forum.labradory.org

Hyde Park - Mieszkanie w bloku czy dom z ogrodem?

Paulinna - 06-05-2011, 20:29
Temat postu: Mieszkanie w bloku czy dom z ogrodem?
Że tak zapytam z ciekawości- mieszkacie w bloku czy w domu z podwórkiem? :)
Stasia - 06-05-2011, 20:31

W Krakowie w bloku, w Tarnowie w domku z podwórkiem ;) .
Grapy - 06-05-2011, 20:33

Blok jednopiętrowy na oseidlu otoczonym wiejskimi polami :D
effcyk - 06-05-2011, 21:16

dom z podwórkiem a 3 minuty drogi od domu - lasy, pola , łąki czyli raj :haha: a 10 min drogi autkiem, lub 20min rowerkiem od domu - mamy staw :)
tenshii - 06-05-2011, 21:31

Blok :) ale również obok łąk i pól :)
I mamy prawie pod samym domem działkę - tak biorąc pod psa kwestię terenów ;D

SandraiToffik - 06-05-2011, 21:45

Blok, niestety.
Ale przed blokiem mamy prześliczny ogródeczek, także widok jest piękny. ;D

Pattina - 06-05-2011, 21:53

Blok ;) Moim zdaniem miejsce nie ma znaczenia, bo dla psa najważniejsza jest Twoja obecność, one kochają być gdzieś w pobliżu, Tajson zawsze ma mnie na oku.
Pies mieszkający i w bloku i w domku jednorodzinnym potrzebuje takiej samej dawki ruchu i długich spacerów ;)

ppaula2 - 06-05-2011, 22:17

Dom z ogródkiem , w pobliżu wspaniały las do spacerowania z psiakiem :)
A ogródek dobry do pobiegania za piłeczką jak nie ma czasu na dłuższy spacer ;)

mibec - 06-05-2011, 22:34

Jak na razie parterowe mieszkanie z maleńkim ogrodem, w dwupiętrowym bloku, ale chyba już niedługo domek z wielkim ogrodem obok sporego parku - szukanie domu zajęło nam dużo czasu, bo szukaliśmy "pod psa" :)
AnIeLa - 06-05-2011, 22:43

Mieszkanie w bloku III piętro. Ale za jakiś czas zamienimy na domek a za sąsiadów będą krówki, świnki i kurki :)
kozung - 06-05-2011, 23:05

blok, II piętro - obok pole, boisko, łąka, w okolicy multum lasów i jezior.. a marzeniach domek z ogródkiem.. ehhh :mmm:
Lilitu - 06-05-2011, 23:19

W Krakowie kamienica, na wiosce dom z ogrodem, a dookoła łąki, pola, puszcza, rzeka o 20 minut z buta (taka pogoda a tu egzaminy i siedzę w mieście :bad: a pies z rodzicami się owala na wsi, ja chce do domuuuu :cring: )
aganica - 07-05-2011, 07:41

Beton,beton,beton....wszędzie bloki i ulica, miejski ruch i smog.Do najbliższego pola 5 minut samochodem albo 20 minut spacerkiem.
Co wcale nie oznacza że moje psy cierpią.Codziennie są na polach a w miarę możliwości, na leśnej działce z pięknym akwenem wodnym.

klimejszyn - 10-05-2011, 18:29

my mieszkamy w domku z ogródkiem, jest wąska uliczka z domkami jedno rodzinnymi i bliźniakami, a zaraz obok bloki :P
ale zaraz po drugiej stronie ulicy mamy staw z łabędziami i kaczkami (ostatnio kaczki odwiedziły nasz ogródek ) :D - z niego niestety nie korzystamy, bo podobno pełno szkieł jest, ale spaceruje się miło i kawałeczek dalej mamy teren, na którym Primo szaleje :)

kilka lat temu mieszkaliśmy w bloku, wtedy na psa się nie zdecydowaliśmy. przeprowadziliśmy się, urządziliśmy i pierwszy piesek z nami zamieszkał :-P

alice - 03-11-2013, 22:58
Temat postu: mieszkanie a labrador
Nie wiedziałam gdzie dodać ten post, proszę Admina o ewentualnie przeniesienie mojego tematu :) .
Chciałabym bardzo kupić pieska, od zawsze o tym marzyłam, ale mieszkam w kamienicy, gdzie mam swój dom po przejściu przez korytarz sąsiadki. To był jedyny problem który zawsze rodzice rozważali bo sąsiadka miała pieska ,,zagryzą się'' bo tamten był agresywny. Od 2 lat już go nie ma bo musieli go uśpić. Moim marzeniem był zawsze labrador.. i zamierzam je spełnić i dać mu tyle miłości ile najwięcej potrafię. Wszyscy są przeciwni temu bo labrador nie nadaje się do mojego mieszkania.. że aby powinien mieszkać w domku jednorodzinnym żeby się wyhasać. Czy to prawda? Że nie mogę go mieć bo mieszkam w kamienicy i tylko będzie się męczyć?

Milena - 03-11-2013, 23:06

alice, labrador potrzebuje ruchu, to czy mieszka w bloku czy w domku jednorodzinnym moim zdaniem nie ma znaczenia. Najważniejsze jest to ile czasu zostanie mu poświęcone! Pies trzymany w domu z dostępem do ogrodu też może być nieszczęśliwy kiedy nikt nie poświęci mu czasu na spacery...
Jerry - 04-11-2013, 08:26

A no właśnie taka się wytworzył obiegowa opinia - ja również ciągle słyszę, że lab to nie pies do bloku :/
Że potrzebuje się po ogrodzie wybiegać i tego typu koncepcje. No a do tego że np. osoby X, czy Y lab/ golden ma do dyspozycji ogród, a i tak ciągle z nim jakiś problem, bo a to coś zniszczy, a to... Sporo jednak daje czytanie o rasie i zrozumienie jej - dzięki czemu zbiłem argument powyższy prostym - no a co ma pies który kocha ludzi, przebywanie z nimi, aportowanie, spacery i pływanie robić jak nie być sfrustrowany, jeśli nikt się z nim nie bawi i nie wyprowadza. Pewnie idealna opcją jest posiadać dom, z wielkim ogrodem i dodatkowo psa wyprowadzać itd. no ale w takiej sytuacji i naszych realiach laby miało by pewnie z 5% ludzi którzy mają je obecnie.

Andante - 04-11-2013, 08:51

Jerry napisał/a:
Pewnie idealna opcją jest posiadać dom, z wielkim ogrodem i dodatkowo psa wyprowadza

Tak też robię.
I dodam, że moje psy same w ogrodzie nie chcą się bawić, ani biegać. Jak ja tam z nimi jestem, to jak najbardziej. :)

Aniussia - 04-11-2013, 08:52

alice, ja posiadam 2 Labradory i mieszkam w bloku :) tak jak napisali poprzednicy to wszystko zależy od tego ile czasu się poświeci psiakowi :)
mibec - 04-11-2013, 09:26

Andante napisał/a:
Pewnie idealna opcją jest posiadać dom, z wielkim ogrodem i dodatkowo psa wyprowadza

Tak też robię.
I dodam, że moje psy same w ogrodzie nie chcą się bawić, ani biegać. Jak ja tam z nimi jestem, to jak najbardziej.
u nas jest dokladnie tak samo - psy wybiegna na ogrod zrobic siku i jesli nas tam nie ma to od razu staja pod dzwami, bo same w ogrodzie nie zostana.
Jerry - 04-11-2013, 09:44

No fajnie i w ogóle, tyle ze nie każdy mieszka w domu ;) I zasadniczo w tym tkwi problem. Ogólnie gdyby nie kilka dość istotnych czynników z mojej perspektywy niekompatybilnych z psem to już dawno miał bym własnego a tak pewnie jeszcze jakiś czas będę musiał się wstrzymać...
Basia i Barni - 04-11-2013, 11:05

Ja mieszkam w kawalerce i trzy tam laby też żyły i się świetnie miały, bo tylko spały po spacerze :haha:
aulinka_pa - 04-11-2013, 11:55

Ważniejsze od metrażu mieszkania ważniejsze jest pytanie ile czasu dla Laba możemy poświęcić ? Ile ma siedzieć sam a ile razy dziennie-tygodniowo będzie czasu żeby miał wycieczki-do lasu, nad wodę, na spotkania z psimi kumplami i wybieganie się bez smyczy ?
Trening z podstaw posłuszeństwa w zorganizowanej szkółce też mile widziany-dla kogoś kto ma czas i ochotę to sama przyjemność-ale jednak trzeba zdawać sobie sprawę z tego że pod tym względem Laby to dość absorbująca rasa.

Jak już zaspokojone zostaną te wszystkie powyżej opisane potrzeby Laba to może po powrocie do domy/mieszkania/kawalerki iść spać nawet do własnej dziupli-gdzie będzie odsypiał..

Ewelina - 04-11-2013, 15:26

Jerry, ja mieszkam w bloku piesio ma się dobrze. Po długim spacerze śpi. Pytanie tylko czy te 3 godziny dziennie będziesz w stanie mu poświęcić. Pierwszy rok jest bardzo ważny. Najlepiej, żebyś miał dużo czasu dla młodego laba :)
Sarrai - 04-11-2013, 17:52

Ja też mieszkam w bloku, generalnie to jak słyszę ten argument o koneiczności wyhasania się psa na dworzu to mnie skręca :beated: Jeżeli poświęcisz mu czas na spacery, na wysiłek umysłowy, to uwierz mi, że w domu to twój pies będzie spał jedynie przy twojej nodze ;) )))
Jerry - 04-11-2013, 23:16

Ewelina napisał/a:
Jerry,Pytanie tylko czy te 3 godziny dziennie będziesz w stanie mu poświęcić.

No ja rozumiem ze wazne zeby pies sie wybiegal, zeby mial rozrywke intelektualna i fizyczna natomiast z tym co napisalem to nie tylko kwestia mieszkania to tez kwestia tego ze pies w najlepszym wypadku musial by wytrzymywac 6-7 h sam w domu (do tego albo grzecznie hmmm ta jasne... Albo sorry vinetou w klatce) spacery i tu bez jarania sie i gadania 3 po 3. Rano na sika czyli 10-15 minut. Po powrocie z pracy w zaleznosci od pogody i nastroju (psa nie mojego ;) ) ok 1h wieczorem pewnie jakies 30 minut. Wiadomo ze kazdy sie deklaruje i wyobraza sobie ze poza praca i snem zamieszka z psem na dworze ale ja staram sie byc realista. Jednoczesnie nie chce zeby sie zwierz meczyl :/ bo "ja chce miec"...
Mam jeszcze takie przemyslenie ze 2 psy mniej sie nudza niz 1 z drugiej strony wiadomo - wydatki razy 2 i jednak wychowuje sie 2 oseski.

Andante - 05-11-2013, 08:21

Jerry napisał/a:
6-7 h sam w domu

Normalne, przecież większość z nas pracuje.
Jerry napisał/a:
Rano na sika czyli 10-15 minut

U mnie inaczej - rano długi spacer, zeby podczas mojej nieobecności piesy spały. :)

Zgadzam sie z Twoim realistycznym podejściem, bo jak czasem czytam, że codziennie się psu poświęca na spacery po kilka godzin, to trudno mi w to uwierzyć. Praca, obowiązki domowe, czas spędzany z dziećmi itd. Trochę doby zabrakłoby. :)

Sarrai - 05-11-2013, 21:47

Jerry mój pies spędza sam w domu ponad 9 godzin od poniedziałku do piątku... no nic nie poradzę., pracuję a pracy też nie mam pod bokiem więc trzeba doliczyć dojazd :lookdown:
My rano wychodzimy na ok. 30 minut, aczkolwiek to jest kiepski spacer, bo Frida jest taka rozespana... w ogóle nie chce iść.. tylko by wąchała, porusza się w tempie ślimaka.
Po pracy o 16 wychodzę z nią na ok. półtora godzinny spacer, wtedy biega sobie bez smyczy, aportuje itd. Potem po 20 spacer ok. godzinny.... i tak to się kręci, aczkolwiek ja mam możliwość poświęcenia swojego czasu psu, nie mam zobowiązań w postaci dzieci itd. :D

Jerry - 05-11-2013, 22:52

No jak napisalem wczesniej caly problem polega na tym zeby kalkulowac na chlodno ile czlowiek jest w stanie spacerowac w zimie albo w deszczu albo jak pies ma 5 lat bo na poczatku wiadomo ze kazdy jest podekscytowany nowym domownikiem i gotow zadeklarowac nawet 2 godzinne spacery ;)
Nie od dzis sie nad tematem zastanawiam psa juz mialem wiec wiem z czym to sie je.
Minusy najwieksze w tej chwili to na 1 miejscu to ze jezdzimy motocyklem w sezonie i poswiecamy temu sporo weekendow, urlopy itd...
Problem mniejszy, ale jednak - to mieszkanie

aganica - 06-11-2013, 08:05

Jerry napisał/a:
caly problem polega na tym zeby kalkulowac na chlodno ile czlowiek jest w stanie spacerowac

Bardzo mądrze kalkulujesz.
Plany trzeba rozkładać na lata a nie na daną chwilę.
Wiem, że życie to nie jest bajka i trzeba patrzeć realnie.
Z pozycji właściciela trzech psów mieszkających w bloku... mogę napisać..nie jest łatwo.
Jednak ja... mam za sobą ..czasy; małych dzieci, szalonych eskapad.
Mogę "swój świat" podporządkować temu co lubię..............
Mogę urlopy spędzać na działce, nie muszę się zastanawiać czy tam gdzie pojadę .. psy są mile widziane.
Mieszkanie, też...bardziej przypomina psiarnię niż ... wymuskane lokum ale..
to mój wybór bo... to lubię :D
Samochód..też mam oddzielny dla psów. Jeżeli ktoś chce do niego wsiąść ..robi to ...............na własne ryzyko ;D
Pies to nie przyjemność na chwilę, dlatego, zawsze zalecam...poważne zastanowienie przed kupnem/adopcją ...futrzanego przyjaciela :haha:

anna34 - 06-11-2013, 09:13

Jerry napisał/a:
No jak napisalem wczesniej caly problem polega na tym zeby kalkulowac na chlodno ile czlowiek jest w stanie spacerowac w zimie albo w deszczu albo jak pies ma 5 lat bo na poczatku wiadomo ze kazdy jest podekscytowany nowym domownikiem i gotow zadeklarowac nawet 2 godzinne spacery

Mam psa już 6 lat i od 6 lat zapewniam mu minimum 1 spacer ok.2-3 godzin i 2 krótkie(rano i wieczorem).No,ale też nie mam obowiązków typu dzieci,więc moge sobie na to pozwolić :)
Mój pies też siedzi sam w domu ok 10 godzin czasem(fakt,że jakieś 2-3 dni w tygodniu tylko) i też mieszkamy w bloku na 47 m.A gad i tak zawsze jest tam gdzie my i gdzie jest najciaśniej :D

Ewelina - 06-11-2013, 10:08

anna34 napisał/a:
Mam psa już 6 lat i od 6 lat zapewniam mu minimum 1 spacer ok.2-3 godzin i 2 krótkie(rano i wieczorem).No,ale też nie mam obowiązków typu dzieci,więc moge sobie na to pozwolić
a ja mam dzieci i kupę innych obowiązków, ale jeden spacer ok. 2-3 h i dwa krótsze od tych 6 już lat mojemu psu zapewniam i nie ma że boli. Wiadomo, że zdarzają się sytuację takie jak choroba. Wtedy proszę o pomoc kogoś z rodziny.
Jerry - 06-11-2013, 13:54

Jak znam życie to i tak się na psa zdecyduję, tyle że będzie to w troszkę może odpowiedniejszym momencie - za to wolę za wczasu poczytać pouczyć się o różnych zachowaniach i z różnych źródeł. Fajna sprawa bo można dowiedzieć się rzeczy najistotniejszych - czyli nie tego dlaczego kupić/ przygarnąć psa, a dlaczego tego nie robić ;) Ja kocham pieski, każdego napotkanego (z zachowaniem głasko-etykiety w sensie zapytaniem właściciela, czy można i nie rzucaniem się na psa jak wielbłąd na wodę) z chęcią wygłaszczę, dam się polizać i zawsze mówię ostrzegającym mnie właścicielom, że podchodząc do psa w okresie jesiennym jestem absolutnie świadom konsekwencji w postaci mokrych/ błotnistych odcisków łap na spodniach.
W każdym razie temat sobie trawię i zastanawiam się jak wszystko dobrze zorganizować, żeby nikt nie był sfrustrowany, ani żeby nikomu nie było przykro.
Cieszy mnie np. temat oswojenia z klatką i pozytywnego wprowadzenia jej do życia psa... Bo perspektywa zjedzonych kabli, stołów, krzeseł, szaf itd... jest dość przerażająca.

mufiasty - 06-11-2013, 19:36

Moj dom otoczony jest dużym ogrodem po którym pieski szaleją.Obowiązkowo codzienny spacerek.Jeżeli chodzi o ogród to nie bardzo go przypomina tu kolejny krzaczek uschnięty od siusiek,tu kwiatek obgryziony to znowu folia z oczka wodnego przebita itd.Co roku uzupełnia się braki w ogrodzie i jest wesoło.
kinia8 - 21-06-2014, 21:15

dom z ogrodem



-----------------------
Najlepszypsychoterapeuta dziecięcy szczecin

aristo - 24-06-2014, 18:06

Mieszkam w sumie ani nie w bloku ani nie w domku z ogrodem, mieszkam w kamienicy, stare budownictwo, sąsiedzi, którzy znają się od zawsze. Świetna sprawa ;)
daliak - 24-06-2014, 21:17

Ja mieszkam całe życie w bloku (25lat) i mam już dosyć. Moi sąsiedzi to tacy z piekła rodem. Mama mi mówiła, że za malucha nie mogłam biegać po mieszkaniu w dzień, bo walili w rury, jednym słowem masakra. Marzy mi się domek, taki z dala od wszystkich, tylko ja, moja kochana rodzina i natura ;)
szalona2 - 01-07-2014, 20:21

Ja tez mieszkam w starej kamienicy :) nie jest źle, bo jak wiadomo mieszkania w kamienicach są przestronne, ale nie ma to jak domek z ogródkiem :) ale może niedługo moje marzenia się spełnią i będę miała taki domek, jak na razie jesteśmy na etapie szukania działki budowlanej :D
Fromena - 01-07-2014, 23:53

Dom z ogrodem.... od zawsze mieszkam w swoim domku na wsi i najlepiej się tu czuję. W sensie, że w bloku brakuje mi swobody jaką mam w domu. Ale jeśli przyjdzie taka konieczność to parę lat może wytrzymam, ale chyba nie na wieczość :-P
Sarze pewnie trudno byłoby się także przystosować.

Ewelina - 02-07-2014, 10:35

Moja najlepiej się czuję w mieszkaniu ze mną jest to pewnie kwestia przyzwyczajenia, ale gdy jeździmy do domu. Ma tam duży ogród do dyspozycji to ta i tak chodzi za mną nie korzysta z trawy, nie biega swobodnie. Myślę, że jej do szczęścia nie potrzeba jednak domu, ogrodu, tylko mnie i tego że jest ze mną. Ale oczywiście dla mnie łatwiej jak jestem w domu nie muszę patrzeć jak męczą ją schody. Niestety po tych 7 latach Yoko ma kręgosłup w bardzo złym stanie :(
Magdaa87 - 03-07-2014, 09:56

Ja mieszkam w domu z małym ogródkiem a mimo tego raz lub dwa razy dziennie wychodzimy z Elza na długie spacery. Mamy za mały ogródek żeby moj pies mógł sobie swobodnie biegać ale koło domu mamy duży park i jeziorko
aganica - 04-07-2014, 06:06

Punkt widzenia zależy od..... sytuacji życiowych.
Zawsze twierdziłam..niema znaczenia - dom z ogrodem czy mieszkanie w bloku /ważne by pies się wybiegał/ i ..wszystko do czasu. Teraz, gdy moje życie toczy się między pracą,domem i szpitalem............. bardzo żałuję że mieszkam w bloku bo..
Przy trzech dużych psach, nie tak łatwo zorganizować kogoś do pomocy. Jeden, a i owszem, nawet sąsiad by wyszedł a przy trzech :(
Gdybym miała dom z ogrodem to...na pewno, na te szybkie siusiu /gdy mnie niema/ ktoś by przyszedł i wypuściła a tak.. muszę się sprężać,doba ma za mało godzin bo..nie mogę zawieść moich psów i te minimum...muszę im zapewnić. Te minimum...trzy spacery a w tym jeden długi - muszą być, by psy nie czuły się zaniedbane a i moje sumienie było czyste :(

Madlen - 17-10-2014, 13:41

Andante napisał/a:
jak czasem czytam, że codziennie się psu poświęca na spacery po kilka godzin, to trudno mi w to uwierzyć. Praca, obowiązki domowe, czas spędzany z dziećmi itd. Trochę doby zabrakłoby. :)


A ja właśnie poświęcam psu tyle czasu. Co z tego, że mieszkam w domu z ogrodem, pies sam sobie piłki nie rzuci, a skoro był od szczeniora uczony, że w ogrodzie nie załatwia się swoich potrzeb to czeka. Rano wstaję przed 6.00 żeby z psem wyjść na pół godziny przynajmniej, potem odwożę dziecko do szkoły, a mieszkamy pod miastem, pędem do pracy. Z pracy do szkoły po dziecko, szybciutko do domu i z psem na godzinę na spacer, bo się przecież chłopak cierpliwie naczekał. I wieczorem także godzinny spacer, chyba że pogoda nie pozwala. Nie żebym narzekała, chodzi tylko o to, że można :) . Ponadto częściej jednak mieszka pod jednym dachem więcej dorosłych osób więc jakoś można te "psie obowiązki" podzielić ;)

W każdym razie tak długo, jak można sobie na taki układ dnia pozwolić bo oczywiście bywają sytuacje najróżniejsze w życiu.

Kariinna - 13-03-2015, 15:04

dom z ogrodem - moje marzenia
Ewelina - 13-03-2015, 20:46

Moje się spełniło a mój pies jest teraz o wiele szczęśliwszy mieszkamy pod samym lasem. Oczywiście spacery obowiązkowe i ta przestrzeń :) dobrze jej zrobiła przeprowadzka ;)
Madlen - 18-03-2015, 13:21

Moje futra, od jakiegoś czasu 2, spędzają czas w ogrodzie tylko wówczas gdy ich wygonię :) Jak tylko dostrzegają możliwość wśliźnięcia się do domu natychmiast korzystają. Niby leżą sobie na słoneczku, przysypiają ale nasłuch prowadzą. Pańcia otworzy drzwi to myk i już są w środku :D
graża - 18-03-2015, 14:52

Madlen u mnie identyczne, same nie chcą siedzieć na dworze.
Rano nawet nie wyjdą na siku tylko czekają na mnie, otwieram drzwi to stoją jak wmurowane.
Tak więc 6.30 spacer następnie 15.30. pędem do domu bo towarzystwo czeka a jak mam coś do załatwienia to robię to w trybie przyspieszonym i nie dlatego, że muszę ale dlatego,że chcę wrócić jak najszybciej aby moje baby nie musiały zbyt długo czekać. Następnie spacer tym razem już długi i na luzie później zostaje jeszcze wieczorny i tak to się kręci. Mam już ten komfort, że mogę swój czas poświęcić wyłącznie dla nich i wymyślać gdzie tym razem możemy pójść lub pojechać. I z tego się bardzo cieszę :)

Ewelina - 19-03-2015, 07:41

Madlen napisał/a:
Moje futra, od jakiegoś czasu 2, spędzają czas w ogrodzie tylko wówczas gdy ich wygonię Jak tylko dostrzegają możliwość wśliźnięcia się do domu natychmiast korzystają. Niby leżą sobie na słoneczku, przysypiają ale nasłuch prowadzą. Pańcia otworzy drzwi to myk i już są w środku
Nie no u nas to samo. Boni czarna labcia rodziców gdy tylko u nas jest to siedzi na ogrodzie do domu nie chcę za żadne skarby :-P ale Yoko jak My wychodzimy na ogród to leci za nami jak tylko wchodzimy do domu to leży przy wejściu :)
aneczkamat - 18-09-2015, 11:23

ja mieszkam z rodziną i naszym psem w domu z ogrodem, nie wiem nie moglabym miec duzego psa w mieszkaniu, męczyłby sie. W mieszkaniu małe pieski, a w domach duże ;)
mibec - 18-09-2015, 13:49

aneczkamat napisał/a:
męczyłby sie. W mieszkaniu małe pieski, a w domach duże
troszke bzdurki kolezanko opowiadasz ;) Pies w domu potrzebuje legowiska i misek, wiec "palac" mu nie potrzebny.
Milena - 18-09-2015, 13:53

mibec napisał/a:
Pies w domu potrzebuje legowiska i misek, wiec "palac" mu nie potrzebny


Nawet w pałacu będzie chodził za człowiekiem krok w krok. I przebywał w pomieszczeniu gdzie jego opiekun ;) Pies spędzający czas samotnie w ogrodzie czy na drugim końcu domu będzie nieszczęśliwy. Pies potrzebuje towarzystwa, a nie wielkiego domu czy ogródka, który i tak nie jest dla niego zbyt atrakcyjny w bodźce.

katherine87 - 04-11-2016, 11:12

W bloku. Jest to pewien klimat mieszkania w blokach pamiętających czasy komunizmu. Jest to dość niewygodne czasem, ale ma swój urok - trzeba uważać, żeby nie robić hałasów w nocy. A tak to mieszkanie jak mieszkanie :) .
Koyuko - 22-11-2016, 10:51

Marzy mi się dom z ogrodem, bo mój Barry ma już dość schodów na drugie piętro - niestety jest już stary i zdradza pierwsze symptopmy dysplazji :( Ja zaś nie mam tyle siły, żeby go po tych schodach nosić…

Na szczęście męki mojego labka już wkrótce mogą się skonczyc. Być może z mężem niebawem przeprowadzimy się do domu za miastem, bo jego siostra chce nam sprzedać swój, w całkiem okazyjnej cenie. Nie obędzie się niestety bez kredytu. Przed tym muszę jednak uregulować kilka kwestii związanych z czymś takim jak lista dłużników - osoby prywatne są tam dopisywane już od 200 złotych (zgodnie z tym, co piszą tu: https://erif.pl/promocja/lista-zadluzonych/) , bo niestety mieliśmy ostatnio trudniejszy okres finansowo przez wypadek mojego męża. Teraz na szczęście wychodzimy na prostą… Pytanie jednak, czy bank przyzna nam ten kredyt. Zobaczymy :) Trzymajcie za nas kciuki. Pozdrawiam cieplutko!

nikodem342 - 03-01-2017, 20:45

O czym tu w ogóle rozmawiać...
pado - 07-01-2017, 17:19

Mam dwa dorosłe labki i mieszkamy w bloku.
Pies przede wszystkim potrzebuje MIŁOŚCI,CZŁOWIEKA ,jedzenia i spacerów. Nie ważne czy na 30 m2 czy na 200 m2 ;*

mibec - 07-01-2017, 22:40

pado napisał/a:
Mam dwa dorosłe labki i mieszkamy w bloku.
Pies przede wszystkim potrzebuje MIŁOŚCI,CZŁOWIEKA ,jedzenia i spacerów. Nie ważne czy na 30 m2 czy na 200 m2 ;*

To na pewno najważniejsze choć muszę przyznać że wolę mieszkać w domku ;)

Anna12 - 18-05-2017, 09:53

Ja w tygodniu w bloku, w weekendy w domu z ogródkiem, uwielbiam tam być.
Wiesiek - 05-01-2018, 13:04

Ja zdecydowanie wolę dom z ogródkiem niż blok. Wcześniej zbyt długo mieszkałem w bloku i zawsze marzyłem o swoim domku. Z moim labkiem potrzebujemy dużo przestrzeni i w bloku byśmy się chyba udusili. Poza tym lubię tę ciszę, która panuje gdy wracam do domu i nie muszę słuchać kłótni sąsiadów lub głośnej muzyki zza ściany.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group