FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
guz
Autor Wiadomość
sylwia14056 
Desperado


Mój labrador: Desperado
Pies urodził się:
12.04.2008

Wiek: 29
Dołączyła: 22 Gru 2009
Posty: 25
Skąd: olsztyn
Wysłany: Pią 05 Mar, 2010   

Witam serdecznie, moj psiak miał dwa razy takiego duzego guza, uderzyl sie o framuge goniac za pilka, guz urosl w pare sekund, tak sie wystraszylam ze polecialam na pogotowie weterynaryjne, lekarz powiedzial ze peklo naczynko przy uderzeniu i powstal guz, dostal jakis antybiotyk i zastrzyk na rozgonienie krwiaka, wszystko zniknelo po ok. tygodnia. Drugi guz ma gorsza historie: ni z tego ni z owego urosl mu taki guz, nauczona z poprzedniej sytuacji, probowalam rozgonic krwiaka masciami masowaniem,lodem a jak nie zniknie to bez paniki udac sie do weta, no i nie zdarzylam... podczas porannego spaceru Desperado zalal sie krwia, cala piers psiaka w krwawo-ropnej wydzielinie,masakra co przezylam ale nie o tym temat... pojechalismy do weta, lekarz powiedzial nam ze pies bedzie natychmiast operowany, szok, co sie okazalo; Desperado bawil sie z kolezanka ktora podczas zabawy ugryzla go, jak wyciagala zabki z mojego psiaka to skora sie zakleszczyla i wszystkie zarazki zostaly w srodku, zrobila sie martwa tkanka ktora wet musial usunac, zalozyl dla psiaka dren( bandaz wlozony w rane zeby sie rana nie wygoila, saczenie sie non stop krwi z ropa i najgorsze dla mnie codzienne plukanie wnetrza rany woda utleniona, myslalam ze moj pies mnie znienawidzi) ,tydzien antybiotykow! W dniu dzisiejszym po kazdej zabawie z psiakiem sprawdzam Despiego... Mam nadzieje ze to pierwsza opcja jest w Twoim przypadku, jezeli guz sam nie znika( postaraj sie go masowac jakas mascie rozgrzewajaca) to udaj sie do weta, a jezeli guz po jakims czasie zrobi sie miekki w srodku a na obrzezach twardy to do weta nie biegnij tylko lec.
 
 
AnTrOpKa 
Administrator



Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007

Wiek: 23
Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 3693
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sob 06 Mar, 2010   

sylwia14056, my mielismy cos podobnego jak ten Twój drugi przypadek, z tym ze od samego uderzenia zrobil sie u nas ropny krwiak i musial bys zalozony dren. W sumie do teraz siersc w pelni nie odrosła :<
_________________
Wrześniowe spotkanie labradorów2010! : http://labradory.info/viewtopic.php?t=14237


 
 
 
orlosia12 
Mamy 30 kg. Miłosci



Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.

Wiek: 19
Dołączyła: 23 Kwi 2009
Posty: 978
Skąd: Sulechów
Wysłany: Sob 06 Mar, 2010   

w pon. idziemy do weta
mam nadzieje ze to nic powaznego ;(
_________________
Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.

 
 
 
sylwia14056 
Desperado


Mój labrador: Desperado
Pies urodził się:
12.04.2008

Wiek: 29
Dołączyła: 22 Gru 2009
Posty: 25
Skąd: olsztyn
Wysłany: Pon 08 Mar, 2010   

orlosia12 jak tam psinka, co powiedzial wet?
 
 
orlosia12 
Mamy 30 kg. Miłosci



Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.

Wiek: 19
Dołączyła: 23 Kwi 2009
Posty: 978
Skąd: Sulechów
Wysłany: Pon 08 Mar, 2010   

sylwia14056, narazie obserwacja jak sie nie bedzie powiekszac (a tak jest) to znaczy ze od uderzenia ma duzego siniaka.
w przeciwnym wypadku...
dalsza kontrola
_________________
Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.

 
 
 
sylwia14056 
Desperado


Mój labrador: Desperado
Pies urodził się:
12.04.2008

Wiek: 29
Dołączyła: 22 Gru 2009
Posty: 25
Skąd: olsztyn
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010   

orlosia12, u mnie tez sie nie powiekszal ale jak go dotykasz to jest twardy? Jak miekki w srodku a na obrzezach twardy tzn ze zrobil sie ropniak z martwa tkanka i guz kwalifikuje sie do operacji, jak twardy to pewnie siniak wiec go rozgrzewaj i masuj to szybciej sie wchlonie. pozdrawiam.
 
 
Ewelina 
Koordynator adopcji


Mój labrador: Yokusia i Boniusia
Suczka urodziła się:
25.05.2007 i 21.09.2008

Wiek: 23
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 3777
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010   

orlosia12, Mam nadzieję, że to od uderzenia :)
_________________

 
 
orlosia12 
Mamy 30 kg. Miłosci



Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.

Wiek: 19
Dołączyła: 23 Kwi 2009
Posty: 978
Skąd: Sulechów
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010   

wlasnie przed chwila poszlam sprawdzic
wiec caly guz jest takiej samej hmm jak to powiedziec bo niejestem w stanie okreslic czy twardy czy mieki jak mu sie brzuszek pod spodem zapada ale w karzdym badz razie obrzeza sa takie same jak srodek..

i albo ja wyolbrzymiam albo mi sie wydaje albo on mu sie uwypuklil...:(
_________________
Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.

 
 
 
Ewelina 
Koordynator adopcji


Mój labrador: Yokusia i Boniusia
Suczka urodziła się:
25.05.2007 i 21.09.2008

Wiek: 23
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 3777
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010   

orlosia12, A co wet polecił?Miałaś to czymś smarować?Mam nadzieję, że obędzie się bez drenu tak jak było z Hexą :confused:
_________________

 
 
orlosia12 
Mamy 30 kg. Miłosci



Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.

Wiek: 19
Dołączyła: 23 Kwi 2009
Posty: 978
Skąd: Sulechów
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010   

tylko obserwacja...
ale jak nadal bedzie taki duzy to ide spowrotem albo do innego odrazu
bo sie o mojego Rubcia martwie tymbardziej ze mlody sobie niezdaje z niczego sprawy i biega i je i biega i czuje sie wspaniale
_________________
Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.

 
 
 
Ewelina 
Koordynator adopcji


Mój labrador: Yokusia i Boniusia
Suczka urodziła się:
25.05.2007 i 21.09.2008

Wiek: 23
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 3777
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010   

orlosia12, Pewnie nie ma co ryzykować.Może to nic poważnego, ale lepiej chuchać na zimne.Buźka wielka ;*
_________________

 
 
sylwia14056 
Desperado


Mój labrador: Desperado
Pies urodził się:
12.04.2008

Wiek: 29
Dołączyła: 22 Gru 2009
Posty: 25
Skąd: olsztyn
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010   

Moj wet w przypadku obu guzow, podal leki przeciwzakrzepowe i antybiotyk, a ten pierwszy niby byl tez zwyklym siniakiem, orlosia12 pojdz lepiej do innego weta tak zeby miec pewnosc tym bardziej ze wydaje Ci sie ze sie uwypuklil.
 
 
czarnulka 



Mój labrador: ORSO
Pies urodził się:
07.09.2009

Wiek: 25
Dołączyła: 19 Lut 2010
Posty: 52
Skąd: Oleśnica
Wysłany: Sro 10 Mar, 2010   

A może to guzy od antybiotyków?Psiak nie brał niedawno leków?
Orso miał dwa potężne guzy na karku i między łopatkami.
Wetka powiedziała,że to reakcja labków (zresztą może być opóźniona)na niektóre antybiotyki.
I faktycznie, zniknęły po dwóch tygodniach :) .
_________________
 
 
AnTrOpKa 
Administrator



Mój labrador: Hexa
Suczka urodziła się:
18.03.2007

Wiek: 23
Dołączyła: 25 Lis 2007
Posty: 3693
Skąd: Szczecin
Wysłany: Sro 10 Mar, 2010   

orlosia12, wet powinien to nakłuć i zobaczyć co jest w środku, jesli krew-to krwiak, jesli ropa-to ropień (wtedy jest gorzej, bo oznacza ze wdal sie juz stan zapalny), a jesli nic, to po prostu stluczenie :) My Hexe smarowalismy tydzien, po tygodniu dostala wieczorem gorączki aż się cała trzęsła i nastepnego dnia dopiero miala zakladany dren. Ogólnie nie kazdego krwiaka, trzeba "przebijac" zeby sie zsączył, czasami wystarczy smarowac i masowac, jednak bardzo dlugo trwa takie wchlanianie sie krwiaka i piesio moze miec guza nawet 3 tygodnie. Wazne zeby sie nie powiekszal i nie zrobil z niego ropien. Czy dajesz cos Rubenowi? Smarujesz czyms tego guza? Hexa dostawala tabletki aescin i maść arcalen.
_________________
Wrześniowe spotkanie labradorów2010! : http://labradory.info/viewtopic.php?t=14237


 
 
 
orlosia12 
Mamy 30 kg. Miłosci



Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.

Wiek: 19
Dołączyła: 23 Kwi 2009
Posty: 978
Skąd: Sulechów
Wysłany: Sro 10 Mar, 2010   

AnTrOpKa, nie bo wet. nic nie zalecil tylko obserwacje bez niczego :| a ja boje sie mu to smarowac bez jakiekolwiek mojej wiedzy
masowac mu masuje i dokladnie codziennie sprawdzam czy sie nie powieksza...
jedynie robi sie twardszy
_________________
Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.

 
 
 
sylwia14056 
Desperado


Mój labrador: Desperado
Pies urodził się:
12.04.2008

Wiek: 29
Dołączyła: 22 Gru 2009
Posty: 25
Skąd: olsztyn
Wysłany: Sro 10 Mar, 2010   

Tak jak pisala czarnulka, guzy moga byc tez po zastrzyku, jezeli weterynarz( zastrzyki najczescie daja stazysci) przebije naczynko krwionosne to robi sie taki maly guz ale on znika po paru dniach, to tez przerabialam. orlosia12 sprobuj sobie przypomiec kiedy zauwazylas guza a byc moze znajdziesz przyczyne? Bylas u weta na jakis zastrzykach, psiak uderzyl sie podczas zabawy albo inny piesek podczas zabawy go ugryzl? Pomysl a moze rozwiazanie sie znajdzie? Pozdrawiam.
 
 
orlosia12 
Mamy 30 kg. Miłosci



Mój labrador: Ruben
Pies urodził się:
6.02.2009r.

Wiek: 19
Dołączyła: 23 Kwi 2009
Posty: 978
Skąd: Sulechów
Wysłany: Sro 10 Mar, 2010   

sylwia14056, na zastrzyku nie byl w ostatnim okresie...
ale guz od uderzenia?...to baaardzo mozliwe Ruben wariuje w domu i na dworze wiec moze sie uderzyl w kant sciany itp.
zatem wtedy tylko masowac?
_________________
Kopnięty Pies Nie Wyje Tak, Jak Jego Serce.

 
 
 
sylwia14056 
Desperado


Mój labrador: Desperado
Pies urodził się:
12.04.2008

Wiek: 29
Dołączyła: 22 Gru 2009
Posty: 25
Skąd: olsztyn
Wysłany: Sro 10 Mar, 2010   

orlosia12 jezeli to po uderzeniu to masowac mascia rozgrzewajaca mi wet powiedzial zebym kupila w aptece taka dla ludzi. Masuj i obserwuj jak nie znika albo zrobi sie miekki to idz do innego weta.
 
 
Ewelina 
Koordynator adopcji


Mój labrador: Yokusia i Boniusia
Suczka urodziła się:
25.05.2007 i 21.09.2008

Wiek: 23
Dołączyła: 17 Kwi 2009
Posty: 3777
Skąd: Kołobrzeg
Wysłany: Sro 10 Mar, 2010   

orlosia12, Jak robi się twardy to może tworzyć się ropień :confused:
_________________

 
 
sylwia14056 
Desperado


Mój labrador: Desperado
Pies urodził się:
12.04.2008

Wiek: 29
Dołączyła: 22 Gru 2009
Posty: 25
Skąd: olsztyn
Wysłany: Sro 10 Mar, 2010   

Ewelina, u mojego psiaka guz na poczatku byl twardy a nastepnie miekki w srodku a na obrzezach twardy bo zrobila sie martwa tkanka potem jak juz wyzej opisalam zalal sie krwia itd. Wet mowil ze do postaci ropniaka nie doszlo ale bylo blisko:( wiec moze z tym ropniakiem jest tak jak mowisz, ja juz z kazda ''odchyleniem od normy" mojego labka biegne do weta i nie daje sie zbyc tzw obserwacja a do ukonczenia pierwszego roku raz w miesiacu przynajmiej jezdzilismy wiec troche juz tego bylo:( naszczescie w tej chwili jak reka odjal:) Zdrow jak Kon:)

[ Dodano: Pon 15 Mar, 2010 ]
orlosia12 jak tam zdrowie psiaka, guz zanika?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


Labradory
LABRADORY
W POTRZEBIE

SZUKAJĄ DOMU

Antek


Maks





ZOSTAŃ DOMEM
TYMCZASOWYM