|
Kontuzje i urazy - temat zbiorczy |
| Autor |
Wiadomość |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Pomogła: 17 razy Wiek: 43 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 07-02-2011, 12:51
|
|
|
| biedaczek a gdzie był właściciel psa?? |
_________________
 |
|
|
|
 |
Karolina Wałdoc


Mój labrador: Beryl
Pies urodził się:
13.10.2010
Dołączyła: 07 Lut 2011 Posty: 15 Skąd: Pruszcz Gdański
|
Wysłany: 07-02-2011, 14:00
|
|
|
| No niestety, to był pies pilnujący parkingu strzeżonego, ochroniarz stwierdził, ze nie bierze za niego odpowiedzialności. Dobre tylko to, że wiem, że był szczepiony |
|
|
|
 |
zaradna
beata & elmo


Mój labrador: Elmo vel klusiaczek
Pies urodził się:
02.04.2008r.
Wiek: 37 Dołączyła: 31 Maj 2008 Posty: 4267 Skąd: Głowno
|
Wysłany: 07-02-2011, 14:24
|
|
|
| Karolina Wałdoc, Jak masz możliwość to chociaż zadzwoń do veta powiedz co się stało, że nie masz możliwości w chwili obecnej przyjechać, niech Ci poradzi co masz zrobić. |
_________________ "Daj mu serce, a on odda Ci swoje"
 |
|
|
|
 |
Karolina Wałdoc


Mój labrador: Beryl
Pies urodził się:
13.10.2010
Dołączyła: 07 Lut 2011 Posty: 15 Skąd: Pruszcz Gdański
|
Wysłany: 07-02-2011, 16:31
|
|
|
Tak też zrobiłam, Dziękuję wszystkim za rady Jestem już spokojniejsza, ale i tak z samego rana jedziemy do weterynarza |
|
|
|
 |
ktosia


Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 14 Gru 2010 Posty: 1653 Skąd: Kraków
|
|
|
|
 |
Karolina Wałdoc


Mój labrador: Beryl
Pies urodził się:
13.10.2010
Dołączyła: 07 Lut 2011 Posty: 15 Skąd: Pruszcz Gdański
|
Wysłany: 09-02-2011, 09:50
|
|
|
| Byliśmy wczoraj z Berylem u weterynarza i niestety okazało sie, ze bez szycia się nie obejdzie, co wiązało się z podaniem środka usypiającego. Byłam przerażona jak go zobaczyłam po tym. Nie życzę nikomu takich przeżyć i mam nadzieję, ze już nam się to nie przytrafi ... |
|
|
|
 |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Pomogła: 17 razy Wiek: 43 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 09-02-2011, 10:50
|
|
|
Berylku trzymaj się jakoś myziamy i myziamy |
_________________
 |
|
|
|
 |
ktosia


Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 14 Gru 2010 Posty: 1653 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 12-02-2011, 14:58
|
|
|
jak się Beryl trzyma? mam nadzieję, że wszystko się wygoi mu szybciutko. Wyściskaj go mocno od nad nas
u nas zaczęło być za to widać światło w tunelu wczoraj na wizycie weterynarz powiedział, że możemy powoli zacząć myśleć o rehabilitacji, przyzwyczajaniu młodej do tego żeby zaczęła używać tej uszkodzonej nogi. we wtorek ma nam pokazać ćwiczenia jakie trzeba będzie z nią wykonywać i kazał myśleć o jakimś basenie, bo niestety w Krakowie nie ma bieżni wodnej dla psów a mnie nie stać na jazdę do Wrocławia co tydzień. Powstał więc pomysł że zakupimy w domu basen ogrodowy o odpowiedniej głębokości i postawimy go na podwórku i codziennie bedziemy po nim łązikować z młodą a co trzeba sobie jakoś radzić... przerażają mnie tylko te mrozy co mają nadejść |
_________________ zapraszam na mojego bloga: http://okiemwychowawcy.blogspot.com/
a także do galerii Nery: http://www.facebook.com/m...=1&l=d9970f9b96 |
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 12-02-2011, 17:30
|
|
|
| ktosia napisał/a: | | kazał myśleć o jakimś basenie, bo niestety w Krakowie nie ma bieżni wodnej | -ja sam zrobiłem.wyszło mi jakieś 300zł.
Wygląda to tak,że kupiłem taką plastikową wannę głęboką na 70cm.
Podwieszam psa do belki lub drąga w specjalnej upszęży-120zł.-normalnie sobie pływa w niej a odciągi trzymają upsząż w miejscu.
W lato zakopę wannę w ziemi żeby łatwiej psa wkładać,drąg akurat wkopany to nie muszę robić od nowa.Kiedyś na allegro widziałem za 800zł ale już niema. |
|
|
|
 |
ktosia


Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 14 Gru 2010 Posty: 1653 Skąd: Kraków
|
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 12-02-2011, 17:50
|
|
|
No tak.W piwnicy też kłopot pewnie,bo wody niema
Ja chodziłem nad rzekę ale za dużo kleszczy u nas jest,a poza tym Max wbiega na pełnym gazie do wody i wyskakuje tak samo więc efekt terapeutyczny był opłakany. |
|
|
|
 |
ktosia


Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 14 Gru 2010 Posty: 1653 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 12-02-2011, 17:56
|
|
|
| maxxior napisał/a: | | W piwnicy też kłopot pewnie,bo wody niema |
w piwnicy woda jest nie ma za to miejsca brak
dlatego myślałam o basenie który jakby komuś przeszkadzał mogłabym zwinąć i w sadzić do szafy a na wiosnę wywieść na działkę.
Też myślę o może nie tyle rzece co zalewach, których w krakowie jest troszkę np. o bagrach... tyle że teraz pora roku nie zachęcająca a ja nie posiadam auta żeby się szybko przemieszczać i skazana jestem na komunikację miejską |
_________________ zapraszam na mojego bloga: http://okiemwychowawcy.blogspot.com/
a także do galerii Nery: http://www.facebook.com/m...=1&l=d9970f9b96 |
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 12-02-2011, 18:00
|
|
|
A jak będziesz ją do tego basenu wkładać i wyjmować.Czy wogóle da radę w nim popływać.Chyba to bez sensu bo przecież nie powiesz jej żeby w kółko pływała.
U nas też jest wielki zalew ale niestety w lato kwitnie i są sinice.Raz go wykąpałem w lato to był w pryszczach dwa miesiące,ja krócej
[ Dodano: 12-02-2011, 18:02 ]
A może jakiś preparat z kolagenem,lub galaretka z kurzych łapek.Nam pomaga. |
|
|
|
 |
ktosia


Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 14 Gru 2010 Posty: 1653 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 12-02-2011, 18:10
|
|
|
z wejsciem i wyjsicem nie ma problemu :)plan jest taki ze właśnie w kółko, znalazłam taki fajny że ma srednicy około 2 metrów więc git będę to jeszcze we wtorek konsultować z wetem, ale młoda ma na razie w tym chodzić a nie pływać dosłownie - tak działa bieżnia wodna
a co do kolagenu i innych, to już je bierze ale to ma być rehabilitacja po unieruchomieniu nogi przy uszkodzonym więzadle, taki ruch bez obciążania |
_________________ zapraszam na mojego bloga: http://okiemwychowawcy.blogspot.com/
a także do galerii Nery: http://www.facebook.com/m...=1&l=d9970f9b96 |
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 12-02-2011, 18:16
|
|
|
Doskonale cię rozumię.Ja kiedyś wpadłem na pomysł wykopania 10m kanału szerokiego na metr i głębokiego na 70cm żeby pływał ale dałem sobie spokój.Chociaż uważam to za dobry pomysł bo można iść obok psa a na końcu kanału położyć zabawkę.I tak w kółko.
Koszt też niewielki bo foli to ok 300zł.
[ Dodano: 12-02-2011, 18:17 ]
Warunek-podwórko. |
|
|
|
 |
ktosia


Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 14 Gru 2010 Posty: 1653 Skąd: Kraków
|
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 12-02-2011, 18:49
|
|
|
| ktosia, a jak tam to ścięgno?Skąd wiadomo że już można. |
|
|
|
 |
ktosia


Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 14 Gru 2010 Posty: 1653 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 12-02-2011, 19:09
|
|
|
po serii wzlotów i upadków... jest lepiej na tyle lepiej, że jeszcze we wtorek będzie miała robione jedno badanie coś od szuflady nazwa, nie pamiętam dokładnie i może znów usg tego stawu i jak wszystko będzie tak jak na to wygląda to powoli zaczniemy uczyć ją znów używania tej nogi, właśnie poprzez wodę i ćwiczenia bierne na razie przy podawaniu wciąż leków |
_________________ zapraszam na mojego bloga: http://okiemwychowawcy.blogspot.com/
a także do galerii Nery: http://www.facebook.com/m...=1&l=d9970f9b96 |
|
|
|
 |
maxxior

Mój labrador: max
Pies urodził się:
06.01.09
Pomógł: 2 razy Wiek: 43 Dołączył: 18 Lis 2010 Posty: 532 Skąd: tomaszów maz.
|
Wysłany: 12-02-2011, 19:29
|
|
|
Trzymamy kciuki.Musi być dobrze |
|
|
|
 |
ktosia


Mój labrador: Nera
Suczka urodziła się:
08.05.2010
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 14 Gru 2010 Posty: 1653 Skąd: Kraków
|
Wysłany: 12-02-2011, 19:33
|
|
|
maxxior wiem, że musi ale już powoli tracę nadzieję czasami... kiedy przez tydzień jest dobrze i już wydaje się że wszystko zmierza do szczęśliwego finału a tu nagle na spacerze skoczy za kotem i okazuje się że to mi się tylko wydawało, albo niby było już ok... zaczęłyśmy powoli na dłuższe spacery chodzić i okazało się że 15min to stanowczo za długo |
_________________ zapraszam na mojego bloga: http://okiemwychowawcy.blogspot.com/
a także do galerii Nery: http://www.facebook.com/m...=1&l=d9970f9b96 |
|
|
|
 |
|
|