaistniał. To nie jest tak, że poszłam pierwszy raz do weterynarza obciąć pazury i powiedział od razu, obetnijmy palce po co się męczyć. Wizyt było kilka, każda kończy się coraz gorzej. Maks zdecydowanie ma problem z przeżywaniem obcinania pazurów. Wspomnienie o zabiegu nie było absolutnie efektem czyjejś wygody czy chęci zarobku. Wręcz przeciwnie, moja weterynarz na mnie bardzo mało zarabia, wszystko robi po kosztach, ze względu na to, że dobrze się znamy i lubimy. Zresztą, mam w niej duży autorytet, może nie jest wybitnym specjalistą od stawów czy okulistyki, ale jest młodą, ambitną osobą, która posiada wiedzę i potrafi rzetelnie pomóc i doradzić. Kwestia zabiegu była tylko poruszona, z zaznaczeniem, że wykonamy go jeżeli ja o tym zdecyduję, jeżeli będę chciała, namyślę się i rozważę za i przeciw. Nie usłyszałam: zabieg musi być wykonany bo musi. Jeżeli uznam, że lepiej zostawić pazury tak jak są to ona dalej będzie je, zresztą nieodpłatnie, sumiennie obcinać mimo wszelkich trudności. Kwestią jaka mnie interesuje jest tylko i wyłącznie dobro psa, na którym w pewnym stopniu negatywnie się to odbija.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group