nika, czytając Twoją opinie popieram ja w 100%AnIeLa, super to przeliczyłas,ja takze uwazam że te 130 zł na miesiąc to wcale niedużo jak na utrzymanie psa duzego,jakim jest labek,ponadto to psy które maja predyspozycje do chorób związanych ze stawami,więc nacisk musi byc na dobra karme inaczej możemy psu przysporzyc niepotrzebnych cierpień,ja gotuje bo mój nie chce suchego odrzucał po kolei karmy z górnych półek,chętnie za to jadłby chappi,koszt gotowanego to u mnie 6 zł dziennie.więc wychodzi drożej niz dobra karma,plus robota przy garach,powiem wam tez ze np urtzymanie małego królika kosztuje mnie ok 70 zł mc-karma,dodatki,scióka,więc 130 zł na psa to wcale nie dużo.
[ Dodano: 12-10-2011, 12:24 ] aganica, która ma trzy labki to ma już wydatek duży i też wybrała dobry kompromis,karme tańszą ale o dobrym składzie,jak widac da się
_________________ "Miłość do psa jest najdziwniejszą rzeczą,przy niej relacje z ludźmi stają się nudne jak owsianka" John Grogan "Marley and me'--------------------
galeria Brandusa-zapraszamy http://forum.labradory.or...er=asc&start=40
ja polecam, eukanube puppy large breed , zamawiam na allegro i płace 139 zl (wysyłka gratis)za 15kg :)jestem bardzo zadowolona z niej ,zawiera sakładniki dla dobrego rozwoju stawów a to baaardzo wazne u labów:)
a i dodam ze ja mieszam mojemu z gotowanym miesem ,kasza ,ryzem i wazywami nie odlewam wody z gotowania zalewam wszystkim karme, jak wasze nie chca jesc karmy to polecam te metode, bo dobre karmy nie zawieraja barwników i sztucznych uzalezniajacych substancji zapachowych dlatego psiakom szybko sie nudza xPP)
_________________ RySioOO- masc:biszkoptowa ,wiek :5msc, waga 34kg ,wysokosc w kłebie:55cm
Mój labrador: Asior
Pies urodził się:
27.06.2005 -08.02.2021
Pomogła: 5 razy Wiek: 39 Dołączyła: 18 Wrz 2008 Posty: 7384 Skąd: Nowa Sól
Wysłany: 27-10-2011, 12:43
dars91 napisał/a:
dodam ze ja mieszam mojemu z gotowanym miesem ,kasza ,ryzem i wazywami
Psy kaszy jeść nie powinny.
_________________ "Mieszańce chroni więc sama natura, psy rasowe chroni mądry dobór hodowlany, "rasowych bez rodowodu" nie chroni nikt i nic. O tym naprawę nie wolno zapominać!"
Posiadanie psa to przywilej, jeśli kogoś nie stać na to aby zapewnić psu odpowiednią opieką ( w tym odpowiednią karmę ) psa mieć nie musi. Gotowane jedzenie też kosztuje.
I tu z całą odpowiedzialnością zgadzam się z Anielą - uważam że jeżeli ktokolwiek decyduje się na posiadanie psa to winien mu zapewnić odpowiednią opiekę i ochronę w tym także godziwe wyżywienie - czy kazalibyście swojej rodzinie żywić się np. odpadkami ? pewnie nie - więc nie sypcie psu do miski byle czego byle się zapchał , i jeżeli ktoś uważa inaczej psa posiadać nie powinien
_________________ "Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies." /Konrad Lorenz/
Mój labrador: Gustaw vel Gucio ( Magnum Mera Vallis )
Pies urodził się:
21.06.2017
Mój labrador: Klocek
Pies urodził się:
15.01.2009
Mój labrador: Max ( Grom Sodalis )
Pies urodził się:
20.07.2014
Pomogła: 13 razy Wiek: 53 Dołączyła: 23 Paź 2011 Posty: 3193 Skąd: Bergen op Zoom-NL
Wysłany: 30-11-2011, 00:23
Zgadzam sie z Anielą całkowicie.
Dziwne,ze ludzie myśląc o kupnie psa biorą pod uwagę prawie wszystkie aspekty ,a rzadko kto zastanawia sie nad tym ,ze psu trzeba zapewnic dobre odzywianie.W tym temacie czesto postępują nielogicznie?nieodpowiedzialnie?
Kiedys mialam okazje oglądać gdzieś w internecie filmik z produkcji "karmy"marketowej typu chapi..to co tam było pokazane,z czego to "jedzenie" się składa to po prostu niejednemu by sie uniosło,zwłaszcza po obiedzie...
Ludzie tłumaczą się,szukają usprawiedliwienia ,że nie stać ich na dobrą karmę..ale nikt nie pomyśli o tym ile pieniędzy wyda na lekarza gdy pies zacznie chorować po takich wynalazkach.
A dzisiaj naprawde mozna dostac dobrą karmę w przystępnej cenie,wcale nie trzeba wydawać majątku.
Dla mnie to jest oczywiste.Jesli nie stać kogoś na dobre jedzenie dla psa-tego psa nie powinien posiadać.
redmaster napisał/a:
czy kazalibyście swojej rodzinie żywić się np. odpadkami ?
Kazdy powie,że nie. Ale psu odpadki można dawać,jego żołądek przyjmie wszystko.
Kazdy powie,że nie. Ale psu odpadki można dawać,jego żołądek przyjmie wszystko.
No niestety zbyt wielu jeszcze ludzi właśnie tak uważa - żołądek psa przyjmie wszystko ale do czasu - udowodnione jest ponad wszelką wątpliwość że to co zaoszczędzimy na karmieniu psa byle jak , oddamy po kilkakroć potem w gabinecie weterynaryjnym .
Osobiście uważam że inwestycja w porządna karmę dla psa to najlepiej wydane na niego pieniądze - dzięki temu mojego psa weterynarz widuje tylko raz w roku na obowiązkowych szczepieniach a pies jest lśniący, zdrowy i pełen energii a to chyba najważniejsze w tym wszystkim
_________________ "Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies." /Konrad Lorenz/
Pies urodził się: Pomogła: 1 raz Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
Wysłany: 30-11-2011, 10:07
jak się dobrze zaplanuje czym chce się psa karmić i dobrze poszuka, to wcale nie trzeba kroci wydawać na jedzenie dla niego czy to suche czy gotowane.
Pozwoliłam sobie obliczyć ile wydaje na miesiąc na jedzenie dla dorosłego, zdrowego psa. Być może ktoś, kto nie może sobie pozwolić na wydatki z rzędu 200zł miesięczne na samo jedzenie dla psa, skorzysta z porady.
U nas Nest ciągle je Brita 17kg około 100zł, jeśli zakupie dwupak 34kg wychodzi mi taniej i za całość płacę 160zł i starcza nam przynajmniej na 4 miesiące, gdyż Nest suche je tylko z rana raz dziennie, więc jakby policzyć koszt suchej karmy na miesiąc to wynosi mnie 40zł. Oprócz tego codziennie jako 2 posiłek jest gotowany makaron, warzywa i surowy korpus. I teraz tak, jakbym miała policzyć samo gotowane - jeden duuuuży korpus ( który podzielę na 3-4 spore części starcza mi właśnie na 3-4 porcje/dni) kosztuje mnie 1,80zł , takich korpusów w miesiącu potrzebuje dla psa załóżmy 8 do 10 - w sumie jakby to policzyć na samych korpusach jest to wydatek z rzędu około 20zł na msc.
Makaron , pól kilo - 1 paczka kosztuje mnie 1,30zł . Taka półkilowa ugotowana paczka to jest jeden duży garnek starczający również na 3-4 dni, w miesiącu potrzebuje 8 - 0,5 kg paczek czyli 4 kg makaronu - co kosztuje 11 zł. Do tego warzywka, marchewka czasem jakaś włoszczyzna, nie wiem jak to policzyć, bo często z rosołu, który mam ugotowany dziabie mu marchewkę czy włoszczyznę, czy z innej zupy jakiegoś selera, brokuła i dodaje do jego makaronu - powiedzmy 10zł na miesiąc idzie na warzywka.
I teraz - psu gotuje przeważnie raz na 3-4 dni - wiadomo przy tym traci się gaz, energie, wode itp - ale u nas też przeważnie jest tak, że np. ugotujemy kluski do naszego obiadu, woda przecedzona z klusek jest gorąca w garnku, wrzucamy makaron dla psa - dogotowujemy go dosłownie chwilkę, wyłączamy, zakrywamy garnek przykrywką aby ten makaron jeszcze w tej wrzącej wodzie przymiękł i jest gotowe . Jeśli już przypada nam specjalnie gotować psu, to zamiast nagrzewać wody w garnku co trwa wieczność, gotujemy w czajniku, wlewamy potem do garnka wrzucamy makaron do tego wrzątku, znowu chwilę pogotować, zakryć przykrywką wyłączyć i niech stoi i "domiękka".
Także w ogóle nie mam orientacji w tym ile kosztuje mnie gaz, czy energia z gotowania dla psa - pewnie niewiele, bo to przeważnie szykowane mu jest przy okazji gotowania i naszego posiłku.
Dobra teraz podsumowując wydatki miesięczne na jedzenie dla mojego psa - oczywiście podliczam sumę którą wydaje na podstawowe jego żywienie, bez "gratisów", przekąsek które mu się tam od czasu do czasu kupi i da.
Za podstawowe wykarmienie płacę w miesiącu około 90zł ( za jedzenie policzone dokładnie wyszło mi 81zł, ale pozwoliłam sobie policzyć też za jakieś dodatkowe nakłady energii z gotowania plus woda do makaronu itp.) .
Pies jest najedzony, wygląda bardzo dobrze, czuje się bardzo dobrze a i mnie to cieszy że jemu służy i mnie to ogromnych pieniędzy nie kosztuje. Nie je może wykwintnego jedzenia, ale nie uważam też żeby jadł coś nieprzyzwoitego czy niezdrowego . Z pyska nie śmierdzi, kupale twarde, sierść lśni, zero łupieżu, masa pozytywnej energii - co dla mnie i też dla weterynarzy jest dowodem na to, że pies na tym co je ma się świetnie.
Pomogła: 7 razy Dołączyła: 26 Lis 2007 Posty: 4631 Skąd: Polska
Wysłany: 30-11-2011, 11:24
Dorzucasz jakieś witaminy do gotowanego posiłku ?
Ja w podobny sposób gotuję psu ryż. Woda w czajniku, ryż do gara, chwile gotowania i zakrywam żeby doszło. Zwykle jeszcze w koc wkładam żeby sobie w ciepełku stał.
Pies urodził się: Pomogła: 1 raz Wiek: 38 Dołączyła: 24 Lis 2008 Posty: 2487 Skąd: z nikąd
Wysłany: 30-11-2011, 12:11
Bora, wiesz z tymi witaminami to różnie, czasem tak a czasem się zdarzy że nie dam, ponieważ rano dostając suchą karmę już otrzymuje też w tym jakieś tam witaminy, plus glukozaminę z chondroityną ( karma to już w sobie zawiera ) ale jeśli o konkretnych witaminach mowa - to nie mogę też powiedzieć, że w ogóle nie daje - czasami kupie opakowanie can vit, albo jakieś tabletki np. ostatnio dostawał z Hiltona tabletki witaminowe z minerałami itp. , lub z tej samej firmy tabletki z biotyną + witaminy.
Cytat:
Zwykle jeszcze w koc wkładam żeby sobie w ciepełku stał.
u nas ryż podobnie, też owija się w koc i pod kołdrę , tylko że Nesior ryżu nie je prawie wcale, bo on jest okropny głodomór i ryżem się nie najada . Makaron jest dla niego bardziej treściwy , ugotowany albo dzielimy na porcje i mrozimy ( szczególnie jak jest bardzo ciepło na zew. ponieważ wtedy makaron szybko fermentuje) , albo stawiamy garnek do piwnicy do spiżarki - szczególnie o tej porze roku jak teraz, tam jest zimno ( spiżarka nie ma ogrzewania) i makaron tam pozostawiony w ogóle się nie psuje, no a jak przychodzi pora posiłku to się wydziela porcje , podgrzewa i gotowe .
Korpusy też dziele na porcje i mrożę, wyciągając na bieżąco z zamrażalnika, natomiast zimą mam lżej, żeby lodówy nie zapychać, podzielone korpusy wynoszę na dwór do komórki owinięte w reklamówkę albo kładę zapakowane na balkonie . To się nazywa naturalne mrożenie
leo 38kg narazie karmie royalem ale dzis zrobiłem porównanie bo mysle nad zmiana karmy może komuś sie przyda ceny z allegro miejwiecej srednie aha czym różni się royal sklepowy od tego dla hodowców
royal maxi 15kg 455g/dzien 33 dni wystarcza 160zl 4.80zl/dzien
brit care 15kg 360g/d 41d 145zl 3.50
royal labl 14kg 450g/d 31d 175zl 5.60
acana adult 18kg 400g/d 45d 209zl 4.60
acana pacif 13kg 400g/d 32d 240zl 7.50
orijen rr 13kg 400g/d 32d 300zl 9.30
orijen adult 13kg 400g/d 32d 230zl 7.10
totw siera 13kg 370g/d 36d 190zl 5.20
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum