Grapy,szczerze nie wiem jak to jest u psa 3 miesięcznego wypowiedziałam się na temat badania minimum w 6 miesiącu bo wcześniej nie wiem jak to się ma w praktyce.
A im później (>6) tym u psa może się pogłębiać choroba (zakładając, że ją ma) tak jest moje zdanie.
Niech się wypowiadają osoby, które mają psa z dysplazją a taką osobą jest na pewno Bora,
Dlatego zgadzam się z Borą, jeżeli nie ma żadnych podejrzeń to poczekaj.
Nie chce sie wypowiadać na ten temat, narzucając komuś, co ma zrobić, czy wykonać badanie czy nie. To indywidualna sprawa właściciela i lekarza weterynarii.
Nie znam sie na tym, radiologiem a tym bardziej ortopedą nie jestem.
Wykonałam małej RTG w wieku 3 miesięcy, na którym nie widać było żadnych oznak, że bedzie cierpiała na dysplazję.
Miesiąc później już kulała, więc widzicie jak to jest.
Podobnie, jak u Bory. Prześwietlenie profilaktycznie zrobione w wieku 4 miesięcy- było w porzadku, powtórzone 2,5 miesiac pózniej- dysplazja stawów łokciowych. Zdjęcia diagnozowało dwóch lekarzy- chirurg i ortopeda.-m. innymi dr. Bissenik
To może i ja opowiem moje ostatnie doświadczenia. Zaczeło się około miesiąca temu. Saba po spacerze zaczela kulec. Lekarz stwierdził, że ma naciagniety mięsień. Dostała leki i wszytsko wróciło do normy tzn nie do końca bo po zabawie z psami lub po dłuzszym bieganiu zaczynało się od nowa. Chcialam zeby zrobil przeswietlenie zeby wykluczyc dyspalzje lecz on sie upierał że to nie to jest przyczyna. Wkoncu umówił nas na za miesiąc. Stwierdziłam, że jeśli on każe mi tyle czekac to jest dup.. a nie lekarz. Zadzwoniłam do kliniki do specjalisty zajmującego się tylko tymi schorzeniami (czyt. dyspalzja). na dzis przypadł nasz termin. Gdy weszlismy do gabinetu lekarz odrazu zauważył że jedną tylnią noge stawia ostrożnie niż wszytskie inne. Szczerze to podejrzewał najgorsze. Blablo wiadomo został na 3 godzinki w klinice lecz po godzince telefon z kliniki. Lekarz powiedział, że bioderka są wporządku - brak dyspalzji ( i sam sie dziwił) więc pozwolił zrobic sobie jeszcze jedno zdjęcie całej nóżki i co i nic nie wyszło. Przyczyny kulawizny - nieznane. Kazał zadzwonic jutro - ponieważ jeszcze dziś skontaktuje się ze swoim kolega z Wrocławia tez specjalista w tej dziedzinie i pomysla co to może byc. Jedyne co wyszło na zdjęciu to jak określił niewielkie znieksztalcenie prawej główki udowej. Zobaczymy co powie jutro - jak coś będe wiedziec to napewno napisze. A teraz sciskamy z Saba wasze Blablusie na dobranoc
to ja zapytam o porade bo nasz vet stwierdził że prześwietlenie bioder i łokci u Fadka najlepiej zrobić jak pies będzie mial rok i teraz jestem w kropce czy przypadkiem nie zmienić veta
Mój labrador: Tsunami, Joy, Hana
Suczka urodziła się:
07.07.2007; 20.03.2009; 20.07.2009
Wiek: 22 Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 1160 Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 06 Lut, 2010
FadGoś napisał/a:
to ja zapytam o porade bo nasz vet stwierdził że prześwietlenie bioder i łokci u Fadka najlepiej zrobić jak pies będzie mial rok i teraz jestem w kropce czy przypadkiem nie zmienić veta
Osobiście nie dziwi mnie fakt, że większość weterynarzy tak właśnie uważa. Sama prześwietlam swoje psy dopiero w wieku powyżej roku, jednak w momencie zauważenia jakichkolwiek niepokojących objawów, prześwietliłabym oczywiście wcześniej - TYLKO u specjalisty, a nie zwykłego weterynarza.
U nas profilaktyczne przeswietlenia w kierunku dysplazji ,wykonujä dopiero gdy pies skonczy rok.Wczesniej bez konkretnego powodu nie robiä robiä ,wiec musimy czekac
ufff to dobrze bo juz myślałam że nam się jakiś konował trafił tylko jak tu się dowiedzieć który ma specjalizacje w tematyce dysplazji oni mają dziwne oznaczenia
eh.. tyle tego tu czytam..
swojego labka odebrałam wczoraj od hodowcy.. ma dwa miesiące i kilkanaście dni..
nie wchodzi po schodach.. nie biega.. nie robi nic co mogloby mu zaszkodzic.. a i tak sie martwie..
padly rozne opinie na temat kiedy mozna juz robic badania wykluczajace dysplazje..
teraz juz zgłupiałam
czy ktoś zna dobrego specjaliste w okolicach Gorzowa, Szczecina ??
_________________ ..bez Lizaka Świat byłby smutny..
Przy niedawnej wisycie u weta zadałam mu pytanie "kiedy powinnam zrobić mu rtg na dysplazje"Lekarz powiedział,że piesek teraz rośnie i najlepiej robić takie zdjęcia jak piesek skończy rok i ,że robi się to pod narkozą....prawda to czy lepiej udać się do innego weta?
A my wczoraj robilismy rtg brzuszka (cos zjadła skubanica i nie bylo za wesoło) i przy okazji zapytałam radiologa kiedy przeswietlenie na dysplazje.Powiedzial ze w wieku 8 mies bo teraz jest zbyt duza granica błedu i na nic sie ono zda.Takze my poczekamy:)
Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 2680 Skąd: nevermind
Wysłany: Czw 03 Cze, 2010
jkasia napisał/a:
Powiedzial ze w wieku 8 mies
eee trochę późno.
około 5 miesiąca warto zrobić, jak okaże się że coś jest nie tak to macie jeszcze kilka możliwości zabiegu. Z czasem wyboru już nie ma i zostają tylko leki i fizjoterapia.
Jeśli pies nie ma żadnych niepokojących objawów, wet go badał i nie miał zastrzeżeń pies dostaje środki wspomagające stawy to nie spieszył bym się z prześwietleniem. To jednak jest badanie w pełnej narkozie które obciąża serce a w tak młodym wieku zdjęcia jeszcze nie wiele pokaże o ile nie będzie wyraźnych objawów. Jeśli jednak jest choćby niewielkie podejrzenie dysplazji to należy zrobić zdjęcie.
Dołączyła: 02 Mar 2008 Posty: 2680 Skąd: nevermind
Wysłany: Czw 03 Cze, 2010
kagan napisał/a:
w pełnej narkozie
no trochę Cię poniosło. TO jest jedynie premedykacja , a nie pełna narkoza. Po chwili pies idzie do domu. Nie przesadzajmy. Lepiej wcześniej zrobić fotę niż potem pluć sobie w brodę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum