forum.labradory.org

Hodowle - Hodowla Zebra Labrador

acab89 - 30-05-2009, 21:30
Temat postu: Hodowla Zebra Labrador
Witam wszystkich
Chciałbym się dowiedzieć co sądzicie o tej hodowli ZEBRA LABRADOR http://www.labradory.org.pl/ ponieważ rozmyślam zakup psa z tej hodowli .
Proszę powiedzieć czy ma ktoś psa z tej hodowli.
Z góry dziękuje

[ Dodano: Nie 31 Maj, 2009 ]
Witam
Mam jeszcze jedno pytanie . Czy jak zadzwonię do Związku Kynologicznego i zapytam o wyżej wymienioną hodowlę czy mi powiedzą coś o tej hodowli?
Proszę o szybką odpowiedź

[ Dodano: Wto 02 Cze, 2009 ]
Widzę że nikt nic nie wie :/ albo nikt nic nie chcę powiedzieć ehhh.......szkoda...

robiola1 - 05-06-2009, 12:17

zaznaczam, ze nie jestem znawca.

patrzac na suki to z tej hodowli maja jedną ładna: biszkoptową.
czarna ma kiepska figure i nieforemny pysk.
z brazowych pierwsza jest fajna. pozostale dwie mają nieforemne glowy.
co do czarnej to też ma łeb nieforemny.

co do brazowych reproduktorow pierwszy jest ok poza grubym ogonem.
drugi jest jakis dziwny, ma za dluga siersc.
ciezko bedzie cos "zrobic" z tych krzyżowek.


jezeli szukasz psa na wystawy to raczej w tej hodowli bedzie ciezko trafic psa zblizonego do ideału.

jezeli do domu to najwazniejsze, zeby byl stabliny psychicznie i nie mial problemow ze stawami.
najlepiej jest wziasc psa odchowanego, ktory ma z 5 miesiecy - wtedy wiesz co bierzesz i nie narazasz sie na loterie z wygladem i stawami.
niestety wszyscy hodowcy chcą jak najszybciej sprzedac miot.

najwazniejszy minus to : że jak wezmiesz psa juz odchowanego 5 miesiecznego to stracisz frajde patrzenia jak rosnie: najslodsze szczenieta to takie ktore maja 10-12 tygodni i mozna juz zabrac je od suki

[ Dodano: Pią 05 Cze, 2009 ]
nie kupuj psa z podejrzanych hodowli bez rodowodu!!!
tak samo sprawdz dobrze hodowle rodowodową czy jest ok.
chyba, że z polecenia bez rodowodu od kogos, kto nie jest nastawiony na zysk, gdzie suka jest doganiana raz albo dwa razy w zyciu. ja mam swojego bez rodowodu.


ostatnio widzialem łazje, ktora przyszla do weterynarza - szukał reproduktora (jak powiedzial żeby mial co najmniej 12 miesiecy).
koles byl brudny, zaniedbany, z tatuazami wieziennymi i miał kilka ras w swojej hodowli.
po 15 minutowej rozmowie z tą łajzą dowiedziałem się o nim bardzo dużo i nie mogłem uwierzyc co robi z psami.

dogania suki co cieczke czyli co 6 miesiecy. np. na odrobaczanie stosuje środek dla małych dzieci, ktory kosztuje 8 zł i wg. niego zabija wszystko w psie! - starcza mu ten srodek na kilka miotów. psy rozmnaża miedzy rodzenstwem i dziecmi i rodzicami z braku reproduktorow - co powoduje wedlug niego kilka wadliwych psow - ktore i tak zdychaja.

koles jezdzi po jarmarkach w miastach i je sprzedaje.

p.s.
moj kolega, ktory liczy kazdy grosz kupil szits-tsu od pseudohodowcy i niestety piesek po 2 tygodniach musial byc uspiony -bardzo sie meczyl- okazalo sie, ze mozg mu tak pecznial, ze wysadzilo mu oczy na wierzch - pozniej okazalo sie, ze kupi psa z kiepskiej hodowli i weterynarz stwierdzil ze prawdopodobnie byl to miot kazirodczy. oczywiscie reklamowal pieska i dostal nastepnego w ramach reklamacji- jak na razie piesek ma 6 miesiecy i żyje

sodalis - 05-06-2009, 12:47

robiola1 napisał/a:

co do brazowych reproduktorow pierwszy jest ok poza grubym ogonem.

Nie oglądałam zdjęć psów z tej hodowli, więc nie wiem jaki ogon ma ten pies, ale mi sie zawsze wydawało, że gruby ogon u labradora to zaleta, więc trochę dziwi mnie ta ocena wyglądu psa.

robiola1 - 05-06-2009, 13:00

ogon z tego co ogladalem psiaki to musi byc gruby u nasady i coraz cienszy az do konca. jak dla mnie jest za gruby przy koncu.
za caloksztal psiak jest ladny, mam nadzieje, ze moj jak urosnie bedzie podobny!

gusia1972 - 05-06-2009, 13:38

sodalis napisał/a:
mi sie zawsze wydawało, że gruby ogon u labradora to zaleta,

ogon labradora ma przypominać ogon wydry ... o ile się nie mylę
i specjalnie włoski na jego końcu się podcina aby wyglądał na grubszego :)
jednym słowem zgadzam się z Sodalis :)

a wracając do pytania (zadanego chyba też już na labradory.info), odpowiadam - moja Kala jest z Zebry Labrador jej matką jest Kika(miot R 2007), hodowczyni P. Kasia wydała mi się bardzo sympatyczną osobą, udzieliła mi mnóstwa rad, przekazała 4 str. maszynopisu z "instrukcją obsługi", cierpliwie odpowiadała na moje telefony z pytaniami laika.

a Kala jest piękną i zdrową suczką, wesołą, przyjazną dla wszystkich :)
acab89, zapraszam do galerii :)

acab89 napisał/a:
Czy jak zadzwonię do Związku Kynologicznego i zapytam o wyżej wymienioną hodowlę czy mi powiedzą coś o tej hodowli?

na pewno coś Ci odpowiedzą, zadzwonić zawsze warto :)

acab89 - 05-06-2009, 13:50
Temat postu: .
Cały czas jestem w trakcie rozmów z Panią z tej hodowli, dzisiaj przysłała mi zdjęcie maluchów
http://img54.imageshack.us/gal.php?g=72717657.jpg

gusia1972 - 05-06-2009, 14:04

jakie słodziaki :) ostatnie zdjęcie najsłodsze :) piękne zdjęcia, bardzo profesjonalnie zrobione :)
acab89 - 05-06-2009, 14:10

wrzucam jeszcze 4 ostatnie zdjęcia http://img199.imageshack.us/gal.php?g=78643388.jpg
robiola1 - 05-06-2009, 14:26

gusia1972
Cytat:

ogon labradora ma przypominać ogon wydry ... o ile się nie mylę
i specjalnie włoski na jego końcu się podcina aby wyglądał na grubszego


no wlasnie a te psy maja ogony jak pały bejsbolowe z stojaca sierscia, a to jest wada.
widocznie podcinaja wlosy do wzorca, zeby oszukac ogladajacego. ale to latwo wykryc bo obciety wlos ma inna koncowke niz caly.

gusia1972 - 05-06-2009, 14:28

wrócę do
robiola1 napisał/a:
zaznaczam, ze nie jestem znawca.
i to widać :)
anna34 - 05-06-2009, 15:34

Dla mnie wszystkie te psiaki są cudne ;*
A już te czekolady to poprostu mniam,mniam,mniam :)

robiola1 - 05-06-2009, 15:35

gusia1972 napisał/a:
wrócę do
robiola1 napisał/a:
zaznaczam, ze nie jestem znawca.
i to widać :)


widac ty jestes znawca skoro potrafisz "zobaczyc" nie znawce.

gusia1972
Cytat:

ogon labradora ma przypominać ogon wydry ... o ile się nie mylę
i specjalnie włoski na jego końcu się podcina aby wyglądał na grubszego :)
jednym słowem zgadzam się z Sodalis :)


w tej hodowli tylko jeden pies ma ogon przypominajacy ogon wydry, pozostałe mają grube ogony az do samego konca.
mozesz to wytlumaczyc znawczynio? ;D

acab89 - 05-06-2009, 16:15

robiola1, zrób foto swojego psiaka żebyśmy zobaczyli jaki on ma ogonek
gusia1972 - 05-06-2009, 17:43

robiola1, nigdzie nie napisałam że jestem "znawczynią"
nie rozumiem jak można z jednej strony napisać, że się "nie jest znawcą", a z drugiej skrytykować po kolei wszystkie psy - zrozumiałabym hodowcę lub sędziego ....

robiola1 - 05-06-2009, 19:14

nie krytykuje tylko oceniam - a to moze pomoc komus w wyborze.
zeby ocenic wyglad psa np. czy ma zeza, niekształtny łeb, niewymiarowe nogi czy tez korpus nie trzeba byc sedzia. wystarczy porównac zdjecia championów z wystaw miedzynarodowych, zeby miec mniej wiecej pojecie na temat wygladu psa.

mi bardziej podobaja sie masywne dobrze umiesnione/spasione labradory o masie okolo 42-45 kg- wiem że jest to niezgodne z "wzorcem".

p.s.
co do mojego psa to dla mnie nie ma znaczenia jaki bedzie mial ogon - moze miec gruby i puszysty jak niektore z tej hodowli, chociaż wolałbym żeby miał taki wg. wzorca. :papa:


jak podejmowalem decyzje o kupnie psa nie miałem zamiaru jezdzic na wystawy i go rozmnazac -nie interesuje mnie to i nie mam czasu.

dla mnie pies ma byc zdrowy, nie agresywny i towarzyski; tak żebym miał poczciwego kumpla do zabawy.

iwonadp - 05-06-2009, 19:22

Moim zdaniem ,po obejrzeniu zdjęć psy i suczki są O.K. nawet bardzo O.K.

[ Dodano: Pią 05 Cze, 2009 ]
robiola1, chyba masz dzisiaj gorszy dzień .

Huberto - 05-06-2009, 20:54

Ale słodziutkie są te szczeniaczki na fotkach
acab89 - 23-06-2009, 22:44

http://img5.imageshack.us/gal.php?g=img0208uwk.jpg
gusia1972 - 23-06-2009, 22:51

acab89, załóż małej galerię :)
tu masz linka do galerii labkowych http://forum.labradory.org/viewforum.php?f=15

Aneta - 29-06-2009, 08:31

A ja z własnego doświadczenia mogę szczerze odradzić tą hodowlę. Mój piesek jest z tej hodowli. Kupiłam go jako odchowaniego, bo miał 6 miesięcy kiedy go kupowałam. Pani zachwalała pieska, jaki to on cudowny i wspaniały, zostawiła go do hodowli jako najlepszego z 11 szczeniąt, jednak po 6 miesiącach sprzedaje go bo kupiła nowego labka i któregoś musi się pozbyć i wypadło na mojego. Jak się później okazało jasne dlaczego pozbyła się tak wspaniałego okazu, bo zrobiła mu badania i wyszło, że piesek ma dysplazję, i aby się pozbyć problemu sprzedała go byle prędzej. Niestety nie poinformowała o tym :-(
Na mnie też hodowca zrobiła dobre wrażenie, odpowiadała na każde moje pytanie i dość profesjonalnie, chociaż później po weryfikacji okazało się że nie dość profesjonalnie. Zapewniała mnie, że będzie chciała utrzymywać z nami kontakt, będzie chciała widzieć jak piesek rośnie i takie tam ściemy. Nigdy więcej się do nas nie odezwała, gdy napisałam jej maila, że Figaro jest chory, odpisała jedynie że jest jej przykro.
Piesek jest wspaniały i kochany, ale szczerze mogę powiedzieć iż NIE POLECAM HODOWLI ZEBRA i nigdy więcej nie kupiłabym tam pieska

sodalis - 29-06-2009, 08:58

Aneta napisał/a:
Jak się później okazało jasne dlaczego pozbyła się tak wspaniałego okazu, bo zrobiła mu badania i wyszło, że piesek ma dysplazję, i aby się pozbyć problemu sprzedała go byle prędzej.

Jesteś pewna, że taka była przyczyna sprzedania psa? Może hodowca nie wiedział, że ma on dysplazje? nie wszyscy wykonuja profilaktyczne prześwietlenia szczeniąt, a dysplastyczne szczeniaki mogą rodzić się nawet w najlepszych hodowlach - niestety ta rasa obciążona jest wieloma problemami zdrowotnymi i nie wszystkie da się wyeliminować.

Od razu piszę, że nie bronie hodowli bo jej nie znam, ale jest sporą różnicą czy to:
Aneta napisał/a:
bo zrobiła mu badania i wyszło, że piesek ma dysplazję, i aby się pozbyć problemu sprzedała go byle prędzej.

jest udowodnione czy to tylko domysły. Psy dysplastyczne trafiają się nawet najlepszym hodowcom.

Krystyna - 29-06-2009, 09:24

Dlatego zawsze kupujac starszego pieska nalezy prosic o pokazanie wynikow lub wykonanie u niego badan. Nie dlatego by jesli beda nie idealne psiaka nie brac ale dlatego by brac go z pelna swiadomoscia i odpowiedzialnoscia. I oczywiscie nie za cene zdrowego psa.

Ja bym takiego psiaka wysterylizowala i oddala za darmo w dobre rece. Nie wyobrazam sobie rowniez by w sytuacji gdy okaze sie ze pies z mojej hodowi ma dyspazje bym nie starala sie pomoc jego wlascicielom w poradzeniu sobie z choroba psa. Zreszta mam w umowie sprzedazy szczeniaka dokladnie zapisane co zrobie jesli taka sytuacja bedzie miala kiedys miejsce.
Jesli hodowca rozmnaza przebadane i zdrowe psy to nie jest bez watpienia jego wina jesli trafi sie dysplastyczny psiak. Co nie znaczy ze mozna sie na jego wlascicieli wypiac ...

Aneta - 29-06-2009, 09:39

sodalis, nie mam na to dowodów i nigdy ich nie zdobędę, ale gdyby był zdrowy to na pewno by go nie sprzedała. Nawet weterynarz gdy zobaczył zdjęcie i dowiedział się ile piesek ma i jak go kupiłam od razu powiedział że zostałam oszukana przez hodowcę. Krystyna, widzisz Ty jesteś uczciwym hodowcą. Ja nie chcę aby hodowca pokrywał koszty leczenia, bo to mój piesek i tego od niego nie wymagam, ale choć odrobina zainteresowania by się przydała. Gdyby hodowca nie wiedziała, że mnie oszukuje, to pewnie by się odzywała i interesowała psem. Jej zachowanie świadczy o tym, że licza się tylko pieniądze a nie dobro piesków. A wydaje mi się, że jeśli w miocie pojawiają się piski z dysplazjom, to może warto by hodowca zastanowił się co jest tego przyczyną, a nie kolejny raz rozmnażał bezmyślnie suczkę.
sodalis - 29-06-2009, 10:09

Aneta napisał/a:
sodalis, nie mam na to dowodów i nigdy ich nie zdobędę, ale gdyby był zdrowy to na pewno by go nie sprzedała. Nawet weterynarz gdy zobaczył zdjęcie i dowiedział się ile piesek ma i jak go kupiłam od razu powiedział że zostałam oszukana przez hodowcę.

Tak jak pisałam hodowcy nie chce tu bronić, bo ani jego, ani sytuacji nie znam, ale nie lubie oskarżania publicznie kogoś kto nie ma możliwosci obronienia się (może warto by hodowce zaprosić by się w tej sprawie wypowiedział).
Skąd masz pewnośc, że hodowca by go nie sprzedał gdyby był zdrowy? - hodowcy psy sprzedają nawet takie, które wstępnie planowali zostawić sobie i to nie tylko z powodu wystąpienia dysplazji.

Rzeczywiście nie ładnie ze strony hodowcy, że nie interesuje się losem psa, może warto byście do niego napisali jak się psiak miewa. Nie bardzo wiem czego od hodowcy oczekiwałaś innego niż napisanie, że jest mu przykro? szczególnie, że piszesz, że nie potrzebujesz by współuczestniczył w pokrywaniu kosztów leczenia, nie bardzo wiem w jaki inny sposób hodowca ma Wam pomóc? no bo co może zrobić hodowca w takiej sytuacji?:,zabrać psa do siebie, współuczestniczyć w pokrywaniu kosztów leczenia - ale tego nie chcecie. Jeśli czegos konkretnie od niego oczekujesz to mu to powiedz wprost, jak nie odpowie to wtedy się na niego złość.

A jeśli chodzi o to co weterynarz powiedział apropo oszustwa - sama weterynarzem jestem i mam bardzo mieszane uczucia co do takich opinii - sa lekarze, którzy bardzo lubią o wszystko hodowcę oskarżać, często nie słusznie - sama byłam świadkiem takich sytuacji w mojej poprzedniej pracy. O oszustwie mogłaby być mowa gdyby mieć pewność, że hodowca wiedział, że pies jest dysplastyczny, ale wiedzieć nie musiał.

[ Dodano: Pon 29 Cze, 2009 ]
Aneta napisał/a:
A wydaje mi się, że jeśli w miocie pojawiają się piski z dysplazjom, to może warto by hodowca zastanowił się co jest tego przyczyną, a nie kolejny raz rozmnażał bezmyślnie suczkę.

Dlaczego sądzisz, że rozmnaża dalej suczkę bezmyślnie?
To, że suka z jakimś samcem dała dysplastyczne szczeniaki nie znaczy, że z innym też takie da. dziedziczenie dysplazji jest tak skomplikowane, że nie bardzo da się tu coś przewidzieć.

Nie odbieraj tego co piszę jako krytyki Twojej osoby, masz prawo być niezadowolona z tej sytuacji, masz prawo nie polecać tej hodowli i niechcieć kolejnego psa od nich, nikt też nie mówi, żebyś nie podawała do publicznej wiadomości nazwy hodowli z której masz psa z dysplazją, ale myślę, że troche nie fair jest pisanie, że hodowca sprzedał Ci świadomie chorego psa jeśli nie masz na to dowodów.

Poza tym Twój psiak ma HD-C - to naprawdę nie jest tragedia - zdecydowana większość takich psów nie wymaga żadnego leczenia, a przy odpowiednim prowadzeniu przez długie całe życie może nie miec żadnych objawów. Sama znam psa HD-D obecnie 6 letniego, który nigdy nie miał objawów dysplazji, nie był też operowany.

[ Dodano: Pon 29 Cze, 2009 ]
Jest więc bardzo duża szansa, że Twój pies będzie długie lata żył nie wiedząc nawet, że dysplazje ma.

Aneta - 29-06-2009, 10:54

sodalis, dziękuję Ci za opinie i ją szanuję.
Po prostu jest mi przykro z powodu tego co się stało i tyle. Przedstawiam swoją historię, może w ten sposób ktoś inny zastanowi się dwa razy nim kupi pieska, a nie ulegnie pięknym oczom labradorka i niczym nie pokryte słowa hodowcy.

[ Dodano: Pon 29 Cze, 2009 ]
może trochę przesadziłam, pewne opinie powinnam zachować tylko i wyłącznie dla siebie, ale zawsze gdy o tym myślę to mnie ponosi. Chciałabym, aby nikt nie dał się zwieść hodowcom i był bardzo czujny i wnikliwy przed podjęciem ostatecznej decyzji

sodalis - 29-06-2009, 16:25

Aneta napisał/a:

może trochę przesadziłam, pewne opinie powinnam zachować tylko i wyłącznie dla siebie, ale zawsze gdy o tym myślę to mnie ponosi. Chciałabym, aby nikt nie dał się zwieść hodowcom i był bardzo czujny i wnikliwy przed podjęciem ostatecznej decyzji


Oczywiście to jest ważne, by ludzie wiedzieli, ze psy rodowodowe tez chorują, że wybierając hodowce trzeba wybrać takiego, który w razie problemów pomoże - tu dość istotna jest spisywana z hodowcą umowa - ja w umowie mam bardzo szczegółowo rozpisane w przypadku jakich problemów na jakie wsparcie finansowe może właściciel psa kupionego ode mnie liczyć. I zawsze w każdej sytuacji może zwrócić się o poradę.
Istotne jest też tak jak pisała Krystyna by mieć świadomość, że kupując szczenie starsze 5-6 miesięczne dobrze jest poszukać takiego, które jest już prześwietlone - możliwe, że bedzie ono droższe, ale mniejsze jeszt ryzyko problemów w przyszłości. Ewentualnie prześwietlić je samodzielnie przed ostateczną decyzją co do kupna.

Aneta Mam nadzieje, że mimo problemów Twój psiak będzie żył długo i szczęśliwie. :)

Agakor - 30-06-2009, 22:15

Witam serdecznie,
Jestem zainteresowana tym tematem, ponieważ mój biszkopcik również pochodzi z hodowli Zebra. Wzięliśmy go do domku gdy miał 8 tygodni (teraz ma już pół roku) i od początku pielęgnowaliśmy zgodnie ze wskazówkami hodowcy. Postanowiliśmy także jak najszybciej zrobic zdjęcie RTG (w wieku 14 tygodni), które niestety wykazało początki rozwijajacej się dysplazji stawów biodrowych. Bardzo przeżyliśmy tą diagnozę, ponieważ niedawno straciliśmy innego psiaka, który w zeszłym roku przeszedł poważną operację kręgosłupa. Lekarz, który wykonał zdjęcie chciał wykonac zabieg poszerzenia miednicy, który jest w tym przypadku profilaktyczny. Skonsultowaliśmy wynik z innym specjalistą, który stwierdził, że piesek jest jeszcze młody i przy dobrym prowadzeniu jest duże prawdopodobieństwo, że wszystko mu się ładnie zrośnie i dysplazja się nie rozwinie. Zrezygnowaliśmy z psiego przedszkola, do którego zaczęliśmy uczęszczac i rzadziej go wypuszczamy, żeby mógł się pobawic z kolegami, robimy wszystko,żeby było dobrze. Niedługo kolejne zdjęcie kontrolne - mam nadzieję, że będzie lepiej. Nie winię hodowcy za taki stan rzeczy, może po prostu znowu mieliśmy pecha, choc nie ukrywam, że kupiliśmy psa z rodowodem, żeby jak najbardziej zminimalizowac ryzyko różnych wad genetycznych i chorób. Myślę, że jeśli komuś zależy na zdrowym psiaku, to powinien go prześwietlic zanim podpisze umowę z hodowcą i tyle, wtedy jeszcze bardziej zmniejszy ryzyko, i oczywiście dobrze miec zaufanego weterynarza, który takie zdjęcia wykonuje i potrafi odczytac.

Na mnie też Pani Kasia zrobiła bardzo pozytywne wrażenie, długo nas instruowała co i jak , oprócz tego dała obszerną, kilkustronicową ściągę.

Z całego miotu nasz piesio był/jest/ najbardziej obiecujący wystawowo (chociaż powiem szczerze, że na tym nam najmniej zależy), ale to naprawdę ładny duży psiak po pięknych rodzicach.

Trzymajcie kciuki za kolejne wyniki Liderka

Pozdrawiam

mala85 - 01-07-2009, 08:09

Agakor, a jaki lekarz przebadał Twojego psiurka jeśli mozna wiedzieć??
Agakor - 01-07-2009, 08:22

Doktor Niedzielski, a później wynik konsultowaliśmy z doktorem Siembiedą. Postanowiliśmy nie przeprowadzac zabiegu, który jest profilaktyczny, ale nie daje podobno dużej gwarancji, że dysplazja się nie rozwinie, szkoda nam było psiaka. Postanowiliśmy na razie działac bezinwazyjnie i co jakiś czas kontrolowac sytuację :)

[ Dodano: Sro 01 Lip, 2009 ]
A wracając do głównego tematu czyli hodowli Zebra, to mam pozytywne wrażenia i myślę, że to był po prostu nieszczęśliwy dla nas przypadek, że nasz psiak jest zagrożony dysplazją, cały czas się łudzę, że jednak będzie dobrze.

Mimo, że nie jestem znawcą tematu, pozwolę sobie nie zgodzic się z opinią, że psy z tej hodowli są brzydkie, źle zbudowane itp., myślę, że jest wręcz przeciwnie :)

mala85 - 01-07-2009, 09:09

moja koleżanka operowała u Niedzielskiego sowjego Laba na dysplazję dwóch tylnich łapek...słyszałam że jest rewelacyjny :greedy:
No a Siembieda to juz swoją drogą :)
widzę, że jesteś w Wrcławia a skąd dokładnie??
Sorki za OT

Agakor - 01-07-2009, 09:26

Poświętne :)
Doktor Niedzielski operował kręgosłup mojego bokserka, wiem że jest bardzo dobrym specjalistą i nie neguję tego absolutnie. Jednak w przypadku tak młodego, trzymiesięcznego psiaka zdecydowaliśmy się na konsultację i zrezygnowaliśmy z zabiegu, który po prostu i tak nie daje gwarancji, że choroba się nie rozwinie.
Nie ukrywam, że decyzja ta była bardzo trudna, kilka nocek nieprzespanych, ale musieliśmy się zdecydowac co robic, bo czasu było niewiele, a zabieg ten przeprowadza się tylko u bardzo młodych psiaków (spotkałam się ze zdaniem, że do 16 lub 20 tygodnia najpóźniej).

Pozdrawiam serdecznie

anna34 - 01-07-2009, 09:30

Agakor,nie martw się na zapas :) ,oby się cofnęło :)
Ale jeśli nie to przecież z dysplazją da się żyć,oby tylko słuchać zaleceń weta,w miare oszczędzać psiaka,fundować mu dużo pływania i kochać,kochać i jeszcze raz kochać ;*
My jesteśmy dobrym przykładem z dysplastycznym Chopperem :)

Agakor - 01-07-2009, 13:18

Dziękuję Aniu,
Napisałam odpowiedź, ale mnie wywaliło ]:)
Na razie staram się myślec optymistycznie, chociaż bardzo się boję zwłaszcza, że po ewentualnej operacji psiak przez jakiś czas jest unieruchomiony, a przy tak dużej rasie to niemały problem (wiem z autopsji). O kosztach operacji, leczenia i rehabilitacji w ogóle wolę teraz nie myślec, chociaż wiem, że są niemałe, a w domu mam juszcze jednego diabełka - synusia, który jeszcze nie skończył dwóch latek. No cóż, nie ma co gdybac, niezależnie od tego, co się wydarzy, trzeba będzie przez to przejśc i już.
Lider na razie jedynie brodził w pobliskim stawie, z pływaniem naprawdę niewiele to miało wspólnego, ale wpadł cały do wody i się nie utopił,a to już chyba mały sukces :-P
W pobliżu Wrocławia, moim zdaniem, nie ma za wiele ciekawych miejsc do pływania dla labków (jakoś do Odry jestem średnio przekonana), chyba że ktoś mi jakieś fajne podpowie.

Pozdrawiam serdecznie

gusia1972 - 01-07-2009, 13:24

Agakor, jak mały podrośnie to i Odra w spokojny dzień nie będzie straszna :) moja Kala pływa w Odrze, ale blisko brzegu jej rzucam aporty
Agakor - 01-07-2009, 14:20

Dziękuję Gusiu, w przyszłości na pewno o tym pomyślimy, ale na razie trzeba poszukac spokojniejszego miejsca dla labka, który dopiero się uczy pływac i oczywiście takiego, gdzie nie będziemy nikomu przeszkadzac, bo nie każdy lubi towarzystwo psa w wodzie :) A może Mala coś zaproponuje?

Może jest tu jakaś grupa wrocławska, do której mogłabym dołączyc, bo coś widzę, że zaczynam zaśmiecac wątek dotyczący hodowli Zebra, za co zgóry wszystkich zainteresowanych przepraszam.

Pozdrawiam ;*

gusia1972 - 01-07-2009, 14:46

Agakor, to zapraszamy Cię na tematy:
- o Wrocławskich spotkaniach (cos się ostatnio nie możemy zebrać) http://forum.labradory.or...t=303&start=260
- foto z naszy spotkań (raptem dwóch) http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=858

Agakor - 01-07-2009, 14:49

Dziękuję, już znalazłam :) Trochę się bałam, że tu też trzeba czekac na akt łaski, ale na szczęście nie :-P :) Już mnie tu nie ma

[ Dodano: Pią 02 Paź, 2009 ]
Poszukuję rodzeństwa mojego Lidera (imię hodowlane ZEUS), który pochodzi z hodowli ZEBRA, urodził się 28.12.2008, jego rodzicami są BERTA Poczet Królów Polskich i INUJASHA Górska Fantazja "Yoshi". Chciałabym się dowiedziec możliwie jak najwięcej o Waszych psiakach, jakie macie z nimi problemy zdrowotne i wychowawcze itp.
Słyszałam, że we Wrocławiu był wystawiany brat mojego Lidera, może jest tu na forum jego właściciel/właścicielka, bo bardzo bym chciała dowiedziec się jak mu poszło i może jakieś fotki z wystawy ( i nie tylko) ujrzec :)

[ Dodano: Pią 02 Paź, 2009 ]
Poszukuję rodzeństwa mojego Lidera (imię hodowlane ZEUS), który pochodzi z hodowli ZEBRA, urodził się 28.12.2008, jego rodzicami są BERTA Poczet Królów Polskich i INUJASHA Górska Fantazja "Yoshi". Chciałabym się dowiedziec możliwie jak najwięcej o Waszych psiakach, jakie macie z nimi problemy zdrowotne i wychowawcze itp.
Słyszałam, że we Wrocławiu był wystawiany brat mojego Lidera, może jest tu na forum jego właściciel/właścicielka, bo bardzo bym chciała dowiedziec się jak mu poszło i może jakieś fotki z wystawy ( i nie tylko) ujrzec

admin111 - 21-01-2014, 20:00

Nie polecam tej Pani.Jest zarozumiala,przemadrzala i niegrzeczna.Jej zdaniem jej psy sa najbardziej wartosciowymi psami w calej galaktyce :) A zaplacila za nie krocie.Swoje szczeniaki i ich przyszlych nabywcow traktuje wylacznie jak towar do zarobku.Dla mnie tacy ludzie nie powinni prowadzic hodowli.Jest wiele innych hodowli ktorych wlasciciele na pewno z usmiechem i checia udziela Wam potrzebnych informacji na temat swoich szczeniat.Nie polecam!!!!

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group