forum.labradory.org

Hyde Park - Ślubowisko

Nulcia1 - 20-09-2012, 21:03
Temat postu: Ślubowisko
temat zgapiony z innego forum ;p

Pomyślałam , że warto było by założyć podzielić się tymi pięknymi chwilami z innymi ;)

i na początek mam takie pytanie co myślicie o zabawach oczepinowych czy m być ich dużo czy to też zbędna tradycja ?

zaba - 20-09-2012, 21:33

Nulcia1, ja z wesel z oczepin to zawsze pamiętam tylko rzucanie welonem czy krawatem. Jakoś innych zabaw nie kojarzę.
Nulcia1 - 20-09-2012, 21:44

zaba, jest ich bardzo dużo ale niektórzy ich nie chcą na ślubie mnie się bardzo podobają jest pozniej co wspominać ;) ostatnio oglądałam śmieszny występ ciotki z ameryki i uśmiałam się do łez :D
http://www.youtube.com/watch?v=aO1S9MyiHvI

Milena - 20-09-2012, 21:50

Oczepiny są zabawnym punktem :)
Nulcia1 - 20-09-2012, 21:53

Milena, tez tak myśle chyba najlepszy moment w całym weselu ;p
Milena - 20-09-2012, 21:56

Tak sobie myślę, że bez oczepin trochę nudnawo by było ;)
Nulcia1 - 20-09-2012, 22:03

u nas z racji tego , że na zamku będziemy mieli zabawy rycerskie i oprócz tego zespół jest z wodzirejem myślę żeby podzielić wesele na 2 części w pierwszej zeby były te zabawy i pokazy rycerskie pozniej o 23:30 wjechał by tort pokaz fajerwerków i od 24 oczepiny i zabawy oczepinowe ;)

Ale nie wiem ile mogą trwać takie zabawy ile można ich zorganizować ?

Weronika_S - 21-09-2012, 09:58

z racji tego,że przeważnie młodzi ludzie uciekają z sali jak zaczynają się oczepiny to u nas miało ich nie być żeby nie było takiej żenującej sytuacji.Oczywiście zespół zrobił swoje i wbrew ustaleniom, z pół godziny tych oczepin było :bad: Było rzucanie welonem i krawatem i jakiś konkurs taneczny dla par.Nie powiem-nawet się uśmiałam na tym konkursie tak więc w sumie nie żałuję :)

[ Dodano: 21-09-2012, 10:00 ]
Nulcia1, dużo tych atrakcji tak więc proponuję by nie trwały zbyt długo bo zwyczajnie zmęczysz gości :)

AnIeLa - 21-09-2012, 10:52

Nulcia1 napisał/a:
co myślicie o zabawach oczepinowych czy m być ich dużo czy to też zbędna tradycja ?


Jenyyyy jak dla mnie nie ma nic gorszego. Dziwna trochę żenująca tradycja łącznie ze starymi pijanymi wujkami którzy chwytają moment żeby poobmacywać młode dziewczyny :beated:


U mnie jeśli kiedykolwiek będę brała ślub tej beznadziejnej szopki zwanej oczepinami nie będzie. Mam zamiar wstawić w zamian za to coś innego :)

AniaCz. - 21-09-2012, 11:19

AnIeLa napisał/a:
Jenyyyy jak dla mnie nie ma nic gorszego. Dziwna trochę żenująca tradycja łącznie ze starymi pijanymi wujkami którzy chwytają moment żeby poobmacywać młode dziewczyny

zgadzam się z Tobą w 100%. :) Dla mnie zabawy oczepinowe to najgorszy moment na weselu, kiedyś się jeszcze czytało telegramy to dopiero była bezndzieja, po pół godzinie wszyscy mieli ochotę wyjść na papierosa nawet Ci co nie palili. :-P

Teresa - 21-09-2012, 11:25

JA ogolnie nie przepadam za takiami imprezami :)
Milena - 21-09-2012, 11:27

Połowa sukcesu to dobre jedzenie :-P
Nulcia1 - 21-09-2012, 11:28

AnIeLa, u nas raczej nie będzie takiego problemu bo u nas mało kto pije my sami nic nie pijemy ;)
AnIeLa - 21-09-2012, 11:29

Nulcia1, to jeszcze grzej :P Trzeźwi wujkowie będą obmacywać :D
Nulcia1 - 21-09-2012, 11:31

AnIeLa, nie mamy takich ludzi w rodzinie ...
Weronika_S - 21-09-2012, 11:32

a mi się wydaje,że połową sukcesu są zaproszeni ludzie,jak będą sztywniaki to ani zespół ani jedzenie ani nic ich nie rozkręci.Jedzenie i dobry alkohol też są ważne no i oczywiście fajny zaspół :)
Tsunami - 21-09-2012, 11:36

Nulcia1, myślę, że nie ma co przesadzać z dodatkowymi zabawami/atrakcjami, bo na to naprawdę nie ma czasu. Jeśli muzyka jest OK, to goście będą się świetnie bawili po prostu na parkiecie :)
Nulcia1 - 21-09-2012, 11:37

oczywiście , że tak ;) my nie zapraszamy dużo ludzi bedzie 50 osob w tym tez znajomi ;) i najblizsza rodzina , wszyscy się umią świetnie bawić ;)
Rysia88 - 21-09-2012, 11:37

AnIeLa dziwne masz spostrzeżenia - byłam na wielu weselach ale nigdy mnie nikt nie obmacywał... :-P ani nie widziałam by inne dziewczyny były obmacywane....

Ale ogólnie oczepin nie znoszę :-P no ale swoją drogą to łapania welonu zawsze lecę i zawsze wygrywam ;D

ale te inne zabawy...to zawsze wychodzę na dwór :)

Weronika_S - 21-09-2012, 11:40

Nulcia1, no to nie masz co się martwić :) wszystko się uda :) u nas było ok 150 osób bo oboje mamy liczne rodziny i chcieliśmy zaprosić też naszych najbliższych przyjaciół,a że jesteśmy towarzyscy to się uzbierało :)
AnIeLa - 21-09-2012, 11:41

Rysia88 napisał/a:
AnIeLa dziwne masz spostrzeżenia - byłam na wielu weselach ale nigdy mnie nikt nie obmacywał... :-P ani nie widziałam by inne dziewczyny były obmacywane....

Ale ogólnie oczepin nie znoszę :-P no ale swoją drogą to łapania welonu zawsze lecę i zawsze wygrywam ;D

ale te inne zabawy...to zawsze wychodzę na dwór :)



Bo ja wiem czy dziwne, nie tylko ja takie mam, większość moich znajomych też ;)

Oczepiny jak dla mnie są tylko stratą czasu. A nei daj Boże żeby jeszcze Wodzirej zły się trafił. ;) Ogólnie lubię wesel. Ciepły posiłek / pijemy/ tańczymy/ pijemy/ tańczymy/ tort/ głupie zabawy /pijemy / tańczymy.

Nigdy tego u mnie nie będzie :D

Weronika_S - 21-09-2012, 11:42

AnIeLa, czyli nie robisz wesela?

[ Dodano: 21-09-2012, 11:47 ]
my się wahaliśmy,ale mój tata stwierdził,że jego jedyna córka wychodzi za mąż to musi być wesele i tak czy siak zaproszą wszystkich a my jak nie chcemy to możemy nie przychodzić :-P to już wtedy wolałam sama wszystko zorganizować żeby było jak my to sobie wyobrażaliśmy :)

mibec - 21-09-2012, 11:48

AnIeLa napisał/a:
Ciepły posiłek / pijemy/ tańczymy/ pijemy/ tańczymy/ tort/ głupie zabawy /pijemy / tańczymy
dla mnie to tez zawsze bylo straszne ;)
Dlatego mielismy tylko smaczny obiadek dla najblizszej rodziny, a wieczorem dnia nastepnego wypad na rundke po klubach - rodzina do dzisiaj nie moze mi tego wybaczyc :-P

Nulcia1 - 21-09-2012, 12:18

a mnie tam się podobają takie zabawy ;) moze nigdy nie natrafiłam na nieudaną impreze weselną i dlatego ;)
AnIeLa - 21-09-2012, 12:26

Weronika_S napisał/a:
AnIeLa, czyli nie robisz wesela?


Jesli cokolwiek będę robić to "imprezę" do tego szwedzki stół aby każdy mogł podejść i coś zjeśc jak będzie miał ochotę. No i nie standardową jakąs bo ja to ja ;) Tylko normalną wiejską ( z miasta będę na wieś się wyprowadzać ) Czyli pęta kiełbas ze świniobicia, do tego beczka samogonu i kubki aby każdy mógł sobie "polać" :P

Nulcia1 - 21-09-2012, 12:31

AnIeLa, stół szwedzki chyba jest oferowany wszedzie ;p

my oprocz obiadu i kolacji bedziemy miec stół szwedzki i stół wiejski ;)

neravia - 21-09-2012, 12:32

dla mnie jeśli to nie są żenujące zabawy to jest ok, ale zwłaszcza w tych wiejskich klimatach to panuje chyba reguła tym bardziej upokarzająca (np. rozbierana) zabawa tym weselej dla innych. Co do zabaw oczepinowych, jeśli skończy się na samych rzutach krawatem i welonem jest w porządku, ale nieraz bywało tak, że do wybranej pary krzyczano "gorzko!" i powiem szczerze nie chciałabym, żeby to welon był rzucony w moją stronę. na ostatnim weselu jakim byłam, jedną z zabaw było strzelanie balonów przy pomocy pupy :-o dziewczynie, której najwięcej balonów udało się zbić otrzymała dyplom dla najbardziej wystrzałowej dupci wesela.
są i normalne zabawy, ja bym prosiła o zorganizowanie jednej/ dwóch gdybym miała wyprawiać weselę ale wszystko zależy od Was i Waszych upodobań :)

[ Dodano: 21-09-2012, 12:34 ]
jutro idę na bardzo wystawny ślub i weselę więc zdam relację ;D

Milena - 21-09-2012, 12:36

Nulcia1 napisał/a:
stół szwedzki chyba jest oferowany wszedzie ;p


Niestety nie, kiedy byliśmy na weselu TŻ kuzynki, to nie było szwedzika. Właściwie same mięso podawali, chyba jedna sałatka. Zjadłam wtedy tylko kawałek ciasta :-P

Nulcia1 - 21-09-2012, 12:37

mi tez takie żenujące się nie podobają ale my np mamy możliwość wybrania sobie jakie chcemy wiec wybierzemy takie zeby było zabawnie a nie żeby kogoś zmuszac do takich rzeczy
neravia - 21-09-2012, 12:39

Nulcia1, Aniela chyba ma na myśli stół szwedzki dla każdego i nic poza tym, a nie w formie jakiegoś dodatku jak np. stół wiejski. Moim zdaniem dobry pomysł. kto powiedział, że na takim przyjęciu mają mieć wszyscy pod nosami rosoły itp.. ;D
Nulcia1 - 21-09-2012, 12:39

Milena, myślałam , że wszedzie to podstawa ;)
Milena - 21-09-2012, 12:41

Dla mnie to też byłaby podstawa ;)
AnIeLa - 21-09-2012, 12:42

neravia napisał/a:
Aniela chyba ma na myśli stół szwedzki dla każdego i nic poza tym,


Tak copś w tym stylu. Ogólnie dania na zimno lub na podgrzewaczach / ryby, mięso etc. a jak ktoś będzie miał ochotę na coś ciepłego to weźmie sobie kiełbachę i pójdzie ugrillować. A bo nie mam zamiaru cisnąc się w sali jakieś. Jak już to wynajmę namiot i postawimy na działce obok domu :p No ale dzięki temu mam czas na przygotowanie bo dom sie dopiero buduje :D

Nulcia1 - 21-09-2012, 12:42

neravia, to zależy co kto lubi hehe ;p

my zrobiliśmy menu i każdy może sobie wybrać jaka zupę chcę zjeść jaki obiad i kolacje jedynie prosiak jest dla wszystkich ;)

[ Dodano: 21-09-2012, 12:44 ]
AnIeLa, tez bedziemy miec pod namiotami na dziedzincu zamku ;p

Tsunami - 21-09-2012, 13:11

Ja nie lubię wiejskich wesel na 200-300 osób - co jak spotkasz kogoś 2 razy to chyba cud się stanie, a niestety ostatnio tylko na takie nas zapraszają ;] Do tego bez obrazy dla przyszłych panien młodych - suknia ślubna beza i normalnie błyszcząca lala na pokazie mody...
U nas był DJ poprowadził kilka zabaw tanecznych, rzucaliśmy muszką i bukietem, jakaś krótka zgadywanka i mój dziadzio cudnie śpiewał przy stole piosenki dla babci :haha: I nie było żadnego podziękowania dla rodziców w kółeczku - bleeee :-P A najważniejsze na weselu jest dobre jedzenie, profesjonalna obsługa (kelnerzy) i dobra muzyka. Na dobrą sprawę głównie to po latach się dobrze pamięta :-P

Nulcia1 - 21-09-2012, 13:19

Tsunami, zgadzam się bez sensu zapraszać tyle osob ;)

a co do zabaw ja myślałam LABA Do dla wszystkich ;) zawsze dobrze ją wspominam i np obierania jabłka itp ;p w ofercie zamku mamy np obieranie jabłka w pancernej rekawicy :D do tego strzelanie z łuku :P itp raczej takie łagodne i przyjemne ;p o 24 na murach zamku pojawi się też zjawa ;)

Milena - 21-09-2012, 13:20

Nulcia1 napisał/a:
o 24 na murach zamku pojawi się też zjawa


tylko, żeby bez omdleń się obyło :D

Nulcia1 - 21-09-2012, 13:21

Milena, hehe no oby :D
AnIeLa - 21-09-2012, 13:27

Tsunami napisał/a:
Ja nie lubię wiejskich wesel na 200-300 osób - co jak spotkasz kogoś 2 razy to chyba cud się stanie, a niestety ostatnio tylko na takie nas zapraszają


Nigdy na takim nie byłam :D U mnie tak z 20 osób jak będzie to będzie max dlatego u nas to raczej tak jak pisałam" imprezka " suknię znalazłam kiedyś zwykła prostą, co bym po łące mogła biegać bez problemu i aby pasowała do mojej wizji wianka z kwiatów polnych we włosach . :D

Nulcia1 - 21-09-2012, 13:42

AnIeLa, świetny pomysł z tym wianeczkiem bardzo uroczo ;)
gacik19 - 21-09-2012, 13:57

byłam kiedyś na weselu i na oczepinach była zabawa że ci co mieli buciki albo inne gadżety zbierali kasę dla pary młodej i potem ten kto uzbierał najmniej za karę musiał wziąć na barana mamusię Pani młodej a potem mamusię Pana młodego ...
tylko że mamusia pana młodego ważyła ze 150 kg i jeszcze miała długą sukienkę więc nawet nie mogła zarzucić nogi na tego biednego chłopaka ...
dość żenujący widok ...

Milena - 21-09-2012, 14:04

gacik19, okropne :-o
gacik19 - 21-09-2012, 14:08

Milena, no okropne ... a najlepsze w tym wszystkim to że to nie na żadnym wiejskim weselu tylko w wytwornym domu weselnym w centrum Łodzi ...
AnIeLa - 21-09-2012, 14:09

gacik19, tragedia i kto w ogóle prowadził tę imprezę ? Nie zauważył jak ta Pani wygląda i że może jej się zrobić przykro ? :confused:
Milena - 21-09-2012, 14:12

To na ostatnim weselu na którym byłam, był konkurs w którym tancerz pokazywał kroki a uczestnicy musieli je powtórzyć, no i wszystko było by fajnie, ale dziewczyna, która brała w nim udział nagle zaczeła dosłownie tarzać się po parkiecie i wymachiwać tyłkiem :beated: Wstyd to mało powiedziane :-o
gacik19 - 21-09-2012, 14:14

AnIeLa napisał/a:
kto w ogóle prowadził tę imprezę ?

jakiś DJ ... dlatego chyba wolę jak jest orkiestra na weselu ...

AnIeLa - 21-09-2012, 14:17

Ja pamiętam wesele koleżanki. I przyszedł czas oczepinowych zabaw.

Jedna z zabaw polegała na tym, że partner brał partnerkę na ręce i musiał jak najdłużej z nią tańczyć. W pewnym momencie chciałam poprawić sobie włosy a TŻ chciał sobie poprawić mnie na rękach i mnie podrzucił. No cóż wylądowałam na podłodze plecami. Dobrze, że byłam znieczulona :D

Paseczka - 21-09-2012, 14:23

Ja lubie oczepinowe zabawy, trafiam zawsze na wesela gdzie zabawy są w porządku.

Raz co prawda mnie zmuliło, robiłam zdjęcia gdzie jedna z zabaw polegała na przerzucaniu plastikowego dildo miedzy gości. Gdy zatrzymywało się odliczanie ten kto trzymał w ręku dildo mógł do szybkiej muzyki tańczyć z panem młodym. Dobrze, że mieliśmy opłacone tylko do 2 rano, bo zaraz po tej zabawie mogliśmy się zwinąc...

Nulcia1 - 21-09-2012, 14:33

no takie zabawy rzeczywiście są żenujące ... mnie się zabawy podobają i chce je jak najbardziej ale takie żeby nikogo nie uraziły a podkręciły atmosferę ;) zresztą z tego co wiem to para młoda sobie sama wybiera zabawy wiec chyba nie maja co się dziwić , że pózniej nikomu się nie podoba ;)
Di - 21-09-2012, 14:53

Z perspektywy wokalistki zespołu weselnego: 'żenujących' zabaw jest coraz mniej. Podobnie zresztą, jak podziękowań rodzicom.

Bardzo popularna jest gra 'Gorące krzesła'- typowe, od przedszkola, ilość krzeseł pomniejszona o jedno w stosunku do ilości osób. Gdy muzyka się kończy trzeba usiąść, kto nie usiądzie - odpada z krzesłem. W miarę upływu gry wprowadza się komplikacje - nie można usiąść, nim nie przyniesie się wskazanej przez prowadzącego rzeczy: np winogronko, łyżeczka, ciastko itd. Ta gra jest najpopularniejsza. Poza tym jakaś lambada, przechodzenie pod sukcesywnie obniżanym sznurkiem, w zależności do woli Młodych.

Na Śląsku nie ma tradycji 'wykupywania' na oczepinach. W zasadzie po odczepieniu welonu i krawatu, młodzi siadają plecami, wymieniają się butami i odpowiadają na wybrane z listy przez świadkową pytania mające dać pogląd na ich wzajemną o sobie wiedzę. Np. Kto pierwszy powiedział, że kocha?

Raz mieliśmy sytuację, że Młodzi sobie zażyczyli zabawy z przekładanym wałkiem i to był jedyny 'hardcore'; ale bez żadnych wymienionych wyżej akcji.

Nulcia1 - 21-09-2012, 15:08

Di, zgadzam się każda młoda para sama decyduje jakiego typu zabawy chce a myślę , że każda impreza już z definicji ma służyć jak najlepszej zabawie, dawać dużo frajdy, śmiechu i możliwości wyszalenia się.
zaba - 21-09-2012, 20:43

Nulcia1, a jak z dojazdem do Kościola, urzędy czy na salę? Jakiś wynajęty samochód? Swój? czy coś bardziej wytwornego?
Mnie się marzy zajazd na motorze w otoczeniu całej "kohorty" pozostałych motocyklistów ^^

Nulcia1 - 21-09-2012, 20:46

my mamy slub na zamku i tam wesele a samochod bedziemy miec od kolegi bo ma super autko bez dachu ;)
Paseczka - 21-09-2012, 21:08

A nam się termin przesuwa i przesuwa... ciekawe czy wogole dojdzie do skutku...
Nulcia1 - 21-09-2012, 21:12

Paseczka, a to czemu tak kochana ?:*
zaba - 21-09-2012, 21:12

Paseczka, co się dzieje? :(
Paseczka - 21-09-2012, 21:15

Ostatnio mamy spiecia z rodzicami, zarówno moimi jak i tż. Ślub, albo już albo nigdy, finanse, przyszłość- jak my ją sobie wyobrażamy, skoro jestesmy dwoma szczeniakami itd..
zaba - 21-09-2012, 21:17

Paseczka, dla rodziców i tak zawsze będziemy za młodzi na wszystko, nic nie umiejący, nie potrafiący sobie poradzić...
A czemu sprawa "teraz albo nigdy"? jeśli można spytać oczywiście.

Nulcia1 - 21-09-2012, 21:18

Paseczka, nie przejmuj się opiniami innych ;* rób co Ty uważasz za słuszne to Twoje życie i Ty o nim decydujesz ;*
Paseczka - 21-09-2012, 21:24

zaba, moi rodzice sa katolikami w pełnym tego słowa znaczeniu. Ja obecnie żyje z mężczyzną pod jednym dachem, bez ślubu, ze "wspólnotą łoża i stołu", co im się nie podoba. Dla nich mamy wziąć ślub od razu, albo nie pojawią się na nim.

Do tego jestesmy szczeniakami, bo zrezygnowałam ze świetnej pracy i utrzymują mnie obcy ludzie ( nie wazne, że jednocześnie z tż prowadzimy firmę...) co jest objawem wg nich szczeniactwa...

zaba - 21-09-2012, 21:26

Paseczka, doskonale Cię rozumiem. Moi rodzice to wręcz fanatyczni katolicy.. I wiem co to znaczy..
Cóż.. sama nie wiem co bym zrobiła, bo albo się zbuntować całkiem, albo jednak uszanować rodziców, bo to jednak rodzice.
Jedna osoba raz mi powiedziała: "Jeśli masz być szczęśliwa, rób tak, żeby Tobie było dobrze, rodzice tego za Ciebie nie zrobią"
Ale żeby to było takie łatwe...

Nulcia1 - 21-09-2012, 21:32

Paseczka, to rzeczywiście cieżka sytuacja ale może rodzice tylko tak mówią a i tak by przyszli ;)
Paseczka - 21-09-2012, 21:36

Najpierw Vente, potem jedni i drudzy rodzice, potem reszta dnia. Jeszcze chwile temu kłótnia z tż... mam dość i oficjalnie to mówię...

Nulcia1, mój ojciec zabrał mi już raz psa, bo w umowie, którą ze mną podpisał było jasno okreslone, że do dnia 20 października 2012 pies ma nosić kolczatkę, więc jesli powiedział, że nie przyjedzie, to na bank nie przyjedzie.

Nulcia1 - 21-09-2012, 21:38

Paseczka, przykre :( trzymaj się ciepło :*
Paseczka - 21-09-2012, 21:50

staram się trzymać.. Jakoś trzeba dac rade. Jak mówi Arek: "Jak nie my to kto"
Nulcia1 - 21-09-2012, 21:55

Paseczka, no widzisz ;* najważniejsza jest Wasza miłość i Wy o niej decydujecie :)

a jesli chodzi o mieszkanie z kimś bez ślubu ja sama mieszkam z moim prawie 3 lata i nie wyobrazam sobie wyjścia za mąż bez zamieszkania razem dopiero wtedy ludzie się poznają i docierają ;)

Tsunami - 22-09-2012, 09:15

Nulcia1, ja akurat nie uważam, żeby mieszkanie razem przed ślubem było czymś koniecznym. Nawet fajnie jest po ślubie coś zmienić, chociaż łóżko z jednoosobowego na dwu ;)
Ludzie mogą mieszkać ze sobą i się mijać, a mogą mieszkać osobno i się naprawdę poznawać.
Paseczka, co do rodziców, kompletnie bym się nie przejmowała - oni zawsze swoje, młodzi zawsze swoje. Uważam, że jeśli tylko się da, to Młodzi powinni sami organizować wesele i sami go finansować. To pozwala uniknąć tak wielu stresowych sytuacji, że aż trudno sobie wyobrazić :) Jeśli kogoś nie stać na wesele dla 100 osób, niech nie robi - ślub można wziąć bez wesela, bez gości, bo jeśli Wasi rodzice są katolikami, to chyba wiedzą, że nie chodzi o wystawne przyjęcie, a o sakrament, który ważny jest w obecności Waszej i tylko dwóch świadków - nikogo więcej ;)
Tak naprawdę jesteśmy szczeniakami, póki chcemy nimi być - jeśli jest się zależnym mentalnie i finansowo od rodziców nigdy nie będzie się dojrzałym, odpowiedzialnym człowiekiem, nawet po 30 i 40 ;) A życie się ma tylko jedno, więc powinno się go przeżyć tak jak się samemu chce, a nie jak mówią inni ;)
Akurat Cię doskonale rozumiem, bo życie z psami jest i zawsze będzie trudne do zaakceptowania dla większości społeczeństwa, często w tym najbliższej rodziny. Ale trzeba robić swoje, jeśli się jest dzięki temu szczęśliwym :)

A na ten jeden dzień - ślub, czy wesele - często czeka się tak długo, wydaje taką kasę, za którą żyłoby się dostatnie przez rok i to mija jak pstryknięcie palcem, nawet nie wiadomo kiedy :)

Almathea83 - 22-09-2012, 09:38

Tsunami napisał/a:
Nulcia1, ja akurat nie uważam, żeby mieszkanie razem przed ślubem było czymś koniecznym.


A ja sobie nie wyobrażam zamieszkać razem dopiero po ślubie Moja koleżanka tak zamieszkała, bo stwierdziła, że jeśli coś jej nie będzie pasowało to będą przeiceż po ślubie a wtedy ciężko wszystko odkręcić i będzie musiała jakoś z tym żyć :beated: Ale jako że ślub w moim życiu raczej nieprędko nastąpi to się już nie odzywam :-P

Nulcia1 - 22-09-2012, 10:30

Almathea83, dokładnie to dopiero przy codziennych obowiązkach , problemach itp można się poznać i zobaczyć czy przeszkadzają nam jego brudne skarpety które wszędzie rozrzuca :D czy umiemy się dogadać itp jak ludzie mieszkają osobno nie zdają sobie sprawy z tego wszystko jest dla nich piękne i kolorowe ...
ja osobiście znam parę byli bardzo zakochani wzieli ślub i tu zaczął się problem on chciał żeby kobieta zajmowała się domem ona przeciwnie żadne nie chciało ustąpić i się skończyło .

Tsunami - 22-09-2012, 14:15

No ja mam odmienne doświadczenia :)
Przed ślubem ze swoim obecnym mężem byłam 6 lat, razem studiowaliśmy, razem hodowaliśmy psy i w sumie spędzaliśmy całe dnie ze sobą, ale w nocy każdy z nas mógł się wyspać w swoim własnym łóżku :-P
Po ślubie zamieszkaliśmy razem i przez ostatni rok wiele się w naszym życiu nie zmieniło, poza większym łóżkiem :) I nic nie było pięknie i kolorowo przed, co nie zostało piękne i kolorowe po ślubie :-P Wręcz przeciwnie - teraz nie muszę sama szorować łazienki, bo jest wreszcie ktoś, kto mi w tym pomoże :)

Milena - 22-09-2012, 14:20

Tsunami, no to jesteś szczęściarą :)

Ja bym się bała zamieszkać z potencjalnym mężem dopiero po ślubie.

Nulcia1 - 22-09-2012, 14:23

Tsunami, wiadomo kazdy inaczej do tego podchodzi ja mieszkam z moim TZ prawie 3 lata jesteśmy razem 4 a ślub bierzemy w czerwcu 2013 i ja np nie wyobrazam sobie ze mogłabym wziąść z nim ślub przed zamieszkaniem ;) teraz wiemy jak to jest , super nam się razem żyje jesteśmy zgraną parą , mamy wspólne pasje i wiemy , że chcemy spędzić ze sobą reszte życia ;)
Tsunami - 22-09-2012, 14:41

Milena, wiem, że jestem :bad:
Ale tak na poważnie, to wydaje mi się, że to chodzi o pewien stopień dojrzałości, bo mam parę znajomych, co mieszkają osobno, są ze sobą 7 lat, ale obojgu mamusia wciąż gotuje obiadki :P I szczerze z ani jednym, ani drugim nie zamieszkałabym ani przed ślubem, ani po :D
Ja mieszkałam sama w oddzielnym mieszkaniu (chociaż w domu moich rodziców), odkąd skończyłam 18 lat i mając własną kuchnię, własną łazienkę i osobne wejście żyłam sobie sama ze swoimi psami. Także obowiązki po zamieszkaniu z mężem po prostu podzieliły się na 2 osoby, a nie powstały od zera ;) Robiąc wszystko wcześniej sama, szybko doceniłam jak fajnie mieć kogoś do pomocy ;) Poza tym mając na uwadze, że będę z Michałem prawdopodobnie mieszkać do końca życia, szczerze nie śpieszyło mi się, by rezygnować z tego swojego miejsca, gdzie byłam tylko ja, moje rzeczy, moje sprawy i mnóstwo tylko mojego czasu :) Dlatego ja bardzo się cieszę z mojego wieloletniego narzeczeństwa :) Teraz już wszystko jest nasze, a niedługo trzeba będzie dzielić to na 3 :-P

Nulcia1 - 22-09-2012, 14:57

Tsunami, z tym akurat się zgadzam większość osób jest nie dojrzałych ...
ja mieszkając z rodzicami uwielbiałam zajmować się domem , zawsze z mamą gotowałam ;) więc nic się nie zmieniło w domu teraz robie wszystko ja ale dlatego , że lubie ;) sprawia mi to wielką przyjemność ;) a TŻ jest od robótek ręcznych ;p sam remontował nam całe mieszkanie itp ;)

[ Dodano: 22-09-2012, 19:12 ]
co myślicie żeby w podziękowaniu dla rodziców puścić piosenke Anna Jantar&Natalia Kukulska "Radość najpiękniejszych lat "?
czytałam różne opinie i wiem , że dużo osób nie jest za takimi podziękowaniami jednak nam w przygotowaniach rodzice bardzo pomagają , cieszą się z nami i uważamy , że chcemy im w ten sposób podziękować ale przeważnie jest wtedy śpiewana piosenka "cudownych rodziców mam " my myślimy nad tą która wyżej wymieniłam :)

agusia1974 - 22-09-2012, 23:46

Nulcia1, ja pamiętam że u nas orkiestra zagrala śliczną piosenke dla rodziców i kiedy bym jej niesłuchała to zawsze płaczę :cring: Ale to było 16 lat temu :-P Miałam wesele na 100 osób a przyszło tylko 70 :doubt:
donia457 - 22-09-2012, 23:58

my zamieszkalismy razem po slubie i nie narzekam,bylo fajnie :) zmienialismy meble :)
oczepiny tez mielismy ,ale bylo smiechu ze ho ho :)

Tsunami - 23-09-2012, 08:36

My rodzicom dziękowaliśmy po błogosławieństwie. Kręcenie się w kółeczko i dziękowanie rodzicom na weselu - dla mnie już nie do przeżycia...
Nulcia1 - 23-09-2012, 09:55

my właśnie bardzo chcemy podziękować bo tak jak mówie bardzo nam pomagają podczas przygotowań bez nich nie mielibyśmy tego co chcemy mieć ale myśle nad tą piosenka czy może być dam Wam linka
http://www.youtube.com/watch?v=mTcwoJ6-yEk

Teresa - 24-09-2012, 13:27

No to moze i ja sie podziele opinia :-P wzielam slub majac 19 lat czyli rok temu.. Niektorzy moga uwazac ze ten wiek to jeszcze za mlody jednak kazdy czlowiek sam dorasta do tego.. :) Wesela nie mielismy gdyz ja nie lubie takich imprez i moj tz tez nie... oczywiscie nie obylo sie bez awantur ze strony mojej tesciowej gdyz zazyczyla sobie byc krolowa balu na mym weselu... coz nie wyszlo :D no i w sumie wszystkie przykrosci jakie mialam z przygotowanie byly ze strony tesciow gdyz moj slub nie byl po ich mysli, co ja bardzo przezywalam :cring: takze jezeli rodzice z obydwu stron wam pomagaja naleza im sie podziekowania! zadnych problemow nie mialam ze stronych moich rodzicow ktorzy pokrywali wszystkie koszty( co tez bylo manipulacja ze strony moej tesciowej bo przeciez ojciec panny mlodej wedlug tradycji pokrywa wszystkie koszty i aby zaosczedzic dalszych klotni tak tez bylo..) jednak dzien slubu uwazam za bardzo udany :) mielismy pozniej uroczysty obiad dla najblizszej rodziny, bardzo zaluje ego ze sie przejmowalam tym co iini mowili bo zamiast cieszyc sie tymi przygotowaniami to ja wylewalam lzy w poduszke :bad: po slubie zamieszkalismy razem we wlasnym mieszkanku sami sie utrzymujemy i moge powiedziec szczerze ze mam wspanialego meza i wspaniale malzenstwo ( jak narazie:D)
Nulcia1 - 24-09-2012, 15:21

Teresa, to rzeczywiście nie za ciekawie , ja mam fajnych teściów i mój TŻ też :P hehe

z racji tego , że nie jeteśmy zbyt wierzący bierzemy ślub cywilny w plenerze i nikt nam nie narzuca , żebyśmy wzieli kościelny itp ;) wszyscy się cieszą bardzo i pomagają co bardzo mnie uszczęśliwia ;)

Paseczka - 30-09-2012, 16:22

Więc my mamy już termin....
1.12.1012 ... w tym samym dniu będziemy startować na MP i dzień po również...

Almathea83 - 30-09-2012, 16:26

Paseczka, u Was to się tak zmienia że nigdy nie wiadomo :-P a co z tym psem, którego mieliście dostać?
Paseczka - 30-09-2012, 16:37

zostaje u rodziny Areckiego. Na razie nie chcemy psa kolejnego... z wiadomych powodów.
Nulcia1 - 05-10-2012, 20:10

Paseczka, to super , że macie już termin ;*
ktosia - 08-10-2012, 10:38

Dla mnie tam wszystkie te zabawy są do przeżycia, natomiast dwa razy spotkałam się z zabawą w kubełek. Są jej dwie wersje, jedna polega na tym, że po sali w rytm muzyki krąży kubełek do którego goście wrzucają pieniądze, a świadkowie pilnują aby każdy coś wrzucił. A druga polega na tym, że (na tym na którym ja byłam) świadkowa wraz z panną młodą ułożyły przyśpiewkę o każdym gościu, "zachęcającą" (jak dla mnie zmuszającą) do wrzucenia do kubełka. Wyglądało to w ten sposób, że zaproszono wszystkich gości na parkiet, młodzi stali z kubełkiem, a świadkowa wyśpiewywała każdego, żeby wrzucił coś, jak wrzucał mniej niż 20zł to oczywiście był dośpiewany odpowiedni komentarz. Byłam wściekła, bo mnie 3 razy wywołali: raz jako duhny, raz jako koleżankę z zamierzchłych czasów i raz z imienia. Zupełnie nie byłam na to przygotowana, bo wcześniej nie znałam takiego zwyczaju, dobrze że mój partner się przygortował i mi kasę pożyczył. Młodzi w kubełku zebrali więcej niż w kopertach, a ja wyszłam z imprezy zażenowana choćby tym, że nikt nie uprzedził, że coś takiego będzie się odbywać.
Nulcia1 - 08-10-2012, 10:57

ktosia, masakra ... rzeczywiście tandeta ....
Ostaś - 08-10-2012, 11:02

ktosia, rzeczywiście żenująca zabawa.
Ja sobie tylko czytuję ten temat, bo jest mi bardzo odległy :haha:
Od kilku lat mam tak że przynajmniej raz w roku mam chociażby jedno wesele, głównie w rodzinie. Na tych gdzie jest tak ok. 300 osób to znam może 40 :-P
Po byciu już tyle razy na tej uroczystości postrzegam je jako kolejne pochlajparty z elementami typu o(d)czepiny :)
Wesela już wrażenia na mnie nie robią.

donia457 - 08-10-2012, 13:13

ktosia, to jakas masakra........żenujaca zabawa ,a raczej zenujaca tandeta :beated:
ktosia - 08-10-2012, 13:19

Mój przyjaciel, który był ze mną przygotował się na to, bo się spodziewał, podobno to bardzo popularna zabawa na południu polski. Gdy z koleżanką rozmawiałam, powiedziała, że nas nie uprzedzała bo to było oczywiste, bo przecież to zawsze jest na weselach ;/ masakra jakaś, była ( i nie tylko ja) bardzo zażenowana. Szczerze, gdybym wiedziała jak się sprawa ma to chyba mniej bym się z prezentem wysilała.
donia457 - 08-10-2012, 13:22

ktosia, u mnie na weselu byl moment kiedy wyszlo ze mlodzi zbieraja na "wozek" dodam tylko ze to nie byl moj pomysl :-> ,ale bylam wsciekla ,mine zrobilam taka ze zabawa jeszcze szybciej sie skonczyla niz sie zaczela ;]
Nulcia1 - 08-10-2012, 13:44

ja już mam zarys zabaw moich zabaw ;)

Tak jak wcześniej pisałam wesele jest na zamku i motyw będzie rycerski ;) zaproszenia winetki itp będa też tego typu , wystrój również ;)
począwszy od tego , że rycerze z halabardami będą wpuszczać gości po otrzymaniu od nich zaproszenia to będzie odegrana scenka rycerska -porwanie druchny ;) walki rycerskie to także będą zabawy dla gości typu strzelanie z łuku i ok północy pojawi się zjawa na murach zamku ;) przed oczepinami będzie pokaz fajerwerków następnie zabawy oczepinowe -test zgodności , gorące krzesła i może jeszcze coś wybiore żeby każdemu pasowało ;)

zaba - 08-10-2012, 19:02

Nulcia1, bardzo mi się podoba :)
ktosia, faktycznie, zabawa żenująca i to bardzo.. Wyciąganie na chama pieniędzy..
Ja dziś rozmawiałam z koleżanką z roku, świeżo upieczoną małżonką. I mimo, że u mnie są póki co tylko marzenia i plany z tż, bo to trochę odległe, to poradziła mi parę rzeczy :)

Milena - 08-10-2012, 19:09

ktosia, okropne :doubt:

Ja też byłam na weselu gdzie młodzi zbierali pieniążki, ale wrzucał kto chciał.
Panie wrzucały w zamian za taniec z Panem Młodym, a Panowie z Panną Młodą. Myślę, że to do przyjęcia.

zaba - 08-10-2012, 19:12

Milena, tak, ale dla mnie to i tak nie na miejscu. Wesele jest do świętowania i zabawy, a jak ktoś chciał dać to daje w prezencie i tyle.
A jak na innych weselach gdzie byliscie było z kwiatami? Mówili, że za miast kwiatów życzą sobie co innego?
Koleżanka o której wspomniałam, zamiast kwiatów zażyczyli sobie wino.
My z kolei chcielibyśmy dać pieniądze na fundację która mają sanoccy motocykliści, ale z nimi to już są większe plany ;)

Milena - 08-10-2012, 19:14

zaba napisał/a:
A jak na innych weselach gdzie byliscie było z kwiatami? Mówili, że za miast kwiatów życzą sobie co innego?


Tak, na dwóch weselach Para Młoda zażyczyła sobie kupony na totolotka :)

zaba - 08-10-2012, 19:15

Milena, ooo ciekawe :D
Nulcia1 - 08-10-2012, 19:15

według mnie na ślub zaprasza się osoby z którymi chce się spedzić ten wspaniały dzień a nie ciągnąć jak najwięcej pieniedzy... najwazniejsze jest to że będą z nami ...
zaba - 08-10-2012, 19:18

Nulcia1, dokładnie tak. Ja czasem myślę, czy nie za wcześnie sobie pewne rzeczy planuję, ale jeśli ziści się marzenie nasze, to.. hm, chyba nie ma tego złego.
Milena - 08-10-2012, 19:20

zaba, pewnie, marzyć zawsze można :)
A mnie np tematu ślubu przeraża :P

zaba - 08-10-2012, 19:21

Dlaczego?
Milena - 08-10-2012, 19:25

Jak sobie pomyślę ile jest załatwiania tego wszystkiego, ile pieniędzy to kosztuje... zniechęca mnie to.
Nulcia1 - 08-10-2012, 19:26

zaba, napewno wszystko szybciutko się ziści ;)

wczoraj oglądaliśmy obrączki i tyle ładnych , że nie wiem na jakie się zdecydować ;p

[ Dodano: 08-10-2012, 19:28 ]
Milena, ojj niestety jest ... też mnie to przerażało ale nie jest tak zle ;)

Ostaś - 08-10-2012, 19:39

zaba napisał/a:
A jak na innych weselach gdzie byliscie było z kwiatami? Mówili, że za miast kwiatów życzą sobie co innego?

Narzeczona (teraz już żona :-P ) mojego brata ciotecznego zażyczyła sobie karmę dla schroniska (mówiła że to było zawsze jej marzenie).
My przyszliśmy z workiem 10kg :haha:

Dokite - 08-10-2012, 19:42

My byliśmy na weselu, gdzie para młoda chciała wino. Słyszałam o zbieraniu kuponów totka, rzeczy szkolnych (kredki, farby, zeszyty itp.) dla Domów Dziecka oraz wiele innych pomysłów.
Uważam, że to fajne. Z kwiatami kłopot, zwłaszcza z taką ilością, a tak- cel szczytny.

Tsunami - 08-10-2012, 19:48

My zamiast kwiatów na weselu mieliśmy wino :) Nie ukrywam, miło jest otworzyć po pewnym czasie taką butelkę. Jeszcze nam kilka zostało, że względu na moją przymusową abstynencję :-P
Nulcia1 - 08-10-2012, 19:53

Tsunami, fajny pomysł ;)
zaba - 08-10-2012, 20:22

My chcemy zajechać do ślubu na motorach, a nasi sanoccy motocykliści mają fundację na rzecz dzieci chorych na nowotwory. I zamiast kwiatów chcielibyśmy, żeby na to właśnie dali datki.
Dokite - 08-10-2012, 20:31

Jakiś czas po naszym ślubie brał ślub kolega mojego Małża z jednostki. W delegację pojechała chyba 10- osobowa grupa facetów w galowych mundurach Marynarki Wojennej. Kiedy młoda para wychodziła z kościoła utworzyli z kordzików szpaler. Owszem, kordziki to nie szpady, ale i tak bardzo fajnie to wyglądało. Zwłaszcza, jak niczego nie podejrzewająca panna młoda dostała kordzikiem w tyłek od ostatniego stojącego w szpalerze marynarza. ;D

U nas nie było takich atrakcji, bo kiedy my ślubowaliśmy, mój Małż był jeszcze żołnierzem z poboru....

Nulcia1 - 09-10-2012, 11:55

zaba, to już niedługo czekam na Was ;p ;*
AnIeLa - 09-10-2012, 12:11

Milena napisał/a:
Jak sobie pomyślę ile jest załatwiania tego wszystkiego, ile pieniędzy to kosztuje... zniechęca mnie to.


Zawsze można bez wesela . 90 zł zapłacić do tego zamówić termin i obowiązkowo pójść go potwierdzić, obrączki jakiś ładniejszy dresik :P i to wszytko :)

Milena - 09-10-2012, 15:14

AnIeLa napisał/a:
Zawsze można bez wesela . 90 zł zapłacić do tego zamówić termin i obowiązkowo pójść go potwierdzić, obrączki jakiś ładniejszy dresik i to wszytko


No tak by mogło być jak dla mnie ;D

ollinko - 09-10-2012, 16:01

my mielismy cichy, spokojny slub, formalnosci plus obiadek. za to tyle cieplych emocji, takiego spokoju i milosci, ze w zyciu bym tego nie zamienila na zadna impreze :)
kosztowo tez nie wyszedl majatek, a co ogladam zdjecia to mi cieplo na sercu... no i to na czym mi bardzo zalezalo - same najblizsze nam osoby, nie chcialam miec obcych kolo siebie w takim dniu :)

zaba - 09-10-2012, 16:34

Nulcia1, to jeszcze poczekasz :D
Nulcia1 - 09-10-2012, 18:32

ollinko, wiadomo najważniejszy żeby nam się podobało u nas też nie będzie duże wesele na 50 osób gdzieś i to same najbliższe osoby ....

z tym , że nam zależy żeby było co wspominać nie chcemy żadnej popijawy wiadomo alkohol będzie ale nie tak żeby każdy gdzieś leżał ... tym bardziej ze rodzina wie , że my nie pijemy , ale che mieć atrakcje , kamerzystę i nasz teledysk ślubny żebym mogła do niego wracać

[ Dodano: 09-10-2012, 18:33 ]
zaba, a tam ... pewnie już niedługo będziemy wypytywać o Twoje weselicho ;p

ktosia - 09-10-2012, 23:53

zaba, odpowiadając na Twoje pytanie to nie byłam na weselu na którym chcieliby kwiaty, raz było to wino, innym razem książki, raz karmę dla psów zbierali dla krakowskiego schroniska, raz pomoce szkolne i słodycze dla jednego z domów dziecka, z kuponami z lotka również się spotkałam

I powiedz Ty mi kochana, jak Ty sukienkę do tego dobierasz, bo mój kochany motocyklista też szykuje mi taką niespodziankę

zaba - 09-10-2012, 23:58

ktosia, ja mam na razie marzenia :P A nie plany, więc... nie mam pojęcia.
ktosia - 10-10-2012, 00:00

zaba, rozumiem
Nulcia1 - 10-10-2012, 11:17

uff dzisiaj jedziemy do fotografa i kamerzysty mam stresik hihi ;p

jeszcze chcemy się zapytać ile wyniosło by zaproszenie ślubne w formie teledysku zobaczymy co powie ...

[ Dodano: 10-10-2012, 18:35 ]
wróciliśmy i oczywiście wzięliśmy większy pakiet , zdecydowaliśmy się na 2 kamerzystów i fotografa do tego w pakiecie jest teledysk ślubny i zaproszenie ślubne ;)


myśleliśmy żeby zaproszenie kręcić w zimą z naszymi psiakami ;p

zaba - 22-10-2012, 17:12

Nulcia1, a jak planujecie pierwszy taniec?
Mi sporo opowiada świeżo co upieczona żona - koleżanka ze studiów.

Weronika_S - 22-10-2012, 17:37

my wybraliśmy walca angielskiego,ćwiczyliśmy cały taniec z zawodową tancerką, czego teraz żałuję.Owszem samo tańczenie na treningach było super,ale stres już przed gośćmi ogromny.Cały dzień nie myślałam o niczym innym tylko żeby nie pomylić kroków :bad: trzeba było spontanicznie coś zatańczyć.
Karoola - 22-10-2012, 17:38

Nulcia1, weselicho robicie na zamku w Będziniu :-P ? Suuuper, moja siostra miała tam mieś komunię, ale coś nie wyszło. I mój kolega jest łucznikiem na zamku ;D
Nulcia1 - 22-10-2012, 21:04

zaba, bardzo podoba mi się taki

http://www.youtube.com/wa...channel&list=UL

będziemy ćwiczyć sami bo tak jak mówi Weronika_S, pewnie będzie taki wielki stres , że i tak wyjdzie co wyjdzie na spontana ;p

[ Dodano: 22-10-2012, 21:06 ]
Karoola, tak na zamku w Będzinie na dziedzińcu ;) ślub też tam będzie chcemy na tyłach zamku ;)

Będziemy mieć zabawy z bractwa rycerskiego wiec może Twój kolega tam będzie ;p

zaba - 22-10-2012, 21:48

Nulcia1, bardzo ładny :)
W sobotę przychodzą do nas znajomi na domówkę i mają przynieść płytę i zdjęcia z wesela ;D

Paseczka - 23-10-2012, 00:21

A u nas w rodzinie umarla ciocia..

I teraz powiedzcie, co mamy zrobić?

Karoola - 23-10-2012, 00:35

Nulcia1, super! Spytam się kolegi, czy bierze udział w takich imprezach :)
zaba - 23-10-2012, 06:29

Paseczka, przekładać raczej nie ma sensu. Może po prostu ciut spokojniej. A to bardzo bliska ciocia?
Jednej dziewczynie ode mnie z dzielnicy zmarł tata na krótki czas przed ślubem i nie przekładali, bo no coż.. pieniądze wpłacone, wszyscy zaproszeni. Było wesele, ale spokojniejsze.

Nulcia1 - 23-10-2012, 13:56

zaba, oo o się potem pochwal jak foty ;)

Paseczka, też myśle , że zrobić spokojniej z pamięcią o cioci

Karoola, ok spytaj ;p my będziemy mieli napad rycerzy , zamkową zjawe i właśnie strzelanie z łuku ;)

Paseczka - 23-10-2012, 14:34

Zastanawiamy sie.
Rodzina namawia na przesunięcie ( jakoś mnie to specjalnie nie dziwi :bad: ) ale zobaczymy jeszcze.

za to moja suknia znów przerabiana i znów u krawca... Za gruba jestem :D

Nulcia1 - 23-10-2012, 14:37

Paseczka, mi się wydaję , że kolejne przesunięcie nie ma sensu ale to Wasza decyzja i nie powinniście patrzeć na innych bo to Wasz dzień ;)
Paseczka - 23-10-2012, 14:39

Wiesz, ale duża cześc rodziny ( w tym moja mama) chodzi w załobie i na to już powinnam patrzeć...
Nulcia1 - 23-10-2012, 15:00

Paseczka, tak jak mówię przemyślcie wszystko a ty na kiedy masz date wyznaczoną?
Paseczka - 23-10-2012, 15:12

1 grudnia- w trakcie MP w psich zaprzęgach
Nulcia1 - 23-10-2012, 15:14

Paseczka, jeszcze troszkę czasu jest przemyślcie sobie pogadajcie z rodziną
zaba - 29-10-2012, 19:49

Film obejrzany, zdjęcia też. Efekt - super! Na prawdę mi się podobało.
No i wiem, że temat pomiędzy "Panem Młodym" a moim Mateuszem został ruszony ;D

Nulcia1 - 29-10-2012, 20:33

zaba, no wiec czekam teraz na Wasze przygotowania do tego pięknego dnia ;)
zaba - 29-10-2012, 20:34

Nulcia1, mam nadzieję, że już niedługo :) A wiele na to wskazuje.
Nulcia1 - 30-10-2012, 12:29

zaba, to świetna wiadomość ;* my w przyszłym tygodniu znowu na zamek jedziemy poustalać kilka rzeczy ;)
Paseczka - 02-11-2012, 23:09

Wstawić wam treść naszych zaproszeń?

Rano chichraliśmy z nich z Arkiem

mibec - 02-11-2012, 23:48

Paseczka, dawaj :) i kiedy w koncu ten slub? ;)
ollinko - 02-11-2012, 23:51

Paseczka, az takie zabawne? dawaj :D

popatrze tym bardziej ze my o zaproszeniach.... zapomnielismy :D

Paseczka - 02-11-2012, 23:54

Jak się poznali? Nikt nie pamięta…
Piwo tam było, ogień wesela,
Wciągnij powietrze, to chyba nie mięta
W powietrzu pachniały inne ziela.

W koło ludzi moc, co chwila kolejni
Gitary dźwięk zaprasza do śpiewu
Muzycy świata, artyści piekielni,
W chwilach słabości wołają ku niebu.

Ona:
Przyszłam tu z Tobą, przyjacielu
Lecz wiem, że wyjdę stąd innymi drzwiami
Książąt tego świata jest wielu
Wole przyjaźń niż miłość między nami.

Przyjaciel:
Cenie twe zdanie i to samo czuje
Przyszłość nam nie pisana
Miłość na przyjaźni się buduje
Lecz dla naszej byłaby to rana

Lecz nie chce cię miła zostawiać samej
Cóż czynić, jesteś zbyt narwana!
Skoro mej sile nie dałaś się omamić
Miej kogoś kto cię wielbi od rana.

To Arek, To Malina, lecz wy chyba już się znacie?-
Rumieńcem skryła się dziewczyna, chłopak uśmiech zataił
No cóż, od dziś nawzajem się macie
Ach ogień, ach jak pięknie on mamił!

Tak zaczęła się historia nowa
i przed Boga już prowadzi
Ogień mamił, nie zatajał,
przyszłość nam wyznaczył

Teraz po miesiącach wielu
pewna jestem bardzo
Miałeś racje przyjacielu-
Szepta Inną racją gardząc


Wkleiłam w wątku Almy

ollinko - 02-11-2012, 23:59

Paseczka, super. i szczerze pisze. ladne, bez zadecia, tony lukru.
mnie sie podoba :)

mibec - 03-11-2012, 00:09

Paseczka bardzo ladne - to Wy pisaliscie czy ktos dla Was to przygotowal?

[ Dodano: 02-11-2012, 23:10 ]
ollinko napisał/a:
my o zaproszeniach.... zapomnielismy
my zapraszalismy przez telefon :)
Paseczka - 03-11-2012, 00:12

mibec, napisałam to w sierpniu na... hmmmm... imprezie z moim przyjacielem, Adamem, najciekawsze, że miałam schowane glęboko w jakiś papierach i historia jest w 100% prawdziwa.

próbowalismy być razem- ale cóż, przyjaciółmi jesteśmy świetnymi, ale miłości nie ma... A właśnie on na ognisku zaprowadził mnie do Arka, aby ten się mną zaopiekował :)

neravia - 03-11-2012, 00:20

Paseczka, ładnie :) masz zdjęcie sukni? ile do ślubu zostało?
Paseczka - 03-11-2012, 00:21

za duzo czasu...
mibec - 03-11-2012, 00:28

Paseczka napisał/a:
za duzo czasu...
tzn? :-P kiedy w koncu? :)
Nulcia1 - 03-11-2012, 10:47

Paseczka, hehe fajne zaproszonko ;) my będziemy klip kręcić jak pojawi się więcej śniegu to też wstawię;p
Aggie:) - 03-11-2012, 11:03

To i ja dołączam. Możliwe, że ślub w przyszłym roku, ale data nie jest jeszcze ustalona ;)
Nulcia1 - 03-11-2012, 11:10

Aggie:), gratulacje ;)
Aggie:) - 03-11-2012, 11:53

Dzięki, na razie to takie bardzo wstępne sprawy ;) tak czy inaczej jak sytuacja nabierze tempa to będę tu zaglądać bardziej intensywnie
Nulcia1 - 03-11-2012, 11:56

Aggie:), zapraszamy ;)
zaba - 05-11-2012, 11:42

Jak i do kącika mam tak i tu lubię zaglądać ^^
Wczoraj rozmawiałam z tż, że jak okaże się co z jego pracą, na ile mu przedłużą i gdzie, to zastanawiamy się konkretnie jak ja to głupio ujęłam "co z nami dalej" :D
Ah i mam pytanie. Czy wg. Was do planów ślubu konieczne są zaręczyny? Czy to tylko "formalność", zwyczaj?

Nulcia1 - 05-11-2012, 12:23

zaba, to zależy tylko wyłącznie od Was :)
mi mój luby rok temu w rocznice się oświadczył w ogóle się tego nie spodziewałam było cudowne romantycznie z kwiatami na których leżał kapel z tymbarka "Wyjdz za mnie prosze" :)

[ Dodano: 05-11-2012, 12:25 ]

dominika92 - 05-11-2012, 12:26

ja uważam, że jedno z drugim nie musi być..szczerze mówiąc nie rozumiem po co mają być zaręczyny jeśli potem przez parę lat nie będzie ślubu. Tylko po to żeby mówić że się jest zaręczonym??
Mój brat oświadczył się dziewczynie po pół roku związku :-o A ślubu w planach na razie nie ma bo pewnie nie mają kasy. no i po co? Ale moi rodzice mam wrażenie traktują to poważniej niż mój 5 letni związek, no bo się oświadczył ..dla mnie to głupota..

Milena - 05-11-2012, 12:28

Nulcia1, ale fajnie :) :)
zaba - 05-11-2012, 12:29

dominika92, i Twoje zdanie popieram :) Dla mnie też to bez sensu. Znajomi się zaręczyli "bo wypada skoro razem mieszkamy" a o ślubie nie ma mowy nawet.
Nulcia1, wooow super :)
My mamy pewne plany bez zaręczyn. Kwestia co z Mateusza pracą i wtedy zaczniemy bardziej myśleć.
Jedno - wiem, że rodzina i znajomi nie wezmą naszych planów na poważnie bez pierścionka...

AnIeLa - 05-11-2012, 12:29

My jesteśmy zaręczeni od nie wiem ilu 2 lat ? licząc pierwszy pierścionek to od 3 :D Ślubu na razie nie planujemy bo Kościelnego w ogóle nie zamierzam mieć , a cywilny chciałabym po mojemu a na to jeszcze trochę wody i czasu musi upłynąć :D
Nulcia1 - 05-11-2012, 12:31

dominika92, dla mnie też głupotą jest oświadczać się nie planując ślubu ale jeśli ślub się planuje to piękne przeżycie :) ja płakałam ze wzruszenia :)
dominika92 - 05-11-2012, 12:31

zaba, no właśnie..tzn. wiadomo że gdzieś tam chce się by się oświadczył romantycznie itp. :D Ale nie potrzebuję pierścionka by myśleć o przyszłości..

[ Dodano: 05-11-2012, 12:33 ]
Nulcia1, tzn. pewnie planują ale w baaaaaaaaadzo nieokreślonej przyszłości..Nie wiem, ale jeśli już się oświadczać, to chyba wtedy kiedy jest odpowiedni moment i plany mogą być realizowane? Nie mówię że w ciągu miesiąca, bo oczywiste że są długie terminy i trzeba wszystko pozałatwiać. :)

Nulcia1 - 05-11-2012, 12:34

Milena, zaba, nom też byłam w szoku wszystko super zorganizował :)
zaba - 05-11-2012, 12:34

dominika92, i to jest głupie. Chcesz zaplanować przyszłość. Pierścionek - ok. tradycja. Ale czemu bez tego nikt nie weźmie Cię na poważnie? U mnie w domu dalej mówią: "Aaa to młodzi jesteście to jeszcze nic nie wiadomo".
AnIeLa - 05-11-2012, 12:35

Dla mnie oświadczyny są tak samo ważne jak ślub. Ślub jest tylko podpisaniem umowy cywilnoprawnej jak dla Nas ;) Pomaga w załatwianiu spraw urzędowych. A tak czy żyjemy ze sobą bez ślubu z pierścionkiem czy ze ślubem i obrączką to żadna różnica.
kasiek - 05-11-2012, 12:37

Nulcia1, bardzo milo :)
Nulcia1 - 05-11-2012, 12:38

zaba, to jest tylko i wyłącznie wasza sprawa ;) zresztą to raczej facet organizuje takie rzeczy ja bym nigdy nie chciała sobie sama pierscionka wybierac jak moje kolezanki to chore :D
Milena - 05-11-2012, 12:39

Nulcia1 napisał/a:
zresztą to raczej facet organizuje takie rzeczy ja bym nigdy nie chciała sobie sama pierscionka wybierac jak moje kolezanki


Ja mam takie samo nastawienie. Koleżanka ostatnio wybierała sobie pierścionek z katalogu.
Nie wiem, chyba wolę TEN element zaskoczenia ;)

zaba - 05-11-2012, 12:40

Nulcia1, o to to! Niech planują :) Ciekawa jestem co mój wymyśli, bo mówi, że ma plan :D
Już mi tyle razy mącił w głowie, robił atmosferę, a przyjeżdżał z tymi "kebabami" o czym pisałam w plotach :D

AnIeLa - 05-11-2012, 12:44

Nulcia1 napisał/a:
ja bym nigdy nie chciała sobie sama pierscionka wybierac jak moje kolezanki to chore :D


Milena napisał/a:
a mam takie samo nastawienie. Koleżanka ostatnio wybierała sobie pierścionek z katalogu.
Nie wiem, chyba wolę TEN element zaskoczenia ;)


haha a mnie za pierwszym razem było tak że pojechałam z TŻem :lookdown: i się mnie pytał" jak wygląda pierścionek zaręczynowy " biedny przestraszony chłop prawie 2 metry wzrostu i 120 kg wagi :D Powiedziałam, że ma szukać okrągłego ;D Pani za ladą zaczęła się śmiać . TŻ po chwili stwierdził z poważną miną "Ale tu wszystkie sa okrągłe" :D

Po drugi pojechał sam. i oświadczył się na Naszej działce, w swoje urodziny co by było mu łatwiej datę zapamiętać, gdybym się okazała babą jak większość że jakieś rocznice chciałabym obchodzić :D

dominika92 - 05-11-2012, 12:44

AnIeLa, ja nie mówię, że nie są ważne, ale dla mnie pozbawia je ważności to że potem nic przez parę lat się nie robi. Równie dobrze mogłoby tych zaręczyn nie być.

zaba, nie mam pojęcia, ale mam wrażenie, że moi rodzice dokładni tka to traktują. Mimo, że 5 lat jesteśmy razem, od ponad 2 razem mieszkamy i nie jest to już jakieś młodzieńcze zakochanie..za to brat ledwo poznał zamieszkali oświadczył się i kiedyś jak powiedziałam " a ta jego dziewczyna" to mama " nie mów tak, to twoja przyszła bratowa" :-o

Nulcia1 - 05-11-2012, 12:46

zaba, a mój też planował to długo wszystkim się pochwalił tylko ja nie wiedziałam i w rocznice wstał z samego rana przygotował się i wyszedł , już myślałam że zapomniał ... po czym przyjechał z jednym bukietem i czekoladkami na rocznice , i mowi ide z psami i wraca z 2 bukietem klęknął ja już w płacz a on pierścionek wyciąga i na kwiatuszkach ten kapsel :D

[ Dodano: 05-11-2012, 12:50 ]
dominika92, ważne jest , że Wy wiecie , że to na poważnie ;) też bym nie chciała żeby mi się oświadczył ledwo co po poznaniu ... dla mnie właśnie było piękne to , że mieszkaliśmy juz 2 lata razem i on się na to zdecydował znając moje wady i zalety ;D

dominika92 - 05-11-2012, 12:53

Nulcia1, ja to bym teraz nawet nie chciała i wiem że on też nie chce. Ale nie dlatego, że nie wiążemy tej przyszłości jakoś razem, tylko, że najpierw chcemy być na to 100% gotowi i rozwiązać pewne problemy. :) To ma być piękna chwila, bez wątpliwości, bez poważniejszych problemów na głowie, które teraz gdzieś tam są. No i mimo wszystko 20 lat to dla mnie jeszcze nie ta pora, nie czuję się wystarczająco dojrzała do tego,choć marzę o tym. :) Ale doczekam się kiedyś :D
AnIeLa - 05-11-2012, 12:54

Cytat:

AnIeLa, ja nie mówię, że nie są ważne, ale dla mnie pozbawia je ważności to że potem nic przez parę lat się nie robi. Równie dobrze mogłoby tych zaręczyn nie być.



to też zależy od człowieka :) Jakie ma też podejście do ślubu etc.

Tak jak pisałam my ślub traktujemy jako coś co jest obowiązkowe aby można było łatwiej załatwiać sprawy w urzędach etc.

Bo przysięgę można złożyć sobie nawzajem nawet i w lesie i dla mnie będzie tak samo ważna.

Co do ślubu kościelnego to w ogóle dla mnie jest niezrozumiałe jak osoby żyjące ze sobą , współżyjące, nie chodzące do kościoła etc czyli nie żyjące zgodnie z przykazaniami nagle planują ślub kościelny i biała suknię .

Moja babcia bardzo przeżywa to, że ani moja siostra ani ja nie planujemy kościelnego ślubu. No ale nie zamierzam być hipokrytką. Może koło 60 mi się coś odwidzi zacznę chodzić na roraty i inne majówki. Chodzić do kościoła i ogólnie się nawrócę wtedy może i nad ślubem Kościelnym pomyślę.

zaba - 05-11-2012, 12:55

Dokładnie. Do tego trzeba się poznać. Moja siosstra niby jest ze swoim tyle co ja z Mateuszem czyli już ponad 2,5 roku. I my żyjemy jak stare dobre małżeństwo, a oni... ciągle problemy i ani jedno ani drugie nie potrafi tego ani rozwiązać ani skończyć.
Paseczka - 05-11-2012, 12:59

Wiecie, ja nie miałam normalnego pierścionka, ani normalnych zaręczyn, ale... ta chwila była niepowtarzalna i z zaskoczenia, lepiej nie mogło być.

Dlaczego mam sama siebie pozbawiać chwili zaręczyn?

dominika92 - 05-11-2012, 13:00

AnIeLa, brr ja kościelnego też nie chcę. Rodzina będzie musiała jakoś to przeżyć..:P No ale babcia mojego tż nie wie, że mieszkamy razem, bo chyba by się zapłakała, że wnuczek żyje w grzechu itp..
zaba - 05-11-2012, 13:00

Paseczka, tzn. jak pozbawić?
kasiek - 05-11-2012, 13:03

My w kwietniu bedziemy miec 15 rocznice slubu.
Nasze plany co do wesela itp. potoczyly sie bardzo szybko ,tzn ,od razu wiedzielismy ,ze bedziemy razem ,
Date slubu zaplanowalismy bez dluzszego namyslu.
Ale tak w sercu brakuje mi wlasnie Tych zareczyn ,tego przezycia ,
Smutno mi jak tak tu czytam o zareczynach ,pierscionku,...

Nulcia1 - 05-11-2012, 13:07

my też kościelnego nie bierzemy bo nie jesteśmy wierzący ale wszystko mamy jak chcieliśmy wesele na zamku ślub w plenerze , zespoł , kamerzysto fotografa ja bede mieć bałą suknie ;) to dla nas najwazniejszy slub i chcemy go tak przeżyć ;)
zaba - 05-11-2012, 13:09

Nulcia1, :) Ciekawa jestem bardzo relacji z waszego slubu i wessela :)
anna34 - 05-11-2012, 13:11

AnIeLa napisał/a:
Co do ślubu kościelnego to w ogóle dla mnie jest niezrozumiałe jak osoby żyjące ze sobą , współżyjące, nie chodzące do kościoła etc czyli nie żyjące zgodnie z przykazaniami nagle planują ślub kościelny i biała suknię .

a już bawi mnie sytuacja jak panna młoda ma welon do ziemi i brzuch przed sobą niesie :D

Nulcia1 - 05-11-2012, 13:11

zaba, ja też :D poki co czekamy na śnieg żeby zaproszenie kręcić :P ale mam stresa przed tym wszystkim hihi ale bardzo się ciesze bo zawsze o czymś takim marzyłam
AnIeLa - 05-11-2012, 13:11

zaba napisał/a:
Dokładnie. Do tego trzeba się poznać. Moja siosstra niby jest ze swoim tyle co ja z Mateuszem czyli już ponad 2,5 roku. I my żyjemy jak stare dobre małżeństwo, a oni... ciągle problemy i ani jedno ani drugie nie potrafi tego ani rozwiązać ani skończyć.


Jestem ze swoim TŻ-em 6 lat i czasami drzemy ze sobą koty :P Kilka razy się wyprowadzałam ( taka już jestem narwana :D , ) żyjąc z kimś jak stare dobre małżeństwo po niecałych 3 latach tak samo pewnie bym się czuła. Czyli staro :D lubię sprzeczki, sa potrzebne od czasu do czasu :-P

anna34 - 05-11-2012, 13:12

kasiek napisał/a:
Ale tak w sercu brakuje mi wlasnie Tych zareczyn ,tego przezycia ,
Smutno mi jak tak tu czytam o zareczynach ,pierscionku,...

Miłe chwile zapadające w serce :)

zaba - 05-11-2012, 13:13

AnIeLa, no tu może się pojawić nacisk rodziców. I chyba zazwyczaj tak po prostu jest..
My mamy w planach ślub Kościelny. Ja jestem wierząca, on też. Nie mieszkamy razem.
Może to zmienia trochę postać rzeczy :)

AnIeLa - 05-11-2012, 13:14

Cytat:
a już bawi mnie sytuacja jak panna młoda ma welon do ziemi i brzuch przed sobą niesie :D



ooooo taaaaaa :D no cóż biała suknia, welona + dziecko w drodze lub dziecko za rączkę obok. Można się pośmiać ;)

Maleńka - 05-11-2012, 13:14

anna34 napisał/a:
Ale tak w sercu brakuje mi wlasnie Tych zareczyn ,tego przezycia ,
Smutno mi jak tak tu czytam o zareczynach ,pierscionku,...


Taa tez skad to znam :D tez bym chciala juz byc po ale narazie moj TZ tego ie planuje :D

[ Dodano: 05-11-2012, 13:14 ]
Dlatego ja zdecydowalam ze jak juz bede slubowac to bez welonu :D

kasiek - 05-11-2012, 13:16

anna34, moze na 15 lecie cos wymysli ,czyms mnie zaskoczy.
Tsunami - 05-11-2012, 13:18

My przed ślubem byliśmy razem 6 lat, z czego 5 lat byliśmy zaręczeni :-P
I mój mąż wygrał pierścionek zaręczynowy od Schuberta w ogólnopolskim konkursie, w którym opisał jak się poznaliśmy :-o No to skoro ten pierścionek wygrał, to mając 19 lat się zaręczyliśmy, ale szczerze to nie pamiętam nawet tamtej daty :-P Obchodzimy jedną - tą, gdy pierwszy raz się spotkaliśmy i nawet ślubna rocznica nie jest dla nas tak ważna jak tamta.
I chociaż fajnie było podsłuchać czasem jak Michał mówi: moja narzeczona :-P to jakoś nie sądzę, by miało to decydować o tym, czy związek jest poważniejszy niż ten bez zaręczyn. Ale na pewno jest to jakiś widoczny krok do przodu dla reszty świata... Bo mam znajomych, co są ze sobą 7 lat i nie potrafią nawet podjąć decyzji, by razem zamieszkać.
No i jeszcze dochodzą te nasze tradycje, rodzice, którzy mają swoje własne wyobrażenia o zaręczynach, o durnych prośbach o rękę córki, o kwiatach dla teściowej... Dramat :P Pocieszam się tylko tym, że moje dziecko już nie będzie musiało się przejmować takimi pierdołami, bo na szczęście czasy się zmieniają dość dynamicznie :haha:

AnIeLa - 05-11-2012, 13:18

zaba napisał/a:
AnIeLa, no tu może się pojawić nacisk rodziców. I chyba zazwyczaj tak po prostu jest..



tego nie zrozumiem nigdy. A co rodzic ma do tego czy ktoś chce wziąć ślub kościelny czy nie?

To jest moje życie i jesli moja mama chciała wziąć kościelny to wzięła, jeśli ja nie chcę to nie biorę. Albo jesteśmy dorośli i sami o sobie decydujemy albo idziemy za rączkę rodziców do końca życia.

anna34 - 05-11-2012, 13:18

Zaręczyny są fajne i miłe,ja je miałam jakieś 5 lat temu,a Mariusz grozi,że ożeni sie ze mną na moje 40 urodziny :D ,jak dożyjemy razem :-P
Nulcia1 - 05-11-2012, 13:19

a my bierzemy cywilny i będę mieć białą suknie taką o której marzę bo czemu niby miała bym nie przeżyć tego dnia tak jak chcę bo tylko cywilny ... dla nas ten się liczy ;)
zaba - 05-11-2012, 13:19

Tsunami, o to to. :D U mnie mam ma takie wyobrazenia...
AnIeLa - 05-11-2012, 13:19

anna34 napisał/a:
a Mariusz grozi,


:D :D :D

Maleńka - 05-11-2012, 13:20

Tsunami napisał/a:
razem 6 lat, z czego 5 lat byliśmy zaręczeni


TO bylo dla mnie dziwne zawsze szczegolnie jak patrze na "malolaty" z osiedla ktore maja chlopakow i sie zareczaja bo to modne :D dla mnie zareczyny sa takie ze jak sie zareczasz to planujesz juz slub ;d

Nulcia1 - 05-11-2012, 13:22

Maleńka, i tak powinno być ;)
Maleńka - 05-11-2012, 13:24

Nulcia1, a u mnie pelno 18-19 i na fb juz statusy pozmieniane na zareczone :D
anna34 - 05-11-2012, 13:25

Maleńka napisał/a:
dla mnie zareczyny sa takie ze jak sie zareczasz to planujesz juz slub

ja nie napisaam,że nie planujemy :)
No i małolatami nie byliśmy,ani nie jesteśmy :D

nata - 05-11-2012, 13:25

Maleńka napisał/a:
dla mnie zareczyny sa takie ze jak sie zareczasz to planujesz juz slub

Otóż to ;-)

I teraz z perspektywy czasu, nie chciałabym inaczej, bo znam sytuację...
Tsunami napisał/a:
Bo mam znajomych, co są ze sobą 7 lat i nie potrafią nawet podjąć decyzji, by razem zamieszkać.

z własnego 6letniego doświadczenia, która obecnie zakończyła się rozstaniem.

Więc prawda jest taka, że "albo w lewo albo w prawo", dochodzi się do pewnego momentu w życiu w którym trzeba podjąć pewne decyzje.

I cóż z tego, że już żyło się jak stare dobre małżeństwo...to o niczym nie świadczy

AnIeLa - 05-11-2012, 13:25

Nulcia1 napisał/a:
a my bierzemy cywilny i będę mieć białą suknie taką o której marzę bo czemu niby miała bym nie przeżyć tego dnia tak jak chcę bo tylko cywilny ... dla nas ten się liczy ;)


sama pisałaś, że jesteście niewierzący czyli chyba tutaj symbolika białej sukni ślubnej biorąc kościół pod uwagę się nie liczy? Bo przed Bogiem nie będziecie przysięgać.

Maleńka - 05-11-2012, 13:26

anna34 napisał/a:
ja nie napisaam,że nie planujemy

NIe o to mi chodzi tak ogolnie mowie :D

zaba - 05-11-2012, 13:28

AnIeLa, ale wydaje mi się, że nawet w przypadku ślubów kościelnych suknia jak suknia, powinnam symbolizować czystość. Ale teraz nawet mało kto o tym wie..
Maleńka, to tak jak moi znajomi. On się "oświadczył" bo "wypada przed rodzicami" skoro razem mieszkają.

Nulcia1 - 05-11-2012, 13:29

AnIeLa, nie interesuje mnie symbolika;) zawsze oboje marzyliśmy o takim ślubie i taki chcemy przeżyć i o sukni też marzyłam więc bede ją mieć ;)
Maleńka - 05-11-2012, 13:29

U mnie i mojego chlopaka jest tak ze my bysmy chcieli wziac slub, ale jeszcze nie teraz, ale jego rodzina strasznie nas naciska a im bardziej cisnie na dzieci i slub tym bardziej nam sie odechciewa :d jest nam narazie dobrze tak jak teraz

[ Dodano: 05-11-2012, 13:29 ]
zaba napisał/a:
On się "oświadczył" bo "wypada przed rodzicami" skoro razem mieszkają.


Tak samo jak u nas mowia xd

Tsunami - 05-11-2012, 13:30

Maleńka, no 7 lat temu to chyba nie było modne, bo nie znałam nikogo wówczas zaręczonego w tym wieku. My raczej byliśmy jak jakieś dziwolągi :D
Bo albo były już wtedy powpadkowe małżeństwa albo zwykłe pary :haha:
Mimo wszystko niesamowicie łatwiej podejmować wspólnie kolejne decyzje mając za sobą już rozmowę na temat ewentualnego ślubu w przyszłości. I jeśli jest się odpowiedzialnym za swoje słowa, to zaręczyny wzmacniają zobowiązanie wobec drugiego człowieka, co pomaga przetrwać jakieś tam kryzysy, które są w każdym związku.
My podjęliśmy jakąś tam decyzję mając po te 19-20 lat i udało się nam w niej wytrwać :lookdown:

Paseczka - 05-11-2012, 13:31

Poniekąd już odpowiedz była wcześniej. :)

Nasze zaręczyny były inne- oboje byliśmy w mundurach, z wielkimi plecakami, jechaliśmy tramwajem, w pewnym momencie Arek ukląkł na ziemi i mi się oświadczył

"Pani Kapral Anno Korczyńska, czy zechce pani spędzić resztę życia ze Starszym szeregowym Arkadiuszem Rzadkiewiczem? Mogę Pani ślubować miłość wierność i rozwiązanie problemów z nadmiarem wielbicieli w koło. Zostanie Pani moją żoną? "

Było wesoło, po wyjściu z tramwaju czekali na nas znajomi, zrobiliśmy ognisko w lesie, nawet bł torcik...

I ciesze się, że tak było. Nie chciałam drogiego pierścionka- dostałam obrączkę, za 10zł :D
nie chciałam drogich i uniwersalnych obrączek na ślub- mamy niepowtarzalne!

Jak się zestarzeje, to będę mogła opowiadać o tym swoim dzieciom...

Maleńka - 05-11-2012, 13:31

Tsunami, My wiemy ze slub chcemy i wiemy ze zareczyny beda ale kiedy przyjdzie na nie czas a nie tam kilka lat przed :D
Nulcia1 - 05-11-2012, 13:32

Paseczka, świetne zareczyny ;)
zaba - 05-11-2012, 13:32

Paseczka, noo i takie coś jest piękne i najlepiej się wspomina :)
Jakby brać i u mnie taki incydent pod uwagę, to też mi się ostatnio oświadczył pierścionek, który miałam na palcu obok :D I może to być śmieszne, czy głupie, ale dla mnie to miało wielkie znaczenie. I łzy były w oczach.

anna34 - 05-11-2012, 13:33

Nulcia1 napisał/a:
nie interesuje mnie symbolika;) zawsze oboje marzyliśmy o takim ślubie i taki chcemy przeżyć i o sukni też marzyłam więc bede ją mieć

No rozumiem,bo biała suknia i welon i ten dzień to coś pięknego.
To tak jak kiedyś małe dziewczynki marzyły o pięknych sukniach na komunie :)
Każdy robi według siebie,ja jak wezme to też ślub cywilny bo TŻ rozwodnik,suknia bedzie długa,piękna z dodatkami bordo lub innego koloru,napewno nie biała,bo to byłoby jak dla mnie zakłamanie juz w tym wieku,o welonie nie mówiąc :D

Nulcia1 - 05-11-2012, 13:35

anna34, tak właśnie nie rozumiem czemu mam rezygnować z marzeń bo nie bierzemy kościelnego ... chcę żeby to był nasz wyjątkowy dzień taki jaki zawsze chcieliśmy dlatego same zaślubiny też będą w plenerze ;)
anna34 - 05-11-2012, 13:42

Nulcia1,ale ja to rozumiem mimo wszystko,wiem jak ważne są takie detale dla kobiet :)
Tylko mimo wszystko zawsze mi wpajano,że biała suknia,welon jest zarezerwowany dla dziewczyny czystej i w kościele przed Bogiem i ja jestem wierząca choć z różnych przyczyn niepraktykująca to dalej tak uważam.
Ale,że jestem tolerancyjna to uważam,że każdy robi po swojemu.
Bóg i wiara jest ok.,ale to co robią jego słudzy(księża) to mnie poraża.
Moje słabe dni,przemyslenia i spowiedź robie na cmentarzu przy grobie rodziców,Bóg mnie tam słyszy też.

zaba - 05-11-2012, 13:43

anna34, teraz kościół(a właściwie księża) popada w paranoję. Ja po ostatniej spowiedzi mam uprzedzenie do nich. Dowiedziałam się, ze nie kocham Mateusza i, że na pewno go zdradze po ślubie :-o
Tsunami - 05-11-2012, 13:44

Maleńka, rozumiem :)
Dla mnie jednak zaręczyny to jakiś krok na przód i gdybym miała jeszcze raz przeżyć czas przed moim ślubem, to postąpiłabym tak samo. Zaręczyłabym się ileś tam lat przed ślubem, a później po prostu oświadczyła rodzicom, że za rok wtedy a wtedy postanowiliśmy się pobrać, bo wreszcie mamy na to kasę i możliwość wspólnego zamieszkania :) i że po prostu przyszedł na to czas.
Bo jeśli mówimy o elemencie zaskoczenia, to nie rozumiem jak można nie planować ślubu po zaręczynach albo go planować? Może facet chce, myśli, że kobieta też chce, ale nie zapyta, bo musi być niespodzianka - więc oświadcza się i co dalej?
Kobieta może nie chce brać ślubu za rok, ale w dalszej przyszłości tak. I ma mu odpowiedzieć: nie? Takie przypadki też znam i niestety, ale dobre związki i chyba szczęśliwe, nie przetrwały. Chyba, że baba będzie codziennie truć tyłek facetowi, że może by się oświadczył, a później będzie udawała zaskoczoną?
Dlatego myślę, że zaręczyny bez ciśnienia na ślub są ok, bo ślub powinien być przemyślaną decyzją obojga, a nie efektem impulsywnego działania pod wpływem chwili.

No a zaręczyny dla rodziny, to już całkiem co innego - dla niektórych przykry obowiązek, dla innych wręcz przeciwnie. Chyba to po prostu zależy od rodziny ;)

Paseczka - 05-11-2012, 13:44

anna34, miło, że ktoś podziela moje zdanie w kwestii kościoła i wiary- choć my zdecydowalismy sie jednak na ślub kościelny. :)
Nulcia1 - 05-11-2012, 13:47

anna34, owszem jeśli ktoś jest wierzący to dla mnie też nie zrozumiałe , ja nie jestem biała suknie nie jest dla mnie żadną symboliką a zakłamaniem było by dla mnie właśnie jak ludzie tacy jak ja czyli nie wierzący idą przed ołtarz żeby było ładnie ... bo u urzędzie wiadomo jak jest dlatego uparliśmy się i urzędnik udzieli nam go w plenerze i przysięgę też będziemy mieć swoja ;)
Maleńka - 05-11-2012, 13:47

Tsunami, Oycziwscie jesli by mi sie oswiadczyl to bym go przyjela i wtedy w niedalekiej przyszlosci slub :)
anna34 - 05-11-2012, 13:50

Paseczka napisał/a:
miło, że ktoś podziela moje zdanie w kwestii kościoła i wiary

śmieszne jest to,że moi znajomi wierzący i praktykujący ludzie oszukują kościół spowiadając się i dostając rozgrzerzenie,choć mają dzieci z zapłodnienia in vitro,bo inaczej nie było szans.Kościól im odpowie-widocznie Bóg tak chciał,jak dla mnie nienormalne,skąd ksiądz wie czego chciał Bóg w danej sytuacji,takie wymyślanie.
Albo nakaz rodzenia chorych nieuleczalnie dzieci,bo Bóg tak chciał.
No aż mną trzęsie jak to słysze :(

Maleńka - 05-11-2012, 13:53

anna34, wlasnie co do in-vitro mimo iz jestemwierzaca osoba i sie tego nie wstydze ale in vitro popieram. Niektorzy nie wiedzac co to znaczy nie moc miec dziecka..
Paseczka - 05-11-2012, 13:55

Maleńka, ja wiem. I jestem przeciwniczką in vitro
zaba - 05-11-2012, 13:56

anna34, ja też jestem osobą wierzącą. Ale dla mnie sporo rzeczy kościół po prostu... wymyślił. W sensie wymyślili ludzie. Ostatnio rozmawiałam ze znajomymi. W przykazaniach i Biblii nie ma napisane, że nie wolno mieszkać razem. A w świetle Kościoła, jest to uznawane za "grzech powszechnego zgorszenia".
Ale przepraszam czy ktokolwiek uzna za nazwany - jeden z Grzechów Głównych - lenistwo, pychę czy zazdrość za tak złe? No nie wiem...

Tsunami - 05-11-2012, 13:57

anna34, dokładnie...
Ja też jestem wierząca, ale wierzę w to, co jest napisane w Piśmie Świętym, a nie w nadinterpretacje księży. Jakby tak poczytać o grzechach, z których powinni się spowiadać małżonkowie po ślubie, to wychodzi na to, że seks można uprawiać tylko wtedy, gdy dąży się do poczęcia dziecka, a w każdym innym przypadku się grzeszy ;]
Zresztą jak można ślepo ufać w słowa ludzi, którzy popełniają ludzkie błędy, a wielu z nich popełnia jeszcze większe molestując dzieci....

anna34 - 05-11-2012, 13:58

Paseczka napisał/a:
I jestem przeciwniczką in vitro

masz prawo do takiego zdania i masz prawo z tego zrezygnować,ale nie można innym tego zabronić,szczególnie wtedy gdy słono muszą za to zapłacić.
Ja też wiem co znaczy nie móc mieć dziecka i tylko dlatego nie jestem po takim zabiegu bo mnie na to nie stać.
No,gdybym dostała 100% pewność,że się uda to bym to zrobiła,ale nie moge sobie pozwolić na wydanie 15-20 tyś w niepewność :cring:

Maleńka - 05-11-2012, 13:59

Wlasnie babcia Pawla jest taka ze sploniemy w ogniu piekielnym za mieszkanie razem bez slubu haha :D
zaba - 05-11-2012, 14:00

Tsunami, ile ja znam księży co mają dzieci i kobiety na boku. I są... proboszczami. :beated:
I ich się kryje. A Człowieka który współżył czy mieszka z kimś, mimo, że kocha i planuje ten ślub to się potępia...

Milena - 05-11-2012, 14:00

Ksiądz też człowiek, a nie Świętość...
zaba - 05-11-2012, 14:01

Milena, tylko dlaczego ich związki, molestowania się kryje - co jeszcze - wybacza na spowiedzi SKORO odprawia msze. A zwykłego wierzącego miesza się nie raz z błotem i nie udziela rozgrzeszenia - bo tam mówi... ssama nie wiem co.
Maleńka - 05-11-2012, 14:02

Milena, dlatego powinni byc Pastorzy a nie Księża ;)
Nulcia1 - 05-11-2012, 14:02

anna34, jak dla mnie takie zabiegi powinny być dofinansowane , jest tyle ludzi którzy chcą mieć dzieci a to nie możliwe ... aż przykro się robi
Maleńka - 05-11-2012, 14:03

Nulcia1, Wlasnie dlatego nie rozumiem ze skoro ktos nie moze i to z powodow na ktore nic nie moze poradzic, np choruje tak jak ja no to dlaczego odbierac mu taka mozliwosc?
Nulcia1 - 05-11-2012, 14:03

Maleńka, też jestem za tym ksiądz powinien mieć rodzinę dawać przykład jak być dobrym ojcem i mężem
Maleńka - 05-11-2012, 14:04

Nulcia1, Ooo ! Tak !
Nulcia1 - 05-11-2012, 14:04

Maleńka, bo to chory kraj i na kazdym chce zarobić...
zaba - 05-11-2012, 14:05

Maleńka napisał/a:
Wlasnie babcia Pawla jest taka ze sploniemy w ogniu piekielnym za mieszkanie razem bez slubu haha :D

U mnie wszyscy prócz taty :D Ale póki co nie ma możliwości mieszkać razem, nawet jak byśmy chcieli..

Maleńka - 05-11-2012, 14:06

zaba, No my mieszkamy razem bo inaczej nie da rady :D ja pochodze z Pily a on z Ostrowca :D to jak inaczej mamy sprawdzac czy nam wyjdzie i sie uczyc siebie na odleglosc calej Polski? :D
Milena - 05-11-2012, 14:07

zaba, są księża, którzy są w porządku i tacy, którzy powinni siedzieć w więzieniach - czyli tak właściwie niczym się od nas nie różnią. Nie rozumiem dlaczego niektórzy robią z nich nie wiadomo jakie świętości i pozwalają im decydować o tym, co wolno a co nie - np. co do in vitro... akurat księży to chyba najmniej dotyczy prawda ?

Trzeba iść za nauką, cieszyć się, że medycyna zaszła tak daleko, że daje ludziom taką możliwość...

anna34 - 05-11-2012, 14:07

Maleńka napisał/a:
to jak inaczej mamy sprawdzac czy nam wyjdzie i sie uczyc siebie na odleglosc calej Polski?

według kościoła to sie nie sprawdza tylko potem żyje w nienawiści do siebie bo inaczej nie można :D :-P

Maleńka - 05-11-2012, 14:08

anna34, wlasnie :D po co sie przekonac jak po 1 randce moglibysmy wziac slub a po miesiacu rozwod :D
zaba - 05-11-2012, 14:09

Maleńka, nas dzieli 80 km. Wcześniej 1,5 roku w Sanoku oboje. Nie przeczę, boję się co będzie jak zamieszkamy razem - ale w chwili obecnej wygląda na to, że złoży się to ze ślubem.
Nulcia1, dużo gości zapraszacie (nie możemy tyle offować :D )? I z czystej ciekawości ile placicie za fotografa? Popatrzyłam ostatnio na ceny jednej z najlepszych w Sanoku i ekhm... :D

Weronika_S - 05-11-2012, 14:09

Tsunami napisał/a:
seks można uprawiać tylko wtedy, gdy dąży się do poczęcia dziecka, a w każdym innym przypadku się grzeszy

chyba się nie uważało na naukach przedmałżeńskich :-P
nam ksiądz i pani od naturalnego planowania rodziny mówili,że jak najbardziej seks jako forma bliskości jest wskazany po ślubie,nie tylko by spłodzić dziecko.Jedynie Kościół nie popiera antykoncepcji takiej jak np.pigułki,ale już kalendarzyk tak.

Maleńka - 05-11-2012, 14:10

Weronika_S napisał/a:
Jedynie Kościół nie popiera antykoncepcji takiej jak np.pigułki,ale już kalendarzyk tak.


Wlasnie i narobic se 20 dzieci :D

anna34 - 05-11-2012, 14:11

Weronika_S napisał/a:
Jedynie Kościół nie popiera antykoncepcji takiej jak np.pigułki,ale już kalendarzyk tak.

życze powodzenia :D

Nulcia1 - 05-11-2012, 14:12

zaba, ok 60 osób ;) sami najważniejsi ;) płacimy za cały pakiet 2 kamerzystów , fotograf , teledysk po ślubie i zaproszenie ślubne ok 4.5 tys ale bardzo podoba mi się to co robią tu jeden z teledysków naszego kamerzysty http://www.youtube.com/wa...player_embedded
Weronika_S - 05-11-2012, 14:13

Maleńka napisał/a:
Wlasnie i narobic se 20 dzieci

nie wiem,nie stosowałam i nie stosuję.Ale lepsza taka metoda antykoncpcji niż żadna...

zaba - 05-11-2012, 14:13

anna34 napisał/a:
Maleńka napisał/a:
to jak inaczej mamy sprawdzać czy nam wyjdzie i sie uczyć siebie na odległość całej Polski?

według kościoła to sie nie sprawdza tylko potem żyje w nienawiści do siebie bo inaczej nie można :D :-P

Czytałam ostatnio artykuł o parach czekających do ślubu z seksem i tych którzy współżyli przed. Chyba na palcach jednej ręki teraz można wyliczyć te, które zgodnie razem czekają. Zazwyczaj jest nacisk z jednej lub drugiej strony. I ta strona która się zgodziła, zazwyczaj nie daje rady. Zaczynają się zdrady, skoki w bok. Bądź całkowite rozczarowanie po ślubie. Nawet nie w łóżku, ale zaczęły się psuć relacje "bo miało być pięknie".

Kiedyś całkowicie wiernych czystości małżeństw pewnie było więcej, ale.. wtedy ślub brało sie w wieku lat 18 czy 20 bo były na to możliwości. A dziś? Wręcz TRZEBA czekać, żeby mieć pieniądze..

Paseczka - 05-11-2012, 14:14

Kurde napisałam dużego posta i skasował mi się...

Ja muszę sobie swoją drogą wreszcie złożyć portfolio ślubne..

Maleńka - 05-11-2012, 14:15

Ciekawe jak kosciol podchodzi do pigulek ktore sie bierze nie na antykoncepcje tylko trzeba ze wzgledow zdrowotnych^^
zaba - 05-11-2012, 14:16

Maleńka, pytałam o to kiedyś księdza. Jeśli stosujesz czysto dla zdrowia - ok., nie masz grzechu, ale jeśli wykorzystujesz to jako antykoncepcje to już tak.
Maleńka - 05-11-2012, 14:17

zaba, bez sensu :D mimo iz je bierzesz dla zdrowia to i tak uprawiasz seks i one i tak dzialaja jako antykpncepcja :D oni juz sami nie wiedza co chca
Weronika_S - 05-11-2012, 14:17

zaba napisał/a:
Wręcz TRZEBA czekać, żeby mieć pieniądze..

nie wiem ile w urzędzie kosztuje,konkordatowy co łaska,więc chyba nie wiadomo jakiej ksay nie trzeba mieć by wziąć ślub,co innego jak chcesz robić wesele.

Nulcia1 - 05-11-2012, 14:17

zaba, i jak lukłaś teledysk?:P
Weronika_S - 05-11-2012, 14:18

Maleńka napisał/a:
mimo iz je bierzesz dla zdrowia to i tak uprawiasz seks i one i tak dzialaja jako antykpncepcja oni juz sami nie wiedza co chca

to już chyba kwestia sumienia...

zaba - 05-11-2012, 14:20

Weronika_S, nie chodzi mi nawet o to. Tylko o utrzymanie, i pójście na swoje.
Nulcia1, zaraz popatrzę :) My musimy poprosić koleżankę, wieloletnią tancerkę, żeby nas podstawowych kroków do tańca nauczyła :D
Maleńka, no cóż :P

Nulcia1 - 05-11-2012, 14:21

zaba, my też musimy zacząć ćwiczyć ale pewnie i tak będzie spontan z tego stresu ;)
Paseczka - 05-11-2012, 14:22

Odnośnie in vitro:

Jestem przeciwniczką, sama bym nie zastosowała, ale nie tępię za to innych, każdy ma swoje sumienie i swoje zdanie. Cieszyła bym się tak samo z dziecka znajomych poczętych naturalnie jak i tych którzy zastosowali in vitro.

Sama bym nigdy tego nie zrobiła. Żal by mi było tych pozostałych siedmiu czy ośmiu czy ilu tam dzieci,które zostały spłukane w kiblu, lub stały się materiałem do badań, żebym ja mogła mieć jedno. Nie wytrzymałabym tego psychicznie.

My wybraliśmy adopcję. Nie teraz, jak się ustatkujemy i będzie bezpiecznie, ale adopcję. Możemy i chcemy w ten sposób rozwiązać problem. Pracowałam z dziećmi z bidula i wiem, że jak już będziemy na to gotowi jedno z nich zamieszka z nami.

Ale jest to moje zdanie i tyle.

Maleńka - 05-11-2012, 14:23

Paseczka, A ja nie wiem czemu myslalam ze jestes w ciazy.
zaba - 05-11-2012, 14:24

Nulcia1, teledysk bardzo ładny :) U fotografki - najlepszej (mamy w sumie takich dobrych w Sanoku tylko dwóch..) To najtańszy pakiet kosztuje 2900zł.
Nulcia1 - 05-11-2012, 14:26

zaba, u nas też pakiet był po tyle ale do tego 2 kamerzysta doszedł i 24% watu
Paseczka - 05-11-2012, 14:26

ja luknęłam teledysk. I powiem, że ten: http://www.youtube.com/wa...&feature=fvwrel bardziej mi sie podoba, tak samo jak ten: http://www.youtube.com/wa...feature=related

w tych dwóch są dobre kadry i zwracanie uwagi na szczegóły- w tym który dałas nie widzę tego.

Poza tym w tym pierwszym widać jedynie zaparzoną w siebie parę- w pozostałych oni coś razem robia.

Jak skończymy kręcić swój, to dam link.

AnIeLa - 05-11-2012, 14:29

Nulcia1 napisał/a:
owszem jeśli ktoś jest wierzący to dla mnie też nie zrozumiałe , ja nie jestem biała suknie nie jest dla mnie żadną symboliką


i to miałam na myśli :)

Kiedy nadejdzie moment ślubu też chcemy wziąć w plenerze z psem u boku.W końcu dzięki Niemu ze sobą jesteśmy :)


Weronika_S napisał/a:
nie wiem ile w urzędzie kosztuje,konkordatowy co łaska,więc chyba nie wiadomo jakiej ksay nie trzeba mieć by wziąć ślub,co innego jak chcesz robić wesele.


90 zł cywilny no chyba,że z szampanem to jeszcze szampan trzeba doliczyć.

Co do Księży uważam, że powinni móc zakładać rodziny.Mieć dzieci,żony, zobaczyć jak to jest a później z ambony prawić morały dopiero :P

Nulcia1 - 05-11-2012, 14:29

Paseczka, bo to zależy od tego co kazdy chce ;) jak byliśmy u kamerzysty to i krecił w wesołym miasteczku i na qadach ;)
Tsunami - 05-11-2012, 14:29

Weronika_S, ja nie pisałam o tym co mówili na naukach przedmałżeńskich, bo nie ukrywajmy oni też dostosowują poziom do słuchaczy, trafiłam kiedyś na taką stronę o grzechach w małżeństwie autorstwa jakiegoś szanowanego wśród kleru księdza i tam się dopiero można ciekawych i interesujących rzeczy dowiedzieć :) Dlatego napisałam o nadinterpretacji :) co jeden, to inna opinia :P tak samo w konfesjonale :-P
zaba - 05-11-2012, 14:30

Paseczka, faktycznie ładne :)
A wasi mężczyźni? Idą w zwykłych garniturach czy jakaś inna opcja?

Paseczka - 05-11-2012, 14:31

My idziemy w białych glanach :D A Arek chce koniecznie białe ubranie :D
zaba - 05-11-2012, 14:33

Paseczka, ooo glany! Bardzo mi się podoba :)
Nulcia1 - 05-11-2012, 14:33

zaba, moj chyba we fraku ;) żeby pasowało do zamku ;)
zaba - 05-11-2012, 14:34

Czyli nie zwyczajnie - o to mi chodziło :) Znajomi - w sensie on - miał jasny garnitur żeby się też wyróżnić.
Paseczka - 05-11-2012, 14:36

http://www.sukniekiara.pl/garnitury.php

Arek idzie w tym pierwszym ze zdjęcia. Ja go nadal namawiam na ciemniejszy, ale sie uparł, do tego białe glany, ja długa suknia biała, nie za długi welon i biale glany.

Nulcia1 - 05-11-2012, 14:37

Paseczka, bd ładny ;)
Aggie:) - 05-11-2012, 14:37

A u nas jest tak, że często rozmawiamy o przyszłości, planujemy jako tako ślub, kwestię mieszkania itp, a zaręczyn jako takich na razie nie było....choć mój Kuba się parę razy wygadał, że planuje niespodziankę, więc hm spodziewam się tego w najbliższym czasie ;) Nie będzie to wprawdzie zaskoczeniem, no ale trudno żeby w tym momencie takim było.

Co do kwestii seksu przed ślubu. No cóż, księża też są różni. Pamiętam jak poszliśmy do spowiedzi jakiś czas temu, oboje do innych kościołów bo hm niestety na razie dzielą nas kilometry (ok 80). Kubę ksiądz prawie opierniczył na czym świat stoi, powiedział mu bardzo wiele niemiłych rzeczy ipt......a mi, zupełnie inny ksiądz powiedział, że skoro wiem że go kocham i jestem tego pewna to wszystko jest w porządku. Byłam baaardzo zaskoczona, no ale pozytywnie.

zaba - 05-11-2012, 14:37

Paseczka, bardzo ładny :) Ja też myślałam o glanach, ale to dopiero na sesję :D
Ah i mówiłaś, że decydujecie się na kościelny. Dużo "koscielnych formalności" musieliście załatwić?

Weronika_S - 05-11-2012, 14:37

Tsunami, na szczęście nie trafiłam na taki tekst bo chyba by mnie szlag trafił :beated:
zaba - 05-11-2012, 14:39

Aggie:), dopiero zauważyłam, że jesteś z Rzeszowa - ja obecnie też :D I też mnie dzieli 80 km.
I mamy dokładnie takie plany jak Wy w tym momencie.

Paseczka - 05-11-2012, 14:40

zaba, nauki przedmałżeńskie, Szkoła Planowania Rodziny, (razem 7 spotkań) do tego zaświadczenie z chrztu, reszta jak przy normalnym cywilnym. Z tym wszystkim idziesz do proboszcza i tam wypełniasz kwestionariusz, masz ostatnią rozmowę i czekasz na ten dzień.
Weronika_S - 05-11-2012, 14:40

a co do stroju-ja miałam perłową suknię a mój mąż,człowiek do bólu praktyczny-klasyczny,dobrej jakości garnitur,który służy mu zresztą do dziś na jakieś ważniejsze okazje.
zaba - 05-11-2012, 14:41

Paseczka, ahaa, dziękuję za inf :)
Paseczka - 05-11-2012, 14:41

http://www.youtube.com/wa...feature=related

Kolejny Dobry teledysk. :)

Aggie:) - 05-11-2012, 14:42

Tsunami ma rację :D hehe, tez kiedyś słyszałam podobne rzeczy. Poza tym parę lat temu przez parę miesięcy uczyłam w liceum katolickim w moim mieście, było to zastępstwo. Przyjechał jakiś koleś, został zaproszony na jakiś wykład na temat właśnie grzechów przed i po ślubnych itp i gadał takie banialuki że naprawdę miałam ochotę wstać i wyjść a nie mogłam, bo musiałam siedzieć z tą biedną mlodzieżą, słuchać i "dawać dobry przykład". A mówił na przykład, że jak się stosunek nie zakończy wiadomo gdzie hehe to jest grzech śmiertelny i że UWAGA gwałt jest zawsze winą kobiety.....:(

[ Dodano: 05-11-2012, 14:43 ]
Rocco to nieźle :) To może kiedyś spotkamy się na jakimś spotkaniu Labków z Rzeszowa i okolic :)

anna34 - 05-11-2012, 14:44

Aggie:) napisał/a:
i że UWAGA gwałt jest zawsze winą kobiety.....:(

bo to facet był ]:) takich to tylko w kosmos wystrzelić

Aggie:) - 05-11-2012, 14:45

Tzn nie Rocco tylko Żaba :)
Nulcia1 - 05-11-2012, 14:45

Paseczka, jest pełno świetnych obejrzałam prawie wszystkie i mam już wizję naszego ;p
zaba - 05-11-2012, 14:46

Aggie:), o mamo! To znajomi opowiadali o ksiedzu z Krakowa który... rozgrzeszył... satanistę. Bo przecież chłopak przyszedł i chciał się nawrócić.
A taki jakis Ci powie, że masz grzech śmiertelny bo... no wiadomo. :-o

Paseczka - 05-11-2012, 14:47

http://www.youtube.com/wa...&feature=fvwrel

Ten też jest dobry- no i taki trochę jedynie, ale zawsze w moim stylu !

My już mamy pierwsze dwie minuty... :D Ale zobaczymy co dalej. :)

Aggie:) - 05-11-2012, 14:48

NO tak, ale ten facet ma dwie dorastające córki, jak można mówić, nawet myśleć takie rzeczy? W dodatku naszym "obowiązkiem" jako nauczycieli szkoły katolickiej było przyznanie mu racji, a kto tylko chciał się sprzeciwić, czy to uczeń czy nauczyciel to miał na pieńku z siostrą dyrektor. Nawet teraz jak to piszę brzmi to dla mnie wszystko absurdalnie, ale niestety tak to wyglądało. A spotkań w tej szkole tego typu było dosyć sporo.

No w każdym razie, było minęło. Nie sądzę jednak, zeby wszystkie szkoły katolickie były tego typu......myślę że są też całkiem fajne i normalne, zależy gdzie się trafi.

Nulcia1 - 05-11-2012, 14:48

Paseczka, ja to wszystko znam na pamięć ;p codziennie je oglądam ;p
Tsunami - 05-11-2012, 14:49

Weronika_S, po przeczytaniu kilku linijek stwierdziłam, że autor tego tekstu jest nawiedzony... No ale co jakiś czas przypomina mi się, że nie można się nawet całować, jeśli sprawia Ci to fizyczną przyjemność i prowadzi do tego, że masz nieczyste myśli :-P

Co do stroju mój mąż też wystąpił w porządnym, uniwersalnym garniturze, jedynym ślubnym szaleństwem była błękitna mucha :bad:
Ja miałam skromną długą, białą suknię, którą doszczętnie potargałam na plenerze z psami i końmi :D
Teraz sobie w brodę pluję, że tyle za nią dałam, bo kosztowała tyle, co wózek dla dziecka, a wiadomo w wózku maluch pojeździ dłużej niż jedną noc ;]

Nulcia1 - 05-11-2012, 14:51

Tsunami, ja też się boje , że na sesji zniszczę bo chcemy w wodzie mieć ... ale coż żyje się raz jak to mówi mój przyszły mąż ;p
Paseczka - 05-11-2012, 14:51

Tsunami, ja nie mam zamiaru w sukni nocy spędzić :D Poza tym moja obecnie poszła pod nożyczki i do mojej przeróbki własnoręcznej. To co zrobił krawiec w ogóle mi się nie podobało. Miało bć zupelnie inaczej!
Nulcia1 - 05-11-2012, 15:03

ja wiem jaka chcę muszę tylko zdecydować się na salon w którym wezmą miarę i uszyją
Paseczka - 05-11-2012, 15:07

ja tez tak mialam, a to co wyszło już mi sie nie podoba. Mama lamentowala, jak zobaczyla, ze pociełam gorset na maluśkie kawałeczki :D
Nulcia1 - 05-11-2012, 15:10

Paseczka, hehe to jaka masz wizję swojej ?
anna34 - 05-11-2012, 15:11



tak prezentowali się mój braciszek i bratowa na swoim ślubie :D

Nulcia1 - 05-11-2012, 15:13

anna34, pięknie i śliczna bratowa ;)
Paseczka - 05-11-2012, 15:17

zobaczysz, jak skończe, chociaz fastrygę.
Nulcia1 - 05-11-2012, 18:12

Paseczka, ok to się potem pochwal ;)
tenshii - 23-11-2012, 19:24

No i się popłakałam :D

kasiek - 24-11-2012, 08:18

tenshii, i ja tez :-P
Nulcia1 - 24-11-2012, 12:59

ale romantycznie ;)
Maleńka - 27-11-2012, 15:00

Ja znalazlam z moim Pawłem taki wierszyk na zaproszenie kiedys:
Drodzy goscie ! Pragnac przelamac tradycje stare, by nie miec np.zelazek pare i
zaoszczedzic przemilym gosciom, lamania glow nad pomyslow mnogoscia.
Podpowiadamy: mile widzianym i bardzo wygodnym, bedzie bilecik ze znakiem
wodnym.

Zamierzamy takie cos umiescic na zaproszeniu w przyszlosci gdyz juz prawie 2 lata mieszkamy razem za pare lat bedzie jeszcze wiecej lat wiec po co nam jakies sprzety domowe itp skoro i tak wszystko mamy :) Paweł sie ze mna zgodzil.

Nie pamietam czy ktos pisal o tym wczesniej wiec jak nie to moze sie przyda :)

AnIeLa - 27-11-2012, 15:09

Moja kuzynka miała coś w stylu "Goście Nasi ukochani my już w domu wszystko mamy, chcecie Nam coś podarować dajcie śwince się radować " . :)
Maleńka - 27-11-2012, 15:28

AnIeLa, tez fajne :D
Nulcia1 - 27-11-2012, 15:32

dziewczynki znacie jakieś miejsca nad morzem gdzie akceptują psiaki bo szukamy miejsca na podróż poślubną oczywiście z psami;P
nathaliena - 28-11-2012, 12:55

Nulcia1, Kotki2 w Grzybowie :-)
Nulcia1 - 28-11-2012, 13:14

nathaliena, weszłam na ich stronkę bardzo mi się podoba i fajne ceny a Ty tam byłaś?
nathaliena - 28-11-2012, 13:16

Nulcia1 napisał/a:
weszłam na ich stronkę bardzo mi się podoba i fajne ceny a Ty tam byłaś?
tak. Królowały ilościowo amstaffy, fajne miejsce, miejsce do biegania dla psiaków i dla ludzików do grillowania, w miarę blisko do morza :)
Nulcia1 - 28-11-2012, 13:20

nathaliena, to super my byśmy chcieli od razu po ślubie jechać czyli zmieścilibyśmy się kwocie 25zł od osoby ;P a za psiaki tak jak pisze nic się nie płaci?
Pikuś - 28-11-2012, 13:22

Nulcia1, polecam :) Ja tam byłam na labowaniach i co roku przyjeżdża zbeata :)
Milena - 28-11-2012, 13:22

Nulcia1, to przy okazji zapraszam na labowanie :-P
Nulcia1 - 28-11-2012, 13:25

Milena, no jasne od razu damy znać jak będziemy ;P psiaki się wyszaleją też im się wakacje należą ;p
Milena - 28-11-2012, 13:26

super :)
nathaliena - 28-11-2012, 13:27

a kiedy jedziecie? Bo my też się wybieramy, w nieokreślonym jeszcze terminie, ale planujemy przed sezonem :)
Nulcia1 - 28-11-2012, 13:29

nathaliena, ślubować będziemy 1 czerwca więc myślę , że jakoś ok 10 będziemy jechać ;)
Maleńka - 30-11-2012, 13:31

My czasem z Pawlem gadalismy o naszym slubie i weselu :D

I jednoglosnie zapadla decyzji ze: ZERO DISCO POLO :O chyba umre jesli na moim weselu pojdzie choc 1 taka piosenka..

Zastanawiam sie caly czas nad weselem bezalkoholowym, jeszcze nie podjelam decyzji. Wiadomo dla wiekszosci ludzi nie ma zabawy bez wodki na weselu. Paweł w tym wypadku jest obojetny bo sam nie pije, ja tez nie pije, naleze do DDA i wrecz nie wyobrazam sobie tego ze jakis gosc moglby mi sie urznac w 3 d...i nie daj boze popsuc mi tym humor i tym samym cale wesele

neravia - 30-11-2012, 17:22

Maleńka, my jak rozmawialiśmy na temat ślubu było podobnie - zero disco polo, znaleźliśmy nawet rewelacyjny zespół który od razu mówi, że nie gra tego ;) ale potem stwierdziliśmy, że nasza "wiejska" część rodziny nie zrozumie tego, wiem, że to nasze wesele ale trzeba patrzeć na gości, co mi z tego jak będzie muzyka którą uwielbiam jak na parkiecie nie będzie nikogo :-P
co do wesele bezalkoholowego - będę świadkową na takim w czerwcu :) wiem tylko, że jakieś wino ma być do poczęstunku.

Maleńka - 30-11-2012, 17:26

U nas w rodzinach tez jest duzo takiej wiejskiej czesci ale nas to nie interesuje, jak sie komus nie podoba nie musi przychodzic :P w zyciu nie dam disco polo, predzej skonam :D

Widzialam odrazu oferty wlasnie Djow z wodzirejami wiec dla mnie to lepsze rozwiazanie niz puszczac disco polo na sile.

neravia - 30-11-2012, 17:37

Maleńka, ja też wyjątkowo nie lubię disco polo, ale na każdym weselu co byłam grali i bawiłam się dobrze ;D ale oczywiście masz rację to Wasza decyzja, ja polecam Wam zespół Party Brothers - grają świetnie i bez disco polo :-P
Maleńka - 30-11-2012, 17:39

neravia, ja nie potrafila ym sie przy tym bawic, odrazu zalacza mi sie taki "zal" jak slysze..
Nulcia1 - 30-11-2012, 17:51

my też nie będziemy mieć żadnego disko polo , więc jak szukaliśmy zespołu to pod tym względem i nasz zespół ma fajne rokowe głosiki ;D a muzyka do zabawy lata 80-90 itp ;P więc to co lubię ;P dj nie chcieliśmy bo ja nie lubie techno itp po za tym większość bedzie starszej rodziny która pewnie zle by się bawiła przy takiej ;)

co do alkoholu chociaż my jesteśmy oboje nie pijący alkohol będzie ;)

[ Dodano: 30-11-2012, 17:54 ]
to piosenka wykonaniu naszego zespołu
http://www.youtube.com/wa...d&v=o6i_8wwzZC8

[ Dodano: 30-11-2012, 17:57 ]
http://www.youtube.com/wa...ixp3bDg&list=UL

Ostaś - 30-11-2012, 19:47

Ja zaliczyłem w swoim życiu już nie mało wesel i mi się najbardziej podobało jak był DJ i saksofonista, robili świetną muzykę.
Fajnie jest jak DJ nie tylko puszcza, ale też miksuje muzykę. O scratch'owaniu to na weselu raczej mowy nie ma :haha:

Nulcia1 - 01-12-2012, 19:38

Ostaś napisał/a:
jak był DJ
jak ktoś lubi taką muzyczkę to jak najbardziej ;)

ja chciałam , żeby muzyka była na żywo ;)

w tym miesiącu będziemy chyba już zamawiać obrączki i muszę zabrać się za odwiedzenie salonów z sukniami ślubnymi ;)

ostatnio też podoba mi się połączenie kolorowych butów do białej sukni ślubnej co o tym sądzicie ?


Maleńka - 01-12-2012, 19:44

Nulcia1, Ciekawie to wyglada. :)
neravia - 01-12-2012, 19:47

Nulcia1, fajnie połączenie :) tylko bukiet będziesz mieć podczas ceremonii, w trakcie zabaw i tańców już nie, więc dobrze byłoby gdyby był na sukni jakieś w tej tonacji kolorystyczny dodatek albo we włosach..:)
Nulcia1 - 01-12-2012, 20:53

neravia, dobry pomysł może coś do włosów by się sprawdziło ;)
baziaa1207 - 04-12-2012, 10:17

Nulcia1, połaczenie świetne :) ....żałuje bardzo ze sama sie na to nie zdecydowałam :<
kasiek - 04-12-2012, 11:41

Nulcia1, polaczenie super mi niebieskie sie spodobalo zestawienie :)
Nulcia1 - 04-12-2012, 12:18

kasiek, ja myślałam o fioletowym bo takie dekoracje też będziemy mieli na zamku ;)
mibec - 04-12-2012, 13:58

Nulcia1 moja kolezanka miala do bialej sukni fioletowa szarfe, buty i bukiet z fioletowymi akcentami - rewelacyjnie to wygladalo :)
kasiek - 04-12-2012, 14:13

Nulcia1, fiolet moj ulubiony kolor ;*
mibec, rewelacja :)

Nulcia1 - 04-12-2012, 15:17

mibec, kasiek, to jeszcze bardziej mnie namówiłyście na fiolet ;P
Maleńka - 04-12-2012, 15:18

Nulcia1, ja sie tez zdecyduje jak przyjdzie na mnie czas :D
Nulcia1 - 04-12-2012, 15:20

najgorszy problem będę miał z wyborem obcasa :( nie chodzę w szpilkach , wolę wygodę i nie wiem czy zdołam wytrzymać tyle godzin nawet na małym obcasie :(

[ Dodano: 04-12-2012, 15:23 ]
Maleńka, oo to koniecznie się wtedy pochwal ;)

zaba - 16-12-2012, 20:36

Na ile wcześniej zaczęliście wszystko planować?
mibec - 16-12-2012, 21:11

zaba, my pol roku przed wyznaczona data, ale my mielismy bardzo skromniutka impreze :)
zaba - 16-12-2012, 21:13

mibec, dziękuję :)
Bo tż jest za 2013 A ja za 2014 co zresztą wczoraj pisałam ;)
I się zastanawiam, czy mogę użyć argumentu, że nie zdążymy wszystkiego przygotować :D

neravia - 17-12-2012, 01:32

zaba, wszystko zależy na jakiego typu "imprezę" jesteście nastawieni - jeśli to ma być tradycyjne wesele z przytupem i chcesz mieć datę, salę, zespół - naj i takie jakie tylko Wy chcecie to na spokojnie 2 lata wcześniej, ale w ciągu roku, czy kilku miesięcy też można zorganizować, musicie zorientować się jak to jest w Waszym rejonie, popytać właścicieli sal o terminy, o jakim miesiąc myślicie? :)
zaba - 17-12-2012, 01:51

neravia, temat do obgadania przed nami w najbliższych miesiącach, bo Mateusz już sam czasem temat zaczyna. Konkretnego miesiąca nie mamy, ale pomiędzy czerwcem a październikiem 2014 mi się wydaje. Bo od października zaczynam ostatni semestr studiów.
Jakoś najbardziej przemawia do mnie wrzesień.
Na razie to też tylko nasze plany, bo nie wiem co rodzice na to..
Mamy pewien pomysł lokum dla nas, a na to muszą się rodzice zgodzić..

Ewelina - 17-12-2012, 08:04

zaba, My planowaliśmy wszystko 3 miesiące przed wyznaczoną datą a wesele mieliśmy na 80 osób :-P I jakoś zdążyliśmy i każdy był zadowolony :) Miałam fajną organizatorkę która mi ze wszystkim pomagała. Pani Małgosia była niezastąpiona :)
Nulcia1 - 17-12-2012, 12:18

zaba, my jak już wiesz prawie rok przed wyznaczoną datą wszystko załatwialiśmy ;)
zaba - 17-12-2012, 12:19

Dzięki za inf :) Na razie mamy czas.
Nulcia1 - 17-12-2012, 12:25

zaba, nom ale sale najpierw załatwiajcie bo na to najdłużej się czeka;)
zanka - 22-12-2012, 11:01

Nulcia1 super pomysł z kolorowymi butami. też sie nad tym zastanawiam. Musze sie pochwalić, w ostatnią sobotę wybrałam suknie, zdecydowanie to ta jedyna :) miesiąc przed ślubem miara i gotowe.
u nas tzn. w okolicy Warszawy ciężko z salą, my zamawialiśmy w kwietniu br., a ślub mamy we wrześniu 2013. i tak zajęta była ta data, którą chcieliśmy

Nulcia1 - 22-12-2012, 16:21

zanka, ja styczniu będę chodzić za suknią ;) jaką sobie wybrałaś ?
Ewelina - 22-12-2012, 16:37

Nulcia1, Pamiętam jak ja szukałam swojej sukni slubnej :) Kiedy to było :shy:
Nulcia1 - 22-12-2012, 16:39

Ewelina, i długo szukałaś zanim znalazłaś tą jedyną ? ja się boje , że nie znajdę :(
Ewelina - 22-12-2012, 16:41

Nulcia1, Tylko w 1 sklepie byłam i od razu wybrałam :) Tylko żałuję, że miałam z gorsetem. Ale byłam w ciąży więc musiał być gorset.
Nulcia1 - 22-12-2012, 17:30

Ewelina, oby mi się też tak udało kupić ;P
Ewelina - 22-12-2012, 17:35

Nulcia1, Powodzenia ;*
Nulcia1 - 22-12-2012, 17:39

Ewelina, dziękuje ;) jak już znajdę swoją to zdam relację ;)
Ewelina - 22-12-2012, 17:48

Nulcia1, koniecznie :) I zdjęcia wrzucisz? :-P
Nulcia1 - 22-12-2012, 17:50

Ewelina, wrzucę , wrzucę ;P
Ewelina - 22-12-2012, 17:55

Super :greedy:
donia457 - 23-12-2012, 00:50

to pomyslcie co ja przechodzilam ,w lipcu tz oznajmił mi ze 9 pazdziernika bierzemy ślub :bad: i trzeba było załatwic sale ;D
zanka - 04-01-2013, 11:27

Nulcia1, oto moja :) http://twojasuknia.pl/suk...,item,3211.html
donia457 - 04-01-2013, 11:30

zanka, ładna :haha:
anna34 - 04-01-2013, 11:31

Ha,ha,a ja jak kiedys wyjde za mąż to pójde w takiej lub podobnej :-P :D
http://twojasuknia.pl/suk...,item,6130.html

donia457 - 04-01-2013, 11:35

anna34, a wiesz ze ładna :haha: ,i nikt nie mowi ze musi byc biała :-P
anna34 - 04-01-2013, 11:37

donia457 napisał/a:
anna34, a wiesz ze ładna ,i nikt nie mowi ze musi byc biała

w moim przypadku raczej nie powinna być,bo raz,że juz wiek nie ten,a dwa ślub tylko cywilny.
Dla mnie śmiesznością jest biała suknia w wieku dojrzałym i welon do ziemi niosocąc brzuch przed sobą :-P
http://twojasuknia.pl/suk...,item,6040.html

donia457 - 04-01-2013, 11:41

anna34 napisał/a:
Dla mnie śmiesznością jest biała suknia w wieku dojrzałym i welon do ziemi niosocąc brzuch przed sobą

dokładnie ,mnie tez to smieszy :D
moja siostra cioteczna jak brala slub to miala kremowa cuknie a we włosach miala herbaciana róże taka w kolorze bukietu,oczywiscie młodzi szybko nie odeszli od ołtarza bo jak ceremonia ślubna sie zakonczyla to ksiadz poprosił o dziecko i rodziców chrzestnych :-P

tenshii - 04-01-2013, 11:42

Ania - ta druga to jak na żałobę po panieństwie :P
anna34 - 04-01-2013, 11:44

tenshii napisał/a:
Ania - ta druga to jak na żałobę po panieństwie

tych kolorowych to jak na lekarstwo :doubt:

donia457 - 04-01-2013, 11:45

tenshii napisał/a:
Ania - ta druga to jak na żałobę po panieństwie

ale i tak łądna ;D

anna34 - 04-01-2013, 11:46

jakie cudo :-P
http://twojasuknia.pl/suk...,item,4406.html
a czarnych na tej stronie az 37 sztuk jest,czyli modny kolor ślubny :-P

donia457 - 04-01-2013, 11:49

anna34, ta tez fajna :)
anna34 napisał/a:
a czarnych na tej stronie az 37 sztuk jest,czyli modny kolor ślubny

jakby nie było :-P ,wkońcu sprzadajesz diabłowi dusze :D :D

Nulcia1 - 04-01-2013, 12:28

zanka, piękna :greedy: ja w tym miesiącu będę chodzić z mamą obym szybko znalazła tą swoją jedyną :P
zanka - 04-01-2013, 13:40

dzięki :) Nulcia1, na pewno znajdziesz tą jedyną. ja przymierzałam sporo, ale jak zobaczyłam tą, to klapki na oczach i nie chciałam żadnej innej ;)

a czarne dodatki do sukien ponoć mają być modne. mi to jakoś nie pasuje

Nulcia1 - 04-01-2013, 13:52

zanka, nie dziwie się bo jest cudowna :)
my ostatnio zastanawiamy się bo chcieliśmy już wcześniej pokaz fajerwerków ale puszczanie lampionów też nam się podoba i nie wiemy co wybrać :bad:

zanka - 04-01-2013, 14:04

Nulcia1, nam też sie podoba i to i to ;) fajerwerki będziemy mieć na pewno w prezencie od przyjaciół.
co do lampionów w październiku puszczaliśmy je na weselu. i wyglądało to przepięknie.
i też sama nie wiem czy i jedno i drugie czy tylko fajerwerki :P

Nulcia1 - 04-01-2013, 14:06

zanka, to widzę , że mamy taki sam dylemat ...

[ Dodano: 04-01-2013, 14:07 ]
jeszcze na dodatek musimy zaproszenie ślubne kręcić a tu śniegu nie ma :(

AnIeLa - 04-01-2013, 14:36

Nulcia1 napisał/a:
bo chcieliśmy już wcześniej pokaz fajerwerków ale puszczanie lampionów też nam się podoba i nie wiemy co wybrać :bad:



Ja bym wybrała lampiony, mimo że uwielbiam fajerwerki to szkoda mi tych psiaków które się tego boją a taki odgłos niesie się dość.

Lampiony bardzo mi się podobają i jak pisałam wcześniej,jeśli dojdzie do mojego ślubu kiedykolwiek to zamiast beznadziejnych oczepin będzie puszczanie lampionów :haha:

zanka - 04-01-2013, 15:51

Nulcia1 napisał/a:
jeszcze na dodatek musimy zaproszenie ślubne kręcić a tu śniegu nie ma
ale czad! TŻ nie chciał sie na to zgodzić. szkoda :(
AnIeLa, nasza sala jest pośrodku niczego :D więc myśle, że pod tym względem nie ma sie co martwić. chociaż huk wystrzałów niesie się dosyć mocno...
oczepin też nie lubie. rzucanie welonem, muchą i może jeden konkurs. i koniec.

Nulcia1 - 04-01-2013, 15:57

Cytat:
szkoda mi tych psiaków które się tego boją a taki odgłos niesie się dość.

tak to prawda chociaż moja Didi nie boi się wcale to Deks strasznie to przeżywa ... i chodź jakoś super blisko nie ma tam bloków to na pewno i tak będą to słyszeć

to się pochwale :P tu odbędzie się nasze weselicho ;D



zanka - 04-01-2013, 16:04

Nulcia1 napisał/a:
to się pochwale tu odbędzie się nasze weselicho
wooooooooow bajecznie!
Nulcia1 - 04-01-2013, 16:08

zanka, nie tak jak Twoja sukienka :greedy: ;D oby mi się udało taką ładną znaleźć ...
zanka - 04-01-2013, 16:32

Nulcia1, przestań! znajdziesz znajdziesz :haha:
moja sala podobała mi sie do momentu, kiedy życzliwa koleżanka mamy nie powiedziała jej, że słyszała, że tam jest niedobre jedzenie bla bla bla.
od tego czasu mam mnie męczy, że może nie powinniśmy urządzać tam przyjęcia. ja jestem innego zdania, ale wiesz jak to jest, jak ktoś gada Ci nad głową...

Nulcia1 - 04-01-2013, 17:03

zanka, oj nie słuchaj innych , wiesz jak to jest nie da się każdemu dogodzić i jak ktoś będzie chciał to i tak powie , że niedobre ;) więc się nie przejmuj ;) a wybraliście już menu ?
zanka - 04-01-2013, 17:23

Nulcia1, masz racje. co do menu to nie. jesteśmy umówieni na maj/czerwiec żeby wszystko ustalic. póki co mam faze na oglądanie przygotowań, zdjęć itp. dotarło do mnie, że to w tym roku i po woli trzeba sie interesować czymś poza salą, orkiestrą, kamerą i foto :P wczoraj na przykład zapisaliśmy sie na nauki. a Wy macie to już za sobą?
Nulcia1 - 04-01-2013, 22:34

zanka, menu już wybraliśmy zdecydowaliśmy się na zupkę rosołek dla wszystkich , 2 danie mają 3 do wyboru , sałatki , deser , tort , dwie kolacje w tym prosiak pieczony w całości i wiejski stół ;) kamerzystów , fotografa , zespół też już mamy ;) ja ciągle oglądam teledyski ślubne :D
zanka - 06-01-2013, 17:56

przeglądałam zdjęcia z plenerów i natrafiłam na taką fotke:



też takie chce :) ! tylko oczywiście z moim biszkoptem!

agusia1974 - 06-01-2013, 18:03

Nulcia1, zamek super,miałam miec komunie Mateusza tam ale brak miejsc :(
Karoola - 06-01-2013, 18:32

agusia1974, moja siostra też tam miała mieć komunię :-P
Nulcia1, ładna pogoda :-P kręcicie ten teledysk?

zaba - 06-01-2013, 21:38

Tak więc. Po małych zawahaniach ostatnimi czasy mamy już konkretny plan.
W okolicach późnej wiosny stawiamy rodziców przed faktem dokonanym propos remontu naszego lokum - trzeba ich przekonać do mieszkania tam. Co za tym idzie - do pół roku Mateusz się oświadczy :D (zaiste i tak w najbardziej niespodziewanym momencie) (dziś dopytywał o rozmiar :-o ). Jak juz będziemy wiedzieli co z remontem, idą na pierwszy plan plany wesela i ślubu :)
Tak cichaczem - mamy już upatrzonego fotografa ^^

zanka - 06-01-2013, 21:49

zaba, hmmm gratuluje ? czy jeszcze za wcześnie :D ? ale Ty młodziutka jesteś, spieszy Wam sie? na mnie patrzą spode łba, że wychodze za mąż to co dopiero Ty :P a długo jesteście razem?
zaba - 06-01-2013, 21:51

zanka, ale to dopiero za 1,5 roku :D
Gratulacje jeszcze nie, pogratulujesz, jak pierścionek będzie :D
Czy nie za młodzi? Będziemy mieć po 22 lata. Ja skończę I stopień studiów, on pracuje.
Jesteśmy teraz 80 km od siebie i ciężko byłoby tak dłużej. Jak jest możliwość, to czemu nie skorzystać :)

Nulcia1 - 07-01-2013, 11:24

agusia1974, ;)
Karoola, tak w tym tyg musimy zadzwonić do kamerzysty ;)

zanka, świetne zdjęcie :greedy: my chcieliśmy teledysk z psami ;D

zaba, jejku kochana strasznie się ciesze ;)

Aggie:) - 07-01-2013, 15:48

Hej dołączam do Was :)

Od niedawna jesteśmy zaręczeni, pod koniec tego tygodnia pewnie na weekendzie chcemy załatwić salę, kościół i możliwe że fotografa :)

Chcemy ślub na koniec września

zaba - 07-01-2013, 15:52

Aggie:), tego roku?
Mi pomoc zaoferowała koleżanka :)
Ah. I rozmawiając ostatnio z tż, mówię mu, żeby nie myślał, że ja tylko "slub, ślub", bo równie dobrze on może się przenieść do Rzeszowa i to idzie na dalszy plan..
A on do mnie, że ok, ale że on sam chce ślubu ^^

Aggie:) - 07-01-2013, 15:59

zaba oczywiście, że tego roku :)

Mam nadzieję, że damy radę. Mamy jedna upatrzoną salę, chcielibyśmy 28 września, dzwoniliśmy tam i mają terminy. Jedziemy tam w niedzielę na obiad obczaić trochę jakie mają jedzenie i jeśli będziemy na sto procent przekonani że to właśnie ta to zrobimy wstępną rezerwację. Poza tym, na podpromiu w rzeszowie są na weekendzie targi ślubne, wybieracie się może? My chcemy tam zajrzeć i zobaczyć co i jak. Jak dobrze pójdzie to załatwimy też już wstępnie fotografa (mąż mojej koleżanki z pracy). Kurcze dużo tego wszystkiego, no i w piątek idę do księdza. Większość rzeczy organizacyjnych spadnie na mnie, bo tż w tarnobrzegu :(

[ Dodano: 07-01-2013, 16:01 ]
No i skoro na wiosnę pojawi się u nas sunia to też chcielibyśmy ją trochę wykorzystać do sesji hehe :D

zaba - 07-01-2013, 16:05

Aggie:), nie wybieramy się. Tż w Sanoku, ja tu. Poza tym.. mamy jeszcze czas, może za rok się wybierzemy :D
A na ile osób planujecie?
Mnie przeraża trochę koszt tego wszystkiego. Bo na wakacjach mamy sobie remontować domek, na co trochę pójdzie no i będziemy mieć rok na odłożenie trochę na wesele.

Aggie:) - 07-01-2013, 16:09

osób będzie na pewno mniej niż sto....a ile dokładnie to jeszcze nie wiemy i pewnie okaże się...może ok 90 a może ok 70. Mnie też przerażają koszty. W dodatku mój K jest w trakcie rozkręcania własnej firmy, tak więc liczymy się z pieniędzmi. Na te targi pewnie pójdziemy...jesteśmy ciekawi wielu rzeczy. Wszyscy moi znajomi zdążyli przygotować wszystko w parę miesięcy. Kurcze, mam nadzieję że będzie dobrze.
zaba - 07-01-2013, 16:11

Aggie:), na pewno :)
Aggie:) - 07-01-2013, 16:16

uff mam nadzieję ;) będę pisać na bieżąco, uciekam na razie :) trzymaj się
zaba - 07-01-2013, 16:48

Aggie:), na pewno będzie dobrze :)
Pokażę fotografa którego znalazłam a i Mateuszowi się podoba.
http://www.marcinsosnicki.pl/sluby.html

tenshii - 07-01-2013, 17:13

Czytam Was i się nieustannie rozmarzam ^^
Fajny wątek

Żabcia - wstępne gratulacje ;D

zaba - 07-01-2013, 17:20

tenshii, dziękuję ^^ Oby tylko wszystko poszło po naszej myśli. Bo widzę Mateusz się rozkręca :D
Aggie:) - 07-01-2013, 18:39

A ja jestem jeszcze....skończyłam pracę, miałam poćwiczyć (tak sobie staram się trzymać formę, orbitrek, hula hop itp ;) ) ale coś mnie przeziębienie wzięło więc położyłam się już...kurcze trzeba się wykurować.

A czy słyszałyście coś dziewczyny nt sesji narzeczeńskiej? Ponoć teraz też zaczyna się cieszyć dużą popularnością, ta koleżanka z pracy (od męża fotografa) mówiła mi, że również zajmują się takimi rzeczami.

No w każdym razie.....tak na serio teraz widzę, że sporo tego wszystkiego jest. Jak już będziemy mieć zaklepaną salę to będę o wiele spokojniejsza. Tak mi się przynajmniej wydaje.

zaba - 07-01-2013, 18:45

Aggie:), mi znajoma już zamężna mówiła, żeby właśnie na wstępie mieć salę, bo potem łatwiej. I od początku każe mi się nie stresować i nie panikować jak ja dam radę :D
Aggie:) - 07-01-2013, 18:58

No ja tez postaram się nie stresować. Ktoś myślałby, że jeszcze jest dużo czasu, ale tak naprawdę wcale tak nie jest. Na wakacje zawsze na miesiąc jeżdżę do uk, tak żeby sobie dorobić...więc już tutaj miesiąc odpada, na wiosnę będzie Bala (nasza labka :D ) więc też na pewno będzie trochę zakręcenie, przynajmniej na początku....no i tak to wszystko zleci. Wydaje mi się, że w naszym przypadku trzeba mieć już większość rzeczy gotowych już do wakacji. To wcale nie jest tak długo.

Czytam w internecie o tej sesji narzeczeńskiej. Ponoć niektórzy fotografowie mają ją w ofercie, między innymi ten mąż mojej znajomej z pracy właśnie/ To jest ponoć dobry sposób na oswojenie się z aparatem, z obecnością fotografa, zdjęcia (już te ślubne) wychodzą bardziej naturalnie itp....hm....podoba mi się to coraz bardziej. Muszę Kubie powiedzieć wszystko jak zadzwoni ;)

zaba - 07-01-2013, 18:59

Aggie:), ciekawy pomysł :) Choć ja się z obiektywem oswoiłam, bo tż mnie focił nie raz :D
Ja czasem się hamuję, że mam jeszcze czas. Pomarzyć można - a rok zleci bardzo szybko.
Powoli sama się dopytuję, rozglądam. Tż nie mówię, żeby się nie śmiał :D

Aggie:) - 07-01-2013, 19:04

No masz trochę więcej czasu ;) ale fakt, zleci. Możesz się rozglądać, będziesz lepiej przygotowana.

Ja ogólnie nie lubię się długo nad czymś zastanawiać, może to wada, może zaleta. Kuba jest zdecydowanie bardziej wybredny, ale często się zdaje na mnie w takich sprawach. Więc raczej szybko mi pójdzie ze suknią itp....oczywiście nie oznacza to że kupię pierwszą lepszą.

Pikuś - 07-01-2013, 19:29

Dziewczyny, ostatnio zastanawialyscie sie co wybrać: puszczanie lampionów czy fajerwerki :) Ja sie później nad tym zastanawiałam i pomyślałam sobie, ze byłoby pięknie jakby na moim ślubie były puszczane lampiony, a w tle leciała piosenka Thousand Years - Christiny Perri czy jak jej tam :greedy: :)
Di - 07-01-2013, 19:33

Aggie:) napisał/a:
Czytam w internecie o tej sesji narzeczeńskiej.


mój szwagier robi 'narzeczeńskie klipy' (zajmuje się videofilmowanie) albo zaproszenia dla gości w formie klipów. teraz są takie mega bogate oferty, że naprawdę można zrobić szał ;)

Nulcia1 - 07-01-2013, 20:44

Di, my właśnie teraz w zimę będziemy kręcić zaproszenie ślubne ;) oferty rzeczywiście są bardzo obszerne my mamy w naszej 2 kamerzystów , fotografa , zaproszenie ślubne -kip i teledysk ślubny ;)

Aggie:), gratuluje kolejnej szczęściarze ;)

zaba - 07-01-2013, 20:49

Nulcia1, a ile płacicie za to?
Nulcia1 - 07-01-2013, 20:59

zaba, ok 4,5 tys ale ile wyjdzie jeszcze się okaże bo plener będzie robiony po ślubie i za dojazd fotografa tez trzeba będzie dopłacić

[ Dodano: 07-01-2013, 21:00 ]
zaba, weszłam sobie na tego waszego fotografa świetne zdjęcia robi

zanka - 07-01-2013, 21:02

Nulcia1, a foto i kamere macie od siebie? nam np. bardziej opłacało sie wziąć fotografów (bo mamy dwóch) z rybnika i doliczyć im za dojazd. tych, których chciałam z warszawy lub okolic byli bardzo drodzy.

[ Dodano: 07-01-2013, 21:03 ]
zaba, odnosząc sie do wcześniejszego postu - myślałam, że ślub to już w tym roku i dlatego napisałam, że może za wcześnie ;)

Nulcia1 - 07-01-2013, 21:07

zanka, tak od siebie ale jak wybierzemy plener w innym mieście trzeba będzie dopłacać ;)
zaba - 07-01-2013, 21:08

zanka, za rok :) Więc póki co będę intensywnie was podczytywać.
zanka - 07-01-2013, 21:11

zaba, rok to dużo i niedużo. u nas terminy takie, że sale zamawialiśmy 1,5 roku wcześniej :confused:
Nulcia1, orkiestra czy dj?

Nulcia1 - 07-01-2013, 21:12

zaba, to wcale nie tak długo :P my zaczeliśmy planować ok 11 miesiecy przed i nawet nie wiem jak to się stało a już ponad 5 miesiecy zostało :beated: mam takiego wielkiego stresika :beated: boje się ze w tym dniu nie wytrzymam ze stresu i o 24 to już usnę :D

[ Dodano: 07-01-2013, 21:13 ]
zanka, orkiestra ;)

[ Dodano: 07-01-2013, 21:14 ]
zanka, długo jej szukałam bo nie chciałam żeby disco polo śpiewali i końcu znalazłam i mają takie fajne rocowe głosy ;)

zaba - 07-01-2013, 21:15

Cicho, tż sądzi, że kupa czasu. Jak będą oficjalne zaręczyny to zacznę przy nim otwarcie planować :D
Nulcia1 - 08-01-2013, 13:25

zaba, to czekamy na wieści co i jak :P
anna34 - 08-01-2013, 13:39

Tak Was podczytuje i szczerze to dziwi mnie troche parcie młodych dziewczyn 20-24 do takiego szybkiego zamążpójścia :-P
Toć Wy życia jeszcze dobrze nie skosztowałyście :-P
Mam przyjaciólke,miała 23 lata jak za mąż wychodziła za pierwszego swojego partnera i dziś od miesięcy próbuje z nią rozmawiać,że życie chce sobie zmarnować idąc w bezsensowny romans.
Nic do niej nie dociera,mówi,ze jest nieszczęsliwa,że 15 lat jałowego(niewazne,że dobrego)małżeństwa ją przerosło,że brak jej emocji,uniesień,że ona nie wie co to seks z innym facetem,że żal jej,bo może bedzie lepszy niz to co ma ]:)
Nawet 2 dzieci jej nie powstrzymuje ]:)

AnIeLa - 08-01-2013, 13:52

anna34 napisał/a:
ona nie wie co to seks z innym facetem,że żal jej,bo może bedzie lepszy niz to co ma ]:)


Może być też gorszy i powrót z chorobą weneryczną :P

anna34 - 08-01-2013, 14:00

AnIeLa napisał/a:
Może być też gorszy i powrót z chorobą weneryczną

może oczywiście,tylko nie popadajmy w taką skrajność,ja mówie o człowieku normalnym,zdrowym,również mającym rodzine :-P
I kombinuje jak moge,żeby ja odwieść od tego,ale chyba mi się nie uda.Zresztą to nie tylko o ten seks chodzi tutaj.Jej mąż to dobry,odpowiedzialny człowiek na wysokim stanowisku przy kasie,maja wszystko co zapragną,nie pije,nie zneca się nad rodziną,jego wada nie potrafi okazać tak uczuć jak wiekszość kobiet pewnie oczekuje,nie mizia,nie głaszcze,nie przytula codziennie,ot zwykłe życie z 15 letnim stażem.
I najgorsze,że on naprawde ja kocha,bo z taką jędzą ciężko wytrzymać,to mówie ja jej przyjaciólka od 30 lat :D

Milena - 08-01-2013, 14:03

anna34 napisał/a:
nie potrafi okazać tak uczuć jak wiekszość kobiet pewnie oczekuje,nie mizia,nie głaszcze,nie przytula codziennie


I właśnie dlatego szuka tych uczuć gdzie indziej ? A nie próbowała porozmawiać z mężem na ten temat, aby może choć ciut czułej iskry z siebie wydobył ? :)

AnIeLa - 08-01-2013, 14:04

anna34, oj tam Ania każdego może choroba dopaść :P Wystarczy załatwić się w publicznej toalecie :P

A co do koleżanki. Jej wybór. Jeśli jej źle mogłaby się rozwieźć a nie oszukiwać i zdradzać. :confused:

Milena - 08-01-2013, 14:04

anna34 napisał/a:
on naprawde ja kocha


Pytanie, czy ona kocha jego ?

anna34 - 08-01-2013, 14:08

Milena napisał/a:
Pytanie, czy ona kocha jego ?

wychodząc za mąż kochała,teraz mówi,że nie wie :(
AnIeLa napisał/a:
Jeśli jej źle mogłaby się rozwieźć a nie oszukiwać i zdradzać.

Mysle,że ona tego nie chce,chce tylko odmiany chwilowej,poczucia...nawet nie wiem czego :doubt:
Niestety,jeśli jej mąż to odkryje to jej nie wybaczy,zresztą w ostatniej rozmowie przy jakims filmie jasno określił swoje zdanie na temat zdrad.

Nulcia1 - 08-01-2013, 14:11

AnIeLa napisał/a:
Jeśli jej źle mogłaby się rozwieźć a nie oszukiwać i zdradzać.

też tak myślę ... to oczywiste , że różnie w życiu bywa ale jeśli się kogoś nie kocha to powinno się odejść a nie szukać przygód ... żałosne są takie osoby ...

Milena - 08-01-2013, 14:13

anna34 napisał/a:
chce tylko odmiany chwilowej,poczucia...nawet nie wiem czego


Nie rozumiem dlaczego nie szuka tego u męża..., przecież szczera rozmowa mogłaby to zmienić, skoro mąż ją kocha, to przecież by jej nie pogonił, tylko starał się aby było dobrze im obojgu

Nulcia1 - 08-01-2013, 14:15

Milena, bo to pewnie tylko pretekst , że by nie było że to ona ta zła...
AnIeLa - 08-01-2013, 14:15

anna34 napisał/a:
Mysle,że ona tego nie chce,chce tylko odmiany chwilowej,poczucia...nawet nie wiem czego :doubt:


Nie lubię takich kobiet. Niech porozmawia z mężem, niech użyją wyobraźni, wynajmą pokój w hotelu. Trochę spontanu. No chyba,że ona z tych osób co oczekują,że po 15 -stu latach małżeństwa, będzie czuć motyle w brzuchu jak nastolatka cały czas.

anna34 - 08-01-2013, 14:17

W sumie to samo jej zaproponowałam z tym rozwodem,powiedziała,że chyba głupia jestem ]:)
Fakt faktem,że za duzo niestety ma do stracenia,jesśli sie rozwiedzie :-P
Nulcia1 napisał/a:
ale jeśli się kogoś nie kocha to powinno się odejść a nie szukać przygód ... żałosne są takie osoby ...

takich osób jest niestety ogrom na świecie,kiedyś tak tego nie widział,byłam idealistką,ale odkad zdarzają się panowie,którzy uderzaja do mnie w zaloty(żonaci panowie) to przestałam wierzyć,że życie małżeństwo to bajka.
Może dlatego nie jestem żoną jeszcze,poczekamaz się zestarzejemy i nie zechcemy się nigdy skrzywdzić :D (nie żebysmy chcieli teraz,ale strzezonego......) :-P

[ Dodano: 08-01-2013, 14:20 ]
Nulcia1 napisał/a:
że by nie było że to ona ta zła...

niestety to ona ta zła i ten,który w głowie jej zawrócił(przeklęty przyjaciel rodziny),wytargałabym go za włosy i kopneła w .....

Nulcia1 - 08-01-2013, 14:22

anna34, ja nie twierdze , że takich nie ma ale dla mnie to żałosne ... i akurat z tej opisywanej sytuacji wynika , że to kobiety są perfidnie wredne ...

jeśli każdy miałby patrzeć na życie innych to nikt by się nie mógł pobierać a jest naszczęście bardzo dużo szczęśliwych związków ;)

[ Dodano: 08-01-2013, 14:23 ]
anna34 napisał/a:
niestety to ona ta zła i ten,który w głowie jej zawrócił(przeklęty przyjaciel rodziny),wytargałabym go za włosy i kopneła w .....


dokładnie ...

anna34 - 08-01-2013, 14:24

Nulcia1 napisał/a:
a jest naszczęście bardzo dużo szczęśliwych związków

no naszczęście ja tez takie znam,choć przyznaje,że po analizie wiecej szczęsliwych znam takich co sie żenili ok.30,ale to chyba raczej efekt życia,bo teraz wiecej par czeka z zamążpójściem,bo a to trzeba pracować,czegos sie dorobic,kariere robić etc.

Milena - 08-01-2013, 14:26

Bardzo przykra sytuacja, szkoda, że twoja koleżanka nie chce tego naprawić w uczciwy sposób :(
Nulcia1 - 08-01-2013, 14:27

anna34, a ja ta uważam , że każdy wie kiedy przyjdzie jego czas :P
bo np. my z moim lubym mieszkamy 3 lata ze sobą i ten ślub akurat nic szczególnego nie wniesie będziemy żyć tak jak żyliśmy do tej pory co nie zmienia faktu , że chcemy sformalizować nasz związek ;)

Rysia88 - 08-01-2013, 14:29

anna34, a może zapytaj koleżanki czy ona by chciała zostać tą zdradzoną? może jak się postawi w takiej sytuacji... pomyśli jak mogłaby się czuć to skłoni ją to do przemyśleń?... czasem tak niewiele trzeba by zaoszczędzić komuś cierpienia - wystarczy ciut empatii.....
anna34 - 08-01-2013, 14:29

Juz brak mi sposobów na odciągniecie jej od tego pomysłu.
Prawie wmówiłam jej,ze mąż jej dzieci zabierze,że dzieci bedą cierpieć jak sprawa wyjdzie na jaw,miała łzy w oczach,prawie sie przekonała,a ten dupek wszystko zepsuł,pisał,dzwonił,przekonywał,znów zamotał jej w głowie.
Tyle pięknych słów,ze jest wyjatkowa,że jest piękna,jedyna w swoim rodzaju.
Tak mówi każdy,który chce **py dostać ]:)


Nie używamy słów uznanych za obraźliwe/wulgarne

Milena - 08-01-2013, 14:31

anna34, po prostu się zauroczyła, dostała coś od obcego mężczyzny czego nie daje jej własny mąż. Moim zdaniem wszelkiego typu sytuacje wychodzą dlatego, że ludzie ze sobą nierozmawiają, nie mówią co jest dobrze, a co ich gnębi, czego im brak... :(
anna34 - 08-01-2013, 14:31

Rysia88 napisał/a:
a może zapytaj koleżanki czy ona by chciała zostać tą zdradzoną? może jak się postawi w takiej sytuacji... pomyśli jak mogłaby się czuć to skłoni ją to do przemyśleń?... czasem tak niewiele trzeba by zaoszczędzić komuś cierpienia - wystarczy ciut empatii.....

pytałam,mówiłam,...jemu wydłubałaby oczy,dzieci zabrała i 3/4 kasy za taki czyn.
Ten argument nic nie wniósł :(

Nulcia1 - 08-01-2013, 14:31

anna34, ja rozumiem , że na takie głu*** słowka może nabrać się nastolatka ale dorosła kobieta ...
anna34 - 08-01-2013, 14:35

Chciałam osobiscie się na niego zasadzić,udowodnić,ze to je....pierwsza klasa :D :-P
Nulcia1 napisał/a:
że na takie głu*** słowka może nabrać się nastolatka ale dorosła kobieta ...

niestety moze każda i w kazdym wieku :-P ,faceci też sie na to nabierają i to dojrzali faceci,szczególnie nie doceniani w domu :-P

nathaliena - 08-01-2013, 14:37

Milena napisał/a:
po prostu się zauroczyła, dostała coś od obcego mężczyzny czego nie daje jej własny mąż. Moim zdaniem wszelkiego typu sytuacje wychodzą dlatego, że ludzie ze sobą nierozmawiają, nie mówią co jest dobrze, a co ich gnębi, czego im brak...
święte słowa. Brak rozmowy jest przyczyną wielu rozbitych związków.
Nulcia1 - 08-01-2013, 14:38

anna34, a ja nie widzę w tej sytuacji winy tego 2 faceta , jakby ona była ok to albo odeszła by od męża albo nigdy na tamtego nie spojrzała ...
anna34 - 08-01-2013, 14:41

Nulcia1 napisał/a:
a ja nie widzę w tej sytuacji winy tego 2 faceta , jakby ona była ok to albo odeszła by od męża albo nigdy na tamtego nie spojrzała ...

niestety facet jest winny i to bardzo,bo zaprzyjaźnił się z jej mężem własciwie tylko i wyłacznie w jednym celu(jej syn i syn tego faceta chodza razem na piłke).
Zaplanował to sobie i r6^ie d888la skrzywdzonego i nieszczęśliwego omotujac ją coraz bardziej.
Choć oczywiście ona też winna,ze na to pozwala.
Ale moje zdanie jest i bedzie zawsze takie,że w takich sprawach zarówno facet i kobieta są po równo winni.

Nie używamy słów uznanych za obraźliwe/ wulgarne

Milena - 08-01-2013, 14:43

anna34 napisał/a:
facet jest winny i to bardzo,bo zaprzyjaźnił się z jej mężem własciwie tylko i wyłacznie w jednym celu


Co za gnida... :doubt:
Ale żonka też nie jest święta.

Nulcia1 - 08-01-2013, 14:47

anna34, jeśli sobie to zaplanował to rzeczywiście ... ale nie współczuje takim kobietą skoro są tak wredne to nich cierpią
Aggie:) - 08-01-2013, 14:58

Anna34 współczuję tej sytuacji, nie jest to na pewno ciekawa sprawa. Podpisuję sie pod pozostałymi dziewczynami, Twoja przyjaciółka zdecydowanie nie gra fair. powinna porozmawiać z mężem. Zwłaszcza, że piszesz że on ją kocha....to jest przykre.

Słuchajcie jestem po pracy, jutro idę na L4 do końca tygodnia bo dosłownie leje mi się z nosa, wyglądam jak zombie...mam nadzieję ze mi przejdzie do soboty bo chcemy trochę rzeczy z Kubą pozałatwiać, tą salę itp. Pojadę jeszcze za chwilę na korepetycje i do piątku koniec z wyjściami.

Z innej beczki Wam napiszę, bo nie mogę już dosłownie wytrzymać, myślałam ze mnie szlag trafi. Otóż pracuję w szkole (uczę angielskiego). Niedługo zbliża się dzień otwartej szkoły i moja dyrektorka pytała się wszystkich na konferencji czy znamy jakiegoś grafika żeby zrobił ładny plakat i ulotkę promującą szkołę. Mój Kuba jest grafikiem. Porozmawiałam z nim i powiedział, że chętnie by coś takiego zrobił po kosztach itp (on teraz jest w trakcie rozkręcania własnego biznesu, więc każda kasa się przyda....już nawet mówiliśmy, że kupi za te pieniądze zaproszenia, winietki itp).

No więc na następny dzień (było to w zeszłym tygodniu) idę sobie do dyrki jej powiedzieć że mój facet by się tym zajął. Podziękowała mi, ucieszyła się i powiedziała, żebym przyszła po lekcjach i uzgodniła z nią SZCZEGÓŁY. Na miłość Boską myślałam, że również w tych szczegółach znajdzie się zapłata dla Kuby.....przecież jemu to zajmie ze dwa dni conajmniej jeśli ma być to zrobione ładnie.

Dyrektorka natomiast ani słowa o pieniądzach. Koleżanki w pracy mi mówią, żebym nawet nie liczyła na jakąkolwiek zapłatę, bo cytuję "w szkole to tak już jest, że cała rodzina się angażuje, ich mężowie też kiedyś coś tam robili i to było za darmo".......a tymczasem dyrka rozpowiedziała już wszystkim jak to mój narzeczony się zgodził coś takiego zrobić, wszyscy o tym trąbią od paru dni, żartują że zgodzą się na nasz ślub tylko pod warunkiem jak to ładnie zrobi i inne podobne pierdoły. A dyrektorka oczekuje, że gotowy projekt dwóch plakatów i ulotki spadnie jej ładnie z nieba i nic nie da w zamian.


Jestem wkurzona na maksa......nie mówiłabym jej tego w życiu, nie przyznawałabym się do tego że Kuba jest grafikiem, myślałam że coś zapłaci za to, zwłaszcza że na konferencji mówiła "skąd by wziąć jakiegoś grafika, może znacie dobrego grafika? jestem gotowa zapłacić komuś nawet za kurs jeśliby takie rzeczy robił itp"........no więc myślałam że będzie normalna ZAPŁATA w innym wypadku nie zawracałabym głowy Kubie bo jest teraz i tak mega zajęty......a teraz to już niezręcznie mi jest się wycofywać


Widziałyście kiedyś coś takiego? Normalnie szlag mnie trafia :( Ech rozpisałam się i to w dodatku nie na temat.

chociaż po części tak, bo kasa miała iść na jakąś część do wesela chociażby te całe zaproszenia:O:O ech diabeł mnie podkusił chyba.

Kuba cały czas myśli, że za to będzie kasa.....dowie się dopiero wieczorem jak będziemy rozmawiać

Nulcia1 - 08-01-2013, 15:03

Aggie:), rzeczywiście strasznie nie fer ... wymyślcie coś , że ma tyle pracy i niestety nie może się podjąć tego
Milena - 08-01-2013, 15:06

Aggie:), rzeczywiście nieciekawie. Może powiedz dyrce, że dostał nowe PŁATNE pilne zlecenie i musi się tym zająć, przez co nie wyrobi się z pomocą w plakatach ? :confused:
Aggie:) - 08-01-2013, 15:07

Nelcia głupio mi tak teraz coś wymyślać....jeszcze dzisiaj byłam u niej bo coś tam chciała mi dopowiedzieć do tego.....miało być tak, że w sobotę miał Kuba do niej przyjechać i odebrać pendriva z materiałami (więc myślała, że wtedy on na spokojnie pogada o wynagrodzeniu)...tymczasem ona mi mówi dzisiaj, że "wiesz co, w sumie to ja ci sama dam tego pendriva a ty mi już dasz na nim gotowy projekt, więc niech nie przyjeżdża" :O:O:O

Głupio mi się wycofać, bo zacznie się gadanie i obraza majestatu (niestety tak to bywa w szkole) i też nauczyciele będą gadać, bo dyrka zamiast siedzieć cicho przynajmniej na początku to poleciała z radosną nowiną do pozostałych nauczycieli.

Pewnie będzie musiał nad tym popracować za "podziękuj swojemu chłopakowi Aga" ech

[ Dodano: 08-01-2013, 15:11 ]
zastanowię się nad tym co mówicie o tym "nowym płatnym zleceniu"....ale sama nie wiem, poczekam co powie przede wszystkim Kuba. Nie chciałabym też ja podpaść dyrektorce tym że się zgadzam a później wycofuję. Uważam, że zachowałaby się z klasą jeśliby chciała i od początku mówiła o wynagrodzeniu. ale to nie, lepiej wychodzić z założenia, że wszyscy z rodziny nauczyciela mają mieć ochotę angażować się w jakieś życie szkoły, które ich nie dotyczy i w ogóle praca ludzka się nie liczy.

Nulcia1 - 08-01-2013, 15:43

Aggie:), to życzę Ci żebyś jakoś rozwiązała sytuacje porozmawiaj jeszcze ze swoim TZem ;)
Aggie:) - 08-01-2013, 15:50

Dzięki Nulcia :) Jakoś to będzie.....na razie nie pojechałam jednak na korki, przeziębienie wzięło górę więc do weekendu się kuruję.
Nulcia1 - 08-01-2013, 15:52

Aggie:), szybkiego powrotu do zdrowia ;) a Wy myśleliście już w jakim stylu zrobicie zaproszenia pisemne?
Weronika_S - 08-01-2013, 15:59

Nulcia1 napisał/a:
my z moim lubym mieszkamy 3 lata ze sobą i ten ślub akurat nic szczególnego nie wniesie będziemy żyć tak jak żyliśmy do tej pory

bardzo się mylisz..ja też tak myślałam biorąc ślub po 7 latach bycia razem,ale ślub wiele zmienia w związku,czasem jest jeszcze lepiej,czasem się pogarsza,chyba zależy to od pary i oczekiwań od życia.Nie wiem ile lat ma Twój facet,ale Ty jesteś jeszcze młodziutka i to pewnie Twój pierwszy stały związek?

nathaliena - 08-01-2013, 16:04

My chcemy ślub, ale bez wielkiego weseliska. Tylko my, świadkowie i rodzice, czyli najbliżsi. Na taki właśnie ślub lecimy w maju do Włoch i dla mnie jest to wspaniała "opcja". Nie wyobrażam sobie świętowania z ludźmi z którymi w ogóle nie mam kontaktu na własnym weselu.
Aggie:) - 08-01-2013, 16:07

Zaproszenia chcemy biało-niebieskie bo takie też chcemy aby królowały kolory na ślubie i weselu
Milena - 08-01-2013, 16:10

nathaliena napisał/a:
My chcemy ślub, ale bez wielkiego weseliska. Tylko my, świadkowie i rodzice, czyli najbliżsi.


Fajnie :)

Nulcia1 - 08-01-2013, 16:10

Weronika_S, oj bardzo się mylisz jeśli chodzi o poważny to tak ale byłam już w 2 związkach po dwa lata ;) nigdy nie miałam przelotnych znajomości ;)

Weronika_S napisał/a:
bardzo się mylisz

nie nie mylę się mówie o nas (nie o innych związkach) w naszym to akurat nic nie zmieni ;)
a jeśli pytasz o wiek mojego TŻ 26 lat ;)
pozatym nie ma co oceniać ludzi których się nie zna to , że ktoś nie jest gotowy w wieku 22 wziąść ślub nie oznacza , że wszyscy muszą tak samo myśleć ;)

[ Dodano: 08-01-2013, 16:12 ]
Aggie:), to super jak kupisz koniecznie się pochwal ;)

Milena - 08-01-2013, 16:15

Moi znajomi też są po ślubie, ostatnio się z nimi spotkałam i uważają, że w ich życiu się nic nie zmieniło przez ślub. Wcześniej mieszali razem, żyli razem i gdyby nie zdjęcia to mogliby powiedzieć, że ten ślub był tylko snem :)
AnIeLa - 08-01-2013, 16:16

Aggie:), na Twoim miejscu zaniosłabym dyrektorce karteczkę z wyceną.


Za pracę należy się płaca.

Nulcia1 - 08-01-2013, 16:18

ja uważam , że ślub może zmienić coś życiu ale jeśli nie mieszka się razem , nie żyje się zwykłą codziennością ...
Weronika_S - 08-01-2013, 16:22

Nulcia1 napisał/a:
pozatym nie ma co oceniać ludzi których się nie zna to , że ktoś nie jest gotowy w wieku 22 wziąść ślub nie oznacza , że wszyscy muszą tak samo myśleć

daleka jestem od oceniania kogokolwiek,a już na pewno ludzi których nawet nie widziałam na oczy.Jak dla mnie można brać ślub w każdym wieku przy każdym stażu, nawet po dniu znajomości,szczerze to mi to lata :) i życzę wszystkiego dobrego :)
Tylko skądś takie historie jak opisała Ania się biorą...i absolutnie nie jest to skierowane do nikogo,ot taka mnie naszła refleksja :)

Aggie:) - 08-01-2013, 16:22

My nie mieszkamy razem. Może byśmy nawet mieszkali, gdyby była taka możliwość. Jak już pisałam wcześniej Kuba jest z innego miasta, tam na razie pracuje (ale już niedlugo)....ja mieszkam w domu z rodzicami i mam dla siebie osobne piętro (i to właśnie tutaj chcemy się przeprowadzić, zrobić remont itp). Na pewno są plusy i minusy takiego rozwiązania....moi rodzice są w porządku ludźmi, mamy nadzieję że będzie dobrze.


Kusi mnie faktycznie żeby zanieść dyrektorce karteczkę z wyceną. Ale boję się, że byłaby obraza majestatu. Nie chciałabym się dowiedzieć, że np od września nie ma dla mnie godzin :(

nathaliena - 08-01-2013, 16:23

Nulcia1 napisał/a:
ja uważam , że ślub może zmienić coś życiu ale jeśli nie mieszka się razem , nie żyje się zwykłą codziennością
a ja myślę, że to jest indywidualna kwestia, niezależnie od tego, czy mieszka się razem przed ślubem, czy też nie. Chociaż teraz większość par- przynajmniej tych, które ja znam, już przed tym wielkim dniem, prowadzi wspólne życie.
Ja jestem pewna, że ślub wiele zmieni :-)

Weronika_S - 08-01-2013, 16:24

Nulcia1 napisał/a:
ja uważam , że ślub może zmienić coś życiu ale jeśli nie mieszka się razem , nie żyje się zwykłą codziennością

to po co go brać skoro nic nie zmienia?

Nulcia1 - 08-01-2013, 16:25

Weronika_S, jest tyle historii ile ludzi i to raczej zależy od człowieka jak kieruje swoim życiem
Aggie:) - 08-01-2013, 16:26

Też większość których znam mieszkaja przynajmniej w okresie narzeczeństwa razem. Jestem wyjątkiem. Bynajmniej nie z powodu przekonań, po prostu tak wyszło.
Nulcia1 - 08-01-2013, 16:26

Weronika_S, napisałam już wcześniej , że chcemy sformalizować nasz związek chcemy mieć dzieci ale nie bez ślubu ;) chcemy tworzyć rodzinę
Weronika_S - 08-01-2013, 16:28

Nulcia1 napisał/a:
to raczej zależy od człowieka jak kieruje swoim życiem

no trudno żeby było inaczej :-P

anna34 - 08-01-2013, 16:31

Nulcia1 napisał/a:
to raczej zależy od człowieka jak kieruje swoim życiem

tylko czasem załozenia w konfrontacji z życiem nie idą w parze :(

Nulcia1 - 08-01-2013, 16:32

anna34, no ale to chyba tak jest w każdej kwestii nie tylko ślubu niczego nie można przewidzieć , można się tylko starać żeby wszystko szło po naszej myśli
zaba - 08-01-2013, 20:05

Się spisałam a mi nie dodało ;]
anna34, odnosząc się do tego co pisałaś parę stron temu :)
Owszem jesteśmy młodzi i życie dopiero przed nami. Jest to poważna decyzja i liczymy się z tym.
Ale.. teraz jesteśmy 80 km od siebie, widzimy się raz na 2,3 tygodnie. Mateusz nie chce bardzo przenosić się do Rzeszowa bo dopiero co dostał umowę na 2 lata w Sanoku.
Ja mam swoje zasady i morlaność wyniesioną z domu i nawet odnosząc się do tego, nie wie jak byłoby ze wspólnym mieszkaniem
Więc ślub - co też widzę temat się wywiązał - będzie dla nas tym krokiem w przód. Do czegoś nowego, innego, ma nadzieję piękniejszego :)
W Sanoku poza tym mamy lepsze warunki jeśli chodzi o mieszkanie.
A tak w ogóle - lepiej być na odległość bo młodzi i mają czas? Czy szczęśliwi a po ślubie w młodym wieku?
Ja wybieram opcje nr 2 :)

AnIeLa - 08-01-2013, 20:08

zaba napisał/a:
lepiej być na odległość bo młodzi i mają czas?


Ja bym wybrała to ;D


Żyłam w związku na odległość przez 3lata i mimo,że czasami było ciężko to nie cieszę się że tak było :)

zaba - 08-01-2013, 20:10

AnIeLa, :)
Mi osobiście jest ciężko samej w Rzeszowie... Ale co człowiek to charakter i ma prawo wyboru :)
Gdyby Mateusz był tu, na pewno decyzja ślubu oddaliłaby się o parę lat.

AnIeLa - 08-01-2013, 20:14

zaba, oczywiście :)

Ja chyba jestem z tych osób co mogłyby żyć cały czas w związku na odległość, no ale Tż jakoś nie chce nie wiem czemu :P

anna34 - 08-01-2013, 20:15

zaba napisał/a:
Mi osobiście jest ciężko samej w Rzeszowie...

uwierz mi i pewnie AnIeLa to potwierdi,że zycie we dwoje też bywa trudne :-P
Ja z utęsknieniem np.czekam na weekend,w którym mój M wyjeżdża,bo bywa,że mam ochote go zabić :D ,ale nie zawsze tak było,jakieś 2 lata pierwsze była sielanka :-P

zaba - 08-01-2013, 20:17

anna34, :D
No jasne, może być różnie. Czas pokaże jak się ułoży, a plany można mieć :)

AnIeLa - 08-01-2013, 20:17

anna34 napisał/a:
Ja z utęsknieniem np.czekam na weekend,w którym mój M wyjeżdża,bo bywa,że mam ochote go zabić :D


Ja czasami wstaje równo z TŻ jak ma dniówkę, czyli o 5,.00 co by czas bez niego w domu na maksa sobie wykorzystać :D

neravia - 08-01-2013, 20:31

czytam i muszę się wypowiedzieć ;D
życie czasami pokazuje, że jest inaczej niż jak się wyobrażało, jest codzienna szara rzeczywistość, problemy, różnice w poglądach - i Ci co to przetrwają, to ich można nazwać szczęśliwymi.
Również podziwiam osoby wychodzące za mąż (lub żeniące się) w młodym wieku, sama jestem w baaardzo wieloletnim związku z moją pierwszą miłością, mam pierścionek zaręczynowy i termin nawet już był ustalony, ale.. przełożyliśmy to wszystko na kiedyś w przyszłości, z różnych powodów. Wiem, że niektórzy to po prostu wiedzą, że to ich miłość życia na zawsze, ale ja uważam najlepszy wiek do zmiany stanu cywilnego to niecała 30stka, ja mam 25 latek, i już widzę różnice w moim toku rozumowania, czy patrzenia na różne sprawy inaczej, pomiędzy teraz a na przykład jak "myślałam" 5 lat temu. a Ci co wcześniej się zdecydowali na małżeństwo i są cały czas szczęśliwi ze sobą, to tylko pogratulować i pozazdrościć udanego związku :)
ja też lubię czasami zatęsknić za swoją druga połówką ;D

Nulcia1 - 08-01-2013, 20:36

neravia napisał/a:
jest codzienna szara rzeczywistość, problemy, różnice w poglądach

tak właśnie ale skoro i tak się już od dobrych kilku lat mieszka razem to co ma się zmienić pod tym względem akurat w takiej sytuacji nic bo i tak wraca się do domu takiego jak przed ;D

neravia - 08-01-2013, 20:44

Nulcia1, nie mówiłam o Twoim przypadku, bo wiem, że Wy mieszkacie od dawna razem ;D takie tylko moje rozmyślania.
To co napiszę to też nie dotyczy siebie, ale uważam, że jest różnica pomiędzy mieszkaniem ze sobą przed i po ślubie. Nie to, żeby nie było odwrotu po ślubie, ale bez ślubu rozstanie jest raczej mniej skomplikowane. Różnie bywa w życiu, za to co jesteśmy teraz pewne, możemy myśleć zupełnie inaczej za 5 lat ale z drugiej strony zależy to od człowieka tak jak piszecie, bo jeden będzie będzie gotowy na założenie rodziny w wieku 20stu lat a drudzy w wieku 30stu a inni może i nigdy ;)

zaba - 08-01-2013, 20:49

neravia, propos "dojrzałości". Mateusz poszedł do pracy, żeby trochę odłożyć - może i na naszą przyszłość.
Siostra i jej chłopak: ona 25 lat, on 23. I? Myślenie licealistów. Siostra jeszcze ogarnięta życiowo, ale chłopak... Wolę pozostawić bez komentarza.
Mam szczerą nadzieję, że się rozstaną..

Nulcia1 - 08-01-2013, 20:50

neravia napisał/a:
bez ślubu rozstanie jest raczej mniej skomplikowane

tak to prawda , nigdy nie wiadomo co stanie się za kilka kilkanaście lat , ale to dotyczy wszystkich związków i tych po 30 też :P
pewnie gdyby nie to , że chcemy założyć rodzinę to byśmy też to odłożyli bo to nic nie zmienia ale nie chcemy mieć dziecka bez ślubu itp;) po za tym od dawna chcemy go wziąść jak to mój tż mówi od zawsze wiedział , że będę jego żoną :D jak jeszcze z nim nie byłam to mi powtarzał zobaczysz za kilka lat będziesz moją żoną :D wtedy się z tego śmiałam :P

[ Dodano: 08-01-2013, 20:52 ]
zaba, tak właśnie jeden w wieku 20 lat wie czego chce od życia drugi po 40 nie jest dojrzały emocjonalnie ;)

zaba - 08-01-2013, 20:53

Nulcia1, ja jak się dowiedziałam, że Mateusz umie gotować, pomyślałam "Idealny kandydat na męża" :D
Choć sądziłam, ze po 2 tyg. związku się rozstaniemy ;]

Nulcia1 - 08-01-2013, 20:55

zaba, hehe mój jak mieszkał z rodzicami to też sobie robił wszystko ale teraz ja przejełam wszystkie obowiązki z własnej nie przymuszonej woli :P i się rozleniwił :D chociaż ostatnio jak miałam urlop to mi śniadanka do łóżka robił :D i były bardzo dobre ale obiadu jego wykonaniu nie chciałabym spróbować :D
Aggie:) - 08-01-2013, 20:59

a mój Kuba super gotuje, niektóre rzeczy lepiej niż ja:)

Nie było nam dane mieszkac razem przed ślubem (przynajmniej na razie no raczej się nic nie zmieni w tej kwestii)...pozostaje mieć nadzieję, żę będzie dobrze no i starać się żeby tak było.

zaba - 08-01-2013, 21:00

Aggie:), to widzę, że tak samo. Że zobaczymy co nas czeka "już po ptokach" :D
Aggie:) - 08-01-2013, 21:03

no no dokładnie :) Nie no, bez przesady będzie dobrze....to nie jest też tak do końca że nie znamy swojej codzienności. Przecież nie spotykamy się tylko na randkach w kawiarni od ponad dwoch lat. Wyjeżdżamy, jak mamy wolne to spędzamy dużo czasu - on u mnie, ja u niego i tak dalej.
zaba - 08-01-2013, 21:03

Aggie:), dokładnie to :)
Już mnie wkurzaja jego brudne skarpetki na podłodze :D

Milena - 08-01-2013, 21:07

A ja lubię tę codzienność, to, że mogę budzić się przy kimś, że możemy pogadać przy śniadaniu, to, że siedzimy czasem w jednym pomieszczeniu i w ogóle ze sobą nie rozmawiamy bo zajmujemy się swoimi zajęciami też ;) Chyba właśnie na tym polega życie z kimś, na tej codzienności, ważne aby była jak najlepsza :)
Aggie:) - 08-01-2013, 21:09

no mnie akurat co innego wkurza, bo jeśli chodzi o brudne skarpetki.....czasem zdarzy się że zrobi bałagan jak każdy, ale generalnie jest nawet bardziej pedantyczny niż ja. Mnie wkurza coś odwrotnego. Bardzo szanuje swoje ubrania, niektóre powiedziałabym ze przesadnie.....nie mogę się doprosić o śniadanie do łóżka (żebym musiała o to prosić, no wiecie co...) bo z reguły jak jest wolne to śpi dłużej niż ja, czasem bywa marudny itp.....no trochę tego.....ale i tak więcej zalet i kocham go jak nie wiem co ;)
Nulcia1 - 08-01-2013, 21:15

Milena, to masz chyba tak samo jak ja :P
zaba - 08-01-2013, 21:16

Aggie:), ja też :) Ostatnio... jakby bardziej :D Jak jest na weekendy to jest tak hmm inaczej ^^ Tak fajnie. Czuję się jak prawdziwa kobieta dopiero wtedy :D
Milena - 08-01-2013, 21:18

Nulcia1, ja po prostu cieszę się małymi rzeczami :)
Nulcia1 - 08-01-2013, 21:21

Milena, ja też :) tym bardziej ja nie jestem kłótliwa i nie przeszkadzają mi pierdółki typu , że zrobi bałagan albo czegoś nie zrobi i może dlatego nie ma o co się kłócić po za tym ważne żeby mieć też swoje pasje , robić coś osobno będąc razem :P
Milena - 08-01-2013, 21:23

Nulcia1, no i super, oby tak dalej :)
Nulcia1 - 08-01-2013, 21:25

Milena, też mam taką nadzieje i Wam życzę tego samego ;)
zaba - 08-01-2013, 21:27

Nulcia1, a propos wesela - bo się zaśmieciło? :D
Zapraszacie jakiś znajomych czy głównie rodzina?

neravia - 08-01-2013, 21:29

Milena, dobrze, że tak się układa Wam dobrze ;* Macie jakieś plany co do ślubu? a może już po a nic nie wiem, jakaś skryta jesteś ;)
Nulcia1 - 08-01-2013, 21:30

zaba, znajomych będzie tyle samo co rodziny , zapraszamy tylko najażniejsze osoby a i tak 60 się uzbiera ...
Milena - 08-01-2013, 21:41

neravia napisał/a:
Macie jakieś plany co do ślubu? a może już po a nic nie wiem, jakaś skryta jesteś


póki co nie zaprzątam sobie głowy tym, bo nie jesteśmy nawet zaręczeni :-P

Aggie:) - 08-01-2013, 22:07

My zapraszamy zarówno rodzinę jak i znajomych, myślę że będzie ok 80-90 osób, na pewno mniej niż 100

Kurcze dziewczyny, dla tych które wcześniej czytały moją przygodę z tym cholernych zleceniem dla grafika:( Mój Kuba właśnie dzwonił i nie ukrywał, że wkurzył się tym, że tak wyszło. Najpierw nawet mówił, żebym powiedziała dyrektorce że się wycofuje, bo on ma teraz dużo pracy i PŁATNE zlecenia, którymi musi się zająć. Później jednak powiedział, że też nie chce żebym ja miała z tego powodu problemy no i że to zrobi, ale ogólnie bez sensu że nic zupełnie nic za to nie chce zaproponować. Wkurzona jestem tą sytuacją. Idę spać, bo jutro do lekarza rano muszę się zebrać.

Dobrej nocy

zanka - 09-01-2013, 12:33

Aggie:), i jak sytuacja?
zaba, nasze wesele będzie duże. ok. 160-180 osób. M ma bardzo dużą rodzine, poza tym jest znaczna część znajomych, bez których nie wyobrażamy sobie tego dnia :) Osobiście chciałabym mniej, ale to jedyna rzecz, o której współdecydują moi i rodzice M z racji tego, że zdecydowali się pokryć koszty wesela. Może to nie dobrze, ale kupując w tym roku mieszkanie, pewnie nigdy nie podjęlibyśmy sie organizacji wesela, bo nie mielibyśmy kasy ;)

jeżeli chodzi o zmiany przed i po ślubie - mieszkamy razem od 4 lat. Widząc go po raz pierwszy poczułam to coś ;) wróciłam do domu i powiedziałam mamie: on będzie moim mężem. I będzie, nie pomyliłam sie :)

abstrahując od ślubu - we środe podpisujemy cyrograf, który złączy nas jeszcze mocniej - kupujemy mieszkanie i podpisujemy kredyt na 20 lat :D

Aggie:) - 09-01-2013, 12:40

No no, kredyt to też poważna sprawa :)

Jak sytuacja? No więc Kuba zrobi te całe projekty, ale jest wkurzony że będzie pracował za free i powiedział, ze już nie zrobi aż takich ładnych i pomysłowych jakie chciał, że po prostu szkoda mu czasu na darmowe zlecenie. Wiadomo, że teraz takie czasy, każdy chce zarobić, nie wiem na co ona liczyła i jestem zła, ale co zrobić.

ja jestem do końca tygodnia na L4 bo mam "coś grypopodobnego" jak powiedziała moja lekarka, ale ogólnie czuję się już lepiej niż wczoraj, katar mi się chyba kończy...na weekend powinno być już ok. No, ale odpoczywał w zasadzie tylko od pracy w szkole, bo wieczorem będę mieć korepetycje (na szczęście tylko jedną godzinę i to w domu), jutro i w piątek również....no i w piątek chciałam do księżulka skoczyć :D . Kuba przyjeżdża w sobotę, ja będę na szkoleniu w pracy ech, no ale mamy już od miesięcy planowane wyjście do znajomych wieczorem, ale to tak spokojnie bez ekscesów na dwie trzy godzinki i w niedzielę mam nadzieję, że uda się załatwić tę salę i zobaczyć na te targi ślubne.

U nas nie będzie aż tak dużo osób bo Kuba ma małą rodzinę dosyć, większość będzie ode mnie. Bez znajomych to sobie po prostu nie wyobrażam.

zaba - 09-01-2013, 12:40

zanka, mój tata kiedyś powiedział, że on nie pozwoli nam samym finansować sobie wesela. Faktycznie, co sami to sami. Ale jeśli jest ta pomoc rodziców, to można zrobić to lepiej - jak się wymarzyło.
Z kolei rodzice tż.. mają zapewnić alkohol :D Nie no śmieję się.
Zobaczymy jak będą postawienie przed faktem dokonanym.

Milena - 09-01-2013, 13:49

:)

http://vimeo.com/54134090

zanka - 09-01-2013, 13:57

Milena, ale pięknie :)
zaba - 09-01-2013, 13:57

Milena, woooow. Super.
Nulcia1 - 09-01-2013, 18:00

my też mamy ogromną pomoc ze strony moich rodziców i teściów co do finansowania ślubu ;)

[ Dodano: 09-01-2013, 18:04 ]
Milena, fantastyczny teledysk oglądałam ich setki a tego nie widziałam jak to się stało :D i nawet ślub w plenerze tak jak my :)
dziś TŻ mi mówił , że nie może się już doczekać tego dnia ;)

Aggie:) - 09-01-2013, 21:04

Dziewczyny nie wiem jak Wy, ale ja jestem przerażona ilością formalności związanych ze ślubem kościelnym. Właśnie rozmawiałam z koleżanką, która w tamtym roku wychodziła za mąż. Jak to w końcu jest, bo już się gubię w tym wszystkim? Powiedzcie mi, czy dobrze pojmuję?
- najpierw nauki przedmałżeńskie,
- następnie nauki przedślubne,
- następnie 3 indywidualne spotkania w poradni rodzinnej
- z zaświadczeniem z tego wszystkiego do księdza na trzy miesiące przed ślubem

dobrze myślę?

Dobrze, że przynajmniej mam takie koleżanki, które są już zamężne. Wyszukałam właśnie wolny termin nauk przedmałżeńskich na kwiecień i jak kuba zadzwoni i ustalimy to chyba ten termin już zarezerwuję, żeby na spokojnie zdążyć ze wszystkim innym, bo to ma iść na pierwszy rzut.

Jeeezuuu dlaczego nie może być mniej tego wszystkiego? Jestem przekonana, że sa ludzie normalnie wierzący, praktykujący itp a ta cała lista ich po prostu zniechęca.....

no i oczywiście za wszystko trzeba zapłacić

zaba - 09-01-2013, 21:49

Aggie:), łoo, ąz tyle zachodu?!
Tsunami - 09-01-2013, 21:53

Nauki przedmałżeńskie, a przedślubne to to samo, chyba że coś się teraz zmieniło :-o
jak ja wychodziłam za mąż trzeba było zrobić nauki przedmałżeńskie (można weekendowe i z głowy) + 3 wizyty w poradni. Na najpóźniej miesiąc przed trzeba iść do księdza po kartkę na zapowiedzi (muszą wisieć przez 4 niedziele w obu parafiach), jeśli ślub w którejś parafii to spisać protokół przedślubny można nawet tydzień przed ślubem, jeśli w innym kościele to trzeba starać się o tzw. licencję od proboszcza. I po bólu :)

Aggie:) - 09-01-2013, 22:04

Tsunami to chyba jednak się pozmieniało, niestety na niekorzyść, bo wszędzie czytam i piszą że najpierw nauki przedmałżeńskie a później przedślubne.....no i pani z poradni ;) ;)
Di - 10-01-2013, 20:24

Aggie:) napisał/a:
piszą że najpierw nauki przedmałżeńskie a później przedślubne


możesz podrzucić, gdzie to przeczytałaś, bo oczom nie wierzę. :-o

zaba - 10-01-2013, 20:33

Jakie masło maślane troche o.O
Milena - 10-01-2013, 20:35

Dobrze, że moja potencjalna teściowa prowadzi takie nauki :-P
zaba - 10-01-2013, 20:37

Milena, to Ci dobrze :P
Aggie:) - 12-01-2013, 10:56

Tutaj coś piszą na ten temat dziewczyny: http://www.forumslubne.az.pl/viewtopic.php?t=524

Wczoraj byłam u księdza ustalić datę i jego jeszcze tez popytałam: kurs przedmałżeński - to ogólny kurs o małżeństwie (!), a nauki przedślubne to głównie o naturalnych metodach.....i seksualności.....więc trzeba mieć jedno i drugie.

Na szczęście jesteśmy już na nie zapisani, przedmałżeński zrobimy w marcu a przedślubny w kwietniu.....oba drogie niestety, mogłyby być tańsze w mojej parafii, ale w tygodniu a to odpada bo Kuba nie jest stąd.

No tak czy inaczej data już została wybrana - więc jest 28 wrzesień. Jutro jedziemy z Kubą załatwiać salę i zobaczymy co dalej. Odpuścimy sobie chyba te targi ślubne, które są dzisiaj i jutro w Rzeszowie, głównie dlatego, że ja jeszcze nie do końca dobrze się czuję i nie chcę się forsować. Przeziębienie i gardło mi minęło, ale wczoraj mnie złapał chyba jakiś wirus żołądkowy.....boli mnie brzuch i jest mi słabo. Na szczęście nie wymiotuję ....to już by była masakra :( :(

no i wiecie co - leczę się Coca colą, słyszałam że pomaga na takie rzeczy, ponoć zabija wszystko co jej stanie na drodze więc wirusy są bez szans hehe i naprawdę czuję się z każdym łykiem coraz lepiej :) Polecam na te paskudne wirusy żołądkowe.

mibec - 12-01-2013, 11:09

Aggie:) napisał/a:
więc trzeba mieć jedno i drugie.
:-o ladnie kombinuja jak wyciagnac jak najwiecej kasy z mlodych :beated:
zanka - 12-01-2013, 20:44

ja pierwsze słysze o naukach takich i takich. ksiądz powiedział, że mamy mieć nauki przedmałżeńskie + poradnie. ale to już mamy zaklepane :)
Aggie:), a ile płacisz? my za weekendowe, żeby nie jeździć co tydzień zapłaciliśmy 150 zł

zaba - 13-01-2013, 23:45

Mi koleżanka chce dać do przymiarki suknie ślubną swoją :D NA pewno będzie za duża i za krótka, ale zobaczę przynajmniej czy fason pasuje :D
Nulcia1 - 20-01-2013, 16:13

mi się ostatnio podobają takie formy teledysków z wesela ;)

http://www.youtube.com/watch?v=WcJBR8wPNJk

[ Dodano: 20-01-2013, 16:13 ]
http://www.youtube.com/watch?v=SKLaWpJ45D4

Ostaś - 20-01-2013, 17:27

Fajne, tylko jak przeczytałem że to LipDub to zacząłem się zastanawiać jak się komuś udało to na weselu nakręcić, ale to jednak nie są prawdziwe LipDub'y
tenshii - 20-01-2013, 20:51

Popatrzcie na to :cring:









https://www.facebook.com/...27566204&type=3

marzenie, podobno za 30 tys już taki można wyprawić - Tajlandia

mibec - 20-01-2013, 21:31

tenshii, jak pięknie :dreaming:
nathaliena - 21-01-2013, 13:15

nchwalę się- na moim palcu w piątek zagościło brylantowe cudo :lookdown:
jest prześliczny... (chociaż za duży :-P ) i z serdecznego paluszka się zsuwa, nie wiem,c zy zmniejszać go, czy nosić na środkowym...

Nulcia1 - 21-01-2013, 13:28

nathaliena, gratki :*

[ Dodano: 21-01-2013, 13:32 ]
tenshii, przepięknie

ja myślałam żeby tu pod murkiem ustawić ławki i zrobić taki ołtarzyk do ceremonii myślicie , że by pasowało czy z jakiejś innej strony zamku ?


nathaliena - 21-01-2013, 13:33

Nulcia1, dziękuję :-)
kasiek - 21-01-2013, 13:35

tenshii, cudnie :)
Nulcia1, przepiekny zamek

[ Dodano: 21-01-2013, 13:36 ]
:) tenshii, cudnie :)
Nulcia1, przepiekny zamek :)

nathaliena - 21-01-2013, 13:36

Nulcia1, ja nie mam takiej wyobraźni, musiałabym na żywo zobaczyć. Zawsze podobały mi się śluby w plenerze, super, moja kolezanka tez taki miała. Ale trzeba trafić w pogodę :-P
mibec - 21-01-2013, 13:41

nathaliena, gratuluje :)
nathaliena - 21-01-2013, 13:43

dzięki Beatko :)
tenshii - 21-01-2013, 13:43

Natalia - moje gratulacje :)

Ah - zazdroszczę :)

nathaliena - 21-01-2013, 13:43

dzięki Aniu ;*
AnIeLa - 21-01-2013, 13:50

nathaliena, wspaniale. :) Gratulacje ;*
kasiek - 21-01-2013, 13:54

nathaliena, kochana gratuluje z calego serca ;*
nathaliena - 21-01-2013, 13:56

dzięki Anko ;*

oświadczył mi się w miejscu, w którym się poznaliśmy, czyli w schronisku dla zwierząt, wieczorową porą w schroniskowej kuchni, ja z schi-tzu na rękach, dobrze, że jej nie upuściłam :-P ;D

przynajmniej do końca życia to zapamiętam :)

Teściowie chcą nam w "prezencie" pomóc w budowie domu. Do kwietnia musimy wybrać projekt.
Oni bardzo się cieszą, bo mój Wojtek, to ich jedyne dziecko i strasznie się zaangażowali we wszystko.

[ Dodano: 21-01-2013, 13:57 ]
kasiek, dziękuję ;*

AnIeLa - 21-01-2013, 14:05

nathaliena, popatrz po internecie czasami zdarzają się fajne promocje :) My za projekt dawaliśmy coś koło 900 zł, gdzie normalnie koło 1500 -2000 kosztuje. Później na tej samej stronce można było projekt dostać za darmo pod warunkiem, że zdjęcia z budowy się im przesyłało :) Także warto poszperać. :)
nathaliena - 21-01-2013, 14:07

AnIeLa, ooo, dzięki za rady :-) jego rodzice mają znajomego architekta i chcą z nim się umówić, ale niestety, często ze znajomymi wychodzi dużo drożej, więc warto się zorientować w wielu źródłach.
Parterowy budujecie, czy piętrowy?
trzeba bedzie wątek "Budujemy dom.." założyć, bo pewnie będę chciała się powymieniać poglądami ;D

AnIeLa - 21-01-2013, 14:23

nathaliena napisał/a:
Parterowy budujecie, czy piętrowy?


Parterowy, piętrowy Nam nie potrzebny kto na starość po schodach będzie wchodził :D

Almathea83 - 21-01-2013, 15:19

nathaliena, gratuluję Kochana ;*
nathaliena - 21-01-2013, 15:41

dzięki Oluś ;*
Pikuś - 21-01-2013, 16:55

nathaliena, kurcze Kochana nawet nie wiesz jak się cieszę!!! ;D Gratuluję Natalko!!! ;*

A co do domu to przydałby się taki watek :haha: My też się budujemy ;D

SandraiToffik - 21-01-2013, 19:22

nathaliena, jak wspaniale! Cudownie, naprawdę! :)
zaba - 21-01-2013, 19:28

nathaliena, moje gratulacje :*
nathaliena - 22-01-2013, 11:35

Pikuś, SandraiToffik, zaba, dzięki dziewczynki ;*
Aggie:) - 22-01-2013, 18:23

Nathaliena ja równiez gratuluję :) :)

Ja swój zaręczynowy też noszę na środkowym, w dodatku lewej ręki....na początku myślałam że będę go zmniejszać, ale teraz się już tak przyzwyczaiłam że bardzo mi tu pasuje.

Mamy już załatwione: salę, fotografa, orkiestrę i jesteśmy zapisani na te nauki na wiosnę :) Niedługo zacznę się pewnie za suknią rozglądać.

Milena - 24-01-2013, 09:09

nathaliena, aaaaa dopiero przeczytałam ! Gratuluję Kochana ;*
Ewelina - 24-01-2013, 09:18

nathaliena, Idąc za tropem Milencji :-P wpadłam tutaj. Natalko kochana nawet nie wiesz jak się cieszę ogromnie. Moje serdeczne gratulację ;*
Ach pamiętam swoje zaręczyny a potem wesele :shy: Ale to już było :)

nathaliena - 24-01-2013, 10:51

Milena, Ewelina, dzięki Słoneczka ;*

[ Dodano: 30-01-2013, 15:22 ]
Dziewczyny, pokażcie swoje suknie ślubne :-P ile wcześniej trzeba zacząć sie rozglądać za suknią? Chodzi mi o to, gdybym chciała szyć?

Nulcia1 - 30-01-2013, 15:32

nathaliena, ja mojej jeszcze nie wybrałam :beated: tzn mam już typ jaki bym chciała :) od 6 do 3 miesięcy przed powinna być wybrana jeśli chce się szyć :) ale chyba w każdym salonie ofrują szycie na miarę
nathaliena - 30-01-2013, 15:33

a ile kosztuje szycie na miarę?
Nulcia1, jaki krój chcesz?

Nulcia1 - 30-01-2013, 15:39

nathaliena, chyba nic to już raczej standard w każdym salonie :)

nathaliena napisał/a:
jaki krój chcesz?

to się chyba prencess nazywa :P

nathaliena - 30-01-2013, 15:41

Nulcia1 napisał/a:
to się chyba prencess nazywa
czyli taka klasyczna, jak sie z panną młodą kojarzy? :-P
Nulcia1 - 30-01-2013, 15:41



coś takiego

[ Dodano: 30-01-2013, 15:42 ]
nathaliena, tak :)

nathaliena - 30-01-2013, 15:43

moja siostra miała bardzo podobną ;-)
mnie się podobają syrenki,z koronką na górze, trenem i dłuugi welon :lookdown:

Nulcia1 - 30-01-2013, 15:44

Nulcia1, Ty będziesz wybierać sama suknie czy ktoś Ci pomoże ?:)
ja liczę na pomoc świadkowej i mamy :) teściowa niestety na Korsyce więc nie pomoże :(

[ Dodano: 30-01-2013, 15:46 ]
nathaliena, z koronką też mi się podobają ;)

zaba - 30-01-2013, 15:51

A właśnie dziewczyny, bo mnie nurtuje jedna rzecz. Czy na świadkową bierzecie kogoś z rodziny? Bo boję się, że u mnie w domu będzie awantura, że nie chcę siostry..
Nulcia1 - 30-01-2013, 15:53

zaba, nie , ja biorę przyjaciółkę z dzieciństwa :) wydaje mi się kochana , że to twój wybór i Twój dzień i nikt nie powinien podejmować decyzji za Ciebie
nathaliena - 30-01-2013, 15:55

Nulcia1 napisał/a:
Nulcia1, Ty będziesz wybierać sama suknie czy ktoś Ci pomoże ?:)
nie wiem, czy do mnie to pytanie miało być? :-P
Ja wiem, jaką suknię chcę, więc sama :)
zaba, ja też mam siostrę, ale ona na pewno nie będzie moim świadkiem (choć ja u niej byłam).
TŻ nie ma rodzeństwa, ale świadkiem będzie jego najlepszy przyjaciel, moim prawdopodobnie kuzynka :)

Nulcia1 - 30-01-2013, 16:07

nathaliena, tak tak do Ciebie :P

a ja jestem happy ;D właśnie weszłam na stronę mojego ukochanego salonu Berendowicz&Kublin i mają pakiety ślubne bo kiedyś nie mieli i szukałam gdzie indziej ;D wysłałam im właśnie maila z zapytaniem czy do cen doliczyli próbny makijaż i fryzura

zaba - 30-01-2013, 16:21

Nulcia1, byłam raz u nich ścinać włoski :P
nathaliena, dziękuję za odpowiedź. Też bym nie chciała siostry.
Na wiosnę mamy rodzicom powiedzieć o planach.

Nulcia1 - 30-01-2013, 16:23

zaba, i jak ?:P ja uwielbiam ten salon :P
zaba - 30-01-2013, 16:26

Nulcia1, byłam bardzo zadowolona. Żałuję, że nie ma ich na Podkarpaciu..
nathaliena - 30-01-2013, 16:30

zaba, a kiedy planujecie wziąć ślub? Kościelny, czy tylko cywilny?
zaba - 30-01-2013, 16:31

nathaliena, kościelny. Za rok na wakacjach. To już więcej niż pewne :)
nathaliena - 30-01-2013, 16:46

zaba napisał/a:
kościelny.
my też, ale wiosną następnego roku :)
zaba - 30-01-2013, 16:48

nathaliena, no to mamy tylko parę miesięcy różnicy :)
W okolicach świąt wielkanocnych chcemy powiedzieć rodzicom o planach i chcemy sobie lokum wyremontować. No i żeby coś sobie odłożyć.

nathaliena - 30-01-2013, 16:54

zaba napisał/a:
W okolicach świąt wielkanocnych chcemy powiedzieć rodzicom o planach i chcemy sobie lokum wyremontować. No i żeby coś sobie odłożyć.
trzymam kciuki :)
my w marcu zaczynamy budowę domu :) nasi rodzice mieli nadzieję na ślub w tym roku, ale zdecydowaliśmy się na następną wiosnę. Zdążymy- przynajmniej taką mamy nadzieję, wszystko do tego czasu dopiąć na ostatni guzik, jak to się mówi :)

zaba - 30-01-2013, 16:58

nathaliena, to u nas nie budowa a remont :D Też chcemy przez rok to sobie wykończyć, bo mieszkania z rodzicami sobie nie wyobrażam...
A jak postawi się ich przed faktem, zmieni się system jak dają mi na utrzymanie, to sobie coś odłożę, choć na tą suknię.

Nulcia1 - 30-01-2013, 17:23

nathaliena, oczywiście lepiej więcej czasu poświęcić na przygotowania my od września mamy już wszystko załatwione :) to widzę , że chyba ja mam najwcześniej datę to już za 5 miesięcy a ja mam takiego stresa , że hej :P
Aggie:) - 30-01-2013, 17:43

Spokojnie dziewczyny zdążymy z przygotowaniami. Ja się najbardziej boję o to, żebyśmy wszyscy byli na ten czas zdrowi (nomen omen znowu mam grypę i jestem na zwolnieniu....lekarka powiedziała że pewnie nie wyleczyłam do końca ostatniej infekcji) no i ja się boję że.....wypadnie mi okres na ten dzień :O:O:O Bardzo cierpię wtedy a tabletek anty nie chcę brać :O

do mojego ślubu zostało 8 miesięcy ;)

Nulcia1 - 30-01-2013, 18:13

Aggie:) napisał/a:
wypadnie mi okres na ten dzień

ja też się o to boje :P

zaba - 30-01-2013, 18:19

Chyba każda się o to boi :P
nathaliena - 30-01-2013, 18:23

Aggie:) napisał/a:
no i ja się boję że.....wypadnie mi okres na ten dzień :O:O:O Bardzo cierpię wtedy
mnie też ta myśl prześladuje :bad: ale od czgeo jest ginekolog, w razie wu.
Aggie:) - 30-01-2013, 18:35

Jak ktos bierze tabletki to nie ma sprawy ponoć można połączyć ze sobą dwa opakowania, ale ja nie biorę i nie chcę brać. Ale słyszałam że lek orgametril można wziąć na parę dni przed okresem i ponoś przesunie ten okres....już go kiedyś brałam na inne sprawy i faktycznie okres został przesunięty o parę dni...więc jak już to najwyżej pójdę do gina żeby mi przepisał w razie W i już....
AnIeLa - 31-01-2013, 13:51

Czyli wniosek jest taki, że dobrze wiedzieć kiedy ma się ma okres i umówić datę biorąc tez to pod uwagę :P
mibec - 31-01-2013, 15:44

Gorzej jak ktos ma nieregularny :-P

Ja w czasie jak bralam slub uzywalam tabletek, wiec sobie przesunelam na troszke pozniej, choc to niekoniecznie zdrowe.

Nulcia1 - 31-01-2013, 17:07

stres też może przyśpieszyć okres :)
Ewelina - 01-02-2013, 09:25

Nulcia1 napisał/a:
może przyśpieszyć okres
albo opóźnić u mnie tak działa stres :lookdown:
Almathea83 - 01-02-2013, 11:20

tak mi przyszło do głowy- lepiej zajść w ciążę, wtedy problemu nima :D :-P
Ewelina - 01-02-2013, 11:21

Almathea83, :D :D meybe baby :D
AnIeLa - 01-02-2013, 11:24

Almathea83 napisał/a:
tak mi przyszło do głowy- lepiej zajść w ciążę, wtedy problemu nima :D :-P


chyba, że trafisz na mdłości to już nie wiem co gorsze dostać okres czy zwymiotować na gości :D

Ewelina - 01-02-2013, 11:29

AnIeLa napisał/a:
chyba, że trafisz na mdłości to już nie wiem co gorsze dostać okres czy zwymiotować na gości
nie no padłam :D zawsze możesz swojego ślubnego obhaftować :-P :D
AnIeLa - 01-02-2013, 11:45

Ewelina napisał/a:
zawsze możesz swojego ślubnego obhaftować :-P :D

to dopiero byłaby atrakcja dnia :p gorzej jakby spowodowałoby to efekt fali :-o :D

Nulcia1 - 01-02-2013, 12:00

:D

[ Dodano: 01-02-2013, 13:08 ]
umówiłam się już w Berendowicz&Kublin na pakiet ślubny :) niestety za próbny makijaż i fryzurę trzeba dopłacić

[ Dodano: 01-02-2013, 19:54 ]
łooo matko niedawno Wam pisałam , że mój dzień za 5 miesięcy , dopiero zdałam sobie sprawę , że za 4 :beated:

Aggie:) - 23-02-2013, 13:59

Dziewczyny co u Was nowego? Jak przygotowania? Już chwilę się nie odzywacie. Napiszę w skrócie co u nas. Więc mamy już coraz więcej rzeczy, jak juz wcześniej pisałam orkiestra, sala, samochód to wszystko już jest. Fotograf to będzie mąż mojej koleżanki z pracy, a niedawno robił nam taką małą sesję walentykową, bardzo fajna zabawa :)
Mój K. ma wybrany garnitur a ja .......WYBRAŁAM SUKIENKĘ i wiecie co, chyba nigdy w życiu żaden "ciuch" mi sie tak nie podobał. Wyobraźcie sobie, ze bylam tylko w jednym jedynym salonie sukien ślubnych, ale tą która mi się podobała widziałam już wcześniej w internecie. Przymierzyłam, dwa dni się nad tym zastanowiłam czy na pewno ta (chociaz już od pierwszej chwili wiedziałam) no i za dwa dni przyszłam wplacić zaliczę. Jeszcze w dodatku trafiłam na jakąś promocję walentykową, że w rezultacie będe ja kupowac w cenie wypożyczenia.

Będzie się szyła...i dopiero za parę miesięcy mam pierwszą przymiarkę.
Jak jesteście ciekawe to wpiszcie w google Oreasposa L637 - to jest właśnie moja :)
A co u Was? pozdrawiam

Nulcia1 - 23-02-2013, 15:18

Aggie:), hej :) u nas też powolutku wszystko się kręci , nasz dzień już za 3 MIESIĄCE :greedy: dziś będziemy wybierać zaproszenia :)
Po za tym ostatnio byliśmy w Katowickim spodku na targach ślubnych było fantastycznie :)
Moja sukienka też się już szyje :) o to ona http://twojasuknia.pl/suk...2,item,949.html

w Marcu będziemy wybierać obrączki (ostatnio w "Dzień dobry TVN" pokazywali niezwykłe obrączki np z grawerem echa swojego serca , albo jedna para wygrawerowało sobie łapki swojego labradora ;D )

[ Dodano: 23-02-2013, 15:19 ]
Aggie:), bardzo ładna suknia :)

Karoola - 23-02-2013, 15:44

Nulcia1 napisał/a:
obrączki np z grawerem echa swojego serca


Ale czaaad!

Aggie, piękna suknia, bardzo mi się podoba :heart:

Aggie:) - 23-02-2013, 16:41

Nulcia Twoja suknia też piękna :) Kurcze, trzy miesiące to już tuż tuż można powiedzieć....my jeszcze trochę czekamy, jeszcze ponad pół roku, no ale wiadomo załatwić wszystko trzeba wcześniej. Fajny pomysł z tymi nietypowymi grawerami.
Nulcia1 - 23-02-2013, 17:32

Aggie:) napisał/a:
trzy miesiące to już tuż tuż

nom , już nie mogę się doczekać :)

dziewczyny myślałyście już coś o pierwszym tańcu?

Aggie:) - 23-02-2013, 17:49

Mamy wybraną jedną piosenkę na pierwszy taniec (waltz wiedeński) jednak jeszcze nie umiemy wykładu. Pomyślimy, żeby się zapisać na lekcje jakoś tak w sierpniu. Ślub 28 wrzesień. Dla mnie to jeszcze jest kupa czasu, ale rozumiem że na tym właśnie polegają te wszystkie załatwiania, że trzeba wcześniej. Ale chyba nie mogłabym jak niektórzy że planują na dwa lata do przodu;)
Nulcia1 - 23-02-2013, 19:27

Aggie:), my chyba żadnego specjalnego układu nie będziemy robić , ponieważ obydwoje będziemy pewnie tak ze stresowani , że i tak byśmy wszystko pomylili :P

Aggie:) napisał/a:
Ale chyba nie mogłabym jak niektórzy że planują na dwa lata do przodu;

my mieliśmy 9 miesięcy przed ślubem załatwioną sale , orkiestrę , fotografa i kamerzystę , ale niekiedy ludzie rzeczywiście muszą czekać na swoją sale ponad rok bo ma tak napięte terminy :)

zaba - 24-02-2013, 15:01

My na razie czekamy. Plany remontu się posypały, więc do wakacji dajemy sobie czas. Trzeba będzie wtedy nad nowym lokum myśsleć.
mibec - 24-02-2013, 15:16

zaba napisał/a:
Plany remontu się posypały
oj a co i stalo?
zaba - 24-02-2013, 17:05

mibec, rozmawiałam z tatą na ten temat.
Garaż który chcieliśmy sobie remontować ma zero jakiejkolwiek wentylacji i bardzo cienkie ściany. Tata twierdzi, że szkoda ładować tyle tysięcy jak i tak non sto cos tam będzie trzeba robić.
Obiecał pomóc szukac lokum na jakiś czas a za odłożone pieniądze może załatwimy papiery na dom.

Nulcia1 - 24-02-2013, 19:25

zaba, oby Wam się wszystko udało :*
zaba - 24-02-2013, 19:35

Nulcia1, dziekuję :)
Ostatnio bardzo z tż się zbliżyliśmy do siebie więc na pewno się uda :)
Zaoszczędzone pieniądze pójdą na auto a w części na papiery na budowę.
Mamy chwilę czasu to się pomysli na spokojnie.
Ale dziś chyba po raz pierwszy z jego ust usłyszałam: "Kocham Cię i chcę spędzić z Tobą całe życie" tak naprawde pięknie i szczerze wypowiedziane :)

Nulcia1 - 24-02-2013, 19:37

zaba, to cudownie , szczęścia Wam życzyć nie będę bo widać macie go wystarczająco dużo :*
zaba - 24-02-2013, 19:39

Nulcia1, męczyłam go "ale obiecaj, ze za rok zamieszkamy razem!"
I nie chciał! Powiedział, ze wszystkiego wiedzieć nie muszę :->

Nulcia1 - 24-02-2013, 19:41

zaba, hehe pewnie chcę zrobić Ci niespodziankę a Ty taka niecierpliwa :P
zaba - 24-02-2013, 19:45

Nulcia1, pewnie tak :P On poza tym kocha się ze mną drażnić ;]
Nulcia1 - 25-02-2013, 12:43

zaba, więc pewnie za jakiś czas czeka Cię miła niespodzianka :)
zaba - 04-03-2013, 15:21

Mój obecny numer jeden! Zdecydowanie przebił wszystko :)

Nulcia1 - 04-03-2013, 15:33

zaba, przepiękna :)
zaba - 04-03-2013, 15:36

Nulcia1, skromna i ładna :)
Tż też się podoba.
I mamy już pomysł na lokum na 99% :)

Maleńka - 04-03-2013, 15:43

Na skromnie jest ładnie :) jakos nie lubie jak widac pannie młodej całe ciało taka ma kiecke..
zaba - 04-03-2013, 15:44

Maleńka, to prawda.. Ja usilnie szukałam i szukać będę z rękawkiem.
Mam mały biust, długą szyję i gorsset wygląda brzydko :confused:
A ta jest... idealna :)

Nulcia1 - 04-03-2013, 16:04

zaba, oo to super i gdzie planujecie ?
zaba - 04-03-2013, 16:07

Nulcia1, tymczasowo wprowadzimy się do babci na wieś.
Będziemy mieć osobną kuchnię, łazienkę i własny pokój. Więc tylko w jednym domu po prostu :P
A za pieniądze, które płaciło by się za wynajem, pewnie zaczniemy załatwiać jakieś papiery na dom od przyszłego roku. I pewnie kupi się auto.

Nulcia1 - 04-03-2013, 16:13

zaba, to super :* gratki kochana i życzę wszystkiego co najlepsze :)
zaba - 04-03-2013, 16:13

Nulcia1, dziękuję :) Jak ruszymy do przodu z załatwianiem to będę na bieżąco pisać ;D
Nulcia1 - 04-03-2013, 17:25

zaba, ok to będę czekać na wieści :) u nas tymczasem TŻ ma dziś jechać do proboszcza o 18 :beated:
zaba - 04-03-2013, 19:13

Nulcia1, daj znać co tam załatwił :)
Nulcia1 - 04-03-2013, 19:52

a więc tak TŻ pojechał dzisiaj o 18 do kancelarii proboszcza i ustalił ślub na 17:00 1 czerwca , ksiądz powiedział , że bierzmowanie nie jest warunkiem ślubu kościelnego (że jest mile widziane ale nie konieczne) , że mamy iść po odpisy aktów chrztu i zaświadczenie z urzędu o konkordat i wtedy trzeba przyjechać do niego podpisać protokół .
zaba - 04-03-2013, 19:58

Nulcia1, a Ty jak się czujesz z tym, że to jednak kościelny?
Nulcia1 - 04-03-2013, 20:00

zaba, szczerze już mi obojętne , chyba tak będzie lepiej bo inaczej dopiero by wyszło ślub o 12:40 a wesele na 17 ... kompletna żenada
Di - 04-03-2013, 20:14

ja tak tylko poza tematem:

Nulcia1 napisał/a:
ksiądz powiedział , że bierzmowanie nie jest warunkiem ślubu kościelnego


Zdecydowanie nie jest. Ci, którzy twierdzą inaczej albo ściemniają, albo mają braki merytoryczne.

AnIeLa - 04-03-2013, 20:27

Nulcia1 napisał/a:
ustalił ślub na 17:00 1 czerwca ,


Nulcia1 napisał/a:
by wyszło ślub o 12:40 a wesele na 17 ...


To macie i wesele i ślub na 17.00?
Taki kościelny jednak trochę trwa......

zaba - 04-03-2013, 20:28

AnIeLa, zależy. Nie musi być z mszą chyba, może być sama ceremonia.
Nulcia1 - 04-03-2013, 20:30

AnIeLa, nie ślub w kościele o 17 , a wesele po nim :) ale chodziło mi , że po prostu wesela wcześniej niż o 17 zacząć nie możemy bo muzeum na zamku jest czynne do 17
Weronika_S - 05-03-2013, 14:04

Nulcia1 napisał/a:
zaba, szczerze już mi obojętne , chyba tak będzie lepiej bo inaczej dopiero by wyszło ślub o 12:40 a wesele na 17 ... kompletna żenada

wow,branie ślubu kościelnego mimo iż się nie wierzy i nie chodzi do kościoła tylko po to żeby się zgadzały godziny z weselem to dopiero jest żenada...
dziecko też pewnie ochrzcisz tylko po to,żeby zrobić chrzciny. :beated:

Nulcia1 - 05-03-2013, 14:09

Weronika_S, ja też tak uważam i nie zamierzam zaprzeczać ... no cóż tak wyszło
mibec - 05-03-2013, 14:18

Nulcia1, to nie lepiej wziac slub w USC o 12.40 tylko z rodzicami i swiadkami, a potem od 17 wesele z pozostalymi goscmi?
Nulcia1 - 05-03-2013, 14:23

mibec, rodzina na takie coś nie pójdzie ... bo specjalnie przyjeżdzają z Korsyki z RPA poza tym jest dużo przyjezdnych a rodzina TŻ to tradycjonaliści i wszystko ma być zgodnie z tym
mibec - 05-03-2013, 14:27

Nulcia1, to Wasz slub, a nie rodziny ... ale to moje zdanie.
Nulcia1 - 05-03-2013, 14:29

mibec, wiem , ale ja sobie też nie wyobrażam żeby tylko na ślubie byli świadkowie i rodzice
mibec - 05-03-2013, 14:32

Nulcia1 coz... ja bedac na Twoim miejscu wybralabym taka opcje, bo slub koscielny dla swietego spokoju wzbudza we mnie dosc niesympatyczne odczucia, zeby tego bardziej dosadnie nie ujac.
Mnie tez usilnie chciano do niego przekonac, ale poniewaz uwazam, ze to uroczystosc zarezerwowana dla ludzi wierzacych, a ja do takich sie nie zaliczam, nie zgodzilam sie.

anna34 - 05-03-2013, 14:36

mibec napisał/a:
Nulcia1 coz... ja bedac na Twoim miejscu wybralabym taka opcje, bo slub koscielny dla swietego spokoju wzbudza we mnie dosc niesympatyczne odczucia, zeby tego bardziej dosadnie nie ujac.

tez tak uważam niestety lub stety :-P

AnIeLa - 05-03-2013, 14:39

mibec napisał/a:
slub koscielny dla swietego spokoju wzbudza we mnie dosc niesympatyczne odczucia,


zgadzam się z tym. Tym bardziej, że będziesz przyjmować sakrament małżeństwa jako osoba wierząca- nie wypisałaś się z kościoła.

Ale uważam też że każdy ma swój rozsądek i własne sumienie i według tego postępuje. A Nam? Nic do tego.

Nulcia1 - 05-03-2013, 14:40

ja też podkreślam , że to da mnie śmieszne no ale cóż nie wyślę 80-100 osób o 13 do domu i każe im przyjść o 17 ... po 2 nie wyobrazam sobie sytuacji żeby ślub odbył się bez nich ... próbowałam już w różna jaki sposób to załatwić no ale cóż wyszło tak , po za tym skoro w kościele odbywają się śluby dla osób niewierzących to już żadnej różnicy to dla mnie nie robi
anna34 - 05-03-2013, 14:42

Nulcia1 napisał/a:
po za tym skoro w kościele odbywają się śluby dla osób niewierzących to już żadnej różnicy to dla mnie nie robi

no chyba takich to jednak nie ma,albo ja czegos nie wiem.
Rozumiem,że powiedzieliście ksiedzu,ze nie wierzycie i nie praktykujecie i mimo to slub koscielny Wam daje?

AnIeLa - 05-03-2013, 14:43

Nulcia1 napisał/a:
po za tym skoro w kościele odbywają się śluby dla osób niewierzących to już żadnej różnicy to dla mnie nie robi


różnica jest spora. Jako osoba niewierząca określane są również osoby która są innej wiary niż chrześcijaństwo. Jeśli chciałabym wziąć ślub z muzułmaninem to on występowałby w roli osoby niewierzącej bo nie wierzy w Naszego Boga.

Rysia88 - 05-03-2013, 14:44

AnIeLa napisał/a:
A Nam? Nic do tego.



Dokładnie :)

Ja osobiście na taki układ bym nie poszła bo przysięga w Kościele ma dla mnie duże znaczenie i nie wyobrażam sobie brać ślubu z kimś dla kogo nie... to by wg mnie było takie bez sensu... no ale każdy dokonuje własnych wyborów i ma własne priorytety...

Mojej bratowej siostra bliźniaczka jest z takim .... który uważa się za ateistę - na ślub mojego brata do Kościoła nie wszedł...a teraz bd brał swój własny i wyobraźcie sobie, że postawił warunek... iż weźmie ślub w Kościele w zamian, że rodzice wyprawią im wesele za 50 tys. :-o to dopiero żenua :D ale tylko w mojej ocenie - bo jeśli oni tak chcą - ich sprawa...

Nulcia1 - 05-03-2013, 14:47

AnIeLa, takie śluby są dla osób innej wiary i ateistów .

anna34, są :) ja jeszcze nie byłam w kościele to TŻ załatwiał

zaba - 05-03-2013, 14:50

Nulcia1, też sądzę, ze warto pogadać z księdzem, w sensie, że Ty.
Bo nie sądzę byś szła do komunii i spowiedzi a tą sprawę trzeba jako załatwić. Bo nie wiem czy bierzecie nauki czy nie a tam 2 spowiedzi są obowiązkowe...

Nulcia1 - 05-03-2013, 14:56

zaba, nauki czy z osobą niewierzącą czy wierzącą trzeba odbyć
zaba - 05-03-2013, 14:57

Nulcia1, no własnie tu się nie oreintowałam. Ale dogadaj się ze spowiedzią itp., żeby potem nieprzyjemności nie było czasem..
Nulcia1 - 05-03-2013, 15:03

zaba, no muszę się dogadać z Księdzem :) ale tak jak mówie skoro takie śluby są uznawane przez Kościół i nie potępiają osób nie wierzących to raczej nic dziwnego w tym nie ma
Cziko - 05-03-2013, 15:27

ja jak rozmawiałam na lekcji z księdzem o ślubie w kościele, i na przykład jak jedno jest niewierzące, to wiadomo, nie przyjmuje Komunii itp, ale przysięga jest normalnie, tylko bez 'Tak mi dopomóź...'. i osoba niewierząca musi coś podpisać, że nie będzie przeszkadzać tej drugiej w wierze, i że nie będzie zabraniać wychować dzieci w wierze osoby wierzącej. tak mi ksiądz tłumaczył :)
zaba - 05-03-2013, 16:49

Nulcia1, no jasne :) Jako na pewno rozwiążecie sprawę.
Nulcia1 - 05-03-2013, 16:55

zaba, :) po 10 idziemy w końcu ... po obrączki :P garniak dla mojego TŻa bo będzie dopływ gotówki :) z jednej strony myślimy o fraku ale później mu się nie przyda , a garnitur zawsze może wykorzystać :)
Milena - 05-03-2013, 19:49

Nulcia1, a Ty kupiłaś suknie czy wypożyczyłaś? :)
Nulcia1 - 05-03-2013, 20:45

Milena, kupowałam tzn szyje mi się :)
Milena - 05-03-2013, 20:56

Nulcia1, a orientujesz się może jaka jest różnica kosztów pomiędzy kupnem a wypożyczeniem? (wiem, że to zależy od samej sukni ale tak pi razy oko) :)
Nulcia1 - 05-03-2013, 21:05

Milena, nie mam pojęcie bo nie rozglądałam się za wypożyczeniem jedynie u mnie w salonie pisało , że wypożyczenie od 600 zł ale nie wiem jakie to suknie :)
Sarrai - 06-03-2013, 15:21

Milena napisał/a:
Nulcia1, a orientujesz się może jaka jest różnica kosztów pomiędzy kupnem a wypożyczeniem? (wiem, że to zależy od samej sukni ale tak pi razy oko) :)


Ja brałam ślub w październiku ubiegłego roku i też zastanawiałam się nad wypożyczeniem. Ale szybko wybiłam to sobie z głowy.. Wypożyczenie sukienki kosztuje (mówię o salonach w Warszawie, bo tylko tam bylam) około połowy ceny nowej sukni... Wg mnie to zbyt dużo kasy, a trzeba bardzo uważać, coby sukienki nie zniszczyć itd :P jak dla mnie ślub na tyle stresujące wydarzenie, że nie wyobrażałam sobie dodatkowo stresować się dbaniem o sukienkę:P
Ostatecznie zdecydowałam się zakup używanej, ale też - nie polecam komisów itd. o wiele
fajniejsze znalazłam u prywatnych osób;) Swoją kupiłam za śmieszną cenę 400 złotych od dziewczyny, ogłoszenie znalazłam na allegro, laska miała małe mieszkanie i mało miejsca w szafie :P gratis dała welon, bolerko ;) A dysponując budżetem powiedzmy tysiąca złotych to można już naprawdę przebierać;)))

No ale ja ślub+wesele robiłam po taniości, i choć łezka w oku mi się zakręciła w salonie, bo taka piękna ta sukienka ;D to nigdy nie zdecydowałabym się na zakup sukni za 3 tysie :P

Aha, wracając do dyskusji na temat małżeństwa to w moim przypadku zmieniło się dużo po ślubie :haha:

Nulcia1 - 06-03-2013, 15:37

Sarrai napisał/a:
dla mnie ślub na tyle stresujące wydarzenie, że nie wyobrażałam sobie dodatkowo stresować się dbaniem o sukienkę:P

zgadzam się :) tym bardziej , że przychodzi też kwestia sesji fotograficznej w plenerze i tu w przypadku wypożyczenia sukni nie bardzo można rozbudzić wyobraźnie

Sarrai - 06-03-2013, 15:50

Nulcia1 napisał/a:
Sarrai napisał/a:
dla mnie ślub na tyle stresujące wydarzenie, że nie wyobrażałam sobie dodatkowo stresować się dbaniem o sukienkę:P

zgadzam się :) tym bardziej , że przychodzi też kwestia sesji fotograficznej w plenerze i tu w przypadku wypożyczenia sukni nie bardzo można rozbudzić wyobraźnie


No tak, tak:) Przy sesji foto to wypożyczanie odpada na 100%

Nulcia1 - 06-03-2013, 15:54

mi marzy się sesja w wodzie ale nie wiem co z tego wyjdzie :P
Weronika_S - 06-03-2013, 16:36

Nulcia1 napisał/a:
mi marzy się sesja w wodzie ale nie wiem co z tego wyjdzie

mi też się taka marzyła,nawet mieliśmy już wybrane miejsce ale odpuściliśmy sobie bo było już chłodnawo i szkoda nam było garnituru męża bo kupił naprawdę porządny, weszliśmy tylko do fontanny. Ja swojej sukni po plenerze nie doprałam,ale liczyłam się z tym że to jednorazowe założenie,mąż do tej pory śmiga w garniturze ślubnym po innych weselach :)

Nulcia1 - 06-03-2013, 16:40

Weronika_S, no właśnie jeśli chodzi o garnitur to tu jet problem ale myślałam , żeby TŻ włożył wtedy swój stary :)
Weronika_S - 06-03-2013, 16:41

Nulcia1, to bardzo dobry pomysł :)
Nulcia1 - 06-03-2013, 16:43

Weronika_S, ile Wam wyszło za cały strój Twojego męża łącznie z butami ? my w tym miesiącu będziemy kupować i chciałam się zorientować ile mniej więcej trzeba liczyć :)
Almathea83 - 06-03-2013, 16:46

filmik z sesji mojej znajomej z LO, lubię to!
http://www.youtube.com/watch?v=EHpQD9XBCxk

[ Dodano: 06-03-2013, 16:46 ]
pod koniec zdjęcia "we wodzie" :-P

Nulcia1 - 06-03-2013, 16:49

Almathea83, wow ale bajecznie :greedy:
Weronika_S - 06-03-2013, 16:49

Nulcia1, to zależy jaki kupicie garnitur,są w naprawdę dużym przedziale cenowym,można już kupić od 1tyś zł porządny.My kupiliśmy lepszy,kosztował 2,5 tys ale uważam,że warto bo ma go do tej pory i wygląda jak nowy,na ślubie i weselu też wyglądał jak spod igły+dwie koszule+krawat(500zł)+buty(już nie pamiętam dokładnie,ale chyba coś ok 400zł). Koszule i buty przydały się też na później bo mój mąż na codzień musi do pracy nosić garnitur.
Nulcia1 - 06-03-2013, 16:55

Weronika_S, no właśnie też myślimy o jakimś porządnym żeby przydał się na później , no cóż trzeba się rozejrzeć :) na targach ślubnych widzieliśmy ładny za 1700 zł z kolekcji 2013 :)
Weronika_S - 06-03-2013, 16:58

znowu znajomy tak tańczył na własnym weselu,że spodnie miał porwane aż do kolan :D i garnitur do śmieci :-P
Nulcia1 - 06-03-2013, 17:01

Weronika_S, no nie :D
Aggie:) - 10-03-2013, 13:35

Mojemu Kubie udało się kupić garnitur z hugo bossa za 100 złotych, taki który normalnie kosztuje 2 tysiące, bo była taka promocja. Jest bardzo ładny i mamy nadzieję że posłuży jeszcze później. Ja natomiast będę miała do tej białej sukni biało-niebieskie buty i chyba jeszcze parę niebieskich dodatków, plus niebieski bukiet. Podoba mi się ostatnio takie łączenie.

Dziewczyny czy znacie może może jakąś fajną fundację zajmującą sie dogoterapią? Taką faktycznie konkretną? W necie jest ich kilka, ale jakoś żadna (z tych które znajduje) nie chwyta mnie bardzo za serca, a chodzi o to, że chcielibyśmy zbierać na jakąś fundację na ślubie (zamiast kwiatów) i pomyśleliśmy właśnie o dogoterapii.

Nulcia1 - 10-03-2013, 14:00

Aggie:) napisał/a:
100 złotych

chyba 1000?:P

Aggie:) - 10-03-2013, 21:16

oj no jasne, że tysiak :D
ale swoją drogą właśnie warto patrzeć na różne promocje i przeceny bo czasem sporo tego jest

Nulcia1 - 12-03-2013, 16:51



dziś dostałam projekt naszego zaproszenia :) będzie przewiązane jeszcze fioletową wstążką :)
tekst zaproszenia ustaliliśmy taki

"Dawno temu rzecz się ta działa:

Dziewczyna piękna
blaaaaa blaaa

chłopca poznała.

Chłopak - przystojniak w nią zapatrzony

blaaa blaaa :P

powiedział sobie: „Chcę takiej żony!”



Chodził, przytulał, kwiatki kupował, kochał namiętnie, w rękę całował.

Dziewczyna dłużną nie zostawała, miłość do chłopca odwzajemniała.

Jak zwyczaj każe się zaręczyli, ślub i wesele w mig ustalili!

bla bla bla :D

nie dość , że wierszyk nam się podobał to pasuje do naszej historii bo jak się poznaliśmy to już wtedy TŻ mówił , że to ja zostanę jego żoną :D

[ Dodano: 14-03-2013, 16:36 ]
już są :)



[ Dodano: 24-03-2013, 09:39 ]
mamy już obrączki

tylko na mojej jest o 5 diamencików więcej :)

garniak dla mojego M. też się już szyje w sumie zapłaciliśmy za niego 2 000 zł i mieliśmy zniżkę 10% z targów ślubnych , podobały nam się fraki ale pózniej już by go nie wykorzystał więc daliśmy sobie spokój .

myślimy o takich prezencikach na stół dla gości


[ Dodano: 02-04-2013, 16:04 ]
butki da mojego M. zakupione :) tort zamówiony :)

nata - 16-04-2013, 10:22

Nulcia1, idzie pełną parą ;-)
zaba - 16-04-2013, 10:27

Nulcia1, no, no to już prawie wszytko macie :)
Ja chciałam M. wyciągnąć w sobotę na Galę Ślubną, ale nie dał się namówić :(

Nulcia1 - 16-04-2013, 11:48

nata, w końcu :P
zaba, nom chyba z tych ważniejszych rzeczy wszystko musimy dokupić lampiony , balony do dekoracji , tablice rejestracyjne , kieliszki dla nas i ubranka na butelki z wódką itp

jedne butki już kupiłam :) te będą na ślub :

a jutro jadę po baleriny na wesele :) aaa no i jeszcze muszę sobie biżuterie kupić i bieliznę :)

dominika92 - 21-04-2013, 20:27

a ja wam powiem, że nie wiem jak można wydać tyle kasy na ślub..dla mnie są to kosmiczne ceny i szczerze mówiąc wole te pieniądze odłożyć na dom :)
Na szczęście gadaliśmy sobie z tż o tym w weekend i zgadza się ze mną. :) Ślub cywilny i ewentualnie odłożyć trochę kasy na jakąś imprezkę..Nasi znajomi teraz biorą ślub i jak opowiadali..30 tys. za samą salę. Ślub chyba na 200 osób. No nie. To nie dla mnie. Ja wolę rodzinę i świadków i skromną imprezkę, a kasę przeznaczyć na co innego..:) No ale..jeszcze mnie to nie dotyczy :D

zanka - 21-04-2013, 20:35

Nulcia1, piękne buty :) ! ja szukam odpowiednich dla siebie, ale niestety klasycznych, lakierowanych fioletów nie ma nigdzie...
nasze zaproszenia, tzn. ich część niedługo przyjdą, nie moge sie doczekać.

Nulcia1 - 21-04-2013, 20:48

dominika92, my mieścimy się w 30 tys ze wszystkim ale to oczywiście kosmiczne kwoty :) ale my właśnie chcemy ten dzień tak przeżyć , każdy robi jak uważa i dla każdego to na pewno będzie szczególna chwila :) po za tym my już mieszkanie swoje mamy więc teraz na to wydajemy :P

zanka, u mnie też miały być fioletowe ale nigdzie nie znalazłam :(

nathaliena - 21-04-2013, 20:53

Nulcia1 napisał/a:
my mieścimy się w 30 tys ze wszystkim ale to oczywiście kosmiczne kwoty
ja powiedziałabym, że porównując do tego, ile "kosztowało" wesele mojej siostry i najbliższych znajomych, to 30 tys. to naprawdę niedużo.
Wszystko zalezy od tego, jakie chce się mieć atrakcje, w jakim miejscu wesele, ilu gości, sesja iiiii tak się nazbiera spora kwota.

Nulcia1 - 21-04-2013, 20:56

nathaliena, zgadzam się my dużo gości nie będziemy mieć do 1 maja wszyscy mają dać znać ale liczę na 50 osób razem z dziećmi a dzieci jest chyba 11 :P najwięcej kosztuje nas fotograf i kamerzyści (na tym zależało mi najbardziej bo to pamiątka na całe życie) i ubiór :)
zaba - 22-04-2013, 00:11

My dziś byliśmy na gali ślubnej w Sanoku :) Ale... jakoś nie specjalnie mi się podobało. Zrobili w restauracji gdzie mało miejsca, i tak nijako było.
Nazbierałam ulotek, poprzeglądałam, ale dalej się czuję, że to ja bardziej chcę niż tż i mi teraz dziwnie z tym :(

Nulcia1 - 22-04-2013, 14:38

zaba, my byliśmy w lutym w Spodku w Katowicach na targach ślubnych ale było fantastycznie , dużo pokazów , konkurów , degustacje , nawet mamy zdjęcia z budki :P

zaba napisał/a:
ale dalej się czuję, że to ja bardziej chcę niż tż i mi teraz dziwnie z tym

kochana staraj się nie naciskać , czekaj na jego krok-zaręczyny nom chyba , że nie chcecie to już inna sprawa :)

zaba - 22-04-2013, 14:46

Nulcia1, nie naciskam. Kiedys nawet mi powiedział, że w ogóle nie widzi, żebym ja na ten temat w kółko gadała, naciskała. A jak temat wyjdzie to dobrze, bo plany są.
A ja sobie wkręcam, bo bym w kółko mogła o tym gadać i planować :D
Ale tata się go (miało być w tajemnicy przede mną :D ) zapytał: "kiedy".
Byłam pewna, że się zmieszał - a M. nie. Mówi, że dla niego to normalne pytanie i że "góra do dwóch lat" juz będziemy po slubie :D

Nulcia1 - 22-04-2013, 14:51

zaba, no więc się nie przejmuj kochana :* co do tej gali proponuje Ci wybrać się na targi ślubne jak będą u Was w okolicy świetna sprawa :)
zaba - 22-04-2013, 14:53

Nulcia1, w Rzeszowie są takie "z prawdziwego zdarzenia". Więc jak będą w przyszłą wiosnę, to pewnie się wybierzemy.
Choć z tej wczorajszej pozbierałam sporo ulotek i się zostawi, zawsze przeglądnąć można :)
A robiłaś sobie wcześniej jakieś notatki? Co trzeba załatwić, ile gości itp.?

Nulcia1 - 22-04-2013, 14:54

zaba, nie nie robiłam ale tak jak mówię ja jestem mało zorganizowana :) jedynie co to właśnie gości mam wypisanych wszystkich :)
AnIeLa - 22-04-2013, 19:01

Cytat:

a ja wam powiem, że nie wiem jak można wydać tyle kasy na ślub..dla mnie są to kosmiczne ceny i szczerze mówiąc wole te pieniądze odłożyć na dom :)
Na szczęście gadaliśmy sobie z tż o tym w weekend i zgadza się ze mną. :) Ślub cywilny i ewentualnie odłożyć trochę kasy na jakąś imprezkę..Nasi znajomi teraz biorą ślub i jak opowiadali..30 tys. za samą salę. Ślub chyba na 200 osób. No nie. To nie dla mnie. Ja wolę rodzinę i świadków i skromną imprezkę, a kasę przeznaczyć na co innego..:) No ale..jeszcze mnie to nie dotyczy :D


Amen Siostro ;D :D

Nulcia1 - 09-05-2013, 16:42

zostały 3 tyg do ślubu , stres przeogromny od przyszłego tygodnia zaczynamy spotkania organizacyjne na zamku , z zespołem i kamerzystą i fotografem :)
Wybraliśmy już piosenkę na pierwszy taniec - Jon Mclaughlin - So Close ale nie w całości :)
i piosenkę na podziękowanie rodzicom - Natalia Kukulska &Anna Jantar -Radość najpiękniejszych lat

Przed nami jeszcze wybór piosenek do teledysków i filmu ślubnego

Harmonogram mniej więcej ustalony :)

Ewelina - 10-05-2013, 08:35

Nulcia1, nie zazdroszczę :-P
mibec - 10-05-2013, 10:13

Nulcia1, bedzie co wspominac ;)
Aggie:) - 28-07-2013, 14:13

Widzę, że kilka z Was już jest po ślubie. Trochę topik "zamarł", ale może warto go ożywić. Dzisiaj jest 28 więc do naszego śłubu zostało dokładnie 2 miesiące.

Mamy większość rzeczy pozałatwianych, zapraszamy teraz ludzi. Na zaproszeniach napisaliśmy, że zamiast kwiatów prosimy aby przeznaczoną na nie kwotę wrzucić do puszki trzymanej przed kościołem, a pieniądze będą zbierane na fundację "Pomocna Łapa", która szkoli psy asystujące osobom niepełnosprawnym. Czytaliśmy sporo o nich i bardzo nam się spodobała ich działalność. Najgorsze jest jednak to, że niektórzy z zaproszonych gości krzywią się na ten pomysł a nie daj Boże jeszcze komentują. Nie rozumieją o co chodzi tak naprawdę z psami asystujacymi i pojawiają się komentarze w stylu "dzieci głodują a wy na psy".....ech.....

A tak poza tym to chyba wszystko idzie ok, chodzimy na kurs pierwszego tańca ;) niedługo mamy w planach mieć sesję narzeczeńską. Czy został tu jeszcze ktoś PRZED ślubem? Chętnie pogadam :)

AnIeLa - 28-07-2013, 20:51

Aggie:) napisał/a:
Nie rozumieją o co chodzi tak naprawdę z psami asystujacymi i pojawiają się komentarze w stylu "dzieci głodują a wy na psy".....ech.....


Trzeba się było spytać ile na te dzieci głodujące już wpłacili....

Nie lubię takich ludzi.

Sarrai - 28-07-2013, 22:47

Aggie:) napisał/a:
Czytaliśmy sporo o nich i bardzo nam się spodobała ich działalność. Najgorsze jest jednak to, że niektórzy z zaproszonych gości krzywią się na ten pomysł a nie daj Boże jeszcze komentują. Nie rozumieją o co chodzi tak naprawdę z psami asystujacymi i pojawiają się komentarze w stylu "dzieci głodują a wy na psy".....ech.....


Takie coś mnie tak wnerwia... :bad: No ale cóż, śluby mają to do siebie, że generalnie ZAWSZE znajdzie się ktoś kto będzie narzekał, komu będzie coś nie pasowało.. Najważniejsze to nie przejmować się i robić swoje:)

Aggie:) - 29-07-2013, 10:43

całe szczęście zdarzają się też bardzo miłe komentarze co do naszego pomysłu ;) Ech...uczę się od 28 lat aby się nie przejmować i robić swoje....raz z lepszym raz z gorszym skutkiem ;) ;)
Nulcia1 - 20-08-2013, 21:20

kilka zdjęć z sesji skopiowanych z profilu kamerzysty , reszta będzie potem :P

kilka ujęć na zamku :)






Quaddo - 20-08-2013, 21:23

gratuluję! myśmy ślubowali w maju
Nulcia1 - 20-08-2013, 21:27

Quaddo, również gratuluję :*
Almathea83 - 20-08-2013, 21:40

Nulcia1, bardzo fajne foty. Masz naprawdę przystojnego męża :)
Nulcia1 - 20-08-2013, 21:47

Almathea83, dziękuję ;*
mibec - 20-08-2013, 21:47

Nulcia1 sliczne foty :)
zaba - 20-08-2013, 22:26

Nulcia1, super zdjęcia :) Ślicznie wyglądałaś.
neravia - 20-08-2013, 22:37

Nulcia1, piękni jesteście oboje :)
nata - 20-08-2013, 23:21

Nulcia1, śliczne fotki ;-) Fotograf z prawdziwego zdarzenia :)
donia457 - 21-08-2013, 00:01

Nulcia1, super fotki ;* ,ładna z Was para :haha:

[ Dodano: 21-08-2013, 00:02 ]
Quaddo napisał/a:
myśmy ślubowali w maju

no to w takim razie gratulacje i wszystkiego najlepszego,na nowej drodze zycia :) ;*

Nulcia1 - 21-08-2013, 10:59

dziękujemy wszystkim :*
Tola - 22-08-2013, 20:03

Aggie:) napisał/a:
"dzieci głodują a wy na psy".....ech.....


my na ślubie poprosiliśmy o jedzenie dla psów ze schroniska w celestynowie, zamiast kwiatów (2006 r.), ludzie byli mocno zszokowani, ale targali całe worki karmy, oczywiście zdarzyli się i tacy, którzy pomysł zbojkotowali, twierdząc - jw. albo uważając, że nam z Martzelem odbiło .. teraz jest chyba trochę inaczej, ale głupie komentarze zdarzają się nadal .. dostaliśmy piękną pocztówkę z celestynowa, z dedykacją od Braci Mniejszych, to było bardzo miłe, gdybym miała postąpić tak samo, z pewnością bym się zdecydowała wspierać psiaki,
gratulacje na nowej drodze życia ! ;)

Aggie:) - 27-08-2013, 10:15

O jeej jakie piękne zdjęcia ! Gratuluję bardzo serdecznie! My ślubujemy już za MIESIĄC i jeden dzień....stres zaczyna dawać się we znaki :/ Ostatnio mieliśmy sesję narzeczeńską wraz z Balą ;) jak dostaniemy zdjęcia to na pewno jakieś tutaj wrzucę ;)
nata - 26-09-2013, 18:33

No to chyba nadszedł czas i na mnie do dopisania się w tym temacie ;D

Data wstępnie zaklepana - 6.06.2015, zespół jest, czas na poszukiwania sali ;]

AnIeLa - 26-09-2013, 19:35

nata napisał/a:
No to chyba nadszedł czas i na mnie do dopisania się w tym temacie ;D


O Matko i Córko :D :D :D Do czego to doszło :-P


Gratulacje :)

nata napisał/a:
Data wstępnie zaklepana - 6.06.2015, zespół jest, czas na poszukiwania sali ;]


Tyle czasu czeka się u Was?

nata - 26-09-2013, 19:45

AnIeLa napisał/a:
O Matko i Córko Do czego to doszło

No nie? :D Ja sama siebie czasem nie poznaje, ale tak się tym wszystkim ciesze jak nienormalna jakaś :D

AnIeLa napisał/a:
Tyle czasu czeka się u Was?

I tak i nie. Dałoby się znaleźć jakiś termin na przyszły rok, ale po pierwsze nie byłoby to takie proste, szczególnie jeśli chodzi o zespół, a po drugie, w przyszłym roku M. prawdopodobnie idzie do wojska, więc żebym nie została sama z przygotowaniami, zdecydowaliśmy się wszystko na spokojnie poukładać i świętować w 2015 :)
Poza tym spośród sal, które bierzemy pod uwagę, niektóre mają już pozajmowany nawet ten 2015 rok :-o

Almathea83 - 26-09-2013, 19:49

nata, o fiu fiu ;D gratulacje Kochana ;*
nata - 26-09-2013, 19:52

AnIeLa, Almathea83, ;*
tenshii - 26-09-2013, 19:56

nata, super :) Gratulacje :)
AnIeLa - 26-09-2013, 19:57

nata, a ślub jaki? Kościelny ? czy tylko cywilny ?

Ale będziesz miała szykowania, przygotowywania , emocji ;D

Nulcia1 - 26-09-2013, 20:06

nata, gratuluję :* :*:* pochwal się zespołem :)

ja dopiero w weekend dostanę płytkę ze ślubu :P robimy imprezkę i będziemy oglądać ze znajomymi :D

nata - 26-09-2013, 20:23

AnIeLa napisał/a:
nata, a ślub jaki? Kościelny ? czy tylko cywilny ?

Kościelny. To też trochę zmiana w moim życiu ;-)
I troszkę nietypowo, bo ślub i wesele będą w Bełchatowie, czyli mieście przyszłego Pana Młodego, ale i też w moim przyszłym miejscu zamieszkania :-P ;]

Nulcia1, tenshii, dziękuję ;*
Nulcia1, zespół to w sumie już nasi znajomi, bo grający na każdym przyjęciu w mojej rodzinie, więc chociaż jest sprawdzony i o to jesteśmy spokojni http://www.wizard-pabianice.pl/index.html

neravia - 26-09-2013, 20:25

nata, gratulacje! :haha: szybko zleci :) a wstępnie na ile gości szukacie sali i w jakiej okolicy?
to przyda Ci się organizer ślubny ;D ja kupowałam kiedyś ale allegro dla koleżanki :)

AnIeLa - 26-09-2013, 20:27

nata napisał/a:
Kościelny. To też trochę zmiana w moim życiu ;-)


trochę ;)
nata napisał/a:
w moim przyszłym miejscu zamieszkania


Wiele tych zmian :haha: Ale to dobrze :)

Nikaaa - 26-09-2013, 20:29

nata napisał/a:
Data wstępnie zaklepana - 6.06.2015
Ufff, zdążę kupić kieckę :oh:

:D :D :D :D :D

Super, że wreszcie udało sie dojść do porozumienia :P Szybko Wam zleci :)

nata - 26-09-2013, 20:30

neravia, dzięki ;-) Mnie porażają te przygotowania, no ale trzeba stawić temu czoła :-o Gości wychodzi nam około 120 :bad: Nasze rodziny małe nie są, a i znajomych się nazbierało, nie ma z kogo zrezygnować, chcemy żeby byly wszystkie ważne dla nas osoby ;]
Nulcia1 - 26-09-2013, 20:30

nata, posłuchałam kilka tych próbek muzycznych , fajny zespół i super , że sprawdzony ;)
nata - 26-09-2013, 20:32

Nikaaa napisał/a:
Ufff, zdążę kupić kieckę

No ja myślę :D
Nikaaa napisał/a:
Super, że wreszcie udało sie dojść do porozumienia Szybko Wam zleci

Mam nadzieję, że uda się znaleźć salę na ten termin i będzie git ;]
AnIeLa napisał/a:
Wiele tych zmian Ale to dobrze

Wszystkie na lepsze :haha:

Nulcia1 - 26-09-2013, 20:32

nata, nom przygotowań troszkę jest , ale to będzie piękny czas dla Was :*
nata - 26-09-2013, 20:34

Nulcia1, oby oby ;-) Ja się stresuję na samą myśl :-P
neravia, ja nawet nie wiedziałam, że taki organizer istnieje :D

Nulcia1 - 26-09-2013, 20:37

nata, też tak miałam hehe ;D zamieszkacie przed ślubem czy dopiero po ?:)
neravia - 26-09-2013, 20:38

nata, dużo zmian się zapowiada, ale ciszymy się, że jesteś szczęśliwa :) taki organizer polecam, różne są na rynku, ja dałam koleżance taki gdzie wszystko fajnie było wyjaśnione pod względem formalności :)
120 osób to wielkie weselicho będzie ;D

Nikaaa - 26-09-2013, 20:40

nata napisał/a:
Nikaaa napisał/a:
Ufff, zdążę kupić kieckę

No ja myślę :D
;D ;D ;D
Nie no ja się nie wpraszam :D

Ale juz Ci współczuję tych wszystkich załatwiań, chyba, że M. ma inne podejście niż M. i pomoże Ci w decyzjach i wyborach, bo ja wiem, że byłabym skazana na załatwianie wszystkiego na własną rekę :P

Nulcia1 - 26-09-2013, 20:41

same piękne zmiany :)
nata - 26-09-2013, 20:46

Nulcia1 napisał/a:
nata, też tak miałam hehe zamieszkacie przed ślubem czy dopiero po ?:)

Pracujemy w różnych miastach, więc w tygodniu widujemy się popołudniami, ale chociaż weekendy już całe razem ;-) i tak w sumie od początku. Z kolei w Bełchatowie osiądziemy ostatecznie, jeszcze nie wiem kiedy tam, raczej przed, ale - zależy od pracy, remontu w mieszkaniu itd.

neravia, dzięki, popatrzę co to za cudo ;*

[ Dodano: 26-09-2013, 20:49 ]
Nikaaa napisał/a:
Ale juz Ci współczuję tych wszystkich załatwiań, chyba, że M. ma inne podejście niż M. i pomoże Ci w decyzjach i wyborach, bo ja wiem, że byłabym skazana na załatwianie wszystkiego na własną rekę

Eee M. by się obraził, jakbym bez niego wszystko załatwiała :-P Nawet suknie chciałby jechać wybierać ze mną, ale go pogonię :-P Nie ma mowy :D

Nulcia1 - 26-09-2013, 20:52

nata, tyle fajnych zmian w Twoim życiu , zabierajcie się za przygotowania bo czas szybko leci :P m rok się szykowaliśmy a i tak na końcu tyle było jeszcze bieganiny haha :D będzie dobrze :*
Mimo tego stresu to ja wzięłabym chętnie ślub jeszcze raz :D dostanę płytkę to pewnie będę ja oglądać milion razy :D

AnIeLa - 26-09-2013, 20:56

nata napisał/a:
Nawet suknie chciałby jechać wybierać ze mną, ale go pogonię :-P Nie ma mowy :D


Tego jestem ciekawa :)

nata - 26-09-2013, 20:59

AnIeLa napisał/a:
Tego jestem ciekawa

Mi się podobają zwykłe, proste... ale zobaczymy jak poprzymierzam ;]

Nulcia1, najgorzej pewnie kilka miesięcy przed, jak trzeba ogarnąć do końca ubiór, zaproszenia, i inne duperele :doubt:

Nulcia1 - 26-09-2013, 21:04

nata, nom , u nas ostatni miesiąc przed ślubem to była bieganina ale my dużo rzeczy zostawiliśmy na ostatnią chwilę , nasz pierwszy taniec też uczyliśmy się jakoś w ostatnim miesiącu :D
AnIeLa - 26-09-2013, 21:17

nata napisał/a:
Mi się podobają zwykłe, proste...

:heart:

nata napisał/a:
ale zobaczymy jak poprzymierzam ;]


i się okaże że najlepiej się czujesz w wielkich i nastroszonych jak sroka :-P

nata - 26-09-2013, 21:20

AnIeLa napisał/a:
i się okaże że najlepiej się czujesz w wielkich i nastroszonych jak sroka

Niee, nie sądzę. Gdzie ja taka mała w wielkiej bombce? :-P

Coś w tym stylu bym chciała: http://twojasuknia.pl/suk...ml#showroomList

AnIeLa - 26-09-2013, 21:22

nata napisał/a:
Coś w tym stylu bym chciała:

Piękna :dreaming: Prostota jest najwspanialsza według mnie. Widać wtedy Pannę Młoda która ma być najważniejsza a nie najpierw suknia w której jest ona.


Uwielbiam proste, suknie- elegancja :)

nata - 26-09-2013, 21:28

AnIeLa napisał/a:
Widać wtedy Pannę Młoda która ma być najważniejsza a nie najpierw suknia w której jest ona.

Taki też bym chciała efekt osiągnać, bo też tak uważam :heart:

Bardzo jestem ciekawa jak ja w ogóle będę w takich wyglądać i jak się będę czuła :)

Nulcia1 - 26-09-2013, 21:33

nata, ładniutka , ale ja bym się źle czuła w takiej :) najważniejsze żeby panna młoda dobrze się czuła ;D
nata - 26-09-2013, 21:36

Nulcia1, a dużo przymierzałaś zanim zdecydowałaś się na tą jedyną? :)
Nulcia1 - 26-09-2013, 21:40

nata, nie , ja ogólnie miałam już upatrzony typ i po konsultacjach z moim lubym (któremu też tylko takie się podobały) szukałam takiej ;) byliśmy na targach ślubnych tam też oglądałam mnóstwo i dużo mi się podoba ale nie na mnie ;) ogólnie polecam Ci wybrać się na targi ślubne było niesamowicie

[ Dodano: 26-09-2013, 21:55 ]
nata, aha , co do przymierzania sukien ślubnych , nie wiem jak u Ciebie ale ja miałam problem ... niby chyba z 7 salonów w samym centrum miasta ale w większości tylko kilka modeli wystawionych ... mówili , że uszyją mi każdą jaką chce ale co z tego jak ja przed wyborem chciałam ja przymierzyć czy dobrze będę się czuć

nata - 26-09-2013, 22:00

Nulcia1 napisał/a:
tylko kilka modeli wystawionych ... mówili , że uszyją mi każdą jaką chce ale co z tego jak ja przed wyborem chciałam ja przymierzyć czy dobrze będę się czuć

No dokładnie, też nie wyobrażam sobie dokonać wyboru bez wcześniejszego przymierzania

Nulcia1 - 26-09-2013, 22:03

nata, oby u Was było lepiej :)
nata - 26-09-2013, 22:03

Okaże się, za suknie zabiorę się później :D
Nulcia1 - 26-09-2013, 22:05

nata, nom , ja dopiero w lutym wybrałam a ślub w czerwcu :P
neravia - 26-09-2013, 22:05

nata, chcesz suknię z trenem? byłam świadkową 2 miesiące temu u przyjaciółki która miała właśnie tren podpinany na trzech małych tyci guziczkach, dobrze, że nie miałam tipsów bo tak w życiu nigdy bym sobie nie poradziła z nimi :bad: wynik był taki: tern z kilka razy odpinał się sam podczas tańców, zwłaszcza jeśli ktoś niechcący przydepnął, doszywałam dwa razy pętelkę a pod koniec szyłam po prostu na oślep bo i guziki i pętelki były pourywane :beated: Dlatego zwróć uwagę - jeśli chcesz suknię z trenem- czy tren nie jest za ciężki na wszyte guziki, wg mnie idealna byłaby suknia z całkowicie odczepianym trenem.
byłam tez na ślubie i weselu u przyjaciółki rok temu, też miała piękną suknię z trenem i mimo tego, że mocowanie wydawało się solidne to i tak trzeba było szyć.

nata - 26-09-2013, 22:26

neravia, nie, nie musi być. To tylko przykład, wygląda bajecznie, ale wiem jakie tren może sprawiać kłopoty, na pewno wiec zwrócę na to uwagę :)
mibec - 26-09-2013, 22:49

nata, gratuluje :) ilez zmian na raz :)
a Polinda zamieszka z Wami czy zostaje z Twoimi rodzicami?

nata - 26-09-2013, 23:01

mibec napisał/a:
a Polinda zamieszka z Wami czy zostaje z Twoimi rodzicami?

Z nami ;-)
Chyba, że jakoś szczególnie nie przystosuje się do nowego miejsca... Do tej pory nie przyzwyczaiła się do spania w innym miejscu, niż u siebie i muszę ją zostawiać... Poza tym z rodzicami ma o tyle dobrze, że ciągle są w domu, z kolei jak my pójdziemy do pracy, będzie musiała siedzieć sama... ale myślę, że spróbujemy ;-)

Pattina - 27-09-2013, 00:20

nata, Jeeeeej moje gratulacje ! :*
U nas nie wyszło i się rozpadło już na przedbiegach :(
Mimo to ciesze się Waszym szczęściem ! Masakra tyle przygotowań ja nie wiem czy bym to ogarnęła :beated:
Suknia piękna :greedy:

mibec - 27-09-2013, 09:38

nata napisał/a:
myślę, że spróbujemy
trzymam kciuki aby sie udalo :)
Milena - 28-09-2013, 09:57

nata, wow, super! :) Gratulacje ;*
nata - 17-11-2013, 19:31

Właściwie wszystko już mamy zaklepane i na co najmniej rok temat z głowy... oprócz fotografa! :confused: Nie wiem, czy to ja jestem taka wybredna, czy jakoś nie mogę trafić na żadnego fajnego, bo albo nie podoba mi się reportaż, albo sesja, albo wszystko na raz :beated: Jedyny z naszego regionu, który absolutnie podbił moje serce i pasuje mi wszystko u niego, ma zajęty termin.... http://www.jaroslawsitkiewicz.com/
anna34 - 17-11-2013, 19:35

nata napisał/a:
oprócz fotografa! Nie wiem, czy to ja jestem taka wybredna, czy jakoś nie mogę trafić na żadnego fajnego, bo albo nie podoba mi się reportaż, albo sesja, albo wszystko na raz Jedyny z naszego regionu, który absolutnie podbił moje serce i pasuje mi wszystko u niego, ma zajęty termin.... http://www.jaroslawsitkiewicz.com/


może zareklamuje znajomego doktorka :-P
http://www.maciejchojnack....pl/?page_id=69

Mistycom - 17-11-2013, 20:41

Nata, ja miałam wprawdzie tylko na sesji plenerowej, ale ogólnie polecem:
https://www.facebook.com/takedicomfotografia

lub ewentualnie zobacz tego pana, to mój kolega ale wydaje mi się, że zdjęcia robi fajne
https://www.facebook.com/piasekphotography

Ten pierwszy równiez dojeżdza do klienta :)

Ewelina - 18-11-2013, 10:50

nata, wow gratuluję. Mam rodzinę w Bełchatowie i w Zawadowie :haha:
Pattina - 18-11-2013, 12:13

nata, Ja polecać mojego exa nie mam zamiaru,ale u nas na ślubie miał być Michał Gacek fotografem - możesz do niego napisać u mnie w znajomych na fb go znajdziesz przestawi Ci oferte, powołaj się na mnie to i jakąś zniżkę dostaniecie ;)
nata - 18-11-2013, 17:16

Ewelina napisał/a:
nata, wow gratuluję. Mam rodzinę w Bełchatowie i w Zawadowie :haha:

Ooo no proszę, to już wiem kto mnie będzie odwiedzał :lookdown:

Dziewczyny dzięki za propozycje i kontakty ;*
Będziemy oglądać i rozmyślać, no i zobaczymy jak z dojazdami ;-)

Ewelina - 18-11-2013, 18:36

nata, Kuba ma chrzestnego w Zawadowie a to rzut beretem. Kto wie, kto wie na pewno jak będę kiedyś przejazdem to skorzystam z okazji i się z przyjemnością z tobą spotkam :)
Wena - 18-11-2013, 19:26

nata ale zobacz w jakim pięknym będziecie mieszkać miejscu - robią prąd od początku do choinki :haha:

nata - 18-11-2013, 21:26

Ewelina, No pewnie bardzo chętnie, dawaj znać kiedy tylko będziesz ;-) Teraz też jesteśmy tam często.
Wena, no no wiem, wiem, będę miała choinki prosto ze źródła :D ;] No a w razie czego, góry, lasy i jeziora też robią, więc do wyboru, do koloru ;D

zaba - 19-09-2014, 22:00

Może tak inaczej w temacie - ląduję jutro z przypadku na panieńskim - czy wypada coś kupić przyszłej "młodej" czy nie?
To impreza niespodzianka, dziewczyna o niczym nie wie, ja jestem w ogóle przez "młodej" koleżankę w to wciągnięta - cały panieński połączony jest ze zlotem motocyklowym.
Jak się w ogóle zachować?

Almathea83 - 19-09-2014, 22:08

zaba, jasne że wypada kupić jakiś drobiazg, może być z jajem np. książka kucharska czy wałek albo np podwiązkę błękitną bo się przyda do ślubu :) a jak się zachować? być sobą i bawić się dobrze :haha:
nata - 24-11-2014, 12:02

Dziewczyny macie jakiś sprawdzony sklep/link do fajnych i niedrogich zaproszeń? Potrzebujemy zamówić w sumie na już a mnie jakoś nic nie porwalo do tej pory.... :bad:
Pattina - 24-11-2014, 12:59

nata, A na allegro szukałaś ? Wiele moich klientek w ten właśnie sposób zaoszczędziło pare złotych :)
Kilka też robiło same takie zaproszenia - ale to trzeba mieć czas na takie dziubanko ;)

AnIeLa - 24-11-2014, 13:08

nata, też bym patrzyła na allegro oni mają tm wybór zaproszeń
nata - 24-11-2014, 13:38

Pattina, no właśnie czas i pomysły oraz umiejętności :-P a w takich wizualizacjach jestem kiepska, muszę mieć gotowe do wyboru :-P

Poszukam dzisiaj na allegro :)

Byliśmy na targach slubnych i była kicha totalna, więc czas wziąć sprawy w swoje ręce ;]

edyta9119 - 24-11-2014, 15:45

nata, My braliśmy z allegro dokładnie takie : http://allegro.pl/zaprosz...4766780863.html
wzór nr 25.
Jakość wykonania i kontakt z nimi super...no i bardzo atrakcyjna cena ;)

nata - 13-12-2014, 14:48

Hello :)
Dalsza część przygotowań :) Obrączki zamówione, za niecały miesiąc do odbioru :greedy: Suknia zamówiona ... ufff :) Nauki robimy na koniec stycznia, zaproszenia wybierzemy dzisiaj próbki i mam nadzieję, że do końca roku ostatecznie też zamówimy.
Pozostała jeszcze cała masa innych rzeczy, aleee już chociaż z czymkolwiek jestem do przodu, bo jeszcze dwa tygodnie temu zorientowałam się że mam pół roku już tylko do ślubu a zrobione jedynie podstawy :-P

AnIeLa - 13-12-2014, 16:18

Ale u Was z wyprzedzeniem się robi . Moja koleżanka we wrześniu postanowiła że ślub bierze i teraz 20 grudnia idę na wesele ;D
nata - 13-12-2014, 18:44

AnIeLa, nooo naprawdę... Na suknie u mnie minimum 4 do 7 miesięcy. Sale może się znajdzie na już, ale za to jeżeli ktoś chce zespół to nie ma szans. Podobnie foto, kamera itp
AnIeLa - 13-12-2014, 20:17

nata, no ale ja mieszkam w dziurze :beated:
mibec - 13-12-2014, 22:11

My w sumie 6 miesiecy wszystko planowalismy i zalatwialismy, ale my wybralismy opcje minimalistyczna: slub i dobry obiadek :)
Marcin28 - 29-01-2015, 19:42

ja miałem piękne chwile w SUlejówku nad jeziorkiem
zaba - 09-04-2015, 21:33

My już na 100% - 24 września 2016 ;D
Ewelina - 09-04-2015, 21:34

zaba, Wspaniale ;*
zaba - 28-04-2015, 13:13

Jakie macie kolory hmm przewodnie dekoracji itp.?
Ja się nie mogę zdecydować, a z racji natłoku świąt później (Boże Narodzenie a potem na wiosnę Wielkanoc) chcę zaproszenia powoli robić już na wakacjach, a nijak nie mogę się na kolor zdecydować :D
Większość pozostałych rzeczy już prawie pozałatwiana, więc mogę sobie myśleć :P

tenshii - 28-04-2015, 13:19

zaba napisał/a:
Jakie macie kolory hmm przewodnie dekoracji itp.?

O mamo :D
ja jeszcze o tym nie myślałam
Szybka jesteś :D

Na pewno chcę mieć suknię/strój z kolorem. Tzn buty, kwiaty, paznokcie - jakiś konkretny kolor.


9 lub 10 maja jedziemy oglądać Kliczków :) Trzymaj kciuki żeby nie było żadnych barier architektonicznych :)

zaba - 28-04-2015, 13:24

tenshii, jak pisałam, muszę zaproszenia i winietki sobie wcześniej porobić, bo inaczej mi czasu braknie :P Nie wyrobię w okresie świątecznym ze wszystkim, a koleżanka która ślubuje 3 września 2016 chce zamówić u mnie. Więc rozumiesz :D
I trzymam kciuki, żeby się udało :)
Nam zostało tylko umowę z fotografem podpisać i na razie na tyle załatwiania.

tenshii - 28-04-2015, 13:34

zaba napisał/a:
muszę zaproszenia i winietki sobie wcześniej porobić, bo inaczej mi czasu braknie

ej masz półtora roku :D

zaba - 28-04-2015, 13:37

tenshii, i w między czasie Boże Narodzenie, czyli kartki w ilościach 50+, później Wielkanoc czyli to samo, a kartki same się niestety nie robią :P Zaczęłam na Wielkanoc robić w lutym i.. nie wyrobiłam, bo ludzie się dopytywali czy jeszcze są :P
nata - 28-04-2015, 13:57

zaba, wyluzuj bo jeszcze Ci się zdążą znudzić te przygotowania :-P
zaba - 28-04-2015, 16:22

Nie no spokojnie, tak tylko zapytałam :P

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group