|
Oswajenie psa z niemowlakiem |
| Autor |
Wiadomość |
MichałGZ


Mój labrador: Bujka
Suczka urodziła się:
30.10.2010
Pomógł: 3 razy Wiek: 43 Dołączył: 08 Mar 2011 Posty: 169 Skąd: Gniezno
|
Wysłany: 24-07-2012, 10:57 Przygotowanie psa na przyjście dziecka
|
|
|
Witam. Nasza rodzinka powiększyła się o synusia - Franciszka.
Żona w czwartek pojechała do szpitala i była w nim do niedzieli. Przez ten cały czas Bujka moja labusia nic nie jadła tylko tęskniła , nasłuchiwała - to było jedno z pierwszych dłuższych rozstań. Do tej pory pańcia i sunia przebywały codziennie (ciąża i pobyt w domu.)
Pierwszy dzień był bardzo nerwowy - sunia wystraszona , duże dzikie oczy ale małego zaakceptowała. Absolutnie nie ma mowy że pies poszedł na drugi plan. W naszym zachowaniu do niej nic absolutnie się nie zmieniło.
No ale dzisiaj już mamy prawie piątą dobę a sunia nic nie je , tzn może z 2 kęsy z jednej porcji i to wszytko. od zawsze dostawała suche kulki zasmaczane puszką. Jej opróżnienie nie trwało dużej niż 2 minuty
Wode pije w normie no i ma ochotę jeść bo jakoż żebrania przy stole się nie odechciało.
Macie jakieś propozycje? Co dalej
dziękuje i pozdrawiam
(może był podobny temat - nie znalazłem) |
_________________ "...Nie możemy mieć wszystkiego na raz ,
Ale razem możemy mieć wszystko..."
Galeria Bujki : http://forum.labradory.or...der=asc&start=0 |
| Ostatnio zmieniony przez tenshii 02-10-2012, 18:39, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Rico_M
Rico_M

Mój labrador: Rico
Pies urodził się:
13.06.2012
Wiek: 36 Dołączyła: 23 Lip 2012 Posty: 14 Skąd: Solec Kujawski
|
Wysłany: 25-07-2012, 12:40
|
|
|
Karolina_Michal, Myślę, że na razie nie ma powodów do zmartwień. Ona musi po prostu się przyzwyczaić. Radziłabym jak najwięcej czasu poświęcać psu...szczególnie małżonka do której pies jest tak przywiązany. Wiadomo że jest dziecko i troszkę mniej czasu, ale pies musi być pewny że w nowej sytuacji nie będzie stratny. Jeśli coś przekąsza to dobrze można zachęcić ją jakimś smakołykiem.
Powodzenia! |
_________________ Pozdrawiamy,
Ania I Rico. |
|
|
|
 |
ollinko


Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
04.06.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 47 Dołączyła: 30 Sie 2011 Posty: 1715 Skąd: z domu.
|
Wysłany: 25-07-2012, 21:25
|
|
|
my chrzest bojowy przejdziemy dopiero za jakies cztery miesiace, nie powiem, obawiam sie troche jak to bedzie. jak na razie Beza poklada mi glowe na brzuchu, jest slodka, ale jak ma glupawe to i skoczyc umie mimo ze wie ze jej nie wolno i zazwyczaj sie stosuje.
mam nadzieje ze u Ciebie to tylko kwestia przyzwyczajenia sie psiura do nowej sytuacji i po prostu ulozy sie swoim rytmem w najblizszym czasie. czego szczerze zycze |
_________________ klik klik w Bezosławki świat! ---->> https://www.facebook.com/...299910956701332 |
|
|
|
 |
MichałGZ


Mój labrador: Bujka
Suczka urodziła się:
30.10.2010
Pomógł: 3 razy Wiek: 43 Dołączył: 08 Mar 2011 Posty: 169 Skąd: Gniezno
|
Wysłany: 25-07-2012, 21:30
|
|
|
Powiem szczerze że pierwszy dzień był ciężki. Sunia nie do poznania - nerwowa , wystraszona może nawet troszkę agresywna. Takie nerwowe wąchanie. Ale dzień po dniu już jest lepiej , po 5 dniach już nie reaguje na płacz dziecka
Takie małe zdjęcie podglądowe
 |
_________________ "...Nie możemy mieć wszystkiego na raz ,
Ale razem możemy mieć wszystko..."
Galeria Bujki : http://forum.labradory.or...der=asc&start=0 |
|
|
|
 |
ollinko


Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
04.06.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 47 Dołączyła: 30 Sie 2011 Posty: 1715 Skąd: z domu.
|
Wysłany: 25-07-2012, 21:34
|
|
|
Karolina_Michal, oooo, wspaniale zdjecie psina jaka zainteresowana
mam nadzieje ze za jakis czas bede mogla wstawic podobne |
_________________ klik klik w Bezosławki świat! ---->> https://www.facebook.com/...299910956701332 |
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Pomogła: 7 razy Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 25-07-2012, 21:39
|
|
|
| ollinko napisał/a: | | psina jaka zainteresowana |
chyba bardziej butelką z mleczkiem
No,ale ten malec to chyba nie butelke powinien jeść |
_________________
 |
|
|
|
 |
MichałGZ


Mój labrador: Bujka
Suczka urodziła się:
30.10.2010
Pomógł: 3 razy Wiek: 43 Dołączył: 08 Mar 2011 Posty: 169 Skąd: Gniezno
|
Wysłany: 25-07-2012, 21:52
|
|
|
| anna34 napisał/a: | ...
No,ale ten malec to chyba nie butelke powinien jeść |
No różnie bywa w życiu , niestety akurat musi czasami z butli.
Suni zasmaczam kalafiorem i marchewą świeżo ugotowaną i jest co raz lepiej. |
_________________ "...Nie możemy mieć wszystkiego na raz ,
Ale razem możemy mieć wszystko..."
Galeria Bujki : http://forum.labradory.or...der=asc&start=0 |
|
|
|
 |
siulentas


Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011
Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011
Pies urodził się:
Pomogła: 3 razy Wiek: 40 Dołączyła: 07 Kwi 2011 Posty: 2222 Skąd: UK/Kwidzyn
|
Wysłany: 25-07-2012, 21:55
|
|
|
ja tez mam obawy i to podwujne,ale mam mysl optymistyczna ze bedzie dobrze i goraco w to wierze
jeszcze jest mnustwo czasu i bedzie trzeba sie jakos zorganizowac zeby to mialo rece i nogi i by nikt nie byl pokrzywdzony |
_________________ moje ciacha zapraszaja http://forum.labradory.or...5505&start=1380
 |
|
|
|
 |
grebol

Mój labrador: elvis
Pies urodził się:
16.10.2009
Pies urodził się:
Pies urodził się:
Wiek: 48 Dołączył: 08 Cze 2012 Posty: 22 Skąd: lodz
|
Wysłany: 25-07-2012, 22:26
|
|
|
hej,nasza rodzinka powiekszyla sie ponad 4 miesiece temu.na urodziny Zoski elvis zostal przygotowany kompleksowo .obecnie jest opiekunem-asystentem ,towarzyszy w myciu,karmieniu i spacerach.elvis wciaz reaguje na placz coreczki,podlatuje sprawdza co sie dzieje ,moja rada:niech pies Wam towarzyszy we wszystkich czynnosciach,a to co teraz powiem moze Kogos oburzyc,ale polecam pozwolic psiakowi polizac dziecko po raczkach i nozkach ,to chyba dziala |
|
|
|
 |
siulentas


Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011
Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011
Pies urodził się:
Pomogła: 3 razy Wiek: 40 Dołączyła: 07 Kwi 2011 Posty: 2222 Skąd: UK/Kwidzyn
|
Wysłany: 25-07-2012, 22:40
|
|
|
mi tam lizanie dziecia przez psy nie straszne i napewno beda towarzyszyc we wszystkim jak mi zreszta zawsze hehehehe |
_________________ moje ciacha zapraszaja http://forum.labradory.or...5505&start=1380
 |
|
|
|
 |
Nikaaa
Nika i Chudolab :)


Mój labrador: Jesse (My Ebony Myst)
Suczka urodziła się:
08.09.2011
Pomogła: 15 razy Wiek: 36 Dołączyła: 24 Lis 2011 Posty: 5653 Skąd: UK/Kraków
|
Wysłany: 25-07-2012, 22:43
|
|
|
| grebol napisał/a: | | moja rada:niech pies Wam towarzyszy we wszystkich czynnosciach | Nie mam jeszcze dzieci ale wydaje mi się, że to złoty środek. Niech pies Wam towarzyszy, dajcie jej poczuć, że też jest ważna i bierze udział w tym co się dzieje w domu i nie izolujcie jej od dzieciątka |
_________________
 |
|
|
|
 |
AnIeLa


Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
|
Wysłany: 25-07-2012, 22:50
|
|
|
| Nikaaa napisał/a: | Niech pies Wam towarzyszy, dajcie jej poczuć, że też jest ważna i bierze udział w tym co się dzieje w domu i nie izolujcie jej od dzieciątka |
Dokładnie tak
Kuzynka była ostatnio u znajomej,która ma 8- letniego psa. 6 lat temu w jego domu był mały człowiek,psiak został nauczony, że po zmianie pieluszki on ją bierze w pysk i wynosi do kosza.
Gdy kuzynka zmieniała Małemu pieluchę psiak się trząsł z radości. Czekał aby móc wyrzucić. Pamiętał po 6 latach. |
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 |
|
|
|
 |
Rico_M
Rico_M

Mój labrador: Rico
Pies urodził się:
13.06.2012
Wiek: 36 Dołączyła: 23 Lip 2012 Posty: 14 Skąd: Solec Kujawski
|
Wysłany: 26-07-2012, 13:51
|
|
|
| Popieram Siulentas...jeszcze Sunia mamą chrzestną zostanie:D |
_________________ Pozdrawiamy,
Ania I Rico. |
|
|
|
 |
Baszka
Buś...pamietam

Mój labrador: Firet
Pies urodził się:
2004 rok
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 04 Lis 2011 Posty: 387 Skąd: okolice Krakowa
|
Wysłany: 26-07-2012, 16:57
|
|
|
| Karolina_Michal napisał/a: | | anna34 napisał/a: | ...
No,ale ten malec to chyba nie butelke powinien jeść |
No różnie bywa w życiu , niestety akurat musi czasami z butli.
Suni zasmaczam kalafiorem i marchewą świeżo ugotowaną i jest co raz lepiej. | a może tak w ramach integracji ...... maluszkowi butelke a w tym czasie suni smaczka
Sunia nauczy się, że nie jest pomijana w codziennych czynnościach.
| grebol napisał/a: | hej,nasza rodzinka powiekszyla sie ponad 4 miesiece temu.na urodziny Zoski elvis zostal przygotowany kompleksowo .obecnie jest opiekunem-asystentem ,towarzyszy w myciu,karmieniu i spacerach.elvis wciaz reaguje na placz coreczki,podlatuje sprawdza co sie dzieje ,moja rada:niech pies Wam towarzyszy we wszystkich czynnosciach,a to co teraz powiem moze Kogos oburzyc,ale polecam pozwolic psiakowi polizac dziecko po raczkach i nozkach ,to chyba dziala |
to chyba fajny sposób na wspólne życie |
_________________ Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.-Carolyn Alexander |
|
|
|
 |
uskaNeluska


Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
08.06.2013
Wiek: 41 Dołączyła: 25 Sie 2013 Posty: 108 Skąd: opolszczyzna
|
Wysłany: 29-08-2013, 12:59 Oswajenie psa z niemowlakiem
|
|
|
Nie znalazłam na forum odpowiedniego tematu,więc może tu będzie odpowiednie miejsce.
Czy istnieje jakiś szczególny sposób,w jaki powinnam przygotować Nelę na pojawienie się w domu niemowlęcia?
Za 3 miesiące urodzi się nasza córeczka.Słyszałam że powinno się przynieść ze szpitala jakąś rzecz pachnącą dzieckiem,by pies przyzwyczaił się do nowego zapachu.
Doradźcie czy to dobry sposób,jeśli nie to podsuńcie jakieś pomysły. |
_________________

 |
| Ostatnio zmieniony przez tenshii 02-04-2014, 16:00, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
klaudia1234 [Usunięty]
|
Wysłany: 29-08-2013, 16:01
|
|
|
Można przynieść do szpitala jakąś szmatkę z zapachem dziecka. Ja zastosowałabym sposób na "kapcia umordowanego" Czyli ktoś przed pojawieniem się niemowlęcia wychodzi z psem na długi spacer, z zabawą tak aby piesek był zmęczony. W tym czasie wprowadzacie dziecko do domu. Gdy Nelka wróci ze spaceru będzie zmęczona a więc jest szansa że będzie się mniej interesowała nowym członkiem rodziny. Po przyjściu do domu należy pozwolić jej obwąchać dziecko.
Ja nie ograniczałabym kontaktu psa z malcem, takie zachowanie może prowadzić tylko do agresji psa.
PIERWSZYM I NAJWAŻNIEJSZYM WARUNKIEM JEST to aby tak samo psu jak i dziecku poświęcać tyle samo czasu i uwagi. Nie może być tak że urodzi się dzidzia i piesek będzie bleee. Często nowi rodzice po pojawieniu się dziecka na świecie zaniedbują psa. Nie wychodzą z nim na spacery, nie bawią się z nim ani nie poświęcają mu czasu. Zdesperowany pies wie że przed pojawieniem dziecka wszystko było ok państwo byli cali dla niego a teraz przyszło to małe "coś" i wszystko zepsuło. Takie myśli mogą prowadzić tylko do agresji albo nawet tragedii.
Najważniejszą zasadą w pojawieniu się nowego członka rodziny jest NIE ZANIEDBYWANIE PSA.
[ Dodano: 29-08-2013, 16:01 ]
Można przynieść do szpitala jakąś szmatkę z zapachem dziecka. Ja zastosowałabym sposób na "kapcia umordowanego" Czyli ktoś przed pojawieniem się niemowlęcia wychodzi z psem na długi spacer, z zabawą tak aby piesek był zmęczony. W tym czasie wprowadzacie dziecko do domu. Gdy Nelka wróci ze spaceru będzie zmęczona a więc jest szansa że będzie się mniej interesowała nowym członkiem rodziny. Po przyjściu do domu należy pozwolić jej obwąchać dziecko.
Ja nie ograniczałabym kontaktu psa z malcem, takie zachowanie może prowadzić tylko do agresji psa.
PIERWSZYM I NAJWAŻNIEJSZYM WARUNKIEM JEST to aby tak samo psu jak i dziecku poświęcać tyle samo czasu i uwagi. Nie może być tak że urodzi się dzidzia i piesek będzie bleee. Często nowi rodzice po pojawieniu się dziecka na świecie zaniedbują psa. Nie wychodzą z nim na spacery, nie bawią się z nim ani nie poświęcają mu czasu. Zdesperowany pies wie że przed pojawieniem dziecka wszystko było ok państwo byli cali dla niego a teraz przyszło to małe "coś" i wszystko zepsuło. Takie myśli mogą prowadzić tylko do agresji albo nawet tragedii.
Najważniejszą zasadą w pojawieniu się nowego członka rodziny jest NIE ZANIEDBYWANIE PSA. |
|
|
|
 |
uskaNeluska


Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
08.06.2013
Wiek: 41 Dołączyła: 25 Sie 2013 Posty: 108 Skąd: opolszczyzna
|
Wysłany: 29-08-2013, 18:14
|
|
|
| Czyli tak jak mi sie wydawało.No a jeśli o poświęcanie psu czasu to niewątpliwie racja.nie podlega to żadnej dyskusji |
_________________

 |
|
|
|
 |
klaudia1234 [Usunięty]
|
Wysłany: 29-08-2013, 19:05
|
|
|
| uskaNeluska napisał/a: | | No a jeśli o poświęcanie psu czasu to niewątpliwie racja.nie podlega to żadnej dyskusji |
To dobrze że masz takie podejście. Nie raz słyszałam o takiej sprawie że po przyjściu na świat dziecka, nikt nie zajmował się psem. A ludzie się dziwili dlaczego on jest agresywny w stosunku do niemowlęcia. Nie raz "kochani właściciele" chcieli uśpić psa, bo nie mieli dla niego czasu.
Życzę wam aby Nela bez problemu zaakceptowała dzidzię |
| Ostatnio zmieniony przez tenshii 29-08-2013, 19:10, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
tenshii
Ania & labradość


Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 29-08-2013, 19:08
|
|
|
| uskaNeluska napisał/a: | | No a jeśli o poświęcanie psu czasu to niewątpliwie racja.nie podlega to żadnej dyskusji |
byleby się samemu w kozi róg nie zapędzić.
Psu należy poświęcać czas aby nie czuł się odtrącony, ale należy również jeszcze przed porodem nauczyć go, że są chwile, że my mamy czas tylko dla siebie i dziecka i on ma wówczas spać lub zająć się sobą.
Przyszłe mamy często przed porodem chcą wynagrodzić psu to, że wkrótce czasu będzie mniej i spędzają z nim jak najwięcej czasu na zapas, a to duży błąd, który potem przeradza się w psią zazdrość, lęk separacyjny i inne podobne problemy. |
_________________ They gave me a Labrador Retriever cause other Angels
were busy
Pies może być dowolnej rasy, pod warunkiem, że jest
to labrador |
|
|
|
 |
uskaNeluska


Mój labrador: Nela
Suczka urodziła się:
08.06.2013
Wiek: 41 Dołączyła: 25 Sie 2013 Posty: 108 Skąd: opolszczyzna
|
Wysłany: 29-08-2013, 21:36
|
|
|
| klaudia1234 napisał/a: | | Nie raz "kochani właściciele" chcieli uśpić psa, bo nie mieli dla niego czasu. | aż szkoda czytać o takim podejsciu
| tenshii napisał/a: | | Psu należy poświęcać czas aby nie czuł się odtrącony, ale należy również jeszcze przed porodem nauczyć go, że są chwile, że my mamy czas tylko dla siebie i dziecka i on ma wówczas spać lub zająć się sobą. |
my mamy takie chwile gdy sie bawimy
moja Nela dużo śpi,zatem jest jedzenie,potem troche poleguje,potem idzie na dwór i po spacerze jest czas na szaleństwo kilkunastominutowe.po którym zasypia.
nie poświęcam jej 100% siebie ,bo ona też potrzebuje czasu sama ze sobą
mam świadomość że nie mogę jej odstawić.boje sie tylko tych pierwszych dni bo ona bedzie półrocznym szczeniakiem a tu maleńkie dziecko
świadomie wybrałam ten moment na kupno psa.będę jeszcze ponad rok w domu i to najlepsza chwila by móc poświęcić sie wychowaniu i dziecka i psiaka |
_________________

 |
|
|
|
 |
|
|