Nata kiedy nie potrafi się podać rzeczowej na temat odpowiedzi,zaczyna się twierdzić że polemika z daną osobą nie ma sensu ,ale to jest już zgrane!
Anna KOBIETO! Macica to też narząd wewnętrzny podobnie jak wątroba,żołądek i jelita.Nigdy nie wiadomo co zaatakuje nowotwór.Myślenie że jak co nieco wytnę to pupilek dożyje psiej starości,to złe myślenie
[ Dodano: 10-06-2013, 16:46 ]
Nikolajewna to gdzie Twój Dragon może się do woli wybiegać? Jak wiesz labradory potrzebują bardzo dużo ruchu żeby nie chorować na dysplazję do której maja skłonności przy małej dawce ruchu. Mam rozumieć że biegasz razem z nim na smyczy?
[ Dodano: 10-06-2013, 16:50 ]
Każdy uczy się na własnych doświadczeniach!
______________
notatka administracji:
Wątek założony w związku z postem:
[ Dodano: 10-06-2013, 16:46 ]
Nikolajewna to gdzie Twój Dragon może się do woli wybiegać? Jak wiesz labradory potrzebują bardzo dużo ruchu żeby nie chorować na dysplazję do której maja skłonności przy małej dawce ruchu. Mam rozumieć że biegasz razem z nim na smyczy?
Jak wiesz labradory potrzebują bardzo dużo ruchu żeby nie chorować na dysplazję do której maja skłonności przy małej dawce ruchu.
a to skad wzięte
A ja myślałam,ze dysplazja jest chorobą genetyczną
_________________
04drawde [Usunięty]
Wysłany: 10-06-2013, 17:17
Żywienie i brak ruchu są odpowiedzialne za 60% zdiagnozowanych przypadków dysplazji.
[ Dodano: 10-06-2013, 17:23 ]
Nikolajewna nie powiedziałaś mi gdzie Dragon może się do woli wybiegać, jeżeli piszesz że praktycznie nigdzie w mieście nie można spuszczać psa ze smyczy??? Bardzo mnie to ciekawi bo,w moim mieście pozostaje mi tylko las w którym nieraz widziała mnie z Luną na spacerze Straż Miejska i nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi.
[ Dodano: 10-06-2013, 17:27 ]
Nikolajewna piszesz że nikt nigdy nie próbował mnie namówić na sterylizację,a straszenie wszystkimi możliwymi choróbskami jeżeli nie poddam Luny operacji to jakbyś nazwała? Bo ja to nazywam zakamuflowanym naciskiem.Pozdrawiam!
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 18 Sie 2012 Posty: 1550 Skąd: Gdynia
Wysłany: 10-06-2013, 17:29
04drawde, pozostaje to moją słodką tajemnicą.
Co do dysplazji.... na szczęście nie musiałam zgłębiać tego tematu, ale właśnie natknęłam się na taki artykuł w którym jest napisane:
" Uważa się, że istotną rolę w rozwoju dysplazji bioder i łokci u psów odgrywają czynniki:
a) genetyczne, które są odpowiedzialne za dziedziczenie predyspozycji do rozwoju tych schorzeń.
U potomstwa rodziców wolnych od dysplazji stawów biodrowych i łokciowych zmniejsza się ryzyko wystąpienia tej choroby, ale jej nie wyklucza. Jeśli jest możliwość, to warto poprosić hodowcę o potwierdzenie oceny radiologicznej, że rodzice szczeniaków są wolni od dysplazji.
b) środowiskowe, warunkujące rozwój pełnego obrazu tej choroby, możemy tutaj zaliczyć:
- nadwagę (zbyt bogate żywienie)
- przeciążanie wysiłkiem fizycznym (nadmierna aktywność ruchowa)
- nieodpowiednio zbilansowana karma itp"
Żywienie i brak ruchu są odpowiedzialne za 60% zdiagnozowanych przypadków dysplazji.
Nic innego mi nie pozostaje jak
nathaliena napisał/a:
i z kim my tutaj dyskutujemy dziewczyny
porażka
_________________
04drawde [Usunięty]
Wysłany: 10-06-2013, 17:40
Nie będę cytować naukowych artykułów,wystarczy poszukać w internecie. Powiem tylko że genetyka jest jednym z przyczyn dysplazji ale niestety nie jedynym!
A Ty Nathaliena jesteś delikatnie mówiąc niegrzeczna i swoją drogą za kogo Ty się masz?
Powiem tylko że genetyka jest jednym z przyczyn dysplazji ale niestety nie jedynym!
ale zdaniem dobrego ortopedy,który badał i leczy mojego dysplastycznego psa(karmionego bardzo dobrze i majacego bardzo duzo ruchu) jednak czynnkiem przeważajacym jednak.
_________________
04drawde [Usunięty]
Wysłany: 10-06-2013, 17:48
A tak swoją drogą pisząc o potrzebie ruchu u labradora nie mówię o przetrenowaniu psa,ale o możliwości swobodnego wybiegania się na niezbyt forsującym spacerze!
Nikolajewna szkoda, że nie chcesz zdradzić swojej "słodkiej tajemnicy"
Mój labrador: Teyla
Suczka urodziła się:
30.09.2009
Mój labrador: Fido
Pies urodził się:
15.06.2009
Mój labrador: Daisy [*]
Suczka urodziła się:
20.06.2007 - 26.10.2009
Pomogła: 7 razy Wiek: 41 Dołączyła: 21 Mar 2010 Posty: 8526 Skąd: Wrocław
Wysłany: 10-06-2013, 18:33 Przyczyny desplazji
Wątek założony w związku z postem:
[ Dodano: 10-06-2013, 16:46 ]
Nikolajewna to gdzie Twój Dragon może się do woli wybiegać? Jak wiesz labradory potrzebują bardzo dużo ruchu żeby nie chorować na dysplazję do której maja skłonności przy małej dawce ruchu. Mam rozumieć że biegasz razem z nim na smyczy?
Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 10-06-2013, 18:53
04drawde, chcesz mnie sprowokować wyraźnie do ciągu dalszego nic nie wnoszącej dyskusji. Nie musisz mi mówić, jakie książki mam czytać i ironizować; sama sobie dobiorę lektury, w których nie będzie bzdur, które przetoczyłaś. Bo niepoparte wynikami konkretnych badań tym właśnie dla mnie są - bzdurami.
Twój post był zwyczajnie złośliwy.
04drawde napisał/a:
Czyżby ktoś łamał przepisy,no chyba nie my wszystko wiedzący forumowicze?
Jak napisałam - to osobista sprawa każdego, czy ryzykuje, czy nie. Teraz doszukujesz się jakiejś niepotrzebnej sensacji; chyba każdy choć raz w życiu spuścił psa na łące, a przecież według przepisów biegać tam im też nie wolno samopas. To samo dotyczy zresztą lasu.
Z tego co piszesz to wynika smutna refleksja,że nasze kochane labradory bądź co bądź psy myśliwskie,nie mają w naszej rzeczywistości miejsca do swobodnego wybiegania się!
Często bywam u córki w NY i widzę masę miejsc w parkach przygotowanych własnie dla piesków,które tam można spuszczać ze smyczy,chyba że należą do ras niebezpiecznych wtedy muszą mieć koniecznie założony kaganiec. Przykro mi że u nas uchwala się w nadmiarze zakazy, zamiast wygospodarować w miastach właśnie takie miejsca.
Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 10-06-2013, 19:33
04drawde, zgadzam się. Sama narzekam na to, że nie mam gdzie legalnie spuścić psa ze smyczy; nikt nam w mieście żadnego wybiegu nie stworzył i stworzyć nie zamierza, toteż zanim znajomy rolnik nie zagospodarował pola na wypaśnik dla krów, było ono jedynym, bezpiecznym w miarę miejscem, gdzie pies mógł się wyszaleć. Teraz umawiam się ze znajomymi na ogródkach działkowych, a terenowe spacery w miejscach nowych, ze względu na łowność, Bianka odbywa na lince treningowej. Ubolewam, że nie ma się gdzie wybiegać, ale już kilka razy miałam przykrą sytuacją z rolnikami, do których należą odległe, nieużytkowane łąki. Takie realia.
Ja też miałam w parku przykre scysje z ludźmi jak na chwilę spuściłam Lunę ze smyczy i jeszcze straszono mnie kolegium.Tak samo jak ją prowadzę na smyczy opiepszają mnie że nie ma kagańca,a sama dobrze wiesz jaka to jest łagodna rasa. Moja Luna to by wpuściła złodzieja i jeszcze w przenośni "poczęstowała go kawą",tak kocha świat i ludzi.
Dlatego pozostaje mi ten las niedaleko domu, gdzie na szczęście raczej nie ma ludzi,a jak się pojawi strażnik miejski czy leśny to jeszcze pogłaska Lunę i nie straszą mnie że popełniam jakieś przestępstwo dając pieskowi pobiegać i pogonić za patykami. Ja e dzwoniłam do Urzędu Miasta, mówiąc że powinien być w parku jakiś teren dla psów a tam odpowiedziano mi że były takie plany,ale radni nie zgodzili się. Niby wszyscy kochają zwierzaki,ale jak przyjdzie co do czego to najlepiej jakbyśmy się z nimi schowały pod ziemię. Pozdrawiam!
Mój labrador: Bianka
Suczka urodziła się:
4.12.2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 35 Dołączyła: 28 Sty 2012 Posty: 1116 Skąd: skąd się wyśpię...
Wysłany: 10-06-2013, 20:58
04drawde napisał/a:
Niby wszyscy kochają zwierzaki,ale jak przyjdzie co do czego to najlepiej jakbyśmy się z nimi schowały pod ziemię.
Dokładnie. To samo dotyczy wymogu sprzątania psich kup. Jest to oczywista oczywistość, ale przykro, że muszę często iść ze śmierdzącą kupą kilometry, żeby wyrzucić ją do jakiegoś pojemnika na śmieci. Realia są przykre. Same zakazy, nakazy, zero przywilejów. Bo co takiego ogrodzić skrawek nieużytku w parku/pod lasem/na łące?
Wiem, że to off top, ale ja miałam sytuację, że Bianka na smyczy szczeknięciem wystraszyła typa na skuterze. Szybko nie jechał, wywalił się i chciał mnie pociągnąć do odpowiedzialności za straty materialne (rozwalona kurtka, otarty lakier). Pies na niego nie skoczył, tylko zareagowała ostrym szczeknięciem. Zadzwonił chłopak po policję, bo Bianka nie miała kagańca. Policjant powiedział, że mieć nie musi, bo to łagodny pies i według przepisów obowiązuje mnie trzymać mnie na smyczy. Ponieważ na smyczy była, policjanci nie odnaleźli w zdarzeniu winy ani mojej, ani psa.
04drawde napisał/a:
ak samo jak ją prowadzę na smyczy opiepszają mnie że nie ma kagańca,
Anno,kupy to też problem! A może zamiast się wzajemnie szczypać,zorganizowalibyśmy się i wystąpili do władz aby pomyślały o posiadaczach psów! Przecież mogliby zorganizować zwłaszcza w miastach jakieś tereny na nieużytkach aby nasze pieski bez smyczy mogły się wybiegać,na pewno dobrze by to wpłynęło na zdrowie i pupila i właściciela,który w tym czasie mógłby sobie na ławeczce (jeżeli by ją oczywiście postawiono)poczytać. Niestety nie wszyscy jesteśmy młodzi i prowadzenie cały czas silnego pieska na smyczy przerasta nasze możliwości i dla psa to żaden spacer,a już na pewno dla m.in.labradora. A co do kup jeżeli władze straszą karą za ich nie posprzątanie to niech przynajmniej postawią na tyle pojemników,aby właściciel nie musiał ze śmierdzącym skarbem poszukiwać czasami bardzo długo miejsca gdzie się go może pozbyć! Dla Ciebie to może temat zbyt prozaiczny,ale tak brak miejsc do wybiegania się bez smyczy,które służy naszym pieskom i zapobiega wielu chorobom łącznie z otyłością,tak i problem gdzie wyrzucić kupki naszych piesków ,to naprawdę poważne problemy.Skoro każe nam się płacić podatek od psa to mamy prawo wymagać coś od władz nie uważasz? I w tym miejscu kłania się również m.in.dysplazja.
Temat o kupach istnieje też,tylko trzeba poszukać.Tutaj miał być temat o dysplazji z powodu dobrego jedzenia i dużej ilości biegania.Czekam na poparcie tej tezy wnioskami.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum