forum.labradory.org
Labrador, Labrador Retriever, Labradory, Labrador forum, Labradory forum. Forum poświęcone psom rasy Labrador Retriever!

Żywienie - Mięso i kości

blekitny.zamek - 16-09-2008, 18:39
Temat postu: Czy dajecie psu kości?
Szukałam,ale nic na ten temat nie znalazłam.

Czy dajecie waszym labkom kości?
Miałam dzisiaj na obiad żeberka i zastanawiałam się,czy mogę Czekowi dać?
dostał jedną na spróbowanie i schrupał w całości,ale więcej się bałam .

pozdrawiam

Ryniu - 16-09-2008, 19:45

Kości nic nie dają, więcej szkody niż pożytku. Ja nie daje w ogóle, jeśli już to chrząstki.
A już na pewno nie wieprzowe i nie gotowane szczególnie tzw "długie"

Lorena - 16-09-2008, 19:52

Moje dziewczyny zawsze jadły kości ale wołowe( do tej pory mam takie niezgryzione do końca:)) , nigdy nie dawałam wieprzowych ani drobiowych tak samo jak nigdy nie dawałam gotowanych.
Salerno - 16-09-2008, 20:00

Ja nie daje kości, bałabym się, że Bayzl się udławi.
Lorena - 16-09-2008, 20:02

Wołowe są dosyć twarde i pies może spokojnie je jeść :)
polecam artykuł http://www.medwet.pl/inde...d=274&Itemid=82

Bora - 16-09-2008, 20:39

Jeśli już dawać kości to surowe, lekko sparzone wrzątkiem. Takie pies jest w stanie strawić, nigdy gotowanych.
papisia - 16-09-2008, 20:43

Ryniu napisał/a:

A już na pewno nie wieprzowe i nie gotowane szczególnie tzw "długie"


No proszę...
A u nas tylko rurki wieprzowe się sprawdziły. Po cielęcych wymiotowały jak szalone obie... Wołowych nie bardzo chciały ruszyć :-P Rurki wieprzowe mam prosto z rozbioru, świeże i dostają do ogryzienia tylko pałki. O dziwo żadnych sensacji żołądkowych nigdy nie miały.

BlueDiego - 17-09-2008, 00:02

Ja Kaji dawałem (niezbyt często) kości surowe, zarówno wieprzowe jak i wołowe (takie "pałki"). Kilka razy dostała też kości drobiowe (raczej chrząstki), ale po nich dostawała rozwolnienia...
Widać z tego, że każdy pies, może różnie reagować na te same "specjały". :)

blekitny.zamek - 17-09-2008, 08:13

dziękuję za informacje i za link do artykułu :)

Tamte kości wyrzuciłam. Kupię mu porządna wołową,niech się męczy ;D


pozdrawiam,Ania

zuzia - 17-09-2008, 08:38

blekitny.zamek, nie jestem pewna ale czy Czeko nie jest trochę za mały na twarde kości, ja bym się bała o zęby.
Lorena - 17-09-2008, 08:58

zuzia, spójrz na artykuł który wkleiłam, tam znajdziesz odpowiedź.
Andevil - 17-09-2008, 11:15

Dante dostaje duże kości - zadnych sensacji zołądkowych nie ma. Tymi swoimi mleczakami piłuje tylko głowy kości.
zuzia - 17-09-2008, 13:24

Lorena napisał/a:
zuzia, spójrz na artykuł który wkleiłam, tam znajdziesz odpowiedź.

Przeczytałam, mądrze napisany tylko jak to się ma do np. psa mojej mamy, który wcinał kości w wieku szczenięcym, my się bardzo cieszyliśmy bo rzeczywiście to fajnie wyglądało, a teraz stałe zęby są po prostu krzywe. Nie jest to wada zgryzu, te zęby są po prostu zrotowane. Dlatego teraz trochę się obawiam tych kości podawanych zbyt wcześnie.

Lorena - 17-09-2008, 13:32

zuzia napisał/a:
Nie jest to wada zgryzu, te zęby są po prostu zrotowane

a skąd wiadomo, że to wina kości?

U nas szczeniaki od zawsze miały dostęp do kości, Lorena tak samo od małego bawi się kośćmi wołowymi i jeszcze nie zdarzył się nam żaden kłopot z zębami.

zuzia - 17-09-2008, 13:42

na 100% nie wiem, tak sobie wydedukowałam, bo nie można powiedzieć że w szczęce jest zbyt mało miejsca, dlatego to mi przyszło do głowy. Sunia naprawdę wcinała dużo tych kości - lubiła to jej kupowaliśmy. Ale może rzeczywiście to nie przez kości.
Lorena - 17-09-2008, 13:46

hym ja tam wiedzy weterynaryjnej nie mam ani nic z tych rzeczy, ale uważam że to nie wina kości. Idąc takim tokiem myślenia, to większe twarde zabawki też mogłyby być przyczyną jakiś kłopotów z uzębieniem, a tak przecież nie jest.
inkapek - 17-09-2008, 15:03

Neska wcina te duże pałki. Zjada tylko główki z chrząstkami i wyciąga szpik a samą rurkę jej zabieram jak tylko skończy szpik wyciągać. Często jednak nie dostaje bo potem zatwardzenie ma więc raz na jaaaakiś tam czas pozwalam jej na taką jedną kostkę :lookdown:
Lorena - 17-09-2008, 15:29

a czemu jej zabierasz ?
papisia - 17-09-2008, 22:23

Ja też rurki zabieram. Kruszą się i mogą więcej szkód zrobić aniżeli pożytku
Rinuś - 18-09-2008, 15:23

Jeśli chodzi o wędzone kości to te rureczki również zabieram...łamią się one w taki sposób, że robią się ostre szpikulce i mogą bardzo zaszkodzić...
Prasowane kości są bardzo fajne według mnie...no i surowe kości z chrząstkami bardzo polecam :)

Lorena - 18-09-2008, 15:37

ja wędzonych w ogóle nie podaję po tym jak o mało co nie wykońćzyły mojej staruszki :( potem wet mi tłumaczył, że wędzone kości są dosyć ryzykowne, lepiej już dawać surowe lub prasowane.
anet - 21-03-2009, 19:02

Jak ja żałuję, że tego wcześniej nie przeczytałam. Kupiłam ostatnio Rastiemu taką kość wędzoną a on biedny takiego rozwolnienia dostał, że szkoda gadać. Ale na szczęście to trwało tylko 1 dzień, ale i tak się biedny namęczył :( a jak się wstydził jak tak mu bezwiednie pociekało :-P
Baszka - 21-03-2009, 19:13

Firet, łakomczuch, dostaje czasem kość surową (zaparzoną) do obgryzania,ale okupuje to często trudnym "wypróżnianiem" :( ....dlatego tylko czasem, jak Pańcia nie ma siły odmówić temu śliniącemu się pycholowi :confused: :-P
wamilka - 21-03-2009, 20:01

Zoli dostaje kości codziennie, jak inaczej skoro jest na BARFie. Żadnych zatwardzeń, luźnych sensacji żołądkowo-jelitowych ani zadławień nie ma!
Ryniu nie pisz proszę, że kości robią więcej złego niż dobrego, to nieprawda. Kości dostarczają minerałów, drobiowe, wieprzowe - NNKT, te z mięsem wit. B, szpikowe - żelaza, ale nie tam jakieś wędzonki albo gotowane (których pies nie jest w stanie strawić) tylko normalne surowe, ociekające krwią kościska ;)

effcyk - 21-03-2009, 20:07

Nestor też dostaje codziennie do pomemlania dużą surową albo gotowaną - przeważnie surową kość wołową - takiego gnata ( żadnych sensacji żołądkowych po nich nie ma ) :-P zjeść jakoby nie zje ale resztki mięska poobgryza i troche pomęczy kosteczke , nie ma mowy o kościach z żeberek kiedyś głupia dałam mu taką i pies zaczął mi sie dławić :( :confused: ..... ta kosteczka staneła mu wzdłuż podniebienia biedny nie mogł sobie rady dać dobrze że byłam przy nim to jakoś mu to wyciągnełam i od tej pory kosci z żeberek lądują tylko w koszu na śmieci :)
Tsunami - 21-03-2009, 21:23

wamilka od kiedy Twój pies jest na BARFie? Co dokładnie je w ciągu dnia?
wamilka - 21-03-2009, 21:46

3 tygodnie, krótko ale jaka różnica :)
nie wszystkie dni mają identyczny jadłospis jednego dnia kości z mięsem i warzywa, innego mięso, kości i warzywa, innego tylko kości z mięsem i jajo, no różnie, sczególy mogę opisać w temacie odpowiednim, bo tutaj miało być o kościach ;)

inkapek - 22-03-2009, 10:02

A mój Nesulec baaardzo lubi kości. Kupuję jej tak zwane miękie kości z chrząstkami i kawalki mięska też się tam znajdą...deliktanie podgotuję i do jedzonka gotowe. Ale mam z Neską ten problem że ona się wręcz rzuca na nie i niestety ończy się to zawsze wymiotami. Stwierdzialm więc nie nie ma sensu jej ich dawać bo po zjędzeniu po 15 minutach całe kawałki kości i tak wymiotuje...nie wiem czy da radę ją nauczyć aby jadła wolniej... :(
benia - 22-03-2009, 14:06

My Czawesowi nie dajemy żadnych kości,drobiowych się zawsze bałam a po wieprzowych strasznie chorował,miał wymioty i biegunkę.Kupujemy mu sztuczne do gryzienia żeby biedaczek miał co robić jak zostaje sam w domu. :)
Danielos - 04-08-2009, 10:01
Temat postu: Mięso i kości
Witam, tak jak w temacie napisałem ciekaw jestem jakie mięso i kości może jeść(gryźć). Czytałem dużo na różnych forach i nie wiem w końcu. Na jednym jest napisane , że pies może jeść wieprzowinę na drugim że nie, np. na tej stronie:
http://74.125.77.132/sear...l&ct=clnk&gl=pl
piszą że nie wolno podawać psu wieprzowiny. Mój labrador ma prawie 9 miesięcy więc wole się upewnić co mogę mu podawać i jak często. Z góry dziękuję za pomoc :)

DarekB - 04-08-2009, 10:19

nie jestem obeznany w tym temacie ale wydaje mi się, że prócz wieprzowiny można dawać wszystkie surowe kości a ugotowanych to nie wiem ale chyba nie można drobiowych :) i słyszałem, że wędzonych też nie powinno się dawać :) mojego brata pies jest na BARFIE i po żadnych nie ma skutków ubocznych w postaci np zatwardzenia ale np mój jedząc karmę ostatnio zjadł 4 chrząstki z nóżek drobiowych to nie mógł się wykupkać albo miał sraczke :)
Krysia - 04-08-2009, 11:08

mój ma 6miesięcy i dostaje przeważnie gotowanego kurczaka,mięsko z niego lub wątróbkę drobiową,czasami dostanie troszke gotowanej wieprzowinki czy wolowinki i zawsze mieszam mu z makaronem lub ryżem,plus rano i wieczorem karme.zjadł mi chyba miesiąc temy gotowane kości z kurczaka znalezione na podwórku ale na szczęście nic mu nie było,z tego co wiem kości z kuczaka się nie daje bo są za ostre!! :beated: moge się mylić oczywiście!!napisałam jak ja karmie mojego wariatka!!
zaradna - 04-08-2009, 11:58

Krysia napisał/a:
szczęście nic mu nie było,z tego co wiem kości z kuczaka się nie daje bo są za ostre

Dokładnien ie powinno się dawać kości z kurczaka.
Mojego Elma kiedyś tata poczęstował i skończyło się na wymiotach gdy na dworzu zwędzi jakąś też zawsze wymiotuje :|

Danielos - 04-08-2009, 12:12

aha, a mięso i kości wieprzowe sparzone czy tez ugotowane można podawać bez obaw? I jeszcze mam pytanie co do ogonów świńskich, dałem mu kawałek to zamiast go gryźć, zjadł go, więc nie wiem czy może czy nie.
ambird - 04-08-2009, 12:18

Ja podaję kości tzw "rurki". Surowe mrożone, dużo czasu zajmuje i tyle samo radości daje.
Najlepsze kości to cielęce, potem wołowe a na końcu z braku laku daję wieprzowe.
Mięso gotuję, wołowina i kurczak, wieprzowiny jeszcze nie podawałam.
Kości z kurczaka sa niebezpieczne, pół biedy jak sa wymioty czy biegunka, gorzej jak taka szpila wbije sie w przełyk, żołądek lub jelito.

Danielos - 04-08-2009, 12:20

no to z kurczaka to wiem, nic mu nie daje, tylko ciekaw jestem włąsnie tej wieprzowiny, bo wołowina to wiadomo że dobra bo w koncu nawet w karmach jest.
ambird - 04-08-2009, 12:23

Danielos napisał/a:
ciekaw jestem włąsnie tej wieprzowiny


to może spróbuj podać?
ja surowego nie daję, bo mój pies ma francuskie podniebienie i nie chce surowego ruszyć ;D

Danielos - 04-08-2009, 13:56

tzn. już ja podawałem, nic się złego nie działo, tylko nie wiem czy mozna :)
papisia - 04-08-2009, 14:57

Danielos, wpisz w google: Wieprzowina dla psa i wyświetli Ci się cała lista artykułów i adresów for internetowych na których ludzie wyjaśniają dlaczego wieprzowiny psom nie powinno się podawać.
Ewelina - 04-08-2009, 15:03

Ja nie daję wogóle kości!!!Mój pies je tylko suchą karme.Czasami dodaję tuńczyka, czy wątróbkę drobiową, ale bardzo żadko!!!
iwonadp - 04-08-2009, 18:08

Nie podaję kości wieprzowych jedynie cielęce i wołowe ,sparzone .
szadok - 04-08-2009, 21:52

Ja rzadko podaje kosci. Ostatnio dostal dużą wołową i miał zajęcie na dłuższą chwile.
Czytałem że można podawać surowe łapki z kurczaka i że to smakołyk dla pieska. Niestety mój waryjot nie wiedział co z nią zrobić i zakopał. później wykopał i z taką lekko śmirdzącą po ogródku łazil :bad: :bad: :bad:
Galarete z łapek za to wcina - zresztą z tego co czytalem jest dobra na stawy

Gosiacz_ek - 05-08-2009, 10:27

Ojej nie wolno podawać kości wieprzowych tylko w surowej formie ponieważ u nas w Polsce nie jest testowana pod kontem psiej choroby tzw "rzekomej wścieklizny" w każdej innej można. Za to kości wołowe można spokojnie dawać surowe, chociaż jeśli ktoś daje na dworze to nie polecam bo trzeba dokładnie oglądać bo muchy składają na nich często jaja, problem z muchami znika przy gotowanym mięsku. Ja daje Bastusiowi raz w tygodnii wielką wołową kość a od czasu do czasu gotowane świńskie nózki bo wtedy przy okzaji gotuje na nich ryż z warzywkami i mięskiem i mam jedzonko na dwa dni ;) a co do kurczaka to czytałam gdzieś na stronie Barfowców, że można podawać cały korpus i że jak wiadomo nie należy dawać kości z nóg kurzych i tyle wiem w tym temacie :P
Kajtek - 05-08-2009, 11:52

My dajemy Gajce kości wieprzowe ale tylko po ugotowaniu i nie zbyt często- 1 -2 razy w miesiącu i najczęściej na działce- bo ona ma zajęcie :-P , my możemy coś zrobić w ogródku i wszyscy są zadowoleni, a i nie nabrudzi ;D
Danielos - 06-08-2009, 18:52

To ja już w sumie nie wiem. Tak czytając wasze posty i na innych forach dochodze do wniosku, że trzeba zobaczyć reakcje psa. Bo ja swojemu podaje nogi świńskie, ogony i skóre z tłuszczem(chociaż to rzadko bo tłuste) i piesek nie ma problemów trawiennych. Zachowuje się normalnie poza tym to w końcu miesożerca więc chyba mu nie może zaszkodzi. Wszystko ugotowane albo sparzone. Jeżeli macie jakieś konkretne przypadki zachorowań psa od wieprzowiny to napiście.
Baszka - 06-08-2009, 19:00

Danielos napisał/a:
Jeżeli macie jakieś konkretne przypadki zachorowań psa od wieprzowiny to napiście.

Napiścię :-P ...ja nigdy nie miałam problemów z Firetem po zjedzeniu kości wieprzowych ugotowanych lub sparzonych....bo surowych nie daję. Słyszałam tylko,że po wieprzowinie psiur się drapie :<
Ale to naprawdę zależy od tego co dany labek toleruje :)

Kajtek - 06-08-2009, 19:04

Danielos jeśli Rexowi nic nie jest to chyba nie ma powodu żeby odmawiać mu przyjemności pogryzienia kości. Dla niego to taka "mała rzecz co cieszy..." :haha:
słowiczek - 07-09-2009, 13:57

Nam weterynarz pozwolił podawać raz w tygodniu ugotowaną kość cielęcą.
Daję Nili mały gnatek z mięskiem i zajada aż miło. Bałam się problemów z wypróżnianiem, ale na szczęście nic się nie dzieje.

ewusia81 - 07-09-2009, 15:12

Ja Emmie kupilam raz taka wielka wolowa i dalam surowa i nic jej po niej nie bylo natomiast po cielecej wymiotowala pol nocy... to chyba od psiurka zalezy co mu sluzy a co nie... Drobiowych kosci oczywiscie nawet mi nie w glowie jej podawac tylko chrzastki z nich sciagam :)
papisia - 07-09-2009, 15:31

ewusia81 napisał/a:
po cielecej wymiotowala pol nocy


U nas jest dokładnie to samo... Obie moje dziewczyny wymiotują i po kościach cielęcych i po samej cielęcinie.

mawi27 - 08-09-2009, 09:24

U nas Larunia je kostki, bo doradzono nam ze bardzo ladnie oczyszczaja zabki i nie wystepuje kamien nazebny, poza tym poprawia ukrwienie dziasel co tez sluzy pieknym zebom i braku smrodku z paszczy, to wszystko oczywiscie na dobra przyszlosc piego uzebienia a poza tym oszczedzamy tym samym nasze meble i inne rzeczy w domu
Lara dostaje kosci wolowe ale zawsze sparzone, fakt ze jest strasznie zajadla i pastwi sie nad ta koscia jakby musiala ja zaraz cala schrupac, wiec jej dozujemy to gryzienie, ale fakt psa wtedy w domu nie ma :) zajecie bardzo czasochlonne ;)
Dostala wczoraj na probe taka kosc ze sklepu zoologicznego wapienna z ta kulka i niestety wymiotowala nia cala noc i dostala zatwardzenia :<
wiec juz wiemy ze one nam sluzyc nie beda
ale bedac ostatnio w rzezniku kupilam jej wielki udziec z indyka, mieso okroilam z kosci w miare mozliwosci i wykorzystalam na jedzonko a reszte na kosci obgotowalam, kocha byla potezna ale sluzyla jej bardzo, nie miala zdnych problemow zoladkowych, ladnie sie po niej zalatwiala, kosc solidna duza,ale ja tak obrobila ze zostal z niej maly kawaleczek, choc do teraz ja tam gdzies ciamka
takie kostki po obgotowaniu nie smierdza i moga pieskom sluzyc na dluzej nawet do zabawy :haha:

ewusia81 - 08-09-2009, 13:21

mawi27 napisał/a:
takie kostki po obgotowaniu nie smierdza
no tak tylko jaka to frajda wlasnie jesli smierdza na maxa :-P :haha:
mawi27 - 08-09-2009, 13:37

ewusia81 napisał/a:
mawi27 napisał/a:
takie kostki po obgotowaniu nie smierdza
no tak tylko jaka to frajda wlasnie jesli smierdza na maxa :-P :haha:


dla psa owszem ale ja mam odruchy wymiotne :dribble: wiec sama przyjemnoscia niech beda dla niej te kosci :-P

ewusia81 - 08-09-2009, 20:25

no do jakiegos kompromisu oczywiscie musicie dojsc.. :-P :haha:
mia - 23-02-2010, 12:06

Hej czytajac wasze wszystkie wypowiedzi zaczalem sie troche zastanawiac jakie kosci mozna dawac a jakie nie. Wiec mam pytanie aby wszystko bylo jasne dla mnie , czy mozna dawac kosci wolowe czy wieprzowe, i czy mozna dawac 7 miesiecznemu labkowi raz w tygodniu np surowe kurze skrzydalko.
papisia - 23-02-2010, 12:25

mia napisał/a:
np surowe kurze skrzydalko


A po co? Chcesz podać to ugotuj i obierz z kości :) Kości drobiowych nie podawaj psu.

brahmadaitya - 25-02-2010, 08:55

papisia napisał/a:
A po co? Chcesz podać to ugotuj i obierz z kości :) Kości drobiowych nie podawaj psu.

dlaczego?

mawi27 - 25-02-2010, 09:40

Bo kosci od kurczaka sa bardzo male i gdy je pies gryzie moze sie nimi poranic a w najgorszym przypadku przekloc i poranic wnetrznosci po polknieciu co moze skonczyc sie tragicznie dla takiego piecha, najlepiej kupowac kosci wolowe zakonczone kulkami, takie wielkie gnoty, ktorych wiadomo ze pies tak latwo nie schrupie ;) , ale tez slyszalam ze pieski ktore pastwia sie nad taka kostka moga latwo powylamywac badz skruszyc sobie zeby, dlatego zamiast takich kosci najlepiej zainwestowac w takie gumowe twarde badz konga, ponoc lepiej slusza niz te prawdziwe
Tsunami - 25-02-2010, 12:06

mawi27 napisał/a:
Bo kosci od kurczaka sa bardzo male i gdy je pies gryzie moze sie nimi poranic

Nie dlatego, że są małe, a dlatego, że są kruche i dotyczy to tylko i wyłącznie kości długich drobiu.

rafa - 29-06-2010, 14:38

Ja swojej rafie nie daję w ogóle kosci; jak już ugotuję jej skrzydełko czy udko to daję samo mięsko; bez kości!
TenderHeart - 03-08-2010, 17:10

Mój Leoś zawsze jak zje kość to później wymiotuje :( nie daje mu więc kości, ale czasem sobie jakąś znajdzie (nawet ze śmietnika w kuchni potrafi sobie wyciągnąć) i na drugi dzień jest sprzątanko
laurciusia22 - 03-08-2010, 17:21

My mielismy podobnie sydney dostal kilka razy kosc wieprzowa no i co bylo zyganko wiec wkoncu dostalem kosci wolowe ale ta sama koncowke bez srodka gnata noi wporzadku pies ma zajecie kilka godzinek i zadnych niespodzianek :haha:

[ Dodano: Wto 03 Sie, 2010 ]
oczywiscie zapomnialem dodac ze kosci parze nie daje surowych.

mawi27 - 03-08-2010, 17:55

moj znajomy wlasnie w zeszlym tygodniu pochowal psa, okazalo sie ze suka jego zjadla kosc wolowa, ktore zreszta dostawala co jakjis czas, ale okazalo sie ze kawalek kosci zaczal zalegac w zoladku i zaczela nagle puchnac , jak ja zawiozl do weta i jej zaraz robili operacje wyszlo na jaw ze ma juz w 80% martwy zoladek bo doszlo do skretu jelita i tak biedulka w przeciagu dwoch dni sie przekrecila, wiec wychodzi na to ze nie warto podawac psom wogole kosci bo rozne moga zdazyc sie sytuacje
jkasia - 03-08-2010, 18:20

My też nie dajemy kości.Ja nawet skrzydełka obieram :-P ale Kasta ma wrazliwe jelita wiec nie dla niej takie specjały. Za to od czasu do czasu dostaje kosc prasowaną.
Madzialenka - 03-08-2010, 18:57

Ja Blondi daje sumie tylko prasowane kosci.Kiedys kupilam jej wielkä wolowä kosc ,mala sie cieszyla jak glupia i zajecie miala na pöl dnia,wszystko bylo by pieknie gdyby nie to rozwolnienie przez kolejne 2 dni :( od tamtej pory kosciä möwimy NIE :)
TenderHeart - 04-08-2010, 14:24

A jak Wasze pieski dostaną prasowaną kość to też zawsze zjedzą tylko jeden jej koniec i później się już nią nie interesują?

Leon już taką kolekcję uzbierał:


nata - 04-08-2010, 14:26

TenderHeart napisał/a:
A jak Wasze pieski dostaną prasowaną kość to też zawsze zjedzą tylko jeden jej koniec i później się już nią nie interesują?

U nas jest tak samo :-P
Tylko połówki.

mawi27 - 04-08-2010, 14:43

TenderHeart, swietny widok u nas niestety Torque pochalania takie kostki do samego konca i to w tempie ekspresowym :-P
TenderHeart - 04-08-2010, 14:49

hmm, ciekawe co mu się nie podoba w drugich końcach tych kości, że nie chce ich jeść :P
nata - 04-08-2010, 14:51

TenderHeart napisał/a:
hmm, ciekawe co mu się nie podoba w drugich końcach tych kości, że nie chce ich jeść

Ja też się nad tym zastanawiam :-P
mawi27 napisał/a:
Torque pochalania takie kostki do samego konca i to w tempie ekspresowym

Ja dzisiaj kupiłam takiego "bucika", ogólnie świetna sprawa, tylko szkoda że wystarczył tylko na 30 minut ]:) :bad:

iness8@o2.pl - 04-08-2010, 14:52

Moje też zjadają w całości :)
mibec - 04-08-2010, 16:02

Moj obgryza obie koncowki, a zostawia srodek - wyrzucam go, bo sie boje, ze sie nim udlawi....
Ewelina - 04-08-2010, 16:06

Yoko ostatnio dostała do obgryzienie kostkę wołową.Obyło się bez sensacji :)
laurciusia22 - 04-08-2010, 17:13

mawi27, to co napisalas jest straszne i troche mnie przestraszylo szkoda tamtego pieska :<
os - 18-08-2010, 08:55

przeczytwałam wcześniejsze posty, ale nie znalazłam odpowiedzi na pytanie od jakiego wieku można pieskowi podawać kości (np. wołowe). Pytam bo różne opinie słyszałam, że 5 miesiecy to za mało na naturalne kości.

Czy ktoś podawał coś takiego? To jakaś kostka z wapniem, czy można labowi 5-6 miesięcznemu, bo szczerze to chyba uszy już mu się znudziły:)
http://allegro.pl/show_item.php?item=1160173824

papisia - 18-08-2010, 10:15

os napisał/a:
od jakiego wieku można pieskowi podawać kości (np. wołowe)


Moje dostają kostki do piłowania od początku. Malec nie zje całego wołowego gnata, a przynajmniej ma zajęcie, zabawę i skrobania ząbkami na długie godziny :)

os napisał/a:
Czy ktoś podawał coś takiego?


Wiem, że wiele osób te kości podaje, ale jak widzę w jaki sposób one się kruszą, jakie robią się z tego igły i drzazgi to mi ciarki po plecach przechodzą...
Jeśli znudziły mu się uszy to kup ogonek cielęcy suszony (bardzo polecam!), giczki cielęce lub wieprzowe (tutaj trzeba uważać na kawałek długiej kości), kurze łapki, królicze uszy... Wybór jest spory :) ewentualnie naturalnego gnata w mięsnym :)

os - 18-08-2010, 21:43

Cytat:
Wiem, że wiele osób te kości podaje, ale jak widzę w jaki sposób one się kruszą, jakie robią się z tego igły i drzazgi to mi ciarki po plecach przechodzą...


racja!!! głowki kości strasznie się kruszą.
A wśród tych wymienionych rzeczy, które są najmniej kaloryczne?:)

papisia - 18-08-2010, 23:43

os, suszone, białe uszy królicze, ogonki cielęce czy białe kurze łapki raczej nie stanowią wysokokalorycznej przekąski więc możesz śmiało spróbować :)
os - 19-08-2010, 10:06

papisia, dziękuję bardzo:) jesteśmy na etapie zrzucania zbędnych kilogramów więc kazda informacja jest cenna:)
Shamalli32 - 16-12-2010, 22:47

Najlepsze są kosci wolowe,jak juz ktos madrze zauwazyl rurki,czy gotowane czy surowe to zalezy od psiego gustu,wieprzowe natomiast moga byc gotowane ale kiedys weterynarz powiedzial mi ze oczy moga ropiec,a i wolowa dluzej sie zabawi,kurczakowe odpadaja juz na starcie one sie lamia wzdluz i moga stanac w gardle pupilowi,po co ryzykowac:/moj Drako z ta swoja wolowa armata chodzi wszedzie...najczesciej na czysty dywanik w salonie:))
tenshii - 17-12-2010, 13:40

Shamalli32 napisał/a:
moga byc gotowane ale kiedys weterynarz powiedzial mi ze oczy moga ropiec

Jaka jest między tym zależność?

Shamalli32 - 17-12-2010, 18:54

tenshii napisał/a:
Shamalli32 napisał/a:
moga byc gotowane ale kiedys weterynarz powiedzial mi ze oczy moga ropiec

Jaka jest między tym zależność?


Jako ze pracowalam kiedys w miesnym;),wiem ze szkoły ze swinki jedza wszystko,a krowisie tylko zielsko,byc moze jest to zwiazane z zywieniem trzody...pamietam ze moj stary psiur w zasadzie ona po zbyt wiekszej ilosci wp kosci miala ropke w oczach przez dluzszy czas,ale nie zaognialo sie to i po odstawieniu wp problem znikl a i nie zapominajmy ze wp jest tłusciejsza niz wołowina....Moj mlody psiak ma jedna wolowa i jedna barania ale wolowa lubi najbardziej,wiec zdałam sie na jego wybor:)uwazam rowniez ze co kosci to kosci,kupilam zabawkowe buciki i nie raczyl nawet spojrzec,pamietajcie zeby pies dostal od czasu do czasu z lekka podsmierdziala kosc bo inaczej bedzie szukal atrakcji w innych kupach:/albo beda porzynosic padline:/psy musza raz na jakis czas zjesc cos zalatujacego :)ale zadko i odrobine:)uff mysle ze pomogłam:)

ewusia81 - 18-12-2010, 10:33

Shamalli32 napisał/a:
psy musza raz na jakis czas zjesc cos zalatujacego :)

żwacze są rewelacyjne :) Smród na pół domu :D
Co do kości to: prasowane sie chyba Emmie przejadly bo wezmie do pyska i odlozy w nienaruszonym stanie

Julita199 - 11-02-2011, 10:48
Temat postu: Mały problem (kości)
Mam takie pytanie w sprawie ugotowanych kości z kurczaka czy je można dawać labkowi jedni mówią że tak, a inni że nie więc już nie wiem co robić. Choć Soni jeszcze nie dawałam kości z kurczaka, lecz dostaje ugotowaną kość np. nogi (chyba świńskie) lecz i tak ona je gryzie tek że z kości nic nie zostaje. Proszę o napisanie czegoś więcej niż że można lub nie.
Moja Sonia w maju będzie miała 1 rok. :)

Duszek - 11-02-2011, 10:56

Powiem tak nie mam labka lecz dziś będę jechał po niego (dlatego do was dołączyłem) :) ale miałem kundelka i nie dawałem mu kości bo wszystkie małe częsci stawały mu w gardle i wymiotował
nika - 11-02-2011, 11:01

temat odnośnie kości już istnieje:
http://forum.labradory.or...?t=2104&start=0

i tu też jest o kościach:
http://forum.labradory.or...p?t=214&start=0

tenshii - 11-02-2011, 12:18

Julita199, zanim założysz nowy temat użyj opcji szukaj

Kości z kurczaka nie powinny być podawane psom, szczególnie ugotowane.

Eliza75 - 06-07-2011, 21:43

ambird napisał/a:
Ja podaję kości tzw "rurki". Surowe mrożone, dużo czasu zajmuje i tyle samo radości daje.
Najlepsze kości to cielęce, potem wołowe a na końcu z braku laku daję wieprzowe.
Mięso gotuję, wołowina i kurczak, wieprzowiny jeszcze nie podawałam.
Kości z kurczaka sa niebezpieczne, pół biedy jak sa wymioty czy biegunka, gorzej jak taka szpila wbije sie w przełyk, żołądek lub jelito.


Wlasnie mialam sie rozpisac na temat szkodliwosci kosci drobiowych...na szczescie ktos to zrobil za mnie :) :)

effcyk - 12-08-2011, 18:26

ja dziś pierwszy raz dałam Nestowi korpus z gęsi, oczywiście surowy - baaardzo mu zasmakował :)
a oto dowody :-P




Karoola - 12-08-2011, 18:51

Mhmm! Musiało być pycha! :greedy:
effcyk - 12-08-2011, 18:53

Karoola napisał/a:
Mhmm! Musiało być pycha!

hahahaha na to wygląda ;D jeszcze 2 porcyjki w zamrażalniku czekają na swoją kolej :D

siulentas - 12-08-2011, 21:12

wet mi dzis zalecil zeby dawala wallkowi mieso a nie jakies tam karmy z wyzszej polki albo do sychej karmy dawala mu chappi:| zalamalam sie...
Karoola - 12-08-2011, 21:26

siulentas, rzeczywiście, Ty to masz perypetie z wetami :confused:
siulentas - 12-08-2011, 21:28

Karoola, szkoda gadac :cring: po prostu zalamac sie idzie... a chcialam sie dowiedziec tylu rzeczy :(
joanna - 12-08-2011, 22:37

nie jestem zwolenniczka podawania kości ale wiem jaka to radocha dla psiaka,od święta więc podaje kość cielęcą z dużą ilością chrząstki,obgotowuje ją jednak najpierw,młody obgryza z niej co dobre a reszte wyrzucam żeby dupki nie zatkało,to się sprawdza doskonale,cielęcinka ma dużo kolagenu i glukozaminy,więc taka kostka jest jak najbardziej wartościowa,polecam
effcyk - 13-08-2011, 08:30

joanna napisał/a:
nie jestem zwolenniczka podawania kości ale wiem jaka to radocha dla psiaka,od święta więc podaje kość cielęcą z dużą ilością chrząstki,obgotowuje ją jednak najpierw,młody obgryza z niej co dobre a reszte wyrzucam żeby dupki nie zatkało,to się sprawdza doskonale,cielęcinka ma dużo kolagenu i glukozaminy,więc taka kostka jest jak najbardziej wartościowa,polecam

a co powiesz o BARFie gdzie jednym z główych składników są własnie kości, korpusy itp ? Niektórzy karmią psa BARFem od lat i pies czuje się świetnie , ja sama nie wiem jak się do tego ustosunkować, podobno lepiej psu dawać surowe kości niż gotowane , gdyż gotowane często rozpadają się na ostre odłamki . Dawanie psu kości grozi też zatkaniem jelit - jak kiedyś powiedziałam wetce, że Nestor raz na jakiś czas dostanie kostkę do obgryzania, to tak mnie zbesztala że szkoda słów. Faktem jest, że on nie dostaje codziennie kości, raz - góra dwa razy w tygodniu coś mu sie rzuci a czasem nawet i rzadzej. Do tej pory nie było problemów z wypróżnianiem się u niego po kostce, zatwardzenia nie ma , powiedziałabym właśnie że załatwia się rzadzszą konsystencją po kościach niż po innym rodzaju jedzenia. On zresztą ma taki metabolizm, że jak odejdzie od michy to idzie do ogródka pokręcić się trochę i załatwić swoje potrzeby.

joanna - 13-08-2011, 13:56

effcyk, no własnie jedni są zwolennikami tego inni tego,ta metoda jest dla mnie zbyt radykalna to tak jak z ludzmi jedni sa np weganami i propagują taką dietę a inni odradzają,ja staram sie po prostu dostarczac psu urozmaiconego jedzenia we właściwych proporcjach bałabym się przejść na BARFA zresztą po co jak jest idealnie tak jak jest,kości surowe tez sie rozpadają na ostre igły,ale cielęce są wyjątkowo miękkie,zreszta on zjada tylko ta kulę z chrzastkami a reszte wywalam,zreszta jeden psiak przyswaja idealnie to czego np drugi nie toleruje(biegunki,alergie)złoty środek musimy wypracować pod potrzeby konkretnie naszego psa

[ Dodano: 13-08-2011, 13:59 ]
jedyny sprawdzian dla nas czy dobrze żywimy to idealna waga,kondycja,ładne kupale ,zdrowe ząbki,świeży oddech, lśniąca śierść i czyste oczy=dobrze skomponowane jedzonko

effcyk - 14-08-2011, 08:19

joanna, ja na całkowitego BARFa też nigdy bym nie przeszła, oprócz wypisanych wyżej obaw, jak zatkanie jelit czy obawa przed ostrymi odłamkami jest też to, że Nesti po dużej ilości surowego ma rozwolnienia - jeśli dostanie raz na jakiś czas to jest OK, ale codziennie to wywołałoby u niego mega rewolucje żołądkową . Korpusy teraz od czasu do czasu dostanie, jak mu tak bardzo smakują, dla psa niebezpieczne są długie kości drobiowe - których w korpusach nie ma na szczęście. Natomiast jak pisałam taki rarytas raz na jakiś czas, a na co dzień to co zawsze dostaje od szczeniaka :) co jest sprawdzone i przez niego tolerowane :)
Chelsea - 24-11-2011, 11:57

czy mogę Czesi podać szyję indyczą surowa?? podawał ktoś swoim labkom??
Palinka - 24-11-2011, 12:50

Morisiu jest na Barfie i dostaje od czasu do czasu :) Tylko ja zawsze każę podzielić ją na 2 - 3 części, żeby nie podawać całej na raz. Tyko Moris jest przyzwyczajony do surowizny, więc kupy są ok. Nie wiem jak przewód pokarmowy Czesi zareaguje na taki rarytas ;-)


Co do żywienia psa Barfem, ostatnio usłyszałam od weta, że mam unikać kości. Że nie mają żadnej wartości, a spożywanie ich stanowi tylko zagrożenie. Możemy zostać na Barfie, ale mamy podawać tylko mięso z dodatkami. Na takiej zasadzie podobno jest oparta dobra karma Orijen - nie ma tam wypełniaczy, tylko mięso, warzywa i owoce. Jak to jest? Bo we wszystkich artykułach o Barfie podstawą są właśnie mięsne kości i kiedyś nawet czytałam gdzieś, że kości są ważne w tej diecie.

safeĆ - 24-11-2011, 13:27

Chelsea, Tsunami w temacie o gotowaniu jedzenia pisała, że szyjki są ok, tym bardziej, że mają chrząstki a nie kości :)
Chelsea - 24-11-2011, 14:25

pytam bo dziś koleżanka przyniesie mi właśnie szyję indyczą i chcę dać Czesi na spróbowanie nigdy jej nie jadła, zawsze jak dostawała to tylko gotowane wołowe i żadnych rewolucji nie było :) więc jej dziś podam mniejszy kawałek na spróbowanie :)
Palinka - 24-11-2011, 19:54

safeĆ napisał/a:
tym bardziej, że mają chrząstki a nie kości

Według mnie tam jednak kości są, a chrząstki poza tym :) Ale to są takie małe kostki kwadratowe, więc bezpieczne :)

safeĆ - 24-11-2011, 21:35

Palinka, ja tylko przepisałam to o czym pisała Tsunami :) sama szyjek nie dawałam, karmiłam za to Dżozefa kurzymi łapkami (bez pazurów). Uwielbia i dobrze je przyswaja :)
Palinka - 24-11-2011, 22:46

safeĆ napisał/a:
karmiłam za to Dżozefa kurzymi łapkami (bez pazurów)

Moris bawi się nimi i nie wie jak się za nie zabrać :D Ale robimy galaretkę z kurzych łapek :)

Chelsea - 25-11-2011, 09:46

Czesia rano zjadła śniadanko po godzinie dostała kawałek tej szyi lizała ją, lizała i lizała nie wiedziała jak się zabrać to tak jak wylizała, że po minucie nawet nie wiem kiedy ją zjadła :D :D :D efekt pierwsza kupa twarda potem już rzadka :doubt:
donia457 - 25-11-2011, 10:02

moja jak zje kosc to dostaje jakiejs alergii ,wiec jej nie daje
effcyk - 25-11-2011, 10:32

Nestek wcina codziennie korpusy drobiowe, w tym szyjki i nic mu nie jest. Raz miał tak, że zwymiotował wszystko - niestety zbyt łapczywie jadł , nie pogryzł jak trzeba, zwymiotował ogromne kawały korpusu - znakiem tego, że mu zalegało. Po dwóch dniach karmienia go mięsem z puchy, znowu wróciłam na korpusy - ale drobniej mu ciacham i jest git. Na takim korpusowym jedzeniu jest od 2 -3 mscy , oczywiście nie ciągle korpusy, na zmianę czasami dostaje też inne mięso zmielone, czy pulpety psie z puszki - ale głównie zjada surowiznę z makaronem. Co ciekawe po korpusach załatwia się książkowo - jeśli to można tak określić :-P a znowu po kurzych łapkach które uwielbia ma biegunice, że hoho.
Przekonałam się o tym, że naturalne najlepsze - kiedyś kupowałam specjalne mięso dla psa gdzie 1kg starczało mu na 3 dni i w sumie niewiadomo było co tam za mięso jest, w tej samej cenie mam prawie 2 kg korpusów z kury, gdzie dziele na 6 części ( 2kg=2 korpusy większe lub 3 mniejsze, każdy dziele na 3 części, czasem 4, zależy jak duży jest korpus) i mam dla niego do obiadu na co najmniej 6 dni. No ale jak pisałam wyżej, żeby mu trochę urozmaicić, czasem kupię mu to mięso dla psa, żeby mu się kura nie znudziła, ale głównie jest na kurczaczku i widzę że zawsze go zjada z wielkim apetytem, co mnie cieszy :) .

Nikaaa - 29-11-2011, 20:13

Przekopałam cały temat i.. nie znalazłam ;) Więc pytam - jak sie rzecz ma z kurzymi łapkami? Różne opinie słyszałam, jedni mówia, że daja sama galaretę, bo łapek nie wolno, inni zaś twierdzą, że wystarczy uciachać pazurki i można psiakowi dać łapkę do schrupania. Jeśli tak to czy mogę mojej niezpełna 3 miesięcznej suńce podać taki rarytas? Jak często można/powinno się je podawać?
effcyk napisał/a:
Przekonałam się o tym, że naturalne najlepsze - kiedyś kupowałam specjalne mięso dla psa
Dawałaś surowe czy gotowane? U mnie w sklepie zoologicznym (Pets at Home) można kupić mrożone, czyste mięso bez żadnych dodatków - drób, wołowinę, jagnięcinę, do wyboru do koloru. Tak sie zastanawiam czy by od czasu do czasu nie kupić Młodej trochę tak dla urozmaicenia ;)
AnIeLa - 29-11-2011, 20:17

Nikaaa, daje psu zarówno świeże łapki ( bez obcinania pazurów) jak i galaretę wraz z łapkami. Jednak 3 miesięcznemu szczeniakowi jeszcze bym nie podawała łapek ale właśnie galaretę z nich :)
effcyk - 29-11-2011, 20:43

Nikaaa napisał/a:
Dawałaś surowe czy gotowane? U mnie w sklepie zoologicznym (Pets at Home) można kupić mrożone, czyste mięso bez żadnych dodatków - drób, wołowinę, jagnięcinę, do wyboru do koloru. Tak sie zastanawiam czy by od czasu do czasu nie kupić Młodej trochę tak dla urozmaicenia

to mięso typowe dla psa surowe było, paczkowane próżniowo po 1 kg.

mibec - 30-11-2011, 11:13

Nikaaa Twoja sunia jest troszke za mala na lapki, poczekaj jeszcze min z mieisac.
A jak znajdziesz gdzies lapki to daj znac - bo u mnie na wiosce sa niedostepne :)
Nikaaa napisał/a:
(Pets at Home) można kupić mrożone, czyste mięso bez żadnych dodatków
nigdy nie kupowalam, kupuje w Morrisons jagniecine (np zeberka, kawalki uda) i daje raz w tygodniu parzona.
Nikaaa - 30-11-2011, 13:00

mibec napisał/a:
Nikaaa Twoja sunia jest troszke za mala na lapki, poczekaj jeszcze min z mieisac.
Ale na galaretkę by się pewnie skusiła ;)
mibec napisał/a:
A jak znajdziesz gdzies lapki to daj znac - bo u mnie na wiosce sa niedostepne
Też mam straszny problem ze znalezieniem łapek, ale dostałam cynk od koleżanki o ubojni drobiu niedaleko mnie (w Bolton), gdzie rozbierają kuraki (więc raczej łapki mają), a w określonych godzinach na recepcji mozna kupować w detalu ;) Jeszcze tam nie byłam, wybieram się jutro dam znać jesli dostanę.
mibec napisał/a:
nigdy nie kupowalam, kupuje w Morrisons jagniecine (np zeberka, kawalki uda) i daje raz w tygodniu parzona.
A moja nie za mała na obgryzanie kostek?

[ Dodano: 30-11-2011, 13:18 ]
Poszukaj gdzieś w googlach farm drobiu w swojej okolicy ewentualnie butchersa, który rozbiera drób, tam powinnaś dostać. Słyszałam, że jest to też pakintański przysmak i mozna go dostać w "paki-shopach", ale ja byłam w dwóch i nie mieli ;)

mibec - 30-11-2011, 13:36

Nikaaa napisał/a:
gdzie rozbierają kuraki
u mnie w miescie tez jest, ale kury dostaja niezywe, juz bez lap :(
Nikaaa napisał/a:
A moja nie za mała na obgryzanie kostek?
mysle, ze na kostki troche za mala, ale miesko jej na pewno posmakuje.
Nikaaa napisał/a:
farm drobiu
pytalam w dwoch i nic z tego, niestety - w jednej specjalizuja sie w jajach i jak kura zdycha to ja utylizuja, a w drugiej lapy sprzedaja na pasztety i nie byli zainteresowani sprzedawaniem detalicznym.
Nikaaa napisał/a:
w "paki-shopach"
a to musze sprawdzic - "pastowanych" u nas duzo, wiec pewnie jakis sklep sie znajdzie. Dzieki :)
Nikaaa - 30-11-2011, 15:47

mibec napisał/a:
"pastowanych"
Haaaaa tego jeszcze nie słyszałam! :D

Hmm.. Skoro mówisz, że łapki sprzedają na pasztety to niewiadomo czy ja je dostane, ale jutro się dowiem, jadę koło 9 rano więc dam znać od razu jak wrócę ;)

monika-81 - 01-12-2011, 13:25

Dziewczyny a czy wy dajecie te łapki i kości surowe czy podgotowane?
Mam w zamrażalniku kilka łapek zostało mi po złamaniu nogi syna gdzie musiałam mu krupniki na nich gotować i z tego co wy piszecie moge je dac Dafi :)

Nikaaa - 01-12-2011, 14:55

Cytat:
Hmm.. Skoro mówisz, że łapki sprzedają na pasztety to niewiadomo czy ja je dostane, ale jutro się dowiem, jadę koło 9 rano więc dam znać od razu jak wrócę

No i się dowiedziałam.. Że sprzedawanie łapek jest nielegalne! :(
Powiedzieli mi, że owszem mają, ale mogą je sprzedawać tylko dużym firmom na przetworzenie a nie osobom prywatnym bo to UK nielegalne (?) A pan powiedział mi jeszcze, ze dałby mi je nawet za darmo ale jak ktoś zobaczy to straci licencję. No i doopa, łapek nie będzie :(
monika-81 napisał/a:
Dziewczyny a czy wy dajecie te łapki i kości surowe czy podgotowane?
AnIeLa napisał/a:
daje psu zarówno świeże łapki ( bez obcinania pazurów) jak i galaretę wraz z łapkami
Więc chyba mozna takie i takie ;)
mibec - 01-12-2011, 15:15

Nikaaa napisał/a:
sprzedawanie łapek jest nielegalne!
no zartujesz ..... - nikt nigdy mi tego nie powiedzial, ale fakt zawsze robili wielkie oczy .... :bad:
Nikaaa - 01-12-2011, 15:32

mibec napisał/a:
ale fakt zawsze robili wielkie oczy ....
Dzisiaj to ja zrobiłam wielkie oczy, ale fakt, jak sie zapytałam to pan miał mine bardzo niepewną i pocżatkowo chyba myślał, że nie wiem o czym mówię, bo sie 2 razy dopytywał czy chodzi mi o łapki :P Trzebaby mieć znajomości, żeby je dostać, bo tak o to chyba wszędzie będą sie bali sprzedwać. Tylko cały czas sie zastanawiam co w tym nielegalnego :doubt:

[ Dodano: 01-12-2011, 15:37 ]
http://www.21food.com/sho...-feet-paws.html Hehe dawaj mibec, złożymy się? :D
A tak na powaznie to co myslisz o tym? Galarety z tego nie będzie, ale może na takie same właściwości jak świeże łapki?? http://www.ebay.co.uk/itm...=item3f0c4fdf4f

mibec - 01-12-2011, 15:54

Nikaaa napisał/a:
złożymy się
taaaa rozkrecamy biz?? ;)
a ten ebay interesujacy....

Nikaaa - 01-12-2011, 15:57

mibec napisał/a:
taaaa rozkrecamy biz??
Zamówimy ze 3 tony i będziemy handlować 8)
mibec napisał/a:
a ten ebay interesujacy....
Zastanawiam się tylko w jaki sposób one są zakonserwowane. Bo wyglądaja jak żywe.. :dreaming:
mibec - 01-12-2011, 16:02

Ja musze to powaznie przemyslec - nigdy nie zamawialam na ebayu niczego co ma zwiazek z jedzeniem; nawet nie szukalam lapek tam, bo nie mam zaufania.....
Ty bedziesz kupowac?

Nikaaa - 01-12-2011, 18:01

mibec napisał/a:
nigdy nie zamawialam na ebayu niczego co ma zwiazek z jedzeniem; nawet nie szukalam lapek tam, bo nie mam zaufania.....
Kupuję bardzo dużo rzeczy na ebayu i generalnie to chyba jestem od niego uzalezniona, heh :P Aczkolwiek nigdy nie kupowałam jedzenia. Ale wiekszość sprzedawców to są sklepy w tym też zoologiczne więc to tak samo jakby zamówić na stronie, którą mi kiedyś podałaś (vetuk).

Nie wiem jeszcze czy będę zamawiać, bo mojej Niuni nie mogę jeszcze dawać kostek do gryzienia, bardziej mi zależało na galaretce. Mojej koleżanki mąż ma kolegę w tej ubojni gdzie dzisiaj byłam, spróbuje ją ubłagać, może mi coś załatwią "boczkiem" ;)
Ale jeśli nie, to za jakiś miesiąc jak Jesska trochę podrośnie to zamówię te nóżki na próbę, fortuny nie kosztują a spróbować można.

mibec - 02-12-2011, 10:24

Tez duzo kupuje na ebayu, ale nigdy nie odwazylam sie na zakup kosmetykow, jedzenia ani niczego co ma kontakt z jedzeniem np ostatnio szukalam garnkow i jednak kupilam w sklepie ...- jakos nie potrafie zaufac... :(
Nikaaa napisał/a:
to zamówię te nóżki na próbę
to ja chyba poczekam ... ;P
Nikaaa - 02-12-2011, 11:00

mibec napisał/a:
zakup kosmetykow
Ja kupuję ;) Nigdy sie nie naciełam. Ale nie namawiam, jak kupimy to dam znać :)
wisienka_86 - 04-12-2011, 14:32

Witam :) mogę podpowiedzieć, że kurze łapki bardzo łatwo można dostać w hurtowniach chińskich. u mnie w miescie paczka (chyba 1,5 kg) kosztuje okolo 2 funciaków. i to jest jedynye miejsce, gdzie udalo mi sie je dostac.
neravia - 10-12-2011, 11:20

Wznawiam temat :)
Zastanawiam się czy mojej prawie 4-miesięcznej suni podać wołowe kości do odreagowania stresu?..(z powodu wymiany zębów). szczerze mówiąc te wszystkie sztuczne kości, uszka, patyczki nie wydają mi się wcale zdrowe, u mojego poprzedniego psa występowała po nich reakcja alergiczna i co mi również się nie podoba - często na takich produktach nie ma terminu ważności.

jak takie kości wołowe podawać - surowe, gotowane czy tylko sparzone?? Tyle opinii i każda inna :confused:

Borys11 - 10-12-2011, 11:52

My Borysowi dajemy kości ale bardzo rzadko Najpierw tańczy z nią po całym domu a potem męczy ją do końca. Niestety zazwyczaj kończy się to nocnymi wymiotami niestrawionych cząstek kości. No i ma po nich problemy z kupą :|
Nikaaa - 10-12-2011, 12:16

neravia, poczytaj sobie tu http://forum.labradory.or...i%EAso++ko%B6ci :)

[ Dodano: 10-12-2011, 12:18 ]
A co do sztucznych kotesk to moja suńka dostaje prasowane kości (ściślej ujmując dostała jedną, dalej ja męczy :P ) i póki co żadnych problemów, zwyczajnie sobie ją ciamka i obywa sie bez żadnych biegunek. Wędzonych ani wapniowych jeszcze nie dawaliśmy.

ktosia - 10-12-2011, 21:27

neravia, ja kupuje w zooplusie kość z szynki włoskiej o takie: http://www.zooplus.pl/sho...prawdziwe/30740
zapakowane, z datą przydatności! Czasem też moi rodzice podrzucą jej wieprzowe kości. Nie za często, 2-3 w miesiącu, i młoda je uwielbia

nata - 10-12-2011, 22:47

neravia napisał/a:
jak takie kości wołowe podawać - surowe, gotowane czy tylko sparzone??

My podajemy tylko i wyłącznie surowe, ale też nie za często - raz, że nie jest wcale aż tak łato je dostać u nas w mięsnym a dwa i najważniejsze - zdarza się po kościach luźniejsza kupka. Nie biegunka, ale już nie tak "zwarta" jak zawsze, więc kości wołowe raz na jakiś czas do wyczyszczenia ząbków ;-)

Lilitu - 11-12-2011, 22:43

I to jest jedna z tych rzeczy których Odie nie zje - prasowane od zoologa jak najbardziej, ale te prawdziwe są "fe". Pobawi się, poparaduje żeby wszyscy widzieli co Pan Pies dostał i po kilku godzinach zostawi i nie ruszy.
Nikaaa - 12-01-2012, 17:15

Uslyszalam dzisiaj pewna rzecz i stwierdzilam ze musze sie tym z Wami podzielic :P

Otoz rozmawialam w pracy z kolezanką nt psow. Ona miala kiedys bokserkę. Kiedy jej powiedzialam ze chce teraz mlodej kupic surowa kosc zeby sobie poobgryzala miesko uslyszalam ze lepiej nie, ze ona nigdy nie dawala swojemu psu surowego miesa bo psy sie robia bardzo agresywne, po jak juz poczuje swieze mieso to moze nawet zagryzc czlowieka.. :brick:

A to taka sensowna kobitka, bardzo lubie z nia rozmawiac ale dzisiaj to naprawde zaniemowilam :P

effcyk - 12-01-2012, 18:35

Nikaaa napisał/a:
ze ona nigdy nie dawala swojemu psu surowego miesa bo psy sie robia bardzo agresywne, po jak juz poczuje swieze mieso to moze nawet zagryzc czlowieka..

o jeju jakie farmazony :-P

Nikaaa - 12-01-2012, 18:45

Najlepsze jest to ze moj TZ mowi ze tez o tym slyszal i ze gdybym sie zapytala jego mamy to by powiedziala to samo.. :-o

[ Dodano: 12-01-2012, 18:46 ]
Hahaha masakra ludzka wyobraznia nie zna granic :P

Karoola - 12-01-2012, 18:47

Haha, wspaniała opowieść, też takie słyszałam. Albo, że psy szukające narkotyków są same od nich uzależnione...
Chelsea - 12-01-2012, 18:48

kiedyś na osiedlu takie marginesy społeczne karmiły swoje amstafy tylko surowym mięsem, żeby właśnie były agresywne :bad: rzeczywiście miały nierówno pod sufitem te psy jak i właściciel :bad:
Nikaaa - 12-01-2012, 18:53

Chelsea, to przez wlascicieli, nie przez meso.. pies to nie szczeniak wilka zabrany z wolnosci do niewoli majacy niepohamowane instynkty..

Dla mnie to bzdura

Chelsea - 12-01-2012, 18:57

Nikaaa, pewnie, że tak ale sam tak gadał, że tylko surowym je karmi jak właściciel zryty to i psy zryte :bad: szkoda tylko tych psów nie wiem nawet czy żyją jeszcze
Georgia8 - 25-01-2012, 15:33

Poczytałam jako podglądacz i az się musiałam zarejestrować z wrażenia :)
Mam sukę (jeszcze niedawno dwie) - 10 latkę. Od blisko 5 lat jesteśmy na BARFie, czyli kości, mięso, warzywa itp itd. Wcześniej jadły suche, to "z górnej półki". Jednak po poszukaniu, doczytaniu, policzeniu - z dnia na dzień rzuciliśy to świństwo w kosz.
Z ciekawostek - mokrego jedzenia je niemal tyle samo (masowo) co kiedyś suchej karmy.
Kości je każdego sortu, unikam jedynie długich indyczych.
Suka jest po zapaleniu trzustki (chorowała będąc jeszcze na suchym), ma też niedoczynność tarczycy, dopadają ją juz niestety przypadłości wieku dojrzałego. Wygląd i wypróżninia bez zarzutu. Wyniki krwi - wzorowe.
Po co to piszę? Ano po to, żeby się podzielić doświadczeniem, z korzyścią dla psów.
Tylko jedno podkreślę - moje doświadczenia dotyczą podawania kości psu, który je normalne jedzenie a nie przemysłową paszę. To fundamentalne różnica.

nigritta - 16-02-2012, 21:14

Od paru dni jesteśmy na gotowanym (kurczak ryż itp) chciałam się dowiedzieć czy mogę 5-miesięcznemu szczeniakowi zmielić i dodać do jedzonka gotowane kurze łapki ?? czy jest jeszcze za młoda?? Z góry dziękuje za pomoc :)
Nikaaa - 16-02-2012, 21:23

nigritta, ja Jesse już jakiś miesiąc temu dawałam łapki, i to nawet nie mielone z normalnie pokrojone na kawałki (ugotowane) :) Ale wiem, że ludzie daja też surowe.
nigritta - 16-02-2012, 21:27

Dzięki Nikaaa i dziękujemy za życzonka :haha:

[ Dodano: 16-02-2012, 21:38 ]
Jeszcze poprosiłabym o pomoc w skomponowaniu posiłku ewentualnie podpowiedź czy te proporcje będą oki :
Jedna cała noga z kurczaka, duża (bez kości), 5 kurzych łapek i trochę żołądków tak ok 7 dużych kawałków do tego 2 marchewki 1 pietruszka, na ok 2-2.5 szklanki ryżu --- dawka przewidziana na 2 dni może 3 jeszcze nie wiem :) mięsko bedzie zmielone :)

Regres25 - 21-08-2012, 12:52
Temat postu: Kość naturalna dla szczeniaka.
Witam,
Mamy dylemat czy nasz 10-tygodniowy maluch moze wsunąć kość naturalną z zoologicznego, podkreślę że kość jest prawie tak duża jak on sam :P Angelo/Ramzes (nie możemy się jeszcze zdecydować czy zostawić imię z rodowodu czy posluchać mamuśki i zmienić ;) ) Jak patrzy na tę kość to dostaje napadu szału, drgawek, padaczki itd. ze szczęścia :P

donia457 - 22-08-2012, 00:23

Regres25, uwazam ze taki maluch bedzie mial fajnego gryzaka
szalej - 22-08-2012, 00:28

Regres25, ja mam mieszane uczucia. Co prawda te szczeniaki za dużo tego i tak nie zjedza, ale czesto mają potem biegunke :(
Musiałabyś zobaczyć, czy twój pies dobrze będzie taką kość tolerował. No i musisz nadzorować to, jak ją będzie gryzł, żeby nie zaksztusił się kawałkiem ( Bliska tak ostatnio zrobiła), do tego strasznie to ciąga po ziemi ta moja, bo nie umie jeszcze podnieść i hałasu robi tyle że ho ho :haha:
Pamiętajcie tylko, żeby nie dawać wędzonych kości :)

Klauzunka - 22-08-2012, 01:20

Przy takim maluchu osobiście nie polecam. I pomimo, że sądzę, że Angelo wiele z tej kości nie zje, to jednak bym pilnowała psa. Sądzę, że Angelo niezbyt wiele z niej przekąsi - z prozaicznego powodu - nie da rady - ale jeśli nawet tak się do niej dobierze, że będzie znikała w oczach to biegunka murowana albo wcześniej połamie zębiska.
Jeśli miałabym dać to tylko na chwilowe oblizywanie i memłanie. Tak dla zabawy. :haha:

Angelo fajne imię!!!! :)

tenshii - 22-08-2012, 09:24

szalej napisał/a:
Pamiętajcie tylko, żeby nie dawać wędzonych kości


ponieważ?

Teyla od małego je i nic jej nie jest
Chociaż potwierdzam, że niektóre psy mają po nich rozwolnienie, inne zatwardzenie - trzeba sprawdzić.

szalej - 22-08-2012, 09:42

Cytat:
Wędzone kości zawierają zjełczały tłuszcz, który powoduje obstrukcje, a nawet zatrucia.


psy jedzą chappie i też nic im nie jest.


Ja powiem tak - tutaj wszyscy jesteśmy troche przewrażliwieni i piszemy bardziej o jakiś ideałach żywieniowych i wogóle. Czasem te psy jedzą lepiej od nas. Generalnie NIE POWINNO się podawać psu wędzonych kości, tak samo jak pies nie powinien jeść jedzenia dla ludzi bo są w nim przyprawy. Kto się do tego zastosuje, to się zastosuje, kto nie - ten nie.

tenshii - 22-08-2012, 09:45

Chappi to pożywienie codzienne - kość Teyla dostaje raz na miesiąc? Może rzadziej
Jako zwykły gryzak. Daisy jadła je całe zycie (któtkie bo krótkie ale jadła), Teyla je od prawie 3 lat, Napi jadł lat 13 i żadnemu nic nie było.
Psy dostają rozwolnienia po różnych rzeczach - jedne po kaszy, inne po jogurcie, który często jest zachwalany jako dodatek do pożywienia, jeszcze inne po górnopółkowej ale źle dobranej karmie.
Nie popadajmy w paranoję - jeśli danemu psu nic nie jest po wędzonym to raz na jakiś czas może sobie pochrupać.

PeKa - 24-08-2012, 08:48

A jeśli kość taka, nazwe to "świeża", nie naturalna tylko "z miesnego" to jaka? Kupiłbym dzis Roxi coś do podziubania, memłania, idą stalaki, połowa juz jest, niech sie zajmie dziecina.
donia457 - 24-08-2012, 09:19

jak surowa kosc to polecam cielecą
Regres25 - 25-08-2012, 22:11

Dzięki wszystkim za pomoc, narazie darowaliśmy sobie takie przysmaki ale jak mu zabraliśmy kość to aż się trząsł jak ją widział :P
mibec - 31-08-2012, 14:33

Kupilam na ebayu kurze lapki, dzisiaj przyszly - matko jaki aromacik, to juz jagniecina mniej "wali" :-o psy pewnie polubia, ale musza sie nauczyc jesc w ogrodzie :-P
Ewelina - 31-08-2012, 14:39

Mojej dzisiaj kupiłam korpus z kurczaka. Zjadła wszystko mam nadzieje, ze sensacji nie będzie :)
kolorowooka - 31-08-2012, 19:10

mibec daj linka do tych lapek
Nikaaa - 31-08-2012, 20:48

mibec, te co kiedyś wstawiałam linka? :) (nie wiem czy pamietasz :P )
Zapomniałam o nich, miałam zaczekać aż mi młoda podrośnie a tu już zaraz rok skończy a ja jeszcze nie zamówiłam :D

mibec - 31-08-2012, 21:02

kupilam suszone: http://www.ebay.co.uk/itm...984.m1497.l2649

Nikaaa, Ty linkowalas 5 kg, a tyle nie chcialam kupowac na raz :)

kolorowooka - 31-08-2012, 21:53

mibec fajna przekaska, musze zamowic Lady :)
mibec - 31-08-2012, 22:27

kolorowooka, fajna - chlopakom smakowaly, a jakie doznania dla nosa... :-P
donia457 - 01-09-2012, 00:56

moja Reda caly czas jest na miesie ,ktore dostwala w hodowli jest to wolowina +indyk ,do ttego dosatje ryz i warzywa,niegdy po tym nie maila problemow zoladkowych :) ma piekna i blyszczaca sierc :lookdown:
mibec - 01-09-2012, 01:11

donia457, ale karmisz tylko miesem i ryzem czy dajesz tez sucha karme ?
donia457 - 01-09-2012, 01:15

mibec, sucha karma robi nam za smaki :) a tak to tylko mieso
mibec - 01-09-2012, 01:19

donia457, to podziwiam - masz duza rodzine i jeszcze psu posilki komponujesz.

Moje jedza suche rano i wieczorem + popoludniu dostaja troche sparzonej jagnieciny, a teraz dla odmiany kupilam im kurze lapki.

donia457 - 01-09-2012, 01:26

mibec, jestem twarda i caly czas Redzie gotuje,czasami nie mma jak jej tego wymieszac no bo wiadomo mam male dziecko,za to Julka od małego lubila sie paprac w miesie i ona jej miesza :)
zapomnialam dodac ,ze Reda dostaje surowe mieso

[ Dodano: 01-09-2012, 01:27 ]
mibec napisał/a:
kupilam im kurze lapki.

i jak im idzie,nic im nie jest?

nigritta - 01-09-2012, 01:30

Luka jak widzi kurze łapki to ślinotoku dostaje :) jedna z najlepszych przekąsek :) mibec, skorzystam sobie z tego linka :P
donia457, ja jestem za leniwa na gotowanie :confused:

mibec - 01-09-2012, 01:32

donia457 napisał/a:
kupilam im kurze lapki.

i jak im idzie,nic im nie jest?
na razie nie, ale dostaly po jednej malutkiej na sprobowanie, wiec trudno oceniac na tej podstawie :)

[ Dodano: 01-09-2012, 00:33 ]
nigritta napisał/a:
skorzystam sobie z tego linka
a prosze bardzo :)
Sprzedawca zaprasza do publikowania zdjec pupili z ich przysmakami, moze jutro zrobie sesyjke ;)

donia457 - 01-09-2012, 01:35

nigritta, a ja juz sie tak do tego przyzwyczailam ze mam to zapisane w glowie :-P ogolnie gotuje jej na 2 dni ale teraz jak sa takie upaly to gotuje jej codziennie,chociaz musze sie pzryznac bez bicia ze moje psiatko jest dzisiaj na suchym :( caly dzien mialam do kitu :doubt:
nigritta - 01-09-2012, 01:36

mibec napisał/a:
na razie nie, ale dostaly po jednej malutkiej na sprobowanie, wiec trudno oceniac na tej podstawie
u nas codziennie dostawała po jednej i na początku przez pierwsze 2- 3 dni miała troszkę luźniejsze kupalki ale przeszło :) gorzej jest po galaretce :confused:
mibec - 01-09-2012, 01:39

nigritta napisał/a:
gorzej jest po galaretce
ja raz ugotowalam galeretke i dziekuje - zwlaszcza po tym jak przeczytalam ze to bujda ze w jakikolwiek sposob wspomaga stawy u chorych psow.
donia457 - 01-09-2012, 01:40

mibec, to daj znac jak im poszlo :)
moja nie moze jesc normalnego duszonego miesa np z naszego obiadu,ja malo przypraw daje i malo sole poniewaz moje dzieci nie chca jesc bardziej doprawionego i zawsze efekt jest taki ze ma ma po nim biegunke :doubt:

mibec - 01-09-2012, 01:44

donia457 napisał/a:
moja nie moze jesc normalnego duszonego miesa np z naszego obiadu,
podaje psom tylko parzone, suszone albo specjalnie dla nich gotowane mieso - nigdy nawet nie probowalam podawac czegos z przyprawami.
donia457 - 01-09-2012, 01:46

mibec, wiesz co ja Redzie nigdy nie dawalam i nie ucze jej takiego jedzenia tak jej dalam zeby zobaczyc co bedzie i efekt byl taki ze mialam spzratanie 3 razy w ciagu dnia rozlana kupe :stinky: z dywanu :beated:
milka4 - 03-09-2012, 20:41

może ja się tutaj wypowiem - mięso czy kości powinny być podawane w stanie surowym
poddawanie a szczególnie kości czy chrząstek obróbce termicznej powoduje po pierwsze że kawałki kości mogą utknąć w przełyku a po drugie tracą swoje właściwości żywieniowe

Mika jest na surowym mięsie i jest to łatwe i przyjemne żywienie - porcjowane mięso czy kości wyciągam z zamrażalnika wieczorem i na rano ma gotowe jedzenie, rano wyciągam i na popołudnie drugi posiłek

zero problemów ;D

Alima - 05-09-2012, 12:50

milka4 napisał/a:


Mika jest na surowym mięsie i jest to łatwe i przyjemne żywienie - porcjowane mięso czy kości wyciągam z zamrażalnika wieczorem i na rano ma gotowe jedzenie, rano wyciągam i na popołudnie drugi posiłek

zero problemów ;D


a dajesz cos oprocz miesa?bo czytalam na stronkach BARF, ze psy nie potrzebuja weglowodanow a znow inni pisza, ze dobrze dac z 20 % produktow zbozowych czy tez jarzyn?
jak karmilas ja jako szczeniaka?

milka4 - 05-09-2012, 12:56

Alima napisał/a:
jak karmilas ja jako szczeniaka?


Mika była reproduktorką w pseudohodowli, więc nie mam doświadczenia z karmieniem szczeniaka. Była wycieńczonym cieniem psa (dodam że ważyła aż 14 kg).
Od marca br. jest na BARFie i wszystkie wyniki krwi są ok, sierść lśniąca, żeby białe, qpale małe, zwięzłe

Alima, może poczytaj dokładnie forum na temat BARFa:
http://www.barfnyswiat.org

Alima - 05-09-2012, 16:13

milka4 napisał/a:


Alima, może poczytaj dokładnie forum na temat BARFa:
http://www.barfnyswiat.org


Dziekuje!Swietna stronka, odkrylam nawet kalkulator. Dziekuje :) :) :)

effcyk - 06-10-2012, 14:48

idąc do sklepu po porcje z kurczaka dla Nesia, natknęłam się na same szyjki z kury - cenowo bardzo zbliżone do kg porcji, no więc wzięłam i tego kilogram i tego ( kobitka przede mną wzięła 7 kg szyjek dla piesków i 2 kg porcji, chyba duże ma te pieski :D ) zobaczymy co Nesiowi bardziej podejdzie, bo ja z chęcią z porcji przerzuciłabym się na te szyjki, bo porcje trzeba dzielić a tu parę szyjek wrzucę do makaronu i po sprawie :-P
mibec - 06-10-2012, 15:18

effcyk napisał/a:
do makaronu
dajesz Nesiowi zwykly makaron czy kupujesz specjalny dla psa?
bunia69 - 06-10-2012, 15:35

ja mojej też codziennie gotuję
na korpusikach oczywiście mięsko dostaje
a korpus ląduje w koszu,i tak donia457 pisze
u mnie sucha karma za smaczki służy :)

Kesja - 06-10-2012, 15:38

donia457, bunia69, a nie boicie się o zęby karmiąc tylko gotowanym? Bo sucha karma chyba jednak wspomaga w pielęgnacji ząbków.. :)
effcyk - 06-10-2012, 16:38

mibec napisał/a:
dajesz Nesiowi zwykly makaron czy kupujesz specjalny dla psa?

taki zwykły kupuje :)

bunia69 napisał/a:
ja mojej też codziennie gotuję
na korpusikach oczywiście mięsko dostaje
a korpus ląduje w koszu,i tak donia457 pisze
u mnie sucha karma za smaczki służy

czyli dajesz jej gotowane mięso z korpusów? ja daje surowe korpusy całe tj, jeden korpus dziele na 3 części i codziennie 1/3 takiego surowego dostaje - razem z kośćmi.

U nas pies jest na gotowanym i suchym :)

donia457 - 06-10-2012, 17:08

Kesja, to sie kupuje tzw szczoteczke do zebow :) i moja zabki ma oki :greedy:
bunia69 - 06-10-2012, 17:14

effcyk dokładnie tak robię :)
Kesja dostaje szczoteczkę pedigripal i jest ok :lookdown:

Nulcia1 - 06-10-2012, 17:47

my jesteśmy na suchym i gotowanym z przewagą suchego , Dekster też dostaje surowe bo Didi nie daje bo jej nie służy ;)
milka4 - 06-10-2012, 21:12

Kesja, najlepszym sposobem na czyszczenie ząbków jest kość wołowa
naturalnie pies czyści nią zęby i jeszcze ma frajdę z gryzienia i jedzenia (szczególnie szpiku) :haha:

Kesja - 07-10-2012, 12:47

donia457, bunia69, a to ok :) Bo tak się zawsze zastanawiałam że jak się psu gotuje to na pewno o te ząbki bardziej trzeba dbać ;-) Chociaż my i tak codziennie myjemy :)
Nikaaa - 07-10-2012, 12:49

effcyk napisał/a:
ja daje surowe korpusy całe tj, jeden korpus dziele na 3 części i codziennie 1/3 takiego surowego dostaje - razem z kośćmi.
A czemu dzielisz na 3 części? Ja daję Jessce korpus raz na kilka dni i dostaje cały jeden, czy to za duzo? :P Chociaż pochłonięcie go zajmuje jej kilka minut ;D
effcyk - 07-10-2012, 12:58

Nikaaa napisał/a:
A czemu dzielisz na 3 części? Ja daję Jessce korpus raz na kilka dni i dostaje cały jeden, czy to za duzo?

dajesz coś jeszcze do tego korpusu ? czy dostaje sam ten korpus ? ja dziele bo oprócz 1/3 części korpusu ma pełną miche makaronu z warzywami. Jakbym dała mu ten makaron i cały korpus to by go chyba rozerwało z przeżarcia. Nie wiem zresztą jak u Ciebie duże są korpusy , ja kupuje zawsze największe i zawsze dziele na 3 części, jedna część to wielkość dłoni dorosłej osoby i uważam że tyle wystarcza w zupełności :)

Nikaaa - 07-10-2012, 13:06

effcyk napisał/a:
Nikaaa napisał/a:
A czemu dzielisz na 3 części? Ja daję Jessce korpus raz na kilka dni i dostaje cały jeden, czy to za duzo?

dajesz coś jeszcze do tego korpusu ? czy dostaje sam ten korpus ? ja dziele bo oprócz 1/3 części korpusu ma pełną miche makaronu z warzywami. Jakbym dała mu ten makaron i cały korpus to by go chyba rozerwało z przeżarcia. Nie wiem zresztą jak u Ciebie duże są korpusy , ja kupuje zawsze największe i zawsze dziele na 3 części, jedna część to wielkość dłoni dorosłej osoby i uważam że tyle wystarcza w zupełności :)
Nie, nie, u nas korpus jest w ramach urozmaicenia diety, Jesska jest na suchej karmie a surowe mięso dostaje 1-2 razy w tygodniu na smak. A i z tego co piszesz to u nas korupsy są dużo mniejsze ;) Dlatego też się zdziwilam, że dzielisz na 3 bo niewiele by tego wyszło :D
Ale pomyslałam, że może ma to związek z tym, że niewskazane jest dawać całą część czy coś w tym rodzaju, dlatego zapytałam ;)

effcyk - 07-10-2012, 13:08

Nikaaa napisał/a:
Nie, nie, u nas korpus jest w ramach urozmaicenia diety, Jesska jest na suchej karmie a surowe mięso dostaje 1-2 razy w tygodniu na smak. A i z tego co piszesz to u nas korupsy są dużo mniejsze ;) Dlatego też się zdziwilam, że dzielisz na 3 bo niewiele by tego wyszło :D
Ale pomyslałam, że może ma to związek z tym, że niewskazane jest dawać całą część czy coś w tym rodzaju, dlatego zapytałam

nie no, nie słyszałam nigdy o przeciwwskazaniach dawania całego korpusu :-P , ale u nas są one naprawdę ogromne dlatego muszę dzielić je :) .
BTW zresztą BARFowcy to chyba dają też całe korpusy swoim psom , nie wiem czy może mielą ? no nic w każdym razie myślę że dawanie psu korpusu nie jest jakoś niewskazane :-P . My już prawie 3 latka na takim papu i jest ok :haha:

milka4 - 08-10-2012, 15:06

effcyk napisał/a:
BTW zresztą BARFowcy to chyba dają też całe korpusy swoim psom , nie wiem czy może mielą ?

generalnie daje się całe - niech pies się pobawi w gryzienie, generalnie porcje wylicza się na podstawie wskaźników (tak jak ja musze dla sterylizowanej suki)
dodatkowo gryzienie kości powoduje czyszczenie zębów

Karoola - 10-10-2012, 14:25

Moje psiaki w ramach urozmaicenia dostają szyje indycze, kawałek odcinam dla Emilka, resztę dostaje Brown. :greedy:
kasiek - 10-10-2012, 14:35

Moje psiaki dostaja dwa razy w tygodni po kosci szpikowej uwielbiaja je :)
Dokite - 10-10-2012, 21:21

Z surówek Zargo najczęściej ma właśnie szuję indyczą. Muszę pogadać z konwojentem, żeby mi załatwił tą wielką wołową. Będzie miał radochę.
Zastanawiam się tylko, czy dać mu tak na surowo, czy lekko z tej krwi sparzyć?

aganica - 10-10-2012, 21:57

Dokite napisał/a:
czy dać mu tak na surowo, czy lekko z tej krwi sparzyć?
Ja dawałam surową ale... po akcji ..się zaparło /wielki płacz przy próbie zrobienia kooopy/ musiałam ręcznie w wielkich bólach, wyciągać, przestałam dawać kości. Teraz daje dwa razy w tygodniu, po trzy...surowe łapki kurze.
milka4 - 11-10-2012, 14:28

zaparcia po surowym spowodowane są niedostosowaniem układu pokarmowego do surowizny
psy karmione na stałe suchą karmą mają za wysokie pH w żołądku i jelitach
żeby było wszystko ok to należy przygotować psa do zmiany żywieniowej
szkoda tylko że jest to takie śmierdzące :haha:

effcyk - 11-10-2012, 22:09

milka4 napisał/a:
zaparcia po surowym spowodowane są niedostosowaniem układu pokarmowego do surowizny
psy karmione na stałe suchą karmą mają za wysokie pH w żołądku i jelitach

może tak być, u nas od szczenięcia, był uczony jeść mokre i suche. Nigdy nie miał jakiś większych problemów z trawieniem.. Surowe wcina bez problemu i bez problemu trawi, szyjki, kości ( gnaty - te rzadko kiedy tkzw. "od święta" bo ma po nich lekkie rozwolnienie ), korpusy, surowe łapki kurze itp to jest trawione wręcz książkowo :-P :D

neravia - 12-10-2012, 15:36

w sklepach jakiś dzisiaj deficyt kości wołowych i dostałam tylko kości wieprzowe z zacną ilością miecha.. zastanawiam się czy można podać psu takie kości surowe bądź sparzone?
donia457 - 12-10-2012, 17:42

neravia, z tego co wiem to miesa wieprzowego surowego psom sie nie daje,a sparzonego to nie mam pojecia :shy:
Almathea83 - 12-10-2012, 17:43

neravia, ja bym nie dawała surowej wieprzowiny.. wołowe albo kuraka tak ale nie wieprzka
neravia - 12-10-2012, 17:46

dzięki dziewczyny ;* ;*
a jak to będzie z podgotowaną/sparzoną kością wieprzową?

Almathea83 - 12-10-2012, 17:50

neravia, sparzona to nie wiem ale gdzieś czytałam że gotowanej też nie można przez te główki bo pies może połknąć i się "zatkać"- ale nie chcę siać plotek więc głowy za to nie dam.
Nikaaa - 12-10-2012, 20:39

neravia, czytałam gdzies, że surowa wieprzowina może być niebezpieczna (włosień itp) więc lepiej sparzyc :)
neravia - 12-10-2012, 20:46

dziękuję za odpowiedź, to że sparzę to już pewne tylko zastanawiam się czy mogę dać psu kości wieprzowe bo wszędzie polecane są tylko wołowe, ale chyba zaryzykuję i zobaczymy jak Kami zareaguje na taką kochę.. :)
nigritta - 08-02-2013, 10:13

Ze względu na problemy (wymioty) kości raczej nie dajemy więc szukam czegoś surowego zastępczego czy można dawać ścięgna np wołowe?? czy można surowe cze trzeba gotować ??
pasiconik - 27-02-2013, 19:24

A my kupiliśmy dzisiaj Fidze taką wielką kość wołową, białą. Psa nie ma. Ciumkając i obgryzając ją cała się trzęsie, ale po pół godzince zabrałam jej ją, bo to jej pierwsza "prawdziwa" kość, i nie wiem, czy wolno jej tak dużo za pierwszym razem. Dobrze robię? Czy może jednak ona może mieć dostęp do tej kostki bez ograniczeń? Nie wiem też jaki jest "status" tej kości - czy jest gotowana czy surowa, nie pomyślałam, żeby spytać, ale kupiona w zoologu. Jakieś sugestie..?
tenshii - 27-02-2013, 20:04

Na razie zabierz.
Obserwuj qpę - może być ciężko w jedną albo drugą stronę. Ale też wcale nie musi :)
Obserwacja jednak wskazana, bo o ile biegunkę przeżyjecie, to przy dużym zaparciu może być boleśnie i konieczna będzie pomoc weta.

AnIeLa - 27-02-2013, 20:13

pasiconik, zabieraj zabieraj :)

Lepiej aby powoli się przyzwyczajała.

pasiconik - 27-02-2013, 20:16

Ok, dzięki dziewczyny :)
Rozumiem, że mogę ją częstować codziennie, ale nie na długo, tak? Bo z tego co widzę, to na razie obgryza chrząstkę, nie kość właściwą.
No i powiedzcie mi, jak preparowana jest taka kość? Jest surowa suszona, czy jak? :beated:

Cziko - 27-02-2013, 20:19

na pewno lepiej codziennie po trochu, by przyzwyczaić żołądek, Cziko zjadł od razu obie chrząstki i trochę kości, i niestety ciekawie nie było :) i moim zdaniem dobrze jest przy kościach podawać siemię lniane :)
AnIeLa - 27-02-2013, 20:25

pasiconik, ja bym poczekała teraz jeden dzień aby zobaczyć jak Figa zareaguje, bo nawet jeśli jutro będzie dobrze i dostanie znowu to pojutrze może być już zatwardzenie. Te ciemne są wędzone a te białe nie wiem suszone może ?
Almathea83 - 27-02-2013, 20:49

u nas w drodze też jest kolejna kość mamuta, zamówiona przy okazji innych smaczków :-P ale że Moren ma po niej zatwardzonko to z zaserwowaniem poczekam aż wydobrzeje po kastracji :)

no i dawałam zawsze na ok pół godziny dziennie :)

tenshii - 27-02-2013, 20:52

Ja też bym poczekała chociaż na pierwszą qpę
dorota_19886 - 08-06-2013, 21:33

Ruben zawsze dostawał surowe kości wołowe i dobranie mu się do szpiku zajmowało mu 1,5- 2 godzin "ciężkiej pracy". A po tym twarde białe qpy. Wczoraj dostał cielęcą również surową. Rozprawienie się z nią w całości zajęło mu max 30 min a kość miała jakieś ok 30- 40 cm. No a w nocy wymioty, a qpy żółte i bardzo miękkie.
marti_899 - 10-12-2013, 13:21

Dostalam kosci wieprzowe po swiniobiciu ale te z lap, no i zastanawima sie jak je mozna podac?? cxy gotowac czy opazyc czy na surowo?? Nie chce mi sie czytac calego watku dlka tego z gory dziekuje ;)
Lorena - 02-01-2014, 18:21

marti_899 napisał/a:
Dostalam kosci wieprzowe po swiniobiciu ale te z lap, no i zastanawima sie jak je mozna podac?? cxy gotowac czy opazyc czy na surowo?? Nie chce mi sie czytac calego watku dlka tego z gory dziekuje ;)
wieprzowiny unikać należy w diecie psa, a kości wieprzowe są dość miękkie. Lepiej podać wołowe
marti_899 - 02-01-2014, 19:57

w sumie i tak wyrzucilam bo sie popsuly, a teraz kupuje w zoologicznym sa 2 rodzaje biale i wedzone, z tym ze to nie sa kosci prasowane
Lorena - 03-01-2014, 12:35

Wedzone? Szkoda kasy na podawanie obrobionych kości, lepiej w mięsnym kupić świeża, dużo więcej pożytku z tego będzie.
marti_899 - 03-01-2014, 14:05

no ale swieze jakie konkretnie ;) co musze powiedziec sprzedawczyni ;) i co potem z nimi robic gotowac spazyc czy surowe?? :)
Daisy0311 - 03-01-2014, 14:14

Lorena pisała wyżej ,że wołowe. Także na pewno i sparzone można jak i surowe. ja kości nie podaje surowych bo mi krew przeszkadza, chociaż to nie ja się nimi zajadam, ale wole sparzone :-P
Lorena - 03-01-2014, 15:18

marti_899 napisał/a:
no ale swieze jakie konkretnie ;) co musze powiedziec sprzedawczyni ;) i co potem z nimi robic gotowac spazyc czy surowe?? :)
możesz gotować albo podać surowe, każdy pies inaczej reaguje. Ją daje surowe.
tenshii - 07-01-2014, 22:17

Dowiedziałam się dziś, choć nie wiem ile w tym prawdy, że te białe naturalne kości:


są białe dlatego, że są czyszczone perhydrolem.
Z chemii zawsze byłam słaba, ale w necie wyczytałam, iż:
"Używany jest także do oczyszczania kości z resztek tkanek miękkich (np. w celu wypreparowania trofeów myśliwskich)"

oraz, że jest to "Bezbarwna, bezwonna ciecz o właściwościach żrących wobec tkanek żywych. Na skórze pozostawia martwicze białe plamy."

Nie wiem ile w tym prawdy, ale wydaje się bardzo prawdopodobne.

Lorena - 07-01-2014, 22:29

A po co dawać oczyszczone? Z surowej lub ogotowanej przynajmniej trochę pożytku dla organizmu będzie.
tenshii - 07-01-2014, 22:30

Lorena napisał/a:
Z surowej lub ogotowanej przynajmniej trochę pożytku dla organizmu będzie.

Tak, wiemy ;)

Lorena napisał/a:
po co dawać oczyszczone?

napisałam kwestią informacji
moje nie jedzą białych

evasko - 09-01-2014, 08:58

Ja tu nowa i powiesz szczerze ze zaluje ze dopiero teraz tu trafilam, bo mi wszyscy mowili ze kosci psom raczej sie nie daje a szczegolnie z kurczaka. Czy takie kosci typu zeberka czy schabowe z zupy dla dzieci ( a ze mam ich 3 sztuki :) )moge dawac. ?
Lorena - 09-01-2014, 09:37

evasko napisał/a:
Ja tu nowa i powiesz szczerze ze zaluje ze dopiero teraz tu trafilam, bo mi wszyscy mowili ze kosci psom raczej sie nie daje a szczegolnie z kurczaka. Czy takie kosci typu zeberka czy schabowe z zupy dla dzieci ( a ze mam ich 3 sztuki :) )moge dawac. ?
absolutnie nie! Kości wołowe i cielece surowe lub obgotowane to jedyne jakie można podawać.
Chelsea - 09-01-2014, 10:14

evasko, z surowych rzeczy podaje też szyję indyczą :)
aulinka_pa - 09-01-2014, 12:33

tenshii napisał/a:
są białe dlatego, że są czyszczone perhydrolem.


Tak to prawda, chociaż jest grupa psów która woli "białe gryzaki" niż te ciemne..

evasko - 09-01-2014, 12:35

Ok dzieki wielkie ale samo miesko to chyba ok.
Lorena - 25-09-2014, 21:07

Skutki podawania zbyt dużej ilości kości. http://gabinetmedwet.blog...ka-i-kosci.html
AnIeLa - 25-09-2014, 21:15

Nie wiem kto tam pisze artykuły ale strasznie się je czyta przez te błędy.
Axelka - 27-09-2014, 07:07

Moje psy są na barfie i dostają mięsne kości. Tzn. mięsko z kawałkiem kości lub chrząstki. Kości są miękkie : z drobiu lub żeberko cielęce. Z twardych dostają kulki wołowe do obgryzienia główek i wymemłania szpiku. Jak widzę, że qpa jest bobkowa to daję mniej kości. Nie mamy problemu z wypróżnianiem. Psy gryzą mięso z kością barszo dokładnie i pomału.
Szyje z kurcząt, indycze, kacze, korpusy z kurczaka, kaczki, żeberko cielęce razem z chrząstką, chrząstki z indyka, mostek cielęcy. Takie mięsne kości dostają ze 3 razy w tygodniu.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group