forum.labradory.org

Archiwum - MATKA Z DZIECMI WYRZUCONA BESTIALSKO NA ULICĘ!

Judyta1 - 17-07-2012, 21:59
Temat postu: MATKA Z DZIECMI WYRZUCONA BESTIALSKO NA ULICĘ!
Kochani, jestem tu nowa i piszę, bo mam wielki problem. Otóż w ostatni piątek (13!!!!) pojawiła się w naszej wsi biszkoptowa labradorka z dwójką szczeniąt. Podejrzewam, że to ofiara jakigoś pseudohodowcy. Byc może groziła mu kontrola czy coś w tym rodzaju i pozbył się "kłopotu". Nie wiem co się stało ze szczeniakami, bo kiedy zauważyłam Żabę (tak ją nazwał mój synek), dzieci już przy niej nie było. Suka była zdezorientowana, głodna i przestraszona. Przygarnęłam ją, żeby nic jej się nie stało. Chciałam nawet ją adoptowac, ale niestety, Żaba goni moje kury i usiłuje na nie polowac, wyjada jajka z kurnika (ponad 10 dziennie!) i budzi szczerą nienawiśc mojej staruszki - rezydentki, Berci. Poza tym często wyjeżdżam ostatnio i nie mam czasu z nią popracowac. Ku mojej rozpaczy, od jutra muszę ją częśc dnia przetrzymywac na łańcuchu! BŁAGAM, POMÓŻCIE, ZNAJDŹCIE JEJ DOM!!!!!. Dla ludzi Żaba jest słodkim, przespokojnym psiakiem, cierpliwym i przytulaśnym, a ponadto widac, że mieszkała w mieście i sypiała w domu, bo umie się w nim zachowac (chociaż boi się chodzic po schodach). Obecnie Żaba została odrobaczona i zaszczepiona na wśiekliznę. Nie jest sterylna, a ja nie jestem w stanie sfinansowac jej tego zabiegu. PROSZĘ, POMÓŻCIE MI DAC JEJ ODPOWIEDNIE WARUNKI! SZKODA JEJ NA ŁAŃCUCH!




Monisiaczek - 17-07-2012, 22:40

Judyta1, czy można prosić o jakieś zdjęcia suni?
Emilka06 - 18-07-2012, 09:30

Koniecznie zrób zdjęcia i wrzuć do tematu.
kuna29 - 18-07-2012, 17:18

hmmmm szkoda tylko maluszków, oby nic im się nie stało............ :cring: gdzie się podziały....
szalej - 18-07-2012, 17:52

Maluszki pewnie ktoś sobie zabrał, a po co im suka... koniecznie zrób zdjęcia, wtedy można zacząć ją ogłaszać
pszczółka - 18-07-2012, 17:59

oby maluszkom tylko nic nie było . :cring: ale dobrze zrobiłaś że wzięłaś sunie do siebie
zanka - 18-07-2012, 20:34

czekamy na zdjęcia!
Judyta1 - 18-07-2012, 21:43

Mam zdjęcia, ale za nic nie potrafię ich umieścic ani tu, ani na Dogomanii. Może ktoś pomóc? Sprawa zaczyna się robic poważna, Żaba dzisiaj zadusiła kurczaka i pogoniła moje koty.
Monisiaczek - 19-07-2012, 08:09

Judyta1, wyślij fotki na adopcje@labradory.org - wstawimy do tematu :)

[edit] Skopiowałam zdjęcia z dogo. Są w pierwszym poście.
Założyłam też temat na info i com.pl

orlosia - 20-07-2012, 10:26

i co u niej?
Judyta1 - 20-07-2012, 11:29

No cóż, Żabie nie grozi teraz żadne niebezpieczeństwo, jest nakarmiona, napojona, głaskana. Ale, niestety, jest na uwięzi. :cring: Nie możemy sobie pozwolić na to, by zadusiła wszystkie kurczęta i indyczęta. Poza tym to miejski pies, nie do budy. Dlatego nadal gorąco apeluję o jakieś dobre serce, które pokocha skrzywdzoną Żabę i da jej takie warunki na jakie zasługuje. Żabcia nie ma preferencji co do płci, tak samo łasi się do mnie, jak do mojego męża, łagodnie traktuje naszego sześcioletniego synka. To zdecydowanie rodzinny pies. ;* I dziękuję wszystkim za odzew i pomoc.
Monisiaczek - 20-07-2012, 12:11

Judyta1, wysłałam PW.
Judyta1 - 24-07-2012, 12:39

ZACZĄŁ SIĘ DRAMAT!!! Żaba dzisiaj powiła 7 SZCZENIACZKÓW!!!!. Na razie 7!!!. Zastanawialiśmy się z Panem Małżonkiem jak to możliwe, skoro kilka osób, w tym moja teściowa widziało ją ze szczeniakami. Doszliśmy do wniosku, że te 2 małe, które koło niej widziano to puszczane luzem psiaki jednego z sąsiadów (co tłumaczyłoby brak Żabiej tęsknoty za nimi oraz dziwną niechęc labradorki do biegania), natomiast Żabcia została zapewne przez "kochającego" właściciela wyrzucona, jak okazało się, że jest w ciąży. Przeprowadziłam stadko do domu, ale jestem maksymalnie przerażona. Ratunku? Ratunku. RATUNKUUUUUUU!!!!!!!!!!!!!!!! BŁAGAM, SZUKAJCIE JUŻ DOMÓW, PRZECIEŻ NIE PORADZĘ SOBIE Z TYLOMA PSAMI, JAK PODROSNĄ!!!!!!!!!!! Że o wydatkach nie wspomnę, mam chorą mamę i wydatki na jej kurację są najważniejsze! 8 dodatkowych psów to dla mnie dramat, szczególnie jak będą duże i trzeba je będzie odrobaczac, szczepic itp. :-o :cring:
Ryniu - 24-07-2012, 13:19

Judyta1, jak będą zdjęcia, proszę prześlij na adopcje@labradory.org.

Wszystkie szczeniaczki jak dotąd są czarne, niektóre mają jasną pręgę na głowie.

nathaliena - 24-07-2012, 13:23

Ryniu, Czy osoba zajmujaca się Żabą bierze pod uwagę uśpienie szczeniaków?
nathaliena - 24-07-2012, 13:24

edit: zapomniałam, że Judyta1, zalogowana jest na forum.
nata - 24-07-2012, 13:35

Bardzo trudne, przykre, ale moim zdaniem rozsądne wyjście.. :(
Judyta1, trzymaj się!

nathaliena - 24-07-2012, 13:47

nata napisał/a:
Bardzo trudne, przykre, ale moim zdaniem rozsądne wyjście..
uważam tak samo, niestety widac, jak ciężko jest z pieniążkami i z domkami, nawet dla szczeniaczków, tym bardziej mixów :( w schroniskach często zostawia się 1-2 szczeniaki suczce (laktacja).
Rinuś - 24-07-2012, 13:49

Judyta1, opisz czy rozpatrujesz uśpienie ślepego miotu.... I co Ci jest teraz potrzebne, Jako forum postaramy się Ci pomóc.
Emilka06 - 24-07-2012, 18:56

Szkoda, że nie byliście u weta sprawdzić czy sunia jest w ciąży.Mleko się rozlało i trzeba koniecznie pomóc. Pamiętaj, że masz tu wsparcie więc pisz jak będziesz miała pytania lub poprostu będziesz chciała się wygadać.

:cring: przykro mi... bardzo chciałabym pomóc ale raz, że daleko a dwa, brak warunków mieszkaniowych.

Jesteśmy z Tobą!

Judyta1 - 24-07-2012, 22:32

nathaliena napisał/a:
Ryniu, Czy osoba zajmujaca się Żabą bierze pod uwagę uśpienie szczeniaków?


Absolutnie nie. Jak mam to zrobic? Podejśc i powiedziec Żabie "to dziecko zabijemy, a tamto będzie żyło"? Ja wiem, że to nierozsądne, ale nie potrafiłabym z tym życ. :cring: Zresztą chyba byłabym tak samo nieludzka, jak bydlę, które wyrzuciło z domu ciężarną matkę. Rozesłałam wici gdzie się tylko dało i mam nadzieję, że przez 6 tygodni uda mi się znależc domy adopcyjne.

Judyta1 - 24-07-2012, 22:58

Emilka06 napisał/a:
Szkoda, że nie byliście u weta sprawdzić czy sunia jest w ciąży.Mleko się rozlało i trzeba koniecznie pomóc. Pamiętaj, że masz tu wsparcie więc pisz jak będziesz miała pytania lub poprostu będziesz chciała się wygadać.

:cring: przykro mi... bardzo chciałabym pomóc ale raz, że daleko a dwa, brak warunków mieszkaniowych.

Jesteśmy z Tobą!


Dzięki za wsparcie. Weterynarz był u Żaby (tzn. u nas w domu) natychmiast kiedy podjęliśmy decyzję o jej adopcji. Podejrzewałam ciążę, bo suka miała boki "rozniesione" wszerz. Niestety, zostałam wprowadzona w błąd, bo sąsiedzi oraz moja teściowa twierdzili, że rano Żaba była ze szczeniakami. Na tej podstawie wet stwierdził, że drugi raz w ciąży byc nie może, bo z sutków ciekło mleko. Ergo poprzednia laktacja, uniemożliwia następną ciążę. Pamiętajcie też, że mieszkam na wsi, tutejsi lekarze mają znacznie mniejsze doświadczenie z psami niż np. z prosiakami. Ponadto nie posiadam samochodu, a zatem i możliwości dojazdu do jakiegokolwiek gabinetu. No, ale stało się. Teraz Żaba i jej 7 "kijanek" :lookdown: leżą sobie spokojnie u ufnie, a ja nie mogę tego zaufania zawieśc. Patrzyłam jak przychodzą na świat, nawet im w tym pomagałam, nie mogę teraz pozbawic ich życia."Człowiek jest odpowiedzialny za to co oswoił". Wprawdzie ciąża Żaby nie jest wynikiem mojej bezmyślności, ale skoro przyjęłam ten ukryty "ośmiopak" do domu, muszę pomóc. Jeżeli Wy z kolei zechcecie wesprzec mnie, będę wdzięczna, bo oprócz Żaby i jej dzieci, mam jeszcze 2 psy: czternastoletnią wilkowatą staruszkę i czteroletniego jamnikopodobnego psa po poważnym wypadku. Razem 10!!! Największą pomocą będzie oczywiście ogłaszanie gdzie się da możliwości adopcji psiaków za 2 miesiące. Co do pomocy materialnej, to np. duże, miękkie gąbkowe legowisko (może byc używane) byłoby mile widziane. Ewentualnie ze 2 (dosłownie) worki karmy. Na razie psiaki nie potrzebują nic więcej.

orlosia - 24-07-2012, 23:02

Judyta1, i tak dużo im dałaś dach nad głową a to jest najważniejsze.

Może bazarek na rzecz utrzymania, szczepien itp.? ja ze swojej strony niestety ale tylko moge podarować fanty

kimsi_3 - 25-07-2012, 07:27

Ja moge podarować worek karmy i duże legowisko dla Żaby i maluchów :)
Tylko poprosiłabym adres na PW :)
Tylko teraz karma musi byc dla karmiacej mamy,tak? Bo ni znam się na tym :(

Rinuś - 25-07-2012, 07:44

kimsi_3 napisał/a:
Tylko teraz karma musi byc dla karmiacej mamy,tak? Bo ni znam się na tym :(


Tak zapewne dla karmiącej suki...
My również pomożemy.
Skoro kimsi_3, kupi jeden worek karmy dla suczki to my możemy kupić karmę dla szczeniąt, albo zapłacić za szczepienia i odrobaczenia psiaków.

Rinuś - 25-07-2012, 09:22

Judyta1, będą potrzebne za jakiś tydzień zdjęcia szczeniaków do ogłoszeń :)
AnIeLa - 25-07-2012, 11:33

Judyta1 napisał/a:
Rozesłałam wici gdzie się tylko dało i mam nadzieję, że przez 6 tygodni uda mi się znależc domy adopcyjne.


8 tygodni.Tyle szczeniaki powinny być z matką.

Almathea83 - 25-07-2012, 22:13

Kopiuję z com.pl, może ktoś z Warszawy przyłączy się do "pospolitego ruszenia" :)

Cytat:
Słuchajcie, po rozmowie z Y postanowiliśmy pomóc na tyle na ile możemy na ten moment. Podeślijcie proszę na priv namiary (dokładny adres i tel.do Judyty), o ile dobrze wyszukałam to jest gdzieś w okolicy Radomia w stronę Lublina?
Zamówiliśmy duży wór karmy dla szczennej suni od Husse, zawieziemy inne próbki karm (na potem) które mamy, spakujemy nowy koc, i rozejrze się co jeszcze możemy przekazać Judycie dla psiaków. Jednocześnie jesli ktoś z okolic W-wy chce/ może pomóc i cos przekazać dajcie znać -zgramy się na pewno i zawieziemy wszystko Judycie, sądzę że najpóźniej w niedzielę.

Rinuś - 26-07-2012, 08:28

Troszkę mnie martwi fakt braku odzewu ze strony Judyty,bo była wczoraj na forum 40 min po 23....
nata - 26-07-2012, 10:29

Jeśli potrzebna jest obróżka i smycz to poproszę na pw dane do wysłania ;-) Na razie tylko tyle mogę zaoferować... :(
kimsi_3 - 26-07-2012, 15:14

Dziewczyny napiszcie Judycie na PW... Zawsze odpisuje. Ja karme i legowisko juz zakupilam, dostałam adres i wysyłam jutro.
Nie wiem dlaczego tu nie zagląda do tematu :)

Judyta1 - 27-07-2012, 10:10

Przepraszam, że sporadycznie, ale odzywam się kiedy tylko mogę. Mieszkam na wsi, a jest środek lata, żniwa, prace w polu i ogrodzie, sporo zajęc przy domu. W związku z tym na pomoc Towarzysza Małżonka mogę liczyc tylko sporadycznie. Mam na głowie cały dom (sprzątanie, bo w domu bałagan aż strach, przetwory, dziecko, które akurat zachorowało i pracę zawodową, która na razie leży odłogiem). Ponadto kursuję między Radomiem, gdzie mam chorą mamę i moim domem. Na zaglądanie do sieci mam czas zazwyczaj późnym wieczorem, jeśli nie padnę ze zmęczenia. Ale na prywatne wiadomości i sms-y odpisuję. Rzeczniów jest, owszem, koło Radomia, ale nie w stronę Lublina, tylko Ostrowca Św. Najpierw z Radomia jedzie się do Iłży (drogą na Rzeszów), a w Iłży pod zamkiem skręca się w lewo lub prawo, jak kto woli. Droga w prawo prowadzi przez Błaziny Górne, Maziarze, las, Rybiczyznę, Dubrawę, Grabowiec. W lewo jedzie się cały czas prosto, aż do drogowskazu na Rzeczniów, zgodnie z nim w prawo, na następnym skrzyżowaniu (szos, a nie polnych dróg) znów w prawo, cały czas prosto, mija się kościół, urząd gminy, aptekę, za apteką w lewo i znów prosto aż do mnie. W razie czego można zadzwonic, popilotuję. Uprzedzam jedynie, ze w tę niedzielę mamy imprezę plenerową, więc ruch będzie znacznie większy niż zwykle. Pozdrawiam i dziękuję serdecznie za pomoc w imieniu swoim, Żaby i "kijanek".
Almathea83 - 28-07-2012, 11:44

wrzucam z com.pl :)


Judyta1 - 28-07-2012, 17:31

Z Żabą nie jest dobrze. Od rana nie ma apetytu, jest zdenerwowana, ma temperaturę i zieje. A co najdziwniejsze, wciąż się czyści po porodzie, chociaż ten odbył się we wtorek. Jeden weterynarz stwierdził, że po tak dużym miocie jest to możliwe, drugi dał jej jeszcze oksytocynę, żeby się szybciej wyczyściła, antybiotyk i witaminę C. Drugą dawkę antybiotyku zostawił na jutro. Niestety, żaden z pobliskich gabinetów nie dysponuje USG, więc nawet nie ma możliwości sprawdzenia co się tak naprawdę dzieje. Ja z kolei nie mam samochodu i nie mogę zawieźc jej chocby do Radomia. Czy ktoś z Was ma jakieś doświadczenia z porodu labradorki?
anna34 - 28-07-2012, 18:58

Kurczaki,a może jakiś sąsiad ma samochód i mógłby ją zawieść. :(
Judyta1 - 28-07-2012, 20:13

Sęk w tym, że tu jutro jest duża doroczna impreza, pozjeżdżała się kupa ludzi, bo do większości zjeżdża w tym czasie rodzina. Ci, którzy nie świętują intensywnie, pracują w polu. A najbliższa w miarę przyzwoita przychodnia 25 km ode mnie. A i to nie wiem czy mają ostre dyżury. Żaba się trochę uspokoiła, już nie krąży w amoku po domu, tylko leży i karmi małe. Ale nadal szybko oddycha i nie wiem czy to choroba, czy po prostu wściekły upał. Nos raz ciepły, raz chłodny. Wypiła pół litra mleka, ale apetytu nie ma. Dostępny mi wet powiedział, że gdyby działo się coś niedobrego, mam dzwonic. Tylko co to jest to niedobre?
Almathea83 - 28-07-2012, 20:28

Judyta1, kopiuję z com.pl, od osoby która prowadzi hodowlę:

Cytat:

Powinno się liczyć łożyska, wtedy wiadomo czy nic nie zostało. Suka brudzi nawet do jakiegoś miesiąca po po porodzie, jest to naturalne oczyszczanie, poza tym jest ciepło, a ciepłe mleczko dodatkowo grzeje w brzuch, więc ma prawo ziajać. Ważne, żeby dużo piła. Zamiast karmy można jej spróbować podać coś lżejszego. Ja dokarmiałam karmiącą sukę białym serem i maślanką. Warto tez pomyśleć o preparatach wapniowych, żeby nie dostała tężyczki.

Judyta1 - 29-07-2012, 13:01

O, widzisz, tym mnie pocieszyłaś. Tyle, że Żaba chyba jednak miała temperaturę, bo cały wczorajszy dzień nie interesowała się dziecmi. Tzn. karmiła, ale nic więcej. Wieczorem, w desperacji, wzięłam spryskiwacz ogrodowy, którym robię opryski moim roślinom (żadnej chemii, wyciąg z grejpfruta) i spryskałam Żabę od stóp do głów wodą. Trochę była zdziwiona tym zabiegiem, ale wreszcie przestała ziac! Natomiast o 2 w nocy, akurat kiedy skończyłam sobie robic pedicure, zażyczyła sobie spacerku. No to ja w klapkach i koszuli nocnej tup, tup po piasku. Żabsko sikało 5 razy w ciągu 10 minut! Po czym wróciła do domu, zrobiła porządek wokół szczeniaków, wymiotła wszystko z miski i wreszcie odżyła. Dzisiaj już po każdym spacerze ma prysznic.
Almathea83 - 29-07-2012, 13:31

Judyta1, to super że z sunią już lepiej ;* my Moreno też psikamy wodą jak jest gorąco :)
Rinuś - 29-07-2012, 14:01

Judyta1, jak będziesz miała chwilkę to zajrzyj też tutaj, tam Mozarcik pisze mądre rzeczy. :)
http://labradorretriever....p?p=63485#63485

Judyta1 - 30-07-2012, 00:01

Zajrzałam przeczytałam wątek. Żaba i kijanki miały dzisiaj wizytę dobroczyńców, na portalu labrador retriwer można obejrzec pierwsze porządne zdjęcia. Moje postaram się zgrac z aparatu i przesłac. Pozdrawiam.
Chelsea - 30-07-2012, 06:54

kijanki prześliczne ;* Judyta1, jesteś wspaniała ;*
Monisiaczek - 30-07-2012, 08:22

kopiuję z com.pl
BELLA napisał/a:
Byliśmy dziś u Żabci i jej cudnych maleńkich kijaneczek ;D :sweet: 7 dziewczynek! xD wszystkie czarne, z białymi -a to kołnierzykami, a to łapkami, a to brzuszkami czy pyszczkami. Jak podrosną trzeba im będzie porobić odrębne zdjęcia do portfolio ;D jakie one słodkie, mają pełne brzuszki to widać, mimo że mamusia jest faktycznie bardzo wychudzona. Ale dostała dziś karmę Husse Valp Maxi (spróbowała i b. jej posmakowało! :clap: ) i powinna z dnia na dzień przybierać. Zawieźliśmy (czerwony ;) ) kocyk polarowy (niestety okazało się że swój wywiozłam do teściowej ale będzie prawdop. szansa w ciągu 2 tyg. go przywieźć i wysłać do Judyty z innymi rzeczami). Zawieźliśmy też próbki innych karm (1 kg + 2 kg + 1 kg) dla szczeniaków które dla GAPa dostaliśmy a nie wykorzystaliśmy- będą do wykorzystania pewnie dla 2 pozostałych psiaków Judyty, bo na ten moment lepiej ani suni czy potem maluszkom nie mieszać. Dla suni zawieźliśmy też odżywkę Beaphal Salvikal i zabawki dla maluszków (na potem :P )
Żabcia jest przylepka, sama słodycz- ciężko było zrobić jej zdjęcia bo co kucnęłam to natychmiast podbiegała po mizianki :sweet: Ogonek chodzi cały czas :clap: Ma piękne ząbki (przynajmniej to co widać w uśmiechu, choć wet stwierdził podobno brak jakiegoś) Trzeba ją wykąpać i Judyta pewnie to zrobi dziś czy jutro. Wczoraj był u Żaby wet i dał jakieś antybiotyki w zastrzykach etc. (o tym pewnie dokładnie rozpisze się Judyta). Ten "właściwy" wet wróci wkrótce z urlopu i dobrze by było zawieźć Żabcię do niego, choć może uda się ściągnąć go do niej? Na te wizyty na pewno potrzebne będzie wsparcie finansowe dla Judyty, podobnie na szczepienia, preparaty odkleszczowe, odrobaczanie maluszków etc. Potrzebna też jest porządna smycz i obroża (bo ta jest wciąż po wcześniejszym właścicielu :X ) - wyślę je do Judyty. Co mogę jeszcze dodać? Że Żabcia ma na pewno kochający dom, ale to dom tymczasowy bo niestety z powodu swoich zapędów (duszenie drobiu na podwórku :ermm: ) nie może zostać u Judyty :cry: Jest naprawdę kochana, sama bym ją przygarnęła gdybym mogła ... :ehh: Nie jest raczej nauczona chodzenia na smyczy, ale jest spokojna, nie szarpie się. Z pozostałymi domownikami (poza wspomnianym drobiem) żyje w pełnej symbiozie - i z dorosłymi mieszkańcami, i z dziećmi i z dwoma psiakami Judyty. GAP co prawda dostał lekkiego warka, ale sądzę że z tego powodu że był "nowy" na podwórku w pobliżu jej maluszków, no i to wciąż gówniarz, chciał się z nią bawić a Żabusia nie miała na to siły.

Poproszę o przysłanie na mój priv dokładnych namiarów do Judyty, nie brałam ich od niej bo wspomniała że na org. zostawiła (ale nie widzę- pewnie są w mailu do kogoś), trzeba będzie dosłać parę rzeczy do Judyty.










kuna29 - 30-07-2012, 09:17

jakie śliczne maleństwa....mają szczęście, że pomogła im taka dobra osoba jaką jest Judyta1, masz dobre serce......wierzę, że znajdą domy i, że będzie dobrze, trzymam kciuki:))) ;* ;*
Ewelina - 30-07-2012, 11:35

Śliczności. jak mozna było tak wyrzucić :cring:
Judyta1 - 03-08-2012, 09:59

Ewelina napisał/a:
Śliczności. jak mozna było tak wyrzucić :cring:



Jak to jak? Bierzesz ciężarną sukę, która Ci ufa, a której ciąża jest wynikiem Twojej głupoty lub chciwości, pakujesz do samochodu, odjeżdżasz daleko, żeby nie trafiła do domu i żeby ludzie Cię nie poznali, a potem wyrzucasz i odjeżdżasz szybko, żeby zrozpaczony i zdezorientowany pies Cię nie dogonił. A w najbliższą niedzielę idziesz do kościoła, stoisz przykładnie przed ołtarzem, dajesz na tacę i masz poczucie bycia TAAAAKIM PORZĄDNYM CZŁOWIEKIEM :bad: :bad: :bad: :bad:

Judyta1 - 03-08-2012, 10:02

Witam, kijanki rosną jak na drożdżach, wczoraj zaczęły stawać na łapkach i poszczekiwać :clap: Żaba cierpi z powodu upałów i układa się koło małych tylko na czas karmienia. Potem kładzie się przy drzwiach, gdzie jest lekki przeciąg. Po każdym spacerze obowiązkowo prysznic. Chyba nam zaufała, bo bez problemów zostawia dzieci i chodzi ze mną na długie spacery, a to po zakupy, a to do weterynarza. Przedwczoraj skończyła brać antybiotyk, czuje się doskonale. Kasia miała przysłać legowisko, a przyszła wypasiona ogromna kanapa z materacem ;D Ogromnie dziękujemy!!! Chyba też uznała nas za "swoich" i się zadomawia, bo zaczyna szczekać, a głos ma basowy, donośny. Wczoraj w ten sposób zaprosiła mnie na spacerek. O 5.15 rano! Nie wie jeszcze, że dla mnie to środek nocy. :letssin: Co jednak wieś, to wieś: założyłam szlafrok, robocze półbuty i marsz w pole =D Kombinuję co zrobić kiedy kijanki otworzą oczy, zaczną się rozłazić po mieszkaniu i - co tu dużo mówić - brudzić. Towarzysz Małżonek może stracić całą swoją tolerancję, bo nie przywykł do psów w domu, a do ósemki na raz, to już w ogóle się nie przyzwyczai. Zastanawiam się czy to by było dobre rozwiązanie umieścić je z matką w budzie i kojcu, żeby do szczepień nie miały kontaktu z moimi psami. Żaba oczywiście spacerowałaby tak jak teraz, a kijanki mogłyby sobie pobiegać. Jak myślicie? Czekam na rady.
kimsi_3 - 03-08-2012, 14:57

Ale Żaba mieści się wraz z maluchami na legowisku? :)
Poprosimy zdęcia :)
A sprawa rozbieganych maluchów była pieknie załatwiona przez ostatnią opiekunkę suni z mauchami :) Poprostu miała dużą klatkę, gdzie szczeniaki miały swój azyl. Do budy bym Jej nie dawała z maluchami... za dużo zarazków i bakterii jest nazewnątrz. Może ktoś na forum będzie miał pożyczyć klatkę na czas rozbrykanych maluchów :) Popytamy :)

nikarod - 03-08-2012, 17:54

Judyta1 napisał/a:
Wczoraj w ten sposób zaprosiła mnie na spacerek. O 5.15 rano! Nie wie jeszcze, że dla mnie to środek nocy.



SZCZĘŚCIARA !!! Kora i maluchy miały zwyczaj budzić się o 2.00 i o 4.30. :D :bad:

Judyta1 - 04-08-2012, 13:33

Moment, o 2.00 też byłam z nią na spacerku, tylko że to był spacer PRZED snem :haha:
Judyta1 - 04-08-2012, 13:39

kimsi_3 napisał/a:
Ale Żaba mieści się wraz z maluchami na legowisku? :)
Poprosimy zdęcia :)
A sprawa rozbieganych maluchów była pieknie załatwiona przez ostatnią opiekunkę suni z mauchami :) Poprostu miała dużą klatkę, gdzie szczeniaki miały swój azyl. Do budy bym Jej nie dawała z maluchami... za dużo zarazków i bakterii jest nazewnątrz. Może ktoś na forum będzie miał pożyczyć klatkę na czas rozbrykanych maluchów :) Popytamy :)


Pewnie, że się mieszczą, tylko materac wyjęłam, bo notorycznie wypadały na podłogę. Luksusy mają jak w pięciogwiazdkowym hotelu :haha: Zdjęcia będą w przyszłym tygodniu, bo teraz jestem w Radomiu, a psiaki pod opieką Towarzysza Małżonka. Poza tym w przyszłym tygodniu otworzą oczy, więc fotki będą bardziej atrakcyjne.

nikarod - 04-08-2012, 15:24

Judyta1 napisał/a:
Moment, o 2.00 też byłam z nią na spacerku, tylko że to był spacer PRZED snem :haha:


w takim razie powinnaś się cieszyć - dały Ci pospać 45 min dłużej. Wszak rano to cała wieczność. :D :D :D

nikarod - 22-08-2012, 20:57

Co u Żaby i maluchów?
Almathea83 - 22-08-2012, 21:38

nikarod, z tego co wiem z com.pl maluchy przeszły właśnie pierwsze odrobaczanie i następnego dnia Judyta zdębiała, jak zastał ją widok niezbyt wyjściowy :) na dniach ma pofocić szczeniory i mają być przygotowane ogłoszenia adopcyjne. Jeden maluch zostaje z nimi :)
nikarod - 23-08-2012, 05:16

Oj, pamiętam. Po odrobaczaniu widoczki obrzydliwe...
Judyta1 - 26-08-2012, 12:19

Przepraszam, że mało się odzywam, ale nie wyrabiam już czasem na zakrętach :dribble: Więcej informacji jest na forum labradorretriever.com.pl, tam też najnowsze zdjęcia kijanek. Są po pierwszym odrobaczeniu i nawet nie chodziło mi o nieestetyczny widok, tylko o to, gdzie się te kilometry robali mieściły w tych maleńkich wnętrznościach?! :$ Rosną szybko, ujawniają charakterki, baraszkują. Czarnulki są bardziej podobne do labradorów i mają bardziej labkowe charaktery. Co do czarno - białych mordek, padło przypuszczenie, że mogą miec w sobie cechy dużego owczarka szwajcarskiego. Na fecebooku, Tablica.pl i Wirtualnej Polsce pojawiły się już pierwsze ogłoszenia. Można je kopiowac i rozsyłac. Co do Żaby, nie wiem czy się nie zaziębiła przy kąpieli.
Judyta1 - 26-08-2012, 12:42

A, i jeszcze jedno. Atena, jedna z suczek ma małą przepuklinę na brzuszku, czy da się coś na to poradzic domowymi metodami?
Di - 27-08-2012, 09:23

Judyta1, osobiście nie wydaje mi się, żebyś dała sobie radę bez pomocy weta. Miałam kiedyś wilczura (wiem, że są bardziej podatne na przepuklinę, niż labowate), ale skończyło się na zabiegu chirurgicznym.
Ryniu - 04-10-2012, 20:07

Żaba (czyli mamusia) ma już domek a ze szczeniaków jeszcze dwóch szuka domku.

Obecnie ich losy można śledzić tutaj:
http://labradorretriever....=1701&start=345

kasiek - 09-10-2012, 10:23

super ze mamusia ma juz domek
Monisiaczek - 08-11-2012, 09:12

Zarówno Żaba, jak i wszystkie jej kijanki mają już domki :) Temat przenoszę.
donia457 - 08-11-2012, 09:14

super wiadomość :) gratulujemy :haha:
Chelsea - 08-11-2012, 09:45

super :)
kasiek - 08-11-2012, 11:33

cudownie :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group