| |
forum.labradory.org
|
 |
Zdrowie Labka - Piana z pyska
szarpi - 25-07-2008, 20:58 Temat postu: Piana z pyska A to drugi nasz problem może to normalne i dziwny temat sie okaze dla was , ale dla mnie to jest cos nowego co zauważyłem i nie mam na to odpowiedzi , mianowicie chodzi o to że ostatnio zauważyłem że soni zbiera sie duza ilośc piany na pysku wczesniej tego nie miała , a teraz bardzo często i nie tylko po wysiłku , ale tez po zwykły spaceże . Czy to normalne w te gorace dni , a mozę to nie normalne prosze wypowiedzcie sie o tym
Ryniu - 25-07-2008, 21:25
Jeśli nie jest to wyjątkowo nadmierne to może być związane ze wzrostem i z wymianą zębów
szarpi - 25-07-2008, 21:35
Ryniu, acha teraz juz chyba wszystko jasne bo sonia włąanie wymienia wszystkie zęby codziennie jakiś ząb albo i dwa już prawie wszystkie zubiła teraz jest szczerbata
Jagnes093 - 25-07-2008, 22:47
W upały jak ja Puciniego czesze to często zdarza się tak, że kapie mu kropelkami taka slina Albo jak sie otrząsa to leci na wszystkie boki Ale naszczęście w chłodniejsze dni jest normalnie.
Andevil - 26-07-2008, 07:45
Zupełnie normalne - Devil na spacerach też się ślini - a raczej pieni I wyglada wtedy groźnie.
Bora - 26-07-2008, 09:48
Borusława też sie ślini. Ludzi to odrzuca Musi wtedy wyglądać niesmacznie w ich mniemaniu. Najwięcej śliny produkuje jak sie zmęczy w upalny dzień.
karolina - 26-07-2008, 09:51
Bazyl też się pieni szczególnie kiedy suczki mają cieczki na osiedlu i wszystko taaaak pachnie
Lorena - 26-07-2008, 10:39
ehh Lorka to dopiero ma ślinotoki kiedy ktoś je, albo kiedy mam w ręku jej jedzonko i ćwiczymy:d po spacerach też niekiedy zdarza jej się uślinić. Cała rodzina jest tym faktem oburzona a ja tylko ganiam z ręcznikiem papierowym i wycieram morduche
Jagnes093 - 26-07-2008, 12:43
Najgorzej jest podczas jazdy samochodem, kiedy to dużo osób w nim jedzie. Nie raz byłam narażona na oślinienie przez Puciniego mojej nogi.
Lorena - 26-07-2008, 12:55
bywa, ze Lorka taka ośliniona przychodzi i się do mnie przytula strasznie mnie to rozśmiesza
inkapek - 26-07-2008, 14:12
Nesulec też się w upały slini i pieni...szczegolnie po zabawie jej piłeczką. A ślinotok ma zazwyczaj jak się wpatruje np. w moją kanapkę
Salerno - 26-07-2008, 21:43
Bazyl ślini się jak widzi swoja miche napełnioną jedzeniem
szarpi - 26-07-2008, 22:31
ok ok ale ślina to jedno , a piana to drugie
inkapek - 27-07-2008, 08:18
| szarpi napisał/a: | | ok ok ale ślina to jedno , a piana to drugie |
Jasne że tak. Więc jeszcze raz Neska się pieni podczas upałów bądz gdy jest zmęczona na spacerze
Andevil - 27-07-2008, 10:05
| inkapek napisał/a: | | Jasne że tak. Więc jeszcze raz Neska się pieni podczas upałów bądz gdy jest zmęczona na spacerze |
Devil tak samo.
W końcu piana to nic innego jak spieniona slina
Kinia - 27-07-2008, 15:31
Mój też się ślini... ludzie uważają, że ma wściekliznę;)
AnTrOpKa - 28-07-2008, 01:24
Byście widzieli dzisiaj jaką pianę miała Hexa, po prawie godzinnym bieganiu 40 km/h przy quadzie w 30 stopniowej temperaturze... Normalnie wyglądała jak święty mikołaj!!! Oczywicie ona nie umie leżec spokojnie i na własne zyczenie biegała.
ziutka:) - 28-07-2008, 16:51
Hahahaha No to widzisz szarpi ^^ Nie masz sie czym martwić!
Lorena - 28-07-2008, 18:49
buahahahha , Antropka śliniaczek jej powinnaś kupić:D
Bora - 28-07-2008, 20:06
Patrzcie cfaniarę brzuszek sobie chłodzi na piachu
szarpi - 28-07-2008, 20:16
ok nie mam więcej pytań co do piany z pyska AnTrOpKa, dała a raczej pokazałami mi wsztstko wielkie dzięki
AnTrOpKa - 28-07-2008, 20:25
| Bora napisał/a: | Patrzcie cfaniarę brzuszek sobie chłodzi na piachu |
A zanim się położyła wykopała dołek, by mieć piasek spod spodu chłodniejszy
BlueDiego - 29-07-2008, 00:49
| AnTrOpKa napisał/a: | Byście widzieli dzisiaj jaką pianę miała Hexa, po prawie godzinnym bieganiu 40 km/h przy quadzie w 30 stopniowej temperaturze... Normalnie wyglądała jak święty mikołaj!!! Oczywicie ona nie umie leżec spokojnie i na własne zyczenie biegała.
|
Antropko toż to naprawdę wielki wysiłek! Hexa nie jest chartem lub dobermanem!
Kaja by nie dała rady. Ona jest nieodporna na upał...
Ryniu - 29-07-2008, 08:50
| AnTrOpKa napisał/a: | | Byście widzieli dzisiaj jaką pianę miała Hexa, po prawie godzinnym bieganiu 40 km/h przy quadzie w 30 stopniowej temperaturze... Normalnie wyglądała jak święty mikołaj!!! Oczywicie ona nie umie leżec spokojnie i na własne zyczenie biegała. |
Co ty mi tu chcesz moją ulubienicę Hexę wykończyć?
Bora - 29-07-2008, 12:03
Bora też bardzo źle znosi temp wyższą niż 25stopni. W 30 stopniowym upale to ona sie z cienia nie rusza, a co dopiero ganiać za kładem. Szacun dla Hexy
AnTrOpKa - 30-07-2008, 03:15
BlueDiego, Ryniu, ale ja jej nie kazałam biegać. Sama chciała. Hexa ma naprawdę dobrą kondycję
labradorka - 31-07-2008, 14:09
| AnTrOpKa napisał/a: | | po prawie godzinnym bieganiu 40 km/h przy quadzie w 30 stopniowej temperaturze | ja bym na to psu nie pozwoliła w ten upał..
co do piany.. Molka tylko się ślini. Na widok jedzenia na przykład;)
niesia1233 - 21-04-2010, 11:20
Mam mały problem z moim psiaczkiem. Od jakiś 2-3 dni strasznie się ślini. z racji tego że śpi ze mną w łóżku (nie bijcie ) zaślinił mi całą poduszkę i dużą część kołdry martwię się że mu coś dolega biedaczek jest taki młodziutki a już troszkę przeżył (zszywanie języka i młodzieńcze zapalenie stawów ) więc mam nadzieje że to nic groźnego bo chciałabym mu oszczędzić cierpień jak myślicie co to może być..?
mala85 - 21-04-2010, 11:30
niesia1233, czytałam kiedyś, że psy które nadmiernie się ślinią jest to spowodowane na tle stresowym (ale nie pisali podczas snu ).
Warto skonsultowac się z wetem może ma to związek z jego operacja na język.
niesia1233 - 21-04-2010, 12:41
mala85, ale zszywanie języka miał już dawno i wszystko było ok. dopiero od kilku dni się tak ślini
Bora - 21-04-2010, 13:01
niesia1233, a zęby ma już stałe ?
Ewelina - 21-04-2010, 14:50
niesia1233, A może to być coś ze śledzioną?Może warto udać się do weterynarza!
niesia1233 - 21-04-2010, 16:46
sytuacja opanowana byłam u weta i powiedział że wszystko jest ok. ślinienie najprawdopodobniej występuje z powodu wymiany zębów albo od tego że Łoki podgryza trawę.. Dziękuje za wszystkie rady
orlosia - 21-04-2010, 21:36
niesia1233, pisze nie do tematu ale ciekawi mnie fakt zszywana jezyka jak to sie stało .
i ciesze sie ze slinka opanowana
niesia1233 - 22-04-2010, 11:34
orlosia12, jakaś mała bestia typu york rzuciła się na mojego maluszka i złapała go zębami za język i przecięła na pół Na dodatek trafiłam z nim do beznadziejnego weta (to mało powiedziane ale nie będę bluzgać), który powiedział ze należy poczekać kilka dni i zobaczyć jak pisak będzie sobie radził. A że był już późny wieczór to nie było możliwości iść do innego weta. nazajutrz poszłam do innej lecznicy i wet powiedział mi że małemu zaczęła wdawać się martwica w jęzorek ale na całe szczęście to był kompetentny lekarz więc od razu zszył mu języczek ot i taka to ponura historia teraz trzymam Łokera od małych psiaków z daleka..
asia030984 - 22-04-2010, 11:43
niesia1233, oj biedactwo dobrze, że trafiłaś na kompetentnego weta, bo aż strach pomyśleć co by było gdybyś czekała... Wymiziaj Łokerka od nas
niesia1233 - 22-04-2010, 12:26
nawet nie chcę o tym myśleć Łoker dziękuję za miziaki a sam przesyła Wam wielkieeeego lizusa
brahmadaitya - 22-04-2010, 13:53
Leser dostał silnego ślinotoku i piany z pyszczka jak próbował dziabnąć ropuchę a ona puściła mu w pysk jad ślinił sie okropnie. Normalnie lało mu się z puchola strumieniami aż w końcu zwymiotował i przeszło
asia030984 - 22-04-2010, 14:59
brahmadaitya, dobrze, że nic poważnego mu się nie stało...te psiaki to są jednak pomysłowe podrap za uszkiem od nas Leserka
johnny - 22-04-2010, 15:49
| niesia1233 napisał/a: | | Na dodatek trafiłam z nim do beznadziejnego weta (to mało powiedziane ale nie będę bluzgać), |
Ja nie wiem ale z weterynarią w Polsce to jest jakaś tragedia, większość weterynarzy do niczego się nie nadaje, jedyne co potrafią to zaszczepić psa, a ich gabinety nic nie oferują. Pamiętam jak miałem kota, który złamał sobie nogę to lekarz powiedział mi że mogę go uśpić, albo skazać na kalectwo!!pojechałem do innego który mu tylko zabandażował nogę i po paru miesiącach kot śmigał jak nowy. Tak samo mam problem ze znalezieniem dobrej lecznicy dla mojego Brysia. Jak kiedyś poszedłem na pobliskim osiedlu do weterynarza po tabletki na odrobaczywienie (bez mojego psa) to on nawet się nie zapytał ile pies waży i w jakim wieku jest tylko dał mi 2 tabletki...!
Pogłaskaj i ode mnie psiaka..
niesia1233 - 22-04-2010, 16:52
johnny, ojj zgadzam się zupełnie. ciężko znaleźć dobrego weterynarza. a czasem nawet na takiego co się w ogóle zna na tym co robi na szczęście trafiłam na fajnego weta, który wszystko wytłumaczy, doradzi nawet jeżeli to jest jakaś bzdura. (jestem straszne nadopiekuńcza i jak dzieje się choć ciut nie tak to ja lecę do weta jak głupia ) a we wcześniejszej lecznicy pani weterynarz tylko ciach zrobiła co trzeba, wzięła kasę i spadówa do domu
dzięki za pieszczochy. jeszcze chwilę a Łoker tak się rozbałamuci, że będę musiała go 24/h czochrać. choć jak wiadomo pieszczot nigdy za wiele
Pikuś - 22-04-2010, 17:06
niesia1233, zgadzam się całkiem trudno o dobrego weta.
Parę miesięcy temu miałam kundelka niestety został uśpiony z resztą nieważne. I on miał coś z żołądkiem więc z rodzicami pojechałam do weta, weszliśmy do gabinetu i co?.. ,,weterynarz" był podpity czuć od niego było chyba na kilometr.
orlosia - 22-04-2010, 18:06
niesia1233, to straszna historia!! powiedz jak zachowali sie własciciele tego dziwnego yorka?
Ewelina - 22-04-2010, 18:12
Pikuś, a u jakiego weterynarza byliście?
niesia1233 - 22-04-2010, 18:32
orlosia12, cała rzecz w tym że nie ja z Łokerem wychodziłam. ale sądzę że nic nie zauważył bo nawet ja przypadkiem zobaczyłam jak ziewał że ma rozerwany język nie leciała krew lecz lekko różowy płyn ale w malutkich ilościach więc myślałam że to z zadrapania na nosie. no ale później okazało że to właśnie z języka
Pikuś - 22-04-2010, 18:44
Ewelina, nie masz się czym martwić bo to było u jakiegoś w Sławoborzu bo wtedy ten kundelek miał straszne wymioty, a to już było późno i wszyscy weterynarze w Kołobrzegu byli zamknięci, dlatego pojechaliśmy tam.
Ewelina - 22-04-2010, 18:52
Pikuś, Acha bo już myślałam, że to któryś u nas!
paula2911 - 24-04-2010, 20:46
Z tymi weterynarzami jest tragedia u mnie w mieście jest 3 i leczyli Atoska na młodzieńcze zapalenie kości wszyscy bo chodziliśmy do każdego po kolei na diagnozę i każdy mówił to samo i faszerowali go tabletkami a po nich przechodziło i po tygodniu znowu wracało a to nie było to. Wkurzyliśmy się pojechaliśmy do weterynarza którego polecili nam znajomi co prawda 40 km od naszego miejsca zamieszkania kazał nam zdobić od razu rentgen i był zdziwiony że zdiagnozowali to bez rentgena i bez mierzenia temperatury bo przy młodzieńczym zapaleniu kości jest podwyższona temperatura. Okazało się za nasza kluska miała ostre zapalenie stawów dostał kilka zastrzyków i przeszło od razu teraz tylko tam będziemy jeździć.
Ewelina - 25-04-2010, 00:38
| paula2911 napisał/a: | | ostre zapalenie stawów |
Nie rozumiem? Jak pies może mieć zapalenie stawów?
paula2911 - 25-04-2010, 10:07
Też byłam zdziwiona ale widocznie może. A diagnoza musiała być trafna bo od tej pory Atosek jest jak nowo narodzony
[ Dodano: Nie 25 Kwi, 2010 ]
A najgorsze jest to że nie leczone zapalenie stawów prowadzi do zwyrodnienia i do dysplazji.
danio19966 - 24-01-2011, 15:15
Mój Rocky ma to samo po spacerze i bieganiu, ale jeżeli mówicie że to normalne to chyba nie mam się co martwić
ania - 29-01-2011, 18:51
to samo tutaj szczegolnie jak pogania i sie podekscytuje
|
|