|
Rezygnacja z klatki kennelowej i powrót do normalności |
| Autor |
Wiadomość |
ka-rola11


Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
26.05.2010
Wiek: 43 Dołączyła: 07 Lut 2011 Posty: 82 Skąd: Poznań/Swarzędz
|
Wysłany: 27-10-2011, 11:02 Rezygnacja z klatki kennelowej i powrót do normalności
|
|
|
| Czy ktos z was korzystal z klatki kenelowej, a teraz chcialby aby psiak zostawal sam w domu bez pomocy klatki?czy w takim wypadku labka uczymy od poczatku zostawiania samego w domu/pokoju?jak zaczac taka nauke?tak jak z malym psiakiem?dodam ze klatka byla pomocna aby pies nie zjadl wszystkich mebli i scian. |
_________________ http://kochanepsisko.blog.onet.pl/  |
| Ostatnio zmieniony przez tenshii 02-04-2014, 16:17, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 27-10-2011, 11:12
|
|
|
ka-rola11 u nas temat na czasie Wlasnie powoli wyprowadzamy Barneya z klatki - na dluzsze okresy zostaje jeszcze w klatce, zostawiamy go na krociutko w otwartej klatce od kilku tygodni - jak na razie nic nie zniszczyl, generalnie wiekszosc czasu i tak spedza w klatce, ew na sofie |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
ka-rola11


Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
26.05.2010
Wiek: 43 Dołączyła: 07 Lut 2011 Posty: 82 Skąd: Poznań/Swarzędz
|
Wysłany: 27-10-2011, 11:31
|
|
|
ciesze sie ,ze znalazł sie ktos kto tez rozpoczal przygode z klatka:).Zarka od przyszlej srody bedzie musiala zostac sama w domku 6 h.Od okolo 10 m-cy byla caly czas ze mna, wczesniej gdy byla mniejsza, dobierala sie do scian i mebli, krzesel, wet nam polecil kaltke i to byl strzalw dzisietke.Ona b.szybko ja polubila i co sie okazalo-woli klatke niz spanie przy nas:)np teraz lezy sobie w klatce, chrapie jak smok-klatka jest otwarta, zamykamy tylko gdy nas nie ma, no ale to nie sa dluzsze wyjsicia gora 3 h. Teraz chcialabym zlikwidowac klatke -wlasnie z tego powodu ze nas nie bedzie dluzej, ale obawiam sie zniszczen.Zarka jak na labka jest dosc niska, klatke ma w tym najwiekszym rozmiarze, wiec jak na kennel ma dosc sporo miejsca.
mibec jak zaczelac zostawiac Barneya samego?rozpoczelas proces od poczatku -jak wtedy gdy byl malutki, czy normalnie zostawilas go przy otwartej klatce? |
_________________ http://kochanepsisko.blog.onet.pl/  |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 27-10-2011, 11:34
|
|
|
| Poprostu wyszlam z domu nie zamykajac klatki, smaczki i konga zostawilam w klatce. Z tym, ze jeszcze nie mam odwagi zostawic go jak wychodze do pracy, bo wtedy ponad 4 godziny jest sam. |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
ka-rola11


Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
26.05.2010
Wiek: 43 Dołączyła: 07 Lut 2011 Posty: 82 Skąd: Poznań/Swarzędz
|
Wysłany: 27-10-2011, 11:40
|
|
|
| hmm..czyli mamy ten sam problem-widze ze ten nie ufasz swojemu labkowi ze np nic nie zniszczy-to tak jak ja:):) no nic , to ja biore sie do pracy, w razie jakis pytan, to bede sie do Ciebie zglaszac...jesli nie masz nic przeciwko:):) zawsze fajnie i warto wymienic sie doswiadzceniami.A ja ze swojej strony zycze sukcesow w rezygnacji z klatki. |
_________________ http://kochanepsisko.blog.onet.pl/  |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 27-10-2011, 12:07
|
|
|
| ka-rola11 napisał/a: | | nie ufasz swojemu labkowi ze np nic nie zniszczy | nie ufam, bo zasluzyl szkodnik na brak zaufania
| ka-rola11 napisał/a: | | w razie jakis pytan, to bede sie do Ciebie zglaszac | i vice versa.
| ka-rola11 napisał/a: | | zycze sukcesow w rezygnacji z klatki | nie dziekuje i nawzajem |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
ka-rola11


Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
26.05.2010
Wiek: 43 Dołączyła: 07 Lut 2011 Posty: 82 Skąd: Poznań/Swarzędz
|
Wysłany: 02-11-2011, 14:52
|
|
|
| Zarka zostala sama na 1 h , zostawilam jej jedzenie porozrzucane na podlodze , kongo plus zabawki i suchara(jej przysmak).Co Zarka zrobila?obgryzła drzwi a wlasciwie kratkę od drzwi, jedzenie lezalo na podlodze- nie ruszyla, a jak otworzylam jej drzwi to wybiegla z sucharem w pysku.Po tym zdarzeniu wiem, ze czeka nas trudna droga, chcyba tak szybko nie pozbedziemy sie kenela.Dzis poszlam do pracy. Byla sama w klatce, na krotko,kongo i smakolyki zjedzone.....moze to zalezy od jej stanu psychicznego w danym momencie?a moze ona najzwyczajniej nie lubi samotnosci? |
_________________ http://kochanepsisko.blog.onet.pl/  |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 02-11-2011, 14:57
|
|
|
ka-rola11 lacze sie z Toba w bolu
Barney grzecznie zostawal na troche sam, ale w czwartek i piatek zostawilismy go luzem jak poszlismy do pracy i to bylo za duzo dla chlopaka - w piatek rozszarpal poczte i znowu siedzi w klatce, a juz myslalam, ze sie pozbede tej "ozdoby" z domu. |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
ka-rola11


Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
26.05.2010
Wiek: 43 Dołączyła: 07 Lut 2011 Posty: 82 Skąd: Poznań/Swarzędz
|
Wysłany: 02-11-2011, 15:21
|
|
|
No to mamy wspolny problem.ja tez myslalam,ze pozbede sie dodatkowego mebelka-niestety to tylko marzenia.Wczesniej tez mialam Labradora i tez suke-nic mi nie niszczyłą, a ten diabel ....ach zazdroszcze tym ktorzy zostawiaja psa w calym mieszkaniu i psiak nic im nie zniszczy.Zarka nas "zmusila" do wymiany stolu,krzesel, firanek (przez chwile myslalam, ze moj pies lata:-) hehe
No nic pozostaje nam dalej probowac i miec nadzieje,ze kiedys wyrosna... |
_________________ http://kochanepsisko.blog.onet.pl/  |
|
|
|
 |
Ryniu


Mój labrador: Enzo [*]
Pies urodził się:
9.08.2005 - zm.11.01.2019
Mój labrador: Pola [*]
Suczka urodziła się:
4.12.2008 - zm.21.07.2022
Pomógł: 27 razy Dołączył: 27 Lis 2007 Posty: 27550 Skąd: Włocławek
|
Wysłany: 02-11-2011, 15:28
|
|
|
| Większość psów uwielbia takie schowki, klatki itp. Ja bym po prostu zostawiał otwarte. Jak pies nie będzie tam bywał, zlikwidować |
_________________
|
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 02-11-2011, 15:41
|
|
|
| Ryniu napisał/a: | | Ja bym po prostu zostawiał otwarte | ja zostawialam otwarta klatke, w niej byly smakolyki i zabawki - na poczatku dzialalo, a potem "odbilo"
Trudno, bedzie dalej klatkowy - miejsca w domu mi nie brakuje, wiec przezyjemy. |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
ka-rola11


Mój labrador: Zara
Suczka urodziła się:
26.05.2010
Wiek: 43 Dołączyła: 07 Lut 2011 Posty: 82 Skąd: Poznań/Swarzędz
|
Wysłany: 02-11-2011, 15:59
|
|
|
No tak, klatka bedzie musiala jeszcze zostac.Dobrze,ze krzywda w klatce im sie nie dzieje- bo gdyby tak bylo to nasze psiaki nie chcialyby tam wchodzic a jest tak, ze lubia tam przebywac. Nawet teraz Zarka tam spi bo spacerze.
Zobacze w weekend metode, ktora Ty stosowalas-otwarta klatka-wtedy ma wybor albo wejdzie do klatki gdzie ma kocyk i smakolyki, albo polozy sie obok, albo zniszczy cos Panci. Bedziemy probowac, w koncu cos musi zadzialac.Mąż dal Zarce nowa ksywke: "dewastator" heheh |
_________________ http://kochanepsisko.blog.onet.pl/  |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 02-11-2011, 16:03
|
|
|
| ka-rola11 napisał/a: | | Bedziemy probowac | zycze powodzenia
Ja chyba nie bede, w klatce nic zlego mu sie nie dzieje, wiec niech tam siedzi. Jak skonczymy remont bedzie mial swoj pokoj dzienny - najwyrazniej za duzo luzu mu nie sluzy a ja nie umiem go nauczyc spokojnego zostawania poza klatka. |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
ollinko


Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
04.06.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 47 Dołączyła: 30 Sie 2011 Posty: 1715 Skąd: z domu.
|
Wysłany: 02-11-2011, 18:34
|
|
|
| ja co prawda jeszcze przz x miesiecy z klatki nie bede rezygnowac, ale gdzies mnie zaczyna podgniatac czy ona z niszczycielstwa kiedys po prostu wyrosnie i bedzie mozna przestac ja zamykac? |
_________________ klik klik w Bezosławki świat! ---->> https://www.facebook.com/...299910956701332 |
|
|
|
 |
safeĆ


Mój labrador: Dżozef
Pies urodził się:
25.07.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 39 Dołączyła: 07 Wrz 2011 Posty: 1163 Skąd: Koszalin / Łódź
|
Wysłany: 02-11-2011, 18:44
|
|
|
a Dżozef "zasłużył" dzisiaj na własny pokoik
dostanie po wujku bulterierze małą willę, już szukam mięciutkich kocyków i nowych zabawek... Myślę, że będzie mu służyła dożywotnio, jako schronienie i miejsce odpoczynku, a na razie powstrzyma go przed zjedzeniem tego co nam zostało... |
_________________
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 03-11-2011, 10:03
|
|
|
| ollinko napisał/a: | | czy ona z niszczycielstwa kiedys po prostu wyrosnie i bedzie mozna przestac ja zamykac | caly czas zadaje sobie takie pytanie - myslalam, ze ponad 20-stomiesieczny psiur jest juz madrzejszy, ale sie pomylilam
| safeĆ napisał/a: | | Dżozef "zasłużył" dzisiaj na własny pokoik | oo, a co zmalowal? |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
ollinko


Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
04.06.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 47 Dołączyła: 30 Sie 2011 Posty: 1715 Skąd: z domu.
|
Wysłany: 03-11-2011, 10:07
|
|
|
mibec, zaczynam odnosic wrazenie ze w przyszlosci oddamy psiurowi jeden pokoj o ile klatka nie okaze sie przejsciowa o.O
aaale, co ja bede teraz
na razie lece pilnowac rosliny przez zezarciem |
_________________ klik klik w Bezosławki świat! ---->> https://www.facebook.com/...299910956701332 |
|
|
|
 |
safeĆ


Mój labrador: Dżozef
Pies urodził się:
25.07.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 39 Dołączyła: 07 Wrz 2011 Posty: 1163 Skąd: Koszalin / Łódź
|
Wysłany: 03-11-2011, 10:08
|
|
|
zaczyna się rozkręcać i zjadać co popadnie nie interesują go kości, gumowe piłeczki ani pluszowe misie... wczoraj porozrzucał całe pranie po mieszkaniu i przeżuł dwie moje koszulki... poza tym to fotel, drzwi do sypialni, łóżko... no takie tam, wiesz... psie rozrywki |
_________________
 |
|
|
|
 |
mibec


Mój labrador: Prezes Barney (Miners Master)
Pies urodził się:
19.01.2010 - 26.11.2019
Mój labrador: Princess Shelby (Eromdop Maria to Amegilla)
Suczka urodziła się:
01.01.2013
Mój labrador: Princess Ellie (Amegilla Eleanor Alfacute)
Suczka urodziła się:
14.01.2015
Pomogła: 12 razy Wiek: 48 Dołączyła: 29 Kwi 2010 Posty: 14690 Skąd: Telford UK
|
Wysłany: 03-11-2011, 10:11
|
|
|
| ollinko napisał/a: | | zaczynam odnosic wrazenie ze w przyszlosci oddamy psiurowi jeden pokoj | ja mam taki plan- jak skonczymy remont to jadalnia zostanie jego pokojem dziennym. Zostawie tam klatke, ale nie bede jej zamykac ....- pewnie drzwi od pokoju wygryzie potwor jeden
safeĆ to Dzo sie niezle rozkreca - kupilas juz "kawalerke"? |
_________________ Waniliowo-hebanowa Galeria
  |
|
|
|
 |
ollinko


Mój labrador: Beza
Suczka urodziła się:
04.06.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 47 Dołączyła: 30 Sie 2011 Posty: 1715 Skąd: z domu.
|
Wysłany: 03-11-2011, 10:23
|
|
|
tak z sumie troche w temacie pytanie... czy to tylko ja to tak odbieram, ze jak lab cos zuje, gryzie, ciamka, whatever, to ma takie oczy... jakby byl na dragach?
takie troche maslane, niewidzace, zadowolone, rozanielone?
czy to ze mna cos nie tak? |
_________________ klik klik w Bezosławki świat! ---->> https://www.facebook.com/...299910956701332 |
|
|
|
 |
|
|