forum.labradory.org

Psychika i zachowanie - Mój pies się nie kładzie - on pada na podłogę, uderza o nią

Orion - 15-03-2008, 22:49
Temat postu: Mój pies się nie kładzie - on pada na podłogę, uderza o nią
Nasz psiunek nigdy nie kładzie się normalnie na podłogę, czy gdzie tam akurat chce, tylko jak sobie wybierze miejsce to nagle wali się całym ciężarem i leży. Wygląda to tak, jakby tracił nagle zasilanie w łapach :) . Śmieszy nas to ale z drugiej strony dość mocno uderza kośćmi o ziemię, głownie łokciami i nie wiemy czy sobie czego nie zrobi.
AnTrOpKa - 15-03-2008, 22:57

Orion, jak Hexa była mniejsza, jeszcze taka kluskowata to też tak waliła o glębę gdzie popadło. Teraz jednak zanim się położy zatacza 5 kółek dookoła i dopiero się kładzie :)
dewuska - 15-03-2008, 23:02

Orion napisał/a:
dość mocno uderza kośćmi o ziemię, głownie łokciami i nie wiemy czy sobie czego nie zrobi.

Gringo tak się również kładzie... ma już ponad 1,5roku i nic sobie nie zrobił, więc chyba Elmo też nic nie grozi :)
najgorszy jest ten huk w nocy :D

Orion - 15-03-2008, 23:16

dewuska napisał/a:
najgorszy jest ten huk w nocy

Przez pierwsze kilka dni to z utęsknieniem czekaliśmy na ten huk w nocy. To był znak, że można iść spać :) .

dewuska - 15-03-2008, 23:20

Orion napisał/a:
Przez pierwsze kilka dni to z utęsknieniem czekaliśmy na ten huk w nocy. To był znak, że można iść spać

:D Gringo kilkakrotnie zmienia w ciągu nocy miejsce spoczynku, więc u nas dużo nagłych pobudek jest :) oczywiście oprócz zwalającego się cielska jeszcze inne nocne odgłosy :)

Salerno - 15-03-2008, 23:38

Bazyl też tak robi :-P
Orion - 15-03-2008, 23:51

dewuska napisał/a:
Gringo kilkakrotnie zmienia w ciągu nocy miejsce spoczynku,

Elmo na początku zasypiał w łazience, waląc się z hukiem na kafelki dawał nam sygnał, że możemy iść spać :) . Potem i tak przychodził do nas do łożka :) .

dewuska - 15-03-2008, 23:54

Orion napisał/a:
Potem i tak przychodził do nas do łożka

już nie przychodzi? :)

Orion - 16-03-2008, 00:14

dewuska napisał/a:
już nie przychodzi?

Oczywiście, że przychodzi ale teraz od razu jak tylko się kładziemy. Zaczynamy odczuwać jego obecność coraz bardziej bo koniecznie musi mieć głowę na poduszce. A poduszka nie rośnie... :)

dewuska - 16-03-2008, 00:22

Orion napisał/a:
A poduszka nie rośnie...

łóżko chyba też nie :)
nie pozostaje Wam nic innego, jak ćwiczyć wysypianie się :D w pozycji embrionalnej :) mój cielak zajmuje już trochę więcej miejsca, a jak nie chcesz się przesunąć to się uwali na Tobie (również mało delikatnie :-P ), więc nie pragnąc umrzeć z powodu utraty dopływu tlenu przesuwasz się, kurczysz, żeby zajmować jak najmniej miejsca :D

Orion - 16-03-2008, 01:05

dewuska napisał/a:
przesuwasz się, kurczysz, żeby zajmować jak najmniej miejsca

Hmm... czego się nie robi dla kochanego psiunka? :)

anna34 - 16-03-2008, 09:55

Nasz Chopper też uwala się na podłogę pare razy w ciągu nocy,jak również od czasu do czasu uwali się w naszym łóżka,tam gdzie jemu jest wygodnie-między nami,na nas czasem,pomijam fakt,że rano budzimy się nie tylko z nim,ale również z tuzinem jego zabawek i gryzaków.Jak będziemy zmieniać łóżko to chyba zamówie takie na 4 osoby,a nie na 3.
karolina - 16-03-2008, 11:46

haha nasz bazyl na szczescie nie 'wyczail' spania w lozku, ale za to robi nam 3-pobudki w ciagu nocy, a to chrapiąc co robi niewiarygodie glosno, pozniej mlaskając :) , i na końcu kapiąc dziure w podlodze :) a rano (tak 6.30 dzien w dzien) przychodzi i probuje z nami rozmaiwac, a jak to nie dziala to zabiera poduszki:) kochany pluszak :)
Lorena - 16-03-2008, 11:58

Moja Lorenka robi dokładnie tam samo, idzie sobie idzie i nagle się kładzie, tak po porostu bez jakiegoś amortyzowania ruchów, strasznei mnie do śmieszyło bo jak była mniejsza to ciągle tak robiła, teraz już nauczyła że zanim się położy trzeba się zatrzymać i powoli kłaść w miejscu gdzie nikomu nie będzie przeszkadzała :)
iness8@o2.pl - 16-03-2008, 18:46

Lorena napisał/a:
Moja Lorenka robi dokładnie tam samo, idzie sobie idzie i nagle się kładzie, tak po porostu bez jakiegoś amortyzowania ruchów,

To tak samo jak moja sunia :) idzie i bach na podłogę :haha:

Jola - 16-03-2008, 20:07

U Tary jest tak samo - po prostu wszystkie łapy równocześnie uginają się i słychać łomot!! Tylko przy misce kładzie się w sposób niezwykle delikatny Chytruska!! Pomijam fakt, że jak miska jest pusta to bierze ją w zęby i rzuca po kafelkach :D
Lorena - 16-03-2008, 20:33

Jola napisał/a:
jak miska jest pusta to bierze ją w zęby i rzuca po kafelkach :D


hah mam to samo:) albo nią rzuca albo biega po calym domu trzymając w pysiorku

Andevil - 17-03-2008, 12:33

"Kosci zostały rzucone" - ten cytat doskonale pasuje do stylu kładzenia sie mojego psa. Oczywiscie leży głównie na twardych kaflach. Niestety, jako że jest cieżki, to nie udało nam się uchronic przed modzelami na łokciach.
gusia1972 - 17-03-2008, 12:49

Kala też tak robi :) choć jakby już rzadziej teraz częściej te kółka wykręca :)
Bora - 17-03-2008, 17:05

Bora też tak sie uwala na podłogę. Nawet po operacji, kiedy łapa powinna ją boleć, kładła się z takim łomotem ;D
Orion - 17-03-2008, 23:12

Jola napisał/a:
jak miska jest pusta to bierze ją w zęby i rzuca po kafelkach

Nasz piesio też tak robił z miską na wodę :) . Teraz ma miski ceramiczne, więc są dla niego za ciężkie. Czasem obszczeka miskę z wodą :)

AgniesiaP - 02-04-2008, 23:13

To Wam powiem, ze Smolik zupełnie nie odbiega od sposobu kładzenia się spać. Choć ostatnio, albo robi to delikatniej, albo my się już przyzwyczailiśmy, ze nie zwracamy na to uwagi. W tym temacie zwróciłam też uwagę na jeszcze jedną rzecz, że chyba większość labków nie śpi na swoich posłaniach, tylko gdzieś na podłodze lub w wyrku właścicieli :D Smolik do naszego łózia nie wskakuje, choć jak bym mały to strasznie próbował, ale cała podłoga jest jego, a legowisko to tylko od czasu do czasu - jak jest bardzo zmęczony. W legowisku zawsze rozrabiał - jak powyrywał listwy przypodłogowe podczas nieobecności to tam znosił, to tam rwał gazety, to tam zaczyna obgryzać buteleczkę i zjada większe smaczki, to tam w końcu gdy czasem jest mu niedobrze, to wymiotuje, nigdy nie zrobił tego na dywanie czy parkiecie. No a od spania na podłodze ma odgniotki na łokciach :->
anna34 - 03-04-2008, 11:03

Typowy labrador ;D
Salerno - 03-04-2008, 14:03

Bazyl też wali się na podłogę, a wygląda to jak jakis niekontrolowany odruch :-P
mpes - 02-01-2010, 23:52

Kajka też lubi się tak walnąć... śmieję się, że z gracja się kładzie ;)
olusia23 - 10-01-2010, 16:20

chyba wiekszosc labkow tak ma :p Nuta jak sie kladzie to tez nie grzeszy kultura :D :p mam wrazenie ze sobie lokcie poobija ;]
siedlar - 12-01-2010, 15:31

U nas to samo, więc myślę, że nie ma czym się przejmować, ja to nazwałem po prostu odcięciem zapłonu :-P
troskliwa - 12-01-2010, 15:45

Tak kłada sie jak worek z kartoflami i przy tym dzwiek uffffffffff i głęboki oddech
olusia23 - 12-01-2010, 17:04

troskliwa, hahaha no :D
siedlar - 13-01-2010, 15:47

no no Bantu jeszcze jak łupnie o podłogę to potrafi powzdychać jak stary chłop zajechany po robocie
kiniusia1730 - 13-01-2010, 18:30

Daisy tak samo jak się walnie to aż zadudni :P
Madziuja - 16-01-2010, 14:08

Mój maluch ma dokładnie to samo.Jeszcze dobrze się nie zatrzyma a już leży :haha:
Też początkowo bałam się,że coś sobie zrobi ale skoro ciągle tak robi to chyba nic go nie boli :) Ale przynajmniej w nocy słysze kiedy mogę bez obaw zasnąć na parę godzin bo ok 5 rano zaczyna się bawić przez ok godzine.Potem da nam jeszcze chwilę pospać a o 8mej rano jak tylko zobaczy ,że ja albo chłopak otworzymy oczy(czeka na łóżku na ten moment przygladając sie nam ) a jak tylko to się stanie następuje jego ATAK na nas i zabawe czas zacząć :D

wronia - 24-01-2010, 11:01

nasza sunia tez przez długi czas, kilka miesięcy, nie umiała normalnie położyć się na podłodze, tylko robiła to całym ciałem na raz :haha:
bardzo nas to śmieszyło, szczególnie gdy chciał ją pogłaskać któryś z płci męskiej to od razu na ziemie plecami i "głaszcz mnie" :D
teraz już jest mądrzejsza i bardziej opanowana, bardzo zmieniła się po pierwszej cieczce i już kładzie się normalnie, bez huku :)

pozdrawiamy

mlivka - 24-01-2010, 11:08

Blex też lubi walnąć się na podłogę z hukiem. Z tym, że on śpi głównie na swoim posłaniu. Chyba, że ma fazę szpiega i przemieszcza się razem ze mną po mieszkaniu, waląc się na podłogę, gdzie ja przysiądę.

Lubi też chrumkać jak świnka, czasem sam do siebie, czasem podczas zabawy. I chrapie niemiłosiernie. Tworzą z moim mężem niezły duet :D

wasilewskipiotr - 24-01-2010, 22:33

a u mnei zależy od zmęczenia , jak Mola zmęczona to idzie z hukiem ;) a tak to zazwyczaj pare kółek i zabiera się do spania.
Paulinna - 10-04-2010, 08:51

Prezes też lubi się tak walnąć jak wraca ze spaceru :lookdown:
gb363 - 10-04-2010, 09:31

Mój Jaco nie chce wracać ze spaceru i wtedy się zaczyna. Wali się na zienie leży na grzbiecie, łapy w górze i nic go nie rusza. Jak już mu przejdzie to smakołyk i do domu.
anna3678 - 10-04-2010, 09:42

gb363 napisał/a:
Wali się na zienie leży na grzbiecie, łapy w górze i nic go nie rusza
u nas tez tak bylo, na szczescie juz nie tak czesto sie zdrza. Zawsze pomagalo rzucenie smyczy ( oczywiscie jak sie panna przy ulicy nie wylozyla) albo przekupywanie, trwalo troszke ale co zrobic. Teraz jak sie uwali to wystarczy je powiedziec: Lusi, zobacz Ben idzie, no gdzie jest Ben i leci jak rakieta go szukac :D Ben to sasiad -labek :-P
sprytnylisek - 13-04-2010, 10:57

czyli Cezar nie odbiega swoim zachowaniem od normalnosci :D zazwyczaj rąbnie sie na parkiet z hukiem w kacie pokoju tak ze nos ma przy scianie lub przy szafie, powzdycha sobie i zaczyna chrapac. Do tego po chwili dochadzą bąki :)
przyzwyczailismy sie juz do spania z otwartym oknem niezaleznie od pogody, w przeciwnym razie groziloby nam zagazowanie :P
Ale niestety przez to rzucanie sie calym soba na podloge zrobilo mu sie takie zgrubienie na zgieciu tylnej lapy, tak z boku. Weterynarz zawyrokowal ze to nagniot, wlasnie przez to rzucanie sie na twarde powierzchnie, przepisal masc i mialo przejsc po tygodniu. Smarowalismy 2 tygodnie i zadnych zmian.

Nie wiem czy to jest to samo co tzw modzele?
i czy jakos mozna to zwalczyc?

Czytalam ze modzele same znikaja jesli pies spi na miekkim poslaniu, ale Cezarowi jest chyba za cieplo to nim i woli podloge, a teraz gdy zrobilo sie cieplo na zewnatrz, w ogole nie chce isc na noc do domu woli sobie byc na podworku.

jkasia - 11-05-2010, 19:12

Poczytałam sobie te wszystkie posty i sie uspokoiłam :)
Moja Kasta od 3 dni zaczeła sie kłasc z gracją przypominajaca worek kartofli. Wczesniej tego nie robiła wiec jak "huknęła" po raz pierwszy w przedpokoju na kafelkach to myśłam że zemdlała :) Teraz robi to coraz czesciej, szczegolnie jak jest zmeczona po spacerku:) Wazy dopiero 8 kg ale juz ją słychać :) Co to bedzie jak dobije 30kg ? :confused:

Krissu - 11-05-2010, 20:03

brązowa ma to samo, jak ma się położyć to nie ma to tamto tylko całe ciało leci na ziemie w sposób niekontrolowany ;]
Kinia1 - 13-05-2010, 08:20

To moja Lunka bynajmniej jak na razie kładzie się delikatnie, ale niestety tam gdzie popadnie i nie zwraca uwagi na fakt, że ,ożna ją podeptać , albo się o nią potknąć. Nawet łba nie podniesie... :D
olusia23 - 14-05-2010, 10:43

Nutce od tego walania na podloge az sie na lokciach taki odciski zrobily :] takie ciemniejsze i twardsze miejsca.
orlosia - 14-05-2010, 15:29

Ruben niestety tak sie nie kładzie
on ma wyznaczone i upatrzone miejsca w których sie kładzie koło dzwi na komodzie albo na fotelu zatacza 3 kółka wokół miejsca siada i łapami zjeżdża w dół i przy tym burkając i mlaskając \\

dzionga - 14-05-2010, 15:57

orlosia12, Hah fajnie :)
Claire robi podobnie,ale czasem też się wali na podłogę :)

Madziuja - 14-05-2010, 16:32

kenzo też bardzo często "walnie" się na podłoge,chociaż często też podchodzi do miejsca gdzie zamierza się położyć,robi kółko i merda końcówka ogona i dopiero się kładzie :D

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group