Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

LABRADORY DO ADOPCJI POD OPIEKĄ FORUM


Poprzedni temat «» Następny temat
Jaka jest wasza Teściowa?
Autor Wiadomość
katerina 
Ami i 2 oswojonych



Mój labrador: Ami
Suczka urodziła się:
21.12.2010

Wiek: 32
Dołączyła: 05 Lut 2011
Posty: 293
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 05-09-2014, 08:37   Jaka jest wasza Teściowa?

Postanowiłam, że przyszedł czas na plotki o teściowych. Nie znalazłam na forum takiego tematu więc zaczynam...
W sumie nie miałabym za bardzo nic do powiedzenia gdyby teściowa nie uprzykrzyła mi ostatnich kilku miesięcy życia. Zaczęło się od naszej przeprowadzki do "pałacu" moich teściów, myślałam że będzie dobrze, zainwestowaliśmy pieniądze w lekki remont ale już po 2 miesiącach okazało się że jestem złą zimną synową, która zajmując się nowonarodzonym dzieckiem nie ma czasu na plotki z teściówką, że nie mówię o każdym swoim kroku, że nawet kiedy wychodzę na podwórko trzeba mnie obserwować przez okno...A najgorzej było z Ami, która cały dzień chcąc nie chcąc spędzała na dworze bo przecież "tam jest miejsce psa" i za każdym razem kiedy wpuszczałam ją do domu teściowa uparcie ją z niego wypędzała (oczywiście nie przy mnie). A miarka przebrała się kiedy kilka tygodni temu dręczona przez muchy wzięłam do ręki packę a Ami na widok tejże packi uciekła z podkulonym ogonem i nie chciała do mnie przyjść. Zrozumiałam, że pewnie dostawała lanie pod moją nieobecność tylko nie wiem za co bo jest żywym psem ale nie łobuzem. To wszystko sprawiło, że uważam że moja teściowa jest koszmarna, fałszywa i reprezentuje poziom emocjonalny nastolatki choć dobiega 60. Oczywiście to o napisałam to kropla w morzu, bo mogłabym bestseller na 500 stron napisać. A jakie są wasze teściowe? Czy wszystkie są takie wredne? Czy może teściowa może być 2 matką?

Dodam jeszcze , że po tych wszystkich przejściach wróciłam do Częstochowy, pomimo że sprzedaliśmy mieszkanie poszliśmy na wynajem bo wolę płacić komuś niż mieszkać z tą wariatką.
_________________
"Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś"

Galeria Amuli Żabuli:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=5205
 
 
mibec 



Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010

Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013

Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015

Wiek: 40
Dołączyła: 29 Kwi 2010
Posty: 14713
Skąd: Telford UK
Wysłany: 05-09-2014, 09:28   

Ja mam "najlepsza" tesciowa pod sloncem - nie utrzymujemy z nia w ogole kontaktu - nie ma awantur, docinkow, jest spokojnie ;)

katerina, wspolczuje przezyc. Niestety fakty sa takie ze nawet jak rodzice sa fajni to pomysl zamieszkania z nimi nie jest dobry. Mloda rodzina powinna byc na swoim.
_________________
Waniliowo-hebanowa Galeria
PitaPata Dog tickers PitaPata Dog tickersPitaPata Dog tickers
 
 
 
zaba 



Mój labrador: Rocco
Pies urodził się:
26.01.2009

Wiek: 26
Dołączyła: 01 Lut 2009
Posty: 2651
Skąd: Sanok / Rzeszów
Wysłany: 05-09-2014, 10:03   

katerina, współczuję.
Ale widzę to po moich rodzicach - mieszkamy z babcią. Tak jak mówisz, każdy krok kontrolowany, zero własnego życia itp.
A rodzice się tak dali i teraz nagle mamie mojej się włączyć bunt do babci... po 28 latach małżeństwa :confused:
Ja do decyzji o ślubie czy wyprowadzce mam jeszcze te 2 lata do końca studiów, ale już dawno jak tylko temat się pojawił, powiedziałam, że ja z rodzicami mieszkać nie będę. O nie!
Mam dość humorków babci przez tyle lat, tyle niespełnionych planów, bo kontrola. Widzę jak rodzice się męczą.
Poza tym - u mnie w domu byłoby ciągle gonienie na siłę do kościoła, mama jednam coś po babci odziedziczyła i wkurzała by się jak coś niezrobione, albo znów żyła za wygodnie, bo my jesteśmy.
Poza tym M. pracuje z nią w jednej firmie więc nie przejdzie. Nie, nie, nie!
A rodzice M?
Ojciec nerwus, nie dogada się z nim o najprostszą rzecz - ja jeszcze potrafię, ale teraz jestem u niego raz w czas. A na to raz w czas to jest super teść. Rozpieszcza mnie :D To piwko się napij, tu kiełbaskę z grilla masz, tu coś do moich kartek załatwi.
Mamusia - no tak, mamusia jedynego synusia. Myślę, że już jest na mnie cięta mimo tego, że miła zawsze jak przyjdę, bo jak to się ludzie śmieją - zabieram jej syna w końcu.
Ale ona lata za nim, kanapeczki, bułeczki, ciasteczka, synusiu jedz. A mnie nosi. Tyle dobrze, ze M. jej mówi, ze przesadza. Ale jakbym miała mieszkać z nimi to bym czegoś takiego nie zniosła. Ludzie, jesteśmy dorośli.
Ogólnie - jeśli zamieszkamy na wynajętym - nie mogę narzekać, bo posiedzieć na grillu, czy spędzić z nimi popołudnie - bardzo chętnie.
_________________


http://best-wishes.blog.pl/
 
 
 
Daisy0311 



Mój labrador: Daisy-STOKROTKA
Suczka urodziła się:
02.10.2012

Wiek: 32
Dołączyła: 22 Sty 2013
Posty: 481
Skąd: Wlkp
Wysłany: 05-09-2014, 11:15   

Katerina bardzo dobrze zrobiłaś wyprowadzając się pomimo tego ,że włożyliście sporo pieniedzy w remont. Ja od samego początku pow ,że do teściów nie pójdę tylko na swoje . Jest super ;D oczywiście też sie kłócimy jak każdy :-P . Z tesciami jest fajnie ale przy kawie i tak pozostanie.
_________________
Galeria Dejzuszki
 
 
katerina 
Ami i 2 oswojonych



Mój labrador: Ami
Suczka urodziła się:
21.12.2010

Wiek: 32
Dołączyła: 05 Lut 2011
Posty: 293
Skąd: Częstochowa
Wysłany: 05-09-2014, 11:29   

Wiem, że dobrze zrobiłam, ale trochę żal pracy włożonych sił. Nie wiem co mi do głowy strzeliło żeby tam zamieszkać. Mieliśmy swoje mieszkanie, wszystko było ułożone. Teraz wszystko jest rozwalone w naszym życiu i można powiedzieć cofnęliśmy się w rozwoju. Ale najlepsze że teściowie po tym wszystkim chcą udawać że nic się nie stało. Ja niestety nie należę do osób które nagle schowają żal do kieszeni nie usłyszawszy nawet przeprosin, bo co ludzie powiedzą.
_________________
"Pozostajesz na zawsze odpowiedzialny za to, co oswoiłeś"

Galeria Amuli Żabuli:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=5205
 
 
marilka 


Dołączyła: 14 Sie 2015
Posty: 4
Skąd: Poznań
Wysłany: 14-08-2015, 13:59   

Moja teściowa jest zaaa dobra. Zbyt opiekuńcza, zbyt miła. Może narzekam, ale wiem że tacy ludzie nie są szczerzy. Jedno mówią, drugie myślą.
 
 
Wiesiek 


Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 27
Skąd: Warszawa
Wysłany: 13-02-2018, 12:17   

Ja się obawiam, że moja żona może mieć ciężkie życie. Niestety moja mama nie należy do najłatwiejszych osób i mam tego pełną świadomość. Jest osobą, której ciężko jest dogodzić i jest bardzo wymagająca. Więc pewnie będzie doszukiwała się w dziewczynie wad...
 
 
elaania 


Mój labrador: Taker
Pies urodził się:
20-03-2015

Wiek: 28
Dołączyła: 03 Gru 2017
Posty: 16
Skąd: Warszawa
Wysłany: 11-03-2018, 19:13   

Najlepsza teściowa, to taka, która jest jak najdalej od nas:) i im rzadziej się z nią widujemy tym lepiej.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM














POLECAMY


logo portalu - wejdź