forum.labradory.org
Labrador, Labrador Retriever, Labradory, Labrador forum, Labradory forum. Forum poświęcone psom rasy Labrador Retriever!

Hodowle - Czy hodowca powinien zwracać koszty leczenia?

mlena - 02-11-2010, 22:04
Temat postu: Czy hodowca powinien zwracać koszty leczenia?
Witam
Od kilku dni wertuję wszystkie strony , fora o labradorach
W sobotę 30 października trafił do nas niespełna 8 tyg labradorek na pewno uznacie ,ze zachowałam się nieodpowiedzialnie bo wzięłam psa z pseudo hodowli :| jednak totalnie zmiękło mi serce jak zobaczyłam te zabiedzone psiaki trzymane w piwnicy w sobotę piesek ważył 2,2 kg !!!
2 listopada skończył 8 tyg dziś u weta zważony ma 2,7 kg pieski dostawały b mało jedzenia oraz zupełnie nie to co szczeniak powinien dostawać był na kaszy, ryżu z marchwią i zero mięsa Wet powiedział ,ze ten pies to kupka nieszczęścia zapadnięte boki wydęty brzuszek :(
dzisiaj okazało się jeszcze ,ze psiak zapchlony a mamy w domu jeszcze kota który już zdążył złapać lokatorów , moja gorycz i złość sięgnęła apogeum ;/
czy można coś z tym zrobić zgłosić gdzieś zażądać kosztów za ewentualne leczenie bo już zaczęło się od leków wiem ,ze powinnam była pomyśleć za w czasu ale niestety mam za miękkie serce jednak nie wiem czy powinnam zostawiać to ot tak bo facet cały czas produkuje te biedne pieski :(

Salerno - 02-11-2010, 22:30

Hmmm ....

mlena napisał/a:
zażądać kosztów za ewentualne leczenie


mlena napisał/a:
wzięłam psa z pseudo hodowli


Powiedzmy, że sama odpowiedziałaś sobie na to pytanie.
Wzięłaś psa z pseudo-hodowli i brutalnie pisząc teraz ponosisz tego konsekwencje.

mlena - 02-11-2010, 23:07

Salerno napisał/a:


Powiedzmy, że sama odpowiedziałaś sobie na to pytanie.
Wzięłaś psa z pseudo-hodowli i brutalnie pisząc teraz ponosisz tego konsekwencje.


żałuję ,że nie znalazłam / nie weszłam na to forum kilka dni wcześniej :(
właśnie jestem po przeczytaniu tematu o pseudo hodowlach i czuję się winna ,że przyczyniłam się do tego procederu ale nie mam sumienia jechać z psem do tego "producenta" bo chyba tak można go nazwać ,.Mądry Polak po szkodzie ale teraz muszę się skupić na ratowaniu i leczeniu pieska
jeśli ktoś miał podobne kłopoty to wszelkie porady/ uwagi na co zwrócić uwagę mile widziane tylko na mnie nie krzyczcie ,ze wzięłam takiego pieska pewnie by wylądował w jakimś schronisku na allegro ma jeszcze 3 wystawione za mniejsza kasę niż od nas wyciągnął ;/

sopel - 02-11-2010, 23:48

Wiem że jesteś rozgoryczona i chętnie niejedno byś temu facetowi zrobiła, ale rasowy czy nie ten psiak jest na pewno super zwierzakiem i trzeba skupić się najpierw na jego odratowaniu. Jeśli będziesz miała jakieś pytania to postaram się pomóc i mam nadzieje, że psiak z każdym dniem będzie dochodził do siebie.
desktop19 - 02-11-2010, 23:57

mlena, nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, pies już u Ciebie jest i teraz powinnaś się skupić nad odratowaniem go wszelkimi możliwymi sposobami.

mlena napisał/a:
czy można coś z tym zrobić zgłosić gdzieś zażądać kosztów za ewentualne leczenie bo już zaczęło się od leków

o odzyskaniu kosztów leczenia możesz zapomnieć oczywiście, facet w życiu nie przyzna się że to jego pies, a żadnych papierów potwierdzających zakup psa na pewno nie posiadasz. Mam tylko nadzieję że kupując psa czy to z rodowodem czy bez liczyłaś się z kosztami tego kroku, które zwłaszcza na początku nie są niskie.

Trzymam kciuki za zdrowie psiaka

mlena - 03-11-2010, 00:46

jestem przygotowana na koszty a pieska już ratujemy i w sumie cały dzień kręci się wokół niego ma marny apetyt bo zagłodzony wiec je na raty bardzo malutko i bieganie na kupkę co chwilę , dużo śpi ale dziś już miał ochotę się bawić więc powolutku są jakieś dobre oznaki , na razie ma bardzo mało sił szybko się męczy
pytanie czy robić mu spacerki czy tylko na chwilę wynosić na siusiu i kupkę mały cały drży i ucieka pod drzwi nie wygląda na pieska który jest zadowolony z wychodzenia :(

od razu rozwieję wątpliwości nie oddam go nie pozbędę się nawet jeśli okaże się ,że leczenie będzie kosztowne stanę na rzęsach , 3 lata temu uratowałam od śmierci kota miał wtedy 2 lata i pamiętam jak jeden wet chciał go uśpić a ja się uparłam ,ze go uratuję co dzienne wizyty u weta zastrzyki masę pieniędzy czasu i nerwów mamy teraz pięknego wielkiego kocura który dał nam w zamian masę miłości nawet się nie buntuje na nowego lokatora choć omija go jak psiak śpi to wącha i bada :)
mam nadzieję ,ze historia z pieskiem skończy się równie pozytywnie choć wet mówi ,ze gwarancji nie daje
P.S
pewnie pomyślicie ,ze jestem wariatką ale po prostu jestem przerażona i boję się o to maleństwo skradł mi serce od pierwszej chwili , nie odstępuje m,nie na krok śpi tylko tam gdzie ja jestem czuję się w pełni odpowiedzialna za niego i serce mi pęka na myśl ,ze coś może pójść nie tak

AnTrOpKa - 03-11-2010, 01:47

mlena napisał/a:
pytanie czy robić mu spacerki czy tylko na chwilę wynosić na siusiu i kupkę mały cały drży i ucieka pod drzwi nie wygląda na pieska który jest zadowolony z wychodzenia :(

Piesek na pewno nie jest po szczepieniach i nie mozesz z nim wychodzic do poki nie bedzie mial kompletu szczepien! Mam teraz w domu labradorke w wieku Twojego psiaka rozniez uratowaną z kojca na dworze. Sunia się ledwo wylizała.. już 2 łapkami była na tęczowym mostku bo miała parwowirozę ;( Tak więc wet powinien Cie powiadomic o kwarantannie. mozna z pieskiem wychodzic dopiero po 2 szczepieniach.
Co do pseudohodowli to jesli te psiaki sa trzymane w piwnicy w zlych warunkach to moze zglos to do TOZu i moze zrobią interwencje ? Postraszą mandatem?

mlena - 03-11-2010, 07:41

mały miał jedno szczepienie zrobione niestety 5 -składnikowe ponoć strasznie kiepskie wet powiedział ,ze jakiś lekarz od cielaków mu to chyba dał ale sam tez nie poinformował o tym ,że wychodzić nie wolno mamy go zaszczepić kolejnym za 1-1,5 tyg dostał też leki uodparniające
zaskoczyło mnie to ,ze powiedział ,ze nie da mu teraz nic na pchły bo jest za słaby na takie specyfiki , czy np kropelka przeciw pchłom może mu zaszkodzić??? Musze też dbać o kota i nie wiem czy mu można zaaplikowac takie coś ?
wczoraj odrobaczony , oczywiście leciało z niego strasznie

facet wyniósł pieski z piwnicy nie były czyste , raczej bojaźliwe po wzięciu na ręce od razu ulegały człowiekowi suka na dworze w kojcu dobił nas na końcu jak już odjeżdżaliśmy ,że jakby ktoś znajomy chciał pieska to za pól roku znów będzie miał , więc ta suka tylko na rozród dla kasy ;/
ja wiedziałam ,że on ma niedowagę miałam kiedyś jednego labka z rodowodem różnice widzę gołym okiem ale facet jak mu mówiłam ,ze psy b małe szedł w zaparte ,że takie powinny być nawet wet powiedział ,ze wygląda i zachowuje się na miesięcznika i tylko zęby mówią ,ze ma 8 tyg

anna34 - 03-11-2010, 08:41

mlena napisał/a:
mały miał jedno szczepienie zrobione niestety 5 -składnikowe ponoć strasznie kiepskie wet powiedział ,ze jakiś lekarz od cielaków mu to chyba dał

ale masz 100% pewność,ze był zaszczepiony?,bo w takich pseudohodowlach potrafią oszukiwać.Był kiedyś program w TV o pseudo i wyszło na jaw,że pieczątke lekarza weterynarii miał podrobioną,stemplował nią w książeczce i wpisywał byle jaką date wcale ich nie szczepiąc :bad:

desktop19 - 03-11-2010, 08:45

mlena napisał/a:
pewnie pomyślicie ,ze jestem wariatką ale po prostu jestem przerażona i boję się o to maleństwo skradł mi serce od pierwszej chwili , nie odstępuje m,nie na krok śpi tylko tam gdzie ja jestem czuję się w pełni odpowiedzialna za niego i serce mi pęka na myśl ,ze coś może pójść nie tak

Tutaj nikt nie pomyśli że jesteś wariatką po tym co napisałaś :lookdown:
Trzymam kciuki i moje 8 łap za maluszka :)

sopel - 03-11-2010, 09:29

Jeśli wariatka to tylko w pozytywnym sensie ;)

Fuks już ma nadzieję, że maluch szybko nabierze sił i podrośnie bo chętnie by podjechał tam do Was i go poznał ;)

tenshii - 03-11-2010, 10:10

mlena, powodzenia w opiece nad psiną.
Smutne są takie historie, ale liczę na to, że zakonczenie będzie radosne :)
A tego producenta zgłoś do straży dla zwierząt i TOZu. Próbować trzeba

mlena - 03-11-2010, 10:18

sopel napisał/a:
Jeśli wariatka to tylko w pozytywnym sensie ;)

Fuks już ma nadzieję, że maluch szybko nabierze sił i podrośnie bo chętnie by podjechał tam do Was i go poznał ;)


jak tylko nabierze sił to zapraszamy nad jezioro i do lasu u nas to pod nosem w zasadzie więc raj dla labków :)

zastanawiam się cały czas nad kropelką przeciw pchłom czy mogę mu to zaaplikować czy zaczekać?

dziękuję wszystkim za słowa otuchy poczytałam forum i widzę ,że dobrze trafiłam nikt tu się nie będzie śmiał jak będę nazywać swojego psiaka synusiem bo już tak mówię do niego ;p

tenshii - 03-11-2010, 10:23

mlena, może skonsultuj psa z innym weterynarzem? Apropo tych pchełek, ale równiez ogólnej kondycji małego
mlena - 03-11-2010, 11:59

właśnie postanowiłam pójść jeszcze do innego weta który ma bardzo dobre opinie
mały z dnia na dzień trochę odważniejszy się robi , właśnie zesikał się do łózka :|
jakoś moim fe się nie przejmuje i częściej włam na niego lejek niż Blues :)

muszę się nastawić bardziej optymistycznie bo po lekturach forumowych to się tylko zamartwiam co to będzie a mąż już powiedział ,ze zwariuje ze mną w domu bo cały czas tylko jeden temat - pies :-P więc cieszę się ,że chociaż tutaj będę się mogła wygadać i mam nadzieję za jakiś czas wrzucić zdjęcia z nowym Bluesem tym z pełnym brzuszkiem szczęśliwym i rozbrykanym

Malinowa - 03-11-2010, 12:13

mlena, musisz malucha postawić na 4 łapy.
Poczekaj z tymi kropelkami jeżeli wet nie kazał. nawet w ulotkach jest napisane zeby nie aplikowac psom w okresie rekonwalescencji. Zabazpiecz kota maksymalnie jak można. Jakos przetrwacie a pchełki później bedą już najmniejszym problemem.
Ile psiaków tam było w sumie? Normalnie chyba bym tego faceta sama zamknęła w piwnicy.
Kiedy macie następne odrobaczenie?

sopel - 03-11-2010, 12:45

Fuks jak przyjechal to posikał sobie na dzien dobry w kazdym pokoju, a potem robil gdzie go naszlo bo gazet to unikal i nie chcial na nich robic, a potem nauczyl sie robic tylko na kafelkach przed drzwiami a jak juz mogl wychodzic to bardzo szybko załapał, że tylko na dworze załatwia swoje potrzeby, węc spokojnie troche cierpliwości ;)
Czekam na liczne sprawozdania z postępów psiaka ;)

mlena - 03-11-2010, 14:28

Malinowa napisał/a:
Ile psiaków tam było w sumie? Normalnie chyba bym tego faceta sama zamknęła w piwnicy.
Kiedy macie następne odrobaczenie?


ma jeszcze 3 pieski wystawione na allegro ja widziałam że z tym psem nie wszystko jest ok i jak na koniec zobaczyłam ,że w piwnicy je trzymają to powiedziałam ,ze jednego chociaż bierzemy z tego domu ;/ wkurzył mnie, bo jak zobaczył ,ze się lituję to podniósł cenę na allegro ma taniej wszystkie takie malutkie nie wiedział nawet ,że ma 2 psy i suki mąż zauważył ,ze biega drugi piesek tamten wyglądał odrobinę lepiej nie znał wagi zwierząt nie badał ani suki ani szczeniąt nie wiem czy faktycznie odrobaczone bo tylko pieczątka i podpis bez naklejki w książeczce więc wczoraj od razu dostał na odrobaczanie

a tutaj link do allegro:

http://allegro.pl/labrado...1300533923.html

Paulinna - 03-11-2010, 15:41

mlena, widziałam ogłoszenie, niby na pierwszy rzut oka rzeczywiście nie wyglądają najgorzej chociaż na tym ostatnim są jakieś takie małe i chude :doubt:
Bora - 03-11-2010, 15:53

mlena napisał/a:
niestety mam za miękkie serce

Wiesz jak mówią? Kto ma miękkie serce musi mieć twardą .... wypchany kasą portfel.
Co tu dużo mówić, niczego od faceta nie uzyskasz, taka smutna prawda.

mlena - 03-11-2010, 16:01

Paulinna napisał/a:
mlena, widziałam ogłoszenie, niby na pierwszy rzut oka rzeczywiście nie wyglądają najgorzej chociaż na tym ostatnim są jakieś takie małe i chude :doubt:



takie są właśnie małe i chude wet mówił ,ze zapadnięte boki jakby głodował patrząc poz zdjęciach można pomyśleć ,ze maluchy cały czas biegają sobie po domu ale jak przyjechaliśmy wyglądało to zupełnie inaczej no i wyciągnął od nas 300 kombinował ,ze ma chętnego na wszystkie który chce wziąć psy na dalszy handel tym mnie złamał ;/ dziwi mnie ,ze właściciel ojca szczeniąt zgodził się na d0opuszczenie do tej suki ponoć już drugi raz ;/ reproduktor z papierami

Malinowa - 03-11-2010, 16:20

reproduktor z papierami

Jeżeli to jest prawda to mozesz coś zrobić. O ile nie ma układów w związku to po prostu mozesz zgłosić ten fakt. Nie można dopuszczać prawdziwych, legalnych reproduktorów do suk nie hodowlanych. Idź do związku w Twoim rejonie i powiedz.

mibec - 03-11-2010, 17:58

Malinowa napisał/a:
reproduktor z papierami
a gdzie to znalazlas - ja jakos tego nie widze :(
Jest napisane:Pieski po psie z RODOWODEM , a to niestety nic nie zmienia.

Malinowa - 03-11-2010, 18:05

Cytat:
dziwi mnie ,ze właściciel ojca szczeniąt zgodził się na d0opuszczenie do tej suki ponoć już drugi raz reproduktor z papierami

ostatnie dwie linijki, ale może to ja jakoś nie doczytałam dobrze poprzednich postów

Ewelina - 03-11-2010, 18:07

mlena, Teraz najważniejsze, żeby maluch był zdrowy.
mlena - 03-11-2010, 19:37

dzielę mu dzienną dawkę żywieniową na 4 karmienia ale niestety nie zjada tego , po przebudzeniu zje wszystko potem już tylko skubie , czy zmniejszyć mu tę dawkę czy jakoś zachęcać by jadł więcej nie zabieram mu od razu miski z racji tego ,że nie zjada na raz swojej porcji może w tym temacie coś mi doradzicie ?
Malinowa - 04-11-2010, 11:14

Zmniejsz porcje rano. Karm 5 razy dziennie. Postaw miske na 30 min a później zabierz. Zachęcanie nic nie da a Blues będzie jeszcze bardziej wybrzydzał i szukał czegoś lepszego. Tylko pamiętaj że nie wolno go niczym dokarmiać pomiędzy posiłkami. Jak zje 3-4 razy dziennie zamiast 5 to nic mu się nie stanie a bedzie miał szanse zgłodnieć. :)
mlena - 04-11-2010, 16:56

wczoraj 2 razy w dzień zjadł i połowę tego co dostał :(
dzisiaj też też ma dopiero 2 połowy michy zjedzone i trzeciej nie ruszył

tenshii - 04-11-2010, 16:57

mlena napisał/a:
wczoraj 2 razy w dzień zjadł i połowę tego co dostał

Niektóre labki są takie niejadki. Moja Teyla je worek karmy który powinien jej starczyć na miesiąc - w 2.5 miesiąca. Nie jest przy tym niezdrowa, wygląda dobrze. Dostaje przekąski, warzywa i owoce - jest ok. Pilnuj tylko, żeby był w dobrej formie. Dawaj mu warzywka i owoce (oprócz winogrona). Może nie potrzebuje więcej karmy :)

mlena - 04-11-2010, 22:48

dziś wieczorem pojechaliśmy z nim do innego weta bardzo mi przypadła pani do gustu i chyba zostanie stałym lekarzem naszego pieska :)

Mały miał bardzo wydęty i twardy brzuch zrobiła USG , zbadała kupkę na szczęście nic strasznego się nie dzieje mały ma zagazowane jelita cały czas jeszcze od tego złego żarcia ;/
dostał lek na rozluźnienie brzuszka dodałam tez do ostatniego jedzonka trochę białego sera jednak znów nie zjadł swojej porcji ale coś tam już poskubał

a teraz najlepsze wetka powiedziała ,ze ten pies po oględzinach ma nie więcej niż 5-6 tygodni! Na pewno nie ma 8 i ona siebie wpisze 6 stwierdziła ,ze facet chciał się pozbyć szybciej piesków niż powinien , dlatego on się zachowuje jak taki maluszek szybko się męczy zabawa krótka ,śpi większość czasu , uznała też ,ze może eukanuba mu nie podchodzić więc jeśli nadal będzie kiepsko jadł to spróbujemy zmienić karmę na RC
waga poszła w górę ma 3.1 kg :) więc jeśli jest młodszy to nie ma aż takiej tragedii choć mogłoby być lepiej ale ważne ,że przybiera :)
to na tyle z nowych informacji

effcyk - 05-11-2010, 09:56

mlena napisał/a:
reproduktor z papierami

Malinowa napisał/a:
Nie można dopuszczać prawdziwych, legalnych reproduktorów do suk nie hodowlanych.

sęk w tym, że może hodoFca chciał powiedzieć przez to iż był to labrador z metryką, niekoniecznie ze zrobionym tytułem reproduktora. Od tak kupiony labrador z Zarejestrowanej Hodowli, niewystawiany, być może po prostu z lenistwa, być moze z tego, że jest PET-em, został dopuszczony do labkowej suki. Dlatego wpisane, że psy po rodzicach z rodowodem (kij wie, jak jest naprawde - te całe "rodowody" rodziców to pewnie bujda na resorach, ale na coś klienta trzeba zlapac niestety)
mlena, dobrze, że u Was już jest bezpieczny, napewno będzie z niego piękny i mądry psiak , jak już troszkę się "wykuruje" :) .

mlena - 05-11-2010, 12:46

młody po wczorajszym zastrzyku ożył :) już wiem ,ze będzie wspaniale aportował bo już to uwielbia za kawałek jabłuszka czy smaczka przynosi piłeczkę merdając ogonkiem robi się tez mała zadziora , fajnie w końcu trochę życia i energii w niego weszło pewnie brzusio przestał boleć , jestem w nim normalnie zakochana :D
martwię się tylko co z pozostałymi maluchami się dzieje każdy dzień tam działa na ich niekorzyść :(

Ewelina - 05-11-2010, 12:51

mlena, Cieszę się, że maluch ma się dzisiaj lepiej :)
sopel - 05-11-2010, 13:41

Super że maluch dochodzi do siebie, a życia to on będzie miał jeszcze w sobie co nie miara :P poczekaj, aż podrośnie a wtedy pójdziesz z nim na spacer wrócisz, położysz się a tu Blues przynosi jakąś zabawkę żebyś mu rzucała :D one czasem sa niezmordowane :D
anna3678 - 05-11-2010, 14:17

sopel napisał/a:
one czasem sa niezmordowane
czasem, ja mam taka powtorke z rozrywki codziennie :D Ciesze sie ze maluszek dochodzi do zdrowka, ale w tak dobrych rekach mamusi synus szybko nabierze cialka, formy i ochoty na psoty :) Czekam na galerie Bluesa ;*
AnTrOpKa - 05-11-2010, 14:30

mlena, ja mam w domu wlasnie sunie w wieku Twojego pieska po takiej interwencji. Rozniez została zaszczepiona szczepionką 5składnikową + odrobaczanie i odpchlenie w jednym dniu :( No i niestety rozpętało sie piekło. Tak się rozchorowała że dosłownie walczyłam o jej życie, miała parwowirozę. To choroba wirusowa która atakuje wiekszosc niezaszczepionych szczeniaków. Musisz uwazac na swojego malca, bo ma na pewno osłabiona odporność, więc lepiej nie wychodz z nim na dwor, 3maj go w domu i dopiero jak bedzie z tydzien u Was, przyzwyczai sie to mu zafunduj jakąś szczepionkę. 3mam kciuki by maluch rósł zdrowo.
A co do 'handlarza' szkoda słów ;(

mlena - 05-11-2010, 16:37

jest u nas dziś 6 -ty dzień kolejną szczepionkę planujemy na 13 listopada wetka się też wystraszyła jak zobaczyła co mu dali na pierwsze szczepienie i ta szczepionka też mu zaszkodziła był za mały by sobie poradzić z 5-cioma wirusami na raz ;/

dostał leki uodparniające ale nie smakują mu wiec dziś dotnie wieczorem strzykawką do pysia je nadal niewiele ale powolutku lepiej no i pod ścisłą kontrolą weta jest już mała skarbonka z niego ale życia żywej istoty nie da się przeliczyć na pieniądze mam nadzieję ,ze za jakiś czas wrzucę zdjęcia wyrośniętego wykarmionego i szczęśliwego Bluesika :)
przed nami jeszcze badania krwi i w 4-5 miesiąc prześwietlenie bioderek , te badania krwi przy najbliższej wizycie bo już go wczoraj nie chcieliśmy stresować i tak był pokłuty bidulek

luidezerter - 05-11-2010, 18:31

mlena napisał/a:

a tutaj link do allegro:

http://allegro.pl/labrado...1300533923.html

one w ogóle nie wyglądają na 2miesiące!! moja Wenusia, jak ją odebrałam (2 msc)to kawał baby przy nich. biedactwa:(

dobrze, że piesio ma się lepiej, obyś jeszcze nie pisała, że nie dajesz sobie rady z urwisem, hehe. będzie dobrze!

do końca aukcji została godz, nie chcę wiedzieć co on zrobi z psiaczkami, jeśli ich nie sprzeda ;/

effcyk - 06-11-2010, 10:05

luidezerter napisał/a:
one w ogóle nie wyglądają na 2miesiące!! moja Wenusia, jak ją odebrałam (2 msc)to kawał baby przy nich. biedactwa:(


dokładnie to samo pomyślałam, napewno 2 mscy one nie miały w chwili wydania.

Jesli moge wrzucam fotki Nestora jak miał.... 6 tygodni dopiero - czyli 1,5 miesiaca a już jaka kluska był.
Zdjecia jeszcze od Pani od której psa brałam.



Malinowa - 06-11-2010, 10:53

Jak ja zabierałam Maline to też już taki klusek był.

Te szczeniaki na zdjęciach wyglądają jakby niedawno zaczęły widzieć. Mają taką ,,niemowlęcą'' budowę.
Spojrzałam na aukcje ale z tego co widze nie było ofert kupna.

tenshii - 06-11-2010, 10:54

A moja Teyla miała 8 tygodni bez 3 dni jak ją odbierałam i była naprawdę maleńka. Wazyła zaledwie 4 kg. Nie zawsze labki są takie kluchy. Choć to wcale nie znaczy, że bronię tego rozmnażacza ;)
Malinowa - 06-11-2010, 10:56

tenshii, ale na pewno nikt jej nie wyjął z piwnicy i nie musiałaś później szacować wieku.
:beated:

Ja nie wiem co Ci ludzie sobie myślą...

tenshii - 06-11-2010, 10:57

Malinowa napisał/a:
ale na pewno nikt jej nie wyjął z piwnicy i nie musiałaś później szacować wieku.

No dlatego piszę, że ja go wcale nie bronię.
Odnoszę się jedynie do wielkości małego labka.
Na Teylę też można było powiedzieć, że nie ma 8 tygodni ;) Tylko o wielkość mi chodzi ;)

Ewelina - 06-11-2010, 11:02

Yoko w wieku 8 tygodni ważyła trochę więcej niż 4 kg :)
mlena - 06-11-2010, 14:42

Malinowa napisał/a:
Spojrzałam na aukcje ale z tego co widze nie było ofert kupna.


właśnie martwię się co się stanie z resztą maluchów :(
one wszystkie takie słabiutki bidulki i pewnie siedzą w tej cholernej piwnicy :|

tenshii - 06-11-2010, 14:43

Pewnie będzie nowa aukcja - do skutku
Oby :/

mlena - 07-11-2010, 06:40

jestem wystraszona!!!
Nie spaliśmy do 4 rano pies ciężko sapał , zapchany nosek do tego drażnił go mój dotyk chciałam go w łóżku przytulić to odchodził , przed 6 wymioty :cring:
mam nadzieję ,że to nie najgorsze :(

aganica - 07-11-2010, 07:44

Chyba wiesz co robić ? .. Nie czekaj na odpowiedzi forumowiczów, tylko bierz małego i biegnij di weta.W tym wieku każde objawy chorobowe są zagrożeniem dla życia. Tu nikt Ci nie pomoże, jedynie weterynarz .
mlena - 07-11-2010, 08:59

dziś niedziela każdy wet tu ma zamknięte :bad:
8:50 znów mu się cofa tak mu jeździ w brzuszku :( , pozytywne jest to ,ze nie leży smutnie i ma chęć do zabawy ale jestem i tak w nerwach :confused:

sopel - 07-11-2010, 12:27

w Poznaniu jest otwarty wet do którego ja chodzę os. Jagiełły 33 tel 681 24 31 78
tenshii - 07-11-2010, 12:28

mlena, szukaj weta w pobliżu!
Koniecznie

anna3678 - 07-11-2010, 12:40

Jak malenstwo sie czuje? byliscie u weta?
mlena - 07-11-2010, 13:39

dwa razy zwymiotował i ma katarek coś mu zalegało w żołądku jak to oddał to wrócił mu apetyt i teraz pierwszy dzień w którym zjada wszystko co mu się da wcześniej jadł b mało więcej zostawało w misce
temperatury nie ma i jest żywy więc na razie żadnej złej diagnozy nie ma

już wiem ,ze jest klinika przed warszawskim osiedlem w okolicy

na razie nic złego nie stwierdzono jak dostawał tę kasze jęczmienną u tego psuedo hodowcy to ona może mu nadal zalegać i obciążać żołądek :|

na razie jest dobrze a;le jakby po raz kolejny zwymiotował to mamy się z nim stawić

mam nadzieję ,że już nie będzie zwracał :(

co dzień sprawdzam czy Ci ludzie wystawili po raz kolejny te 3 psinki ale nie a wiem ,ze ich nie upchnęli mam nadzieję ,ze się ich nie pozbędą w jakiś straszny sposób , nie daje mi to spokoju :confused:

luidezerter - 07-11-2010, 19:25

przeszukałam allegro. było sporo tanich szczeniaczków ale żaden nie przypominał tych schorowanych maleństw z aukcji, do której podałaś link... kto wie gdzie są, co się z nimi dzieje, czy w ogóle jeszcze są. :(
Palinka - 07-11-2010, 21:07

Oby to nie było nic groźnego :( Nie chcę Cię straszyć, ale przygotuj się na ogrom wydatków w przyszłości, znacznie wyższych od ceny rodowodowego psa :) Ja dostałam labradora… Z pseudo… To była praaaawdziwa niespodzianka. Od razu wymioty (facet karmił go kaszą z mielonym...), pchły, robaki i świerzb drążący (masakra!), potem chore stawy kolanowe (miał już jeden zabieg), przed nami kastracja…

Praktycznie na okrągło coś leczymy, na szczęście młody uwielbia wizyty u weterynarzy :) Ale śledzę historię maleńkiej Ginger i naprawdę mieliśmy szczęście, że tylko tak to się u nas skończyło...

Do tego dochodzą konsekwencje skróconej socjalizacji pierwotnej (miał ok. 6 tygodni), a jak pańcia nawaliła jeszcze z socjalizacją wtórną (mieszkamy na wsi, koło Swarzędza:), tu tylko ja chodzę z psem na spacery :confused: ), to jeszcze ciężka codzienna praca nad psychiką, szkolenie... No i efekty wizualne... U nas np. wydłużony pysk :D Poza tym jest kochany :) I Twój też będzie, najważniejsze żeby był zdrowy :)

mlena - 07-11-2010, 21:52

Palinka ja już widzę ,ze to będzie skarbonka jeśli chodzi o weta
pierwszego labka miałam z metryczką z hodowli niestety miął świerzb jak go przywieźliśmy ale poza tym żadnych problemów , tutaj dmuchamy i chuchamy mam nadzieje ,ze będzie dobrze martwi mnie to ,ze nie znam na dobrą sprawę wieku tego pieska ale wierzę bardziej wetce niż temu dziadowi i też za szybko zabrany od matki :(
Palinka a skąd dokładnie jesteś ja ze Swarzędza to jeśli niedaleko to jak moja chorowitka będzie już po szczepieniach to można by się spotkać na jakiś spacerek tu mamy bardzo fajne miejsca do wybiegania dla psiaków

anna3678 - 08-11-2010, 13:20

Ciesze sie bardzo ze Bluesik ma sie dobrze ;*
AniaW - 08-11-2010, 16:14

witam..
czytam to co tu piszecie i...
napisałam w powitaniu w jaki sposob trafił do mnie mój Albin..
ale to co piszecie znam z ..... miejsca z ktorego mam swojego psiaka..
co prawda nie był .. w piwnicy a w kojcu ale...
.. trafił do mnie jak miał 3 tygodnie.. pisałam ,ze tego nie żałuje.. był jednym z mniejszych szczyli bo suczka miała ich 11.. rok temu 7.
to nie hodowla ale.. też są dostepne..
mój przerósl rodzenstwo
dlatego że został odrazu odpchlony i odrobaczony..
rodzeństwo do tej pory -nie.. i dowiedziałam sie ze dwa dni temu -że zdychają.. cos sie z nimi dzieje..
zostały same czarne - zresztą tylko czarne były.. i moj jeden biszkoptowy..

to zdjęcie zrobine jest 29 września.. urodziły sie 24 lipca..
nie ma tam nikogo kto by je dobrze nakarmił i o nie zadbał..
wiem ,ze są do oddania ,jeżeli jeszcze są.. :(
nie chcą za nie pieniędzy a jakiś drobny sprzęt -mogą być stare radia itp..
znam matkę .. piekna suka.. i bardzo mądra.. ojców było 2.. jeden ponoć labrador.. widać po szczylach a drugi kundel.. to tez widać po drugiej połowie psów.. są zupełnie inne..
widać ,ze było ich dwóch.. :<
nie będę podawać -gdzie są bo...wolę to załatwić po cichu..
jeżeli ktos byłby chętny..
gdy patrze na to wszystko -to cieszę sie że mój psiak jest u mnie.. a nie nadal tam..
ale nie mogę wziaść wiecej.. mam już więcej psów..
i kotów..
jeżeli ktoś będzie chętny.. dajcie znać.. to może uda mi sie je stamtąd zabrać..

te nie podobne do matki są wszystkie w paski jak amstwaf lub bokser .. :lookdown: ale włochate..
przykro mi pisac cos takiego.. ale mam nadzieję ,ze uda nam sie coś uratować..
żałuję że nie zrobiłam tego wcześniej ..
pozdrawiam

luidezerter - 08-11-2010, 23:02

AniaW napisał/a:
znam matkę .. piekna suka.. i bardzo mądra.. ojców było 2.. jeden ponoć labrador.. widać po szczylach a drugi kundel.. to tez widać po drugiej połowie psów.. są zupełnie inne..
widać ,ze było ich dwóch..


1.jak to dwóch ojców?
2.a jak sprawę załatwisz po cichu?

AniaW - 09-11-2010, 09:20

jak dwóch ojców -normalnie..
jeżeli dwóch samców pokryje sukę to jest bardzo duża szansa że częśc szczeniaków ma geny jednego a część drugiego..
kiedy sie urodziły jeden z tych ,ktorzy wtedy opiekowali sie tym miejscem sam powiedział ,ze do kojca wpuscił też i ,,miśka,,.. (wiem to od kogoś ) bo sama pytałam o ojca mojego Albina i byłam zaskoczona dlaczego połowa jest taka -czyli dokładnie 5 a 6 pozostałych jest jak zupełnie od innej matki..albo ojca..
a jak po cichu?
normalnie - znajdą sie chętni ,pójdę ,wezmę na oddanie i oddam..
nie chcę po prostu kłopotów na własnym podwórku..
mimo tego ,ze jest to kawałek od mojego domu ale to tylko 1,5 kilometra.. i aby jechać do miasta musze tamtedy przejechać autem..
jest mi szkoda tych psów..
i dlatego tu sie zarejestrowałam.. szukam dla nich pomocy...
ktoś juz dawał ogłoszenia ,byli z nimi na targu.. ale jakby ktoś pilnował aby one nie zostały oddane.. mimo wszystko mi sie udało uratować dwa jamniki.. mają juz nowy dom i są zdrowe i szczęsliwe.. no i tego psiaka którego mam w domu..
ale nie mam warunków na jeszcze kilka.. dlatego szukam domu.. dla tych co jeszcze tam pozostały..
i nie ważne jak to zrobię.. ważne aby miały inne życie..

pozdrawiam




mlena - 09-11-2010, 11:36

Ania ja bym tego po cichu nie załatwiła ! Co Ci zrobią niby? to wstyd dla tych ludzi a nei dla Ciebie!

Ja znów w nerwach czekamy na naszą wetkę i lecimy do niej dzisiaj w nocy znów wymioty do tej pory kupki były ładne i nie było gorączki wiec wykluczyła prawo ( choć testu nie zrobiła :| ) ale dzisiaj jedziemy an test z pół godziny temu mały zrobił coś co nie przypomina kupki śluz z pupy mu poleciał chyba umrę jeśli coś mu się stanie :cring:

trzymajcie kciuki za nasze maleństwo bo aj już ryczę :cring: :cring: :cring:

mibec - 09-11-2010, 11:43

mlena napisał/a:
trzymajcie kciuki za nasze maleństwo
trzymam - mam nadzieje, ze bedzie dobrze.

[ Dodano: Wto 09 Lis, 2010 ]
mlena napisał/a:
Ania ja bym tego po cichu nie załatwiła ! Co Ci zrobią niby? to wstyd dla tych ludzi a nei dla Ciebie!
niby masz racje, ale ja tez rozumiem Anie - ludzie potrafia byc straszni.... Aniu a czy ja dobrze zrozumialam i oni ciagle rozmnazaja te psiaki; moze chociaz sprobowac z nimi porozmawiac.... ciezka sprawa :(
mlena - 09-11-2010, 11:47

kolejna kupa niby zwarta ale zielonkawa i śmierdząca a na końcu śluz zabarwiony krwią nie wiem jak wytrzymam bo wet od 13 :bad: zwariuję z nerwów :(

czy to są objawy par...??

mibec - 09-11-2010, 11:49

mlena napisał/a:
czy to są objawy par...??
moga byc.... trzeba test zrobic - mam nadzieje, ze to nie to. Trzymaj sie ;*
anna3678 - 09-11-2010, 12:27

Oby to nie parwo.... trzymamy mocno kciuki i trzy zdrowe i jedna chora lapcie ;*
mlena - 09-11-2010, 14:01

już po wizycie u weta

test na parwo wyszedł ujemnie .. ufff
morfologia pokazuje lekki stan zapalny podejrzenie - zapalenie jelita grubego nie chciał zrobic kupy więc jeszcze dziś wieczorem zawieziemy kolejną kupkę do badania
dostał antybiotyk i zastrzyk rozkurczowy bo brzuch znów jakby piłkę połknął i mu się odbija :(

na razie zalecony antybiotyk plus intenstinal dla szczeniąt

kamień z serca ,że test na wirusa wyszedł ujemnie ale teraz tylko żeby dobrze zdiagnozować czy to faktycznie zapalenie jelita bo nie wiem co innego jeszcze może mieć

mibec - 09-11-2010, 14:23

Biedny maluszek :( Oby wszystko bylo dobrze! Trzymajcie sie :)
mlena - 09-11-2010, 14:30

tak się źle czuje ,ze nawet nie drgnął jak miał 3 kłucia lezał bez ruchu i tylko główkę we mnie wtulił :(
karolinna15 - 09-11-2010, 16:40

Biedaczek :( Trzymamy kciuki żeby wszystko było dobrze :) wymiziaj go ode mnie ;*
mlena - 09-11-2010, 17:10

miziania ma bród :) ale po zastrzyku śpi dużo teraz
Bluesik dziękuje za trzymanie kciuków bo pomogło ;*

Palinka - 09-11-2010, 17:52

mlena, my mieszkamy w Łowęcinie, więc terenów do biegania też pełno :) Mam nadzieję, że zanim Twój maluszek podrośnie, zdołam nauczyć rudzielca kulturalnego zachowania przy innych psach...
Kurcze to takie niesprawiedliwe, że takie maluszki muszą tak cierpieć :(
Ja też trzymam kciuki za Bluesika, będzie dobrze :)

mlena - 09-11-2010, 18:30

za chwilę jedziemy zawieźć kupkę do kolejnego badania i po antybiotyk
mały nadal śpi ale rozmawiałam przez tel z wetka i mówi ,ze po tym jednym zastrzyku może być senny i ma spać żeby się regenerować
napiszę jak wrócimy co wyszło w badaniu

Palinka ja mam przyjaciół w Łowęcinie więc tam bywam fajnie mieć tak blisko drugiego labka :)

frodolin - 09-11-2010, 20:37

duuużo zdrówka dla Blusika ;* ;* ;*
wacha - 09-11-2010, 22:04

Trzymamy kciuki, wszystko będzie dobrze, za nas też wszyscy trzymali i pocieszali jak Hakerek chorował i wszystko skończyło się pomyślnie, tu też tak będzie, dobrze, że to nie parvo, będzie dobrze, życzę cierpliwości i wytrwałości.
mlena - 09-11-2010, 23:18

kolejne badanie kału nie wykazało robali nie wiadomo co mu jest :( ale ma dostawać antybiotyk przeciwzapalnie i jeść na razie tylko intenstinal
mibec - 10-11-2010, 11:22

mlena, a jak Blues sie dzisiaj czuje - widac jakas poprawe? Wymiziaj maluszka ;*
mlena - 10-11-2010, 12:25

mały skory do zabawy bardzo żywy ale kupy nadal zielone i .ze śluzem :( karma intenstinal bardzo mu smakuje bo wszystko wcina i jeszcze michę wylizuje czego nie było przy eukanubie RC w ogóle chyba takie bardziej smakowite dzisiaj na kolejny zastrzyk jedziemy na razie co dzień do weta na antybiotyk do tego martwi mnie ten zapchany nosek w nocy słychać najbardziej jak się męczy nawet nie chcę żeby go głaskać tylko sapie bidula :(

[ Dodano: Sro 10 Lis, 2010 ]
dodam ,ze w zasadzie to leczenie trochę na oślep bo 2 wetów nie wie co mu dolega na dobrą sprawę to najgorsze w sumie mam nadzieję ,ze jak podleczymy jelita to będzie lepiej nadal nie wychodzimy z domu bo 2 szczepienie się odwleka przez to wetka nie chce go szczepić dopóki nie będzie czuł się lepiej

chcemy z wetką tez spróbować przycisnąć przez tel. lekarza który szczepił psy pierwszy raz czy zna wiek szczeniaków bo podejrzewamy ,ze ma teraz dopiero z 6 max 7 tygodni straszne nie wiedzieć nawet kiedy się tak na prawdę urodził :confused:

AnTrOpKa - 10-11-2010, 13:10

mlena, zapchany nos może swiadczyc o nosówce. Przy niej tez sie pojawiają biegunki Normalnie jak napisalas o wymiotach i biegunce ze sluzem to zamarłam w bezruchu ;( U nas było tak samo. Na poczatku wymioty, pozniej biegunka galaretowata a dopiero po 2 dniach przestała miec apetyt. Uwazaj na niego. Dobrze, że dostaje intestinal. 3mam kciuki!
mlena - 10-11-2010, 14:36

Antropka czy po morfologi byłoby widać ,ze to nosówka? bo wyników nie ma złych wyszedł jakiś stan zapalny ale nic bardzo alarmującego
ja już sama nie wiem co podsunąć u weta do zbadania jeszcze
mieliśmy:
USG jamy brzusznej , morfologia , 2 krotne badanie kału , test na parwo.

już nie wiem co jeszcze można sprawdzić :(

dziękuję Wam za wszystkie rady bo na prawdę dużo stąd wynoszę stopniowo nadrabiam też całe forum

zacznę też uświadamiać ludzi o tych pseudo hodowlach choć ja jak brałam tego bidoka to spodziewałam się ,ze będzie ciężko bo było po nim widać ale miałam świadomość ,ze tam jak zostanie to może być jeszcze gorzej poprzedniego psa miałam z papierami i żadnych problemów nie było tutaj koszty już są takie ,ze mielibyśmy psa z metryczką jednak wierzę ,że uda się go wyprowadzić i to jest najważniejsze teraz

zastanawiam się czy ktoś stąd nie mógłby zadzwonić do tego dziada i zapytać czy ma jeszcze tamte maluchy bo dręczy mnie co z nimi a mój nr tel i głos zna

gosiaEL1 - 11-11-2010, 14:52

Bez większego zagłębiania się w temat i oglądania na allegro psiaków napiszę tylko, że pomimo iż kupowanie psów z pseudo hodowli to ciche przyzwalanie na tego typu praktyki to i tak z całą odpowiedzialnością napiszę, że jestem za Tobą i psiakiem całym sercem, bo to kolejna zabiedzona istotka wyrwana cierpieniu z łap!!!!! Nie wiem jakie są możliwości prawne na odbieranie tym potworom zwierząt, nie wiem czy poza nagłaśnianiem spraw są jakieś pozytywne rozwiązania- to jest na pewno dobre, mały trafił w troskliwe ręce i musi być dobrze!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Trzymam kciuki za jego wątłe zdrówko i myśl pozytywnie, podobno pomaga :)

Palinka - 12-11-2010, 16:39

Jak się czuje maleństwo? Mam nadzieję, że jest lepiej ;*
mlena - 13-11-2010, 08:18

zmiana taka ,ze koniec wymiotów i śluzowatych kupek ale jelita nadal chore , cały czas na antybiotyku i mamy nadzieję ,ze w połączeniu z intenstinalem pomoże , jak zaleczymy jelita ito trzeba się wziąć za katar który cały czas nie ustępuje i mały sapie strasznie , biedny nie może się wyszaleć na spacerku bo nie możemy robić szczepień ochronnych w jego stanie więc siedzimy w domu
wetka mówi ,że jak zmęczymy ten worek intenstinalu to trzeba go spróbować przestawić na jakąś normalną karmę żeby zobaczyć czy będzie ok tylko już nie wiem jaką mam jeszcze trochę eukanuby ale poczytałam tu an forum ,ze ona też u niektórych sensacje wywołuje a nie chciałabym znów ryzykować nawrotami
brzuch ma cały czas jakby miał robale czyli piłka w brzuchu twarda jak kamień

Paulinna - 13-11-2010, 17:53

mlena napisał/a:
zmiana taka ,ze koniec wymiotów i śluzowatych kupek
Każda poprawa cieszy :)
mibec - 13-11-2010, 18:57

mlena, mam nadzieje, że w koncu dojdzie do siebie biedny maluszek ;*
nata - 13-11-2010, 21:10

mlena, trzymamy kciuki żeby polepszyło się na dobre ;*
Palinka - 13-11-2010, 23:59

Miejmy nadzieję, że teraz będzie tylko lepiej :)
mlena - 14-11-2010, 07:27

dziękuję kochani ;* w poniedziałek na kolejne oględziny do weta idziemy ma nadzieję ,że tym razem wyniki będą lepsze
mały już nie lubi jazdy samochodem bo kojarzy mu się to tylko z jazdą do weta mam nadzieję ,ze wydobrzeje i szybko o tym zapomni chociaż nawet jak go klują to jest bardzo grzeczny i leży spokojnie tylko łepek wtula we mnie

[ Dodano: Pon 15 Lis, 2010 ]
kurcze z małym znowu coś się dzieje :cring: od południa leży tylko i śpi nie chce jeść jedziemy za chwilę do weta ja już nie mam momentami sił , mam dość patrzenia na to jak cierpi ciągle coś go biedaka boli taką miałam nadzieję ,ze antybiotyk i intenstinal pomoże a tu nadal nic :(
czasem nachodzą mnie najgorsze myśli ,że nie uda się go uratować chyba zwariuję jeśli coś się stanie :cring: :cring: :cring:

[ Dodano: Pon 15 Lis, 2010 ]
byliśmy u wetki znów zastrzyk kolejne tabletki
dzisiaj powiedziała ,ze może to dżordżia (giorgia ?) nie wiem jak to sie pisze wiecie co to za choroba???

ja się boję ,ze ona go na ślepo leczy :|

nie wiem czy do jakiejś kliniki z nim nie pojechać bo co dzień u weta czasem co drugi dzień idą krocie na to i zero efektów ba nawet diagnozy nie ma :bad:

nie wiem już co robić może ktoś poleci jakiegoś speca w Poznaniu???

Błagam pomóżcie bo pies się męczy a ja już siwieję do reszty :confused:

karolinna15 - 16-11-2010, 11:49

Ojej biedny maluszek :cring: :(
mlena, Trzymajcie się i wymiziaj go ode mnie ;* będzie dobrze nie może być inaczej :)

mibec - 16-11-2010, 12:15

mlena, moze faktycznie pomysl z innym wetem nie jest zly..... Trzymajcie sie, mam nadzieje, ze w koncu Bluesik wyzdrowieje ;*
sopel - 16-11-2010, 13:06

W Poznaniu moge Ci polecić Centru Zdrowia Małych Zwierząt, ja co prawda nie musiałem na razie wypróbowywać ich zdolności w jakiś ciężkich przypadkach, ale zawsze pomogli jak coś Fuksowi było i zabieg kastracji przeprowadzili wzorowo, no i maja w zasadzie chyba kazdy potrzebny sprzęt do badań i jeśli przedstawisz im sytuacje z Bluesem to myślę że napewno poważnie do tego podejda choć nie moge dać gwarancji że wymyślą oni coś nowego i zaraz będzie lepiej, ale jeśli chcesz spróbować gdzie indziej zbadać Bluesa to polecam tam.

http://www.klinikawet.pl/kontakt.html

mlena - 16-11-2010, 14:08

dzięki SOPEL za namiary jeśli te nowe leki nie pomogą w tym tygodniu o jadę tam ,
non stop jest czymś faszerowany to tez pewnie nie wpływa na niego dobrze i dobija mnie to gdybanie " a może to jest to, a może tamto" nie da się go wyleczyć jak nie będzie trafnej diagnozy a leczenie go bez diagnozy na wszystko po kolei to nie ma żadnego sensu bo tylko osłabia psa antybiotykami i różnymi innymi za chwilę będą problemy z wątrobą jak tak dalej pójdzie :|
o tyle dobrze ,ze psiak przybiera nadal to kruszyna ale jak na niego super bo ma 5,5 kg czyli ponad 3 kg w górę poszedł

wetka mówi ,ze rtg to takie z kontrastem by musiało być a nie zwykłe może ktoś ma doświadczenie w leczeniu jelitowym psa i coś podsunie jeszcze ,

Palinka - 16-11-2010, 16:38

A do jakiego weta chodzisz? Bo jak my wzięliśmy Morisa, to się strasznie drapał. Zaliczyliśmy wszystkich wetów u nas, wszyscy twierdzili, że to na pewno pchły lub alergia. Dopiero w lecznicy na Nowowiejskiej, u B. Warteckiego od razu pobrali zeskrobinę, żeby sprawdzić czy to nie świerzb. Trafili z diagnozą i małego Moriska przynajmniej wyleczyli. Więc może Bluesikowi też pomogą. Ale poza szczepieniami nic więcej u nich nie robiłam, więc nie wiem... Teraz chodzę do nowego gabinetu (Orion) na Wrzesińskiej, pani jest kochana, bardzo zaangażowana, poza zwykłymi sprawami, usunęła młodemu drzazgę z trzeciej powieki. Gabinet na cmentarnej to wg mnie porażka... Ale może faktycznie lepiej wybrać się do Poznania. Ja wczoraj też byłam w Centrum Zdrowia Małych Zwierząt, ale tam tylko kastrowałam psa, więc nie wiem jak sobie radzą z maluchami i problemami jelitowymi :(
asiknl - 16-11-2010, 20:47

mlena Ja mogę Tobie podać namiary na wterynarza, do którego chodzę. Poleciła mi go koleżanka, której on uratował życie psu. Ona dojeżdża do niego z Czerwonaka. Wet przyjmuje w przychodni na Grunwaldzkiej, ale jeżeli ktoś mieszka bliżej jego domu, to przyjmuje u siebie, po wcześniejszym ustaleniu wizyty. Płacę u niego tak jak w przychodni. Czasami nawet nic nie bierze. U niego robiłam setrylizację i leczył sunię, gdy miała 9 tygodni i było bardzo źle. Kiedy ma dyżur na Grunwaldzkiej też można do niego jechać. Nazywa się Wojciech Ratajczak 606-741-216.
mlena - 16-11-2010, 22:36

dzięki za namiary
dzisiaj kolejna dawka leków poszła ale są zmienione mamy zaczekać do końca tygodnia na efekty jesteśmy u weta co dziennie na kontrolach mam nadzieję ,ze teraz trafiła z lekami
Palinka u Warteckiego byłam na pierwszej wizycie chciałam tam prowadzić psa ale zraził mnie podejściem , powiedział ,ze wygląda tragicznie i ze nie daje żadnej gwarancji że będzie ok , nie wykonał żadnych badań podał tylko lek na odrobaczenie i tyle

Na cmentarną nei poszłam dzięki Bogu po rozmowie tel mi się odechciało i dobrze bo tam tylko kasę zdzierają i mają podobno b przedmiotowe podejście do zwierząt

Trafiłam właśnie do Oriona i prawda pani wet ma świetne podejście do naszego psiaka jest bardzo kochana tyle ,ze na razie nie udało sie go jeszcze zdiagnozować trafnie
kupa bez pasożytów , morfologia w normie z lekkim stanem zapalnym usg wykazało tylko gazy strasznie silne w jelitach i mały ma silne bóle brzucha całe dnie leży kilka dni apetytu a teraz powrót do niejedzenia i nie wiadomo dlaczego

Jestem jej wdzięczna za podejście do nas i Bluesika ale zastanawiam się nad RTG którego tan nie ma i konsultacji z jeszcze jednym wetem poczekam do końca tyg i zobaczymy jak na tych lekach będzie się zachowywał

wczoraj jeszcze zaczął utykac na prawą łapkę zbadała jest cała ale pewnie też trzeba będzie ją prześwietlić jak się pobawi w ciągu dnia z 10 minut to utyka :(

[ Dodano: Czw 18 Lis, 2010 ]
dzisiaj się okazało ,ze maluch ma wodobrzusze :cring: :cring: :cring:
czekam pod tel na wyniki badań biochemicznych aż się boję , ponoć może to być chora wątroba chore serce i inne ale na te dwie głownie stawia wet.
powiedziała ,ze pierwszy raz widzi wodobrzusze u takiego małego szczeniaka
boimy się diagnozy bo jeśli to serce i okaże się to poważna wada to Blues nie ma dużych szans :cring:

ja już wariuję i dzisiaj stwierdziłam ,ze mam wspaniałego faceta bo mimo tego co usłyszał ,ze leczenie będzie kosztowne powiedział" będziemy leczyć" choć pewnie w środku zadowolony nie jest ale teraz najważniejsze jego życie ja ryczę i paznokcie ogryzione za ok godz. będziemy mieli pierwsze wyniki

[ Dodano: Czw 18 Lis, 2010 ]
mamy wyniki na razie podane przez tel wetka wyklucza wątrobę
prawdopodobnie będziemy musieli jechać na jakieś badania do Wrocławia
na razie jeszcze chce wykluczyć trzy powody z których moze być ten płyn w jamie brzusznej

leptospiroza, dzardzia, zesspolenie rotnotcze(ropnotcze?)

nie mówi mi to dużo szczerze mówiąc , pozostałe wyniki jutro , biedny jest co dzień tyle kłucia a jutro kolejne go czekają , tak dzisiaj piszczał wyrywał sie jest już przerażony jak wsiada do auta :cring:

marcys08 - 18-11-2010, 23:19

Nie moge tego poprostu czytac, same naplywaja lzy do oczu ze takie malenstwo ledwo przyszlo na swiat a doswiadcza tyle cierpienia, zamiast korzystac z zycia i cieszyc sie zyciem, przechodzi taki koszmar... Jestescie naprawde cudownymi ludzmi, zaangazowaliscie sie w leczenie psiaka z calego serca, naprawde zeby takich ludzi bylo wiecej nie bylo by tyle krzywdy na swiecie... 3 mamy mocno kciuki za zdrowko malenstwa, jest taki cudowny ze tylko do szczescia brakuje zdrowka.... Jestesmy z Wami i wierzymy ze bedzie juz tylko lepiej...
AnTrOpKa - 18-11-2010, 23:23

Jejkuuu! Biedactwo ;( Wiem jak to jest być bezsilnym i nie wiedziec co psu dolega :( Współczuję Wam ogromnie i dzielę się z Wami bólem :( Nie możecie się poddawać, bo maluszek ma tylko Was i w Was jest siła. On też jest silny i wyjdzie z tego. Z doświadczenia powiem, ze warto jest konsultować przypadki z różnymi wetami, bo kazdy wet ma inne doświadczenie zawodowe. 3mam kciuki, zeby wszystko sie jakoś pomyślnie rozwiązało. Daj znać jakie wyniki jutro będa... Ehh .. biedne te nasze maluszki z pseudo ;(
mlena - 18-11-2010, 23:36

mamy jechać na echo serca do Wąsatycza w Poznaniu tylko tu robią ale prawdopodobnie pojedzie na specjalistyczne badania do Wrocławia
Mamy cudowną panią doktor zdecydowała się jechać do Wrocławia z Bluesem będziemy przy nim

w domu to mamy małą aptekę już maluszek grzecznie pozwala większość zabiegów przy sobie zrobić
widzę ,ze ma taką wolę życia większość czasu to przesypia ale dzisiaj pół godziny tak się bawił szalał cudowne to było te momenty kiedy lezy popiskuje i ma takie mętne oczy są okropne
Nie spałam już 4 nocki pod rząd bo te noce są najgorsze budzi się o 2-3 i piszczy :cring:

Nie wiem co to forum ma w sobie ale czerpiemy z niego dużo pozytywnej energii za którą dziękujemy ;*

AniaCz. - 18-11-2010, 23:40

Biedny maluszek :(
Trzymam kciuki. Bedzie dobrze.

mlena - 18-11-2010, 23:48

Mam nadzieję maż podtrzymuje mnie an duchu cały czas powtarza ,zę wyjdzie z tego ,że go uratujemy tak jak naszego kocurka

ja sypiam po max 4 h i mam jeszcze takie koszmary ciągle mi się chore psy śnią i te wszystkie bidy jakie widziałam :|

ten koszmar trwa już 3 tygodnie , postanowiłam zadzwonić do dziada od psów i poprosić go o jakieś kontakty do osób które mają rodzeństwo nie wierzę ,ze tylko on w takim stanie może ktoś ma podobne problemy i wspólnie uda się szybciej coś ustalić , może u innego pieska już stwierdzono co jest .Nie wiem czy mi poda jakiś namiar ale spróbuję
Mam ochotę udusić tego ........ bawi się w rozmnażanie a teraz maluszki cierpią :bad:

AniaCz. - 19-11-2010, 00:21

mlena, nie wierze, ze facet poda Ci namiary do ludzi, ktorzy kupili szczeniaki od niego. Podejrzewam, ze jak zadzwonicie do niego i powiecie ze sprzedal wam chorego psa to nie bedzie chcial rozmawiac.
Kamil_Kinga - 19-11-2010, 00:39

Cytat:
nie wierze, ze facet poda Ci namiary do ludzi, ktorzy kupili szczeniaki od niego. Podejrzewam, ze jak zadzwonicie do niego i powiecie ze sprzedal wam chorego psa to nie bedzie chcial rozmawiac.

Tacy ludzie nie interesują się kto wziął psa i co się z nim dzieje, więc obawiam się że nawet nie ma takich informacji :(

AnTrOpKa - 19-11-2010, 03:27

mlena napisał/a:
ja sypiam po max 4 h i mam jeszcze takie koszmary ciągle mi się chore psy śnią i te wszystkie bidy jakie widziałam :|

Wiem co czujesz :( Miałam dokladnie tak samo z tym, ze spałam mniej lub w ogóle :confused: Teraz też budzę się kilka razy w nocy ale to na szczescie z powodu tego, że mała dokazuje, chce sie bawi lub wejść na łóżko :) Wam równiez tego życzę :* Zaciskam mocno kciuki by było dobrze :* Bądż dzielny Bluesiku!

Malinowa - 19-11-2010, 08:02

Mlena wiem co czujesz, moja Malina też ostatnio przechodziła okropną chorobę.

Moim zdaniem powinnaś zdecydować się a jakąś klinike gdzie pies będzie mógł leżeć 24h na oddziale i być pod stałą kontrolą. Bo takto nigdy nie dojdziecie do jakiegoś rozwiązania jeżdżąc po różnych wetach. Zresztą miałabyś komfort psychiczy, ze gdyby ,,coś'' sie działo to psiak jest ciągle pod kontrolą. Wdaje mi się, że powinien mieć zrobione przynajmniej USG i RTG oraz próby wątrobowe, enzymy trzustkowe, B12 i kwas foliowy. Trzeba sie upewnić że przynajmniej te ważniejsze narządy pracują ok. Zmierzyliście poziom albumin w osoczu?

Leptospiroza wywoływane przezkretki, Giargia Lamblia to pasożyt- obydwie niebepieczne dla człowieka ale przy lepto Aspat i alat są zazwyczaj podwyzszone. A jak kreatynina i mocznik?

Ewelina - 19-11-2010, 09:37

Dopiero przeczytałam i łzy mi pociekły po policzku :cring: Biedaczek malusi.Dobrze, że jest teraz z wami. Czuję sie kochany i potrzebny to daję mu dużą siłę, żeby walczyć.Jestem z wami całym sercem.Trzymam mocno kciuki ;*
mlena - 19-11-2010, 11:17

Malinowa wczoraj miał robioną biochemię wcześniej było USG , morfologia kupki badane , miał mieć jeszcze wczoraj EKG ale tak sie wyrywał i piszczał już ,że nie dało rady zrobić :(
nakłuła mu brzuszek i wyleciało dużo wody po tym już chciał uciec stamtąd

wyniki na razie przez tel dostałam dzisiaj jedziemy znów to poproszę o wpisy będę widziała bo w nerwach i tak nie spamiętałam wszystkiego jak mówiła

wiem ,ze ma trochę białka w tej wodzie z jamy brzusznej czyli dobrze nie jest
i coś miał podwyższone chyba fosfor bardzo mocno , bardzo malutko miał wapnia znacznie poniżej normy
Z tego co pamiętam to podobno wątroba powinna być w porządku cześć krwi wysłała do badania do innego laboratorium bo nie miała wszystkich odczynników dzisiaj będziemy znać wyniki

Chyba się zdecydujemy na ten wyjazd do Wrocławia tam jakiś dobry specjalista jest i ona chciała go tam zawieźć do niego ale musimy mieć jakiś komplet podstawowych badań zrobiony

dostaje leki przeciwzapalne , na dżardżiozę i osłonowe na jelita i wątrobę


Antropka śpię bo mój facet przestawił sobie godziny pracy zasypiam ok 6-7 i śpię do 10 on wyjeżdża później do pracy chociaż tle dobrze ,że nie chodzę teraz do pracy

[ Dodano: Pią 19 Lis, 2010 ]
jestem zła :bad:
częśc krwi wetka zawiozła na jakieś badania do Poznania na Przyjaźni i nie podadzą wyników przez tel dopiero będą na poniedziałek chyba ,ze dzisiaj by ktoś podjechał ok 16
nie wiem po co takie utrudnienia robią :bad:
ja fizycznie nie mam jak jechać wiec muszę czekać do pon.

Wetka dzwoniła przed chwilą , będzie badanie jeszcze pod katem leptospirozy no i rtg wszystkiego , trzustki serca... ale na rtg tez muszę jechać do innego weta
powiedziała ,ze nasz piesek to ciekawy przypadek i cześć badań ona nam dofinansuje bo chce sama dojść przyczyny tych objawów u niego

czy na wodobrzusze piesek może umrzeć???? :cring:

frodolin - 19-11-2010, 18:49

mlena trzymamy kciuki, napewno uratujecie Blusika
Fafluchtacz - 19-11-2010, 19:46

Trzymam kciuki i mocno dopinguje, aby się okazało, że mały wyzdrowieje. Tutaj jest artykuł na temat wodobrzusza http://artykuly.animalia.pl/artykuly.php?id=901. Zdrowiej kruszynko :-)
anna3678 - 19-11-2010, 20:10

Kurcze, nastepne malenstwo z takimi przejsciami :cring: Bluesiku trzymamy za Ciebie bardzo bardzo mocno kciuki i lapeczki ;* ;* ;*
mibec - 19-11-2010, 21:01

mlena, podziwiam Cie, jesteś wspaniała, że tak o niego walczysz - będzie dobrze, nie może być inaczej. ;* ;* dla Was.
mlena - 19-11-2010, 21:21

dziękuje za dobre słowo i otuchę ;*

cześć wyników mam przed sobą pozostałe jutro i w poniedziałek

nie mam scanera wiec napisze moze coś komuś powiedzą:

Punkcja jamy brzusznej:

jasnożółty klarowny płyn

Badanie płynu:

Cwł 1,005
Białko 1g/dl
Erytrocyty 4+
bilirubina neg.
glukoza +

rozważyć : giargia intenstinalis, leptospiroza,nadciśnienie w żyle wrotnej

opis badań laboratoryjnych

Biochemia krwi

ALT(GPT) aminotrans.alanin. (37 stopni):4,2 U/L 37 STOPNI (=)
AST (GOT) (aminotrans.asparaginowa ) : 29 U/l 25 stopni C (=)
białko całkowite : 5,8 g/l (=)
AP (Fosfataza zasadowa )262,9 U/l (=)
Glukoza: 154 mg/dl (=)
Mocznik 13.3 mmol/l (=)


Dla mnie to czarna magia :( ale może ktoś się na tym zna

dzisiaj miał znów pobraną krew na rozmaz mocz i kupkę do badania czekamy jeszcze na resztę biochemii która ma być gotowa na poniedziałek

sopel - 19-11-2010, 21:36

gdzieś wyczytałem że wodobrzusze u maluchów może być spowodowane zbyt mała ilościa białka w pokarmie podawanym od maleńkości... niewiadomo co ten facet dawał maluchom jeść.
mlena - 19-11-2010, 21:41

właśnie nie dawał im mięsa;/
z tego co przebąkiwał najpierw to ,ze kasze raz dziennie jak się zbulwersowałam to szybko dodał ,ze czasem 2 razy dziennie ryż z marchwią czyli nie dostawały mięsa , wszystkie tam miały wydęte brzuszki i zapadnięte boki ja wiedziałam ,ze pies jest zabiedzony stąd była decyzja ,że musimy zabrac chociaż jednego nie domyślałam się jednak ,że będzie aż tak chory :(

woda w brzuchu to jedno ale luźne stolce zagazowane jelita i wymioty (które na szczęście się skończyły - wymioty) to drugie

z tego co wiem to ma przerażająco mało wapnia

[ Dodano: Pią 19 Lis, 2010 ]
fragmenty z artykułu mnie dobiły :cring: :


Głównymi przyczynami doprowadzającymi do wodobrzusza są przewlekłe schorzenia dotyczące serca, nerek bądź wątroby. Dlatego właśnie objaw ten występuje najczęściej u zwierząt starszych, u których wymienione narządy wskutek zaawansowanego wieku nie funkcjonują prawidłowo, bądź też nie są już w pełni wydajne. Dochodzi wówczas do zaburzeń w krążeniu krwi, co jest bezpośrednią przyczyną gromadzenia się płynu w jamie brzusznej. Wodobrzusze może być spowodowane zastojem krwi w naczyniach na skutek ucisku guza nowotworowego, a także skutkiem niektórych chorób zakaźnych jak choćby streptotrychozy czy gruźlicy. U młodych psów przyczyną gromadzenia się płynu w jamie brzusznej mogą być niektóre wady wrodzone, bądź nieprawidłowe, ubogie w białko żywienie, co jednak zdarza się niezwykle rzadko.


Niestety, ze względu na to, że zazwyczaj przyczynami wodobrzusza są przewlekłe i trudne do wyleczenia schorzenia poszczególnych narządów wewnętrznych, dalsze rokowanie jest z reguły niepomyślne. Jest ono tym gorsze, im szybciej ponownie zbiera się płyn po wykonaniu punkcji. W przypadku wodobrzusza trzeba się liczyć z prawdopodobnym wystąpieniem choroby nieuleczalnej, której objawy można jedynie przez jakiś czas łagodzić farmakologicznie. Wszystko zależy jednak od dokładnego zdiagnozowania choroby pierwotnej, której jedynie jednym ze skutków jest wystąpienie wodobrzusza.

Palinka - 19-11-2010, 23:05

Dopiero teraz przeczytałam, że maleństwu się pogorszyło :(

mlena, tylko się nie załamuj, Bluesik wyjdzie z tego, zobaczysz! Nie kieruj się tym co piszą w artykule, bo jeszcze nic nie jest pewne. Naprawdę ma szczęście, że na Ciebie trafił ;*

mlena - 20-11-2010, 00:10

przejrzałam wiele forów gdzie piszą coś o wodobrzuszu i wszędzie kończyło się śmiercią :cring: jeśli uda się go uratować to będzie to cud gdyż potrzebna jest jak najszybsza diagnoza zanim zbierający się płyn ( kto wie czy również nie w płucach bo często tak jest ) nie wyniszczy organizmu dobrze ,ze mamy weta pod tel. i co dzień się widzimy chyba nie ma co zwlekać z RTG

jedynym światełkiem w tunelu jest możliwość błaha niedobór białka we wczesnym wieku szczenięcym tyle ,że u ans od 3 tyg dostaje to co najlepsze intenstinal i gotuję mu cielęcinę którą dostaje samą bez dodatków więc niedobory powinny już być zmniejszone przynajmniej
za jakiś czas powtórka punkcji i sprawdzenie czy ponownie nie zbiera się płyn dostał też lek na odwodnienie żeby zeszła mu woda więc ścierki z rąk nie wypuszczam bo chodzi i leci z niego :(

anna3678 - 20-11-2010, 00:17

Nie mozecie sie poddac, walcz do konca, wszystko bedzie dobrze.... Nie sugeruje sie artykulami, kazdy przypadek jest inny, zobacz nasza Ginger i Antropke :) Malenka tez nie mila duzych szans na przezycie a jednak :) Wiara czyni cuda a wszyscy z forum sa z Wami :heart: dacie rade, trzymamy bardzo bardzo mocno kciuki ;*
Bora - 20-11-2010, 00:50

mlena napisał/a:
ja fizycznie nie mam jak jechać wiec muszę czekać do pon.

Ja mogę podjechać po wyniki. Tylko czy mnie wydadzą?

mlena - 20-11-2010, 01:52

Bora to zadzwonię do wetki i zapytam czy w sobotę tam w ogóle jest otwarte dziękuję za chęci ;*

mały śpi po lekach i strasznie ciężko oddycha :(

Bora - 20-11-2010, 01:57

Napisz mi na pw co udało się ustalić.
Ewelina - 20-11-2010, 10:21

mlena, I jak tam po nocy ;* Pewnie jeszcze odsypiacie.
mlena - 20-11-2010, 10:29

oj już nie ma spania od dawna
mały po lekach przespał większość nocy
żeby było nam mało to się dziecko rozchorowało :(

Ewelina - 20-11-2010, 10:31

mlena, Ojej jeszcze choroba dziecka :( ach jak pech to pech, ale co nas nie zabiję to nas wzmocni.Wierzę że będzie dobrze kochani ;*
agata01510 - 20-11-2010, 11:49

AniaCz. napisał/a:
Podejrzewam, ze jak zadzwonicie do niego i powiecie ze sprzedal wam chorego psa to nie bedzie chcial rozmawiac.


Niestety też tak myślę... :cring:

mlena - 20-11-2010, 12:32

napisałam podchwytliwego maila jak odpisze to potwierdzi ,że od niego jest piesek

dzwoniła wetka w rozmazie wyszło bardzo dużo białych krwinek , mocz odczyn kwaśny ale nie wykryto białka

czekamy na poniedziałek na fosfor i potas i do środy - będą albuminy zbadane

w poniedziałek kolejna punkcja i cewnikowanie :cring:

Ewelina - 20-11-2010, 12:34

mlena, Jestem z Wami ;* Trzymajcie się.
AnTrOpKa - 20-11-2010, 12:51

mlena, a jak samopoczucie malucha ? Tylko lezy czy trochę sie bawi ?
mlena - 20-11-2010, 17:02

zaczął się bawić i tutaj dopatrujemy się nadziei może te leki jakoś pomagają mam nadzieję ,że to giargia a nie coś gorszego ale na stawianie diagnozy jeszcze za wcześnie dopiero z całym kompletem badań będziemy wiedzieli na czym stoimy

Boję się tej punkcji kolejnej i cewnikowania to ponoć bolesne a pamiętam jak reagował na tę jedną punkcję którą już miał :( Musi mieć ściągnięty płyn i kontrole czy mu ponownie nie nachodzi jeśli nie to jest lepiej wiec trzymajcie kciuki

mibec - 20-11-2010, 17:22

mlena napisał/a:
wiec trzymajcie kciuki
cały czas ;*
mlena - 20-11-2010, 17:24

dziękujemy ;*
dzisiaj byłyśmy jeszcze z Palinką w schronisku opisałam wizytę u Biszkopta ,teraz to już dwie bidy trzeba ratować , ja się strasznie szybko przywiązuję mam nadzieję ,ze nasz Bluesik wyzdrowieje , Biszkopt znajdzie domek choć raz takie happy end by się przydał :)

karolinna15 - 20-11-2010, 17:44

mlena, Trzymajcie się ;* będzie dobrze :) trzymamy za Was mocno kciuki i pazurki :)
AnTrOpKa - 20-11-2010, 19:21

mlena, oczywiście, ze trzymamy, pisz caly czas co i jak!
agata01510 - 20-11-2010, 19:25

Jesteśmy z Wami,powodzenia i dużo dużo zdrówka dla Bluesika ;* ;* ;*
asiknl - 20-11-2010, 20:12

mlena, czy udało sie odebrać wyniki z Poznania? dopiero teraz miałam czas, żeby wejśc na forum i nie wiedziałam o badaniach na przyjaźni. jeżeli jeszcze nie są odebrane, to mogłabym pomóc, bo mieszkam na Przyjaźni
wacha - 20-11-2010, 20:41

Trzymamy kciuki moje dwa i pozostałe 6 kciuków też zaciśnięte, wiem co czujecie, jak ciągle nie wiadomo co jest małemu, ale trzeba wierzyć że złe losy się odwracają, ja też mam teraz kiepsko, bo wyzdrowiał Haker to z Enterem jazda, ale wierzę, że się los odwróci i wam też ale wierzcie w to mocno, i Bluesik będzie zdrowy:):):) z całego serca wam życzę ;*
mlena - 20-11-2010, 21:31

asiknl napisał/a:
mlena, czy udało sie odebrać wyniki z Poznania? dopiero teraz miałam czas, żeby wejśc na forum i nie wiedziałam o badaniach na przyjaźni. jeżeli jeszcze nie są odebrane, to mogłabym pomóc, bo mieszkam na Przyjaźni


niestety tam w weekend nieczynne a w piątek po południu nie chcieli podać przez tel wyników :| trzeba osobiście więc w poniedziałek dopiero do odbioru

ciesze się bo ktoś z PRIMY chce pokazać wszystkie wyniki badań kilku specjalistom wiec może uda się coś ustalić :)

Bora - 21-11-2010, 00:21

Na lamblię (dżardzia) jest doskonały test płytkowy ELISA. Obecność lamblii potwierdza obecność przeciwciał, a nie fizyczna obecność cyst w kale. W Poznaniu takim testem dysponuje dr. Lisiecka.
Nie słyszałam żeby lamblia powodowała wodobrzusze.
Ona wywołuje ostre stany biegunkowe, śluz w kale, czasem też krew. Lubi usadowić się w przewodach żółciowych, dlatego też taki typowy test na lamblię z kału nie jest miarodajny.

Czytałam że USG nic nie wykazało, to skąd ten płyn w jamie brzusznej ? Skoro jest tyle leukocytów to świadczyłoby o tlącej się infekcji (strzelam teraz - jelit).

Bedzie dobrze. Trzymam kciuki.

mlena - 21-11-2010, 01:19

wetka daje mu już kolejny dzień leki przeciw dziardzi więc uznała ,ze test by i tak nie wyszedł prawidłowo teraz , ponoć ona również może powodować zbieranie się płynów w jamie brzusznej
niestety nie znam się tak dobrze na leczeniu więc jedyne co mogę zrobić to zaufać lekarzowi

Ewelina - 21-11-2010, 01:53

mlena, Spokojnej nocy ;*
Malinowa - 21-11-2010, 08:54

mlena i jak albuminy?
Trzymamy kciuki za maluszka ;*

Bora - 21-11-2010, 11:51

mlena napisał/a:
wetka daje mu już kolejny dzień leki przeciw dziardzi

Jakie ?

Ewelina - 21-11-2010, 13:17

I jak dzisiaj?
mlena - 21-11-2010, 13:50

Bora ja nie mam wpisu w ksiażeczkę co dostaje ona ma wszystko u siebie w kompie dostaję pełno saszetek i na jednym jest np napisane " p . zapalne" na innym co innego mało wiem ;/ chcę ją przycisnąć w poniedziałek o dokładne wpisy bo są mi potrzebne mam jakiś proszek do rozrabiania z wodą na giargię

Maluch jakby czuł sie lepiej bo zaczął się bawić rozrabiać ma masę energii , w końcu !

Ty lko powłoki brzuszne nadal powiększone może to faktycznie od tej giargi nie wiem ale wrócił mu apetyt tak jak cały dzien zjadał 1/4 dziennej dawki teraz pochłania wszystko i domaga się jeszcze w zachowaniu i samopoczuciu ogólnym dostrzegam duuużą różnicę
ten płyn w brzuszku jednak nie dają mi spokoju , do tego widzę ,ze ciągle się drapie pcheł nie ma , i sapie przez nosek

[ Dodano: Nie 21 Lis, 2010 ]
zadzwoniła do tego gościa od którego mam psa , oczywiście zdziwienie , wszystkie inne zdrowe! " ale jak ten zdechnie to może nam dać na wiosnę nowego!!!" :bad: :bad: :bad:

Brak słów ! Lepiej by dołożył do leczenia psa , ponadto potwierdziły się moje przypuszczenia suka ma miot 2 razy w roku :bad:

frodolin - 21-11-2010, 16:13

trzymamy kciuki i mizianko dla pisiula, cieszę się że Blesikowi apetyt wrócił to dobry znak ;*
anna3678 - 22-11-2010, 13:49

I jak Bluesiaczek dzisiaj sie czuje?
Pattina - 22-11-2010, 14:09

Biedny :(
Jak on się teraz czuje? Oby już tylko lepiej

AniaCz. - 22-11-2010, 14:21

mlena, jak dzisiaj Bluesik?
mlena - 22-11-2010, 23:58

fosfor i potas - mamy wyniki są dobre :) miał dziś kolejna punkcję i znów dobre wieści - nie zebrał się ponownie płyn :)
kontynuujemy leczenie do piątku wetka mówi ,ze jesteśmy an dobrej drodze i prawdopodobnie to właśnie miał zaawansowane pierwotniaki choroba w znacznym stopniu może rzadko ale może wywołać również wodobrzusze , piesek ożywa coraz więcej się bawi , na razie zostaje na karmie leczniczej i cały czas leki osłonowe na jelita do odwołania
na tych lekach ma nadal luźne kupki ale taki może być efekt uboczny więc dopiero po odstawieniu będzie pewność czy biegunki ustąpiły
jutro jeszcze dojdą wyniki albumin,
wątroba wykluczona serce raczej też :D , leptospiroza również ze względu na kwasowość moczu lepto giną w środowisku kwaśnym a on miał taki w badaniu

Mam nadzieję ,ze brzuszek mu zejdzie i jelita się unormują i oby faktycznie to było przez pierwotniaki bo to oznacza ,ze już z górki
ładnie przybrał tez na wadze jak go przywiozłam miał 2,2 kg dzisiaj ważony - 6.7 kg przy tych biegunkach to na prawdę super!

Oby w końcu mógł mieć te normalne szczepienia i zacząć cieszyć się pełnią życia , spacerkami zabawą z innymi psiakami itp. ;)

Wlaliście we mnie dużo optymizmu w chwilach totalnego załamania za to wszystkim dziękuję ;*

Mam nadzieję ,ze nie zapeszyłam

agata01510 - 23-11-2010, 00:03

Jak bardzo się cieszę :haha: :haha: :haha: ,wierzę,że wszystko będzie dobrze,musi być pozdrawiamy z Ramzesiątkiem i ponownie życzymy dużo zdrówka dla Bluesika,optymizm najważniejszy,trzymaj tak dalej... ;* ;* ;*
mlena - 23-11-2010, 00:16

jeszcze zostało nam drapanie się ma bardzo wysuszoną skórę przez leki pewnie antybiotyki też zrobiły swoje łuszczy się okropnie i maluch się drapie , kopiliśmy dzisiaj specyfik u weta mam nadzieję ,ze pomoże , już sobie wyobrażam jak nasmarowany nim zacznie biegać po domu :D
AnTrOpKa - 23-11-2010, 00:25

mlena, dodajcie do karmy olej lniany (taki z kwasami omega). Ginger ma obecnie swierzb i wet zalecil polewac karmę takim olejem na wszelkie klopoty ze skórą! :)
Nawet nie wiesz jak bardzo sie ciesze, ze u Was lepiej! Odetchnęłam z ulgą :) Uff!! :) Miziaki dla Bluesika!

sopel - 23-11-2010, 08:54

Super!!! jeszcze Wam Bluesik zagra bluesa :D
frodolin - 23-11-2010, 09:30

bardzo dobre wieści :haha: pozdrawiamy
mibec - 23-11-2010, 10:23

Coz za swietne wiadomosci!!! ;*
anna3678 - 23-11-2010, 10:25

Nie ma to jak dobre wiesci przy sniadanku :) Zdrowiej maluszku ;*
Ewelina - 23-11-2010, 10:26

Ale się cieszę oby tak dalej :) Jakieś zdjęcie poprosimy w najbliższym czasie ;*
mlena - 23-11-2010, 11:47

Antropka dzięki za radę poszukam tego oleju mówił jak często dodawać to do karmy?

Mały zeżarł wczoraj kabel od laptopa ;]
Mo TŻ chciał podłączyć i go prąd lekko kopnął :-P
Rozrabia teraz co niemiara najtrudniej oduczyć go że moja najmłodsza latorośl nie jest do podgryzania o ile mnie już przestał to ja lubi jak tylko przejdzie obok niego już to traktuje jak zachętę do zabawy po psiemu ale młoda na szczęście nie histeryzuje poharatane małe łapki nadal rzucają zabawki
daje czadu teraz w nocy najbardziej zbiera mu sie an zabawę i poszczekuje tak ,ze cały dom na nogi stawia :)

Takie zachowanie świadczy o tym ,ze zdrowieje chłopak

Widać trzymane kciukole przyniosły efekt ;*

marcys08 - 23-11-2010, 12:03

Rewelacjaaaaaaaa ;) coraz to lepsze wiadomości biedulek wkoncu odżywa.. hmmm a zabawy to napewno objaw ze dobrzeje i wkoncu czuje sie lepiej :) oby tak dalej,czekoladka odzyska zdrowie to bedziecie mieli z niego pocieche, wynagrodzi wam te nieprzespane noce i stres zwiazany z jego choroba :) gratulujemy wytrwalosci :)
sylwia14056 - 23-11-2010, 14:35

Blusik chorobę pognał i pokazuje labkowaty charakterek:)
Palinka - 23-11-2010, 22:17

mlena, bardzo się cieszę, że u Was lepiej :) Teraz to dopiero maluch się rozkręci :D
mlena - 23-11-2010, 23:55

noo w końcu już prawie miesiąc jego męczarni jeszcze 2 dni leków które nie wpływają dobrze na jego samopoczucie a potem mam nadzieję już same dobre wyniki :)
sierść mu się taka lśniąca zrobiła piękna po tym leku na skórę ale nadal się drapie;/

nata - 24-11-2010, 09:10

mlena napisał/a:
akie zachowanie świadczy o tym ,ze zdrowieje chłopak

I oby tak dalej :)

mibec - 24-11-2010, 10:42

mlena, ciesze sie ze Bluesik dochodzi do zdrowka - to dzieki Tobie ;* A ze skora tez sobie poradzicie :)
Ewelina - 24-11-2010, 11:33

Mlena ale ulga.Teraz już tylko z górki :)
mlena - 24-11-2010, 11:56

Szczerze napisze ,że nie poddałam się i nie załamałam tym wszystkim w większej części dzięki Wam , cieszę się ,ze trafiłam na to forum i na takich ludzi tutaj
Nie potrafię opisać jak bardzo mi pomogliście swoimi radami oraz podtrzymywaniem na duchu
Jestem niezmiernie wdzięczna za każde słowo , dookoła tyle zła a tutaj w kupie tylu fantastycznych ludzi z wielkim sercem to niesamowite
dziękujemy i nie zapomnimy Wam tego z Bluesikiem ;*

i się rozkleiłam :-P

Na pewno będę się radzić jeszcze w niejednej sprawie , mimo tego ,ze to nie moja pierwsza psina to widzę ,ze miałam luki w wiedzy o swoich pupilach a to forum to kopalnia takiej wiedzy :haha:

Ewelina - 24-11-2010, 12:00

mlena, ;*
agata01510 - 24-11-2010, 12:14

mlena napisał/a:
noo w końcu już prawie miesiąc jego męczarni jeszcze 2 dni leków które nie wpływają dobrze na jego samopoczucie a potem mam nadzieję już same dobre wyniki :)
sierść mu się taka lśniąca zrobiła piękna po tym leku na skórę ale nadal się drapie;/


Będzie dobrze,ważne że Blues wraca do formy,byleby do przodu... ;* ;* ;*

jkasia - 24-11-2010, 17:17

Super, że Blusik czuje sie lepiej. dużo zdrówka maluchu ;*
anna3678 - 24-11-2010, 22:39

tak trzymaj malutki, teraz to juz z gorki po zdroweczko ;* ;* ;* ;*
mibec - 26-11-2010, 15:45

mlena, jak Bluesik sie miewa?
mlena - 27-11-2010, 09:30

Blues dzisiaj w kupie miał tonę nicieni , ohydne białe glisty , było ich tyle ,że się przeraziłam :bad:
dostawał tyle laku an odrobaczenie bo tak się giargię leczy a dopiero teraz takie coś wyszło , za chwilę jedziemy i tak na kontrolę do wetki więc zebraliśmy to cuś w słoik

Ewelina - 27-11-2010, 13:49

mlena, No i jeszcze robale :confused:
mlena - 27-11-2010, 14:51

ten pies dostał odrobaczenie zaraz jak go przywieźliśmy 2 listopada potem 4 byliśmy u naszej wetki i podejrzenie giargi dostawał na odrobaczenie przez 10 dni i dopiero teraz coś wyszło , w badaniu kupy nic nie było , dziś kupa z robalami zbadana i znalezione 1 jajo ..
Cały opis idzie do specjalisty od pasożytów u zwierząt bo kilka larw jakiś dziwnych nieznanych dostał dziś jakiś mega lek który wymiata z organizmu wszystkie pasożyty i leży od wczoraj nie je znów :(
wetka była w szoku jak zobaczyła to kłębowisko glist i to ,z dotychczas nic nie wykryliśmy , brzuch mu po tej kupie trochę zszedł

Ewelina - 27-11-2010, 14:59

Biedaczek.Dobrze, że ma taką Panią wspaniałą ;* Pozbędziecie się pasożytów i apetyt zaraz wróci ;*
mlena - 27-11-2010, 15:19

wetka się śmiała ,ze Blues ma najdroższe robale w historii bo miał badania na wszystko robione a prawdopodobnie wszystko przez robale;/
ja się ciesze że tylko to bo już miał mieć kolejny szereg badań

Ewelina - 27-11-2010, 15:20

dokładnie najważniejsze, że wiecie co mogło być przyczyną.
agata01510 - 27-11-2010, 20:46

Oby w końcu skończyły się te choroby,niech psinka odsapnie,zdrówka życzymy razem z Ramzesiątkiem :-P :-P :-P
anna3678 - 27-11-2010, 21:09

mlena napisał/a:
Blues dzisiaj w kupie miał tonę nicieni , ohydne białe glisty , było ich tyle ,że się przeraziłam
wiem co widzialas ;D u nas po drugim odrobaczaniu dopiero wszystkie nicienie wylazly, normalnie jak spagetti na talerzu wygladalo, dziwilam sie jak u takiego malego psa cos takiego moze sie zagniezdzic ]:) widok byl okropny :( Ale teraz to juz naprawde z gorki macie, brzydale wylazly i Bluesik wroci do zdrowka czego bardzo mocno zyczymy z Lusia ;*
jkasia - 30-11-2010, 08:03

anna3678 napisał/a:
wiem co widzialas
ja też :confused: Kasta również miała badania na Giardie Lambie ale na szczeście wynik był ujemny. Giardie leczy sie antybiotykiem i przechodzi :) Dużo zdrówka dla Blusika ;*
anna3678 - 30-11-2010, 08:54

Co tam u naszego dzielnego maluszka slychac?
Ewelina - 30-11-2010, 14:34

też jestem ciekawa :)
mlena - 01-12-2010, 00:58

niestety chyba nie wszystkie robale wylazły :bad:
jakieś oporne są i nadal mamy wiszący wałek brzucha , brzydki zapach z pysia i kaszel za kilka dni kolejne odrobaczenie mam nadzieję ,ze się to skończy jutro ważenie , młody mimo wszystkiego rośnie w oczach , wzrostem już dogonił kocura i teraz nie daje mu spokoju :) kiedy kocur ucieka od natręciuszka to bawi się ze swoim pluszowym psem próbuje go zdominować :D
dużo szczeka w nocy zwłaszcza jak mu się zbierze na zabawę właśnie nie śpimy bo mały szaleje :haha:

[ Dodano: Sro 01 Gru, 2010 ]
aa jeszcze musi się pochwalić bo ładnie opanował siad, podanie łapy jednej i drugiej na przemian , zostań - na chwilę ale już coś , przynieś , do mnie , ćwiczymy leżenie ale ciężko mu bo to wulkan energii odkąd się lepiej poczuł :) pojętny z niego chłopak

jednak najbardziej lubimy brać w zęby michę pełną wody i uciekać z nią po całym mieszkaniu :D

agata01510 - 01-12-2010, 01:15

mlena napisał/a:
aa jeszcze musi się pochwalić bo ładnie opanował siad, podanie łapy jednej i drugiej na przemian , zostań - na chwilę ale już coś , przynieś , do mnie , ćwiczymy leżenie ale ciężko mu bo to wulkan energii odkąd się lepiej poczuł :) pojętny z niego chłopak

jednak najbardziej lubimy brać w zęby michę pełną wody i uciekać z nią po całym mieszkaniu :D


I to jest wspaniałe,chłopak odżył i wraca do formy,a pancia uczy go przydatnych umiejętności,jeśli chodzi o michę z wodą w pycholku to też to przechodziliśmy przy dorastającym Ramzesku,teraz za to moczenie pycholka w misce pełnej wody i puszczanie bąbelków,a potem z mokrą mordeczką do panci i wycieranie się i czasami wyglądam jakbym się posikała ha ha ha :-P :-P :-P ,a jeśli chodzi o oporne robale to Bluesik na pewno sobie z nimi poradzi,skoro dostaje leki to będzie ok,trzymamy kciuki za malucha ;* ;* ;*

marcys08 - 01-12-2010, 09:26

Super informacje :) wkoncu zaczyna wychodzic na prosta ... a z tymi robalami rozprawicie sie raz dwa:) maluch ma sile walki wiec bedzie juz tylko lepiej ... skory do zabawy a to tylko pokazuje ze zrobiliscie kawał dobrej roboty walcząc o jego zdrówko :) gratuluje i prosimy z Nerusiem wysciskać czekoladowego zdrowiejącego kolege :)
mibec - 01-12-2010, 09:35

Ciesze sie, ze Bluesik dochodzi do zdrowia ;*
Franula - 01-12-2010, 11:22

To super, że macie takiego pojętnego synalka :D I to b. dobrze, że dochodzi do zdrówka :*
Ewelina - 01-12-2010, 11:40

ale się cieszę :)
mlena - 01-12-2010, 14:23

już drugi dzień ma silną biegunkę ( bo cały czas ma generalnei luźne kupki)- znów myślałam ,że wczoraj coś pożarł i od tego ale dzisiaj nadal leci mu ciurkiem z pupy :|
No nic dzisiaj mamy wizytę zobaczymy co powie wetka ale coś z tymi jelitami ciągle nie tak

zastanawiam się jeszcze jak długo utrzymuje się biegunka przy zmianie karmy z weterynaryjnej na bytową przeszliśmy, wprowadzana oczywiście stopniowo

Ewelina - 01-12-2010, 14:30

mlena, a już się cieszyłam, że jest dobrze :(
mibec - 01-12-2010, 14:35

mlena, ja juz tez sie cieszylam.... daj znac co wet powie ;*
mlena - 01-12-2010, 14:42

będziemy wieczorem jak TŻ wróci z pracy i nas zawiezie , jedna druga taka kupa można było przymknąć oko ale ma coraz luźniejszą i więcej :bad:
zastanawiam się czy nie mogę mu podać nifuroksazydu na te biegunkę to jest na bakteryjne biegunki i działa osłonowo

mibec - 01-12-2010, 14:50

mlena napisał/a:
zastanawiam się czy nie mogę mu podać nifuroksazydu
ja bym sie troszke bala, bo on mial juz mnostwo problemow i organizm jest bardzo wrazliwy. W sumie do wieczora niedaleko....
mlena - 01-12-2010, 20:49

mamy dziś za sobą drugie szczepienie a od niedzieli sterydy na jelitka przeciwzapalnie , kupale są fatalne ale na szczęście nei jest ich za dużo
Palinka - 01-12-2010, 21:07

Kurcze, ciągle coś :( Może ta biegunka to tylko reakcja na odrobaczenie? Ale fakt faktem osłabia organizm maluszka... Miejmy nadzieję, że szybko minie :)
mlena - 02-12-2010, 09:49

odrobaczenie ostatnie miał 5 dni temu a nadal luźna kupa więc raczej nie od tego
od miesiąca jest na lekach to też ma zapewne wpływ na to co się dzieje ale mimo wszystko uwaga ... mały waży już 8,70 kg , wetka mówi ,ze na swoje choróbska to wyjątkowo ładnie przybiera

zrobię kilka zdjęć dla porównania wrzucę :)

mibec - 02-12-2010, 10:01

mlena napisał/a:
mały waży już 8,70 kg , wetka mówi ,ze na swoje choróbska to wyjątkowo ładnie przybiera
no to super - jak waga rosnie to znaczy, ze nie jest zle :)
nata - 02-12-2010, 20:15

mlena napisał/a:
mały waży już 8,70 kg , wetka mówi ,ze na swoje choróbska to wyjątkowo ładnie przybiera

super :)

jkasia - 03-12-2010, 08:07

Oj mały Bidolek :confused: Współczuje bo doskonale wiem co przeżywacie. Ale najważniejsze, że jest wiele oznak poprawy zdrówka i tak trzymać. Buziaki dla Bluesika ;*
asiknl - 03-12-2010, 09:45

Biedne maleństwo :( ale na pewno będzie lepiej, tym bardziej, że przybiera bardzo ładnie na wadze
gosiaEL1 - 04-12-2010, 13:43

Jestem pełna podziwu i trzymam kciuki za Was, oj potrzeba tu dużo miłości i zaparcia, zeby przetrwać! Będzie dobrze, tak czuję:)
Maleństwo całuję w zimny nosek ;*

mlena - 06-12-2010, 09:49

dzisiaj po sterdydach wieczornych jeden kupal lepszy :) biegunka powinna przejść do wtorku jeśli to po robalach nadal , jeśli nie przejdzie to dalej szukamy przyczyny.. ostatnio kciukole pomogły więc liczymy na nie i tym razem ;*

Mam nadzieje ,ze nie będzie trzeba szukać kolejnych ew. chorób bo mamy już dosyć kłucia :<

Wychodzimy przed blok na siku / kupa za zgoda wetki i już pierwsze komentarze były :
co on ma taki brzuch , taki gruby , przekarmiła go pani, itp itd. :|

On wcale gruby nie jest , karmę ma ważoną wszystko ściśle według norm tylko ten brzuchol chory i każdemu kto patrzy na mnie jak na zbrodniarza tłumaczę ,że piesek ma chory brzuchol a nie przekarmiony ale to niefajne :(

mibec - 06-12-2010, 10:14

mlena, bardzo mocno trzymam kciuki, zeby juz bylo dobrze,a komentarzami sie nie przejmuj - dzielna z Ciebie kobitka ;*
lizzi - 07-12-2010, 15:05

Cytat:
mlena
ja tez 3mam bardzo mocno kciuki.

Bedzie dobrze, musi byc.
A komentarzami sie nie przejmuj, ludzie juz tacy sa.. niestety

A jak sie maluszek dzisiaj czuje ?

agata01510 - 07-12-2010, 23:12

Ludzie różnie reagują,niektórzy nawet nie pomyślą,że to z powodu choroby piesek tak może wyglądać,ale ważne że dochodzi do siebie,trzymamy kciuki za dalsze powodzenie,pozdrawiamy i buziolki przesyłamy ;* ;* ;*
mibec - 08-12-2010, 07:30

mlena, jak nasz nasz bohater ? ;)
mlena - 08-12-2010, 10:06

od wczoraj kupale zdecydowanie lepsze , wybierzemy leki do końca i zobaczymy czy po odstawieniu znów wrócą biegunki ( oby już nie ) za kilka dni czeka nas kolejna punkcja brzuszka :( niestety ale trzeba sprawdzić czy woda ponownie się nie zbiera czy tylko został rozciągnięty fałd brzuszny po tej wodzie,nadal niestety dietka więc na jakieś rarytasy musimy zaczekać trochę, ale widać ,że się poprawia po jego zachowaniu bo mały ma takie głupawki i biega po domu i zaczepia ,żeby się z nim ciągle bawić

Mały w końcu zaczyna się cieszyć spacerami szaleje na śniegu jak wariat :) postaramy się zrobić jakieś fotki na śniegu :)

mibec - 08-12-2010, 10:10

To super, czekam na focie ;*
mlena - 08-12-2010, 10:13

ja się już nie chce cieszyć za w czasu wczoraj wetka powiedziała ,ze te leki co bierze regulują i dopiero jak weźmie do końca okaże się czy pomogły tak konkretnie czy tylko na czas ich brania minęły biegunki , oby to przeszło bo ten piesek ma 3 miesiące a od początku biegunki i bóle brzuszka to musi być wyczerpujące dla niego
mibec - 08-12-2010, 10:21

Rozumiem, ze po tym co przeszliscie podchodzisz ostroznie, ale musi juz byc dobrze!!!! ;*
agata01510 - 08-12-2010, 11:13

Musi być już tylko lepiej :) :) :) ,pozdrawiamy ;* ;* ;*
mlena - 08-12-2010, 23:03

dzisiaj przez cały dzień ani jednej brzydkiej kupy nie było ;D
Brzuszek dziś tez jakby mniejszy , zaraz po najedzeniu to ma beczkę ale potem schodzi jak na niego dziś brzuchol wygląda super! :)

znalazłam jeszcze zdjęcie Bluesa ze znajomym psiakiem :)



agata01510 - 08-12-2010, 23:42

Ślicznie razem wyglądają,a Bluesik po prostu rewelacja,jest taki słodki,że mam ochotę go wymiziać :D :D :D ,cieszę się ;* że wszystko wraca do normy,pozdrowionka ;* ;* ;*
mibec - 09-12-2010, 09:46

mlena, Bluesikowy brzusio ladniutko wyglada - teraz juz bedzie dobrze ;*
mlena - 09-12-2010, 10:02

no wczoraj pierwszy dzień bez wała wiszącego widocznego na odległość i dziś rano kupal marzenie :D jeszcze zostały nam te sterydy na dziś jutro pierwszy dzień będzie bez leków i zobaczymy czy to się utrzyma
wczoraj zrobiłam mu ucztę bo dostał surową kość do obgryzienia pożarł cała i nic mu nie było :-P a trochę się bałam czy nie będzie rewolucji i ukradł plaster żółtego sera mojej córci z reki ale nie było po tym tłustym serze biegunki wiec się cieszę ;)

shaman72 - 09-12-2010, 13:47

Piękny pies i doskonała opieka...Tak trzymać!!!Trzymam kciuki i życzę powodzenia.Będzie dobrze!!! :papa:
mlena - 11-12-2010, 18:54

dzisiaj bylismy na kolejnej kontroli sterydy musimy jeszcze pociagnąc przez tydzien ale zmniejszona dawka , brzuch wygląda ładnie :)

ale żeby nie było za fajnie to małemu zaczęły ropieć oczy i wetka go obejrzała ma jakieś grudki an trzeciej powiece na razie maść 3 razy dziennie jak nie pomoże to będzie to miał łyżeczkowane :bad:

normalnie jak nie urok to.. :|

maluch waży już 10., 5 kg !!!

Ewelina - 11-12-2010, 19:11

mlena, No tak to już jest.Najważniejsze, że najgorsze za wami :)
mlena - 11-12-2010, 19:23

wczoraj zaczęły mu ropieć te oczka wcześniej nic się nie działo , ponoć to od wirusów , zanieczyszczenia powietrza itp. niby często się zdarza u szczeniaków
agata01510 - 13-12-2010, 10:56

Będzie dobrze,trzymamy kciuki :D :D :D

[ Dodano: Pon 13 Gru, 2010 ]
Witaj,przestraszyłaś się sterydami w temacie wiek,waga wzrost,nie chciałam Cię nastraszyć,po prostu jak już tam pisałam sunia mojej kuzynki bierze sterydy i tyje,Ty jesteś w tej komfortowej sytuacji,że weterynarz poinformował Cię o sterydach podawanych psu,to nie tragedia,to lek jak każdy inny z tym,że stosowanie go długotrwale ma wiele skutków ubocznych,wspominałaś,że macie odstawić sterydy,więc myślę że mu nic nie grozi,każdy pies jest inny i każdy inaczej znosi różnego rodzaju choroby i leczenie. Moja kuzynka ma sunię pinczera miniaturkę karłowatą czy jakoś tak,zaczęło się od jakiejś alergii,lekarze nie wiedzieli co się dzieje,była u wielu,bo każdy mówił co innego,okazało się że sunia ma astmę,potem doszła odma płucna,zbiera się płyn w płucach,sunia zaczęła kaszleć i się dławić ma kłopoty z tchawicą,jakiś czas temu jeden z wetów na te przypadłości podał jej zastrzyk,pomogło i podał tylko nazwę (nie wiem jak się nazywa ale zapytam kuzynkę i jak będę wiedzieć to napiszę),suni się polepszyło i już mniej kaszlała,było to mniej dla niej uciążliwe i mniej bolesne,jeździli z nią na kontrole i dostawała zastrzyki by było lepiej,sunia zaczęła więcej się ruszać,była bardziej żywiołowa,ale zaczęła przybierać na wadze i skojarzyli,że od czasu podawania zastrzyków mała zaczęła się robić pulchniejsza,w końcu kuzynka sprawdziła nazwę leku w internecie i okazało się że jest to lek sterydowy,zapytała weterynarza przy kolejnej wizycie czy to od sterydów mała karłowata pinczerka rośnie w szerz i okazało się,że tak.Ale cóż dla nas ludzi leki też mają skutki uboczne,podobnie jest ze zwierzakami,nie martw się,skoro Twojemu malcowi się polepsza to tylko się cieszyć,będzie ok :D :D :D

mlena - 14-12-2010, 11:41

dzieki za wyjasnienie ;)
właśnie odkąd bierze te tabletki też się poszerza , pytałam wetki , one pobudzają apetyt psa no i rzecz jasna powodują tycie , więc musimy uważać i najwyżej na wiosnę będzie konkretne zrzucanie wagi co dziennie jeziorko aporty i dojdzie do siebie mam nadzieje a teraz niech sobie maluch rośnie wzwyż w szerz jak tam chce :-P ważne ,że zdrowieje
ponadto te sterydy które dostaje powodują jego ogólna nadpobudliwość co daje się zauważyć bez większego problemu :)

[ Dodano: Wto 14 Gru, 2010 ]
muszę dodać ,ze postanowiłam dzisiaj przejść an żywienie razy 3 z czterech bo zauważyłam ,ze ten jeden posiłek on sam sobie przesuwał ostatni jadł bardzo późno więc chyba lepiej będzie dawać mu 3 razy i dzisiaj rarytasek na obiadek dostanie gotowany brązowy ryż z marchewką i wołowiną ;) zawsze jakaś mała odmiana od suchej karmy
zastanawiam się czy mogę mu zacząć dodawać żółtko raz w tygodniu do karmy czy zaczekać do zakończenia leczenia ? chyba żóltko nie powinno powodować biegunek ?

tenshii - 14-12-2010, 13:25

mlena napisał/a:
dodawać żółtko
myślę, że żółtko wogóle nie jest potrzebne.
Możesz mu podawać tran albo siemię lniane. Tran poprawia odporność i jest dobry dla oczek.
Ja nie mam zaufania do surowych jaj, nie podałabym psu, szczególnie takiemu z problemami brzuszkowymi.

mlena - 14-12-2010, 13:54

w jakich proporcjach to siemię lniane i tran dawać?
dziś mu dodałam do obiadku zmielonych otrębów pszennych

tenshii - 14-12-2010, 13:56

mlena napisał/a:
tran

dawałam tak jak napisane było na opakowaniu. Odpowiednio do wagi. Tam jest ludzka tabelka na kg, stosowałam ją do psa. Dawałam Daisy tran w kapsułkach - jako nagrodę :) Była niezła zabawa. Teyla tranu nie lubi :(

mibec - 29-12-2010, 22:49

mlena, jak Bluesik się miewa - dawno nic o nim nie pisałaś :)
Labradore - 03-01-2011, 14:45

http://allegro.pl/labrado...1387585268.html

hodoffffcy została 1 sunia.. na oko wygląda ok... znizyl cene do 230zł ;/


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group