forum.labradory.org

NEWS - Nie kupuj żywego karpia!

tenshii - 03-12-2012, 21:14
Temat postu: Nie kupuj żywego karpia!
Osobiście przyłączam się do inicjatywy:

http://jeszczezywykarp.pl/

U nas w domu wszyscy wiedzą, że nie mogą i nie mają prawa kupić i przynieść do domu żywego karpia.

Nie mam nic przeciwko zabijaniu i konsumowaniu karpii. Mam natomiast wiele przeciwko znęcaniu się nad nimi.
Ze Świąt, które są przepełnione miłością i dobrem, stwarza się ŚWIĘTO BÓLU, CIERPIENIA I ŚMIERCI!



AnIeLa - 03-12-2012, 21:21

w zeszłym roku pierwszy raz od daaaaawna kupiła żywego karpia. I raz sama musiała go zabić. Mówi,że był to jej I i ostatni raz. Ile emocji dostarczyło jej zabijanie to tylko ona i jej kolega sedes wiedzą :beated:
tenshii - 03-12-2012, 21:23

Mnie kiedyś sąsiad babci zmusił do zabicia karpia. Miałam jakieś 7 lat...
Nie zapomnę i nigdy sobie nie wybaczę.

Zabijanie zabijaniem, ale nie jestem i nie będę w stanie tolerować tych marketowych basenów przepełnionych rybami, które wyskakują co chwila na posadzkę. Nie toleruję też noszenia ich w reklamówkach... Jak to widzę włącza mi się agresor

Milena - 03-12-2012, 21:25

W tamtym roku w Kauflandzie na samym środku sklepu stały wanny z karpiami, wijące się żywe karpie były pakowane do jednorazówek, bądź zabijane na miejscu...
Czy każdy musi oglądać takie widoki ? Chyba to nie tak powinno wyglądać.

domaa38 - 03-12-2012, 21:31

Popieram tę inicjatywę. Jestem osobiście jestem przeciwna takiemu znęcaniu się nad karpiami.
Szkoda mi tych istot, nawet nie jem ich na święta. Po prostu nie mogę. :(

aganica - 03-12-2012, 21:41

Nie wyobrażam sobie, świąt bez karpia ale... nigdy nie kupiłam żywej ryby, mało tego .. nigdy nie kupiłam ryby w całości.Nie potrafię ich patroszyć, nie wspominając o uśmiercaniu.
Dlatego, zawsze kupuje filety z karpia.

donia457 - 03-12-2012, 22:22

Milena napisał/a:
W tamtym roku w Kauflandzie na samym środku sklepu stały wanny z karpiami, wijące się żywe karpie były pakowane do jednorazówek, bądź zabijane na miejscu...

a wiesz ,ze takie rzeczy są karane,według przepisami UE jeśli kupujesz zywego karpia musi byc w wiadrze z woda!!!
świat bez karpia sobie nie wyobrażam,zawsze kupowalam zywego karpia,umiem go podzielic,
W tym roku mam małe dziecko i doszłam do wniosku ze kupuje filety

neravia - 03-12-2012, 22:43

mnie też przerażają te widoki w sklepach - przepełnione baseny z ledwo oddychającymi karpiami, pomiędzy którymi pływają już martwe :beated:
u nas w tym roku filety z pangi.. ;)

donia457 - 03-12-2012, 23:13

neravia napisał/a:
filety z pangi..

panga jest nie dobra :stinky: nie slyszalaś jak ja hoduja?
ja jak kupuje to filety z mintaja

neravia - 03-12-2012, 23:29

donia457, karp też nie jest zdrowy, ale pod względem smaku wolę pangę, raz do roku można :-P albo też mintaja tak jak piszesz ;)
donia457 - 03-12-2012, 23:46

neravia, 2 lata temu przeczytałam o pandze i powiedzilam ze nigdy w zyciu jej nie kupie,dobrze radze kup mintaja :)
Paseczka - 03-12-2012, 23:52

my mamy staw hodowlany niedaleko i karp jest zawsze świeży..
donia457 - 03-12-2012, 23:54

Paseczka napisał/a:
karp jest zawsze świeży..

a zywy? :D

Paseczka - 04-12-2012, 00:19

donia457, kurde, miało być żywy. W tym, ze w chwili wyjścia ze stawów hodowlanych może byc już martwy.
Chelsea - 04-12-2012, 08:51

ja nigdy w życiu nie jadłam karpia i nie zjem jak jesteśmy na zakupach w hipermarkecie i widzę kolejki i te ryby w workach to mnie coś trafia a jak jeszcze facet czy baba stoi przede mną i trzyma tego karpia w pół żywego to zawsze powiem na głos co myślę :(
donia457 - 04-12-2012, 09:06

ja kupuje u nas na bazarze,jest kilka sztuk w pojemniku,maja tlen doprowadzany no i smigam z wiadrem wody
Nulcia1 - 04-12-2012, 16:17

ja nie cierpię karpia , i też nie wyobrażam sobie kupowania żywej ryby ...
u nas w tym roku będę robić pieczoną makrelę z nadzieniem i łososia w panierce ;)

belly - 04-12-2012, 19:55

Znajomy męża ma stawy hodowlane. Więc moi panowie co roku jadą do niego "złowić" karpie, które natychmiast są zabijane i...oprawiane przez mojego M. Do domu przyjeżdżają gotowe do przyrządzenia :)
Paseczka - 04-12-2012, 21:47

belly, no to dokładnie jak u nas :)
donia457 - 04-12-2012, 23:20

belly napisał/a:
które natychmiast są zabijane i...oprawiane

tak na zywca???? 8) :oh: :brick: nigdy w zyciu :shy:
ja tez oprawiam karpia ,ale czekam aby usnął,zeby jej w tym pomóc wpuszczam ja do wanny i nie chcacy zostawiam nie dokrecona ciepła wode :bad: ktora powoli do niej kapie

luizka4don - 04-12-2012, 23:55

A ja nie jem karpia i mam z głowy:P Nie potrafiłabym zabic zadnego zwierzaka wyjątkami sa owady i PAJĄKI !! :bad: :bad: A pakowanie żywych do reklamowki yyyyyy dla mnie nie do pojęcia....
donia457 - 05-12-2012, 00:08

a ja dzisiaj zakupiłam fileta z mintaja i mam z głowy :-P
luizka4don - 05-12-2012, 00:11

Ja to najbardziej paluszki rybne preferuje no ale z racji świat to zazwyczaj zjem fileta z mintaja lub tilapi ;p :D
donia457 - 05-12-2012, 00:27

ja nie przepadam za paluszkami rybnymi,wole filety :) ,najbardziej lubie solę, :greedy:
świat bez karpia sobie nie wyobrazam :shy: ,ale zawsze kupuje takiego do 1-1,3 kg ,zeby nie był zatłusty :stinky: i zeby było go mało bo tylko ja go jem i tesciowa :-P

luizka4don - 05-12-2012, 00:36

sole tez lubie taka delikatna w smaku:) Ja nie ruszyłabym ryby ktora ma ości blleee hehe
donia457 - 05-12-2012, 00:40

ja juz takie jadłam od dziecka,wiec na mnie ości nie robią wrażenia, :) poza tym trzeba wiedziec jak sie do tego zabrac ;D po kilku krotnym zjadaniu pól bochenka chleba jak mi ość stanęla w gardle,bardzo szybko nauczyłam sie je zjadac :-P :bad:
milka4 - 05-12-2012, 13:20

ja generalnie ryb nie jadam

ale akcja dla mnie tworzy mieszane uczucia - bo i tak nie wiem (a chyba nie do końca chciałabym wiedzieć) w jaki sposób giną dla mnie krowy, świnie, drób i inne zwierzęta w ubojni :|
tym sposobem musiałabym zostać wegetarianinką a to niewykonalne - uwielbiam mięso, szczególnie krwistego steka ;D

tenshii - 05-12-2012, 13:25

milka4 napisał/a:
uwielbiam mięso, szczególnie krwistego steka

myślisz, że ja nie lubię mięsa?
Jem mięso i będę je jadła, ale nie oznacza to, że zwierzęta muszą być maltretowane zanim zginą. Karpia również jadam, ale nie noszę go w reklamówkach i nie kupuję w markecie...

To jest zasadnicza różnica

Milena - 05-12-2012, 13:31

A ja mięsa nie jem.

To w jaki sposób są te zwierzęta zabijane to jest koszmar, ile męki muszą one przeżyć jeszcze przed ubojem (choćby wywóz koni na rzeź).

belly - 05-12-2012, 13:34

donia457 napisał/a:
belly napisał/a:
które natychmiast są zabijane i...oprawiane

tak na zywca???? 8) :oh: :brick: nigdy w zyciu :shy:
ja tez oprawiam karpia ,ale czekam aby usnął,zeby jej w tym pomóc wpuszczam ja do wanny i nie chcacy zostawiam nie dokrecona ciepła wode :bad: ktora powoli do niej kapie


Wydaje mi się, że droga karpia do sklepu jest gorsza niż "pozbawienie go łba" natychmiast po odłowieniu. U ryb bodźce bólowe są interpretowane w mózgu...więc raczej nie ma znaczenia ile czasu po odcięciu drogi przewodzenia impulsów nerwowych będziemy rybę oprawiać. Jeśli nie ma ciągłości unerwienia czuciowego to nie ma również odczuwania bólu.

AnIeLa - 05-12-2012, 14:02

tenshii napisał/a:
Jem mięso i będę je jadła, ale nie oznacza to, że zwierzęta muszą być maltretowane zanim zginą.


Niestety zwierzęta w ubojniach zazwyczaj nie są dobrze traktowane :(

Gdzieś mój post wcieło.


Wzeszłym roku moja matula kupiła żywego karpia. Wcześniej też miewaliśmy - pamiętam jak za dzieciaka oglądałam takie pływające w wannie. Jednak w zeszłym roku mama sama musiała go zabić. Był to jej pierwszy i ostatni raz. Ile nerwów i emocji ją to kosztowało to tylko ona i jej kolega Sedes wiedzą. :beated:

donia457 - 08-12-2012, 00:53

dzisiaj byłam w Tesco i byly juz karpie :-o ,bylo ich tam sporo :shy: ,ale przynajmiej tlen mialy doprawadzany i nie widzialm aby truposz tam plywał :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group