forum.labradory.org

Zdrowie Labka - Mój pies ma pchły

curses - 22-09-2008, 12:23
Temat postu: Mój pies ma pchły
a więc moje pytanie brzmi czy pchły zwierzęcę mogą przejść na człowieka? I jeżeli piesek jest " zapchlony" a ja go porządnie wykąpie to będzie po pchełkach ?
( i trzeba będzie tylko psa spryskać jakimś środkiem żeby już pchły nie wskakiwały na niego )

gusia1972 - 22-09-2008, 12:59

na pchły najlepsze środki są w takim żelu w małej tubce coś na F kupowałam, weterynarz Ci na pewno powie który jest najskuteczniejszy
i ten środek ma takie działanie że zabija te pchły, ale martwe trzeba wyczesać, trochę to wyczesywanie potrwa zapewne
noo i tym środkiem trzeba co jakiś czas psa skrapiać ...

Kala jest zabezpieczona bo co dwa-trzy miesiące dostaje taki środek w żelu na nużeńca (advocate) i to na pchły też działa, do tego ma obrożę przeciwkleszczową która też zabezpiecza przed pchłami

a czy na ludzi pchły wchodzą to nie wiem

Rinuś - 22-09-2008, 13:00

Mi weterynarz mówił, że jeśli pies jest bardzo zapchlony to trzeba go skroplić środkiem na pchły i do tego najlepiej wymienić całe jego posłanie i spryskać mieszkanie środkiem na pchły...ale do tego to rodzinka musi opuścić mieszkanie chyba na jedną dobę...czy jakoś tak...
Pchły mogą przejść na człowieka,ale nie znam przypadków kiedy pogryzły człowieka.

curses - 22-09-2008, 13:09

czyli rozumiem że jeżeli przejdą na człowieka wystarczy się wyczesać ? nadal nie wiem czy wykąpanie psa wypędzi z niego pchły :)
Bora - 22-09-2008, 13:20

Nie słyszałam o przypadku żeby pchły przeszły na człowieka. Pies chyba musi być wyjątkowo mocno zapchlony.
Są specjalne szampony przeciwpchelne dla psa. Wykąpałabym delikwenta a potem zastosowała jeden z środków tzn spot-on w postaci kropli.

Andevil - 22-09-2008, 13:24

Sama woda pchełek nie zabije. :-P
gusia1972 - 22-09-2008, 13:25

pisząc o wyczesywaniu miałam na myśli psa ... gęstym grzebieniem ...
sama kąpiel na pewno nie wypędzi pcheł, kup http://www.allegro.pl/ite...kg_3_dawki.html
a potem http://www.allegro.pl/ite..._duzy_pies.html

AnTrOpKa - 22-09-2008, 13:47

No pchła może przeskoczyć na człowieka i go sobie ukąsić, ale nie zamieszka na nim. Tak samo pchła nie mieszka na psie tylko w otoczeniu w którym żyje pies. Jak jest głodna to wskakuje na psa na obiadek i później zeskakuje :) hehe.
papisia - 22-09-2008, 13:48

Rinuś ^^ napisał/a:
Mi weterynarz mówił, że jeśli pies jest bardzo zapchlony to trzeba go skroplić środkiem na pchły i do tego najlepiej wymienić całe jego posłanie i spryskać mieszkanie środkiem na pchły...ale do tego to rodzinka musi opuścić mieszkanie chyba na jedną dobę...czy jakoś tak...
Pchły mogą przejść na człowieka,ale nie znam przypadków kiedy pogryzły człowieka.


Rany... To od razu najlepiej ekipę do odpchlenia wołać :D

Najlepiej dobre kropelki na kark. Na psie pchły giną, a te w domu żywiąc się "zatrutym" naskórkiem padają. Ot i tyle moim zdaniem trzeba zrobić.

Pracuję przy psach niejednokrotnie zapchlonych totalnie i nigdy do domu nie przyniosłam nic na sobie... Z reguły pozostaje tylko głupie wrażenie, że coś po mnie łazi.

labradorciaaa - 22-09-2008, 15:36

Nie wiem czy moja odpowiedź będzie dobra, bo to nie o psie :P . Przygarnełam kiedyś kota od znajomych koleżanki mojej mamy i był totalnie zapchlony. Na początku nie było tego widać, ale jak kociaczek był cały w ranach to trzeba było go wykąpać. Kąpiel i wyczesanie nie bardzo cokolwiek dały i pojechałam do weta. Pchły się z niego sypały, a w niektórych miejscach trzeba było wyciągać je pensetą. To było straszne. Przeraziło mnie jak można nie przejmować się taką ilościa pcheł na zwierzaku, ale przez ten czas, ani jedna pchła nikogo w domu nie ugryzła, ani nie przeszła, bo dokładnie się oglądaliśmy :)
Rinuś - 23-09-2008, 11:53

papisia napisał/a:
Rany... To od razu najlepiej ekipę do odpchlenia wołać :D


mojej siostry pies był tak zapchlony, że płaty sobie wygryzała na ciele...wtedy wet polecił wywalenie posłania i spryskania podłogi frontlinem...

Ale ekipy do tego nie było potrzeba :) same sobie poradziłyśmy.

curses - 23-09-2008, 15:00

wymałam Nasira w szamponie przeciwpchielnym i zaaplikowałam mu jakiś środek ( kupiłam go w sklepie zoologicznym, nazwy nie pamiętam a opokowanie wyrzuciłam, zapłąciłąm za niego coś koło 10zł... miałam to nalać na skórę między łopatkami jednak Nasir chyba jkoś krzywo leżał bo rano na spacerze zobaczyłam że sierść posklejana jest tym bardziej na karku aniżeli między łopadkami ale mam nadzieję że to za bardzo nie wpłynie na jego działanie ? xD ) I tak oto wymyty i odpchlony pies znów wypoczywa w swoim świeżo wypranym legowiskiem ( a wyprane zostało pożądnie, przy pomocy karchera - czy jak to się pisze)

w ogóle ta sytuacja była trochę dziwna, niby nasir był zapchlony, niby chodziły po nim rovaki, miał mnustwo 'pchlich odchodó' a drapał się bardzo mało.. praktycznie w ogóle

Anieńka - 04-12-2008, 21:24

ojeja mam ogromne problemy z Burasem. nie moge tych jego pcheł wytępić. Denerwuje mnie jego nocne drapanie. Nawet nie wiecie jaki przeżyłam szok jak przytulając się do mojego mężczyzny dostrzegłam na jego szyi pchłe (trzy dni później On zdjął z mojej szyi też pchłe) dziś jak drapiąc się po plechach tak niziutko tez patrze że to przez tą małą kreature!!:stinky: :stinky: wkurzyłam się. wyrowadziłam Burasa na dwór spryskałam go (nie powiem czym bo mnie pobijecie) tym samym spryskałam swój pokój. Jutro ide kupić mu szampon i obroze. Dość!! nienawidze ich

[ Dodano: Czw 04 Gru, 2008 ]
co najciekawsze nie ma on tak dużo tych pcheł. Bo przeczesuje mu sierść w "poszukiwaniu" ich (tylko ma ją strasznie gęstą) i nic nie widać:/

gusia1972 - 04-12-2008, 21:30

Anieńka, szampony nie sa najlepsze na inwazję pcheł, najlepsze sa te wszystkie środki w żelu którymi się skrapia sierść po kręgosłupie, ona zabijają pchły jakby od środka, a potem psa trzeba wyczesywać gęstym grzebieniem :( aby martwe pchły wydobyć
Anieńka - 04-12-2008, 21:34

to gdzie ja mam to kupic??
gusia1972 - 04-12-2008, 21:37

Anieńka, np u weterynarza
albo tu http://www.krakvet.pl/fro...0kg-p-1114.html
a potem na zaś to http://www.krakvet.pl/bay...66cm-p-507.html

Anieńka - 04-12-2008, 21:48

jacie kręce jakie to drogie ;(
gusia1972 - 04-12-2008, 22:17

Anieńka napisał/a:
jacie kręce jakie to drogie ;(

ale skuteczne

Anieńka - 04-12-2008, 22:24

nie zmienia to jednak faktu że osobiście nie stać mnie na taką kurację (biedna studentka) a rodziców nie będę o to prosić bo... Nie. o
papisia - 04-12-2008, 22:27

Anieńka, pójdź do weta niech Ci da kropelki na kark... Wcale nie muszą być kosmicznie drogie. Sabunol np nie jest drogi a u nas był skuteczny u wszystkich czterech psów (choć sama wzbraniałam się przed nim bo myślałam, że jak tanie to i o kant tyłka potłuc). Mieszkamy na wsi, wszędzie trawska, pchły w tych trawach i dziewczynki nigdy nie miały koleżanek :)
labi - 05-12-2008, 07:48

Anieńka napisał/a:
przeżyłam szok jak przytulając się do mojego mężczyzny dostrzegłam na jego szyi pchłe


Anieńka, znajdź w tym jakiś pozytyw. Np. możecie iskanie uprawiać w ramach gry wstępnej :-P :D

Anieńka - 05-12-2008, 12:40

labi?? :P długo nad tym myślałeś :P

Poszukam dzis czegoś w "anna zoo" bo akurat bede w pobliżu. Mama powiedziała że pojedziemy z nim do weterynarza, więc kupie obroże dzisiaj (ale z tańszych na pewno nie za 60zł <olaboga>) a później się wybierzemy (problem jest tylko taki że jestem ograniczona czasowo, ale damy rade!) nienawidze ich ]:) ]:)

zaradna - 05-12-2008, 13:12

Anieńka, ja latem u Elma znalazłam pchełaka, kupiłam mu obroze przeciwpchelną i nic nie pomogła wkońcu udało mi się samemu pchłe wyciagnąć teraz stosujemy Fiprex i niemamy żadnego kłopotu z pchłami
Szyszunia - 05-12-2008, 22:31

My zauważyliśmy u Bonusa pchłę po pierwszej wizycie u weta i przy następnej pani zapisała nam Stronhold za niecałe 4funty (jakieś 20zł). Znikneły na szczęście od razu.
zaradna - 05-12-2008, 23:54

Ja jak u Elma zauwazyłam pchłe to 2 dni na nia polowałam aż wkońcu złapałam i zabiłam suke haha
gwiazdka - 06-12-2008, 21:06

zaradna napisał/a:
Ja jak u Elma zauwazyłam pchłe to 2 dni na nia polowałam aż wkońcu złapałam i zabiłam suke haha



hahahahahahahah już to sobie wyobrazam :D hahahahahaha

[ Dodano: Sob 06 Gru, 2008 ]
a masz sukooo a masz ginnnnnn silo nie czysta :D :D :D haha

zaradna - 06-12-2008, 21:17

gwiazdka napisał/a:
masz sukooo a masz ginnnnnn silo nie czysta :D :D :D

hahahaha :D :D :D

gwiazdka - 06-12-2008, 22:39

beatko tak bylo??? :D
zaradna - 06-12-2008, 22:46

Cytat:
beatko tak bylo??? :D

no może troche mniej drastycznie ale padły podobne słowa. Tylko Elmo się patrzył jak na wariatke haha

gwiazdka - 06-12-2008, 22:46

no nie dziwie mu sie...tez tak bym zaareagowala hehehe
zaradna - 06-12-2008, 22:54

Sobie pomyslał wyciągła coś ze mnie i wyzywa haha
Anieńka - 07-12-2008, 14:59

co za ekscytacja :P
curses - 03-01-2009, 00:21

a ja byłam dzisiaj u weterynarza bi znalazłam u niego strupki i przeraziłam się że to znowu zapalenie skóry ale okazała sie ze to ukąszenia pcheł :) pan doktor dał mi całą buteleczke leku (FIPRex) tzn. buteleczka nie jest pełna zapłąciłam na nią 35zł to tak na marginesie. kazał Nasira calutkiego wypryska i powiedzial że legowisko tez moge psiknąć ze dwa razy, problem jest w tym że rozmiałam z koleżanką dzisiaj i ona powiedziala mi że po tym pryskaniu pies powinien być godzine na dworze bo te pchły będą z niego złaziły i beda wszedzie w mieszkaniu... lekarz mi nic takiego nie mówił i nie wiem teraz co zrobić ?
labi - 03-01-2009, 00:26

curses napisał/a:
nie wiem teraz co zrobić


Połowę wypryskaj na podwórku, a drugą w mieszkaniu :D :P

aganica - 03-01-2009, 13:21

Febe napisał/a:
trzecią gdzie

;D trzy połówki :haha:

Kazik - 03-01-2009, 13:25

Wy tu śmichy chicy a dziewczyna ma problem. Niestety ja nie wiem co poradzić, bo Meganka nosi obrożę cały rok i z pchłami nie mam problemu. Może zadzwoń do weta i zapytaj. Przecież możesz nie wiedzieć, a on jest od tego żeby Ci poradzić.
zaradna - 04-01-2009, 12:47

Dokladne pogadaj z wetem. My też nie mamy problemu z pchłami, Elmo dostaje co 3 miesiące Fiprex i jest ok
Kazik - 04-01-2009, 17:45

a nie lepiej obroża np preventica na bazie olejków eukaliptusowych? Ile kosztuje ten Fiprex?
aganica - 04-01-2009, 19:13

Kazik napisał/a:
preventica na bazie olejków eukaliptusowych

Słabo działa na pchły ..głównie na kleszcze i nużeńca , jednak jest bardzo dobra i stosunkowo tania , biorąc pod uwagę czas działania tej obroży.
Moje suki tą obrożę noszą i nie maja odczynów alergicznych .Zapach bardzo ładny . :haha:

zaradna - 04-01-2009, 22:26

Kazik napisał/a:
a nie lepiej obroża np preventica na bazie olejków eukaliptusowych? Ile kosztuje ten Fiprex?

Elmo jak był malutki miał obroże przeciwpchelna dla szczeniąt, ale nie pomagała łaziły po nim pchły i kleszcza nawet miał.
Wet mi poradził Fiprex, który sie sprawdził i postanowilam przy nim pozostać.
A kosztuje około 20 zł.

Anieńka - 08-07-2009, 18:37

powiem tak: nie moglismy sobie poradzić z tym g***. w końcu zmarnowane poszłysmy do weta, pchły chodziły po nim jak szalone. On nam dał takie coś co się w skóre wciera włąsnie zapłaciłysmy okolo 24zł (więc możliwe że to właśnie o tym co piszecie) i wtedy stał się cud... od tamtej pory cisza. a uwierzcie mi tego cholerstwa było od groma!! zabieg przydałoby się teraz powtórzyć, więc kupimy od razu dla wszystkich psiurów, żeby nie było problemu. Teraz pchły to dla nas pryszcz. a i Buras pewnie się cieszy że nie musi się ciągle drapać:)
słowiczek - 09-10-2009, 13:58

odświeżam temat, bo te zmory Nilę dopadły...
Mamy sąsiadów pchlarzy. Dopóki była kwarantanna, nie pozwalałam się zbliżać psu do płotu do psów. ( Przez to nawet powstał zatarg z sąsiadami, bo pies nie latał po podwórku swobodnie tylko pilnowaliśmy go aby nie miział się z sąsiadami.Młodsze moje dziecię posłusznie odciągało psa od płotu a sąsiadce to się nie spodobało i do mojego dzieciaka z tekstem" przecież nie pogryzę Ci psa"...wolałam tego nie komentować i dopóki trwała kwarantanna ograniczyliśmy spotkania z psimi sąsiadami.)
Był w miarę spokój z pchłami ale i tak udawało mi się znaleźć jedną lub dwie. A że miała wtarty jakiś specyfik w skórę nie przejmowałam się, do czasu...
Kwarantanna minęła i pies przy płocie z pchlarzami.
Od kilku dni, pies drapie się i drapie. Myślałam z początku, ze to uczulenie na karmę, bo byliśmy w trakcie zmiany, ale coś mnie tknęło i zajrzałam pod sierść. Było czarno!!!
Od razu do weta po nowy specyfik( exspot), dodatkowo obróżka biologiczna z olejkami eukaliptusowymi. Widziałam normalnie jak z psa pchły wyskakiwały.
Teraz niby jest OK. Ale i tak się pies drapie po spotkaniu z psimi sąsiadami. Oni nic nie robią z tymi psami. Śmiali się z nas, ze pies był w okresie kwarantanny, ze taki mały psiaczek a już szczepiony, więc uważam, ze jakakolwiek rozmowa z nimi jest bez sensu.
Sama nie wiem co tu robić?? Odgrodzić się od nich?? Zwrócić im uwagę??
Szkoda mi mojego psa, bo ciągle będzie mieć pasażerów na gapę.
A środki chyba nie działają...

tak, chciałam się wygadać...

troskliwa - 09-10-2009, 14:25

słowiczek poprostu zwróc uwage i tyle nie odsc ze pies lapie ci plchły wydajesz na srodki to nie wszystko pamietaj ze iwazja pcheł moze doprowadzic do zakazenia tasiemcem
Diana S - 09-10-2009, 23:25

Byłaś z psem u weta?
Tak, na dobrą sprawe, pchły łatwo idzie wytepic, trzeba zakpic odpowiedni preparat przeciwpchelnym ( nie koniecznie u weta) a można zalupic w zoologu...i pcheł nie ma......

_Lukasz_ - 10-10-2009, 19:43

Słowiczek, ja bym na Twoim miejscu wziął się za psy sąsiadów ;P Jeśli oni nie dbają o swoje psy, to weź je sama przy płocie "obsmaruj" :D
słowiczek - 12-10-2009, 16:07

troskliwaciężko z tym zwróceniem uwagi. Wczoraj śmiali się z nas, bo sprzątaliśmy psie kupy z trawnika...

Diana S
byliśmu u weta, jak pisałam wcześniej. Dał nowy specyfik i jest lepiej, tzn. czyściej pod sierścią...

Labrador_Max :D :D

Japoński - 12-10-2009, 17:43

Zainwestuj w obróżkę Preventic albo Bayer Killtix - są dość drogie (60 - 100 zł) ale trzymają ok. 4 - 6 miesięcy i zabezpieczają również przed kleszczami nawet jeśli pies wchodzi do wody. Zawierają trutkę na owady - psu nic nie zrobi - poza tym psiaki jej nie lubią bo gorzkie. Bardzo skuteczne!!
Będziesz miała z głowy na przyszły kontakt z "pchlarzami"

słowiczek - 12-10-2009, 19:16

Dzięki za radę. Ale czytałam, że tych obróżek nie można dotykać ( chyba, że się mylę)...a mam w domu dwoje małych dzieci, które lgną do psa.
zaba - 12-10-2009, 22:07

słowiczek, Rocco miał Preventic. Płaciliśmy ok. 35 zł, dotykalismy zwyczajnie, tyle, że nie powinna się zbytnio moczyć. I pachnie dość ostro.
Bora - 15-10-2009, 14:16

słowiczek napisał/a:
Odgrodzić się od nich??

Może to głupie, ale tak bym zrobiła. Nie ma co psa narażać, przy okazji siebie i co najważniejsze dzieci na pogryzienia pcheł.
Rozmawiać z nimi nie masz co, bo widze, że to nic nie da. Obroże działają, ale skoro tamte psy mają tyle pcheł ( i Bóg raczy wiedzieć co jeszcze :confused: ) to mała i tak pchły do domu przyniesie.

Diana S - 17-10-2009, 17:50

Pchły zwierzece nie gryza ludzi....
Dlaczego? kiedy miałam psa na tymczasie, nie raz skakały po mnie pchły....ale jak szybko "wskakiwały" tak szybko "wyskakiwały", poczuły, ze to nie skóra zwierzeca i juz ich nie było...zdarzało sie nie raz, ze miałam pchłe zwierzeca we włosach....

inkapek - 17-10-2009, 21:07

Diana S napisał/a:
Pchły zwierzece nie gryza ludzi....

Nie zgodzę się z tym. Ja byłam ugryziona przez pchłę. Fakt wlazła mi jakoś pod zegarek i mnie dziabnęła coś jak ugryzienie po mrówce. Długo swędiało i długo się goiło. I znalazłam ją pod tym zegarkiem jak poczułam ukąszenie więc to napewno byla jej sprawka.

Vito - 22-10-2009, 09:18

słuchajcie a czy na zime tez trzeba zapezpieczyc psy? Vito właśnie przestaje działać frontline i zastanawiam sie czy kupic nowy, ostatnio zaczyna sie juz drapac...
Ewelina - 22-10-2009, 10:29

Vito, Jeszcze nie ma zimy.Więc możesz kupić i dać ostatnią serię!!
Vito - 22-10-2009, 10:45

w warszawie to prawie zima :P
ok dzisiaj zamawiam :)

Ewelina - 22-10-2009, 11:35

Vito napisał/a:
w warszawie to prawie zima :P

No proszę a gdzie nasza piękna złota jesień o której tak słyszałam u nas słoneczko, ale 5 stopni tylko pokazuję :doubt:

Diana S - 22-10-2009, 23:21

inkapek napisał/a:
Diana S napisał/a:
Pchły zwierzece nie gryza ludzi....

Nie zgodzę się z tym. Ja byłam ugryziona przez pchłę. Fakt wlazła mi jakoś pod zegarek i mnie dziabnęła coś jak ugryzienie po mrówce. Długo swędiało i długo się goiło. I znalazłam ją pod tym zegarkiem jak poczułam ukąszenie więc to napewno byla jej sprawka.


To ciekawe, kiedy mieliśmy psy na tymczasie z nie jedną pchła...żadna pchła mnie nie ugryzła...

słowiczek - 12-11-2009, 11:07

zima czy nie my musimy psa zabezpieczyć przed pchłami. Pisałam wyżej o sąsiadach.
Pchły to pikuś co Oni wyprawiają z tymi swoimi psami. Ale to inna historia.
A co gorsza mam wrażenie, ze naszemu próbują zaszkodzić. :<
Nie wiem skąd ale sporo szkła znajduję na podwórku. Rok temu jak robiliśmy podwórko/trawnik to na kolanach wybierałam szkła, żeby można było po trawce na boso biegać ( zwłaszcza dzieci ). A teraz zanjaduję nowe szkła, koło płotu. Pies psu na pewno nie podał... :doubt:
Pilnuję jej teraz dwa razy więcej niż zawsze.Tak się martwię, bo pies zaczyna mieć luźniejsze kupy i nie wiem czy to przez zęby czy coś zeżarła albo od psich sąsiadów coś podłapała.
Całe szczęście, ze niedługo się wyprowadzamy i sprawę pcheł i innych ewentualnych psich chorób będziemy mieć z głowy. Oby Nilka nie zdążyła nic złapać albo nie zdążyli jej zaszkodzić.

Sorki, że nie na temat, ale chciałam się pożalić.

troskliwa - 12-11-2009, 12:29

oczywiscie ze pchły gryza ludzi a teraz powinno sie jeszcze zabezpieczyc jak najbardziej
mawi27 - 12-11-2009, 15:14

słowiczek napisał/a:
zima czy nie my musimy psa zabezpieczyć przed pchłami. Pisałam wyżej o sąsiadach.
Pchły to pikuś co Oni wyprawiają z tymi swoimi psami. Ale to inna historia.
A co gorsza mam wrażenie, ze naszemu próbują zaszkodzić. :<
Nie wiem skąd ale sporo szkła znajduję na podwórku. Rok temu jak robiliśmy podwórko/trawnik to na kolanach wybierałam szkła, żeby można było po trawce na boso biegać ( zwłaszcza dzieci ). A teraz zanjaduję nowe szkła, koło płotu. Pies psu na pewno nie podał... :doubt:
Pilnuję jej teraz dwa razy więcej niż zawsze.Tak się martwię, bo pies zaczyna mieć luźniejsze kupy i nie wiem czy to przez zęby czy coś zeżarła albo od psich sąsiadów coś podłapała.
Całe szczęście, ze niedługo się wyprowadzamy i sprawę pcheł i innych ewentualnych psich chorób będziemy mieć z głowy. Oby Nilka nie zdążyła nic złapać albo nie zdążyli jej zaszkodzić.

Sorki, że nie na temat, ale chciałam się pożalić.



na Twoim miejscu bym uwazala na sasiadow mi tak najblizszy sasiad otrul poprzednego psa, a pchelki teraz nie powinny byc problemem, jest zima wiec nie szaleja, chyba ze psy sasiadow maja na sobie jakas wylegarnie, to zabezpiecz sunie najpierw porozmawiaj ze swoim wetem moze cos Ci zaproponuje

Nikodemsky - 22-11-2010, 11:53
Temat postu: Obroże przeciwpchelne / problem z pchłami
Mój psiak niestety od jakiegoś czasu męczy się z pchłami, jakiś czas temu był kąpany w specjalnym szamponie dla szczeniaków(Szampon dr Seidla), później wzięliśmy go do veta na spryskanie przeciw pchłom, przez pierwsze dni faktycznie troszkę pomogło ale teraz wygląda na to jakby w ogóle to nie pomogło...

pomyślałem o tych specjalnych obrożach przeciwpchelnych, jednak po pierwsze nie wiem czy nie jest za mały na to(10 tydzień) a po drugie czy w ogóle są one skuteczne...

oczywiście jestem otwarty na wszelkie propozycje pozbycia się problemu pcheł u mojej pociechy :)

mibec - 22-11-2010, 12:04

Nikodemsky, poczytaj tutaj: http://forum.labradory.or...przeciwpchelne.
tenshii - 22-11-2010, 12:08

Nikodemsky, zanim założysz nowy temat - użyj opcji szukaj !
Na obroże jest jeszcze za mały niestety

mibec, dzięki za link

Idziek - 20-12-2010, 21:49
Temat postu: Labek ciągle sie gryzie
Witam jestem tu nowy. Mój labradorek ma 3 miesiące i mamy go od 4 dni. Dzisiaj byliśmy u weterynarza i powiedział, że Fado ma pchły. Powiedział, że można dać kropeli ale zamiast tego wziął spryskał go jakimś preparatrem przeciw pchłom lecz po powrocie do domu piesek drapie sie jeszcze bardzieej. Może to nic nadzwyczajnego ale to nasz pierwszy pies i martwimy sie każdym szczegółem. Ponadto weterynarz powiedział. że piesek ma świeżb w uszach może to też od tego??? A może uczulenie?? Prosze o pomoc.
Być może jest gdzieś na forum odpowiedź na to pytanie ale nie moge znaleźć.

frodolin - 20-12-2010, 22:02

może drapie się dlatego , że pchełki się trują, co do świerzba to mój maluch też go miał, nam wet zalecił advocate raz i za miesiąc powtórka i świerzba się pozbyliśmy, przypilnuj tego świerzba bo nam wet powiedział, że można go niekiedy złapać od psiaka :-P , dodam jeszcze że ten advocate jest też na robale i pchły
Idziek - 20-12-2010, 22:11

Zapisał nam taką maść żeby mu dwa razy dziennie smarować uszka. Kuracja ma trwać przez 21 dni. Mam nadzeje, że sie polepszy. A poza tym jest zdrowy :) mam nadzeje, że to gryzienie mu przejdzie szybko ;)
mlena - 21-12-2010, 19:51

noo witamy naszego sąsiada Fadoka ;D
Pchełki się potrują i przestanie drapać świerzb bardzo swędzi więc może długo uszka drapać , krople masowanie i czyszczenie pomoże , a poza tym jest śliczniutki okaz zdrowia :)

Idziek - 21-12-2010, 20:25

Dzięki ;) weterynarz powiedział to samo :D z racji tego że jak juz wspomniałem jest to nasz pierwszy pies to chuchamy na niego i dmuchamy i nawet jak psiknie to od razu sie głowimy czy aby nie zachorował :) może to na wyrost troche ale nie chcemy żeby naszemu nowemu przyjacielowi było u nas źle ;)
ania - 22-12-2010, 07:56

Idziek, nie przejmuj sie ,ja tez przez to przechodzilam , po dziesiatej wizycie u weterynarza ktora zamowilam niemalze jako ratujaca zycie psiakowi weterynarz postukal mi sie w czolo i kazal wyluzowac :D :D zobaczysz pierwsze trzy miesiace bedziesz patrzyl na wszystko chuchal dmuchal dogladal - ja mialam nawet okres kiedy odslanialam klatke w nocy z latarka zeby upewnic sie czy oddycha :D teraz tylko sie z tego smieje ...
musicie okrzepnac a to przyjdzie z czasem , ale tez co wazne nauczysz sie swojego psiaka !!! a przy okazji klusia jest cudna , przesylamy buziaki i miziamy ;* ;*

zaradna - 22-12-2010, 12:49

Idziek napisał/a:
z racji tego że jak juz wspomniałem jest to nasz pierwszy pies to chuchamy na niego i dmuchamy

Z Elmuchem i ja tak miałam. Na początku nawet z oka go nie spuszczałam. Nawet gdy spał ze mną potrafiłam całą noc go obserwować bez przymknięcia oka haha. Wizyta u weta też była raz w tygodniu bo ciągle mi się wydawało, że coś się dzieje haha. Wet już na mój widok gabinet zamykał :D
Na szczęście trochę mi przeszły te shizy :P

Ale na początku chyba każdy tak ma :)

jkasia - 22-12-2010, 13:38

A Kasta jest moim 3 psem w życiu i nadal jak tylko cos mnie zaniepokoi to lece do weta :-P Kasta akurat miała powazne problemy zdrowotne wiec teraz jestem potrójnie wyczulona. Ale nie jest mi z tym źle, może troszke gorzej dla kieszeni :D
Idziek - 22-12-2010, 22:19

Wety są chyba wyczulone na takich klientów :D wczoraj już dzwoniłem w sprawie tego gryzienia :D :D ale już dzisiaj jest mniej troszke wiec myśle że że z czasem [przestanie ale jeszcze pewnie nieraz będę tu wołał o pomoc z powodu jakiejś drobnostki :P poprostu Fadek jest taki kochany ze nawet przez myśl mi nie przechodzi ze mogło by się coś z nim dziać niedobrego :) dziękuje za słowa otuchy :D również pozdrawiamy gorąco. :D :D
ania - 23-12-2010, 07:13

moja labinka zaczela ponownie gryzc lapy wczoraj :( wiem ze jak to robi to si stresuje bardzo , no faktycznie mielam mala wymiane zdan z TZ na temat "zaangazowania"swiatecznego , zero latajacych talerzy czy podniesionych glsow , ona wyczuwa stress i emocje wiec ciach lape w pysk i ja memla :D
wiec ja ja ciach na lozko i dawaj tlumacze jak czlowiekowi , ze tatus z mamusia musza ustalic to umyje fure naczyn w zlewie , bo jak mamusia gotuje to tatus zmywa -tlumaczenie i mizianie przez nas dwoje uspokoilo mi dziecko :) :)

Idziek - 23-12-2010, 16:07

Dzisiaj jeszcze kupiłem mu takie jakieś świńskie ucho prasowane żeby sobie gryzł i biedak zwrócił cały obiad :( byłem przerażony :( czy nic mu nie będzie?? Może jakis kawałek zjadł za duzy albo co :(
mibec - 23-12-2010, 16:17

Idziek, mysle, ze nic mu nie bedzie, ewentualnie troszeczke go przeglodz. Ja z podawaniem takich swinstewek czekalam, az pies skonczy 4 miesiace - zreszta na wiekszosci opakowan jest informacja od kiedy mozna dawac szczeniakom :)
Idziek - 23-12-2010, 16:57

Dzięki tak teź chyba zrobie ;) dostanie tylko wode i poobserwuje go troche :) jakby co tam znać :)
mibec - 23-12-2010, 21:31

Idziek, i jak psiuniek?
Idziek - 23-12-2010, 22:37

NA szczęście skończyło się tylko na strachu. Zaraz po tym jak zwymiotował poszedł spać i myślałem że to jakieś zatrucie lecz oczywiscie okazało się że znowu jestem przewrażliwiony. Fado wyszalał się na spacerku zrobił normalną kupę i wszystko było dobrze ;) nawet zjadł sobie małą kolacyjkę ale samą suchą karmę i myślę, że odstawimy na jakiś czas gotowane:) jutro czeka go kąpanie bo jest po odpchlaniu a poza tym musi byc na wigilię piekniutki i czyściutki :D :D::DD:
ktosia - 24-12-2010, 09:36

Idziek nie martw się, zawsze tak się człowiek zachowuje jak mu zależy. Po prostu się martwi i troszczy to zdrowy objaw, a że nie doświadczony to szuka odpowiedzi. Jak z małym dzieckiem, dopóki nie nie wiesz dokładnie co się z dzieckiem dzieje, bo nie umie CI powiedzieć, lub pokazać to ze wszystkim lecisz do lekarza.
Ja mam w drugą stronę, często zastanawiam się czy nie bagatelizuje różnych objawów.

Idziek - 25-12-2010, 22:24

Fado czuje się juz lepiej i nawet sie nie gryzie ;) lecz znowu mam obawy ponieważ ciagle ma ropke pod oczami :( nietylko po spaniu ale również w dzień. Zwarzywszy że są święta i nie mamy dostępu do weta czy jest jakiś spsób by zneutralizować to jakimś "domowym lekarstwem" np. przetrzeć rumiankiem albo świetlik?? Prosze o pomoc ;)
mibec - 25-12-2010, 22:36

Idziek, możesz przetrzeć wacikiem namoczonym w naparze z rumianku, na pewno nie zaszkodzi, a czy pomoże.... się okaże :)
bietka1 - 25-12-2010, 22:37

Idziek, możesz przemywać świetlikiem. Rumianek psom weci nie polecają (o ile dobrze pamiętam - wysusza oko).
mibec - 25-12-2010, 22:39

bietka1 napisał/a:
Rumianek psom weci nie polecają (o ile dobrze pamiętam - wysusza oko).
to od weta zależy - mój poprzedni psiak miał ropiejące oczy i wet kazał przemywać rumiankiem albo herbatą, bo świetlik psom nie służy. Co wet to inna opinia :)
Idziek - 25-12-2010, 23:03

OK czyli mówicie że zarówno rumianek jak i świetlik jest dobry tak?? Bo na stanie mamy tylko rumianek a świetlika będziemy jutro szukać w jakiejś dyżurnej aptece;)
ania - 25-12-2010, 23:54

Moja mala tez miala cakiem duzo ropki w oczetach musialam ja nauczyc komendy pokaz oczka zeby sobie dawala je czyscic i przeszlo samo , a przemywalam tylko woda ;*
ktosia - 26-12-2010, 08:48

Idziek u nas ropka na oczkach okazała się być objawem uczulenia na pszenicę, teraz już doskonale wiem kiedy Nera dorwie jakiś kawałek chleba lub ciasta
aganica - 27-12-2010, 10:53

Świetlik,rumianek,herbata to napary alergizujące i mogą sprawić więcej złego niż dobrego .Każdy,powinien się zaopatrzyć w 0,9% Nacl i stosować w podbramkowych sytuacjach. Dla ludzi I zwierząt.Jeśli wet zaleci jakieś krople z antybiotykiem to przed każdym zakropleniem trzeba przemyć oczka /Nacl/ by się pozbyć ropki, wtedy lek lepiej zadziała.
mlena - 30-12-2010, 00:19

u nas też leci ropka mały dostał krople do oczu nie pomogły, m grudki an trzeciej powiece i wetka mówi ,że będzie musiał mieć to skrobane pod narkozą :( ale kazała zaczekać aż skończy chociaż 5 m-cy

przemywać można solą fizjologiczną jak aganica napisała i świetlikiem, to prawda ,że rumianek jest alergizujący

nasz Blues chyba dostał pcheł od Fadoka :-P

mappecior - 03-05-2011, 10:55

a jakiego srodka użyć dla małego 2 miesiecznego szczeniaka??;> bo chyba kąpiel jeszcze nie wchodzi w rachubę.. i jak ustalic ze już ich nie ma?? :(

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group