Przesunięty przez: Chelsea 08-12-2013, 09:16 |
Pobity biszkoptowy labek z Kielc |
| Autor |
Wiadomość |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 30-11-2013, 11:19
|
|
|
Biedactwo |
_________________
 |
|
|
|
 |
agata01510


Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 523 Skąd: Małopolska
|
Wysłany: 30-11-2013, 12:52
|
|
|
Łzy same się do oczu cisną, jak tak można, co on był winien??? |
_________________ "Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin
Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!
http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 |
|
|
|
 |
klaudia1234 [Usunięty]
|
Wysłany: 30-11-2013, 14:43
|
|
|
Jak tak można |
|
|
|
 |
donia457


Mój labrador: (husky)RONA
13.01.1999-28.11.2008[*]
Mój labrador: Reda
Suczka urodziła się:
03,12,2010
Mój labrador: Bonnie
Suczka urodziła się:
10.04.2014
Pomogła: 3 razy Wiek: 47 Dołączyła: 12 Mar 2011 Posty: 5261 Skąd: warszawa
|
Wysłany: 30-11-2013, 23:45
|
|
|
niewyobrażam sobie jak można było pobić tak psa
biedactwo, kciukamy za szybki i bez problemowy powrót do zdrowia |
_________________ zapraszamy do galerii Redy:)
http://forum.labradory.or...p=412938#412938
 |
|
|
|
 |
snowflake


Mój labrador: Cece
Suczka urodziła się:
08.05.2013
Dołączyła: 06 Lip 2013 Posty: 334 Skąd: śląsk
|
|
|
|
 |
monika72
Monika&Harry&Luna


Mój labrador: Harry
Pies urodził się:
20.04.2011
Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
2011
Pomogła: 1 raz Wiek: 54 Dołączyła: 22 Lip 2011 Posty: 448 Skąd: Skierniewice
|
Wysłany: 01-12-2013, 14:16
|
|
|
| Najpierw się rozryczałam, a następnie obudziła się we mnie wściekłość. Nie wierzę ,że sąsiedzi tego opracy nic nie słyszeli, nie widzieli. Oooo...gdyby wpadł w moje ręce... |
_________________ Monika&Harry&Luna
galeria Harrego : http://forum.labradory.org/viewtopic.php?p=254918
 |
|
|
|
 |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Pomogła: 17 razy Wiek: 43 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 01-12-2013, 19:33
|
|
|
najnowsze wieści na fb:
Już spieszę z wyjaśnieniami...
Choć w pierwszej kolejności bardzo prosimy o WSTRZYMANIE SIĘ Z WSZELKIMI WPŁATAMI NA RZECZ LEO.
Jesteśmy po kilkunastu rozmowach z właścicielką Leo, a właściwie Kari (reaguje na to imię). Wszelkie rozmowy rzuciły nowe światło na całą sprawę.
Pies ma 9 lat, był w tym domu od szczeniaka. Państwo wcześniej mieszkali w bloku w centrum Kielc wraz z psem. Jakiś czas temu przeprowadzili się poza miasto.
W maju tego roku zdiagnozowano u niego nowotwór w wyniku czego pies stracił również węch. Konsultowałyśmy się z weterynarzami- obraz, który widoczny jest na rtg może nie wskazywać jednoznacznie zwłaszcza przy tak dużej zmianie nowotworowej. (Wiemy, że w Radomiu była również podobna sytuacja gdzie weci zdiagnozowali w pierwszej chwili pobicie dopiero dalsza diagnostyka i tomografia wykazała włókniaka)
Oczywiście nie możemy też wykluczyć, że ktoś jeszcze go nie pobił..pies jest bardzo towarzyski i przyjacielski..zaginął z obróżką,a został znaleziony bez niej.
Chcemy odnaleźć mężczyznę, który znalazł go w rowie być może to rozjaśni również nieco sytuacje.
Na ten moment rozważamy różne opcje- tak aby decyzja, którą musimy podjąć była jak najbardziej korzystna dla psa. Trzeba wziąć pod uwagę, że psiak ma 9 lat, ma nowotwór ..nie wiemy jak wiele zostało mu jeszcze życia.
Psiak zaginął 20.11. -ludzie próbowali go szukać, lecz niestety jak wiemy nieskutecznie. Był regularnie szczepiony, odrobaczany etc. Państwo zadeklarowali, że mimo obecnie dość kiepskiej sytuacji finansowej wolą nie zakupić węgla na zimę, tylko uregulować rachunek u weterynarza i podjąć dalsze leczenie... |
_________________
 |
|
|
|
 |
Mistycom


Mój labrador: Luna
Suczka urodziła się:
30.03.2013
Pies urodził się:
Wiek: 40 Dołączyła: 05 Cze 2013 Posty: 1068 Skąd: Poznań
|
Wysłany: 01-12-2013, 19:53
|
|
|
W takiej sytuacji ciężko w cokolwiek uwierzyć... Mam nadzieję, że wszystko dobrze się potoczy |
_________________
 |
|
|
|
 |
agata01510


Mój labrador: RAMZES
Pies urodził się:
07.01.2009
Pomogła: 1 raz Wiek: 42 Dołączyła: 16 Sie 2010 Posty: 523 Skąd: Małopolska
|
Wysłany: 02-12-2013, 01:57
|
|
|
Biedaczysko , tak mi go bardzo żal ... |
_________________ "Nie ma znaczenia ile masz pieniędzy, ani ile rzeczy, możesz być biedakiem, ale mając psa jesteś bogaty" - Louis Sabin
Galeria Ramzesa,zapraszamy:):):)!!!
http://forum.labradory.or...p=182162#182162
 |
|
|
|
 |
tamis20


Mój labrador: Gloria
Suczka urodziła się:
28.12.2010
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 21 Mar 2011 Posty: 332 Skąd: Żnin
|
Wysłany: 02-12-2013, 11:31
|
|
|
| Ryniu napisał/a: | | Jeśli chodzi o diagnozę, to zdjęcie rtg wykazało,ze jest strzaskana kość nosowa i kawałki kości wgniecione z jednej strony. Trudno w tej chwili powiedzieć, czy da radę normalnie oddychać, czy konieczna będzie operacja. |
To już ciężko wierzyć w cokolwiek. nowotwór i strzaskana kość. kurcze trzeba poszukać tego faceta może coś się wyjaśni. |
_________________ GALERIA GLORY
 |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 02-12-2013, 13:40
|
|
|
| Przecież jest u nas na forum psiak z nowotworem wygląda identycznie jak Leo (Kari) skoro chcą walczyć o psiaka. Trzeba dać im szanse i szukać dalej winnego. Trzymam kciuki, żeby wszystko się wyjaśniło. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Pomogła: 17 razy Wiek: 43 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 03-12-2013, 15:53
|
|
|
cytuję z FB:
W tym wszystkim nie zapominajmy, że najważniejszy jest Leoś i to on potrzebuje naszej pomocy. Łatwo nam jest osądzać ale czasem każdemu życie mocno się komplikuje...spada na nas mnóstwo problemów, które z każdym dniem się nawarstwiają i mogą przerosnąć nawet nas..tak doskonałych. Co do samego psa, o którego tu chodzi. Kari dziś wrócił do właścicieli - Pani była roztrzęsiona, płakała...Kari prawdopodobnie całkowicie stracił węch, dopiero jak Pani podeszła blisko, zaczęła go dotykać i mówić bardzo się ucieszył, ogonek chciał mu się urwać. Z właścicielami podpisaliśmy umowę,w której właściciele zobowiązali się do leczenia psa w klinice wskazanej przez nas, do zaczipowania itd...będziemy go cały czas monitorować, jesteśmy w stałym kontakcie. Kari był u weterynarza na konsultacji i niestety pani doktor uważa, że ten guz jest nieoperacyjny (w maju od zupełnie innego lekarza padła taka sama odpowiedź-co również sprawdziłyśmy). Na ten moment chcemy zrobić biopsję tu na miejscu, jak będziemy mieć wszystkie badania będziemy mogły diagnozować go gdzieś dalej,u najlepszego specjalisty...nie zostawiajmy go samego, bo to on jest tu najważniejszy i nadal nas mocno potrzebuje! W piątek kiedy go znalazłyśmy od razu zamówiłyśmy karmę zgodnie z zaleceniami weterynarza, która również trafi do niego i 2 worek karmy naturalnej gdyby nie chciał jeść tej. Właściciele do ręki nie dostaną żadnych pieniędzy- z każdej złotówki standardowo rozliczymy się skrupulatnie. Każda wizyta u weterynarza będzie rozliczana na podstawie faktur przelewowych , ich skany będziemy również zamieszczać. Jeśli ktoś ma taką wolę i nie chce przeznaczyć swoich środków na pomoc temu konkretnemu psiakowi-prosimy wskazać cel na jaki chce spożytkować swoją wpłatę. Niestety z konta fundacyjnego nie możemy przelewać na prywatne... jeśli zostaną środki w skarpecie Kariego wspólnie zadecydujemy z darczyńcami na jaki cel je przeznaczyć..nikt nie spodziewał się takiego obrotu sprawy, nic na to nie wskazywało...lecz ponownie zbierzmy razem siły i zawalczmy o jak najlepsze życie dla Kariego! on na to zasługuje! dziękujemy, że cały czas jesteście z nami i z nim.. |
_________________
 |
|
|
|
 |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Pomogła: 17 razy Wiek: 43 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 06-12-2013, 19:22
|
|
|
cytuję z fb:
Karuś już po wizycie, niestety wieści nie są zbyt pozytywne...
guz nieoperacyjny..dodatkowo sprawia mu on ból...zaczął narastać już na 2 komorę nosową..nie ma żadnych szans, żeby to usunąć czy wyleczyć.. można ewentualnie jeździć na naświetlania, ale aż do.. Wiednia i to też przedłuży mu życie jedynie o rok
i nie mamy żadnej pewności, że to pomoże a on nie będzie cierpiał |
_________________
 |
|
|
|
 |
Ewelina
wesoła rodzinka


Mój labrador: Yoko
Suczka urodziła się:
25.05.2007
Mój labrador: Serdusia
Suczka urodziła się:
01.09.2015
Suczka urodziła się:
Pomogła: 10 razy Wiek: 39 Dołączyła: 17 Kwi 2009 Posty: 25678 Skąd: Kołobrzeg
|
Wysłany: 06-12-2013, 19:25
|
|
|
Biedny |
_________________
 |
|
|
|
 |
Milena


Mój labrador: ZEFIR
Pies urodził się:
01.05.2007
Mój labrador: PUMA
Suczka urodziła się:
18.09.2009
Pomogła: 9 razy Dołączyła: 13 Sie 2011 Posty: 4947 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 06-12-2013, 19:41
|
|
|
Dopiero teraz doczytałam jaki obrót nabrała ta sprawa... bardzo przykre i szkoda psiaka |
|
|
|
 |
Baszka
Buś...pamietam

Mój labrador: Firet
Pies urodził się:
2004 rok
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 04 Lis 2011 Posty: 387 Skąd: okolice Krakowa
|
Wysłany: 07-12-2013, 15:25
|
|
|
| Chelsea napisał/a: | cytuję z fb:
Karuś już po wizycie, niestety wieści nie są zbyt pozytywne...
guz nieoperacyjny..dodatkowo sprawia mu on ból...zaczął narastać już na 2 komorę nosową..nie ma żadnych szans, żeby to usunąć czy wyleczyć.. można ewentualnie jeździć na naświetlania, ale aż do.. Wiednia i to też przedłuży mu życie jedynie o rok
i nie mamy żadnej pewności, że to pomoże a on nie będzie cierpiał |
Dlaczego tak męczycie Karusia ... |
_________________ Posiadanie psa jest jak tęcza.Szczenięta są radością na jednym jej końcu. Stare psy są skarbem na drugim.-Carolyn Alexander |
|
|
|
 |
Grapy


Mój labrador: Grapy
Pies urodził się:
16.08.2009
Mój labrador: Holka-Chesapeake Bay Retriever
Suczka urodziła się:
27.07.2010
Mój labrador: Baalis-Chesapeake Bay Retriever
Suczka urodziła się:
22.05.2014
Pomogła: 1 raz Wiek: 51 Dołączyła: 05 Paź 2009 Posty: 1628 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 07-12-2013, 17:04
|
|
|
Biedak |
_________________

 |
|
|
|
 |
Pattina
<3


Mój labrador: Tajson
Pies urodził się:
18.08.2010
18.08.2010
Pomogła: 7 razy Wiek: 36 Dołączyła: 17 Paź 2010 Posty: 3831 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: 07-12-2013, 17:39
|
|
|
Co za biedactwo |
_________________
Tajuś <3 |
|
|
|
 |
Chelsea


Mój labrador: CHELSEA Królowa jest tylko jedna
Suczka urodziła się:
31.10.2010
Mój labrador: SZANTA
Suczka urodziła się:
2010
Pomogła: 17 razy Wiek: 43 Dołączyła: 06 Sty 2011 Posty: 19766 Skąd: śląskie
|
Wysłany: 08-12-2013, 09:16
|
|
|
Cytuję z Fb:
Co do samego psa, o którego tu chodzi. Kari dziś wrócił do właścicieli - Pani była roztrzęsiona, płakała...Kari prawdopodobnie całkowicie stracił węch, dopiero jak Pani podeszła blisko, zaczęła go dotykać i mówić bardzo się ucieszył, ogonek chciał mu się urwać. Z właścicielami podpisaliśmy umowę,w której właściciele zobowiązali się do leczenia psa w klinice wskazanej przez nas, do zaczipowania itd...będziemy go cały czas monitorować, jesteśmy w stałym kontakcie. |
_________________
 |
|
|
|
 |
mufiasty


Mój labrador: Muffin
Pies urodził się:
9.05.2009
Mój labrador: Hugo
Pies urodził się:
27.07.2008
Mój labrador: Sabaton
Pies urodził się:
20.11.2010
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 26 Paź 2013 Posty: 1600 Skąd: Podkarpacie
|
Wysłany: 09-12-2013, 12:11
|
|
|
|
|
|
|
 |
|
|