forum.labradory.org

Zdrowie Labka - Szczepienia- wróg czy przyjaciel? Dyskusja

aganica - 16-06-2011, 20:25
Temat postu: Szczepienia- wróg czy przyjaciel? Dyskusja
Podczas poszukiwań w necie, natknęłam się na fajny artykuł na temat szczepień .
Pomyślałam że nie mogę tego zostawić dla siebie, warto sie podzielić z wami.
Poczytajcie, może warto.

http://www.wilczarz.pl/in...id=104&Itemid=6

Madzialenka - 16-06-2011, 20:52

aganica, Bardzo ciekawy artykul :)
jkasia - 16-06-2011, 20:54

Hmm ciekawy artykuł. A ja zastanawiałam sie własnie ostatnio nad szczepionka przeciwko boreliozie. Ale jednak zmieniam zdanie.
ktosia - 17-06-2011, 00:20

pod wpływem kilku dyskusji toczących się także i na tym forum, oraz lektury tego i innych artykułów urodziło się we mnie pytanie: po kiego u nas każą szczepić na wściekliznę co roku? bo wychodzi na to, że dlatego żeby strażnikom miejskim łatwiej było liczyć
Bora - 17-06-2011, 00:50

My w tym roku sie nie szczepimy wcale. Bora jest w trakcie leczenia i na pewno nie może być teraz szczepiona. Szczepienie przeciwko wściekliźnie "działa" przez 3 lata, a niech no mnie jakiś Strażnik Miejski zapyta o szczepienie, to go odeślę do artykułu. Nie będę narażać psa dla widzi mi się urzędasów.
Lilitu - 17-06-2011, 08:33

Kilka lat temu (jakieś 10) u mnie na wsi był obowiązek szczepienia na wściekliznę raz na dwa lata. Nasza wetka pytała się przed szczepieniem jak mamy zamiar wykorzystywać Odiego, chodziło o szczepienie na Lepto czy jest niezbędne czy można je odpuścić.
Coś takiego znalazłam na vetopedii:
Cytat:
Jednak ze względu na odnotowane przypadki wstrząsów poszczepiennych coraz więcej lekarzy weterynarii rezygnuje ze szczepień przeciw leptospirozie.

aganica - 17-06-2011, 08:39

Przyznam że, ten artykuł mną wstrząsnął. Mam żal do weterynarzy że, nie uświadamiają właścicieli przed szczepieniem :bad: Na szczęście mam już dorosłe psy, na szczęście szczepienia przebiegły bez powikłań.
Teraz koniec z bezsensownym narażaniem moich psów.
Hermiona ma już prawie osiem lat i właśnie miałam ją zaszczepić / szczepionką przypominającą po dwóch latach / oooooooooo nieeeee ... koniec bezsensownemu nabijaniu kabzy firmom produkującym szczepionki, koniec osłabiania układu immunologicznego mojego, starego, psa. :doubt:

inkapek - 17-06-2011, 09:14

U nas obowiązek na wścieka co roku wrrr też bym dała sobie spokój ale jeżdżąc z psami za granicę muszę mieć je aktualne...do dupy to wszystko. Bo tak zrobiła bym badania czy mają przeciwciała i finito...
Bora - 17-06-2011, 09:32

Cytat:
The AVMA Journal (#208, 1996): " Nie ma naukowych danych potwierdząjących konieczność coroczego doszczepiania. Co więcej, powtarzanie szczepienia może być związane z wysokim ryzykiem reakcji anafilaktycznych i chorób autoimmunologicznych.” Rekomendacja corocznego doszczepiania ZAWSZE była oparta na sugestiach firm produkujących szczepionki - NIE na naukowych doniesieniach. Stąd trudno się dziwić, że propagowane były częste szczepienia. W ten sposób sprzedaje się więcej szczepionek.

Myślę że to zdanie zawiera wiele prawdy. Interes jest zarówno po stronie firmy farmaceutycznej jak i samych lekarzy, najgorzej (co mnie nie dziwi) wychodzą oczywiście psy.

inkapek - 17-06-2011, 09:38

Bora, no widzisz, ale to sami weternarze nakręcają tą maszynę, rozwieszając co roku obowiązek szczepień na wścieka...
Bora - 17-06-2011, 09:44

inkapek napisał/a:
Bora, no widzisz, ale to sami weternarze nakręcają tą maszynę, rozwieszając co roku obowiązek szczepień na wścieka...

Nie tylko... a urzędasy to samo. Musisz szczepić bo mandat, bo nie wyjedziesz z psem, bo ci go nie zaczipują itd. Chore. Mam wrażenie, że oni cały czas hołdują starej zasadzie, kiedy to wścieklizna była na porządku dziennym. Ale te czasy minęły i trzeba troche myśleć a nie tkwić w miejscu

zuzia - 17-06-2011, 09:51

o kurcze, nieźle, własnie się przymierzałam do szczepienia Luny na wściekliznę i chybą dam sobie spokój, wydrukuję to sobie i pokażę wetowi co o tym sądzi
papisia - 17-06-2011, 09:57

inkapek napisał/a:
ale to sami weternarze nakręcają tą maszynę, rozwieszając co roku obowiązek szczepień na wścieka...


Ten akurat obowiązek jest w ustawę wpisany i na takiej podstawie ludzie płacą mandaty za brak aktualnych szczepień...

Grapy - 17-06-2011, 10:01

Szkoda,że wcześniej nie wiedzialam,bo Holka i Grapek byli na boreliozie. Druga sprawa,że artykuł ustrzegł mnie przed ponowieniem szczepienia.
I jestem z siebie dumna,że nie dałam się namówić na szczepienie moich psów w 4mcu na wściekliznę za co nawet na tym forum dostałam OPR :P
aganica, dzięki za art ;*

zuzia - 17-06-2011, 10:30

Ja Lunę szczepiłam na wściekliznę jak miała skończone 10 m-cy i to była sugestia weta, żeby się nie spieszyć, teraz miałam szczepić ale był problem z uchem i wet kazał najpierw wyleczyc ucho, ale w tej sytuacji nie będę jej w ogóle na razie szczepić
inkapek - 17-06-2011, 10:34

Bora, papisia, macie rację.
Chelsea - 17-06-2011, 10:45

Moja Czesia była szczepiona na wściekliznę gdy miała 4 miesiące :-> miałam ją jeszcze szczepić przeciwko boreliozie ale damy sobie spokój :|
ppaula2 - 17-06-2011, 11:28

Moja też była szczepiona w wieku pół roku, bo nie mogłam z nią wejść na wystawę bez szczepienia :(
Zastanawiałam się czy nie szczepić na babeszjozę, ale odpuszczę sobie w takim układzie :(

AnIeLa - 17-06-2011, 12:20

papisia napisał/a:
Ten akurat obowiązek jest w ustawę wpisany i na takiej podstawie ludzie płacą mandaty za brak aktualnych szczepień...


ale to chyba stare przepisy są.

Może i kiedyś szczepionki działały przez rok teraz wszystko się rozwinęło i szczepionka działa więcej niż rok, a przepisów nikt nie zmienił bo i po co? Skoro kasę można trzepać. :beated:

ktosia - 17-06-2011, 17:21

AnIeLa napisał/a:
ale to chyba stare przepisy są.

jak większość przepisów w tym kraju ma się już nijak do rzeczywistości :/

ja jednak chyba mimo wszystko i tak skuszę się na szczepienie przeciw kleszczowym chorobom, bo u nas tego pełno i się boję że jednak coś złapie, bo boleriozę to już nawet dwa razy wśród domowników przerabialiśmy...

zuzia - 17-06-2011, 21:20

wiem że to zly temat ale czy nie jest tak, że na babesziozę nie ma szczepionki, a borelioza nie jest tak niebezpieczna dla psów?
inkapek - 18-06-2011, 09:58

Hmm chyba odwrotnie na babeszje jest szczepionka.
oleska2803 - 18-06-2011, 10:14

na babeszjozę jest szczepionka ale bardzo nieskuteczna i u nas żaden wet jej nie poleca, co do boreliozy to nasz wet stwierdził że nie jest takim zagrożeniem i nie ma po co szczepić. Ogólnie warto zapytać się weta jak jest w danym regionie z tymi chorobami. U nas wet nas uspokoił że wszystkie przypadki babeszjozy były przyjezdne z innych województw i wystarczy tylko zabezpieczać zakraplaniem lub obrożą.
brahmadaitya - 18-06-2011, 15:41

mam takie pytanie...Wczoraj mąż był z Leserem na szczepieniu przeciw wściekliźnie. Okazało się jednak że pies ma zapalenie uszu. Mimo to wet go zaszczepił. Leser nie czuje się dobrze....jest na antybiotyku ale uszy go bolą bo ciągle potrząsa łbem, leży i śpi przez cały dzien. Mam obawy czy można wszczepić psu wścieklizne jeśli w momencie szczepienia nie był całkiem zdrowy? boje się...
aganica - 18-06-2011, 16:00

brahmadaitya, Z tego co ja się orientuję, nie wolno szczepić chorego psa, zwłaszcza takiego który otrzymuje antybiotyki.
Mój pies był w trakcie leczenia po pogryzieniu i mimo że prosiłam bo mieliśmy wystawę, wet nie zaszczepił i dał zaświadczenie o odroczeniu szczepienia na dwa tygodnie po zakończeniu leczenia.

jolam - 18-06-2011, 20:19

Moim zdaniem nie powinno się szczepić ani chorego psa ani człowieka :doubt:
Bora - 18-06-2011, 21:19

jolam napisał/a:
Moim zdaniem nie powinno się szczepić ani chorego psa ani człowieka :doubt:

Zgadzam się, w tym wypadku moja mała nie powinna być szczepiona wcale, ale jak to wyjaśnić Strażnikowi Miejskiemu ?
Brać zaświadczenie od weterynarza?

brahmadaitya - 18-06-2011, 22:25

wyszłam na idiotke ]:) zadzwoniłam do wetki z awanturą że mi chorego psa zaszczepiła a okazało się że:
nie dostał antybiotyku tylko leki przeciwzapalne "na wszelki wypadek" bo uszy były podrażnione ale zapalenia jeszcze nie ma! :->
pies miał badania krwi z których wynika że jest zdrowy i nie było powodu żeby nie szczepić...a martwiłam się bo Leser miał 3 razy bebeszjoze. No i dowiedziałam się że nie można wszczepic wścieklizny bo w szczepionce podaje sie przeciwciała a nie wirusa ]:)

aganica - 19-06-2011, 00:19

http://www.vetopedia.pl/a...zepieniach.html

Zminimalizujemy ryzyko powikłań pamiętając też o kilku podstawowych zasadach:
- nie szczepimy zwierząt chorych
- nie szczepimy zwierząt zarobaczonych
- w przypadku szczepień przeciw niektórym chorobom (wścieklizna, białaczka kotów), iniekcja powinna być wykonana w tylną łapę
- przed zaszczepieniem zwierzęcia, wykonujemy test w kierunku niektórych chorób (np. białaczka kotów)
- nie szczepimy samic w okresie ciąży ani młodych poniżej 6 tygodnia życia
- pamiętajmy, aby przeprowadzić kwarantannę poszczepienną dopóki zwierzę nie nabierze odporności

Cytat z w/w artykułu

[ Dodano: 19-06-2011, 00:26 ]
Bora napisał/a:
Brać zaświadczenie od weterynarza?
Ja wzięłam gdy mój pies nie mógł być zaszczepiony .Weterynarz powiedział że takie zaświadczenie wystarczy .Jeżeli SM będzie miała zastrzeżenia to zaprasza na rozmowę /dane lecznicy na pieczątce/ :)
Bora - 19-06-2011, 08:33

brahmadaitya napisał/a:
owiedziałam się że nie można wszczepic wścieklizny bo w szczepionce podaje sie przeciwciała a nie wirusa ]:)

A co to za pomysł z wszczepieniem wścieklizny ? :-o

Grapy - 19-06-2011, 11:17

brahmadaitya napisał/a:
bo w szczepionce podaje sie przeciwciała a nie wirusa ]:)
:beated:
antyciałą wytwarza pies na skutek podania szczepionki,która to jest:
Cytat:
Szczepionka – preparat pochodzenia biologicznego, zawierający żywe, o osłabionej zjadliwości (atenuowane) lub zabite drobnoustroje chorobotwórcze lub fragmenty ich struktury, czy metabolity; stosowany w celu wywołania odpowiedzi immunologicznej (odporności poszczepiennej – sztucznej czynnej).

Google czy Wikipedia nie boli ;]

izatemka - 19-06-2011, 11:41

Bora napisał/a:
A co to za pomysł z wszczepieniem wścieklizny ?

Pewnie wetce chodziło o reakcję uboczna w postaci np. zapalenia rdzenia czy mózgu, swoją drogą,jeżeli powiedziała, że szczepionka to przeciwciała.....to nie skomentuję ;]

ktosia - 19-06-2011, 11:53

aganica napisał/a:
- w przypadku szczepień przeciw niektórym chorobom (wścieklizna, białaczka kotów), iniekcja powinna być wykonana w tylną łapę


co to ma dać? bo nie rozumiem

izatemka - 19-06-2011, 12:05

ktosia napisał/a:
co to ma dać? bo nie rozumiem

U kotów czasami występuje jako efekt uboczny mięsak poszczepienny (nie wiem, czy u psów też).
Jeżeli zaszczepisz w nogę, w przypadku pojawienia się tego paskudztwa mozna noge amputować, przy iniekcji w kark jest to nie możliwe,pozostaje tylko usunąć sam guz i czekać na cud.

ktosia - 19-06-2011, 12:09

izatemka, a to teraz rozumiem. I w tylna dlatego ze łatwiej bez takiej psu funkcjonować niż bez przedniej?
izatemka - 19-06-2011, 12:12

Nie mam pojęcia, podejrzewam, że zwyczajnie w tylną sie lepiej szczepi :)
ktosia - 19-06-2011, 12:16

izatemka, bo mnie to bardziej na początku chodizło o to dlaczego w tylną a nie przednią, bo jakoś oczywistym wydawało mi się że szczepi się w łapę:)
izatemka - 19-06-2011, 12:20

Up,to przepraszam, stara to i nie zrozumiałam...
Wydaje mi się, że technicznie łatwiej jest zrobić zastrzyk podskórny w tylną łapę, masz na czym "rekę oprzeć"
Ale to tylko takie gdybanie moje...

aganica - 19-06-2011, 16:39

izatemka napisał/a:
Wydaje mi się, że technicznie łatwiej jest zrobić zastrzyk podskórny w tylną łapę,
Moja Fiona od czasu gdy, po zastrzyku podskórnym w kark, dostała tłuszczako-mięsaka, jest szczepiona w tylną łapę a dokładniej w pośladek .Zastrzyk jest robiony domięśniowo z " podwieszenia". Tzn. ja ją chwytam w pół i podciągam tak by cały tył wisiał, by nie mogła napiąć mięśni a wet robi zastrzyk.

[ Dodano: 19-06-2011, 16:41 ]
izatemka napisał/a:
przy iniekcji w kark jest to nie możliwe,pozostaje tylko usunąć sam guz i czekać na cud.
W naszym przypadku stał się cud, w styczniu minęło dwa lata od operacji.
ktosia - 19-06-2011, 22:05

jej nie sądziłam,że to faktycznie się zdarza bardziej brałam jak dmuchanie na zimne

izatemka napisał/a:

Up,to przepraszam, stara to i nie zrozumiałam...

to ja mam ostatnio problemy z jasnym wyrażaniem myśli

aganica - 19-06-2011, 22:27

ktosia napisał/a:
jej nie sądziłam,że to faktycznie się zdarza bardziej brałam jak dmuchanie na zimne
W wiele rzeczy nie wierzymy, dopóki nas samych to nie dotknie.
Fiona wtedy miała rok, jeden rok.... przecież to nie możliwe.. prawda ? a jednak.

zuzia - 19-06-2011, 23:22

Luny wet nie zaszczepił bo miała infekcję ucha, powiedział że najpierw ucho potem szczepienie

[ Dodano: 19-06-2011, 23:26 ]
Luna chyba zwykle była szczepiona w bok, ale przyznam szczerze ze nigdy się nie skupiałam na miejscu wkłucia. Nie wiedziałam o tych mięsakach, dobrze że wyszedł ten temat, można się cennych rzeczy dowiedzieć

aganica - 19-06-2011, 23:26

zuzia napisał/a:
Luny wet nie zaszczepił bo miała infekcję ucha, powiedział że najpierw ucho potem szczepienie
Brawo dla weta, przynajmniej wie że, są sprawy ważne i ważniejsze ;*
zuzia - 20-06-2011, 00:51

akurat mamy takiego który na kasę nie naciąga, i jest dobry / uratował kilka zwierząt nie do uratowania/ chyba też dzięki temu ma powodzenie :)
anna34 - 20-06-2011, 01:24

Nie,no przestańcie z tymi szczepieniami.
Jaki to problem zaszczepić psa na wścieklizne,skoro prawo tego wymaga.
A sprawdzać poziom p/ciał pewnie więcej kosztuje niż sama szczepionka.
Co do chorób zakaźnych to ok.zgadzam się,że jeśli pies nie wystawowy to można go szczepić co 2 lata,chociaż ja szczepie co rok.
Wole sobie kiedyś w razie czego w brode nie pluć.
Co do szczepionek i ich wpływu to ja również uważam,że wiele tych cudownych nowości(również dla gatunku ludzkiego)jest nie potrzebna i jest to nabijanie kasy przez firmy farmaceutyczne.
Nigdy w życiu nie zaszczepiłabym dziecka na rotawirusy,wiedząc,że może zachorować na inny szczep.
Jedynie zgadzam się ze szczepieniem dziewczynek na raka szyjki macicy,choć niestety też ta szczepionka nie działa na wszystkie szczepy.
I tak sobie możemy pisać do końca życia za i przeciw.

aganica - 20-06-2011, 08:07

Aniu... całkowicie się z Tobą zgadzam, przecież nikt nie mówi że każdy pies musi mieć powikłania po zastrzyku / celowo nie piszę szczepieniu/ ale też nie wpadajmy w paranoję szczepień .Nie zawsze co nowe to dobre.
Ja mam złe doświadczenia, dlatego tak psychicznie reaguję na wszystko co jest związane z moimi psami.

zuzia - 20-06-2011, 09:25

anna34 napisał/a:
Nigdy w życiu nie zaszczepiłabym dziecka na rotawirusy,wiedząc,że może zachorować na inny szczep.
tylko że takiej wiedzy, pewności nikt nie ma
Każdy i tak sam podejmuje decyzję z czego korzysta a co sobie odpuszcza

ktosia - 20-06-2011, 09:36

anna34, ja mimo wszystko uważam, że szczepienia są potrzebne i należy szczepić i ludzi i zwierzęta, ale nie rozumiem po co z nadmierną częstotliwością, skoro trwałość szczepionki jest 3 lata po co zaleca się jej odnawianie co roku?
anna34 - 20-06-2011, 09:54

ktosia napisał/a:
skoro trwałość szczepionki jest 3 lata po co zaleca się jej odnawianie co roku?

Jeśli chodzi o wścieklizne to możesz zrobić p/ciała i sprawdzić,czy dawka po roku jest potrzebna,ale z tego co pamietam badanie to jest droższe niż sama szczepionka.
Nie musi nikt szczepić co roku,skoro tak jest w przepisach,tylko czy napewno bedzie to respektowane w razie wpadki.

ktosia - 20-06-2011, 10:02

anna34 napisał/a:
ale z tego co pamietam badanie to jest droższe niż sama szczepionka.
ale to nie zawsze o kasę chodzi.

Zastanawiające jest, że skoro rzeczywistość się zmienia i trwałość szczepionki dlaczego nikt nie pomyśli o zmianie skostniałych przepisów.

Bora - 20-06-2011, 11:46

anna34 napisał/a:
Jaki to problem zaszczepić psa na wścieklizne,skoro prawo tego wymaga.

Problem żaden, ale badania naukowe donoszą że odporność po szczepieniu przeciwko wściekliźnie utrzymuje się przez 3 lata (do 3 lat ). Nie masz więc wrażenia, że zmuszanie ludzi do szczepienia psów przeciw wściekliźnie co rok jest troszkę przesadzone? Tu nie o zdrowie psów chodzi, a o kontrolę liczebności psów, ich rejestrację i opłatę podatku.Tu chodzi o pieniądze.
Urzędasy mają w nosie zdrowie psów, szczepienie ma być i kropka, a to że pies chory przewlekle czy w ogóle w złym stanie, to mało ich obchodzi.

sodalis - 20-06-2011, 15:10

anna34 napisał/a:
Co do chorób zakaźnych to ok.zgadzam się,że jeśli pies nie wystawowy to można go szczepić co 2 lata,chociaż ja szczepie co rok.

A niby po co wystawowe szczepić co rok, skoro odporność utrzymuje sie dłużej?

Moje co roku szczepione na wścieklizne, przed sezonem wystawowym te co mają jeździć szczepie na kaszel kennelowy szczepionka donosową, na reszte zakaźnych chorób co roku nie szczepie.

anna34 - 20-06-2011, 15:32

sodalis napisał/a:
A niby po co wystawowe szczepić co rok, skoro odporność utrzymuje sie dłużej?

Taką informacje przekazał mi niedawno weterynarz,że ponoć psy wystawowe powinny być szczepione co roku :-P
sodalis napisał/a:
Moje co roku szczepione na wścieklizne

To jednak na wścieklizne szczepisz :)

sodalis - 20-06-2011, 15:35

anna34 napisał/a:
sodalis napisał/a:
A niby po co wystawowe szczepić co rok, skoro odporność utrzymuje sie dłużej?

Taką informacje przekazał mi niedawno weterynarz,że ponoć psy wystawowe powinny być szczepione co roku :-P

Na kaszel kennelowy nawet co pół roku, na reszte nie widzę sensu, skoro i tak odpornośc utrzymuje sie dłużej, to takie szczepienie dla faktu bez żadnego uzasadnienia naukowego.
anna34 napisał/a:

sodalis napisał/a:
Moje co roku szczepione na wścieklizne

To jednak na wścieklizne szczepisz :)

Szczepie, bo jednoznacznie wymaga tego ustawa.

anna34 - 20-06-2011, 15:51

sodalis napisał/a:
na reszte nie widzę sensu, skoro i tak odpornośc utrzymuje sie dłużej, to takie szczepienie dla faktu bez żadnego uzasadnienia naukowego.

no tak,pewnie masz racje.
To tak jak ja z niektórymi lekarzami u siebie uważam,że nie powinno się ładować wszystkich wymyślanych szczepionek dla dzieci :)

stefcio - 20-02-2013, 11:39

Witam
Wiecie Państwo, czy znajdę na forum informacje na temat:
- "kalendarza" szczepień
- informacji nt "obowiązkowych" jak i zalecanych szczepień
- podstawy prawnej obowiązku szczepienia (jeśli takowa istnieje to podstawy do wnoszenia o odszkodowania w przypadku powikłań po podaniu obowiązkowej szczepionki)
- nazw szczepionek, wraz z nazwą producenta
- składu szczepionek (nie istotne w przypadku podania powyższych... w takim przypadku sam znajde)
- statystyk i innych wyników "opracowań" nt skuteczności szczepień "psich", porównania psów szczepionych i nieszczepionych, czy szczepionych wybiórczo
- czy ZKwP podaje jakieś informacje nt podanych zagadnień w "miejscach" innych niż strona internetowa? (na niej brak info)
- itp

przejrzałem tematy:
" Szczepienia- wróg czy przyjaciel? Dyskusja "
" Odrobaczanie a szczepienia "
" Szczepienie "
" Uczulenie na szczepionki "
" Wstrząs anafilaktyczny po szczepieniu "
Interesujących mnie informacji niestety nie znalazłem w nich.

Ps. nie interesuja mnie opinie weterynarzy, urzędników, itp

Dziękuje

Di - 20-02-2013, 16:37

stefcio, wymienione zagadnienia na pewno znajdziesz na forum, przynajmniej częściowo, a jeżeli nie chcesz przeczesywać skrupulatnie wszystkich tematów, polecam po prostu tagowanie w Googlach. "Kalendarz szczepień psa" i wyświetla się kilka, kilkanaście stron na dany temat.

Ze swojej stronę mogę powiedzieć, że szczepiłam swoją suczkę w systemie tygodni: 6, 9, 12 i mniej więcej około 4 miesiąca życia - wścieklizna. Dokładną datę musiałabym sprawdzić w książeczce. I szczepienie: Biocan Puppy, dwa późniejsze: Nobivac DHPPi, jeśli zaś chodzi o wściekliznę to znów musiałabym sięgnąć do książeczki. Składy również sugeruję wygooglować.

stefcio - 20-02-2013, 19:59

=]
Tak czy owak gugle to obowiązek.
Liczyłem trochę, że przeoczyłem na forum te podstawowe informacje, skoro właściciele psiaków o zasadności i konsekwencjach szczepień dyskutują... nie ukrywam, że to ułatwiłoby mi sprawę :)
Ale nic nie szkodzi

[ Dodano: 20-02-2013, 21:59 ]
http://www.vismaya-maitre...at_domowych.pdf

Znalezione w sieci. Nie było kiedy, przeczytałem więc tylko fragment. Pod rozwagę/dyskusje.
Orientuję się troche w temacie szczepień "ludzkich" i coś czuję, że te zwierzęce to podobne dziadostwo służące głównie, jeśli nie jedynie, napełnianiu kieszeni producentów, itp. :/
Szkoda... pies ma do czynienia z niespotykanymi dla dziecka źródłami "chorób" i coś zabezpieczajacego przydałoby się (pomijam w tej chwili inne formy dbania o zdrowie psiaka)

Karoola - 21-02-2013, 13:19

stefcio, strona nie chce mi się otworzyć, ale czytałam w artykułach pani Doroty Sumińskiej, że szczepienie na wściekliznę "działa" nawet 3 lata i robienie go co roku nie jest dla psa najzdrowsze. Ale przepis jest i jak Twój pies kogoś ugryzie, to nie ma zmiłuj. Może też nie mieć wstępu w różne miejsca itp. Twój wybór.
AnIeLa - 21-02-2013, 13:40

No niestety wszystko poszło do przodu- także szczepienia a przepis dotyczący wykonywania ich co roku został...
Madzialenka - 22-02-2013, 01:42

Karoola napisał/a:
że szczepienie na wściekliznę "działa" nawet 3 lata

prawda,w Niemczech szczepienie na wscieklizna ma waznosc od 3 do 5 lat w zaleznosci od szczepionki.Blondi tydzien temu miala dopiero 2 szczepienie na wscieklizne w swoim zyciu,a ma juz ponad 3 lata :)

Karoola - 22-02-2013, 02:04

Madzialenka, i to jest prawnie uregulowane, że nie trzeba szczepić co roku?
A u nas ciemnogród :|

Madzialenka - 22-02-2013, 11:54

Karoola, tak,przepisowo jest to uregulowane,a teraz to sie zastanawiaja czy w ogole nie zniesc szczepienia przeciw wsciekliznie,ale tego to raczej nie popieram.
mibec - 23-02-2013, 01:41

W UK szczepionka na wściekliznę tez jest ważna 3 lata; powtórzyć wcześniej trzeba jeśli wybieramy się do kraju, w którym jest obowiązek częstszego szczepienia.
donia457 - 23-02-2013, 01:51

teraz ze szczepieniami na wscieklizne nie ma problemu,tylko trzeba pamietac ze co roku nalezy szczepic, pamietam ze jak bylam dzieckiem to trzeba bylo w maju szczepic psa,to dopiero byla masakra :beated: co prawda byl ten plus ze byly to szczepienia darmowe,ale kazdy czekał do ostatniego dnia :-o wtedy do weta stalo sie pol dnia :shy: ,dodam jeszcze ze nie bylo tyle gabinetów weterynaryjnych co teraz :)
w innych miesiacach tez mozna bylo szczepic ,ale wtedy byly platne

stefcio - 23-02-2013, 13:01

A dlaczego co roku trzeba szczepić?
anna34 - 23-02-2013, 13:14

stefcio napisał/a:
A dlaczego co roku trzeba szczepić?

no chyba dlatego,że taką ustawe ktoś w Polsce wymyslił,tak samo jak co roku trzeba rozliczyć pity,tak samo trzeba szczepić psa na wścieklizne.

Karoola - 23-02-2013, 15:16

Dokładnie tak. Trzeba psa szczepić i basta :confused:
stefcio - 23-02-2013, 19:41

Karoola napisał/a:
Dokładnie tak. Trzeba psa szczepić i basta :confused:


Skoro można nie szczepić dziecka mimo, że ktoś gdzieś napisał, że trzeba... Dlaczego z psem miałoby być inaczej?
Swoją drogą to na myśli miałem raczej dlaczego przeciwko wściekliźnie trzeba szczepic co roku? Może ktoś podać podstawe prawną, czy to tylko takie info podrzucane np przez weterynarzy?

tenshii - 23-02-2013, 19:50

Na stronie Głównego Inspektoratu Weterynarii znalazłam tylko:
Szczepienie przeciwko wściekliźnie:
Szczepienie przeciwko wściekliźnie uznaje się za waŜne jeŜeli, zostało ono przeprowadzone po
zidentyfikowaniu zwierzęcia:
Szczepienie przeciwko wściekliźnie uwaŜane jest za waŜne, o ile spełnione są następujące
wymagania:
(zgodnie z załącznikiem Ia Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 438/2010
nr 438/2010 z dnia 19 maja 2010 r. zmieniające rozporządzenie (WE) nr 998/2003 w sprawie
wymogów dotyczących zdrowia zwierząt, stosowanych do przemieszczania zwierząt domowych
o charakterze niehandlowym)
1. Szczepionka przeciwko wściekliźnie musi:
a) być szczepionką inną niŜ Ŝywa modyfikowana szczepionka i naleŜeć do jednej z poniŜszych
kategorii:
 inaktywowana szczepionka zawierająca co najmniej jedną antygenową jednostkę w
dawce (norma WHO); lub
 szczepionka rekombinowana powodująca ekspresję glikoproteiny odpornościowej wirusa
wścieklizny w Ŝywym wektorze wirusowym;
b) w przypadku stosowania w państwie członkowskim, posiadać pozwolenie na dopuszczenie
do obrotu zgodnie z:
 dyrektywą 2001/82/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 6 listopada 2001 r. w
sprawie wspólnotowego kodeksu odnoszącego się do weterynaryjnych produktów
leczniczych (*); lub
 rozporządzeniem (WE) nr 726/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 31 marca
2004 r. ustanawiającym wspólnotowe procedury wydawania pozwoleń dla produktów
leczniczych stosowanych u ludzi i do celów weterynaryjnych i nadzoru nad nimi oraz
ustanawiające Europejską Agencję Leków (**);
c) w przypadku stosowania w państwie trzecim, spełniać co najmniej wymogi ustanowione w
części C rozdziału 2.1.13 Podręcznika testów diagnostycznych i szczepionek dla zwierząt
lądowych Światowej Organizacji Zdrowia Zwierząt, wydanie z 2008 r.
2. Szczepionka przeciw wściekliźnie moŜe być uznana za waŜną jedynie wtedy, kiedy spełnia
następujące warunki:

a) szczepionka została podana w dniu wskazanym w:
 sekcji IV paszportu; lub
 odpowiedniej sekcji świadectwa zdrowia towarzyszącego zwierzęciu;
b) data, o której mowa w lit. a), nie moŜe być wcześniejsza niŜ data wszczepienia
mikroczipu, wskazana w:
 sekcji III pkt 2 paszportu; lub
 odpowiedniej sekcji świadectwa zdrowia towarzyszącego zwierzęciu;
c) musi minąć co najmniej 21 dni od wypełnienia protokołu szczepienia, wymaganego przez
producenta dla pierwszego szczepienia zgodnie z wymaganiami technicznymi pozwolenia na
dopuszczenie do obrotu, o którym mowa w pkt 1 lit. b), dla szczepionki przeciwko wściekliźnie
w państwie członkowskim lub państwie trzecim, w którym podano szczepionkę;
d) okres waŜności szczepienia, zgodnie z wymaganiami technicznymi pozwolenia na
dopuszczenie do obrotu dla szczepionki przeciwko wściekliźnie w państwie członkowskim lub
państwie trzecim, w którym podano szczepionkę, musiał zostać wpisany przez upowaŜnionego
lekarza weterynarii w:
 sekcji IV paszportu; lub
 odpowiedniej sekcji świadectwa zdrowia towarzyszącego zwierzęciu;
e) ponowne szczepienie (dawka przypominająca) musi zostać uznane za pierwsze szczepienie,
jeŜeli nie zostało przeprowadzone w okresie waŜności poprzedniego szczepienia, o którym
mowa w lit. d).


Hmm... Ja chyba nie do końca rozumiem ten oficjalny język.
Czy nie wychodzi na to, że następna dawka ma być podana w dniu, który wyznacza wet na podstawie terminu ważności szczepionki. Czyli że co? Można szczepić co parę lat ale weci każą nam co rok, czy jednak szczepionki mają rok ważności?

anna34 - 23-02-2013, 19:52

stefcio napisał/a:
Skoro można nie szczepić dziecka mimo, że ktoś gdzieś napisał, że trzeba...

Nie dokońca tak jest,bo szczepienia w kalendarzu szczepień dziecka są obowiązkowe.Rodzic,który nie zaszczepi dziecka podlega karze grzywny.Ostatnio było na ten temat w tv,kobieta dostała 500 zł kary za nagminne niestawianie się na obowiązkowe szczepienia.
Tak więc można nie szczepić dziecka,ale trzeba liczyć się z karą grzywny.

AnIeLa - 23-02-2013, 19:55

Ustawa z 2004 roku :

Cytat:
USTAWA
z dnia 11 marca 2004 r.
o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt

Art. 56.
1. Psy powyżej 3 miesiąca życia na obszarze całego kraju oraz lisy wolno żyjące na
obszarach określonych przez ministra właściwego do spraw rolnictwa podlegają
obowiązkowemu ochronnemu szczepieniu przeciwko wściekliźnie.

2. Posiadacze psów są obowiązani zaszczepić psy przeciwko wściekliźnie w terminie
30 dni od dnia ukończenia przez psa 3 miesiąca życia, a następnie nie rzadziej niż co 12 miesięcy od dnia ostatniego szczepienia.

Art. 85.
1a. Kto uchyla się od obowiązku ochronnego szczepienia psów przeciwko wście-
kliźnie, a w przypadku wprowadzenia obowiązku ochronnego szczepienia kotów
przeciwko wściekliźnie – od tego obowiązku
– podlega karze grzywny

tenshii - 23-02-2013, 19:58

AnIeLa, o! dzięki :) tego nie znalazłam :)
stefcio - 23-02-2013, 23:55

Dzięki za info z GIW (to taki GIS dla zwierząt? równie skompromitowany co GIS? :) ) i za ustawę.

ps.

anna34 napisał/a:

Nie dokońca tak jest,bo szczepienia w kalendarzu szczepień dziecka są obowiązkowe.Rodzic,który nie zaszczepi dziecka podlega karze grzywny.Ostatnio było na ten temat w tv,kobieta dostała 500 zł kary za nagminne niestawianie się na obowiązkowe szczepienia.
Tak więc można nie szczepić dziecka,ale trzeba liczyć się z karą grzywny.


anna34 telewizja kłamie :p

donia457 - 24-02-2013, 00:49

stefcio, niestety ,ale anna34, mówi prawde ,ja zabierajac dziecka karte szczepien do innej przychodni musialam zglosic i podac nazwe przychodni ,w ktorej dziecko bedzie szczepione,nikt tego sobie od tak nie wymislil,
wscieklizna jest to choroba zakazna ,tak samo jak ospa,swinka czy szkarlatyna
szczepienia sa obowiazkowe i trzeba tego pilnowac :)

stefcio - 24-02-2013, 01:32

Nie mam zamiaru wszczynac tu buntu, niech każdy robi jak uważa.... =]
Ale dość mam państwowej niby troski, rzekomej opieki nad nami.
Pewnie, że wścieklizna może być groźna... ale pogryzienie przez psa "zdrowego" samo w sobie jest niebezpieczne, głębokie wydrapane rany również, itd.
Znacie jakieś wyniki badań potwierdzające jej skuteczność? Dlaczego obowiazkowa jest tylko na wściekliznę, skoro chorób odzwierzęcych jest masa, a zarazić nimi można się dużo łatwiej? Dlaczego szczepić należy co roku, skoro sami producenci podają, że "uodparnia" (heh) na 3 lata? itd
Posiadając psa biorę za niego odpowiedzialność i tyle... to do mnie powinien należeć wybór sposobów "zabezpieczenia się" przed szkodami wyrządzonymi przez psine.
Jak wiele osób tu pisało, szczepienia potrafią powodować wiele szkód u np psa... Taki np rabisin to bardzo mocna szczepionka, dająca chyba najwięcej powikłań w tym ew zgonów, zawierająca mase toksycznych skladników. Mam truć tym psa, bo ktoś uznał, że jestem nieodpowiedzialny? To dlaczego ustawą przymuszać tylko do wścieklizny?
Aaa dobra, mniejsza z tym :)

donia457 napisał/a:
stefcio, niestety ,ale anna34, mówi prawde ,ja zabierajac dziecka karte szczepien do innej przychodni musialam zglosic i podac nazwe przychodni ,w ktorej dziecko bedzie szczepione,nikt tego sobie od tak nie wymislil


Donia457 również się mylisz =] Niczego nie musiałaś. Nie ma obowiazku należenia do przychodni. To, że tak Ci powiedzieli to wyłacznie kwestia ich wygody, inaczej ściągneliby sanepid na siebie.
"nikt tego sobie od tak nie wymislil" - na to kto i dlaczego tak sobie to wymyślił mam dość stanowczo wyrobione zdanie, ale to nie w temacie forum hehe... w każdym razie dalekie to od troski o zdrowie ludzi :)

donia457 napisał/a:
wscieklizna jest to choroba zakazna ,tak samo jak ospa,swinka czy szkarlatyna
szczepienia sa obowiazkowe i trzeba tego pilnowac :)


i jak katar, i jak opryszczka, i jak... Tylko co z tego? Przy obecnym poziomie medycyny, higieny, itd choroby te, w razie zakażenia, zazwyczaj przechodzi się bardzo delikatnie, czasem wrecz bezobjawowo.
ps. sprawdź sobie w wolnej chwili obecna definicje choroby zakaźnej... boki zrywać

donia457 - 24-02-2013, 01:40

stefcio, ale chyba jest łątwiej zapobiegac niz leczyc ;)
stefcio napisał/a:
Donia457 również się mylisz =] Niczego nie musiałaś. Nie ma obowiazku należenia do przychodni. To, że tak Ci powiedzieli to wyłacznie kwestia ich wygody, inaczej ściągneliby sanepid na siebie

jesli chcesz wiedziec to nic im niedawalam na pismie w ktorej przychodni szczepie dziecko,podalam im adres do wysylki karty szczepien ,wiec maja :bad:
dziecko ma wpis w ksiazeczce zdrowia :)
skaldajac w jednej przychodni karte szczepien a przenoszenie jej do drugiej i tu juz nalegaja zeby podac adres,

no wiesz to nie tylko chodzi o przeziebienie,katar czy kaszel,nie wiem czy chcialbys aby twoje dziecko mialo np krzywice kosci,dlatego szczepienia sa wazne,wiadomo tez ze szczepienia-zadne nei daja 100% pewnosci ze choroba Cie nie dopadnie

stefcio - 24-02-2013, 01:42

Ps. Donia, mając kartę uodpornienia dziecka (bo chyba jednak ją mialas na myśli) należało zabrać ja do domu :)
donia457 - 24-02-2013, 01:49

stefcio, mam ja w domu ;D
stefcio - 24-02-2013, 01:55

donia457 napisał/a:
stefcio, ale chyba jest łątwiej zapobiegac niz leczyc ;)

Zgadzam się... Dlatego powinienem mieć możliwość zapoznania się ze skutecznością np szczepionki przeciwko wściekliźnie, dowiedzieć się o wszystkich możliwych powikłaniach, itd i na podstawie bilansu wybrać co dla mojego psa bedzie lepsze, biorąc pod uwagę środowisko w jakim bedzie przebywał, itd...
Co z tego, że zaszczepie go jakimś świnstwem, które nie działa a jedynie powoduje u psiaków miliony choróby, powikłań, osłabia im odpowrność czy powoduje zgony?
- Gdzie znalazłaś potwierdzenie, że szczepionka przeciwko wściekliźnie działa? "Na ile/u ilu" działa? Itd

donia457 napisał/a:
jesli chcesz wiedziec to nic im niedawalam na pismie w ktorej przychodni szczepie dziecko,podalam im adres do wysylki karty szczepien ,wiec maja
dziecko ma wpis w ksiazeczce zdrowia :)

- to moje poprzednie "ps" traci sens =]

donia457 napisał/a:
skaldajac w jednej przychodni karte szczepien a przenoszenie jej do drugiej i tu juz nalegaja zeby podac adres,

Oni sobie mogą chcieć... dla rozrywki, w podobnej sytuacji kiedys, zapytaj ich o podstawe prawną obowiązku podania przez Ciebie adresu, czy choćby telefonu =]
Ale jesli Ty nie masz nic przeciwko temu to wszystko jest ok.

donia457 napisał/a:
no wiesz to nie tylko chodzi o przeziebienie,katar czy kaszel,nie wiem czy chcialbys aby twoje dziecko mialo np krzywice kosci

To jestem do tyłu widze... przeciwko temu "szczepionke" tez wymyślili? :haha:

donia457 napisał/a:
dlatego szczepienia sa wazne,wiadomo tez ze szczepienia-zadne nei daja 100% pewnosci ze choroba Cie nie dopadnie

- Tu też jeśli mogłabyś przytoczyć jakieś potwierdzenie w wolnej chwili =] Jakiekolwiek na ich skuteczność (najlepiej psich, ale ludzkie też moga być)
- Nie dają w 100%? Dlaczego? A w ilu dają? :)
- I odsyłam do pierwszego ad.

[ Dodano: 24-02-2013, 01:55 ]
donia457 napisał/a:
stefcio, mam ja w domu ;D


no to miodzio :)

donia457 - 24-02-2013, 02:07

stefcio,kazda szczepionka jest ryzykowna,nie twierdze ze nie jest -bo jest
jakies 20 lat temu ,moja siostra cioteczna byla pielegniarka w szpitalu,byla jesien,zaszczepili ja na grype miala wtedy 24 lata,niestety,zmarła :shy: zostawila meza i 5 letnią corke :cring:
takie rzeczy sie zdazaja i przytrafiaja,nic nie poradzisz na to
ale wez nie zaszczep psa na wscieklizne i niech chocby na kogos wskoczy-niby sie przywitac,i niech przypadek kogos zadrapie mozesz dostac mandat,pies na obserwacji,a Ty caly w strzępkach nerwów

stefcio - 24-02-2013, 02:14

donia457 napisał/a:
ale chyba jest łątwiej zapobiegac niz leczyc ;)


A propos tego jeszcze jedna uwaga...
Czy nie lepiej nie podać psu szczepionki, niż pozniej leczyć go z tych wszystkich guzów, padaczek, i tysiecy innych powodowanych przez szczepienie?
- dlatego fajnie byłoby znać jakieś wyniki, ale takowych nie znalazłem.

Przykro mi z powodu kuzynki...
donia457 napisał/a:

takie rzeczy sie zdazaja i przytrafiaja,nic nie poradzisz na to

Ale jak często się zdarzają? Jakie inne "rzeczy" się zdarzają? Jaka jest skutecznosć szczepionki? To wszystko i wiele innych powinnaś wiedzieć by podjąc decyzje czy "podanie szczepionki sie opłaca"? Czy wiekszym ryzykiem jest sama szczepionka, czy ew. możliwość zachorowania (tu jeszcze należy oddzielić zachorowanie od przebiegu choroby)

[ Dodano: 24-02-2013, 02:18 ]
ps.
W temacie psich szczepień dowiedziałem się chyba już wszystkiego co chciałem wiedzieć (nie licząc tematu od strony merytorycznego uzasadnienia korzyści ze szczepienia psiaka, ale może kiedyś trafie na jakis materiał potwierdzający zasadność)
Wracając do szzcepień to obowiazkowa jest jedynie wścieklizna i to w bardzo zabawny sposób, a kary administracyjne za niezaszczepienie przeciwko niej wynoszą zazwyczaj 100pln.

donia457 - 24-02-2013, 04:31

stefcio, jeżeli nie ma ktos ochoty psa szczepic to nie musi,szczepionka nie uchroni na 100% przed choroba ,kazda szczepionka ma wady i zalety
ale jezeli masz np psa z rodowodem i jedziesz z nim na wystwe to szczepienie na .wscieklizne jest obowiazkowe ,inaczej zapomnij ze zostaniesz wpuszczony na teren wystawy.
Dyskutowac na ten temat mozna bez końca,ale to my własciciele swoich 4 nogów przyjaciół jestesmy odpowiedzialni za nich,za ich zdrowie,pies czy kot sam nie pojdzie do weta i nie powie "hej wet,zaszczep mnie stary na wscieklizne"
stefcio napisał/a:
Wracając do szzcepień to obowiazkowa jest jedynie wścieklizna

to powinienes wiedziec,ze podstawowe szczepienia(te pierwsze,ktore sie psu robi) powinno sie co roku powtarzac :)

anna34 - 24-02-2013, 06:40

donia457 napisał/a:
to powinienes wiedziec,ze podstawowe szczepienia(te pierwsze,ktore sie psu robi) powinno sie co roku powtarzac

a po 3 roku życia można szczepić co 2 lata,ale warto zaszczepić choćby na sam katar /kaszel kennelowy,szczególnie jeśli pies spotyka się z innymi psami i jeździ na wystawy.
Co do tv,że kłamie to nie sądze,moja kolezanka z oddziału nie chciała zaszczepić córki 13 letniej na jakąś obowiązkową szczepionke z kalendarza i niestety przyszło jej wezwanie do sądu za nagminne uchylanie się od szczepień obowiazkowych,tyle w temacie.

stefcio - 24-02-2013, 10:01

anna34 napisał/a:

Co do tv,że kłamie to nie sądze,moja kolezanka z oddziału nie chciała zaszczepić córki 13 letniej na jakąś obowiązkową szczepionke z kalendarza i niestety przyszło jej wezwanie do sądu za nagminne uchylanie się od szczepień obowiazkowych,tyle w temacie.


tyle w temacie - powiedziałbym raczej, ze tyle w temacie masz do powiedzenia, tu Twoja wiedza prawdopodobnie sie konczy... Co tematu jednak nie zamyka =]
Ważne, ze nie można nikogo ukarać za nieszczepienie (z wielu powodów), a wezwanie o ktorym piszesz to standard... tyle tylko, ze rodzice wygrywaja te procesy... nie wspominajac o kolejnych wyrokach NSA. Oczywiscie niech kazdy robi co uwaza...
ps. Czy gdyby zapisane w jakiejś ustawie zostało, że dziecku obowiazkowo należy odrabać jeden palec, też byś pisała, że tak trzeba, bo tak jest zapisane, a za uchylanie sie mozna dostac wezwanie?
Ale forum powołane zostało w innym celu, tego wątku nie bede wiec rozwijał

Wolałbym jednak o psich szczepieniach
Tu też widzę nie rozumiemy się.
Gdyby szczepienai działały to byłbym pierwszy u weterynarza w kolejce do szczepienia. Nic piekniejszego, idziesz, szczepiesz i masz choroby z głowy....
Jak widać tak nie jest. Od weterynarzy dowiaduje się, że praktycznie wszystkie zwierzaki jakie trafiaja do nich z parwo i innymi są po szczepieniu przeciwko tym chorobom.
Piszecie "nie działa w 100%" ... W ilu wiec działają, czy w ogóle działaja? Wiele wskazuje (mam na mysli psie), że nie specjalnie... jakieś dowody na potwierdzenie ich sluteczności? Nie znalazłem, nie ma ich również na forum. Dowody na to, że szkodzą? Forum nimi usiane...
Nt skutecznności zero. Jedynie slogany:
"działa ale nie w 100%" - pies ci zachorował, no masz pecha (czytając relacje ludzi, każdy z nich czuje, że miał po prostu pecha... ale gdyby zsumować ich... )
"pies może i zachoruje, ale przebieg choroby bedzie łagodniejszy" - na jakiej podstawie to twierdzenie?
i milion innych

donia457 - 24-02-2013, 13:52

stefcio napisał/a:
tyle w temacie - powiedziałbym raczej, ze tyle w temacie masz do powiedzenia, tu Twoja wiedza prawdopodobnie sie konczy...

no co jak co ,aleanna34, ma duza wiedze na ten temat :)
stefcio, decyzja czy zaszczepiesz psa czy tez nie zalezy tylko i wylacznie od włąsciciela (czyli Ciebie),nikt na siłe Cię nie zmusi,ale wscieklizna jest nie tylko grozna dla zwierzat ale tez dla ludzi,chcialbys zeby osoba z Twojej rodziny zmarła na wscieklizne?

[ Dodano: 24-02-2013, 14:02 ]
http://www.psy24.pl/1851-...rozsadkiem.html

stefcio - 24-02-2013, 14:40

donia457 napisał/a:

no co jak co ,aleanna34, ma duza wiedze na ten temat :)

Całkiem możliwe, nie wiem, nie znam =] Może to co napisała, to tylko wypadek przy pracy.

donia457 napisał/a:
decyzja czy zaszczepiesz psa czy tez nie zalezy tylko i wylacznie od włąsciciela
Tak, dlatego chciałbym poznać dane, zamiast ślepo wierzyć w slogany.
Co do "chorób", zasadności szczepień już pisałem.

Link: Szczepienia psów - z rozsądkiem...
Wesoła lekturka :) Zwłaszcza we wstępie każde zdanie to bzdura, półprawda - wiec znow bzdura, czy agitka... w tanim wydaniu.
Jeśli miałabyś chwile na przeanalizowanie tego tekstu, to nawet bez posiadania wiedzy merytorycznej, dojdziesz do wniosku, że pani sama sobie przeczy.
W zasadzie już po tym " „pani doktor, czy warto zaszczepić Azora?”. Oczywiście, że warto, ale z rozsądkiem." nie warto tego dalej czytać. Dlaczego? Choćby dlatego, że pani doktor jest elementem dystrybucji tych środków. Można by długo wymieniać inne powody....
Ale skuszony wesołym wstępem przeczytalem całość... nie zawiodłem się, ubaw po pachy. Widzisz tam choc jeden konkret? :D

[ Dodano: 26-02-2013, 00:19 ]
pssssssssss.

Jedynymi osobami, które w temacie mają do powiedzenia coś konkretnego są osoby, których ten 1/1000000 (jeden na mialion, miliard i jak to jeszcze propagandzisci okreslają) dopadł... choćby:
"W wiele rzeczy nie wierzymy, dopóki nas samych to nie dotknie.
Fiona wtedy miała rok, jeden rok.... przecież to nie możliwe.. prawda ? a jednak."

Reszta, wydaje mi się, że opiera się na plotkach, agitkach, tanich sloganach, itd... Dlaczego?
Dlaczego ludzie, którzy kochają swoje psiaki, którzy znają się na "tym" tak beztrosko podchodzą do tematu?
Trudno lenistwo uznać za odpowiedź... w końcu poświecają mase czasu i pieniedzy dla dobra psów.
Możliwe, że częściową odpowiedź daje prosty, ludzki mechanizm, który nakazuje obronę, obronę lub milczenie dla zasady....
Co może powiedzieć osoba, która w dobrej wierze, podkreślam w dobrej wierze!, zapłaciła z własnych, czesto niedużych pieniedzy, za zaszczepienie ukochanego psa? Dla własnego spokoju Musi wyprzeć, ośmieszyć, ignorować informacje, które dowodzą, że zrobiła źle.
To naturalne... szkoda tylko, że obrona własnej postawy przekłada się na kolejne szkodzenie psiakom. Bo w końcu kto tu płaci największą cene za ludzkie decyzje? Człowiek, w przypadku choroby psiaka, cierpi bardzo... ale to nie on ponosi konsekwencje, nie on cierpi najbardziej :/

Temat szczepień był dla mnie o tyle istotny, że nie ma ustawowych zapisów o najlepszej karmie, o najlepszej opiece/wychowaniu, o najlepszych warunkach, itd.... Nie licząc patologii, w tych tematach panuje zasada wolnej ręki. I bardzo dobrze.
"Ucząc się", m.in. z tego forum, psów... był to jedyny temat ustawowo-wymuszający...
Na szczęście okazuje się, że grzywny za jedyną obowiazkową szczepionkę są niewielkie.

Nie zawracam już państwu głowy....
Osoby biorące udział w dyskusji, w tym i te, które: " mają duza wiedze na ten temat", mimo aktywności na forum, w tym temacie starciły zapał...
Nie chce przypadkiem podważyć zasłużonych forumowo aktywnych atorytetów.

[ Dodano: 26-02-2013, 00:22 ]
ale coś tu jest nie tak

[ Dodano: 26-02-2013, 12:19 ]
Jeśli można prosić moderacje, czy kogoś wladnego o usunięcie tego wpisu.
Niepotrzebny, napisany pod wpływem, poprzedzony unformscja, że szczeniaki na którego czekaliśmy zmarł dzień po szczepieniu, przed czym dostał paraliżu.
Każdy jest tu dorosły, niech robi jak uważa.
Będę wdzięczny za usunięcie mojego tekstu.

leniek644 - 24-08-2016, 10:13

Wlasnie mam termin szczepienia na choroby zakazne mojego labka. I czytam o tym czy szczepic co rok czy nie. I sama juz nie wiem. Jak Wy szczepicie? Temat dawno nie byl poruszany :-)
anna34 - 24-08-2016, 11:28

Ja szczepiłam do 5 r.ż co rok,po 5 roku co drugi rok dostawał zamiast szczepionki tylko doustną na kaszel kennelowy.
tenshii - 24-08-2016, 11:36

Ja szczepię cały czas.
Tak naprawdę ten co stracił psa/dziecko z powodu braku szczepień będzie popierał szczepienia, a ten co stracił psa/dziecko z powodu szczepien będzie odradzał.
W tym temacie liczą się doświadczenia, nie ma prawdy uniwersalnej

AnIeLa - 24-08-2016, 18:41

Na wściekliznę szczepimy co roku na zakaźne ostatnio szczepiłam jak miał 8 lat i teraz czyli co 3 lata. Tak mi powiedział wet, że u dorosłego psa nie ma sensu szczepić co roku.
Qwert - 26-09-2016, 20:15

Myslałam kiedyś że szczepienia to sama pozytywna sprawa. Jednak okazało się że szczepienia nie zawsze mogą pomagać. PO przeczytaniu tego artykułu https://cowsierscipiszczy.pl/nowotwor-po-szczepieniu/ zastanawiam sie nad tym jak często powinnam szczepić mojego psa.
tenshii - 30-09-2016, 20:16

Qwert, a jak nie zaszczepisz to możesz sobie pluć w brodę jak pies odejdzie na te chorobą, na którą mogłaś zaszczepić. Dyskusja na temat szczepien jest idiotyczna bo każda decyzja w tej sprawie niesie za sobą ryzyko, a to jak postąpimy to tylko suma naszych doświadczeń.
adresprzema - 30-09-2016, 23:19

tenshii napisał/a:
Qwert, a jak nie zaszczepisz to możesz sobie pluć w brodę jak pies odejdzie na te chorobą, na którą mogłaś zaszczepić

Problem w tym, że szczepienie nie daje gwarancji, że pies nie odejdzie na chorobę przeciwko której był szczepiony. Ponadto szczepionka nie jest kolejnym smakołykiem, który dajemy psu. Nie jest obojętna dla jego zdrowia.
Temat szczepień (ludzkich) zgłębiałem przez kilka lat. Nie ma obiektywnych badań na temat szczepień. A jeżeli ktoś usiłuje takie prowadzić, to albo ich nie dokończy albo zostanie ośmieszony.

tenshii napisał/a:
Dyskusja na temat szczepien jest idiotyczna bo każda decyzja w tej sprawie niesie za sobą ryzyko,

To, że każda decyzja niesie za sobą ryzyko nie oznacza, że dyskusja na temat ryzyk jest idiotyczna. Właściwie każda decyzja w życiu niesie za sobą jakieś ryzyko. Ale to nie znaczy, że rozmawianie o nich jest idiotyczne.
Taka dyskusja może być idiotyczna, jeżeli sprowadzimy ją do takiego poziomu.

tenshii napisał/a:
a to jak postąpimy to tylko suma naszych doświadczeń.

Z tym nie mogę się zgodzić. Bo jakie masz doświadczenia Ty czy ja? Miałaś grupę 50 psów, które szczepiłaś i grupę kontrolną 50, których nie szczepiłaś? Masz jakiś własny materiał, który nadaje się do analizy? Bo ja nie mam.
To jak postąpimy nie jest sumą naszych doświadczeń, tylko tego co przeczytamy o doświadczeniach/badaniach innych. A najczęściej czytamy/słyszymy o tym, co korporacje farmaceutyczne chcą nam powiedzieć, żeby dostać się do naszych kieszeni.

anna34 - 01-10-2016, 18:12

Ja szczepiłam swojego pierwszego psa co roku i mam zamiar szczepić drugiego. :)
tenshii - 02-10-2016, 18:47

adresprzema napisał/a:
każda decyzja w życiu niesie za sobą jakieś ryzyko

dlatego właśnie dyskusja jest idiotyczna, bo każdy i tak zrobi tak jak czuje
w takich tematach nie ma jednej racji


adresprzema napisał/a:
Bo jakie masz doświadczenia Ty czy ja? Miałaś grupę 50 psów, które szczepiłaś i grupę kontrolną 50, których nie szczepiłaś? Masz jakiś własny materiał, który nadaje się do analizy? Bo ja nie mam.

Nie występuję w roli naukowca, tylko w roli właściciela psów, dwóch
Te dwa istnienia są dla mnie najważniejsze i tylko na tym się opieram. Nigdy w życiu szczepienie nie wywołało u moich psów (tych i poprzednich) niczego złego więc szczepię.

Ale jest na pewno wielu właścicieli, którzy mają złe doświadczenia w tym temacie i nie szczepią.
KAŻDY z nas kieruje się doświadczeniem. W wielu sprawach. I takie dyskusje są bez sensu.

adresprzema - 03-10-2016, 00:07

tenshii napisał/a:
dlatego właśnie dyskusja jest idiotyczna, bo każdy i tak zrobi tak jak czuje

Chodzi o to, żeby nie kierować się przeczuciami tylko wiedzą, co jest najlepsze dla Twojego psa.
tenshii napisał/a:
w takich tematach nie ma jednej racji

W tym problem. Jesteśmy zalewani wiadomościami reprezentującymi jeden, oficjalny punkt widzenia. Informacje na temat szkodliwości szczepień są ukrywane i przemilczane.
Czy wiesz, że w społecznościach Amiszów praktycznie nie ma przypadków autyzmu, czy pochodnych jak zespół Aspergera itp.? Statystycznie powinno być chore jedno na 160 dzieci, ale nie jest, ponieważ Amisze nie szczepią dzieci.

Nikt nie zabroni Ci kierować się przeczuciami, jeśli tak chcesz.
Ja wolę wiedzieć niż czuć. Dlatego z zainteresowaniem będę śledził temat w oczekiwaniu na jakieś alternatywne wiadomości.

W jednym muszę przyznać Ci rację. Dyskusja staje się idiotyczna.

Pozdrawiam.

tenshii - 03-10-2016, 09:08

adresprzema napisał/a:
Chodzi o to, żeby nie kierować się przeczuciami tylko wiedzą, co jest najlepsze dla Twojego psa.

Nie pisze o przeczuciach a doświadczeniach.
Na tym forum część osób popiera kastrację, część nie bo skutki niepożądane to XYZ.
Mój pierwszy 'świadomy' pies umarł przez brak kastracji. Miał 13 lat i bardzo dobre zdrowie, gdyby nie guz hormonozależny w odbycie, właśnie przez brak kastracji. Straciłam ukochanego psa bo go nie wykastrowałam. Teraz kastruję wszystkie i to za młodu. Takie mam doświadczenie i na tym doświadczeniu się opieram.
Ja Ci nie zabraniam zbierania wiedzy i jej stosowania, ale dyskusja jest idiotyczna bo w tym temacie nie ma jednej prawdy, każdy robi jak chce. Czasami szkodzi szczepienie, czasami jego brak, i nikt nie przewidzi, która opcja jest lepsza w przypadku danego organizmu i współistniejących zależności. Tylko o to mi chodzi.

adresprzema - 03-10-2016, 23:49

Cytat:
"intensywna zmiana przerostowa z ograniczonym ropniem w okolicy bieguna doogonowego nerki lewej (miejsce po amputacji jajnika - STERYLIZACJA)". Zmiana niemożliwa do usunięcia bez amputacji narządu (nerki). Usunięto nerkę.

To wpis z dzisiaj z innego tematu odnośnie sterylizacji.
Miałem się nie odzywać, ale się odezwę.

tenshii napisał/a:
Nigdy w życiu szczepienie nie wywołało u moich psów (tych i poprzednich) niczego złego więc szczepię.

Bladego pojęcia nie masz jakie skutki mogło wywołać szczepienie u Twoich psów. To, że nie połączyłaś skutków szczepienia z potencjalnymi dolegliwościami u psów to Twój problem.
Jednego jestem pewien. Dzikie psowate nie szczepią się, nie kastrują, a mimo to żyją.
Dla mnie podanie tabletek na odrobaczenie jest poważną decyzją, bo wiem, że pies to odchoruje. Nie wspominając o szczepieniu.
Pewnie 90% matek nie łączy choroby dziecka (autyzmu) ze szczepieniami, ale ten związek jest udowodniony ponad wszelką wątpliwość. Ty również możesz nie widzieć związku, ale nie znaczy to, że związku nie ma.

anna34 - 04-10-2016, 09:10

adresprzema napisał/a:
Pewnie 90% matek nie łączy choroby dziecka (autyzmu) ze szczepieniami, ale ten związek jest udowodniony ponad wszelką wątpliwość.

Akurat,pan który się pod tym związkiem podpisał na łożu śmierci stwierdził,że potrzebne to było do badań,więc je sfabrykował.Nie podam źródła bo przeczytałam to ze 2 lata temu w internecie.Więc już nie wierze tym wszystkim badaniom :-P

tenshii - 04-10-2016, 09:35

adresprzema napisał/a:
To wpis z dzisiaj z innego tematu odnośnie sterylizacji.

No i? Przecież napisałam, że niektórzy popieraja, inni nie.
Ci, którzy mięli problemy przy zabiegu pewnie już tego nie zrobią
Ci, którzy nie mięli, będą to robić.
I to jest to, czym piszę - w wielu tematach tak jest i będzie. Każdy postępuje według własnej wiedzy, sumienia i doświadczeń. Moje doświadczenia mówią, aby szczepić i kastrować i będę to robić, niezależnie od tego co robisz Ty.

adresprzema napisał/a:
Bladego pojęcia nie masz jakie skutki mogło wywołać szczepienie u Twoich psów.

A Ty bladego pojęcia nie masz o moich psach....

Przedstawiasz dobrze znany z internetu model agresora szczepiennego. Wielu takich. Nie potraficie uszanować czyjegoś zdania, bo Wasze jest najbardziej prawdziwe.... Nie szczep swoich psów, nie kastruj, ja Ci nie próbuję nawet w najmniejszym stopniu zmienić poglądów. Masz prawo mieć własne zdanie. Ale uszanuj też inne i daj żyć innym tak jak uważają i nie przekonuj nikogo na siłę, a słowną agresję schowaj w buty.

adresprzema - 04-10-2016, 14:54

tenshii napisał/a:

Przedstawiasz dobrze znany z internetu model agresora szczepiennego.

Tu się ubawiłem. :) Dałaś świetny przykład słownej agresji.
tenshii napisał/a:

Ale uszanuj też inne i daj żyć innym tak jak uważają i nie przekonuj nikogo na siłę, a słowną agresję schowaj w buty.

Ależ ja szanuję cudze zdanie. Co więcej zaszczepiłem Korę kompletem szczepień.
Czy była byś uprzejma wskazać zdanie w którym kogokolwiek przekonuję?
A jeśli widzisz gdzieś agresję w tym co piszę to zgłoś to modowi, bo ja agresję widzę tylko w Twoich postach.
Tak jak Ty masz prawo do własnego zdania tak i ja mam prawo do wyrażania swoich opinii.
Piszesz o swoich doświadczeniach. Ale jako właściciele jednego czy kilku psów mamy bardzo ograniczone doświadczenia i na to starałem się zwrócić Twoją uwagę.

Piszesz, że szczepienie Twoim psom nie zaszkodziło. Tego również nie możesz być pewna.
Po prostu nie wiesz, czy nie żyły by np dłużej gdyby nie były szczepione.
Gdybyś napisała z odrobiną pokory, że "nie zauważyłaś związku pomiędzy szczepieniami a zdrowiem swoich psów", nie miał bym się do czego przyczepić. W swoich wypowiedziach emanujesz pewnością godną immunologa z 50 letnim doświadczeniem, a tymczasem nie bardzo masz ku temu podstawy.

Ja choć szczepię Kore mam wątpliwości czy aby na pewno dobrze robię.
Dlatego piszę, że przydały by się wyniki niezależnych badań naukowych, a nie sponsorowanych przez koncerny farmaceutyczne.
Czy to źle, że w swoich decyzjach chciałbym się oprzeć na wiedzy a nie na przeczuciach, czy własnych, jakże skromnych doświadczeniach?

[ Dodano: 04-10-2016, 18:55 ]
anna34 napisał/a:
Akurat,pan który się pod tym związkiem podpisał na łożu śmierci stwierdził,że potrzebne to było do badań,więc je sfabrykował.Nie podam źródła bo przeczytałam to ze 2 lata temu w internecie.Więc już nie wierze tym wszystkim badaniom :-P

Trochę mi zajęło odszukanie materiału. Gość wyjaśnia jak działa przemysł szczepionkowy.
Jeżeli jak twierdzisz nie ma związku ze szczepieniami i autyzmem, to dlaczego sądy w stanach nakazują wypłaty wielkich odszkodowań?
https://www.youtube.com/watch?v=l_Ihg10xc8U

Tu prawdopodobnie tekst do którego link był w pierwszym poście tego tematu, ale niestety już nie działa. Bardzo wyważony art.
http://www.greynest.com/o...-czy-przyjaciel

I jeszcze jedna ciekawostka. Tym razem Stowarzyszenie Weterynarzy Wielkiej Brytanii ostrzega właścicieli psów, że po szczepieniach występuje alergia i zgony.
tenshii, czy oni też są szczepionkowymi agresorami?

Zacytuję fragment:
Nawet psy zdychają po szczepieniach.

dr J. Jaśkowski


Jak donosi ostatnio prasa angielska z 8 lipca 2016 roku, Stowarzyszenie Weterynarzy Wielkiej Brytanii ostrzega właścicieli psów, że po szczepieniach występuje alergia i zgony.

Okazało się, że po nowo wprowadzonej szczepionce przeciwko rzadkiej i łagodnej chorobie, jaką jest u psów leptospiroza, zanotowano liczne powikłania, drgawki, niewydolność immunologiczną i zgony. Szczepionka Nobivac znanej firmy Merck ma ograniczenie wiekowe, nie powinna być stosowana u psów poniżej 10 tygodnia życia. Natomiast Stowarzyszenie Weterynarzy WSAVA ostrzega, że nie powinna być podawana przed 12 tygodniem życia.

W okresie trzech lat po wprowadzeniu zanotowano ponad 2000 powikłań i 120 padnięć psów. Już w 2014 roku Europejska Agencja Leków EMA ostrzegała o możliwości powikłań, ale zezwoliła na wprowadzenie na rynek.

Szczepionka powoduje takie powikłania jak: niedokrwistość, trombocytopenie, zapalenia stawów. WSAVA zaleca podawanie szczepionki nie wcześniej jak po 16 tygodniu życia.

Całość tu:
http://dakowski.pl/index....8549&Itemid=119


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group