|
Głupawka |
| Autor |
Wiadomość |
oliann


Mój labrador: Forest
Pies urodził się:
25.04.2011
Wiek: 30 Dołączyła: 22 Cze 2011 Posty: 85 Skąd: Tłuszcz
|
Wysłany: 09-08-2011, 18:45 napady "szału" czyli głupawka
|
|
|
No więc problem jest następujący: Forest od jakiegoś czasu dostaje takiego dziwnego napadu szału, zaczyna biegać z podkulonym ogonem, jakby się czegoś przestraszył, ale nie dzieje się nic, czego mógłby się wystraszyć. Kiedy próbuje go przywołać, olewa mnie a jak już uda mi się go schwytać to gryzie z całych sił i warczy. Ogólnie rzecz biorąc on gryzie, wtedy wystarczy głośne 'Ała albo 'nie wolno i przestaje, ale kiedy dostaje tego napadu to nic nie działa, ani krzyk, ani spokojna próba wyciszenia go. Co się z nim dzieje? |
_________________
Nasza galeria:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6112
 |
| Ostatnio zmieniony przez tenshii 10-08-2011, 14:02, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
siulentas


Mój labrador: Walley (Fallend Franklin)
Pies urodził się:
09.02.2011
Mój labrador: Honey (Hiraethog Rose Honey)
Suczka urodziła się:
25.05.2011
Pies urodził się:
Pomogła: 3 razy Wiek: 40 Dołączyła: 07 Kwi 2011 Posty: 2222 Skąd: UK/Kwidzyn
|
|
|
|
 |
oliann


Mój labrador: Forest
Pies urodził się:
25.04.2011
Wiek: 30 Dołączyła: 22 Cze 2011 Posty: 85 Skąd: Tłuszcz
|
|
|
|
 |
kaha
kaha


Mój labrador: MAX
Pies urodził się:
7.08.2009
Wiek: 42 Dołączyła: 15 Sty 2010 Posty: 1127 Skąd: dębica
|
Wysłany: 09-08-2011, 19:16
|
|
|
| oliann napisał/a: | | Chryste, mi to na jakieś ADHD wyglądało a tu się okazuje, że to głupawka | chociaż z tym warczeniem i gryzieniem to bym uważala, max jak był szczeniakiem to nigdy nie warczal ani nie gryzł , wiec to uważam za normalne |
_________________ galeria Maxa
http://forum.labradory.or...t=max+czekolada
 |
|
|
|
 |
oliann


Mój labrador: Forest
Pies urodził się:
25.04.2011
Wiek: 30 Dołączyła: 22 Cze 2011 Posty: 85 Skąd: Tłuszcz
|
|
|
|
 |
Silatan-Lira


Mój labrador: Lira
Suczka urodziła się:
8.02.2010
Mój labrador: Salsa (Cactus Juice Saussurea)
Suczka urodziła się:
8.09.2012
Pomogła: 2 razy Wiek: 36 Dołączyła: 01 Cze 2010 Posty: 358 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 09-08-2011, 19:22
|
|
|
| Gryzienie szczeniaka może być próbą ustalenia hierarchii w domu. Szczeniaki zazwyczaj robią to podczas zabawy, odradzałabym więc jakikolwiek jej formy, w stylu przeciąganie, zabieranie. Pozwalanie szczeniakowi na wygraną utwierdza go w przekonaniu, że coś mu się należy. Najlepiej już teraz określać zasady.:D |
_________________
 |
|
|
|
 |
oliann


Mój labrador: Forest
Pies urodził się:
25.04.2011
Wiek: 30 Dołączyła: 22 Cze 2011 Posty: 85 Skąd: Tłuszcz
|
|
|
|
 |
kaha
kaha


Mój labrador: MAX
Pies urodził się:
7.08.2009
Wiek: 42 Dołączyła: 15 Sty 2010 Posty: 1127 Skąd: dębica
|
Wysłany: 09-08-2011, 19:26
|
|
|
| oliann napisał/a: | | , nie wierze, że nie gryzł Cię po rękach |
na początku ofszem probowal ale reagowalam np. glosnym krótkim pisknięciem (tak jak robią szczeniaki), a jak forest skacze po tobie i cie gryzie to zacznij np. odwracać sie od niego plecami i w ogóle na niego nie patrz i sie nie odzywaj, moszesz też po chwili od niego odejść ...poćwicz z nim trochę i poczytaj, na forum jest dużo tematów jak radzić sobie z labkowymi szaleństwami |
_________________ galeria Maxa
http://forum.labradory.or...t=max+czekolada
 |
|
|
|
 |
oliann


Mój labrador: Forest
Pies urodził się:
25.04.2011
Wiek: 30 Dołączyła: 22 Cze 2011 Posty: 85 Skąd: Tłuszcz
|
Wysłany: 09-08-2011, 19:29
|
|
|
kaha, przewertowałam prawie całe nasze forum, do tego książkę Johna Fishera `Okiem psa, i w momencie kiedy Forest przegina tak tez właśnie robię kiedy zaczynam piszczeć to nagle przestaje i patrzy przestraszony a poza tym mam w domu idealny przykład na to jak można sprawić, że pis czuje się wyżej w hierarchii niż ty. moja siostra na wszystko pozwalała mu jak tylko go przywieźliśmy, a teraz nic nie działa, tak ją gryzie. Nikogo tak nie gryzie tylko ją. |
_________________
Nasza galeria:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6112
 |
|
|
|
 |
Silatan-Lira


Mój labrador: Lira
Suczka urodziła się:
8.02.2010
Mój labrador: Salsa (Cactus Juice Saussurea)
Suczka urodziła się:
8.09.2012
Pomogła: 2 razy Wiek: 36 Dołączyła: 01 Cze 2010 Posty: 358 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 09-08-2011, 19:30
|
|
|
oliann, Myślę, że ignorowanie psa, w momencie, kiedy robi ci "krzywdę" jest o tyle niebezpieczne, że pies nie wie, że w ogóle coś robi nie tak. Warto zasygnalizować mu to, jakimś wysokim głosem, czy słowem "nie", w każdym razie jeden sygnał do sytuacji, która dla ciebie jest niekomfortowa, tak, aby ten odgłos, kojarzył mu się z daną sytuacją. Wiadomo inaczej psa nagradzamy i inaczej karzemy.
[ Dodano: 09-08-2011, 19:32 ]
oliann, Przeczytałam jeszcze twoją wiadomość wyżej, więc może warto porozmawiać ze wszystkimi w domu, co w takiej sytuacji będziecie robić. Reakcje muszą być takie same, inaczej szczeniak kompletnie się pogubi. |
_________________
 |
|
|
|
 |
oliann


Mój labrador: Forest
Pies urodził się:
25.04.2011
Wiek: 30 Dołączyła: 22 Cze 2011 Posty: 85 Skąd: Tłuszcz
|
Wysłany: 09-08-2011, 19:34
|
|
|
Silatan-Lira, najpierw mówię 'nie wolno ostrym tonem, potem ignoruje. Tak jest chyba okej, prawda? Przynajmniej w moim przypadku to przynosi pożądany efekt, bo Forest widzi, że jego zachowanie po pierwsze jest karane a po drugie nie dzieje się nic atrakcyjnego dla niego, bo w trakcie zabawy nagle odchodzę opierdzielając go przy tym.
[ Dodano: 09-08-2011, 19:40 ]
Silatan-Lira, sęk w tym, że on właśnie wcale się nie gubi wie kogo wolno, kogo nie, jak Zuza jest sama w pokoju to on dostaje szaleju i zjadłby ją najchętniej, tylko ja wkraczam i on jest nagle aniołem, przybiega mi do nóg i stoi albo łasi się, żeby się z nim pobawić. I mimo Zuzy piszczenia, że ją to boli albo komend, że mu nie wolno, nic sobie z tego nie robi. Dopiero jest ` Olkaaaa, weź go! I wtedy ja go "wyciszam" To jest demon nie pies. |
_________________
Nasza galeria:
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6112
 |
|
|
|
 |
Silatan-Lira


Mój labrador: Lira
Suczka urodziła się:
8.02.2010
Mój labrador: Salsa (Cactus Juice Saussurea)
Suczka urodziła się:
8.09.2012
Pomogła: 2 razy Wiek: 36 Dołączyła: 01 Cze 2010 Posty: 358 Skąd: Warszawa
|
Wysłany: 09-08-2011, 19:46
|
|
|
oliann, Więc skoro ciebie Forest się słucha, poobserwuj swoją siostrę, żeby dać znać, co twoim zdaniem robi nie tak, oprócz tego, co miało miejsce wcześniej. I daj znać. |
_________________
 |
|
|
|
 |
oliann


Mój labrador: Forest
Pies urodził się:
25.04.2011
Wiek: 30 Dołączyła: 22 Cze 2011 Posty: 85 Skąd: Tłuszcz
|
|
|
|
 |
AnIeLa


Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
|
Wysłany: 09-08-2011, 22:24
|
|
|
| oliann napisał/a: | Co się z nim dzieje? |
obawiam się, że może to być bieg na tak zwanego "prosiaka" który może wyglądać tak :
albo tak
Głupawka przedstawiona powyżej zakończyła się wpadnięciem na Pańcie z otwartą paszczą, ząb zrobił dziurkę w spodniach i w nodze a Pańcia podziwiała niebo |
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 |
|
|
|
 |
nata
Natalia & Polina


Mój labrador: Pola
Suczka urodziła się:
27.03.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 37 Dołączyła: 17 Maj 2010 Posty: 5230 Skąd: Pabianice
|
Wysłany: 09-08-2011, 22:36
|
|
|
| AnIeLa napisał/a: | | Głupawka przedstawiona powyżej zakończyła się wpadnięciem na Pańcie z otwartą paszczą, ząb zrobił dziurkę w spodniach i w nodze a Pańcia podziwiała niebo |
U nas to samo.. wygląda również tak samo a ostatnio na labowaniu po wystąpieniu takiej głupawki moja mama o mały włos nie oglądała nieba
Ja już chmurki umiem liczyć i przyzwyczaiłam się do zakładania "roboczych" ubrań na każde wyjścia z psem |
_________________
 |
|
|
|
 |
oliann


Mój labrador: Forest
Pies urodził się:
25.04.2011
Wiek: 30 Dołączyła: 22 Cze 2011 Posty: 85 Skąd: Tłuszcz
|
|
|
|
 |
kozung


Mój labrador: Bono
Pies urodził się:
22.08.2010-29.10.2011
Wiek: 42 Dołączyła: 27 Wrz 2010 Posty: 1013 Skąd: Iława
|
Wysłany: 09-08-2011, 22:42
|
|
|
| AnIeLa napisał/a: | | bawiam się, że może to być bieg na tak zwanego "prosiaka" | hahahahaha u nas wygląda to podobnie.. z tym, że Bono nie warczy i nie szczeka, za to nie patrzy gdzie biegnie i nie raz "prosiak" kończy z łbem w śmietniku/płocie/drzewie itp i oczywiście biegać należy tak blisko nóg człowieka jak się da. nawet jeżeli do dyspozycji ma się hektar łąki |
|
|
|
 |
oliann


Mój labrador: Forest
Pies urodził się:
25.04.2011
Wiek: 30 Dołączyła: 22 Cze 2011 Posty: 85 Skąd: Tłuszcz
|
|
|
|
 |
oleska2803


Mój labrador: Snickers (BIGRAF Grzybowskich Pól)
Pies urodził się:
25.06.2010
Pomogła: 2 razy Wiek: 41 Dołączyła: 05 Gru 2010 Posty: 1357 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: 09-08-2011, 22:53
|
|
|
u nas Snickers dostawał takich głupawek w mieszkaniu jak się bawił z mamą i jej pisk i próby uspokojenia poprzez krzyki go nakręcały. Zawsze ja musiałam mu stanąć na drodze i stanowczo powiedzieć siad i działało, ale nie wolno go wtedy dotykać i głaskać bo znowu zaczyna no i u nas komenda siad jest opanowana w 100% |
_________________ Zapraszamy do pysznej galerii Snickersa http://forum.labradory.or...?t=4590&start=0
oraz na nadmorskie spotkania naszych psiaków
http://dogosfora.pl |
|
|
|
 |
AnIeLa


Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
|
Wysłany: 09-08-2011, 23:02
|
|
|
Asior jak dostaje głupawki to ja zacieszam niech się po wydurnia pies i Pani przy okazji też może. |
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
 |
|
|
|
 |
|
|