forum.labradory.org

Hodowle - Rasowy = rodowodowy?

Ryniu - 23-06-2008, 23:32

W takim razie może zmienimy dyskusje na inne tory. Mam pytanie do obrońców Związku Kynologicznego w Polsce: czy każdy pies który nie posiada metryki ZK jest kundelkiem? ;)
labi - 23-06-2008, 23:34

Ryniu, to dopiero wywołałeś burzę :D Normalnie Cię chyba zagryzą :D Tyle Twojego, że zginiesz od zębów z papierami :D
Ryniu - 23-06-2008, 23:40

Kurde ja nie znam się na wszystkim i dlatego właśnie pytam o to czy każdy pies który nie ma metryki Związku Kynologicznego jest kundelkiem.
aulinka_pa - 23-06-2008, 23:49

Ryniu napisał/a:
Mam pytanie do obrońców Związku Kynologicznego w Polsce: czy każdy pies który nie posiada metryki ZK jest kundelkiem? ;)


A kto wedele Ciebie jest tu obronca ZK :lookdown: ??oj...Ryniu...prowokujesz ;D ;* ;*
Ja nie jestem za ZK..ale jak najbardziej za rasa :shy:
Wiec pozwole sobie odpowiedziec ze:
W swietle prawa tak...taki pies jest psem w typie rasy(bardziej badz mniej)..teraz tylko mozemy sie spierac czy to jest kundelek..czy mieszaniec :)

Ryniu - 23-06-2008, 23:53

aulinka_pa napisał/a:
czy to jest kundelek..czy mieszaniec

a to chyba bez różnicy ;)
Nic nie prowokuje, po prostu pytam i chciałbym uzyskać chociaż kilka odpowiedzi.
"Obrońca ZK" - tak mi się napisało - no bo wiąże to z rasowością?

labi - 23-06-2008, 23:55

Ryniu napisał/a:
Obrońca ZK


A to "ZK" to oczywiście skrót od Zakład Karny? :D

Ryniu - 23-06-2008, 23:57

hihi ;)
Ryniu - 24-06-2008, 00:05

aulinka_pa, poczekamy jak jeszcze kilka osób to potwierdzi. Chciałbym wiedzieć jaka jest prawda.
aulinka_pa - 24-06-2008, 00:08

Ryniu napisał/a:
- no bo wiąże to z rasowością?


No wlasnie a o co chodzi w rasowosci rasy??po cos ktos je stowrzyl...kazda rasa ma swoje cechy..i po to sa regulacje ZK zeby te cechy zatrzymac...po to jest wzorzec rasy zeby byly jakies wytyczne.

Bo przeciez z jakis powodow kazdy z nas wybral wlasnie psa rasy..albo w typie rasy Labrador
I teraz chodzi o to zeby ludzie rozmnazajac na dziko te psy nie zatracili ich najcenniejszych cech..tego co jest najpiekniejsze w tej rasie :(

Ryniu - 24-06-2008, 00:10

aulinka_pa, piękne słowa, jestem pod wrażeniem, rozumiem je, ale dalej poczekamy do jutra jak to jest z tymi kundelkami ;) OK?
Jagnes093 - 24-06-2008, 00:16

Internet to na prawdę przydatna rzecz, a zwłaszcza forum.
Ostatnio tata powiedział mi że chciałby dopuścić Puciniego jak będzie starszy. Ja kategorycznie odmowiłam i zaczelam mu tłumaczyć dlaczego nie, a jakie było oburzenie z jego strony jak powiedzialam, że Pucini to kundel i że się na to nie zgadzam, aby Pucini miał potomstwo. Najgorzej jak wspomnialam mamie o kastracji wtedy to było oburzenie :beated: i też zaczęła coś peplać o dopuszczeniu. Dziwi mnie dlaczego rodzice są tacy upierdliwi. Co z tego, że oni płacą za jedzenie dla Puciniego szczepienia itp jak i tak ja go szkole i poświęcam mu cały swój czas.

gusia1972 - 24-06-2008, 08:30

Jagnes093, ja się spotkałam z podobnymi opiniami wśród właścicieli piesków :( uważają że skoro ich piesek ciągnie do suczek to "trzeba mu wreszcie dać się kiedyś wyszaleć i dopuścić go do suki" ja zawsze próbuję im oczy otwierać ale z jakim skutkiem .... kto to wie :(
ludzie chyba za bardzo doszukują się podobieństw w zyciu psa a swoim i myślą że skoro oni uprawiają sex to pies też ma do tego prawo ...

Tsunami - 24-06-2008, 08:46

Ja powiem tak. Nie jestem za rozmnażaniem psów nierodowodowych, ale jest kilku ludzi, którzy to robią, sprzedają psy po 1000 zł i zapewniają im lepsze warunki i bardziej o nie dbają niż ci prawdziwi hodowcy psów z papierami. I to jest smutne. Bo teraz każda argumentacja za r4odowodem legnie w gruzach. I wina leży po stronie hodowców, że dopuszczją się do tych różnych wybryków. Ja absolutnie nie jestem za tym, by ludzie pojechali na trzy wystawy zrobili uprawnienia i hulaj dusza! W ogóle to jest walka z wiatrakiami.

Powinno byc tak jak to się z końmi stało - wszystkie muszą miec rodowód, udokumentowane pochodzenie, wszystkie muszą byc zaczipowane, a stanowic mogą jedynie najlepsze i tylko też takie klacze można zaźrebiac. Konie są oceniane nie po znajomości, tylko sprawiedliwie przez kilku ludzi wykwalifikowanych do tego w Polsce. Gdyby tak było - kundelków byłoby mniej, bezdomności by nie było - bo każdy miałby czip, byłoby wiadomo do kogo należy i kto powinien zapłacic za to, że go wyrzucił na ulicę. To jest moja sielankowa wizja tego, co powinno byc. I nie patrzylibyśmy na cierpienie tych psów w schroniskach i nię pękało by nam serce z żalu, że nie każdego możemy otoczyc opieką.

Praca hodowlana ma bardzo głęboki sens i gdyby się tak przypatrzyc hodowcom z ZK to może nielicznie ją rozumieją. I dlatego namawiając do kupna psa za 1200 zł najczęściej namawiamy do kupna od ludzi, którzy po trzech wystawach mieli hodowlankę i nigdy się już na wystawie nie pokazali. W Polsce jest 150 zarejestrowanych hodowli labradorów w ZK - może z 30 jeździ na wystawy. A reszta?? To jest duży problem i wstyd dla związku kynologicznego, ale korupcja wszystko zasłania. Nie wiem, czy taka to już Polaków natura... :(

Ryniu - 24-06-2008, 10:40

Tsunami napisał/a:
Konie są oceniane nie po znajomości, tylko sprawiedliwie przez kilku ludzi wykwalifikowanych do tego w Polsce.

Podoba mi się to :) Jeszcze troszkę i kupię sobie konia :) Brawo!
Ale tak naprawdę to nikt nie odpowiedział na moje pytanie :( Proszę się nie bać mówić szczerze. Pytanie:
"Czy każdy pies który nie ma metryki Związku Kynologicznego jest kundelkiem."

sodalis - 24-06-2008, 11:30

aulinka_pa napisał/a:
Ryniu napisał/a:
Mam pytanie do obrońców Związku Kynologicznego w Polsce: czy każdy pies który nie posiada metryki ZK jest kundelkiem? ;)


...
Wiec pozwole sobie odpowiedziec ze:
W swietle prawa tak...taki pies jest psem w typie rasy(bardziej badz mniej)..teraz tylko mozemy sie spierac czy to jest kundelek..czy mieszaniec :)

W takim razie czy psy mające rodowód z PKPR tez są kundelkami - PKPR jest legalną organizacją, co prawda nie uznaną przez FCI, ale jednak legalną, zarejestrowaną i nie mającą nic wspólnego z ZK.
Więc ponawiam pytanie - czy psy z rodowodem PKPR też są kundelkami?
Z powyższej wypowiedzi wynika, że tak, a ja mam co do tego pewne watpliwości.

aulinka_pa - 24-06-2008, 11:54

O! super ze podzieliles ten temat :)
Wlasnie wczoraj mi tez to chodzilo po glowie..
ja juz swoje zdanie na pytanie Rynia wypowiedzialam..wiec czekamy na innych :)
ustosunkuje sie tylko do zdnania Tsunami..jednak w hodowli konie nie jest az tak rozowo jak opisujesz :confused:
Ale jest zdcydowanie lepiej!! ale wedlug mnie to tez dlatego ze kon to o wiele mniej dostepne zwierze dla kazdego i stad selekcja..kontrolowany rozrod jest bardziej mozliwe :)

Ja tam nadal sie upieram ze pies ok...prosze! schroniska pekaja w szwach :confused:
Ale RASOWY pies to juz z jakis powodow..wiec zeby miec psa ktory odpowiada naszym oczekiwaniom wzgledem tego co oczekujemy po danej rasie to potrzeba jakiejs gwarancji rasowosci a taka gwarancje poki co daje metryka

Andevil - 24-06-2008, 11:56

Ryniu napisał/a:
Czy każdy pies który nie ma metryki Związku Kynologicznego jest kundelkiem."

Odpowiadam "nie" tylko w przypadku, kiedy rodzicami szczeniąt były psy jednej rasy - r=r. (to tak dla pewności dodaję).

Natomiast w 200% zgadzam sie z opinią Tsunami. Niestety zdaję sobie również sprawę z tego, że swiata nie zbawimy.

A tak naprawdę to wiekszości hodowli zarejestrowanych w zwiazku też nie powinno byc, bo nie każde rozmnażanie psów z uprawnieniami hodowlanymi jest słuszne. :->

Powtórzę jeszze raz populacja psów, takze rasowych jest w naszym kraju zbyt duza i każdy powinien się x razy zastanowic, zanim przywoła na świat kolejne pokolenia szczeniąt. :cring:

aulinka_pa - 24-06-2008, 12:00

sodalis napisał/a:
Więc ponawiam pytanie - czy psy z rodowodem PKPR też są kundelkami?
Z powyższej wypowiedzi wynika, że tak, a ja mam co do tego pewne watpliwości.


Jej..Sodalis ja sie nie umywam do Twojego doswiadczeniami i calej wiedzy..wiec uscisle swoja odpowiedz
Pies nie posiadajacy dokumentow potwierdzajacy jego rasowosc jest to kundelek w typie rasy.
A teraz prosze Ciebie o podpowiedz do jakiek kategorii zaliczaja sie te psiaki z wszelkich ogloszen (po rodowodowcyh rodzicach ale bez hodowlanek..albo z dopiskiem rasowe ale nie rodowodowe)??

sodalis - 24-06-2008, 12:04

aulinka_pa napisał/a:

A teraz prosze Ciebie o podpowiedz do jakiek kategorii zaliczaja sie te psiaki z wszelkich ogloszen (po rodowodowcyh rodzicach ale bez hodowlanek..albo z dopiskiem rasowe ale nie rodowodowe)??

Ja bym je określiła jako psy w typie rasy np. pies w typie labrador retrievera, bo napewno psa bez potwierdzonego pochodzenia nie nazwałabym psem rasowym, ale też psa wyglądającego dokładnie tak jak labrador cięzko jest poprostu kundlem nazywać.

[ Dodano: Wto 24 Cze, 2008 ]
W zootechnice wogóle określenie "kundel" nie istnieje, są psy rasowe, psy w typie rasy (czyli wyglądające jak pies danej rasy, ale bez potwierdzonego pochodzenia) i mieszańce (czyli mające w przodkach minimum 2 rasy).

[ Dodano: Wto 24 Cze, 2008 ]
Bo to wszystko nie jest jednoznacznie w przepisach określone i tak psy z rodowodem PKPR w pewnym stopniu są rasowe - mają potwierdzone odpowiednimi dokumentami pochodzenie, więc mozna by nazwać je rasowymi, ale ZK nie pozwala na rejestracje ich w ZK i na ich udział w organizowanych przez ZK wystawach czyli podważa ich rasowość.

Ryniu - 24-06-2008, 12:26

Andevil, ubiegłaś mnie i wydałaś moje zamiary :)
jakby kto nie wiedział co to PKPR to proszę link: pl.wikipedia.org/wiki/Polski_Klub_Psa_Rasowego
Sam osobiście mam kilku znajomych, którzy posiadają pieski z PKPR i co ciekawe nie dostaje tam się metryki, tylko od razu rodowód. Wszystkie retrievery do rozmnażania muszą mieć badania na dysplazję. Aktualnie czekam na odpowiedź od kiedy.

PS. Jednak ja wielokrotnie słyszałem odpowiedzi, że pies nie posiadający metryki ZK jest ewidentnym kundelkiem. Chciałem uzyskać w tym temacie potwierdzenie lub zaprzeczenie tego problemu. Ja uważam, że papierek to wiąże się z wystawami, a życie swoje.

Chciałbym tylko dodać, że cały czas jestem przeciwko fabrykom psów i tym nielegalnym i legalnym z "odchyłkami" również :)

Goha_lab - 24-06-2008, 12:27

Ryniu, yyyy coś ci nie wyszło :(

[ Dodano: Wto 24 Cze, 2008 ]
I jeszcze jedno? Bo na allegro spotkałam się z czymś takim. Czy Owczarki Niemieckie mogą mieć metrykę wydaną przez KHRON? Bo na allegro spotykałam ogłoszenia typu: rasowe szczenięta mają metryki KHRON.

[ Dodano: Wto 24 Cze, 2008 ]
No i jeszcze jedna rzecz. Nawet szczenięta po parze r=r nie muszą być rasowe bo jeśli rodowodowi rodzice mieli jakieś wady albo dysplazję?

sodalis - 24-06-2008, 12:35

Moga miec metryki wydane przez KHRON

Jest to kolejna całkiem legalna, zarejestrowana organizacja kynologiczna w Polsce, ale nie sądze by metryki wystawiane przez tą organizacje (jak i przez inne działające w Polsce) były uznawane przez ZK.

Goha_lab - 24-06-2008, 12:39

A jaka jest różnica między metrykami KHRON a ZKWP? Przecież chyba i tak muszą spełnić te same wymagania a metryk KHRON mogą nie uznawać na wszystkich wystawach?
aulinka_pa - 24-06-2008, 12:40

Goha_lab napisał/a:
Nawet szczenięta po parze r=r nie muszą być rasowe bo jeśli rodowodowi rodzice mieli jakieś wady albo dysplazję?

No ale to im nie ujmuje bycia rasowym...tzn PIES RASOWY wtedy jezeli ma jakis dokument na swoje pochodzenie!a jak w tym dok. jest zaznaczone ze te psy z wadami sa rodzicami szczeniat..to coz..tu juz jest kwestia odpowiedzialnosci czlowieka.

Bo jezeli mamy szczeniaka..i ktos nam wmawia ze ten pies i ta suka to sa jego rodzice..no i a para "rodzicow" jest r=r ale skad wiadomo ze to sa na prawde rodzice szczeniaka??
jak to sprawdzic? jak udowodnic?bo w dzisiejszym swiecie tak na twarz, na slowo? to dosc ryzykowne :confused:
Wiec jezeli szczeniak nie ma udokumentowanego pochodzenia to rownie dobrze jego tatusiem moze byc pies r=r a rownie dobrze Pan Kundel(albo lepiej mieszaniec :lookdown: ) Bury zaa plota..szczeniaki male wygladaja podobnie..a jak dorastaja to wtedy wychodzi czy nabito nas w butelke czy nie i okazuje sie w jakim stopniu mamy psa w typie rasy.
Dla mnie placenie kilkaset zlotych za taka KinderNiespodzianke to jest lekka przesada i bezsens totalny.

sodalis - 24-06-2008, 12:41

Goha_lab napisał/a:

No i jeszcze jedna rzecz. Nawet szczenięta po parze r=r nie muszą być rasowe bo jeśli rodowodowi rodzice mieli jakieś wady albo dysplazję?

Jeśli mieli jakieś wady uznane przez ZK za wady lub mieli dysplazje (w rasach gdzie badanie na dysplazje jest obowiązkowe) to nie uzyskali uprawnień hodowlanych czyli ich dzieci nie dostają metryk, czyli jeśli te psy są rozmnażane to ich potomstwo nie ma potwierdzonego pochodznie czyli jest w typie rasy - więc psy w typie rasy to nie tylko psy po rodzicach, których właścicielom nie chciało się jeździć na wystawy, ale też po rodzicach z powodu wad wycofanych z hodowli psów rasowych - i właśnie dlatego kupując psa bez rodowodu, nawet po rodowodowych rodzicach mamy większe prawdopodobieństwo na szczenie z wadami, chorobami genetycznymi, bo przecież nikt sprzedający szczenięta nie przyzna się wprost, że to szczeniaki po dysplastycznej matce, lecz powie, że mu się na wystawy jeździć nie chciało - oczywiście nie wszystkie psy bez rodowodu pochodzą od takich rodziców, ale niestety rzadkie to nie jest.

Andevil - 24-06-2008, 12:42

Wada czy dysplazja nie jest powodem niewydania psu rodowodu. Oczywiscie teraz mówimy o wszystkich psach - rodzicach i dzieciach - r=r zgodnie z regulaminem ZKwP.

Co do psiej populacji - weszłam na allegro i zobaczyłam porażajacą liczbę ogłoseń o sprzedaży szczeniat - i rasowych, i tych w typie rasy. Rany boskie, kto je ma kupić w takiej ilosci. Wszyscy, którzy maja już psa na kilka lub kilkanaście lat wypadaja z grona potencjalnych klientów.

Aktualne dane mówią o 8-milionowej populacji psów w naszym kraju. Zakładajac, ze większosć z tych zwierząt ma kilkuosobowa rodzina, to liczba tych, którzy mogą te szczenieta kupić zmniejsza się.

A gdzie miejsce dla mnożonych bezmyslnie kundelków?

I to jest zatrważajace - bezsensowne mnozenie psów - czy to w zarejestrowanych hodowlach, czy w pseudo, czy z miłości dla rasy, czy dla kasy, czy po to, aby pieskowi ulżyć a suczka zeby choc raz miała szczenięta. I według mnie to jest dopiero prawdziwy problem.

Ryniu - 24-06-2008, 12:43

Goha_lab napisał/a:
metryk KHRON mogą nie uznawać na wszystkich wystawach?

Na wystawach ZK obowiązują tylko rodowody ZK, żadne inne (mam na myśli polskie).

sodalis - 24-06-2008, 12:45

Goha_lab napisał/a:
A jaka jest różnica między metrykami KHRON a ZKWP? Przecież chyba i tak muszą spełnić te same wymagania?

Nie koniecznie wymagania są te same, każda organizacja ma swój odrębny regulamin i własne warunki jakie muszą spełnić psy by były dopuszczone do hodowli.
Wystarczy poczytać regulaminy tych organizacji, wymagania stawiane przez ZK zwykle sa zdecydowanie ostrzejsze niż w innych organizacjach, dlatego też psa z metryką ZK można bez problemu zarejestrować w PKPR, a odwrotnie nie.

Goha_lab - 24-06-2008, 12:46

Właśnie przecież ludzie mogą nam pokazywać niby ojca szczeniąt a tak naprawdę ojcem może być podwórkowy burek. Tylko mając RODOWÓD mamy pewność że to co nam wyrośnie ze szczenięcia jest Labradorem.
sodalis - 24-06-2008, 12:47

Andevil napisał/a:
Wada czy dysplazja nie jest powodem niewydania psu rodowodu.

Ale jest powodem do nie uzyskania przez takiego psa kwalifikacji hodowlanych, czyli do wyeliminowania go z hodowli, uniemożliwienia mu przekazywania wadliwych genów kolejnym pokoleniom.

Ryniu - 24-06-2008, 12:48

Goha_lab napisał/a:
Ryniu, yyyy coś ci nie wyszło :(
wyszło, wyszło, właśnie chodziło mi o inne organizacje kynologiczne i problem oceny rasowości. Osoby które mają pieski po rodowodowych rodzicach ale bez metryki mają .... No co? mają? właśnie ? ;) Bo czymże to się różni od PKPR które w świetle ZK i tak nie jest uznawane? Ja tego nie wiem. Papier to papier, czy Polak który nie wyrobi sobie nigdy dowodu osobistego nie jest polakiem?
Goha_lab - 24-06-2008, 12:49

sodalis, dzięki teraz rozumiem. Czyli np. kupując psa z metryką PKPR możemy nabyć psa po rodzicach z wadami (nieprawidłowy zgryz, umaszczenie czy załamanie na ogonku) których PKPR nie uznaje a brane są pod uwagę w ZKWP.

[ Dodano: Wto 24 Cze, 2008 ]
Ryniu, ale mnie chodziło o link ;D (teraz to mnie rozbawiłeś)

[ Dodano: Wto 24 Cze, 2008 ]
Ryniu, polak który nie ma obywatelstwa Polskiego nie jest polakiem (chociaż według mnie Roger Guerreiro jest takim polakiem Elvis Presley)

sodalis - 24-06-2008, 12:58

Goha_lab napisał/a:
sodalis, dzięki teraz rozumiem. Czyli np. kupując psa z metryką PKPR możemy nabyć psa po rodzicach z wadami (nieprawidłowy zgryz, umaszczenie czy załamanie na ogonku) których PKPR nie uznaje a brane są pod uwagę w ZKWP.

Nie sądze, żeby takie wady były przez PKPR nie zauważane, ale wymagania stawiane psom hodowlanym są zdecydowanie mniejsze, suce wystarczy ocena z 1 wystawy, lub zaliczony przegląd hodowlany, a w ZK 3 wystawy z czego minimum 1 międzynarodowa lub klubowa.
PKPR dopuszcza do rozrodu suki od 12 miesięcy do 9 lat, w ZK od 18 miesięcy do 8 lat.

Z regulaminu PKPR
"Reproduktorem jest pies, który:

a/ został zakwalifikowany do hodowli na przeglądzie hodowlanym (min.27 pkt)
lub uzyskał co najmniej ocenę bardzo dobrą w klasie pośredniej, otwartej
lub pracującej na minimum jednej wystawie organizowanej przez Klub;'"

W ZK jest znacznie trudniej bo pies musi mieć 3 razy ocene doskonałą, czyli pies nie zakwalifikowany do hodowli przez ZK - brak ocen doskonałych może przez PKPR byłby zakwalifikowany.

Więc selekcja jest poprostu łagodniejsza niż w ZK, co nie znaczy, że wogóle jej nie ma.

Goha_lab - 24-06-2008, 13:02

sodalis, czyli jeśli ktoś chce kupić psa rasowego ale do kochania nie chce go wystawiać to metryka PKPR jest jak najlepszym wyborem? No bo jest to pies rasowy, z cechami odpowiednimi dla danej rasy ale przeciętny eksterierowo?
sodalis - 24-06-2008, 13:11

Goha_lab napisał/a:
sodalis, czyli jeśli ktoś chce kupić psa rasowego ale do kochania nie chce go wystawiać to metryka PKPR jest jak najlepszym wyborem?

Zdecydowanie w takiej sytuacji wolałabym psa z hodowli zarejestrowanej w ZK, ale nie zapowiadającego się rewelacyjnie wystawowo, lub wręcz z drobną wadą eksterieru (choćby umaszczenia) - takie szczenięta sa często w cenie tych bez rodowodu, a są po dobrych rodzicach. Ja bym tu jeszcze patrzyła na fakt, że hodowla hodowli nie równa i od hodowcy robiącego tylko minimum wymagane przez ZK psa bym nie chciała, bo dla mnie to zdecydowanie za mało.
Przykładowo labradory - Zk wymaga 3 ocen z wystaw i od niedawna badań w kierunku dysplazji stawów biodrowych - przy czym dopuszcza psy z wynikiem HD-A,B,C. Ja osobiście dopuszczam tylko wynik A lub B (ale gdy jedno z rodziców ma B, drugie moim zdaniem powinno miec A), ja chce też by badane były łokcie, oczy (zarówno badanie kliniczne jak i genetyczne) oraz miopatia, chciałabym także, by rodzice mieli psychike potwierdzoną jakimiś startami w konkursach, próbach pracy czy psich sportach. Tak, że znacznie więcej oczekuje i robie niż wymaga ZK.
Nadal mozna kupić szczeniaka z rodowodem po psach nie zbadanych nawet w kierunku dysplazji stawów biodrowych (bo obowiazkowe jest to dla psów urodzonych po 01.01.2006), takie szczenie ma rodowód tak samo jak te których rodzice mają przebadane łokcie, biodra, oczy i w przypadku których hodowca może dać gwarancje nie wystąpienia u nich miopatii, ani prcd PRA. Można kupić też szczenie z rodowodem po rodzicach bojących się strzału ( a lęk ten jest dość mocno odziedziczalny), bo nikt nie wymaga by labrador przed dopuszczeniam do hodowli miał choćby próby pracy zaliczone. Więc dla mnie sam fakt posiadania przez szczenie rodowodu nie oznacza, że jest to wartościowe szczenie - rodowód daje mi poprostu możliwość sprawdzenia jacy rodzice byli (wystawy, badania, szkolenia - wszystko potwierdzone dokumentami) - czyli wiem dokładnie czego po takim szczeniaku moge się spodziewać. Kupując psa bez udokumentowanego pochodzenia moge liczyc tylko na informacje jakiich udziela mi sprzedawca, bez możliwosci sprawdzenia nawet czy są one prawdziwe - więc to troche jak kupowanie kota w worku.
I to właśnie ta możliwość sprawdzenia jest moim zdaniem najważniejszym argumentem za kupowaniem psów o potwierdzonym pochodzeniu.

Ale rzeczywiście chyba lepszy szczeniak z rodowodem PKPR niż całkiem bez papierów.

Ryniu - 24-06-2008, 13:20

Goha_lab napisał/a:
Ryniu, ale mnie chodziło o link ;D (teraz to mnie rozbawiłeś)

Czy to że się pomyliłem i link nie działał to takie śmieszne, chyba kto chce to i tak z niego skorzysta poprzez kopiowanie adresu.
Goha_lab napisał/a:
Ryniu, polak który nie ma obywatelstwa Polskiego nie jest polakiem (chociaż według mnie Roger Guerreiro jest takim polakiem Elvis Presley)

Ani słowem nie wspomniałem o obywatelstwie.
A to moje przykłady:
Wiem że wedle prawa są problemy ludzi którzy zostali zesłani przymusowo za granicę naszego kraju i starają sie powrócić, ale czy to że nie mają papierów upoważnia nas do nazywania ich chińczykami? Czy dziecko które zostanie urodzone w Polsce i nielegalnie sprzedane za granicę, nie będzie mieć polskich papierów to też będzie Elvis Presley (jak wszystko się kiedyś wyda i dowie się o tym?) Nie można tak hegemonizować funkcji biurokracji i papierów.
Dlatego wg mnie jest to problem czy szczenię po rodowodowych papierach bez metryki jest kundelkiem czy nie. Wg prawa ZK tak, ale czy w osądzie przeciętnego człowieka?

Acha - jestem członkiem ZK, płacę haracz i mam psa reproduktora z papierami, a problem poruszam, bo wkurzają mnie na forach ciągłe przekonywania, że wszyscy mają kundle, tylko nie Ci którzy dali zarobić hodowcy z ZK. Stąd też przykład PKPR. Szkoda, że nikt nie potrafi jednoznacznie odpowiedzieć na moje pytanie czy te psy są kundelkami czy nie. Papiery mają, ale nie są one absolutnie uznawane przez ZK, a odwrotnie są :)

Ryniu - 24-06-2008, 13:55

Oczywiście jeśli będę kupować następnego psa to też z prawdziwej domowej hodowli ZK, chyba że będzie to piesek ze schroniska albo od zaprzyjaźnionej rodziny (bez papierów) :) Nie dam zarobić pseudohodowcom - "fabrykantom" :) bo cały cza jestem na NIE.
labi - 24-06-2008, 13:57

Goha_lab napisał/a:
Tylko mając RODOWÓD mamy pewność że to co nam wyrośnie ze szczenięcia jest Labradorem.


Mając rodowód, mamy pewność, że mamy... rodowód :-P (choć i ten może być np. sfałszowany lub nabyty w sposób nieuprawniony)

Ryniu - 24-06-2008, 13:58

labi napisał/a:
Mając rodowód, mamy pewność, że mamy... rodowód

Labi ty jesteś perełką tego forum. Jak Czytam Twoje posty zawsze wraca mi humor :)

AnTrOpKa - 24-06-2008, 14:17

Ryniu napisał/a:

"Czy każdy pies który nie ma metryki Związku Kynologicznego jest kundelkiem."

Andevil napisał/a:

Odpowiadam "nie" tylko w przypadku, kiedy rodzicami szczeniąt były psy jednej rasy - r=r. (to tak dla pewności dodaję).


Wg mnie również, jeśli pies ma w sobie czystą krew to jest labradorem. A to, że nie jest to udokumentowane to już inna sprawa.

aulinka_pa - 24-06-2008, 14:36

AnTrOpKa napisał/a:
Wg mnie również, jeśli pies ma w sobie czystą krew to jest labradorem. A to, że nie jest to udokumentowane to już inna sprawa.


No ale skad wiesz jaka krew plynie w danym psim egzemplarzu?czy jest to czysta krew?czy pol krew? czy calkiem pomieszana krew??
Jak to sprawdzic?
Jedyna metoda na sprawdzenie tego to jest wlasnie dokumentacja..stad nie wydaje mi sie zeby czystosc krwi a udokumentowane pochodzenie to byly dwie rozne sprawy.

Andevil - 24-06-2008, 14:44

Obawiam się, że nie możemy tak bezgranicznie ufać każdemu dokumentowi. Wiadomo, że wszystko mozna sfałszować, więc i rodowód też sie da. Ale w ten sposób w tej dyskusji do niczego pewnie byśmy nie doszli.
ALbo ludzie są uczciwi, albo nie. I to jest najważniejsze.

Goha_lab - 24-06-2008, 14:44

AnTrOpKo a skąd wiesz że ten pies (rodowodowy) którego Ci pokazują jest ojcem właśnie tych szczeniąt?
labi - 24-06-2008, 14:46

[quote="Goha_lab"]Ryniu, yyyy coś ci nie wyszło :(
[quote
[quote="Ryniu"]Labi ty jesteś perełką tego forum[quote]

Ryniu, teraz Ci coś wyszło :D

Ryniu - 24-06-2008, 14:48

aulinka_pa, masz takie dwa przypadki :)
1. Szczeniak po rodowodowej suczce bez hodowlanki i rodowodowym psie.
2. Sczeniak urodzony w hodowli ZK po rodowodowej suczce z hodowlanką i po nierodowodowym psie, tak się stało niechcący ;) . Miot zgłoszony. Pies - ojciec podany inny taki który ma wszystko wpapierach jak trzeba.
Który z nich jest "prawdziwym labem" ;) Pewnie powiesz żaden. To powiedz którego byś wolała :)
A nie zauważyłem, ktoś już pisał że mogą być przekręty. Ale ten co opisałem to znam :)

Labi napisał/a:
Ryniu, teraz Ci coś wyszło

w końcu musiało ;)

aulinka_pa - 24-06-2008, 15:11

Ryniu napisał/a:
To powiedz którego byś wolała :)


Zadnego... :lookdown:
psy z tego miotu w przypadku nr2 nie powinny sie wcale narodzic..odpowiedzialny hodowca nie dopuszcza do narodzin takich psiakow..a juz tym bardziej nie robi taakich przekretow :(
Sa ludzie i ludzie...dlatego taak wazny jest wywiad srodowiskow takie male nasze wlasne sledztwo :lookdown: a nie kupowanie psa z pierwszej lepszej hodowli.

A jezeli chodzi o psa ze skojazenia nr1...jezeli psiaki sa przebadane pod katem chrob typowych dla rasy..znam je oba osobiscie albo psy maja proby pracy czy użytkowości.....i jezeli bylam podczas krycia to ok :lookdown:

Ja jestem zdania ze moda na rase i wielosc hodowli ktore urosly jak grzyby po deszczu nic dobrego nie czyni. Jest to tylko ostrzezenie ze trzeba byc tym bardziej czujnym!

Ryniu - 24-06-2008, 15:21

aulinka_pa napisał/a:
jezeli bylam podczas krycia to ok

A to po co? Jeśli już to chyba racze pasowałoby do drugiego przypadku ;)

Fajne dyskusje, może pobijemy marcowy rekord ilości postów w miesiącu :)

Goha_lab - 24-06-2008, 15:22

Ryniu, po to żeby stwierdzić że ten pies którego ci pokazują jest naprawde ojcem szczeniąt :)
Ryniu - 24-06-2008, 15:23

Goha_lab napisał/a:
że ten pies którego ci pokazują jest naprawde ojcem

a kto stwierdza na karcie miotu? :) też są ze związku w czasie krycia?
Przeczytaj drugi przykład który dałem. Dlaczego w pierwszym a nie w drugim przypadku chce sie uczestniczyć przy kryciu

aulinka_pa - 24-06-2008, 15:39

a wlasnie jest cos takiego jak karta krycia..albo jakas kontrola zeby wiedziec czy hodowcy nie dogadali sie miedzy soba i zalatwili papiery ?

Juz dzis bylo odwolanie sie do przykladu konskiego..ale o ile dobrze sie orientuje to jesto cos takiego jak dokumentacja krycia klaczy..u psow cos takiego sie stosuje?

Goha_lab - 24-06-2008, 15:47

Ryniu, aulinka_pa, ja nie wiem ale jak kuzynka pierwszy raz kryła swoją sunię (rottweiler) to zaprosiła kogoś ze związku żeby był obecny podczas krycia.
papisia - 24-06-2008, 16:11

Ryniu napisał/a:

2. Sczeniak urodzony w hodowli ZK po rodowodowej suczce z hodowlanką i po nierodowodowym psie, tak się stało niechcący ;) . Miot zgłoszony. Pies - ojciec podany inny taki który ma wszystko wpapierach jak trzeba.


A powiedz mi kto się tak podłoży??? że spali psa jako reproduktora jeśli się okaże że cały miot wadliwy dla kilku groszy ? Nie znam nikogo takiego odważnego :-P

AniaCz. - 24-06-2008, 16:11

aulinka_pa, przed kryciem dostaje sie z ZK karte krycia suki, ktora wypelnia sie u wlasciciela reproduktora.Na podstawie tej karty psy otrzymuja metryki, wiec co bedzie napisane na karcie krycia zalezy tylko od uczciwosci hodowcow. Oczywiscie takie dane jak badania na dysplazje sa do sprawdzenia.
papisia - 24-06-2008, 16:13

aulinka_pa, jest coś takiego :)
Goha_lab, nikt ze związku podczas krycia nie musi być. Po to są karty :)

Tsunami - 24-06-2008, 17:25

Trzeba pamiętac, że człowiek jest człowiekiem i dla kasy niekiedy zrobi niestety wszystko.
Znajoma skontaktowała się z hodowczynią owczarków collie - tamta się spytała czy chce psa z rodowodem czy bez. Gdy znajoma zapytała jaka różnica - powiedziała, że tylko w cenie. I gdzie w tym wszystkim uczciwośc?? To było dawno temu - suka, którą kupiła ma 5 lat jest bez rodowodu. Gdy się już poznała na tym wszystkim zgłosiła sprawę do ZK i nic to nie dało. Tamta kobieta ma znajomości, plecy i jest nietykalna.
Nawet nie chcę myślec jak to wszystko wygląda wśród hodowców labradorów, gdzie konkurencja jest znacznie większa...

Czy pies bez metryki jest kundelkiem?

Jak idę ulicą i widzę jamnika - to nie biegnę do właściciela i nie pytam czy ma rodowód, tylko mówię, że śliczny jamniczek. Gorzej jak ewidentnie widac, że jest z jakąś domieszką - wtedy na oko widac, że nie jest czystej rasy.
Zagorzali zwolennicy rodowodów też błądzą - wpadają w pewien rodzaj rodowodowego fanatyzmu. Podejrzewam, że przed pogłaskaniem jakiegoś psa najpierw wypytają czy ma papierek czy nie :-P Jak wszystko w życiu - to też najlepiej wyśrodkowac.
W trosce o siebie (może to brzmi egoistycznie, ale tak jest) nie kupiłabym psa bez rodowodu. Nie wybaczyłabym sobie gdyby się okazało, że jest chory. Rodowód sprawia, że czuję się bezpieczniej - może to śmieszne, ale tak jest.
Ale ważne jest też świadome wybranie psa z takim a takim rodowodem, nie z byle jakim. Dla mnie to było najważniejsze.

AnTrOpKa - 24-06-2008, 17:26

aulinka_pa napisał/a:
AnTrOpKa napisał/a:
Wg mnie również, jeśli pies ma w sobie czystą krew to jest labradorem. A to, że nie jest to udokumentowane to już inna sprawa.


No ale skad wiesz jaka krew plynie w danym psim egzemplarzu?czy jest to czysta krew?czy pol krew? czy calkiem pomieszana krew??


Dajmy na to że osobiście pobrałam nasienie i dokonałam sztucznej inseminacji u suki ;] Wtedy rodzą się czystokrwiste laby. I jeśli chodzi o taki przypadek to są to dla mnie labradory, nie labradoropodobne czy inne :)

aulinka_pa - 24-06-2008, 17:52

AnTrOpKa napisał/a:
Dajmy na to że osobiście pobrałam nasienie i dokonałam sztucznej inseminacji u suki ;]

No to tak :) ale to jest juz sprawa oczywista,
ale jezeli mamy do czynienia ze szczeniakami bez zadnej metryki urodzenia? to co? bo to jest sytacja z jaka spotykamy sie na codzien wystarczy wejsc na allegro..czy kazdy innz portal z ogloszeniami..
i co te szczeniaki tam to sa kundelki?? czy nie?? jak je zakwalifikować??

AnTrOpKa - 24-06-2008, 18:06

aulinka_pa napisał/a:
i co te szczeniaki tam to sa kundelki?? czy nie?? jak je zakwalifikować??

Hmm... Zależy na kogo się trafi... (Mam na myśli ludzi oczywiście :P ) Trzeba porozmawiać ze sprzedającym, spróbować go wybadac... No i wiadomo... po małym szczeniaku to nie widać, ale jak już dorośnie i wygląda i zachowuje sie idealnie jak labrador, to znaczy ze nas nie oszukali. Powiem Ci, że znam kilka przepięknych labów, które jestem pewna, że na wystawie dostały by wspaniałe oceny, ale nie mają udokumentowanego pochodzenia. Mimo tego to widać, słychać i czuć, że to są i dla mnie będą labradory :) A 'pies w typie rasy' to dla mnie podobny do labradora, ale widać jakąś wadę (np zawiniety ogon, czy przerośnięcie, czy za duzy krawat na szyi).

Tsunami - 24-06-2008, 18:10

AnTrOpKa napisał/a:
A 'pies w typie rasy' to dla mnie podobny do labradora, ale widać jakąś wadę (np zawiniety ogon, czy przerośnięcie, czy za duzy krawat na szyi).


Genetyka płata różne figle i nawet po rodowodowych rodzicach się takie rodzą :-P

Ryniu - 24-06-2008, 23:40

papisia, już znalazł się taki jeden, ale szczegółów nie ujawnię ;
Tsunami napisał/a:
Zagorzali zwolennicy rodowodów też błądzą - wpadają w pewien rodzaj rodowodowego fanatyzmu. Podejrzewam, że przed pogłaskaniem jakiegoś psa najpierw wypytają czy ma papierek czy nie :-P Jak wszystko w życiu - to też najlepiej wyśrodkowac.
)
Fajnie napisałaś, zgadzam się z tym.

papisia - 25-06-2008, 10:38

Ryniu, zaskoczyłeś mnie :-o brawa dla takiego hodowcy za odwagę :confused:
sodalis - 25-06-2008, 10:49

Tsunami napisał/a:

W trosce o siebie (może to brzmi egoistycznie, ale tak jest) nie kupiłabym psa bez rodowodu. Nie wybaczyłabym sobie gdyby się okazało, że jest chory. Rodowód sprawia, że czuję się bezpieczniej - może to śmieszne, ale tak jest.
Ale ważne jest też świadome wybranie psa z takim a takim rodowodem, nie z byle jakim. Dla mnie to było najważniejsze.


I dokładnie tak samo uważam, nie krytykuje nikogo kto ma psa bez papierów - sama jedną sunie (obecnie 13 letnią) w typie rasy posiadam i kocham ją tak samo jak wszystkie inne. Krytykuje jedynie osoby kupujące takie szczeniaki z hodowli fabryk - bo kupienie tam czego kolwiek, daje ludziom zarobek czyli napędza biznes. dlatego między innymi tak bardzo ważne jest by sprawdzić w jakich warunkach mieszkaja szczenięta i dorosłe psy w hodowli, niezależnie od tego czy mają one rodowód czy nie, nawet rodowodowe szczenięta moga być wychowywane w nieodpowiadający mi sposób. Hodowla psów jak wszystko inne w obecnych czasach kieruje się w znacznej mierze zasadami wolnego rynku, jak jest na coś zbyt to będzie to nadal produkowane.

Dla mnie kupienie psa z konkretnego skojarzenia (rodowód daje mi pewność, że ten szczeniak jest właśnie z tego skojarzenia) powoduje, że mam większą szanse, że to szczenie spełni oczekiwania (wystawy, zawody, konkursy), że będzie takie jak bym chciała by było, ewentualnie jeśli samo nie będzie wybitne, że przekaże geny swych wybitnych przodków kolejnemu pokoleniu.

Ja osobiście jeśli kiedys zdecyduje się na psa, z którym nie będe chciała jeździć na wystawy, na konkursy, jak już nie będe hodować, a będe chciała psa tylko dla siebie napewno będe szukała go w schronisku i raczej nie będzie to pies rasowy, bardziej kierowała się będe jego cechami charakteru, ewentualnie wielkością, rodzajem sierści (żeby sobie dopasowac psa do siebie), a nie mieć psa rasy aktualnie modnej.

Ale nie każdy musi myślec tak jak ja, każdy robi co chce, każdy jest wolnym człowiekiem, ja jestem ostrożna, nie chce kupowac kota w worku (w postaci psa o niewiadomym pochodzeniu), w każdej dziedzinie mego życia wole minimalizowac ryzyko problemów, ale nie każdy tak musi.

[ Dodano: Sro 25 Cze, 2008 ]
AnTrOpKa napisał/a:
A 'pies w typie rasy' to dla mnie podobny do labradora, ale widać jakąś wadę (np zawiniety ogon, czy przerośnięcie, czy za duzy krawat na szyi).

Niestety takie proste to nie jest. Pies po rasowych rodzicach z potwierdzonym pochodzeniem choćby miał kilka wad jest psem rasowym, wadliwym, nie wystawowym, ale rasowym.

Natomiast pies bez potwierdzonego pochodzenia choćby miał 100% labradowrowej krwi jest psem w typie rasy.

Takie są zasady w hodowli, czy nam się to podoba czy nie.

[ Dodano: Sro 25 Cze, 2008 ]
Tsunami napisał/a:
AnTrOpKa napisał/a:
A 'pies w typie rasy' to dla mnie podobny do labradora, ale widać jakąś wadę (np zawiniety ogon, czy przerośnięcie, czy za duzy krawat na szyi).


Genetyka płata różne figle i nawet po rodowodowych rodzicach się takie rodzą :-P


Dokładnie tak i tak samo jak te prawidłowe dostają metryke, są więc rasowe.

tomekb - 28-05-2009, 20:55
Temat postu: dyskusje dot. r=r, hodowli, pseudohodowli itp.
Przeniesiono z kliknij , by zobaczyć
mod.



qAulinkA napisał/a:
Diana S napisał/a:
Piszesz, że nie możesz siedzieć z suka 24h na dobę, trzeba było się wcześniej nad tym zastanowić zanim rozmnożyłeś swoją sukę,


wygląda na to że nawet do toalety by wyjść nie mógł, przecież suka też potrzebuje odpocząć .. :doubt:

A ja mam pytanie szczeniaki z dwóch Labków czy jakiś kundelek?? :-P

Witam , z dwóch Labków obydwoje są po rodowodowych rodzicach.pozdrawiam

effcyk - 28-05-2009, 20:56

Jagusia napisał/a:
wrocila by do domu po kolejne i tak przenioslaby w pysku po kolei wszystkie 9 mlodych. Zastanów się, czy miejsce w którym aktualnie znajduje się legowisko, nie jest w miejscu zbyt ruchliwym, narażonym na halasy - chociażby bawiącego się dziecka. Ona potrzebyje teraz ciszy i spokoju.


sąsiadki suka kiedyś tak szczeniaki przenosiła , sąsiadka zmieniła jej legowisko ( miejsce) i było ok , może faktycznie suni nie odpowiada "miejscówka" legowiska i dlatego szuka sobie odosobnienia. Teraz zauważyłam fotke klusek ( bo mała :-P ) fajna gromadka :)

sodalis - 28-05-2009, 21:15

tomekb napisał/a:

Witam ,No właśnie tym się różnimi że Ty to robisz dla kasy ,a Ja po namowie weteryn. zrobiłem to tylko raz przed sterelizacją. Jak bym z tego żył to bym też siedział 24 h /na dobę...pozdrawiam

To się pomyliłeś, bo akurat hodowanie to raczej drogie hobby niż dobry interes umożliwiający utrzymanie się z tego. Rozumiem, że Ty swoje szczeniaki za darmo będziesz oddawał - to dopiero okazja dla kolejnych pseudohodowców.
I radze zmienić weterynarza, skoro doradza sprowadzanie na świat szczeniąt bez rodowodu to zdecydowanie robi to dla kasy (odrobaczenia, szczepienia), bo mit, że suka dla zdrowia musi mieć potomstwo już dawno obalono i wszyscy lekarze weterynarii o tym wiedzą.

[ Dodano: Czw 28 Maj, 2009 ]
Lorena napisał/a:
Skoro zwraca się do nas człowiek z prośbą o pomoc i radę to pomóżmy , bo naskakiwaniem nie zdziałamy nic

A co zdziałasz doradzając osobie sprowadzającej na świat szczeniaki bez rodowodu?
Moim zdaniem przyczynisz się tylko do zapełnienia schronisk.

[ Dodano: Czw 28 Maj, 2009 ]
qAulinkA napisał/a:
Diana S napisał/a:
Piszesz, że nie możesz siedzieć z suka 24h na dobę, trzeba było się wcześniej nad tym zastanowić zanim rozmnożyłeś swoją sukę,


wygląda na to że nawet do toalety by wyjść nie mógł, przecież suka też potrzebuje odpocząć .. :doubt:

Czym innym jest wyjście do toalety, a czym innym wyjście do pracy - róznica w czasie dość znaczna.

[ Dodano: Czw 28 Maj, 2009 ]
tomekb, Czy rodzice szczeniąt są chociaż na dysplazje prześwietleni, a choroby oczu?

tomekb - 28-05-2009, 21:53

sodalis napisał/a:
tomekb napisał/a:

Witam ,No właśnie tym się różnimi że Ty to robisz dla kasy ,a Ja po namowie weteryn. zrobiłem to tylko raz przed sterelizacją. Jak bym z tego żył to bym też siedział 24 h /na dobę...pozdrawiam

To się pomyliłeś, bo akurat hodowanie to raczej drogie hobby niż dobry interes umożliwiający utrzymanie się z tego. Rozumiem, że Ty swoje szczeniaki za darmo będziesz oddawał - to dopiero okazja dla kolejnych pseudohodowców.
I radze zmienić weterynarza, skoro doradza sprowadzanie na świat szczeniąt bez rodowodu to zdecydowanie robi to dla kasy (odrobaczenia, szczepienia), bo mit, że suka dla zdrowia musi mieć potomstwo już dawno obalono i wszyscy lekarze weterynarii o tym wiedzą.

[ Dodano: Czw 28 Maj, 2009 ]
Lorena napisał/a:
Skoro zwraca się do nas człowiek z prośbą o pomoc i radę to pomóżmy , bo naskakiwaniem nie zdziałamy nic

A co zdziałasz doradzając osobie sprowadzającej na świat szczeniaki bez rodowodu?
Moim zdaniem przyczynisz się tylko do zapełnienia schronisk.

[ Dodano: Czw 28 Maj, 2009 ]
qAulinkA napisał/a:
Diana S napisał/a:
Piszesz, że nie możesz siedzieć z suka 24h na dobę, trzeba było się wcześniej nad tym zastanowić zanim rozmnożyłeś swoją sukę,


wygląda na to że nawet do toalety by wyjść nie mógł, przecież suka też potrzebuje odpocząć .. :doubt:

Czym innym jest wyjście do toalety, a czym innym wyjście do pracy - róznica w czasie dość znaczna.

[ Dodano: Czw 28 Maj, 2009 ]
tomekb, Czy rodzice szczeniąt są chociaż na dysplazje prześwietleni, a choroby oczu?

Witam , jakby sie chodowla nie opłacała to by ich nie było , a czy to forum jest dla labków tylko z rodowodem a inne to już kundle, a pieski jak najbardziej sprzedam bo wyznaje zasade ze jak się coś dostanie za darmo to się oto mniej dba i prawie bedzie na szczepienia i sterelizację no i na wyprawki dla małych pięć już jest zamówionych ,radzisz mi zmienic lekarza ale wydaje mi sie że patrzac na twój wiek jesteś mniej doświadczona no i na tym forum spotkałas się też z przecznymi wypowiedziami twoich kolegów i koleżanek pozdrawiam

sodalis - 28-05-2009, 22:03

tomekb napisał/a:

Witam , jakby sie chodowla nie opłacała to by ich nie było

Chodowla to może opłacalna i jest - gorzej z hodowlą.
tomekb napisał/a:

, a czy to forum jest dla labków tylko z rodowodem

Oczywiście, że nie tylko, ale czym innym jest posiadanie psa bez rodowodu - szczególnie adoptowanego, a czym innym sprowadzanie na świat kolejnych szczeniąt - byłeś kiedyś w schronisku?
Wiesz cokolwiek na temat chorób dziedzicznych u labradorów? Rodzice Twoich szczeniąt zapewne są poprześwietlani, mają zbadane oczy, prcdPRA - zakładam, że dobry lekarz weterynarii mający pojęcie jaką ilością problemów dziedzicznych ta rasa jest obciążona nie namawiałby do rozmnażania psów nie przebadanych.
tomekb napisał/a:

a inne to już kundle,

A masz coś przeciwko kundlom? Moim zdaniem całkiem fajne psy.
tomekb napisał/a:

a pieski jak najbardziej sprzedam

A wiesz co to jest pseudohodowla?
tomekb napisał/a:

,radzisz mi zmienic lekarza ale wydaje mi sie że patrzac na twój wiek jesteś mniej doświadczona

Lepszy lekarz mniej doświadczony niż taki, który doradza rozmnażanie psów bez uprawnien hodowlanych. Dlaczego namawiał Cię na pokrycie suki przed sterylizacją - dla zdrowia? Ja widze 2 możliwości - to lekarz starej daty nie dokształcający się i nie wiedzący, że suka dla zdrowia dzieci mieć nie musi, albo poprostu ma ochote to stadko poodrobaczać i poszczepić - ze sporego miotu całkiem niezły zysk wtedy jest.

[ Dodano: Czw 28 Maj, 2009 ]
tomekb napisał/a:
i na tym forum spotkałas się też z przecznymi wypowiedziami twoich kolegów i koleżanek

Taka już uroda i rola for, że każdy swoje zdanie wyraża - nie spotkałam się z ani jednym forum na którym wszyscy w każdym temacie zgodni by byli.

tomekb - 28-05-2009, 22:09

Lorena napisał/a:
eee nie ma co besztać teraz człowieka. Fakt zrobił źle ale teraz szczeniaki są na świecie i nie zmienimy już popełnionego błędu. Skoro zwraca się do nas człowiek z prośbą o pomoc i radę to pomóżmy , bo naskakiwaniem nie zdziałamy nic po za tym że zniechęcimy do czytania, dokształcania i pytania.


tomekb, trzymam kciuki za rozważną opiekę nad maluchami i zdrowy ich rozwój.
Witam jakie żle jaki błąd nie rozumię ,dla mnie się świat nie zawalił pieski rosną sunia zdrowa , radzimy sobie ,weterynarz poogladał za 2 tyg odrobaczanie , a potem szczepienia poczytaj proszę moje posty nie pytałem czy dobrze zrobiłem tylko czy komuś sie taka sytuacja przytrafiła i co ewentualnie mogło być przyczyną , myślę że to był taki szok poporodowy teraz wychodzi sama z kosza nie zabiera małego zdażyło się to jeden raz dzień po porodzie trwało to może 5minut jak tam poszła z małym zanim się połapałem że brakuje jednego i to wszystko ,pozdrawiam

[ Dodano: Czw 28 Maj, 2009 ]
sodalis napisał/a:
tomekb napisał/a:

Witam , jakby sie chodowla nie opłacała to by ich nie było

Chodowla to może opłacalna i jest - gorzej z hodowlą.
tomekb napisał/a:

, a czy to forum jest dla labków tylko z rodowodem

Oczywiście, że nie tylko, ale czym innym jest posiadanie psa bez rodowodu - szczególnie adoptowanego, a czym innym sprowadzanie na świat kolejnych szczeniąt - byłeś kiedyś w schronisku?
Wiesz cokolwiek na temat chorób dziedzicznych u labradorów? Rodzice Twoich szczeniąt zapewne są poprześwietlani, mają zbadane oczy, prcdPRA - zakładam, że dobry lekarz weterynarii mający pojęcie jaką ilością problemów dziedzicznych ta rasa jest obciążona nie namawiałby do rozmnażania psów nie przebadanych.
tomekb napisał/a:

a inne to już kundle,

A masz coś przeciwko kundlom? Moim zdaniem całkiem fajne psy. I tu Cię muszę przeprosić za pisownię zapedziłem się ,poprwie się obiecuje
tomekb napisał/a:

a pieski jak najbardziej sprzedam

A wiesz co to jest pseudohodowla?
tomekb napisał/a:

,radzisz mi zmienic lekarza ale wydaje mi sie że patrzac na twój wiek jesteś mniej doświadczona

Lepszy lekarz mniej doświadczony niż taki, który doradza rozmnażanie psów bez uprawnien hodowlanych. Dlaczego namawiał Cię na pokrycie suki przed sterylizacją - dla zdrowia? Ja widze 2 możliwości - to lekarz starej daty nie dokształcający się i nie wiedzący, że suka dla zdrowia dzieci mieć nie musi, albo poprostu ma ochote to stadko poodrobaczać i poszczepić - ze sporego miotu całkiem niezły zysk wtedy jest.

[ Dodano: Czw 28 Maj, 2009 ]
tomekb napisał/a:
i na tym forum spotkałas się też z przecznymi wypowiedziami twoich kolegów i koleżanek

Taka już uroda i rola for, że każdy swoje zdanie wyraża - nie spotkałam się z ani jednym forum na którym wszyscy w każdym temacie zgodni by byli.


[ Dodano: Czw 28 Maj, 2009 ]
sodalis napisał/a:
tomekb napisał/a:

Witam , jakby sie chodowla nie opłacała to by ich nie było

Chodowla to może opłacalna i jest - gorzej z hodowlą.
tomekb napisał/a:

, a czy to forum jest dla labków tylko z rodowodem

Oczywiście, że nie tylko, ale czym innym jest posiadanie psa bez rodowodu - szczególnie adoptowanego, a czym innym sprowadzanie na świat kolejnych szczeniąt - byłeś kiedyś w schronisku?
Wiesz cokolwiek na temat chorób dziedzicznych u labradorów? Rodzice Twoich szczeniąt zapewne są poprześwietlani, mają zbadane oczy, prcdPRA - zakładam, że dobry lekarz weterynarii mający pojęcie jaką ilością problemów dziedzicznych ta rasa jest obciążona nie namawiałby do rozmnażania psów nie przebadanych.
tomekb napisał/a:

a inne to już kundle,

A masz coś przeciwko kundlom? Moim zdaniem całkiem fajne psy.
tomekb napisał/a:

a pieski jak najbardziej sprzedam

A wiesz co to jest pseudohodowla?
tomekb napisał/a:

,radzisz mi zmienic lekarza ale wydaje mi sie że patrzac na twój wiek jesteś mniej doświadczona

Lepszy lekarz mniej doświadczony niż taki, który doradza rozmnażanie psów bez uprawnien hodowlanych. Dlaczego namawiał Cię na pokrycie suki przed sterylizacją - dla zdrowia? Ja widze 2 możliwości - to lekarz starej daty nie dokształcający się i nie wiedzący, że suka dla zdrowia dzieci mieć nie musi, albo poprostu ma ochote to stadko poodrobaczać i poszczepić - ze sporego miotu całkiem niezły zysk wtedy jest.

[ Dodano: Czw 28 Maj, 2009 ]
tomekb napisał/a:
i na tym forum spotkałas się też z przecznymi wypowiedziami twoich kolegów i koleżanek

Taka już uroda i rola for, że każdy swoje zdanie wyraża - nie spotkałam się z ani jednym forum na którym wszyscy w każdym temacie zgodni by byli.
I tu Cię muszę przeprosić za pisownię ,zapedziłem się
sodalis - 28-05-2009, 22:23

tomekb napisał/a:
I tu Cię muszę przeprosić za pisownię ,zapedziłem się

Spoko mi też się zdarza.
A przeprosic to powinieneś za ocenianie kogoś kogo nie znasz:

tomekb napisał/a:

Witam ,No właśnie tym się różnimi że Ty to robisz dla kasy ,a Ja po namowie weteryn. zrobiłem to tylko raz przed sterelizacją. Jak bym z tego żył to bym też siedział 24 h /na dobę...pozdrawiam


Gdybyś cokolwiek wiedział na temat hodowli wiedziałbyś też, że z tak małej hodowli jaką ja posiadam utrzymać się nie da. Może jak ktos ma naście suk to z tego żyje, z 3 nie da rady.

I naprawde szczerze radze zmienić lekarza - poczytaj sobie też inne fora - jesli w planie macie sterylizacje, krycie suki nie ma żadnego uzasadnienia. A labradorów bez rodowodu wiele jest w schroniskach i wiele szuka domów, nie ma najmniejszej potrzeby sprowadzania na świat kolejnych.

tomekb - 28-05-2009, 22:27

sodalis napisał/a:
tomekb napisał/a:

Witam , jakby sie chodowla nie opłacała to by ich nie było

Chodowla to może opłacalna i jest - gorzej z hodowlą.
tomekb napisał/a:

, a czy to forum jest dla labków tylko z rodowodem

Oczywiście, że nie tylko, ale czym innym jest posiadanie psa bez rodowodu - szczególnie adoptowanego, a czym innym sprowadzanie na świat kolejnych szczeniąt - byłeś kiedyś w schronisku?
Wiesz cokolwiek na temat chorób dziedzicznych u labradorów? Rodzice Twoich szczeniąt zapewne są poprześwietlani, mają zbadane oczy, prcdPRA - zakładam, że dobry lekarz weterynarii mający pojęcie jaką ilością problemów dziedzicznych ta rasa jest obciążona nie namawiałby do rozmnażania psów nie przebadanych.
tomekb napisał/a:

a inne to już kundle,

A masz coś przeciwko kundlom? Moim zdaniem całkiem fajne psy.
tomekb napisał/a:

a pieski jak najbardziej sprzedam

A wiesz co to jest pseudohodowla?
tomekb napisał/a:

,radzisz mi zmienic lekarza ale wydaje mi sie że patrzac na twój wiek jesteś mniej doświadczona

Lepszy lekarz mniej doświadczony niż taki, który doradza rozmnażanie psów bez uprawnien hodowlanych. Dlaczego namawiał Cię na pokrycie suki przed sterylizacją - dla zdrowia? Ja widze 2 możliwości - to lekarz starej daty nie dokształcający się i nie wiedzący, że suka dla zdrowia dzieci mieć nie musi, albo poprostu ma ochote to stadko poodrobaczać i poszczepić - ze sporego miotu całkiem niezły zysk wtedy jest.

[ Dodano: Czw 28 Maj, 2009 ]
tomekb napisał/a:
i na tym forum spotkałas się też z przecznymi wypowiedziami twoich kolegów i koleżanek

Taka już uroda i rola for, że każdy swoje zdanie wyraża - nie spotkałam się z ani jednym forum na którym wszyscy w każdym temacie zgodni by byli.
Moja Kiara i pies maja przebadane biodra ,a w zwiazku z tym mam pytanie czy gdy wszystkie badania sa porobione to ma się 1000% pewność że pies nie zachoruje na bioderka

[ Dodano: Czw 28 Maj, 2009 ]
sodalis napisał/a:
tomekb napisał/a:
I tu Cię muszę przeprosić za pisownię ,zapedziłem się

Spoko mi też się zdarza.
A przeprosic to powinieneś za ocenianie kogoś kogo nie znasz:

tomekb napisał/a:

Witam ,No właśnie tym się różnimi że Ty to robisz dla kasy ,a Ja po namowie weteryn. zrobiłem to tylko raz przed sterelizacją. Jak bym z tego żył to bym też siedział 24 h /na dobę...pozdrawiam


Gdybyś cokolwiek wiedział na temat hodowli wiedziałbyś też, że z tak małej hodowli jaką ja posiadam utrzymać się nie da. Może jak ktos ma naście suk to z tego żyje, z 3 nie da rady.

I naprawde szczerze radze zmienić lekarza - poczytaj sobie też inne fora - jesli w planie macie sterylizacje, krycie suki nie ma żadnego uzasadnienia. A labradorów bez rodowodu wiele jest w schroniskach i wiele szuka domów, nie ma najmniejszej potrzeby sprowadzania na świat kolejnych.
To Ty mnie pierwsze oceniłas koleżanko pozdrawiam
Katja628 - 28-05-2009, 22:37

tomekb napisał/a:

a pieski jak najbardziej sprzedam


A wiesz co to jest pseudohodowla?

A ja mam chyba inną definicję pseudohodowli. Bo wg mnie tomek interesuje się szczeniaczkami, opiekuje się nimi - świadczy o tym już sam fakt, że zapytał o radę na tym forum. Czy to jest pseudo? Raczej niewiedza o tym, że przed sterylką sunia nie musi mieć miotu.

tomekb napisał/a:
pieski jak najbardziej sprzedam bo wyznaje zasade ze jak się coś dostanie za darmo to się oto mniej dba


Zgadzam się w 100%, poza tym za coś trzeba te pieski wykarmić, prawda?

Życzę wszyskiego dobrego mamusi i maluchom, niech się zdrowo chowają :) I mam tylko jedną uwagę - popytaj przyszłych właścicieli czy wiedzą, jakie wymagania mają labradory, czy mają odpowiednie dla nich warunki itp - to ważne, bo większość ludzi przy kupnie pieska ''idzie na żywioł''.

[ Dodano: Czw 28 Maj, 2009 ]
tomekb napisał/a:
To Ty mnie pierwsze oceniłas koleżanko pozdrawiam


Soladis chodzi tylko o dobro szczeniąt - nie miej jej tego za złe... naprawdę za dużo mamy bezdomnych psiaków...

tomekb - 28-05-2009, 22:57

Katja628 napisał/a:
tomekb napisał/a:

a pieski jak najbardziej sprzedam


A wiesz co to jest pseudohodowla?

A ja mam chyba inną definicję pseudohodowli. Bo wg mnie tomek interesuje się szczeniaczkami, opiekuje się nimi - świadczy o tym już sam fakt, że zapytał o radę na tym forum. Czy to jest pseudo? Raczej niewiedza o tym, że przed sterylką sunia nie musi mieć miotu.

tomekb napisał/a:
pieski jak najbardziej sprzedam bo wyznaje zasade ze jak się coś dostanie za darmo to się oto mniej dba


Zgadzam się w 100%, poza tym za coś trzeba te pieski wykarmić, prawda?

Życzę wszyskiego dobrego mamusi i maluchom, niech się zdrowo chowają :) I mam tylko jedną uwagę - popytaj przyszłych właścicieli czy wiedzą, jakie wymagania mają labradory, czy mają odpowiednie dla nich warunki itp - to ważne, bo większość ludzi przy kupnie pieska ''idzie na żywioł''.

[ Dodano: Czw 28 Maj, 2009 ]
tomekb napisał/a:
To Ty mnie pierwsze oceniłas koleżanko pozdrawiam


Soladis chodzi tylko o dobro szczeniąt - nie miej jej tego za złe... naprawdę za dużo mamy bezdomnych psiaków...
Witam dzięki za dobre słowo pozdrawiam
Krystyna - 28-05-2009, 23:03

nauczyciele do uczenia!
piekarze do pieczenia chleba!
hodowcy do hodowania!

Jak nie mam pojecia o samochodach to sie nie biore do ich naprawiania.
Jak nie masz PODSTAWOWEJ wiedy o hodowlaniu to za hodowle brac sie nie powinienes.

A jesli juz to sa ksiazki, jest internet - niesamowita ilosc materialow o hodowli i odchowywaniu szczeniat, naprawde nie jest to wiedza tajemna - wystarczy CHCIEC!!!

tomekb - 28-05-2009, 23:08

Krystyna napisał/a:
nauczyciele do uczenia!
piekarze do pieczenia chleba!
hodowcy do hodowania!

Jak nie mam pojecia o samochodach to sie nie biore do ich naprawiania.
Jak nie masz PODSTAWOWEJ wiedy o hodowlaniu to za hodowle brac sie nie powinienes.

A jesli juz to sa ksiazki, jest internet - niesamowita ilosc materialow o hodowli i odchowywaniu szczeniat, naprawde nie jest to wiedza tajemna - wystarczy CHCIEC!!!
a o co chodzi??? :)
Baszka - 28-05-2009, 23:44

tomekb napisał/a:
a pieski jak najbardziej sprzedam bo wyznaje zasade ze jak się coś dostanie za darmo to się oto mniej dba i prawie bedzie na szczepienia i sterelizację no i na wyprawki dla małych pięć już jest zamówionych ,radzisz mi zmienic lekarza
:bad: :-o
Krystyna napisał/a:
nauczyciele do uczenia!
piekarze do pieczenia chleba!
hodowcy do hodowania!

Jak nie mam pojecia o samochodach to sie nie biore do ich naprawiania.
Jak nie masz PODSTAWOWEJ wiedy o hodowlaniu to za hodowle brac sie nie powinienes

...ale jak już masz "przychówek" to rozdziel go m-dzy ludźmi rozumiejącymi co znaczy R=R :-o

tomekb - 28-05-2009, 23:55

Baszka napisał/a:
tomekb napisał/a:
a pieski jak najbardziej sprzedam bo wyznaje zasade ze jak się coś dostanie za darmo to się oto mniej dba i prawie bedzie na szczepienia i sterelizację no i na wyprawki dla małych pięć już jest zamówionych ,radzisz mi zmienic lekarza
:bad: :-o
Krystyna napisał/a:
nauczyciele do uczenia!
piekarze do pieczenia chleba!
hodowcy do hodowania!

Jak nie mam pojecia o samochodach to sie nie biore do ich naprawiania.
Jak nie masz PODSTAWOWEJ wiedy o hodowlaniu to za hodowle brac sie nie powinienes

...ale jak już masz "przychówek" to rozdziel go m-dzy ludźmi rozumiejącymi co znaczy R=R :-o
:)
Baszka - 29-05-2009, 00:00

tomekb napisał/a:
a o co chodzi???


Tomek, chodzi o to by Twoje pieski, potomki Kiary,(jeśli nie są rodowodowe tzn. jeżeli Kiara i ojciec ich szczeniaków nie mają rodowodu ) nie mają metryki, oznacza to że ich potomstwo jest tylko "w typie" rasy.

Tak jak mój "tylko" labek Firet ;D :-P

i jesli tak jest ( tzn.bez rodowodu) oddawaj szczeniaki pod warunkiem sterylizacji. To naprawdę ważne :-o :)

Diana S - 29-05-2009, 00:15

qAulinkA napisał/a:

A ja mam pytanie szczeniaki z dwóch Labków czy jakiś kundelek?? :-P

tomekb napisał/a:
Witam , z dwóch Labków obydwoje są po rodowodowych rodzicach.pozdrawiam


Polecam lekturę pseudohodowla .

Moja suka Zara (dalmatynka, czytaj kundel, wiele os. woli słowo w typie rasy) również jest po rodowodowych rodzicach. Co nie znaczy, że jest dalmatem. Piękna śpiewka pseudohodowców. :-> Mam w domu kundelka, którego kocham bardzo. Nie wstydzę się, że mam kundla w domu.
tomekb napisał/a:
Witam , jakby sie chodowla nie opłacała to by ich nie było , a czy to forum jest dla labków tylko z rodowodem a inne to już kundle...

Rozmnożyłeś sukę (nierodowodową) świadomie bez papierów tzw. pseudohodowla (zapraszam do lektury). Sorry, ale brzydzę się pseudohodowcami ]:) .To właśnie pseudohodowcy zarabiają na szczeniakach najwięcej.

Gdybym miała się słuchać Twojego weta, pewnie też powinnam rozmnożyć swoją sukę nierodowodową (tak dla zdrowia :-> ). Wiesz dlaczego moja dalmatynka (kundel) nie będzie miała NIGDY szczeniaków? jest kundelkiem, a tych psów jest co nie miara w schronach. Czy jesteś w stanie przygarnąć szczenię (dziecko) twojej suki, jak któryś przyszły właściciel psa się rozmyśli? Takie sytuacje się również zdarzają. Jesteś na to przygotowany.

tomekb napisał/a:
....a pieski jak najbardziej sprzedam bo wyznaje zasade ze jak się coś dostanie za darmo to się oto mniej dba i prawie bedzie na szczepienia i sterelizację no i na wyprawki dla małych pięć już jest zamówionych


Nic tylko pozazdrościć podejścia :-o . Wierzę ślepo, że wysterylizujesz swoją sukę i nie będziesz miał kolejnego zysku materialnego.

zaradna - 29-05-2009, 00:51

tomekb, szkoda, że nie poradziłeś się równiez innego weta jak to jest z tym dopuszczaniem suki.
Ja się zgadzam z kazdym słowem sodalis, i radziłabym posluchać jej ponieważ ona jest osobą dośwadczoną i można się wiele od niej dowiedzieć i napewno jest barziej kompetentna niż Twój wet.
Szczeniaczki już są i ja im jak i mamuśce życze jak najlepiej.
I mam nadzieje, że za jakiś czas gdy szczeniaki już będa miały właścicieli nikt się do Ciebie nie zgłosi, że sprzedałeś chorego psa, żaden z tych psiaków nie wyląduje w schronisku ani żaden nie będzie maszyną pseudohodowców bo to jest najgorsze co może spotkać czujące i kochające stworzenie.
I mam do Ciebie ogromną prośbe gdy będziesz oddawał szczeniaki sprawdz i dowiedz sie jak najwięcej o ich przyszłych właścicielach, aby nie trafiły tam gdzię będą później cierpieć tylko tam gdzie będą kochane ponad wszystko...

qAulinkA - 29-05-2009, 08:30

Diana S, Według mnie powinnaś troche opanować nerwy :) , to że rozmnożył suke to jego sprawa .. ?? Bo ma psa bez rodowodu ? "PSEUDO" non stop rozmanażają szczeniaki a suka co roku jest szczenna , on nie napisał że planuje znowu i znowu widać że cieszy się ze szczeniaków i pragnie dla nich jak najlepiej ... :doubt: ja z miłą chęcią wzieła bym takiego szczeniaka :)

Temat powinien być zamknięty ... a Ty Tomku załóż galerię i wstawiaj dużo dużo zdjęć :) maleństw :haha:

tomekb - 29-05-2009, 09:16

Diana S napisał/a:
qAulinkA napisał/a:

A ja mam pytanie szczeniaki z dwóch Labków czy jakiś kundelek?? :-P

tomekb napisał/a:
Witam , z dwóch Labków obydwoje są po rodowodowych rodzicach.pozdrawiam


Polecam lekturę pseudohodowla .

Moja suka Zara (dalmatynka, czytaj kundel, wiele os. woli słowo w typie rasy) również jest po rodowodowych rodzicach. Co nie znaczy, że jest dalmatem. Piękna śpiewka pseudohodowców. :-> Mam w domu kundelka, którego kocham bardzo. Nie wstydzę się, że mam kundla w domu.
tomekb napisał/a:
Witam , jakby sie chodowla nie opłacała to by ich nie było , a czy to forum jest dla labków tylko z rodowodem a inne to już kundle...

Rozmnożyłeś sukę (nierodowodową) świadomie bez papierów tzw. pseudohodowla (zapraszam do lektury). Sorry, ale brzydzę się pseudohodowcami ]:) .To właśnie pseudohodowcy zarabiają na szczeniakach najwięcej.

Gdybym miała się słuchać Twojego weta, pewnie też powinnam rozmnożyć swoją sukę nierodowodową (tak dla zdrowia :-> ). Wiesz dlaczego moja dalmatynka (kundel) nie będzie miała NIGDY szczeniaków? jest kundelkiem, a tych psów jest co nie miara w schronach. Czy jesteś w stanie przygarnąć szczenię (dziecko) twojej suki, jak któryś przyszły właściciel psa się rozmyśli? Takie sytuacje się również zdarzają. Jesteś na to przygotowany.

tomekb napisał/a:
....a pieski jak najbardziej sprzedam bo wyznaje zasade ze jak się coś dostanie za darmo to się oto mniej dba i prawie bedzie na szczepienia i sterelizację no i na wyprawki dla małych pięć już jest zamówionych


Nic tylko pozazdrościć podejścia :-o . Wierzę ślepo, że wysterylizujesz swoją sukę i nie będziesz miał kolejnego zysku materialnego.

Witam ,mam takie pytanko niewiem może to błędna informacja ale niedawno słyszałem że chodowcy psów z metrykami mogli dostać papier tylko na parę sztuk 3 pierwszych czy 4 niewiem ,co działo się wtedy z pozostałymi szczeniakami ?,podobno to wszystko się już zmieniło i nie muszą już ich chować , a to tylko tak pytam bo niewiem czy to prawda

Tsunami - 29-05-2009, 09:19

qAulinkA może to i jego sprawa, że rozmnożył swoją sukę, ale to nie znaczy, że postąpił słusznie! Jeśli to forum ma propagować rozmnażanie psów bez papierów, to ja w tym udziału brać nie będę. Od tego są fora "psów rasowych bez rodowodu" i tam najlepiej głosić swoje poglądy. To forum jest dla miłośników rasy labrador retriever i celem powinno być edukowanie ludzi takich jak tomekb. Jeśli jednak większość forumowiczów będzie popierało takie postępowanie, mówiło: "trudno, stało się", to niebawem w galeriach nie zobaczymy żadnego prawdziwego labradora, tylko różne wybuchowe mieszanki :P Dość mam dyskusji na temat R=R, bo to jest jak grochem o ścianę. Rozmnażanie psów nierasowych dla mnie osobiście powinno być zabronione prawnie i mam nadzieję, że w końcu coś takiego w naszym kraju nastanie.
tomekb skoro Twój weterynarz jest taki mądry i doświadczony wcale nie musiałeś pytać o radę na forum.

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
tomekb napisał/a:
Witam ,mam takie pytanko niewiem może to błędna informacja ale niedawno słyszałem że chodowcy psów z metrykami mogli dostać papier tylko na parę sztuk 3 pierwszych czy 4 niewiem ,co działo się wtedy z pozostałymi szczeniakami ?,podobno to wszystko się już zmieniło i nie muszą już ich chować , a to tylko tak pytam bo niewiem czy to prawda

wszystkie szczenięta otrzymują metryki.

tomekb - 29-05-2009, 09:21

qAulinkA napisał/a:
Diana S, Według mnie powinnaś troche opanować nerwy :) , to że rozmnożył suke to jego sprawa .. ?? Bo ma psa bez rodowodu ? "PSEUDO" non stop rozmanażają szczeniaki a suka co roku jest szczenna , on nie napisał że planuje znowu i znowu widać że cieszy się ze szczeniaków i pragnie dla nich jak najlepiej ... :doubt: ja z miłą chęcią wzieła bym takiego szczeniaka :)

Temat powinien być zamknięty ... a Ty Tomku załóż galerię i wstawiaj dużo dużo zdjęć :) maleństw :haha:
Witam ,kurcze dałbym jakieś zdjęcia na galerię ,ale nie mogę się połapać jak się to robi ,może koło niedzieli będzie czas to sobie poczytam jak to zrobić ,pozdrawiam.

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
Tsunami napisał/a:
qAulinkA może to i jego sprawa, że rozmnożył swoją sukę, ale to nie znaczy, że postąpił słusznie! Jeśli to forum ma propagować rozmnażanie psów bez papierów, to ja w tym udziału brać nie będę. Od tego są fora "psów rasowych bez rodowodu" i tam najlepiej głosić swoje poglądy. To forum jest dla miłośników rasy labrador retriever i celem powinno być edukowanie ludzi takich jak tomekb. Jeśli jednak większość forumowiczów będzie popierało takie postępowanie, mówiło: "trudno, stało się", to niebawem w galeriach nie zobaczymy żadnego prawdziwego labradora, tylko różne wybuchowe mieszanki :P Dość mam dyskusji na temat R=R, bo to jest jak grochem o ścianę. Rozmnażanie psów nierasowych dla mnie osobiście powinno być zabronione prawnie i mam nadzieję, że w końcu coś takiego w naszym kraju nastanie.
tomekb skoro Twój weterynarz jest taki mądry i doświadczony wcale nie musiałeś pytać o radę na forum.

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
tomekb napisał/a:
Witam ,mam takie pytanko niewiem może to błędna informacja ale niedawno słyszałem że chodowcy psów z metrykami mogli dostać papier tylko na parę sztuk 3 pierwszych czy 4 niewiem ,co działo się wtedy z pozostałymi szczeniakami ?,podobno to wszystko się już zmieniło i nie muszą już ich chować , a to tylko tak pytam bo niewiem czy to prawda

wszystkie szczenięta otrzymują metryki.
a jak było kiedyś
papisia - 29-05-2009, 09:47

tomekb napisał/a:
podobno to wszystko się już zmieniło i nie muszą już ich chować


Zmieniło się bodajże w 1990 roku. Kupa lat od tego czasu minęła, a ludzie dalej opowiadają niestworzone historie na temat rodowodu. Przepis obowiązywał bardzo krótko, ale nadal jest dobrym wytłumaczeniem dla pseudohodowców :|

tomekb - 29-05-2009, 09:56

papisia napisał/a:
tomekb napisał/a:
podobno to wszystko się już zmieniło i nie muszą już ich chować


Zmieniło się bodajże w 1990 roku. Kupa lat od tego czasu minęła, a ludzie dalej opowiadają niestworzone historie na temat rodowodu. Przepis obowiązywał bardzo krótko, ale nadal jest dobrym wytłumaczeniem dla pseudohodowców :|
Witaj a możesz powiedzieć jak było??
sodalis - 29-05-2009, 10:26

tomekb napisał/a:
Moja Kiara i pies maja przebadane biodra ,a w zwiazku z tym mam pytanie czy gdy wszystkie badania sa porobione to ma się 1000% pewność że pies nie zachoruje na bioderka

Prześwietlenie stawów biodrowych jest badaniem fenotypu nie daje więc żadnej gwaracji ani pewności co zostanie szczeniętom w genach przekazane.
Powinieneś poczytać sobie o problemach dziedzicznych charakterystycznych dla tej rasy, by oddając/sprzedając szczeniaka poinformować nabywcę o możliwych problemach i o mozliwych do wykonania działaniach profilaktycznych i badaniach.
Rasa labrador retriever jest obciążona znacznie większą ilością chorób genetycznych niż dysplazja stawów biodrowych.
tomekb napisał/a:
To Ty mnie pierwsze oceniłas koleżanko

Wybacz ale jakoś nie czuje się Twoją koleżanką.

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
Pytanie do moderatorów:

qAulinkA napisał/a:
. a Ty Tomku załóż galerię i wstawiaj dużo dużo zdjęć :) maleństw :haha:


Czy wklejanie na forum zdjęć szczeniąt bez rodowodu przeznaczonych na sprzedaż, nawet jeśli jest to robione w galerii, a nie w dziale o ogłoszeniach nie jest pewnego rodzaju reklamą i zgodnie z punktem 20 Reguł dla Użytkownika, nie powinno być zabronione?

gwiazdka - 29-05-2009, 10:47

a Ja mam tylko nadzieję ,że zarówno szczeniaczki jak i mama.. maja się super :* reszta mnie nie interesuję ;) niech rosną zdrowo.. ;) słodkie kuleczki ;)
qAulinkA - 29-05-2009, 11:01

gwiazdka napisał/a:
Czy wklejanie na forum zdjęć szczeniąt bez rodowodu przeznaczonych na sprzedaż, nawet jeśli jest to robione w galerii, a nie w dziale o ogłoszeniach nie jest pewnego rodzaju reklamą i zgodnie z punktem 20 Reguł dla Użytkownika, nie powinno być zabronione?


ale on nie ma na celu reklamowania szczeniaków ... najlepiej się czepiać, może każda osoba z psem bez papierów niech lepiej odejdzie z tego forum .. :doubt: no przecież to forum dla Rasy Labrador Retriever a nie dla "kundli" ....

tomekb napisał/a:
Witam ,kurcze dałbym jakieś zdjęcia na galerię ,ale nie mogę się połapać jak się to robi ,może koło niedzieli będzie czas to sobie poczytam jak to zrobić ,pozdrawiam.


No to pozostaje mi czekać :haha: Pozdrawiam :)

gwiazdka - 29-05-2009, 11:06

qAulinkA, ja tego nie napisałam ]:) popatrz dokładnie........
sodalis - 29-05-2009, 11:08

qAulinkA napisał/a:
gwiazdka napisał/a:
Czy wklejanie na forum zdjęć szczeniąt bez rodowodu przeznaczonych na sprzedaż, nawet jeśli jest to robione w galerii, a nie w dziale o ogłoszeniach nie jest pewnego rodzaju reklamą i zgodnie z punktem 20 Reguł dla Użytkownika, nie powinno być zabronione?


ale on nie ma na celu reklamowania szczeniaków ... :doubt: ciekawe czego jeszcze za przeproszeniem się uczepisz ??

A może tak pojechałabyś sobie do schroniska - popracować jako wolontariusz, do takiego schroniska gdzie codziennie rano pracownicy wyciagają z kojców martwe i konające psy, pozagryzane przez inne z powodu przepełnienia, do takiego gdzie wszystkie szczenięta umierają w cierpieniu bo brakuje funduszy na ich szczepienia, do takiego o którym mówi się umieralnia a nie schronisko, bo tak mało jest adopcji, a tak duża śmiertelność.
Popracuj w takim miejscu jako wolantariusz przez kilka miesięcy a troche inaczej spojrzysz na rozmnażanie psów w typie rasy. Ja dopuki nie obejrzałam kilku takich miejsc też nie widziałam wielkiego problemu w rozmnażaniu zwierząt bez uprawnień hodowlanych.
Popracuj kilka tygodni w takim miejscu i zobacz jak ciężko jest znaleźć domy takim zwierzętom i wtedy dopiero napisz czy ja się czepiam słusznie czy nie.

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
Przeraża mnie to forum - jest to jedyne znane mi forum na którym użytkownicy wspierają rozmnażanie zwierząt bez uprawnień hodowlanych.

gwiazdka - 29-05-2009, 11:12

]:) nie lubię jak mi się przypisuję coś czego nie napisałam...czytajcie uważnie forum...
sodalis - 29-05-2009, 11:13

gwiazdka napisał/a:
]:) nie lubię jak mi się przypisuję coś czego nie napisałam...czytajcie uważnie forum...

To nie cytat Twojej lecz mojej wypowiedzi.

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
qAulinkA napisał/a:
gwiazdka napisał/a:
Czy wklejanie na forum zdjęć szczeniąt bez rodowodu przeznaczonych na sprzedaż, nawet jeśli jest to robione w galerii, a nie w dziale o ogłoszeniach nie jest pewnego rodzaju reklamą i zgodnie z punktem 20 Reguł dla Użytkownika, nie powinno być zabronione?


ale on nie ma na celu reklamowania szczeniaków ... najlepiej się czepiać, może każda osoba z psem bez papierów niech lepiej odejdzie z tego forum .. :doubt: no przecież to forum dla Rasy Labrador Retriever a nie dla "kundli"

A może byś tak nie edytowała postu na który już ktoś coś odpowiedział, bo teraz to całkiem nie wiadomo o co chodzi.

qAulinkA napisał/a:
najlepiej się czepiać, może każda osoba z psem bez papierów niech lepiej odejdzie z tego forum .. :doubt: no przecież to forum dla Rasy Labrador Retriever a nie dla "kundli"

Dziewczyno czytaj ze zrozumieniem co się tu pisze - nikt nie krytykuje osób posiadających psy bez rodowodu - krytykuje się osoby takie psy rozmnażające i sprzedające - bo mnóstwo takich psów spędza lata w schroniskach i puki w schroniskach jest ich tak dużo nie ma potrzeby by na świat przychodziły kolejne.

Diana S - 29-05-2009, 11:19

qAulinkA napisał/a:
Diana S, Według mnie powinnaś troche opanować nerwy :) , to że rozmnożył suke to jego sprawa .. ?? Bo ma psa bez rodowodu ? "PSEUDO" non stop rozmanażają szczeniaki a suka co roku jest szczenna , on nie napisał że planuje znowu i [/b[b]]znowu widać że cieszy się ze szczeniaków i pragnie dla nich jak najlepiej ... :doubt: ja z miłą chęcią wzieła bym takiego szczeniaka :)


Wiesz kiedy opanuję "nerwy" kiedy wchodząc na forum o labradorach nie będę musiała czytać postów typu jak w/w, czy innej os. która nakręca pseudohodowle i jest zmorą dla prawdziwych Hodowców.
Nabrałabym wody w usta, kiedy Tomasz powiedziałby.... uppppssss wydawało mi się, że robię dobrze dla mojej suki, ma młode..... proszę o radę... (szczeniaki oddam, w dobre ręce). Piszesz, że chętnie sama wzięłabyś takiego szkraba, poprawka, Tomasz sprzedaje szczeniaki nie oddaje za darmo, a to wielka różnica.
Moja Zara (kundel) jest zabrana, wykupiona od pseudohodowców, którzy tak samo zaczynali od pierwszego miotu....
Tomasz sprzedaje szczeniaki, robi tak każda pseudohodowla. Nie ważne czy to pierwszy miot. Każdy zaczyna od pierwszego. Pseudohodowca ma popyt na szczeniaki, bo modna rasa i się opłaca. Co innego, gdyby Tomasz oddał szczeniaki, nie zarabiając na nich.
Jak dobrze pamietam Tomaszu, mówisz, że kupując towar lepiej się o niego dba. Nic mylnego. Ja mojego kundla wykupiłam za 1 zł. a nie zamieniłabym jej na żadnego innego rodowodowego dalmata. Chodź rodowodowe psy również w domu posiadam.
Tomaszu czy sądzisz, że wszystkie tutaj labradory w dziale Labrador poszukuje domu, zostały oddane, bo ktoś za psa nie zapłacił. Prawie wszystkie zostały zakupione za pieniądze. Dziś szukają domu. Zapraszam do tego wątku.

zaradna - 29-05-2009, 11:19

qAulinkA, ale Ty sie tak nie bulwersuj bo to niechodzi o to, że jak pies bez papierow to juz jest zły bo tak niejes.
Masa nas tutaj ma labki bez papierów i kochamy je ponad wszystko.
A to, że tyle się trąbi tutaj o tym jak złe jest rozmnażanie psów, które nie mają do tego uprawnien to nie jest w złośliwości tylko po to aby ludzie wkońcu zrozumieli, że tak być nie powinno bo z tego jest tylko masa złego niż dobrego.
Nie mówiąc już o nakręcaniu pseudo ale i o tym, że malo kto robi psom nie hodowlanym dokladne badania tylko dopuszcza swojego psa na prawo i lewo, a potem szczeniaki rodzą się chore i z tego powodu często sa oddawane i niechciane, a wtedy cierpi na tym tylko zwierze.
tomekb, zapewne też swojej suce nie porobił wszystkich badań przed dopuszczeniem jej poniewaz jego inteligentny weterynarz go nie uświadomił. A gdyby wcześniej niż po fakcie dowiedział się o tym może by dokladnie raz jeszcze przemyślał decyzje o potomstwie.
Wystarczyloo tylko zasięgną rady innego weta lub poczytać.
Ale mam nadzieje, że te szczeniaki trafia w dobre ręce i żadnego nie spotka krzywda, nawet gdy któryś okaze się chory i ktos go nie wywali, lub żadne nie stanie maszyna pseudo żyjących w tragicznych warunkach.
tomekb, a co byś zrobił gdybyś się dowiewdział, że któregoś z Twoich szczeniaków spotkal taki los?

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
qAulinkA, rozmnazanie psow do tego nie uprawnionych to tak samo jak Ty byś pojechała do Afryki i nielegalnie wywoziła gatunki zagrożone. Skutki w obu przypadkach rownie tragiczne

qAulinkA - 29-05-2009, 11:28

gwiazdka, Najmocniej przepraszam, wiesz dobrze że nie o Ciebie mi chodziło.. non stop mi się to zdarza jeszcze raz Przepraszam .. :shy:

sodalis napisał/a:
A może tak pojechałabyś sobie do schroniska


W schronie jestem codziennie .. bo obok mojej stajni jest schronisko .. i wiem jaka jest sytłacja, i co się tam dzieje, a co do szczeniaków u nas praktycznie ich nie ma ... ostatnie były to 2 kundelki znalezione w lesie .. reszta to stare biedna psy ... :( które oczywiście ludzie oddają bo są stare .. ]:) ja jestem w pełni świadoma tylko że Tomek wie co robi cieszy się nimi i jest w pełni świadomy swojego czynu .. myślę że jest na tyle rozsądny że jeśli nie miał by funduszy nie zaszczenił by suczki... tym się wdług mnie różni od pseudo bo oni non stop produkują szczeniaki suka nawet nie ma czasu odsapnąć.. ja tego nie popieram ale jednak w tym widzę różnice..

Nie wiem jak to się skończy i chyba nikt nie wie ... ja mam nadzieje że tylko na jednym miocie się skończy ..

PS ja już się w tym wątku nie wypowiadam ..

Diana S - 29-05-2009, 11:31

sodalis napisał/a:

Przeraża mnie to forum - jest to jedyne znane mi forum na którym użytkownicy wspierają rozmnażanie zwierząt bez uprawnień hodowlanych.


Cieszę się, że ktoś inny również zwrócił na to uwagę. Jest to jedyne forum, które nie widzi nic złego w rozmnażaniu psów bez uprawnień hodowlanych. Smutne to bardzo.... :-o .

Czasem przeglądam to drugie forum labradorów, tam taka sytuacja nie miałaby miejsca.

sodalis - 29-05-2009, 11:31

zaradna napisał/a:
qAulinkA, ale Ty sie tak nie bulwersuj bo to niechodzi o to, że jak pies bez papierow to juz jest zły bo tak niejes.
Masa nas tutaj ma labki bez papierów i kochamy je ponad wszystko.
A to, że tyle się trąbi tutaj o tym jak złe jest rozmnażanie psów, które nie mają do tego uprawnien to nie jest w złośliwości tylko po to aby ludzie wkońcu zrozumieli, że tak być nie powinno bo z tego jest tylko masa złego niż dobrego.
Nie mówiąc już o nakręcaniu pseudo ale i o tym, że malo kto robi psom nie hodowlanym dokladne badania tylko dopuszcza swojego psa na prawo i lewo, a potem szczeniaki rodzą się chore i z tego powodu często sa oddawane i niechciane, a wtedy cierpi na tym tylko zwierze.

Dokładnie o to chodzi.
Nikt nigdzie nie napisał, że te psy sa gorsze. Mają takie samo prawo do życia i szczęścia jak inne - tylko, że ich jest na świecie dużo więcej niż osób chcących je posiadać, dlatego nie powinno sie ich rozmnażać, kupować, sprzedawać. Takie psy powinno się adoptować tak by tych bezdomnych, cierpiących było coraz mniej, a nie rozmnażac je nasilając jeszcze ten problem.
Psy w typie labradora też w schroniskach nie są rzadkością, na wielu forach jest mnóstwo ogłoszeń o takich psach przeznaczonych do adopcji - jak ktoś nie chce psa rodowodowego z hodowli to niech adoptuje sobie psa potrzebującego - zrobi coś dużo lepszego.

Jak schroniska będą pustkami kiedyś świeciły i a psy bezdomne przestaną istnięć (choć znając mentalność ludzi, nie wydaje mi się to wogóle możliwe) to może wtedy rozmnażanie psów bez rodowodu nie będzie tak mocno krytykowane.

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
qAulinkA napisał/a:

W schronie jestem codziennie .. bo obok mojej stajni jest schronisko .. i wiem jaka jest sytłacja, i co się tam dzieje, a co do szczeniaków u nas praktycznie ich nie ma ... ostatnie były to 2 kundelki znalezione w lesie .. reszta to stare biedna psy ... :( które oczywiście ludzie oddają bo są stare .. ]:)


Poczytaj sobie o takich schroniskach
http://www.dogomania.pl/f...l-pomocy-30665/

Ryniu - 29-05-2009, 11:40

sodalis napisał/a:
Czy wklejanie na forum zdjęć szczeniąt bez rodowodu przeznaczonych na sprzedaż, nawet jeśli jest to robione w galerii, a nie w dziale o ogłoszeniach nie jest pewnego rodzaju reklamą i zgodnie z punktem 20 Reguł dla Użytkownika, nie powinno być zabronione?

tak
sodalis napisał/a:
A może tak pojechałabyś sobie do schroniska - popracować jako wolontariusz, do takiego schroniska gdzie codziennie rano pracownicy wyciagają z kojców martwe i konające psy, pozagryzane przez inne z powodu przepełnienia, do takiego gdzie wszystkie szczenięta umierają w cierpieniu bo brakuje funduszy na ich szczepienia, do takiego o którym mówi się umieralnia a nie schronisko, bo tak mało jest adopcji, a tak duża śmiertelność.
Popracuj w takim miejscu jako wolantariusz przez kilka miesięcy a troche inaczej spojrzysz na rozmnażanie psów w typie rasy. Ja dopuki nie obejrzałam kilku takich miejsc też nie widziałam wielkiego problemu w rozmnażaniu zwierząt bez uprawnień hodowlanych.
Popracuj kilka tygodni w takim miejscu i zobacz jak ciężko jest znaleźć domy takim zwierzętom i wtedy dopiero napisz czy ja się czepiam słusznie czy nie.

zgadzam się. Może na początek wystarczy zajrzeć w link który został podany w temacie i obejrzeć troszkę takich fotek:


Te psy tez miały cudnych właścicieli , tez leżały na kanapach, tez bawiły się piłka...no właśnie miały ,bo..... ich poprzedni właścicieli je oddali w niewłaściwe ręce .

Stały się "pełnym portfelem" "cudownych" nowych włascicieli

już nie było piłek, juz nie było kanap, juz nie było cudownych włascicieli, była ciemna obora 24 godziny na dobę , jedzenie raz na jakis czas, zero wody , zimno.....

Suki rodzą co cieczkę , psy trzymane w skandalicznych warunkach a ich nowi "cudowni właściciele " na nich zarabiają..
Cena 500 zł nie zagwarantuje nikomu tego ,że pies znajdzie dobrych włascicieli ,czy takich dorobkiewiczów .

sodalis napisał/a:
Dziewczyno czytaj ze zrozumieniem co się tu pisze - nikt nie krytykuje osób posiadających psy bez rodowodu - krytykuje się osoby takie psy rozmnażające i sprzedające - bo mnóstwo takich psów spędza lata w schroniskach i puki w schroniskach jest ich tak dużo nie ma potrzeby by na świat przychodziły kolejne.

Prawda.
qAulinkA napisał/a:
może każda osoba z psem bez papierów niech lepiej odejdzie z tego forum .. :doubt: no przecież to forum dla Rasy Labrador Retriever a nie dla "kundli" ....

sama sobie to wmawiasz i zarzucasz to innym. Takimi bzdurnymi wypowiedziami powodujesz niemiłą atmosferę na forum.

qAulinkA - 29-05-2009, 11:41

sodalis, Wiele razy mówiłam że zaadoptuje pieska gdzie cena była podana 400zł /500zł przecietna cena za Laba bez papierów .. zawsze było że pies jest na sprzedaż nie do oddania .. :doubt: zadam Ci Tomku podstawowe pytanie czy oddał byś przypuśćmy którejś z nas Psa za darmo ?? U niego psy już są i nie przegadamy już nic ... dlatego twierdze że tylko nerwy sobie psuć można .. i wątek jest zbędny

sodalis napisał/a:
Dokładnie o to chodzi.
Nikt nigdzie nie napisał, że te psy sa gorsze. Mają takie samo prawo do życia i szczęścia jak inne - tylko, że ich jest na świecie dużo więcej niż osób chcących je posiadać, dlatego nie powinno sie ich rozmnażać, kupować, sprzedawać. Takie psy powinno się adoptować tak by tych bezdomnych, cierpiących było coraz mniej, a nie rozmnażac je nasilając jeszcze ten problem.
Psy w typie labradora też w schroniskach nie są rzadkością, na wielu forach jest mnóstwo ogłoszeń o takich psach przeznaczonych do adopcji - jak ktoś nie chce psa rodowodowego z hodowli to niech adoptuje sobie psa potrzebującego - zrobi coś dużo lepszego.

Jak schroniska będą pustkami kiedyś świeciły i a psy bezdomne przestaną istnięć (choć znając mentalność ludzi, nie wydaje mi się to wogóle możliwe) to może wtedy rozmnażanie psów bez rodowodu nie będzie tak mocno krytykowane.


szkoda tylko że nic zdziałać nie możemy ..

Ryniu - 29-05-2009, 11:41

tomekb, wkleiłeś takie sympatycznie zdjęcie:


Napisałeś:
tomekb napisał/a:
Witam ,no nie niemam takiej możliwości siedzenia na okrągło ,a poza tym wydaje mi się to zbędne , przecież z żoną chodzimy do pracy


I tu rodzi się pytanie. Czy ten sympatyczny chłopczyk, zapewne Twoje dziecko kiedy był noworodkiem też zostawał sam w domu a Wy jak teraz wychodziliście spokojnie do pracy?

Czy wiesz, że jeśli szczeniaki pozostawione były (i są) oddzielnie to były głodne, a tym samym bardziej narażone na choroby. Jeśli pozostawione z suką to były (i są) narażone np na uduszenie? Osobiście nie znam hodowcy, który by takie maleństwa zostawiał bez opieki. Wiem, że nawet jak muszą wyjść to załatwiają sobie osobę do pilnowania maleństw.

Nie wnikam tu w sprawy rozmnażania psów bez papierów, to akurat w tym wypadku nie jest dla mnie takie ważne, ale wkurza mnie ktoś kto tak lekko sobie traktuje życie i zdrowie małego laba.

Diana S - 29-05-2009, 11:42

qAulinkA napisał/a:
W schronie jestem codziennie .. bo obok mojej stajni jest schronisko .. i wiem jaka jest sytłacja, i co się tam dzieje, a co do szczeniaków u nas praktycznie ich nie ma ... ostatnie były to 2 kundelki znalezione w lesie .. reszta to stare biedna psy ... :( które oczywiście ludzie oddają bo są stare .. ]:) ja jestem w pełni świadoma tylko że Tomek wie co robi cieszy się nimi i jest w pełni świadomy swojego czynu .. myślę że jest na tyle rozsądny że jeśli nie miał by funduszy nie zaszczenił by suczki... tym się wdług mnie różni od pseudo bo oni non stop produkują szczeniaki suka nawet nie ma czasu odsapnąć.. ja tego nie popieram ale jednak w tym widzę różnice..


Sorry, ale patrząc na twój wiek, to jeszcze wielu rzeczy nie widziałaś. Ja mając 15 lat tak ja ty, nie miałam zielonego pojęcia, jak schronisko wyglada (prowadziłam beztroskie zycie nastolatki), a w tym w którym byłam (jako nastolatka) nie było takie złe. Piszesz tak o swoim. Cieszy mnie to bardzo, że schronisko tam gdzie ty mieszkasz jest w dobrym stanie.
Dwa lata temu w schronie w Mysłowicach (wyciągaliśmy psa do adopcji). Widząc co się tam dzieje.... dostałam histerii jak inne psy jadły żywcem biedną sukę, która nie umiała się bronić. Straszny widok, dyrekcja nie kiwnęła palcem.... suka zmarła.
Mówisz, że Tomasz jest rozsądny i ja chcę by tak było, mam nadzieję, ze szczeniak, będą dobrze odkarmione, nie za wcześnie odstawione od matki i miały wszystkie szczepienia.

Ewelina - 29-05-2009, 11:44

Dziewczyny ja tak samo jestem przeciwna rozmnażaniu psów bez papierów.Ja swoje szczęście znalazłam w internecie u pseudo.Mogłam kupić ślicznego laba z rodowodem.Nawet mój mąż wybierał się do szczecina po ślicznego pieska z metryczką, ale w ostatniej chwili rozmyśliłam się wolałam kupić psiaka u pseudo, wiedziałam że tu z tymi pieskami jest różnie.Wzięłam suczkę a mąż chciał psa.Na szczęście suczek było tylko dwie na 11 szczeniaków.Zabrałam ją stamtąd.Później widziałam na allegro jeszcze dwie aukcje o sczeniakach na sprzedaż od tej samej suczki.Jak tam pojechałam zobaczyła jej obolałe wiszące cycuszku aż łza mi się w oku zakręciła.Nawet nie miałam ochoty dyskutować z tym facetem.Po prostu zapłaciłam wypytałam się jeszcze czym mała była karmiona sprawdziłam książeczkę i uciekłam stamtąd.Moja Yokusia nie długo będzie miała sterylizację.Pozdrawiam i mam nadzieję że ludzie częściej będą odpowiadać za sterylizację suczki bez papierów.Kiedy Yokusia miała problemy z pierwszą ciążą urojoną, byłam u weta który także powiedział żeby suczkę dopuścić to jej przejdzie.Moja noga więcej tam nie stanęła.
Basia i Barni - 29-05-2009, 11:54

sodalis napisał/a:
qAulinkA napisał/a:
gwiazdka napisał/a:
Czy wklejanie na forum zdjęć szczeniąt bez rodowodu przeznaczonych na sprzedaż, nawet jeśli jest to robione w galerii, a nie w dziale o ogłoszeniach nie jest pewnego rodzaju reklamą i zgodnie z punktem 20 Reguł dla Użytkownika, nie powinno być zabronione?


ale on nie ma na celu reklamowania szczeniaków ... :doubt: ciekawe czego jeszcze za przeproszeniem się uczepisz ??

A może tak pojechałabyś sobie do schroniska - popracować jako wolontariusz, do takiego schroniska gdzie codziennie rano pracownicy wyciagają z kojców martwe i konające psy, pozagryzane przez inne z powodu przepełnienia, do takiego gdzie wszystkie szczenięta umierają w cierpieniu bo brakuje funduszy na ich szczepienia, do takiego o którym mówi się umieralnia a nie schronisko, bo tak mało jest adopcji, a tak duża śmiertelność.
Popracuj w takim miejscu jako wolantariusz przez kilka miesięcy a troche inaczej spojrzysz na rozmnażanie psów w typie rasy. Ja dopuki nie obejrzałam kilku takich miejsc też nie widziałam wielkiego problemu w rozmnażaniu zwierząt bez uprawnień hodowlanych.
Popracuj kilka tygodni w takim miejscu i zobacz jak ciężko jest znaleźć domy takim zwierzętom i wtedy dopiero napisz czy ja się czepiam słusznie czy nie.

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
Przeraża mnie to forum - jest to jedyne znane mi forum na którym użytkownicy wspierają rozmnażanie zwierząt bez uprawnień hodowlanych.


to i ja wtracę pare groszy/.

Urodziło się 9 szczeniąt . 9 niepotrzebnych szczeniąt-suka nie musi rodzic ,by byc zdrową i szczęśliwą mamusią (zmień tego weterynarza ,albo daj mi do niego namiary to go troszkę poducze ,bo jego wiedza jest marna)

9 zmarnowanych miejsc dla psów ze schroniska.

9 żyć , które moga podzielić los psów na allegro"oddam w dobre ręce,bo nie mamy czasu. bo dziecko sie urodziło,bo zmieniamy mieszkanie.....

9 żyć ,o którym losie nie będziesz wiedział ,bo i po co , skoro jak piszesz,że jak zapłacą to dobrze się nim zaopiekują dobrze-bzdura

9 "labradorów",które moga mieć kolejne 9 "labradorów" i tak bez końca bez opamietania i później takimi biedakami sie zajmuje w schronisku .

9 przyszłych włascicieli ,którzy moga mieć mylne skojazenia psiaka z reklamy-idealnego dla dziecka, który jest grzeczny i śliczny....

Przyjdz zobacz jak wyglądają oczy psów ,które nie prosiły się o przyjście na świat ,które siedzą po 12 lat w schronisku,bo ktoś je rozmnożył i wyrzucił.

Przyjdż i zobacz jak one cierpią ,bo nikt ich nie chce ,bo są zagryZane z podowu ogromnego przepełnienia....

qAulinkA - 29-05-2009, 11:54

Diana S napisał/a:
Sorry, ale patrząc na twój wiek, to jeszcze wielu rzeczy nie widziałaś. Ja mając 15 lat tak ja ty, nie miałam zielonego pojęcia, jak schronisko wyglada (prowadziłam beztroskie zycie nastolatki), a w tym w którym byłam (jako nastolatka) nie było takie złe. Piszesz tak o swoim. Cieszy mnie to bardzo, że schronisko tam gdzie ty mieszkasz jest w dobrym stanie.
Dwa lata temu w schronie w Mysłowicach (wyciągaliśmy psa do adopcji). Widząc co się tam dzieje.... dostałam histerii jak inne psy jadły żywcem biedną sukę, która nie umiała się bronić. Straszny widok, dyrekcja nie kiwnęła palcem.... suka zmarła.


Moje schronisko nazwała bym najgorszym .. ]:) psy gryzą się jeden za drugim.. dużo było o moim schronisku w internecie .. psy wychudzone .. organizowałam zbiórkę karm ale te psy wyglądają na wieszaki i to że mam 16 lat nie znaczy ze nic nie wiem .. cały czas przebywam ze zwierzętami kilku pomogłam znaleźć dom .. wiem że to mało ale te kilka psów mieszka beztrosko w ciepłym domu a nie za kratami tej "mordowni" ..

Ewelina - 29-05-2009, 11:56

Basia, aż się popłakałam, ale takie są realia :cring:
Basia i Barni - 29-05-2009, 12:05

Diana S, chodze jak tylko mogę , nadal nie potrafie zrozumieć ludzi ,którzy tacy są ..

Przychodzą ,oddają....i odchodzą ...a psie oczy krzyczą " dlaczego?"

gwiazdka - 29-05-2009, 12:06

Basia :( ... taka jest prawda...smutna... dlatego od tego są sterylizację... ale co niektórzy ludzie tego nie pojmują... do Mnie ciągle jacyś ludzie jak się dowiedzą.. ,że mała jest po zabiegu... to mówią Mi ,że jak ja mogłam jej to zrobić... ,ale to są właśnie ludzie którzy nic nie wiedzą.. myślą ,że przecież te słodkie szczeniaczki trafią do równie słodkich właścicieli... eh... Ja się tutaj nauczyłam dużo na tym forum.. i nauczyłam się także ,że nie kupiłabym już nigdy psa bez rodowodu.. bo jak sobie przypomnę jak wyglądała Moja zara... oczywiście wtedy zadziałało serce.. i teraz jak na nią patrzę... często myśle... co by z nią się stało gdyby nie ja...........
Ewelina - 29-05-2009, 12:13

gwiazdka, Ja zadaję sobie to samo pytanie kiedy patrzę na Yokusie.Ostatnio sąsiad się zapytał czy Yoko przypadkiem szczenna nie jest, bo przytyła trochę.Oczywiście powiedziałam, że szczeniaków absolutnie i że będzie sterylizowana.A facet do mnie z krzykiem, że ja serca nie mam, żeby psa pod nóż odda, że po co mi wogólę ten pies był.A ja na to tak lepiej oddać jakim pseudo i czekać, aż schroniska przepełnią smutne małe labki porzucone i bezbronne.W końcu się zamknął.Mogłam z nim w ogóle nie rozmawiać, ale chciałam go trochę uświadomić. :cring:
zaradna - 29-05-2009, 12:13

Ale niestety nie każdy potrafi to zrozumieć mimo, że ciagle sie o tym trąbi i tłumaczy jak krowie na rowie.
Mam nadzieje, że tym 9 szczzeniakom taki los sie nie przytrafi, ale jestem realistką i nie wierze w to, że każdy z nich będzie miał szczęśliwe życie,

Ewelina - 29-05-2009, 12:15

Och biedactwa :cring: Życzę im wszystkiego najlepszego.Tomaszu ile masz suczek w miocie?????
sodalis - 29-05-2009, 12:20

qAulinkA napisał/a:
sodalis, Wiele razy mówiłam że zaadoptuje pieska gdzie cena była podana 400zł /500zł przecietna cena za Laba bez papierów .. zawsze było że pies jest na sprzedaż nie do oddania ..

dobrze poszukaj - choćby tu http://labradory.info/viewforum.php?f=52, tu http://forum.labradory.org/viewforum.php?f=23
Tu są psy do bezpłatenj adopcji. Płacąc za psa bez rodowodu 500 zł dajesz komus zarobek i motywacje do sprowadzania na świat kolejnych szczeniąt. Jeśli nie możesz lub nie chcesz kupić psa z dobrej hodowli to go adoptuj - za darmo.

Jak dobrze poszukasz i poczekasz to znajdziesz psa do bezpłatnej adopcji - ja sama oddałam bezpłatnie 2 młode psy (z rodowodem), bo nie nadawały się one na rodziców, a skoro znalazłam osoby co do których miałam pewność, że zapewnią tym psom godne życie to je poprostu oddałam. I tak spora część hodowców robi, trzeba tylko cierpliwością się wykazać i szukać, a naprawdę można znaleźć fajnego labka do adopcji.

Basia i Barni - 29-05-2009, 12:24

sodalis, amen
sodalis - 29-05-2009, 12:25

qAulinkA Albo poproś o pomoc wypowiadającą się w tym temacie Basię - myślę, że jesli wzbudzisz jej zaufanie i przekonasz, że będziesz dobrym, odpowiedzialnym właścicielem labradora - ona pomoże Ci znaleźć psa do adopcji - nie jednemu już pomogła. :)
zaradna - 29-05-2009, 12:25

Podpisuje rekoma i nogami i Elmusiowymi wszystkimi łapkami i ogonkiem
Basia i Barni - 29-05-2009, 12:28

sodalis, było mnóstwo psów z ogłoszeń - 10 miesięczne bezproblemowe , niestety zainteresowana nie wykonała nawet telefonu , więc mam powazne obawy czy rodzice się sie zgadzają, czy nie jest pies zachcianką zainteresowanej. Ja nie będę wydzwaniała i nie podwiozę pod drzwi -gdy ktos chce ,ja moge pomóc ,ale nie odwalać całej roboty- trzeba wykazać się inicjatywą .
sodalis - 29-05-2009, 12:34

Basia napisał/a:
Ja nie będę wydzwaniała i nie podwiozę pod drzwi

Pewnie, że nie.
Basia napisał/a:

-gdy ktos chce ,ja moge pomóc ,ale nie odwalać całej roboty- trzeba wykazać się inicjatywą .

Oczywiście, że tak, dlatego napisałam, że pomożesz jak udowodni, że będzie dobrym właścicielem. :)
W końcu nie sztuką jest znalezienie psu dom, lecz znalezienie mu dobrego dom.

tomekb - 29-05-2009, 12:55

Ryniu napisał/a:
tomekb, wkleiłeś takie sympatycznie zdjęcie:
Obrazek

Napisałeś:
tomekb napisał/a:
Witam ,no nie niemam takiej możliwości siedzenia na okrągło ,a poza tym wydaje mi się to zbędne , przecież z żoną chodzimy do pracy


I tu rodzi się pytanie. Czy ten sympatyczny chłopczyk, zapewne Twoje dziecko kiedy był noworodkiem też zostawał sam w domu a Wy jak teraz wychodziliście spokojnie do pracy?

Czy wiesz, że jeśli szczeniaki pozostawione były (i są) oddzielnie to były głodne, a tym samym bardziej narażone na choroby. Jeśli pozostawione z suką to były (i są) narażone np na uduszenie? Osobiście nie znam hodowcy, który by takie maleństwa zostawiał bez opieki. Wiem, że nawet jak muszą wyjść to załatwiają sobie osobę do pilnowania maleństw.

Nie wnikam tu w sprawy rozmnażania psów bez papierów, to akurat w tym wypadku nie jest dla mnie takie ważne, ale wkurza mnie ktoś kto tak lekko sobie traktuje życie i zdrowie małego laba.
Witam ,no to widzę że teraz będziemy rozmawiać o moich dzieciach ??? A więc moje dziecko zostawało z swoją mamą tak jak i te pieski , i wyobraź sobie że jak mój Maksiu w nocy lub w dzień spał to żona też spała i nawet jak trzeba było powiesić pieluchy to też wyszła na pole i na 5 minut zostawiła dziecko ,także gdybym traktował życie labków obojętnie to bym tutaj nie zaglądał ,choć reasumując wszystkie wypowiedzi na zadane moje pytanie w pierwszym poscie stwierdzam że moja Kiara jest bez metryki i to fakt i dlatego coś jest nie tak w jej głowie że zabrała szczenię i zaniosła do dziury, jeśli by miała papier to by tego nie zrobiła ... To wyobraźmy sobie teraz że Kiara ma metrykę i wyniosła szczenię to jaka będzie odpowiedź. ??? Kto mi opowie co się działo z tymi labkami przed 90 r, które nie wszystkie dostawały metrykę ???
A jeśli ktoś myśli że zdjęcia dodaje dlatego że chcę je sprzedać tu na forum to się głęboko myli ,robię to tylko dlatego żeby się pochwalić jakie są słodkie ,a jeszcze jedno mam u siebie takie warunki że spokojnie mogły by wszystkie zostać na zawsze u mnie ,ale wiem że to niemożliwe i nie jest tak że wszystkie bedą sprzedane za jakąś wielką kasę niektóre pójdą do rodziny i znajomych i oni pokryją tylko szczepienia,

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
Basia napisał/a:
sodalis napisał/a:
qAulinkA napisał/a:
gwiazdka napisał/a:
Czy wklejanie na forum zdjęć szczeniąt bez rodowodu przeznaczonych na sprzedaż, nawet jeśli jest to robione w galerii, a nie w dziale o ogłoszeniach nie jest pewnego rodzaju reklamą i zgodnie z punktem 20 Reguł dla Użytkownika, nie powinno być zabronione?


ale on nie ma na celu reklamowania szczeniaków ... :doubt: ciekawe czego jeszcze za przeproszeniem się uczepisz ??

A może tak pojechałabyś sobie do schroniska - popracować jako wolontariusz, do takiego schroniska gdzie codziennie rano pracownicy wyciagają z kojców martwe i konające psy, pozagryzane przez inne z powodu przepełnienia, do takiego gdzie wszystkie szczenięta umierają w cierpieniu bo brakuje funduszy na ich szczepienia, do takiego o którym mówi się umieralnia a nie schronisko, bo tak mało jest adopcji, a tak duża śmiertelność.
Popracuj w takim miejscu jako wolantariusz przez kilka miesięcy a troche inaczej spojrzysz na rozmnażanie psów w typie rasy. Ja dopuki nie obejrzałam kilku takich miejsc też nie widziałam wielkiego problemu w rozmnażaniu zwierząt bez uprawnień hodowlanych.
Popracuj kilka tygodni w takim miejscu i zobacz jak ciężko jest znaleźć domy takim zwierzętom i wtedy dopiero napisz czy ja się czepiam słusznie czy nie.

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
Przeraża mnie to forum - jest to jedyne znane mi forum na którym użytkownicy wspierają rozmnażanie zwierząt bez uprawnień hodowlanych.


to i ja wtracę pare groszy/.

Urodziło się 9 szczeniąt . 9 niepotrzebnych szczeniąt-suka nie musi rodzic ,by byc zdrową i szczęśliwą mamusią (zmień tego weterynarza ,albo daj mi do niego namiary to go troszkę poducze ,bo jego wiedza jest marna)

9 zmarnowanych miejsc dla psów ze schroniska.

9 żyć , które moga podzielić los psów na allegro"oddam w dobre ręce,bo nie mamy czasu. bo dziecko sie urodziło,bo zmieniamy mieszkanie.....

9 żyć ,o którym losie nie będziesz wiedział ,bo i po co , skoro jak piszesz,że jak zapłacą to dobrze się nim zaopiekują dobrze-bzdura

9 "labradorów",które moga mieć kolejne 9 "labradorów" i tak bez końca bez opamietania i później takimi biedakami sie zajmuje w schronisku .

9 przyszłych włascicieli ,którzy moga mieć mylne skojazenia psiaka z reklamy-idealnego dla dziecka, który jest grzeczny i śliczny....

Przyjdz zobacz jak wyglądają oczy psów ,które nie prosiły się o przyjście na świat ,które siedzą po 12 lat w schronisku,bo ktoś je rozmnożył i wyrzucił.

Przyjdż i zobacz jak one cierpią ,bo nikt ich nie chce ,bo są zagryZane z podowu ogromnego przepełnienia....
Dlaczego wrzucasz wszystkich ludzi do tego samego worka
zaradna - 29-05-2009, 13:11

tomekb, Odpowiedz na moje pytanie.
Co zrobisz gdy kiedyś dowiesz się, że Twoj szczeniak jest xle traktowany? że wyladowal w schronisku lub siedzi na podworku przywiazany do lancucha i jest niekochany bo np. jest chory, lub jest w tragicznych warunkach i jest maszyna pseudohodowców i wyglada tak jak na ktorymś z tych zdjęć ktore pokazal Ryniu.
Co wtedy zrobisz?
Bo ja jestem przeonana, że któreś z tych szczeniąt własnie taki los spotka chociaz nie zycze im tego.
tomekb napisał/a:
Dlaczego wrzucasz wszystkich ludzi do tego samego worka

Ale to niejest wrzucanie wszystkich do jednego worka tylko uswiadamianie Ciebie, że już nie Twoja suka ale ktoreś z jej szczeniąt spotka taki los. I tutaj Ty rowniez nakręcasz pseudohodowle.
Czy gdybyś wczesniej wiedział to co wiesz teraz to co my tutaj piszemy na forum to nadal byś podjoł decyzje o dopuszczeniu swojej suki?

Basia i Barni - 29-05-2009, 13:15

tomekb napisał/a:
Ryniu napisał/a:
tomekb, wkleiłeś takie sympatycznie zdjęcie:
Obrazek

Napisałeś:
tomekb napisał/a:
Witam ,no nie niemam takiej możliwości siedzenia na okrągło ,a poza tym wydaje mi się to zbędne , przecież z żoną chodzimy do pracy


I tu rodzi się pytanie. Czy ten sympatyczny chłopczyk, zapewne Twoje dziecko kiedy był noworodkiem też zostawał sam w domu a Wy jak teraz wychodziliście spokojnie do pracy?

Czy wiesz, że jeśli szczeniaki pozostawione były (i są) oddzielnie to były głodne, a tym samym bardziej narażone na choroby. Jeśli pozostawione z suką to były (i są) narażone np na uduszenie? Osobiście nie znam hodowcy, który by takie maleństwa zostawiał bez opieki. Wiem, że nawet jak muszą wyjść to załatwiają sobie osobę do pilnowania maleństw.

Nie wnikam tu w sprawy rozmnażania psów bez papierów, to akurat w tym wypadku nie jest dla mnie takie ważne, ale wkurza mnie ktoś kto tak lekko sobie traktuje życie i zdrowie małego laba.
Witam ,no to widzę że teraz będziemy rozmawiać o moich dzieciach ??? A więc moje dziecko zostawało z swoją mamą tak jak i te pieski , i wyobraź sobie że jak mój Maksiu w nocy lub w dzień spał to żona też spała i nawet jak trzeba było powiesić pieluchy to też wyszła na pole i na 5 minut zostawiła dziecko ,także gdybym traktował życie labków obojętnie to bym tutaj nie zaglądał ,choć reasumując wszystkie wypowiedzi na zadane moje pytanie w pierwszym poscie stwierdzam że moja Kiara jest bez metryki i to fakt i dlatego coś jest nie tak w jej głowie że zabrała szczenię i zaniosła do dziury, jeśli by miała papier to by tego nie zrobiła ... To wyobraźmy sobie teraz że Kiara ma metrykę i wyniosła szczenię to jaka będzie odpowiedź. ??? Kto mi opowie co się działo z tymi labkami przed 90 r, które nie wszystkie dostawały metrykę ???
A jeśli ktoś myśli że zdjęcia dodaje dlatego że chcę je sprzedać tu na forum to się głęboko myli ,robię to tylko dlatego żeby się pochwalić jakie są słodkie ,a jeszcze jedno mam u siebie takie warunki że spokojnie mogły by wszystkie zostać na zawsze u mnie ,ale wiem że to niemożliwe i nie jest tak że wszystkie bedą sprzedane za jakąś wielką kasę niektóre pójdą do rodziny i znajomych i oni pokryją tylko szczepienia,

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
Basia napisał/a:
sodalis napisał/a:
qAulinkA napisał/a:
gwiazdka napisał/a:
Czy wklejanie na forum zdjęć szczeniąt bez rodowodu przeznaczonych na sprzedaż, nawet jeśli jest to robione w galerii, a nie w dziale o ogłoszeniach nie jest pewnego rodzaju reklamą i zgodnie z punktem 20 Reguł dla Użytkownika, nie powinno być zabronione?


ale on nie ma na celu reklamowania szczeniaków ... :doubt: ciekawe czego jeszcze za przeproszeniem się uczepisz ??

A może tak pojechałabyś sobie do schroniska - popracować jako wolontariusz, do takiego schroniska gdzie codziennie rano pracownicy wyciagają z kojców martwe i konające psy, pozagryzane przez inne z powodu przepełnienia, do takiego gdzie wszystkie szczenięta umierają w cierpieniu bo brakuje funduszy na ich szczepienia, do takiego o którym mówi się umieralnia a nie schronisko, bo tak mało jest adopcji, a tak duża śmiertelność.
Popracuj w takim miejscu jako wolantariusz przez kilka miesięcy a troche inaczej spojrzysz na rozmnażanie psów w typie rasy. Ja dopuki nie obejrzałam kilku takich miejsc też nie widziałam wielkiego problemu w rozmnażaniu zwierząt bez uprawnień hodowlanych.
Popracuj kilka tygodni w takim miejscu i zobacz jak ciężko jest znaleźć domy takim zwierzętom i wtedy dopiero napisz czy ja się czepiam słusznie czy nie.

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
Przeraża mnie to forum - jest to jedyne znane mi forum na którym użytkownicy wspierają rozmnażanie zwierząt bez uprawnień hodowlanych.


to i ja wtracę pare groszy/.

Urodziło się 9 szczeniąt . 9 niepotrzebnych szczeniąt-suka nie musi rodzic ,by byc zdrową i szczęśliwą mamusią (zmień tego weterynarza ,albo daj mi do niego namiary to go troszkę poducze ,bo jego wiedza jest marna)

9 zmarnowanych miejsc dla psów ze schroniska.

9 żyć , które moga podzielić los psów na allegro"oddam w dobre ręce,bo nie mamy czasu. bo dziecko sie urodziło,bo zmieniamy mieszkanie.....

9 żyć ,o którym losie nie będziesz wiedział ,bo i po co , skoro jak piszesz,że jak zapłacą to dobrze się nim zaopiekują dobrze-bzdura

9 "labradorów",które moga mieć kolejne 9 "labradorów" i tak bez końca bez opamietania i później takimi biedakami sie zajmuje w schronisku .

9 przyszłych włascicieli ,którzy moga mieć mylne skojazenia psiaka z reklamy-idealnego dla dziecka, który jest grzeczny i śliczny....

Przyjdz zobacz jak wyglądają oczy psów ,które nie prosiły się o przyjście na świat ,które siedzą po 12 lat w schronisku,bo ktoś je rozmnożył i wyrzucił.

Przyjdż i zobacz jak one cierpią ,bo nikt ich nie chce ,bo są zagryZane z podowu ogromnego przepełnienia....
Dlaczego wrzucasz wszystkich ludzi do tego samego worka


nie no brak słów.

odniose cie do mojego punktu i zacytuje sama siebie

9 przyszłych włascicieli ,którzy moga mieć mylne skojazenia psiaka z reklamy-idealnego dla dziecka, który jest grzeczny i śliczny....

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
tomekb napisał/a:
A jeśli ktoś myśli że zdjęcia dodaje dlatego że chcę je sprzedać tu na forum to się głęboko myli ,robię to tylko dlatego żeby się pochwalić jakie są słodkie


nie no brak słów

zacytuję sama siebie

9 przyszłych włascicieli ,którzy moga mieć mylne skojazenia psiaka z reklamy-idealnego dla dziecka, który jest grzeczny i śliczny....

dołączyłeś do ich grona....

tomekb - 29-05-2009, 13:33

zaradna napisał/a:
tomekb, Odpowiedz na moje pytanie.
Co zrobisz gdy kiedyś dowiesz się, że Twoj szczeniak jest xle traktowany? że wyladowal w schronisku lub siedzi na podworku przywiazany do lancucha i jest niekochany bo np. jest chory, lub jest w tragicznych warunkach i jest maszyna pseudohodowców i wyglada tak jak na ktorymś z tych zdjęć ktore pokazal Ryniu.
Co wtedy zrobisz?
Bo ja jestem przeonana, że któreś z tych szczeniąt własnie taki los spotka chociaz nie zycze im tego.
tomekb napisał/a:
Dlaczego wrzucasz wszystkich ludzi do tego samego worka

Ale to niejest wrzucanie wszystkich do jednego worka tylko uswiadamianie Ciebie, że już nie Twoja suka ale ktoreś z jej szczeniąt spotka taki los. I tutaj Ty rowniez nakręcasz pseudohodowle.
Czy gdybyś wczesniej wiedział to co wiesz teraz to co my tutaj piszemy na forum to nadal byś podjoł decyzje o dopuszczeniu swojej suki?
Jestem przekonany że ludzie którzy prowadzą hodowlę taką prawdziwą jak piszecie też nie są w stanie sprawdzić do końca do jakiego on domu trafił nie wyobrażam sobie że przyjeżdżają co roku i sprawdzają co się z tym psem dzieje ,no chyba że są wyjątki nie ma takiej możliwości żeby to sprawdzić ludzie nawet porzucają psy z rodowodem ba ,dzieci swoje porzucają dlatego nic tu metryka nie zmienia w tym wypadku ,

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
Basia napisał/a:
9 przyszłych włascicieli ,którzy moga mieć mylne skojazenia psiaka z reklamy-idealnego dla dziecka, który jest grzeczny i śliczny....

dołączyłeś do ich grona....
Wiem jesteś wizjonerem i wiesz co ja myślę ,próbujesz mi coś wmówić czego nie lubię
Diana S - 29-05-2009, 13:44

tomekb napisał/a:
Jestem przekonany że ludzie którzy prowadzą hodowlę taką prawdziwą jak piszecie też nie są w stanie sprawdzić do końca do jakiego on domu trafił nie wyobrażam sobie że przyjeżdżają co roku i sprawdzają co się z tym psem dzieje ,no chyba że są wyjątki nie ma takiej możliwości żeby to sprawdzić ludzie nawet porzucają psy z rodowodem ba ,dzieci swoje porzucają dlatego nic tu metryka nie zmienia w tym wypadku ,


Hmmm... oczywiście, ze z rodowodem psy również szukają nowych domków, nie przeczę.
Wiesz co ja usłyszałam jak moja suka dalmat (kundel) chorowała na zapalenie kości, nosówkę, była zarobaczona taką ilością pasożytów w tak małym ciele, że weterynarz złapał się za głowę. Wiesz co usłyszałam od pseudohodowcy? Źle karmię psa, pies ma za mało ruchu, odpowiedź Chodowcy. Żenada :-> . Nie mówiąc o zwrocie kosztów za leczenie psa. Suka miała 8 tyg. gabinet weterynaryjny był jej drugim domem do 2 lat.
Z Hodowcami moich rodowodowych suk , mam ciągły kontakt tel. widzę zainteresowanie z ich strony. Chętnie spotykamy się na wystawach.
Rozmawiamy. Zupełnie inna relacja.

zaradna - 29-05-2009, 13:45

tomekb napisał/a:
Jestem przekonany że ludzie którzy prowadzą hodowlę taką prawdziwą jak piszecie też nie są w stanie sprawdzić do końca do jakiego on domu trafił nie
ooo i tu się myslisz bo każdy hodowca mo kontakt z osoba której psa sprzedaje i taka osoba ma obowiązek powiadamiać hodowce o tym co z psem się dzieje, a również hodowca może sobie zastrzec prawo do wyboru przyszlego wlasciciela psa
tomekb napisał/a:
nie ma takiej możliwości żeby to sprawdzić ludzie nawet porzucają psy z rodowodem ba ,dzieci swoje porzucają dlatego nic tu metryka nie zmienia w tym wypadku ,
widze, że Ty nic nie rozumiesz kurcze człowieku weź się ogarnij.
Po tym co napisałeś teraz widze, że te szczeniaki nic Cię nie obchodza, sprzedarz je bedzieszm iał kase, a co się z nimi dalej stanie to masz głeboko w dupie za przeproszeniem,
Wiesz moj pies rodowodu niema.
Urodził się w taki miejscu jak Twoje szczeniaki w milym domu u sympatycznych ludzi, ktorzy na powaznie potraktowali to co robili.
W przeciwieńastwie do Ciebie gdy suka się oszczenila wzieli wolne w pracy i pilnowali matki jak i mlodych, wydawali kupe kasy na matke, szczeniaki i opieke weterynaryjną. Sami sprawdzili dokladnie każdego właściciela do ktorego pies powędrował i mało tego z każdym z tych ludzi maja kontakt. Wymuslili również na tych ludziach, aby psy zostaly wysterylizowane
A gdy jedna osoba przyszła z psem oddać go ponieważ sobie nie radzili oni go przyjeli i znaleźli mu nowy lepszy dom.
I to jest odpowiedzialność i odpowiedzialność za swoje czyny. Wystarczy troche wysiłku i chęci na ktore jak widze Ciebie nie stać.
Bardzo mi przykro, że tak krzywdzisz te szczeniaki

tomekb - 29-05-2009, 13:48

Diana S napisał/a:
tomekb napisał/a:
Jestem przekonany że ludzie którzy prowadzą hodowlę taką prawdziwą jak piszecie też nie są w stanie sprawdzić do końca do jakiego on domu trafił nie wyobrażam sobie że przyjeżdżają co roku i sprawdzają co się z tym psem dzieje ,no chyba że są wyjątki nie ma takiej możliwości żeby to sprawdzić ludzie nawet porzucają psy z rodowodem ba ,dzieci swoje porzucają dlatego nic tu metryka nie zmienia w tym wypadku ,


Hmmm... oczywiście, ze z rodowodem psy również szukają nowych domków, nie przeczę.
Wiesz co ja usłyszałam jak moja suka dalmat (kundel) chorowała na zapalenie kości, nosówkę, była zarobaczona taką ilością pasożytów w tak małym ciele, że weterynarz złapał się za głowę. Wiesz co usłyszałam od pseudohodowcy? Źle karmię psa, pies ma za mało ruchu, odpowiedź Chodowcy. Żenada :-> . Nie mówiąc o zwrocie kosztów za leczenie psa. Suka miała 8 tyg. gabinet weterynaryjny był jej drugim domem do 2 lat.
Z Hodowcami moich rodowodowych suk , mam ciągły kontakt tel. widzę zainteresowanie z ich strony. Chętnie spotykamy się na wystawach.
Rozmawiamy. Zupełnie inna relacja.
A ja znam takich co kupili pieska z metryką dla dziecka nie interesują ich żadne wystawy i co wtedy ,
Diana S - 29-05-2009, 13:51

tomekb napisał/a:
A ja znam takich co kupili pieska z metryką dla dziecka nie interesują ich żadne wystawy i co wtedy ,


A co ma być!? kupując psa z metryką, wcale nie musisz go wystawiać. Czy słyszałeś również o tym??
To sprawa tylko i wyłącznie przyszłego własciciela psa. Poza tym Hodowca zawsze pyta przyszłych właścicieli psa, czy chcą psa wystawowego, czy nie zależy im na wystawach.

tomekb - 29-05-2009, 13:59

czy jest możliwość usuniecia tych zdjęć przezemnie jak to się robi ,albo niech to zrobi moderator niema sprawy ,
Ryniu - 29-05-2009, 14:07

tomekb, nie czytasz ze zrozumieniem. Ja nie pisałem o 5 minutach, tylko o wyjściu do pracy (znaczy tak przeciętnie 8 godzin), bo sam napisałeś że wychodzicie z TŻ do pracy i zostawiacie laby. Chyba że w pracy jesteście rzeczywiście krótko, ale myślę, że byś to zaznaczył. Porównałem do dziecka, bo to taka sama żywa istota o którą z pewnością dbacie.
Ryniu - 29-05-2009, 14:10

tomekb napisał/a:
czy jest możliwość usuniecia tych zdjęć przezemnie jak to się robi ,albo niech to zrobi moderator niema sprawy ,

odsyłam do regulaminu:
pkt 7 7. Zastanów się dobrze zanim klikniesz "wyślij". Jesteś odpowiedzialny za treść wszystkich Twoich postów. Posty nie będą kasowane na prośbę/żądanie Użytkownika, bez widocznej przyczyny. Decyduje o tym Administrator forum Labradory.org, a jego decyzja nie podlega dyskusji. (Pisząc wiadomość na forum wyrażasz zgodę na jej publikację na łamach forum Labradory.org. Jednocześnie deklarujesz, że masz świadomość, że wysłana wiadomość staje się częścią serwisu i jej usunięcie w przyszłości może być niemożliwe. Usuwanie z wątku postów lub fotek jest zabronione. Powoduje to nieczytelność tegoż wątku i będzie karane punktami lub banem. W zależności od strat jakie będą poczynione w wątku.)

effcyk - 29-05-2009, 14:22

tomekb,wiesz... wizja rodzinki z dzieckiem którzy przyjechali po szczenie może wydawac sie idealna - no własnie, wydawac sie ..... hodowla z przyszłym właścicielem spisuje umowę, wszystkie namiary ( w razie czego ) . Ja nie jestem tu złośliwa po prostu subiektywna : czy jeżeli ktoś obcy weżmie od Ciebie pieska ,czy tez spiszesz coś w rodzaju umowy? dasz jemu gwarancje w przypadku ( nie daj Bóg) zachorowania psa na dysplazje czy inne świnstwo że zabierzesz psa z powrotem ? .... sama mam psa bez rodowodu , wyobraz sobie że przyjeżdzają do mnie ludzie do domu a nawet do mojego taty do pracy , jak i piszą do mnie na nk gdzie mam fotki z Nestorem czy nie dopuściłabym w przyszlosci mojego psa do ich suk (labradorek) ...... jeśli mam być szczera napewno gdzieś tam marzyłabym o szczeniaku po moim ukochanym psie ale odmawiam każdemu ,ponieważ oprócz tego że jest on bez r to po prostu nie mogłabym spać spokojnie wiedząc że te szczeniaki są oddane ludziom - w sumie nie wiem komu i nie wiem co sie z nimi dzieje , że przyczyniłam sie być może a raczej napewno do nieszcześcia tych psów - może nie wszystkich, może niektóre znalazłby szczesliwe domy ale wizja częsci psiaków bitych, przywiązanych gdzieś , oddawanych z rąk do rąk nie dawałaby mi spokoju - tak naprawde całe zycie myslałabym co sie z nimi dzieje / działo? wczoraj przeczytałam wypowiedz osoby ( nie na żadnym forum labkowym) pytała sie jak to jest z wychowaniem labka? wiecie co odpowiedział jej "życzliwy ktoś"? że labrador jest idealny wprost dla rodziny, wcale ale to wcale nie ma z nim kłopotów wychowawczych i tylko czasem trzeba z nim nad wode jeżdzic - myslałam że mnie zaraz coś trafi . Teraz patrząc z perspektywy czasu , zastanowiłabym się jeszcze pare/naście razy zanim wzięłabym mojego psa ( teraz oczywiscie nie oddałabym go nikomu ) ale czasem mam z nim takie problemy że po prostu płacze . Każde (wiekszosc) swoje pieniądze wydaje na niego często gęsto rezygnując z wielu rzeczy , moich małych bądz wiekszych przyjemności , każdy możliwy wolny czas poświecam jemu - wystarcza chwila mojej nieuwagi a pies robi mi taki raban na podwórku że "ochrzan" dostaje ja a nie on. Znając mojego tate - gdyby nie ja on by tego psa komuś oddał - narobił strasznie dużo szkód - zwłaszcza jemu ( może to sie wydawać smieszne ?! ale mój tata kilka razy sam płakał przez to jakie szkody wyrządzał pies) ale tata wie że ja kocham tego psa widzi jak sie poświęcam i dlatego nic się już nie odzywa na wybryki tego rozrabiaki - ja całą odpowiedzialnosc ponosze za to co robi Nestor. Zobowiązałam sie - to musze sie z tego wywiązać . Moja mama się tylko śmieje że ja ciągle pies - uczelnia , pies - uczelnia i tak w kółko :-P . Po prostu nie ma zmiłuj - napewno nie wszyscy potrafią się tak poświecam psom jak My tutaj - forumowicze - miłośnicy psów . Wychowac szczeniaki to jest sztuka , ale prawdziwym wyzwaniem to znalezienie im domu - ludzi kompetentnych - którzy kochają psy , którzy znaja rase , mają warunki , czas i pieniądze by zaopiekować sie takim zwierzęciem . Obyś znalazł takich ludzi , obyś nigdy nie zobaczył jak ktoś wraca do Ciebie by oddac psa z bylejakiego powodu , obyś nigdy nie musiał dowiadywac sie że któreś szczenie jest chore lub żle traktowane ..... no ot tyle moich "wewnętrznych odczuc " :) pamiętaj ,przedewszystkim wybieraj właściciela z rozsądkiem , warto psa oddać za darmo osobie w której masz pewność że dobrze sie zajmie psem niż osobie która wyłoży 500 zł na "zachcianke" dla dziecka .
Basia i Barni - 29-05-2009, 14:32

więc jaka jest cena tych psów ?

Jakie rady dasz przyszłym włascicielom?

tomekb - 29-05-2009, 14:40

Diana S napisał/a:
tomekb napisał/a:
A ja znam takich co kupili pieska z metryką dla dziecka nie interesują ich żadne wystawy i co wtedy ,


A co ma być!? kupując psa z metryką, wcale nie musisz go wystawiać. Czy słyszałeś również o tym??
To sprawa tylko i wyłącznie przyszłego własciciela psa. Poza tym Hodowca zawsze pyta przyszłych właścicieli psa, czy chcą psa wystawowego, czy nie zależy im na wystawach.
I ten pies jest teraz w kojcu 2x3 m i nikt się nim nie interesuje dostaje michę i tyle nawet go na spacer nie wyprowadzają a hodowca pewnie jakby zadzwonił to by go jeszcze tym psem poszczuli ,a jak kupowali pieska to wszystko było ok, dlatego to co mówią nabywcy psów czy z metryką czy bez to i tak wielka loteria ,nierozumię więc dlaczego moje psy bez metryki niektórzy z was widzą już w sronisku,wydaje mi się że znajdę dla nich miejsce wśród moich znajomych lub w okolicy u ludzi których coś niecoś znam ,a większe prawdopodobieństwo jest takie że to pies z hodowli znajdzie się w schronisku bo jest sprzedawany na cały kraj i w dużych ilościach jak ktoś z was sprzedał np. już ok, 50 piesków w różne miejsca , to jakie jest prawdopodobieństwo że wszystkie się mają dobrze
zaradna - 29-05-2009, 14:45

tomekb, widze, że nawet niema co z Tobą dyskutować bo nic do Ciebie nie dociera.
Basia napisał/a:
więc jaka jest cena tych psów ?

Jakie rady dasz przyszłym włascicielom?

czekamy na odpowiedz.
tomekb napisał/a:
wydaje mi się że znajdę dla nich miejsce wśród moich znajomych lub w okolicy u ludzi których coś niecoś znam

No własnie wydaje Ci się. A misie nie wydaje bo jestem pewna, że nie wszystkie szczeniaki trafia do takich domów.
I jesli, ktoremuś z nich bedzie się krzywda dziala to pewnie nawet palcem nie kiwniesz, żeby mu pomóc.

tomekb - 29-05-2009, 14:46

Ryniu napisał/a:
tomekb, nie czytasz ze zrozumieniem. Ja nie pisałem o 5 minutach, tylko o wyjściu do pracy (znaczy tak przeciętnie 8 godzin), bo sam napisałeś że wychodzicie z TŻ do pracy i zostawiacie laby. Chyba że w pracy jesteście rzeczywiście krótko, ale myślę, że byś to zaznaczył. Porównałem do dziecka, bo to taka sama żywa istota o którą z pewnością dbacie.
I odpowiedziałem dla tych szczeniaków jest matką suka ,a nie ja ,ja tylko mogę gdyby coś bylo niepokojącego ,oczywiście wychodze na osiem godzin moja żonka wcześniej idzie o 2 gdz ,niania która jest przy moim mniejszym dziecku zaglądnie tam pare razy i to wszystko ,nic sie nie dzieje
anna34 - 29-05-2009, 14:50

Tomek,przestań już wypisywać te głupoty,bo poprostu nie masz racji i żadnego argumentu,którym mógłbyś kogokolwiek przekonać,że dobrze myślisz i robisz.Po pierwsze już to masz przedewszystkim złego weta,który daje ci takie,a nie inne rady.Po drugie jak już masz te szczeniaki to powinieneś je oddać za 1 zł,bo to psiaki w typie jak mój i wiele innych tutaj.Jak poczytasz to dowiesz się,że mój Chopper,pies w typie po zdrowych rodzicach jest dysplastykiem i oby w twoim miocie nie było żadnego dysplastycznego psiaka,bo leczenie go to koszt nie byle jaki i nie masz gwarancji,że właściciele poświęcą dla niego kase,czas i miłość,gdyby okazał się chorym psiakiem.Ja wiem,że ciężko przyznać się do błędu,a ty go popełniłeś niestety i nie udowadniaj nam,że jest inaczej.
tomekb - 29-05-2009, 14:52

zaradna napisał/a:
No własnie wydaje Ci się. A misie nie wydaje bo jestem pewna, że nie wszystkie szczeniaki trafia do takich domów.
I jesli, ktoremuś z nich bedzie się krzywda dziala to pewnie nawet palcem nie kiwniesz, żeby mu pomóc.
Widzę ,że lubisz chwytać za słówka nie mogę być pewien ,czy dla ciebie wszystko jest oczywiste w życiu i każdej osoby jesteś pewna ?// może jeszcze mało żyjesz na tym świecie .pozdrawiam
Ryniu - 29-05-2009, 14:54

tomekb napisał/a:
a większe prawdopodobieństwo jest takie że to pies z hodowli znajdzie się w schronisku bo jest sprzedawany na cały kraj i w dużych ilościach jak ktoś z was sprzedał np. już ok, 50 piesków w różne miejsca

To śmieszne. Nie pisz czegoś na czym się nie znasz. Jeszcze parę takich wywodów i zacznę podejrzewać, że pisze to dziecko a nie dorosły człowiek.
Ja siedzę w pomocy dla labów kilka lat i nie chce kłamać i podawać konkretnej liczby, ale może kilka na setki psów znalazło się w schronach z tatuażem. Jeśli się zdarzają to najczęściej te które uciekły właścicielowi, bądź zostały skradzione. W 99% właściciel zawsze psa odbiera. Ale chyba ty nie wiesz co to tatuaż, co on oznacza.
O tym wie większość tych co zaglądają do działów labradory w potrzebie, które są na każdym forum.

zaradna - 29-05-2009, 14:55

Cytat:
Widzę ,że lubisz chwytać za słówka nie mogę być pewien ,czy dla ciebie wszystko jest oczywiste w życiu i każdej osoby jesteś pewna ?

nie chwytam za słówka tylko jestem realistką.
I niejestem pewna każdej osoby i dlatego gdy pewności niemam sprawdzam dokladnie aby się upewnić, ale Ty tego zapewne nie zrobisz wybierajac dom szczeniakom.
tomekb napisał/a:
może jeszcze mało żyjesz na tym świecie .pozdrawiam

No może zyje krócej od Ciebie ale wiem napewno więcej niż Ty w tym temacie co właśnie udowadniasz pisząc głupoty i niepotrafiąc odpowiedzieć na proste pytania

Basia i Barni - 29-05-2009, 14:58

Powtarzam się


więc jaka jest cena tych psów ?

Jakie rady dasz przyszłym włascicielom?

tomekb - 29-05-2009, 15:02

Basia napisał/a:
więc jaka jest cena tych psów ?

Jakie rady dasz przyszłym włascicielom?
Nie wypowiadam się na ten temat bo zostanę znowu posądzony o reklame ,

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
anna34 napisał/a:
Tomek,przestań już wypisywać te głupoty,bo poprostu nie masz racji i żadnego argumentu,którym mógłbyś kogokolwiek przekonać,że dobrze myślisz i robisz.Po pierwsze już to masz przedewszystkim złego weta,który daje ci takie,a nie inne rady.Po drugie jak już masz te szczeniaki to powinieneś je oddać za 1 zł,bo to psiaki w typie jak mój i wiele innych tutaj.Jak poczytasz to dowiesz się,że mój Chopper,pies w typie po zdrowych rodzicach jest dysplastykiem i oby w twoim miocie nie było żadnego dysplastycznego psiaka,bo leczenie go to koszt nie byle jaki i nie masz gwarancji,że właściciele poświęcą dla niego kase,czas i miłość,gdyby okazał się chorym psiakiem.Ja wiem,że ciężko przyznać się do błędu,a ty go popełniłeś niestety i nie udowadniaj nam,że jest inaczej.
To dlaczego twój pies nie ma metryki

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
Ryniu napisał/a:
tomekb napisał/a:
a większe prawdopodobieństwo jest takie że to pies z hodowli znajdzie się w schronisku bo jest sprzedawany na cały kraj i w dużych ilościach jak ktoś z was sprzedał np. już ok, 50 piesków w różne miejsca

To śmieszne. Nie pisz czegoś na czym się nie znasz. Jeszcze parę takich wywodów i zacznę podejrzewać, że pisze to dziecko a nie dorosły człowiek.
Ja siedzę w pomocy dla labów kilka lat i nie chce kłamać i podawać konkretnej liczby, ale może kilka na setki psów znalazło się w schronach z tatuażem. Jeśli się zdarzają to najczęściej te które uciekły właścicielowi, bądź zostały skradzione. W 99% właściciel zawsze psa odbiera. Ale chyba ty nie wiesz co to tatuaż, co on oznacza.
O tym wie większość tych co zaglądają do działów labradory w potrzebie, które są na każdym forum.
I tu się mylisz ,a co z tym jednym procentem dlaczego nie sto procent ,

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
Basia napisał/a:
Powtarzam się


więc jaka jest cena tych psów ?

Jakie rady dasz przyszłym włascicielom?
Dobrą radą będzie żeby tu nie szukali pomocy bo jej nie znajdą ,tak jak ja

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
Basia napisał/a:
Powtarzam się


więc jaka jest cena tych psów ?

Jakie rady dasz przyszłym włascicielom?
Dla mnie są bezcenne a jesli chcesz to ci powiem że jeszcze się nie zastanawiałem ,
gwiazdka - 29-05-2009, 15:16

Ja kiedyś też się kłóciłam ale zmądrzałam i nie popieram pseudo hodowli ... moja zara z takiej pochodzi.......... i właśnie była taka sama sytuacja jak opisują tu niektóre osoby..... pewien Pan kupił zarunie dla dzieci.... ale po niecałym miesiącu stwierdził ,że już jej nie chce..z czego okropnie ją zaniedbał... i wystawił na sprzedaż.. dodam ,że za niemałe pieniądze... i znalazłam się taka ja... która ją kupiła..a nie powinnam dać gnojowi ani grosza... ale mała chwyciła mnie za serce.... nie chce nawet pomyśleć co by się z nią stało... bo myślicie ,że ten ktoś z tak zwanej hodowli przejął się jej losem.... he he jasne...mała trafiając do mnie była wygłodzona... miała zapalenie uszu... zapalenie skóry............ eh...aż nie mogę do tego wracać..............
anna34 - 29-05-2009, 15:16

Dlatego,że po pierwsze go dostałam i nie miałam wpływu na jego rasowość,zresztą mój TŻ niestety uważa dokładnie tak samo jak ty.
A po drugie nie mając psa nie byłam świadoma akcji r=r.
Chopper został kupiony od kogoś takiego jak ty,bo był blisko i mój TŻ nie musiał jechać pół Polski za szczeniakiem ani płacić całej pensji za niego.
Chopper jest wspaniałym psiakiem,zero agresji,zero złych emocji,zero demolek w domu,zero większych problemów,jedynie chore stawy.
I ma niepowtarzalny kolor skóry,ale zostałm wykastrowany,żeby właśnie nie dopuścić do takiej rzeczy jaką ty zrobiłeś.

tomekb - 29-05-2009, 15:17

zaradna napisał/a:
Cytat:
Widzę ,że lubisz chwytać za słówka nie mogę być pewien ,czy dla ciebie wszystko jest oczywiste w życiu i każdej osoby jesteś pewna ?

nie chwytam za słówka tylko jestem realistką.
I niejestem pewna każdej osoby i dlatego gdy pewności niemam sprawdzam dokladnie aby się upewnić, ale Ty tego zapewne nie zrobisz wybierajac dom szczeniakom.
tomekb napisał/a:
może jeszcze mało żyjesz na tym świecie .pozdrawiam

No może zyje krócej od Ciebie ale wiem napewno więcej niż Ty w tym temacie co właśnie udowadniasz pisząc głupoty i niepotrafiąc odpowiedzieć na proste pytania
No to pewnie mi byś pieska nie sprzedała jak byś miała młode
Katja628 - 29-05-2009, 15:41

Dyskusja jest nie ma temat, qaulinka została nawet posądzona o sianie złej atmosfery, bo powiedziała co myśli, tomekb dostał odpowiedzi na zadane pytania, wszyscy są zdenerwowani, a mnie osobiście zaraz szlag trafi.

Tak więc uprzejmie proszę o zamknięcie tematu :)

anna34 - 29-05-2009, 15:46

A ja uważam,że najprościej jest zamknąć kolejny temat,a przecież fora są po to żeby dyskutować.Nikt tutaj nie używa wulgarnych słów,stara się tylko coś wytłumaczyć,więc czemu znów coś zamknąć.
Katja628 - 29-05-2009, 15:50

anna34, ponieważ dyskusja jest na temat r=r a temat o r=r już istnieje :)

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
Poza tym, tyle się mówiło o złej atmosferze, a ten temat jak najbardziej złą atmosferę wywołuje.

tomekb - 29-05-2009, 15:55

Katja628 napisał/a:
Dyskusja jest nie ma temat, qaulinka została nawet posądzona o sianie złej atmosfery, bo powiedziała co myśli, tomekb dostał odpowiedzi na zadane pytania, wszyscy są zdenerwowani, a mnie osobiście zaraz szlag trafi.

Tak więc uprzejmie proszę o zamknięcie tematu :)
Kto to ma zrobić ? Masz rację dyskusja jest nie na temat ,ale odpowiedzi nie dostałem na zadane pytanie ,ale trudno większość forumowiczów interesowało bardziej za ile ,i czy zostaną sprzedane ,ale rady też były mianowicie że pieskowi może nie spodobało się miejsce co wziołem pod uwagę ,za wszystko wielkie dzięki może jeszcze się spotkamy na forum ,jak kogoś obraziłem to przepraszam ,nurtuje mnie jeszcze jedna sprawa na którą nikt mi nie chciał konkretnie odpowiedzieć a mianowicie co się działo z pieskami gdy było ich 9 rodzice mieli rodowód nie pytam teraz ,kiedyś czy wszystkie dostawały metrykę ,a jak nie wszystkie to co się z nimi działo ,pozdrawiam do zobaczenia na for..
Diana S - 29-05-2009, 16:18

Katja628 napisał/a:
Dyskusja jest nie ma temat, qaulinka została nawet posądzona o sianie złej atmosfery, bo powiedziała co myśli, tomekb dostał odpowiedzi na zadane pytania, wszyscy są zdenerwowani, a mnie osobiście zaraz szlag trafi.

Tak więc uprzejmie proszę o zamknięcie tematu :)


Temat, jest jak najbardziej na temat. To, że tego nie rozumiesz, cóż....

Katja628 - 29-05-2009, 16:20

tomekb napisał/a:
Witam ,mam pytanie moze ktoś spotkał się z takim problemem , moja suczka właśnie się oszczeniła ma ich aż 9 szt ,czy jest w stanie je wykarmić??? i jeszcze jedno zauwazyłem że na polu kopie dziure i próbuje jednego pieska tam przenosić i tam z nim leży ,czy to normalne????pozdrawiamv Tomek


To jest pierwszy post tomkab, jeśli nie wiesz. Temat nazywa się ''Czy da radę?''. Czy to ma cokolwiek wspólnego z r=r?

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
Diana S napisał/a:
To, że tego nie rozumiesz, cóż....


To pewnie dlatego, że mam 15 lat. Nic nie rozumiem, wybacz mi :)

Diana S - 29-05-2009, 16:24

tomekb napisał/a:
nurtuje mnie jeszcze jedna sprawa na którą nikt mi nie chciał konkretnie odpowiedzieć a mianowicie co się działo z pieskami gdy było ich 9 rodzice mieli rodowód nie pytam teraz ,kiedyś czy wszystkie dostawały metrykę ,a jak nie wszystkie to co się z nimi działo ,pozdrawiam do zobaczenia na for..
Co się z nimi działo? nie miały metry, zostawały oddawane. Czasem warto poszperać w necie, takie info również tam znajdziesz.

Diana S
Cytat:
To, że tego nie rozumiesz, cóż....

Katja628 napisał/a:
To pewnie dlatego, że mam 15 lat. Nic nie rozumiem, wybacz mi :)
No cóż, twoje słowa nie moje.... (tylko proszę cię nie obrażaj się) mam brata w twoim wieku.
zaradna - 29-05-2009, 16:26

tomekb napisał/a:
No to pewnie mi byś pieska nie sprzedała jak byś miała młode

Nie nie sprzedalabym Ci pieska ani żadnej innej osobie, ponieważ nigdy bym nie dopuścila do sytuacji, gdzie mój pies miałby szczeniaki.
A dlaczego? Odpowiedz bardzo prosta, której Ty napewno nie zrozumiesz.
Ponieważ nie ma uprawnień hodowlanych nie jest reproduktorem, a ja niechce potem widzieć i dowiadywać sie o cierpieniu tych szczeniąt i nie nakręcam pseudohodowli.

Katja628 - 29-05-2009, 16:28

Diana S napisał/a:
No cóż, twoje słowa nie moje....


Przykro mi, że nie wiesz, co to jest ironia.

Poczytaj sobie: http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2561982

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
Diana S napisał/a:
(tylko proszę cię nie obrażaj się)


Ależ skąd :) Rośmieszają mnie takie sytuacje, kiedy ktoś nie ma racji, bo jest młodszy. Daleko mi do obrażania :)

Diana S - 29-05-2009, 16:34

Katja628 napisał/a:
Diana S napisał/a:
No cóż, twoje słowa nie moje....


Przykro mi, że nie wiesz, co to jest ironia.

Poczytaj sobie: http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2561982


Czy mogę się śmiać :) .

Dużo dobrego ci życzę i troszkę pokory.

Salerno - 29-05-2009, 16:34

anna34 napisał/a:
przecież fora są po to żeby dyskutować


Tak ale dla ludzi którzy potrafią dyskutować a nie obrażać siebie wzajemnie.

Katja628 - 29-05-2009, 16:36

Diana S napisał/a:
Dużo dobrego ci życzę i troszkę pokory.


Pokora mi się przyda, dziękuję :)

tomekb - 29-05-2009, 16:50

Diana S napisał/a:
tomekb napisał/a:
nurtuje mnie jeszcze jedna sprawa na którą nikt mi nie chciał konkretnie odpowiedzieć a mianowicie co się działo z pieskami gdy było ich 9 rodzice mieli rodowód nie pytam teraz ,kiedyś czy wszystkie dostawały metrykę ,a jak nie wszystkie to co się z nimi działo ,pozdrawiam do zobaczenia na for..
Co się z nimi działo? nie miały metry, zostawały oddawane. Czasem warto poszperać w necie, takie info również tam znajdziesz.
I poszperałem w necie i doczytałem się że jednym z powodów zmiany przepisów było to że niektórzy hodowcy chowali je przed wetem, a potem albo topili albo sprzedawali taniej jako porodowodowe i tak się kręcił interes i może przez to jest teraz tak dużo pseudohodowli , hodowle stworzyły pseudohodowle???
zaradna - 29-05-2009, 16:53

tomekb napisał/a:
I poszperałem w necie i doczytałem się że jednym z powodów zmiany przepisów było to że niektórzy hodowcy chowali je przed wetem, a potem albo topili albo sprzedawali taniej jako porodowodowe i tak się kręcił interes i może przez to jest teraz tak dużo pseudohodowli , hodowle stworzyły pseudohodowle???

No nie wierze już brak mi słów widze, że Tobie nie da się przetłumaczyc ehh

tomekb - 29-05-2009, 16:55

Patrycja napisał/a:
Tak ale dla ludzi którzy potrafią dyskutować a nie obrażać siebie wzajemnie


[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
zaradna napisał/a:
Po tym co napisałeś teraz widze, że te szczeniaki nic Cię nie obchodza, sprzedarz je bedzieszm iał kase, a co się z nimi dalej stanie to masz głeboko w dupie za przeproszeniem,

Katja628 - 29-05-2009, 16:57

tomekb, zaradna nie chciała cię obrazić (jeśli to masz na myśli), odnoszę wrażenie, że próbujesz udowodnić, że Hodowle to samo zło.

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
I dlatego wg mnie ten temat trzeba zamknąć. Ja się już tu nie wypowiem.

zaradna - 29-05-2009, 16:58

Katja628 napisał/a:
tomekb, zaradna nie chciała cię obrazić (jeśli to masz na myśli), odnoszę wrażenie, że próbujesz udowodnić, że Hodowle to samo zło.

dokładnie to nie bylo obrażanie tylko czysta prawda, ktora wywodzi się z Twoich postów.

tomekb - 29-05-2009, 17:04

zaradna napisał/a:
tomekb napisał/a:
I poszperałem w necie i doczytałem się że jednym z powodów zmiany przepisów było to że niektórzy hodowcy chowali je przed wetem, a potem albo topili albo sprzedawali taniej jako porodowodowe i tak się kręcił interes i może przez to jest teraz tak dużo pseudohodowli , hodowle stworzyły pseudohodowle???

No nie wierze już brak mi słów widze, że Tobie nie da się przetłumaczyc ehh
Dlaczego teraz należy się im metryka a przedtem nie miały szansy żeby się pokazać na wystawach ,może za parę lat coś się znowu zmieni ,bo to ludzie tylko zmieniają przepisy,a między pieskami panuje równość.

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
zaradna napisał/a:
Katja628 napisał/a:
tomekb, zaradna nie chciała cię obrazić (jeśli to masz na myśli), odnoszę wrażenie, że próbujesz udowodnić, że Hodowle to samo zło.

dokładnie to nie bylo obrażanie tylko czysta prawda, ktora wywodzi się z Twoich postów.
Nie znasz mnie ,a z góry założyłaś że jestem zły.Pożyjemy zobaczymy ,jeszcze życie cię nie doświadczyło ,Ja potrafię zadbać o własną rodzinę wychowuje dwójkę dzieci pieska mam już 3 lata jest szczepiony ,przebadany ,nigdy nie chorował, wybudowałem domek wszyscy mamy co do gara włożyć troszczę się jak najlepiej potrafię i nie pozwolę aby byle g,....... mnie obrażała sory ale mnie poniosło ,Zanim kogoś osądzisz to pierwsze popatrz we wnętrze swojego sumienia.pozdrawiam Tomek
Diana S - 29-05-2009, 17:17

tomekb napisał/a:
zaradna napisał/a:
tomekb napisał/a:
I poszperałem w necie i doczytałem się że jednym z powodów zmiany przepisów było to że niektórzy hodowcy chowali je przed wetem, a potem albo topili albo sprzedawali taniej jako porodowodowe i tak się kręcił interes i może przez to jest teraz tak dużo pseudohodowli , hodowle stworzyły pseudohodowle???

No nie wierze już brak mi słów widze, że Tobie nie da się przetłumaczyc ehh
Dlaczego teraz należy się im metryka a przedtem nie miały szansy żeby się pokazać na wystawach ,może za parę lat coś się znowu zmieni ,bo to ludzie tylko zmieniają przepisy,a między pieskami panuje równość.


Człowieku, zanim zaczniesz pisać tego typu bzdury, poczytaj jeszcze troszkę. Znasz pochodzenie swojej suki? podaj przydomek rodziców twojej suki. Z jakiej hodowli pochodzą?

Jest coś takiego jak Księga Wstępna, ale nie dotyczy ona rasy labrador. Jedynie określonych ras, By właściciel psa nierodowodowego mógł się ubiegać, aby potomstwo miało metryczki.

sodalis - 29-05-2009, 17:23

tomekb napisał/a:
Jestem przekonany że ludzie którzy prowadzą hodowlę taką prawdziwą jak piszecie też nie są w stanie sprawdzić do końca do jakiego on domu trafił nie wyobrażam sobie że przyjeżdżają co roku i sprawdzają co się z tym psem dzieje ,no chyba że są wyjątki nie ma takiej możliwości żeby to sprawdzić ludzie nawet porzucają psy z rodowodem

Tak, ale porzucony pies z rodowodem ma tatuaż lub chip - nie jest żadnym problemem namierzenie jego właściciela czy hodowcy i poinformowanie go o tym co się z psem dzieje. Dobry hodowca hodujący z pasji, a nie dla kasy odbierze ze schroniska lub innego miejsca psa u siebie urodzonego i na własną rękę poszuka mu dobrego domu.
Psy z rodowodem stanowią bardzo niewielki procent, a może nawet promil psów w schroniskach.

tomekb napisał/a:
dyskusja jest nie na temat ,ale odpowiedzi nie dostałem na zadane pytanie ,

I dobrze - na żadnym psim forum na wysokim poziomie nie spotkałam się z udzielaniem porad osobom rozmnażającym psy bez rodowodu - to byłoby jak wspieranie pseudohodowli, a celem większości for jest edukowanie i popieranie akcji r=r.

[ Dodano: Pią 29 Maj, 2009 ]
tomekb napisał/a:
Dlaczego teraz należy się im metryka a przedtem nie miały szansy żeby się pokazać na wystawach

Ponieważ 20 lat temu preparaty mlekozastępcze i specjalistyczne karmy dla suk w ciąży i karmiących nie były dostępne i odchowanie dużego miotu mogło powodować, że część szczeniąt będzie słabsza - obecnie mamy dużo większe możliwości i odchowanie silnych zdrowych szczeniąt nawet z miotu liczącego naście sztuk jest możliwe.
tomekb napisał/a:

,Zanim kogoś osądzisz to pierwsze popatrz we wnętrze swojego sumienia.

Tą radę to chyba sam sobie dać powinieneś, bo zauwasz, że Ty sam w tym wątku oceniłeś kogoś kogo wcale nie znasz i nie masz pojęcia czym ta osoba się zajmuje i z czego żyje. I w żaden sposób ten brak wiedzy nie powstrzymał Cię przed oceną i krytyką - do tego błędną oceną.

Lorena - 29-05-2009, 20:20

sodalis napisał/a:

I dobrze - na żadnym psim forum na wysokim poziomie nie spotkałam się z udzielaniem porad osobom rozmnażającym psy bez rodowodu - to byłoby jak wspieranie pseudohodowli, a celem większości for jest edukowanie i popieranie akcji r=r.
i to jest właśnei bez sensu!
Ok ja rozumiem nie wspieramy pseudo, uświadamiamy ludzi, tłumaczymy itd. Jednakże w momencie gdy zwierzaki są już na świecie i człowiek zwraca się z pytaniem oraz prośbą dlaczego mamy nie pomóc ? Przecież dla nas najważniejsze jest dobro psiaków w związku z tym powinno zależeć nam na udzieleniu informacji oraz pomocy mimo tego iż ktoś popełnił błąd.
Za chwile dojdzie do tego, że rady będą udzielane jedynie właścicielom psów z rodowodem, bo osoba nieświadoma która popełniła błąd od razu zostaje zbesztana i zmieszana z błotem.
To jest nie w porządku wobec naszych braci mniejszych. Psy nie są winne popełnianych błędów przez swoich właścicieli.
Ludzie weźcie się opamiętajcie.

zaradna - 29-05-2009, 20:45

tomekb napisał/a:
Nie znasz mnie ,a z góry założyłaś że jestem zły.

Ja nie założyłam, że jesteś zły tylko nie odpowiedzialny. A złe jest to co robisz.
Czytaj dokładnie
sodalis napisał/a:
,Zanim kogoś osądzisz to pierwsze popatrz we wnętrze swojego sumienia.

Tą radę to chyba sam sobie dać powinieneś, bo zauwasz, że Ty sam w tym wątku oceniłeś kogoś kogo wcale nie znasz i nie masz pojęcia czym ta osoba się zajmuje i z czego żyje. I w żaden sposób ten brak wiedzy nie powstrzymał Cię przed oceną i krytyką - do tego błędną oceną.

dokladnie.
tomekb napisał/a:
.Pożyjemy zobaczymy ,jeszcze życie cię nie doświadczyło ,Ja potrafię zadbać o własną rodzinę wychowuje dwójkę dzieci pieska mam już 3 lata jest szczepiony ,przebadany ,nigdy nie chorował, wybudowałem domek wszyscy mamy co do gara włożyć troszczę się jak najlepiej potrafię i nie pozwolę aby byle g,....... mnie obrażała

Ja Cię nie obrażam tylko krytykuje Twoje postepowanie ale jak widać nie potrafisz tego odróżnić.
A ta byle gówniara jak mnie nazwałeś przeszła w życiu więcej niż możesz sobie wyobrazić.
Ale nie rozmawiamy tu o moim zyciu ani Twoich osiągnięciach.

qAulinkA - 29-05-2009, 22:13

Basia napisał/a:
sodalis, było mnóstwo psów z ogłoszeń - 10 miesięczne bezproblemowe , niestety zainteresowana nie wykonała nawet telefonu , więc mam powazne obawy czy rodzice się sie zgadzają, czy nie jest pies zachcianką zainteresowanej. Ja nie będę wydzwaniała i nie podwiozę pod drzwi -gdy ktos chce ,ja moge pomóc ,ale nie odwalać całej roboty- trzeba wykazać się inicjatywą .


przepraszam ja telefon wykonałam :doubt: ...

sodalis napisał/a:
qAulinkA Albo poproś o pomoc wypowiadającą się w tym temacie Basię - myślę, że jesli wzbudzisz jej zaufanie i przekonasz, że będziesz dobrym, odpowiedzialnym właścicielem labradora - ona pomoże Ci znaleźć psa do adopcji - nie jednemu już pomogła. :)


Dzięki, ale ja osoby która twierdzi że szukam psa dla kaprysu bo mi się ubzdurało prosić o pomoc nie będę

sodalis napisał/a:
ja sama oddałam bezpłatnie 2 młode psy (z rodowodem),


I tu udowodniłaś jakim jesteś sprawiedliwym człowiekiem ... szkoda że nie wszyscy postępują podobnie .. już nawet nie chodzi o to że psiak ma rodowód po prostu pokazałaś jak bardzo ważne jest dla Ciebie szczęście szczeniaków .. oby więcej takich ludzi :shy:

bietka1 - 29-05-2009, 22:28

tomekb, mówisz, że decyzje podjąłeś po poradzie weta... Mam sukę rodowodową, nie robiłam jej uprawnień hodowlanych, bo nie mam takich ambicji i planów. Mi też wet proponował piękne i mądre psy policyjne, które „dorabiają sobie kryciem”. Mam swój wiek, swój rozum, potrafię czytać i szukać informacji. Podjęłam sama decyzję i wysterylizowałam Sarę. Nie dlatego, że nie potrafię jej upilnować, ale między innymi dlatego, żeby w razie kradzieży lub zagubienia, nigdy nie trafiła do rozmnażaczy. A po co wydałam pieniądze na psa z rodowodem, skoro nie interesują mnie wystawy? Z powodu argumentów, które przytoczyło tu wiele osób przede mną, więc nie będę się powtarzać.
I teraz z innej beczki. Moja siostra przygarnęła tułającą się, zabiedzoną sunię (przepiękną kundelkę w typie "wielorasowiec"). Po kilku tygodniach okazało się, że była szczenna. I teraz ma (tak jak Ty) 9 szczeniaczków, którymi się opiekuje i szuka im domów. Jak myślisz, kogo bardziej szanuję?

tomekb - 29-05-2009, 23:46
Temat postu: Czy Warto???
Czy warto założyć prawdziwą hodowle i zrobić z swoich piesków maszynkę do robienia kasy , czy częste krycie wpływa na psychike psa i czy spotkaliście się z hodowcami ,którzy dopuszczaja swoje suki 2 razy w roku , zaznaczam że nie chodzi mi o pseudohodowców
pozdrawiam tomekb

zaradna - 30-05-2009, 00:33

tomekb, a Tobie ciągle mało i dalej chcesz się wykłucać i wmawiać że, hodowle są złe a pseudohodowle są takie wspaniałe.
To prosze masz popatrz sobie na te wspaniałe Twoim zdaniem pseudohodowle


tomekb - 30-05-2009, 06:36

zaradna napisał/a:
tomekb, a Tobie ciągle mało i dalej chcesz się wykłucać i wmawiać że, hodowle są złe a pseudohodowle są takie wspaniałe.
Witaj nie takie było pytanie i nie chcę się wykłucać ,bo nigdy powtarzam nigdy nie napisałem że pseudohodowle są dobre a ty właśnie ciągle próbujesz mi to wmówić, chciałbym porozmawiać na temat, chyba że już jestem spalony na tym forum.

[ Dodano: Sob 30 Maj, 2009 ]
No widzę że wbiłem kij w mrowisko i nawet admin wywalił temat z forum ,no ale jak ma się taką władze

kagan - 30-05-2009, 07:35

Dla mnie sprawa jest prosta. Jeśli chce się rozmanażać zwierzeta, bez względu na to czy dochodowo czy nie, to trzeba mieć w tym kierunkku wiedzę, checi i warunki. Bez względu na to czy mowimy o sloniach, psach, chomikach czy mrówkach. To są żywe stworzenia i tak należy je traktować, tylko czego można sie spodziewac po gatunku ktory jeszcze nie tak dawno hodował sam siebie a wręcz do tej pory można sie spotkac z niewolnictwem. Co do hodowli psow nie rodowodowych to moje zdanie jest takie - nie kazdego stać na psa z rodowodem i jeśli hodowla dba o psiaki i psy sa zdowe nie obciażone genetycznie to uważam ze to byloby OK. Tylko ze jaka hodowla mając kundelki postara sie o ich zbadanie?? Pozatym kundelków jest też dość duzo z rak prywatnych bo weterynarz powiedział...
tomekb - 30-05-2009, 08:56

kagan napisał/a:
Dla mnie sprawa jest prosta. Jeśli chce się rozmanażać zwierzeta, bez względu na to czy dochodowo czy nie, to trzeba mieć w tym kierunkku wiedzę,

witam zgoda ale czy to humanitarne dopuszczać psa parę razy w ciągu jego tak krótkiego życia??

sodalis - 30-05-2009, 09:33

Lorena napisał/a:

Ok ja rozumiem nie wspieramy pseudo, uświadamiamy ludzi, tłumaczymy itd. Jednakże w momencie gdy zwierzaki są już na świecie i człowiek zwraca się z pytaniem oraz prośbą dlaczego mamy nie pomóc ? Przecież dla nas najważniejsze jest dobro psiaków w związku z tym powinno zależeć nam na udzieleniu informacji oraz pomocy mimo tego iż ktoś popełnił błąd.

Jeśli masz zamiar troszczyć się o te zwierzeta, które już są na świecie to może lepiej zacząć od pomocy tym, które mieszkają w schroniskach i nie mają właścicieli.
Szczenięta przeznaczone na sprzedaż mają właściciela, któremu nie ma potrzeby życia ułatwiać skoro robi coś czemu jest się przeciwnym.
Mają właściciela, więc niech ten właściciel idzie po porade i pomoc do lekarza weterynarii i mu za takie usługi płaci - jestem zdecydowanie przeciwna darmowemu pomaganiu komuś kto sprzedaje szczenięta bez rodowodu - bo każde ułatwianie życia takiej osobie spowoduje, że może za jakiś czas znów taki miot się pojawi.
Lorena napisał/a:

Za chwile dojdzie do tego, że rady będą udzielane jedynie właścicielom psów z rodowodem, bo osoba nieświadoma która popełniła błąd od razu zostaje zbesztana i zmieszana z błotem.
To jest nie w porządku wobec naszych braci mniejszych. Psy nie są winne popełnianych błędów przez swoich właścicieli.
Ludzie weźcie się opamiętajcie.

Zauważ, że początkowo starałam się rad udzielić, ale jeśli przeczytałam, że ja hoduje dla kasy, a tomekb z miłości do swojej suczki i z zaleceń weterynarza to wybacz, ale niby dlaczego mampomóc komuś kto tak pisze na mój temat? - zauważ, że początkowo nie padło tu pytanie czy te szczeniaki mają rodowód czy nie, ale była próba pomocy, która skończyła się bardzo nieprzyjemnymi komentarzami i krytyką ze strony tomekb.

Zresztą gdyby on zrozumiał swój błąd to może pooddawał by te szczeniakoi do dobrych domów, a nie sprzedawał je.
Jak mam pomagać komuś kto sprzedaje szczenięta bez rodowodu to wole na kilka godzin iść do schroniska - te psy są do adopcji za darmo, są jeszcze bardziej potrzebujące niż szczeniaki, o których tu dyskutujemy. Myślę, że pomagając psom naprawdę potrzebującym robię coś zdecydowanie lepszego niż doradzając tomekb i przynajmniej jestem w zgodzie z własnym sumieniem.

[ Dodano: Sob 30 Maj, 2009 ]
tomekb napisał/a:
Czy warto założyć prawdziwą hodowle i zrobić z swoich piesków maszynkę do robienia kasy ,

Dowodzisz własnie swój całkowity brak wiedzy na temat hodowli.
tomekb napisał/a:
czy częste krycie wpływa na psychike psa

To zalezy co według ciebie znaczy częste krycie?
regulamin ZK bardzo dokładnie reguluje jak często suka może mieć szczenięta i ile razy w życiu może je mieć.
tomekb napisał/a:
i czy spotkaliście się z hodowcami ,którzy dopuszczaja swoje suki 2 razy w roku , zaznaczam że nie chodzi mi o pseudohodowców
pozdrawiam tomekb

Nie ma hodowców dopuszczających swoje suki 2 razy w roku - jeśli ktoś tak robi automatycznie staje się pseudohodowca ponieważ jest to nie zgodne z regulaminem ZK.

tomekb napisał/a:

witam zgoda ale czy to humanitarne dopuszczać psa parę razy w ciągu jego tak krótkiego życia??

To zależy co znaczy parę razy, jak się o taką sukę/psa dba, w jakich warunkach te szczeniaki są odchowywane, i jakie są odstępy pomiędzy miotami.
Nie ma nic niehumanitarnego w mądrze prowadzonej hodowli.
Nie ma nic niehumanitarnego w sprowadzaniu na świat kolejnych pokoleń jeśli jest to robione mądrze.

zaradna - 30-05-2009, 10:04

tomekb napisał/a:
nigdy nie napisałem że pseudohodowle są dobre a ty właśnie ciągle próbujesz mi to wmówi

Może i nie napisałeś, ale pokazujesz to swoim zachowaniem oraz tym jak i co piszesz oczerniając hodowle.

tomekb - 30-05-2009, 10:05

sodalis napisał/a:
Dowodzisz własnie swój całkowity brak wiedzy na temat hodowli.
Nigdy nie mówiłem że ją mam ,tylko nie rozumię ludzi którzy na częstym rozpladnianiu suki robią interes ,nie mówię tu o tobie żebyś sobie nie pomyślała że się na Ciebie uwziołem ,trafiłem na podobny temat na innym forum i tam pisali o takim hodowcy, z Poznania ktory dopuszcza sukę 2 razy do roku ,a do związku podaje tylko raz ,nawet ktoś tą osobę zakapował i okazało się że to jest weterynarz.Więc jak sama widzisz zdarzają się czarne owce wśród hodowców.No chyba że ktoś kłamał na tym forum ..
zaradna - 30-05-2009, 10:06

sodalis napisał/a:
Czy warto założyć prawdziwą hodowle i zrobić z swoich piesków maszynkę do robienia kasy ,

Dowodzisz własnie swój całkowity brak wiedzy na temat hodowli.

Dokładnie.
Zanim będziesz chciał cos na ten temat mówić nie mając o tym pojęcia to najpierw znajdz informacje.
Internet to bardzo dobre źródło wiedz, wystarczy tylko poszukać

tomekb - 30-05-2009, 10:07

sodalis napisał/a:
tomekb napisał/a:
Czy warto założyć prawdziwą hodowle i zrobić z swoich piesków maszynkę do robienia kasy ,

Dowodzisz własnie swój całkowity brak wiedzy na temat hodowli.
tomekb napisał/a:
czy częste krycie wpływa na psychike psa

To zalezy co według ciebie znaczy częste krycie?
regulamin ZK bardzo dokładnie reguluje jak często suka może mieć szczenięta i ile razy w życiu może je mieć.
tomekb napisał/a:
i czy spotkaliście się z hodowcami ,którzy dopuszczaja swoje suki 2 razy w roku , zaznaczam że nie chodzi mi o pseudohodowców
pozdrawiam tomekb

Nie ma hodowców dopuszczających swoje suki 2 razy w roku - jeśli ktoś tak robi automatycznie staje się pseudohodowca ponieważ jest to nie zgodne z regulaminem ZK.

tomekb napisał/a:

witam zgoda ale czy to humanitarne dopuszczać psa parę razy w ciągu jego tak krótkiego życia??

To zależy co znaczy parę razy, jak się o taką sukę/psa dba, w jakich warunkach te szczeniaki są odchowywane, i jakie są odstępy pomiędzy miotami.
Nie ma nic niehumanitarnego w mądrze prowadzonej hodowli.
Nie ma nic niehumanitarnego w sprowadzaniu na świat kolejnych pokoleń jeśli jest to robione mądrze.
aha dzięki za wyczerpujące odpowiedzi czegoś znów się nauczyłem pozdrawiam koleżanko
supergirl - 30-05-2009, 10:09

kagan napisał/a:
Co do hodowli psow nie rodowodowych to moje zdanie jest takie - nie kazdego stać na psa z rodowodem i jeśli hodowla dba o psiaki i psy sa zdowe nie obciażone genetycznie to uważam ze to byloby OK. Tylko ze jaka hodowla mając kundelki postara sie o ich zbadanie??
Jeśli kogoś nie stać na psa z rodowodem, nie stać go na badania! Bo te wszystkie badania są drogie i trzeba mieć na to sporo kasy!
sodalis - 30-05-2009, 10:12

tomekb napisał/a:
[trafiłem na podobny temat na innym forum i tam pisali o takim hodowcy, z Poznania ktory dopuszcza sukę 2 razy do roku ,a do związku podaje tylko raz ,nawet ktoś tą osobę zakapował i okazało się że to jest weterynarz.Więc jak sama widzisz zdarzają się czarne owce wśród hodowców.No chyba że ktoś kłamał na tym forum ..

Oczywiście, że się zdarzają i doskonale o tym wiem, w każdym zawodzie/hobby/sporcie czarne owce się zdarzają.
Taki hodowca powinien być zgłoszony do ZK - bo łamię jego regulamin - taki hodowca - nie jest hodowca tylko pseudohodowcą działającym pod przykrywką ZK.

Jest olbrzymia różnica między dobrą hodowlą, a kiepską hodowlą, jak i między uczciwym człowiekiem, a nie uczciwym.

[ Dodano: Sob 30 Maj, 2009 ]
tomekb napisał/a:
pozdrawiam koleżanko

I bardzo proszę nie nazywaj mnie swoją koleżanką, bo ani nią nie jestem , ani być nie zamierzam.

zaradna - 30-05-2009, 10:19

tomekb, a ja z innej beczki.
Chciałam zapytać czy już wiesz jaką karma bedziesz karmil szczeniaki gdy Twoja suczka już przestanie karmić je mlekiem? Oraz w ktorym tyogdniu życia szczeniaków oddasz ich do nowych domów i jaką opieke weterynaryjną im zapewniasz chodzi mi o odrobaczenia, szczepienia itp.
i czy jesli kiedyąś ktoś do Ciebie przyjdzie z psem i pretensjami, że sprzedałeś mu psa z dysplazją lub inną genetyczna chorobą i bedzie chciał oddać psa i swoje pieniądze oddasz mu kase i przyjmiesz psa?

sodalis - 30-05-2009, 10:24

zaradna napisał/a:
tomekb, a ja z innej beczki.
Chciałam zapytać czy już wiesz jaką karma bedziesz karmil szczeniaki gdy Twoja suczka już przestanie karmić je mlekiem? Oraz w ktorym tyogdniu życia szczeniaków oddasz ich do nowych domów i jaką opieke weterynaryjną im zapewniasz chodzi mi o odrobaczenia, szczepienia itp.
i czy jesli kiedyąś ktoś do Ciebie przyjdzie z psem i pretensjami, że sprzedałeś mu psa z dysplazją lub inną genetyczna chorobą i bedzie chciał oddać psa i swoje pieniądze oddasz mu kase i przyjmiesz psa?

A mnie ciekawi przede wszystkim czy osoby kupujące szczenięta zostaną poinformowane jakimi chorobami genetycznymi ta rasa jest obciążona i jak sobie z tym radzić, jak psa prowadzić, jakie badania zrobić i do kogo o pomoc się udać jak jakiś problem się pojawi.
Bo dysplazja to jedna z wielu chorób na jakie ta rasa jest narażona - i przede wszystkim to przeraża mnie w sytuacji gdy osoby nawet nie wiedzące jak dysplazja się dziedziczy, nie mówiąc już o innych chorobach za rozmnażanie się biorą. Bo tu już nie chodzi o posiadanie rodowodu lub nie, lecz o zminimalizowanie ryzyka sprowadzenia na świat szczeniąt chorych, a do tego to już sporo wiedzy trzeba mieć.

aganica - 30-05-2009, 10:40

Obgryzłam wszystkie paznokcie by w tym temacie nic nie pisać....
tomekb, ucałowania od mojej FIONY.....

tomekb - 30-05-2009, 22:17

zaradna napisał/a:
tomekb, a ja z innej beczki.
Chciałam zapytać czy już wiesz jaką karma bedziesz karmil szczeniaki gdy Twoja suczka już przestanie karmić je mlekiem? Oraz w ktorym tyogdniu życia szczeniaków oddasz ich do nowych domów i jaką opieke weterynaryjną im zapewniasz chodzi mi o odrobaczenia, szczepienia itp.
i czy jesli kiedyąś ktoś do Ciebie przyjdzie z psem i pretensjami, że sprzedałeś mu psa z dysplazją lub inną genetyczna chorobą i bedzie chciał oddać psa i swoje pieniądze oddasz mu kase i przyjmiesz psa?
Witam , pani weter,mówiła zebym przyszedł za 4 tyg. odrobaczyc a za 6 zaszczepić ,pieski oddam -sprzedam jak bedą miały 8tyg. jak małe będą mogły już jeść karmę to kupowałem zawsze Britta ,jestę z niej zadowolony ,dla szczeniaków też z tej firmy występuje ,a jak by wcześniej trzeba było dokarmiać to napiszę nowy temat na forum może nie zostanie przeniesiony i znajdę pomoc.

[ Dodano: Sob 30 Maj, 2009 ]
sodalis napisał/a:
zaradna napisał/a:
tomekb, a ja z innej beczki.
Chciałam zapytać czy już wiesz jaką karma bedziesz karmil szczeniaki gdy Twoja suczka już przestanie karmić je mlekiem? Oraz w ktorym tyogdniu życia szczeniaków oddasz ich do nowych domów i jaką opieke weterynaryjną im zapewniasz chodzi mi o odrobaczenia, szczepienia itp.
i czy jesli kiedyąś ktoś do Ciebie przyjdzie z psem i pretensjami, że sprzedałeś mu psa z dysplazją lub inną genetyczna chorobą i bedzie chciał oddać psa i swoje pieniądze oddasz mu kase i przyjmiesz psa?

A mnie ciekawi przede wszystkim czy osoby kupujące szczenięta zostaną poinformowane jakimi chorobami genetycznymi ta rasa jest obciążona i jak sobie z tym radzić, jak psa prowadzić, jakie badania zrobić i do kogo o pomoc się udać jak jakiś problem się pojawi.
Bo dysplazja to jedna z wielu chorób na jakie ta rasa jest narażona - i przede wszystkim to przeraża mnie w sytuacji gdy osoby nawet nie wiedzące jak dysplazja się dziedziczy, nie mówiąc już o innych chorobach za rozmnażanie się biorą. Bo tu już nie chodzi o posiadanie rodowodu lub nie, lecz o zminimalizowanie ryzyka sprowadzenia na świat szczeniąt chorych, a do tego to już sporo wiedzy trzeba mieć.
witam Szanowną Panią , a więc
na ile moja wiedza mi pozwoli a wiesz że nie jest w tym temacie za wielka może nawet żadna to poinformuje i podam też strone tego forum to może i Ty będziesz mogła udzielić im kilku porad ,choć jak to określiłaś że niepowinno się tego robić za darmo,pozdrawiam kol.....sory Szanowną Panią

[ Dodano: Sob 30 Maj, 2009 ]
aganica napisał/a:
ucałowania od mojej FIONY.....
Witam Ja też mocno całuje
Ewelina - 30-05-2009, 23:09

tomekb, Nie chciałbyś oddać jednego szczeniaka.Właśnie pewno osoba dodała taki temat: Kupię Labradorkę.Mieszka w Wrocławiu to chyba nie daleko od Hecznarowic.Zrobisz dobry uczynek i może piesek trafi do dobrego domu!!!!!!
tomekb - 31-05-2009, 10:07

Ewelina napisał/a:
tomekb, Nie chciałbyś oddać jednego szczeniaka.Właśnie pewno osoba dodała taki temat: Kupię Labradorkę.Mieszka w Wrocławiu to chyba nie daleko od Hecznarowic.Zrobisz dobry uczynek i może piesek trafi do dobrego domu!!!!!!
To jest ok 200 km ,ale jak przyjedzie to nie ma sprawy,mam jeszcze 2 pieski nie zarezerwowane.pozdrawiam

[ Dodano: Nie 31 Maj, 2009 ]
Basia napisał/a:
Urodziło się 9 szczeniąt . 9 niepotrzebnych szczeniąt-suka nie musi rodzic ,by byc zdrową i szczęśliwą mamusią (zmień tego weterynarza ,albo daj mi do niego namiary to go troszkę poducze ,bo jego wiedza jest marna)

9 zmarnowanych miejsc dla psów ze schroniska.

9 żyć , które moga podzielić los psów na allegro"oddam w dobre ręce,bo nie mamy czasu. bo dziecko sie urodziło,bo zmieniamy mieszkanie.....

9 żyć ,o którym losie nie będziesz wiedział ,bo i po co , skoro jak piszesz,że jak zapłacą to dobrze się nim zaopiekują dobrze-bzdura

9 "labradorów",które moga mieć kolejne 9 "labradorów" i tak bez końca bez opamietania i później takimi biedakami sie zajmuje w schronisku .

9 przyszłych włascicieli ,którzy moga mieć mylne skojazenia psiaka z reklamy-idealnego dla dziecka, który jest grzeczny i śliczny....

Przyjdz zobacz jak wyglądają oczy psów ,które nie prosiły się o przyjście na świat ,które siedzą po 12 lat w schronisku,bo ktoś je rozmnożył i wyrzucił.

Przyjdż i zobacz jak one cierpią ,bo nikt ich nie chce ,bo są zagryZane z podowu ogromnego przepełnienia....
A teraz wyobraż sobie że one mają metryki i co to zmieni będą inaczej kochane ???
Baszka - 31-05-2009, 10:29

tomekb, widzę, że dyskusja nie ma sensu, bo Ty nie chcesz , :bad: zrozumieć o co chodzi. Albo nie potrafisz :confused: Zwróć uwagę, że w całej dyskusji nikt nie poparł Twojego zdania. Czy to nie świadczy o tym, że to Ty nie masz racji :-o
tomekb - 31-05-2009, 10:35

Ryniu napisał/a:
tomekb napisał/a:
czy jest możliwość usuniecia tych zdjęć przezemnie jak to się robi ,albo niech to zrobi moderator niema sprawy ,

odsyłam do regulaminu:
pkt 7 7. Zastanów się dobrze zanim klikniesz "wyślij". Jesteś odpowiedzialny za treść wszystkich Twoich postów. Posty nie będą kasowane na prośbę/żądanie Użytkownika, bez widocznej przyczyny. Decyduje o tym Administrator forum Labradory.org, a jego decyzja nie podlega dyskusji. (Pisząc wiadomość na forum wyrażasz zgodę na jej publikację na łamach forum Labradory.org. Jednocześnie deklarujesz, że masz świadomość, że wysłana wiadomość staje się częścią serwisu i jej usunięcie w przyszłości może być niemożliwe. Usuwanie z wątku postów lub fotek jest zabronione. Powoduje to nieczytelność tegoż wątku i będzie karane punktami lub banem. W zależności od strat jakie będą poczynione w wątku.)
Witam ,Mi te zdjęcia nie przeszkadzają , tylko niektórzy widzą w tym reklamę , dlatego proszę o usunięcie tych zdjęć i tak ten temat został zrzucony , i jeszcze jedno dlaczego jak się zakłada nowy temat i jest on nie pomyśli administratora to zaraz jest usuwany Chodzi mi tu o temat w którym pytałem miedzy innymi Czy hodowla psów rodowodowych się opłaca i czy jest to humanitarne dopuszczanie często suczki .Pozdrawiam

[ Dodano: Nie 31 Maj, 2009 ]
Baszka napisał/a:
tomekb, widzę, że dyskusja nie ma sensu, bo Ty nie chcesz , :bad: zrozumieć o co chodzi. Albo nie potrafisz :confused: Zwróć uwagę, że w całej dyskusji nikt nie poparł Twojego zdania. Czy to nie świadczy o tym, że to Ty nie masz racji :-o
Czy twój pies ma metrykę//
effcyk - 31-05-2009, 10:40

nie chodzi tu o to czy dany pies ma metryke, bo chyba nawet wiekszośc z nas forumowiczów ma psy bez rodowodu, tu chodzi o to by takich psów nie rozmnażać , a nikt z nas mający psa bez r ( a nawet Ci co maja psy z r a nie mają uprawnień hodowlanych ) tego nie robi - tyle .
tomekb - 31-05-2009, 10:52

Baszka napisał/a:
tomekb, widzę, że dyskusja nie ma sensu, bo Ty nie chcesz , :bad: zrozumieć o co chodzi. Albo nie potrafisz :confused: Zwróć uwagę, że w całej dyskusji nikt nie poparł Twojego zdania. Czy to nie świadczy o tym, że to Ty nie masz racji :-o
Napewno jest dużo osób które się ze mną zgadzają tylko boja się waszych późniejszych ocen z jakimi ja się spotkałem ,bo niewirze że niema tu osób które by nie dopuściły raz swojej suki nie majacej metryki tylko może boją się o tym głośno mówić Ja naprzykład teraz jak będę potrzebował porady od mojej szanownej pani Sodalis to będę musiał puścić przelew.
Baszka - 31-05-2009, 10:52

tomekb napisał/a:
Czy twój pies ma metrykę/

NIE, był mi oddany za przysłowiową złotówkę, co według Ciebie ma znaczyć, że skoro za darmo to nie dbam o niego :-P
effcyk napisał/a:
tu chodzi o to by takich psów nie rozmnażać , a nikt z nas mający psa bez r tego nie robi - tyle

...wyraźniej już nie można powiedzieć o co nam chodzi :)

effcyk - 31-05-2009, 10:56

tomekb napisał/a:
Napewno jest dużo osób które się ze mną zgadzają tylko boja się waszych późniejszych ocen z jakimi ja się spotkałem


napewno takie osoby są które przyznają Ci racje : to tak zwani pseudohodowcy

tomekb - 31-05-2009, 10:56

effcyk napisał/a:
nie chodzi tu o to czy dany pies ma metryke, bo chyba nawet wiekszośc z nas forumowiczów ma psy bez rodowodu, tu chodzi o to by takich psów nie rozmnażać ,
witam i zgoda niepowinno się zrozumiałem ,ale nie zrozumię dlaczego naście razy rozmnażać tą samą sukę
Baszka - 31-05-2009, 10:58

tomekb napisał/a:
Napewno jest dużo osób które się ze mną zgadzają tylko boja się waszych późniejszych ocen z jakimi ja się spotkałem ,bo niewirze że niema tu osób które by nie dopuściły raz swojej suki nie majacej metryki tylko może boją się o tym głośno mówić

hmmm... najlepiej tak wytłumaczyć sobie brak poparcia :) :-P

effcyk - 31-05-2009, 11:13

tomekb napisał/a:
witam i zgoda niepowinno się zrozumiałem ,ale nie zrozumię dlaczego naście razy rozmnażać tą samą sukę


w hodowli ma sie chyba nie tylko jedną suke do rozmnażania prawda? to nie jest tak że co rusz rozmnażasz jedną i tą samą suke hodowlaną. Nawet jeśli jest ta jedna suka hodowlana to masz ściśle określone ile razy może ona mieć szczenieta - co jaki okres czasu . To pytanie powinno być chyba skierowane do pseudo który męczy okropnie swoją suke mnożąc ją 2 razy do roku ....... niestety

zaradna - 31-05-2009, 11:25

Baszka napisał/a:
NIE, był mi oddany za przysłowiową złotówkę, co według Ciebie ma znaczyć, że skoro za darmo to nie dbam o niego :-P

Dokładnie zrozumiałam to samo. Tomasz nie odda psa za przysłowiołą złotówke, ponieważ nie będzie się o takiego psa dbać.
Tomasza sprzeda psa za te 400 czy tam 500 zł bo wtedy pies będzie miał dobrą opieke wśród wspaniałego pseudohodowcy, który z pewnością będzie się troszczył o niego jak najlepiej potrafi robiąc z psa maszyne dozarabiania pieniędzy.
Tak jak i nie tylko ja rozumiem to po wypowiedziach Tomka.
P.S. Buziaki od Fionki jak wnioskuje to była ironia i Fionka raczej Twoich by nie przyjeła.
Pozdrawiam

aganica - 31-05-2009, 11:55

tomekb napisał/a:
to będę musiał puścić przelew
I tu się mylisz , nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz .
Nie chcę offować ale zastanów się zanim ocenisz skora sam nie chcesz być oceniany .

sodalis - 31-05-2009, 11:57

tomekb napisał/a:
ale nie zrozumię dlaczego naście razy rozmnażać tą samą sukę

Żeby sukę naście razy rozmnożyć to trzeba być pseudohodowcą, a nie hodowcą - przeczytaj sobie regulamin ZK. I między innymi dlatego psudohodowle są tak bardzo krytykowane.

tomekb - 31-05-2009, 12:02

effcyk napisał/a:
tomekb napisał/a:
Napewno jest dużo osób które się ze mną zgadzają tylko boja się waszych późniejszych ocen z jakimi ja się spotkałem


napewno takie osoby są które przyznają Ci racje : to tak zwani pseudohodowcy
Dlaczego nie odpowiesz na dalszą część pytania
zaradna - 31-05-2009, 12:05

tomekb napisał/a:
na ile moja wiedza mi pozwoli a wiesz że nie jest w tym temacie za wielka może nawet żadna

I właśnie to mnie dziwi nie mając jak piszesz żadnej wiedzy w tym temacie, że zdecydowałeś się na dopuszczenie swojej suczki.

sodalis - 31-05-2009, 12:05

tomekb napisał/a:
Ja naprzykład teraz jak będę potrzebował porady od mojej szanownej pani Sodalis to będę musiał puścić przelew.

Choćby nie wiem na jak wysoką kwote był ten przelew to akurat Tobie porad udzielać nie zamierzam. Przecież Twoja suczka znajduje się pod opieka dużo bardziej doświadczonego lekarza niż ja, więc raczej potrzebne moje rady Tobie nie są.

tomekb - 31-05-2009, 12:07

sodalis napisał/a:
tomekb napisał/a:
ale nie zrozumię dlaczego naście razy rozmnażać tą samą sukę

Żeby sukę naście razy rozmnożyć to trzeba być pseudohodowcą, a nie hodowcą - przeczytaj sobie regulamin ZK. I między innymi dlatego psudohodowle są tak bardzo krytykowane.
A ile razy ty dopuściłaś swoją suczkę i ile jeszcze razy ją dopuścisz czy maksymalnie tyle ile przewiduje regulamin
sodalis - 31-05-2009, 12:09

tomekb napisał/a:
sodalis napisał/a:
tomekb napisał/a:
ale nie zrozumię dlaczego naście razy rozmnażać tą samą sukę

Żeby sukę naście razy rozmnożyć to trzeba być pseudohodowcą, a nie hodowcą - przeczytaj sobie regulamin ZK. I między innymi dlatego psudohodowle są tak bardzo krytykowane.
A ile razy ty dopuściłaś swoją suczkę i ile jeszcze razy ją dopuścisz czy maksymalnie tyle ile przewiduje regulamin

Napewno nie naście jak próbujesz to tu sugerować.
I nie widze powodu dla którego akurat Tobie miałabym się tłumaczyć.

tomekb - 31-05-2009, 12:12

Baszka napisał/a:
NIE, był mi oddany za przysłowiową złotówkę, co według Ciebie ma znaczyć, że skoro za darmo to nie dbam o niego
Nie , chodzi mi o to że jakby miał metrykę to taksamo byś go kochała nieprawdasz.
sodalis - 31-05-2009, 12:15

A co Ty wogóle widzisz nie humanitarnego w rozmnażaniu?
Sam masz dzieci i ja też je mieć zamierzam i nie widze w tym nic niehumanitarnego, nie widze też nic niehumanitarnego w kryciu suki nawet kilkakrotnie jeśli jest ona otoczona prawidłową opieką, zdrowa, w dobrej kondycji i pomiędzy miotami zachowane są odstępy umożliwiające jej odpoczynek.

Niehumanitarne to jest sprowadzanie na świat szczeniąt rasy obciążonej wieloma problemami zdrowotnymi przez osoby nie mające pojęcia o dziedziczeniu tych chorób i zapobiegniu im, a co za tym idzie niesie to spore ryzyko wystąpienia pewnych problemów u szczeniąt.

tomekb - 31-05-2009, 12:15

sodalis napisał/a:
Napewno nie naście jak próbujesz to tu sugerować.
I nie widze powodu dla którego akurat Tobie miałabym się tłumaczyć
I tu własnie jest TABU bo każdy wyznacza swoją granicę dopuszczania suki byle by sie zmieścić w przepisach
sodalis - 31-05-2009, 12:18

tomekb napisał/a:
sodalis napisał/a:
Napewno nie naście jak próbujesz to tu sugerować.
I nie widze powodu dla którego akurat Tobie miałabym się tłumaczyć
I tu własnie jest TABU bo każdy wyznacza swoją granicę dopuszczania suki byle by sie zmieścić w przepisach

Nikt nie wyznacza sam sobie granicy, bo ta granica jest odgórnie przez Związek narzucona i zdecydowanie jest jej daleko do nastu miotów od suki jak to sugerujesz.
A i tak mało, który hodowca uzyskuje od suki ilość miotów na jaką ZK pozwala, ja też od żadnej ze swoich suk tylu miotów nie uzyskałam, ani uzyskać nie zamierzam. Obecnie moja 4 letnia suka ma swój drugi w życiu miot, więc nie wydaje mi się by była nadmiernie eksploatowana.

[ Dodano: Nie 31 Maj, 2009 ]
Nie można też rozpatrywać tak poprostu jaką ilośc miotów można od suki uzyskać, żeby nie było to dla niej za dużo - bo wszystko zależy od tego jak liczne mioty suka daje, w jakiej jest kondycji w momencie odsadzenia szczeniąt, jak znosi ciąże, jak długo trwa u niej laktacja, i jak przebiegają porody.
Dla jednej suki 2 mioty w zyciu będą większym obciążeniem niż 4 dla innej.

Ale Ciebie interesuje tylko ile - a to jest bardzo płytkie i powierzchowne myślenie, bo każdą sukę, każdy jej miot i każde krycie trzeba przeanalizować i dopiero to ocenić.

anna34 - 31-05-2009, 12:23

Wogóle nie wiem czemu z tym człowiekiem dyskutujecie to jakiś podrzegacz i wypadałoby go zignorować poprostu.Mam wrażenie,że bawi go denerwowanie ludzi na tym forum :-P
tomekb - 31-05-2009, 12:24

sodalis napisał/a:
Obecnie moja 4 letnia suka ma swój drugi w życiu miot, więc nie wydaje mi się by była nadmiernie eksploatowana
Czyli jak dobrze liczę to dopuszczasz co roku ,tak jak na to przepisy pozwalają .
zaradna - 31-05-2009, 12:25

tomekb, ale co Ty nam chcesz uświadomić upierając się, że rozmnażanie psów z rodowodem jest takie złe?
\Lepiej rozmnażać psy bez rodowodu obiciążone większą możliwością chorób genetycznych, robić to raz za razem trzymać psy w niehumanitarnych warunkach, bez opieki weterynaryjnej sprzedawać chore szczeniaki, które potem będą cierpiały z powodu choroby lub wykorzystywania do rozrodu bez opamiętania w celu zarabiania kasy i tak wkoło.
Tak się nakręca ten system.
I Ty właśnie się do tego przyczyniasz, ale jak twierdzisz sam to jest dobre,
wogule dziwi mnie, ze zdecydowales sie na dopuszczenie suki nie majac o tym pojecia

sodalis - 31-05-2009, 12:26

tomekb napisał/a:
sodalis napisał/a:
Obecnie moja 4 letnia suka ma swój drugi w życiu miot, więc nie wydaje mi się by była nadmiernie eksploatowana
Czyli jak dobrze liczę to dopuszczasz co roku ,tak jak na to przepisy pozwalają .

Gdybyś dobrze policzył i gdybym dopuszczała tyle co przepisy pozwalają to obecnie miałaby ona swój 3 miot.

Baszka - 31-05-2009, 12:56

Cytat:
Nie , chodzi mi o to że jakby miał metrykę to taksamo byś go kochała nieprawdasz.

chyba bardziej :D , no bo przecież byłby droższy :doubt: :-P ...... :< według Twojej teorii ;]

tomekb - 31-05-2009, 13:01

anna34 napisał/a:
Wogóle nie wiem czemu z tym człowiekiem dyskutujecie to jakiś podrzegacz i wypadałoby go zignorować poprostu.Mam wrażenie,że bawi go denerwowanie ludzi na tym forum :-P
Witam ,a mi sie wydaje że wbiłem kij w mrowisko i ,że czytając ten temat osoby które naprawdę kochają psy zrozumią że Ja zrobiłem żle i nie neguje tego ,ale zastanowią się też nad losem tych psów które są w hodowlach dopuszczane kilka razy za swojego życia i jeszcze jedna sprawa ktoś zwas powiedział że jest mało psów w schroniskach z rodowodem zgoda ,jak by ktos miał do wyboru za darmo malucha i mercedesa to co by wybrał ? przepraszam za to porównanie psa do auta może nie na miejscu ale takie są realia A jesli ktoś sie obawia to konurencji mu nie zrobię . na tym kończę wypowiedzi w tym temacie i przepraszam w szczegulności szanowną Panią Sodalis szczerze i pozdrawiam
Baszka - 31-05-2009, 13:06

Od pewnego czasu zaczynam podejrzewać to co anna34, :( ....podburzasz sytuację, i chyba dobrze się bawisz :-o
Albo jest inna alternatywa; jesteś tak niepełnosprawny umysłowo, :confused: że nie pojmujesz naszych odpowiedzi :<

tomekb - 31-05-2009, 13:08

Baszka napisał/a:
chyba bardziej , no bo przecież byłby droższy ...... według Twojej teorii
moja teoria nie jest oprta czy więcej czy mniej ja tylko mówiłem że cokolwiek żeby tylko nie za darmo ,nigdzie nie podałem kwoty ,znajdź traką wypowiedż to ci dam 10 razy tyle ,mogę nawet powiedzieć że sprzedam za to tylko żeby były dorze zaszczepione żeby osoba pokryła koszt szczepionki ..no to było już naprawdę ostsatni raz
sodalis - 31-05-2009, 13:10

tomekb napisał/a:
Witam ,a mi sie wydaje że wbiłem kij w mrowisko i ,że czytając ten temat osoby które naprawdę kochają psy zrozumią że Ja zrobiłem żle i nie neguje tego

Mi też tak się wydaje, ciesze się, że się jednak choć częściowo zgadzasz z tym co się tu piszę. I chyba nawet trochę Cię lubię.
tomekb napisał/a:

,ale zastanowią się też nad losem tych psów które są w hodowlach dopuszczane kilka razy za swojego życia

Na to pytanie chyba częściowo Ci w postach powyżej odpisałam, ten temat nie jest wcale prosty, a nie każda suka, która wydała na świat kilka miotów życiu jest biedna z tego powodu, bo jak pisałam każdą taką sukę trzeba by indywidualnie przeanalizować i ocenić, ale to już zupełnie oddzielny temat.
I rzeczą wiadomą jest, że hodowla hodowli nie równa, dlatego nawet kupując psa z rodowodem trzeba mocno przemyśleć gdzie się go kupi.
tomekb napisał/a:

i jeszcze jedna sprawa ktoś zwas powiedział że jest mało psów w schroniskach z rodowodem zgoda ,jak by ktos miał do wyboru za darmo malucha i mercedesa to co by wybrał ?

I dlatego pies z rodowodem ma przynajmniej teoretycznie szanse na lepszą przyszłość. Przykre, ale prawdziwe, bo wcale nie uważam, że kundelek jest gorszym psem od rasowego, ale taka już jest ludzka mentalność.
tomekb napisał/a:
A jesli ktoś sie obawia to konurencji mu nie zrobię . na tym kończę wypowiedzi w tym temacie i przepraszam w szczegulności szanowną Panią Sodalis szczerze i pozdrawiam

Akurat Twoje pieski to dla mnie żadna konkurencja, bo do Ciebie trafią osoby chcące kupić Fiata, a do mnie Mercedesa, choćby ze względu na różnicę w cenie.
Też pozdrawiam i mam nadzeje, że daliśmy Ci i osobom, któe ewentualnie będą to czytać trochę do myślenia, a Twoim pieskom życze dużo zdrowia i dobrych domków. Naprawdę szczerze!

gusia1972 - 31-05-2009, 13:15

tomekb napisał/a:
Czyli jak dobrze liczę to dopuszczasz co roku ,tak jak na to przepisy pozwalają .

źle liczysz :) mogła mieć 2 lata przy pierwszym miocie i obecny miot dwa lata po pierwszym :)

i w ogóle temat uważam za niepotrzebny, wzbudzający złe emocje, a szczątkowo już wcześniej w różnych postach przeanalizowany

anna34 - 31-05-2009, 13:23

Tomek,zrozum człowieku,że powołałeś na świat psiaki w typie rasy,nieważne,że ojciec i matka to labki,ale psiaki papierów nie maja(jeśli jest inaczej to przepraszam).Co z tego,że podobne do labków,a co z chorobami,co z psychiką tych psiaków.Oczywiście masz racje,ze nie wszystkie hodowle te co maja psiaki z papierami są w porządku,ale tak było i będzie zawsze,świata nie zmienisz,są ludzie i ludziska.Ale nie mozna wrzucać wszystkich do jednego worka.Widzisz,mój TŻ nie chciał słyszeć o psie za 1500 zł,ani za 1000,a za 2000 tys to by mi żyć nie dał.I ciągle mi zadaje pytanie czemu,one są takie drogie.Wydał za psa mniej,ale jak za psa w typie za dużo niestety.I teraz zrozumiał,ze zle zrobiliśmy,że nakręcilismy maszyne do robienia kolejnych szczeniaków,ale jak tutaj nie kupić takiego słodkiego szkraba jak już jest na tym świecie,jak go przytulisz,jak malec zaufa ci bezgranicznie.Chopper jest bez papierów,bo mój TŻ nie chciał,ale i ja nie nalegałam,bo uważałam,że za papier to drogo mimo wszystko.Pewnie teraz na mnie też gromy się posypią,ale dla mnie to drogo wydać jednorazowo 1500 zł niestety.Teraz koszty utrzymania psa się juz rozkładaja i Chopper ma karme z najwyższej półki,mnóstwo zabawek,smyczy i obróżek i tera jest mnie na niego stać,nawet jeśli musimy się leczyć wiecej to i tak mamyna to kase.Wszyscy mają racje i próbują ci tylko powiedzieć,że zle się stało,iż powołałeś na świat psiaki w typie i być może skazałeś je na choroby.Tylko tyle i aż tyle.
sodalis - 31-05-2009, 13:26

anna34 napisał/a:
Tomek,zrozum człowieku,

a ja myślę, że Tomek już zrozumiał:

tomekb napisał/a:
,że czytając ten temat osoby które naprawdę kochają psy zrozumią że Ja zrobiłem żle i nie neguje tego


Dyskusja choć momentami nie miła to myślę, że jakiś jednak sens mająca, bo może ktoś ją kiedyś przeczyta i może jakieś sensowne wnioski wyciagnie.

Pozdrawiam serdecznie wszystkich zawzięcie tu dyskutujących ]:)

Lorena - 31-05-2009, 13:27

anna34 napisał/a:
,bo uważałam,że za papier to drogo mimo wszystko.
Aniu ale zauważ, że hodowca musi za coś opłacić szczepienia, karmy, witaminy, wszystkie potrzebne badania i wiele wiele innych. A i tak w większości wypadków dopłaca do interesu.
Uważam, że cena 1000 -1500 jest ok. Powyżej 2000 to już przesada.

Szyszunia - 31-05-2009, 13:29

tomekb napisał/a:
Witam ,a mi sie wydaje że wbiłem kij w mrowisko i ,że czytając ten temat osoby które naprawdę kochają psy zrozumią że Ja zrobiłem żle i nie neguje tego ,ale zastanowią się też nad losem tych psów które są w hodowlach dopuszczane kilka razy za swojego życia

Dlaczego tak usilnie starasz się przekonywać (chyba tylko siebie), że prawdziwe hodowle są złe.
Wybacz, ale nie kupiłabym od Ciebie psa, a od Sodalis owszem, bo Ona zna się na psach, na ich potrzebach i ich hodowaniu.
Hodowle są po to, żeby do ludzi trafiły psiaki zdrowe, po zdrowych przebadanych rodzicach.
Z tego co wyczytałam, to Twoja suka nie ma rodowodu? Jest "po rodowodowych" rodzicach?
A co zrobisz, jak za rok wróci do Ciebie nabywca któregoś z maluchów i powie, że sprzedałeś mu szczeniaka z dysplazją? Pomożesz mu? Poradzisz?

Ziemo - 31-05-2009, 13:35

Drogie Panie... Myślę, że zbędne jest już wszelkie tutaj pisanie :)
Bo jeśli Mr Tomasz, chce być traktowany poważnie ... Słowa myślę
tomekb napisał/a:
no to było już naprawdę ostsatni raz
... Dotrzyma !!! :)
... Zrobiło sie zbyt duszno w temacie, warto już ochłonąć, wiele racji zostało wskazanych, nie ma więc się już o co szarpać ... Cieszmy sie niedzielą :)

Lorena - 31-05-2009, 13:37

Ziemo napisał/a:
Drogie Panie... Myślę, że zbędne jest już wszelkie tutaj pisanie
dyskusja na temat RR nigdy nie jest bezsensu. Zawsze może sie ktoś czegoś nowego dowiedzieć .
Ziemo - 31-05-2009, 13:42

Lorena Jasna sprawa... Ale w innym tonie ... O to mi chodziło.
effcyk - 31-05-2009, 14:21

Lorena napisał/a:
hodowca musi za coś opłacić szczepienia, karmy, witaminy, wszystkie potrzebne badania i wiele wiele innych


dokładnie i za reproduktora tez trzeba słono zapłacić.

anna34 napisał/a:
I teraz zrozumiał,ze zle zrobiliśmy,że nakręcilismy maszyne do robienia kolejnych szczeniaków,ale jak tutaj nie kupić takiego słodkiego szkraba jak już jest na tym świecie,jak go przytulisz,jak malec zaufa ci bezgranicznie.


jabym czytała o sobie.... tomekb, wiesz ja poczatkowo też nie miałam nic przeciwko pieskom bez r tj ich romnażaniu ( dla uwiarygodnienia możesz przeczytac moje posty sprzed paru miesięcy) ale po kilkumiesiecznym pobycie na tym forum , obcując na nim z ludżmi doświadczonymi , zmienia sie patrzenie na pewne sprawy. Jeszcze pare miesiecy temu nie uwierzyłabym że tak mi sie zmieni pogląd na sprawe psów z rodowodem i bez , a jednak wszystko jest możliwe...powiedziałam sobie tylko że psa bez rodowodu nie kupie już , patrząc teraz na mojego psa wyrażnie zauważam różnice pomiędzy nim a pieskami z prawdziwych hodowli - Nestor nie wyrósł na psa pod względem wizualnym jakiego oczekiwałam, wiem zabrzmi to brutalnie ale tak jest , mimo że kocham go teraz nad zycie i jest dla mnie naj najlepszym przyjacielem którego nie wymieniłabym za żadnego innego pięknego pieska. Tylko jest tak jak napisalam , że jeśli kupic psa - to następny tylko z rodowodem.

sodalis napisał/a:
Akurat Twoje pieski to dla mnie żadna konkurencja, bo do Ciebie trafią osoby chcące kupić Fiata, a do mnie Mercedesa, choćby ze względu na różnicę w cenie.


bardzo dobre spostrzeżenie , ja chciałam mieć mercedesa za małą kase a okazał sie z niego fiacik :-P niestety tak to już jest że za Coś trzeba
płacić słono ale przynajmniej wiemy co mamy, za co płacimy.

Ziemo napisał/a:
Zrobiło sie zbyt duszno w temacie, warto już ochłonąć, wiele racji zostało wskazanych, nie ma więc się już o co szarpać


chyba musimy okno otworzyc bo taka duchota :D :-P

Diana S - 31-05-2009, 14:53

Tomaszu, kiedy wysterylizujesz swoją sukę?
zaradna - 31-05-2009, 14:57

sodalis napisał/a:
a ja myślę, że Tomek już zrozumiał

Ja również tak myśle, tylko poprostu męska duma nie pozwala mu się przyznać, że popełnił błąd.

inkapek - 31-05-2009, 15:29

Ja mam sukę bez papierów(ciemna masa ze mnie była i o r=r mało wiedziala). Miałam odlożone pieniążki na psa z paperami i wszyscy w rodzinie i znajomi wybili mi to z głowy. Znalazlam okazję 500 czy 600zł dałam byłam tym faktem tak uradowana że pojechałam od razu. Facet wziął kasę nawet nie licząc. Neska nie jest labem a jedynie go przypomina(od 6 miesiąca zaczęło to wszytsko wychodzić na jaw). Nie mialam zamiaru nigdy jej dopuścić choć inni mowili dopuść do jakiegoś laba większego to i szczeniaki będą większe a nie takie pierdki jak Neska. Nie dopuściłam a wysterylizowałam. Kocham ją i cieszę się że jest ze mną, ale kolejny pies tylko z papierami nawet i za 2 czy 3 tyś. Nie stać mnie teraz to poczekam , dozbieram, ale już nigdy na promocję bez papierów i sprawdzenia hodowli którą wybiorę psiaka nie wezmę.
Dla przykładu teraz jestem na etapie rozmów z panią od której chcę psa i po pierwsze i najważniejsze to jest to że nie wiadomo czy będę miała tego psa...powód...nie wiem czy hodowca wybierze właśnie mnie na dom dla swoich szczeniąt(i to właśnie sobie cenie że robi selekcę a nie oddaje je byle komu nawet a tak wysoką kasę). Będę tyle pisala kontaktowała się i odwiedzala daną hodowlę ile mi tylko sil starczy aby pokazać że jestem dobrym kandydatem na tego małego szkraba

iwonadp - 31-05-2009, 17:56

Nie jestem zwolenniczką nadmiernego rozmnażania psów w hodowlach i tym bardziej w tzw. "hodowlach" . Nie prowadzę badań statystycznych , jednak uważam ,że bardzo dużo psów dotknietych chorobami /dysplazja, padaczka / pochodzi z tych prawdziwych zarejestrowanych hodowli.
kagan - 31-05-2009, 18:23

iwonadp napisał/a:
bardzo dużo psów dotknietych chorobami /dysplazja, padaczka / pochodzi z tych prawdziwych zarejestrowanych hodowli.

dlatego tak ważny jest wywiad, sam nie tak dawno o mało nie kupilem szczeniaka po nieprzebadanej suce (mimo ze rodowodowa i pochodzila z dobrej hodowli to miala uprawnienia hodowlane jeszcze z czasow gdy nie trzeba bylo takich badań) a hodowca utrzymywał ze suka ma wszelkie badania i beda one wpisane w rodowod malucha. tylko ciekawe jest to że nie mial na to zadnych dokumentow i kiedy zasięgnąlem informacji w ZK i u poprzednich wlaścicieli suki okazało się że zadnych badań nie ma. Obowiazek badań jest dopiero od 3 lat więc część psow z uprawnieniami hodowlanymi moze nie mieć badań. Poza tym nawet posiadanie psa po zdrowych rodzicach nigdy nie da ci gwarancji że mlode będą zdrowe, prawda jest taka że nawet pies z wrodzonymi skłonnościami do dysplazji może jej nie miec jeśli wlaściciel odpowiednio o niego zadba i tak samo pies po doskonalych rodzicach moze nabawić się dyspalazji jak każemy mu biegac kilka razy dziennie po schodach.
Faktem niezaprzeczalnym też jest ze dużo z tych zarejestrowanych hodowli sprzedaje oprucz psow rodowodowych rowniez te bez rodowodu. Mój poprzedni pies z takiej pochodził - hodowla z Gorzowa nawet z przydomkiem a sprzedaja psy bez rodowodu. Skad je biorą? Albo maja nierodowodowe psy w swoim stadku albo nie przestrzegaja obowiazujacych terminow pomiędzy miotami i co drugi miot sprzedaja bez rodowodu.
Psy wydawane są zbyt wcześnie, mój szczeniak ma 10 tygodni jest od wczoraj w domu z nami i ani razu jeszcez nie zalatwil się na podloge, czeka az go wyprowadzimy. Jest rowniez bardzo otwarty i odważny w stosunku do innych zwierzakow. Taka socjalizacje może zapewnić tylko dobra hodowla gdzie naprawde dbaja o pieski zarowno w trakcie obecności w hodowli jaki i w momencie gdy sa juz w nowym miejscu

aganica - 31-05-2009, 18:26

Już to pisała i jeszcze raz napiszę .Zawsze chciałam mieć psa z metryką by mu wyrobic rodowód i jeździć na wystawy , dla własnej dumy /próżność/nie chcę hodować psów , chcę rasowego ...Ale tak długo jak będą te biedy niechciane a ja będę miała siłę , tak długo w moim domu będą gościć takie Hermiony i Fiony..a ja na wystawy będę jeździła ale .....sama by popatrzeć i zachwycać się labradorami . :haha:
Gosiacz_ek - 31-05-2009, 19:10

Miałam się nie odzywać ale się odezwę bo w którymś momencie padło stwierdzenie ze pseudo hodowce nigdy nie będzie stać na badania. Ja jak brałam swojego psa (też bez papierów) to miałam szanse obejżeć oboje rodziców (mimo że byli z dwóch różnych części Polski) to jeszcze dostałam do ręki zdjęcia i opis od weta, że oba psy są wolne od dysplazji. Co prawda zapłaciłam za pieska trochę więcej niż te standardowe 500 zł ale jestem w pełni usatysfakcjonowana bo mam pięknego zdrowego psa, który parametrami pasuje idealnie do rasowego labradora.

Chociaż szczerze mówiąc z biegiem czasu doszłam do wniosku, że praktycznie nie wiele więcej dała bym za psa z metryką, ale wtedy jeszcze mało wiedziałam na temat rodowodów i nie wiedziałam że można mieć psa z samą metryką a to by mi najbardziej pasowało.

A i jeszcze jedno po zdjęciach w życiu bym nie powiedziała że Chopper jeswt bez papierów!
Pozdrawiam ;)

qAulinkA - 31-05-2009, 20:25

Jak bym miała wydać na psa 600-700zł bez metryki to poczekała bym 2 miesiace i dorobiła sobie 500 zł i miała bym rodowód.. i spokojna głowe
Krystyna - 31-05-2009, 21:43

Gosiacz_ek napisał/a:
Miałam się nie odzywać ale się odezwę bo w którymś momencie padło stwierdzenie ze pseudo hodowce nigdy nie będzie stać na badania. Ja jak brałam swojego psa (też bez papierów) to miałam szanse obejżeć oboje rodziców (mimo że byli z dwóch różnych części Polski) to jeszcze dostałam do ręki zdjęcia i opis od weta, że oba psy są wolne od dysplazji.


Dysplazja stawow biodrowych to TYLKO JEDNA z chorob na ktore moga cierpiec labradory.
Rozumiem, ze masz tez kopie wynikow badan rodzicow w kierunku dysplazji lokciowej chorob oczu, prcdPRA itd oczywiscie wszystkie ( lacznie z badanim bioder) od wetow uprawnionych do opisow lub laboratoriow wystawiajacych certyfikaty badan genetycznych?
Mocno watpie. ;-(

Ogladnicie rodzicow.... hmmm.... a skad wiesz z to co widzialas to faktycznie rodzice?

Rozmnazanie zwierzat a ich HODOWLA to dwie zupelnie rozne sprawy.

[ Dodano: Nie 31 Maj, 2009 ]
tomekb napisał/a:
Witam , pani weter,mówiła zebym przyszedł za 4 tyg. odrobaczyc a za 6 zaszczepić ,


Gdyby Ci sie chcialo COKOLWIEK dowiedziec na temat odchowu szczeniat wiedzialbys ze do 6 tyg szczeniaki powinny byc MINIMUM dwa razy odrobaczone, a kwarantanna do kiedy?, a kiedy drugie szczepienie? a kiedy trzecie? kiedy zaczniesz dokarmiac szczenieta?
Nie musisz odpowiadac, to retoryczne pytania, sadze ze nie znasz na nie odpowiedzi bo nie masz o tym zielonego pojecia. I to jest przerazajace.

Czy ktokolwiek poszedlby sie leczyc do kogos kto nie jest lekarzem a jedynie wydaje mu sie ze leczyc moze? Nie sadze. Czy ktokolwiek kupilby samochod bez zadnych dokumentow tylko wierzac na slowo wlasciciela ze to np ford w idealnym stanie? Nie sadze.

qAulinkA - 31-05-2009, 22:07

Krystyna napisał/a:
sadze ze nie znasz na nie odpowiedzi bo nie masz o tym zielonego pojecia. I to jest przerazajace.


Tylko możesz sobie przypuszczać, może on to wie? nie wyciągajmy znów pochopnych wniosków .. non stop obrzucany jest błotem .. szczeniaki już są nie pójdzie i ich nie uśpi, i ja tu nie bronie "pseudo" po prostu ileż można ... :doubt: nic nie zmienisz tym że napiszesz jaki to on jest zły, ja mam nadzieje że to pierwszy i ostatni raz jego suczka jest szczenna i że małe znajdą kochające domy ..

Krystyna - 31-05-2009, 22:16

a ja mysle ze zmienie
mam nadzieje ze zmienie patrzenie niektorych ludzi na to czym jest hodowla
ludzi, ktorzy nie widza nic zlego w tym by rozmnazac psy bez sensu, wiedzy itd

ten czlowiek nie szuka dobrego domu dla kundelkow ktore ma
on chce zarobic na tym ze ma szczenieta, po to suke rozmnozyl
ale juz dowiedziec sie podstaw na ten temat to sie nie chcialo ;-(
wiec nie licz na to ze go po glowce poglaskam i pochwale

zaradna - 31-05-2009, 22:29

qAulinkA napisał/a:
Tylko możesz sobie przypuszczać, może on to wie? nie wyciągajmy znów pochopnych wniosków

a śledzilaś temat od początku?
On sam w swoich postach się przyznał, że nie ma o tym pojecia a mimo to zdecydowal się suke rozmnozyć i z jego postow rownież wynika, że byleby dostać kase za psy żeby mu się zwruciło za szczepienia chociaż, a ludzi do których szczeniaki pują nawet nie sprawdzi bo przecież co go to puźniej będzie obchodziło co się z psem stanie skoro już nie bedzie jego

qAulinkA - 31-05-2009, 22:44

zaradna napisał/a:
a śledzilaś temat od początku?


tak

zaradna napisał/a:
On sam w swoich postach się przyznał, że nie ma o tym pojecia a mimo to zdecydowal się suke rozmnozyć


z tego co wyczytałam rozmnożył bo polecił mu to widać jak "dobry weterynarz" ..nie wiem jakie miał plany i chyba nie chce wiedzieć, martwi mnie tylko co stanie się z maleństwami .. i suczką . w sumie poczekamy na kolejną wypowiedź Tomka :)

PS: Tomku ja jestem chętna na szczeniaka oddasz mi go czy raczej musze Ci zapłącić 500zł ?? :lookdown:

Ewelina - 31-05-2009, 22:50

qAulinkA, Ja już się Tomka pytałam czy oddałby jednego szczeniaka dla pewnej pani.Powiedział że ma jeszcze dwa nie zarezerwowane i nie widzi problemu!!!
qAulinkA - 31-05-2009, 22:51

Ewelina napisał/a:
qAulinkA, Ja już się Tonka pytałam czy oddał by jednego szczeniaka dla pewnej pani.Powiedział że ma jeszcze dwa nie zarezerwowane i nie widzi problemu!!!


a widzisz i tu wszystko jest możliwe 8) czekam na Tomka

Bora - 31-05-2009, 22:52

qAulinkA napisał/a:
PS: Tomku ja jestem chętna na szczeniaka oddasz mi go czy raczej musze Ci zapłącić 500zł ??

To Twój brat nie ma już alergii na psią sierść?

qAulinkA - 31-05-2009, 22:56

Bora napisał/a:
qAulinkA napisał/a:
PS: Tomku ja jestem chętna na szczeniaka oddasz mi go czy raczej musze Ci zapłącić 500zł ??

To Twój brat nie ma już alergii na psią sierść?


Nie dokładnie chodziło mi o zabranie psiaka tylko czy jest w stanie oddać kolejnego :lookdown: .. bo przecież co tam jeden 2 to już fortuna i kolejne 500 zł w plecy

zaradna - 31-05-2009, 23:14

qAulinkA napisał/a:
z tego co wyczytałam rozmnożył bo polecił mu to widać jak "dobry weterynarz"

No tak polecił mu to ale zazwyczaj jak się człowiek zdecyduje to próbuje się dowiedzieć wszystkiego co jest z daną sytuacją związane, a Tomaszowi się poprostu pewnie niechciało.
A Tomasz tego nie zrobił. Pozatym gdyby sam nie chciał tak naprawde suki rozmnozyć to nawet weterynarz by go nie przekonał.
Wątpie, że Tomasz oddałby Ci szczeniaka za darmo bo jak sam powiedział będzie je sprzedawał aby mu się chociaż koszt szczepień zwrócił

Ewelina - 31-05-2009, 23:21

zaradna, Ja też od jednego weta usłyszałam, że lepiej Yoko raz dopuścić to nie będzie ona miała problemu z ciążami urojonymi.Jak to powiedziała zapytałam tylko ile bierze za wizytę i już na pewno moja noga więcej u niego nie postanie.Każdy ma swój rozum.Ja jak miałam problem to spędziłam dużo czasu w bibliotece i na tym forum.Wiem że najlepszym wyjściem będzie sterylizacja!!!A ty zaradna będziesz Elma kastrować?????
zaradna - 31-05-2009, 23:24

Ewelina napisał/a:
A ty zaradna będziesz Elma kastrować?????

tak będe planuje jesienią

Diana S - 31-05-2009, 23:27

Ewelina napisał/a:
qAulinkA, Ja już się Tomka pytałam czy oddałby jednego szczeniaka dla pewnej pani.Powiedział że ma jeszcze dwa nie zarezerwowane i nie widzi problemu!!!


Mam cichą nadzieję, że mówił serio Ewelina. Tomaszu kiedy wysterylizujesz swoją sukę?

Ewelina - 31-05-2009, 23:32

Diana S, Tak napisał!!!!!Jestem ciekawa czy tak jak napisał zamierza wysterylizować sunie.Mam nadzieję że nie wejdzie mu w krew zarabianie pieniędzy na pieskach!!!

[ Dodano: Nie 31 Maj, 2009 ]
Więc Tomaszu tak jak i Diana S, zadaję to samo pytanie!!!Czy zamierzasz wysterylizować suczkę po jej pierwszym miocie??????

Gosiacz_ek - 01-06-2009, 10:03

Krystyna Wiem że to nie był najrozsądniejszy wybór ale tak się stało i już. Cieszę się tylko że mój pies jest zdrowy bo jest po wsyztkich badaniach. A co do jego rodziców to też się z początku zastanawiałam czy to na pewno jego i nigdy nie wiadomo. Chodziło mi tylko o to że ci ludzie się starali. Ci pseudo hodowcy też padli ofiarą głupiego zabobonu że sukę trzeba raz dopuścić. I wiem, że teraz jest wysterylizowana. Natomiast psa wzięłam z domu od jego ojca i tak szczerze mówiąc to warunków nie mieli zbyt dobrych.
Ale się niesamowicie cieszę, że mam akurat jego i mimo jego małych grzeszków w życiu bym go nie zamieniła na żadnego innego psa.[/b]

qAulinkA - 01-06-2009, 10:12

zaradna napisał/a:
No tak polecił mu to ale zazwyczaj jak się człowiek zdecyduje to próbuje się dowiedzieć wszystkiego co jest z daną sytuacją związane, a Tomaszowi się poprostu pewnie niechciało.
A Tomasz tego nie zrobił. Pozatym gdyby sam nie chciał tak naprawde suki rozmnozyć to nawet weterynarz by go nie przekonał.
Wątpie, że Tomasz oddałby Ci szczeniaka za darmo bo jak sam powiedział będzie je sprzedawał aby mu się chociaż koszt szczepień zwrócił


ja się zastanawiam dlaczego mamy tylu głupich weterynarzy .. :shy:

abi - 01-06-2009, 13:38

Jednak w Zk można też sukę kryć co cieczkę i w związku nic nie mówią W hodowli Herbu Rawicz niedawno suka miała szczeniaki i teraz ma znowu 10 czekoladek ogłaszaja sie na allegratce i gdzie ta sprawiedliwość. :cring:
Ewelina - 01-06-2009, 13:42

abi, ale Hodowla może mieć więcej suk i szczeniaczki mogą być od innej suki!!!!!!
abi - 01-06-2009, 13:46

nie ta sama co pół roku temu miała jak to jest że w związku na to się zgadzają
Ewelina - 01-06-2009, 13:59

abi, Ja nie wie!!!!Nie posiadam suni z uprawnieniami hodowlanymi, ale wydaję mi się że co pół roku to za dużo!!!!Biedna :(
Diana S - 01-06-2009, 14:13

abi napisał/a:
Jednak w Zk można też sukę kryć co cieczkę i w związku nic nie mówią W hodowli Herbu Rawicz niedawno suka miała szczeniaki i teraz ma znowu 10 czekoladek ogłaszaja sie na allegratce i gdzie ta sprawiedliwość. :cring:


Skąd posiadasz takie informacje, że Hodowla ta kryje dwa razy do roku sukę?
Masz na to jakieś dowody? jeżeli nie posiadasz dowodów, szkalujesz tym samym Hodowlę Herbu Rawicz.

abi - 01-06-2009, 15:00

tak mam dowody bo pół roku temu miała szczeniaki i ta sama suka ma znowu szczeniaki.Luksja Herbu Rawicz.
Ryniu - 01-06-2009, 16:44

abi, w takim razie bardzo prosimy o zgłoszenie tego do ZK w Bydgoszczy. Hodowla natychmiast zostanie usunięta z ZK. To jest karygodne.

Nie mam pojęcia czy w ogóle ta hodowla jest jeszcze w ZK bo na stronie związku z Bydgoszczy (adres hodowli Osielsk k/Bydgoszczy) nie ma jej wypisanej. Hodowla nie ma strony WWW, nie ma nigdzie o niej informacji, jest jedynie strona na fotosiku (:)) Kto kupuje w tak niesprawdzonych hodowlach? Na labotece jest tylko informacja o suni. Niestety znalazł się ktoś z naszego forum i oto wynik - zapraszam Cię Abi do tematu: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=1375 Szkoda tutaj pisać na jej temat.

gusia1972 - 02-06-2009, 08:50

abi napisał/a:
Jednak w Zk można też sukę kryć co cieczkę i w związku nic nie mówią

nie można !

abi napisał/a:
W hodowli Herbu Rawicz niedawno suka miała szczeniaki i teraz ma znowu 10 czekoladek ogłaszaja sie na allegratce i gdzie ta sprawiedliwość.

to jak to wiesz to zgłoś do ZK

iwonadp - 02-06-2009, 19:03

abi napisał/a:
pół roku temu miała szczeniaki
tzn. szczenięta były w zeszłym roku czy już w tym ?
madzia1338 - 29-10-2010, 22:05
Temat postu: pies bez rodowodu
Witam. Niedługo zamierzam kupić labradora. W Internecie znalazłam ogłoszenie, że są do sprzedania (oczywiście po niskiej cenie) pieski po rodowodowych rodzicach, ale szczeniaczki nie posiadają rodowodów, ponieważ rodzice nie byli wystawiani. Czy to ma jakieś duże znaczenie i jest gwarancja, że szczeniak jest bez wad genetycznych i wyrośnie z niego rzeczywiście labrador? Z góry dziękuję za odpowiedź. Jeśli wybrałam zły dział, to przepraszam, jestem tu nowa :)
AniaCz. - 29-10-2010, 22:11

madzia1338, nie daje Ci to żadnej gwarancji, poniewaz ten szczeniak nigdy nie bedzie labkiem tylko psem w typie rasy. Kupujac psa z takiego miejsca wspieraz pseudohodowle. Na forum jest mnóstwo wiadomosci na ten temat uzyj opcji szukaj.
Ps. Witamy na forum.

mibec - 29-10-2010, 22:13

madzia1338, witaj - temat ten był na forum wielokrotnie poruszany. Poczytaj sobie choćby tutaj,(kwestia ta nie jest poruszona na pierwszej stronie): http://forum.labradory.or...dow%F3d&start=0
Mozesz też zerknąć tutaj: http://forum.labradory.or...light=rodow%F3d

Generalnie to nie jest dobry pomysł, bo nigdy nie wiesz co wyrośnie z takiego psiaczka.

Salerno - 30-10-2010, 00:14

madzia1338, zapraszam Cię do poszperania na forum oraz zapoznania się z tematami podesłanymi przez mibec.
Olej21 - 01-04-2011, 22:20

http://tablica.pl/oferta/...-ID4Lah.html/1/

Co myślicie ?? Pozdr

mibec - 01-04-2011, 22:58

Olej21, a nie lepiej adoptować? ;)
Olej21 - 01-04-2011, 23:00

Ale co myślicie o tych suczkach pod wzgledem Labradorowego wyglądu ??:) Czekam na szybka odp :)
mibec - 01-04-2011, 23:08

No podobne do laba....
Olej21 - 01-04-2011, 23:13

i te 3 kropki :P
Ewelina - 01-04-2011, 23:14

Olej21, sierść brudna i ogólnie w nie najlepszym stanie! Ciekawe czy wogóle mają szczepienia. Ja bym nie kupowała, bo mogą zachorować na ciężką chorobę!
Nataeelll - 01-04-2011, 23:29

Ja bym się na Twoim miejscu porządnie zastanowiła...
AniaCz. - 01-04-2011, 23:30

Zgadzam się z Ewelina,
Olej21, jeśli chcesz zdrowego szczeniaka nie kupuj z takich miejsc.

Olej21 - 01-04-2011, 23:54

Jakos mi przypadły do gustu więc mozna 1 szczeniaka uszczęsliwić. Napisane jest że to Labradory wyglądaja jak Labradory więc czemu nie przygranąc jednej suni?
Ewelina - 01-04-2011, 23:57

Olej21, ale musisz za nią zapłacić tak. A skąd wiesz, że ma szczepienia. Może i sunie uszczęśliwisz, ale kto Ciebie uszczęśliwi jak zachoruję na parwowirusa i zdechnie? To jest straszna choroba na którą umarło wiele szczeniąt niestety!
AniaCz. - 02-04-2011, 00:02

Olej21, gołym okiem widać, że to szczeniaki w typie labradora. Poczytaj trochę na forum jakie konsekwencje niesie za sobą kupno szczeniaka z takiego miejsca. Chociażby historia Ginger i jej rodzeństwa. Czy zastanowiłeś się nad tym, że jeżeli szczenię będzie przewlekłe chore to możesz wydać kilkaset złotych, a czasami i więcej na leczenie?
Nie rozumiem Cię trochę jeżeli nie zależy Ci, żeby mieć rasowego labka to dlaczego nie zaadoptujesz jakiegoś. W internecie jest pełno ogłoszeń o adopcji labradorów.

Olej21 - 02-04-2011, 00:02

Dogadałem sie z włascicelem co do ceny... Szczeniaki wyglądają na Labradory i są urocze prawda?:)
Choroba zawsze jest możliwa ale czy nie warto spróbować?

Ewelina - 02-04-2011, 00:04

Olej21, Twoja decyzja :(
mibec - 02-04-2011, 00:06

Olej21 napisał/a:
czy nie warto spróbować
nabijesz kieszeń jakiemuś gościowi i tyle.... Moim zdaniem albo kupujesz z bardzo dobrej sprawdzonej hodowli albo nie chcąc wydawać dużych pieniędzy na psa, adoptujesz.
Olej21 napisał/a:
wyglądają na Labradory
ale i tak nie wiadomo co z nich wyrośnie. Czy warto płacić i ryzykować?
AniaCz. - 02-04-2011, 00:06

Olej21, dla mnie nie warto spróbować, ale widzę że do Ciebie nic nie dociera. Nie rozumiem po co się nas pytasz o radę skoro i tak nie słuchasz. Na zdjeciach widać, że te szczeniaki to tylko stały koło labradora. To, że są koloru biszkoptowego i mają krótką sierść o niczym nie świadczy. Na drugim zdjęciu szczeniak wygląda jakby mu się wadliwie zaginało ucho, ale być może tak wyszedł na zdjęciu. Na pierwszy rzut oka widać, że szczeniaki są zaniedbane i chude. Wżyciu bym stamtąd psa nie kupiła.
Olej21 - 02-04-2011, 00:07

W niedzielę jade po psiaka do Ostrowa moim zdaniem to dobra decyzja i mały labradorek znajdzie dom i wkońcu nie bedzie tak cicho jak teraz. A co do sierści to jakies witaminki mu się kupi :)
mibec - 02-04-2011, 00:08

Olej21 Twoja decyzja ......
Ewelina - 02-04-2011, 00:08

Olej21, Obyś tego nie żałował. Psy nie wyglądają zdrowo!
ewusia81 - 02-04-2011, 00:09

Olej21 według mnie mają za mała głowe do reszty ciała jak na labka ale to moja skromna decyzja :( a próbowałeś się dogadać z którymś z tych linków co Ci wcześniej wysłałąm?? Zawsze warto zapytać czy nie zejdą z ceny.... A wiadomo jak popytu nie będzie to zawsze zejdą żeby tylko się pozbyć "problemu"...
Olej21 - 02-04-2011, 00:09

Dam wam znać w Niedziele co i jak do usłyszenia
ewusia81 - 02-04-2011, 00:10

pysk jest za smukły na tych zdjęciach...
AniaCz. - 02-04-2011, 00:11

Olej21 napisał/a:
A co do sierści to jakies witaminki mu się kupi

To chyba żart???? :-o
Jestem ciekawa czy jak będziesz musiał wydać na jego leczenie kilkaset złotych czy też będzie Ci tak do śmiechu. Skoro nie masz kasy to po co pakujesz się w prawie pewne kłopoty??
Nie rozumiem takich ludzi jak ty...
Bez komentarza...

Ewelina - 02-04-2011, 00:12

Olej21, Sorry, ale odnoszę wrażenie nie ważne czy zdrowy czy nie ważne, że tanio i szybko będzie ze mną. A ja mam prośbę nie płacz za jakiś czas ok! Sama mam sukę z pseudo ile kasy zaraz po jej zakupie wydałam to moje! Nic ty już wybrałes jak widzę!
AniaCz. - 02-04-2011, 00:13

Ewelina, skoro oglądał szczeniaki za 50 zl i doszukiwał się w nich labradorów to czego można było się spodziewać. :bad:
Ewelina - 02-04-2011, 00:15

Racja ;]
Palinka - 02-04-2011, 00:20

Olej21 napisał/a:
Napisane jest że to Labradory wyglądaja jak Labradory więc czemu nie przygranąc jednej suni?

Ja mam psa z pseudo (kosztował 500 zł, też było napisane, że labrador - nawet po rodowodowych rodzicach ;-) ) i do 3 czy 4 miesiąca miesiąca - wykapany lab, weterynarze pytali z jakiej hodowli, bo super zbudowany itp. Potem zaczęły dziać się cuda ;-) I zaczął coraz bardziej i bardziej odbiegać od wzorca... Ja nie żałuję, bo gdyby był w typie nie miałabym nauczki i nie dowiedziałabym się o całej machinie pseudohodowli! Ja miałam to szczęście, że ma labkowy charakter. No właśnie - miałam szczęście...

Ale skoro już zdecydowałeś, przygotuj się na niespodzianki :) Wizualne, a przede wszystkim cenowe - znacznie przekraczające cenę zakupu psa z metryką :( Super przykładem jest Blues z tego forum - na szczęście Magdzie udało się go uratować i oczywiście Ginger.

A może skoro tak bardzo zależy Ci na szczeniaku, wstrzymaj się jeszcze troszkę - na pewno wkrótce pojawią się na forum jakieś sieroty! Nie rozkręcajmy interesu pseudohodowców :( Nie popełniaj mojego błędu :(

Olej21 - 02-04-2011, 00:35

Palinka, dziękuje za wiadomość. A docinki prosze zachowac dla sobie. A taka jest prawda że jeśli bym tej małej nie przygranął to trafiła by do schroniska potem w wieku 2 lat ktos by jej zrobił fotke i wystawił w internecie ogłoszenie, ktoś was by ją zobaczył i zaproponował innej osobie więc czy nie lepiej ją przygranąc teraz niż za 2 lata ( o ile ktos ją wtedy wogóle przygranie). Taki materiał dla waszych przemyśleń
mibec - 02-04-2011, 00:37

Olej21 napisał/a:
czy nie lepiej ją przygranąc teraz
ale Ty za nia płacisz, a nie ją przygarniasz! Ten człowiek mając teraz zbyt za pół roku będzie miał kolejne szczenięta.
Nataeelll - 02-04-2011, 00:40

mibec napisał/a:
Ten człowiek mając teraz zbyt za pół roku będzie miał kolejne szczenięta.


Święta racja...

monia85 - 02-04-2011, 08:41

Olej21, te psiaki nie wyglądają jak szczeniaczki Labradora i dziwię się, że niektórzy uważają, że do Laba szczeniaków podobne. Szczeniak Labradora wygląda mniej więcej tak:







Czy te Twoje szczeniaczki są podobne? ja uważam, że nie. Są dużo drobniejsze, pyski mają dużo węższe i dłuższe, sierść też wygląda na nie zdrową, no i myślisz, że dlaczego te zdjęcia są takie zamazane? wątpię żeby przez przypadek.

Zrobisz co zechcesz, ja może będę szczerzyć herezje, ale wiem, że są ludzie, którym sunia się przez przypadek puściła, dbają o szczeniaczki i sprzedają je tanio, żeby się ich pozbyć i już nigdy więcej szczeniąt nie mają i nie są od razu pseudohodowcami. Znam takich ludzi osobiście.

Aczkolwiek uwierz, jest ich zdecydowana mniejszość, niż tych, którzy za wszelką cenę chcą zarobić na swoich pieskach, nie zastanawiając się nad ich samopoczuciem, stanem zdrowia, potrzebami. Takie osoby także wmówią Tobie, że kupujesz czystej krwi labradora, mimo, że wyrośnie z niego owczarek.

Zastanów się, wiem że każdy chce mieć małą kluchę w domu, ale jest wiele dorosłych labradorów w potrzebie, które dadzą Ci równie wiele szczęścia, jeśli nie więcej.

Madziuja - 02-04-2011, 10:05

Jak dla mnie pyszczki tych suniek są mało labowe , ale za to be bąble na górze :greedy:
oleska2803 - 02-04-2011, 10:14

Jeśli facet odda Ci jedną za darmo ok, przygarnąłeś, a tak to po prostu kupiłeś napędzając interes pseudohodowcy. Oni liczą na to że złapią klienta na litość. Bo dla takiego czy sprzeda za 50 czy 300 to bez różnicy bo praktycznie w szczeniaki pieniędzy nie wkłada, zawsze ma zarobek. Ja wiem że to przykre i sama wzięłabym z tych wszystkich ogłoszeń wszystkie szczeniaki, ale postępując w ten sposób nic się nie zmieni. Tylko potem nie mów wszystkim że masz labradora bo nie masz, masz zwykłego słodkiego kundelka. Suczki są słodkie jak każdy inny szczeniaczek. Poczekaj, podejrzewam że na forum niedługo mogą się takie pojawić. Zresztą w schroniskach też takich pełno.
Jeśli nie dasz sobie przemówić do rozsądku to trudno. Tylko błagam bez późniejszych pytań, a czy ten ogonek to ona ma labradorowy czy nie, a czy ta łatka to normalna dla labradora, a czy ona nie za mała jak na labradora itd bo to nie jest labrador. Nie mam nic przeciw kundelkom, ale wkurza mnie jak właściciel psiaka sam nie potrafi zaakceptować że jego psiak nie jest rasowy.
Życzę Ci szczęścia z pieskiem i żeby był zdrowy przede wszystkim.

ewusia81 - 02-04-2011, 10:15

monia85 napisał/a:
te psiaki nie wyglądają jak szczeniaczki Labradora i dziwię się, że niektórzy uważają, że do Laba szczeniaków podobne
zdecydowanie się zgodzę. Wiadomo, jeśli ktoś nie zna prawidłowego wzorca, co i jak, i ile ma cm (tak jak ja na przykład) to trzeba wziąć zdjęcie oryginału i podróbki obok siebie i porównać.. Ja tak robię w każdym razie i myślę, że ocena mi źle nie wychodzi :-P
Ja obstawiam, że z tych szczeniaków wyrośnie coś takiego (przepraszam Maniu) http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=5421
Wiadomo, wszystkie pieski trzeba kochać ale niestety prawda jest taka, że krzywda jest wpisana w ich życie, tacy są ludzie, nie każdy potem potrafi kochać "takiego labka" :(

Basiula - 08-04-2011, 21:52

A to sunia

[ Dodano: 08-04-2011, 21:57 ]
Tak mojej suni,oszczeniła się 8 dni temu, przezywam to chyba bardziej niż ona he he.

[ Dodano: 08-04-2011, 22:01 ]
6 małych brzdąców się urodziło ( w sumie to nie takich małych bo były bardzo duże, a teraz to maja już około 30 cm długości) takie pulpeciki fajniutkie. ;*

Nataeelll - 08-04-2011, 22:03

Aaa czyli macie hodowle labradorów?? :)
Iris - 08-04-2011, 23:54

Nataeelll napisał/a:
Aaa czyli macie hodowle labradorów??

a to jest hodowla r=r??

Nataeelll - 09-04-2011, 00:24

Iris napisał/a:
a to jest hodowla r=r??


no ja właśnie do tego dążę :-P

Iris - 09-04-2011, 00:48

Nataeelll napisał/a:
no ja właśnie do tego dążę

ale owa Basiula może tak tego nie zrozumieć :-P bezsensowne rozmnażanie to dla wielu ludzi też hodowla ]:) , albo to miot dla "zdrowia" :beated:

Nataeelll - 09-04-2011, 08:25

Iris, jeśli zamierza je oddać w dobre ręce a nie sprzedać to nie mam nic przeciwko :-P
kasiek - 09-04-2011, 08:30

Basiula, sliczne klusie i sunia tez ;*
anna34 - 09-04-2011, 09:01

No i Basiula przestała pisać :-P
Basiula - 09-04-2011, 16:09

Nie przestałam pisać, tylko chyba nie będę siedzieć non stop przy komputerze, nie mam hodowli psów tylko papug. A zawsze chciałam mieć labradora. no i w końcu mam;-)
Nataeelll - 09-04-2011, 16:12

yhmmm :)
Basiula - 09-04-2011, 16:15

Nie przestałam pisać ale nie będę siedzieć przecież przy komputerze non stop. Nie mam hodowli psów tylko papug. a labradora zawsze chciałam mieć. Czytałam na necie, że suczkę jak się wysterylizuje może zachorować później, chociaż zdania na ten temat są podzielone, jedni piszą tak a drudzy inaczej.a z papugami to jest całkiem inaczej ;-)

[ Dodano: 09-04-2011, 16:19 ]
Jak rozumiecie bezsensowne rozmnażanie? Chyba że chodziło ci o to że ludzie rozmnażają psy jak najęci, cieczka w cieczkę i wyeksploatują suke w ciągu 5 lat, znam takie przypadki. I robią to tylko dla forsy.

anna34 - 09-04-2011, 16:31

Basiula,my rozumiemy to tak,że rozmnażanie psa bez rodowodu i zarejestrowanej hodowli to jest pseudo.
I tyle w temacie.

Basiula - 10-04-2011, 19:16

Anna34 znam cztery hodowle psów tylko tyle że nie labradorów i to jest dopiero pseudo.!!! Tacy hodowcy to lecą tylko na kasę, a o psiaki to w ogóle nie dbają, nawet nie szczepią. tylko zysk się liczy. A ci co maja psy z rodowodem to tez oszukują ludzi, bo nie robią tak jak powinni, chyba nie jesteś za bardzo wtajemniczona porostu. Może to w sumie lepiej bo byś się zdziwiła.
Ewelina - 10-04-2011, 19:21

Basiula, No tak, ale czy dowiesz się po 5 latach, że jedno z twoich maluchów zostało oddane do schronu? Psy które mają tatuaż łatwiej odnajdują nowe domy i hodowcy są poinformowani co się z tymi psami dzieję!
anna34 - 10-04-2011, 19:28

Basiula napisał/a:
chyba nie jesteś za bardzo wtajemniczona porostu. Może to w sumie lepiej bo byś się zdziwiła.

Ale byś się zdziwiła jak bym Ci napisała o swoim wtajemniczeniu.
Co nie zmienia faktu,że uważam iz źle zrobiłaś.
Rozumiem,że Twoja suka ma wszystkie badania zrobione na stawy,łokcie,oczy,EIC i ojciec szczeniąt też.
A i chociaż 2 pokolenia wstecz(dziadkowie i rodzice Twojej suki) też mieli takie badania.
I nie dziwić się mnie,wkońcu fora o labkach nauczyły mnie takiego myślenia r=r :-P

Ewelina - 10-04-2011, 19:32

anna34, Mnie również :) Basiula, źle zrobiłaś! naprawdę miałam nie jednego porzuconego labradora na Dt widziałam jak te psy zostały skrzywdzone. Dlatego moja sucz została wysterylizowana, ale zanim pojawiłam się tutaj miałam w planach ją dopuścić i chwała że pojawiłam sie tu własnie przed dopuszczeniem jej. Nie zniosłabym myśli, że jedno z maleństw trafiłoby do złych ludzi a niestety ludzi jest ciężko wyczuć!
Basiula - 10-04-2011, 19:45

Jak pies się zgubi to można go rozpoznać po chipie który się mu wszczepia pod skórę, zabieg taki kosztuje 120 złotych. nie potrzebny mu do tego tatuaż. A dla mnie pies z rodowodem jest taki sam kochany, jak i bez rodowodu. Tylko rożni się cena i to znacznie. No ale wiadomo, ze hodowcy psów z rodowodem beda chwalić tylko swoje psy ktore posiadają rodowód. ;* Widze,ze Ty niestety nie uznajesz innych piesków.
Nataeelll - 10-04-2011, 19:51

Basiula napisał/a:
Tylko rożni się cena i to znacznie.


Ale bzdury piszesz...

Basiula - 10-04-2011, 19:52

anna34 napisał/a:
Basiula napisał/a:
chyba nie jesteś za bardzo wtajemniczona porostu. Może to w sumie lepiej bo byś się zdziwiła.

Ale byś się zdziwiła jak bym Ci napisała o swoim wtajemniczeniu.
Co nie zmienia faktu,że uważam iz źle zrobiłaś.
Rozumiem,że Twoja suka ma wszystkie badania zrobione na stawy,łokcie,oczy,EIC i ojciec szczeniąt też.
A i chociaż 2 pokolenia wstecz(dziadkowie i rodzice Twojej suki) też mieli takie badania.
I nie dziwić się mnie,wkońcu fora o labkach nauczyły mnie takiego myślenia r=r :-P

A możesz mi napisać o tym Twoim wtajemniczeniu? Masz hodowle psów?

[ Dodano: 10-04-2011, 19:57 ]
Ja nie uważam, ze to są bzdury. Pisze jak jest naprawdę,psy bez rodowodu nie są prawnie zakazane.

[ Dodano: 10-04-2011, 19:58 ]
no i nie są wcale gorsze.

Nataeelll - 10-04-2011, 20:13

Ale nikt tu nie napisał, że są gorsze... nie o to w tym wszystkim chodzi...
anna34 - 10-04-2011, 20:15

Basiula,ja nigdzie nie napisałam,że są gorsze i mniej kochane.Sama mam takiego bezpapierowego,skrzywdzonego psiaka,którego jakiś pseudo stworzył.Kocham go ponad życie.Jest psem dysplastycznym,całe życie na odpowiedniej karmie i odpowiednich lekach.
Dla mnie fakt,ze nie zarabiasz na swoich psach nic nie znaczy,powołałaś na świat kolejne szczeniaki,które tak naprawde nie wiesz jakie będą,czy będą zdrowe.

Basiula - 11-04-2011, 14:47

Tak szczerze to zarobić się na tym nie da za bardzo. Można powiedzieć, ze wychodzi się na tym na zero. To jest po prostu pasja. bardzo lubię zwierzęta, tak samo jak wcześniej pisałam o papugach. Jest hodowla (ptaki są oczywiście zarejestrowane), jest ich około 150. Różnych gatunków. Rozmnażają się, są sprzedawane do sklepów zoologicznych, prywatnym osobom albo wymieniane na innego ptaszka od innego hodowcy ale tak naprawdę zysku z tego nie ma żadnego, bo trzeba kupić ptakom, zboże, witaminy, rożnego rodzaju karmę, ewentualnie naprawiać klatki. I tak w kółko. I tak naprawdę w tym wszystkim chodzi tylko o hobby.

[ Dodano: 11-04-2011, 15:01 ]
I ja mojego pieska kupiłam z hodowli, która powiem szczerze nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia. Rodzice suni byli zdrowi, ona tez ma bardo mocne geny z tego co widać, bo szczeniaczki kolorystycznie wdały się tylko do niej, a jaki będą miały charakterek to się zobaczy. :haha: Ojciec szczeniaczków również jest całkowicie zdrowy, A o psa trzeba należycie dbać, odpowiednio karmić, pielęgnować, dbać, żeby nie miał kleszczy i pcheł. Byłam kiedyś w hodowli ogarów polskich - tez bardzo ładne psy, mądre, łagodne, gdyby nie labrador, to pewnie kupiła bym sobie właśnie ogara, ale widok który zastałam w tej hodowli wołał o pomstę!

tenshii - 11-04-2011, 15:10

posty z galerii zostały przeniesione do właściwego wątku
nata - 11-04-2011, 18:51

anna34 napisał/a:
Dla mnie fakt,ze nie zarabiasz na swoich psach nic nie znaczy,powołałaś na świat kolejne szczeniaki,które tak naprawde nie wiesz jakie będą,czy będą zdrowe.

Zgadzam się...
Basiula a w jaki sposób wg Ciebie przyczyniasz się do rozwoju rasy? Lub nawet do polepszenia jej, poprzez odpowiedni dobór rodziców, tak aby nie rozmnażać osobników chorych itp. Ok, rozumiem, że to pasja, miłość, itp, ale dlaczego więc nie mogłaś tej pasji rozwijać w wartościowy sposób jeżdżąc ze swoją suką na wystawy skoro jest taka ładna, zdrowa i mądra, zakładając hodowle i dokumentując swoje osiągnięcia.
Piszesz o czipowaniu, a skąd masz pewność że właściciele je zaczipują? Sporządzasz odpowiednie umowy co do tego? Skąd masz pewność że nie rozmnożą je tak jak ty to robisz? Skąd masz pewność że odpowiednio się nimi zajmą? Bo przepraszam, ale nie wierzę, żebyś miała nad wszystkimi sprzedanymi szczeniakami kontrolę, lub nawet niekiedy wiadomości o nich. Zachorują na dysplazję czy coś innego i będziemy je mieli w dziale labków w potrzebie, bo właściciel nie będzie musiał Ci się tłumaczyć dlaczego oddaje danego psa, dlaczego nagle po jakimś czasie stanie on mu się niepotrzebny. W ogóle właśnie czytałaś ten dział?
Przykro mi, ale jak czytam to wszystko to niestety nie znajduję ani jednego argumentu który by do mnie przemówił, który pomóglby mi zrozumieć Twoje postępowanie. Naprawdę widać nie zdajesz sobie sprawy o co nam wszystkim tutaj chodzi.

anna34 - 11-04-2011, 19:02

Cytat:
Naprawdę widać nie zdajesz sobie sprawy o co nam wszystkim tutaj chodzi.
_________________

No właśnie,mój pies jest piękny,a dysplazji gołym okiem nie widać,już nie raz miał propozycje,żeby zostać tatusiem,ale ja jestem odpowiedzialnym włąscicielem momo,tego,że jestem fanką labków.
Basiula piszesz,że rodzice Twoich szczeniaków są zdrowe,poprosze dowody,wszystkie badania :<

kasia89t - 11-04-2011, 21:40

A jaką macie pewność że pies z papierami to rzeczywiście pies w pełni rasowy i po danych rodzicach? Kilka razy już słyszałam jak to hodowcy odkupowali szczeniaki z innych miotów i wyrabiali im metryki. Sprzedawali za grubą kasę a to były psy w typie rasy. Więc ja jeśli miałabym kupić drugi raz psa to kupię tak jak teraz. Po psach rodowodowych ale szczenie bez papierów, bo ten dokument nie jest mi do niczego potrzebny, nie jeżdżę na wystawy i nie zamierzam go rozmnażać więc po co przepłacać??
dominika92 - 11-04-2011, 21:49

kasia89t, po to żeby potem nie wydać dwa razy więcej jak Twój pies będzie chorował, albo umrze wcześniej bo ups choroba genetyczna. oczywiście z rodowodem też może się tak zdarzyć. ale dużo mniej prawdopodobne.
oczywiście że oszuści zdarzają się wszędzie. dlatego trzeba wybierać hodowlę sprawdzoną i polecaną a nie pierwszą lepszą byleby szybciej psa dostać.

kasia89t - 11-04-2011, 22:01

Pies z rodowodem też może chorować. I nawet częściej, chorują psy rasowe niż kundelki wiem to z własnego doświadczenia. I decydując się na rasowca byłam świadoma że może chorować. Więc naprawdę w sprawie zdrowia rodowód do mnie nie przemawia. Koleżanka ma rodowodową goldenkę która też ma problemy zdrowotne. Poza tym gdzieś tu na forum dzisiaj wyczytałam że np dysplazja to choroba genetyczna i nie wiadomo do końca jak dziedziczona więc nawet u drogiego psa po świetnych rodzicach może się zdarzyć,i co wtedy? wtedy mam tysiąc złotych mniej na leczenie bo wydałam na rodowód.
aganica - 11-04-2011, 22:08

kasia89t napisał/a:
A jaką macie pewność że pies z papierami to rzeczywiście pies w pełni rasowy i po danych rodzicach?

Dobry hodowca ma pod ręką wszelkie dokumenty, takie jak rodowody rodziców szczeniąt, karty krycia, kartę miotu , metryczki, itp. - i nie widzi problemu aby te dokumenty pokazać.
Dobry hodowca nie podłoży kundelków, pod miot swojej suki, bo one reprezentują jego przydomek hodowlany na wystawach.

kasia89t - 11-04-2011, 22:19

To ilu takich dobrych hodowców jest w Polsce? i ile życzą sobie za szczenie? bo ja właśnie myślę że cały problem tkwi w cenie. Polska to nie jest kraj ludzi zamożnych i dlatego większość ludzi kupuje psy z pseudohodowli. Może gdyby były tańsze te rodowodowe to i problem pseudo byłby mniejszy. A co do tych wszystkich papierów,ja jako laik pewnie łyknełabym nawet podrobione papiery
oleska2803 - 11-04-2011, 22:20

I nikt nigdy nie pomyślał skąd takie ploty o hodowcach głoszą zazwyczaj pseudo, żeby sprzedać swoje szczeniaki. Jeśli papierek Ci nie potrzebny to czemu chcesz mieć laba po rodowodowych rodzicach (właściciele za papierki zapłacili)? Kup sobie laba bez, co za różnica czy rodzice rodowód mają czy nie, przecież to tylko niepotrzebny papierek.
Zawsze mnie zastanawia dlaczego ktoś kto ma psa z rodowodem nie zrobi mu hodowlanki. Nie jest to skomplikowane, ani kosztowne jak niektórzy próbują wmówić. Ja bym się bała że z tymi psiakami jest jednak coś nie tak (bo takiemu nie trzeba robić przynajmniej obowiązkowego badania na dysplazję). No a szczeniaczki po rodowodowych lepiej brzmią i zawsze można wziąć troszkę więcej kasy niż za zupełne bez papierowego. :(

tenshii - 11-04-2011, 22:21

oleska2803 napisał/a:
Zawsze mnie zastanawia dlaczego ktoś kto ma psa z rodowodem nie zrobi mu hodowlanki.

dla mnie to zwykłe lenistwo...

oleska2803 - 11-04-2011, 22:22

Są mniejsze hodowle gdzie szczeniaki nie są dużo droższe niż po rodowodowych rodzicach. ja dałam za swojego 900 zł, gdzie taki bez papierów kosztuje 500. Wystarczy troszkę poszukać, a nie dawać się złapać zwykłym pseudo.
kasia89t - 11-04-2011, 22:26

Chodzi mi o to że skoro nie będę go rozmnażać ani wystawiać to przepłacać za rodowód tez nie muszę,a skoro chce mieć pewność że to labrador to kupuje po rodzicach z papierami,od ludzi których znam i wiem że nie podrzucą tam jakiegoś kundelka. Pewnie gdyby w tych super hodowlach można było kupić psa bez papierów taniej to tam bym kupiła.

A co do tej hodowlanki,to trzeba jechać na co najmniej 3 wystawy i jakieś badania porobić tak??

[ Dodano: 11-04-2011, 22:30 ]
oleska2803 napisał/a:
ja dałam za swojego 900 zł, gdzie taki bez papierów kosztuje 500


no to prawie jeszcze raz tyle co z pseudo. A ktoś kto niewiele zarabia a chce mieć psa liczy się z każdym groszem

dominika92 - 11-04-2011, 22:31

jak dla mnie to jeśli ktoś chce mieć psa i podejmuje odpowiedzialną decyzję to poczeka, odloży pieniądze i dopiero wtedy psa kupi a nie byle szybciej byle taniej..bez przesady to nie są też pieniądze typu 10 tys.
oleska2803 - 11-04-2011, 22:33

Tak, całe 3 wystawy i badania na dysplazję, straszne :|
Jakby wszyscy tak myśleli jak Ty to by nawet tych rodowodowych rodziców nie było bo po co przepłacać. Mnie chyba jeszcze bardziej irytują właśnie szczeniaki po rodowodowe niż zwykłe. Bo pseudo kupiło sobie psiaka z papierami żeby tylko większy zarobek mieć, dla mnie tak to wygląda. Zrozumiałabym, że komuś się na wystawy jeździć nie chce, ale żeby przynajmniej badania robili. Tylko, że nie zrobią bo to kosztuje i szczeniaczki byłby odpowiednio droższe i mogły by nie iść.

[ Dodano: 11-04-2011, 22:34 ]
Ja zarabiam mało, jak mnie na psa nie stać to psa nie kupuje i tyle. Bo te 400zł w porównaniu do utrzymania labka to jest nic.

kasia89t - 11-04-2011, 22:40

Ja myślę że pies powinien być dla każdego,a nie powinno to być jakieś dobro luksusowe :/
tenshii - 11-04-2011, 22:42

kasia89t napisał/a:
pies powinien być dla każdego,a nie powinno to być jakieś dobro luksusowe

dla każdego to może być mikrofalówka z promocji
pies właśnie dlatego, że jest żywy, czujący potrzbujący odpowiedniej opieki oraz odpowiedzialności powinien być dobrem luksusowym. Psom żyłoby się lepiej

dominika92 - 11-04-2011, 22:42

no nie wiem ja wychodzę z założenia że chcę dla psa jak najlepiej, jeśli ktoś ledwo ma pieniądze na wyżywienie siebie i np. dzieci i jeszcze decyduje się na psa to potem się to kończy tak że musi psa oddać bo nie ma kasy, a pies nie jest tani. ja lubię robić coś porządnie, jeśli biorę psa to chce mieć możliwość zapewnienia mu wszystko co najlepsze zaczynając od jedzenia a kończąc na opiece zdrowotnej.
kasia89t - 11-04-2011, 22:44

A co do wystaw,większość ludzi kupuje psa jako towarzysza do domu. I nie chce im się szkolić psa do wystaw,Bóg wie jak go pielęgnować płacić za udział w wystawie i badać na dysplazję (jeśli nie ma ku temu powodów typu utykanie). I te całe wystawy to też dodatkowy koszt, więc łatwiej dopuścić sukę i sprzedać psy bez rodowodu niż się w to wszystko bawić. Dla niektórych to jest hobby i oni to kochają a dla innych to nie ma znaczenia i wystawy ich męczą tak jak np niektórych łowienie ryb. To tyle co chciałam powiedzieć, dobranoc :)


no tak czyli biedniejsi ludzie nie mogą mieć psa bo ich nie stać na najlepszą karmę,mnóstwo zabawek itp. Nie wariujmy pies potrzebuje do życia głównie człowieka a nie naszych pieniędzy wydawanych na karmy,dziesiątą obrożę czy szóstą smycz. Mój poprzedni pies nie jadł najlepszej karmy,nie miał mnóstwa zabawek ale miał uwagę ludzi i dożył 14lat co na psa jest niezłym wynikiem.

Nataeelll - 11-04-2011, 22:45

kasia89t napisał/a:
A ktoś kto niewiele zarabia a chce mieć psa liczy się z każdym groszem


To w takim wypadku są schroniska w których można znaleźć przeróżne psiaki, z rodowodem też się trafiają... I w ten sposób nie dość, że pomagamy to i nie nabijamy kieszeni pseudo...

dominika92 - 11-04-2011, 22:45

kasia89t napisał/a:
, więc łatwiej dopuścić sukę i sprzedać psy bez rodowodu


no właśnie..ŁATWIEJ

oleska2803 - 11-04-2011, 22:50

Ja mam psa na kanapę, nie na wystawy, nie szkolę go po to i nie pielęgnuje specjalnie. Jak mnie nie stać na psa to biorę małego kundelka ze schroniska i tyle. Jeśli komuś szkoda 400zł na kupno psa to skąd weźmie pieniądze na utrzymanie go potem. Labrador do tanich psów nie należy. Mój będzie prześwietlany pomimo że nie kuleje i nie będzie reproduktorem. Będzie bo mi na zdrowiu mojego psa zależy i dbam o niego jak o każdego innego członka rodziny, a nie jak towar promocyjny który muszę mieć bo chce.
kasia89t - 11-04-2011, 22:53

dominika92, Nataeelll, czy wasze psy mają rodowody?
oleska2803 - 11-04-2011, 22:55

Ja miałam jamnika który dożył 16 lat, jadł zwykłe obiady nie karmę i był z ulicy. Ale jego utrzymanie również kosztowało, nie tyle co labradora, ale zawsze. Oszczędzenie na rodowód nie znaczy tego że biedny nie będzie miał psa, tylko że może będzie musiał jego kupno przełożyć o te parę miesięcy odkładając przez ten czas. Nic nikomu się nie stanie jeśli poczeka na nowego członka rodziny. Jeśli chcę psa danej rasy to kupuje psa z hodowli.
kasia89t - 11-04-2011, 22:58

oleska2803, naprawdę niewiele osób myśli tak jak Ty. Pewnie gdyby większość ludzi tak myślała świat byłby piękniejszy ;)
oleska2803 - 11-04-2011, 22:59

Jak to ładnie wytłumaczyłeś, lepszy łatwy zarobek i tyle. Jak kogoś nie interesują badania, wystawy i inne te duperele to niech się za hodowle nie bierze. Nie wszyscy muszą psy hodować. To nie jest zawód.
kasia89t - 11-04-2011, 23:03

Tu chodzi tylko o cenę psa,jakby hodowcy sprzedawali psy na normalne pieniądze(skoro hodowlanke tak łatwo i tanio można zrobić i inne badania tez...) to pseudo nie mieliby po co rozmnażać swoich suk. Więc może zacznijcie się czepiać hodowców że dają pseudo powiedzmy to wolny rynek.


a no i hodowanie i rozmnażanie to dwie różne sprawy.

oleska2803 - 11-04-2011, 23:07

Pewnie byłoby mniej bezdomnych psów. Ludzie sobie wymyślili łatwy sposób na zarabianie. Napędzany właśnie przez klientów którzy po prostu chcą psa, danej rasy, natychmiast i tanio. Ja do kupna psa podchodziłam jak do dziecka. Czyli czy mnie stać, czy mam czas i czy mam warunki.
tenshii - 11-04-2011, 23:07

kasia89t, uważasz, że psy z rodowodem powinny kosztować mniej niż 500 zł?
A myślisz, że wystawy NIC nie kosztują?
Badania NIC nie kosztują?
Opieka w ciąży, porodzie i połogu NIC nie kosztuje?
Karmienie matki i szczeniąt NIC nie kosztuje?
Odrobaczenie NIC nie kosztuje?
Badania psów pod kątem chorób NIC nie kosztują?

900 zł za rodowodowego szczeniaka to jest MAŁO.

Jak szczenię jest po wybitnych rodzicach to kosztuje nawet 2500 zł, ale samo krycie potrafi kosztować 1000euro. Dlaczego? Bo im większe tytuły tym większe wydatki - choćby podróże międzynarodowe.

Są szczeniaki za 2500 zł i sa takie za 900 zł.

To nie hodowcy narzucają wysokie ceny, tylko pseudohodowcy te niskie - bo oni NIE mają tez tylu wydatków związanych z ciążą. Poproś jakiegoś pseudo o wyniki badań USG z ciąży - który Ci je da?

Nataeelll - 11-04-2011, 23:10

Nataeelll, nie moja nie ma rodowodu ale gdybym wcześniej trafiła na to forum i wiedziałabym wtedy to co teraz wiem to na pewno nie zasiliłabym kieszeni pseudohodowcy a pomogłabym jednemu z labków ze schroniska...
kasia89t - 11-04-2011, 23:13

Bezdomnych to jest najwięcej kundelków, i generalnie powinien być od górny nakaz sterylizacji zwierząt niehodowlanych i wtedy problem byłby mniejszy albo całkem by znikł. Jeśli ktoś miałby psa którego chce rozmnażać to zakłada hodowle,jeśli nie chce rozmnażać to sterylizacja albo duże kary za mioty, bodajże w Niemczech tak już jest. I to jest najlepszy sposób na bezdomność. człowiekowi najszybciej przemówisz do rozumu jak musi wydać sporo pieniędzy za głupotę, a nie odpowiedzialnymi i moralnymi pogawędkami.
oleska2803 - 11-04-2011, 23:14

Zazwyczaj psy z większych hodowli gdzie szczeniaki są droższe, przechodzą więcej badań niż tylko wymagana dysplazja, jeżdżą na większą ilość wystaw, reproduktory niejednokrotnie są np sprowadzane. To wszystko kosztuje. Przede wszystkim brak badań rodziców to jest to na czym oszczędzają pseudo, brak badań szczeniaków, gorsza karma. Wolałbym jednak nie brać szczeniaka z miejsca tak oszczędzającego na zdrowiu. Oszczędność pseudo = zazwyczaj większym wydatkom późniejszym klienta.

[ Dodano: 11-04-2011, 23:21 ]
No i gdyby był taki nakaz to już nie miałabyś psiaka za 500 tylko wyżej i co wtedy to nie byłoby dobro luksusowe i mogłabyś nagle znaleźć pieniądze na takiego psa? Ponieważ nie ma u nas takich przepisów, wszystko pozostaje w rękach nabywców. Nie będzie zbytu nie będzie towaru. Dlatego trzeba tłumaczyć, dzięki takim tłumaczeniom, mam właśnie psa z papierkiem a nie z pseudo bo mój tata dał się jednak przekonać.
Właśnie Snickers był tańszy bo hodowla obejmowała jedną sukę tylko z hodowlanką i obowiązkowym badaniem. Hodowla domowa nawet bez strony internetowej więc na szczeniaki nie było takiego zbytu. Facet na początku chciał 1200 (co w porównaniu do lepszych hodowli i tak jest tanio), ale udało się dogadać.

kasia89t - 11-04-2011, 23:23

tenshii,

no właśnie o te wszystkie koszty chodzi. Ktoś kto chce mieć psa do kochania a nie na wystawy nie będzie chciał oglądać zdjęcia usg ciężarnej suki-po co mu to?Nie będzie potrzebował mnóstwa badań na wszystkie możliwe choroby,ani zapewnienia że suka była karmiona np royalem czy jeszcze inną lepszą karmą. Przeciętny człowiek chce mieć psa dajmy na to labradora więc patrzy na cenę i to jak wygląda dom szczeniaków. Ludzie na prawdę w większości nie myślą o chorobach więc nie wymagają badań. Zejdźmy więc na ziemię. Nie każdy kto chce mieć laba jest miłośnikiem rasy który zamierza wydawać grube pieniądze na swojego pupila. Kochanie psa nie wymaga wielkich nakładów finansowych i nie wymagajmy tego od ludzi.

tenshii - 11-04-2011, 23:25

kasia89t napisał/a:
no właśnie o te wszystkie koszty chodzi. Ktoś kto chce mieć psa do kochania a nie na wystawy nie będzie chciał oglądać zdjęcia usg ciężarnej suki-po co mu to?Nie będzie potrzebował mnóstwa badań na wszystkie możliwe choroby,ani zapewnienia że suka była karmiona np royalem czy jeszcze inną lepszą karmą. Przeciętny człowiek chce mieć psa dajmy na to labradora więc patrzy na cenę i to jak wygląda dom szczeniaków. Ludzie na prawdę w większości nie myślą o chorobach więc nie wymagają badań. Zejdźmy więc na ziemię. Nie każdy kto chce mieć laba jest miłośnikiem rasy który zamierza wydawać grube pieniądze na swojego pupila. Kochanie psa nie wymaga wielkich nakładów finansowych i nie wymagajmy tego od ludzi.

nie mam więcej pytań :beated:

kasia89t - 11-04-2011, 23:26

oleska2803 napisał/a:
No i gdyby był taki nakaz to już nie miałabyś psiaka za 500 tylko wyżej i co wtedy to nie byłoby dobro luksusowe


wtedy też hodowcy musieliby się zastanowić nad cenami bo mogliby nie mieć zbytu. A jeśli ceny byłby dalej tak wysokie to psy byłby tylko dla miłośników ras i pewnie w wielu przypadkach wyszłoby im to na dobre.

oleska2803 - 11-04-2011, 23:26

Pies samą miłością nie żyje.

[ Dodano: 11-04-2011, 23:29 ]
Psom na 100% wyszłoby to na dobre. Ja bym tak chciała, nawet jeśli oznaczałoby to że nie będę miała swojego labradora.

kasia89t - 11-04-2011, 23:29

tenshii, jesteś typową miłośniczką rasy która się w tym wszystkim orientuje i dla Ciebie to wszystko jest strasznie ważne, ale przeciętny człowiek ma to wszystko w nosie (za przeproszeniem). Dla przeciętnego posiadacza psa ważne jest żeby miał szczepienia. Powiedz mi po co laikowi oglądać usg ciężarnej suki??

[ Dodano: 11-04-2011, 23:31 ]
oleska2803 napisał/a:
Pies samą miłością nie żyje.

no to jest prawda,ale pies może żyć także na karmie gorszej jakości i pewnie gdyby dwa psy staneły koło siebie jeden na drogiej karmie a drugi na trochę gorszej to nie zobaczyłabyś różnicy

[ Dodano: 11-04-2011, 23:29 ]
Psom na 100% wyszłoby to na dobre. Ja bym tak chciała, nawet jeśli oznaczałoby to że nie będę miała swojego labradora.[/quote]

i tu się zgadzam. Też mogłabym nie mieć swojego psa.

oleska2803 - 11-04-2011, 23:31

to ja się zapytam tak skoro nie jesteś miłośnikiem rasy to po co Ci akurat labrador?
Chcę mieć psa jakiegokolwiek biorę kundelka. Zależy mi na rasie biorę psa z hodowli.

kasia89t - 11-04-2011, 23:35

Lubię tą rasę tak jak wiele innych,ale padło na labradora bo ich charakter i aktywność mi odpowiadają. Nie kupiłam z hodowli bo mnie na to nie stać i nie lubię przepłacać skoro nie widzę różnicy.
aganica - 11-04-2011, 23:52

kasia89t napisał/a:
nie lubię przepłacać skoro nie widzę różnicy.
To otwórz oczy,poczytaj,zainteresuj się.......... może wtedy zobaczysz różnicę i dotrze do Ciebie znaczenie r=r :<
kasia89t - 11-04-2011, 23:53

Przeczytałam już sporo. Mam wyrobione zdanie na ten temat i nie wiem co by musiało się stać żebym je zmieniła
oleska2803 - 11-04-2011, 23:55

A ta rasa ma właśnie taką aktywność i charakter dzięki hodowcom psów z papierami którzy o to dbają.
aganica - 12-04-2011, 00:03

kasia89t napisał/a:
Mam wyrobione zdanie na ten temat
Czyli liczysz się z tym, że rodzice psa nie mają badań :ED ,HD ,PRA i jesteś przygotowana finansowo na ewentualne leczenie?
kasia89t - 12-04-2011, 00:10

aganica, jak już wcześniej pisałam dla przeciętnego Kowalskiego to nie ma znaczenia. Taki człowiek nie wie czym są te choroby. Dla wielkiego fana rasy to ma znaczenie i on kupi psa za 2500zł. Ale zwykły Kowalski patrzy na wygląd szczeniaka i nie zagłębia się w choroby rasy itp. Jeśli chcecie walczyć ze zwykłym Kowalskim to musicie mieć argument odpowiedni dla niego a nie dla znawcy psich chorób :/
tenshii - 12-04-2011, 00:21

Wychodzi na to, że zwykłemu Kowalskiemu bardziej leży na sercu wygląd psa niż jego dobro :beated:

kasia89t, bijesz rekordy :beated: i czytasz wybiórczo, albo pewnych rzeczy nie rozumiesz

dla mnie chyba powinien nastąpić EOT :beated:

oleska2803 - 12-04-2011, 00:29

Dokładnie, koniec tematu. Ja tez już podałam wszystkie argumenty, które trafiły nawet do mojego taty, dla którego duży pies w domu to przesada, a żeby jeszcze za tego psa tyle płacić i do mojego byłego który w życiu psa nie miał, psów nie lubił i uznawał za darmozjady, a zgodził się że jak kupować to tylko z rodowodem. Z mojej strony END
kasia89t - 12-04-2011, 08:22

tenshii napisał/a:

kasia89t, bijesz rekordy :beated:
no i właśnie o to w tym wszystkim mi chodziło :) od kilkunastu postów robię z siebie niedorozwiniętą wariatkę żeby sprawdzić jakie argumenty jeszcze użyjecie i wychodzi na to że się poddałyście. I myślę że z takim podejściem do sprawy to wiele nieosiągnięcie,bo używacie argumentów które są istotne dla Was a nie pospolitego wspieracza pseudohodowli. Ja wasze argumenty rozumiem choć osobiście się nimi nie kierowałam przy kupnie psa. Gdybyście miały na codzień rozmawiać z ludźmi takimi jak mi sie zdarza to szybko byście się poddały. Wy traktujecie swoje psy jak ludzi,jak członków rodzinny a nie którzy nawet lepiej(....), inni traktują swoje psy jak psy i wasze argumenty sa dla takich zwykłych protych ludzi śmieszne,a wy same sorry za wyrażenie ale walniete. Milego dnia ;)
aganica - 12-04-2011, 08:40

kasia89t napisał/a:
wy same sorry za wyrażenie ale walniete. Milego dnia
Widzisz, ale w tym szaleństwie nie przeginamy i nie nabijamy kabzy pseudo.
Sama mam dwie, piękne suki w typie rasy i równie pięknego samca z renomowanej hodowli .
Za swoje psy nie dałam " złamanej złotówki" .
Jak widzisz, nie trzeba wydawać tysięcy by mieć psa z papierami :D

kasia89t - 12-04-2011, 09:18

Cytat:
Jak widzisz, nie trzeba wydawać tysięcy by mieć psa z papierami :D


ale nie każdy wie że można adoptować psa ze schronu,a nawet jeśli tak jest to większośc woli kupić szczeniaka. I nie mówię tu o wyjątkowych osobach które decydują się na dorosłego psa.

dominika92 - 12-04-2011, 09:21

kasia89t, dlatego trzeba takich ludzi uświadamiać.
anna34 - 12-04-2011, 09:33

kasia89t napisał/a:
a wy same sorry za wyrażenie ale walniete.

a Ty jak na swoje 22 lata mało rozwinięta umysłowo skoro nie rozumiesz co to jest r=r i głosisz takie głupoty
Miłego dnia :)

kasia89t - 12-04-2011, 10:04

anna34, przeczytaj wszystko dokładnie ;)

[ Dodano: 12-04-2011, 10:06 ]
Cytat:

kasia89t, dlatego trzeba takich ludzi uświadamiać.
no właśnie trzeba uświadamiać ale w taki sposób żeby do nich dotarło bo zwykli ludzie często o własne zdrowie nie dbają a co dopiero mówić o psie. Myślę że argument chorób do nich nie dociera.
anna34 - 12-04-2011, 10:11

Przeczytałam,ale odnosze wrażenie,że nic nie zrozumiałaś niestety z tego co dziewczyny do Ciebie pisały,a szkoda.
nata - 12-04-2011, 10:37

Cytat:
no właśnie trzeba uświadamiać ale w taki sposób żeby do nich dotarło bo zwykli ludzie często o własne zdrowie nie dbają a co dopiero mówić o psie. Myślę że argument chorób do nich nie dociera.

To dlaczego nie uświadamiasz razem z nami? Czemu służyła ta dyskusja? My doskonale rozumiemy o co chodzi w r=r, argumenty były przedstawiane dla Ciebie. Jeżeli zaś ty też byś to rozumiała (w co bardzo wątpię sądząc po tym co piszesz), to nie toczyłabyś bezsensownej dyskusji tylko po to żeby
kasia89t napisał/a:
od kilkunastu postów robię z siebie niedorozwiniętą wariatkę żeby sprawdzić jakie argumenty jeszcze użyjecie

oleska2803 - 12-04-2011, 10:37

Więc skoro do Ciebie takie argumenty nie docierają to napisz, jakie według Ciebie argumenty do takich "zwykłych" ludzi dotrą. Ja już pisałam, że wszystkie argumenty które tu padły dotarły jakoś do dwóch znanych mi "zwykłych" osób, ale jak ktoś się uprze jak Ty, że obojętnie co byśmy nie napisały to i tak nie jest przekonujące to zdania nie zmieni i taka rozmowa sensu już nie ma.

[ Dodano: 12-04-2011, 10:43 ]
Jeszcze jedno dla mnie przepłaca za szczeniaka ktoś kto kupuje z pseudo, bo "wyprodukowanie" szczeniaka tam nic nie kosztuje, dla takiej osoby to czysty zysk. Wyda góra 50 zł dostanie 500. Wolę wydać więcej, ale przynajmniej wiem za co płacę, że płacę za badania rodziców, prawdziwego labradora itd. Ja osobiście szanuję pracę innych ludzi i jeśli włożyli choć troszkę wysiłku w hodowlę to jestem gotowa zapłacić za to więcej. Napisałam już wcześniej, że gdyby nie Ci "walnięci" miłośnicy ras, to by tych ras nie było i kupując psa nie miałoby się gwarancji właśnie tych cech które w danej rasie nam odpowiadają.

[ Dodano: 12-04-2011, 10:56 ]
Proszę, przykład kolejnego mądrego po szkodzie
http://www.dogomania.pl/t...45#post16666545
Bo patrzył tylko na wygląd, nie na badania i po co przepłacać.
Co do tego tematu. Właśnie również w takich przypadkach masz przewagę hodowli nad pseudo. Z hodowli dostajesz umowę, dzięki której jako klient w razie czego masz pewne prawa.

[ Dodano: 12-04-2011, 11:05 ]
Dobrze ktoś tam napisał. Że kupując samochód, pralkę inny sprzęt nie patrzysz tylko na wygląd i przykre jest to, że niektórzy lepiej przyłożą się do kupna sprzętu niż żywej istoty.

kasia89t - 12-04-2011, 11:18

oleska2803 napisał/a:
Proszę, przykład kolejnego mądrego po szkodzie
http://www.dogomania.pl/t...45#post16666545
Bo patrzył tylko na wygląd, nie na badania i po co przepłacać.
Co do tego tematu. Właśnie również w takich przypadkach masz przewagę hodowli nad pseudo. Z hodowli dostajesz umowę, dzięki której jako klient w razie czego masz pewne prawa.



Ooo widzisz i to jest świetny przykład i argument. Prawdziwa historia człowieka który kupił psa z pseudo i miał psa 2 dni. To przemawia do wyobraźni bardziej niż mówienie że jak pies nie ma rodowodu to nie jest rasowy i że może mieć choroby genetyczne itd.

[ Dodano: 12-04-2011, 11:23 ]
nata napisał/a:
Czemu służyła ta dyskusja?


dyskusja była miedzy innymi po to żeby Wam uświadomić jak często próbujecie przekonać forumowiczów nieskutecznymi argumentami. A jak się człowieka nie da przekonać tak jak próbujecie to wtedy na niego naskakujecie jaki to jest głupi,nieodpowiedzialny itd. tak jak teraz zrobiłyście ze mną. To forum naprawdę nie jest przyjazne dla użytkowników (chyba że użytkownik jest tak samo jak Wy wręcz zakochany w swoim psie i traktuje go jak dziecko to wtedy jest super). Kończę tą dyskusję i idę z psem na spacer bo dalej nie rozumiecie o co w tym wszystkim mi chodziło :haha: bajo

dominika92 - 12-04-2011, 11:29

najpierw sama świadomie i CELOWO udajesz głupią a potem masz pretensję że ludzie Cię tak mogą postrzegać. logiczne. :doubt:
nata - 12-04-2011, 11:29

kasia89t napisał/a:
chyba że użytkownik jest tak samo jak Wy wręcz zakochany w swoim psie

Zatem ty nie kochasz swojego psa? To po co go masz? Kim on jest dla Ciebie.
Sory ale to już mi się w głowie nie mieści.
Masz rację, myślę, że to forum zdecydowanie jest dla ludzi ktorzy kochają swoje psy i je szanują. Dziwię się, że mogłaś myśleć inaczej.

kasia89t - 12-04-2011, 11:38

dominika92, od dłuższego czasu już wiadomo że udawałam tak?? więc logiczne jest dla mnie że skoro już o czymś wiem to zmieniam nastawienie

nata,

kochanie swojego psa a traktowanie go jak dziecko to dwie różne rzeczy.

mibec - 12-04-2011, 11:47

kasia89t napisał/a:
kochanie swojego psa a traktowanie go jak dziecko to dwie różne rzeczy
to jak Twoim zdaniem ma wygladac kochanie psa? Psy sa jak dzieci, zaleza we wszystkim od nas... z ta roznica, ze dziecko z czasem dorosleje, a w przypadku psa ten stan zaleznosci sie nie zmienia.
tenshii - 12-04-2011, 11:49

Cytat:
kochanie swojego psa a traktowanie go jak dziecko to dwie różne rzeczy.

ja nie widzę różnicy. No może w tym, że nie ubieram go w śpiochy do spania itp (a niektórzy tak potrafią).
Opiekuję się nim, dbam o dobre samopoczucie, wychowuję, spędzam z nim czas, okazuję mu uczucia, ale też potrafię "skarcić" tzn np na coś nie pozwolić lub czegoś mu odmówić.

nata - 12-04-2011, 11:53

kasia89t, odpowiadasz sobie wybiórczo a pomijasz resztę, skoro
kasia89t napisał/a:
kochanie swojego psa a traktowanie go jak dziecko to dwie różne rzeczy.
pytałam więc kim zatem jest Twój pies dla Ciebie? :doubt:
oleska2803 - 12-04-2011, 12:13

Jeśli za traktowanie psa jak dziecko uważasz, że dbam o to co je, dbam o jego zdrowie, a kupując go myślę o czymś więcej niż tylko o oszczędności to tak traktuje swojego psa jak dziecko i chciałabym żeby wszyscy tak je traktowali.
Taki "oporny" zwykły Kowalski jakiego próbowałaś zgrywać na psie fora danej rasy raczej nie wchodzi bo go to nie interesuje.
Forum danej rasy jest właśnie dla miłośników rasy, więc nie oczekuj tutaj poklasku dla ludzi którzy działają na jej szkodę, a tak właśnie postrzegam ludzi którzy wspierają pseudo, rozmnażają swoje psy bez pomyślenia i nie potrafią pod wpływem dobrych argumentów przyznać się do błędu.

ppaula2 - 12-04-2011, 12:28

Ja powiem tylko tyle:
Pisałaś kasia89t, wcześniej o Kowalskim dla którego wygląd jest ważniejszy od zdrowia. I tak, taki Kowalski kupi takiego psa, okaże się, że pies miał wadę genetyczną i odszedł za tęczowy mostek. Po takim przeżyciu na pewno zechce mieć psa sprawdzonego.

Piszesz również, że wolisz szczeniaka po rodowodowych rodzicach, bez papierka. A skąd masz pewność, że Ci przedstawiani rodzice to własnie oni?
W hodowli po to własnie jest metryka/rodowód aby mieć pewność, że ten szczeniak jest na pewno po tych rodzicach.

Co do porównywania cen pseudo i hodowców.
Pseudo oszczędzają na wszystkim począwszy od wystaw, badań, karmy, opieki prenatalnej i połogowej, itp.
Hodowcy muszą mieć :
- ukończone wymagane 3 wystawy (ale nie oszukujmy się tych wystaw często gęsto jest o wiele więcej - chociażby po to aby oswajać szczeniaka z wystawami od małego - po to są klasy baby i szczeniąt) - ja na to wydałam z 1000zł na pewno,
- zrobione badania wymagane do hodowli i te nadprogramowe - za prześwietlenie stawów biodrowych i łokciowych dałam 300zł, OptiGen kosztuje 300zł, zbadanie genów umaszczenia kosztuje 200zł,
- rejestracja psa/suki, wyrabianie rodowodu, opłacanie składek w ZKwP, wyrobienie przydomka hodowlanego, karta krycia - to koszt też ok 500zł,
- badania kondycji suki przed kryciem, szczepienia, odrobaczenia - koszt ok 300zł,
- krycie suki (zależy od ceny umownej i reproduktora), ale powiedzmy, że 1000-1500zł
- karma dla suki w ciąży i karmiącej myślę, że min 200zł/msc
- badania suki w ciąży (nie napiszę Ci ceny bo jeszcze tego nie przechodziłam)
- poród (weterynarz przy porodzie też kosztuje lub nie daj boże cesarskie cięcie :/ - pseudohodofcy potrafią robić nieumiejętne cc samemu ]:) )
- opieka hodowcy nad matką i szczeniętami przez min 2 tyg 24h/dobę
- szczepienia, odrobaczanie, badanie szczeniąt,
- karta miotu 19zł, przegląd miotu 10zł, metryka 22zł/szczeniak
- wyprawki dla nowych właścicieli szczeniaków.

Może coś pominęłam, nie wiem. Nie we wszystkim mam jednak doświadczenie ponieważ mu jesteśmy dopiero przed kryciem. Ale pisząc ten post podliczyłam, że wydałam już na to wszystko ponad 3000zł. A przecież krycie dopiero przede mną. Więc jeszcze ogromne koszty będą - pewnie drugie tyle co najmniej. No i co?
A jak urodzą mi się tylko 4 szczeniaki? To jak myślisz? zarobię coś na tym?
Nawet jak urodzi mi się 7 szt, to powiedz mi jaki zarobek na tym będę miała?

To nie jest sposób na zarabianie pieniędzy. To jest pasja, to jest hobby.
Pseudo za to ograniczają się tylko do zakupu psów do krycia i ewentualnych szczepień szczeniaków (choć nie zawsze). Suki w ciąży i karmiące skarmiają resztkami ze stołu. :beated:

A co do plotek na temat hodowców.
Gdzieś już pisałam. Poproszę o dowody na to, że takie sytuacje miały miejsce..... Bo jak dla mnie są to pomówienia pseudo aby oczernić hodowców - prawdziwych pasjonatów i "wariatów" na punkcie rasy i jej dobra.
Za to my Hodowcy i zwykli ludzie kochający tę rasę mamy całe mnóstwo dowodów tego, że pseudohodowle są nieetyczne i bestialskie.......
Tyle ode mnie w tym temacie.
Nie mogę czytać jak ktoś takie głupoty wypisuje :bad:

aganica - 12-04-2011, 13:14

ppaula2, nie daj się wyprowadzić z równowagi ..
Po prostu, pomyśl ... TROLL

kasia89t - 12-04-2011, 13:37

Każdy z nas ma swoje racje i przekonania,i na wzajem się nie przekonamy do nich w pełni. Ja biorę trochę od was argumentów i może mi się kiedyś przydadzą. I kończę tą dyskusję bo nie mam ochoty być nazywana trollem itp itd. I dziękuje oleska2803, za kilka trafnych argumentów oraz ppaula2, bo to co napisała może wielu osobom wyjaśnić cenę rodowodowych psów i być może zachęcić do kupna takiego psa :)

P.S Dodam jeszcze że nie wspieram i nigdy wspierać nie będę pseudohodowli z najniższej półki,ale nie mam nic przeciwko gdy ktoś ma rodowodową zdrową,zadbaną sukę i dopuszcza ją co jakiś czas a później sprzedaje szczeniaki bez dokumentów.

aganica - 12-04-2011, 13:54

Ponieważ dyskusja została zakończona, proszę o zamknięcie tematu .
anna34 - 12-04-2011, 13:59

aganica napisał/a:
Ponieważ dyskusja została zakończona, proszę o zamknięcie tematu .

Moim zdaniem nie została,bo wciąż czekam na odpowiedź Basiuni,czy jej suka ma wszystkie badania.
Pozatym nie podoba mi się wciąż zamykanie tematów i zakładanie nowych,bo komuś coś się jeszcze przypomni.

dominika92 - 12-04-2011, 14:02

po co zamykać tematy? ktoś może mieć coś do dodania a przecież grzecznie dyskutujemy
oleska2803 - 12-04-2011, 14:08

Nie trzeba zamykać tematu, nie dotyczy on tylko tej ostatniej rozmowy. Może się jeszcze przydać :)
bietka1 - 12-04-2011, 17:54

kasia89t, pisałaś, że zamiast teorii, potrzebujesz przekonujących przykładów. Proszę bardzo:
1. golden retriever bez papierów: pierwsze miesiące u swych właścicieli - niedzielne spacerki ze ślicznym szczeniorem i chwalenie się, jaki to on piękny. Potem zaczeły się kłopoty, nieumiejętne szkolenie, coraz większa agresja i pies wylądował w kojcu w ogrodzie. Strach przechodzić tamtędy, bo ogrodzenie ledwo wytrzymuje jego ataki. Z wyglądu też średnio przypomina psa tej rasy..
2. labrador retriever bez papierów: dysplazja. Operacja na jeden staw biodrowy, w planach kolejna na drugi. Spacery tylko na smyczy, zero zabaw z innymi psiakami.
3. jamnik z giełdy: drugiego dnia zaczęły się wizyty u weta i wielotygodniowe leczenie parwo.
To są przykłady jedynie z mojego osiedla, wszystkie psy mieszkają w obrębie czterech ulic. Koszty utrzymania dwóch psiaków wielokrotnie przerosły koszt zakupu, zycie pierwszego nie do pozazdroszczenia, bo nie spełnił oczekiwań :-o .
I moje prywatne doświadczenia: dwa boksery bez papierów (kilkanaście lat temu), oba zabił rak, nie dożyły pięciu lat. Obecnie mam adoptowanego boksera. Młody, póki co zdrowy, ale wada zgryzu taka, że przy każdym ruchu pyska słyszę ścierające się o siebie zęby. Za kilka lat będzie z nimi poważny problem. Wiedziałam co robię, jestem na to przygotowana.
Ja wyciągnęłam wnioski. Sara ma rodowód, jest po rodzicach przebadanych pod kątem chorób dziedzicznych (długo szukałam takiej hodowli, bo wtedy badania te nie były obowiązkowe). Znajomi i rodzina pukali się w głowę, bo chyba zwariowałam, skoro na allegro można za małe pieniądze mieć "labradora". Nie planowałam wystaw, jest wysterylizowana. Nigdy nie kulała a mimo to ma zrobione badania w kierunku dysplazji, echo serca, raz na rok ma robione szczegółowe badania krwi. Bo dla mnie ważne jest jej zdrowie i profilaktyka. NIe mogę inaczej, skoro musiałam dwa razy patrzeć, jak moje poprzednie psy umierają w cierpieniu.
Nie liczę, że przekonam cię do zmiany zdania, bo pewnie zaraz odpiszesz, że znasz setki psów bez rodowodów, które cieszą się świetnym zdrowiem. Nie przekonałam też znajomej, która mając labradorkę bez rodowodu i jakichkolwiek badań zaszczeniła ją. Urodziło się 10 szczeniaczków, dbała o nie, jakimś cudem znalazła na wszystkie nabywców (wszystkie czarne, więc nie było łatwo), ale po fakcie stwierdziła: "nigdy więcej". Dobre i to.....

aganica - 12-04-2011, 18:16

anna34 napisał/a:
wciąż czekam na odpowiedź Basiuni,czy jej suka ma wszystkie badania.
Aniu, nie bądź naiwna, przecież to oczywiste że suka nie ma badań :)
dominika92 napisał/a:
po co zamykać tematy? ktoś może mieć coś do dodania a przecież grzecznie dyskutujemy
Macie rację, to była głupia prośba.Sama chętnie poczytam, bo świetnie się bawię. :D
oleska2803 napisał/a:
Może się jeszcze przydać :)
Oczywiście, masz rację.
mawi27 - 12-04-2011, 18:57

kasia89t, ja rowniez bylam posiadaczka suki ,,w typie labka" kupionej na gieldzie i tez bylam swiecie przekonana ze papiery sa mi do niczego nie potrzebne az do momentu gdy z ceny 500 (cena zakupu) koszty utrzymania i leczenia naszej suki przeszly wszelkie nasze oczekiwania, Lara wbrew zapewnieniom sprzedawcy po paru miesiacach przestala przypominac labka a co gorsza zaczely sie jej powazne problemy zdrowotne, poczatki dysplazji, problemu zoladkowe, zwezajacy sie przelyk, wydalismy na nia morze pieniedzy zeby ja ratowac i poprawic jej komfort zycia, walke niestety przegralismy i Lare trzeba bylo uspic :cring: , nie zdazyla dozyc jednego roku, dlatego dziwie Ci sie strasznie jak piszesz ze pies to tylko zwykly pies, dla mnie i pewnie dla wielu innych tu osob, to zyjaca czujaca istota, czlonek naszych rodzin, przyjaciel itd, wspolczuje Twojemu psu, nawet jesli piszesz ze Twoje posty to zwykla prowokacja. Teraz przelicz sobie zakup psa z pseudo a wydatki na tego psiaka jezeli zachoruje, no chyba ze wywalisz go do schroniska bo koszta Cie przerosna a piesek okaze sie zesputy i trzeba go bedzie wymienic na inny model.
kasia89t - 12-04-2011, 19:04

Może już na mnie nie naskakujcie i współczujcie mojemu psu bo nie macie najmniejszych powodów do tego. Myślę że jeśli każdy kto przeszedł coś strasznego z psem nie rodowodowym wpisze tu swoją historię to będzie najlepsza zachęta do kupowania psów z dokumentami. Do mnie te historie w jakiś sposób przemawiają.

[ Dodano: 12-04-2011, 19:08 ]
Cytat:
roku, dlatego dziwie Ci sie strasznie jak piszesz ze pies to tylko zwykly pies, dla mnie i pewnie dla wielu innych tu osob, to zyjaca czujaca istota, czlonek naszych rodzin, przyjaciel itd, wspolczuje Twojemu psu, nawet jesli piszesz ze Twoje posty to zwykla prowokacja. Teraz przelicz sobie zakup psa z pseudo a wydatki na tego psiaka jezeli zachoruje, no chyba ze wywalisz go do schroniska bo koszta Cie przerosna a piesek okaze sie zesputy i trzeba go bedzie wymienic na inny model.


nigdzie nie napisałam że pies to tylko zwykły pies który nie czuje...ale nie uczłowieczam mojego psa. No i nie wiesz jak ma się mój pies i jakie ma warunki więc dlaczego mu współczujesz??

Grapy - 12-04-2011, 19:16

Generalnie nuuudny już jest temat ''z papierami czy bez''. pecha mają i Ci kupujący psa z nimi bądź bez nich jeśli hodowca jest nieuczciwy i robi kasę a nie dba o psy. NIejedna osoba nie wierzy mi,że Grapek nie ma papierów,bo bije wiele papierowych na głowę, poprostu hodowca mimo tego,że potępiany na tym forum wiedział jak zadbać o sukę i szczeniaki by maluchy były zdrowe i piękne :lookdown:
ppaula2 - 12-04-2011, 19:50

Grapy, no tak ale popatrzmy statystycznie na psiaki z forum:
Co po niektórym się udało i mają zdrowe psiaki, ale nie oszukujmy się więcej jest chorych bez rodowodu niż chorych z rodowodem. Za to Ci którym choruje pies z rodowodem po prostu mają pecha :(
Proponowałabym zrobić ankietę dla posiadaczy labradorów i dać takie punkty:
- mam/miałem zdrowego psa bez rodowodu
- mam/miałem chorego psa bez rodowodu
- mam/miałem zdrowego psa z rodowodem
- mam/miałem chorego psa z rodowodem
Ciekawa jestem jakie wyniki z tego wyjdą.

kasia89t - 12-04-2011, 19:52

Zróbcie ankiete, ja jestem za :) a będzie dotyczyła tylko labków czy innych psów też? Bo Borys to mój 3 pies,żaden nie miał rodowodu i wszystkie były zdrowe
ppaula2 - 12-04-2011, 20:06

Nie no temat tyczy się labów - niech inni się wypowiedzą.
kasia89t, wiesz....
pierwszy mój pies to ON bez rodowodu (ale tylko dlatego, że był którymś tam z miotu i nie dostał) - kupiony jak miałam 3 latka i w sumie bezproblemowo się chował.
druga suczka od pseudohodowcy (kundelek) ze zrytą na maxa psychiką,
no i teraz Funia rodowodowa i najzdrowsza pod słońcem :)

Grapy - 12-04-2011, 20:26

ppaula2, moj pierwszy tez byl poza klasyfikacja bo byl ktorys tam z miotu-lata 80te import z rosji od znajomego mysliwego, pozniej kundelek 12lat * Grapek bez''' Holka ''z'' WSZYSTKIE ZDROWE :greedy:
aganica - 12-04-2011, 21:36

Dla statystyk :
Hermiona /pseudo/-PRA i spondyloza
Fiona / pseudo/-nowotwór złośliwy po operacji, agresja lękowa, lęk przed głośnymi dźwiękami/burza,strzał,huk/, zaburzenia emocjonalne.
Love/papierowy/-mimo usilnych starań człowieka by go zniszczyć psychicznie i fizycznie, pies idealny,stabilny psychicznie i zdrowy nad podziw.

anna34 - 12-04-2011, 22:05

aganica napisał/a:
Dla statystyk :

Chopper,pies z psudo-dysplazja stawów biodrowych,psychicznie ok.

Cziko - 12-04-2011, 22:08

aganica napisał/a:
Dla statystyk :

Cziko - z hodowli - bez dysplazji i innych chorób, okaz zdrowia psychicznie i fizycznie (pomijając uszy, ale to u labów normalka).

mibec - 12-04-2011, 22:21

Do statystyk: Max, brany jako szczeniak przypominał laba, ale jak dorósł to już prawie wcale; ogólnie zdrowy, ale pychika :beated:
Barney nie z Polski, więc się chyba nie liczy?

ppaula2 - 12-04-2011, 22:22

Zrobiłam ankietę ;)
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=5504

oleska2803 - 12-04-2011, 22:23

niestety Snickers jeszcze prześwietleń nie miał więc co do tego wypowiedzieć się nie mogę. Widocznych żadnych oznak dysplazji nie ma. Innych chorób brak, od malutkiego okaz zdrowia pomimo nieścisłej kwarantanny. Nawet uszy zdrowe co dziwi naszą weterynarz, że uszy idealne jak na laba. Psychika wspaniała. Kocha dzieci i jest automatycznie delikatny przy nich, nie niszczy, nie boi się praktycznie niczego. Papiery ma :-P
Grapy interesuje mnie czemu zawsze jesteś tak bardzo przeciwko hodowlom papierowym, czy masz jakieś podstawy (przykład)? Rozumiem że Ty miałeś szczęście ze swoimi psami, ale większość ludzi takiego farta nie ma. Zresztą jak podawaliśmy argumenty to już nawet nie chodzi o te choroby, ale jest dużo innych argumentów przemawiających za rodowodem.
Nawet jeśli jak mówisz są przypadki że szczeniaki z hodowli rasowych są chore, lub warunki w takich hodowlach są nie takie jak trzeba, czy zdarzają się oszustwa, to człowiek mający umowę (a takiej od pseudo nie dostaje) ma przynajmniej jakieś podstawy prawne do walki. Jeśli hodowla jest w ZK można takie przypadki zgłosić i z tym walczyć.
Zresztą jednak nie możesz zaprzeczyć że dużo więcej jest tragicznych pseudo, oszustów, niż oszustów w hodowlach z papierami. Wyjątki zdarzają się wszędzie, ale to wyjątki i nie powinny stanowić do podejmowania decyzji. Wiem że i psy papierowe są oddawane, ale również stanowią one jednak mniejszość wśród takich psów.

ppaula2 - 12-04-2011, 22:23

mibec, liczy się liczy :)
lab to lab :D

mibec - 12-04-2011, 22:28

ppaula2 napisał/a:
liczy się liczy
ok, to zagłosowałam w ankiecie :)
kasia89t - 12-04-2011, 22:45

Borys/ bez papierów/ zdrowy,radosny,idealny pies z kontakcie z dziećmi/ chorób brak poza obwisłą dolną powieką -ale z tego co wiem problemy z oczami i uszami są popularne u labów.
aganica - 12-04-2011, 23:20

kasia89t napisał/a:
poza obwisłą dolną powieką -ale z tego co wiem problemy z oczami i uszami są popularne u labów.
To się wyrówna gdy głowa przestanie rosnąć/około2 r/ż/.Dobrze że nie wwinięta do środka, wtedy by się pogłębiało w miarę wzrostu głowy .Wiem bo Hermiona też tak miała. :)
oleska2803 - 12-04-2011, 23:21

Snickers tez to ma, ale trzech różnych wetów stwierdziło, że oczy są w porządku i powinien z tego wyrosnąć.

[ Dodano: 12-04-2011, 23:24 ]
Co do zdrowia, jeśli nie miał prześwietlenia to nie można powiedzieć na 100% że nie ma dysplazji i jest zdrowy bo ta często jest bezobjawowa. Ja właśnie dlatego w ankiecie nie głosuje.

kasia89t - 12-04-2011, 23:32

No to większość osób nie powinna brac udziału w ankiecie jeśli ich psy nie mają porobionych badań na różne choroby,a wtedy ankieta nie ma sensu moim zdaniem.
anna34 - 13-04-2011, 07:44

Ja naprawde dziwie się większości właścicielom,że nie robią psiakom badań na dysplazje we wczesnym już szczenięcym wieku.
I tłumaczenie,że pies nie przejawia żadnych objawów choroby nie jest dla mnie tłumaczeniem.
Mój też nie przejawiał i moim zdaniem do dziś nie przejawia większych,choć ma chore biodra od 5 mies.życia stwierdzone.

mawi27 - 13-04-2011, 10:05

Lara z pseudo - dysplazja, problemy jelitowe, zwezajacy sie przelyk, zdrowotnie masakra, psychicznie pies idealny!!!
Torque z hodowli - zdrowotnie - okaz zdrowia, wszystko na bdb +, psychicznie tez ideał, nie liczac drobnych problemów w czasie dorastania z jego wychowaniem

Bora - 13-04-2011, 11:45

kasia89t napisał/a:
No to większość osób nie powinna brac udziału w ankiecie jeśli ich psy nie mają porobionych badań na różne choroby,a wtedy ankieta nie ma sensu moim zdaniem.

Zgadzam się. Skąd wiadomo, że dany pies jest zdrowy. W ogóle co to znaczy zdrowy? Czy zdrowy to też pies z alergią na pyłki ? A jeśli nie, to skąd wiemy że dany pies jest zdrowy, jeśli nie miał wykonanych badań? Jakie badania należy wykonać, żeby powiedzieć że pies jest zdrowy ?
Czy zwykłe badanie krwi wystarczy? Moim zdaniem nie. Czy pies z chorą trzustką jest zdrowy? Nie jest, ale jeśli właściciel nie sprząta po swoim psie, nie zwraca uwagi na wygląd kału nie bedzie świadom że pies może mieć początki niewydolności trzustki.
Moja suka jest chora, ma zdiagnozowane 3 choroby, a czy ma zdrowe serce - nie wiem - nie badałam, oczy? Nie wiem, płuca? też nie wiem...
Więc co to znaczy zdrowy?

ppaula2 - 13-04-2011, 12:18

W/g mojej opinii chory oznacza jakieś poważniejsze choroby np. stawy, serce, oczy, narządy wewnętrzne itp.
Alergia? Nie wiem czy wpisywać to w chorobę, chyba, że bardzo ciężka uniemożliwiająca normalne funkcjonowanie.
Infekcje uszu - jak dla mnie jest to pikuś, bo laby mają do tego skłonności więc to wpisane w ich naturę poza tym w takim układzie trzeba by było w choroby wpisać zwykłe przeziębienie :beated:
Zdrowy to oznacza potwierdzenie przez weta w mało odległym czasie, że pies jest zdrowy.
Najlepiej jak ktoś ma porobione prześwietlenia itp. Ale ja nie wiem, biodra wet nawet może wybadać jak się na tym zna. Nasza wetka badała Fuńkę przed RTG. "Staw biodrowy prawy idealny, lewy nie idealny ale coś jest, należy wykonać RTG" - mówiła kiedyś. No i co? HD-B bo staw prawy idealny a lewy ciut spłycona panewka (z tym, że wet powiedział, że to na 100% od urazu jak raz mi wpadła do dołka w akcie głupawki gdy była szczeniakiem - i to jeszcze dzień przed naszą pierwszą wystawą, myślałam, że nie pojedziemy bo kulała ale następnego dnia było ok). Gdyby stawy były opisywane tak jak łokcie Funia miałaby A/B ale nie są :(

Grapy - 13-04-2011, 13:22

anna34 napisał/a:
Ja naprawde dziwie się większości właścicielom,że nie robią psiakom badań na dysplazje we wczesnym już szczenięcym wieku.
I tłumaczenie,że pies nie przejawia żadnych objawów choroby nie jest dla mnie tłumaczeniem.
Mój też nie przejawiał i moim zdaniem do dziś nie przejawia większych,choć ma chore biodra od 5 mies.życia stwierdzone.

a ja znam przypadki psów które w wyniku złej diagnozy zostały pocięte,więc jak zwykle kij ma dwa końce :confused:

anna34 - 13-04-2011, 13:44

Grapy napisał/a:
a ja znam przypadki psów które w wyniku złej diagnozy zostały pocięte,więc jak zwykle kij ma dwa końce

zanim bym pozwoliła pociąć psa konsultuje diagnoze u 3 różnych ortopedów.
I nie przesadzaj,że tyle złych diagnoz się zdarza.
Raczej 99% jest trafnych.

oleska2803 - 13-04-2011, 14:59

Snickers nie miał jeszcze prześwietleń bo nie chciałam narażać tak młodego psa na zbieg z narkozą. Zdania na temat wczesnych prześwietleń są podzielone nawet wśród weterynarzy. Nasza stwierdziła że takiej potrzeby nie ma i żebyśmy poczekali do zakończenia wzrostu. Snickers od małego dostaje środki na stawy w razie czego. Zresztą nawet gdyby diagnoza była zła nie dała bym kroić psa w trakcie intensywnego wzrostu, bałabym się że taka interwencja w młodym wieku jeszcze sprawę pogorszy. Operacje i tak nie dają wyleczenia. To tylko moje osobiste zdanie bo mam w rodzinie ludzi z problemami kręgosłupa i bioder i wiem jak podzieleni co do operacji i leczenia są ludzcy lekarze (to samo jest z weterynarzami, co człowiek to opinia). Dla mnie operacje takich rzeczy to ostateczność. Jeśli pies nie wykazuje najmniejszych objawów znaczy się że mu to w funkcjonowaniu nie przeszkadza.

[ Dodano: 13-04-2011, 15:01 ]
szczególnie że Snickers ma papiery, wśród przodków brak dysplazji więc prawdopodobieństwo jest jednak mniejsze. Gdybym miała szczeniaka po niewiadomych rodzicach pewnie te prześwietlenie byłby szybciej.

Grapy - 13-04-2011, 15:05

anna34 napisał/a:
Grapy napisał/a:
a ja znam przypadki psów które w wyniku złej diagnozy zostały pocięte,więc jak zwykle kij ma dwa końce

zanim bym pozwoliła pociąć psa konsultuje diagnoze u 3 różnych ortopedów.
I nie przesadzaj,że tyle złych diagnoz się zdarza.
Raczej 99% jest trafnych.

Przesadą jest uważanie,że każdy pies z rodowodem jest zdrowy a bez chory, na naszym forum są psy rodowodowe,które niestety wyglądają jak w typie a pianie nad takimi osobnikami tylko że mają papier jest wg.mnie żałosne.

oleska2803 - 13-04-2011, 15:10

Ja nie uważam że każdy rodowodowy jest zdrowy, każdy bez jest chory. Wyjątki są tu i tu. Jednak moim zdaniem prawdopodobieństwo chorób genetycznych psów po przebadanych rodzicach jest jednak mniejsze. Nie zauważyłam żeby na forum ludzie piali z zachwytu tylko nad papierowymi, szczególnie że jest ich na forum znacznie mniej niż bez.
Grapy - 13-04-2011, 15:12

oleska2803, zobaczymy co wykaże ankieta :greedy:
dominika92 - 13-04-2011, 15:19

ta ankieta nie wiele da. jakby każdy do tego dodawał post czy jego pies był badany to wtedy można byłoby liczyć na wiarygodne wyniki, a tak nie wiemy czy ludzie zaznaczają bo wydaje im się że ich pies jest zdrowy czy faktycznie był przebadany na te podstawowe rzeczy. i mówię tu i o psach z rodowodem i bez.
oleska2803 - 13-04-2011, 15:26

dokładnie, mój nie miał badań więc nie glosowałam, pomimo że leży na żabę :)
Grapy - 13-04-2011, 15:36

dominika92, hehehe poproś o skany książeczek zdrowia-sorki ale wymiękam :greedy: :greedy:
dominika92 - 13-04-2011, 15:37

Grapy, jak tyko zaczyna się dyskusja o rodowodach to bije od Ciebie agresja. nie chcę żadnych książeczek, ale jak ktoś się nie wypowie to ciężko mieć obraz sytuacji, bo kilknąć to sobie może ktoś kto nawet nie ma psa, albo nigdy nie słyszał o dysplazji :P
Bora - 13-04-2011, 16:43

Kpina jest niestety na porządku dziennym. Fajnie jest kpić z kogoś, to takie podnoszące na duchu, dodające werwy i pewności siebie.
Grapy - 13-04-2011, 17:01

dominika92, jaka agresja? Szkoda,że każdą kontrę tak odbierasz i to już nie w pierwszym temacie.
Bora wybacz ale kpina to raczej Twoja domena, ja poprostu rozmawiam :lookdown:

dominika92 - 13-04-2011, 17:03

Grapy, chyba Ci się coś pomyliło bo nie przypominam sobie żebym gdzieś tak odbierała :) napisałam tylko jakie jest moje odczucie- i to po raz pierwszy, być może błędne, tak samo jak Twoje co do mojej osoby.
Grapy - 13-04-2011, 17:10

dominika92, W Takim razie skupmy się na temacie,bo utarczki słowne nie są moją ulubioną rozrywką :-P :-P
bietka1 - 13-04-2011, 17:17

Zagłosowałam już wcześniej: rodowodowy - zdrowy. Ale skoro chcecie ściślej, to proszę: biodra i łokcie prześwietlone, serce zbadane - ok. Oczu nie badałam, bo rodzice przebadani i z praw genetyki wynika, że ich dzieci są zdrowe. Raz do roku robię badania krwi, wszystko w normie.
Grapy, nie macham nikomu ani wynikami badań ani rodowodem mojej Sary. I mało kto z mojego otoczenia wie, że psina "papierowa".
A gdyby była możliwość zagłosowania na więcej niż jednego psa, to niestety u mnie trzeba byłoby dodać: dwa nierodowodowe - chore, jeden nierodowodowy - chyba zdrowy. Chyba, bo nie badałam go tak dokładnie jak Sarę. Morfologia ok, ale według mnie to za mało, żeby określić go jako całkowicie zdrowego. Boksery mają skłonność do wielu chorób, w tym pojawiających się w późniejszym wieku (spondyloza, nowotwory) a tu niestety badania profilaktyczne niewiele dają. Nie znam jego pochodzenia, nie wiem w jakich warunkach żył do tej pory. W planach mam badania trzustki, bo nie przybiera na wadze adekwatnie do ilości jedzonej karmy.

aganica - 13-04-2011, 17:19

Chcę wam opowiedzieć o dzisiejszym spotkaniu na naszych polach .Codziennie moje psy spędzają tam półtorej godziny i dopiero dzisiaj spotkałam pewnego psa.
Z daleka widziałam pędzącego w naszą stronę, pięknego, czarnego flata. Co za ruch, jaka gracja i prędkość.
Jak wielkie było moje zaskoczenie gdy pies podbiegł się przywitać.
Na skutek głębokiej dysplazji stawów biodrowych, pies ma amputowaną tylną nogę, na wysokości biodra.
Po pewnym czasie doszedł do nas właściciel i opowiedział mi, jaką przeszli drogę by ratować psa, ile operacji, konsultacji, cierpienia, pieniędzy wydanych.
W tej chwili pies ma pieć lat i od dwóch jest szczęśliwy, szczęśliwy bo nic go nie boli.
Pies z najlepszej hodowli po zdrowych, doskonałych rodzicach.

Bora - 13-04-2011, 17:59

Prawda, ale nie od dziś wiadomo że dysplazja zdarza się i w najlepszych hodowlach. To paskudna choroba.
ppaula2 - 13-04-2011, 19:13

aganica napisał/a:
Chcę wam opowiedzieć o dzisiejszym spotkaniu na naszych polach .Codziennie moje psy spędzają tam półtorej godziny i dopiero dzisiaj spotkałam pewnego psa.
Z daleka widziałam pędzącego w naszą stronę, pięknego, czarnego flata. Co za ruch, jaka gracja i prędkość.
Jak wielkie było moje zaskoczenie gdy pies podbiegł się przywitać.
Na skutek głębokiej dysplazji stawów biodrowych, pies ma amputowaną tylną nogę, na wysokości biodra.
Po pewnym czasie doszedł do nas właściciel i opowiedział mi, jaką przeszli drogę by ratować psa, ile operacji, konsultacji, cierpienia, pieniędzy wydanych.
W tej chwili pies ma pieć lat i od dwóch jest szczęśliwy, szczęśliwy bo nic go nie boli.
Pies z najlepszej hodowli po zdrowych, doskonałych rodzicach.

Dlatego właśnie zawsze powtarzam, że rodowód nie daje 100% gwarancji na to, że pies będzie zdrowy. Zwiększa tylko szanse na to, że pies nie zachoruje na dziedziczne chorobygenetyczne jak rodzice są przebadani.

jkasia - 13-04-2011, 19:41

Dla mnie istnieje jeszcze jedna ważna kwestia jeśli chodzi o kupno psa z hodowli. Oczywiście zdrowie fizyczne i psychiczne jest ważne i biorąc psa z DOBREJ hodowli jest bardzo duża szansa że wszystko bedzie ok. Dla mnie ważnym aspektem jest kontrola urodzeń i to aby jak najmniej było psów w schroniskach i to moim zdaniem jest bardzo ważny argument aby brać pieska z hodowli :)
aganica - 13-04-2011, 19:44

ppaula2 napisał/a:
rodowód nie daje 100% gwarancji na to, że pies będzie zdrowy.
Na to chciałam zwrócić uwagę swoim postem .
Teraz przytoczę dalszę słowa właściciela, pięknego flata.
Gdybym kupił psa bez papierów nie mógł bym liczyć na pomoc ze strony hodoffcy a tak, gdy hodowca się dowiedział o chorobie mojego psa, sam zaproponował zwrot pieniędzy jakie za niego zapłaciłem, gdy nie zgodziłem się na zwrot i wymianę na nowego psa.

jkasia - 13-04-2011, 19:48

aganica napisał/a:
Gdybym kupił psa bez papierów nie mógł bym liczyć na pomoc ze strony hodoffcy a tak, gdy hodowca się dowiedział o chorobie mojego psa, sam zaproponował zwrot pieniędzy jakie za niego zapłaciłem, gdy nie zgodziłem się na zwrot i wymianę na nowego psa.
i to jest super,kazdy szanujący sie hodowca by tak postąpił. mam kolege,którego rodzice mają hodowle seterów w Gnieźnie. Wspaniałe warunki, całkowicie sie temu poświecili. Mają 10 psów i wszystkie śpia z nimi w domu, cześć w łóżkach :-P Utrzymuja kontakt ze wszystkimi,którzy biorą od nich szczenieta i jak jest coś nie tak to zawsze pomagają i finansowo(zwrot pieniedzy) i radą. Dlatego tak ważny jest DOBRY HODOWCA :)
anna34 - 13-04-2011, 19:48

aganica napisał/a:
Gdybym kupił psa bez papierów nie mógł bym liczyć na pomoc ze strony hodoffcy a tak, gdy hodowca się dowiedział o chorobie mojego psa, sam zaproponował zwrot pieniędzy jakie za niego zapłaciłem,

Ale pewnie nie każdy hodowca się tak zachowa,niestety.

kasia89t - 13-04-2011, 21:41

aganica napisał/a:
gdy hodowca się dowiedział o chorobie mojego psa, sam zaproponował zwrot pieniędzy jakie za niego zapłaciłem
czyli hodowcy jednak zarabiają na psach,bo skoro mają kasę na ich utrzymanie i liczne badania,wystawy a nawet zwrot pieniędzy nowemu właścicielowi itd to muszą mieć z tego pieniądze,bo ciężko mi uwierzyć że ktoś ma np 6 psów w hodowli i do tego pracuje zawodowo...a ktoś tu nie dawno pisał że z hodowli nie ma pieniędzy i to wszystko tylko z miłości do psów i dla dobra rasy
aganica - 13-04-2011, 22:26

kasia89t napisał/a:
a nawet zwrot pieniędzy nowemu właścicielowi itd to muszą mieć z tego pieniądze,
To nie do końca jest tak.Każdy szczeniak w metryce ma przydomek hodowcy, ten który dba o renomę swojej hodowli nie dopuści do zniesławienia.Stracić dobre imię jest bardzo łatwo, odzyskać.... trudniej.
Mądry hodowca, utrzymuje kontakt z nowymi właścicielami, pomaga radą a jeżeli zaistnieje taka potrzeba... zwróci za szczeniaka, mimo że poniesie stratę.
Istnieją ludzie i ludziska.Jeden zrozumie że choroba psa może się zdarzyć bez winy hodowcy a drugi będzie ..............................................

ppaula2 - 14-04-2011, 13:02

kasia89t napisał/a:
a ktoś tu nie dawno pisał że z hodowli nie ma pieniędzy i to wszystko tylko z miłości do psów i dla dobra rasy

M.in. ja niedawno pisałam na ten temat ;)
Wyjaśniłam dokładnie na czym polega cena psa z rodowodem.
Na pierwszym miocie chyba nikt nie zarobi, bo przed takim kryciem jest masa rzeczy do zrobienia. Mając 1 sukę hodowlaną i miot raz w roku to myślisz jak można na tym zarobić?
Hodowcy, który mają w hodowli po kilkanaście psów i np. 6 miotów w roku może i zarabiają na tym - nie wiem w kieszeni im nie siedzę. Ja mogę jedynie wypowiadać się o sobie :D

Ikani - 04-05-2011, 13:14

Opowiem na swoim przykładzie. Od dłuższego czasu z chłopakiem chcieliśmy mieć psa. Oboje mamy już pewne doświadczenia w tej kwestii i postanowiliśmy, że kiedy będziemy mieć stabilną sytuację finansową i odpowiednie warunki w naszym życiu pojawi się futrzany członek rodziny. I tak właśnie ostatnio się stało, a wybór padł oczywiście na labradora :haha:
Bardzo długo się na to przygotowywaliśmy, przeczytałam mnóstwo publikacji na temat rasy, wychowania i odpowiednich warunków. Oczywiście pojawiło się pytanie: czy skoro chcemy psa do towarzystwa jest konieczny rodowód?
Burza mózgów na ten temat zakończyła się dość szybko: TAK.

Po przeczytaniu niektórych historii psiaków bez rodowodów, z podejrzanych źródeł po prostu chodziłam zapłakana jak dziecko :cring: Ale skoro nie mogę im pomóc, nie będę tego wspierać!

W głowie miałam tylko to cholerne: "dysplazja, dysplazja, dysplazja, pseudohodowcy, choroby genetyczne, dysplazja...".

Przeglądałam mnóstwo ogłoszeń, nauczyłam się w miarę rozpoznawać szczenięta PRAWDZIWEGO labradora. W końcu trafiło się ogłoszenie z naszej okolicy. Cena, oczywiście wyższa, ale co z tego? To było zupełnie drugorzędne, bo wiedzieliśmy, że przede wszystkim chcemy, żeby ryzyko zachorowania i ukrytych nieprzyjemnych "niespodzianek" było zminimalizowane jak tylko się da.

Hodowcy okazali się cudownymi ludźmi, pełnymi pasji i zaangażowania. Zobaczyliśmy rodziców szczeniaka, ich i jego badania, rodowody, nawet zdjęcia z dzieciństwa rodziców!

Dziś Diego jest już z nami ;D A ja mam lżejszą głowę i czyste sumienie :)

Lepiej zapobiegać niż leczyć.

ppaula2 - 04-05-2011, 13:55

Ikani, brawo za zdrowe podejście do sprawy :)
Oby więcej takich mądrych osób jak Wy.
Gratuluję nowego członka rodziny.
Czekamy na galerię.

nata - 04-05-2011, 16:37

Ikani, brawo :)
ppaula2 napisał/a:
Oby więcej takich mądrych osób jak Wy.

otóż to! :)

bietka1 - 04-05-2011, 23:04

Ikani, jakbym czytała o sobie - dokładnie to samo przeżywałam i w ten sam sposób doszłam do podjęcia swojej decyzji :haha: . Gratulacje i powodzenia :)
donia457 - 07-05-2011, 23:52

powodzenia :haha:
ppaula2 - 11-05-2011, 13:24

Przykład rasowego labladora:
http://warszawa.gumtree.p...AdIdZ281635620#

[ Dodano: 11-05-2011, 15:49 ]
Najśmieszniejsze jest to, że wysłałam maila z zapytaniem czy psiaki mają rodowód i otrzymałam odpowiedź, że tak :D
Czekam teraz na odpowiedz jak nazywają się rodzice szczeniąt i jaki przydomek ma hodowla.
Normalnie nóż w kieszeni się otwiera jak człowiek czyta takie bzdety i jak ludzie z pełną świadomością innych oszukują.

os - 12-05-2011, 16:38

ppaula2, a ja nie mogę jak widzę takie ogłoszenia:

http://allegro.pl/reprodu...1600808642.html

[ Dodano: 12-05-2011, 16:48 ]
albo inne ciekawe ogłoszenia, pochodzące z zarejestrowanej hodowli (o której się wielokrotnie na forum tutaj czy na dogo wypowiadano:


http://allegro.pl/labrado...1571881620.html
http://allegro.pl/labrado...1596304379.html

pomijam kwestę różnorodności "ras" tam hodowanych:(
co można zauważyć albo czego nie można się doszukać w/w ogłoszeniach - ojcec znany, nawet chwalą się pochodzeniam, a matka??? napisano: "polska suka hodowlana" - w takim razie powodzenia:(

[ Dodano: 12-05-2011, 17:10 ]
A i jeszcze jedno, to do wszystkich, którzy dają się nabierać na piękne fotki w ogłoszeniach. Niekoniecznie pieski przedstawione na zdjęciach są tymi, o które chodzi w ogłoszeniu. Szkoda, że "hodowcy" lub lepiej - sprzedawcy nie piszą kogo fotka przedstawia.
Jako przykład, niech będzie z ogłoszenia:
http://allegro.pl/labrado...1596304379.html

Ten słodziak na zdjęciu głównym (i pierwszym) 100% nie jest na sprzedaż !!!! bo to przecież maleńki Teddy (Lab Treasure's INDEED) !!!! Teddy jest także na 2 zdjęciu jako dorosły, nie jest on jednak ojcem sprzedawanych szczeniąt, co najwyżej dziadkiem (ojca i matki nie ma na zdjęciach). Szkoda, że Pan w ogłoszeniu nic o tym nie pisze. A ponadto, ciekawe jak tam kwestia własności fotek, bo łudząco przypominają zdjęcia ze stronki hodowli- tylko, z innym logo (nie wiem czy mogę wkleić link do prawdziwej hodowli? galeria Teddiego -zdjęcie ostatnie na dole i ostatnie w rzędzie 3 od dołu) http://gorskafantazja.home.pl/boys/teddy.html

to tak ku przestrodze, alby pytać i jeszcze raz pytać

donia457 - 12-05-2011, 23:06

i tu masz racje- te same fotki wrzucone :(
Krystyna - 13-05-2011, 12:07

os napisał/a:
Ten słodziak na zdjęciu głównym (i pierwszym) 100% nie jest na sprzedaż !!!! bo to przecież maleńki Teddy (Lab Treasure's INDEED) !!!! Teddy jest także na 2 zdjęciu jako dorosły, nie jest on jednak ojcem sprzedawanych szczeniąt, co najwyżej dziadkiem (ojca i matki nie ma na zdjęciach). Szkoda, że Pan w ogłoszeniu nic o tym nie pisze. A ponadto, ciekawe jak tam kwestia własności fotek, bo łudząco przypominają zdjęcia ze stronki hodowli- tylko, z innym logo (nie wiem czy mogę wkleić link do prawdziwej hodowli? galeria Teddiego -zdjęcie ostatnie na dole i ostatnie w rzędzie 3 od dołu) http://gorskafantazja.home.pl/boys/teddy.html

to tak ku przestrodze, alby pytać i jeszcze raz pytać


swieta prawda!!!
a ta hodowla od lat wszystkie swoje mioty czekoladowe sprzedaje uzywajac zdjecia tego samego szczeniaka ktory nie jest ich wlasnoscia, jest obecnie doroslym psem i nawet ojcem szczeniat nie jest ;-( ((
Dla mnie to szczyt bezczelnosci.

donia457 - 13-05-2011, 12:10

Krystyna, masz racje to juz jest szczyt bezczelnosci
AnIeLa - 13-05-2011, 12:13

Krystyna napisał/a:
a ta hodowla od lat wszystkie swoje mioty czekoladowe sprzedaje uzywajac zdjecia tego samego szczeniaka ktory nie jest ich wlasnoscia, jest obecnie doroslym psem i nawet ojcem szczeniat nie jest ;-( ((


To czy nie można zgłosić tego do właścicieli psa?

Zgłoszenie do ZK o oszustwa, wytoczenie sprawy przez właścicieli psa?

donia457 - 13-05-2011, 12:20

wlasnie ANIELA -masz racje moze ta hodowla nie wiedziec nawet o tym ,ze zdjecia ich psa jest w takich ogloszeniach
ppaula2 - 13-05-2011, 14:23

AnIeLa, zagadnę panią Beatę Radomską jak będę miała okazję na kontakt i spytam się czy ona w ogóle wie coś na ten temat.

[ Dodano: 13-05-2011, 14:50 ]
Pani Beata oczywiście o niczym nie wiedziała :(

AnIeLa - 13-05-2011, 16:24

ppaula2 napisał/a:
Pani Beata oczywiście o niczym nie wiedziała :(


Przykre :(
Na miejscu właścicielki psa zgłosiłabym to do ZK a i sprawę bym założyła :< .

os - 13-05-2011, 17:41

Cytat:
Pani Beata oczywiście o niczym nie wiedziała


Zastanawiałyśmy się ze znajomą, która notabene pierwsza to odkryła i na dodatek jest prawnikiem i włascicielką laba, czy hodowczyni o tym wie?

ppaula2 - 13-05-2011, 18:12

os napisał/a:
Cytat:
Pani Beata oczywiście o niczym nie wiedziała


Zastanawiałyśmy się ze znajomą, która notabene pierwsza to odkryła i na dodatek jest prawnikiem i włascicielką laba, czy hodowczyni o tym wie?


Chodzi o to, że nie wiedziała.
I nie bardzo teraz wie co ma z tym zrobić.
Napisała im maila.
Oczywiście wdzięczna za powiadomienie :)

os - 13-05-2011, 20:53

Cytat:
Chodzi o to, że nie wiedziała.
I nie bardzo teraz wie co ma z tym zrobić.
Napisała im maila.
Oczywiście wdzięczna za powiadomienie


służę namiarem do Joasi, rozmawiałyśmy i powiedziała, że chętnie pomoże:) więc jakby coś to podam:))
A na marginesie, ciekawe ile takich sprzedawców istnieje?

tenshii - 13-05-2011, 21:06

Jest dopisek, że to Teddy.
Chyba dodany dziś?

ppaula2 - 13-05-2011, 21:11

tenshii napisał/a:
Jest dopisek, że to Teddy.
Chyba dodany dziś?


Tia - dziś dopisane :D

donia457 - 15-05-2011, 00:37

:(
redmaster - 23-06-2011, 11:30

Olej21 napisał/a:
Dogadałem sie z włascicelem co do ceny... Szczeniaki wyglądają na Labradory i są urocze prawda?:)
Choroba zawsze jest możliwa ale czy nie warto spróbować?


Olej21 , idź Ty może do zabawkowego i kup sobie lepiej maskotkę tak będzie korzystniej dla wszystkich

kasia1209 - 23-06-2011, 14:23

U mnie pojawił się pomysł kupna psa już dawno, i też po co mi ten rodowód? przecież nie będę z nim jeździć na wystawy. Po przeczytaniu wielu postów na temat chorób genetycznych , pseudohodowli itp. itd. postanowione ,że jak będę miała kupować psa to będzie to pies z rodowodem, z hodowli. Skoro pies bez rodowodu kosztuje około 700 zł , to co za problem poczekać i kupić z rodowodem za troszkę więcej pieniędzy? Moim zdaniem żaden. Jak już wiele razy się na tym forum pojawiło zdanie "pies to nie zabawka, on nie jest na chwile" , więc dlaczego niektórym ludziom szkoda kasy ? Nie rozumiem tego. Mam psy bez rodowodów (owczarek niemiecki i bokser) i mieliśmy ogromne szczęście że na nic nie chorują. Bokserka ma tylko uczulenie na niektóre jedzenie.
Mi tylko pozostaje nadal zbierać kasę ,zdobyć przychylność rodziców , poszukać hodowli i w następnym roku kupić wymarzonego czekoladowego labka. :D

Pozdrawiam osoby które próbują wytłumaczyć ludziom po co jest rodowód , bo czytając niektóre posty , doszłam do wniosku że to naprawdę trudne.

Grapy - 23-06-2011, 14:33

kasia1209,
Cytat:
Jak już wiele razy się na tym forum pojawiło zdanie "pies to nie zabawka, on nie jest na chwile" , więc dlaczego niektórym ludziom szkoda kasy ? Nie rozumiem tego.

Poczytaj jeszcze trochę i zobaczysz,że nie tylko te bez papierów są porzucane,zresztą jesteś dowodem tego,że mimo iż masz psy bez dokumentów nie pozbyłaś się ich.
NIe myl odpowiedzialności za zwierzę'' z'' czy ''bez'' papierów z chwilową zachcianką tych którzy nie zdają sobie sprawy,że pies wymaga czasu i opieki i nie ważne skąd jest.
pozdrawiam i witam na forum :)

kasia1209 - 23-06-2011, 15:07

Nie pozbyłam się ich i nigdy nie pozbędę są to moje ukochane pieski ;*
A co do odpowiedzialności ,zgadzam się , każde zwierze wymaga opieki ,czy to jest kot , pies czy papuga, one potrzebują miłości.
Co do zachcianek , znam przykłady ,szczególnie osoby w moim wieku , nastolatkowie, często "chcą szczeniaczka" , i przykład mojej znajomej , rodzice kupili jej goldena , wszystko było fajnie dopóki Kinder nie urósł, teraz siedzi w kojcu i nie wiem co ile jest wypuszczany. Więc zachcianki w żadnym stopniu nie są dobre, szczególnie jeżeli chodzi o zwierzęta. A chodziło mi raczej o to że ludziom jest szkoda pieniędzy na zwierzaka ,który ma spędzić z nimi kilkanaście lat.

[ Dodano: 23-06-2011, 21:54 ]
znalazłam świetne ogłoszenie :-o http://tablica.pl/oferta/...owe-ID9ERB.html , śliczne szczeniaki , a jakie apetyczne jedzonko mają :-o

donia457 - 23-06-2011, 23:21

kasia1209 napisał/a:
apetyczne jedzonko mają
ooo fuj fuj,blee :beated: biedne zwierzaki czym one sa karmione??? biedne pewnie siedza gdzies w stodole na sianie,warunki i zarlo dla nich fatalne
nie rozumiem takich ludzi ,polowa z nich sie tlumaczy ze to z milosci do rasy rozmnazaja tragedia

Lilitu - 24-06-2011, 00:00

Czy tylko mnie przypomina to mięso mielone zalane mlekiem? :ops: biedne psiaki, jeszcze jak się czyta na forach, że ktoś woli psa z pseudo, bo jest taki biedny i smutny i nie ma warunków to ręce o(d)padają :(
donia457 - 24-06-2011, 00:27

Lilitu napisał/a:
Czy tylko mnie przypomina to mięso mielone zalane mlekiem?

tez mi to przypomina mieso z mlekiem
ja tez mialam zamiar kupic psa bez rodowodu ,takie labki u nas kolo warszawy kosztuja ok 900 zl,(w tym czasie tyle kosztowaly) udalo mi sie i mam wymarzonego labka z hodowli

kasia1209 - 24-06-2011, 10:03

widać po zdjęciach jak te psy wyglądają, gdzie są trzymane, co jedzą :( łatwy zarobek...a zdrowie psów się nie liczy...
donia457 - 24-06-2011, 10:09

kasia1209, zgadzam sie z Toba
Grapy - 24-06-2011, 15:19

Problemem i tak są ludzie,którzy nie biorą psa do końca jego dni a często na kilka miesięcy następnie biorą kolejnego psa do kolejnego urlopu i to te gnojki napędzają rynek HODOWCOM hodowcom i chodofcom
donia457 - 24-06-2011, 23:58

Grapy, zgadzam sie z toba,niestety ludzie sa nieodpowiedzialni

[ Dodano: 25-06-2011, 00:33 ]
http://ale.gratka.pl/oglo...zkoleniu_z.html

[ Dodano: 25-06-2011, 00:35 ]
http://ale.gratka.pl/oglo...zekoladowy.html

[ Dodano: 25-06-2011, 00:37 ]
http://ale.gratka.pl/oglo...y_labrador.html

[ Dodano: 25-06-2011, 00:39 ]
http://ale.gratka.pl/oglo..._potrzebie.html

[ Dodano: 25-06-2011, 00:46 ]
http://ale.gratka.pl/oglo...dowa_sunia.html

Fiszka - 14-08-2011, 19:08
Temat postu: Rasowy = rodowodowy?
Mój problem polega na tym, że Fiona nie ma metryczki http://i29.tinypic.com/29omy35.jpg (metryka przykładowa). Jest rasowa, ma tatuaż, książeczkę w której jest wpisany nr tatuażu, imię, adres hodowcy, imię i nazwisko. Gdybyśmy chcieli ją jeszcze wystawiać to nie możemy, bo nie ma metryczki. Co sądzić o takim zachowaniu hodowcy? Czy to może być pseudo? Błagam o pomoc.
AniaCz. - 14-08-2011, 19:18

Fiszka, dlaczego hodowca nie dał Ci metryki przy zakupie psa? Nie rozumiem. Kupując szczeniaka czy dorosłego psa z hodowli zarejestrowanej w ZKWP zawsze otrzymuje się metrykę i książeczkę zdrowia!
donia457 - 14-08-2011, 19:25

Fiszka, kupujac psa rasowego z rodowodem musicie dostac metryke od hodowcy,
Ania Cz. ma racje tak powinno byc

Fiszka - 14-08-2011, 19:25

AniaCz., mnie również zachowanie hodowcy dziwi. Dokładnie zapytałam się mamie czy nie zgubiła, ale wszystko miała w najlepszym porządku. Książeczkę zdrowia ma, ale metryki nie. I teraz co z tym: Fiona jest rasowa czy w typie?
cainees - 14-08-2011, 19:27

Fiona jest w typie, skoro nie dostała metryczki, ale dziwnym jest, że ma tatuaż... Może skontaktuj się z hodowcą i wyjaśnij tą sprawę?
donia457 - 14-08-2011, 19:28

Fiszka, jezeli kupowaliscie psa w hodowli i wiesz ze sunia ma rodowod to jest rasowa nawet po tym ze ma tatoo,ale nie rozumiem dlaczego nie macie rodowodu
moze zapotaj sie w ZK co trzeba zrobic zeby go odzyskac od hodowcy,

[ Dodano: 14-08-2011, 19:29 ]
cainees napisał/a:
Fiona jest w typie, skoro nie dostała metryczki,

wydaje mis ie zeby wtedy nie miala tatuazu jakby byla w typie

Fiszka - 14-08-2011, 19:35

Chciałabym zadzwonić do tej hodowczyni, ale nie mam numeru :< A może miał ktoś podobny problem? Chciałabym wystawiać moją sunię, ale no cóż... :cring:
cainees - 14-08-2011, 19:38

Cytat:
wydaje mis ie zeby wtedy nie miala tatuazu jakby byla w typie

no właśnie też mi się tak wydaje.

donia457 - 14-08-2011, 19:41

Fiszka, a na umowie o kupna psa nie masz adresu do hodowcy? pownien byc lub w ksiazeczce szczepien pownien byc adres,ja kupujac huskyego kiedys ,a teraz jak kupowalam Rede to mialam wpis zrobiony z danymi hodowcy
Fiszka - 14-08-2011, 19:46

Mam dane hodowcy, imię i nazwisko, adres. Tylko nie ma numeru, a ja nie będę jechać prawie 60 km skoro mogę w ogóle nikogo tam nie zastać.
donia457 - 14-08-2011, 19:48

to moze znajdziesz w necie hodowle jak masz jej nazwe
Fiszka - 14-08-2011, 19:51

Patrzyłam. Nie ma. Wpisałam imię i nazwisko hodowczyni i Białe Błota no i nic. Jest jakieś inne wyjście?
donia457 - 14-08-2011, 19:53

ona jest z hodowli "biale błota"? i podaj z jakiego miasta?
Fiszka - 14-08-2011, 19:58

Miasto Białe Błota okolice Bydgoszczy. Chcesz imię i nazwisko hodowczyni na priv?
AniaCz. - 14-08-2011, 20:03

Fiszka, możesz zgłosić się do Związku Kynologiczngo i zapytać o numer do hodowcy. Jest szansa, że go mają. Napisz jak dokładnie nazywa się hodowla. Dziwne jest, że nie masz wpisanego hodowcy i jego danych w książeczce zdrowia. Czy tatuaż twojej suni jest czytelny? Jeśli tak możesz sprawdzić w ZKWP wszystkie dane hodowcy.
Labradore - 14-08-2011, 20:03

tatuaż mógłby być podrobiony , chociaż szczerze w to wątpie...
Ja bym Ci radziła jechać. Przeciez 60km to nie tak dużo!

ppaula2 - 14-08-2011, 20:04

Ja znalazłam coś takiego:
http://www.zbialoblockichlasow.byd.net.pl/
Sprawdź czy to nie ta hodowla.

donia457 - 14-08-2011, 20:05

Fiszka, mozesz podac popytam sie
popytaj sie jeszcze wZK co masz w takim przypadku zrobic,to nie jest normalne

AniaCz. - 14-08-2011, 20:06

ppaula2, o tej samej pomyślałam.
Fiszka, Właściciel tej hodowli jest zarejestrowany na forum więc możesz do niego napisać pw.

Fiszka - 14-08-2011, 20:09

ppaula2 napisał/a:
Ja znalazłam coś takiego:
http://www.zbialoblockichlasow.byd.net.pl/
Sprawdź czy to nie ta hodowla.


na pewno to nie ta. Tam jest w ogóle inny adres.

ppaula2 - 14-08-2011, 20:10

Fiszka, podaj mi adres na PW i imię i nazwisko hodowcy
Postaram się poszperać

AniaCz. - 14-08-2011, 20:11

Fiszka, podaj adres może po adresie będzie można znaleźć tą hodowlę. Zadzwoń do ZKWP i podaj numer tatuażu to powinni ci odszukać hodowcę o ile jeszcze hoduje labradory.
Fiszka - 14-08-2011, 20:12

Tatoo ma czytelny.
Labradore - 14-08-2011, 20:13

Fiszka napisał/a:
Tam jest w ogóle inny adres.

to dziwne bo na umowie pisze ze to hodowla Białe Błota. A nazwisko jakie? czy suke masz od pana Jacka?

edit. zle imie xD

Fiszka - 14-08-2011, 20:25

Pw powysyłam jutro. Ta hodowla prawdopodobnie nie istnieje. Sprawdzałam tu. http://www.szarik.pl/hodo...-retriever.html
Labradore - 14-08-2011, 20:36

no ja właśnie też tak myślałam ale wolałam nie pisac tego "na głos" żeby nikt na mnie nie naskoczył. Za ile kupiliście Barbie? Na stronie retriever.pl też nie ma takiej hodowli... tatuaż może być podrobiony... a czy wiesz może kim są rodzice Barbie?

[ Dodano: 14-08-2011, 20:37 ]
Fiszka napisał/a:
Pw powysyłam jutro.

mnie tez wyślij, jak byś mogła.

donia457 - 14-08-2011, 20:39

Fiszka napisał/a:
Pw powysyłam jutro.
ja tez prosze :)
jezeli pamietasz jak nazywali sie rodzice Twojej suni to napisz moze tak sie uda jakos poszukac

Labradore - 14-08-2011, 20:41

jeśli o tą hodowlę chodzi:
http://www.zbialoblockichlasow.byd.net.pl/
to prowadzi ją pan Jacek. Ktoś z naszego forum ma czeko-laba z tamtej hodowli.

tenshii - 14-08-2011, 20:51

A ta hodowla jest zarejestrowana w Związku Kynologicznym?
Od niedawna jest inna organizacja podobna do ZK (Polski Klub Psa Rasowego) i z tego co wiem oni metryk nie wydają.

Labradore - 14-08-2011, 20:58

tenshii napisał/a:
Od niedawna

tzn?
Fionka ma 5 lat

tenshii - 14-08-2011, 20:58

Labradore napisał/a:
tzn?
Fionka ma 5 lat

na stronie piszą, że od 2001 roku

aganica - 14-08-2011, 20:59

tenshii napisał/a:
Od niedawna jest inna organizacja podobna do ZK (Polski Klub Psa Rasowego)
Ale suka Fiszka, ma już prawie sześć lat.

( pisałyśmy razem ) :haha: :)

tenshii - 14-08-2011, 21:03

aganica napisał/a:
Ale suka Fiszka, ma już prawie sześć lat.

ja nie wiem, mało wiem na ich temat
na stronie piszą, że działają od 2001

donia457 - 14-08-2011, 21:04

jezeli suczka jest rasowa to powinnas odczytac nr tatuazu,i isc z nim do ZK lub tak jak tenshii, pisala do PKPR tam powinni udzielic wam informacji
nawet jezeli pies byl z PKPR to powinnas miec jakis papier na to ze pies jest rasowy i zebys mogla go wystawiac

Labradore - 14-08-2011, 21:05

aha... ale takiego psa można wystawiać?
donia457 - 14-08-2011, 21:11

a metryke urodzenia dostałaś
Labradore - 14-08-2011, 21:24

donia457, o tej metryce chyba mowa w temacie...
donia457 - 14-08-2011, 21:35

metryka urodzenia a rodowód to są dwie inne rzeczy na podstawie metryki wyrabia sie rodowód

[ Dodano: 14-08-2011, 21:36 ]
a na podstawie rodowodu wystawia sie psa na wystawy

oleska2803 - 14-08-2011, 21:38

i właśnie o to w temacie chodzi, że po mimo tatuażu pies metryki nie ma, więc nie można jej rodowodu wyrobić
nata - 14-08-2011, 21:40

donia457 napisał/a:
metryka urodzenia a rodowód to są dwie inne rzeczy na podstawie metryki wyrabia sie rodowód

[ Dodano: 14-08-2011, 21:36 ]
a na podstawie rodowodu wystawia sie psa na wystawy

No i od samego początku o to w tym temacie chodzi :-P
Swoją drogą naprawdę dziwna sprawa. Może jednak zaginęła ta metryczka? W sumie prawie 6 lat minęło

donia457 - 14-08-2011, 21:44

to najwidocznej nie moze byc wystawiana,i nie powinna zaplacic calej kwoty jak za psa zdrowego i wystawowego,ja na jej miejscu napisalbym do jakiegokolwiek dobrego hodowcy zeby mi pomogl i bylabym w kontakcie z ZK

[ Dodano: 14-08-2011, 21:45 ]
najwidoczniej tak jest ze metryka psa zostala zgubiona :doubt:

Labradore - 14-08-2011, 22:03

tylko sęk w tym że hodowla Białe Błota nie istnieje (chyba że hodowca jest pan Jacek to wtedy jest to hodowla Białobłockie Lasy)
donia457 - 14-08-2011, 22:05

jezeli jest widoczny tatuaz ,a jak pisala Fiszka ze jest to po tatuazu szukac w ZK bo ja nie widze innego wyjscia :confused:
AnIeLa - 15-08-2011, 06:16

Lub tak jak pisze Ania suczka jest z PKPR :)
donia457 - 15-08-2011, 07:45

AnIeLa napisał/a:
ak jak pisze Ania suczka jest z PKPR

moze tak byc

Fiszka - 15-08-2011, 12:33

Metryka na 100% nie była zgubiona.
donia457 - 15-08-2011, 13:46

to moze rzeczywiwscie jest z PKPR to chyba tam musisz sie zglosic i spytac co dalej masz robic
AniaCz. - 15-08-2011, 14:19

Fiszka, z ilu cyfer składa się tatuaż Fiony? Moim zdaniem wystarczy zadzwonić do ZKWP, po numerze tatuażu powinnaś się wszystkiego dowiedzieć.
Jeśli dobrze widzę to twoja sunia jest NBP więc wystawiać jej raczej i tak byś nie mogła.

Fiszka - 15-08-2011, 18:41

z czterech, jest 0*** tak ma w książeczce, a w uchu ma bez zera ***. Przykładowo:
0123- w książeczce
123- w uchu

AniaCz. - 15-08-2011, 19:07

Fiszka, w takim razie twoja sunia nie pochodzi z hodowli zarejestrowanej w ZKWP. W ZKWP tatuaż składa się z trzech cyfer i litery oznaczającej oddział Związku Kynologicznego do którego należy hodowca. W przypadku oddziału w Bydgoszczy jest to litera "B"
Fiszka - 15-08-2011, 19:40

To w takim razie ta hodowla to pseudo?
AniaCz. - 15-08-2011, 20:46

Fiszka, byłaś przy zakupie swojej suni? Czy twoi rodzice sami ją kupowali? Trochę nie rozumiem całej sytuacji, skoro nie masz umowy kupna sprzedaży psa ani metryki, ani numeru telefonu hodowcy to wszystko jest dla mnie dziwne. Twoi rodzice też nie wiedzą czy kupowali sunieę zarejestrowaną w ZKWP czy w PKPR? Nie sądzę, żeby pseudohodowca bawił się w tatuowanie szczeniaków. Tym bardziej, że 6 lat temu labki nie były tak popularne jak są teraz.
donia457 - 15-08-2011, 20:51

dla mnie tez jest to troche dziwne :(
Fiszka - 16-08-2011, 13:13

AniaCz. napisał/a:
Fiszka, byłaś przy zakupie swojej suni? Czy twoi rodzice sami ją kupowali? Trochę nie rozumiem całej sytuacji, skoro nie masz umowy kupna sprzedaży psa ani metryki, ani numeru telefonu hodowcy to wszystko jest dla mnie dziwne. Twoi rodzice też nie wiedzą czy kupowali sunieę zarejestrowaną w ZKWP czy w PKPR? Nie sądzę, żeby pseudohodowca bawił się w tatuowanie szczeniaków. Tym bardziej, że 6 lat temu labki nie były tak popularne jak są teraz.


Ania, ja nie byłam. Sami ją kupowali.

Labradore - 18-08-2011, 22:24

AniaCz. napisał/a:
Nie sądzę, żeby pseudohodowca bawił się w tatuowanie szczeniaków.

niektórzy i to robią dla zysku.

Fiszka czyli w tatuażu Fiony nie ma żadnej literki?

[ Dodano: 18-08-2011, 22:29 ]
sprawdziłam stronę PKPR. W spisie hodowli nie mają żadnej o nazwie :confused: Biale Błota :confused:

AniaCz. - 19-08-2011, 14:43

Fiszka, Jak to jest możliwe, że twoi rodzice nie wiedzą jakiego psa kupowali czy z metryką ZKWP czy PKPR czy od pseudohodowcy? Dla mnie to strasznie dziwne.
Dzwoniłaś do ZKWP zapytać o numer tatuażu i hodowcę? Dlaczego dopiero po 6 latach przypomniało Ci się o metryce? Skoro przez 6 lat nie interesowało Cię skąd masz psa to jaki jest sens robić to teraz? Wystawiać i tak nie będziesz mogła, ponieważ o ile dobrze widzę na zdjęciach twoja sunia jest NBP.

Labradore - 19-08-2011, 15:13

Fiona jest raczej z pseudo :(
nata - 19-08-2011, 15:35

AniaCz. napisał/a:
Skoro przez 6 lat nie interesowało Cię skąd masz psa to jaki jest sens robić to teraz?

Rozumiem Cię, bo o tym samym pomyślałam ale trzeba też zwrócić uwagę na to, że Fiszka ma 12 lat, więc jak go kupowali to miała 6 :(
Pewnie też niewiele rozumiała, a może teraz doczytała o R=R i zagłębiła się w temat.

Moim zdaniem też to jest dziwne, ale teraz nic się nie poradzi już. Z czystej ciekawości można szukać prawdy po prostu.

Fiszka - 19-08-2011, 16:20

Zrozumcie mnie, ja po nocach siedzę i szukam rozwiązania tej sprawy. Ja mam dopiero 12 lat, co mogłam poradzić? Nie ma żadnej literki w numerze tatoo.
ktosia - 19-08-2011, 16:24

Fiszka, a do czego po za ciekawością potrzebne teraz są Ci te papiery?
Fiszka - 19-08-2011, 16:42

Nie żebym wystawiała i rozmnażała. Chciałam napisać post do "Krewnych naszych labków", może znalazłaby się jakaś rodzina. A do tego potrzebne mi są: przydomki i imiona rodziców i dziadków.
mibec - 19-08-2011, 16:54

Fiszka, to czemu poprostu nie zadzwonisz do obu Zwiazkow z pytaniem o tatuaz?
AniaCz. - 19-08-2011, 17:14

Cytat:

Fiszka, to czemu poprostu nie zadzwonisz do obu Zwiazkow z pytaniem o tatuaz?

Też się nad tym zastanawiam.

szalej - 19-08-2011, 17:47

Jak sama boisz się zadzwonić, poproś rodziców
Fiszka - 19-08-2011, 18:40

Nie, że się boję. Ludzie, ja mam dopiero 12 lat! Moja mama twierdzi, że wie iż zna tą hodowlę, ma dobrą opinię.
szalej - 19-08-2011, 18:48

Fiszka, nie powiedziałam tego w złej wierze, chodzi o to, że własnie masz 12 lat, możesz poprosić mamę żeby zadzwoniła za ciebie i się dowiedziała.

Btw. może to 0 na początku to po prostu litera O ?

AniaCz. - 19-08-2011, 18:56

Jeśli pochodzi z hodowli z miejscowości Białe-Błota pod Bydgoszczą nie może mieć literki O w tatuażu. W bydgoskim Związku Kynologicznym jest literka B. Żaden z oddziałów ZKWP nie ma literki O w tatuażu.
http://www.goldenretriever.pl/litery.htm

Fiszka - 19-08-2011, 19:03

Cały czas łudzę się, że może nie dopisali, nie wyrobili, ze 6 lat temu nie pisało się literek itd... :cring:
AniaCz. - 19-08-2011, 19:09

Fiszka, moja Negra ma 6 lat i jej tatuaż składa się z trzech cyfer i litery.
Labradore - 19-08-2011, 19:59

AniaCz. napisał/a:
Żaden z oddziałów ZKWP nie ma literki O w tatuażu.

a no właśnie... ja też szukalam na stronie czarnych terrierów literki podobnej do 0 (może ktoś sie pomylił) i właśnie O nie było :confused:

jak bym była na Twoim miejscu (nawet w podobnym wieku jesteśmy bo jutro obchodze 14 urodziny :-P ) to bym zaraz moją mame zaciągnęla zeby zadzwoniła do związku, tym bardziej że to Twoi rodzice kupowali psa.

aganica - 19-08-2011, 21:04

Może to jest Q albo C
Labradore - 19-08-2011, 21:10

z Nowego Targu?
albo Bytomia... może warto luknąć na strony oddziałów? Posprawdzam :)

AniaCz. - 20-08-2011, 10:49

Fiszka, napisała, że sunia jest z hodowli w miejscowości Białe Błota pod Bydgoszczą, więc hodowca nie może być zarejestrowany w Związku w Nowym Targu ani w Bytomiu ponieważ nikt by nie jechał taki kawał drogi żeby mu tatuować szczeniaki. Z literką C jest Związek w Chojnicach, ale jego raczej też wykluczam bo to zbyt daleko od hodowli.
dominika92 - 20-08-2011, 12:18

AniaCz. napisał/a:

Dzwoniłaś do ZKWP zapytać o numer tatuażu i hodowcę? Dlaczego dopiero po 6 latach przypomniało Ci się o metryce? Skoro przez 6 lat nie interesowało Cię skąd masz psa to jaki jest sens robić to teraz? Wystawiać i tak nie będziesz mogła, ponieważ o ile dobrze widzę na zdjęciach twoja sunia jest NBP.


<ściana> a od kiedy to takie rzeczy interesują 6 letnie dziecko? :D i tak dziw że interesuje to dziewczynę w wieku 12 lat :)
kto pyta, nie błądzi. a może jej mama nie chce zadzwonić, bo twierdzi że to bez sensu, albo jej się nie chce, albo jeszcze coś innego. u każdego w domu panują inne relacje, odpuście trochę dziewczynie, dobrze że się interesuje , będzie miała jakieś pojęcie o temacie, następnym razem jak będzie sama kupować psa to dokona właściwego wyboru i nie popełni błędu rodziców :)

AniaCz. - 20-08-2011, 12:25

dominika92 napisał/a:
a od kiedy to takie rzeczy interesują 6 letnie dziecko?

Fiszka, ma 12 lat a nie 6, więc skoro potrafi pytać na forum to telefonu używać też chyba umie nie sądzisz? :->
dominika92 napisał/a:
odpuście trochę dziewczynie,

Co my mamy jej odpuścić? Każdy stara jej się tu pomóć? Czy ty w ogóle przeczytałaś cały wątek? Czy tylko wybrane posty?

dominika92 - 20-08-2011, 12:30

AniaCz., spokojnie,po co się burzysz od razu. owszem teraz ma 12 lat, ale przy kupowaniu miała 6. przeczytałam wątek, rozumiem że staracie się jej pomóc ale też chyba zapominacie w swoich wypowiedziach o wieku dziewczyny ;) nie każdy 12 latek jest na tyle śmiały żeby gdzieś dzwonić się dopytywać, forum to chyba co innego :)
AniaCz. - 20-08-2011, 12:38

dominika92 napisał/a:
nie każdy 12 latek jest na tyle śmiały żeby gdzieś dzwonić

Skoro nie ma na tyle odwagi żeby zadzwonić, a rodzice pomóc nie chcą to nigdy prawdy się nie dowie.
dominika92 napisał/a:
po co się burzysz od razu

Ja się nie "burzę" tylko nie lubię jak ktoś kto nie śledzi wątku od pocżątku, wypowiada się nagle i krytykuje innych nie mając zielonego pojęcia co dana osoba miała na myśli!

dominika92 - 20-08-2011, 12:41

a skąd wiesz czy nie śledzę ?: ) można się nie udzielać a śledzić. te rzeczy się nie wykluczają, poza tym nie krytykuję, tylko zwracam uwagę na pewien fakt, a Ty reagujesz jakbym nie wiem co robiła, proponuję trochę więcej dystansu do forum, każdy się może wypowiedzieć, złych intencji nie mam ;)

[ Dodano: 20-08-2011, 12:42 ]
ale z mojej strony tyle bo nie zamierzam nikomu ciśnienia podnosić :)

ktosia - 20-08-2011, 12:48

AniaCz., po drugie w związku mogą nie chcieć udzielić takiej informacji dziecku z różnych powodów
AniaCz. - 20-08-2011, 14:02

ktosia, Dane hodowcy to zadna tajemnica wiec nie rozumiem dlaczego mieliby ich nie podac.
ktosia - 20-08-2011, 14:13

Bo mogą nie chcieć, mogą uznać że dziecko chce sobie robić żarty. W tym kraju wielu rzeczy dzieciom nie wolno, a są one wprost oczywiste, że dzieci w wieku 12 lat je robią, np. wiesz że do 15 roku życia dziecku nie wolno dokonywać zakupu antybiotyków!

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group