| |
forum.labradory.org
|
 |
Psychika i zachowanie - Pies nie kojarzy załatwiania się z dworem.
Maleńka - 06-05-2013, 15:36 Temat postu: Pies nie kojarzy załatwiania się z dworem. Chce poruszyć ten temat a szukałam i takiego nie widziałam, bo jest dość ciężki. Nie chodzi o samą nauke czystości tylko o to że pies WOGÓLE nie załatwia się na dworze. Wychodzimy z małym co 1h-1,5h na 20 pare min, z podkładem gdzie mały nasiusiał, z Lukim i nic. Podwórko istnieje do wszystkiego tylko nie do siusiania. Na sam koniec załatwia się w domu.
Di - 06-05-2013, 20:31
Maleńka, a może zamiast wychodzić z nim co 1,5-2 godziny, po prostu z nim na tym dworze te 1,5 - 2 godziny posiedzieć? Pobawić się, poszaleć, pokarmić, rozłożyć kocyk, cokolwiek. Jak się załatwi - a chyba nie wiem, ile trzymać nie będzie, eksplozja radochy, smaków i buziaków.
Maleńka - 06-05-2013, 20:45
Di, bylismy dzis 2h ^^ to 1 co to wysikał się w domu ^^
szalej - 06-05-2013, 21:39
Maleńka, ja bym poświęciła kawał dnia żeby z nim siedziec na dworze, po kilku godzinach musiałby się wysikać
Maleńka - 06-05-2013, 21:47
Chyba tak zrobie ale niedługo 2 szczepienie więc czeka nas kwarantanna.
Nikaaa - 06-05-2013, 23:51
Maleńka, ja jak chciałam nauczyć Jesske załatwiania się w ogródku, na trawie i w nowym miejscu (wcześniej potrafiła trzymać po 13-14h i załatwiła się tylko na chodniku przed domem) to wykorzystałam to, że 'była pełna' po nocy i chodziłam z nią 20-30 minut aż w końcu nie miała wyboru i musiała się załatwić Oczywiście wybuch radości i po dwóch porankach zakumała, że tam też może sie załatwiać
Maleńka - 08-05-2013, 10:35
Ten mały jest cwańszy ode mnie. Wogóle nie daje znaków że zbliża sie siku. Poprostu staje i leje. Wczoraj ponad 5h na dworze i nic...Dzisiaj rano szybko sie ubralam, chciałam zalozyc mu szelki - leje - przerwałam mu. Ubieram znowu -dolał do końca..................
Sarrai - 08-05-2013, 10:40
| Maleńka napisał/a: | | Ten mały jest cwańszy ode mnie. Wogóle nie daje znaków że zbliża sie siku. Poprostu staje i leje. Wczoraj ponad 5h na dworze i nic...Dzisiaj rano szybko sie ubralam, chciałam zalozyc mu szelki - leje - przerwałam mu. Ubieram znowu -dolał do końca.................. |
Maleńka a wcześniej twój cwaniaczek długo załatwial się w domu? Ja z moją Fridką myślę, że też mogę mieć ten problem. Ma pełną kwarantannę i też się martwię, że nauka siusiania na dworzu to będzie udręka...
Maleńka - 08-05-2013, 10:44
Sarrai, Nie wiem, mały jest u mnie pare dni na DT. Został sciągnęty w połowie kwietnia z ulicy. Nie wiadomo co może się dziać
Sarrai - 08-05-2013, 12:11
| Maleńka napisał/a: | Sarrai, Nie wiem, mały jest u mnie pare dni na DT. Został sciągnęty w połowie kwietnia z ulicy. Nie wiadomo co może się dziać |
Rozumiem, mam nadzieję, że będzie lepiej i w końcu mu 'zaskoczy' podobno nadchodzi kiedyś ta piękna chwila...
evecious - 08-05-2013, 12:55
| Maleńka napisał/a: | | Ten mały jest cwańszy ode mnie. Wogóle nie daje znaków że zbliża sie siku. Poprostu staje i leje. Wczoraj ponad 5h na dworze i nic...Dzisiaj rano szybko sie ubralam, chciałam zalozyc mu szelki - leje - przerwałam mu. Ubieram znowu -dolał do końca.................. |
Ja miałam na początku taki system, że jak wstawałam rano, to zostawiałam Rico z Tżtem zamykając ich w pokoju gdzie śpimy, żeby mały nie poleciał za mną i przy okazji nie siknął na matę bo u niego to były sekundy, leciałam się szybko ubrać, brałam pieska na ręce i puszczałam go dopiero na dworze, więc nie miał możliwości się wysiusiać.
Zawsze po wstaniu możesz poprosić kogoś, żeby go trzymał na rękach, ubrać się, wziąć go na ręce i lecieć na dwór, bez puszczania go na podłogę w domu czy klatce schodowej jeśli mieszkasz w bloku, żeby nie miał możliwości siknąć gdzieś. Mały jest więc to nie problem go przenieść
EDIT: no u mnie było o tyle łatwiej, że Rico od początku potrafi przetrzymywać całą noc i zawsze leciał na toaletkę jak my się budzimy
Karoola - 08-05-2013, 13:16
Maleńka, a może niech chodzi po domu w tych szelkach albo obroży, rano na ręce, na dwór i dopiero tam go postawić. Masz szczęście, że już ciepło jest, wyobraź sobie, jakby to przedsięwzięcie wyglądało w zimę, buty, kurtka, szalik, a pies już dwa razy narobił
Głowa do góry!
A on zostaje u Ciebie aż się znajdzie DS, czy określony czas?
Maleńka - 08-05-2013, 13:22
Karoola, Az sie znajdzie dom. Jest za mały i lękliwy by być w fundacyjnym schronisku. Ma też silny lęk separacyjny. Wydaje mi sie że też nie trzyma z emocji..
Mistycom - 12-06-2013, 21:55
W temacie siusiania, u nas pojawił się inny problem. Panna Luna przestała robić siusiu na dworze. Wychodzę z nią na dwór, robi kupkę, chodzimy, chodzimy i w końcu kiedy już sama ciągnie do domu, wracamy. Nie zdążę się dobrze rozlokować w mieszkaniu i na korytarzu już nasikane
W pierwsze dni pobytu w domu, załatwiała się niemal zaraz po wyjściu z domu, a teraz? Nic. Też tak miewaliście?
Di - 13-06-2013, 11:44
Mistycom, Bianka mi do 9 miesiąca życia pozwoliła wysikać się perfidnie na dywanie (oczywiście musiała najpierw się upewnić, że patrzę;P), mimo że chwilę wcześniej wróciłyśmy ze spaceru. Trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć - każdy sik i kupal na dworze nagrodzony smaczkiem/zabawą/euforią radości/pochwał itd. W domu - jak widzisz, że się załatwia 'Feee, brzydko!', ignoruj, nie głaskaj/nie podchodź do niej/nie sprzątaj na jej oczach.
Będzie dobrze ! To mały psiaczek <3
Siekiera - 12-08-2013, 11:39
Też sie podłącze mały tylko rozumie że kupa na dworze czasem mu sie zdarzy w dumu.. ale siku tez robi na dworze ale w domu caly czas cale szcescie ze 98% tylko na macie jak go nauczyć by nie sikał już pomału w domu nagradzam go na dworze itd ale nic nie daje
evecious - 12-08-2013, 11:44
Siekiera, cierpliwości rób tak jak robisz domowe załatwianie ignoruj a obficie nagradzaj wszystko na dworze i w końcu mały załapie, że toaleta tylko poza domem a wpadki mogą się zdarzyć jeszcze do 8 miesiąca... ale z każdym dniem będzie coraz lepiej cierpliwości.
Mistycom - 12-08-2013, 16:12
Ja zaktualizuję sytuację u mnie Nie będę ukrywała, że ignorowanie sikania Luny absolutnie nie działało, sikała jak i kiedy jej się podobało. W końcu przyczaiłam się na nią kilka razy i kiedy doleciałam do niej a ona sikała po prostu ją wyzwałam. Było to może z 4 czy 5 razy. Krzyknęłam "Luna nie wolno!" i przestawała. W zeszłym tyg. trener zalecił mi, żebym przerwała jej to sikanie, wzięła ja pod pachę i wyniosła na dwór - jeśli dokończy to wtedy nagradzać psa. Jeśli nie dokończy, to oczywiste - nagrody nie ma.
Luna już wie, że sikanie w domu jest złe bo mimo, że od kilku dni nie załatwiła się ani razu w domu, to kiedy jeszcze to robiła (po kryjomu), to po fakcie wyłaziła z tego zasikanego kąta ze spuszczonym łbem. Wiedziała, że robi źle.
Teraz nie zapeszając jak wspomniałam od kilku dni w ogóle nie sika Więc jest duży postęp, nawet jeśli niedługo miałoby się jej coś przytrafić.
Siekiera - 17-09-2013, 16:02
Mam taki problem blade robi już ładnie kupki na dworze tylko ale jeśli chodzi o siku to na dworze mu się zdarzy ale tak to na mate w domu cały czas jak go nauczyć by już tego nie robił dodam że zostaje tydzień w miesiącu 8-9 godzin sam... daje mu smakołyki na dworze jak sie wysiusia ale to nie pomaga\...:( zabrać mu mate z domu czy co zrobić?
evecious - 17-09-2013, 16:09
Solidnie nagradzać za każde siku na dworze, fala radości i uciechy, jakby to był mega sukces i tak za każdym razem, a w domu zupełnie ignorować. Jak zauważysz, że zaczyna częściej siusiać na dworze to możesz schować matę.
uskaNeluska - 17-09-2013, 17:15
i jak pies przyłapany na gorącym uczynku to podobno nalezy tupnąc nogą lub nakrzyczec ale nie uzywac w zlości jego imienia.bo wołanie po imieniu ma kojarzyc z czymś przyjemnym.przy sikaniu stosowac jedno haslo,np fuj,fe,nie,nie wolno itp.stanowczo i zdecydowanie.i tylko jedno z nich
Quaddo - 17-09-2013, 20:24
nam to zajelo szybko, ale na początku lataliśmy z nim co 2 godzniy, chciał, nie chciał, spał czy nie. na dwór jak w zegarku. był sik, dzika euforia i do domu. besztany był a każdy sik w domu (po za przypadkami sikania ze strachu) jak nasikiwał na matę - było to ignorowanie. zajeło nam to 3 tygonie (chciaż w zeszły tygodniu zsikał mi się na oczach na dywan - bo byłam za bardzo zajęta rozmową na skypie.
niestety był na poczatku skołowany. jak po spacerze przybiegał do nas i z zadowoloną miną sikał na oczach (ewnie myślał że się cieszymy z sikania w ogóle) ale dostawał w zamian @nie dobry pies@ i się nauczył.
no i nauczyliśmy się odczytywać znaki - węszenie i takie trącanie nosem w nogi.
Siekiera - 18-09-2013, 20:03
właśnie stosuje wyzwanie w trakcie sikania od dziś i tak jak sikał tylko na mate w mieszkaniu to tak teraz sika obok już nie wiem co mam robić by się uczyl że sika sie na dworze a nie w domu z 15 razy... a też boje się że zacznie się bać przy mnie sikać
tenshii - 18-09-2013, 20:08
Siekiera, daj mu czas, on jest jeszcze mały. Wszystko byś chciał na pstryknięcie palcem. Ucz konsekwentnie, przyjdzie czas, że przestanie. PS. ja bym na niego nie krzyczała
Mistycom - 18-09-2013, 20:38
Sikanie obok maty niekoniecznie musi być przyczyną jego niechęci do stosowania się do reguł. Może zwyczajnie nie trafia? Ja zauważyłam, ze moja Luna większości wypadków sika w tym samym miejscu - jak jest mata, to czasami połowa jej siuśków jest na macie a reszta poza nią.
Siekiera a jakiej wielkości masz matę? Może lepiej kupić większą? Sama miałam kilka sztuk większych i wiem, że wtedy Luna trafiała. Może Blade w mniejsze tez ma problem z trafieniem?
Sarrai - 18-09-2013, 21:06
Mi Frida też często nie trafiała na matę:) Przednie łapy postawiła no a reszta obok Moje maty miały rozmiar 60x90. Siekiera myślę, że twój pies też po prostu chciałby dobrze, ale mu nie wychodzi
iwonadp - 19-09-2013, 10:35
Siekiera, zasada nauki czystości : w domu na coś lub na dworze ,nie można uczyć tych dwóch rzeczy naraz . Sukces : systematyczność,zapobiegliwośc i zdrowy rozsądek .
Mistycom - 19-09-2013, 21:08
| Sarrai napisał/a: | Mi Frida też często nie trafiała na matę:) Przednie łapy postawiła no a reszta obok Moje maty miały rozmiar 60x90. Siekiera myślę, że twój pies też po prostu chciałby dobrze, ale mu nie wychodzi |
no to my mamy mate o połowe mniejszą - 40x60, ale na tą 90x60 już ładnie trafiała.
Siekiera - 20-09-2013, 00:51
Ja mam maty 60x90 i zawsze trafiał.. A z drugiej strony teraz skoro nagradzane sikania na dworze nie przynosi jakoś efektów a przecież musi się jakoś nauczyć to może będę mu w trakcie skłania mówił nie wolno lecz właśnie jak pisałem wcześniej boję sie że nie będzie chciał przy mnie sikac i nie uczę go dwóch rzeczy na raz tylko nauczyłem go sikania tylko na mate a teraz chce by uczył sie że w domu sir tego nie robi no chyba że już musi
iwonadp - 20-09-2013, 10:58
Dodam jeszcze ze kiedy uczymy psa zalatwiania sie na dworze maty i inne
pokłady z domu muszą zniknąć na dobre .
Moje psy nigdy nie były uczone siusiania w domu na coś . Uważam ze mata nie jest dobrym rozwiazaniem ,pies przyzwyczaja sie do tego rodzaju podłoza i kiedy zaczyna wychodzić na dwor moze nie miec ochoty załatwiać sie na trawie bo nie ma tam jego maty.
Decydując sie na psie dziecko kazdy musi wiedziec ,że to male w domu będzie tez sikac i kupac i moze to troche potrwać .
[ Dodano: 20-09-2013, 11:10 ]
Ziller jest z nami od 03.08.2013 i od ponad 4 tygodni swoje potrzeby zalatwia tylko na dworze.
Siekiera - 21-09-2013, 00:38
Godzinę temu zabrałem z mieszkania mate i zobaczmy co będzie che go już oduczyc sikania w domu
mibec - 21-09-2013, 01:33
Siekiera, cierpliwosci - w koncu sie nauczy
iwonadp - 21-09-2013, 08:33
Siekiera, bedzie dobrze , nie spinaj sie głebokie wdechy i wydech ,nie mysl ze zaraz on sie zleje na dywan psu udziela sie Twoje napiecie . Dzisiaj sobota ,moze masz te dni wolne i moze jest u Was ładna pogoda ,wiec mozecie ten i jutrzejszy dzień spedzac jak najdłzej w plenerze i zachwycac sie tymi siuskami i kupciami nie zwracajac uwagi na grymasy na twarzach sasiadów
Siekiera - 21-09-2013, 09:35
Więc siusiu było tylko zaraz po zabraniu maty i jak narazie całą noc nic;) nie chce zapeszyc... Byłem z nim o 7 rano to chyba 2min siusial nie denerwuje się tylko staram się go uczyć już że w domku się nie siusia gorzej będzie jak będę miał popołudnie w pracy i będzie musiał zostać 9 godzin sam ale chyba lepiej bym mu nie zostawiać maty? Bo tak się nie nauczy ?
Mistycom - 21-09-2013, 10:55
Jak mu sie zachce to i tak nasika, więc na razie matę bym zostawiła.
Siekiera - 22-09-2013, 23:14
Znowu sika i na dworze i w domu tylko.że teraz w domu nie wiem dlaczego ale pomostu sobie idzie i sika nie.siada.jak zawsze w.domu czy na dworzeo co.tu chodzi popelnilem błąd że zabrałem. Mate
iwonadp - 22-09-2013, 23:30
Siekiera, ale tu cudu nie bedzie w ciagu kilku godzin .
evecious - 22-09-2013, 23:33
Siekiera, on ma raptem 4 miesiące... za dużo od niego wymagasz... Rico zdarzały się jakieś pojedyncze wpadki jeszcze do 6 miesiąca... bądź cierpliwy. Solidnie nagradzaj każde załatwianie się na dworze.
iwonadp - 22-09-2013, 23:36
W miare mozliwosci ustal stałe pory wychodznia i dosc czeste . W innym temcie pisales ze ostatnie jedzenie jest o 22 wiec po tym posiłku mały na 100% popija i moze nocy suchej nie przetrzymac .
[ Dodano: 22-09-2013, 23:48 ]
Sa takie szkoły ,ktore mówia ze kiedy pies sika w domu nalezy np klasnac / w celu przerwania/ i wyprowadzic ,ja nigdy tego nie robiłam wrecz odwracałm sie na piecie a potem sprzatanie ,odczekanie 20 minut i na spacerek . Najczesciej jednak wyłapywałam ta chwile kiedy jest przed sikiem np; przerywa zabawe , budzi sie i zaczyna wedrowac z nosem przy podłodze . Nie, nikogo nie sledziłam i nie mam kamer to mozna po jakims czasie wyłapac.
Cały czas sadze ze Ty Siekiera, bardzo sie spinasz , a to jest Twoj pierwszy pies ?
Quaddo - 23-09-2013, 00:32
| iwonadp napisał/a: | | budzi sie i zaczyna wedrowac z nosem przy podłodze . Nie, nikogo nie sledziłam i nie mam kamer to mozna po jakims czasie wyłapac. |
idzie bardzo ładnie. nasz węszy przed cięższym bizesem, przed lżejszym trąca nosem i łapie za nogawkę. łatwo to przeoczyć, bo myśliśz że
1,chce jeść
2. chce się bawić
jak tu napisano, rutyna jest najważniejsza. my mamy swoja rutyne od dawna, ale widze, ze już nie trzeba tak często nadal jest wypuszczany o świcie ok 6:30 (pierwsze tygodnie to była 5, 5:15 itd ..jak słyszeliśmy, że się budzi) w weekendy nawet o 7:30. w tygodniu ja z min idę na 20 min o 7:30, potem przychodze na lunczu ok 12:40-13:00 (zgarzało sie wytedy, że nasikał na matę, ale wytrzymywał, sikał czasami za samymi drzwiami ale nie w domu, potem mąż wychodzi z nim pomiędzy 14-17 (ale to proforma bo i tak lata wtedy w ogródku), ja z nim lecę o 17 , albo o 18-zalezy o której mąż był (to na cieższy inters), jedzeni o 19 i spacer godzinny w okolicach 20. jeżeli czyjemy sie na siłach, a on zachowuje się dziwnie to wychodzimy z nim po 22-23.
pór posiłków też pilnujemy.
ogólnie zasadę przyjeliśmy taką: w domu - zły pies, na matę - ignor, jakby nic się nie stało, na dworzu - wybuch euforji i klik, w ogródku - "grzeczny piesek". jeżeli zdarzy się że się zsika ze strachu w domu - pocieszamy go.
wet nam sprzedał teorię, że jak na psa się krzyczy i karze, daje klapsy it..to pies może nabyć fobii załatwiańia się w obecności własciciela (więc na spacerach nic nie zrobi, chyba że spuszczony ze smyczy) i będzie się załtwiał po kryjomu w domu.
Siekiera - 23-09-2013, 11:26
To jak teraz mam popołudnie i zostanie 9 h sam to zostawić mu znowu ta mate? Nie mam możliwości stałej pory wychodzenia bo pracuje na 3 znamy niestety...
evecious - 23-09-2013, 11:30
Ja RIco matę zabrałam jak miał 5 miesiący i na prawdę sporadycznie zdarzyło mu się na nią siknąć.
Siekiera - 23-09-2013, 12:30
Mały już ma prawie 5 miesięcy i jak mu położę mate to znowu będzie co chwilę na na skał więc chyba jak już jej nie ma to nie kłaść nie?
iwonadp - 23-09-2013, 22:15
Siekiera, moze ktos z rodziny lub z zaufanych przyjaciół w czasie kiedy Ty jestes w pracy moze zabrac malucha na siku .
bietka1 - 24-09-2013, 00:01
Siekiera, 9 godzin to dużo dla takiego malucha. Nie poradzę ci z matą, bo jej nigdy nie używałam. Sara przyjechała do nas w wakacje, przez te półtora miesiąca wystawiałam ją do ogródka co 2 godziny (w nocy też!) a ponadto: po spaniu, po zabawie, po jedzeniu. Jeżeli w domu zdarzyła się wpadka, to pół godziny po niej znowu na trawkę . I tak w koło macieju... Suka była w tym czasie zawsze przy mnie - nie pozwalałam jej chodzić samopas po całym domu, uczyłam się w ten sposób jej zachowań i wyczucia, kiedy będzie potrzebowała wyjścia. We wrześniu musiałam zostawiać ją na dłużej (6-8 godz.) i pogodziłam się z tym, że będzie nabrudzone. Na czas mojej nieobecności była w kuchni, bo 1. łatwo sprzątnąć, 2. niewiele mogła zniszczyć. Po przyjściu do domu najpierw zabierałam ją do ogródka, nie zwracałam uwagi na kałuże i miny w kuchni. Dopiero potem sprzątałam. Robiłam tak, żeby nie pokazać jej, jak mnie to wkurza . Przyjście pani do domu miało być przyjemne a nie kojarzyć się z wyrzutami typu "niegrzeczny pies". Z czasem zastawałam coraz mnie "prezentów", wydłużyły się też przespane noce. Ale to wszystko trwało. To nie jest mój pierwszy pies - wiedziałam, że szczenior to wieczne sprzątanie, więc nie oczekiwałam cudów. Słyszałam, że suczki szybciej uczą się czystości. U mnie to się sprawdziło - Sara dość szybko załapała. Poprzednie psy (chłopaki) potrzebowały na to ok. pół roku.
Sarrai - 24-09-2013, 14:17
Frida tez zostaje od czwartku sama na 9 godzin... No cóż, trzeba zarobić na jej suchary..
Czwartek, piątek - było sucho, nic nie zrobione, ale za to wczoraj po powrocie znalazłam cały pakiet No cóż, taki urok, ja się nie wkurzam, po prostu sprzątam. Ma udostępnione takie pomieszczenia, że nie zniszczy podłogi (kafelki), zdaję sobie sprawę, ze jeśli zostaje na tak długo to takie niespodzianki mogą się zdarzyc.
Siekiera - 24-09-2013, 16:48
Blady został wczoraj 9 h i nic nie zrobił super chłopak ale teraz mam już inne problemy jak już pisałem w innym temacie że cały czas milczy i nie wiem czy to przypadkiem nie przez ta mate że mu zabrałem może teraz joint się cały czsl zrobić coś w domu i cały czas chce wychodzić nie wiem
[ Dodano: 25-09-2013, 00:28 ]
Cwaniaków mały poszedl do łazienki i ukradkiem się wynikał ale tyle że aż kałuże musiałem wytrzec ale zaraz na dwór i dokończył
angiem - 29-06-2014, 21:20
Witam. Przepraszam jeśli dodaje drugi taki sam post w innym wątku, ale tam gdzie zmieściłam mój problem nie dodało mi postu. Mój najukochańszy słodziak ładnie załatwia się na zewnątrz jeśli chodzi o kupę, natomiast jeśli chodzi o siku to załatwia się zarówno w domu jak i na dworze. Mój problem polega na tym że podczas kwarantanny ładnie ją uczyłam załatwiać się na dworze, a teraz po kwarantannie spędza dużo czasu na dworze bo ok 8 h i nie kontroluje tego gdzie się załatwia. Śpi ze mną więc poranne i wieczorne siku mamy opanowane, jednak w ciągu dnia potrafi wrócić do domu na posiłek i zrobić siku (nieważne gdzie - panele, posłanko, moje łóżko). Nie chcę w dzień trzymać ją w pokoju skoro może z drugim pieskiem biegać na dworze, jednak ponieważ śpi ze mną to chciałabym ją nauczyć żeby sikała tylko na dworze. Czy uda mi się to jeśli ona tyle czasu spędza na dworze i nie kontroluje tego kiedy i gdzie sika?
Pozdrawiam wszystkich.
Grapy - 29-06-2014, 21:53
angiem, ona załapie ale Ty musisz uświadomić sobie,że nie nawiązałaś więzi z psiakiem i dla niego najważniejszy jest kompan do zabawy, czyli drugi psiak.
Zabawy na dworze bym skrócił aa zwiększyła ilość czasu spędzanego z Tobą na zabawie. Zobaczysz,że będzie poprawa.
zuzia - 30-06-2014, 08:44
Na pocieszenie powiem Ci, że Luna mając jeszcze 7 m-cy sikała w domu. Piszesz, że Akira po powroci z dworu potrafi zrobic siku w domu, a może na dworze ze względu na drugiego psa nie ma czasu -ciągłe zabawy i malec jak wraca do domu troche się uspokaja i zaraz przypomina sobie o siusianiu
Po takich zabawach na podwórku przed zabraniem psa do domu bierz ją na krótki spacerek niech powącha krzaczki.
dominika92 - 30-06-2014, 09:25
Wszystko się uda, bo trzeba czasu. Często pies załatwia się tuż po powrocie do domu bo, zazwyczaj siku- oznacza koniec spaceru dla takiego malucha, więc trzyma bo na dworze jest ciekawiej, a takie maluchy szybko łapią zasady. Dlatego zawsze jak uda się to siusiu na dworze, zawsze potem dobrze jeszcze trochę pospacerować a nie kierować się od razu do domu.
|
|