forum.labradory.org

Znalazły dom - Porzucona Tajga została na stałe w domu tymczasowym

Ryniu - 19-12-2012, 23:16
Temat postu: Porzucona Tajga została na stałe w domu tymczasowym

TAJGA


wiek: około 2 lata
płeć: sunia
maść: czarna
rodowód: brak
chip: jest
sterylizacja/kastracja: jest
miejsce pobytu: DS Lublin


Informacja dla zarejestrowanych użytkowników

Jeżeli jesteś zainteresowany adopcją, prosimy, zapoznaj się z procedurami adopcyjnymi.

Szczegóły znajdziesz tutaj


Kontakt w sprawie adopcji

e-mail: adopcje@labradory.org

telefon: 603 240 741 (Monika) 669 585 207 (Kasia)

Troszkę o mnie.

Tajga została znaleziona W Radomiu Błąkała się tam kilka godzin na przystanku, a nie wiadomo ile wcześniej spędziła na zimnie i mrozie.
Była wychudzona i przerażona. Jest ostrożna jeśli chodzi o nowo poznane osoby i odrobinę nieufna.
Wystarczy pare minut głaskania, a Tajga zmienia się nie do poznania. 
W schronisku nawet nie cieszyła się z tego, że jest zabierana, ale w domu po 3 minutach obwąchiwania zmieniła się całkiem. Jestem przylepą, która potrzebuje ciągłego głaskania i miziania... 

Stan Zdrowia.

ogólny stan zdrowia dobry, waga już w normie

Posłuszeństwo, co w moim wychowaniu poprawić należy.

Nie znała podstawowych komend ale po pół dnia pobytu u mnie nauczyła się podstaw: siad, leżeć, daj łapę...
Nie jest łapczywa w trakcie jedzenia.
W kąpieli bez zastrzezeń, początkowo bała się suszarki.

Zachowanie wobec dzieci.

nie sprawdzono

Zachowanie wobec innych psów oraz kotów.

psy:pozytywna, nie broni miski, nie atakuje, ciągle zachęca do zabawy...
koty:obojetny 

Zachowanie podczas transportu

dobre, brak objawów choroby lokomocyjnej

Inne

karma -

 

Tajga jest niesamowita. Przede wszystkim jest żywiołowa, ale przy tym bardzo słodka. Nie jest nachalna w swoim zachowaniu tylko cierpliwie czeka na głaskanie. Nawet teraz pisząc te pare słów o niej, siedzi koło mnie i przygląda się co robię.
Otworzyła się od razu. Interesuje się wszystkim, a najbardziej lubi lustra i szuka swojego odbicia. Tak samo interesuje ją telewizor.:)
Nie wykazuje agresji... Nawet przy jedzeniu nie jest zaborcza...
Już pierwszego dnia odkryłam, że Tajga potrafi otwierać drzwi, więc te wyjściowe muszą być zamknięte na klucz.
Nadaje się do domu z psami, z Maliną dogaduje się bez problemu. Sama szuka kontaktu.
W domu do tej pory nie zainteresowała się butami ani innymi rzeczami, więc podejrzewam, ze nie ma ochoty na niszczenie i nie jest tego ,,nauczona''.
Musiała być w domu, bo rozumie co to łóżko i , że można tam smacznie spać!
Szuka domu ,który zapewni jej miłość i poświeci trochę zainteresowania bo Tajga to wspaniały pies i nie zasługuje na pobyt w schronisku....

=========================================


Cytat:
Widać było każde żebro.. Tą piękną czarną sunię 3 tygodnie temu znaleźli wolontariusze na końcowym autobusu przy schronisku. Szybciutko po Nią poleciałam. Była bardzo wystraszona, ogromnie chuda i bała się wszystkiego ! Jak próbowałam założyć Jej smycz wysiadł kierowca z autobusu i powiedział, że widział Ją już tutaj przed 5 rano. Najlepiej wyrzucić pod schroniskiem. Niech sobie radzi... Tak myślą cholerni ludzie, którzy porzucają psy !!! Sunia doszła do siebie, wypiękniała. Pięknie chodzi na smyczy. Jest w typie labradora. Ma ok 2 lata. Kasia 507 237 447

Sunia przebywa w schronisku w Radomiu





kasiek - 20-12-2012, 06:46

;*
kasiek - 20-12-2012, 06:46

sliczniutka
Ryniu - 21-12-2012, 11:47

Sunia dzisiaj jedzie na DT do Malinowej w Lublinie
kasiek - 21-12-2012, 12:56

swietne wiesci :)
Chelsea - 21-12-2012, 13:43

wspaniale
aganica - 22-12-2012, 08:20

Tajga... to piękne imię, na pewno przyniesie dziewczynce duuużo szczęścia ;*
Już nie mogę się doczekać zdjęć z .......normalności :)

Malinowa - 22-12-2012, 09:52

...
Malinowa - 22-12-2012, 09:53

Witam,

dopiero teraz piszę bo wczoraj było tyle emocji, a Tajga nie odstępowała mnie na krok i szczerze mówiąc nawet nie dała mi napisać.
Ogólnie dziewczyna w trakcie zabierania ze schroniska w ogóle nie cieszyła się ani nie reagowała na Malinę, w podróży spała. Dopiero jak weszła do domu to się zaczęło. Odżyła i zmieniła się zupełnie... zaczęła się cieszyć i tak labradorowo biegać...zaczepiać Malinę do zabawy. W domu zdarza jej się zakwęczeć.
A ogólnie to Tajga ma teraz cieczkę no i zastanawiam sie czy tam na pewno nic się nie zdarzyło, bo podobno siedziała w boksie z psem.
Mamy też mały problem z siusianiem bo pomimo, że na spacerze dużo razy się załatwia to w domu też to robi. Dałam jej profilaktycznie furagine, ale moze to przez cieczkę? Ja juz nie pamietam jak to było bo Malina od razu została ciachnieta...
No a sterylka będzie właśnie już po cieczce w schronisku w Radomiu.
Uszka ma w strupkach ale myślę, ze teraz to się ładnie wygoi... jest już po kąpieli i w ogóle nie widać, ze była w schronisku.... a teraz uciekam zmęczyć ją trochę na dworze bo noszenie majtek w domu wyraźnie doprowadza ją do szału... cały czas turla się po pokoju żeby je zdjąć... o teraz właśnie robi takie cuda przede mną!!! ;D
A i co najważniejsze miauczy sobie ale nie szczeka.

zastanawia mnie też, że pies który nie znał żadnych komend wie, ze najlepiej śpi się na łóżku z Pańcią... :haha:
z charakteru jest zupełnie inna niż Malina... Taka przytulanka.
W nocy jak padła spać to tylko chrapnięcia ją podrywały do góry.... Sama musiałam ją rano obudzić, żeby w ogóle wstała.
Tajga z Maliną na dworze sika synchronicznie... :)

zdjęcia wrzucę po południu albo najlepiej wyślę komuś na maila żeby pomógł mi wstawić bo boje się że coś nie wyjdzie..

Ryniu - 22-12-2012, 09:55

Zapowiada się pies idealny :)
donia457 - 22-12-2012, 10:01

Malinowa, to fantastycznie je sunia jest u Was ;*
sika czesciej to pewnie przez to ze ma cieczkę,w schronisku nie musiało do niczego dojsc,zalezy tylko od tego,który to dzień cieczki.
Tajgunia moze sikac w domu,bo jest to nowe miejsce,nowe otocznienie,stres ,to wszystko moze byc tym powodowane,napewno zalapie ze w domku tego sie nie robi :)
powodzenia i czekamy na fotki ;*

Malinowa - 22-12-2012, 17:45

Chyba odpuściły ją wszystkie emocje bo teraz smacznie sobie śpi na kanapie... i nawet na ruchy w domu nie reaguje ani nic...

Światło zapaliłam tylko w ramach zdjęcia... :haha:



Ewelina - 22-12-2012, 17:47

Odsypia dziewczynka wszystkie dotychczasowe nieszczęścia które ją spotkały ;*
Malinowa - 22-12-2012, 17:48

Nareszcie zaakceptowała leżenie w majtkach :)
Ewelina - 22-12-2012, 17:56

Malinowa napisał/a:
zaakceptowała leżenie w majtkach
To grzeczna dziewczynka z niej moja nigdy nie mogła majtoch zaakceptować :-P :D
Malinowa - 23-12-2012, 09:19

Siku opanowane! 8)

Tajga nabiera cech Malinowych... Już rozeznała się, że po porannym spacerze jest przerwa na drzemkę i teraz właśnie dziewczyny śpią.

Musimy od jutra przeprowadzic trening zostawania Tajgusi samej w domu bo póki co, nawet na moje minutowe wyjscie lamentuje (nie wiem, moze to ten strach związany z tym, ze ktoś ją zostawi?)...ale uwaga, jak spi to nawet dzwonek do drzwi jej nie rusza i przede wszystkim nie niszczy ani nie gryzie niczego w domu. Ale jest zainteresowana wszystkim, wczoraj na przykład przyglądała się jak prasuje, jak pralka pierze itp itd...

Wczoraj uczyłam ją też zabawy przeciągania sznurkiem, najpierw robiła to ze mną a później z Maliną. Piłka jakoś jej nie interesuje.

Już wie, że w kuchni można dostać coś dobrego i często siedzą sobie tam z M. Ze stołu niczego nie ściąga, w koszu też nie grzebie.
Dzisiaj spałyśmy we 3 całą noc, aż ja zarządziłam wstawanie.
Kupa się unormowała po 2 dniach normalnej karmy.
Tyle się dzieje, ze nawet nie mam jak zdjecia zrobić, zresztą ona w tych majtkach wygląda komicznie (dostosowałam dla niej stare majtki odchudzajace :haha: )
A i dzisiaj jechałysmy ok. 70km samochodem i nie było z Tajgą żadnego problemu.

Zamieniłam jej obroże na szelki (mają takie same, każdy sie za nami na spacerach ogląda).

Muszę w końcu te zdjęcia ogarnąć i mam nadzieję, że dzisiaj już to zrobie

Ryniu - 23-12-2012, 09:43

Malinowa napisał/a:
Musimy od jutra przeprowadzic trening zostawania Tajgusi samej w domu bo póki co, nawet na moje minutowe wyjscie lamentuje

Staraj się tak wychodzić w taki sposób jakby w domu żadnego psa nie było. Trzeba koniecznie to ćwiczyć

Malinowa - 23-12-2012, 09:48

Tak właśnie zamierzam to robić, tylko najpierw chciałam żeby w ogóle oswoiła się z sytuacją, bo teraz jest już w stanie położyć się spać i nie reagować na moje chodzenie po domu.




Malinowa - 23-12-2012, 10:49

Dwa diabły terroryzują łóżko i nawet mają tam swoja poszewkę położoną.



a Tajgusia odpoczywa i odpoczywa....



Ewelina - 23-12-2012, 10:52

szybko dziewczynka złapie co i jak. Kochana jest a zdjęcie dwóch czarnuchów na łóżku boskie ;*
Milena - 23-12-2012, 10:54

Malinowa napisał/a:
Dwa diabły terroryzują łóżko


wyglądają jak dwa aniołki :haha:

aganica - 23-12-2012, 12:54

Dobrze, że Tajga ma gaciory bo...bym nie wiedziała która to która :D :D
Bliźniaczki cyco ?

Malinowa - 23-12-2012, 18:01

aganica bliźniaczki z wyglądu bo charakter zupełnie różny.

Malina to taka indywidualistka, teraz zachowuje się jak taka hrabianka i patrzy na Tajgę myśląc: ,,Po co Ty łazisz za naszą Panią i chcesz żeby Cię ciągle głaskała?''

A Tajga jest taka do miziania. Siada przede mną i czeka na to żeby podrapać, popieścić... :)

Aniołkami są chyba tylko jak śpia.

Tajga miała dzisiaj kontakt z rozkapryszonym Yorkiem mojej babci i nie było żadnego problemu. On jest strasznym agresorem ale Tajga go po prostu ignorowała.

Malinowa - 27-12-2012, 15:49

Poszłam dzisiaj z Tagusią do weterynarza żeby dopytać się o szczepienia i te uszne problemy oraz świąd i plamy na pysku.

Okazało się że:
-szczepienie w obecnym stanie zdrowia nie wchodzi z gre
- na pysku Tajcia ma nużeńca (na świąd i nużeńca dostała Advocate)
-uszy są w stanie fatalnym, powtarzam fatalnym- infekcja drożdzakami to niewielki problem. W uszach postały nadżerki, są normalne krwawiące rany. Uszy są obrzmiałe i gorące.
Mała dostała preparat do uszu, preparat do czyszczenia uszu (nie mogę dać jej Malinowego preparatu ze względu na ryzyko zarkażenia).
Dostała też antybiotyk podskórnie oraz witaminę C.

Wypis dostanę dopiero po końcu leczenia, które może potrwać nawet kilka tygodni.

Tajcia z bólu tych uszek nie sypiała w nocy bo musiała się drapać i była niespokojna.

aganica - 27-12-2012, 16:28

Ło matuchno :( biedna dziewczynka.
A jak wyglądają płatności za weta? Wypis pod koniec leczenia ale... rachunki? bo, chyba płacisz za każdą wizytę ? Czy też, pod koniec leczenia, rachunek będzie zbiorczy?

Malinowa - 27-12-2012, 18:55

aganica tak oczywiście, ze mam paragon, jeżeli to istotne mogę zamienic na fakturę.
Tyle, że wole poinformować, że cały wypis nastąpi bo zakończeniu leczenia u wetki.

Tak jak pisałam na PW do Monisiaczek szczepienia, odrobaczenia i karmę (Tajga jada obecnie RC dla dorosłych psów dużych ras) pokryję w 100%.
Leczenie w zależnosci od możliwości finansowych.
Sterylka ze względu na oszczędność będzie wykonana w Radomiu w schronisku za darmo (dojazd oczywiście zapewniam). Zrobię małej też badania przed sterylką w Lublinie na własny koszt (żeby mieć pewność, ze zostały wykonane).

A paragony lub faktury + kartę wypisu mam jakos wysłać listem poleconym? Leczenie jestem w stanie pokryć w 50/50.
Chcę maksymalnie obciąć wydatki funduszu. :) [/b]


a i jeszcze z informacji Tajgowych:
dziewczyna ma wokół szyi blizny...ale nie takie kolczatkowe ale jak po jakimś drucie...jak to odkryłam to się popłakałam... :cring:

Ryniu - 27-12-2012, 19:08

Malinowa napisał/a:
A paragony lub faktury + kartę wypisu mam jakos wysłać listem poleconym?

skan lub wyraźna fotka :)

Almathea83 - 28-12-2012, 12:23

Malinowa, co u ślicznotki? można prosić jakieś nowe zdjęcia (będą pomocne przy tworzeniu albumu dziewczynki na FB) :)
kisaczek - 28-12-2012, 12:42

Malinowa napisał/a:
Poszłam dzisiaj z Tagusią do weterynarza żeby dopytać się o szczepienia i te uszne problemy oraz świąd i plamy na pysku.

Okazało się że:
-szczepienie w obecnym stanie zdrowia nie wchodzi z gre
- na pysku Tajcia ma nużeńca (na świąd i nużeńca dostała Advocate)
-uszy są w stanie fatalnym, powtarzam fatalnym- infekcja drożdżakami to niewielki problem. W uszach postały nadżerki, są normalne krwawiące rany. Uszy są obrzmiałe i gorące.

jeżeli chodzi o uszy, to czechu mój tez miał nadżerki - takie ranki w kanale słuchowym - mieliśmy zakaż czyszczenia, jedynie tylko tyle co wypłynęło i to bardzo delikatnie i tylko wlewalam mu do uchli surolan i po tygodniu się zagoiło - ale kategoryczny zakaz dłubania w uszach a to ten specyfik http://citovet.pl/pl4/ind...e=surolan-8482;

!!! a i jeszcze maksymalne wietrzenie uszu - ja to czechowi skleiłam nad głową takim plastrem papierowym na odparzenia iw domu chodził jak amstaff

Ryniu - 28-12-2012, 13:59

kisaczek napisał/a:
!!! a i jeszcze maksymalne wietrzenie uszu - ja to czechowi skleiłam nad głową takim plastrem papierowym na odparzenia iw domu chodził jak amstaff

A fotkę masz? :) Bardzo dobry sposób

Almathea83 - 28-12-2012, 14:36

Tajga lansuje się na naszym fejsbukowym fanpejdżu w osobistym albumie http://www.facebook.com/m...11125088&type=3

Prosimy o udostępnianie :)

Malinowa - 28-12-2012, 17:00

Są różne szkoły leczenia.

Z mojego ludzkiego, medycznego widzenia, otwarta rana pokryta drożdzakiem czy czymkolwiek innym sama się nie zarośnie (tutaj było ryzyko nadkażenia bakteryjnego- z uwagi na ślady ropy)...u Tajgi ten proces mógł trwać i rok.
Chodzi o nalanie środka czyszczącego. po jakimś czasie antybiotyku, a nie ciągłe grzebanie.

Uszu nie da się wywinąć bo u podstawy powstały normalne obrzęki i zgrubienia i to sprawia okropny ból. Te uszy były tak nabrzmiałe i tak je drapała, że aż piszczała. Jakbym jej odsłoniła to jeszcze bardziej mogą się uszkodzić...
Mała dostała dzisiaj kolejną dawkę antybiotyku. A uszy poprawa o 100%!!! Nawet daje się dotknąć!!! Co wcześniej nie było możliwe.


Widziałam nas na fb! Ale te zdjęcia z majtami!!!!!! ;D zabijają wszystko!!!! :heart:

Myślałam, że się jakoś ładniejsza aura do zdjęć na dworze zrobi a tu błoto i błoto.... :confused:

Almathea83 - 28-12-2012, 17:56

Malinowa, zawsze mogą być foty domowe :) majty gustowne, więc nie ma powodów do wstydu :-P
Ryniu - 28-12-2012, 20:04

A tak po za uszkami wszystko OK? Nie drapie się, nie wygryza paluszków?
Malinowa - 29-12-2012, 09:20

Te plamki na skórze ale to już psisko zostało potraktowane Advocate. (myślałam o tacticu ale ciężko go dostać i jest ryzyko smarownia ze względu na okolice oczu i nosa ).
Jak się Tajgusia już całkiem wyleczy to nie do poznania będzie! Już po samej kąpieli zyskała na wyglądzie i zapachu ! ;D


Jeszcze raz ją odrobaczę w przyszłym tygodniu. Teraz chodzimy codziennie na zastrzyki, ale Tajga jest super grzeczna i nie ma problemu z podawaniem. Za to w domu jak mnie widzi z wacikami, patyczkami i płynami to już się zorientowała o co chodzi i się po cichutku wycofuje.

No i nadal Tajga nie szczeka i nie gryzie nic w domu i praktycznie przesypia czas bez zabaw i wyjść na dwór. :haha:

W ogóle wydaje mi się, że juz bardzo wyładniała i największe znaczenie ma zmiana karmy. Jak ją zabierałam to była taka beczułka (jakby miała brzuszek zagazowany) a teraz zgrabniutka taka.
Może to też dlatego, że w schronisku jadła więcej ale nie wartościowo (to nie było takie typowe jedzenia dla psów) a teraz jada swoją dzienną porcję RC ale tego ilosciowo na jej mase (26kg) jest mniej. I przewód pokarmowy też się unormował już całkiem.

A i co najważniejsze. Na smyczy jak jest sama na spacerze to nie ciągnie. Ostatnio spróbowałam ja puścić na łąkach i się bardzo ładnie pilnowała.



A teraz która, pupa czyja? :-P


Ryniu - 29-12-2012, 09:30

Tajga po lewej?
aganica - 29-12-2012, 12:50

Malinowa napisał/a:
która, pupa czyja?
To odbicie lustrzane :D nijak nie wiem która jest która :D Zazdroszczę takiego duetu i tak grzecznej dziewczynki na tymczasie :haha:
Malinowa napisał/a:
A paragony lub faktury + kartę wypisu mam jakos wysłać listem poleconym?
Wystarczy, jak zrobisz zdjęcie aparatem i prześlesz do któregoś z koordynatorów. Oryginały zostaw "przy psie".. będą jej dokumentacją dla domu stałego.Ułatwią, ewentualne, dalsze leczenia.
Malinowa napisał/a:
dziewczyna ma wokół szyi blizny...ale nie takie kolczatkowe ale jak po jakimś drucie.
Biedny węgielek, możemy się, tylko domyślać, co przeszła :cring:
Malinowa - 31-12-2012, 08:58

Tajga przyzwyczaiła się już do czyszczenia uszek, chyba tez już ją tak nie bolą i daje sobie troche pogrzebać.
Takie brązowe płaty odchodzą i ucho zaczyna być różowe.
Tajcia jest przekochana ;*

Duzo jeździ ze mną i Maliną samochodem. Zabieram ją praktycznie wszędzie gdzie się da.
Wczoraj byłyśmy na myjni automatycznej i Malina oczywiście cała w trzęsawce a Tajga była bardzo zainteresowana szczotkami i przesuwała się w samochodzie razem z nimi.

A tu trochę zdjęć. Na dworze dziewczyny pochłaniają tyle czasu, że ciągle zapominam zrobić im fotek, zresztą ciągle muszę tropić czy nic tam sobie nie pojadają. :)

Dumna dama...


A tak wygląda wieczór... musiałam skapitulować i przenieść się gdzie indziej... :-P



A tu taka żaba



Tajcia Aniołek...



A i jeszcze, juz nie wiem czy o tym pisałam. Tajga wg oceny weta miała szczeniaki.

A może najpierw miała szczeniaki a później jakiś @#$#@$$ wziął ją na drut...

takie blizny ma tajga wokół całej szyi, a na gardle ma taką dużą okrągłą..


Ryniu - 31-12-2012, 10:15

Malinowa napisał/a:
takie blizny ma tajga wokół całej szyi, a na gardle ma taką dużą okrągłą..

biedna co mogła przeżyć

kasiek - 02-01-2013, 08:57

slodka niunka , ;*
kimsi_3 - 04-01-2013, 16:22

Czy Tajga może być ogłaszana? Bo niektórzy ludzie dzwonią w sprawie adopcji z forum i kazałam czekać :)
Ryniu - 04-01-2013, 16:48

wiadomość sms z DT:
Cytat:
Jestesmy wlasnie w gorach i nawet nie mam jak Oddzwonoc bo mam bardzo slaby zasieg. Nadal leczymy zapalenie ucha wewnetrznego , Tajga jest jeszcze nie szczepiona bo bierze antybiotyki i czekamy na ta sterylizacje. Zorientuje sie w Lublinie . Moja sugestia jest taka, zeby byl to dom bez malych dzieci - pisalam o tym Aganice . Mysle, ze mozna sie jeszcze pare dni wstrzymac. W niedziele wracamy do Lublina i idziemy na kontrole, wiec zadzwonie w niedziele .

Malinowa - 06-01-2013, 21:50

Witam,

dopiero wróciliśmy, więc wszystkie kwestie ,,telefoniczne'' załatwimy jutro. :)

Muszę zebrać myśli, więc:

Tajgusia ma nadal chore uszy (dokładnie chodzi o część wewnętrzną ucha) ale ciągle leczymy-
w domu wszystko mam w Oridermylu i Otosolu, łącznie z ubraniami :-P
Leczenie może potrwać jeszcze trochę (nadżerki z części zewnętrznej zagoiły się i ogólnie uszka na ,,pierwszy rzut oka'' są ok)

Karmę RC zmieniłam na Hillsa z tuńczykiem ze względu na nie do końca ładną kupę (chciałam zmienić źródło białka) i wydaje mi się, że jest poprawa.

Jutro idziemy do kliniki żeby dowiedzieć się kiedy Tajga może być zaszczepiona (leczenie uszu to i kilka tygodni może jeszcze potrwać) i wysterylizowana.
W piątek minęło 2 tyg. od pierwszego odrobaczania wiec myślę o powtórce- ale to wszystko dowiem się jutro.

Dłuższą jazdę autem znosi bez problemu, szybko znajduje miejsce do spania w nowym miejscu. Ogólnie jak już człowiek sie wieczorem położy do spania to Tajgusia też i tak śpi i śpi aż sama ją obudzę... :)

Podsumowując Tajga jest suuuuuperaśna ale myślę, ze nadaje się do domu w którym są dzieci takie powyżej 10 lat bo Tajgusia uwielbia się bawić ale nie zawsze jest delikatna (oczywiście mówię ,,fe'' ale raczej jak dama to ona się nie zacznie bawić) :lookdown:

A tak właśnie teraz odpoczywa przy mnie:



Malinowa - 07-01-2013, 10:03

I wstawiam tutaj kartę informacyjną Tajgusi.
Ze względu na świąteczno-noworoczny pobyt w Ostrowcu tam była początkowoo leczona.
Dzisiaj idziemy na kontrole w Lublinie i dalsze ustalenie postępowania.
Odbrobaczenia, szczepienia, sterylka itp....



kasiek - 11-01-2013, 12:03

co u niuki?
Monisiaczek - 21-01-2013, 16:21

Jak miewa się nasza czarnulka?
Ryniu - 21-01-2013, 16:56

Czarnulka chyba jutro ma sterylkę
Monisiaczek - 21-01-2013, 16:57

Ojejej, to trzymam kciuki, żeby wszystko przebiegło bezproblemowo :)
kasiek - 22-01-2013, 12:26

trzymam kciuki za zabieg :)
Malinowa - 22-01-2013, 15:29

Uciekły mi gdzieś odpowiedzi do tematu na poczcie. Ale już informuje co nowego:
Tajga została już zaszczepiona na wściekliznę w zeszłym tygodniu, za tydzień w poniedziałek będzie szczepiona na wirusówki (musimy odczekać w czasie ze szczepieniami) i w pierwszy wtorek lutego ma sterylkę. Ma już swoją ksiażeczkę zdrowia. Ze sterylizacją czekamy ze względu na to szczepienie. Nie chce robić tego wszystkiego na raz bo przecież najbardziej zależy Nam na zdrowiu dziewczyny. Była też 2,5 tygodnia temu odrobaczona.

Tajga została wykąpana w preparacie p/bakteryjnym bo ma taki ,,trądzik'' na pyszczku ale już ładnie krostki ropne znikają, uszy nadal są czyszczone i leczone.
Na pęcherz bierze teraz profilaktycznie takie tabletki z żurawiną. Jest na diecie urinary.
Porobiłam Tajdze wszystkie badania - morfologię i biochemię + mocz bezpośrednio z pęcherza pobrany przez powłoki brzuszne. Morfologia i biochemia ok, tylko w tym moczu wyszły pewne nieprawidłowości: białko, bakterie, kryształy i dlatego ma to jeszcze leczone.

Jeszcze mamy problem w gruczołami okołoodbytniczymi. Przez to, ze chyba przez długi okres czasu miała biegunki, one się same nie oczyszczały i teraz zbiera się tam wydzielina i Tajga ma taką podrażnioną pupę. Ale ma to smarowane maścią z antybiotykiem i ładnie się goi. Bardzo ją to swędziało.

A z charakteru to Tajga chodzi już bez smyczy na dworze, bardzo ładnie bawi się z Maliną. Jak coś złapie do pyska to bez problemu można jej to wyjąć. Śpi oczywiście ze mną. Nauczyła już się cieszyć ze spacerów i zostaje sama na dłużej w domu. Jest przekochana i bardzo przytulaśna .
Teraz moje dziewczyny mają mase frajdy z takiej ilości śniegu i skaczą jak zające :)

a taka jestem duuuużaaaa:





Ewelina - 22-01-2013, 16:02

:D :D :D jaki z niej śpioszek świetny :)
kasiek - 23-01-2013, 06:47

slodzinka jak sie wyciagnela na kanapie :)
Malinowa - 23-01-2013, 16:46

Ona jest takim śpiochem, że to coś strasznego....idzie, idzie i buch spać... ona uśnie wszędzie!!! :-P

Dzisiaj miała jednak płukane te gruczoły i tam założoną maść bo już długo się to ciągnie.
Za dwa dni kontrola pupy! :)

Ryniu - 24-01-2013, 11:37

A można prosić jeszcze o foty dziewczyny?
Malinowa - 24-01-2013, 16:23

Ryniu jasne, zrobie jej fotki.
Na dworze jest je bardzo ciężko uchwycić tak szaleją, jutro się zorganizuję.
Może nakręcę jakiś filmik z tych śnieżnych zabaw. :)

Monisiaczek - 24-01-2013, 16:27

Malinowa napisał/a:
jakiś filmik z tych śnieżnych zabaw


Oooo, to czekamy z niecierpliwością :) Na fotki też :)

Madzialenka - 24-01-2013, 19:23

Malinowa, ja tez prosze o ladniusie focie-do ogloszen:)
Malinowa - 26-01-2013, 15:26

Proszę...:)
















Ryniu - 26-01-2013, 18:12

Tylko pozazdrościć takiej suni na DT :haha:
aganica - 26-01-2013, 19:05

Jest piękna, taka do schrupania / chyba ją ukradnę, tylko co na to mój małżonek :bad: /
A te szelki ... co za cuda... bliźniaczki pięknie w nich wyglądają ;*
Czy to są ferplasty ??

figula1 - 26-01-2013, 20:49

Piękna czarnulka, szelki to ferplasty, moje mają takie same :)
Ryniu - 07-02-2013, 12:03

Tajga jest już po sterylizacji.
Ryniu - 14-02-2013, 20:26

Miło mi poinformować, że Tajga zostaje w DT na stałe.

Maleńka smutna wiadomość - Tajgunia dostała po sterylce pełnoobjawową ciąże urojoną. Bierze leki i jest już dużo lepiej.

nikolajewna - 14-02-2013, 20:32

Ryniu napisał/a:
Miło mi poinformować, że Tajga zostaje w DT na stałe.

oj jak fajnie :)

Almathea83 - 14-02-2013, 20:34

Ryniu napisał/a:
Miło mi poinformować, że Tajga zostaje w DT na stałe.


super! :)

Madzialenka - 14-02-2013, 20:39

wspaniale wiesci ;*
aganica - 14-02-2013, 22:40

Uwielbiam takie zakończenia ;*
Ryniu napisał/a:
Tajgunia dostała po sterylce pełnoobjawową ciąże urojoną. Bierze leki i jest już dużo lepiej.
Będzie dobrze, trochę to męczące ale do przeżycia. Wiem bo.... przerabialiśmy to z Fionką :)
Chelsea - 15-02-2013, 09:24

wspaniale szczęścia ;D
Ewelina - 15-02-2013, 09:25

Cudownie. A co do ciąży urojonej, to Boni też miała jednorazową po sterylizacji. Oby i ta była jej ostatnia ;*
Monisiaczek - 15-02-2013, 09:29

Wspaniała wiadomość :haha:
Malinowa - 20-02-2014, 17:13

a my już jesteśmy razem prawie 1,5 roku.

Tajga niestety ma silną atopie i przez to na stałe przyjmuje steryd (calcort), ma zapewnioną stałą suplementację omega 3 oraz jada karme RC sensitivity control. Coś co myślałam, ze jest tylko i wyłącznie winą złych warunków okazało się właśnie alergią.
Czekamy teraz na najnowszy lek, który będzie zarejestrowany w lutym w Polsce i być może dzięki niemu Tajga będzie miała pełny komfort życia.

Zachowanie Tajgi zmieniło się zupełnie. Wcześniejsza zaborczość i zazdrość wobec Maliny minęła. Zrozumiała, że nie musi już tak zabiegać o moją uwagę.

Podsumowując, nigdy nie zmieniłabym swojej decyzji i jak tylko będę miała warunki to na pewno adoptuje 3 labkowego bezdomniaka...ale chyba będzie to kolejna dziewczyna :-P







Ewelina - 20-02-2014, 17:14

Jakie śliczne uśmiechnięte pysio ;*
Malinowa - 20-02-2014, 17:24

A i tu jeszcze kilka zdjęć.

Tajcia jest oczywiście jak my to mówimy w domu ,,kierowniczką''.












Ewelina - 20-02-2014, 17:41

widać, że króluję :-P świetne dziewczyny :haha:
Malinowa - 20-02-2014, 17:47

Ogólnie to wszyscy myślą, że to siostry.

A jak mówię, że jedna jest ze schroniska to następuje zdziwienie: ,,to takie psy są w schronisku''?
Staram się uświadamiać , że i z rodowodem można adoptować to wtedy już w ogóle wielki szok.
Albo też spotykam się w opinią, że ktoś tam to ze schroniska by nie wziął bo to strach brać takiego psa.

Niestety może Tajga nie jest idealnie zgrabną dziewczyną, ale mam nadzieje, ze jak przestanie brać sterydy to będzie miała lepszą linie, chociaż i tak dostaje mniej karmy teraz.

:haha:

Jagienka30 - 20-02-2014, 21:12

Zdjęcie w oknie... :greedy: ...przecudowne :D ;*

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group