| |
forum.labradory.org
|
 |
Choroby - Ropomacicze
anulqa24 - 14-03-2011, 10:45 Temat postu: Ropomacicze Witam wszystkich...
Dzisiaj u naszej rocznej suczki weterynarz zdiagnozował ropne zapalenie macicy.
Jednym sposobem żeby uratować psa jest podobno sterylizacja. Póki co pies dostał serie zastrzyków, w tym antybiotyk.
Bardzo proszę o informacje może ktoś coś wie na ten temat może ktoś zna jakieś inne metody leczenia...może komuś się udało wyleczyć suczkę. Jestem bardzo przeciwna sterylizacji, tym bardziej że to jeszcze taki młody piesek... dla mnie to ostateczność!
Proszę o pomoc!!!
nata - 14-03-2011, 10:51
| anulqa24 napisał/a: | | jeszcze taki młody piesek. |
tzn w jakim jest wieku?
Moja miała sterylizacji w wieku 7 msc i to właśnie po to, aby nie było takich problemów jak ropomacicze w przyszłości.
| anulqa24 napisał/a: | | Jestem bardzo przeciwna sterylizacji, tym bardziej że to jeszcze taki młody piesek... dla mnie to ostateczność! |
Jest to suka hodowlana? Czy z czegoś innego wynika Twoje negatywne podejście do zabiegu, który de facto w tym momencie ratuje życie psa i moim zdaniem jest niezbędny?
anulqa24 - 14-03-2011, 11:30
Suczka ma 13 miesięcy, nie jest i nie miałam nigdy w planach aby była suką hodowlaną, jest członkiem mojej rodziny.
Najłatwiej jest wyciać wszystko i po kłopocie!Wystarczy tylko położyć psa na stół operacyjny, później rutynowa kontrola, zdjęcie szwów i piesek "wyleczony".
nata - 14-03-2011, 11:57
| anulqa24 napisał/a: | | Najłatwiej jest wyciać wszystko i po kłopocie!Wystarczy tylko położyć psa na stół operacyjny, później rutynowa kontrola, zdjęcie szwów i piesek "wyleczony". |
To jest Twoje zdanie z którym absolutnie się nie zgadzam.
Jednak, jeżeli sam weterynarz twierdzi, że:
| anulqa24 napisał/a: | | ednym sposobem żeby uratować psa jest podobno sterylizacja. |
to najwidoczniej jest więcej powodów ku temu a nie "widzimisię" czy pójście na łatwiznę.
Życzę więcej zdrowia Twojej suczce.
AnIeLa - 14-03-2011, 12:07
Jeśli suka nie ma uprawnień hodowlanych i nie ma mieć to radzę podjąć decyzje o sterylizacji.
Sterylizacji pozwala uniknąć wiele chorób m. in tej którą ma twoja suczka.
Gdyby sterylka miała uratować mojego psa który jest
| anulqa24 napisał/a: | | członkiem mojej rodziny. |
Nie zastanawiałabym się ani chwili.
Krystyna - 14-03-2011, 13:00
| anulqa24 napisał/a: | | Najłatwiej jest wyciać wszystko i po kłopocie!Wystarczy tylko położyć psa na stół operacyjny, później rutynowa kontrola, zdjęcie szwów i piesek "wyleczony". |
Najlatwiej czekac na cud i modlic sie by suka nie dostala sepsy i nie umarla...
Leczenie ropomacicza jest trudne, wymaga doswiadczenia lekarza w tym temacie i bardzo czesto nie przynosi rezultatow. Sterylizacja jest najlepszym rozwiazaniem i bywa jedynym sposobem na uratowanie zycia suki.
Nie bardzo wiem nad czym sie zastanawiac.
anulqa24 - 14-03-2011, 14:33
Dziękuje Pani Krystyno za rozmowę.
Weterynarz zaproponował jeszcze leczenie farmakologiczne, ale postanowiliśmy że nie będziemy jej męczyć i ryzykować...suczka będzie miała jutro rano zabieg sterylizacji
Pozdrawiam
Krystyna - 14-03-2011, 14:37
Brawo! Dobra decyzja. Trzymam kciuki
mibec - 14-03-2011, 14:43
| anulqa24 napisał/a: | | suczka będzie miała jutro rano zabieg sterylizacji | 3majcie sie
jkasia - 14-03-2011, 17:12
anulqa24, to jest bardzo dobra decyzja dzieki której w przyszłosci unikniecie wielu chorób. Moja miała sterylizacje w wieku 7 mies jeszcze przed pierwszą cieczką. Trzymamy kciuki za sunie
ktosia - 14-03-2011, 20:28
Bardzo dobra decyzja, gratuluję jej podjęcia
a tak w temacie, ma ktoś może jakiś wartościowy artykuł na temat ropomacicza i jego przyczyn, bo ostatnimi czasy interesuje mnie co wywołuje tę przypadałość
AnIeLa - 14-03-2011, 20:31
ktosia, http://therios.strefa.pl/porady/ropomacicze.html
ktosia - 14-03-2011, 20:54
Dzięki Aniela Ale to wszystko akurat wiedziałam, bardziej interesuje mnie co powoduje to zakażenie bakteryjne i czy może przenosić się to między sukami w jakiś sposób. Pytam ze względu na to, iż w ostatnie wakacje w mojej najbliższej okolicy zdechło kilka suk w podobnym czasie właśnie na ropomacicze.
troskliwa - 15-03-2011, 09:16
anulqa24 ja tam tez jestem zwolenniczka sterylizacji , a jezeli to zagraza zdrowiu i zyciu suni to nie ma na co czekac , trzymamy kciuki za mlodą
Aniussia - 27-03-2011, 15:35
ehhh u mnie jak nie jedno to drugie;/ najpierw jajeczka robaków, grzybek w uchu, gronkowiec którego dalej leczymy i teraz prawdopodobnie ropomacicze jutro jade na usg i sie wszystko okaże.
Objawy jakie zauważyłam to zmniejszony apetyt i jedna kropelka ropki dzisiaj jak robiła siku. Ona chyba nigdy nie wyzdrowieje zawsze cos.....
mibec - 27-03-2011, 16:45
Aniussia 3maj się Doskonale Cię rozumiem, u nas też ciągłe wizyty u weta ...
Aniussia - 27-03-2011, 16:59
mibec, dzieki Mam nadzieje, ze to sie kiedys skonczy
Chelsea - 27-03-2011, 17:11
Aniussia, trzymamy kciuki za zdrówko Blondi, nasza Chelsea na razie walczy z " młodzieńczym zapaleniem pochwy" . Zapalenie to mija podobno z pierwszą cieczką więc troszkę musimy poczekać jeszcze
Aniussia - 27-03-2011, 18:50
Zastanawiam sie nad jednym. Blondi z miski nie je ale teraz córka karmi ja z reki i zjada... Czy kogos psinka przechodziła juz ropomacicze ?? Czy mocno powinno z niej leciec ??Chelsea, a jakie sa objawy u Twojej psinki ??
mibec - 27-03-2011, 19:21
Aniussia może coś przydatnego wyczytasz tu: http://www.vetopedia.pl/a...opomacicze.html
Aniussia - 27-03-2011, 19:26
mibec, dziekuje dzisiaj to juz czytałam wiele informacji na temat tego cholerstwa.... Cały czas zyje nadzieja, ze moze to nie to.... tylko cos innego. Jutro sie wszystkiego dowiem czy to ropomacicze... pozdrawiamy i dziekujemy wszystkim
Chelsea - 28-03-2011, 08:31
Aniussia, u mojej Chelsea był śluz czerwony bądź biały w moczu czasami jej taka nitka śluzu z pipulki wisiała Od mojego sąsiada pies miał ropomacicze leczył ją leczył aż w końcu wycieli jej macicę całą szczegółów dokładniejszych nie znam
Aniussia - 28-03-2011, 10:41
Chelsea, u mnie sie dzisiaj okaze czy to ropomacicze czy moje przewrażliwienie... Nie mialam jeszcze nawet tygodnia przerwy u weta... zawsze cos... Jeżeli sie okaże ze to ropomacicze to zabieg sterylizacji murowany....
[ Dodano: 28-03-2011, 13:29 ]
No jestem juz po.... Lekarz zrobił usg i nic nie znalazł.... Wziął jeszcze wymaz i jak cos znajdzie to ma mi dac znac. Uffffffffff dobrze ze nic jej nie jest
Chelsea - 28-03-2011, 17:09
Aniussia, super wiadomość, ciekawe jak wymaz wyjdzie oby dobrze
Ewelina - 28-03-2011, 17:10
Aniussia, a czy za jakiś czas decydujecie się na sterylizację?
mibec - 28-03-2011, 17:11
Aniussia, to dobrze
nata - 28-03-2011, 17:21
Aniussia, dobre wieści
Aniussia - 28-03-2011, 19:31
Chelsea, wet nie dzwonil wiec chyba nic nie znalazl... to dobrze
Ewelina, cały czas sie zastanawiam nad tym... na razie Blondi musi całkowicie wyzdrowieć i przestac brac antybiotyki żeby w razie sterylizacji miała siłe )
Ewelina - 28-03-2011, 22:11
Aniussia, Rozumiem Szybkiego powrotu do zdrówka życzę
Aniussia - 28-03-2011, 23:22
Ewelina, Dziekujemy
Czarrrna_ - 28-03-2011, 23:22
Wiedzialam, ze dobrze sie to skonczy Duuzo zdrowka
Kesja - 05-09-2012, 17:42
Właśnie jesteśmy po wizycie u weterynarza... Było podejrzenie ropomacicza, bo Ajra wczoraj i dzisiaj miała przy sikaniu taki ropny(?) wyciek... Ale na szczęście pani weterynarz zrobiła usg i nic niepokojącego nie znalazła Stwierdziła, że brzuszek Ajruni jest nudny, bo wszystko wygląda książkowo Teraz Ajra ma łysy brzuchol
dominika92 - 05-09-2012, 21:55
Kesja, uff no to całe szczęście
nata - 05-09-2012, 22:03
Kesja, to z czego mogła wynikać ta ropa?
Dobrze, że to nic poważnego, ale to chyba niepokojące trochę
A brzuchol pewnie łysy jak po sterylce
Kesja - 06-09-2012, 15:24
Ten wyciek najprawdopodobniej to młodzieńcze zapalenie pochwy. Kupiłyśmy już tabletki-urosept, no i mamy jeszcze przemywać takim płynem, a za tydzień do kontroli
att - 15-11-2012, 23:22
Suczka, ponad 10 lat w rodzinie. Ostatnio, z dnia na dzien - zaczela wymiotowac, ropa, brak apetytu, "zamglone" oczy, oslabione reakcje, wydalanie "wodą". Weterynarz dal kroplowke podskornie, zmierzyl temperature, dal antybiotyk i domniemywal zapalenie pochwy. Kilka dni pozniej (dzis) wizyta u innego weterynarza i diagnoza - podobna, ze wzgledu na ropny wyciek, temperatura ciala baaardzo niska, polprzytomnosc. Pierwsze badanie krwi i 5-krotnie podwyzszony cukier, natychmiastowe wydalanie - rzekomo spowodowane wadliwa praca nerek. Hmmm..do ostatniej chwili nei nalezy sie poddawac, choc szanse sa nikle. Jesli sie nie poprawi do jutra to raczej..no juz dzis powiedziano ze polprzytomnosc i stan agonalny. Czekac..przeciez cuda sie zdarzaja.
Ewelina - 16-11-2012, 09:31
att, Bardzo mi przykro.Pozostaję trzymać kciuki. Pisz jak tam sunia się trzyma
jamagda - 16-11-2012, 09:32
Bidulka trzymam kciuki za sunię
Ja opowiem swoją "przygodę" z ropomaciczem u mojej wcześniejszej suni kundelce Soni. Sońka miała wtedy 12 lat i nagle straciła apetyt, dostała wysokiej gorączki z dreszczami, więc poszłam do mojego weta, ten ją obadał i stwierdził że ma...zapalenie gardła i przepisał antybiotyki. Na następny dzięń Sońka miała jeszcze większe dreszcze, a do tego piła niemiłosierne ilości wody i przestała kontrolować oddawanie moczu. Kiedy wróciłam z pracy w przedpokoju wręcz nie było suchego miejsca. Szybko pojechałam do innego weta, o którym słyszałam, że jest najlepszy (prof. Bohdan Rutkowiak). Ten tylko zobaczył Sońkę od razu stwierdził ropomacicze, USG i bad krwi potwierdziły diagnoze. Na drugi dzień sterylizacja, która uratowała Soni życie. Operacja była przeprowadzona w ostatniej chwili i Sonia żyła jeszcze następne 4 lata. Dodam jeszcze tylko, że u weta który zdiagnozował zapalenie gardła nigdy więcej się już nie pojawiłam.
Ewelina - 16-11-2012, 09:35
jamagda, Dobrze, że znalazłaś dobrego weterynarza
att - 17-11-2012, 10:32
Dziękuję, ale jest już tylko reszka nadzeji. Niestety. Mimo, ze wyniki krwi nieco sie poprawily to nadal jest ciezko, i jak ktos z lekarzy powiedzial - przedłużanie agonii. Czasem tylko podniesie głowę, ale stiwerdzono śpiączkę cukrzycową. Wcześniej, co wypiła, to od razu wydaliła. Nie je, nie pije. tylko kroplówki, dodatkowo problem, że już nie wydala - pęcherz nie zostaje opróżniany. Po badaniu usg wyszło, że co do ropomacicza, to nie jest one, aż tak bardzo zaawansowane, ale przez urazy innych narządów rokowania nie są dobre. Poza tym temperatura ciała okolo 34..udalo sie ja podniesc do ponad 36, ale piesek wraca do domu i pozostaje cczekanie na cud.
[ Dodano: 17-11-2012, 16:22 ]
Odebralismy pieska. Chwilowa poprawa,widac,ze powrocila jej swiadomosc,troszeczke przeszla.Najlepiej bylo ja zostawic u weterynarza,ale niestety finanse nie pozwalaja.Siknela na zolto,wypila wode i gdy juz sie wydawalo,ze jest lepiej-zwymiotowala, choc jedzenie nawet jej nie interesuje. Musialem zaaplikowac jej czopek,a nigdy tego nie robilem. Mam nadzieje,ze nie wydali go.Mala suczka,wiec bylo wiele stresu...z mojej strony rowniez. Najgorsze ze trzeba bedzie jej co jakis czas aplikowac sol fizjologiczna itp poprzez weflon i zastrzyk podskorny.A ja niestety nie bede mogl z nia byc,bo to piesek mieszka ode mnie kilkadziesiat km ode mnie.Osoba,pod ktorej opieka jest-boi sie,ze sobie nie poradzi..ja tez sie boje,choc wielokrotnie robilem sobie zastrzyki w brzuch i szczepionke psu. Ale czego sie nie robi dla kochanego czworonoga..
|
|