| |
forum.labradory.org
|
 |
Szkolenie - Może gwizdek?
AnTrOpKa - 06-12-2007, 21:35 Temat postu: Może gwizdek? Hexa bawiąc się w tłumie psów lub odbiegając dalej nie slyszy mnie (albo slyszy ale ma mnie w ...) I pomyślałam, że może zamiast wołania lepszy byłby gwizdek? Macie jakieś doświadczenie z takim sposobem przywoływania psa?
labi - 06-12-2007, 21:58
Próbowałem gwizdka, ale Labi pięknie reaguje na mój gwizd. On naprawdę jest super posłuszny
AnTrOpKa - 06-12-2007, 22:05
Ja nie umiem gwizdać...
Ryniu - 07-12-2007, 00:39
AnTrOpKa, ja gwiżdże, ale słabiutko, ale zazwyczaj Enzo reaguje
Bora - 07-12-2007, 12:52
Ja nie ucze reagować na gwizdy, bo potem Bora ogląda sie za każdym gwizdnięciem.
Uczę ją natomiast przywołania na gwizdek taki dla psów. Na razie początki, ale obiecujące.
labradorka - 07-12-2007, 19:29
Ja nieraz, acz nie zawsze przywołuję Molly clickierem... Wystarczy jeden klik i mała siedzi obok moich nóg wyczekując nagrody, bo wiadomo-kliknięcie=smakołyk
AnTrOpKa - 07-12-2007, 19:37
Hehe Ale podstępna jesteś Ale ja szukam czegoś o dalszym zasięgu niż klik
labradorka - 10-12-2007, 14:24
Antropko, odświerzam topic o gwizdkach, spójrz cio mam: http://www.karusek.com.pl/index.php?page=2 "Gwizdek ułatwia przywoływanie psa na spacerze. Wydaje dzwięk słyszany dobrze przez psy lecz nie słyszalny przez człowieka. Śruba regualcyjna umożliwia dobór wysokości tonu gwizdka." Wydaje się być ciekawe
AnTrOpKa - 10-12-2007, 16:49
Ooo.. to właśnie o takim czymś słyszałam I że każdy inaczej sobie ustawi i nie wszystkie psy przybiegną tylko ten który zna dźwięk
Rinuś - 08-02-2008, 23:32
Ja mam gwizdek dla Brutiego
powiem tak
reaguje na niego kiedy mu się podoba
ale zazwyczaj reaguje
przydaje się szczególnie jak masz chore gardło
Andevil - 09-02-2008, 09:39
Ja mam gwizdek. Uczyliśmy sie go używać na szkoleniou. Gwizdek powinien być przywołaniem awaryjnym i dlatego powinien być jak najbardziej skuteczny. Najpierw cwiczymy w mieszkaniu, potem w blisiej odległości itd. Zawsze po przybiegnięciu psa super smakołyk (moze być bawet bardziej atrakcyjny niż zwykle, lub więcej).
Uzywam rzadko, ale bywały takie sytuacje i gwizdek skutkował.
Przyklad - któregoś ranka podchodziłam do skrzynki pocztowej (ciemno było, a ja jeszcze w szlafroku). Devil pomyślał, ze spacer i wybiegł na dwór. Buszował po okolicznych haszczach, nie było kompletnie go widać. Żeby sie nie wydzierać, poszłam po gwizdek. Zagwizdałam i pies w mig przybiegł do mnie.
Rinuś - 09-02-2008, 12:09
Gwizdek serio może się przydać,tylko trzeba dobrze nauczyć pieska aby na niego reagował
cranbi - 09-02-2008, 12:47
| Andevil napisał/a: | Zagwizdałam i pies w mig przybiegł do mnie. |
Pod wrażeniem jestem.
inkapek - 09-02-2008, 14:27
| cranbi napisał/a: | | Andevil napisał/a: | Zagwizdałam i pies w mig przybiegł do mnie. |
Pod wrażeniem jestem. |
Ja również.
Neska nigdy nie była uczona na cmokniecie czy gwizd, nie chciałam jej tego uczyć wolałam aby przybiegla na swoje imię.
Teraz się strasznie cieeszę że nie wie co to gwizd. Będąc na spacerze gdzie jest fuul psów o każdy właściciel gwiżdze na swojego psa ona nie reaguje bo nie wie o co chodzi , natomiast po zawołaniu po imieniu przybiega natychmiastowo.
Idąc z nią i mijając np. grupkę facetów zawsze gwiżdża na Neskę chcąc zwrócić moją uwagę na siebie....Neska ich delikatnie mówiąc olewa nie zwracając na to uwagi a ja spokojnie przechodzę jak by nigdy nic
Andevil - 09-02-2008, 14:39
Ja używam gwizdka ultradźwiękowego (nie słychać prawie tego gwizdu, bo dla człowieka to zbyt wysokie częstotliwosci), a po drugie robię to bardzo rzadko (kilka razy mi się zdarzyło tak naprawdę przywoływać z użyciem gwizdka).
BlueDiego - 30-03-2008, 18:38
Zawsze zabieram na spacer do wąwozu gwizdek o wysokiej częstotliwości. Kaja doskonale
na niego reaguje, ale używam go tylko w sytuacjach awaryjnych (bardzo rzadko).
Gdy spacer odbywał się w ciemnościach (noce gdy księżyc był w nowiu) była to najlepsza możliwość komunikacji (jednostronnej) z psiakiem. Za powrót na gwizdek nie dostaje żadnej nagrody oprócz ustnej pochwały. I obecnie nie zdarza się aby Kaja nie była przy mnie
w kilka-kilkanaście sekund po gwizdku.
AnTrOpKa - 30-03-2008, 21:09
| BlueDiego napisał/a: | I obecnie nie zdarza się aby Kaja nie była przy mnie
w kilka-kilkanaście sekund po gwizdku |
Gratuluję
BlueDiego - 31-03-2008, 06:42
Ma swoje także pozytywne cechy ta diablica.
Dorotka - 20-04-2008, 09:02
Szczeże mówiąc nigdy nie próbowałam gwizdku ani gwiazdać (bo nie umiem...)
Są jakieś specjalne gwizki?
To naprawdę działa??? ale wtedy nie pojawi się problem zwykłego gwizdania ludzi na ulicy i głupawka psa w tym momencie???
bo ja bardzo chętnie spróbuje
Tylko, żebym wiedziała jak
BlueDiego - 20-04-2008, 14:08
Gwizdek wysokiej częstotliwości jest słabo słyszalny przez ludzi a doskonale przez pieski. Można go kupić prawie w każdym sklepie ZOO (lub dla myśliwych), za ok.10 zł. Poprzez odpowiednie skręcenie dwóch części można dobrać wysokość "gwizdu".
Na początku trzeba psa do niego "przyzwyczaić" i skojarzyć dźwięk gwizdka z natychmiastowym powrotem do pana. Robiłem to w domu. Przywoływałem gwizdkiem Kaję z drugiego pokoju (dając jej nagrody-smakołyki, gdy przybiegła natychmiast). Po kilku dniach doskonale już wiedziała o co chodzi. Należy tylko być ostrożnym aby ilość prób dziennie nie była za duża, gdyż pies może się na ten dźwięk "wyłączyć". Potem to samo trzeba powtórzyć "na polu" - także dając nagrody za błyskawiczny powrót do pana. Z czasem wystarcza już tylko nagroda w postaci ustnej pochwały (bardzo wylewnej). Znajomy właściciel setera irlandzkiego był pod wrazeniem, gdy zademonstrowałem mu przywołanie Kaji gwizdkiem. Psina biegła, mało nóg nie pogubiła..
[ Dodano: Nie 20 Kwi, 2008 ]
Na gwizdy innych właścicieli psów Kaja nie reaguje...
iness8@o2.pl - 20-04-2008, 15:48
Kilka dni temu kupiłam gwizdek i sunie w ogóle na niego nie reagują....już częściej przychodzą jak ja gwiżdżę
AnTrOpKa - 20-04-2008, 20:57
iness8@o2.pl, bo trzeba je nauczyc odpowiedniej reakcji! No co Ty... myslisz ze to tak na gotowo?
iness8@o2.pl - 20-04-2008, 21:02
| Cytat: | | iness8@o2.pl, bo trzeba je nauczyc odpowiedniej reakcji! |
ojej nie wiedziałam
| AnTrOpKa napisał/a: | No co Ty... myslisz ze to tak na gotowo? |
tak myślałam
A jak nauczyć tej reakcji ?
AnTrOpKa - 20-04-2008, 21:11
iness8@o2.pl, stronę wcześniej pisał BlueDiego
iness8@o2.pl - 20-04-2008, 21:12
OK dziękuję już czytam
Dorotka - 20-04-2008, 22:15
BlueDiego dzięki za wyczerpującą odpowiedź, napewno spróbuje gwiazdka !! )
BlueDiego - 08-05-2008, 22:54
Chciałbym napisać o rozszerzeniu przywołania gwizdkiem ("tuuu") o dźwiękową (gwizdkową) komendę "daj głos", na odległość. Z myślą o zdalnym nawiązaniu kontaktu z psem, co jest przydatne szczególnie w lesie i w nocy, postanowiłem nauczyć Kaję sygnału gwizdka podwójnego ("tu-tu") jako komendy "stój, daj głos". Mojego "byłego psa" Foksia nauczyłem tego mniej więcej po dwóch miesiącach pracy w domu i "na polu", ale on był już dorosłym psem myśliwskim - pracującym ("użytkowym"). Kaja jest jeszcze 8 miesięczną dziewczynką... Aby nie zniszczyć sobie przywołania, "stój, daj głos" ćwiczę na razie tylko w domu, a przywołuję gwizdkiem "na polu". Żona narzeka, że zrobiłem sobie z domu wybieg dla psa, ale jakoś udaje się ją udobruchać. Określa ona to moje zachowanie, wykonując "kółko" na czole... Obecnie Kaja wydaje dziwne dźwięki, podobne raczej do chrząkania, niż do szczekania, ale staram się nie zniechęcać... Grunt, że chrząka na gwizdek "tu-tu". Przede mną jeszcze dużo pracy, ale już teraz, w myślach, wyobrażam sobie, jak na "tu-tu" usłyszę z oddali głośny szczek Kaji.. To będzie nasz prawdziwy kontakt na odległość...
Bez wiary w sukces niczego się nie osiągnie...
AnTrOpKa - 09-05-2008, 00:10
| BlueDiego napisał/a: | wyobrażam sobie, jak na "tu-tu" usłyszę z oddali głośny szczek Kaji.. To będzie nasz prawdziwy kontakt na odległość... |
BlueDiego, jestem pewna , że uda Ci się to osiągnąć Chciałabym też nauczyc Hexę takich 'sztuczek'. Jednak teraz w maju i czerwcu krucho u mnie z czasem, a jak już uczyć to porzadnie i regularnie. BlueDiego, zyczę powodzenia i donoś nam o nowych osiągnięciach
pawmag16 - 10-02-2010, 17:35
Jestem pod wrażeniem jeżeli to faktycznie działa tak jak opisujecie!
Chyba sama zrobię taki zakup gwizdka wysoko tonowego skoro tak chwalicie:)
siedlar - 11-02-2010, 18:17
spodobała mi się ta akcja z gwizdkiem, niezłe, już rozmyślam nad takim
konraad - 11-02-2010, 21:04
A ja tam umiem super gwizdać na moich króliczych zębach i tez w miarę reaguje na dźwięk.
Ewelina - 12-02-2010, 19:22
Koleżanka używa gwizdka i jej sunia bardzo fajnie na niego reaguję.Ja nigdy nie próbowałam
Kemot176 - 25-02-2010, 16:10
ja robię tak trrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr wtedy pies od razu przylatuje do mnie.
kiniusia1730 - 25-02-2010, 17:58
Daisy reaguje tylko na cmokanie
NUTELLASTELLA - 26-02-2010, 21:58
Ja uważam, że gwizdanie, to bardzo dobry sposób na przywołanie psa do siebie...
Kupujemy gwizdek w sklepie, może być też z jakimś innym, charakterystycznym dźwiękiem,
to pies będzie wyrażał głębsze zainteresowanie.
Tylko pamiętajcie, miejcie smaczki przy sobie, żeby nagradzać psa, jak do Was powróci... Na początku niech pies wie i chętniej przybiega, no bo przecież Pańcia ma smaczki!
A później raz dajcie, raz nie... Raz można pogłaskać lub nagrodzić zabawą...
To bardzo łatwy i przyjemny sposób przywoływania psa!
Pozdrawiam!
olusia23 - 04-03-2010, 11:14
http://allegro.pl/item937...do_tresury.html moze i ja wyprobuje
Ewelina - 04-03-2010, 15:48
Ciekawskiego psa poruszy na sunie moich rodziców nie działa dzisiaj sprawdzałam
GIZELKA - 08-04-2011, 15:22
Który byłby lepszy ?
Ten http://allegro.pl/trixie-...1502520747.html czy ten http://allegro.pl/profesj...1537283760.html ??
Różnią się ceną, ale głosem czy jakością chyba raczej nie? Pytam bo tak się zastanawiam, czy może jakbym zagwizdała to Astro by przyszedł ( jak ktoś gwiżdże to przychodzi (ja nie umiem gwizdać, niestety ) ) .
oleska2803 - 08-04-2011, 15:35
ja mam ten pierwszy, jest ok jeśli nie chodzi Ci o te nie słyszalne dla ludzi bo on niby taki miał być ale nie jest. Chyba że ja nie potrafię go wyregulować
aganica - 08-04-2011, 16:23
Ten pierwszy na spacerze się rozkręcił i jedną część zgubiłam ..myślę że ten drugi jest trwalszy .
Palinka - 08-04-2011, 17:07
Bardzo dobrze zasada nauki przywoływania na gwizdek jest opisana w książce J. Gałuszki ,,Aria, do mnie". To tak zwane przywołanie awaryjne. Jak ktoś chce przeczytać, mogę zeskanować Tak jak BlueDiego napisał, podstawą jest skojarzenie dźwięku gwizdka z nagrodą, co osiągamy poprzez ćwiczenie w coraz bardziej rozpraszających warunkach. Tak więc najpierw zaczynamy w domu - stoimy naprzeciwko psa i po każdym ,,gwiździe" podajemy smakołyk. Tu jeszcze nie chodzi o to, żeby pies coś robił na dźwięk gwizdka, ma tylko go pozytywnie kojarzyć. Ćwiczymy tak przez kilka dni i robimy kilka sesji dziennie (super się do tego nadają kulki karmy). Dopiero po kilku dniach zaczynamy gwizdać, gdy pies jest w innym pomieszczeniu i nagradzamy każde jego przyjście. Nie ma opcji żeby nie przyszedł Ćwiczymy przez kilka dni, dodajemy stopniowo utrudnienia - inni domownicy, przerywamy zabawę itp. Dopiero po tym etapie zaczynamy ćwiczyć na zewnątrz - w ogródku, na spacerze. Najlepiej zacząć od nudnych dla psiaka okoliczności i stosować super smakołyki. Wg książki zaczynamy gwizdać gdy pies jest na smyczy i blisko nas, następnie zaczynamy ćwiczyć jak biega luzem. Żeby mu ułatwić sprawę możemy gwizdać w momencie gdy na nas patrzy lub akurat biegnie w naszą stronę i oczywiście nagrodzić gdy przyjdzie. Gdy skojarzenie mu się utrwali możemy zaczynać przywoływać go w coraz trudniejszych warunkach.
Najważniejsze to się nie spieszyć, nie przeskakiwać etapów i dostosować je do psiaka, bo każdy uczy się inaczej. I oczywiście nie możemy dopuścić do tego, że pies zacznie olewać nasze gwizdanie. Jeżeli chociaż raz nie zareaguje na gwizd na danym etapie, najlepiej cofnąć się do poprzedniego.
My robiliśmy to na szkoleniu, doszłam do etapu spaceru, ale jeszcze bez rozproszeń w postaci psów i to naprawdę działa! Niestety przestałam ćwiczyć i pod Waszym wpływem chyba zacznę od początku Moris zawiesza się czasami przy innych psach i myślę, że prędzej wyrwałby go z amoku gwizdek niż mój cieniutki głos
Nataeelll - 08-04-2011, 18:11
| Palinka napisał/a: | | Jak ktoś chce przeczytać, mogę zeskanować |
ja z miłą chęcią bym przeczytała
Cziko - 08-04-2011, 19:04
| Palinka napisał/a: | | Moris zawiesza się czasami przy innych psach i myślę, że prędzej wyrwałby go z amoku gwizdek niż mój cieniutki głos |
przy innych psach, jasne, jak już to przy falach nad jeziorem
I ja z chęcią bym przeczytała tą książkę
aganica - 08-04-2011, 19:18
To i ja poproszę jeśli można
Bora - 08-04-2011, 19:46
| aganica napisał/a: | Ten pierwszy na spacerze się rozkręcił i jedną część zgubiłam ..myślę że ten drugi jest trwalszy . |
Dokładnie! Dwa razy zgubiłam. Po prostu się rozkręcił.
Myślę że drugi będzie o wiele lepszy.
Ja zastanawiałam się nad takim http://www.kuchniapupila...._psa,p919458370 i chyba przy najbliższym zamówieniu kupię.
bietka1 - 08-04-2011, 19:56
| Bora napisał/a: | Dwa razy zgubiłam. Po prostu się rozkręcił.
Myślę że drugi będzie o wiele lepszy. |
Po trzykrotnej utracie gwizdka trixie podczas spaceru (oczywiście rozkręcał się ) wkurzyłam się i kupiłam właśnie ten drugi - Billik. I jestem zadowolona.
Nataeelll - 08-04-2011, 20:20
Ja też dzisiaj właśnie na ten patrzyłam
Palinka - 08-04-2011, 21:09
Już robię zdjęcia, ale o tym przywołaniu awaryjnym jest tylko kilka stron. Jakieś fragmenty ogólnie o przywołaniu też mają być? Bo może coś się przyda... To wyślijcie mi swoje adresy mailowe, bo nie wiem czy przez PW da się wysłać tak duży załącznik?
Cziko - 08-04-2011, 21:14
jak chce Ci się tyle skanować, to może być wyślę Ci na PW e-mail jesteś kochana
TenderHeart - 08-04-2011, 21:35
ja też bym poprosiła od jakiegoś czasu ćwiczymy przywołanie za pomocą gwizdka, ale na razie w domu
mam ten gwizdek ultradźwiękowy z trixie i też mi się rozkręcał, ale pomalowałam gwint bezbarwnym lakierem do paznokci i skręciłam, zaschło i już się nie rozkręca z tym, że teraz nie ma możliwości regulacji
Gocha2606 - 08-04-2011, 22:01
Nie trzeba piracić książki - fragmenty są na onecie
http://pies.onet.pl/32504...ne,artykul.html
Palinka - 08-04-2011, 22:21
Gocha2606, nie wiedziałam, na pewno się przyda
Ale to było piractwo w słusznej sprawie
Gocha2606 - 09-04-2011, 01:21
No ba!
Pewnie że sprawa słuszna, w końcu może uratować psu życie... a nam oszczędzić problemów!
Z Moriskiem cofnij się do tego etapu, na którym on reaguje na gwizdek zawsze. Przypomnij mu to i dopiero przejdź krok dalej.
A co do samego gwizdka - też pogubiłam końcówki tych metalowych, polecanych przez wielu sprzedawców i mam coraz większe podejrzenia, że oni specjalnie takie przedstawiają jako najlepsze , bo dla nich rzeczywiście są super - człowiek kupi za 10 zł, za kilka dni zgubi, więc przyjdzie po nowy za kolejne 10 zł, który zaraz i tak zgubi, więc...a przy okazji, skoro już jesteśmy w sklepie, to weźmiemy jeszcze jakieś smaczki albo gryzaczki. hm....
Obecnie mam gwizdek z plastikową zatyczką, ale równie dobrze sprawdza się klucz z klasycznego zamka "Gerda", taki okrągły z dziurką w środku, suka pęęęędzi do mnie z rozwianymi uszami i radością w oczach Polecam klucze - zawsze je mamy, a rzadko gubimy. Tanie i skuteczne!
Palinka - 09-04-2011, 02:13
Gocha2606, tak, ja wiem, że muszę zacząć od początku. Ogólnie u nas z przywołaniem nie ma tragedii, nawet jak biega w sforze psów i już się przywita z każdym psem, daje się raczej bez problemu odwołać. Ale np. gdy jestem z nim w lesie i nic się nie dzieje i nagle pojawi się pies... to jest zawiecha... Ale żeby gwizdek działał w takim momencie to długa przed nami droga
A na pomysł z kluczami nie wpadłabym
aganica - 09-04-2011, 07:04
Koleżanka "pracuje" na tym gwizdku, ale ona ma setery i jeździ na próby polowe.Jest z niego zadowolona i poleca.
Nataeelll - 09-04-2011, 08:12
Palinka, dostałam meila, dziękuje bardzo
dominika92 - 17-05-2012, 15:51
Temat ucichł, a myślę, że warto by go podnosić i zachęcać ludzi by próbowali. Nam się bardzo przyda awaryjne odwołanie, dlatego, że Hela biegnie się witać ze wszystkimi psami co może się któregoś razu bardzo źle skończyć..dlatego od dziś czytam czytam i jeszcze raz czytam o gwizdku, jak nauczyć i bierzemy się do roboty. Bezpieczeństwo psa najważniejsze, mam nadzieję, że to rzeczywiście działa tak jak ludzie chwalą.
o może i u nas tak będzie?
Pikuś - 17-05-2012, 16:58
Ja z gwizdkiem próbowałam, ale w ogóle mi nie wyszło
dominika92 - 17-05-2012, 17:11
Pikuś, a jak próbowałaś? to Podobno trzeba ćwiczyć bardzo długo...200 powtórek dziennie przez tydzień na zasadzie gwizd/smak..a później dopiero kolejny etap
Pikuś - 17-05-2012, 17:25
gwizd/smak gwizd/smak gwizd/smak.. i w kółko, nie było jednak żadnej reakcji, ani w domu ani na dworzu.
dominika92 - 17-05-2012, 17:35
może za mało Skoro nie było reakcji w domu to na dworze nie było nawet co próbować ..
Mam nadzieję, że nam jakoś pójdzie
Pikuś - 17-05-2012, 17:42
| dominika92 napisał/a: | | Skoro nie było reakcji w domu to na dworze nie było nawet co próbować .. | Dominika wiem co robiłam, chciałam spróbować, ale się nie udało. Nadzieja umiera ostatnia | dominika92 napisał/a: | | Mam nadzieję, że nam jakoś pójdzie | Powodzenia
dominika92 - 17-05-2012, 17:45
Pikuś, wychodzę z założenia, że jeśli coś nam nie wychodzi, to wina właściciela a nie psa.
Pikuś - 17-05-2012, 17:48
dominika92, wychodzę z takiego samego. Nie potrafiłam nauczyć reagowania na gwizdek, więc go po prostu odpuściłam. Po co mam robić coś źle? Ciągle uczymy się przywoływania tradycyjnego i jesteśmy na najlepszej drodze aby gwizdek nie był mi potrzebny.
dominika92 - 17-05-2012, 18:49
Pikuś, ale gwizdek nie ma zastępować przywołania tradycyjnego..ma być używany do sytuacji awaryjnych.
Na razie dużo czytam, oglądam filmiki, jak się do tego zabrać to porządnie i bez poddawania się, bardzo nam się przyda takie awaryjne odwołanie..
Nikaaa - 17-05-2012, 19:12
My też sie weźmiemy za gwizdek
Narazie tak jak Domi będę dużo czytac, żeby czegoś nie popsuć.. i mam nadzieję, że efekty będą
Kesja - 17-05-2012, 19:18
dominika92, Nikaaa, powodzenia dziewczyny
My na razie skupiamy się na tradycyjnym przywołaniu, musimy to dobrze opanować, a dopiero potem może zaczniemy z gwizdkiem
dominika92 - 17-05-2012, 19:38
my nadal będziemy ćwiczyć też tradycyjne przywołanie
Pikuś - 17-05-2012, 20:45
| dominika92 napisał/a: | | ma być używany do sytuacji awaryjnych. | wiem, ja mam nadzieję, że uda mi się wyuczyć Mazaka tak, aby przychodził do mnie na zawołanie nawet w awaryjnych sytuacjach
Tak sobie czytam i się chyba wezmę za ten gwizdek..
Karoola - 17-05-2012, 22:15
Hłe, hłe. Mam gwizdek, uczyłam, ale to jest naprawdę czasochłonne, bo musi być wykute na perfekt, 100% skuteczności + stopniowe utrudnianie warunków. A ja pracuje w trybie wahadłowym, jak B. już prawie załapał o co chodzi to tak się jakoś złożyło, że przestałam go uczyć z tym gwizdkiem i teraz sobie spoczywa w szufladzie...
Ale dzięki za przypomnienie o nim, chyba warto do niego wrócić...
dominika92 - 17-05-2012, 22:36
Karoola, no właśnie..z tego co czytałam to muszą być naprawdę setki powtórzeń, żeby udało się to uwarunkować, tak żeby pies wracał..ale przyświeca mi w głowie myśl, że to dla jej bezpieczeństwa, więc jestem na razie dobrej myśli.
A jaki masz gwizdek?
ja chyba taki zakupię:
http://allegro.pl/profesj...2337286327.html
siulentas - 18-05-2012, 16:00
ja sprobowalam z gwizdkiem kilka razy ale niestety nie poszlo nam. Psy super reagowaly i zaciekawione wracaly-na poczatku. potem kazdy gwizd,swist sprawial ze glupialy,zwlaszcza Wallciu. Zaczely sie pogonie przed siebie na oslep w amoku ledwo udawalo mi sie pozyskac jego uwage na tyle by wrocil i bym mogla zapiac towarzystwo. Do tego rzyczliwa mlodziez miala swietna zabawe przedzezniajac moj gwizg na psy swoimi gwizdankami i psy znow dostawaly malpiego rozumy takze nasza przygoda zakonczyla sie niepowodzeniem.
dominika92 - 18-05-2012, 16:03
siulentas, no ale to tak nie działa..że bierzesz gwizdek i on magicznie działa. Trzeba go uwarunkować. Skoro tego nie zrobiłaś, a z tego co piszesz tak wynika to nie dziwne, że nie działa.
Trzeba najpierw setki powtórzen wykonać w domu na zasadzie smak/gwizd. Gocha gdzieś pisała, że w domu nawet miesiąc trzeba ćwiczyć, zanim się wyjdzie na zewnątrz.
[ Dodano: 18-05-2012, 16:08 ]
mma wrażenie, że większość myśli, że to działa na zasadzie, bierzesz gwizdek, gwiżdżesz i pies przybiega..no niestety chyba nie.
polecam temat: http://www.szkoleniepsow....izdek,3181.html
niestety to nie takie proste
siulentas - 18-05-2012, 16:24
dominika92, no to ci powiem ze sie zgadzam ze trzeba cwiczyc i robilam troszke z nimi w domu takich cwiczen po czym poszlismy na dworek. brani byli kolejno kilka razy i naprawde bylam pod wrazeniem ze zwracaja uwage i przychodza. byl smaczek i super pieknie.
plany nasze popsuly bodzce zewnetrzne czyli gwizdki innych ludziow ( bo sa tacy ktorzy uzywaja),przedrzeznianie malolatow... zaczelo sie oglupienie wiec sie wystraszylam ze psy mi poleca kazde w inna strone wiec sobie odpuscilam bo nie lubie takich sytuacji stresowych. podejrzewam ze w miejscach inych niz park gwizdek bylby dobry.
moz enie tyle sie nie sprawdzil co nie chce oglupiac psow bo zamiast efektu powrotu do panci bylo latanie w amoku i szukanie gwizdzacego.
[ Dodano: 18-05-2012, 16:29 ]
nie oczekiwalam cudu. nie liczylam ze zaczna przychodzic tak z minuty na minute i bedzie super fajnie. zdaje sobie sprawe ze jak ze wszystkim trzeba czasu i cwiczen...
Nikaaa - 18-05-2012, 16:29
siulentas, bo rozproszenia powinno sie wprowadzać stopniowo a nie iść od razu do parku, gdzie gwizdają inni.. Pozatym taki gwizdek ma całkiem inna częstotliwośc niż ludzkie gwizdanie, więc prawdopodobnie Twoje psiaki nie nauczyły sie dobrze brzmienia gwizdka. Za krótko ćwiczyłaś to w domu. Może spróbuj jeszcze raz, ale cierpliwie i po koleji. I na samym końcu idź do parku Gwizdek się super sprawdza, szczególnie jak się ma kilka psów, żeby nie wołać każdego po koleji. ALe trzeba go dobrze wypracować
dominika92 - 18-05-2012, 16:31
siulentas, no nie wiem, bo napisałaś "próbowałam kilka razy". Kilka razy to nie uwarunkowanie. Trochę ćwiczenie w domu to też nie uwarunkowanie...Podobno trzeba naprawdę setki razy, żeby to mogło przynieść efekty i działało.
Poza tym, może zły gwizdek? Bo takich dźwięków nie da się przedrzeźniać, przecież te gwizdki są wysoko tonowe, niektóre wręcz prawie dla człowieka niesłyszalne, ale pies słyszy doskonale.
[ Dodano: 18-05-2012, 16:32 ]
Dla zianteresowanych jeszcze tutaj można poczytać:
http://www.labteam.pl/?uz...=1&id=10&id2=10
http://dogadajciesie.pl/o...e_awaryjne2.htm
siulentas - 18-05-2012, 16:43
moze faktycznie zly ten gwizdek...
a ze za szybko do parczku to mozliwe bo ja chcialam tylko sprobowac jak zareaguja a nie szkolic ich w tym kierunku.
dominika92 - 24-05-2012, 18:27
gwizdek doszedł wzięłam przed chwilą popołudniową porcję jedzenia i prawie cała poszła na pierwszy raz. Pies był bardzo zdziwiony, przechylała głowę na bok, miałam wrażenie, że traktuje to trochę jak kliker, bo mimo że praktycznie było cały czas gwizd/smak to próbowała coś robić jak przy klikaniu czyli łapę jakoś unosiła, potem łapę na nos, a może za głośno gwizdałam i jej to przeszkadzało? nie robiła tak cały czas no ale nie wiem
Karoola - 24-05-2012, 20:21
dominika92, myślę, ze skojarzyła z klikerem. Przejdziecie do podbiegania, to sama załapie. Powodzenia
dominika92 - 24-05-2012, 20:24
Karoola, dzięki. A ty jak wprowadzałaś, to jak to rozkładałaś na serię? Bo z tego co wyczytałam, trzeba robić 150-200 powtórek dziennie, na to idzie jedna porcja karmy..i teraz zastanawiam się czy to ma być jedna seria 150 czy parę ale bardzo krótkich. Bo to tak szybko idzie, e te 150 smaków to raptem 5 min i po robocie
Karoola - 24-05-2012, 21:50
dominika92, robiłam w seriach, ale nie aż tyle powtórzeń. No i przestałam, więc do końca (no teraz to właściwie w ogóle) tego nie opanowaliśmy... Ale zainspirowałaś mnie, żeby zacząć od początku.
Nie wiem, czy tyle aż powtórzeń dziennie ma być... Ale jak działa, to czemu nie... byle, żeby się Hela nie znudziła
nata - 24-05-2012, 21:51
My też zaczniemy z gwizdkiem To ostatnia deska ratunku
dominika92 - 24-05-2012, 21:57
Karoola, wszędzie gdzie czytałam, mówią o tylu powtórzeniach dziennie, żeby dobrze uwarunkować.
nata, super, to trzymam kciuki Mi już P. chciał gwizdać "dla próby" ale powiedziałam, że nie ma mowy, będę robić wszystko tak jak opisane w książkach i w necie.
nata - 24-05-2012, 21:59
| dominika92 napisał/a: | | super, to trzymam kciuki Mi już P. chciał gwizdać "dla próby" ale powiedziałam, że nie ma mowy, będę robić wszystko tak jak opisane w książkach i w necie. |
Ja tylko muszę się zastanowić nad jakimiś niskokalorycznymi nagrodami, bo nie ma mowy o zdjęciu jej całej dawki Marcheweczkę albo jabłko drobno pokroję Poćwiczymy w domu a później na działce na lince
dominika92 - 24-05-2012, 22:05
Ja na razie planuję tylko i wyłącznie dom, zobaczymy, kiedy przejdziemy dalej. Boję się, że popsuję
No my na szczęście nie mamy tego problemu. A karma chyba jest dla niej wystarczająco atrakcyjna.
Tylko biedna była chyba strasznie zagubiona bo momentami to zastygała z chrupkiem w paszczy! Miałam wrażenie, że ona kompletnie nie wiedziała o co mi chodzi, co to jest itp.
Nikaaa - 10-06-2012, 13:12
Domi i jak Wam idzie?
Ja zaczełam ćwiczenie w domu i mam wrażenie, że Jesskę średnio interesuje sam dźwięk gwizdka.. Bardziej patrzy mi na ręce i czeka kiedy biorę smaczka i mam wątpliwości czy ona w ogóle kojarzy jedno z drugim
dominika92 - 10-06-2012, 13:19
Nikaaa, ja zrobiłam tylko ten raz i odłożyłam bo nie miałam czasu a nie chciałam raz robić, a raz nie..może od jutra się uda, bo sprzątanie generalne już skończyłam, a Piotrek mnie opieprza, że gwizdek leży i leży
Nikaaa - 10-06-2012, 13:22
dominika92, u nas tez leżał i leżał, ale od 2 dni się zawziełam Chociaż jak pójde do pracy to przez 4 dni napewno nie bedzie miał kto ćwiczyć, chyba, że ja wiczorem
Ale troche mnie rozczarowuje to, że jej reakcja na gwizdek jest praktycznie zerowa. Siedzi tylko i ślepo się na mnie patrzy czekając na kolejnego smaka.. I mam wrażenie, że kompletnie nie słyszy gwizdka
dominika92 - 10-06-2012, 13:26
Nikaaa, nie poddawaj się, na pewno słyszy, może jeszcze nie skojarzyła..u nas to Hela głowę przekrzywiała słysząc gwizdek, a potem też wyczekiwała na smaki i myślała co by tu zrobić żeby dostać..Chyba na to trochę więcej czasu potrzeba..
Ja dziś skroję jakieś smaki na to..bo jednak 3 razy dziennie po 150 to karma odpada..może marchewkę i parówkę na tyci tyci tyci pokroję.
Nikaaa - 10-06-2012, 13:34
No nic, nie poddajemy się i próbujemy dalej
dominika92 - 10-06-2012, 13:36
Nikaaa, no i przy okazji mnie zmotywowałaś..początek nowego tygodnia, to ruszamy
Nikaaa - 10-06-2012, 14:02
| dominika92 napisał/a: | | Nikaaa, no i przy okazji mnie zmotywowałaś.. |
To się musimy tak nazwajem motywować, bo ja też się już 2 raz za to zabieram
dominika92 - 30-06-2012, 19:00
Nikaaa, przyznawaj się, jak wam idzie? Ja dziś zaczęłam drugi etap, trochę to ciekawsze niż podawanie smaków tak po prostu bo umierałam z nudów..:)
nigritta - 30-06-2012, 19:19
Ja zakupiłam sobie gwizdek bardziej żeby głosu nie zdzierać jak odbiegnie dalej, ale prawda jest też taka że Luka się ładnie pilnuje więc bardzo rzadko z niego korzystam i nie wiem jakim cudem szybciutko skojarzyła że gwizdek to trzeba szybciutko do pani - bo pewnie jest daleko ale muszę w końcu poczytać o przywoływaniu gwizdkiem bo powiedzmy na 10 razy 2-3 nie przyjdzie od razu
dominika92 - 30-06-2012, 19:26
nigritta, szkoda, że nie przeczytałaś wcześniej, bo tym sposobem gwizdek mogłaś spalić
Pewnie przyszła na początku bo nowy dźwięk, ciekawy..z czasem znając życie przestanie.
Nie wiem czemu ludzie myślą, że wystarczy gwizdnąć i to będzie samo z siebie działać.
nigritta - 30-06-2012, 19:28
dominika92, wiem, poczytam ale na całym 2-h spacerze muszę go użyć z 1-2 razy jak na razie działa
[ Dodano: 30-06-2012, 19:29 ]
dominika92, a gwizdka używam już od 3 m-cy
dominika92 - 30-06-2012, 19:33
tylko gwizdek powinien działać ZA KAŻDYM RAZEM.
ludzie tak bezmyślnie gwiżdżą zamiast go uwarunkować tak jak się powinno..To trochę bez sensu.
My się męczymy dalej z warunkowaniem..nudne to cholernie..ale chcę to zrobić prawidłowo i może uda się wyćwiczyć.
Ewelina - 30-06-2012, 19:37
Dokładnie ja czasami używam gwizdka, ale w przypadku Boni niż Yoko. O dziwo działa.
Gocha2606 - 01-07-2012, 12:04
Dla tych, którym brakuje motywacji do nauki gwizdka - zobaczcie tego szczeniaka, jak reaguje na gwizdek, w ogóle cały trening zaangażowania warty jest polecenia:
http://www.youtube.com/wa...&feature=relmfu
kiniadg - 05-08-2012, 21:28
u nas gwizdek jest suuuper sprawą... idealnie się sprawdza.. Roni leci do niego bardzo uradowany i w kryzysowej sytuacji zawsze się przyda
polecamy !
Nikaaa - 05-08-2012, 22:11
kiniadg, a ile warunkowałaś gwizdek w domu zanim zaczełaś go używac na spacerach? Ja sie wciąż boję, że będzie za wcześnie.. I że Jesska nie przyjdzie i cała praca pójdzie na marne
Kesja - 13-08-2012, 15:16
dominika92, Nikaaa, i jak wam idzie z gwizdkiem??
Ja dzisiaj kupiłam, wieczorem zabieram się za czytanie i od jutra ćwiczymy
Nikaaa - 14-08-2012, 11:29
Kesja, szczerze to u nas trochę stanęło. Jesska średnio interesowała się dźwiękiem gwizdka a bardziej tym co mam w ręce. Nie wykazywała żadnych oznak, że słyszy dźwięk
Ale pewnie za jakiś czas wrócimy do tego
A Wam życzę pwoodzenia
Kesja - 14-08-2012, 11:56
Nikaaa, dzięki My dzisiaj już po pierwszej serii ćwiczeń - wydaje mi się, że Ajra już skojarzyła dźwięk gwizdka ze smaczkiem
| Nikaaa napisał/a: | | Jesska średnio interesowała się dźwiękiem gwizdka a bardziej tym co mam w ręce. |
A Ajra właśnie nie patrzy mi się na ręce tylko na gwizdek
Mam nadzieję, że nam wyjdzie z tym gwizdkiem, bo to się zawsze przyda...
Nikaaa - 14-08-2012, 11:58
| Kesja napisał/a: | | A Ajra właśnie nie patrzy mi się na ręce tylko na gwizdek | Zazdroszcze Oby Wam się udało I nie spiesz się z wyjściem na zewnątrz z gwizdkiem. My może spróbujemy ponownie za jakiś czas, tylko musze znaleźc sposób na skupienie jej uwagi na gwizdku a nie na parówkach
Kesja - 14-08-2012, 12:10
| Nikaaa napisał/a: | | I nie spiesz się z wyjściem na zewnątrz z gwizdkiem. |
Nie nie, na razie ćwiczyć będziemy w domu, i to przez długi czas, bo chciałabym naprawdę wypracować to do perfekcji
| Nikaaa napisał/a: | musze znaleźc sposób na skupienie jej uwagi na gwizdku a nie na parówkach |
A może to te parówki ją tak rozpraszają? Może spróbuj z czymś mniej smakowitym? My ćwiczymy ze zwykłą karmą - dla Ajry jest to nagroda, ale jak bym miała parówki, to podejrzewam, że też byłaby skupiona tylko na nich
dominika92 - 22-08-2012, 09:41
ja przyznam szczerze, że zaprzestałam ćwiczeń..ciężko w tym wytrwać, bo to jest takie nudne nic się nie dzieje tylko ciągle gwizd, smak, gwizd, smak..długo się trzymałam ,ale któregoś dnia nie miałam czasu i poległam...
ale....dzisiaj poszłam z psem do parku, były dwa setery i labrador plus moja. Pani od seterów miała gwizdek taki jak my. Użyła go żeby przywołać swojego psa gdy odbiegł i byłam w szoku, ale mój pies natychmiast do mnie podbiegł. Na szczęście miałam smaki i bardzo ją wychwaliłam i wygłaskałam, ale myślę sobie eee przypadek czy co...ale potem kobieta gwizdała jeszcze parę razy i za każdym razem mój pies do mnie przyszedł. Jestem w ciężkim szoku, zwłaszcza, że w domu jakoś super nie reagowała na ten dźwięk, żebym mogła powiedzieć, że przychodzi szybko czy coś..no i nie gwizdałam od miesiąca.. Chyba pora odgrzebać gwizdek i co najważniejsze pokłady cierpliwości..
Kesja - 22-08-2012, 18:40
dominika92, wow, no to super!
My cały czas ćwiczymy, nie poddaję się I jest fajnie Już jesteśmy na gwizdaniu z innego pomieszczenia i Ajra błyskawicznie jest przy mnie Mam nadzieję, że wytrwamy
agusia1974 - 22-08-2012, 22:27
Kesja, życzę powodzenia
ambird - 22-08-2012, 23:48
| Kesja napisał/a: | | Ajra błyskawicznie jest przy mnie Mam nadzieję, że wytrwamy |
Brawo i oby tak dalej
Kesja - 23-08-2012, 08:52
agusia1974, ambird, dziękujemy
Tak sobie jeszcze myśle, że jak za jakiś czas zaczniemy wychodzić z gwizdkiem na dwór to chyba dodam sobie jeszcze jeden etap, tzn. tak jak w domu będzie na początku kilkaset razy gwizd - smak, gwizd - smak, gwizd - smak... żeby wiedziała że na dworze to też działa
Karoola - 23-08-2012, 10:32
dominika92, wow, jestem pod wrażeniem! A ta pani stała obok Ciebie, czy kawałek dalej, tak z ciekawości...
Mądra bestia z Heleny
dominika92 - 23-08-2012, 10:35
Karoola, tak ze 2m ode mnie Helcia trochę dalej, ale nie jakoś super daleko [
b]Kesja[/b], życzę wytrwałości bo to w tym najważniejsze
Kesja - 23-08-2012, 10:44
dominika92, dzięki Zaparłam się i musimy dać radę!
kasiek - 12-10-2012, 12:05
o znalazlam
U nas gwizdek stal sie zapomnianym przedmiotem ,
Ale pare dni temu odkurzylam ten przedmiocik
Poszlismy na spacer ,psy biegaly nagle zagwizdalam i co widze- leca obydwa ,na zlamanie karku
Bylam mile zaskoczona ,ze po takim czasie pamietaja o takim przywolaniu
Teraz co pare dni bede brac gwizdek na spacery ,w celu kontynuacji
Almathea83 - 12-10-2012, 13:18
o właśnie, my też gwiżdżemy pani szkoleniowiec nam zaleciła i na razie jesteśmy na etapie przywoływania w domu, a że Moren to maminsynek i łazi za mną, muszę czekać aż pójdzie do Kasi do pokoju i wtedy gwizdać na ten tydzień szkoleniowy mamy za zadanie wyjść już na dwór powoli, zobaczymy jak to wyjdzie
kasiek - 16-10-2012, 11:06
Almathea83, powodzonka , pisz o Waszych postepach w nauce.
Nikaaa - 16-10-2012, 11:09
Almathea83, a jak długo juz ćwiczycie w domu? Większośc szkoleniowców zaleca nawet miesiąc ćwiczń dzień w dzień, do znudzenia.. Ale chodzi o wyrobienie bezwarunkowego odruchu u psa.
[ Dodano: 16-10-2012, 11:10 ]
U nas narazie gwizdek poszedł w odstawkę..
Maleńka - 16-10-2012, 13:39
My kupilismy gwizdek bo Luki ani myslal przychodzic na komende i jak narazie dajemy rade ale chce kupic taki ultradzwiekowy
Jacek Trzpil - 12-02-2013, 18:58
Cześć
Ze swoimi psiulami pracuję gwizdkiem, takim typowym myśliwskim, bilik bodajże się nazywa.
Psy nauczyłem takich gwizdków:
1 krótki - spójrz na mnie,
2 krótkie - do mnie,
3 krótkie - biegnij w prawo,
5 krótkich - biegnij w lewo,
1 długi - stój.
Wszystkie komendy gwizdkiem poprzedzam 1 krótkim. Najtrudniej nauczyć jest pracy w konkretnym kierunku, ale się daje.
Odn. tych cichych gwizdków, wiem, że psy je słyszą a ja ledwie i gdy pies jest daleko mnie ten gwizdek nie przekonywał, wolę słyszeć komendę, którą wydaję.
Przy komendach głosowych warto też pamiętać o gestach - komendy gestami dla psów są bardziej oczywiste i czytelne, tak przecież porozumiewają się m-dzy sobą.
dominika92 - 12-04-2013, 14:26
męczymy od nowa!
|
|