| |
forum.labradory.org
|
 |
Zdrowie Labka - Psiak a upały - co robić aby mu nie zaszkodziły?
Tosia - 11-06-2010, 10:44 Temat postu: Psiak a upały - co robić aby mu nie zaszkodziły? Witam wszystkich serdecznie!
Od ponad tygodnia jestem właścicielką dwu miesięcznego labradora
Mam z nim nie raz małe problemy, jak to ze szczeniakiem, ale to nic... i tak jest kochany!
Mam do Was takie pytania...
Od kilku dni mój Czaki jest bardzo nie spokojny, zwłaszcza w nocy. Gryzie, nie bardzo chce się bawić i nie raz tak dziwnie szybko oddycha, a jak pójdziemy na spacer to kładzie się w trawie i nie chce się mu chodzić, a jak chcę go wziąć do domu to strasznie mnie gryzie po rękach i się wyrywa. Wydaje mi się, że jest to spowodowane pogodą, tzn. tym gorącem, ale nie jestem pewna... Jak mogę mu pomóc w takie gorące dni? Jak mu ulżyć?
A po za tym moja psinka nie raz strasznie się drapie, a pchełek nie ma na pewno. Myślę, że to przez te paskudne komary. Czy stosujecie jakieś preparaty na komary?
Myślicie, że to jego rozdrażnienie jest faktycznie spowodowane gorącem i komarami, bo w sumie tym sobie to tłumacze, ale nie jestem pewna czy nie jest to spowodowane czymś innym.
Z góry wszystkim dziękuję za odpowiedzi.
a oto mój Czakuś!
nata - 11-06-2010, 10:58
A psiak nie ma jeszcze kwarantanny?
Pola też nie chce za dużo łazić w taki upał, ale nie zmuszamy jej, czekamy aż wstanie i do domu Później zasypia na chłodnych płytkach i w ogóle więcej śpi. Możliwe że każdy pies reaguje na upał inaczej. Nasze psiaki są małe i to ich pierwsze upały w życiu, więc myślę, że powoli muszą się przyzwyczajać i później będzie lepiej
A co do drapania, to jednak radziłabym poradę weta, to może być jakieś uczulenie, np. na pokarm, więc nie ma co bagatelizować sprawy.
Pozdrawiam
Krissu - 11-06-2010, 11:11
Inari też nie chce łazić i nie jest zmuszana, w południe spacer odbywa się na zasadzie leżenia w cieniu (czasem trochę pobiega między krzakami), ewentualnie szukania miejsca żeby załatwić co potrzeba
wczoraj dostała michę lodowatej wody do rozchlapania na balkonie, ochłodziła się nie co i nieźle przy tym ubawiła
mh_misiek - 11-06-2010, 12:26
Ja też mam 3 miesięcznego labradora i też się drapał. Wykluczyliśmy pchełki, karmę itp. W końcu pojechaliśmy do weterynarza i się okazało, że przyczyną tego drapania były robaki. Dostał tabletkę na odrobaczenie i problem drapania zniknął zalewie po jednym dniu.
P.S Czasem jak leży to schładzam go małymi mokrymi ręcznikami i o dziwo nie zrzuca ich z siebie (widocznie mu pomagają) bo rozrabiaka z niego, że hej.
Tosia - 11-06-2010, 12:36
No więc wychodzi na to, że nie tylko mój psiak tak reaguje na tą pogodę.
Może po prostu musi się do niej przyzwyczaić
A jeśli chodzi o weta, to już go odwiedziłam w tamtym tygodniu i dostał Czaki jakiś zastrzyk, bo wet stwierdził, że to może być uczulenie na ślinę pcheł. No ale dalej się drapie, chociaż już troszkę mniej... A o kwarantannie nic wet nie wspomniał, kazał mi tylko przyjść za 4tyg na następne (chyba już 4) szczepienie.
Ja wczoraj włożyłam Czakiego pod prysznic i zmoczyłam mu troszkę łapki zimną wodą, ale chyba nie zbyt się mu to podobało, nie bardzo wiedział co się dzieje i niesamowicie szalał
_Lukasz_ - 11-06-2010, 12:37
Najgorsza pora roku wkroczyła do Polski
Nie wiem jak inni, ale ja nienawidzę lata właśnie przez takie temperatury. Iść do pracy się nie chce, pies ucieka do domu i sapie przez kolejne dwie godziny. Nic na tym dworze nie da się robić. Nawet nad wodę strach iść, bo idzie się zjarać. Już nie wspomnę o komarach... NIe ma to jak normalna wiosna, które w tym roku nie uraczyliśmy...
Co do psiaka, to mój też szybko oddycha, no ale nie ma się co dziwić. Niestety jakoś te psy muszą sobie regulować temperaturę.
Tosia - 11-06-2010, 12:49
_Lukasz_, Nie martw się Podobno w przyszłym tygodniu ma się trochę ochłodzić.
Faktycznie nic się człowiekowi nie chce jak tak grzeje, no ale jakoś musimy wytrzymać, nie ma wyjścia...
A naszym psiakom serdecznie współczuję, bo im jest dwa razy bardziej gorąco i zdecydowanie gorzej to znoszą niż my. Biedaki!
mawi27 - 11-06-2010, 13:54
no moje piechy tez stracily werwy do szalenstwa, pokladaja sie gdzie tylko jest cien i troche jest chlodniej, Lara znalazla sobie miejsce na plykachw kuchni , Torque pod drzwiami wejsciowymi, spacery nie sa niczym innym jak zalatwieniem tylko swoich potrzeb i natychmiast wracaja do domu, wczoraj wzielismy je na dzialke gdzie jest takie male pseudo jeziorko i tam sie pluskaly na calego , mysle ze im troche ulzylo
nusia - 12-06-2010, 08:23
A moja mała wcale nie traci werwy do zabawy ale jak się już wyszaleje i położy to tylko na płytkach bo tam najchłodniej. Fakt że na polku troszkę pobiega i przychodzi schładzać sobie łapki w misce z wodą dlatego wychodząc na ogród zabieramy zapas do cienia bo w misce to długo nie postoi
[ Dodano: Sob 12 Cze, 2010 ]
A i jak w domku jesteśmy to też ją schładzam mokrym ręcznikiem i wcale nie protestuje także myśle, że to pomaga
Lily - 12-06-2010, 11:45
Mój Neo całe dnie się wyleguje. Dopiero wieczorem ma ochotę na zabawę.
orlosia - 12-06-2010, 14:31
Ruben wystarczy ze wyjdzie na 5 minutowy spacer a juz dyszy na kafelkach...
w upały nie mamy psa...
chodz dzis juz jest ochłodzenie to i siły wróciły..
ostatnio w nocyy była potęrzna burza to Ruben musiał mnie uspokajac wgl. sie nie bał
Tosia - 12-06-2010, 19:20
orlosia12, Odważny ten Twój Ruben U nas dzisiaj w nocy ma być burza, więc liczę na to, że w końcu się ochłodzi i mojemu Czakiemu też wrócą siły i chęci do zabawy.
matipietrzak96 - 13-06-2010, 11:40
Tosia, mój pies jest w podobny wieku i wiem, że zęby mu wychodzą, więc może Twojemu też skoro wszystko gryzie i jest niespokojny. Proponuję kupić taką kostkę wapienną ...
nusia - 14-06-2010, 10:17
U nas też była burza a moja mała w ogóle się nie bała
siedlar - 14-06-2010, 10:57
Bantu też leży cały czas na kaflach, czasami pójdziemy do kolegi na myjnie zmoczymy całe nadwozie i do domku, rzuci zwłoki przed wiatrak i nie istnieje no chyba, że się lodówkę otwiera to wiadomo...
Tosia - 14-06-2010, 12:51
matipietrzak96, nawet nie pomyślałam o takiej kostce.
Kupiłam mu tylko taką ze sznurków i gumową. Zapytam w zoologiku o wapienną.
Dzięki
nusia, mój Czaki też się nie boi burzy, dzielny psiak
nusia - 14-06-2010, 17:12
Tosia dzielne te nasze psiaki i prawie w tym samym wieku
Tosia - 14-06-2010, 17:36
nusia, oj tak dzielne dzielne chociaż mój to tak nie do końca, bo się nie których ludzi boi...
orlosia - 14-06-2010, 17:40
| siedlar napisał/a: | nie istnieje no chyba, że się lodówkę otwiera to wiadomo... |
o bosh my mamy tego samego psa?
nusia - 15-06-2010, 06:47
Tosia moja czasami też ale tylko na początku do mnie od razu zwiewa a później to już wariuje jak zawsze A jak pierwszy raz pies zaszczekał to myślałam, że się o własne nogi zabije tak do mnie leciała a teraz to już nawet uwagi nie zwraca. To są w końcu jeszcze maleństwa i muszą wszystko poznawać, żeby się później nie bały.
Tosia - 15-06-2010, 15:54
nusia, masz rację Nasze psiaki powoli poznają świat i to normalne, że nie raz się czegoś przestraszą, bo wszystko jest dla nich nowe
matipietrzak96 - 18-06-2010, 18:40
| Tosia napisał/a: | matipietrzak96, nawet nie pomyślałam o takiej kostce.
Kupiłam mu tylko taką ze sznurków i gumową. Zapytam w zoologiku o wapienną.
Dzięki |
nie ma za co
anna3678 - 01-07-2010, 20:04
A to na dowod ze w upal nawet na najwiekszego dzikusa mokry, zimny recznik dziala uspokajajaco
Karoola - 01-07-2010, 20:10
My zażywamy kąpieli w stawie i przysznice pod szlauchem d^_^b A Lusi pod ręczniczkiem też fajnie wypoczywa
anna3678 - 01-07-2010, 20:12
to jeszcze jedno zarzucimy, wietrzymy.....
Karoola - 01-07-2010, 20:14
ale się powykręcała! gimnastyczka z niej!
Madzialenka - 01-07-2010, 20:57
Hehe focia z wietrzeniem dobra My korzystamy codziennie z jeziorka w upaly i z prysznica w wannie
jkasia - 02-07-2010, 08:13
Ale Lusi ma luksusy - to takie jej domowe SPA
Ewelina - 02-07-2010, 08:14
anna3678, Super
anna3678 - 02-07-2010, 09:10
Dziekujemy, staram sie jak moge
Inne pytanie, zwlaszcza do dysplastycznych rodzicow Lusi od kilku dni wcale nie chce chodzic na dworze, po kilku krokach przysiada na dupsku i sie patrzy na mnia, bez smaczkow wcale sie nie ruszy. Nie wiem czy to wina tylko upalow, czy tego ze ma cieczke czy moze ze ja nozki bola? Jak rozpoznam bol od lenistwa?
kaha - 02-07-2010, 10:06
anna3678, dobry pomysł musze spróbowac ...tylko moj czekolab uwielbiał grysc rogi reczników i je zjadac wiec niewiem czy sobie nieprzypomni jak go narzuce takim okładem ale sprobuje... Lusi wyglada na zadowoloną... miziamy was
Kotek26010 - 02-07-2010, 10:32
mój też nakrywany jest mokrym recznikiem:)
cainees - 02-07-2010, 10:54
ja też nakrywam Roksię mokrym ręcznikiem albo jak jest tak bardzo gorąco to taki szybciutki zimny prysznic robimy no i pierwszy raz jak tak dałam to myślałam, że się Roxi nie spodoba i spróbuje go ściągać i gryźć a się okazało, że wcale nie miała nic przeciwko
kathleenbrick - 10-07-2010, 19:03
Mój maluch w takie upały to tylko wychodzi załatwić swoje potrzeby i to też z niemałym oporem. Co chwila przysiada,bierze smycz w pycha i patrzy na mnie jakby chciała powiedzieć ,,ja nigdzie nie mam zamiaru iść, wracamy do domu, tam się pobawimy". Ale oczywiście musi się załatwić, więc idziemy na trawniczek, robi co ma zrobić i na chasło do domu biegnie, już bez zatrzymywania. Dzieje się tak od dwóch dni i mam nadzieję, że to za sprawą patelnianej pogody i że nic mu nie dolega. W domu natomiast energia go rozpiera i zabawy w rzucanie jego ulubionej ośmiornicy mogą trwać i dłuższą chwilę na trasie salon-kuchnia i chop w posłanie
Krissu - 10-07-2010, 20:15
Inari na działce ma taką mała wanienkę dziecinną (kiedyś podobno służyła do kapania mnie) i tam ma napuszczoną zimną wodę, więc jak się zmęczy bieganiem i "pomaganiem" ojcu to nie ma bata żeby nie wskoczyła albo choć jednej łapy nie włożyła dla ochłody
a w tygodniu jak jest upał to spacer ogranicza się do bieganie i zabawy w cieniu + krótki spacerek do pobliskiego hydrantu na coś orzeźwiającego do przepłukania pyszczka i krótką kąpiel
a ostatnio jest też świetny bonus bo na posesji gdzie budują domek wybiło źródło i płynie sobie dość duży strumień z bardzo czystą wodą, w którym kluska uwielbia się chlapać
kaha - 10-07-2010, 21:36
max jak ma wode to upały mu nieprzeszkadzaja mogłyb cały dzień siedziec na zewnatrz
tenshii - 10-07-2010, 22:14
| Krissu napisał/a: | | Inari na działce ma taką mała wanienkę dziecinną |
O to to Teyla też taką ma:
I może caaaały dzień na działce siedzieć pomimo upału.
Tyle, że wieczorem wygląda jakby ją potrąciła ciężarówka Ale pańcia się cieeeszy
anna3678 - 10-07-2010, 22:27
Ale maja fajowo Luska pewnie tez by sie na taka wanne nie pogniewala
Krissu - 11-07-2010, 12:39
ooooo dokładnie taka wanna, tylko nie udało mi się jeszcze skadrować mojej królewny wewnątrz
jkasia - 11-07-2010, 19:05
Ale super wanna Chyba taka zakupie dla mojej Kasty bo miska w ktorej sie chlapie jest juz za mała:)
Krissu - 11-07-2010, 20:35
polecam wannę, już pierwsze próby nurkowania widziałem były, albo ujmę to inaczej: wsadziła głowę pod wodę i próbowała oddychać, no ale nie dało się
nata - 12-07-2010, 13:49
A moja Polina niestety nie chce się kąpać Nie wiem czemu.. hmm ... nigdy nie miała złych doświadczeń z wodą, a taka wanienka w ogóle ją nie interesuje.. a jeżeli chodzi o jeziorka, to tylko raz z nią byliśmy i wolała kopać doły przy brzegu a woda w ogóle ją nie interesowała..
kaha - 12-07-2010, 14:30
| nata napisał/a: | | A moja Polina niestety nie chce się kąpać | ... max jak był maly wrecz bał sie wody a teraz to go siła nieda sie oderwać a jak pada to kazda kałuze chce zaliczyć....daj Poli czas napewno sie jej spodoba
habibbi - 12-07-2010, 14:44
a Lana lubi się pluskac:D najpierw nalewalismy jej wody do dużej miski i tam miała ubaw po pachy:D ale trochę jednak ta miska za ciasna dla niej, przydałaby się wcześniej wspominana dziecięca wanienka upały doskwierają ludziom a co dopiero takim psiakom, echh, też staram sie schładzac Lankę mokrym recznikiem tylko trochę zaczyna go podgryzac heh;] Nata Polce na pewno spodoba się woda, labki mają top chyba we krwi:D nalej jej wody do miski albo do wanny, pochluptaj trochę ręką aż się zainteresuje i jak juz się oswoi to nie bedzie chciała wyjśc:D Lana jak wchodzi do łazienki to od razu opiera się lapkami o wanne i zagląda czy pancia jej wody napuściła:d Kopie w wodzie jak w piasku albo kręci sie w kółko i chce złapac chlupocząca wodę, heh na prawde słodki widok:D pozdrawiam
Magda3223 - 12-07-2010, 15:03 Temat postu: :) Witam, jestem szczęśliwą posiadaczką suczki labrador od wczoraj Pieska otrzymałam rano i trochę czasu była na dworze z moim drugim pieskiem rasy pinczer miniaturowy. Wczoraj byłam już na spacerku z labkiem (nie wiedziałam o kwarantannie ) i myślę że teraz najlepiej jak by została w domu chociaz ze 2-4 tygodnie.. miała już pierwsze szczepienie na parwowirozę i w sobotę ma kolejne szczepienie. Myślicie, żeby sunia była w domku i wychodziła tylko w potrzebie na ogródek czy nie muszę jej zabraniać ? Dodam tylko że mieszkam w domku jednorodzinnym i kontakt ma tylko z jednym psem, ale moj ratlerek Alek już ma jej dosyć bo ona chce się bawić a on leń jest.
Mam jeszcze pytanie. Emi szybko oddycha i nie wiem czy jest to spowodowane straszliwymi upałami (około 35 stopni) czy może jest to jakaś inna przyczyna. I jeszcze drapie się czasami łapą w jedno miejsce i w sobotę do weta to zapytam się czy to może nie przez jakieś robaki lub uczulenie na karmę.
Huberto - 12-07-2010, 15:34
Magda3223 , jeśli psiaczek jest po przebytych szczepieniach, to dla jego bezpieczeństwa pozostaw go w domku.
Co do drugiej części twojego pytania, to szybkie oddychanie Laba jest prawdopodobnie spowodowane właśnie tymi upałami, lub też może tym sygnalizować, że chce się załatwić: siku lub też Kupka (mój Gordon tak robi). Z drapaniem, to przebadaj psa w tym konkretnym miejscu i zobacz, czy nie ma jakieś narośli.
Pozdrawiam.
iness8@o2.pl - 12-07-2010, 15:50
Magda3223, jeśli jest to Twój ogród ,a obce psy tam nie przychodzą to wydaje mi się ,że możesz małą wypuszczać do ogródka Moi znajomi ze swoimi kluseczkami tak robili, niektórzy hodowcy swoje małe kluchy w okresie letnim też wypuszczają do ogródka
Szybkie oddychanie rzeczywiście pewnie jest spowodowane upałem.
| Magda3223 napisał/a: | | I jeszcze drapie się czasami łapą w jedno miejsce i w sobotę do weta to zapytam się czy to może nie przez jakieś robaki lub uczulenie na karmę. |
Być może to alergia albo choroba taka jak nużeniec. Zależy skąd masz psiaka i w jakich warunkach przebywał. Nie czekałabym do soboty tylko poszła jak najszybciej to sprawdzić.
Magda3223 - 12-07-2010, 15:51 Temat postu: :) Co do miejsca gdzie się drapie nie ma nic, żadnej narośli. Dzięki, już postanowiłam tak jak mi doradziłeś i na ogródek wychodzę z Emi po potrzebę a tak to jest w domu wyleguje się na chłodnych kafelkach i panelach, i będę dalej działała w tę stronę
Co do drapania zdarza się to sporadycznie.. w ciągu dnia wczoraj może ze 3-4 razy, ale i tak zadzwoni się albo pojedzie do weterynarza po poradę.
_Lukasz_ - 12-07-2010, 22:16
| anna3678 napisał/a: | Dziekujemy, staram sie jak moge
Inne pytanie, zwlaszcza do dysplastycznych rodzicow Lusi od kilku dni wcale nie chce chodzic na dworze, po kilku krokach przysiada na dupsku i sie patrzy na mnia, bez smaczkow wcale sie nie ruszy. Nie wiem czy to wina tylko upalow, czy tego ze ma cieczke czy moze ze ja nozki bola? Jak rozpoznam bol od lenistwa? |
Mój psiak podczas 15 minutowego spaceru w taką pogodę zaczął prawą nogę lekko ciągnąć. Niby wszystko było okej, ale słyszałem jak tarł paznokciami o chodnik, aby wykonać ruch nogą. Więc ja Ci mogę tylko potwierdzić, że mój dysplastyk przez zmęczenie nie ma już takiej siły aby radzić sobie z defektem. Dlatego ograniczyliśmy się do jednego dwóch dłuższych spacerów - o g.21:00 i 4:00 lub 5:00 rano i wtedy nie ma problemów. W dzień idziemy na siku i do domu - zwłaszcza, że w następny czwartek Maks idzie pod nóż i to jest już pewne - przerośnięta tkanka miękka, która prawie blokuje oddychanie a przy obecnej pogodzie to istny koszmar.
anna3678 - 12-07-2010, 23:25
| _Lukasz_ napisał/a: | | w następny czwartek Maks idzie pod nóż | bede trzymac mocno kciuki za maksia
| _Lukasz_ napisał/a: | | Dlatego ograniczyliśmy się do jednego dwóch dłuższych spacerów - | my wlasnie tez, o 7 rano idziemy na 15 - 20 minut, pozniej ze 2 razy tylko na siku a kolo 19 na 2 godzinki poplywac, ale widze ze te upaly daja jej porzadnie popalic....
Tosia - 12-07-2010, 23:25
Magda3223, Myślę, że i drapanie i takie szybkie oddychanie może być spowodowane stresem jaki psiakowi teraz towarzyszy. A po za tym to psy nie pocą się tak jak my, i właśnie szybko oddychając i wystawiając jęzor wyrzucają tak jakby z siebie to całe ciepło, które my wyrzucamy poprzez pot więc myślę, że nie masz się co martwić, ale na wszelki wypadek poproś weta, żeby go osłuchał, bo może się np. przeziębił tak jak mój Czaki (też właśnie tak szybko, dziwnie oddychał)
[ Dodano: Pon 12 Lip, 2010 ]
_Lukasz_, życzę Maksiowi dużo zdrówka i będę za niego trzymać kciuki! wymiziaj go ode mnie
mibec - 13-07-2010, 11:30
_Lukasz_, trzymamy kciuki za Maksa. Miziaj kluseczke i dawaj znac co i jak
orlosia - 13-07-2010, 13:33
Magda3223, a dla pewnosci poczytaj sobie dokładnie temat o kwarantannie .
my z Rubenem cały weekend i w poniedziałek bylismy nad woda na dziekiej plazy gdzie psiak miał mozliwosc swobodnie sie wyszalec i w wodzie i na plazy inni ludzie tez z psiakami tam przycjhodzili...
Dzis od samego rana spi...
nie mysli o zabawie wiec w dzien z nim nie wychodzimy
mieszkam na zachodzie gdzie termometr siega nawet do 39 stopni Ruben lezy na kaflach przykrywam go mokra szmata mieszkam w bloku wiec nie mam mozliwosc na ogródku wanienki postawic a jezioro cóz 15 km robi swoje
Krissu - 13-07-2010, 13:40
a Inari nie chce pod mokrym, chłodnym ręcznikiem leżeć, od razu wstaje i idzie gdzie indziej, myślałem, że rozłożę go na podłodze, ale na nim leżeć też nie chciała
no ale za to micha zimnej wody na balkonie do rozchlapania to już daje psu radochę w ten upał
ola82 - 13-07-2010, 19:01
Ja wczoraj kupiłam stojący wiatrak super sprawa Madox porusza się po domu z większą ulgą,kładzie się przy strumieniu zimnego powietrza i slodko śpi.Obowiązkowo przed wyjściem z domu zabieram butelke zimnej wody i polewam Madusia podczas spaceru( nawet jak idziemy tylko siusiu).
kaha - 13-07-2010, 20:40
| ola82 napisał/a: | | abieram butelke zimnej wody i polewam Madusia podczas spaceru | to jest dobra sprawa tez polewam maxa przed wyjsciem i daje mu to duzą ochłode na spacerku
rusaleczka - 13-07-2010, 23:43
Naszej Lunce pomysł z ręcznikiem nie przypadł niestety do gustu a szkoda, może jak kupimy wiatrak wejdzie z nami w spółkę
Teppei - 14-07-2010, 12:41
Ja mojego labka chłodzę wentylatorkiem (wiatrakiem) nawet mu się to podoba
Julita199 - 14-07-2010, 12:50
mója śpi na kafelkach i prawie z domu nie chce wyjść
Teppei - 14-07-2010, 12:54
To z wychodzeniem jest najgorsze Na szczęście dzisiaj tylko raz jak dotąd nasikał
Tosia - 14-07-2010, 14:22
Mój Czaki też troszkę rzadziej wychodzi na spacery.Widać, że nie ma na to siły. Do południa i wieczorami wyleguje się na balkonie, bo akurat wtedy nie ma tam słonka i jest całkiem przyjemnie a mokry ręcznik traktuje jak zabawkę ciągnie go za sobą i gryzie...
Krissu - 14-07-2010, 17:30
Inari upolowała swój wiatrak, więc chyba kolejnego nie będzie
rusaleczka - 14-07-2010, 20:30
My polujemy codziennie na choćby 1 wiatrak w sklepie i tylko obiecują że będzie dostawa już mam tego po dziurki w nosie i dalej zalewam się potem, ciekawe czy przypadłby Lunce do gustu?
jkasia - 15-07-2010, 13:52
My mamy wiatrak ale Kasta na niego nie zwraca uwagi. Wyniosła sie do kuchnie gdzie podłoga jest wyłozona kafelkami i tylko tam lezy. W nocy jednak jest twarda i spi na łóżku pomimo upału - kanapowiec jeden
Ewelina - 16-07-2010, 12:26
U nas polewanie wodą i codzienne spacery nad wodę.
iness8@o2.pl - 16-07-2010, 12:30
My jak mamy tylko taką możliwość to jedziemy z nimi nad wodę, wtedy tych upałów tak nie odczuwają W domu pakowane są do wanny i polewane wodą, a oprócz tego przykrywane mokrymi ręcznikami. Dziewczyny mają swój wiatrak ,który jest na nie ustawiany W jednym z pokoi jest klimatyzator jak im mało to czasami przed nim siadają i się chłodzą śmiesznie to wygląda
MaQ96 - 24-03-2012, 11:21 Temat postu: Lato dla czarnego labka Witam. Mam malego Labrador 8 tygodni. Prawie 9. Jest czarny wiec w lato nie ma tak milo. I jak sie jest z nim na spacerze to sie mega meczy i ciagle pije. Co robic?
donia457 - 24-03-2012, 11:59
MaQ96, ja rowniez jestem posiadaczka czarnego labradora i musze przyznac ze pije tyle samo na spacerach co biszkoptowy labek,nie ma roznicy
poprostu staram sie unikac wychodzenia ze swoja sunia w najgorszym momencie dnia.Sa momenty kiedy trzeba wyjsc z psem wiec spacerujemy w cieniu
Nikaaa - 24-03-2012, 12:04
MaQ96, taki maluch nie ma jeszcze wyrobionej kondycji, więc trudno się dziwić, ze się męczy. Pozatym powinniście być na kawarantannie, nie wolno takie malucha wyprowadzać na spacery
Grapy - 24-03-2012, 12:49
MaQ96, fajnie, że go wyprowadzasz a nie izolujesz ale dobrze by było robić krótkie a częstsze spacerki takie po 10-15min.
W lato nigdy nie forsowałam Grapka w środku dnia chyba,że byliśmy nad wodą. A jeśli musieliśmy zostać w mieście to tylko poranny i wieczorny spacer był długi( jak już podrósł ) Pozdrowionka dla Rodosa
Ewelina - 24-03-2012, 12:50
nie ma znaczenia czarny, czy czekoladowy psy się tak samo nagrzewają i trzeba unikac pełnego słonka, Taki maluch szybciej się przegrzewa. Więc trzeba uważac zresztą taka jak z dzieckiem.
Maleńka - 24-03-2012, 13:45
Dziewczyny maja racje z maluchem nie chodzi sie na dlugie spacery bo ma za slabe stawy czeste spacery a krotkie. Ja wychdozilam z Lukim co 1h-1.5h na 5-10 min i tylko na trawe. I nosilam go caly czas.
ollinko - 26-03-2012, 14:05
o no prosze, a chcialam zakladac temat
slonce piekne, bezoslawa wiekszosc dnia w ogrodzie.... ciagle ma dostep do zimnej wody, miejsce zacienione rowiez jest, ale ta zaraza gania z pilka i ziaje, ziaje... popija wode i dalej lata.
i tak nie jestem pewna... zabralam ja z ogrodu teraz, poze jak slonce sie troche schowa to ja wypuszcze znowu. nie jestem w sumie pewna czy ona majac wode i cien bedzie umiala z tego ''skorzystac'' i sobie nie zaszkodzic...
Chelsea - 26-03-2012, 14:11
u Nas Czesława sama chowa się w cień
kasiek - 28-03-2012, 11:37
ollinko, jesli pies na podworku ma wode,cien pod dostatkiem ,to nie ma obaw o jego zdrowie,z tym ze u mnie drzwi sa otwarte i same wracaja jak maja dosc dworu ,oby schronic sie w domku
Nikaaa - 20-06-2013, 15:39 Temat postu: Pies a upał Właśnie oglądam TVN24 gdzie mówią, że dzisiaj w Polsce jest najgorętszy dzień od początku roku i jak ludzie sobie z tym radzą. A co z psami?
Co można zrobić, żeby ulżyć psiakowi w gorący dzień?
Natknęłam się na ciekawy artykuł na ten temat, ale może ktoś z was ma swoje, sprawdzone sposoby Przed nami lato, więc warto pomysleć o naszych futrzakach w tym czasie.
http://www.problemyzpsem....orace-lato.html
Elazar - 20-06-2013, 15:48
Ja mam "patent" dla moich labków - w czasie upałów zawsze stoi taki mini basenik w którym się mogą ochłodzić. Wodę trzeba często zmieniać bo jak ciepła to niechętnie wchodzą Tylko, że jak ktoś mieszka w blokach to patent chyba odpada
missy - 20-06-2013, 15:50
U nas w upały Lexi kładzie się najczęściej na zimnych kafelkach w kuchni albo łazience.
Dodatkowo na ogródku ma wielką plastikową michę napełnioną wodą, gdzie może się pochlapać.
Po spacerach jak jest już mega gorąco w mieszkaniu, to kiedy leży na podłodze kładę jej na kark na chwilę ręcznik zmoczony w zimnej wodzie.
Nikaaa - 20-06-2013, 15:52
A czy mokra sierść nie powoduje przyciągania słońca? Myslę nad takim "patentem" dla mojej suki, tylko nie wiem, czy czarna, mokra sierśc nie będzie się jeszcze szybciej nagrzewać
tenshii - 20-06-2013, 15:58
W bardzo upalne dni kiedy w mieszkaniu również robi się bardzo ciepło (bo niestety cały dzień świeci nam prosto w okna), kiedy widzę, że psy męczą się, zakładam im na plecy mokry ręcznik.
A jak pies jest już przegrzany to można mu posmarować uszy od środka, łapki, a nawet całego odrobinę polać alkoholem, bo szybko odparowuje.
Elazar - 20-06-2013, 16:02
Nikaaa,
Zgodnie z 1 prawem termodynamiki - co się dzieje podczas parowania? Szybko poruszające się cząsteczki ciepłego powietrza zderzają się z cząsteczkami wody. W wyniku zderzenia energia przenoszona jest z cząsteczek powietrza na cząsteczki wody - pękają wiązania między nimi i "ciekła" woda może uwolnić się do powietrza w postaci pary wodnej. W pewnym momencie energia nie może już być wydzielona (pobrana) i wtedy molekuły wody tracą swoją energię zwalniając. Powoduje to spadek ich temperatury. W podobny sposób pot parując z naszego ciała chłodzi nas, pobierając energię z naszej skóry.
Moje dwie czarne sunie i czekoladowy pies nauczyły się od biszkoptowej i czasem kolejka do kąpieli
[ Dodano: 20-06-2013, 16:06 ]
tenshii,
Aniu sorki ale alkohol to nie jest dobry pomysł, parując bardzo wysusza skórę a jednocześnie można psa narazić na zatrucie alkoholem nieprawdaż
tenshii - 20-06-2013, 16:09
| Elazar napisał/a: | Aniu sorki ale alkohol to nie jest dobry pomysł, parując bardzo wysusza skórę a jednocześnie można psa narazić na zatrucie alkoholem nieprawdaż |
nie mówię o kąpieli w alkoholu ani o ciągłym polewaniu psa dużą jego ilością
w przypadku przegrzania psa i zagrożenia życia alkohol może to życie uratować
tenshii - 20-06-2013, 16:15
To jeszcze małe rozwinięcie zagadnienia. Chodzi o sytuacje, w których mamy jednoznacznie do czynienia z psem przegrzanym (kiedy np język psa robi się ciemny - to jeden z objawów przegrzania). Alkoholu używamy niewiele, i nie robimy tego w samym słońcu, a kiedy pies jest już w chłodniejszym miejscu.
Almathea83 - 20-06-2013, 16:15
my się chłodzimy poprzez skropienie wodą po przyjściu ze spaceru lub przez owinięcie mokrym ręcznikiem. Dzisiaj poszaleliśmy na balkonie, o tak:
Elazar - 20-06-2013, 16:32
tenshii,
Ok zakładamy, że pies ma ewidentne objawy udaru cieplnego, proszę powiedz gdzie aplikujesz alkohol ? W sumie w domu zawsze jest jak nie w barku to w apteczce. Ja mimo wszystko chyba jednak użyłbym mokrego ręcznika do owinięcia karku ewentualnie zimny kompres na brzuch.
tenshii - 20-06-2013, 16:36
Elazar, oblewa się psu plecy, generalnie powinno się oblać dużą powierzchnię ponieważ alkohol paruje znacznie szybciej niż woda i o wiele szybciej powoduje zmniejszenie temperatury ciała psa.
Owszem alkohol może wysuszyć skórę ale w przypadku zagrożenia życia jest to raczej niewielki 'koszt'.
Elazar - 20-06-2013, 16:41
Almathea83,
to trochę patent baseniku w wersji mini mini, ale w sumie do bloków jak znalazł, moim zdaniem pomysł z miską extra
wrzucam link o udarze z Vetopedii: http://www.vetopedia.pl/a...ar_cieplny.html
tenshii - 20-06-2013, 16:44
To i ja zarzucę linkiem do artykułu na temat udaru, napisanego przez lekarza weterynarii:
http://marwetkatowice.pl/...psa-jak-leczyc/
Almathea83 - 20-06-2013, 16:45
Elazar, mam w planie wybrać się jutro do Tesco po większą miskę- współlokatorki wyraziły zgodę na takie "plażowanko", więc trzeba korzystać
Nikaaa - 20-06-2013, 16:53
| Elazar napisał/a: | Nikaaa,
Zgodnie z 1 prawem termodynamiki - co się dzieje podczas parowania? Szybko poruszające się cząsteczki ciepłego powietrza zderzają się z cząsteczkami wody. W wyniku zderzenia energia przenoszona jest z cząsteczek powietrza na cząsteczki wody - pękają wiązania między nimi i "ciekła" woda może uwolnić się do powietrza w postaci pary wodnej. W pewnym momencie energia nie może już być wydzielona (pobrana) i wtedy molekuły wody tracą swoją energię zwalniając. Powoduje to spadek ich temperatury. W podobny sposób pot parując z naszego ciała chłodzi nas, pobierając energię z naszej skóry.
Moje dwie czarne sunie i czekoladowy pies nauczyły się od biszkoptowej i czasem kolejka do kąpieli | Musiałam dwa razy przeczytac, żeby dokładnie zrozumieć Ale masz rację, nie pomyślałam o tym, że to działa podobnie jak pot człowieka. Jakoś tak się utarło, że woda przyciaga słońce, do tego czarna sierść i mamy piekło na ziemi. U nas co prawda nie ma jakiś strasznych upałów (do tej pory temparatura nie przekraczała 21-22 stopni) ale jeśli w tym roku pogoda zaskoczy, to napewno w naszym ogródku stanie taki "patencik"
Almathea83, hahaha o matko Nieważne, że mała, ważne, że woda Ale dooopka ledwo sie zmieściła
tenshii - 20-06-2013, 16:53
Almathea83, polecam wanienkę dla dziecka:
Almathea83 - 20-06-2013, 16:56
| Nikaaa napisał/a: | Ale dooopka ledwo sie zmieściła |
no właśnie się nie zmieściła i to było największe zdziwienie Moreniaka najlepsze jest to, że on za bardzo nie chce myć łapek w misce, ale w 2 minuty się przekonał, że jednak warto się trochę ochłodzić
tenshii, na taką wanienkę nie wiem czy miejsca wystarczy, a miska może też się do innych czynności przydać
Elazar - 20-06-2013, 16:58
| tenshii napisał/a: | | Alkoholu używamy niewiele |
| tenshii napisał/a: | | oblewa się psu plecy, generalnie powinno się oblać dużą powierzchnię |
No to ja nadal nie rozumiem, jak oblać niewielką ilością alkoholu plecy labradora.
100ml ? to spłynie po sierści i zero efektu,
05 litra ? też chyba nie wystarczy żeby uzyskać efekt bo trzeba by było to wetrzeć w sierść żeby doszło do skóry
Jeśli już to raczej chyba na brzuch gdzie sierści jest dużo mniej niż na plecach.
Tylko, znów mi się rodzi pytanie odnośnie doskonałego węchu laba. Pies posiada około 200 -300 milionów receptorów węchowych, podczas gdy człowiek tylko około 5 milionów. Dlatego w zależności od rasy psy rozpoznają zapachy około 1000 razy lepiej niż ludzie. Człowiek wąchając opary alkoholu odczuwa dyskomfort, labrador poczuje wręcz ból.
Aniu, żeby była jasność ja się Ciebie nie czepiam ale uważam, że Twoja rada była troszkę spontaniczna - u ludzi fakt alkohol się czasem stosuje w formie okładów - ale w stosunku do psa z udarem cieplnym zalecałbym dużą ostrożność.
Nikaaa - 20-06-2013, 17:01
tenshii, ooo widzisz, to jest fajne! Właśnie rozglądałam się za takimi piaskownicami jak na zdjęciu, które wrzucił Elazar i niestety nie ma zbytnio wyboru, a nie pomyślałam o wanience dla dzieci Ciekawe tylko kiedy znowu będziemy mieć na tyle ciepło, żeby móc ją wystawić do ogródka.. Bo jak narazie się nie zapowiada
Almathea83, oj tam, niewiele mu brakło, gdyby zrobił większy przysiad to by chociaż ogonek pomoczył
Karoola - 20-06-2013, 17:01
Almathea83, ew. kastra budowlana
tenshii - 20-06-2013, 17:04
| Elazar napisał/a: | | No to ja nadal nie rozumiem, jak oblać niewielką ilością alkoholu plecy labradora. |
niewiele ale na dużą powierzchnię,
można oblać litrem alkoholu sam ogon, a można połową litra oblać całe plecy
nie chodzi o zmoczenie czy wykąpanie psa w alkoholu a nałożenie jego warstwy na skórę bo odparowuje szybciej i może uratować życie
| Elazar napisał/a: | | labrador poczuje wręcz ból |
lepszy ból niż śmierć w męczarniach (chociaż uważam, że obyłoby się bez bólu)
| Elazar napisał/a: | | Twoja rada była troszkę spontaniczna |
moja rada dotyczy psów z udarem, który zagraża życiu i to podkreślam
| Elazar napisał/a: | | w stosunku do psa z udarem cieplnym zalecałbym dużą ostrożność. |
to nie jest mój wymysł - tak się postępuje u psa z udarem cieplnym aby uratować mu życie, i tak czynią też weterynarze
Karoola - 20-06-2013, 17:11
Już bez przesady, nikt o zdrowych zmysłach nie wyleje na psa wódki bez powodu A tak na serio, to cenna rada, oby nigdy się nie przydała, ale mimo wszystko - sama bym na to nie wpadła, a owszem, w kryzysowej sytuacji może uratować życie.
Elazar - 20-06-2013, 17:20
| Nikaaa napisał/a: | | Właśnie rozglądałam się za takimi piaskownicami jak na zdjęciu, |
Jak kupiłem swoją w Tesco w zimie za 15 zł. Teraz niestety są w OBI ale cena powyżej 100 zł
znalazłem w necie za 63 zł http://zabawkidoris.eu/pl...ZTUKI-SHELL/518
Almathea83 - 20-06-2013, 18:09
| Karoola napisał/a: | Almathea83, ew. kastra budowlana |
z ciekawości sprawdziłam co to, bo nie wiedziałam i powiem Ci, że to chyba będzie strzał w 10 zimą najwyżej do mamy wywiozę
Aniussia - 20-06-2013, 18:39
mój wet mi kiedyś powiedziała, że jak pies się przegrzeje powinno mu się położyć coś zimnego na wątrobie. chyba tak to było :-)
Pikuś - 20-06-2013, 19:14
Jak chronić?
My unikamy spacerów w ciągu dnia tylko wczesny ranek i późne popołunie. Czasami do wody dorzucam kosteczkę lodu, a jak czasami na psie ląduje mokry ręcznik
AnIeLa - 20-06-2013, 21:40
U Nas chodzi wiatrak, podłogę staram się często zmywać bo chociaż trochę chłodu daje. Asior dostaje zamrożony jogurt zamrożony lub kostki lodu do lizania.
Jak jesteśmy na dworze to albo włazi do wody/ smródki/ bajora albo polewam mu kark wodą.
moniss - 19-08-2013, 18:58
W upały staram się jak najwięcej przebywać z Rockym nad wodą, a że mamy blisko, to żaden problem. Młody zawsze leży w domu na kafelkach, chociaż kiedy są upalne dni nawet tam jest już ciepło.. Wtedy tak jak inni, daje mu zimny, mokry ręcznik.
Barbi - 10-06-2014, 10:18
Jak Wasze psiaki radza sobie z upalem w tym roku? To nasze pierwsze lato i wiedze, ze Karmel za sloneczkirm nie przepada. Spi strasznie duzo, wczoraj nie chcial konga i wydaje mi sie taki smutny. Sama nie wiem czy to pogoda czy moze jestchory. Nosek mokry ale moze to katar.? Nie chce wyjsc na panikare chociaz moja wetka jest cudowna i pewnie zrozumie, ze sie po prostu martwie.
zuzia - 10-06-2014, 11:02
Luna nie lubi gorąca, szuka cienia, męczy ją takie ciepło. Dżoker z racji wieku źle znosi takie temperatury
Chelsea - 10-06-2014, 11:12
| zuzia napisał/a: | | nie lubi gorąca, szuka cienia, męczy ją takie ciepło. |
u nas to samo zrobi 2 kroki i kladzie sie bidulka
Fromena - 10-06-2014, 11:20
Sara zdecydowaną większość czasu spędza teraz na dworze. Do domu przychodzi gdy ją zawołam, ale woli na zewnątrz. Leży sobie trochę w cieniu i trochę na słońcu. Ale dzisiejszy i wczorajszy dzień jest mega gorący więc nie pozwalam jej na długie przebywanie na podwórku. Zakropiłam jej fiprex więc 2 dni odpada z kąpieli
Ewelina - 10-06-2014, 15:20
spacery z samego rana, w południe starać się chodzić w cieniu i wieczorem. Świeża woda w misce.
kamil8406 - 10-06-2014, 15:35
Ja wychodzę z moja psicą o 5 i w zależności od temperatury 18-19 wieczorem w ciągu dnia szybkie siusiu qupa i zabieram ją do domu. Z racji że jest czarna szybko sie nagrzewa a o udar w taki upał nie trudno wole nie ryzykowac. Po za tym całe dnie przesypia tylko na jedzonko i jak sie cos pannie zachce to sie rusza tak to lezy plackiem na plytkach w kuchni lub łazience.
Sugarfree - 10-06-2014, 16:58
Spacer raniutko, w ciągu dnia krótkie wyjście na szybkie siusiu i qupę, a wieczorem dłuższy spacer. W domu Lila najczęściej ucina drzemkę na terakocie w łazience bo tam najchłodniej albo leży w pokoju przy wiatraku. Jak słoneczko schowa za nasz blok to wychodzi poleżeć na balkonie bo wtedy jest już tam cień
Anusiax - 10-06-2014, 18:31
Widać, że w taki upał mniej ma Leks energii, więcej śpi no i mniej łobuzuje kładzie się plackiem na terakocie ale też wychodzi poleżeć na słoneczku. Spacer rano ok. 6 potem wieczorem. Wodujemy się w bajorku i rzeczce dla ochłody albo polewamy wodą na podwórku.
iwonadp - 11-06-2014, 09:15
Staram się rano wydłużyc spacer ale pies po nocy jest taki głodny , w ciągu dnia spacer fizjologiczy w cieniu a wieczorem.......... impreza na psiej pazy dajemy czadu
Magdaa87 - 12-06-2014, 08:47
A ja kupiłam plastikowy basen
Fromena - 12-06-2014, 11:09
| Magdaa87 napisał/a: | A ja kupiłam plastikowy basen | Sara też ma taki basen, ale nie umie z niego korzystać dla ochłody. Kąpie się w nim tylko wtedy gdy się razem bawimy lub gdy ktoś ją tam zaprosi no i oczywiście gdy ktoś nowy pojawi się na naszym podwórku- uwielbia się popisywać
Magdaa87 - 14-06-2014, 11:41
Moja lubi strasznie ten basenik. Najgorzej jest wtedy gdy sie wykapie pózniej wytwarza w piachu i leci do domu cała mokra i brudna na kanape
Ewelina - 14-06-2014, 11:55
A moja sama do wody nie wejdzie takadamesa się z niej robi że szok
Magdaa87 - 14-06-2014, 12:23
A moja to nawet siedzi jak chłop
|
|