Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Miot dla zdrowia suki
Autor Wiadomość
kosie77 


Mój labrador: MIJA
Dołączyła: 24 Maj 2017
Posty: 5
Skąd: Toruń
Wysłany: 25-05-2017, 10:20   

fugula1 nie jestem trollem.
Dopuszczenie mojej suczki zasugerował lekarz weterynarz-nie miałam powodów mu nie ufać.
Przykro mi że tak podchodzisz do tematu,liczyłąm na wsparcie a nie na łajanie mnie.Pewnie nie mam takiej wiedzy jak ty-nie jestem hodowcą i szczeniaki nie są dla zysku.
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14710
Skąd: Telford UK
Wysłany: 25-05-2017, 11:29   

kosie77, sugerowalabym zabranie suki do innego weterynarza tym razem, bo ten Twoj to **** (podaruje sobie). Zakladam ze suka nie miala zrobionych zadnych badan, podobnie jak ojciec szczeniat - weterynarz pewnie o tym nie mial tez pojecia. :(

Czy temperature choc troche sie obnizyla? Jestes pewna ze suka urodziala wszystkie lozyska? Wet zrobil USG?
Co do jedzenia mozesz sprobowac troche poprzekupowac suke - teraz potrzebuje duzo energii. Mozesz podac mleko kozie z woda, zeby sie nawodnila, do jedzenia dodac mieso mielone albo rozbite jajo (ze skorupka), troche twarogu.

Jak szczeniaki sobie radza? Przybieraja na wadze czy musisz je dokarmiac?

I na Boga, jak to wszystko sie dobrze skonczy, wysterylizuj suke I nigdy wiecej nie wierz weterynarzowi, ktory Ci mowi ze suka musi rodzic.
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
kosie77 


Mój labrador: MIJA
Dołączyła: 24 Maj 2017
Posty: 5
Skąd: Toruń
Wysłany: 25-05-2017, 13:11   

Jesteśmy po kolejnej kroplówce.Temperatura spadła. Szczeniaki przybierają na wadze.Czekamy na wyniki morfologii i na pasożyty. Żadne smakołyki nie są wstanie zachęcić jej do jedzenia.Udało mi się je podać na dłoni około szklanki wody. Za godzinę wet ma do domu przyjechać z kolejną kroplówką. W wątrobie duże stężenie toksyn.

[ Dodano: 25-05-2017, 13:13 ]
USG robiliśmy 4 razy.Wszystkie szczeniaki i łożyska urodzone.
 
 
adresprzema 



Mój labrador: Kora
Suczka urodziła się:
02.01.2016

Pomógł: 5 razy
Wiek: 51
Dołączył: 27 Maj 2016
Posty: 342
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 26-05-2017, 00:36   

kosie77 napisał/a:
Dopuszczenie mojej suczki zasugerował lekarz weterynarz-nie miałam powodów mu nie ufać.

Najmocniej przepraszam, bo domyślam się, że jest Pani bardzo zajęta, a przy tym strapiona, ale chciałbym zapytać jakimi korzyściami medycznymi kierował się weterynarz, sugerując Pani dopuszczenie suni dla zdrowia?

kosie77 napisał/a:
Przykro mi że tak podchodzisz do tematu,liczyłąm na wsparcie a nie na łajanie mnie.Pewnie nie mam takiej wiedzy jak ty-nie jestem hodowcą i szczeniaki nie są dla zysku.


Teraz największym wsparciem dla Pani będzie solidny wet, który wie co robi.
W miarę możliwości pomoże Pani suni, sprzątając odchody szczeniąt, zanim sunia zdąży je zjeść i nie dopuszczając do tego żeby je jadła. Być może pomogło by odseparowanie szczeniaków od suki i tylko kontakt na ssanie. Ale proszę to skonsultować z wetem.

I proszę się nie przejmować niektórymi odpowiedziami. Nie wszyscy na tym forum są opryskliwi.
_________________
Nie ma "głupich" psów.
Za to jest całkiem sporo właścicieli, którzy swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem powodują niewłaściwe zachowania u swoich pupili.
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Pomogła: 12 razy
Wiek: 39
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14710
Skąd: Telford UK
Wysłany: 26-05-2017, 10:02   

kosie77, jak sunia?
Probowalas poszukac innego weterynarza?
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
kosie77 


Mój labrador: MIJA
Dołączyła: 24 Maj 2017
Posty: 5
Skąd: Toruń
Wysłany: 30-05-2017, 15:43   

Przepraszam że nie odpisywałam tak długo. Walczyliśmy o Mije przez ten czas i zajmowaliśmy się za nią szczeniakami . Po 5 dniach kroplówek ,zastrzyków,antybiotyków i separacji od szczeniąt jest przełom :) :) :) :) :) :) :) :) :) :) Mija wraca do sił,wykazuje zainteresowanie szczeniakami i nawet pokarm jej wrócił. Wciąż jeszcze walczymy z brakiem ochoty na jedzenie - nawet nie chce patrzeć na swoją dotychczasową karmę- karmimy ją mięsem ( nie wiem czy słusznie -surowym ) Zjada trochę co jakiś czas.

Weterynarz zasugerował krycie Miji ze względu na urojone ciąże i obawę przed" rakiem piersi"
 
 
adresprzema 



Mój labrador: Kora
Suczka urodziła się:
02.01.2016

Pomógł: 5 razy
Wiek: 51
Dołączył: 27 Maj 2016
Posty: 342
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 30-05-2017, 16:44   

kosie77 napisał/a:
karmimy ją mięsem ( nie wiem czy słusznie -surowym ) Zjada trochę co jakiś czas.


Bardzo słusznie. Nie ma dla psa lepszej i bardziej zdrowej diety niż surowe mięsko z odrobiną surowych startych warzyw. Proszę poczytać o diecie BARF. Informacji jest w sieci naprawdę sporo.

kosie77 napisał/a:
Weterynarz zasugerował krycie Miji ze względu na urojone ciąże i obawę przed" rakiem piersi"

Chętnie bym przeglądnął jakieś statystyki, z których wynikało by, iż u suk po porodzie jest mniejsza zachorowalność na raka sutków, czy ciąże urojone. Chyba starej daty ten weterynarz bo dzisiaj modą jest sterylizacja suk wraz z usunięciem listew mlecznych jako skuteczna metoda zapobiegania nowotworom narządów rozrodczych i sutków. Taka moda.
_________________
Nie ma "głupich" psów.
Za to jest całkiem sporo właścicieli, którzy swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem powodują niewłaściwe zachowania u swoich pupili.
 
 
Nitka 



Mój labrador: Hera
Suczka urodziła się:
24-02-2010

Dołączyła: 20 Mar 2011
Posty: 193
Skąd: Kielce
Wysłany: 22-06-2017, 13:16   

adresprzema napisał/a:
Najmocniej przepraszam, bo domyślam się, że jest Pani bardzo zajęta, a przy tym strapiona, ale chciałbym zapytać jakimi korzyściami medycznymi kierował się weterynarz, sugerując Pani dopuszczenie suni dla zdrowia?

powielam pytanie, mnie też to bardzo interesuje???
kosie77 napisał/a:
Weterynarz zasugerował krycie Miji ze względu na urojone ciąże i obawę przed" rakiem piersi"

Matko i córko :bad: :bad: :bad:
adresprzema napisał/a:
Chyba starej daty ten weterynarz bo dzisiaj modą jest sterylizacja suk wraz z usunięciem listew mlecznych jako skuteczna metoda zapobiegania nowotworom narządów rozrodczych i sutków. Taka moda.

o takim czymś w życiu nie słyszałam- chodzi mi o listwę mleczną-gdzie jest taka moda?

kosie77 mam nadzieję, że to Cię czegoś nauczyło i już takiego błędu nie popełnisz więcej. Moja rada, jako właścicielki prawie 8 letniej suki: zmień weterynarza, mój wet jak o tym usłyszał to się za głowę złapał i stwierdził, że ludzie dla kasy zrobią wszystko :cring:
a sunia niech cierpi, a patrząc na to wszystko - fatycznie dla zdrowia suki jest super :cring: :cring: biedna myszka, ratujcie ją nigdy więcej nie dopuszczajcie, a szczyle oddajcie dopiero min.po 8 tygodniach- nie wcześniej.

mibec napisał/a:
I na Boga, jak to wszystko sie dobrze skonczy, wysterylizuj suke I nigdy wiecej nie wierz weterynarzowi, ktory Ci mowi ze suka musi rodzic.
AMEN!!!
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM














POLECAMY


logo portalu - wejdź