| |
forum.labradory.org
|
 |
Archiwum - Labrador miniaturka - w sam raz do torebki - potrzebna pomoc
tenshii - 13-06-2011, 20:42 Temat postu: Labrador miniaturka - w sam raz do torebki - potrzebna pomoc Kochani!
nasza forumowa koleżanka o wielkim sercu - Agnieszka Jagusia - ma u siebie prześliczną Niunię na DT. Suczka została potrącona przez auto, zresztą poczytajcie sami. Cytuję za Agą:
Kochani,
Rzadko się ostatnio pojawiam i udzielam na forum - ech takie życie...
Ale dzisiaj sprawa jest naprawdę wyjątkowa.
POTRZEBNA MI WASZA POMOC!!!
Wczoraj jadąc rano przez okoliczne wsie, znalazłam suńkę, która na widok mojego samochodu bezskutecznie usiłowała zabrać dupkę z jezdni. Małe, śliczne, czarne oczka z przerażeniem patrzyły na nadjeżdżające auto. Wyhamowałam... Już na pierwszy rzut oka widać było, że sunia jest po wypadku i cierpi na niedowład tylnych łapek. Mało myśląc spakowałam biedulę do samochodu i zawiozłam do zaprzyjaźnionego weta.
Sunia była we wstrząsie. Natychmiast dostała kroplówkę i stosowne leki. Na noc została w klinice. Zdjęcia RTG nie udało się na razie zrobić - będzie w poniedziałek, jak polepszy się ogólny stan małej.
Wieczorem podjechaliśmy z TŻ w miejsce w którym znalazłam małą. Miałam nadzieję, że odnajdę właścicieli suni. I odnalazłam Tępaka, który co prawda przyznał się do posiadania takiego psa, ale nic go nie obeszło że zwierzęcia od rana nie ma. Informację o weterynarzu przyjął raczej jak żart. Jego zdaniem pies był głupi, że wylazł na jezdnię, a teraz należałoby go dobić, a nie nosić po weterynarzach bo na co komu pies co nie chodzi. ..
A teraz garść informacji o suni:
Dziewczynka to jeszcze w zasadzie szczenior - wg pani Wet ma jakieś 10 miesięcy
Jest malutka, fajnie proporcjonalna (taka mini labcia)
Jazdę samochodem znosi modelowo
Glaskanie przez dzieci sprawia jej widać przyjemność (bo sama się go doprasza)
Jest niezwykle towarzyska
Należy uważać na koty (bo choć porusza się z trudem naszego kiziora próbowała obszczekiwać)
A o to już nasza ślicznota.
Aaaa roboczo z panią Wet nazwałyśmy ją Lusia
A teraz kiedy już się zakochaliście piszę co potrzebujemy:
1. Przede wszystkim pieniążków na leczenie. Nie będzie togo na pewno dużo, ale mój niezwykle skromny ostatnimi czasy budżet i tego nie udźwignie - niestety Lusia w poniedziałek będzie miała RTG miednicy i wtedy tak naprawdę się okaże ile pieniążków nam potrzeba.
2. Druga sprawa dom. Najlepiej od razu stały. Tymczasowo do poniedziałku jest u mnie. Potem wraca do kliniki. Tydzień, dwa może zamieszkać u pani Wet, ale potem....
PROSZĘ POMÓŻCIE MI ZNALEŹĆ ODPOWIEDZIALNEGO OPIEKUNA DLA TEJ KRUSZYNKI!!!!
Kto może niech pyta...
Jakby co podaję swój telefon (łatwiej mnie złapać niż przy kompie) 508 168 667
Z góry dziękuję wszystkim dobrym duszkom.
__________________________________________________________
a także wpis z dziś:
Kochani,
Jesteśmy po RTG
Sprawa jest poważna
Lusia ma zlamaną kośc udową i potrzaskaną miednicę. Potrzebna natychmiastowa operacja - trzeba poskladać łapę. Miednica powinna pozrastac się sama. Lusi będzie utykać, ale cóż to znaczy w porównaniu z życiem.
Problem jest tylko jeden - finansowy. Dotychczasowa opieka weterynaryjna Lisi to 200 pln. Zabieg operacyjny bedzie kosztował ok. 350 pln no i jeszcze opieka pooperacyjna...
Nas na to nie stać - niestety
Damy jej DT, opieką pooperacyjną, pelną miskę, ale na więcej niestety pozwolić sobie nie mogę
Jeżeli w ciągu tygodnia nie uda nam się zebrać pieniązków, choćby tylko na operację (bedzie ją robil wet, który nas nie zna więc nie zgodzi się na kredyt) Lusi nie ma szans. Złamanie zacznie się babrać i sunię trzeba będzie uśpić.
Pomóżcie mi uchronić tę małą przed tą ostatecznością.
BŁAGAM
Jutro na naszym orgowym forum ruszy specjalny celowy bazarek - na pomoc Niuni.
Zapraszamy
Ryniu - 13-06-2011, 20:51
Trzeba malutkiej pomóc, wszystkie psy są kochane, bez wyjątku czy to labek czy jamniczek.
Jagusia - 13-06-2011, 20:59
Kochani, sunia jest naprawdę wspaniała. Cieplutka, przyjacielska, rodzinna... To psiak idealny dla rodziny, nastawiony w 100% na czlowieka. Zasługuje na życie.
Ryniu - 13-06-2011, 21:39
Tak wyglądają obrażenia:
Ziemo - 13-06-2011, 21:46
Ile mogę tyle dam ... Niestety sam jestem w potrzebie ... Jagusia Podaj rachunek.
Ryniu - 14-06-2011, 08:37
Zgodnie regulaminem:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2657
Wszelkie wpłaty na pomoc dla Lusi należy dokonywać na konto forumowe z dopiskiem "dla Lusi"
Ziemo - 14-06-2011, 09:01
"Wpłaty deklarowane przez użytkowników forum labradory.org będą przesyłane na forumowe konto pomocy dla zwierząt i następnie przesyłane na konto docelowej pomocy"
W tej sytuacji puszczam przelew na konto docelowej pomocy.
Do pomocy nie są mi potrzebne regulaminy.
Jagusia - 14-06-2011, 10:01
Wszystkim darczyńcom stokrotne dziękuję.
Lusi będzie operowana jutro o 11. Lekarz zgodzil się na odroczenie platności, do czasu, aż zgromadzimy fundusze.
Madzialenka - 14-06-2011, 23:47
Trzeba niunce koniecznie pomoc! Juz wypelniam przelewik
Trzymamy z calych sil kciukasy za jutrzejsza operacje!
Jagusia - 15-06-2011, 08:46
Madzialenka, dziękujemy! My już się powoli szykujemy. A boję się jak..... ech szkoda slów.
aganica - 15-06-2011, 10:38
Jagusia, nie zapomnij o rachunku
Jagusia - 15-06-2011, 10:52
| aganica napisał/a: | Jagusia, nie zapomnij o rachunku |
Nie zapomnę.
Madzialenka - 15-06-2011, 16:47
Jagusia, i jak niunia po operacji?
Jagusia - 15-06-2011, 17:27
Malutka czuje się dobrze, choć ma rozcięte obie nóżki i szwy przez cale uda. Z jednej strony założone są gwoździe, z drugiej dr dostawał się do miednicy. Sunia jest póki co mocno zdezorientowana, ale ogonkiem merda. Postaram się wieczorem zrobić kilka zdjęć po operacji.
Madzialenka - 15-06-2011, 18:29
Biedulka .Duzo zdrowka zyczymy dla malej
Jagusia - 16-06-2011, 21:07
Tak wyglądają dzisiaj nóżki Lusi:
aganica - 16-06-2011, 21:12
| Jagusia napisał/a: | | Tak wyglądają dzisiaj nóżki Lusi: | To nic, nic to ... ważne by na nie stanęła.. Jagusia, rachunek przecież wet nie zrobił tego za " dziękuję"
Jagusia - 16-06-2011, 21:22
aganica, Rachunku jeszcze ni ma - Pan Dr (jak to dziś powiedział, czasu nie ma na takie pierdoły) będzie jutro, może pojutrze... Zgodnie z ustaleniami z Agazoom FV Pan Dr prześle pocztą do "Animali". Mi się dostanie co najwyżej ksero. Pewne jest jedno - będzie opiewać na 350 pln.
[ Dodano: 16-06-2011, 22:27 ]
A teraz prawdziwa bomba
KOCHANEJ, CUDOWNEJ I NIEZASTĄPIONEJ MARGOL (dla tych co nie znają - wolontariuszce ze Skierniewickiego schronu.) udało się zebrać 200 pln na zapłatę rachunku u Weta, który jako pierwszy zajął się Lusią (kroplówki, zastrzyki, RTG...). W sobotę pojedziemy uregulować płatność
Natomiast moja mama obiecała pieniążki na specjalistyczną karmę
Ryniu - 16-06-2011, 21:31
A kto by nie chciał pomóc takie kruszynce. Wszyscy chcą - wspaniale
Jagusia zobacz nasz bazarek
Jagusia - 16-06-2011, 21:36
| Ryniu napisał/a: | | Jagusia zobacz nasz bazarek | Widziałam, jestem przeszczęśliwa. Może uda się zebrać pieniążki jeszcze i na sterylkę małej - nawet o tym nie marzyłam.
WSZYSCY JESTEŚCIE CUDOWNI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
tenshii - 16-06-2011, 21:38
| Jagusia napisał/a: | | WSZYSCY JESTEŚCIE CUDOWNI |
stoisz na czele tej kolejki
Gdyby nie Ty wolę nie myśleć co by się z nią stało
Jagusia - 16-06-2011, 21:57
tenshii, Aniu gdyby nie Wy jedyne co mogłabym zrobić to ją uśpić - aby odeszła w godny sposób. Ona żyje dzięki Wam.
Chylę czoła przed każdym, kto zrezygnował, z fajek, loda, piwa czy czego tam jeszcze, aby pomóc małemu, obcemu, nikomu nieznanemu, niczyjemu psu. Kto wyciągnął pomocną rękę na moje wołanie, kto mnie umocnił w tym, że to co robię jest dobre, słuszne, potrzebne, że to ma sens...
Chylę czoła przed lekarzami weterynarii dr Wypych i dr Łunkiewiczem, którzy zgodzili się leczyć na kredyt niczyjego psa, że ponad własne interesy i pieniądze, przedkładają misję do jakiej zostali powołani...
Aniu, ja jestem tylko zwykłym, prostym człowieczkiem. Pionkiem na szachownicy. Sama niewiele mogę. Aby wygrać wojnę potrzeba mi współtowarzyszy - Wy nimi jesteście.
Madzialenka - 16-06-2011, 22:47
Jagusia, oby niunka szybko wyzdrowila i domek znalazla,gdzie szczesliwa i kochana bedzie.Brawa dla wszystkich niosacych pomoc Lusi Piekny tekst napisalas
inkapek - 17-06-2011, 08:22
| Madzialenka napisał/a: | | Piekny tekst napisalas |
Popieram pięknie napisałaś. Jesteś wielka i dzięki twojemu bezinteresownemu zaangażowaniu i pomocy ona żyje i ma możliwość na szczęśliwe lepsze życie
Lilitu - 17-06-2011, 16:47
Jagusia, gdybyś jej nie znalazła, to na pewno by nie przeżyła. A teraz sunia jest u progu nowego życia
jkasia - 21-06-2011, 17:11
Jagusia, normalnie wzruszyłam sie
tenshii - 21-06-2011, 18:23
Wieści niosą, że Ludinda zaczęła stawać na łapkach o własnych siłach
Madzialenka - 21-06-2011, 19:13
| tenshii napisał/a: | | Wieści niosą, że Ludinda zaczęła stawać na łapkach o własnych siłach |
To dopiero super wiesci:)Brawo malutka
inkapek - 21-06-2011, 19:34
Super
Jagusia - 21-06-2011, 20:24
| tenshii napisał/a: | Wieści niosą, że Ludinda zaczęła stawać na łapkach o własnych siłach |
Potwierdzam
Panna Lusia powolutku ale wytrwale wraca do zdrowia. Na razie jeszcze bardzo ostrożnie, ale rzeczywiście zaczyna podpierać się tylnymi łapkami, czasem nawet przejdzie kilka kroczów przy ich pomocy. Odzyskała humor i wigor. Merda ogonkiem do każdego nowo napotkanego człowieka i psiaka. Biega za nami po domu i po podwórku, odprowadza i przyprowadza do furtki.
Tak w ogóle to fantastyczny, pogodny, nastawiony na człowieka psiak. Uwielbia być z ludźmi, jeść nasze jedzenie i spać..... z nosem w naszych kapciach Ktoś kto da jej DS będzie miał naprawdę wspaniałego przyjaciela
Aaaa dziś Stasio kupił dla naszej Lusindy obróżkę. Jak każdej kobiecie - do twarzy jej w biżuterii.
Tak sobie radzę gdy mnie nóżki bolą
Idziemy do domu?
Kto wpuści głodne psy...?
Lusi czujna
Lusi potulna
A tak sobie śpię
Ryniu - 21-06-2011, 21:23
Już sobie radzi malutka
anna3678 - 21-06-2011, 22:33
Ona ma normalnie "cos" takiego w sobie... ksiezniczko zyczymy szybkiego powrotu do zdrowka Lusi podaje lapke Lusi....
Madzialenka - 21-06-2011, 23:01
Sliczna dziewczynka i jaka dzielna A obrozka piekniusia ,Stasio Ty to masz gust!!!
Najwazniejsze,ze Lusia wraca do zdrowka,trzymamy za mala kciuki i za DS oczywiscie:)
siulentas - 21-06-2011, 23:20
cudownie!!! wspaniale ze malenka wraca do zdrowia oby jeszcze domek sie znalazl:) szkoda ze nie moze zostac u wybawczyni...
donia457 - 21-06-2011, 23:29
gratulujemy szybkiego powrotu do zdrowia ,to wspanialy psiak jak widac na fotkach,cudownie ze zostala uratowana dla wybawczyni
super
inkapek - 22-06-2011, 07:58
Buziaki ogromne dla was
joanna - 22-06-2011, 20:43
w labkowym towarzystwie niejeden piesio odzyskał zdrowie
Jagusia - 22-06-2011, 21:36
Wieczorne igraszki Panny Lusi
Ryniu - 22-06-2011, 22:03
Zapachy tak ją przyciągnęły
siulentas - 23-06-2011, 22:39
jak widze lusie to widze moja molcie z pl strasnzie ja przypomina tak wielkoscia jak nieprzecietna uroda
Madzialenka - 24-06-2011, 20:17
Paparazzi precz!
Jagusia - 02-07-2011, 20:34
Odświeżam temat
Lusi ma się świetnie biega, merda nie tylko ogonkiem ale całą sobą, jest pogodna, radosna, normalnie takie male szczęście na czterech łapkach. Do tego jest bardzo czujna, no i troszkę zazdrosna...
Za dwa tygodnie wyjecie śrub.
No i czas aby malutka poszła do swoich ludzi.
Dlatego apeluję do Wszystkich o pomoc w znalezieniu odpowiedzialnego i kochającego domu dla panienki.
Piszcie, pytajcie gdzie się tylko da. Podawajcie mój nr tel. odpowiem na każde pytanie. Dla przypomnienia podaję jeszcze raz 508 168 667
Z góry dziękuję za pomoc.
Madzialenka - 03-07-2011, 16:39
| Jagusia napisał/a: | No i czas aby malutka poszła do swoich ludzi.
|
Trzymam kciuki za kochajacy domek:) i ciesze sie bardzo,ze niunka dochodzi do siebie
jkasia - 05-07-2011, 19:38
| Madzialenka napisał/a: | | Trzymam kciuki za kochajacy domek:) i ciesze sie bardzo,ze niunka dochodzi do siebi | ja równiez
siulentas - 09-07-2011, 12:18
co u malutkiej slychac?
Jagusia - 02-08-2011, 04:15
Witajcie,
Wiele się u nas ostatnio dzieje, a czasu jakoś przybywać nie chce, dlatego zaniedbuję niestety forum i Waszą ciekawość co do malutkiej.
Lusia czuje się świetnie. Jest już w pełni zdrowym, wesołym pieskiem. Śruby wyjęte, a mała używa wszystkich czterech kończyn. Ma jeszcze ograniczenia co do np stawania na samych tylnych łapkach ale to chyba zrozumiałe. Najważniejsze, że zaczęła radzić sobie ze schodami, a i łóżko okazało się nie być dla niej aż tak wielką przeszkodą.
Nie było przeszkód aby Lusi opuściła nasz dom więc od soboty dziewczynka zamieszkała w swoim nowym domku w Warszawie (Arleta owy domek zna, a niektórzy forumowicze znają również opiekunkę )
Póki co jest jeszcze nieco zdezorientowana i o dziwo zaczęła niszczyć przedmioty (ładowarka od telefonu nowej pani ), ale myślę, że to przejściowe kłopoty. Jej nowa pani jest pełna zapału i na pewno sobie poradzi
mibec - 02-08-2011, 10:14
| Jagusia napisał/a: | | Lusia czuje się świetnie(...) zamieszkała w swoim nowym domku | swietne wiesci
kaha - 02-08-2011, 10:44
| Jagusia napisał/a: | | Jej nowa pani jest pełna zapału i na pewno sobie poradzi | trzymam kciuki za to żeby sie wszystko dobrze skonczyło
Madzialenka - 02-08-2011, 19:17
Powodzenia Lusi mini labeczko slodka Badz grzeczna i kochaj mocno nowa pancie
tenshii - 02-08-2011, 19:42
Agusia - dziękujemy pięknie
|
|