| |
forum.labradory.org
|
 |
Zęby, skóra, oczy, sierść, pazury i uszy - Stłuczony, za bardzo obcięty lub złamany pazur
dziadziol - 30-01-2011, 19:22 Temat postu: Stłuczony, za bardzo obcięty lub złamany pazur Może temat już istnieje ,ale potrzebuje szybkiej pomocy -przy obcinaniu paznokci u Luny jeden obciąłem drugi raz i tragedia ,poszła krew pomocy jak to zatamować może ktoś szybko odpowie ,czekam wpatrując się w ekran i co chwilę klikam F5 (odśwież)
Bogdan - 30-01-2011, 19:31
tampon woda utleniona i przycisnąć , nie mam innego pmysłu.
dziadziol - 30-01-2011, 19:35
Jasne już to zrobiłem ,ale może coś jeszcze?
zaradna - 30-01-2011, 20:09
dziadziol, po prostu za dużo pazurka obciąłeś uraziłeś nerw. Też mi się to kiedyś zdarzyło. Pazur szybko odrosnął.
| Cytat: | Jasne już to zrobiłem ,ale może coś jeszcze? |
Jeśli już to zrobiłeś to dobrze, krewienie powinno niedługo ustąpić
[ Dodano: 30-01-2011, 20:11 ]
ewentualnie jak będziesz wychodził z psem na spacer możesz założyć jakiś opatrunek na pazurka
dziadziol - 30-01-2011, 20:16
Jak długo ten opatrunek?,dzień dwa ?
Wydaje mi się ,że krwawienie ustało bo plamka krwi na opatrunku nie powiększa się
zaradna - 30-01-2011, 20:18
| dziadziol napisał/a: | | Jak długo ten opatrunek?,dzień dwa ? |
no puki pazurek troszeczkę się nie podgoi, myślę, że sam będziesz wiedział kiedy
| dziadziol napisał/a: | Wydaje mi się ,że krwawienie ustało bo plamka krwi na opatrunku nie powiększa się
|
czyli jest dobrze
Za parę dni śladu nie będzie po tym niefortunnym zdarzeniu
dziadziol - 30-01-2011, 20:39
Tak mi przykro... , a to przecież dzień szczególny Luna ma dziś 10 -te urodziny.
zaradna - 30-01-2011, 21:21
| dziadziol napisał/a: | Tak mi przykro... , a to przecież dzień szczególny Luna ma dziś 10 -te urodziny.
|
To wszystkiego najlepszego dla Lunki
Nie martw się takie wypadki się zdarzają każdemu, ważne, że to nic groźnego i szybko się zagoi
nata - 30-01-2011, 21:25
dziadziol, na zatamowanie krwawienia pomaga też talk
dziadziol - 30-01-2011, 21:31
| zaradna napisał/a: | | dziadziol napisał/a: | Tak mi przykro... , a to przecież dzień szczególny Luna ma dziś 10 -te urodziny.
|
To wszystkiego najlepszego dla Lunki
Nie martw się takie wypadki się zdarzają każdemu, ważne, że to nic groźnego i szybko się zagoi |
Dziękujemy ,masz dwa liźnięcia od solenizantki
zaradna - 30-01-2011, 22:05
| dziadziol napisał/a: | ,masz dwa liźnięcia od solenizantki |
Dziękuję ślicznie
Compatriot - 13-02-2011, 18:27 Temat postu: Złamany pazur.. Cześć.
Mojemu psiaku wczoraj złamał się pazur i to nie fajnie
Rozumiem że samemu nic się z tym nie da zrobić tylko do weta trzeba iść?
Duszek - 13-02-2011, 18:37
od razu do weta bym ruszył nie wiem na co czekasz Pozdrawiam
Compatriot - 13-02-2011, 18:43
Czekam na dni robocze
EDIT:
Ile by kosztowało leczenie tego?
Duszek - 13-02-2011, 18:51
| Compatriot napisał/a: | | Czekam na dni robocze |
wybacz wciąż myślę że dziś poniedziałek
No tego nie wiem wiesz ciężko jest powiedzieć ale tanio w KrK chyba nie mają
Bogdan - 13-02-2011, 19:07
| Compatriot napisał/a: | | Mojemu psiaku wczoraj złamał się pazur i to nie fajnie |
bardzo niefajnie - Krezus też złamał pazur i niestety musiał mieć usunięty operacyjnie (w narkozie) tak że bez weta raczej nie ma szans
Compatriot - 13-02-2011, 19:18
Ten pazur był na początku tylko pęknięty a później gdzieś zawadziła i jej się wykrzywił na bok. Z tego co obserwuje nie boli jej to jakoś bardzo, nie kuleje tylko liże nie raz ten palec sobie.
Duszek - 13-02-2011, 19:42
| Compatriot napisał/a: | | Ten pazur był na początku tylko pęknięty | i już wtedy powinieneś pojechać nim doszło do złamania
Krystyna - 13-02-2011, 19:51
Do weta.
Pazur do obciecia. Narkoza nie musi byc konieczna, wszystko zalezy w ktorym miejscu i jak bardzo urwany. Do tego antybiotyk i srodki do przemywania, wysuszania rany.
To nic powaznego, czesto sie psom przytrafia. leczenie nie powinno byc drogie.
Compatriot - 13-02-2011, 20:46
Tyle że pęknięty był w sobotę po południem, a tak jak teraz zrobił się w sobotę wieczorem.
zaradna - 13-02-2011, 22:23
Compatriot, z samego rana do weterynarza.
Jak pisze Krystyna, pazur trzeba obciąć i dać antybiotyk. Elmowi w zeszłym toku też pękł pazur kulał na łapkę niestety weterynarz musiał zrywać pazura i oczywiście antybiotyk do tego i opatrunki na pazur.
Duszek - 13-02-2011, 22:43
zaradna, jak patrze na zdjęcie to wyobrażam sobie jak to musiało go bolec aż mi się szkoda robi
zaradna - 13-02-2011, 22:57
| Cytat: | zaradna, jak patrze na zdjęcie to wyobrażam sobie jak to musiało go bolec aż mi się szkoda robi |
No niestety weterynarz niepodał mu znieczulenia miejscowego i zrywał na 'żywca' Elmo wył z bólu a ja go trzymałam i płakałam razem z nim. To była jedna z najgorszych chwil w moim życiu i z pewnością mojego psa też.
Na szczęście pazurek pięknie odrósł i śladu niema
Elmuchowi tylko został lekki uraz do weterynarzy
Bogdan - 14-02-2011, 00:03
| zaradna napisał/a: | | weterynarz niepodał mu znieczulenia miejscowego i zrywał na 'żywca' | sadysta czy co ? Biedny Elmo My jak byliśmy u weta od razu powiedział ,że pazurek jeszcze dość mocno siedzi i zrywanie go bez znieczulenia było by niehumanitarne .
zaradna - 14-02-2011, 00:24
| Bogdan napisał/a: | sadysta czy co ? Biedny Elmo |
Próbował podać znieczulenie ale Elmo się wiercił i vet niemugł wstrzyknąć więc sobie znieczulenie po prostu darował mówiąc, że same podanie znieczulenia psa bardziej zaboli niż zrywanie pazura.
Na szczęście ten koszmar już dawno za nami.
Duszek - 14-02-2011, 09:01
| Cytat: | Próbował podać znieczulenie ale Elmo się wiercił i vet niemugł wstrzyknąć więc sobie znieczulenie po prostu darował mówiąc, że same podanie znieczulenia psa bardziej zaboli niż zrywanie pazura.
Na szczęście ten koszmar już dawno za nami. |
życzę wam aby nigdy więcej ani was ani nikogo z użytkowników ani ich pociech to nie spotkało
Compatriot - 14-02-2011, 14:53
Byłem u weterynarza dziś i obcinanie tego całego pazura nie jest konieczne, co prawda może wtedy być skrzywiony na bok, ale nie będzie utrudniał psu ruchu. Luna dostała 2 zastrzyki, czymś jej popsikano ten pazur i jeszcze czymś wysmarował.
damiano - 22-02-2011, 16:49
Jak juz uporalas sie z krwawieniem to powinnas odwiedzic weterynarza tutaj masz ranking najlepszych placowek moze cos wybierzesz Lecznica
Borówka - 26-01-2012, 17:20 Temat postu: "Stłuczony" pazur Dzisiaj zauważyłam, że mój Aron kuleje i liże tylną łapkę. Jak się przyjrzałam to zauważyłam, że tak jakby krew wylała mu się w środku pazurka (coś jak ludziom robi się taki czarny po stłuczeniu). Poza tym łapka nie napuchła. Jednak pies kuleje i liże łapkę. Pazur nie wygląda na pęknięty. Można mu jakoś pomóc żeby to się szybciej goiło i żeby nie sprawiało bólu na spacerkach?
Baszka - 26-01-2012, 19:07 Temat postu: Re: "Stłuczony" pazur
| Borówka napisał/a: | | Dzisiaj zauważyłam, że mój Aron kuleje i liże tylną łapkę. Jak się przyjrzałam to zauważyłam, że tak jakby krew wylała mu się w środku pazurka (coś jak ludziom robi się taki czarny po stłuczeniu). Poza tym łapka nie napuchła. Jednak pies kuleje i liże łapkę. Pazur nie wygląda na pęknięty. Można mu jakoś pomóc żeby to się szybciej goiło i żeby nie sprawiało bólu na spacerkach? |
Staraj się odkażać ten pęknięty pazur po każdym zanieczyszczeniu np. przemywaj środkiem odkazającym
Borówka - 26-01-2012, 21:43
Tylko on nie jest pęknięty na zewnątrz - wygląda jakby pękł, ale od środka i wylała się krew
Nikaaa - 26-01-2012, 21:54
Moze posmarowac jaką maścia na stłuczenia? Nie spotkałam sie z takim przypadkiem szczerze mówiąc..
Maleńka - 28-10-2012, 16:41
Ja mam prolem z Lukim,dzis zauwazylam ze ma dosc pekiety pazur, chyba w czasie szalenstw skoczyl na cos, wyglada jakby mial jakos oderwany, takie cos czerwoego odstaje ;o nie wiem czy to zostawic czy co zroic..
aganica - 28-10-2012, 16:47
| Maleńka napisał/a: | | nie wiem czy to zostawic czy co zroic. | Ja w takich sytuacjach chodzę do weta.Pazur jest bardzo unerwiony i każde stąpnięcie / zwłaszcza w taką pogodę jak teraz/ będzie mu sprawiało ból.Bywa, że trzeba pazur obciąć a miejsce zabezpieczyć antybiotykiem.Czasami wystarczy samo obcięcie, pazur pięknie odrośnie.Innym razem potrzebny jest opatrunek.Wszystko zależy od rozległości urazu.
Maleńka - 28-10-2012, 16:49
Ten pazur tak jakby mu pekl w polowie i taka ardzo czerwoa skora wystaje,cos jaky krew sie zerala pod tym, ie wiem jak to opisac za ardzo
aganica - 28-10-2012, 17:05
| Maleńka napisał/a: | | Ten pazur tak jakby mu pekl w polowie | Jeżeli w połowie to, wystarczy obciąć.Chyba, że mu nie przeszkadza, nie boli, a pies nie kuleje to możesz poczekać ..odrośnie.
Znam psa który sam obgryzł taki nadłamany pazur i było po problemie.
Maleńka - 28-10-2012, 17:29
Pewnie juz mu odpadl, nie zauwazylam by kulał.
Aniussia - 12-12-2012, 09:56
moja Nina wczoraj szalała wieczorem na dworze a dzisiaj rano zobaczyłam, że ma coś z łapą nie tak... patrze a tu pazur złamany w pół aż widać to miękkie coś (nie pamiętam jak się to nazywa) czekam do 11 i do weta śmigamy...
Chelsea - 12-12-2012, 10:38
Aniussia, daj znać co z łapką
Milena - 12-12-2012, 11:52
Aniussia, Zefirek ostatnio też sobie połamał pazura w ten sposób, martwa część pazura wygieła się w bok, a spód został całkowicie odsłonięty. Jednak dość szybko pokrył się nową warstwą.
Aniussia - 12-12-2012, 12:42
Milena, no u nas podobnie spód odsłonięty... Ninka ma nosić opatrunek na dworze ze względu na to że mogą solą sypać już ulice i może się później babrać.. a tak to tylko przemywać i maścią smarować
Milena - 12-12-2012, 12:44
Aniussia, życzę aby szybko się zagoiło
Aniussia - 12-12-2012, 12:53
Milena, dziękuje.. mam nadzieję, że zagoi się bardzo szybko...
zawsze jak nie jedna coś sobie zrobi to za chwilę druga...
Milena - 12-12-2012, 15:25
| Aniussia napisał/a: | | zawsze jak nie jedna coś sobie zrobi to za chwilę druga... |
Zgadzam się, u mnie jak jeden wyzdrowieje to drugi choruje
Kitty - 07-01-2013, 21:38
Witam , czy możecie nam doradzic czym smarowac ranę po złamanym pazurze? u nas zaczęło się w Wigilię -Maja złamała sobie pazur na dworzu przed samą kolacją lała się krew niesamowicie, zaraz dzwoniliśmy do weta i w związku z tym, że było wszystko pozamykane to wet kazała przyciąc pazura i przyłożyc nadmanganianem potasu - tak też zrobiliśmy -polecam -nadmanganian potasu hamuje natychmiast krwawienie, po świętach byliśmy z nią na kontroli wet stwierdziła , że pięknie się goi i nic nie trzeba robic ,na drugi dzień pazur sam odpadł lub Maja mu pomogła i przestała kulec , jednak rana jeszcze jest nie do końca zagojona, sobie wylizuje i widzę jakby była zaczerwieniona, po wielu trudach dezynfekuję octeniseptem, bo nie da sobie nic z tym zrobic a o owijaniu nie ma mowy Może coś nam doradzicie czym to może w domowych warunkach smarowac? Dodam, że rana jest nie pod spodem pazura a "z przodu "tak jakby z pazurem urwała koniuszek opuszka. Pozdrawiam.
anna34 - 07-01-2013, 21:41
| Kitty napisał/a: | | Witam , czy możecie nam doradzic czym smarowac ranę po złamanym pazurze? |
Chopper miał juz 2 razy wyrwany,nie smarowalismy niczym,odrósł
nikolajewna - 07-01-2013, 21:57
| Kitty napisał/a: | | czym smarowac ranę po złamanym pazurze? |
ja zawsze i u siebie i u psa (jak ma jakieś zadrapania czy coś) używam maści tribiotic. Kiedyś wet mi to polecił.
pasiconik - 27-01-2013, 12:10
Potrzebujemy rady nt. pazurków. Dziś Figa wróciła z porannego spaceru z plamiącą krwią tylną łapą. Okazało się, że krwawi jej pazur - nie jest pęknięty ani złamany, tylko (co dopiero teraz zauważyłam ) ma pazury tylnych łap tak bardzo wytarte, że jeden skrócił się aż do tej żywej tkanki, i to z niego leciała krew. Pazury przednich łap są ładne, idealnej długości, a te tylne strasznie krótkie, aż zdębiałam. Chodzimy po śniegu, jak ona mogła tak mocno spiłować te pazury? I co zrobić z tym, który krwawił?
mibec - 27-01-2013, 12:32
| pasiconik napisał/a: | | I co zrobić z tym, który krwawił? | jesli nadal krwawi to uzyj nadmanganianu potasu, a jesli juz nie to nie ruszaj.
pasiconik - 27-01-2013, 13:31
mibec, nie krwawi już, ale na wierzchu jest ciągle różowe ciałko. Reszta pazurów też jest bardzo krótka, boję się, żeby one też nie starły się do tego stopnia. Ale czy to możliwe, że ma za dużo ruchu, i pazury nie zdążają odrastać?
donia457 - 27-01-2013, 13:43
pasiconik, przede wszystkim to spacery krótkie,tak aby pies się zalatwil,jest to ból niesamowity,pamiętam jak naszej Agi pies -Tygrys tak mial
Pikuś - 27-01-2013, 15:01
pasiconik, czytałam ostatnio, że jesli krwawienie z pazura jest dłuższe niż 10 minut, nalezy iść do weta.
Na Twoim miejscu zabandażowałabym łapę i dopóki pazur nie odrośnie, tylko krótkie spacery, zero szaleństw. Co do | pasiconik napisał/a: | | Reszta pazurów też jest bardzo krótka, boję się, żeby one też nie starły się do tego stopnia. | nie mam pojęcia.
Aniussia - 27-01-2013, 17:31
pasiconik, u mnie nina tak miała tylko, że ona sobie złamała pazurka i też miała ta żywą tkankę na wierzchu. Wet kazał mi robić opatrunek na dwór bo była możliwość że ulice sypali solą. A jak wracalam po każdym spacerze to przemywalam nadmanganianem potasu przez około 3 dni.
Kitty - 27-01-2013, 19:19
My dopiero co zaleczyliśmy złamany pazur ale jeszcze nie wyleczyliśmy, używałam Neomycyny w sprayu, próbowałam tribioticu ale niestety nasza Maja reagowała na smarowanie straszną paniką i baliśmy się żeby sobie nie zrobiła krzywdy w ferworze takiej "walki", natomiast neomycyną szybko i sprawnie to robiliśmy i było po bólu. Co do krótkich pazurków u tylnych łapek - zauważyłam , że nasza Maja też ma b.krótkie paznokcie ale ona sobie je ... obgryzuje ! Do tego dochodzą spacery i pazurki robią się naprawdę b.krótkie.
Dominika_Filip - 29-08-2013, 09:14
Fido złamał pierwszego pazura tydzień temu, a w sumie nie złamał, tylko stłukł i mu pazur pękł wzdłuż. Weterynarz próbował pazur uratować, żeby ochronić trzon. Dostaliśmy riwanol i oxycort, ale w domu Fido pazura po prostu zlizał. Wczoraj złamał następny - aż mu się do góry wywichnął i sterczał. Jesteśmy na wakacjach w górach, więc jazda 40km do weta - trafiliśmy do Kłodzka do pani Filistowicz (jakby się komuś zdarzyło do niej iść, to polecam). Powiedziała, że to już by był niezły pech dwa pazury złamać w tak krótkim czasie. Przy podcinaniu tego sterczącego, nawet nie pociągnęła, a pazur został jej z dłoni. Powiedziała, że normalnie to psa trzeba znieczulić, żeby mu pazura zdjąć, a jak u Fida same schodzą, to to jakieś zakażenie jest i może pójść na wszystkie pazury. Miała już psy bez pazurów na leczeniu. Fido dostał więc antybiotyk na ewentualnego gronkowca i płyn do płukania łap Imaverol na zakażenie grzybicze. Biorąc pod uwagę, że ma suchy, łuszczący się nos, który poprawia się za każdym razem jak Fidek dostaje na coś innego antybiotyk, powiedziała, że razem z tymi pazurami może to być coś autoimmunologicznego... ale póki co, nie ma się co dołować.
AnIeLa - 29-08-2013, 16:28
Dominika_Filip, oby to nie było nic poważnego.
Asior wsobotę wskakując do auta wyrwał sobie pazura. W sobotę mu go podścieli a w czoraj wycięli. Szkoda, że nie posłuchali od razu- w sobotę byliśmy za obcięciem ale kazali czekać.
Na szczęście już jest po.
Pazur wyglądał tak
po obcięciu okazało się, że był pęknięty rdzeń
Madzialenka - 31-08-2013, 22:57
Jakiegos pecha Dusia ma ostatnio Wyrwala dzis wieczorem piatego pazura podczas szalenstw z Blondi,nie mam pojecia jak do tego doszlo:( Jezu ile z tego pazura krwi lecialo Bez weta sie raczej nie obejdzie bo wystaje jej z miejsca pazura jakby miesny kikut...zalozylismy opatrunek i dzis juz wiecej nic nie zdzialamy:(
donia457 - 31-08-2013, 23:18
Madzialenka, buuu biedna Dusia zyczymy duzo zdrówka i trzymamy kciukaski za szybkie gojenie łapulki
Luna552 - 31-08-2013, 23:24
Biedna Dusia, mam nadzieje że szybko wyzdrowieje, i wróci do zdrowia jak inne psy, powrotu do zdrowia życzę i pisz dalej co się z nią dzieje, pozdrawiam:)
klaudia1234 - 01-09-2013, 14:44
Biedactwo.
Niech szybko wraca do zdrówka
AnIeLa - 01-09-2013, 17:31
| Madzialenka napisał/a: | | wystaje jej z miejsca pazura jakby miesny kikut... |
Może rdzeń?
Madzialenka - 06-09-2013, 08:31
| AnIeLa napisał/a: | | Może rdzeń? |
tak,mialas racje to byl rdzen.
majo - 14-10-2013, 20:32 Temat postu: Potrzebuję WASZEJ pomocy :(((( Witacie,
Zarejestrowałam się na tym forum, ponieważ nie mam już siły na walkę o zdrowie mojego psa
Negro ( labrador 9 lat ), mały brojaż i rozrabiaka, w niewiadomy sposób uszkodził sobie paluch u tylnej, prawej stopy. Tak skrzętnie to ukrywał, że zauważyliśmy, że coś jest nie tak dopiero jak paluch zaczął ropieć. Pojechaliśmy z nim od razu do weterynarza. Okazało się, że jest pazur był uszkodzony i zaczęło się wdawać zakażenie. Weterynarz podjął decyzję o amputacji paluszka. Po samej operacji było wszystko ok. Psiak został zszyty, dostał leki przeciwbólowe oraz antybiotyk na 7dni w tabletkach. Wszystko się ładnie goiło. Po ok. 10 dniach pojechaliśmy z Negrem na kontrolę do weta i zdjęcie szwów, a raczej tego co po nich zostało ( aż 1 ) bo paskuda jedna sama sobie postanowiła wyciągnąć szwy, pomimo że go pilnowaliśmy.. ( w nocy najpewniej ). Wszystko wydawało się piekne, aż do momentu kiedy pewnego dnia dnia rana się otworzyła. Od razu pojechaliśmy do weta. Dał nam maść przyspieszającą gojenie i kazała wrócić za 5-7 dni. Pojechaliśmy na kontrolę i okazało się że zrobiła się ziarnina. Weterynarz ją usunął w piątek 11.10. podał antybiotyk i założył szwy, a dziś znowu rana się otworzyła !!!! Jutro jedziemy znów do weterynarza, nie wiem co on powie, co zaleci, co zaradzi na ten problem. Boję się najgorszego. Czy ktoś miał podobne doświadczenia?? Jak można psu pomóc, jak sprawić by rana zaczęła się goić??? on wiecznie liże sobie tą łapę. Jak się mu zabandażuje ( weterynarz nie kazał tego robić ), to wystarczy zostawić go na pół godziny i już lata bez bandaży.... HELP!
Małgosia35 - 14-10-2013, 20:35
Konieczny chyba kołnierz,najpewniejsza sprawa.
mibec - 14-10-2013, 22:48
majo, musicie pozwolic lapie sie zagoi. Weterynarz nie polecal zakladania kolnierza? Pies nie moze "majstrowac" przy lapie az do calkowitego jej wygojenia.
Alternatywa dla tradycyjnego kolnierza ( http://allegro.pl/trixie-...3561054353.html ) moze byc cos takiego: http://allegro.pl/gf-koln...3584019591.html
majo - 15-10-2013, 17:30
dziękuję, zaraz jadę do weta, to zakupię kołnierz. Pewnie Negro będzie się opierał przed noszeniem go, ale trudno;)
klaudia1234 - 15-10-2013, 18:02
majo, Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia Twojego labka.
majo - 15-10-2013, 20:59
Heej, my już po wizycie u weterynarza. Rana nie wygląda za pięknie bo puściły szwy...ale kupiliśmy u weterynarza maść Pana Veyxal Panazym - która ma przyspieszać gojenie. Będę psiutowi 3 x dziennie zapodawać najpierw odkażanie rivanolem, potem ta maść i opatrunek. I let's hope, że będzie dobrze.... a oto paź Negro w swoim gustownym kloszu od lampy, który przyjął nadwyraz dobrze
aaaha, czekamy jeszcze bo weterynarz zamówił nam maść vulketan, to ponoć dla koni, bardzo dobra na ziarninę..
tenshii - 15-10-2013, 21:15
majo, nie polecam odkażania codziennie rivanolem bo jego zadaniem jest zabijać w pewnym sensie żywe komórki (głównym celem są bakterie itp, ale zabija się również tkankę). Jeśli będziecie smarować rivanolem codziennie to zabijecie to co odnowiła maść. Rivanolem odkaża się raz, a potem używa się jedynie maści przyśpieszającej gojenie!
Maść też powinna być na ranie cały czas, w grubej warstwie, i żeby nie wchłaniała się w opatrunek należy na maść nałożyć kawałek folii spożywczej - ale tylko na ranę, nie należy zawijać nogi. Na folię dopiero opatrunek z gazika i bandażu.
No i oczywiście kołnierz aby pies nie lizał. Na spacer łapa w worek foliowy aby nie zamokła i nie zabrudziła się bo znów trzeba rivanolem odkażać (to co powyżej napisałam).
majo - 15-10-2013, 22:10
tenshii, jak ja Ci bardzo dziękuję !!!!
W takim razie nie będę robiła rivanolem.
Na spacery chodzi w opatrunku, skarpecie i woreczku
na tej maści jest napisane, że ona rozpuszcza martwe i chore komórki, ale nie narusza zdrowych.
a czy ma mieć to cały czas zawinięte? czy ta rana ma oddychać też trochę?
bo zapomniałam weterynarza spytać. A pod tą folią to się nie uparuje?
[ Dodano: 17-10-2013, 08:32 ]
Heeej,
Rana Negrola wygląda lepiej, ale bez rewelacji... Zaczynam się już martwić, że mu się to nie zagoi
Ciągle coś mu się z tego sączy i rana jest stale wilgotna. Poza tym, widać że go to boli bo w nocy co chwilę siada - nie może spać. Dałam mu wczoraj 2 tabletki przeciwbólowe i zasnął biedaczek. Dziś rano już przezornie po śniadaniu też dostał przeciwbólowy lek.
Ehhh biedaczyna.... Poza tym, nie mam już siły na te kłaki:-/Nie mam go jak wyczesać porządnie, a o kąpieli już nie wspomnę :-/ Codziennie sprzątam odkurzaczem, ale musiałabym ze 3 razy przejechać, a i tak by to nic nie dało.. Podobnie na klatce schodowej, zaraz nas sąsiedzi eksmitują ;-p
klaudia1234 - 17-10-2013, 12:14
majo, Będzie dobrze Wymiziaj labka
A sąsiadami się nie przejmuj, najważniejsze aby Twój Pies wyzdrowiał.
tenshii - 18-10-2013, 10:41
| majo napisał/a: | | czy ma mieć to cały czas zawinięte? |
tak
| majo napisał/a: | | czy ta rana ma oddychać też trochę? |
nie musi jeśli jest czysta (odkażona raz i więcej nie zabrudzona i wylizana) i jest na niej maść
| majo napisał/a: | | A pod tą folią to się nie uparuje? |
nie bo jest czysta i jeść na niej odpowiednia maść
Szkoła z dostępem powietrza to stara szkoła - wtedy rana goi się przez ziarninę, o której wspominałaś, a z maścią, pod folią goi się przez bliznowacenie.
Bardzo ważne jednak aby nie owijać łapy folią. Folia musi być tylko tam gdzie maść, czyli kilka cm kwadratowych (żeby opatrunek nie wpijał maści).
Nasz Fido miał bardzo głębokie i szerokie rozcięcie poduszki. Ten sposób pomógł w kilka dni.
tenshii - 18-10-2013, 10:42
| majo napisał/a: | | Dałam mu wczoraj 2 tabletki przeciwbólowe i zasnął biedaczek. Dziś rano już przezornie po śniadaniu też dostał przeciwbólowy lek. |
a ten lek to masz od weterynarza?
majo - 18-10-2013, 13:41
dziękuję Tenshii:)
Stosuję się do zaleceń i pomaga Widać już efekty. Rana powoluuutku zaczyna goić się od brzegów.
Przeciwbólowe tabletki - weterynarz kazał dawać pyralginę.
Ale 2x tylko dostał. Teraz widać, że czuje się o wiele lepiej. Jest żywszy, śpi lepiej:)
tenshii - 18-10-2013, 13:52
majo, bardzo się cieszę, że pomaga
A z tabletkami wystraszyłam się, że podajecie takie zwykłe, ludzie, a niektóre są dla psów krótko mówiąc zabójcze.
Dawajcie znać jak Wam idzie Powodzenia
majo - 23-10-2013, 23:28
hej to znowu my... nie mam juz sily na ta rane
jak jednego dnia sie ekscytujemy ze jest lepiej, to na drugi dzien jest gorzej
dzis rana ciagle krwawi przy zmianie opatrunku. w dodatku Negro coraz bardziej sie denerwuje i jest niecierpliwy. wiadomo ze zanim rane przemyje, osusze, nasmaruje mascia i zaloze opatrunek to troche to potrwa. pies sie wyrywa, we dwoch z mezem nie mozemy nieraz dac sobie rady. .... powoli jestem bezradna
rana nie chce zarosnac skora. niby leciutenko goi se od brzegow, ale w srodku jest masakra...zalaczam zdjecie do wgladu... moze ktos mial podobny przypadek i moze cos poradzic... u weta jestesmy praktycznie 2 razy w tygodniu. mowi ze mamy byc dobrej mysli ale ile mozna??? w sumie ta tana zajmujemy sie od ubieglego poniedzialku..
AnIeLa - 23-10-2013, 23:41
| majo napisał/a: | | . Pojechaliśmy na kontrolę i okazało się że zrobiła się ziarnina. |
A dlaczego ziarnina została zerwana ?
Nie używałam nigdy maści takiej przy której trzeba by było zakładać na nią folię. Teraz przy amputacji pazura weterynarz kazał zakładać Asiorowi opatrunek na czas pobytu w pracy / żeby nie rozlizywał oraz na spacer- żeby się nie brudziło w pozostałym czasie miał mieć odsłonięte aby właśnie się wytwarzała ziarnina- stara szkoła najwidoczniej ale działa.
Może zmieńcie sposób skoro ten z zasłoniętą raną nie działa?
Kołnierz na szyje w momencie gdy nie możecie pilnować psa i opatrunek na spacer - najlepiej jest kupić but ochronny. Do tego octenisept który pomaga w ziarninowaniu się rany.
majo - 23-10-2013, 23:57
Jak ma założoną na rankę folię, to nie krwawi podczas zmiany opatrunku bo gazik się nie przykleja. Nie wiem już co robić, z tej rany wiecznie się sączy i nie wyobrażam sobie żeby miał w domu nawet chodzić bez opatrunku. Na spacer ma buta. Na noc i wtedy jak idziemy do pracy ma kołnierz.
tenshii - 24-10-2013, 09:39
majo, może po prostu pójdźcie do innego weta.
Może tam jest jakieś maleńkie ciało obce - wystarczy ziarenko piasku i rana się nie zagoi.
Milena - 24-10-2013, 09:43
majo, tak jak radzi tenshii, skonsultujcie się z innym wetem, martwiące jest to, że wciąż się z niej sączy
majo - 24-10-2013, 10:11
Dziewczyny, ciała obcego na pewno nie ma. Ja mu to przemywam solą fizjologiczną. weterynarz oglądał to też pod taką wielką lampą.
Tam jest w jednym miejscu na tej ranie naczynko krwionośne i jak w tym miejscu się przyklei opatrunek to masakra bo mocno krew leci - z tego jednego miejsca. Raz tak nawet siknęło to później z nerwów chyba przez 3 godz. mnie brzuch bolał.
Weterynarz tłumaczy, że taka rana to się może nawet goić 2-3 m-ce... a leci dopiero 2 tydzień. Z racji tego, że rana jest w takim miejscu, że jak on nastąpnie na tą łapkę to zaraz się tam podrażnia. Wierzcie mi, że na tym zdjęciu to ładnie wygląda.... wcześniej było jeszcze bardziej paskudnie.. Ale tak mi żal psiuta, widać że się męczy. Ponadto boję się o tą zdrową łapkę tylną, na której tylko skacze, że mu się nadwyręży albo coś i dopiero będzie ambaras. Myślałam nawet, żeby mu podawać coś wzmacniającego na stawy i kości. Dziś mi się biedaczyna wywalił rano jak schodził ze stopnia, bo źle stąpnął na tą chorą łapkę :-/
[ Dodano: 29-11-2013, 09:01 ]
Hej,
Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie... Chciałam tylko Wam powiedzieć, że Negruś ma jednak raka ( mięsak ). Tak to zazwyczaj wygląda - ropień paluszka, amputacja paluszka a potem już leci.... Rana się dlatego nie goiła i nie goi nadal. Nie ma szans żeby się zagoiło. W tej chwili ma nóżkę porośniętą tym dziadostwem, prawie aż po kolanko. Weterynarz, mówi że mamy tego nie ruszać, albo amputować nogę Jednak czytałam wiele na ten temat i wiem, że po amputacji psy dochodzą do siebie ok miesiąca lub więcej, po czym i tak zdychają bądź są usypiane z powodu przerzutów. Najgorsze, że ostatnio na drugim kolanku zrobiła się kulka. Nie wiem czy to zwyrodnienie od tego, że tylko na niej chodzi, czy jednak to już jakiś przerzut... Poza tym, Negro ma przeszło 9 lat i nie wiem czy dałby sobie radę Chyba czeka nas najtrudniejsza decyzja do podjęcia
[ Dodano: 29-11-2013, 18:11 ]
Hej,
Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie... Chciałam tylko Wam powiedzieć, że Negruś ma jednak raka ( mięsak ). Tak to zazwyczaj wygląda - ropień paluszka, amputacja paluszka a potem już leci.... Rana się dlatego nie goiła i nie goi nadal. Nie ma szans żeby się zagoiło. W tej chwili ma nóżkę porośniętą tym dziadostwem, prawie aż po kolanko. Weterynarz, mówi że mamy tego nie ruszać, albo amputować nogę Jednak czytałam wiele na ten temat i wiem, że po amputacji psy dochodzą do siebie ok miesiąca lub więcej, po czym i tak zdychają bądź są usypiane z powodu przerzutów. Najgorsze, że ostatnio na drugim kolanku zrobiła się kulka. Nie wiem czy to zwyrodnienie od tego, że tylko na niej chodzi, czy jednak to już jakiś przerzut... Poza tym, Negro ma przeszło 9 lat i nie wiem czy dałby sobie radę Chyba czeka nas najtrudniejsza decyzja do podjęcia
mibec - 31-05-2016, 16:07
Shelbusia wlasnie sie wybudza z narkozy po usuwaniu pazurka - tak niefortunne zlamala pazur (nawet nie wiem co sie stalo - uslyszalam pisk I zobaczylam psa z lapa w gorze I mnostwo krwi ) ze trzeba bylo reszte usunac pod narkoza. za ok godzinke mozemy niunie zabrac do domu.
Monisiaczek - 01-06-2016, 13:00
mibec, zdrówka dla dziewczyny
mibec - 01-06-2016, 13:39
Monisiaczek, dzieki
Niunia ma usuniety pazur wraz z kawalkiem palca.
Ladnie wybudzila sie z narlozy I domaga sie spacerkow, ale z tym oczywiscie musimy uwazac.
mibec - 02-06-2016, 11:25
Shelbusia przed operacja:
|
|