| |
forum.labradory.org
|
 |
Stawy, dysplazja - Czy warto wykonać profilaktycznie zdjęcie RTG?
Lorena - 16-07-2008, 18:10
Tsunami, to dlaczego? ja zamierzam prześwietlić Lorkę w wieku 8-9 miesięcy a potem w wieku 2lat.
Tsunami - 16-07-2008, 18:52
| Lorena napisał/a: | | Tsunami, to dlaczego? ja zamierzam prześwietlić Lorkę w wieku 8-9 miesięcy a potem w wieku 2lat. |
A po co?
Obowiązkowo badanie w kieunku dysplazji robi się w wieku 15 miesięcy i wynik wpisuje do rodowodu.
Z racji, że nie ma żadnych objawów nie narażałam Tsuchy na niepotrzebne znieczulenie. Za 2,5 miesiąca prześwietlimy jej w Warszawie wszystkie cztery łapki i od razu wynik zostanie wpisany do rodowodu.
Kolejne prześwietlenie zrobię jej dopiero w wieku 5 lat.
Lorena - 16-07-2008, 20:29
chociażby po to, że w wyniku ewentualnej choroby wiedzieć wcześniej i móc coś z tym robić/.
AnTrOpKa - 16-07-2008, 22:39
| Lorena napisał/a: | | chociażby po to, że w wyniku ewentualnej choroby wiedzieć wcześniej i móc coś z tym robić/. |
Dokładnie. I nie nosić później bezsensu psa na 3cie piętro, tym samym narażając własne zdrowie Ja poszłam jak Hexa miała 6 miesięcy i nic jej się z powodu znieczulenia nie stało. A ja spałam spokojnie, że mam zdrową suczkę.
Lorena - 17-07-2008, 07:19
AnTrOpKa, no właśnie , lepiej wiedzieć wcześniej. Co mi z tego jak się dowiem o chorobie w wieku 15 miesiecy ? wtedy zapewne choroba byłaby tak rozwinięta, że ciężko byłoby z leczeniem, a tak lepiej wiedzieć jak tylko zaczyna się coś dziać. W ogóle uważam, że noszenie dorosłej suki jest przesadą lekką, wiele ludzi mających chore psy na dysplazję ich nie nosi, a tylko uważa aby nie szalały po schodach.
Aleksandra - 17-07-2008, 07:47
dołączę sie i ja do dyskusji. Ja wiecie, Hugo ma dysplazję stawów łokciowych. Pierwsze badania profilaktycznie miał w wieku 4 m- cy a kolejne w wieku 6 miesięcy- badany był tył. I wszystko było idealnie. Niestety 2 miesiące później zauważyłam utykanie. Kolejne badanie i niestety dysplazja stawów łokciowych. Ale na tyle szybko uchwycone, ze większych zniszczeń w stawie jeszcze nie było. Operacja, leczenie pooperacyjne i Hugo w świetnej formie. Rokowania na przyszłość, oczywiście przy odpowiednim prowadzeniu psa, bardzo pomyślne. Hugo chodzi po schodach ale zawsze przy nodze. Na szaleństwa nikt mu nie pozwala. Jestem zwolenniczką wczesnych profilaktycznych badań, gdyż szybkie wychwycenie ew. choroby( jak w przypadku Hugo, daje szanse psu. Duzo przeszliśmy, ale efekty naprawdę są znakomite.
anna34 - 17-07-2008, 09:18
Niestety ja też wtrące pare zdań,Chopper też nie miał żadnych objawów dysplazji bioder,nie kulał,nie miał problemów z siadaniem,leżeniem,przy badaniach weterynaryjnych jakoś nikt nie zauważył,że z tylnymi łapkami może być coś nie tak.Maluch biegał,szalał i nigdy nie było widać,ze ma dość(i tak jest do tej pory).Ale gdy okulał nam na przednia łapkę to przy okazji rtg przodu zrobiliśmy tył i okazało się,ze jest dysplazja(bezobjawowa).Tak więc tez uważam,ze rtg powinno się robić wczesniej(my robiliśmy w wieku 6 mies),żeby móc leczyć jakby co.A co do tego,ze zwalamy na genetyke,niestety jest to jak najbardziej choroba genetyczna i jak malec ma być chory to będzie i żadna ochrona mu nie pomoże.
Tsunami - 17-07-2008, 10:04
Antropka znieczulenie nie pozostaje obojętne dla organizmu psa, ale co ja Ci będę mówic, Ty pozwoliłaś uśpic Hexę, by wyczyścic jej uszy...
Wasze psy miały objawy, które mogły wskazywac na dysplazję, tak że nie dziwię się, że badania wykonaliście. Ja jestem za prześwietlaniem szczeniąt TYLKO w uzasadnionych przypadkach i TYLKO u wetów znających się na tym (w Krakowie takiego nie ma!). Moja Tsucha objawów żadnych nie miała, więc nie rozumiem po co miałabym szukac dziury w całym. Zresztą niejodnokrotnie nawet osoby z tego forum nie prześwietliły swoich szczeniąt, bo weterynarz po krótkim badaniu stwierdził, że nie ma potrzeby. To co ja mam się upierac, że chcę badanie, że chcę takiego brzdąca usypiac, nie mając pojęcia jak na znieczulenie zareaguje??
Zresztą czasem dysplazja rozwija się powoli i prześwietlenie w wieku 6, 8 a nawet 12 miesięcy jej nie wykaże - a prześwietlenie w wieku 18 już tak!
A jeżeli głupotą uważacie noszenie psa na 3 piętro to nie noście Czy ja komuś kazałam - nie. Także Antropko powstrzymaj się od takich komentarzy, bo ja nie komentowałam tego, że nie przyzwyczajałaś Hexy do czyszczenia uszu czy zakraplania oczu i teraz masz problem!
Lorena wg ZK nie możesz prześwietlic psa w wieku 2 lat, nie wiem czy to rozumiesz. Możesz w przedziale 15-18 miesiąca.
sodalis - 17-07-2008, 10:05
| Tsunami napisał/a: | [
Obowiązkowo badanie w kieunku dysplazji robi się w wieku 15 miesięcy i wynik wpisuje do rodowodu. |
Żeby dostać wpis w rodowód wystarczy by pies miał skończone 12 miesięcy.
[ Dodano: Czw 17 Lip, 2008 ]
| Aleksandra napisał/a: | | Jestem zwolenniczką wczesnych profilaktycznych badań, gdyż szybkie wychwycenie ew. choroby( jak w przypadku Hugo, daje szanse psu. |
Ja też.
[ Dodano: Czw 17 Lip, 2008 ]
| anna34 napisał/a: | | jak najbardziej choroba genetyczna i jak malec ma być chory to będzie i żadna ochrona mu nie pomoże. |
Rzeczywiście jeśli ma w genach zapisaną dysplazje to ją będzie miał, ale odpowiednie prowadzenie psa może spowodować, że stopień dysplazji będzie mniejszy, że później rozpoczną się zmiany zwyrodnieniowe w stawach, że te nawet nieprawidłowe stawy dłużej będą psu dobrze służyły.
Lorena - 17-07-2008, 10:25
| Tsunami napisał/a: | | Lorena wg ZK nie możesz prześwietlic psa w wieku 2 lat, nie wiem czy to rozumiesz. Możesz w przedziale 15-18 miesiąca. |
Wiesz umiem czytać ze zrozumieniem. Mogę prześwietlić w tym przedziale żeby mieć wpis do rodowodu, ale jeżeli mam wątpliwości to nikt nie zabroni mi prześwietlić psa wcześniej czy później. Po co mam się denerwować i czekać di 1,5 roku cały czas zastanawiając się czy będzie chora czy nie? lepiej sie upewnić wcześniej. PRzed chorobą genetyczną nei da się uchronić, choćbyś cały czas trzymała psa na rękach i nie pozwalała mu szaleć a miałby przekazany ten gen to i tak jej nie uratujesz od tego, takie są prawa genetyki i nic tego nie zmieni.
sodalis - 17-07-2008, 10:31
| Tsunami napisał/a: |
Lorena wg ZK nie możesz prześwietlic psa w wieku 2 lat, nie wiem czy to rozumiesz. Możesz w przedziale 15-18 miesiąca. |
Nie, nie, nie.
Żeby dostać wpis w rodowód pies musi mieć skończone 12 miesięcy górnej granicy wieku nie ma.
Bora - 17-07-2008, 10:32
Wykonując RTG łokci za późno (czyli po 7-8 miesiącu życia) tracisz możliwości manerwu w razie stwierdzenia choroby. Za późno już na osteotomię dystalną, za późno na TPO (stawy biodrowe), pozstaje leczenie zachowawcze i zastrzyki dostawowe.
Szkoda, bo można psu ulżyć w bólu i poprawić komfort życia. Spowolnić nieuniknione czyli zwydornienie stawów.
Gdyby nie moje jakieś wew przeczucie, że należy prześwietlić łokcie w wieku 4 miesięcy, zaczęłabym działać o 2 miesiące za późno, tracąc możliwość wykonania operacji.
Poza tym uważam, że RTG łokci powinno być obowiązkowe, ze wpisem do rodowodu.
Do dziś nie jestem pewna czy to noszenie po schodach, dywany w całym domu, preperaty na stawy dodawane do karmy, zakaz skoków, aportowania, szaleńczych zabaw - czy to coś dało? Czy to ma sens? czy to pomaga?
Lorena - 17-07-2008, 10:34
| Cytat: | | Do dziś nie jestem pewna czy to noszenie po schodach, dywany w całym domu, preperaty na stawy dodawane do karmy, zakaz skoków, aportowania, szaleńczych zabaw - czy to coś dało? Czy to ma sens? czy to pomaga? |
Logicznie patrząc nie ma sensu, bo jeżeli ta choroba zalezy od genów to zapobieganie nic nie pomoże. Powiedziałabym, że należy bardziej kłaść nacisk na obserwacje psa , jego zachowanie oraz RTG około roku i potem następne kiedy pies będzie starszy.
sodalis - 17-07-2008, 10:34
| Bora napisał/a: |
Do dziś nie jestem pewna czy to noszenie po schodach, dywany w całym domu, preperaty na stawy dodawane do karmy, zakaz skoków, aportowania, szaleńczych zabaw - czy to coś dało? Czy to ma sens? czy to pomaga? |
Napewno ma, dysplazja owszem zapisana jest w genach, ale czynniki środowiskowe moga mieć wpływ na stopień jej rozwoju i jakość psiego życia jeśli dysplazja się u niego pojawi, na tempo powstawania zmian zwyrodnieniowych w stawach.
Lorena - 17-07-2008, 10:40
Ja myślę, że na psa trzeba uważać dopiero kiedy dowiemy się, że coś jest nie tak- owszem wtedy trzeba zwracać uwagę na szaleństwa, pilnowanie itp. Ale nie sadzę, żeby czynniki środowiska miały wpływ na ujawnienie się.
Bora - 17-07-2008, 10:43
sodalis, no tak racja. Dysplazji tym nie wyleczę, ale ból bedzie mniejszy, a zmiany łagodniejsze.
sodalis - 17-07-2008, 10:43
| Lorena napisał/a: | | Cytat: | | Do dziś nie jestem pewna czy to noszenie po schodach, dywany w całym domu, preperaty na stawy dodawane do karmy, zakaz skoków, aportowania, szaleńczych zabaw - czy to coś dało? Czy to ma sens? czy to pomaga? |
Logicznie patrząc nie ma sensu, |
Ma sens.
Owszem jak masz już pewność, że twój pies dysplazji nie ma - badanie rtg po ukończonym przez psa rozwoju to można sobie to uważanie darować.
Ale mając szczeniaka nie wiesz czy on dysplazje będzie miał czy nie, więc to uważanie na jego stawy (jeśli trafi Ci się dysplastyczny pies) może opóźnić rozwój dysplazji, spowodować, że będzie ona mniej silna, że później rozwiną się zmiany zwyrodnieniowe w stawach co ma wpływ na możliwe lecznie i na odczuwanie bólu przez psa.
[ Dodano: Czw 17 Lip, 2008 ]
| Lorena napisał/a: | | J Ale nie sadzę, żeby czynniki środowiska miały wpływ na ujawnienie się. |
Na samo ujawnienie się może nie, ale na stopień dysplazji jesli ma się ona ujawnić już tak.
labi - 17-07-2008, 10:46
| Aleksandra napisał/a: | | Jestem zwolenniczką wczesnych profilaktycznych badań |
Ja także (z ta drobną różnicą, że ja jestem zwolennikiem ). Dlatego Labi był u dr. Siembiedy w wieku 6 m-cy, a w tym roku zrobiliśmy powtórkę.
sodalis - 17-07-2008, 10:47
| Lorena napisał/a: | | Ja myślę, że na psa trzeba uważać dopiero kiedy dowiemy się, że coś jest nie tak- owszem wtedy trzeba zwracać uwagę na szaleństwa, pilnowanie itp. |
Ja mam pogląd troche odwrotny, bo dysplazja w tek rasie jest problemem częstym i poważnym, więc ja jestem za uważaniem dopuki nie mamy pewności, że pies dysplazji nie ma.
Oczywiście z zachowaniem umiaru w tym uważaniu - ja psa ważącego 25 kg po schodach nosić nie zamierzam.
Lorena - 17-07-2008, 10:50
sodalis, a nie lepiej poprostu wczęsniej zbadać psa i wiedzieć coś nei coś? Przez to nasze obsesyjne uważanie na psa , maluch traci całe swoje szczenięctwo- nie biegaj, nie skacz, nie chodź po schodach, najlepiej siedź i się nie ruszaj to będziesz zdrowy.
labi - 17-07-2008, 10:51
| sodalis napisał/a: | | ja psa ważącego 25 kg po schodach nosić nie zamierzam |
My Labiego znosiliśmy do osiagnięcia ok. 20 kg. Ale kiedy miał skaleczoną łapkę, to niosłem 41 kg żywej wagi
sodalis - 17-07-2008, 10:53
| Lorena napisał/a: | | sodalis, a nie lepiej poprostu wczęsniej zbadać psa i wiedzieć coś nei coś? |
a jakie badanie u psa przed zakończonym wzrostem daje 100% pewność, że dysplazja się już u niego nie rozwinie? - ja osobiście takiego 100% miarodajnego nie znam, a ortopedzi z którymi rozmawiałam mówią, że szczeniak z dobrymi stawami prawdopodobnie będzie miał też dobre stawy (dobre w sensie bez dysplazji) jako dorosły, ale prawdopodobnie, a nie napewno - 100% pewność daje dopiero badanie po zakończonym rozwoju psa.
Badanie psa 4-5 miesięcznego i młodszego jest obarczone pewnym błędem, gdyby nie to ZK nie wymagał by czekania z wpisem w rodowód aż do ukonczenia przez psa 12 miesięcy.
| Lorena napisał/a: |
Przez to nasze obsesyjne uważanie na psa , maluch traci całe swoje szczenięctwo- nie biegaj, nie skacz, nie chodź po schodach, najlepiej siedź i się nie ruszaj to będziesz zdrowy. |
Jak będzie siedział i się nie ruszał to napewno nie będzie miał zdtrowych stawów - uważanie na psa nie polega na zakazywaniu mu ruchu.
labi - 17-07-2008, 10:54
| Lorena napisał/a: | | Przez to nasze obsesyjne uważanie na psa , maluch traci całe swoje szczenięctwo- |
Nie trzeba uważać obsesyjnie. Trzeba uważać rozsądnie, i to nie tylko w wieku szczenięcym
Tsunami - 17-07-2008, 10:55
| Lorena napisał/a: | | Ja myślę, że na psa trzeba uważać dopiero kiedy dowiemy się, że coś jest nie tak |
No to hulaj dusza piekła nie ma, co?
Ja nie rozumiem o co Ci chodzi? To mój pies i na pewno to, że o niego dbam mu nie zaszkodzi. Już pisałam, że Tsuśka chodzi po schodach - noszę ją tylko na mojej uczelni, gdzie schodów jest mnóstwo albo jadę windą jak działa
Nie napisałam przecież: Lorena noś po schodach dopóki Ci się kręgosłup nie złamie. Noszę Tsuśkę, bo nie decydując się na profilaktyczne prześwietlenie, zdecydowałam się na dbanie o nią do momentu aż ją prześwietlę w wieku dorosłym. Zresztą myślę, że nie pozwalając jej na szaleństwa zbyt wielkie, uniknę sytuacji, że się do nich przyzwyczai i gdyby miała byc chora, nie będzie miała problemu z zaprzestaniem szaleństw.
Zresztą z tymi prześwietleniami jest różnie - Hugo miał w wieku 4 miesięcy i nic nie wykazało. Dlatego nie masz gwarancji jak przebadasz Lorenkę, że jest całkowicie zdrowa do momentu aż dorośnie. Ale wg Twoich poglądów pozwolisz jej na wszystko, tak?
Szanuję zdanie ludzi, którzy prześwietlają profilaktycznie - wiele w tym jest racji. Gdybym miała najmniejsze wątpliwości lub obawy to bym zapewne była już po prześwietleniu. Jednak odpukac na razie nie mam.
sodalis dzięki, że powiedziałaś jak to w końcu jest z tym wiekiem. Pytałam innego hodowcy i powiedział 15-18. Ale jeżli po 12 to zdążę ją prześwietlic przed końcem wakacji. Zawitam w Warszawie na dwa dni [/b]
Lorena - 17-07-2008, 10:59
sodalis, pisałam już, że chcę zrobić badanie w wieku 8-9 miesięcy i potem w wieku 2 lat dla pewności, badanie profilaktyczne nie zaszkodzi.
| Tsunami napisał/a: | | Ale wg Twoich poglądów pozwolisz jej na wszystko, tak? |
nie nie pozwolę jej na wszystko, ale też uważam że ciągłe ograniczanie psa jest dla niego męką.
Tsunami - 17-07-2008, 11:03
Jakie ograniczenia?? Boże nie przesadzaj!
Już zaczynam się denerwowac, bo robisz ze mnie niewiadomo kogo. Zrozum - moja Tsuśka chodzi po schodach! Biega, bawi się z innymi psami. Ale nie pozwalam jej na skakanie z dużych wysokości albo na szaleństwa po kafelkach! A noszę ją tylko czasami - jak schodów jest tak dużo, że ona sama nie ma siły po nich wyjśc!
sodalis - 17-07-2008, 11:04
| Lorena napisał/a: | | ale też uważam że ciągłe ograniczanie psa jest dla niego męką. |
Ale kto tu mówi o męczeniu psa? psu wprowadza się pewne ograniczenia co nie znaczy, że nie wolno mu biegać , bawić się.
Czy uważasz, że bieganie po śliskiej podłodze i pędzenie galopem po schodach jest psu potrzebne do szczęścia?
Moje psy normalnie się bawią, chodzą na długie spacery, biegają.
anna34 - 17-07-2008, 11:04
Tsunami Chopper nie miał objawów dysplazji bioder,a rtg wykonałam w 6 mies.życia,zresztą miałam zamiar zrobić tak odrazu(i jak napisałam powyżej do dziś tych objawów nie ma,a dysplazje tak).
Masz racje to Twój pies i robisz jak uważasz,ale zauważyłam,ze większość rzeczy negujesz i starasz się udowodnić,że inni nie mają racji,a wiesz mi mają.
Lorena - 17-07-2008, 11:05
| Tsunami napisał/a: | Jakie ograniczenia?? Boże nie przesadzaj!
Już zaczynam się denerwowac, bo robisz ze mnie niewiadomo kogo. |
Spokojnie,nie ma po co się denerwować i nie musisz wszystkiego brać do siebie, zauważ że to jest dyskusja ogólna a nie tylko skierowana do Ciebie.
aaaa i trzeba pamiętać o przykazaniach.
Tsunami - 17-07-2008, 11:08
| anna34 napisał/a: | | a wiesz mi mają. |
co to znaczy?
| Lorena napisał/a: |
aaaa i trzeba pamiętać o przykazaniach. |
??
Ogólna dyskusja, ale spowodowana faktem, że czasem Tsuśkę noszę po schodach
Anna co neguję?? Umiesz czytac?? Napisałam, że szanuję zwolenników prześwietleń, mam inne zdanie i tyle.
Lorena - 17-07-2008, 11:10
| Tsunami napisał/a: | Ogólna dyskusja, ale spowodowana faktem, że czasem Tsuśkę noszę po schodach | racja, ale nie musisz wszystkiego brać do siebie bo ludzie piszą ogólnie a nie tylko o Tobie.
| Tsunami napisał/a: | | Anna co neguję?? Umiesz czytac?? Napisałam, że szanuję zwolenników prześwietleń, mam inne zdanie i tyle |
Szanujesz, ale za wszelką cenę próbujesz wbić ludziom do głowy, że robią źle bo Ty wiesz lepiej.
anna34 - 17-07-2008, 11:12
Dzięki Lorena chciałam być łagodniejsza,ale właśnie tak samo myślę jak TY
labi - 17-07-2008, 11:14
Dziewczyny, dajcie sobie troszkę na wstrzymanie, proszę Dyskusja schodzi z tematu. Jak tak dalej pójdzie, to będę musiał zorganizować jakieś zapasy w kisielu
Tsunami - 17-07-2008, 11:16
| Lorena napisał/a: |
Szanujesz, ale za wszelką cenę próbujesz wbić ludziom do głowy, że robią źle bo Ty wiesz lepiej. |
A to dobre!
Czy napisałam komuś, że ma nosic po schodach dorosłego psa, bo tak jest lepiej?? Nie!
Powiedziałam, że prześwietlenia profilaktyczne są złe?? Nie!
Nie wiem, co jeszcze?? Ja tylko się bronię, bo naskakujesz na mnie, że ograniczam i męczę psa nosząc go na rękach po schodach.
Co mam przytakiwac, że przesadzam, że to głupota? W moim przekonaniu to głupotą nie jest, bo na pewno tym nie szkodzę swojemu psu.
Zresztą troszkę dorośniesz, to może to zrozumiesz.
Lorena - 17-07-2008, 11:17
| Cytat: | | Zresztą troszkę dorośniesz, to może to zrozumiesz. |
wypraszam sobie, uważasz się za jakieś guru dorosłości czy co? sama masz niezbyt wiele lat i się będziesz tutaj dorośłością popisywać? no sorrry, ale teraz to już przesada.
anna34 - 17-07-2008, 11:17
Labi nie potrzebne zapasy,poprostu niektórzy tak mają,że nawet jak nie mają racji to uważają,że mają.Ale to podobno też zaleta i takim ludziom jest łatwiej w życiu
Lorena - 17-07-2008, 11:19
| anna34 napisał/a: | Ale to podobno też zaleta i takim ludziom jest łatwiej w życiu | może i takim jest łatqiej, ale ludziom z nimi żyjącym napewno nie jest lepiej.
AnTrOpKa - 17-07-2008, 12:19
| Aleksandra napisał/a: | | Jestem zwolenniczką wczesnych profilaktycznych badań, gdyż szybkie wychwycenie ew. choroby( jak w przypadku Hugo, daje szanse psu. Duzo przeszliśmy, ale efekty naprawdę są znakomite. |
Popieram
| Tsunami napisał/a: | Antropka znieczulenie nie pozostaje obojętne dla organizmu psa, ale co ja Ci będę mówic, Ty pozwoliłaś uśpic Hexę, by wyczyścic jej uszy...
|
Tak się składa, że nie było innego wyjścia, bo Hexa miała problemy z uchem wewnętrzym i szczerze wątpię, żeby Twoja Tsunami dała sobie włożyć takie narzędzia do obolałego ucha. Na pewno też byś musiała ją poddać sedacji. Nie wiesz jaka sytuacja była do końca a krytykujesz... | Tsunami napisał/a: | | Zresztą z tymi prześwietleniami jest różnie - Hugo miał w wieku 4 miesięcy i nic nie wykazało. |
Czytaj ze zrozumieniem... Hugo miał prześwietlenie bioder, a nie łokci... | Tsunami napisał/a: | | A noszę ją tylko czasami - jak schodów jest tak dużo, że ona sama nie ma siły po nich wyjśc! |
Może warto popracować nad kondycja Tsusi? Ciężko jej wejść na 3cie piętro!? Ojej...
Goha_lab - 17-07-2008, 12:54
AnTrOpKa, rottek kuzynki też miałby problemy i to nie z powodu kondycji bo tą ma wyśmienitą tylko z tego powodu że zwyczajnie nie jest przyzwyczajony. W domu nie chodzi bo mieszka na wsi w domku parterowym i nie musi. Pies który chodzi po schodach na co dzień traktuje to jak coś normalnego natomiast pies który po schodach chodzi raz w roku nie jest do tego przyzwyczajony więc ma z tym problemy. Chyba nikt nie ocenia kondycji psa względem chodzenia po schodach. Popieram Tsunami w tym że nosi sunię po schodach. Czy to takie dziwne że chce dla swojego psa jak najlepiej? Nie przekonuje was byście robili tak samo troszczy się o psa jak najlepiej i za to należy jej się szacunek.
Lorena - 17-07-2008, 12:56
A gdyby to była dożyca albo bernenka to też by ją nosiła? Napewno nie. Dorosły pies nie musi być noszony na rękach !
Goha_lab - 17-07-2008, 12:58
Lorena, różnica jest taka że Tsunami nie jest jeszcze dorosła. Jeszcze nie zakończyła etapu wzrostu.
AnTrOpKa - 17-07-2008, 13:05
Goha_lab, ale jej kości nie są już takie 'miękkie' jak u maleństwa i żeby teraz, w tym wieku noszenie po schodach miało cos zmienić, to bardzo mało prawdopodobne. Ale ok.... chyba zamontuje sobie winde w domu
Lorena - 17-07-2008, 13:14
Dokładnie AnTrOpKa, ma rację. Tsucha już nie jest maleństwem, które ma mięciuchne kości. Teraz noszenie na rękach nic nie da. Zauważcie, że nawet Ci co mają chore psy to ich nie noszą i w takiej sytuacji noszenei zdrowego psa jest conajmniej komiczne.
labi - 17-07-2008, 13:29
Przypominam WSZYSTKIM szanowym przedmówczyniom, że temat dotyczy zasadności badań RTG Wszelkie komplementy wynikające z sympatii (i antypatii również, chociaż wątpię, aby takie na tym Forum były) proszę sobie prawić na PW
AnTrOpKa - 17-07-2008, 13:30
labi już dawno powinnam Cię mianować naczelnym moderatorem
labi - 17-07-2008, 13:38
Jam nie godzien ran Forum całować
Tsunami - 17-07-2008, 15:55
| AnTrOpKa napisał/a: |
Czytaj ze zrozumieniem... Hugo miał prześwietlenie bioder, a nie łokci.. |
Gdzie to jest napisane??
Co do Hexowego ucha sama pisałaś, że byłaś w szoku gdy wet ją znieczulił. A co do mojej Tsuchy to się nie martw - ona bez znieczulenia pozwala na wiele, bo ją do tego przyzwyczajałam od szczeniaka! I teraz u weta nie chodzi po ścianach i spokojnie można jej oczy zakropic, uszy wyczyścic itd.
A prześwietlałaś Hexę dlatego, że kulała - czyli widziałaś jakiś potencjalny objaw!
Tsuśka nigdy po tylu schodach - 3 wysokie piętra nie wchodziła i na pewno nie winą kondycji jest to, że nie chce po nich iśc myśląc, że ciągną się bez końca. Jeśli chcesz zobaczyc w jakiej jest kondycji to przyjedź do Krakowa, a nie krytykuj!
Anna gdybym miała psa bez rodowodu to pierwsza bym robiła profilaktyczne prześwietlenia, więc proszę nie porównuj dwóch różnych sytuacji. Prześwietlenia rodziców dają mi troszkę większe poczucie bezpieczeństwa.
Lorena oceniasz innych a sama nie wiele wiedząc wymyślasz nowe teorie.
Tsuśka nie jest jeszcze dorosła - jej wzrost somatyczny się jeszcze nie zakończył, bo może trwac nawet i do 24 miesięcy życia. Zresztą ja naprawdę nie mogę zrozumiec o co Wam chodzi?? Troska o stawy jest ważna i pewnie gdyby jutro się okazało, że Tsuśka jest chora nikt z Was nawet słowa by nie powiedział, gdybym deklarowała, że noszę Tsuśkę po każdych schodach!
Dopóki nie mam 100% pewności, że jest zdrowa, będę ją traktowac jakby potencjalnie miała byc chora i gwarantuję Wam, że lepiej na tym wyjdzie.
anna34 - 17-07-2008, 16:04
Tsunami masz racje,mam psa bez rodowodu i się tego nie wstydze.Ale niestety to,ze rodzice szczeniaka są wolni od dysplazji nie daje w 100 % pewnosci,ze szczeniaki też będą zdrowe.Zresztą to nie o to chodzi,gdybym tylko ja się czepiała,że nie dasz sobie nic powiedzieć to ok.,ale tak odbiera jeszcze pare osób na tym forum,więc chyba coś jest nie tak.A pozatym nawet gdybym miała psa z rodowodem znając troszkę medycyny i genetyki też zrobiłabym rtg bardzo wcześnie.
Tsunami - 17-07-2008, 16:22
Heh czy ja gdzieś powiedziałam, że mam 100% pewności, że będzie zdrowa??
Otóż owszem czasem po zdrowych rodzicach rodzą się chore psy, ale nie często.
Za to psy bez rodowodu z dysplazją to plaga. Nie musisz się wstydzic swojego psa, tylko tego, że kupiłaś go nie zdając sobie sprawy, że można zminimalizowac ryzyko wystąpienie chorób genetycznych kupując psa po zdrowych, przebadanych i znanych rodzicach.
Ja nikomu nie wbijam do głowy, by nie robił profilaktycznych badań, a Wy namiętnie próbujecie udowodnic swoją rację Powtarzam 100. raz, gdyby Tsuśka miała jakiekolwiek objawy - choby najmniejsze, już byłaby po prześwietleniu, ale nawet ortopeda u którego była Holly nie wykonał RTG, bo stwierdził, że nie ma potrzeby. Tsuchowe stawy też badał lekarz i też stwierdził, że nie ma powodu, by teraz robic badanie. Dlatego pytam po co miałam je robic?
Znieczulenie nie jest obojętne dla organizmu, niektóre psy się z niego nigdy nie wybudzają, zresztą nigdy nie wiadomo jak szczenię na lek zareaguje.
Ale po co ja się tłumaczę jak do Was nic nie dociera
anna34 - 17-07-2008, 16:31
Tego,że go kupiłam tez się nie wstydze i nie zamierzam.I nawet nie wiem czy następnego tez nie kupie bez papierów,bo one nie dają mi gwarancji jak już napisałam.W moim bloku mieszka pani z labką rodowodową i dysplazją stawów biodrowych i łokciowych.Ktoś powie pech,ale tak tez bywa.I nikt Ci niczego nie zarzuca,nie potrafisz przyznać się do tego,ze nie jesteś wszystkowiedząca,a jak już to atakujesz z innej beczki,wytykając np.mi psa bez papierów,a Antropce,ze pozwoliła uśpić Hexe do czyszczenia uszu,a jeszcze komuś wcześniej zarzucając,ze klaps to katowanie psa.
Tsunami - 17-07-2008, 16:48
Nie wytykam Ci psa bez rodowodu, tylko mówię, że gdybym nie wiedziała kim są rodzice Tsuchy to też bym ją prześwietliła profilaktycznie. Ty masz chyba jakiś problem z "papierkiem" skoro już odbierasz to jako osobisty atak.
A to jakiego kupisz psa czy z rodowodem czy bez mnie guzik obchodzi Za to przykłady typu: moja sąsiadka ma chorego psa z rodowodem, to paranoja!
Zresztą nie tylko na dysplazję pies choruje, ale też na postępujący zanik siatkówki, miopatię, genetyczną wadę serca... Tylko, że PRA czy miopatia to dziedziczenie proste i badania u zdrowych rodziców tę chorobę całkowicie u szczeniąt wykluczają...
Dyskusja z Tobą to rzucanie grochem o ścianę
AnTrOpKa - 17-07-2008, 17:25
| Tsunami napisał/a: | Dyskusja z Tobą to rzucanie grochem o ścianę |
Tsunami, dokładnie tak jak z Tobą
| Tsunami napisał/a: | AnTrOpKa napisał/a:
Czytaj ze zrozumieniem... Hugo miał prześwietlenie bioder, a nie łokci..
Gdzie to jest napisane??
|
Jest... przeczytaj jeszcze raz...
| Tsunami napisał/a: | | Co do Hexowego ucha sama pisałaś, że byłaś w szoku gdy wet ją znieczulił. |
Byłam, ale jak się później okazało również po konsultacji z innym wetem nie było wyjścia, należało bardzo dokładnie oczyścić ucho,jego dno... a ucho było bardzo obolałe... (nie bolało Cie nigdy ucho?)
| Tsunami napisał/a: | | A prześwietlałaś Hexę dlatego, że kulała - czyli widziałaś jakiś potencjalny objaw! |
Prześwietliłam Hexę, ponieważ rasa Labrador Retriever, której dla mnie Hexa jest przedstawicielką, narażona jest na chorobą zwaną dysplazją. Szybsze wykrycie choroby pozwala na lepsze wyniki leczenia. Dlatego w trosce o zdrowie mojej ukochanej podopieczniej poddałam ją badaniu rtg które wykazało, że jest wolna od dysplazji, mało tego. Ponowiłam badanie gdy skończyła rok, by wykluczyć, że tamto zdjęcie było źle zrobione czy coś. Hexa nigdy nie kulała i nie wykazywała żadnych objawów.
| Tsunami napisał/a: | | Znieczulenie nie jest obojętne dla organizmu, niektóre psy się z niego nigdy nie wybudzają, zresztą nigdy nie wiadomo jak szczenię na lek zareaguje. |
Tak, niektóre psy się nie wybudzają, ale nigdy tego do końca nie wiadomo, ale nie ma tu znaczenia czy pies ma 5 mies czy 12 ( dawkowanie jest odpowiednie do masy ciala), bo to zalezy od organizmu. Jeszcze jedna sprawa...
Ty piszesz o znieczuleniu ogólnym (narkozie) czy poddaniu sedacji (głupim jasiu) ? Przecież do zdjecia rtg nie potrzeba podawać znieczulenia ogólnego tak jak do jakiejś operacji! A głupi jaś jest o wieeeeeele wieele mniej szkodliwy dla organizmu...
anna34 - 17-07-2008, 17:26
Koniec dyskusji,problemu to ja nie mam żadnego,ale Ty tak niestety.Życze powodzenia i miłego wieczorku
Tsunami - 17-07-2008, 17:42
Antropko a tu: http://www.labrador.pl/fo...r=asc&start=380
Nie ma nic napisane o tym, że Hugo miał prześwietlenie bioder. Sama dokładnie poczytaj.
Chyba, że w innym temacie
Wiesz Antropko powiem Ci tyle - przyczepiliście się do mnie, że noszę swojego psa po schodach i robicie ze mnie nie wiadomo kogo. Nie chce mi się już z Tobą ani z nikim dyskutowac na ten temat, bo ja nigdy nie powiedziałam, że Twoje metody to głupota czy przesada... Tyle w tym temacie.
Lorena - 17-07-2008, 18:01
| Tsunami napisał/a: | | Lorena oceniasz innych a sama nie wiele wiedząc wymyślasz nowe teorie. |
hym a gdzie te nowe teorie? jak coś to są to moje przemyślenia oraz wiedza nabyta z książek oraz artykułów medycznych.
| Tsunami napisał/a: | | Tsuśka nigdy po tylu schodach - 3 wysokie piętra nie wchodziła i na pewno nie winą kondycji jest to, że nie chce po nich iśc myśląc, że ciągną się bez końca. |
gdybyś od małego pokazywała jej , że schody nie gryzą nie byłoby problemu,Lorka w wieku 7 miesiecy śmiga po schodach na 3 piętro a jej koleżanka goldenka w wieku 8 miesięchy tak samo śmiga do góry na 3 piętro do nas bez problemów , chociaż nigdy nie wchodzila więcej niż 6 schodów.
Aleksandra - 17-07-2008, 18:01
"dołączę sie i ja do dyskusji. Ja wiecie, Hugo ma dysplazję stawów łokciowych. Pierwsze badania profilaktycznie miał w wieku 4 m- cy a kolejne w wieku 6 miesięcy- badany był tył."
Tsunami, tak, ze tu napisałam,ze Hugo miał badane stawy biodrowe. Może okreslenie było nieprecyzyjne, za co przepraszam
labi - 17-07-2008, 18:02
Tak Was czytam i przychodzi mi taka myśl. Sądząc z fotografii oraz opisów Waszych pociech, prawdopodobnie Wszystkie macie labradory (w niektórych przypadkach prawdopodobieństwo to jest większe, bo poparte rodowodem). Sądząc zaś z częstotliwości i piskliwości Waszych postów, Wy same jesteście szczekliwe jak yorki Kobiety, opanujcie się. Energię zużywaną przez Was na te spory można ogrzać i oświetlić NYC Konflikt wymknął się Wam spod kontroli i już nawet pewnie nie pamiętacie, o co Wam poszło. Tak więc: wirtualnie podać sobie łapki. A skoro już czyjeś słowo musi być ostatnie, niech będzie, że moje
Goha_lab - 17-07-2008, 18:10
labi, a od czego to się zaczęło bo już nie pamiętam. No i trzeba na naszym forum mianować nowego moderatora: Labi Wielki Szósty
anna34 - 17-07-2008, 18:11
Labi niech będzie,że Twoje słowo jest ostatnie,prawdziwy facet z Ciebie wychodzi
Ale nie zgadzam się,że jestem piskliwa jak york,bo ja jestem spokojna,grzeczna i na głowe można mi wejść,czego przykładem jest mój pies
Goha_lab - 17-07-2008, 18:12
anna34, niech będzie chiński grzywacz
labradorka - 17-07-2008, 19:38
oła przebrnęłam przez wszystko i wyciągam wniosek jeden: popieram Tsunami. Cała głupia dyskusja wywiązała się z tego, że dziewczyna nosi Tsusię po schodach-i co nam do tego? Jeśli czuje się na siłach i ma do tego chęci (co uważam za wspaniałe) to będziecie ją odwodzić od tego? Czy ona psu szkodzi, nosząc go po schodach? NIE. A myślałam, że dbamy tu o dobro zwierząt. Więc pozwólmy, by Tsunami nosiła swojego pupila po schodach i nie wjeżdżajcie na nią za nic.
Dziemkujem za uwagę
Goha_lab - 17-07-2008, 19:49
labradorka, krótko jasno i zwięźle Popieram
sodalis - 17-07-2008, 21:05
| labi napisał/a: | | sodalis napisał/a: | | ja psa ważącego 25 kg po schodach nosić nie zamierzam |
My Labiego znosiliśmy do osiagnięcia ok. 20 kg. Ale kiedy miał skaleczoną łapkę, to niosłem 41 kg żywej wagi |
Ale Ty jesteś facet i napewno masz więcej siły niż ja, ja ważąc 55kg napewno 41 kg laba bym nie podniosła
labi - 17-07-2008, 21:10
| sodalis napisał/a: | | Ale Ty jesteś facet |
Ale delikatny niczym mimoza
sodalis - 17-07-2008, 21:10
| Tsunami napisał/a: | l
Dopóki nie mam 100% pewności, że jest zdrowa, będę ją traktowac jakby potencjalnie miała byc chora i gwarantuję Wam, że lepiej na tym wyjdzie. |
Tak, tak popieram - choć osobiście swoich dorosłych psów nie nosze - no ale one nigdy w życiu nie musiały na III piętro wchodzić - posiadamy tylko 16 schodków.
[ Dodano: Czw 17 Lip, 2008 ]
| anna34 napisał/a: | | A pozatym nawet gdybym miała psa z rodowodem znając troszkę medycyny i genetyki też zrobiłabym rtg bardzo wcześnie. |
Ja też, ale nawet gdyby to wczesne rtg nie wykazało żadnych nieprawidłowości to i tak bym na stawy bardzo uważała, aż do ukończenia przez psa wzrostu.
[ Dodano: Czw 17 Lip, 2008 ]
| AnTrOpKa napisał/a: |
Prześwietliłam Hexę, ponieważ rasa Labrador Retriever, której dla mnie Hexa jest przedstawicielką, narażona jest na chorobą zwaną dysplazją. Szybsze wykrycie choroby pozwala na lepsze wyniki leczenia. Dlatego w trosce o zdrowie mojej ukochanej podopieczniej poddałam ją badaniu rtg które wykazało, że jest wolna od dysplazji, mało tego. Ponowiłam badanie gdy skończyła rok, by wykluczyć, że tamto zdjęcie było źle zrobione czy coś. Hexa nigdy nie kulała i nie wykazywała żadnych objawów. |
Popieram - ja moją małą Fifi też już na badanie zapisałam.
PS - nie krytykuje nikogo kto nie prześwietla - ja prześwietlić chce, żebym mogła spać spokojniej - to taki dodatkowy egoistyczny troche powód.
AnTrOpKa - 17-07-2008, 21:17
Ja wtedy mało wiedziałam o tym wszystkim i jak lekarz weterynarii powiedzial mi ze jeden staw podchodzi pod HD-B to myślałam że to dysplazja. Jednak drugie zdjęcie zrobione po kilku miesiącach już to wykluczyło Nie zdążyłam już tego sprostować na tamtym forum... sama wiesz dlaczego
| Tsunami napisał/a: | Nie ma nic napisane o tym, że Hugo miał prześwietlenie bioder.
|
Proszę :
| Aleksandra napisał/a: | | Jak wiecie, Hugo ma dysplazję stawów łokciowych. Pierwsze badania profilaktycznie miał w wieku 4 m- cy a kolejne w wieku 6 miesięcy- badany był tył. I wszystko było idealnie. Niestety 2 miesiące później zauważyłam utykanie. Kolejne badanie i niestety dysplazja stawów łokciowych. . |
labi Chyba rzadko można spotkac yorka o moich gabarytach
Tsunami, głaski dla Tsusi!
labi - 17-07-2008, 21:20
| AnTrOpKa napisał/a: | | Tsunami, głaski dla Tsusi! |
I tak trzymać , yorki
Tsunami - 17-07-2008, 21:54
No to się okazało, że czytac nie umiem
Przepraszam wszystkich za niepotrzebne uniesienie ale w podłym nastroju dziś byłam...
Bora - 17-07-2008, 22:01
Tsunami, (tulimy )
Ryniu - 17-07-2008, 22:41
Kiedyś myślałem aby zrobić na dużym forum labkowym ankietę. Pies rodowodowy - dysplazja i pies nierodowodowy - dysplazja. W związku z tym, że doszedłem do wniosku iż nie byłoby ono miarodajne z uwagi na ukrywanie wyników odstąpiłem od tego pomysłu.
Czy ktoś może mi przedstawić, znaleźć jakiekolwiek polskie, zaznaczam polskie wyniki badań naukowych odnośnie stopnia zachorowalności labradorów na dysplazję w zależności od tego czy są rasowe, czy nie. Będę bardzo wdzięczny za pomoc. Powiem więcej stawiam flaszkę W ostateczności może to dotyczyć innych ras, ale stawkę obniżam do dobrego piwa Wiele się na ten temat mówi, ale do mnie nic tak nie przemawia jak cyferki czarno na białym
Aleksandra - 18-07-2008, 07:47
A ja uważam tak:Część z nas ma takie zdanie, cześć z nas ma zdanie inne. I generalnie wszyscy mamy rację. Najważniejsza jest w końcu troska i dbałość o nasze labki- czyż nie?. Natka, masz rację- dobrze, ze wszystko wróciło do normy:)
labi - 18-07-2008, 08:14
| Ryniu napisał/a: | | czy są rasowe, czy nie |
Ryniu, rozumiem, że chciałeś napisać rodowodowe. To przejęzyczenie składam na karb rozdrażnienia spowodowanego ujadaniem yorków
sodalis - 18-07-2008, 11:09
| Ryniu napisał/a: |
Czy ktoś może mi przedstawić, znaleźć jakiekolwiek polskie, zaznaczam polskie wyniki badań naukowych odnośnie stopnia zachorowalności labradorów na dysplazję w zależności od tego czy są rasowe, czy nie. |
Obawiam się, że takich badan nie robiono, a nawet gdyby zrobiono byłby nie miarodajne, po pierwsze dlatego, że nie wszystkie osobniki (zarówno rasowe jak i nie rasowe) w Polsce są badane, po drugie dlatego, że nie wszyscy właściciele i hodowcy mają ochote przyznać się do tego, że dysplazja u ich psów wystąpiła.
[ Dodano: Pią 18 Lip, 2008 ]
Tu jest troche statystyki
http://www.goldenretrieve...pla.htm#notatki z wykładu
Ryniu - 18-07-2008, 18:38
| labi napisał/a: | | Ryniu, rozumiem, że chciałeś napisać rodowodowe. To przejęzyczenie składam na karb rozdrażnienia |
zgadza się, rozdrażniony to jestem przez ostatnie dni, ale nie z powodów yorków, mam nadzieję, że to minie
Zgadzam się ze wszystkim Baaaardzo dziękuję za ten link, znalazłem go kiedyś i zgubiłem Pozwolę sobie zacytować jego fragment:
notatki z wykładu prof. Kopra. Na podstawie badań Szwedzi ustalili prawdopodobieństwo wystąpienia dysplazji u szczeniąt z roznych skojarzeń:
* oboje rodzice wolni od dysplazji 24 - 37.5 %
* jeden rodzic z dysplazją 44.7 - 50 %
* oboje rodzice z dysplazją 84.1 do nawet 93 % !!
ALE ! Jeżeli wszyscy dziadkowie są wolni od dysplazji, to prawdopodobieństwo spada do nawet 8.7 % !!
* Dalej - zbadana została (w USA) także wiarygodność prześwietleń w roznym wieku: 12 m-cy - 68.9 %
* 18 m-cy - 82.7 %
* 24 m-cy - nawet 95.4 %
Kolorem niebieskim wskazałem danę która wcale nie jest taka zachwycająca. Jest to dowód, że statystycznie i tak co 11 szczenie może mieć dysplazję. Więc nie wierzmy że hodowca mówi, że szczenięta są wolne od dysplazji. Najważniejsze są badania i to co najmniej dwóch pokoleń.
Wiarygodność badań z zależności od wieku daje też w pewnym sensie odpowiedź na pytanie w temacie.
Sprawa badań, też nie jest pewnikiem. W czasach kiedy ludzie potrafią załatwić rentę na nieistniejące choroby, nie jest chyba problemem wykonać rtg stawów psa zdrowego i wysłać do opisu z danymi psa chorego. Ale to już tylko czysta fantazja, mam nadzieję, że tak nikt nie robi.
sodalis - 19-07-2008, 10:28
| Ryniu napisał/a: | | Więc nie wierzmy że hodowca mówi, że szczenięta są wolne od dysplazji. |
Nie ma czegoś takiego jak "szczenie wolne od dysplazji" w rasie labrador retriever - nawet jeśli szczeniak ma 4-5 miesięcy i jest po wstępnym przeswietleniu na dysplazje to jedynie można napisać, że w jego przypadku ryzyko wystąpienia dysplazji jest bardzo nieznaczne.
Według powyższych badań praktycznie w każdym miocie po rodzicach wolnych od dysplazji może być dysplastyczne szczenie, a przy rodzicach i dziadkach wolnych od dysplazji powiedzmy w co drugim miocie będzie dysplastyczne szczenie.
Ciekawa jestem jak bardzo spada to prawdopodobieństwo przy 3 pokoleniach wstecz wolnych od dysplazji - ale takich badań niestety nie znalazłam.
Jeśli jakikolwiek hodowca mówi, że szczenie jest wolne od dysplazji to albo kłamie ( a nie warto kupować szczeniaka od osoby nieuczciwej), albo nie wie jak to jest z dysplazją i jej dziedziczeniem ( a od osoby, która nie ma zielonego pojęcia o typowych dla rasy problemach zdrowotnych też nie warto kupować szczeniaka, bo niby jak taka osoba ma planować krycia z sensem skoro o genetyce ma nikłe pojącie).
Ryniu - 19-07-2008, 11:24
| sodalis napisał/a: | | Nie ma czegoś takiego jak "szczenie wolne od dysplazji" |
wiem, ale tak niektórzy mówią spotkałem się nawet z takim określeniem na stronie internetowej jednej hodowli.
| sodalis napisał/a: | | Jeśli jakikolwiek hodowca mówi, że szczenie jest wolne od dysplazji to albo kłamie ( a nie warto kupować szczeniaka od osoby nieuczciwej), |
Tą samą nieuczciwością jest stwierdzenie że jest ona nabyta z winy właściciela
| sodalis napisał/a: | | Ciekawa jestem jak bardzo spada to prawdopodobieństwo przy 3 pokoleniach wstecz wolnych od dysplazji - ale takich badań niestety nie znalazłam. |
Badań pewnie nie ma, ale... może można już jednostkowe przypadki znaleźć w celu zakupu szczeniaczka.
sodalis - 19-07-2008, 11:44
Tak sobie myśle, że skoro:
"* oboje rodzice wolni od dysplazji 24 - 37.5 %"
a
" Jeżeli wszyscy dziadkowie są wolni od dysplazji, to prawdopodobieństwo spada do nawet 8.7 % "
To może przodkach wolnych od dysplazji na 3 pokolenia wstecz ryzyko byłoby wysokości 1-2% to już jest coś.
- ale takie mioty jak na razie w Polsce sa sporadycznie - bo badania w Polsce sa robione od stosunkowo niedawna, ale skoro badania sa teraz obowiązkowe to z pokolenia na pokolenie powinno być lepiej.
Ja w tym roku mam 2 mioty, jeden po obojgu rodzicach HD-A, w drugim pokoleniu jest jedno HD-A, jedno HD-B, oraz dwóch przodków których wyników badań nie znalazłam więc pewnie poprostu sa nie zbadani, w trzecim pokoleniu dwóch przodków HD-A reszta nie zbadana - albo nie udało mi się informacji o ich badaniach znaleźć. Drugi miot ma na dwa pokolenia wstecz HD-A, w trzecim pokoleniu 4 przodków HD-A, dwóch HD-B, i dwóch o nieznanych mi wynikach więc pewnie nie zbadani są, w czwartym pokoleniu 4 przodków HD-A, reszta nie zbadana - ten miot to już jest po nieźle moim zdaniem przebadanych przodkach - no ale nadal pewne ryzyko wystąpienia dysplazji istnieje.
[ Dodano: Sob 19 Lip, 2008 ]
Tu jest jeszcze statystyka:
http://www.offa.org/hipst...l?view=1&sort=5
zaradna - 25-10-2008, 14:07
No przesledziłam temat i widze, że dość goraco yorki się rozszczekały jak to labi powiedział
U Elma nie zauważam jakis dziwnych objawów, które mogłabym przypisac dysplazji.
Ale jednak zaczełam się ostatnio zastanwiać czy nie zrobic mu jednak rtg i się upewnić.
Tylko nie wiem w jakim wieku jest najlepiej zrobić te badanie.
Czy jest możliwość taka, że jak zrobie mu teraz badanie a jesli ma dysplazje na wyniku okaze sie, że nie ma tylko z tego względu, ze jeszcze rośnie czy to niemożliwe?
Nie jestem zoorientowana w tym temacie i dlatego pytam,
chociaż wiem, że jego rodzice dysplazji nie mają, ale to chyba jednak nie jest pewne, że jeśli oni nie mają to Elmo też...
Poli - 30-10-2008, 14:28
Burzliwa dyskusja
Ja bylam sie poradzic w klinice w danii , co oni radza z tymi zdjeciami .
Wiec tutaj radza wykonac zdjecie dopiero jak pies ukonczy dojrzewanie i dorastanie ( ok 12 miesiaca),a otoz dlatego, ze np, przypuśćmy , ze wykonamy zdjecie w wieku 6 miesiecy. Zdjecie bedzie czyste i prawidlowe, a za miesiac zauwazymy ,ze pies kuleje i juz dysplazja rozwija sie na calego.
Wiec zdjecie wykonane w okresie dorastania psa nie daje nam żadnej gwarancji, chyba ,ze bedziemy przeswitlac psa co miesiac , to jest szansa na wykrycie bardzo wczesnego stadium.
Doktorka radziła, aby podczas calego okresu dorastnia oszczedzac psa , nie fundowac mu spacerow parokilometrowych i biegow za rowerem czy wogole intensywnego wysilku. Karme podawac z glukozamina , jesli nie ma jej w karmie to podawac psu suplement .
Szczerze , argumentacja logiczna i przemawia do mnie
Kazik - 30-10-2008, 18:25
jeśli by ktoś mnie zapytał o zdanie to:
ja uważam - za moim wetem- że jeśli nie ma wyraźnych przesłanek niepokojących, że pies kuleje lub ma bóle to nie robić prześwietlenia. Po co narażać psa na stres spowodowany narkozą oraz zaśmiecać organizm promieniowaniem od prześwietlenia?
Ja osobiście byłam u weta z pytaniem i prośbą o sprawdzenie stawów, bo tak jak piszecie - pomimo pozytywnych wyników rodziców i dziadków (Meganka ma przodków rodowodowych) nie mam pewności czy nie będzie chora. to jednak nie zgodził się na prześwietlenie, bo stwierdził że pies jest poprawnej budowy, nie ma otyłości i nie obciąża stawów, nie kuleje. Skoro tak, to może ma rację?
zaradna - 30-10-2008, 19:21
Mój wet zapewne powiedział by to samo Twój wet Kazik, przy nastepnej wizycie pogadam z wetem o tym i razem coś wymyslimy, ale chyba tak jak muwicie do puki nie skończy roku dam sobie spokój z badaniamia na dysplazje no chyba, że by się coś działo (odpukać), ale puki co nie będe go stresowała bo nic się nie dzieje
Gerard - 31-10-2008, 07:33
| Kazik napisał/a: | | za moim wetem- że jeśli nie ma wyraźnych przesłanek niepokojących, że pies kuleje lub ma bóle to nie robić prześwietlenia |
Dysplazja, czyli wadliwe ukształtowanie stawów, może mieć bardzo różny charakter (wygląd). Choroba może przebiegać bezobjawowo nawet przy stawach, które określa się jako dysplazja HD D a nawet HD E. Bezobjawowo do pewnego czasu. Im wcześniej wiemy, że w budowie stawów naszego psa występują jakieś nieprawidłowości tym lepiej. Mając taką wiedzę, w pewnych przypadkach, można w zdecydowany sposób ograniczyć dalsze postępowanie zmian zwyrodnieniowych. W niektórych przypadkach, kiedy nieprawidłowości w budowie stawów ograniczaja się na przykład, tylko do nadmiernego luzu w stawach, przy odpowiednio wczesnej diagnozie, można w 100% zahamować rozwój zmian zwyrodnieniowych. Nawet w takim stopniu, że u psa, który w wieku 4 miesięcy został zdiagnozowany jako pies dysplastyczny i powtórnie w wieku 6 miesięcy taką samą opinię na temat, tych samych stawów wystawił inny ortopeda, po prześwietleniu w wieku 24 miesięcy, uprawniony wetertynarz rentgenolog wpisał w rodowód tego samego psa, HD A.
Dodam tylko, że wczesne diagnozowanie dysplazji to nie jest prześwietlanie psa 6-ścio miesięcznego i starszego. W wieku 6 miesięcy jest już "po zawodach". Pies jest już po okresie gwałtownego wzrostu i jeśli miałoby się stać z jego stawami cos bardzo gwałtownego i niedobrego, to już by sie stało. Problemy z dysplazją w późniejszym wieku, po ukończeniu okresu gwałtownego wzrostu, mają najczęściej przebieg dużo łagodniejszy. Co nie znaczy,
że zmiany zwyrodnieniowe nie zaczną psu dokuczać w poźniejszym wieku.
Tsunami - 31-10-2008, 09:53
Tak Gerard jest w tym racja, co piszesz. Jednak decyzja o profilaktycznym prześwietleniu młodego psa nie należy do łatwych. Nie ma tu jednoznacznie dobrego i złego rozwiązania. Jedni zdając sobie ze wszystkiego, co napisałeś sprawę, nie będą prześwietlać młodego psa, jeśli ten nie wykazuje absolutnie żadnych niepokojących objawów. Inni psa prześwietlą, ale i tak pewności czy jest zdrowy nie będą mieć. Znam także opinie wterynarzy, którzy twierdzą, że nawet prześwietlenie psa 15-miesięcznego nie daje nam 100% pewności, gdyż choroba ta może się nawet rozwinąć w późniejszym wieku i że należałoby psa ponownie prześwietlić po ukończeniu 2 lat.
W tym wszystkim trudno się odnaleźć i nie ma jednego dobrego rozwiązania. Tyle ile jest psów, tyle jest przypadków.
Gerard - 31-10-2008, 10:58
| Tsunami napisał/a: | Tak Gerard jest w tym racja, co piszesz. Jednak decyzja o profilaktycznym prześwietleniu młodego psa nie należy do łatwych. Nie ma tu jednoznacznie dobrego i złego rozwiązania. Jedni zdając sobie ze wszystkiego, co napisałeś sprawę, nie będą prześwietlać młodego psa, jeśli ten nie wykazuje absolutnie żadnych niepokojących objawów. Inni psa prześwietlą, ale i tak pewności czy jest zdrowy nie będą mieć. Znam także opinie wterynarzy, którzy twierdzą, że nawet prześwietlenie psa 15-miesięcznego nie daje nam 100% pewności, gdyż choroba ta może się nawet rozwinąć w późniejszym wieku i że należałoby psa ponownie prześwietlić po ukończeniu 2 lat.
W tym wszystkim trudno się odnaleźć i nie ma jednego dobrego rozwiązania. Tyle ile jest psów, tyle jest przypadków. |
Masz rację. Jest wiele możliwych przypadków rozwiązań, ale pamiętaj o tym, że słowo "dysplazja" jest tylko szeroko pojętym określeniem, bardzo różnych nieprawidłowości w budowie stawów psa. W jakim stopniu, jak szybko i czy w ogóle te nieprawidłowości wpłyną
na sprawność ruchową psa, to zależy od rodzaju tych nieprawidłowości i od tzw warunków środowiskowych. 15-miesięczny pies, u którego nie stwierdzono w obrazie RTG zmian w budowie stawów, dysplazji nie ma i mieć nie będzie. Taki pies może w późniejszym wieku mieć problemy ze stawami, ale nie będą one nigdy wynikiem nieprawidłowej budowy stawów, czyli dysplazji. U takiego psa może wystąpić choroba zwyrodnieniowa stawów, ale jej przyczyną nie będzie dysplazja, bo słowo dysplazja oznacza nieprawidłową budowę. Z drugiej strony, nieprawidłowa budowa stawu (dysplazja) nie zawsze musi skończyć się dla psa chorobą zwyrodnieniową stawów. Dlatego warto wiedzieć (rtg) co w biodrach naszego psa siedzi. Bo palpacyjna metoda badania stawów nie da 100% pewności co do ich wyglądu i budowy.
[ Dodano: Pią 31 Paź, 2008 ]
Osobny temat to kwalifikacje rentgenologów i wetów, którym chcielibyśmy powierzyć zdiagnozowanie pod katem ewentualnej dysplazji, naszego psa.
I tutaj zgadzam się z przeciwnikami wczesnego diagnozowania dysplazji (wczesnego rtg),
bo jest bardzo niewiele miejsc w naszym kraju (niewielu weterynarzy), którzy potrafią
to robić. A zrobić to dla "sztuki", jest rzeczywiście bez sensu. Lepiej zachować szczególne środki ostrożności prowadząc młodego psa, traktować go jak potencjalnego zagrożonego
rozwojem choroby zwyrodnieniowej stawów, no i niestety liczyć na szczęście.
Tsunami - 31-10-2008, 22:28
Gerard dla mnie dysplazja stawów nie jest szeroko pojętym określeniem. Jest precyzyjnie określona i dotyczy rozluźnienia poszczególnych połączeń stawu biodrowego. Na podstawie RTG nie można jej pomylić z innym schorzeniem.
Co jeden wterynarz, to inna teoria na temat:
a) powstawania dysplazji;
b) diagnozowania jej;
c) leczenia;
d) prowadzenia psa dysplastyka.
Poniżej znajdziesz komentarz, w którym jest mowa o możliwości ujawnienia się dysplazji u psa starszego niż 15 a nawet 18 miesięcy: http://www.vetserwis.pl/graph/dysplazja/pzk.html
Toteż - zdrowy rozsądek i obserwacja swojego psa są w tym wszystkim najważniejsze.
Dopóki etiologia tej choroby nie zostanie całkowicie poznana, dopóty pozostaje nam wybranie właściwej indywidualnie dla każdego psa metody, opierając się na dostępnej wiedzy i technologii.
Wielką rolę w tym wszystkim odgrywają hodowcy. Jednak istnieje endokrynologiczna teoria powstawania dysplazji u ludzi, która głosi, że zwiotczenie torebki stawowej powoduje hormon ciążowy matki (relaksyna), u ludzi są znane też przypadki, kiedy nieleczona dysplazja sama zanika i staw rozwija sie normalnie. Nie jesteśmy póki co na dzień dzisiejszy w stanie wykluczyć tego samego u psów.
Także możemy sobie w wielu sprawach dotyczących dysplazji tylko gdybać.
Gerard - 31-10-2008, 23:47
| Tsunami napisał/a: | | Gerard dla mnie dysplazja stawów nie jest szeroko pojętym określeniem. Jest precyzyjnie określona i dotyczy rozluźnienia poszczególnych połączeń stawu biodrowego. Na podstawie RTG nie można jej pomylić z innym schorzeniem. |
Przeczytaj proszę ten artykuł dr Janickiego:
http://www.wawervet.com.pl/dysplazja.html
Nie bardzo rozumiem o jakiej pomyłce mówisz ?
I postaraj się zrozumieć co znaczy słowo "dysplazja".
"Dysplazja - słowo pochodzenia greckiego. Termin dysplazja jest połączeniem dwóch słów greckich: plastόs – ukształtowany, ulepiony i dis: źle, ciężko. Zatem połączenie tych dwóch źródłowych znaczeń greckich oznacza coś źle (wadliwie) ukształtowane."
" Termin dysplazja jest używany w medycynie ( i co oczywiste, w weterynarii, która jest częścią medycyny) do określania nieprawidłowości rozwojowych budowy tkanek i narządów mających charakter złożony (kompleksowy)."
Zwróć uwagę na złożony (kompleksowy) charakter nieprawidłowości rozwojowych budowy tkanek i narządów. Kto Ci powiedział, że dysplazja to tylko rozluźnienie poszczególnych połączeń stawów ?
[ Dodano: Sob 01 Lis, 2008 ]
Szkoda, że nikt się nie podpisał pod tym tekstem. Wynika z tego, że u 18 miesięcznego psa wynik RTG może być ujemny a tego samego psa w wieku 24 miesięcy dodatni.
Chciałbym poznać takie kliniczne przypadki. To po prostu fizycznie nie jest możliwe. Chyba, że
w grę wchodzi błąd człowieka w ocenie zdjęcia RTG.
Tsunami - 01-11-2008, 14:06
Gerard może w Polsce się nikt pod tym nie podpisał, ale OFA przeprowadza ostateczne badanie stawów u psów, które ukończyły dwa lata życia. Co prawda wcześniejesze profilaktyczne badania dają już od 70% pewności, że dalsze zmiany nie nastąpią. Zawsze pozostaje te 30%.
Oczywiście, że dysplazja stawów to nie tylko rozluźnienie elementów stawu biodrowego, jednak gdyby nie fakt, iż to rozluźnienie miało miejsce, to staw byłby zdrowy. Także nie jest błędem stwierdzenie, że przyczyną dysplazji stawów biodrowych jest rozluźnienie elementów tych stawów. Następstwem tego są wszelkie inne nieprawidłowości w budowie stawów, różne jednak od arthritis. Arthritis mogłaby odpowiadać definicja słowa dysplazja, jednak jak wiadomo dysplazją stawów nie jest. Toteż uważałabym z dosłownym rozumieniem słów używanych w nomenklaturze medycznej i jakiejkolwiek innej, bo jak wiadomo Mustela to norka, a tchórz norką nie jest
Gerard - 01-11-2008, 15:43
| Tsunami napisał/a: | | Gerard może w Polsce się nikt pod tym nie podpisał, ale OFA przeprowadza ostateczne badanie stawów u psów, które ukończyły dwa lata życia. Co prawda wcześniejesze profilaktyczne badania dają już od 70% pewności, że dalsze zmiany nie nastąpią. Zawsze pozostaje te 30%. |
Prawdę mówiąc nie zauważyłem, że strona, do której mnie odesłałaś to strona vetserwisu.
Osobiście bardzo sobie cenię ten serwis weterynaryjny, chociaż muszę przyznać, że materiał
z vetserwisu dotyczący dysplazji, albo stracił trochę na aktualności, albo został napisany w bardzo uproszczony sposób. Sądzę, że spór jaki toczymy na temat w jakim wieku wynik RTG jest miarodajny dla ustalenia czy pies jest wolny od dysplazji wynika z tego, że ja pisząc "pies" mam na myśli labradora, a Ty, zgodnie z tym co podaje vetserwis, piszesz ogólnie o wielu rasach psów. A rzeczywiście wygląda to tak, jak pisze o tym dr Janicki:
" Według ustaleń organizacji zajmujących się ograniczeniem występowania tej choroby u psów rasowych przyjęto za miarodajne badanie psów po zakończeniu procesu formowania się szkieletu. Dla różnych ras jest to inny wiek psów, co związane jest z czasem osiągania dojrzałości. "
Jeśli się nie mylę ten wiek u labradora to 15 miesięcy ?. Możliwe, że w innych rasach, na przykład w molosach, ten wiek to 24 miesiące. Tego nie wiem.
| Tsunami napisał/a: | | Oczywiście, że dysplazja stawów to nie tylko rozluźnienie elementów stawu biodrowego, jednak gdyby nie fakt, iż to rozluźnienie miało miejsce, to staw byłby zdrowy. Także nie jest błędem stwierdzenie, że przyczyną dysplazji stawów biodrowych jest rozluźnienie elementów tych stawów. |
Owszem, nigdy temu nie zaprzeczałem . Pozwoliłem sobie jedynie zwrócić Twoją uwagę
na fakt, że przy diagnozowaniu psa pod kątem występowania u niego dysplazji, bierze się
pod uwagę, poza luźnością stawów, wiele innych czynników. Z artykułu dr Janickiego wiem,
że ocenie poddaje się również:
- miednica i panewki miednicy pod względem kształtu i ich głębokości;
- głowy i szyjki kości udowych;
- szerokość przestrzeni między panewką a głową kości udowej;
- zagłębienie (pogrążenie) głowy kości udowej w panewce (w procentach);
- pomiar tak zwanego kąta Norberga (w stawach normalnych powinien być równy lub większy niż 105 stopni, wartość 90 stopni to już podwichnięcie);
- obecność hypoplazji (niedokształcenia) rąbka (krawędzi) panewki;
- obecność hypoplazji (niedokształcenia) lub zmian zwyrodnieniowych rąbka panewki w części przedniej, górnej i tylnej;
- kąt nachylenia głowy i szyjki kości udowej (kąt inklinacji);
- kąt nachylenia przedniego (brzydkie słowo – przodoskrętu) głowy i szyjki kości udowej (kąt antewersji);
- obecność zmian wytwórczych zniekształcających panewki i/lub głowy kości udowych (choroba zwyrodnieniowa stawu – ChZS);
Wynika z tego jasno, że brak luźności stawu biodrowego nie daje gwarancji na to, że pies nie jest obarczony dysplazją. Dlatego tylko RTG może dać pewny wynik badania.
| Tsunami napisał/a: | | Następstwem tego są wszelkie inne nieprawidłowości w budowie stawów, różne jednak od arthritis. |
Naprawdę nie chcę negować tego co piszesz, ale muszę znowu odwołać się do dr Janickiego, który twierdzi co innego:
"Podstawową przyczyną jest wadliwe ulokowanie panewek miednicy (lub jednej panewki), będące źródłem nieprawidłowego rozkładu sił działających na powierzchnie stawowe głowy kości udowej oraz panewki miednicy. Wszystkie późniejsze zmiany są spowodowane tym pierwotnym zaburzeniem"
Prawdę mówiąc nie wiem czy psy chorują na Arthritis, ale Arthritis to nie to samo co ChZS, czyli choroba zwyrodnieniowa stawów. Nigdy nie wgłębiałem się w ten temat, ale wydaje mi się, że pierwsza dotyczy tylko stawów a druga dotyczy stawów i kości. Wydaje mi się, że
w konsekwencji nieprawidłowej budowy stawów (dysplazji) pies może chorować na ChZS a nie na Arthritis. Mylę się ?
Tsunami - 01-11-2008, 16:34
A ja myślę, jednak, że przyczyną powstawania dysplazji jest genetyczna predyspozycja do występowania rozluźnień w stawie i wg tego, co czytałam bez tego staw pozostaje zdrowy.
Elementy, które są brane pod uwagę przy ocenie stawów nie są przecież równorzędne i zmiany w poszczególnych częsciach stawów nie powstawały w jednym czasie. Coś było pierwsze i na podstawie dostępnych (nie tylko w polskich serwisach!) artykułach można stwierdzić, że pierwsza była predyspozycja do rozluźnień w stawie.
Zresztą z przytaczanego przez Ciebie artykuły wcale nie wynika, że tak nie jest.
Tak, ja mówiąc "psy" miałam na myśli różne rasy, jednak OFA nie podaje odrębnych kryteriów dla każdej z nich. Wszystkie psy, niezależnie od rasy badane są po ukończeniu 24 miesięcy.
Od stosunkowo niedawna dostępna jest nowa technologia - PennHIP. Opracowano też szczegółowy program dotyczący rasy jaką jest labrador. Jednak wyniki nie dają 100% pewności i przede wszystkim dlatego nadal to, co oferuje OFA jest bardziej wiarygodne.
Szczerze, im bardziej zagłębiam się w literaturę amerykańską na temat dysplazji stawów u psów, tym bardziej jestem przerażona jak lekko jest to traktowane w Polsce i jak opinie na temat jednego zdjęcia RTG mogą się różnić wśród naszych ortopedów.
Najchętniej pojechałabym zbadać swojego psa do Stanów, by tam uzyskać naprawdę wiarygodną odpowiedź.
Co do arthritis - o jej wystepowaniu również decydują predyzpozycje genetyczne i labradory takie predyspozycje wykazują. Nie ma ona jednak związku z dysplazja stawów biodrowych.
Gerard - 01-11-2008, 19:00
| Tsunami napisał/a: | | A ja myślę, jednak, że przyczyną powstawania dysplazji jest genetyczna predyspozycja do występowania rozluźnień w stawie i wg tego, co czytałam bez tego staw pozostaje zdrowy. |
Czytającym naszą dyskusję pozostaje rozstrzygnąć czy rację masz Ty, czy dr Adam Michał Janicki
Od siebie mogę dodać tylko tyle, że dokładnie w tej chwili patrzę w oczy dwóch młodych labradorów (niedawno skończyły 2 lata), z których jeden miał luźność lewego stawu biodrowego i zdiagnozowaną dysplazję przez trzech różnych weterynarzy specjalistów ortopedów, kiedy miał 3, 4 i 6 miesięcy (za każdym razem był prześwietlany). Ten sam pies od niedawna cieszy się wpisem do rodowodu od dr Blenau ; HD A, z dodatkowym komentarzem - super stawy, oczywiście komentarz już bez wpisu do rodowodu . Natomiast drugi labrador, u którego nigdy nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości w badaniu palpacyjnym (nie był prześwietlany), żadnej luźności stawów, ma wpis do rodowodu od tej samej dr Blenau; HD D, umiarkowana dysplazja. I ten pies nigdy do tej pory nie miał żadnych problemów z aparatem ruchu, żadnych kulawizn. Dysplazja, czyli nieprawidłowość w budowie stawów biodrowych polega u niego na słabym pogrążeniu kości udowej w panewce, co przy złym prowadzeniu może doprowadzić do ChZS.
Tsunami - 01-11-2008, 21:01
| Gerard napisał/a: |
Czytającym naszą dyskusję pozostaje rozstrzygnąć czy rację masz Ty, czy dr Adam Michał Janicki |
Kwestia interpretacji. Poczytaj troszkę publikacji amerykańskich naukowców, to może dr Janicki nie będzie Twoim największym autorytetem w tej dziedzinie.
| Gerard napisał/a: | Od siebie mogę dodać tylko tyle, że dokładnie w tej chwili patrzę w oczy dwóch młodych labradorów (niedawno skończyły 2 lata), z których jeden miał luźność lewego stawu biodrowego i zdiagnozowaną dysplazję przez trzech różnych weterynarzy specjalistów ortopedów, kiedy miał 3, 4 i 6 miesięcy (za każdym razem był prześwietlany). Ten sam pies od niedawna cieszy się wpisem do rodowodu od dr Blenau ; HD A, z dodatkowym komentarzem - super stawy, oczywiście komentarz już bez wpisu do rodowodu . Natomiast drugi labrador, u którego nigdy nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości w badaniu palpacyjnym (nie był prześwietlany), żadnej luźności stawów, ma wpis do rodowodu od tej samej dr Blenau; HD D, umiarkowana dysplazja. I ten pies nigdy do tej pory nie miał żadnych problemów z aparatem ruchu, żadnych kulawizn. |
Bez komentarza pozostawię wspaniały przykład profesjonalizmu naszych polskich ortopedów. I kto ma w tym wszystkim rację? Czy aby na pewno dr Blenau?
Gerard - 02-11-2008, 06:54
| Tsunami napisał/a: | | Poczytaj troszkę publikacji amerykańskich naukowców, to może dr Janicki nie będzie Twoim największym autorytetem w tej dziedzinie. |
A jakieś konkrety ?
Mogłabyś podrzucić tutaj na forum, jakieś konkretne materiały Twoich amerykańskich autorytetów.
Wydaje mi się, że dr Janicki jest członkiem OFA .
| Tsunami napisał/a: | | Bez komentarza pozostawię wspaniały przykład profesjonalizmu naszych polskich ortopedów. I kto ma w tym wszystkim rację? Czy aby na pewno dr Blenau? |
Dr Blenau jest rengenologiem. Jednym z niewielu w Polsce, uprawnionym do oceny stawów z wpisem do rodowodu. Podważasz wiarygodność jej oceny ?
Tsunami - 02-11-2008, 10:02
| Gerard napisał/a: |
Dr Blenau jest rengenologiem. Jednym z niewielu w Polsce, uprawnionym do oceny stawów z wpisem do rodowodu. Podważasz wiarygodność jej oceny ? |
Gdyby tak było musiałabym jeszcze raz konsultować zdjęcia mojego psa z innym lekarzem. Jednak Twój pies był badany przez trzech różnych ortopedów - każdy stwierdził dysplazję, po czym jedna dr Blenau stwierdziła, że stawy są zdrowe. Zastanawia mnie czemu dzieje się tak, że gdy pies ma chore stawy ludzie jeżdżą po całej Polsce, by konsultować stan zwierzęcia z różnymi lekarzami - czterech powie, że pies jest chory, ale ostatni powie, że jest zdrowy i koniec. Na tej zadowalającej diagnozie najczęściej właściciel psa poprzestaje.
Ale każdy zapewne wybiera sobie jeden autorytet w danej dziedzinie i jemu zawierza, myślę, że to potrafię zrozumieć.
Artykułów jest mnóstwo w sieci - kto szuka nie błądzi.
Gerard - 02-11-2008, 12:46
| Tsunami napisał/a: | | Jednak Twój pies był badany przez trzech różnych ortopedów - każdy stwierdził dysplazję, |
Każdy stwierdził luźność lewego stawu biodrowego (podejrzenie dysplazji), która zgodnie z przewidywaniami dr Janickiego (ostatni diagnozował psa w wieku 6 miesięcy) nie wpłynie na aparat ruchu psa. Przewidział również wynik prześwietlenia dorosłego psa. I dlatego nie ma mowy o pomyłce dr Blenau.
| Tsunami napisał/a: | | Zastanawia mnie czemu dzieje się tak, że gdy pies ma chore stawy ludzie jeżdżą po całej Polsce, by konsultować stan zwierzęcia z różnymi lekarzami - czterech powie, że pies jest chory, ale ostatni powie, że jest zdrowy i koniec. |
No to jeszcze bardziej zagmatwam . Wyobraź sobie, że niektóre nieprawidłowości w budowie
stawów (dysplazję) można zdiagnozować tylko kiedy pies jest młody. U dorosłego psa będą
one na rtg niewidoczne, niemożliwe do zdiagnozowania.
| Tsunami napisał/a: | | Artykułów jest mnóstwo w sieci - kto szuka nie błądzi. |
Szkoda, że nie chcesz wskazać tych, które uważasz za godne polecenia.
Poli - 02-11-2008, 16:26
| Gerard napisał/a: | Ten sam pies od niedawna cieszy się wpisem do rodowodu od dr Blenau ; HD A, z dodatkowym komentarzem - super stawy, oczywiście komentarz już bez wpisu do rodowodu . |
Dla mnie szczerze jest to oszustwo na calej linii . Przeciez ten pies mial chore stawy, co z tego , ze w czasie wpisu zostaly wyleczone,jesli mial z nimi problemy. Wiec jesli ten pies zostanie reproduktorem to jest duza szansa, ze jego dzieci beda mialy chore stawy. Tylko potencjalny kupujacy jest wprowadzany w blad i oszukany , poniewaz patrzac na rodowod jest przekonany , ze ten pies nie mial nigdy problemow ze stawami, i prawdopodobnie kieruje sie tym przy kupnie szczeniaka, akurat z tej hodowli
Gerard - 02-11-2008, 19:18
| Poli napisał/a: | Dla mnie szczerze jest to oszustwo na calej linii . Przeciez ten pies mial chore stawy, co z tego , ze w czasie wpisu zostaly wyleczone,jesli mial z nimi problemy. Wiec jesli ten pies zostanie reproduktorem to jest duza szansa, ze jego dzieci beda mialy chore stawy. Tylko potencjalny kupujacy jest wprowadzany w blad i oszukany , poniewaz patrzac na rodowod jest przekonany , ze ten pies nie mial nigdy problemow ze stawami, i prawdopodobnie kieruje sie tym przy kupnie szczeniaka, akurat z tej hodowli |
Bingo !!! Faktycznie, pies może przekazywać dysplazję, mimo idealnego wyniku RTG.
Tak uważa dr Janicki. To jest odpowiedź na pytanie zadanie w tym temacie. Ja bym je sformułował inaczej. Czy warto wcześnie diagnozować dysplazję ?
Tylko po co te uwagi o oszustwie ? Do tej pory nikt nikogo nie oszukał
Poli - 03-11-2008, 12:45
| Gerard napisał/a: |
Tylko po co te uwagi o oszustwie ? Do tej pory nikt nikogo nie oszukał |
Chodzi mi o potencjalnego klienta, ktory widzac na rodowodzie A jest przekonany, ze po tym psie jest mniejsze prawdopodobieństwo, ze jego szczeniak bedzie mial dysplazje.
Mam nadzieje, ze z rodzicami mojego Ohary nie bylo takich przekretow
Gerard - 03-11-2008, 15:03
| Poli napisał/a: | Mam nadzieje, ze z rodzicami mojego Ohary nie bylo takich przekretow |
O jakich Ty przekrętach mówisz ?
Kto według Ciebie w tym konkretnym, opisanym przeze mnie przypadku, zrobił przekręt ?
Poli - 03-11-2008, 17:02
| Gerard napisał/a: |
O jakich Ty przekrętach mówisz ?
Kto według Ciebie w tym konkretnym, opisanym przeze mnie przypadku, zrobił przekręt ? |
Przeciez napisalam w poprzednim poscie.
Gerard - 03-11-2008, 17:29
| Poli napisał/a: | | Przeciez napisalam w poprzednim poscie. |
Napisałaś:
"Chodzi mi o potencjalnego klienta, ktory widzac na rodowodzie A jest przekonany, ze po tym psie jest mniejsze prawdopodobieństwo, ze jego szczeniak bedzie mial dysplazje. "
i dodałaś, że to jest przekręt, oszustwo. Pytam więc czyj przekręt i czyje oszustwo ?
Zastanów się przez chwilę nad tym co piszesz.
Poli - 03-11-2008, 20:39
| Gerard napisał/a: |
Napisałaś:
"Chodzi mi o potencjalnego klienta, ktory widzac na rodowodzie A jest przekonany, ze po tym psie jest mniejsze prawdopodobieństwo, ze jego szczeniak bedzie mial dysplazje. "
i dodałaś, że to jest przekręt, oszustwo. Pytam więc czyj przekręt i czyje oszustwo ?
Zastanów się przez chwilę nad tym co piszesz. |
Dla mnie jest to oszustwo klienta - kupujacego szczeniaki.
Uwazam, ze pies, ktory mial dysplazje nie powinien miec wpisanego A w rodowód. Przeciez zalezy nam na udoskonalaniu rasy, wyeliminowaniu dysplazji. Takim sposobem nigdy jej nie wyeliminujemy i nie zmniejszymy ryzyka u potomstwa, a przecież o to chodzi w tych wpisach w rodowód.
Jaśniej juz nie dam rady napsiac ..
Gerard - 04-11-2008, 07:24
| Poli napisał/a: | | Uwazam, ze pies, ktory mial dysplazje nie powinien miec wpisanego A w rodowód. . |
Czytałaś dokładnie i ze zrozumieniem to co napisałem ?
Skąd lekarz robiący wpis do rodowodu ma wiedzieć, że pies miał kiedyś luźność stawu ?
Od właściciela psa i na tej podstawie ma zrobić wpis do rodowodu:
"Stawy na zdjęciu prawidłowe, ale właściciel psa mówił mi, że w młodości wystąpiła luźność stawu" - taki wpis ?
A może sądzisz, że można zrobić wpis do rodowodu 6-miesięcznemu szczeniakowi ?
Jaśniej nie potrafię.
sodalis - 04-11-2008, 11:04
Poli, Gerard ma racje - tu nie ma mowy o żadnym przekręcie - zgodnie z regulaminem ZK pies po ukończeniu 12 miesięcy został prześwietlony i wtedy oceniono jego stawy na A. Przekręt to by był gdyby ten pies w wieku 12 miesięcy miał cechy dysplazji w stawach a właściciel psa zmusił by lekarza wpisującego wynik w rodowód ( np grożąc mu bronią ub w inny sposób) do wpisania A.
A sytuacja jaką opisuje Gerard ukazuje jedynie niedoskonałość sposobu w jaki ZK dąży do ograniczenia występowania dysplazji stawów biodrowych u kolejnych pokoleń psów. Niestety wiele przepisów (nie tylko ZK, ale i podatkowych, prawa karnego itd) ma pewne luki, nie przewiduje wszystkich możliwych sytuacji.
A wszyscy wiemy, że po psach HD-A mogą rodzić się dysplastyczne szczenięta - jest spora szansa, że po psie opisywanym przez Gerarda takie będą się rodziły, ale nie ma tu żadnego przekrętu - wszystko jest zgodne z przepisami.
Oczywiście idealny hodowca/właściciel reproduktora powinien takiego psa wyeliminować z hodowli, ale to już kwestia etyki, dbania o dobro rasy itd, a nie przepisów. Taki pies zgodnie z przepisami ZK może kryć suczki.
[ Dodano: Wto 04 Lis, 2008 ]
Gdyby opisywany pies był po raz pierwszy prześwietlony mając rok (czyli gdyby miał właściciela uważającego, że wczesna diagnostyka dysplazji nie ma sensu) nikt by nawet nie wiedział, że z jego stawami coś było nie tak - jego właściciel myślałby, że ma psa o idealnych stawach.
Gerard - 04-11-2008, 12:56
Ufff, Sodalis dziękuję
| sodalis napisał/a: | | Gdyby opisywany pies był po raz pierwszy prześwietlony mając rok (czyli gdyby miał właściciela uważającego, że wczesna diagnostyka dysplazji nie ma sensu) nikt by nawet nie wiedział, że z jego stawami coś było nie tak - jego właściciel myślałby, że ma psa o idealnych stawach. |
To jest kwintesencja tego co chciałem powiedzieć. Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję .
Dlatego uważam, że wczesna diagnostyka to bardzo dobry pomysł.
Poli - 04-11-2008, 17:09
Przeciez wlasnie o to mi chodziło , ze jest przekręt w naszych polskich przepisach jak zwykle . To co jest niedopowiedziane jest dozwolone .
| Cytat: | Czytałaś dokładnie i ze zrozumieniem to co napisałem ?
Skąd lekarz robiący wpis do rodowodu ma wiedzieć, że pies miał kiedyś luźność stawu ?
Od właściciela psa i na tej podstawie ma zrobić wpis do rodowodu:
"Stawy na zdjęciu prawidłowe, ale właściciel psa mówił mi, że w młodości wystąpiła luźność stawu" - taki wpis ?
A może sądzisz, że można zrobić wpis do rodowodu 6-miesięcznemu szczeniakowi ?
Jaśniej nie potrafię.
|
Gerard, oszczędź juz uwagi o czytaniu ze zrozumiemiem , jest to staly trik w interncie, jesli ktos nie zgadza sie z czyjas opinia, zostaje ten jeden argument .
Jak widac na tym przykladzie, pies u ktorego wczesniej zostala wykryta dysplazja zostaje poddany leczeniu , i w efekcie pies ma zdrowe stawy. Bardzo sie ciesze , tylko uwazam,,ze taki pies nie powinien zostac reproduktorem.
To teraz "czaje czacze" , jesli moj pies ma dysplazje , lecze go u weterynarza . Po pewnym czasie ze stawami jest wszystko w porzadku, ,wiec ide do innego lekarza ( ktory robi wpisy), robie zdjecie , jest idealne i moj pies dostaje A
Jaki z tego moral ? Wazna jest wczesna diagnostyka, aby nasz pies dostal A w papierach i oczywsicie byl zdrowy
Bylaby inna sprawa jakby wszystkie zdjecia i cala dokumentacja z leczenian psa byłaby gromadzona i na ten podstawie wpisywana ocena w rodowod. Ale jak widac, to tylko moje marzenia, przeciez to w koncu Polska . Jak tak bedzie, jak teraz to za pewnien czas kazdy labek bedzie mial dysplazje.
Tsunami - 04-11-2008, 18:43
Poli a mnie bardzo ciekawi jak to wyglada w Danii. Czy lekarze wykonują rtg stawów czy inne badanie? Wg zaleceń duńskich weterynarzy w jakim wieku powinno się badać psy?
Gerard - 04-11-2008, 18:45
| Poli napisał/a: | | Przeciez wlasnie o to mi chodziło , ze jest przekręt w naszych polskich przepisach jak zwykle . To co jest niedopowiedziane jest dozwolone . |
Rozumiem, że w Danii jest zupełnie inaczej. Duńscy hodowcy prześwietlają 3, 4 i 5-cio miesięczne szczeniaki, gromadzą całą dokumentację a później porównują ją z wynikiem rtg dorosłego psa ?
Nigdzie tak nie ma, czyli cały świat to krętacze i oszuści ?
| sodalis napisał/a: | | A sytuacja jaką opisuje Gerard ukazuje jedynie niedoskonałość sposobu w jaki ZK dąży do ograniczenia występowania dysplazji stawów biodrowych u kolejnych pokoleń psów. |
Wiesz, akurat w tym przypadku, to chyba nie można mieć pretensji do ZK. Bardziej chciałem zwrócić uwagę na to jak mało człowiek wie o dysplazji i sposobach jej dziedziczenia.
Ile jest takich zwierząt, z bardzo uczciwym HD A, które mogą przekazywać dysplazję. Tego
nie wie nikt, ani właściciele takich psów, ani weterynarze. ZKwP jest tuż po wprowadzeniu obowiązku RTG bioder u retrieverów. O łokciach nie wspominam, bo te nie przeszły. To by była zbyt duża zmiana za jednym zamachem, czego nie jestem w stanie zrozumieć, bo do prześwietlenia bioder i tak trzeba zlikwidować napięcie mięsniowe więc przy okazji można by było trzasnąć fotkę łokci. Wczesne diagnozowanie dysplazji to jeszcze bardzo młoda dziedzina sztuki weterynaryjnej. Jeśli dopuszcza się do hodowli retrievery z biodrami HD C i nieprzebadanymi łokciami, myślenie o powszechności (obowiązku) wczesnego diagnozowania dysplazji, wydaje się być mrzonką. No i kto miałby to robić ?
Dlatego warto samemu zadbać o własnego psa, dla jego przyszłego zdrowia. Zapytać o dobrego specjalistę, pojechać i zrobić szczeniakowi RTG. Moim zdaniem nawet wtedy, kiedy
pies wydaje sie być zupełnie zdrowy. Bo dysplazja nie musi rozwijać się gwałtownie, nie musi powodować problemów z aparatem ruchu od razu, w pierwszych miesiącach życia psa.
sodalis - 04-11-2008, 18:50
| Poli napisał/a: |
Jak widac na tym przykladzie, pies u ktorego wczesniej zostala wykryta dysplazja zostaje poddany leczeniu , i w efekcie pies ma zdrowe stawy. |
Czy Gerard gdzieś napisał, że ten pies został poddany leczeniu (może przeoczyłam)?
Może być taka sytuacja, że pies ma w młodości "luzy w stawach" i stwierdzaną przez lekarzy nieznaczną dysplazje, a po zakończeniu wzrostu jego stawy wyglądają prawidłowo mimo, że nie został poddany żadnemu leczeniu ( i wydaje mi się, że o takiej sytuacji pisze Gerard i w takiej sytuacji nie ma mowy o żadnym przekręcie).
[ Dodano: Wto 04 Lis, 2008 ]
| Gerard napisał/a: |
| sodalis napisał/a: | | A sytuacja jaką opisuje Gerard ukazuje jedynie niedoskonałość sposobu w jaki ZK dąży do ograniczenia występowania dysplazji stawów biodrowych u kolejnych pokoleń psów. |
Wiesz, akurat w tym przypadku, to chyba nie można mieć pretensji do ZK. |
Zgadzam się i tak jak napisałam - wiele przepisów ma jakies luki - sam fakt, że badania są obowiązkowe to już jest na duży plus dla Związku.
Gerard - 04-11-2008, 18:57
| sodalis napisał/a: |
Czy Gerard gdzieś napisał, że ten pies został poddany leczeniu (może przeoczyłam)?
Może być taka sytuacja, że pies ma w młodości "luzy w stawach" i stwierdzaną przez lekarzy nieznaczną dysplazje, a po zakończeniu wzrostu jego stawy wyglądają prawidłowo mimo, że nie został poddany żadnemu leczeniu ( i wydaje mi się, że o takiej sytuacji pisze Gerard i w takiej sytuacji nie ma mowy o żadnym przekręcie). |
Dokładnie tak. Jedyne co robił właściciel psa, kiedy dowiedział się o nadmiernym luzie w lewym stawie biodrowym, to zaostrzył ostrożność w prowadzeniu psa. A polegało to na obnizeniu wagi szczeniaka, regularnym podawaniu Caniviton Forte, gotowaniu kurzych łapek, giczek cielecych i swińskich nóżek i dodawaniu galaretki do karmy, oraz na zaordynowaniu szczeniakowi dużej dawki codziennego pływania.
sodalis - 04-11-2008, 19:10
| Gerard napisał/a: | | sodalis napisał/a: |
Czy Gerard gdzieś napisał, że ten pies został poddany leczeniu (może przeoczyłam)?
Może być taka sytuacja, że pies ma w młodości "luzy w stawach" i stwierdzaną przez lekarzy nieznaczną dysplazje, a po zakończeniu wzrostu jego stawy wyglądają prawidłowo mimo, że nie został poddany żadnemu leczeniu ( i wydaje mi się, że o takiej sytuacji pisze Gerard i w takiej sytuacji nie ma mowy o żadnym przekręcie). |
Dokładnie tak. Jedyne co robił właściciel psa, kiedy dowiedział się o nadmiernym luzie w lewym stawie biodrowym, to zaostrzył ostrożność w prowadzeniu psa. A polegało to na obnizeniu wagi szczeniaka, regularnym podawaniu Caniviton Forte, gotowaniu kurzych łapek, giczek cielecych i swińskich nóżek i dodawaniu galaretki do karmy, oraz na zaordynowaniu szczeniakowi dużej dawki codziennego pływania. |
Czyli nie ma mowy o żadnym leczeniu - sporo osób te zasady prowadzenia szczeniaka stosuje profilaktycznie u swoich psów, czyli nie badając wcześnie takiego szczeniaka mogliby nic o tych luzach w stawach nie wiedzieć.
Gerard - 04-11-2008, 19:40
| sodalis napisał/a: |
Czyli nie ma mowy o żadnym leczeniu - sporo osób te zasady prowadzenia szczeniaka stosuje profilaktycznie u swoich psów, czyli nie badając wcześnie takiego szczeniaka mogliby nic o tych luzach w stawach nie wiedzieć. |
Tak jest. Natomiast drugi pies, u którego w badaniu palpacyjnym nie stwierdzono niczego niepokojącego i dlatego własciciel zrezygnował z rtg, ma słabo pogrążone w panewkach, główki kości udowej, HD D. Dzsiaj ten młody pies ma początki ChZS. Zmiany sa bardzo niewielkie,
jeszcze niegroźne i jest szansa, że przy odpowiednim prowadzeniu, zwierzę nie będzie miało problemów z aparatem ruchu. Ale gdyby pies był prześwietlony i wiadomo by było, co jest z jego stawami, był wtedy czas na zrobienie JPS. To oczywiście wyklucza psa z używania w hodowli tak samo jak HD D (mam na myśli ludzi uczciwych a nie krętaczy ), ale po JPS
pies miałby dużo większe szanse na zupełnie normalne życie, bez ograniczeń jakie musi mieć teraz.
Poli - 05-11-2008, 15:18
| Gerard napisał/a: | | sodalis napisał/a: |
Czy Gerard gdzieś napisał, że ten pies został poddany leczeniu (może przeoczyłam)?
Może być taka sytuacja, że pies ma w młodości "luzy w stawach" i stwierdzaną przez lekarzy nieznaczną dysplazje, a po zakończeniu wzrostu jego stawy wyglądają prawidłowo mimo, że nie został poddany żadnemu leczeniu ( i wydaje mi się, że o takiej sytuacji pisze Gerard i w takiej sytuacji nie ma mowy o żadnym przekręcie). |
Dokładnie tak. Jedyne co robił właściciel psa, kiedy dowiedział się o nadmiernym luzie w lewym stawie biodrowym, to zaostrzył ostrożność w prowadzeniu psa. A polegało to na obnizeniu wagi szczeniaka, regularnym podawaniu Caniviton Forte, gotowaniu kurzych łapek, giczek cielecych i swińskich nóżek i dodawaniu galaretki do karmy, oraz na zaordynowaniu szczeniakowi dużej dawki codziennego pływania. |
Rozumiem , ze jest udowodnione, ze profilaktyka nie przynosi zadnych efektow, i wiadomo na 100% jak piszesz , ze Te jedyne co robil wlasciciel nie wplynelo na poprawienie jakosci stawow ?
Nie pisalam wogole o tym , aby pies byl przeswietlany co miesiac od poczatku swojego zycia . Ale napislam o fakcie, ze jesli zostaje wykryta dysplazja ( nie istotne w jakim wieku) , powinna byc to odnotowane i pies nie powinien miec wpisanego A.
Caly czas daze do jednego, ze taki systemem nie wyeliminujemy dysplazji , ani nawet nie zmniejszy prawdopodobieństwa..
Wiec czy nie jest to bezsensu ? Po co w ogóle bawimy sie w Polsce w te wpisy w rodowody ? Jaki to ma cel ?
W innym watku byla rozmowa o przeprowdzanych badanich i prawdopodobieństwie przekazania dysplazji jesli jego rodzice i dziadkowie maja A.
Jakby u Nas w Polsce zrobic takie badania bylyby totalna bzdura , jesli psy ktore moga przekazac dysplazje maja wpisane A w rodowodzie.
W tej chwili tylko trzeba liczyc na uczciwosc hodowcow.
Co do Dani, jesli nie ma przeslanek do wykonania zdjec psu , zdjecia weterynarz nie wykona. Tutaj nawet nie chca sprzedac tabletek na robaki, jesli w kupie zwierzaka nie ma ich. U nas w Polsce robi sie to regularnie co pewien czas, a tutaj lipa, jakos trudno jest mi tak do konca zrozumiec to.
Gerard - 06-11-2008, 13:34
| Poli napisał/a: | | Rozumiem , ze jest udowodnione, ze profilaktyka nie przynosi zadnych efektow, i wiadomo na 100% jak piszesz , ze Te jedyne co robil wlasciciel nie wplynelo na poprawienie jakosci stawow ? |
Naprawdę ktoś twierdzi, że nie wpłynęło ?
Ja uważam, że takie szczególnie ostrożne prowadzenie młodego psa, kiedy mamy świadomość zagrożenia dysplazją, z całą pewnością w jakimś stopniu wpłynęło na obraz
stawów dorosłego psa. Tak sądzę, ale nie wiem czy słusznie. Naprawdę uważasz, że zachowawcze prowadzenie psa zagrożonego dysplazją to oszustwo i przekręt ?
| Poli napisał/a: | | Nie pisalam wogole o tym , aby pies byl przeswietlany co miesiac od poczatku swojego zycia . Ale napislam o fakcie, ze jesli zostaje wykryta dysplazja ( nie istotne w jakim wieku) , powinna byc to odnotowane i pies nie powinien miec wpisanego A. |
Nie wiem co miałaś na myśli, wiem co napisałaś. W temacie, w którym zastanawiamy się czy warto wykonywać profilaktyczne zdjęcie rtg, napisałaś o właścicielach dwóch psów kupionych na kanapę, bez planów rozmnażania, ludzi nie będących hodowcami, dbających o zdrowie tych psów bardziej niż o własne, że to oszuści i krętacze. Przy okazji podważając kompetencje i uczciwość lekarzy prowadzących te dwa psy. Chociaż nie zabieram na tym forum głosu zbyt często, to starałem się to robić za każdym razem w miarę merytorycznie. Ton niektórych wypowiedzi skutecznie mnie do tego zniechęcił.
Poli - 07-11-2008, 13:52
| Gerard napisał/a: |
Nie wiem co miałaś na myśli, wiem co napisałaś. W temacie, w którym zastanawiamy się czy warto wykonywać profilaktyczne zdjęcie rtg, napisałaś o właścicielach dwóch psów kupionych na kanapę, bez planów rozmnażania, ludzi nie będących hodowcami, dbających o zdrowie tych psów bardziej niż o własne, że to oszuści i krętacze. Przy okazji podważając kompetencje i uczciwość lekarzy prowadzących te dwa psy. Chociaż nie zabieram na tym forum głosu zbyt często, to starałem się to robić za każdym razem w miarę merytorycznie. Ton niektórych wypowiedzi skutecznie mnie do tego zniechęcił. |
No, chyba ktos sie zagalopowal
Napisalam o luce w polskich przepisach, gdzie pies , ktory moze przekazywac dysplazje ma informacje w rodowodzie, ze jej nie przekazuje !. Nie wpominalam , ze lakarze to kretacze, poniewaz oni musza dostosowas sie takze do przpisow panujacych w Polsce .
Tsunami - 07-11-2008, 14:08
Poli wg obecnej wiedzy naukowców i lekarzy każdy zdrowy pies może przekazywać dysplazję. Wpis do rodowodu HD-A nie gwarantuje, że potomstwo tego psa będzie zdrowe.
To było już wałkowane milion razy, proponuję poczytać o tym dokładniej.
sodalis - 07-11-2008, 19:34
| Poli napisał/a: |
ma informacje w rodowodzie, ze jej nie przekazuje !. |
Żaden pies nie ma w rodowodzie informacji, że nie przekazuje dysplazji.
W rodowód wpisuje się wynik badania w kierunku dysplazji po ukończeniu przez psa 12 miesięcy - wynik określony na podstawie badania fenotypu.
HD-A oznacza - "stawy biodrowe prawidłowe" a nie "brak genetycznego obciążenia dysplazją stawów biodrowych".
Poli - 07-11-2008, 20:17
| sodalis napisał/a: | | Poli napisał/a: |
ma informacje w rodowodzie, ze jej nie przekazuje !. |
Żaden pies nie ma w rodowodzie informacji, że nie przekazuje dysplazji.
W rodowód wpisuje się wynik badania w kierunku dysplazji po ukończeniu przez psa 12 miesięcy - wynik określony na podstawie badania fenotypu.
HD-A oznacza - "stawy biodrowe prawidłowe" a nie "brak genetycznego obciążenia dysplazją stawów biodrowych". |
Zgodnie z zaleceniami FCI od dnia 1 stycznia 2001 roku wprowadzone zostały nowe symbole określające stopień dysplazji biodrowej u psów:
* A - wolny od dysplazji (dotychczas A-1)
* B - prawie normalny (dotychczas A-2)
* C - nieznaczna (lekka) dysplazja (dotychczas C-1)
* D - umiarkowana (średnia) dysplazja (dotychczas C-2)
* E - ciężka dysplazja (dotychczas C-3)
| Tsunami napisał/a: | Poli wg obecnej wiedzy naukowców i lekarzy każdy zdrowy pies może przekazywać dysplazję. Wpis do rodowodu HD-A nie gwarantuje, że potomstwo tego psa będzie zdrowe.
To było już wałkowane milion razy, proponuję poczytać o tym dokładniej. |
Na podstawie badań Szwedzi ustalili prawdopodobieństwo wystąpienia dysplazji u szczeniąt z roznych skojarzeń:
* oboje rodzice wolni od dysplazji 24 - 37.5 %
* jeden rodzic z dysplazją 44.7 - 50 %
* oboje rodzice z dysplazją 84.1 do nawet 93 % !!
http://www.goldenretrieve...zywalno%C5%9Bci
papisia - 07-11-2008, 20:48
Poli,
"Wolny od dysplazji" nie oznacza, że jej nie przekazuje... oznacza tyle, że badanie wykazało, że ten konkretny pies jej nie ma... A jego dzieci? kto wie... tego nie stwierdzają.
Tsunami - 07-11-2008, 21:01
| Poli napisał/a: |
Na podstawie badań Szwedzi ustalili prawdopodobieństwo wystąpienia dysplazji u szczeniąt z roznych skojarzeń:
* oboje rodzice wolni od dysplazji 24 - 37.5 %
* jeden rodzic z dysplazją 44.7 - 50 %
* oboje rodzice z dysplazją 84.1 do nawet 93 % !!
http://www.goldenretrieve...zywalno%C5%9Bci |
Poli no widzisz, z tego co napisałaś wynika, że kojarząc dwa psy ze zdrowymi stawami, mamy 60% pewności, że urodzą się zdrowe szczeniaki, a prawie 40% obawy, że urodzą się chore. Także nadal nie rozumiem o co Ci w tym momencie chodzi.
Ryniu - 07-11-2008, 23:05
ciekawe jest to zdanie:
Wedle zaleceń OFA pies poddawany klasyfikacji musi mieć ukończone 2 lata. Jak dowodzą ich badania w tym wieku istnieje 97% prawdopodobienstwa że dysplazja już się nie ujawni. Ażeby wynik był wiarygodny zdjęcie jest oceniane przez trzech lekarzy i jest średnią ich ocen
Te obostrzenia dotyczą rejestracji do OFA
źródło: http://www.goldenretrieve...zywalno%C5%9Bci
Zacytowane w postach powyżej procenty dotyczą Goldenów, które są jednak bardziej narażone na dysplazję biodrową - 31 miejsce (21%) , labki 75 miejsce (12.2%) stąd można teoretycznie podane wyniki zmniejszyć prawie o połowę.
Za to w dysplazji łokciowej laby z goldenami idą po równo 26, 27 miejsce (11%)
Moje wnioski są dla optymistów Bo ranking jest nie zawsze reprezentatywny przez bardzo zróżnicowaną ilość przebadanych psów w rasie
żródło: http://www.offa.org/hipstatbreed.html
Goha_lab - 07-11-2008, 23:36
Nikt nie może dostać gwarancji że jego pies będzie zdrowy nawet po przebadanych rodzicach. Przykład (owczarek australijski): matka i ojciec jak i dziadkowie: HD A ED 0/0. 8 szczeniąt w miocie. 7 ma HD A i ED 0/0. to ósme ma ED 0/0 i HD C!. Więc nikt nikomu gwarancji nie da.
Gerard - 10-11-2008, 18:13
| Poli napisał/a: | No, chyba ktos sie zagalopowal
Napisalam o luce w polskich przepisach. |
| Poli napisał/a: | Dla mnie szczerze jest to oszustwo na calej linii . Przeciez ten pies mial chore stawy, co z tego , ze w czasie wpisu zostaly wyleczone,jesli mial z nimi problemy. Wiec jesli ten pies zostanie reproduktorem to jest duza szansa, ze jego dzieci beda mialy chore stawy. Tylko potencjalny kupujacy jest wprowadzany w blad i oszukany , poniewaz patrzac na rodowod jest przekonany , ze ten pies nie mial nigdy problemow ze stawami, i prawdopodobnie kieruje sie tym przy kupnie szczeniaka, akurat z tej hodowli |
| Poli napisał/a: | Mam nadzieje, ze z rodzicami mojego Ohary nie bylo takich przekretow |
Rzeczywiście, to wszystko o luce w polskich przepisach. Bardzo przepraszam, nie zauważyłem.
orlosia - 01-05-2009, 18:56
mam pyttanie...mam labka od miesiąca...i jestem ciekawa czy powinno się robić przeswietlenie RTG...?
jezeli tak to od którego miesiąca?
zaradna - 01-05-2009, 20:52
orlosia12, jasne, ze powinno.
Ale Ruben jest jeszcze malutki wiec przeswietlenie moze nie wyjsc za dobrze.
Mysle, ze tak od 6 miesiecy juz mozna robic
Aleksandra - 02-05-2009, 08:01
My badania robiliśmy wg. wskazań lekarza- pierwsze w wieku 4 miesięcy, drugie w wieku 6 miesięcy. To pierwsze badanie nie wykazało zmian. No niestety to późniejsze, aczkolwiek nie było pełnej jasności, w związku z tym konsultowane i z innymi lekarzami, wykazało u nas dysplazję stawów łokciowych. Badanie trzeba zrobić, to pewne. Ale rożne są opinie na temat wieku. Wydaje mi się jednak, ze te 6 miesięcy to już z pewnością. Duzo na ten temat znajdziesz w temacie " po prostu dysplazja". Pozdrawiam serdecznie
orlosia - 02-05-2009, 10:49
hmm...tak czytałam o tych przeciwaskazaniach do schodzenia ze schodów skakania z łózek szczniaków gdyz to moze sie zle u nich skonczyc....
szczerze mówiąc dopiero teraz zdałąm sobie sprawe co zle robiłam ...bo na początku tez Rubena nosiłam ze schodów...no ale ich nie mam duzo mieszkam na parterze
a teraz cieszylam sie ze juz umie wchodzic i schodzic...powinnam na nowo go po nich nosic?
tak samo z łózkami nie jestem w stanie go upilnowac jest to zywiołowe psisko..i sama juz niewiem jak powinnam postępować...bo w domu słysze inne opinie a tu jeszcze inne
ps. ile mniej wiecej kosztuje takie przeswietlenie?
Aleksandra - 02-05-2009, 18:06
No taaaa, a który labrador nie jest żywiołowy. Ty są same żywioły i rzeczywiscie trudno im wszystkiego zakazać. Czyli zostaje umiar i zdrowy rozsądek. Mowa oczywiście o rozsądku właściciela
orlosia - 03-05-2009, 11:08
tylko ze sie nie chodzi w domu za psem i sie go nie upilnuje ... wiec rozsądek to jedno a zabawy "niedozwolone" to drugie
Gerard - 04-05-2009, 20:57
| zaradna napisał/a: | | Mysle, ze tak od 6 miesiecy juz mozna robic |
Prześwietlenie w wieku 6 miesięcy to tak zwana, musztarda po obiedzie.
Wczesne diagnozowanie dysplazji, to pierwsze prześwietlenie szczeniaka w wieku do 3 miesięcy.
Oczywiście pod warunkiem, że zrobi się to u weterynarza, który ma na temat stosowną wiedzę.
Kika - 05-05-2009, 12:35
Mój labek ma teraz 5 miesięcy i moja weterynarz poleciła mi poczekać do 6 miesięcy z prześwietleniem, także każdy ma inne zdanie na ten temat. Ja na szczęście nie zauważam żadnych problemów z jego stawami, także zrobię prześwietlenie za miesiąc i mam nadzieję, że wszystko będzie ok.
Gerard - 05-05-2009, 19:43
| Kika napisał/a: | | Mój labek ma teraz 5 miesięcy i moja weterynarz poleciła mi poczekać do 6 miesięcy z prześwietleniem, także każdy ma inne zdanie na ten temat. |
Owszem, każdy weterynarz ma inne zdanie na ten temat, bo nie każdy weterynarz jest specjalistą
ortopedą i nie każdy weterynarz wie co to jest "wczesne diagnozowanie dysplazji".
Cyt:
Rozpoznawanie w celach medycznych.
Diagnostyka dysplazji stawów biodrowych u szczeniąt i młodych psów zagrożonych tą chorobą przebiega inaczej i zależy od wybrania drogi diagnostycznej.
Możliwość pierwsza:
ujawnić ewentualne zagrożenie dysplazją stawów biodrowych tak wcześnie jak to możliwe.
Możliwość druga:
rozpocząć diagnostykę po pojawieniu się pierwszych niepokojących objawów.
Wybór pierwszej lub drugiej możliwości zależy od właściciela szczeniaka i jego wiedzy na temat przyczyn choroby, jej rozwoju i możliwości ograniczenia rozmiarów zaburzeń rozwojowych szkieletu przez właściwe sterowanie rozwojem szczenięcia.
Więcej na ten temat tutaj: http://www.wawervet.com.pl/dysplazja.html
Tsunami - 05-05-2009, 21:31
Gerard ale fakt jest faktem, że często w wieku 3 miesiecy dysplazji lekarz nie wykryje - nawet specjalista, natomiast w wieku 6 miesięcy już tak. Wszystko zależy od tego w jakim tempie choroba postępuje. Ja bez wyraźnych powodów bym nie prześwietlała szczeniaka w wieku 3 miesięcy. Chyba, że by kulał, sztywno chodził, łączył tylne łapki w stawach skokowych podczas chodu, itd.
anna34 - 06-05-2009, 09:26
Ja prześwietlałam swojego jak wiecie w wieku 5,5 miesiąca,bioderka przy okazji przedniej łapki,na którą kulał.
Co do objawów to Chopper nie miał ich ani przed prześwietleniem,ani teraz nie ma żadnych.(rtg było tak profilaktycznie zrobione),więc co do objawów to się nie zgadzam.
Gerard - 06-05-2009, 10:34
| Tsunami napisał/a: | | Gerard ale fakt jest faktem, że często w wieku 3 miesiecy dysplazji lekarz nie wykryje -. |
Skąd to przekonanie?
Oczywiście, może się zdarzyć, że nie wykryje, ale jeśli bada doświadczony i dobry specjalista i jest to pełne badanie (palpacyjne + rtg), to prawdopodobieństwo pomyłki jest bardzo małe.
Tsunami - 06-05-2009, 15:21
Nie chodzi mi o pomyłkę. Nieraz się zdarzało, że prześwietlane szczenię w wieku 3 miesięcy uznane za zdrowe, w wieku 6 miesięcy było dysplastyczne. Gdyby prześwietlenie w wieku 3 miesięcy było wiarygodne to nie trzeba by było prześwietlać w późniejszym czasie. Na nieszczęście diagnoza dysplazji nie jest taka łatwa, gdyż zdarzają się sytuacje, kiedy choroba w pełni ujawnia się w późniejszym czasie. A zazwyczaj ktoś, kto decyduje się na prześwietlenie w wieku 3 miesięcy powinien powtórzyć je w okolicach 6-8 miesięcy, gdy najszybszy wzrost pies ma za sobą i jeszcze jedno prześwietlenie w wieku 15-18 miesięcy, gdy wzrost zostanie zakończony. Jeśli nie dzieje się nic poważnego ja osobiście nie widzę potrzeby prześwietlania takiego szczenika i bym się na to nie zdecydowała. Przy szczenięciu nie wykazującym żadnych niepokojących objawów, po badaniu palpacyjnym przez specjalistę, można obejść się bez niepotrzebnego znieczulenie, prześwietlania. Dla mnie w takim wypadku to szukanie dziury w całym. Poza tym ja osobiście jestem optymistką i myślę, że dzięki odpowiedniej selekcji i doborze w niedługim czasie dysplazja stawów wśród rasowych labradorów nie będzie należała do częstych.
Każdy ma swoje zdanie n ten temat
anna34 - 06-05-2009, 15:41
Ile ludzi tyle zdań,ile wetów tyle diagnoz.Ja osobiście teraz uważam,że wcześniejsze rtg nie jest złym rozwiązaniem,nawet jeśli nie widzimy u psiaka żadnych niepokojących objawów.
Może inaczej niektórzy patrzą na psiaki z rodowodem po przebadanych rodzicach,a inaczej na psiaki w typie po rodzicach niebadanych.U Choppera zdiagnozowano i potwierdzono dysplazje w wieku 5,5 miesiąca(bez żadnych objawów ze strony psa,ani objawów w badaniu palpacyjnym przez weta).Szybko zaczeliśmy to leczyć i po pół roku leczenia okazało się,że choroba nie postępuje dalej.A co bybyło,gdybym tamtego rtg nie zrobiła,nawet nie chce myśleć co mogłoby się stać.
Gerard - 07-05-2009, 11:08
| Tsunami napisał/a: | | Nie chodzi mi o pomyłkę. Nieraz się zdarzało, że prześwietlane szczenię w wieku 3 miesięcy uznane za zdrowe, w wieku 6 miesięcy było dysplastyczne. |
Nie ma takiej możliwości jesli zakładamy, że szczenię badał specjalista i że wykluczamy pomyłkę lekarza. Za to możliwa jest odwrotna sytuacja. Mianowicie taka, że przy wcześnie
wykrytych nieprawidłowościach w budowie stawów, dzięki odpowiedniemu prowadzeniu, u psa nie rozwinie się choroba, a przynajmniej nie w taki sposób, który powodowałby problemy z aparatem ruchu.
| Tsunami napisał/a: | | Gdyby prześwietlenie w wieku 3 miesięcy było wiarygodne to nie trzeba by było prześwietlać w późniejszym czasie. |
Prześwietlenie w wieku 2-3 miesiące jest profilaktyką a nie badaniem stwierdzającym, że
pies ma dobre stawy i moze byc uzywany w hodowli.
| Tsunami napisał/a: | | zdarzają się sytuacje, kiedy choroba w pełni ujawnia się w późniejszym czasie. . |
No właśnie żeby temu zapobiec, bada się szczeniaka 2-3 miesięcznego.
Nie ma takiej opcji, żeby u psa, u którego ma się rozwinąć poważna dysplazja i w konsekwencji ChZS, specjalista nie zauważył zmian w rtg, kiedy ten pies ma 2-3 miesiące.
| Tsunami napisał/a: | | A zazwyczaj ktoś, kto decyduje się na prześwietlenie w wieku 3 miesięcy powinien powtórzyć je w okolicach 6-8 miesięcy, gdy najszybszy wzrost pies ma za sobą |
Zgadza się. 6-miesięcznym psem z prawidłowymi stawami można już orać, bo na dysplazję to on już nie zachoruje. Co najwyzej na ChZS . Bo ChZS nie musi być wynikiem dysplazji.
| Tsunami napisał/a: | | Przy szczenięciu nie wykazującym żadnych niepokojących objawów, po badaniu palpacyjnym przez specjalistę, można obejść się bez niepotrzebnego znieczulenie, prześwietlania. |
Tak sądzisz? Ja mam sukę, którą w wieku 2,5 miesiąca badal palpacyjnie jeden z najlepszych w Polsce ortopedów. Powiedzial mi wtedy, że nie wyczuwa w badaniu niczego niepokojacego, ale pewność będziemy mieli dopiero po rtg. Nie zdecydowałem się na przeswietlenie, ze wzgledów, o których piszesz (znieczulenie, itd). Po przeswietleniu 24 miesiecznej suki okazało się ma stawy HD D z niewielkimim początkiem zwyrodnień w lewym stawie biodrowym. Na szczęście, do dzisiaj suczka ta nie ma żadnych problemów z aparatem ruchu. I nigdy w całym jej 3-letnim zyciu, nie zdarzyła sie nawet jedna kulawizna.
| Tsunami napisał/a: | Dla mnie w takim wypadku to szukanie dziury w całym. Poza tym ja osobiście jestem optymistką i myślę, że dzięki odpowiedniej selekcji i doborze w niedługim czasie dysplazja stawów wśród rasowych labradorów nie będzie należała do częstych.
Każdy ma swoje zdanie n ten temat |
A dla mnie to jest mała wiedza na temat wczesnego diagnozowania dysplazji u wielu jeszcze weterynarzy i nadmierny Twój optymizm .
orlosia - 07-05-2009, 11:19
tak wiec najlepiej jest wykonać to między 5 a 6 miesiącym najwiarygodniejsze badanie najlpsze
Gerard - 07-05-2009, 11:25
| anna34 napisał/a: | | I.U Choppera zdiagnozowano i potwierdzono dysplazje w wieku 5,5 miesiąca(bez żadnych objawów ze strony psa,ani objawów w badaniu palpacyjnym przez weta).Szybko zaczeliśmy to leczyć i po pół roku leczenia okazało się,że choroba nie postępuje dalej.A co bybyło,gdybym tamtego rtg nie zrobiła,nawet nie chce myśleć co mogłoby się stać. |
Ja Ci powiem co by się mogło stać, gdybyś Choppera prześwietliła, kiedy miał 2-3 miesiące .
Mam drugą suczkę, którą brałem z pełną świadomością stwierdzonego u niej podejrzenia dysplazji. Po prostu w dniu odbioru szczeniaka , pojechalismy z hodowcą do weterynarza i sunie prześwietlilismy. Badanie i przeswietlenie wykazało nadmierny luz w lewym stawie biodrowym. Po powrocie do domu, do Warszawy, pojechałem z suczką na SGGW, do weterynarza specjalisty od wczesnego diagnozowania dysplazji, który potwierdził diagnozę pierwszego weterynarza. W rozpoznaniu lekarz ten napisał: "podejrzenie dysplazji". Mając taką wiedzę i zalecenia jak postepować z suką od jeszcze innego specjalisty ortopedy, mam teraz sukę, która w rodowodzie ma wpisany wynik HD A.
Jak to mozliwe? Okazuje się, ze możliwe. Wcześnie wychwycone nieprawidłowości w budowie
stawu, stosowne do zagrożenia chorobą prowadzenie psa i w efekcie suka ma stawy idealne.
Nadmierny luz nie spowodował deformacji stawu a suczka wyrosła z tego luzu i niesymetrycznego ułozenia główki kości udowej w panewce. I dzisiaj obraz jej stawów w rtg jest idealny.
[ Dodano: Czw 07 Maj, 2009 ]
| orlosia12 napisał/a: | tak wiec najlepiej jest wykonać to między 5 a 6 miesiącym najwiarygodniejsze badanie najlpsze |
Prześwietlenie w tym wieku, przepraszam, ale jest zupełnie bez sensu. No chyba, że pies ma kliniczne objawy choroby stawów.
Są dwie drogi postępowania, o których pisze w swoim artykule dr Janicki (link do artykułu i stosowny fragment artykułu znajdziesz w moim poście, gdzieś powyżej)
Albo prześwietlasz psa 2-3 miesięcznego i jeśli wszystko jest OK powtarzasz prześwietlenie kiedy wynik rtg można wbić do rodowodu.
Albo czekasz aż pies osiągnie stosowny wiek (15 miesięcy?, nigdy tego nie pamiętam) i robisz rtg z wpisem do rodowodu. W tym drugim przypadku, nawet jesli pies nie daje żadnych oznak
choroby liczysz tylko na szczęscie i swoje umiejetności w prowadzeniu szczeniaka. Bo prawdą jest, że każdego labradora, do momentu zakończenia wzrostu, należy prowadzić ostrożnie.
orlosia - 07-05-2009, 14:57
Gerard, tylko ze mi na wklejaniu wyniku do rodowodu nie zalezy a na jego zdrowiu....
a zawsze jak czytałam opinie na ten temat to wyraznie pisali....3 miesiące jest jeszcze za młody i moze nic nie wykryc...najlepiej do 6 i nie pozniej bo potem moze byc juz za pozno
Tsunami - 07-05-2009, 16:42
Gerard nie mam ochoty na kolejną dyskusję dotyczącej tego tematu. Ty znasz moją opinię, ja znam Twoją.
orlosia - 07-05-2009, 16:55
taaak jest
Gerard - 08-05-2009, 11:04
| Tsunami napisał/a: | | Gerard nie mam ochoty na kolejną dyskusję dotyczącej tego tematu. Ty znasz moją opinię, ja znam Twoją. |
Ze mną może i dyskutujesz, ale polemizujesz nie ze mną, ale z dr Adamem Michałam Janickim, z jego wiedzą, doświadczeniem i praktyką. Ale nie tylko z nim. Również z wszystkimi tymi weterynarzami, którzy specjalizują się we "wczesnym diagnozowaniu dysplazji".
Znasz forum www.dysplazja.com ? Zaloguj się, warto.
| orlosia12 napisał/a: | | Gerard, tylko ze mi na wklejaniu wyniku do rodowodu nie zalezy a na jego zdrowiu.... |
Nie rozumiem?
Z tego co napisałem wyciągnełaś tylko taki jeden wniosek, że mnie zależy na wpisie wyniku do rodowodu?
Bardzo się mylisz. Nie rozmnażam swoich suk i nigdy tego nie planowałem.
orlosia - 08-05-2009, 12:43
Gerard,
mniejsza juz o to ...
Vito - 08-05-2009, 15:09
orlosia12, pytala się ale nikt nie udzielił odp wiec ja powtrorze:P
ile kosztuje prześwietlenie ?
sodalis - 08-05-2009, 15:23
| Vito napisał/a: |
ile kosztuje prześwietlenie ? |
Sporo zależy gdzie i u kogo:
Za prześweitlenie bioder i łokci i wpis do rodowodu w Multivecie płaciłam coś około 300zł.
Prześwietlenie bioder szczeniaka u dr Janickiego w zeszłym roku kosztowało 240zł.
orlosia - 08-05-2009, 16:25
no rzeczywiscie sporo...no ale to chyba zależy tez od wielkosci miejscowosci gdzie jest wykonywane przeswietlenie....
gorzej maja ci których na to poprostu na to niestać...;||
Vito,
mam pytanie...wrzuc..zdjęcia swojego pieska na forum..widze ze uroczy jest
sodalis - 08-05-2009, 18:17
| orlosia12 napisał/a: | no rzeczywiscie sporo...no ale to chyba zależy tez od wielkosci miejscowosci gdzie jest wykonywane przeswietlenie.... |
Napewno, ale zdecydowanie lepiej jest nawet pojechać dalej, zapłacić więcej, ale mieć psa przez specjalistę prześwietlonego. Błędy w ocenie stawów lub nieprawidłowe ułożenie psa do prześwietlenia lekarzom z nie dużym doświadzeniem w tej dziedzinie zdarzają się bardzo często.
anna34 - 08-05-2009, 18:25
Kurcze,ja chyba przestane chodzić do wetów,a już napewno przestane mówić o dysplazji Choppera,bo mi w głowie mieszają.Chopper z bioderkami jest pod opieką dr.Janickiego i ten nigdy nic nie mówił o żadnym zabiegu.Adziś wet przy kontrolnej wizycie zaczął mi mówić,że powinnam się zdecydować na zabieg pecti coś tam,już zapomniałam u Choppera.No i zgłupiałam
Gerard - 08-05-2009, 21:07
| anna34 napisał/a: | | Chopper z bioderkami jest pod opieką dr.Janickiego |
I trzymaj się tego, bo trudno lepiej trafić
Vito - 08-05-2009, 22:17
| orlosia12 napisał/a: | no rzeczywiscie sporo...no ale to chyba zależy tez od wielkosci miejscowosci gdzie jest wykonywane przeswietlenie....
gorzej maja ci których na to poprostu na to niestać...;||
Vito,
mam pytanie...wrzuc..zdjęcia swojego pieska na forum..widze ze uroczy jest |
wrzuce na pewno ale jak już bedziemy miec go razem z nami:) narazie dostajemy zdjęcia z hodowlii
Tsunami - 09-05-2009, 01:28
| Gerard napisał/a: | | Ze mną może i dyskutujesz, ale polemizujesz nie ze mną, ale z dr Adamem Michałam Janickim, z jego wiedzą, doświadczeniem i praktyką |
Nie, ja polemizuję z Tobą i Twoim wręcz fanatycznym twierdzeniem, że 3-miesięczny szczeniak powinien być prześwietlany. Dwie suki z tego forum były w wieku szczenięcym u dra Janickiego, który zbadał je palpacyjnie i zaprosił na prześwietlenie po ukończeniu 15 miesięcy! Poza tym gdyby to było rzeczywiście tak wspaniałe rozwiązanie jak mówisz, to hodowcy z zagranicy prześwietlaliby szczenieta w wieku 3 miesięcy, a większość, jeśli prześwietla profilaktycznie, to w wieku 6 miesięcy.
Zresztą tak jak mówiłam, każdy ma swoje zdanie. Tak jak odwieczny dylemat rodzić naturalnie czy przez cesarkę, bądź karmić piersią czy z butelki. Nie ma idealnego rozwiązania, a przekonania innych nie muszą być z założenia złe. Koniec tematu jak dla mnie.
Gerard - 09-05-2009, 02:05
| Tsunami napisał/a: |
Nie, ja polemizuję z Tobą i Twoim wręcz fanatycznym twierdzeniem, że 3-miesięczny szczeniak powinien być prześwietlany. |
Wcześniej, nawet 2 miesięczny
I nie jest to fanatyczne twierdzenie, tylko jedna z możliwości.
Cyt:
Możliwość pierwsza:
ujawnić ewentualne zagrożenie dysplazją stawów biodrowych tak wcześnie jak to możliwe.
Możliwość druga:
rozpocząć diagnostykę po pojawieniu się pierwszych niepokojących objawów.
Wybór pierwszej lub drugiej możliwości zależy od właściciela szczeniaka i jego wiedzy na temat przyczyn choroby, jej rozwoju i możliwości ograniczenia rozmiarów zaburzeń rozwojowych szkieletu przez właściwe sterowanie rozwojem szczenięcia.
Fanatycznym zdaje się być uparte twierdzenie, że to nieprawda .
Tsunami - 09-05-2009, 11:24
Ani raz nie powiedziałam, że to nie jest prawda. Znim pokryje sie sukę można zrobić mnóstwo badań - łącznie z prześwietleniem miednicy, pytanie tylko po co. Jak to mówią nadgorliwość gorsza od faszyzmu
orlosia - 09-05-2009, 11:50
dzisiaj eterynarz mi powiedział kiedy sie zapytałam kiedy powinnam zobić przeswietlenie...a on ze dodpiero wtedy kiedy urosnie....
mTa22 - 09-05-2009, 12:59
nam lekarz mówił, że jak piesek będzie miał 6 miesięcy.
orlosia - 09-05-2009, 15:12
niewiem co miał na mysli mówiąc "jak urosnie"
tagze sama juz niwiem
Vito - 09-05-2009, 15:14
a może jak nic się nie bedzie niepokojącego działo to dopiero 18 mc? czyli wtedy kiedy skoczny rosnać
mTa22 - 09-05-2009, 18:06
czytam ten cały temat i też już sama nie wiem kiedy, a chciałabym wykonać takie badanie. Zdecyduję się chyba za radą weterynarza i niektórych forumowiczów i zrobimy je jak Roni skończy 6 miesięcy.
orlosia - 09-05-2009, 20:48
no ja chyba jeszcze pojde do innego weterynarza który zresztAa ma cały sprzet do przeswietlen poprzedni go nie ma i zasięggne jego opini jeszcze
Vito - 10-05-2009, 10:20
orlosia12, i daj znać na forum
orlosia - 10-05-2009, 15:02
| Vito napisał/a: | | a może jak nic się nie bedzie niepokojącego działo to dopiero 18 mc? czyli wtedy kiedy skoczny rosnać |
wydaje mi, sie bo czytałam w pewnych zródłach ze wtedy moze być juz leczeniee trudniejsze jezeli dysplazje wykryje się zbyt późno....
Vito - 11-05-2009, 21:10
to już sama się pogubiłam kiedy najlepiej zrobić...
orlosia - 11-05-2009, 21:38
no szczerze mówiąc ja tez bo co innego weterynarz mówi a co innego na forum a co innego pisze w poradnikach .. ehh
skyline89 - 25-05-2009, 18:15 Temat postu: jak to jest z rodzicami? czy jeżeli rodzice mojego maluszka nie mają dysplazji mój malec może ją miec??
kiedy mogę zrobic zdjęcie?
zaradna - 25-05-2009, 21:25
| Cytat: | | czy jeżeli rodzice mojego maluszka nie mają dysplazji mój malec może ją miec?? |
tak moze tak byc.
| Cytat: | | kiedy mogę zrobic zdjęcie? |
opinie sa rozne ja slyszalam ze najlepiej w wieku okolo pol roku
orlosia - 25-05-2009, 21:39
Vito,
byłam i powiedzieła ze do 5 miesiąca..karzdyy co innego mówi
skyline89 - 26-05-2009, 18:37
a czy np. jakoś mogę uniknąc dysplazji? tzn ochronic stawy?
nie przemęczac pieska na spacerach i co jeszcze?
Vito - 26-05-2009, 18:40
| skyline89 napisał/a: | a czy np. jakoś mogę uniknąc dysplazji? tzn ochronic stawy?
nie przemęczac pieska na spacerach i co jeszcze? |
nie przepasać
skyline89 - 26-05-2009, 18:41
coś jeszcze?:) jakies witaminy specjalne są??
papisia - 27-05-2009, 09:35
| skyline89 napisał/a: | | oś jeszcze?:) jakies witaminy specjalne są?? |
Ja dla najmłodszej mam Gelacan Baby. Bardzo fajny preparat na stawy
Możesz też zajrzeć tutaj co kto psu podaje
http://forum.labradory.or...er=asc&start=60
Vito - 16-06-2009, 11:42
czy znacie weta w wawie kto bada szczeniaczki, ale narazie jeszcze bez RTG?
cafe - 22-06-2009, 12:51
No to i ja napiszę kilka zdań:
U mojej Kali, wet do którego mam pełne zaufanie, przez to kręcenie tyłkiem wykonał próby Ortolaniego oraz RTG stawów i wyszło, że głowa kości udowej jest za mało osłonięta panewką. Wszystko pokazał mi na zdjęciu i dla porównania pokazał jak powinno być. Zdjęcia miała robione mając 13 tyg. Może grozić to postępowaniem i w konsekwencji dysplazją, mimo, że rodzice byli wolni od dysplazji.
Niestety dysplazja jest chorobą wielu genów.
Wykonał jej operację, która daje bardzo dobre efekty czyli Zespolenie spojenia łonowego - symfysiodeza ( JPS - Juvenile Pubic Symphysiodesis ). Jest to operacja najmniej inwazyjna, i wykorzystuje naturalny proces wzrostu psa. Wykonać można ją jednak tylko do 16 tyg psa. Wiec KAla miała ostatni dzwonek.
Jesteśmy tydzień po operacji, z resztą tego samego dnia Kala już brykała. Dostaje codziennie do karmy Arthroflex (profilaktycznie) i obserwujemy.
W chwili obecnej nie pozwalam jej na zabawy z psami ale biegi... no własnie, pozwalam jej pobrykać troche samej ale też nie za dużo. Mam nadzieję, że nie szkodzę jej.
Pozwalam schodzić jej ze schodów ale jednocześnie trzymam za obróżkę aby z nich nie zbiegała i nie skakała (ładnie przebiera nóżkami). Czasem ją też znoszę.
Także jestem za profilaktycznym wykonaniem zdjęć, aby mieć pewność i spokojne sumienie.
Jej rodzice byli wolni od dysplazji więc w ogóle nie brałam pod uwagę, że KAla może mieć jakiekolwiek problemy.
Vito - 22-06-2009, 23:05
cafe, bardzo Ci współczuje, ale teraz już będzie dobrze.
Ewelina - 23-06-2009, 00:09
Ja Yokusi nie robiam
cafe - 23-06-2009, 10:26
Vito - musi być dobrze Tzn bedziemy sie starać aby tak było. Dzięki
Ewelina - 23-06-2009, 10:27
cafe, Trzymamy kciuki
skyline89 - 23-06-2009, 19:07
a jeszcze takie pytanko:
- ile kosztują takie zdjęcia??
zaradna - 23-06-2009, 19:22
skyline89, ja myśle, że to jest różnie zależy od kliniki
skyline89 - 23-06-2009, 19:28
ale bliżej 50 czy 200? bo chyba az takiej roznicy nie ma?a może.. juz sama nie wiem.cały czas sie zastanawiam kiedy z moim pójsc...
sodalis - 23-06-2009, 19:32
| skyline89 napisał/a: | a jeszcze takie pytanko:
- ile kosztują takie zdjęcia?? |
Zbadanie i prześwietlenie szczeniaka pod kątem dysplazji stawów biodrowych u dr Janickiego w zeszłym roku kosztowało 240zł.
Vito - 24-06-2009, 10:10
to sporo kasy bierze dr Janicki, wiem wiem super specjalista itd
Vito kręci tyłeczkiem jak chodzi, a takto jest wszystko dobrze i sama nie wiem czy się umówić z dr Janickim czy nie
baster - 24-06-2009, 13:36
ja robilem dzis przeswietlenie stawow biodrowych koszt 40zł plus 30 glupi jas i usypianie
jesli bym chcial robic przeswietlenie stawow lokciowych wet powiedzial mi ze trzeba 4 zdiecia robic czyli 4 rzuty każde zdiecie 40 zł ale z lokciowymi jest bardzo malo przypadków dysplazji
Gosiacz_ek - 24-06-2009, 13:40
Nie prawda ja u labów osobiscie spotkałam sie w dwóch przyp. z dysplazją łokciową a z biodrową jeszcze nigdy więc nie wiem czy tak żadko występuje...
Krystyna - 24-06-2009, 13:58
| baster napisał/a: | ja robilem dzis przeswietlenie stawow biodrowych koszt 40zł plus 30 glupi jas i usypianie
jesli bym chcial robic przeswietlenie stawow lokciowych wet powiedzial mi ze trzeba 4 zdiecia robic czyli 4 rzuty każde zdiecie 40 zł ale z lokciowymi jest bardzo malo przypadków dysplazji |
bardzo sie mylisz w obu sprawach
zdjec trzeba zrobic po trzy a nie cztery na kazdy lokiec
przypadkow dysplazji lokciowej wcale nie jest malo
Gosiacz_ek - 24-06-2009, 14:05
| Cytat: | | zdjec trzeba zrobic po trzy a nie cztery na kazdy lokiec |
też mi się tak wydawało
| Cytat: | | przypadkow dysplazji lokciowej wcale nie jest malo |
zgadzam się
w ogóle jakiś dziwny weterynarz który tak ci mówił...
| Cytat: | | bardzo sie mylisz w obu sprawach |
to nie on się myli tylko wet głupot nagadał (z tego co Baster pisze)
baster - 24-06-2009, 17:23
no byc moze ja tylko mowie to co mi dzis wet powiedzial cene za przednie lapy 160 zl bo 4 zdjecia trzeba a od fotki 40zl tak jak pisalem
Tsunami - 24-06-2009, 17:41
Ja mam po dwa zdjęcia łokci - robione u dr Blenau.
Vito - 25-06-2009, 16:15
rozmawiałam dzisiaj z wet z Radomia i prześwietlenie jest dużo dużo tańsze niz w wawie, powiedział ze najpierw obejrzy pieska i wtedy zdecydujemy co dalej a do tego weta mam akurat bardzo duze zaufanie bo wszytskie moje poprzednie zwierzatka prowadził i byłam bardzo zadowolona
cafe - 25-06-2009, 19:33
No widzisz To super Nie ma się co martwić. Vet obejrzy i być może nie trzeba będzie robić prześwietlenia A na kiedy sie do niego umawiasz?
Vito - 26-06-2009, 09:31
jak bede tylko w Radomiu planuje w przyszłym tygodniu jakoś
dam znać na pewno !
lucky81 - 26-06-2009, 09:36
Ola mogę Cię prosić o namiary?
Vito - 26-06-2009, 16:14
lucky81, ja jak mieszkam w Radomiu to chodziłam do Jacka Napieraja na batorego ma klinikę, bardzo go polecam
a Ty gdzie chodzisz z Nero ?
lucky81 - 27-06-2009, 01:46
dziękuję bardzo , my chodzimy na 11-go Listopada 91 ale nie jestem zadowolona z opieki, i nie mam zaufania do weta
Vito - 28-06-2009, 11:36
lucky81, to spróbuj tam gdzie Ci napisałam
[ Dodano: Sob 18 Lip, 2009 ]
dzisiaj byłam z zamiarem zrobienia prześwietlenia stawów Vito, ostatnio utykał na przednia łapkę było to po szaleństwach...
chciałam dzisiaj zrobic, ale lekarz do którego mam zaufanie stwierdził po badaniu palpacyjnym ze nie ma sensu oraz że jest lekkie rozluźnienie w stawie nadgarstkowym co jest wynikiem skoku.
ja sie opierałam i chciałam zrobić prześwietlenie nadal i to jeszcze na 4 łapy żeby wiedzieć co i jak.
On stwierdził ze i tak jeśli ma mieć dysplazje (choć po rodzicach HD A to jest mniejsze ryzyko) to i tak będzie miał mimo prześwietlenia. A on jest przeciwny naświetlaniu...I jakby była to i tak leczenie jet profilaktyka czyli unikanie dużego ruchu itd
wiec postanowiłam że chyba mu zaufam i dam spokój z tym prześwietleniem, chyba ze jak sam stwierdził, Vito bezie utykał nadal. będę nadal podawać Caniviton, ograniczać skoki i szaleństwa a prześwietlenie zrobię później. Już sama nie wiem, co radzicie?
baster - 26-07-2009, 20:46
moj baniek tak samo utykal poszlem wiec po 3 dniach do weta i dal mu arthroscan na stawy ale utykanie nie przechodzilo wiec wybralem sie na przeswietlenie ,ale naszczescie wszystko ok ,pewnie jakiegos miesnia musialł nadwyrężyć
AniaFibi - 28-07-2009, 00:10
Myślę, że warto wykonać zdjęcie RTG.
Nasza Fibi miała robione zdjęcie właśnie wczoraj i dużo się dowiedzieliśmy.
Te "główki" nie były osadzone idealnie, ale dobrze w tych "dołkach" (wybaczcie za moje słownictwo, nie potrafię nazwać tego fachowo), dlatego aby, to się, tkz. nie rozwijało, Fibi będzie miała podawane tabletki aż urośnie i wszystko będzie miała, tkz. rozwinięte.
Pozdrawiam.
Huberto - 28-07-2009, 00:22
Ja jeśli widzę jakieś problemy zdrowotne u mojego labka to bez zastanowienia robię zdjęcia jakie są potrzebne przynajmniej wtedy wiem na czym stoję
Vito - 20-08-2009, 11:45
Dzwoniłam dzisiaj bo chciałam się dowiedzieć ile kosztuje wizyta u dr Janickiego, chcialam żeby obejrzał Vito, ale cena mnie zdziwiła... otoż 1 konsultacja aż 180 zł! byłam w lekkim szoku! przecież to sama konsultacja... oplata za 1 zdjęcie dodatkowe 40 zl.
BEATRIXX - 20-08-2009, 12:01
warto je wykonac,mysmy Herci robili we wtorek i okazalo sie ze trzeba dzialac bo zaczyna wykazywac pierwsze objawy dysplazji,jeszcze nie jest wszystko stracone ale dobrze ze zrobilismy fotke i mozna teraz ja zaczac leczyc zeby za pol roku kiedy bedzie nowa fotka bylo lepiej.Koszt fotki w Zielonej Gorze u dr.Hanusz to 100 zl samych bioder,oczywiscie jesli to fotka tylko dla mnie a nie z wpisem do rodowodu bo wtedy cena jest duzo wyzsza
Aleksandra - 20-08-2009, 12:07
Vito, zgłoss ię do DR. Bissenika- może być na SGGW. Jest znanym, dobrym specjalistą. On operował i dalej leczył mojego Hugo. Dr. Bissenik konsultuje zdjecia z radiologami i nie podejmuje decyzji ot tak. Zawsze mozesz lekarza zmienić, jeśli coś Ci nie bedzie pasowało, ale wierz mi- naprawdę warto. No i koszty nie będą takie straszne. Pozdrawiam
Gerard - 20-08-2009, 12:13
| Vito napisał/a: | | ... otoż 1 konsultacja aż 180 zł! byłam w lekkim szoku! przecież to sama konsultacja... |
Wiesz, z lekarzami, którzy leczą ludzi jest podobnie. U jednego zapłacisz za konsultację 50zł,
u innego 200zł. Nie widzę w tym nic szokującego. To jest wolny rynek. Widocznie dr Janicki
tak siebie ceni i moim zdaniem ma do tego podstawy, bo według wielu, jest jednym z najlepszych specjalistów ortopedów w Polsce.
Nie wiem czy dużo mnie zapłacisz u dr Sterny, czy dr Degórskiej. Chyba niewiele mniej.
Pozdrawiam
Gerard
[ Dodano: Czw 20 Sie, 2009 ]
| BEATRIXX napisał/a: | | warto je wykonac,mysmy Herci robili we wtoreka |
Gratuluję dojrzałej decyzji
Vito - 20-08-2009, 13:50
Gerard, dla mnie był to lekki szok, bo wcześniej nie interesowałam się ile kosztuje konsultacja, wiem że dr Janicki jest jednym z najlepszych specjalistów i nie podważam jego wiedzy i umiejętności, dzielę się tylko swoim zdziwieniem wobec ceny...
Gerard - 20-08-2009, 17:06
| Vito napisał/a: | | dla mnie był to lekki szok, bo wcześniej nie interesowałam się ile kosztuje konsultacja, |
Na pewno nie będziesz żałował tego wydatku.
Zdrowie najlepszego przyjaciela jest bezcenne .
pozdrawiam
Vito - 20-08-2009, 17:26
| Gerard napisał/a: | | Vito napisał/a: | | dla mnie był to lekki szok, bo wcześniej nie interesowałam się ile kosztuje konsultacja, |
Na pewno nie będziesz żałował tego wydatku.
Zdrowie najlepszego przyjaciela jest bezcenne .
pozdrawiam |
pewnie że bezcenne
mTa22 - 11-09-2009, 13:13
my dziś zrobiliśmy badanie na dysplazję, Roni jest zdrów jak ryba, lekarz powiedział, że wszystko idealnie wygląda i na razie nie ma powodów do obaw. Wszystko pokazał nam na zdjęciu i dał je na pamiątkę. Ronisław dostał głupiego jasia i śpi już 3h. na prawdę polecam takie badanie, jestem teraz spokojniejsza.
AnTrOpKa - 11-09-2009, 15:33
| mTa22 napisał/a: | | Wszystko pokazał nam na zdjęciu i dał je na pamiątkę. |
Nie dał na pamiątkę tylko zapłaciłaś za nie i było Twoje
mTa22, super wieści, że Roni jest zdrowiutki ! Oby tak dalej!
Vito - 12-09-2009, 14:24
| mTa22 napisał/a: | | my dziś zrobiliśmy badanie na dysplazję, Roni jest zdrów jak ryba, lekarz powiedział, że wszystko idealnie wygląda i na razie nie ma powodów do obaw. Wszystko pokazał nam na zdjęciu i dał je na pamiątkę. Ronisław dostał głupiego jasia i śpi już 3h. na prawdę polecam takie badanie, jestem teraz spokojniejsza. |
to super!
Huberto - 12-09-2009, 15:18
mTa22 to extra że psiaczek jest zdrów
mTa22 - 12-09-2009, 19:56
a dziękujemy
Salerno - 13-09-2009, 12:14
mTa22, gdzie byliście na RTG?
mTa22 - 13-09-2009, 13:06
Lecznica weterynaryjna FILA ul. Grobla 15. Gorąco ich polecam!!! zawsze kilku lekarzy na miejscu, profesjonalne podejście, zwierze traktują na równi z człowiekiem i wcale nie tak drogo.
abi - 13-09-2009, 21:44
Ja też chodzę z moją do tej kliniki .Świętej pamięci dr.Michalski to dopiero był b.fajny lekarz w tej klinice szkoda że jego już nie ma .
Bora - 13-09-2009, 22:23
No i super wieści
mTa22 - 14-09-2009, 09:37
| abi napisał/a: | | Świętej pamięci dr.Michalski | a ja nie miałam okazji Go poznać ale słyszałam o Nim na prawdę wiele dobrego!! [*]
Aneti - 08-10-2009, 20:29
my dziś byliśmy z Hepi na przeswietleniu, bo ten jej bieg i nieumiejętność chodzenia po schodach nie dawały mi spokoju.
A teraz jestem wściekła na siebie, głupi jasiu na nią słabo zadziałał i dostala narkozę, już 3 godz. po prześwietleniu a ona wymiotuje, słania sie na nogach i ciężko oddycha, strasznie sie martwię, dzowniłam do lecznicy ma za godzinkę Pani doktor oddzwonić i jak nic się nie zmieni jedziemy znowu,.
mTa22 - 08-10-2009, 21:14
oj to biedna Hepi a to dziwne, że głupi jaś nie zadziałał, Roni miał robione prześwietlenie w wieku 6mcy i spokojnie na tym dało radę, co prawda nie spał 'jak zabity' ale spokojnie można było w rynience go ułożyć. może za małą dawkę dostała? niech się dzielnie trzyma i Wy również a w ogóle jaki wynik prześwietlenia?
Aneti - 09-10-2009, 09:20
nawet nie wiecie, jak dziś się ucieszyłam jak usłyszałam ze zjada naszą kanapę
już w porządku, wczoraj jeszcze pojechaliśmy do Pani doktor by posłuchała jej serduszka czy wszystko dobrze, ale obyło siębez kroplówki itp., trochę spanikowałam jak to mówi mój mąż.
BWszystko łądnie sie rozwija, prawidłowo, wg weta nie widać żeby były jakieś zaczątki dysplazji, stawy łądnie wyglądają i prawidłowo, no jednka zaleca sie zrobienie jeszcze jednego prześwietlenia jak będize miała 6 - 7 miesięcy, wtedy będize już chyba mozna wpisac w rodowód.
Vito - 11-10-2009, 07:28
| Aneti napisał/a: | | no jednka zaleca sie zrobienie jeszcze jednego prześwietlenia jak będize miała 6 - 7 miesięcy, wtedy będize już chyba mozna wpisac w rodowód. |
jeszcze będzie za wcześnie żeby wpisać
papisia - 11-10-2009, 09:43
| Aneti napisał/a: | | no jednka zaleca sie zrobienie jeszcze jednego prześwietlenia jak będize miała 6 - 7 miesięcy, wtedy będize już chyba mozna wpisac w rodowód. |
A skąd... Za wcześnie.
mawi27 - 04-11-2009, 11:30
ja w sprawie wykonania zjdjecia rtg na wykluczenie dysplazji, Lara konczy 5 miesiecy i chcialam jej zrobic zdjecie zeby miec jasnosc i potwierdzenie ze wszystko jest ok, dzisiaj dzwonilam do jednej kliniki jaka mi polecili i doznalam szoku !!!
chodzi o cene takie zdjecia?
dostalam informacje ze aby wykonac takie zdjecie musze sie najpierw umowic ze specjalista na konsultacje a cena takiej konsultacji to 200 zl plus oczywiscie wykonanie zdjecia po konsultacji w cenie od 100 do 150 zl
teraz moje pytanie?
czy faktycznie sa takie ceny czy ktos probuje nabic mnie w butelke, Boze zdebialam przy sluchawce jak sie dowiedzialam ile mialaby zaplacic za to??
Aneti - 04-11-2009, 11:45
mawi27, ja płaciłam 60 zł za zdjecie, ale bez konsultacji fachowych, lekarz tak tylko spojrzał i ocenił, ale powiedizał, że nie jest fachowcem w tej dziedzinie, choć robi zdjecia i te zdjęcia ludzie potem wysyłają do specjalistów, także nie wiem ile kosztuje ocena fachowa zdjęcia.
mawi27 - 04-11-2009, 11:49
ale to gdzie wyslac pozniej takie zdjecie? i skad mam pewnosc ze zostanie dobrze zdiagnozowane, na czy to wszystko polega?
sodalis - 04-11-2009, 11:58
Tu http://forum.labradory.or...r=asc&start=160 i na następnej stronie tego watku jest dyskusja o cenach, zdjęciach i specjalistach.
clicers87 - 04-11-2009, 12:47
mawi27, przypuszczam, że dzwoniłaś na słynnego Mieszka w P-niu. Tam mają takie ceny. Ale możesz zrobic tylko zdjęcie bez konsultacji. A 200zł to bierze szef- dobry specjalista.
Mój ma 8 m-cy dostaje arthroflex i nie miał jeszcze zdjęcia.
kagan - 04-11-2009, 12:54
Tak przy okazji, w poniedzialek otrzymalem wynik już drugiego RTG Astora. Biodra i łokcie ma w porzadku . Oczywiście zdjęcia opisywal dr Siembieda z Wrocławia.
Bora - 04-11-2009, 18:12
| clicers87 napisał/a: | | mawi27, przypuszczam, że dzwoniłaś na słynnego Mieszka w P-niu. T |
Co masz do tej "słynnej" kliniki?
laurciusia22 - 07-12-2009, 17:52
ja robilem zdjecie we wroclawiu u dr.Niedzielskiego za zdjecie i wizyte oraz przepisane lekow zaplacilem 150zl takze nie najgorzej a tego ortopede moge polecic w 100%
a zdjecie bylo zrobione tak jak powinno byc co jest bardzo wazne
Ewelina - 08-12-2009, 11:27
kagan, Bardzo się cieszę, że u was wszystko dobrze!!
olusia23 - 28-12-2009, 13:33
Witam, przeczytalam Wasze wypowiedzi zdania sa odmienne to naturalne. sama zastanawiam sie kiedy robic zdjecie Nucie, ma prawie 5 mcy.
Rozmawiałam z dwoma wterynarzami z Lublina, ktorzy naprawde nie chca naciagac na kase. Powiedziano mi, ze skoro pies biega skacze nie kuleje i wszystko jest z nim ok, nie ma sensu robic teraz zdjecia. Narkoza czy inne srodki usypiajace sa jednak w jakis sposob negatywne dla organizmu. Ja rowniez sie z tym zgadzam.
Tym bardziej ze niedlugo Nuta bedzie miala sterylizacje, czyli narkoza nieunikniona. No i mam dylemat...
Pozdrawiam
[ Dodano: Pon 28 Gru, 2009 ]
i dodam jeszcze, że oprocz tego ze weterynarz przygladał sie jak chodzi i biega Nuta, sprawdzał jej łapki odginajac je, zapewne w fachowy sposob. Nie stwierdzil nieprawidlowosci w rozwoju.
mala85 - 28-12-2009, 14:03
olusia23, czy ten wet jest specjalistą od stawów?? bo moja koleżanka też niby chodziła do zaufanego weta i stwierdził to samo po czym i tak mówiłam jej żeby poszła do specjalisty żeby się upewniła i niestety wyszło co wyszło
dobrze że wczesnie dała się namówić bo lekarz był przerażony stawami
olusia23 - 28-12-2009, 14:17
mala85, tzn w jakim wieku sie dowiedziala ze jest zle?
mala85 - 28-12-2009, 14:20
on chyba miał 6 albo 7 miesięcy z tego co pamietam w każdym razie juz i tak zrobili operację w ostatniej chwili bo gdyby jeszcze zwlekali to psiak miałby jakies blachy wstawianeczy coś
olusia23 - 28-12-2009, 14:23
mala85, aha, no nic. mysle ze jeszcze troche poczekam. narazie ma 5 mcy mysle ze kolo 8 miesiaca sie zdecyduje
mala85 - 28-12-2009, 14:24
olusia23, to jest Twoja indywidualna decyzja
Aleksandra - 28-12-2009, 15:25
Dodam i ja swoja opinię. Hugo ma dysplazję. Badania robiłam profilaktycznie- raz w wieku 4 miesięcy( było ok), nastepnie w wieku ok. 7 miesiecy i... dysplazja stawów łokciowych. Szybka operacja spowodowała, ze Hugo jest najsprawniejszym psem. Dlaczego robiłam profilaktyczne badania i to aż dwa? A tak mi doradził nasz lekarz. Labradory wg. niego są zagrozone dysplazją i dlatego taka a nie inna decyzja.
mala85 - 28-12-2009, 18:59
Aleksandra, i dzięki Twojej decyzji Twoja psina jest szczęśliwa
lepiej dmuchać na zimne
Aleksandra - 28-12-2009, 19:11
A ja jaka szczęśliwa:) Pewnie, ze żyjemy z dysplazją, pewnie ze maleńkie ograniczenia i trochę profilaktycznych kuracji. Ale dzięki bardzo wczesnej diagnozie( no i szybkiej operacji) choroba nie zdążyła poczynić dużych zniszczeń stawów i Hugo żyje sobie całkiem normalnie, nic go nie boli, nie kuleje. Jest radosnym, towarzyskim, rozbieganym psem.
inkapek - 28-12-2009, 19:11
olusia23, jak będzie sterylka to ja bym zrobiła i stawy, dwie pieczenie na jednym ogniu a będziesz spokojniejsza i jedna oczywiście tylko narkoza
mawi27 - 28-12-2009, 23:18
u nas tez nic nie wskazywalo na to ze Lara moze miec zaczatki dysplazji, i mowiono nam ze lepiej wykonac zdjecia jakos kolo roku, ale cos mnie tknelo i mowie sru zrobie dla swietego spokoju i co i okazalo sie ze Lara mimo ze nie kuleje, nie ma zadnych oznak bolu, biega, szaleje z psami, badaniami weta, sprawdzaniem rozstawienia kosci itd wyszlo ze Lara ma male oznaki dysplazji w lewej kosci biodrowej,jest to doslownie cien 3-4 mm ale w pore wychwycony zaoszczedzi jej i nam wiele przykrosci, dzisiaj juz jest na Altroflexie i w styczniu po miesiecznej kuracji idzie na kolejne zdjecie i bedzie miala postawiona ostateczna diagnoze, wiec ja bym nie ryzykowala czekaniem, bo moze sie okazac ze choroba juz zacznie robic swoje (czego oczywiscie wogole nie zycze)
konraad - 28-12-2009, 23:53
Tak czytam te wasze wypowiedzi. Mój Laki ma 3 miesiące. Jak skończy 5 miesięcy to pójdziemy na prześwietlenie. Czytając wasze wypowiedzi to już się boję wyniku zdjęcia Lakiego
Ewelina - 29-12-2009, 00:15
konraad, Pewnie lepiej dmuchać na zimne
mala85 - 29-12-2009, 08:06
konraad, to jest niestety zawsze nie przyjemna sytuacja ale niestety trzeba dbać o nasze rozruby żeby zawsze uśmiechnięte chodziły
konraad - 29-12-2009, 10:46
| mala85 napisał/a: | trzeba dbać o nasze rozróby żeby zawsze uśmiechnięte chodziły |
Tak Dbać. ciekawe jak. Po schodach go wnoszę i znoszę Ale jak na dworze widzi ludzi lub inne psy, to normalnie ADHD, on sam nie wie gdzie ma w tedy iść
Pozdrowienia
sofi - 29-12-2009, 11:59
apropos dysplazji - dzis idziemy z Sofi na zdjęcie RTG... do specjalisty ortopedy.
obawiam sie troche bo przypomniało mi sie ze kiedys zauwazylam u Sofi ze jak szła po zwykłej wykładzinie to potknęła się nagle bez powodu, nie bylo zadnej przeszkody na drodze a ona jakby utyknęła raz na przednią chyba prawą łapę, wyglądało jakby pijana była, bo sie tak lekko przewróciła.... zdziwilo mnie to wowczas ale nic z tym nie zrobiłam, bo nie powtarzało sie to juz, no moze raz kiedys, byla wowczas w wieku okolo 3 miesiecy. Teraz sie to juz nie powtarza, chyba ze ja nie widze...
zobacze dzis co lekarz powie, najpierw ją oglądnie i wowczas zadecyduje czy robimy zdjęcie
wizyta dopiero o 19:00 , Sofi ma nic nie jesc, nie wiem jak to w domu wytrzymamy
dam znac co i jak po badaniu....
Ewelina - 29-12-2009, 12:06
Będziemy trzymać kciuki za Sofi
Gerard - 29-12-2009, 14:38
| konraad napisał/a: | | Mój Laki ma 3 miesiące. Jak skończy 5 miesięcy to pójdziemy na prześwietlenie. / |
Jak masz iść z psem na prześwietlenie to idź albo teraz, kiedy pies ma 3 miesiące, albo dopiero kiedy skończy rok.
Prześwietlenie 5-cio miesięcznego psa, to z jednej strony za poźno i jednocześnie za wcześnie
na rtg. Nic Ci to nie da.
Bora - 29-12-2009, 15:50
| Gerard napisał/a: | | Prześwietlenie 5-cio miesięcznego psa |
Ciekawe... Bora miała robione RTG w wieku 3 miesięcy, ortopeda nie stwierdził nieprawidłowości, a w wieku 5 miesięcy wykonano powtórne RTG (nalegałam bo wg mnie pies dziwnie chodził i utykał) które wykazało znaczne zmiany we wszystkich stawach, po 6 miesiącach miała pierwsza operacje.
konraad - 29-12-2009, 16:10
To w końcu kiedy mam iść? Teraz, czy jak skończy 5 miesięcy?
Bora - 29-12-2009, 16:13
konraad, a jakie stawy mieli rodzice, dziadkowie twojego szczeniaka?
sofi - 29-12-2009, 17:14
my idziemy dzisiaj a sofi ma 4 miesiące i 3 tygodnie.
lekarz przez telefon mowil ze takie zdjecie na pewno trzeba wykonac w wieku jednego roku, wowczas najpelniej widac co psu jest ale zdjecia robione na przestrzeni 4 i 5 miesiaca zycia to podstawa do wczesnego wykrycia nieprawidlowosci.
Nigdy nie bylam jeszcze u tego lekarza, leczylam sofi w razie potreby gdzies indziej, ale ten jest specjalista ortopeda dlatego namowiona przez innego forumowicza, wybralam wlasnie specjaliste bo po co mi diagnoza lekarza weterynarii ktory specjalizuje sie w innej dziedzinie?
ten, do ktorego ide, pytal mnie przez tel. czy mam jakies obawy ze sofi moze miec dysplazje, czy sa jakies objawy utykania itp, mowilam ze nie ma takowych nie zauwazylam, wiec powiedzial ze najpierw dokladnie obejrzy pieska i zdecyzuje czy robimy fotke czy czekamy jeszcze jakis czas....
oby wszystko bylo ok
oby do 19:00....
PS Sofi jest na czczo od rana, rano dalam jej tylko troszke bialego serka, wiec zjadla by mnie teraz jakby mogla tak mi jest jej żal...
konraad - 29-12-2009, 19:41
Bora Rodzice I Mamcia i Tatuś Lakiego nie mieli dysplazji. Czy HD-A. A jak dziadkowie to nie wiem. Bo jeszcze rodowód nie wyrobiony, bo dzisiaj dopiero przyszła metryczka
sofi - 29-12-2009, 20:35
i juz jestesmy po RTG ...
Sofi nie ma jak na ten moment żadnych rokowan na dysplazje wszystkie główki, panewki , stawy itp pieknie sie rozwijaja, sa zdrowe i wykształącone, a ze jeszcze mała rosnie to wznowimy oczywiscie zdjecie w 10 miesiacu zycia.
Ciesze sie ogromnie, tylko martwie sie bo Sofi strasznie wygladala taka uspiona, serduszko mi sie krajalo, teraz spi po glupim Jasiu, i znowu nic nie mozna dać jej jesc, wiec wychodzi na to ze caly dzien bedzie na czczo ale za to jutro sobie poje, mam nadzieje...
ufff... ciesze sie, ze nie musze jej poki co ograniczac w zabawach, ale na pewno nalezy uwazac na zywienie, zeby nie utuczyc pieska.Sofi ma 4 miesiace i 3 tygodnie , wazy 17 kg, wiec jest dobrze Lekarz powiedzial ze jest drobnej kości wiec dorosły jej wiek nie powinien przekraczac 30-33 kg wagi.
aha, i pochwalił karme która daje SOfi i wszystkim ogromnie ją polecam:
ROYAL CANIN Junior Large Dog Digest & Osteo
Ewelina - 29-12-2009, 20:51
sofi, Bardzo się cieszę.Oby tak zostało
Bora - 29-12-2009, 22:51
konraad, a może zapytaj hodowcę co on myśli na temat RTG, kiedy zaleca wykonać?
Rodzice zdrowi to pies ma szansę też być zdrowy, ale wszystko jest możliwe.
konraad - 29-12-2009, 22:54
Wykonam jak będzie miał 4 i pół miesiąca. Nawet Wet zalecał, zeny zrobić jak będzie miał 5 miesięcy
sofi - 30-12-2009, 11:43
konraad, twój Lucky urodził się w ten sam dzien co ja wczesna Waga
wracajac do tematu, no wlasnie zrobilam zdjecie w tym samym wieku psa o któym Ty piszesz i to nie prawda ze to zdjecie nic nie pokazuje. Na naszych "fotkach" widac wyraznie jak ladnie staw jest zbudowany, tzn jak kosc obudowana jest panewką w ponad 50 % co daje wynik pozytywny ( tak tlumaczyl mi wet ). oprocz stawu biodrowego zrobilam tez zdjecie przodu, gdzie łokciowe tez sa w porzadku, jak na ten moment oczywiscie. dla pewnosci a nawet koniecznosci trzeba powtorzyc fotki za 5 miesiecy. ale przynajmniej wiem ze na dzis sofi jest zdrowa, nie musze podawac dodatkowych suplementow bo na razie nie ma czemu przeciwdziałać. Karma RC Junior ktora uzywamy to karma z troszke wyzszej polki, z serii Vet Care Nutrition, skierowana na wlasciwy rozwoj stawow i ukladu pokarmowego. Jestem z niej zadowolona bo Sofi nie drapie sie juz i nie puszcza smierdzących gazow jak to było po Royal Canin Junior dla Labradorów - nie służyła jej...
Gerard - 30-12-2009, 12:31
| konraad napisał/a: | | To w końcu kiedy mam iść? Teraz, czy jak skończy 5 miesięcy? |
Już teraz, albo jak pies skończy rok. Oczywiście mówimy o psie, który nie ma żadnych problemów z aparatem ruchu, a prześwietlenie jest tylko profilaktyką.
Dlaczego tak?
Dlatego, że jeśli Twój pies ma jakieś zmiany rozwojowe w stawach (odpukać), to wiek 3 miesiące jest ostatnim dzwonkiem na to, żeby coś z tym zrobić. W przypadku poważnych nieprawidlowości w budowie stawów (dysplazji) w wieku 5 miesięcy zmiany mogą być już
bardzo duże, nieodwracalne.
Natomiast jeśli Twój pies ma zdrowe stawy to nie ma potrzeby, żeby go zwiotczać do rtg i niepotrzebnie narażać na stres.
Problem polega na tym, że bez rtg nie będziesz wiedział, czy stawy Twojego psa są OK.
Sam musisz zadecydować jak postąpić.
Polecam Ci artykuł dr Janickiego o dysplazji http://www.wawervet.com.pl/dysplazja.html
Zwroć uwagę na ten fragment artykułu:
Diagnostyka dysplazji stawów biodrowych u szczeniąt i młodych psów zagrożonych tą chorobą przebiega inaczej i zależy od wybrania drogi diagnostycznej.
Możliwość pierwsza:
ujawnić ewentualne zagrożenie dysplazją stawów biodrowych tak wcześnie jak to
możliwe.
Możliwość druga:
rozpocząć diagnostykę po pojawieniu się pierwszych niepokojących objawów.
Wybór pierwszej lub drugiej możliwości zależy od właściciela szczeniaka i jego wiedzy na temat przyczyn choroby, jej rozwoju i możliwości ograniczenia rozmiarów zaburzeń rozwojowych szkieletu przez właściwe sterowanie rozwojem szczenięcia.
konraad - 30-12-2009, 16:09
Sofi super, że wszystko z Sofi dobrze.
Gerard dzięki za odpowiedź widzę, że się tym interesujesz. Jeszcze nie wiem kiedy pójdę na to RTG może po nowym roku.
orlosia - 30-12-2009, 22:15
mam pytanie chodz w sumie znam odpowiedz...
Ruben ma 10 miesiecy przeswietlenia nie miał chodzi prawidłowo nie kuleje ani nic...
w związku z tym z warto mu robic teraz przeswietlenie czy zrobic jak zaczna sie objawy?
Ewelina - 30-12-2009, 22:20
| orlosia12 napisał/a: | w związku z tym z warto mu robic teraz przeswietlenie czy zrobic jak zaczna sie objawy? |
Zawsze lepiej jest zrobić!
orlosia - 30-12-2009, 22:55
Ewelina, o ile dobrze wiem przeswieetlenie RTG wiaze sie z naswietlaniem rakotwórczym itp... (nieznam sie na tym.. ale wiem o tym jak mi cos przeswietalli sawasze zwracali na to uwage jak czesto miałam wykonywane przeswietlane)
w dodatku narkoza.
A Ruben juz jedna miał dwa tygodnie temu i przezył tez to w swój sposób...
Moze powinnam sie wstrzy,ac?
sofi - 30-12-2009, 23:08
orlosia12, a co było pieskowi ze juz miał jedną narkozę?
moja Sofi dostała zastrzyk głupiego Jasia czyli nie była uśpiona, była przytomna pół na pół, nic nie kontaktowała ale oczka miała na wpół zapadnięte i była bezwładna ruchowo, wiec to nie byłą narkoza, raczej zwiotczenie mięśni.
sofi nie utykała, robiłam czysto profilaktycznie dla swojej wiedzy i ewentualnemu zapobieganiu rozwoju dysplacji jesli bylyby symptomy. na szczescie nie ma. kolejne zdjecie lekarz zalecil powtorzyc w wieku 10 miesiecy.
ja nie mam pieska rodowodowego wic do konca tez nie wie sie jakiego pochodzenia sa rodzice. niby widzialam ich obojga, zdrowe duze laby, podobno dysplazji nie mieli ale wpisów w dokumenty nigdzie nie ma w takich wypadkach wiec warto wiedziec czy leczyc pieska czy nie.
wybor nalezy do ciebie samej
pojdz do specjalisty ortopedy, w zielonej gorze napewno taki jest, wowczas pobada dotykowo pieska, popatrzy jak chodzi, biega, jaki ma uklad bioderek, fachowym okiem na pewno oceni czy nalezy zrobic zdjecie ( jesli uczciwy i nie bedzie chcial naciagnac na kase )
tyleze ostatnio rozmawialam na forum z kolegą którego labek w ogole nie utykał, nie wykazywał oznak choroby, biegał, stawał chętnie na tylnie łapy i po przeswietleniu okazalo sie jednak ze rozwija sie dysplazja, stawy nie sa zbudowane prawidlowo teraz jest na diecie ( ma 6,5 miesiaca ) i na kilka miesiecy ma ograniczony ruch, zabawy, bierze witaminy itp
............ ciezka sprawa, wybor jest tylko Twoj ............
Ewelina - 30-12-2009, 23:14
| orlosia12 napisał/a: | | Moze powinnam sie wstrzy,ac? |
Najlepiej omówić to z wetem!
Wydaję mi się, że dysplazja jest o wiele gorsza od prześwietlania
Gerard - 31-12-2009, 08:18
| orlosia12 napisał/a: | Ruben ma 10 miesiecy przeswietlenia nie miał chodzi prawidłowo nie kuleje ani nic...w związku z tym z warto mu robic teraz przeswietlenie czy zrobic jak zaczna sie objawy? |
A dlaczego uważasz, że objawy się pojawią?
Skoro pies ma 10 miesięcy, nigdy nie miał żadnych problemów z aparatem ruchu i nie ma żadnych
innych przesłanek do tego, żeby go prześwietlać już teraz, to po co? Poczekaj jeszcze kilka miesięcy aż pies zakończy wzrost.
No chyba, że weterynarz z jakiś tam powodów sugeruje Ci żebyś rtg zrobiła już teraz.
Grapy - 31-12-2009, 09:58
Mi 2 wetow odradzilo przeswietlenie przed zakonczeniem fazy wzrostu jesli nie ma objawow dysplazji, obaj mowili o tym,ze czesto zdarza sie, ze przeswietlenie hamuje wzrost psa,pozdrawiam
orlosia - 01-01-2010, 21:07
sofi, miał zszywana łape
Gerard, nic nie sugerował..wrecz przeciwnie stwierdził ze jezeli bedziemi miec watpliwosci mozna zrobic zdjecie ale narazie skupił sie na lapie i nic konkretnego
Majkownik - 17-01-2010, 11:07
Byłam z Mają (prawie 6m-c labradorką) na prześwietleniu stawów, zdjęcie nie wykazało nic (bez dysplazji) wet natomiast kazał zrobić 2 zdjęcie po tygodniu nie zdecydowalam się na nie ponieważ moim zdaniem w tydzień nie rozwinie się dysplazja. Drugim powodem dla którego nie poszlam jest cyrk związany z przygotowaniem pieska do takiego prześwietlenia. Proszę o Wasze doswiadczenia.
clicers87 - 17-01-2010, 11:13
Skoro nic nie wykazało, to po co 2 zdjęcie...
Majkownik - 17-01-2010, 11:16
Bo wet stwierdził że dysplazja może się rozwinąć w ciągu tygodnia, dla mnie to też jest bzdura, pomijając fakt że Maje przy wykonywaniu zdjęcia trzymaliśmy my, a nie lekarz który wie jak powinien być trzymany piesek żeby zdjęcie wyszło dobrze. Stwierdził, że lekko jest przekszywione biodro i trzeba wykonać kolejne zdjęcie za tydzień, pomijając fakt że nie mamy doświadczenia w trzymaniu pieska przy zdjęciu. Ale teraz zmieniamy weta.
clicers87 - 17-01-2010, 11:20
Rety, zmień weta. Przy zdjęciu najważniejsze jest prawidłowe ułożenie psa i dlatego robi się to w znieczuleniu. Podejrzewam,że niestety to zdjęcie jest niewiele warte i dlatego zaproponował kolejne.
olusia23 - 17-01-2010, 11:21
Majkownik, ten weterynarz to jakas pomylka. dobrze ze zmieniacie weterynarza.
Lorena - 17-01-2010, 11:55
| Majkownik napisał/a: | | powodem dla którego nie poszlam jest cyrk związany z przygotowaniem pieska do takiego prześwietlenia | heh co masz przez to na myśli ?
[ Dodano: Nie 17 Sty, 2010 ]
| Majkownik napisał/a: | | Maje przy wykonywaniu zdjęcia trzymaliśmy my, | chyba nie sądzisz, że wet trzyma każdego psa do zdjęcia. Wszyscy tu krzyczycie , że promienie rentgena są szkodliwe dla psa, a dla człowieka nie?nie sądzicie że byłoby zbyt dużym obciążeniem dla jego organizmu ??
| Majkownik napisał/a: | | wie jak powinien być trzymany piesek żeby zdjęcie wyszło dobrze. | kiedy pies śpi, a wet dokładnie pokazuje jak masz trzymać psa to nie jest to takie trudne....
sodalis - 17-01-2010, 14:41
| Lorena napisał/a: |
[ Dodano: Nie 17 Sty, 2010 ]
| Majkownik napisał/a: | | Maje przy wykonywaniu zdjęcia trzymaliśmy my, | chyba nie sądzisz, że wet trzyma każdego psa do zdjęcia. Wszyscy tu krzyczycie , że promienie rentgena są szkodliwe dla psa, a dla człowieka nie?nie sądzicie że byłoby zbyt dużym obciążeniem dla jego organizmu ??
| Majkownik napisał/a: | | wie jak powinien być trzymany piesek żeby zdjęcie wyszło dobrze. | kiedy pies śpi, a wet dokładnie pokazuje jak masz trzymać psa to nie jest to takie trudne.... |
Przy prześwietleniu w kierunku dysplazji (zarówno stawów biodrowych jak i łokciowych) nie ma potrzeby by ktokolwiek psa trzymał, przy takich prześwietleniach byłam kilkadziesiąt razy i nigdy nikt psa nie trzymał.
Psa się znieczula, układa odpowiednio i wszyscy wychodzą z pomieszczenia, ani lekarz, ani właściciel nie musi być narażony na prowmieniowanie.
Majkownik - 17-01-2010, 14:58
Wiesz może Ty trafiłaś na takiego weterynarza, ja niesty nie miałam takiego szczęścia. I doskonale znam szkodliwość promieni RTG ponieważ jestem lekarzem i nie chodzi mi o to że to biedny weterynarz a ja na niego naskakuje, ale gdyby podał odpowiednie znieczulenie nikt nie musiałby go trzymać i się narażać, a zdjęcie wyszloby wiarygodne. A pisząc o calym cyrku chodziło mi o to że kazał szczeniakowi nie jeść 24 h, zaszczyk nie zadziałał i potem wymiotowała. Uważasz ze to w porządku, ciekawe co by ludzie powiedzieli gdybym ja tak do nich podchodziala jak weterynarze do tych biednych zwierząt.
Lorena - 17-01-2010, 15:05
| Majkownik napisał/a: | | gdyby podał odpowiednie znieczulenie nikt nie musiałby go trzymać i się narażać, | do zdjęcia na dysplazję zawsze trzeba trzymać psa gdyż należy specyficznie ułożyć łapki, sam się tak nie położy gdyż to nie jest naturalne ułożenie.
| Majkownik napisał/a: | | kazał szczeniakowi nie jeść 24 h, zaszczyk nie zadziałał i potem wymiotowała | fakt 24 h to trochę za dużo , wystarczyłoby 12 , dlaczego uważasz że zastrzyk nie zadziałał?
niektóre leki powodują właśnie wymioty i to normalne całkiem ....
sodalis - 17-01-2010, 15:08
| Lorena napisał/a: | | do zdjęcia na dysplazję zawsze trzeba trzymać psa gdyż należy specyficznie ułożyć łapki, sam się tak nie położy gdyż to nie jest naturalne ułożenie. |
Przy prześwietlaniu ilu psów i u ilu lekarzy byłaś, że piszesz "zawsze"?
Ja byłam przy prześwietlaniu wielu psów, nie tylko moich i u kilku lekarzy i naprawdę nikt psa trzymać nie musi. Lekarz mający pojęcie o tym jak ma pies do takiego zdjęcia być ułożony, ułoży go tak, że nikt trzymać go i naświetlać się nie musi.
Lorena - 17-01-2010, 15:13
| sodalis napisał/a: | | Przy prześwietlaniu ilu psów i u ilu lekarzy byłaś, że piszesz "zawsze"? | kochana byłam przy bardzo wielu fotach.
W takim razie powiedz mi w jaki sposób ułożysz psa żeby sam miał tak wygięte kolana ??
sodalis - 17-01-2010, 15:20
| Lorena napisał/a: |
W takim razie powiedz mi w jaki sposób ułożysz psa żeby sam miał tak wygięte kolana ?? |
A po co Ci wygięte kolana do prześwietlenia stawów biodrowych?
Lorena - 17-01-2010, 15:21
sodalis, trzeba je specyficznie ułożyć, nie widziałam jeszcze żeby pies sam się tak położył, to niemożliwe.
Wobec tego w jaki sposób Ty robisz fotki ? skoro uważasz, że nikt nie musi psa trzyzmać?
sodalis - 17-01-2010, 15:25
| Lorena napisał/a: |
Wobec tego w jaki sposób Ty robisz fotki ? skoro uważasz, że nikt nie musi psa trzyzmać? |
Ja fotek w kierunku dysplazji stawów biodrowych nie robię osobiście, moim psom robią to lekarze specjalizujący się w ortopedii, bo zależy mi na jednoczesnym dokładnym badaniu ortopedycznym. Ja w ortopedii ani radiologii się nie specjalizuje, inna dziedzina weterynarii fascynuje mnie znacznie bardziej, ortopedię - zostawiam ortopedom.
I ani u dr Janickiego, ani u dr wWśniewskiego, ani na SGGW, gdy jeszcze po wpisy w rodowód jeździłam do dr Narojka nie był potrzebny nikt do trzymania psa przy rtg w kierunku dysplazji stawów biodrowych i łokciowych.
[ Dodano: Nie 17 Sty, 2010 ]
| Lorena napisał/a: | | sodalis, trzeba je specyficznie ułożyć, nie widziałam jeszcze żeby pies sam się tak położył, to niemożliwe. |
oczywiście, że sam się tak nie położy, dlatego też psy się znieczula i odpowiednio układa. Gdyby były w stanie same się tak ułożyć nie byłoby potrzyby ich znieczulania.
Lorena - 17-01-2010, 15:29
| sodalis napisał/a: | | oczywiście, że sam się tak nie położy, dlatego też psy się znieczula i odpowiednio układa. Gdyby były w stanie same się tak ułożyć nie byłoby potrzyby ich znieczulania. | przytrzymanie psa daje większą szansę na to że zdjęcie wyjdzie dobrze.
sodalis - 17-01-2010, 15:34
| Lorena napisał/a: | | sodalis napisał/a: | | oczywiście, że sam się tak nie położy, dlatego też psy się znieczula i odpowiednio układa. Gdyby były w stanie same się tak ułożyć nie byłoby potrzyby ich znieczulania. | przytrzymanie psa daje większą szansę na to że zdjęcie wyjdzie dobrze. |
Żaden z moich psów, czy też psów nie moich przy których prześwietlaniu w kierunku dysplazji byłam (w sumie pewnie około 30 sztuk) nie był przytrzymywany przy prześwietlaniu i wszystkie zdjęcia były wykonane dobrze - nie było potrzeby ich powtarzania w celu wykonania wpisu w rodowód.
Lekarz mający doświadczenie w wykonywaniu tego typu zdjęć bez problemu ułoży psa tak, że zdjęcie będzie dobre, a nikt tego psa w czasie prześwietlania trzymać nie musi. Problemy z jakością zdjęć pojawiają się nie w związku z nie trzymaniem psa, a z powodu że wielu lekarzy nie umiejących psa ułożyć bierze się za robienie zdjęć.
Lorena - 17-01-2010, 15:36
| sodalis napisał/a: | | a z powodu że wielu lekarzy nie umiejących psa ułożyć bierze się za robienie zdjęć. | chyba się za bardzo rozpędziłaś ....
Bora - 17-01-2010, 15:36
sodalis, chciałam Cie zapytać, nie złośliwie... Czy przy projekcji AP stawu łokciowego, też nie trzeba trzymać psa w odpowiedniej pozycji?
Prawdą jest, że wielu lekarzy bierze sie za robienie zdjęć RTG a nie mają o tym zielonego pojęcia, bowiem zakup samego sprzętu niestety nie wystarczy.
sodalis - 17-01-2010, 15:39
| Lorena napisał/a: | | sodalis napisał/a: | | a z powodu że wielu lekarzy nie umiejących psa ułożyć bierze się za robienie zdjęć. | chyba się za bardzo rozpędziłaś .... |
Nie, nie rozpędziłam się, jak wytłumaczysz bardzo częste nawet na forach opisywane sytuacje, że zdjęcie wysyłane do opisu do specjalisty wraca z opsiem, że nie da się stawów ocenić, bo źle jest zdjęcie wykonane?
Wielu lekarzy nie mających pojęcia o dysplazj bierze się za prześweitlanie i diagnostykę dysplazji. Wystarczy fora przejrzeć by takie przypadki spotkać, a ja w praktyce takich przypadków znam jeszcze więcej.
Lorena - 17-01-2010, 15:41
cóż każdy powinien robić to w czym czuje się dobrze .... ale bądź co bądź chyba za duży off się zrobił.
sodalis - 17-01-2010, 15:42
| Bora napisał/a: | sodalis, chciałam Cie zapytać, nie złośliwie... Czy przy projekcji AP stawu łokciowego, też nie trzeba trzymać psa w odpowiedniej pozycji?
Ja zawsze przy tym konkretnym zdjęciu Borę musiałam trzymać, a dokładnie jej głowę. |
Nie trzeba, jak pies jest dobrze znieczulony, wystarczy go odpowiednio wywiązać i nikt nie musi psa trzymać, ani na SGGW, ani w Multiwecie, ani u dr Janickiego żaden z mocih psów przy żadnym zdjęciu nie był trzymany.
Bora - 17-01-2010, 15:44
| sodalis napisał/a: | | Bora napisał/a: | sodalis, chciałam Cie zapytać, nie złośliwie... Czy przy projekcji AP stawu łokciowego, też nie trzeba trzymać psa w odpowiedniej pozycji?
Ja zawsze przy tym konkretnym zdjęciu Borę musiałam trzymać, a dokładnie jej głowę. |
Nie trzeba, jak pies jest dobrze znieczulony, wystarczy go odpowiednio wywiązać i nikt nie musi psa trzymać, ani na SGGW, ani w Multiwecie, ani u dr Janickiego żaden z mocih psów przy żadnym zdjęciu nie był trzymany. |
Dzięki za odpowiedź.
| Lorena napisał/a: | | cóż każdy powinien robić to w czym czuje się dobrze .... ale bądź co bądź chyba za duży off się zrobi |
Nie, robić to na czym sie zna. Mało to przypadków było diagnozowania (i o zgrozo leczenia) chorób serca przez zwykłego lekarza a nie kardiologa ?
Lorena - 17-01-2010, 15:46
| Bora napisał/a: | | Mało to przypadków było diagnozowania (i o zgrozo leczenia) chorób serca przez zwykłego lekarza a nie kardiologa ? | a to prawda , Madzia sama wiesz jak trudno trafić na kompetentnego lekarza który robi to nie tylko z pasją ale i wiedzą którą wciąż podnosi.
Majkownik - 17-01-2010, 16:26
zgadzam się ze stwierdzeniem że psa do zdjęcia należy trzymać w odpowiedniej pozycji ponieważ jest to nienaturalne polożenie na plecach z wyciągniętymi łapkami, ale uważam że gdyby dostal odpowiednie leki to leżalaby spokojnie a zdjęcie nie byłoby robione na siłe kiedy sie wierciła, uważam ze nie było to dobre podejscie. Zdaję sobie sprawę również z tego że po niektórych lekach piesek wymiotuje i nie mam tutaj nic przeciwko temu nie mniej jednak uważam że kolejna wyprawa i jak to nazwałam cyrk nie był potrzebny po tygodniu, no może nam nie był potrzebny chociaż lekarz nalegał- no cóż spłacić prywatną klinikę kiedyś trzeba.
Bora - 17-01-2010, 16:45
| Lorena napisał/a: | | a to prawda , Madzia sama wiesz jak trudno trafić na kompetentnego lekarza który robi to nie tylko z pasją ale i wiedzą którą wciąż podnosi. |
Zgadza się. Dlatego tak ważne jest żeby trafić do ortopedy a zdjęcie wykonał radiolog-specjalista, bo niestety o pomyłkę nie jest trudno, a po co skazywać psa na zbędne operacje.
Lorena - 17-01-2010, 17:33
Majkownik, z całą pewnością po tygodniu tak czy inaczej wielkich zmian nie będzie. Jak już to po kilku miesiącach .
Aneti - 30-01-2010, 20:16
my też się wybieramy w następnym tygodniu..jednka..bo pamiętam za pierwszym razem stwiedzilam że nigdy więcej tak mi jej bylo żal i się zdenerwowalam, ale chyba dla niej będzie lepiej jak pojdziemy.
inkapek - 02-02-2010, 19:31
Aneti, a gdzie idziecie ?
brahmadaitya - 02-02-2010, 19:44
ja dzisiaj właśnie pytałam naszego weta o prześwietlenia w kierunku dysplazji i zalecił żebym wstrzymała się do 10 miesiąca życia Lesera. Powiedział że wtedy jest najmniejsze ryzyko pomyłki i że zna przypadek kiedy to u 3 miesięcznego labka błędnie zdiagnozowali dysplazje i szczeniak tylko się przez to nacierpiał bo oczywiście nikt badań nie powtórzył i maluch trafił na stół operacyjny. co o tym myślicie?
Grapy - 02-02-2010, 20:26
brahmadaitya, mi dwaj również odradzali wczesne diagnozowanie..
Ewelina - 02-02-2010, 21:14
brahmadaitya, Grapy, To jest głupota.Ja bym zrobiła i tak prześwietlenie i jeszcze jedno za trzy miesiące!!!
brahmadaitya - 03-02-2010, 07:24
| Ewelina napisał/a: | | brahmadaitya, Grapy, To jest głupota.Ja bym zrobiła i tak prześwietlenie i jeszcze jedno za trzy miesiące!!! |
no dobrze ale skoro tak na prawdę 100% pewności że diagnoza jest poprawna masz przy prześwietleniu psa który kończy 10 miesięcy to po co go wcześniej prześwietlać? jeszcze wczoraj rozmawiałam z panią z mojej hodowli i powiedziała że też spotkała się z opinią że lepiej badania na dysplazje robić u większego psa bo stawy są już wtedy całkowicie wykształcone i widać idealnie każdą zmiane chorobową. więc teraz już sama nie wiem. zadzwonie dzisiaj jeszcze do kliniki na powstańców śląskich gdzie chce zrobić badanie i zapytam fachowca. po za tym jeszcze mój dobry kolega jest wykładowcą na sggw wiec zasiegne języka jeszcze tam. oczywiście jeśli powiedzą żebym zrobiła to prześwietlenie to pojade nawet dziś
a ile miały wasze psiaki m-cy gdy badaliście je na dysplazję?
AnIeLa - 03-02-2010, 08:04
brahmadaitya, poczekaj z prześwietleniem, 3 miesięcznego szczeniaka faszerować głupim jasiem to nie jest najzdrowiej.
brahmadaitya - 03-02-2010, 08:13
AnIeLa, też mi się tak wydaje. ale jak już mówiłam jeszcze skonsultuje się z kilkoma wetami. zawsze lepiej wiedzieć o każdym argumencie za i przeciw zanim podejmie się ostateczna decyzje.
Bora - 03-02-2010, 11:38
| Ewelina napisał/a: | | brahmadaitya, Grapy, To jest głupota.Ja bym zrobiła i tak prześwietlenie i jeszcze jedno za trzy miesiące!!! |
Ale co jest głupotą?
inkapek - 03-02-2010, 11:42
http://www.molosy.pl/czyt..._biodrowego.htm
Dla chętnych do przeczytania
kejsii - 03-02-2010, 20:32
Proszę o poradę gdzie mogę znaleźć dobrego specjaliste który wykona przeswietlenie mojemu psiakowi .. Myślałam by jechać prosto do wrocławia do dr Siembiedy bo słyszałam że to najlepszy specjalista ale może robił ktoś zdjęcia w Poznaniu lub Zielonej Górze zawsze to sporo bliżej.. Nie chciałabym aby zdjęcie było źle zrobione i potem powtarzane bo słyszałam o wielu takich przypadkach ... Dlatego proszę o polecenie dobrej sprawdzonej kliniki lub konkretnego lekarza w ok Poznania
Ewelina - 03-02-2010, 21:08
Robić pierwsze prześwietlenie jak pies skończy 10 miesięcy.Ja uważam,że pierwsze prześwietlenie powinno się robić jak pies ma ok 5-6 miesięcy a nie później!!
Grapy - 03-02-2010, 22:03
| Ewelina napisał/a: | | Robić pierwsze prześwietlenie jak pies skończy 10 miesięcy.Ja uważam,że pierwsze prześwietlenie powinno się robić jak pies ma ok 5-6 miesięcy a nie później!! |
A jakieś argumenty?
brahmadaitya - 04-02-2010, 08:01
| Grapy napisał/a: | | Ewelina napisał/a: | | Robić pierwsze prześwietlenie jak pies skończy 10 miesięcy.Ja uważam,że pierwsze prześwietlenie powinno się robić jak pies ma ok 5-6 miesięcy a nie później!! |
A jakieś argumenty? |
hahaha dobre dzwoniłam wczoraj do "Kliniki Bemowo" (na Powstańców Śląskich 101 jakby ktoś potrzebował adresu dobrej lecznicy dla zwierząt w warszawie) i pytałam o te badania na dysplazje. tam też poradzili mi żebym lepiej z tym zaczekać chociaż do 8 miesiaca zycia psa. skoro mówią tak fachowcy to chyba coś w tym jest prawda? dodam tylko ze ufam tej klinice i lekarzom którzy tam pracują. Jeszcze się dowiem co o tym sądzą wykładowcy weterynarii z SGGW i w Klinice Białobrzeskiej jak czegoś sie dowiem to napisze. Myśle jednak ze potwierdzą to co powiedzieli w przychodni "Bemowo" i zaczekamy z badaniami do czasu gdy Leser skończy 8-10 miesięcy.
clicers87 - 04-02-2010, 08:45
kejsi w Poznaniu klinika na Mieszka, ale potrzebny jest grubszy portfel.
kejsii - 04-02-2010, 11:34
clicers87, hmm a plus minus wiesz jakie ceny ?? bo może jak do wrocka pojade wyjdzie na to samo
Ewelina - 04-02-2010, 12:22
| Grapy napisał/a: | A jakieś argumenty? |
Mam tylko jeden zdrowie!!
mala85 - 04-02-2010, 13:05
to juz zapewne opisywałam ale się chętnie powtórze...
koleżanka ma labka, który w wieku chyba 6-7 miesięcy miał prześwietlenie. Nie chcieli wcześniejno bo po co wet mówił, że psiak ładnie chodzi i narazie nie trzeba. Pojechali do specjalisty zrobili zdjęcia i co........ gdyby przyjechali za miesiąc pies już miałby wstawiane blachy w stawy....komus jeszcze jakiś argument podać
a zdrowie wkońcu jest najwazniejsze
Mój Axel miał badania robione w wieku 6 miesięcy......
oczywście każda decyzja jest indywidualna my tylko przedstawiamy fakty.....
Aleksandra - 04-02-2010, 13:17
mala85 popieram:). Ja juz tyle razy wypowiadałam się na ten temat, ze nie będę zaczynała od nowa. Przypomne- Hugo ma dysplazję i dzięki PROFILAKTYCZNYM badaniom- szybka diagnoza, szybka operacja i Hugo nie ma najmniejszych problemów( jestesmy po operacji ponad 3 lata)
brahmadaitya - 04-02-2010, 14:05
dobrze ale jest dużo przypadków gdzie małe psiaki trafiły trafiły na stół operacyjny po błędnym zdiagnozowaniu u nich dysplazji. nie wiem czy narażanie na to psa jest zdrowsze od czekania aż podrośnie na tyle żeby lekarz na 100% się nie pomylił.
mala85 - 04-02-2010, 14:28
jeżeli masz przypadki partactwa i się boisz diagnozy u jednego lekarza idź na konsultacje do dwóch następnych i się upewnij......
Przykładowo mój pies ma chorobę autoimmunologiczną i byłam u jednego z najlepszych specjalistów w Polsce ale ....chcę zasięgnąc opini u kolejnego specjalisty. Muszę być pewna tej diagnozy.
| Cytat: | | dobrze ale jest dużo przypadków gdzie małe psiaki trafiły na stół operacyjny po błędnym zdiagnozowaniu u nich dysplazji. |
1) ok idziesz do weta i stwierdza, że pies ma dysplazję więc dla pewności idziesz do kolejnego aby to potwierdził....
opcja nr 2) idziesz do weta kiedy pies ma np.12 miesięcy a wet stwierdza dysplazję typu HDD i co jakbyś poszła wcześniej i zrobiła profilaktyczne badanie już bys wiedziała, że coś jest nie tak i mogłabyś już go leczyć.....
brahmadaitya - 04-02-2010, 14:36
| mala85 napisał/a: | jeżeli masz przypadki partactwa i się boisz diagnozy u jednego lekarza idź na konsultacje do dwóch następnych i się upewnij......
Przykładowo mój pies ma chorobę autoimmunologiczną i byłam u jednego z najlepszych specjalistów w Polsce ale ....chcę zasięgnąc opini u kolejnego specjalisty. Muszę być pewna tej diagnozy.
| Cytat: | | dobrze ale jest dużo przypadków gdzie małe psiaki trafiły na stół operacyjny po błędnym zdiagnozowaniu u nich dysplazji. |
1) ok idziesz do weta i stwierdza, że pies ma dysplazję więc dla pewności idziesz do kolejnego aby to potwierdził....
opcja nr 2) idziesz do weta kiedy pies ma np.12 miesięcy a wet stwierdza dysplazję typu HDD i co jakbyś poszła wcześniej i zrobiła profilaktyczne badanie już bys wiedziała, że coś jest nie tak i mogłabyś już go leczyć..... |
no dobrze ale ja teraz konsultowałam się z różnymi wetami z różnych klinik jeszcze czekam na odpowiedź z jednego miejsca i wszędzie mówią że najlepiej jest wykonać zdjęcie jak pies jest starszy więc gdzie tu logika? nie wątpie w wasze doświadczenie ale skoro lekarze mówią coś zupełnie innego to chyba coś w tym jest prawda?
Bora - 04-02-2010, 14:40
brahmadaitya, znasz rodowód swojego psa? znasz badania rodziców? dziadków? itd. Pies kuleje, utyka, unika ruchu, jest smutny, powolny, nie chce chodzić kłusem tylko człapie? Ma problemy z ruchem po śnie i odpoczynku ?
Odpowiedz sobie na te pytania, czy masz jakiekolwiek podejrzenia, że Twój pies może mieć dysplazję? Czy coś wskazuje na problemy ze stawami ?
Jeśli nie, to zastosuj sie do rady lekarzy i wstrzymaj sie z RTG do czasu kiedy wynik bedzie miarodajny.
brahmadaitya - 04-02-2010, 14:44
Bora, rodzice lesera mają wpisy o braku dysplazji. dodam że są to psy pracujące i nie mają zadnych zaburzeń ani fizycznych ani psychicznych. Jeśli chodzi o mojego Lesera to wścieka się szaleje biega skacze wiec chyba ze stawami jet wszystko ok ale po prostu dla swojego własnego spokoju chce zrobić badania.
Grapy - 04-02-2010, 14:54
mala85, 6mcy to nie 3mce prawda? Mi równiez zalezy na zdrowiu Grapiego, zeby nie bylo. I skoro weterynarze z roznych niezaleznych kregow twierdza, ze wczesniejsze przeswietlenie nie ma sensu to sorki ale to im wierze, zreszta to samo wynika z artykulu przytoczonego w tym temacie, 6mcy nie wczesniej, pozdrawiam
Ewelina - 04-02-2010, 15:07
| Grapy napisał/a: | | 6mcy to nie 3mce prawda? |
A kto napisał, żeby zrobić prześwietlenie w wieku 3 miesięcy?
Ja napisałam, że w wieku 5-6 miesięcy najlepiej wykonać prześwietlenie
Bora - 04-02-2010, 15:21
| brahmadaitya napisał/a: | | ok ale po prostu dla swojego własnego spokoju chce zrobić badania. |
To zrób, byle konsultuj zdjęcie z ortpedą, a nie zwykłym weterynarzem.
mala85 - 04-02-2010, 15:21
Grapy,szczerze nie wiem jak to jest u psa 3 miesięcznego wypowiedziałam się na temat badania minimum w 6 miesiącu bo wcześniej nie wiem jak to się ma w praktyce.
A im później (>6) tym u psa może się pogłębiać choroba (zakładając, że ją ma) tak jest moje zdanie.
Niech się wypowiadają osoby, które mają psa z dysplazją a taką osobą jest na pewno Bora,
Dlatego zgadzam się z Borą, jeżeli nie ma żadnych podejrzeń to poczekaj.
Grapy - 04-02-2010, 15:36
| Ewelina napisał/a: | | Grapy napisał/a: | | 6mcy to nie 3mce prawda? |
A kto napisał, żeby zrobić prześwietlenie w wieku 3 miesięcy?
Ja napisałam, że w wieku 5-6 miesięcy najlepiej wykonać prześwietlenie |
Ewelinko to nie bylo o Tobie ale i taki wiek *(3mce)pada w tym temacie troszke wczeniej,co dla mnie jest lekka przesada
Bora - 04-02-2010, 15:44
Nie chce sie wypowiadać na ten temat, narzucając komuś, co ma zrobić, czy wykonać badanie czy nie. To indywidualna sprawa właściciela i lekarza weterynarii.
Nie znam sie na tym, radiologiem a tym bardziej ortopedą nie jestem.
Wykonałam małej RTG w wieku 3 miesięcy, na którym nie widać było żadnych oznak, że bedzie cierpiała na dysplazję.
Miesiąc później już kulała, więc widzicie jak to jest.
Ewelina - 04-02-2010, 16:22
| Grapy napisał/a: | Ewelinko to nie bylo o Tobie |
Aleksandra - 04-02-2010, 18:13
Podobnie, jak u Bory. Prześwietlenie profilaktycznie zrobione w wieku 4 miesięcy- było w porzadku, powtórzone 2,5 miesiac pózniej- dysplazja stawów łokciowych. Zdjęcia diagnozowało dwóch lekarzy- chirurg i ortopeda.-m. innymi dr. Bissenik
mala85 - 04-02-2010, 18:39
Grapy, a o kim
spajs - 04-02-2010, 23:19
To może i ja opowiem moje ostatnie doświadczenia. Zaczeło się około miesiąca temu. Saba po spacerze zaczela kulec. Lekarz stwierdził, że ma naciagniety mięsień. Dostała leki i wszytsko wróciło do normy tzn nie do końca bo po zabawie z psami lub po dłuzszym bieganiu zaczynało się od nowa. Chcialam zeby zrobil przeswietlenie zeby wykluczyc dyspalzje lecz on sie upierał że to nie to jest przyczyna. Wkoncu umówił nas na za miesiąc. Stwierdziłam, że jeśli on każe mi tyle czekac to jest dup.. a nie lekarz. Zadzwoniłam do kliniki do specjalisty zajmującego się tylko tymi schorzeniami (czyt. dyspalzja). na dzis przypadł nasz termin. Gdy weszlismy do gabinetu lekarz odrazu zauważył że jedną tylnią noge stawia ostrożnie niż wszytskie inne. Szczerze to podejrzewał najgorsze. Blablo wiadomo został na 3 godzinki w klinice lecz po godzince telefon z kliniki. Lekarz powiedział, że bioderka są wporządku - brak dyspalzji ( i sam sie dziwił) więc pozwolił zrobic sobie jeszcze jedno zdjęcie całej nóżki i co i nic nie wyszło. Przyczyny kulawizny - nieznane. Kazał zadzwonic jutro - ponieważ jeszcze dziś skontaktuje się ze swoim kolega z Wrocławia tez specjalista w tej dziedzinie i pomysla co to może byc. Jedyne co wyszło na zdjęciu to jak określił niewielkie znieksztalcenie prawej główki udowej. Zobaczymy co powie jutro - jak coś będe wiedziec to napewno napisze. A teraz sciskamy z Saba wasze Blablusie na dobranoc
FadGoś - 05-02-2010, 23:21
to ja zapytam o porade bo nasz vet stwierdził że prześwietlenie bioder i łokci u Fadka najlepiej zrobić jak pies będzie mial rok i teraz jestem w kropce czy przypadkiem nie zmienić veta
Grapy - 05-02-2010, 23:25
| mala85 napisał/a: | Grapy, a o kim |
oj tam na tym forum czytałam,że ktoś latał z 3 miesięcznym szczeniakiem na RTG jak kiedyś się dokopię to przytoczę dokładnie,oki
Tsunami - 06-02-2010, 01:01
| FadGoś napisał/a: | | to ja zapytam o porade bo nasz vet stwierdził że prześwietlenie bioder i łokci u Fadka najlepiej zrobić jak pies będzie mial rok i teraz jestem w kropce czy przypadkiem nie zmienić veta |
Osobiście nie dziwi mnie fakt, że większość weterynarzy tak właśnie uważa. Sama prześwietlam swoje psy dopiero w wieku powyżej roku, jednak w momencie zauważenia jakichkolwiek niepokojących objawów, prześwietliłabym oczywiście wcześniej - TYLKO u specjalisty, a nie zwykłego weterynarza.
Madzialenka - 06-02-2010, 08:06
U nas profilaktyczne przeswietlenia w kierunku dysplazji ,wykonujä dopiero gdy pies skonczy rok.Wczesniej bez konkretnego powodu nie robiä robiä ,wiec musimy czekac
clicers87 - 06-02-2010, 10:35
Nasza wetka twierdzi tak samo. Nie ma objawów,nie ma potrzeby prześwietlania. Dopiero między 12-15 miesiącem.
FadGoś - 06-02-2010, 14:01
ufff to dobrze bo juz myślałam że nam się jakiś konował trafił tylko jak tu się dowiedzieć który ma specjalizacje w tematyce dysplazji oni mają dziwne oznaczenia
mala85 - 06-02-2010, 17:28
Grapy, nie no ja sobie żartowałam
KASIA1991 - 08-02-2010, 10:38
eh.. tyle tego tu czytam..
swojego labka odebrałam wczoraj od hodowcy.. ma dwa miesiące i kilkanaście dni..
nie wchodzi po schodach.. nie biega.. nie robi nic co mogloby mu zaszkodzic.. a i tak sie martwie..
padly rozne opinie na temat kiedy mozna juz robic badania wykluczajace dysplazje..
teraz juz zgłupiałam
czy ktoś zna dobrego specjaliste w okolicach Gorzowa, Szczecina ??
Madziuja - 09-03-2010, 09:45
Przy niedawnej wisycie u weta zadałam mu pytanie "kiedy powinnam zrobić mu rtg na dysplazje"Lekarz powiedział,że piesek teraz rośnie i najlepiej robić takie zdjęcia jak piesek skończy rok i ,że robi się to pod narkozą....prawda to czy lepiej udać się do innego weta?
jkasia - 03-06-2010, 08:31
A my wczoraj robilismy rtg brzuszka (cos zjadła skubanica i nie bylo za wesoło) i przy okazji zapytałam radiologa kiedy przeswietlenie na dysplazje.Powiedzial ze w wieku 8 mies bo teraz jest zbyt duza granica błedu i na nic sie ono zda.Takze my poczekamy:)
Lorena - 03-06-2010, 11:48
| jkasia napisał/a: | | Powiedzial ze w wieku 8 mies | eee trochę późno.
około 5 miesiąca warto zrobić, jak okaże się że coś jest nie tak to macie jeszcze kilka możliwości zabiegu. Z czasem wyboru już nie ma i zostają tylko leki i fizjoterapia.
kagan - 03-06-2010, 12:35
Jeśli pies nie ma żadnych niepokojących objawów, wet go badał i nie miał zastrzeżeń pies dostaje środki wspomagające stawy to nie spieszył bym się z prześwietleniem. To jednak jest badanie w pełnej narkozie które obciąża serce a w tak młodym wieku zdjęcia jeszcze nie wiele pokaże o ile nie będzie wyraźnych objawów. Jeśli jednak jest choćby niewielkie podejrzenie dysplazji to należy zrobić zdjęcie.
Lorena - 03-06-2010, 13:06
| kagan napisał/a: | | w pełnej narkozie | no trochę Cię poniosło. TO jest jedynie premedykacja , a nie pełna narkoza. Po chwili pies idzie do domu. Nie przesadzajmy. Lepiej wcześniej zrobić fotę niż potem pluć sobie w brodę.
kagan - 03-06-2010, 13:33
Robiłem zdjęcia w 2 gabinetach i zawsze mówiono mi o narkozie, pies wybudzał się po 1-2h. Informowano mnie również o obciążeniu serca i możliwości nie wybudzenia z narkozy.
_Lukasz_ - 03-06-2010, 14:16
kagan, co do narkozy to masz trochę racji, bo ja trafiłem na weta, który mi wykluczał psa na cały dzień przez narkozę. Ostatnio jednak chodzę do weta, który podał Maksowi premedykacje i po 45 minutach pies już był na chodzie. Więc jak najbardziej warto zrobić zdjęcie do czwartego miesiąca, bo u mojego psiaka też nic nie wskazywało na dysplazje i teraz mam...
Lorena - 03-06-2010, 14:26
| kagan napisał/a: | | pies wybudzał się po 1-2h. | hym dziwne. U nas w lecznicy po 30 minutach, wlewach dożylnych i ciepełku pies sam wstaje. Nie robi się fot w pełnej narkozie, co nie znaczy że leki znieczulające nie niosą za sobą ryzyka. Zawsze ono istnieje, aczkolwiek jeżeli pies jest pod okiem lekarza który go wcześniej osłuchał i odpowiednio dobrał leki wszystko powinno być w porządku. | _Lukasz_ napisał/a: | | mi wykluczał psa na cały dzień przez narkozę. | dziwne.
Wszystko zależy od umiejętności weta i jego sposobu pracy.
anna3678 - 03-06-2010, 17:03
U nas tez w sumie szybciutko poszlo ale dla mnie ciaglo sie strasznie... o 9 bylysmy u weta i ze mieszkamy pare metrow dalej zostawialm ja w lecznicy, o 11 niusia byla juz na chodzie caly dzien byla spokojniejsza niz normalnie ale wszystko bylo ok, miala apetyt, szla na spacerek ale nie szalala jak zazwyczaj
i3l4z0 - 15-06-2010, 08:58
My dziś idziemy na zdjęcie ... Strasznie się denerwuje ale mam nadzieje że będzie ok.
Jak dzwoniłam umówić się na wizytę to pani prosiła by przyszły z psem 2 osoby więc chyba to nie będzie pod narkozą tylko znieczulenie. Mam nadzieje bo narkozy się trochę boje
[ Dodano: Sro 16 Cze, 2010 ]
No i Bako po prześwietleniu, lewa łapa wzorowa Prawa... nie do końca ale lekarz kazał powtórzyć zdjęcie bo najprawdopodobniej Bako był lekko przekrzywiony i dlatego prawa łapka wyszła z lekką dysplazją. Zalecił profilaktycznie podawać Canosan. czy ktoś z was podawał ten preparat psu? Jaki jest wydajny ? Jaka pojemność ma 1 miarka?
mlena - 16-12-2010, 13:54
poczytałam temat i pójdziemy an pewno w wieku 6 miesięcy na RTG jednak pytanie , mnie wet który wykonuje takie RTG powiedział ,ze łokciowe później w wieku ok 8 m-cy bo wtedy dopiero będzie jakieś miarodajne i ,że najlepiej zaczekać i zrobić wtedy dwa na raz żeby pies dwa razy narkozy nie dostawał
teraz mam dylemat
jak zalecają inni weci rtg łokciowe w jakim wieku?
czy kiedy zrobię rtg w wieku 5-6 miesięcy j\bioder i łokci to będzie zakłamane?
tenshii - 16-12-2010, 13:57
mlena, bo łokcie mogą się "zrastać" do 9 miesiąca.
Ale czasami wada jest tak duża, że wiadomo, że na pewno nie będzie lepiej.
I nie trzeba dawać narkozy, wystarczy premedykacja.
Ja robiłam Teyli i łokcie i biodra w 6-7 miesiącu, a teraz idziemy powtórzyć zdjęcia po 18 miesiącu.
maxxior - 16-12-2010, 14:20
Ja zrobiłem w wieku 5 miesięcy i niestety była masakra.Faktycznie niektóre kości mogą się zrosnąć.U mojego niestety tylko jedna.
Niby wszędzie piszą że jak się dysplazja łokci nie ujawni do 7 miesiąca to jej prawdopodobnie nie będzie.
Mój zaczął kuleć w wieku 4.
Pierwsze zdjęcia powinno się zrobić w wieku 4 miesięcy bo wtedy można ewentualnie wykonać operację metodami których nie można użyć później.W przypadku bioder chodzi o TPO.
Potem zdjęcia bioder robi się wieku 18 miesięcy.
tenshii - 16-12-2010, 14:28
| maxxior napisał/a: | | Niby wszędzie piszą że jak się dysplazja łokci nie ujawni do 7 miesiąca to jej prawdopodobnie nie będzie. |
Z tym się nie zgadzam.
Znam psy, którym dysplazja ujawniła się w np 4 roku życia, ale wtedy już nic nie można było zrobić
mlena - 16-12-2010, 14:30
czyli jak czekać do 5-6 m-ca czy robić jak będzie miał 4 m-ce ?
tenshii - 16-12-2010, 14:42
| mlena napisał/a: | | czekać do 5-6 m-ca |
Możesz poczekać
maxxior - 16-12-2010, 16:04
Ja zrobiłem operację łokci w wieku 9 miesięcy i też niestety chyba za póź bo nic nie dała bo dalej kuleje.Raz jest lepiej,raz gorzej a teraz w zimę fatalnie mimo wielu leków.Jeśli się ujawniła po 4 latach to znaczy że ją miał od początku tylko nikt zdjęć nie zrobił.
tenshii - 16-12-2010, 16:12
| maxxior napisał/a: | | Jeśli się ujawniła po 4 latach to znaczy że ją miał od początku tylko nikt zdjęć nie zrobił. |
To zależy co rozumiesz przez "ujawni". Ja zrozumiałam to tak, że jeśli nie ma objawów, np w postaci kulenia.
maxxior - 16-12-2010, 16:33
Znam psy które kuleją mimo że wcale nie mają dysplazji bioder i na odwrót.
Nie kuleją a ich stawy są fatalne na zdjęciach.Trochę inaczej jest z łokciami bo pies nie ma jak ich odciążyć i z reguły widać kulenie wcześniej.
Mój na przykład nie ma dysplazji bioder a kuleje też na tylną łapę.
Lorena - 16-12-2010, 19:26
| tenshii napisał/a: | | Znam psy, którym dysplazja ujawniła się w np 4 roku życia, | ujawniła się po objawach czy były robione foty w wieku szczenięcym?
Jeżeli jako szczenie pies miał zdrowe stawy to znaczy, że powstała dysplazja mechaniczna.
| maxxior napisał/a: | Znam psy które kuleją mimo że wcale nie mają dysplazji bioder i na odwrót.
Nie kuleją a ich stawy są fatalne na zdjęciach.Trochę inaczej jest z łokciami bo pies nie ma jak ich odciążyć i z reguły widać kulenie wcześniej. | cóż wszystko jest sprawą osobniczą. Trzeba pamiętać, że brak kulawizny przy dysplazji nie oznacza, że nie należy dbać o stawy i podawać chondroprotetyków.
| maxxior napisał/a: | | Mój na przykład nie ma dysplazji bioder a kuleje też na tylną łapę |
kulawizna nie zawsze wiąże się z dysplazją, może się pojawiać spowodu różnych innych schorzeń, chociażby OCD tak częstego u retrieverów.
tenshii - 16-12-2010, 20:06
| Lorena napisał/a: | | ujawniła się po objawach czy były robione foty w wieku szczenięcym? |
Ujawniła się w 4 roku życia - tzn zaczęła dawać objawy. Chodzi właśnie o to, że nie robiono RTG bo wcześniej objawy się nie ujawniały. I to właśnie jest błąd - ja nie rozumie argumentacji - mój pies nie okazuje bólu to nie będę mu robił RTG.
maxxior - 16-12-2010, 20:13
U mojego właśnie OCD ale o ile się nie mylę to właśnie dysplazja.
Usunięto mu ze stawu artroskopowo wolne fragmenty chrzęstno kostne jedna zniszczenia w stawie były duże.Polecam str. artroskopia-wet.com.
Tam jest to fajnie pokazane,jest nawet film.
[ Dodano: Czw 16 Gru, 2010 ]
Najbardziej zdziwił mnie fakt że najczęstszymi gośćmi ortopedów są Labradory.
Normalnie w każdej klinice w której byłem to Laby,tylko czasem trafił się Rothweiller.
O co tu biega?
Lorena - 16-12-2010, 20:21
| tenshii napisał/a: | | Chodzi właśnie o to, że nie robiono RTG bo wcześniej objawy się nie ujawniały | no i o to mi chodziło!
| maxxior napisał/a: | | U mojego właśnie OCD ale o ile się nie mylę to właśnie dysplazja. | Dysplazja to dysplazja a OCD to osteochondrisis dissecans zupełnie inna choroba.
[ Dodano: Czw 16 Gru, 2010 ]
| maxxior napisał/a: | | Najbardziej zdziwił mnie fakt że najczęstszymi gośćmi ortopedów są Labradory. | moda, brak rozsądku w hodowli, predyspozycje osobnicze
maxxior - 16-12-2010, 21:43
Ja mam między innymi w opisie że Osteoarthritis zaawansowane na skutek dysplazji łokciowej.Oprócz tego UAP przyrośnięty i FCP(duży osteofit po przyśrodkowej str. kości łokciowej).
Nie bardzo kumam.
[ Dodano: Czw 16 Gru, 2010 ]
Czy OCD prowadzi do dysplazji,czy jest jej skutkiem?
Lorena - 17-12-2010, 11:46
Osteoarthritis to zupełnie inna choroba i nie ma nic wspólnego z OCD.
maxxior - 17-12-2010, 12:13
Szukałem trochę o tym i znalazłem taki artykół:
Czy dysplazja stawu łokciowego (dysplazja łokciowa),
czy też dysplazja stawu ramieniowego i łokciowego?
Dysplazja łokciowa jest nazwą dla grupy schorzeń diagnozowanych u szczeniąt psów ras dużych i olbrzymów dotyczących stawu łokciowego.
Do schorzeń, chorób wymienionych jako dysplazja łokciowa zalicza się przynajmniej 4 jednostki chorobowe.
Są to:
1. osteochondroza,
2. fragmentacja przyśrodkowego wyrostka wieńcowego,
3. niezłączony wyrostek łokciowy,
4. niedopasowanie stawu łokciowego.
Schorzenia 1,2 i 4 są wynikiem zaburzenia w dojrzewaniu chrząstki stawowej. Fragmentacja przyśrodkowego wyrostka wieńcowego zdaje się mieć bardziej pochodzenie urazowe, chociaż zauważono powiązanie pomiędzy zaburzonym wzrostem w obrębie płytki wzrostowej, a występowaniem tego schorzenia.
Termin dysplazja łokciowa został wybrany przez międzynarodowy komitet, aby ułatwić jego powszechne wprowadzenie.
Potencjalnym problemem związanym z przyjęciem tej nazwy jest zamieszanie związane z nieuwzględnieniem w nazwie pochodzenia zmian, a co za tym idzie postępowania terapeutycznego. Należy pamiętać, że dysplazja łokciowa nie jest tego typu co dysplazja stawu biodrowego.
[ Dodano: Pią 17 Gru, 2010 ]
www.herbuwielkalapa.pl/zdrowie/6.html
[ Dodano: Pią 17 Gru, 2010 ]
www.vetopedia.pl/article7..._lokciowego.htm
anna34 - 17-12-2010, 14:18
| Lorena napisał/a: | | Dysplazja to dysplazja a OCD to osteochondrisis dissecans zupełnie inna choroba. |
Chopper jest po operacji OCD,a dysplazji łokciowej nie ma(bo OCD to nie dysplazja).
Za to ma dysplazje bioder i odkąd ją stwierdzono,czyli w wieku 5,5 miesięcy nie ma żadnych objawów ani bólowych,ani problemów ze wstawaniem,ani nic co by wskazywało,że ma tą chorobe.
A wet,który nie wie,że on jest chory mówi mi,że dobrze,że go ominęła dysplazja,bo ma dobrze rozwinięty i umięśniony zad
Lorena - 17-12-2010, 14:42
anna34, Aniu wiem o tym
Chelsea - 14-01-2011, 12:31
dziś dzwoniłam do przychodni weterynaryjnej w Sosnowcu, żeby zapytać się o RTG dla Chelsea. Pani powiedziała nam, żeby przyjść jak Chelsea będzie miała 4 miesiące. Koszt to 150zł. Zdjęcie w kierunku dysplazji wykonują się we wziewnej narkozie ogólnej. Wymagane jest odpowiednie ułożenie psa. Pacjent „śpi” tylko w trakcie badania ortopedycznego i wykonywania zdjęcia, następnie jest od razu wybudzany. Trochę mnie przeraża uśpienie 4 miesięcznej Chelsea zawsze może być jakieś ryzyko
pinki - 19-01-2011, 13:57
To mój pierwszy post na forum więc witam wszystkich serdecznie.
Mój problem jest trochę inny niż tu opisane. Pies od małego miał problemy z kulawiznami praktycznie wszystkich łap jednak nikt nie potrafił podać przyczyny. Zdjęcia oceniali różni weterynarze i w końcu trafiły one do dr Siembiedy we Wrocławiu który wykluczył jakiekolwiek problemy ze stawami lub z kośćmi. Powtarzaliśmy zdjęcia co 5-6 miesięcy nawet po tym jak kulawizna ustąpiła i nigdy dr Siembieda nie zgłaszał zastrzeżeń do nich. Teraz gdy robiliśmy juz zdjęcia do wpisu do rodowodu okazało się ze łokcie mają zmiany dysplatyczne (zwapnienia) natomiast biodra są OK. Poprzednie zdjęcia pies miał robione w wieku 13 miesięcy więc juz po okresie rozwoju stawów i tamte niby były w porządku. Pokazałem te zdjęcia jeszcze kilku weterynarzom (chirurgom) i nie dopatrzyli się na nich zmian dysplatycznych. Jak wiadomo każdy człowiek może się mylić nawet uznany autorytet w tej dziedzinie i stąd moje pytanie. Do kogo jeszcze mogę wysłać zdjęcia łokci celem uzyskania konsultacji?
mibec - 19-01-2011, 14:27
| pinki napisał/a: | | pies miał robione w wieku 13 miesięcy więc juz po okresie rozwoju stawów i tamte niby były w porządku | wg naszej ortopedki, rozwoj stawow konczy sie ok 18 miesiaca zycia, wiec jesli poprzednie zdjecie bylo robione w 13 - tym miesiacu to jest mozliwe, ze zaszly zmiany w stawach Twojego psa. Dr Siembieda jest radiologiem, a nie ortopeda - poszukaj ortopedy. Dobra slawa cieszy sie dr Janicki z Warszawy: moze poszukaj z nim kontaktu.
maxxior - 19-01-2011, 14:53
| pinki napisał/a: | | łokcie mają zmiany dysplatyczne (zwapnienia) |
Skąd wiadomo że to zwapnienia?Ze zdjęcia?
U mnie myśleli że w łokciu jest wielki osteofit ale po artroskopi łokcia okazało się że to zwapnienie w okolicy ścięgna i że jest to niegroźne.
Na podstawie zdjęcia nie potrafili tego stwierdzić.Taki rodzaj zmiany nie jest dysplazją.
MI zdjęcia i operacje robił dr Bissenik i dr Sterna-chirurg ortopeda oboje przyjmują w Warszawie na SGGW.
Możesz spróbować wysłać zdjęcia dr Sternie-przyjmuje w czwartki również na bemowie.
[ Dodano: Sro 19 Sty, 2011 ]
Wykaz lekarzy weterynarii uprawnionych do odczytywania zdjęć rentgenowskich u psów podejrzanych o dysplazję biodrową, a także do dokonywania wpisów do rodowodu:
- dr BARBARA BLENAU
Centrum Zdrowia MULTI-WET, ul. Gagarina 5, 00-753 Warszawa
- dr WALDEMAR GOLEC
Klinika Weterynaryjna, ul. Bnińska 40, 61-023 Poznań, tel. (0-61) 877-54-75
- prof. dr hab. ANTONI KOPCZEWSKI
Zakład Higieny Weterynaryjnej, ul. Kaprów 10, 80-316 Gdańsk, tel. (0-58) 552-12-68
- dr RENATA KOMSTA
Akademia Rolnicza, Zakład Radiologii i Ultrasonografii, ul. Głęboka 30, 20-612 Lublin, tel. (0-81) 445-61-54
- prof. dr hab. STANISŁAW KOPER
Akademia Rolnicza, Zakład Radiologii i Ultrasonografii, ul. Głęboka 30, 20-612 Lublin, tel. (0-81) 445-61-54
- dr TADEUSZ NAROJEK
SGGW, Wydział Medycyny Weterynaryjnej, Katedra Nauk Klinicznych, Oddział Diagnostyki Obrazkowej, ul. Nowoursynowska 159c, 02-787 Warszawa
- dr hab. MAREK NOWICKI
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, Katedra i Klinika Chirurgii i Rentgenologii, ul. Oczapowskiego 14, 10-957 Olsztyn, tel. (0-89) 523-37-30
- dr JAN SIEMBIEDA
Akademia Rolnicza, Klinika Chirurgii Zwierząt, Pl. Grunwaldzki 51, 50-366 Wrocław, tel. (0-71) 320-54-90
[ Dodano: Sro 19 Sty, 2011 ]
Jeśli chodzi o łokcie to nie wiem czy w Polsce jest lekarz który ma do tego prawo,wydaję mi się że ci też powinni mieć.
pinki - 03-02-2011, 14:03
No i mam dylemat kolejny wet wypowiedział się że pies ma tak zniszczone stawy że nie powinien chodzić i nie dał sobie wmówić że pies biega skacze i nic mu nie jest. Dr Marek Nowicki stwierdził że stawy wyglądają jak u 15 letniego psa i nie ma możliwości aby ten pies mógł wyprostować normalnie łapę . Cóż jeszcze można zrobić poza pojechaniem osobiście i pokazaniem psa że nic mu nie dolega...
maxxior - 03-02-2011, 16:04
A co dokładnie napisali o zdjęciu?Co znaczy zniszczone?
pinki - 03-02-2011, 16:24
Na razie rozmawiałem telefonicznie więc nie wiem co będzie napisane ale ponoć są widoczne zwyrodnienia stawu na tle dyplatycznym które powinny mu uniemożliwiać swobodne chodzenia w tym np. wyprost łokcia. Gdy powiedziałem że pies chodzi biega i nie ma żadnych objawów odparł, że to nie możliwe. (Podobnie dr Siembieda kilkukrotnie pytał czy aby na pewno ten pies normalnie chodzi).
maxxior - 03-02-2011, 17:15
Rozumiem że robiłaś RTG łokci?Ciekawe co oni tam widzą Mój jest po operacjach obu łokci i dalej kuleje.A na zdjęciu widzieli wielkie osteofity(odłamki kości)z których niektóre okazały się zwykłymi zwapnieniami w okolicy ścięgien.Ale obejrzenie tego było możliwe tylko podczas operacji endoskopowo.Na zdjęciu wyglądało na coś innego więc skoro twój pies niema problemów z chodzeniem to może jest podobnie.
Albo w co mi się nie chce wierzyć pomylili lub zabrudzili klisze Albo poprostu źle je zrobili.
pinki - 03-02-2011, 18:07
Zdjęcia robiliśmy na wszelki wypadek po raz drugi więc to raczej nie problem z nimi. Polecono mi zrobić projekcję cyfrową w 3D ale nie wiem gdzie - podobno poznań ale u kogo? Lub po prostu pojechać do jakiegoś specjalisty od łokci i u niego od razu zrobić zdjęcie i badania.
maxxior - 03-02-2011, 19:23
Ja robiłem tomografie.Chyba oto chodzi z tym 3D,lum rezonans magnetyczny.Na SGGW robią CT.
[ Dodano: 03-02-2011, 19:24 ]
Rezonans w klinice na Bemowie robią.
ka-rola11 - 08-02-2011, 16:59
Witam wszytskich,
Ja z moją psinką idę na kontrolne RTG w piatek czyli 1 1lutego.Suczka ma obecnie 8 miesięcy.Jak dzowniłam w grudniu do weta czy mogę isc na kontrolne przeswietlenie stawow to kaza mi przyjsc jak pies bedzie mial 8 miesięcy bo wczesnije nie ma sensu.Pytał sie tez czy z psem się cos dzieje., jesli nie to mam poczekac do 8 miesięcy.Zadzwonilam tez do dwoch innych weterynarzy i powiedzieli mi to samo.Wiec w piatek sie wszystkiego dowiem.Przeraz mnie trochę usypienie Labka:(
os - 08-02-2011, 17:48
| ka-rola11 napisał/a: | Witam wszytskich,
Ja z moją psinką idę na kontrolne RTG w piatek czyli 1 1lutego.Suczka ma obecnie 8 miesięcy.Jak dzowniłam w grudniu do weta czy mogę isc na kontrolne przeswietlenie stawow to kaza mi przyjsc jak pies bedzie mial 8 miesięcy bo wczesnije nie ma sensu.Pytał sie tez czy z psem się cos dzieje., jesli nie to mam poczekac do 8 miesięcy.Zadzwonilam tez do dwoch innych weterynarzy i powiedzieli mi to samo.Wiec w piatek sie wszystkiego dowiem.Przeraz mnie trochę usypienie Labka:( |
My robiliśmy RTG w wieku chyba niecałych 5miesięcy, bo wydawało mi się, że pies źle chodzi. To była z mojej strony nadwarażliwość, ale po prześwietleniu wielki spokój - poprostu psina się rozwijała i czasem tak dziwnie stąpała. Zdjęcie robiłam we Wrocławiu i dr Siembieda nie usypiał psa, lecz "unieruchomił" zastrzykiem. Poczytaj temat "wybieramy się na prześwietlenie" tam dziewczyny dokładnie opisują ich doświadczenia z RTG i sposoby jego wykonania. Moim zdaniem jeśli labkowi nic nie dolega, to wystarczy zrobić zdjęcie między 15 a 18 miesiącem życia (gdy kościec już ukształtowany), z wpisem do rodowodu. Ale każdy przypadek jest inny.
maxxior - 08-02-2011, 19:18
| os napisał/a: | | Moim zdaniem jeśli labkowi nic nie dolega, to wystarczy zrobić zdjęcie między 15 a 18 miesiącem życia (gdy kościec już ukształtowany), |
Nie zawsze pies będzie kulał mając dysplazję a jeśli dowiemy się wcześniej można będzie zastosować środki ostrożności żeby się nie pogłębiła.Zdjęcia robi się ok.6 miesiąca lub wcześniej a potem między 18 a 24 dla pewności.
| os napisał/a: | | Zdjęcie robiłam we Wrocławiu i dr Siembieda nie usypiał psa, lecz "unieruchomił" zastrzykiem. | -Chodziło pewnie o premedykację(głupiego jasia).
mlena - 08-02-2011, 23:00
dokładnie ,my robiliśmy zdjęcia ze względu na utykanie na przednia łapę a wyszła dysplazja lewego biodra przy okazji choć pies nie wykazywał żadnych objawów choroby i od razu leki na stawy bierze co na pewno mu pomoże zahamować trochę postępy choroby tak wiec polecam wcześniejsze zdjęcia
_Lukasz_ - 11-02-2011, 01:17
Do 24 tygodnia życia to psiaka można zoperować tak, że później zaoszczędzimy mu problemów z utykaniem, boleściami... Oczywiście dysplazji to nie wyleczy, lecz zatrzyma proces i uniknie się tym sposobem niepożądanych konsekwencji. Mój wet mnie zrugał za to, że się na czas nie pojawiłem. Mówię oczywiście o stawach biodrowych.
Takie prześwietlenia powinny być obowiązkiem jak szczepienie.
ka-rola11 - 13-02-2011, 18:43
no i po badaniu RTG mamy ciezka dysplazje.Mimo, że Zara nie wykazuje objawó.Podobno niektóre psa tak maja. Weterynarz powiedział "tragedia": proponuje nam zabieg Pectinectomia.Zarunia juz dostaje suplementy glukozamina i chondroityna a o zabiegu zbieram opinie i konsultuje sie zinnym wetem.Takze jestem jak najbardzije za tym aby robic profilaktyczne zdjecie RTG.
didia - 22-03-2011, 23:37
| Bora napisał/a: | Wykonując RTG łokci za późno (czyli po 7-8 miesiącu życia) tracisz możliwości manerwu w razie stwierdzenia choroby. Za późno już na osteotomię dystalną, za późno na TPO (stawy biodrowe), pozstaje leczenie zachowawcze i zastrzyki dostawowe.
Szkoda, bo można psu ulżyć w bólu i poprawić komfort życia. Spowolnić nieuniknione czyli zwydornienie stawów.
Gdyby nie moje jakieś wew przeczucie, że należy prześwietlić łokcie w wieku 4 miesięcy, zaczęłabym działać o 2 miesiące za późno, tracąc możliwość wykonania operacji.
Poza tym uważam, że RTG łokci powinno być obowiązkowe, ze wpisem do rodowodu.
Do dziś nie jestem pewna czy to noszenie po schodach, dywany w całym domu, preperaty na stawy dodawane do karmy, zakaz skoków, aportowania, szaleńczych zabaw - czy to coś dało? Czy to ma sens? czy to pomaga? |
Zgadzam się z Tobą- RTG łokci powinno być obowiązkowe z wpisem do rodowodu! Ja nigdy nie słyszałam o dysplazji stawu łokciowego; biodrowe- i owszem, to temat znany, ale łokcie? Nigdy! A tu okazuje się,że to sprawa tak samo poważna i tak samo dziedziczona jak biodra :0 Czemu jeszcze nikt nie zadbał o to,żeby to było sprawdzane obowiązkowo jak biodra, jeśli wiadome jest,że to też dziedziczne?
[ Dodano: 22-03-2011, 23:43 ]
| os napisał/a: | | ka-rola11 napisał/a: | Witam wszytskich,
Ja z moją psinką idę na kontrolne RTG w piatek czyli 1 1lutego.Suczka ma obecnie 8 miesięcy.Jak dzowniłam w grudniu do weta czy mogę isc na kontrolne przeswietlenie stawow to kaza mi przyjsc jak pies bedzie mial 8 miesięcy bo wczesnije nie ma sensu.Pytał sie tez czy z psem się cos dzieje., jesli nie to mam poczekac do 8 miesięcy.Zadzwonilam tez do dwoch innych weterynarzy i powiedzieli mi to samo.Wiec w piatek sie wszystkiego dowiem.Przeraz mnie trochę usypienie Labka:( |
My robiliśmy RTG w wieku chyba niecałych 5miesięcy, bo wydawało mi się, że pies źle chodzi. To była z mojej strony nadwarażliwość, ale po prześwietleniu wielki spokój - poprostu psina się rozwijała i czasem tak dziwnie stąpała. Zdjęcie robiłam we Wrocławiu i dr Siembieda nie usypiał psa, lecz "unieruchomił" zastrzykiem. Poczytaj temat "wybieramy się na prześwietlenie" tam dziewczyny dokładnie opisują ich doświadczenia z RTG i sposoby jego wykonania. Moim zdaniem jeśli labkowi nic nie dolega, to wystarczy zrobić zdjęcie między 15 a 18 miesiącem życia (gdy kościec już ukształtowany), z wpisem do rodowodu. Ale każdy przypadek jest inny. |
No właśnie- ja też miałam taki pogląd na sprawę,ale doktor Atamaniuk z Wrocka mnie oświecił- KAŻDY labek powinien mieć profilaktycznie zrobione zdjęcia łapek, pomimo tego,że nawet nic się nie dzieje- my tego nie wiedzieliśmy, Cookie zaczął kuleć w wieku 7,5 miesiąca i teraz już nic prócz operacji go nie czeka, a i tak zmian nie da się cofnąć, tylko zahamować proces. Młodziak, a , jak powiedział doktor- w sumie inwalida do końca życia
maxxior - 23-03-2011, 07:44
didia, w naszym wypadku nawet operacja łokci nie pomogła,bo porobiły się zwyrodnienia w miejscach po usunięciu odłamków i naprzeciw ich.Zrobiły się nadbudowy kostne które jak mi lekarz powiedział za 2-3 lata doprowadzą do całkowitego zesztywnienia stawów-Ankylozy.
Jak jest problem z tylnymi łapami to jest jeszcze kilka opcji.
Niestety z przednimi niema.
kasiek - 23-03-2011, 11:30
Chelsea, a cos sie dzieje z czarnulka ze myslisz o przeswietleniu teraz ?
dominika92 - 22-10-2011, 15:00
a ja mam pytanie, nie zdecydowaliśmy się jeszcze gdzie wykonać prześwietlenie, czy to naprawdę takie ważne by wykonać to u weterynarzy uprawnionych do przeprowadzania certyfikowanego badania dysplazji? takich w warszawie jest podobno trzech.
zastanawiam się tylko czy nie zapłacimy 2 razy więcej za sam tytuł lekarza..
ktoś się orientuje jak to wygląda?
z drugiej strony wtedy powinniśmy mieć 100% gwarancji profesjonalizmu i tego, że lekarz faktycznie się zna..
ktosia - 22-10-2011, 15:54
dominika92, z doświadczenia leczenia psa u ortopedy powiem Ci, że tak jest to ważne bo w pewien sposób zabezpiecza przed oszustwem i wmawianiem czegoś czego nie ma, a po za tym jeśli zależy Ci na wpisie do rodowodu to tylko tacy lekarze mogą je wykonać
dominika92 - 22-10-2011, 16:41
ktosia, dzięki, z tego co wyszukałam w internecie, różnica jest około 50 zł , lub 80zł ( jeśli byśmy chcieli wpis), więc pewnie się zdecydujemy, bo lepiej mieć pewność, nie jest to aż tak duża różnica
maxxior - 22-10-2011, 20:00
dominika92, najlepiej zrobią Ci na SGGW w Klinice Małych Zwierząt na Nowoursynowskiej.
Koszt za wszystkie łapy razem z narkozą to 400zł.Robiliśmy pół roku temu.
Zdziwisz się ale na bemowie kosztowało ponad dwa razy tyle.
[ Dodano: 22-10-2011, 20:06 ]
Trzeba się tylko zorientować czy jest dr Bissenik-chirurg ortopeda.
Wpis robią po 15 miesiącu ale gdzie indziej.
dominika92 - 22-10-2011, 20:23
maxxior, na wpisie to mi tak średnio zależy szczerze mówiąc 400zł to sporo, u tej wet co sprawdzałam co ma uprawnienia do certyfikowanego badania ok. 300 zł, choć nie wiem czy razem z narkozą.
natomiast o SGGW słyszałam różne opinie i mój partner jest niechętny, żeby tam iść
na bemowie w całodobowej? ta klinika to w ogóle ma koszmarne opinie....w życiu bym tam nie poszła ..z niczym, a już na pewno nie ze stawami ale faktycznie dużo..aż się wierzyć nie chce
maxxior - 22-10-2011, 20:31
Cena obejmuje zdjęcia obu łokci w dwu projekcjach,zdj. bioder,sedację(głupi jaś).
Nie musisz brać wizyty u ortopedy,wtedy odejdzie 80zł.
Tyle że nieraz warto a po moich doświadczeniach z innymi klinikami wolę zrobić 150km do Warszawy bo niektórzy weci przy robieniu zdjęć nie ważą ani nie osłuchują psa czy można go znieczulać.
A to ważna sprawa bo pewnie też mieli by problem z jego wybudzeniem.
W prywatnej na Bemowie ich ceny mnie zszokowały co najmniej, no ale wtedy nie wiedziałem o SGGW.
[ Dodano: 22-10-2011, 20:33 ]
| dominika92 napisał/a: | | na bemowie w całodobowej | -bemowo-wet czy jakoś tak.Byłem bo raz na tydzień przyjmuje tam dr Sterna-świetny chirurg ortopeda.
dominika92 - 22-10-2011, 20:44
no i widzisz właśnie też czytałam o tym doktorze Sternie, ale to że jest świetny kłóci mi się z tym że pracuje w takiej klinice...o tym się mówi umieralnia dla zwierząt..dlatego mimo wszystko zrezygnowałam z niego. nie potrafiłabym 100% zaufać
maxxior - 22-10-2011, 21:27
| dominika92 napisał/a: | | no i widzisz właśnie też czytałam o tym doktorze Sternie, ale to że jest świetny kłóci mi się z tym że pracuje w takiej klinice. | -przyjmuje tam raz na dwa tygodnie chyba.Wszystkie operacje i tak na SGGW robi.
Mnie w tej klinice nie podobało się dużo rzeczy.Pies przy wybudzaniu musi mieć spokój a tam leżał w piwnicy na korytarzu z innymi psami które szczekały i ludźmi którzy się przekrzykiwali.
Na SGGW niema tego problemu bo pies do wybudzenia leży na oddzielnej sali tylko z właścicielem i nikt mu nie przeszkadza.
Co do zdjęć to są dobrej jakości,szkoda tylko że na CD nie dają.
Hektor - 01-12-2011, 16:37
Witam wszystkich Hektor skończył już 9 miesięcy i w tym okresie zdarzyło mu się dwa razy kuleć, raz na jedną łapkę raz na drugą. Był to w obu przypadkach problem z nadwyrężonym mięśniem, jednak dr Persona zasugerowała że i na łokieć zareagował nie tak jak powinien (czyli że chyba wogóle zareagował-nie wiem...) i że dobrze by bylo skontrolować. Wiem że powinnam zrobić te prześwietlenia, czytając temat jeszcze się w tym tylko bardziej upewniłam, tylko że boję się narkozy i jeszcze mam takie myśli, że skoro dopiero od 12 miesiąca można wpisy robić do rodowodu to czy nie poczekać tych 3 miesięcy.....
tenshii - 01-12-2011, 16:39
| Hektor napisał/a: | | boję się narkozy |
RTG nie robi się w pełnej narkozie a w premedykacji, to różnica
Hektor - 01-12-2011, 16:51
Proszę jaśniej......
tenshii - 01-12-2011, 16:58
z wikipedii:
"Premedykacja jest to farmakologiczne przygotowanie chorego do operacji.
Celem premedykacji jest:
zniesienie lęku, niepokoju, bólu, wprowadzenie pacjenta w dobry nastój,
wywołanie u pacjenta stanu głębokiego uspokojenia bez zniesienia odruchów obronnych i zdolności do współpracy,
spowodowanie niepamięci,
zahamowanie niekorzystnych odruchów, jak wydzielania śliny i pobudliwości nerwu błędnego, mogących powodować niebezpieczne reakcje podczas operacji,
ułatwienie wprowadzenia do znieczulenia,
umożliwienie zastosowania mniejszych dawek leków znieczulających,
zmniejszenie bólu, nudności i wymiotów po operacji,
zapobieżenie lub zmniejszenie występowania działań niepożądanych leków stosowanych do znieczulenia.
Do premedykacji stosuje się:
leki uspokajające i nasenne
benzodiazepiny (diazepam, midazolam, flunitrazepam, lorazepam)
barbiturany (fenobarbital, pentobarbital)
neuroleptyki (droperidol, prometazyna)
leki przeciwbólowe, np. opioidy
cholinolityki (atropina, skopolamina)
Leki te stosuje się z reguły na kilka bądź kilkanaście godzin przed rozpoczęciem znieczulania pacjenta. Czas i sposób podania zależy od wielu czynników, głównie od rodzaju stosowanego leku znieczulającego. Od momentu podania tych leków, aż do całkowitego wybudzenia ze znieczulenia, pacjent powinien znajdować się pod stałą opieką lekarską."
nie jest to pełna narkoza
U mojej suki od momentu podania premedykacji, RTG i pełnego wybudzenia minęła niecała godzina
ponadto uważam, że z dwojga złego - profilaktycznego RTG a późniejszymi ewentualnymi problemami ze stawami (co i tak często wiąże się z pełną narkozą) warto zrobić to RTG
anna34 - 01-12-2011, 16:59
| tenshii napisał/a: | | RTG nie robi się w pełnej narkozie a w premedykacji, to różnica |
jak zwykle się nie zgodze,rtg mojego psa w premedykacji nie wyszło i trzebabyło powtarzać w narkozie
tenshii - 01-12-2011, 17:02
| anna34 napisał/a: | | rtg mojego psa w premedykacji nie wyszło |
Teyla na początku też dostała za małą dawkę - nie pozwalała wyprostować nóg, i trzeba było podać trochę więcej leku. Po dodaniu leku było ok, a i pełnej narkozy nie trzeba było
anna34 - 01-12-2011, 17:03
Widząc jak jest ułożony pies do zdjęcia rtg bioder,jak odgiety,żeby dobrze fota wyszła uważam,że narkoza jest jak najbardziej normalna wtedy.Ale to moje zdanie i naszego ortopedy,oraz ortopedów z SGGW w Warszawie.
tenshii - 01-12-2011, 18:40
| anna34 napisał/a: | | i naszego ortopedy,oraz ortopedów z SGGW w Warszawie. |
ano właśnie
co lekarz to obyczaj
np dr Siembieda potrafi robić RTG "na żywca" co z kolei wg mnie nie jest prawidłowe
ale to specjalista
ppaula2 - 01-12-2011, 18:54
| Hektor napisał/a: | | i jeszcze mam takie myśli, że skoro dopiero od 12 miesiąca można wpisy robić do rodowodu to czy nie poczekać tych 3 miesięcy..... |
Ale to nie w wieku 12 msc a 15 msc.
Ja uważam, że warto zrobić wcześniej, nawet ok 6 miesięcy, bo wtedy można coś jeszcze zdziałać (pomóc psu) np zmianą karmy.
A powtórzyć jak skończy 15 msc
maxxior - 01-12-2011, 19:16
anna34, my pięć razy robiliśmy RTG na SGGW i nigdy nie było narkozy.
Może tak mówią potocznie żeby ludziom łatwiej było zrozumieć bo nie każdy musi rozróżniać premedykację od narkozy.
Poza tym zdjęcia w narkozie byłyby 150zł droższe.
Łokcie w wieku 12 miesięcy już się nie rozwijają a biodra po 15 miesiącu więc jeśli chce się pomóc psu np operacją trzeba je zrobić dużo wcześniej.
anna34 - 01-12-2011, 21:13
| maxxior napisał/a: | | Poza tym zdjęcia w narkozie byłyby 150zł droższe. |
Było drogo,nie pamiętam ile,bo to było 4 lata temu.
Moze ja się nie znam,ale jeśli pies dostaje lek do żyły po którym usypia w 3 minuty to dla mnie jest już narkoza.Potem dostaje 2 lek do żyły na wybudzenie.
Mój za każdym razem był tak przygotowywany do rtg.
maxxior - 01-12-2011, 22:21
| anna34 napisał/a: | | pies dostaje lek do żyły po którym usypia w 3 minuty to dla mnie jest już narkoza.Potem dostaje 2 lek do żyły na wybudzenie. | -dostaje tak naprawde kilka leków.
Z reguły Rometar albo Domitor w połączeniu z Butomidorem na "zaśnięcie " a po wszystkim Antisedan który znosi działanie uspokajające i przeciwbólowe podanych wcześniej leków.
O narkozie można by było mówić jak by dostał np wziewny Izofluran ale jak dotąd nikt Mi ani znajomym nie zaproponował czegoś takiego takiego do zdjęć więc widocznie nie jest to potrzebne.
sodalis - 03-12-2011, 18:50
| ppaula2 napisał/a: | | Hektor napisał/a: | | i jeszcze mam takie myśli, że skoro dopiero od 12 miesiąca można wpisy robić do rodowodu to czy nie poczekać tych 3 miesięcy..... |
Ale to nie w wieku 12 msc a 15 msc.
|
Wg regulaminu ZK wystarczy 12 miesięcy, połowa moich psów miała robiony wpis zanim skończyła 15 miesięcy.
ppaula2 - 03-12-2011, 22:39
| sodalis napisał/a: | | ppaula2 napisał/a: | | Hektor napisał/a: | | i jeszcze mam takie myśli, że skoro dopiero od 12 miesiąca można wpisy robić do rodowodu to czy nie poczekać tych 3 miesięcy..... |
Ale to nie w wieku 12 msc a 15 msc.
|
Wg regulaminu ZK wystarczy 12 miesięcy, połowa moich psów miała robiony wpis zanim skończyła 15 miesięcy. |
Hmmmm
Dobrze wiedzieć.
Ja jak robiłam Funi to miałam informacje, że to 15 mscy.
Choć i tak robiłam później
sodalis - 04-12-2011, 10:20
| ppaula2 napisał/a: | | sodalis napisał/a: | | ppaula2 napisał/a: | | Hektor napisał/a: | | i jeszcze mam takie myśli, że skoro dopiero od 12 miesiąca można wpisy robić do rodowodu to czy nie poczekać tych 3 miesięcy..... |
Ale to nie w wieku 12 msc a 15 msc.
|
Wg regulaminu ZK wystarczy 12 miesięcy, połowa moich psów miała robiony wpis zanim skończyła 15 miesięcy. |
Hmmmm
Dobrze wiedzieć.
Ja jak robiłam Funi to miałam informacje, że to 15 mscy.
Choć i tak robiłam później |
Bo część lekarzy tak twierdzi, ale wpisy po ukończeniu przez psa 12 miesięcy są przez związek akceptowane.
ppaula2 - 04-12-2011, 11:00
Dzięki za informację
Próbowałam coś znaleźć na stronie związku ale nie mogłam
katerina - 30-12-2011, 17:20
Dzisiaj byliśmy z Ami na rtg stawów biodrowych, wszystko wyszło ok, pani wet w skali od A do E zakwalifikowała ją do B czyli jak to określiła, stawy nie idealne ale w porządku, bez zmian, powiedziała że nie musimy się już martwić dysplazją wrodzoną ani nabytą przez kilka lat. No tak, ale ja w ogóle nie pomyślałam o stawach łokciowych. Czy może mieć dysplazję z przodu a z tyłu nie? I dlaczego weterynarz nie wspomniała o rtg stawów łokciowych?
dominika92 - 30-12-2011, 17:26
katerina, można, my np. mamy zmiany tylko w stawie łokciowym lewym, nie jest to dysplazja też zakwalifikowane jako B, ale dostaliśmy różne zalecenia, że lepiej ruch jednostajny i mniej aportów
[ Dodano: 30-12-2011, 17:26 ]
aha, czy były zdjęcia robione u ortopedy?
katerina - 30-12-2011, 17:38
Nie u ortopedy, zdjęcia były robione w przychodni Feniks w Częstochowie. Ami nie ma rodowodu, nie potrzebuję wpisu, chciałam po prostu sprawdzić czy wszystko z nią ok. Chciałam to zrobić nawet trochę wcześniej, ale przyznam, że fundusze mi nie pozwoliły No a teraz się zdołowałam bo już byłam cała happy, że moje piesio takie zdrowiutkie i nie spodziewałam się że to jeszcze nie wszystko. Trochę mnie przygnębia, że moje wetki mi nie powiedziały o łokciach bo bardzo im ufałam do tej pory
dominika92 - 30-12-2011, 17:42
nie chodzi o wpis. zdjęcia powinien wykonywać ortopeda, od tego są specjaliści, zwykły ortopeda też nie możliwości wpisania tego do rodowodu. po prostu zwykły wet nie zna się tak dobrze i mi by to wcale nie dało gwarancji że stawy są ok... i właśnie potem wychodzi tak jak teraz, że o łokciach nikt nic nie powiedział. niestety zwykły wet nie ma możliwości by znać się na wszystkim.
pomyśl nad tym by po odłożeniu pieniędzy powtórzyć zdjęcia + łokcie ale już u ortopedy.
katerina - 30-12-2011, 17:53
Tam pracuje 3 weterynarzy i wydaje mi się, że są dobrzy w tym co robią, widziałam, że operacje i prześwietlenia to u nich codzienność dlatego tak im ufałam. No a teraz nie wiem co mam o tym myśleć...A kiedy dostanę zdjęcie to czy jest możliwość tylko konsultacji z ortopedą??Bo nie chcę znów przechodzić przez to co dzisiaj, a właściwie narażać na to Ami.
dominika92 - 30-12-2011, 17:58
Na pewno jest taka możliwość My byliśmy u jednego ortopedy bo mieliśmy problemy z łapą, zdecydowaliśmy się na konsultację z innym i zabraliśmy zdjęcia ze sobą W naszym wypadku było potrzebne ponowne wykonanie zdjęcia w jakości cyfrowej ale u was tak nie musi być Ortopeda też powinien psiakowi zbadać stawy ręcznie, obejrzeć jak pies chodzi.
Ja rozumiem, że można mieć zaufanie do swojego weta, ale też po coś istnieją specjalizację, bo jakby się dobrym nie było, niestety nie da się znać dobrze na wszystkim W każdym razie jeśli pies nie ma objawów to się nie zamartwiaj, na spokojnie odłóż pieniądze na zdjęcia łokci i pójdź do ortopedy też ze zdjęciami bioder
katerina - 30-12-2011, 18:07
Dzięki, trochę mnie uspokoiłaś, bo wyobrażałam sobie już, że mnie lekarze oszukują i naciągają niepotrzebnie widząc że kocham psa. Następnym razem najpierw poczytam a później dopiero będę cokolwiek robić.
[ Dodano: 02-01-2012, 12:51 ]
Dzisiaj byłam odebrać zdjęcie i zapytałam p. weterynarz co z przodem, a ona z lekko kpiącym uśmieszkiem powiedziała mi, że takie zdjęcia przodu nie są robione w standardzie, że raczej robią je właściciele psów rodowodowych i mam się nie martwić bo skoro tył jest zdrowy to przód też. W sumie wyszłam na przewrażliwioną babę która ma wiecznie "100 pytań do..." I znowu mam mętlik w głowie i nie wiem co myśleć o tych swoich weterynarzach
tenshii - 04-12-2012, 09:29
| Linka 83 napisał/a: | | Kazali się wstrzymać jeszcze pół roku. Zbadał lekarz narazie stawy ręcznie, stwierdził, że wyglądają ok | zdecydowanie nie lubię takiego podejścia weterynarzy
Nikaaa - 04-12-2012, 09:31
| Linka 83 napisał/a: | | azali się wstrzymać jeszcze pół roku. Zbadał lekarz narazie stawy ręcznie, stwierdził, że wyglądają ok | Oooo rtg w oczach?
Linka 83 - 04-12-2012, 20:32
Lekarz z rentgenem w oczach, obmacał , powiedział, że wygląda to ok i że zdjęcia tak czy siak trzeba zrobić.
Zadzwoniłyśmy (wraz z koleżanką, ma roczną goldenkę) więc do kliniki, z zapytaniem o fotki. Powiedzieli, że za małe nasze dzieciaki są, najlepiej jak skończy półtorej roku. Póki co rosną.
No to czekam.
Aa i dwie stówy zaśpiewali (bez wpisu), cztery stówy ze wpisem.
Nikaaa - 04-12-2012, 23:10
| Linka 83 napisał/a: | | Powiedzieli, że za małe nasze dzieciaki są, najlepiej jak skończy półtorej roku. Póki co rosną. | A co to za klinika? Zdjęcia profilaktyczne można zrobić już po skończeniu 4 miesiąca. Powtórzyć koło 7 miesiąca i upewnić się na 100% po skończeniu 18. Jak skończą rosnąć to będzie "po ptokach" A niestety nawet najlepszy lekarz po obmacaniu psa nie jest w stanie stwierdzić czy stawy są okej.
| Linka 83 napisał/a: | | Lekarz z rentgenem w oczach | Daj namiary, zawsze to taniej niż płacić za zdjęcia
[ Dodano: 05-12-2012, 20:47 ]
Linka 83, a tak dodam jeszcze, że moja suka też była ręcznie badana w wieku 5 miesięcy i wszystko było ładnie, pięknie, wet stwierdził, że stawy są w porządku i kazał nam wrócić jak skończy 12 miesięcy i wróciliśmy.. Jak już zaczeło jej tak strzelać w biodrach, że co krok słychać było stukanie.. No ale jest juz za pózno, teraz tylko możemy czekac, aż będzie tak źle, że konieczna będzie operacja.
Im wcześniej dowiesz się, że stawy Twojego psa źle się rozwijają tym wczesniej zaczniesz go odpowiednio prowadzić. Twój pies, Twoja decyzja, ale ja bym nie zwlekała z rtg i przedwszystkim poszukałam innego weterynarza, bo jeśli ktoś po badaniu ręcznym stwierdza, że pies ma zdrowe stawy, to raczej nie jest godny zaufania.
Linka 83 - 05-12-2012, 23:33
Jeszcze raz. Nie zrozumiałaś. Lekarz powiedział "na oko są w porządku", a zdjęcia trzeba zrobić tak czy siak. Zadzwoniłyśmy do kliniki (jedynej na tym zadupiu robiącej foty, specjalizują się w tym podobno) , a oni kazali nam czekać.
[ Dodano: 05-12-2012, 23:38 ]
i z tego co śmigam po necia to opinia dosyć powszechne. Lab powinien mieć 15 miesięcy do fotki. Inaczej wymaga ona powtórzenia.
Nie wiem, ja weterynarii nie studiowałam. Nie będę się tam z nimi kłócić, jeśli nic złego nie będzie się działo, pójdziemy za pół roku i dowiemy się co i jak.
Nikaaa - 06-12-2012, 18:05
Linka 83, zgadzam się że fotka przed 15miesiacem jest do powtórzenia ale pytanie czy zależy Ci na zdrowiu psa czy tylko wpisie do rodowodu. Bo wpis, tak jak mówisz, można zrobić dopiero jak pies przestanie rosnać ale do tego czasu moga się potworzyć zwyrodnienia stawów jeśli pies nie będzie odpowiednio prowadzony, dlatego najlepiej, tak jak napisałam wcześniej, zrobić więcej niż jedno rtg i zaczać jak najwcześniej, ale każdy robi co uważa za najlepsze dla swojego psa. Więc jeśli chcesz mieć tylko świstek..
Malinowa - 06-12-2012, 19:58
Malina miała robione zdjęcia dużo wcześniej niż w 15 m.ż. Jak miała 15 miesięcy to tylko do rodowodu było robione zdjęcie.
Wcześniej kontrolowałysmy czy wszystko jest ok chyba 2 lub 3 razy RTG.
Najlepiej robić cyfrowe RTG. O wiele dokładniejsze.
Linka 83 - 10-12-2012, 11:15
Nikaaa, Yuki nie ma rodowodu:)
Zaczekam te 5 miesięcy jeśli nie będzie niepokojących objawów. To znów nie tak długo, a od zdjęcia chcą dwie stówy, aż tak dobrze mi nie jest żeby teraz hajs, za 5 miesięcy hajs...
Życie
Nikaaa - 10-12-2012, 11:53
Linka 83, rozumiem, że to kosztuje. Ale chodzi mi tylko o to, że takie gadanie, że rtg mozna zrobić dopiero po 15 czy 18 miesiącu życia to bzdura i wet nie powinien wciskać takich kitów. U nas problemy zaczęły się dosyć nagle, wcześniej nie widzieliśmy objawów, pozatym weci w UK wyznają świętą zasadę braku profilaktyki - więc 2 razy(w wieku 4 i 7 miesięcy) zostałam odesłana z kwitkiem, bo "przecież nic się nie dzieje, pies nie kuleje". A teraz niestety, w 12 miesiącu zaczeło sie stukanie w biodrach, wyszła dysplazja i pozostaje nam czekać, aż juz będzie tak źle, że nie będzie innego wyjścia jak operacja Która zresztą jest strasznie kosztowna
Nie zawsze dysplazji towarzyszą objawy, więc trzeba brać poprawke na to, że tylko i wyłącznie zdjęcie rtg może ją wykluczyć, nawet jeśli pies nie kuleje. Rozumiem, że teraz przed świętami jest ciężko z kasą, ale ja bym chyba nie czekała na 15 miesiąc - ten wiek jest określony dla wspisów w rodowód, a skoro Yuki i tak wpisu mieć nie będzie, to zrobiłabym rtg zaraz po świetach - będzie tak samo miarodajne I raczej nie będzie wymagało powtórzenia, żebyś za 5 miesięcy musiała robić kolejne.
Linka 83 - 12-12-2012, 13:54
No właśnie, wszystko rozumiem. Z tym , że oni twierdzą, że będzie wymagało powtórzenia...
tenshii - 12-12-2012, 13:56
| Linka 83 napisał/a: | | Z tym , że oni twierdzą, że będzie wymagało powtórzenia... |
bo będzie wymagało
Chodzi jednak o to, że dysplazja nawet jeśli jest duża nie musi ujawnić się od razu "na oko", a jeśli faktycznie jest to łatwiej jej zaradzić kiedy pies jest młodszy.
Tymczasem dyskusje przenoszę do odpowiedniego działu
luizka4don - 03-04-2013, 20:48
No i my dzis zapisalismy sie na przeswietlenie na 7 maja Trzymajcie kciukasy
mibec - 03-04-2013, 22:33
luizka4don, trzymamy
luizka4don - 03-04-2013, 22:55
| mibec napisał/a: | luizka4don, trzymamy |
Dziekujemy:)
Ewelina - 04-04-2013, 10:11
luizka4don, Trzymam
fadziochowa - 05-04-2013, 21:46
luizka4don trzymamy kciuki i pazurki za małą
A co do pytania w temacie- jak najbardziej warto wykonać RTG, nawet jeśli nie ma objawów dysplazji.. W naszym przypadku tak było. Zero objawów a wyszły znaczne zmiany w stawach biodrowych
Nasz wet też pytał czemu chcemy wykonać zdjęcie rtg skoro nie ma objawów. A potem przyznał nam rację-że lepiej sprawdzić i wiedzieć, i jak najwcześniej zacząć leczenie.
luizka4don - 05-04-2013, 21:49
| Ewelina napisał/a: | luizka4don, Trzymam |
dziekujemy
[ Dodano: 05-04-2013, 21:51 ]
| fadziochowa napisał/a: | luizka4don trzymamy kciuki i pazurki za małą
A co do pytania w temacie- jak najbardziej warto wykonać RTG, nawet jeśli nie ma objawów dysplazji.. W naszym przypadku tak było. Zero objawów a wyszły znaczne zmiany w stawach biodrowych
Nasz wet też pytał czemu chcemy wykonać zdjęcie rtg skoro nie ma objawów. A potem przyznał nam rację-że lepiej sprawdzić i wiedzieć, i jak najwcześniej zacząć leczenie. |
Dziekujemy
NO jak najbardziej warto u nas tez brak objawow a i tak wole wiedziec szybciej jezeli cos tam jest.
iness8@o2.pl - 20-04-2013, 21:17
Dziewczyny ile czasu Wasze psiaki wybudzały się z tego znieczulenia? Ile trwało badanie?
Miałam mieć z Iną transport i nie wiem jak to będzie, nadaje się potem psiak do jazdy autobusem czy nie bardzo?
tenshii - 21-04-2013, 09:49
iness8@o2.pl, to zależy czy dostanie tylko narkozę czy premedykację i czy dostanie wybudzacz czy nie. Musisz zapytać weta.
Teyla miała tylko premedykację i wybudzacz i wróciła do domu na własnych nogach i to pełna energii.
Od momentu podania premedykacji do wybudzenia minęła góra godzina.
Rysia88 - 21-04-2013, 15:08
Ja odebrałam Tośka... zupełnie nieprzytomnego. Poszłam po niego po ponad godzinie od zdjęć, a on tam leżał i nie reagował.. dopiero jak mnie usłyszał to ruszał końcówką ogona. Dwóch dorosłych mężczyzn niosło go do auta... doszedł do siebie późnym wieczorem.
luizka4don - 07-05-2013, 11:57
Trzymajcie kciukasy my dzis na 17 idziemy na zdjecie!! Mam stres jak cholerka!!
Nikaaa - 22-05-2013, 21:05
Pod koniec sierpnia będę z Jessosławą w Polsce i chcę jej zrobić RTG żeby mieć pewność że jest zrobione i opisane profesjonalnie a pozatym jestem ciekawa jak wyglądają jej stawy po roku od diagnozy. Będziemy we Wrocławiu i w Krakowie i zastanawiam się gdzie i u kogo lepiej wykonać RTG? Podpowie ktoś?
FadGoś - 23-05-2013, 00:14
Nikaaa, we Wro na klinikach jest dr Jan Siembieda specjalista od stawów ( nie wiem jak cenowo ) Ja robiłam u dr Kazawy i jestem zadowolona
Almathea83 - 23-05-2013, 09:36
Nikaaa, Siembieda nie ma chyba aż takiej dobrej opinii jakby się wydawało, idzie na masówkę i robienie kasy- tak słyszałam, co nie znaczy że tak jest Ostatnio wet bardzo polecał dr Atamaniuka- on też pracuje na klinikach i nie jest "rzeźnikiem", czyli szuka innych rozwiązań niż krojenie psa od razu (w przypadku dysplazji). My byliśmy u Kirsteina na Ślężnej i mnie on nie podpasował bo wpadł na 2-minutową "konsultację" i sobie wyszedł..
tenshii - 23-05-2013, 09:47
Atamaniuk to bardziej od USG specjalista, ale skonsultuję to jeszcze z koleżanką, która tam studiuje. Mówiła mi kiedyś nazwisko innego lekarza niż Siembieda ale to chyba nie był Atamaniuk.
Dr Kanzawa to nasze lekarz od 6 lat. Też jestem zadowolona. Robiłam u niego obydwa RTG
Almathea83 - 23-05-2013, 10:16
tenshii, kurcze wet Łukaszowi mówił, że to ortopeda.. Z info wyczytanych w necie wynika, że jest specjalistą od USG i RTG
[ Dodano: 23-05-2013, 10:18 ]
| Cytat: | dr Wojciech Atamaniuk (USG, RTG) - pracownik naukowy Katedry i Kliniki Chirurgii UP Wrocław. Pracownia diagnostyki obrazowej.
Wybitny specjalista radiolog, autor wielu publikacji krajowych i zagranicznych.
|
tenshii - 23-05-2013, 10:19
Almathea83, to może faktycznie.
Może nawet Marta o nim mi mówiła, tylko zapomniałam nazwiska.
O USG pamiętam bo Teyla była u niego jako model na zajęciach praktycznych z czytania USG
tenshii - 23-05-2013, 15:54
Dostałam odpowiedź:
na klinikach faktycznie może być Atamaniuk, ale jest jeszcze doktor Kinda - młody, ale podobno mega mózg, a w przychodni na Ślężnej przyjmuje dr Kirstein, który jest również chirurgiem ortopedą i również jest dobry i polecany.
Nikaaa - 23-05-2013, 22:04
Dzięki dziewczyny za odpowiedź, w takim razie będę mysleć o RTG we Wrocku, skoro Kraków się nie odzywa. A zależy mi na tym, aby ktoś poświęcił mi kilka minut na obgadanie problemu, szczególnie, że nie chciałabym kroić psa w UK bo jakoś nie mam zaufania do tutejszych "specjalistów", a nie ukrywam, że nie jestem przygotowana na to, aby w sierpniu zostawić kilkaset złotych za operację, więc pewnie byłby to dla nas "ekstra" wyjazd w innym terminie, żeby zoperować psa, jesli oczywiście któryś wet uzna to za konieczne, bo tu w UK powiedzieli nam, że narazie operacja jest zbędna i pies może żyć w miarę normalnie.. Ale tutaj to ja nawet nie widziałam zdjęcia ani nie dostaliśmy żadnej oceny stawów, więc tak naprawdę nawet nie wiem jak złe są Jesskowe stawy..
[ Dodano: 05-07-2013, 08:37 ]
Zdecydowałam się na dr. Kirsteina, w przyszłym tygodniu zadzwonię dopytać się o cenę i umówić termin
|
|