Przyjaciele forum Zgłoszenie
FAQFAQ    SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  ProfilProfil
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Posterydowe objawy
Autor Wiadomość
Almathea83 



Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 05 Gru 2011
Posty: 6298
Skąd: Wrocław
Wysłany: 16-03-2014, 10:45   

aganica napisał/a:
Badania kontrolne wykonuję przy niepokojących mnie objawach


otóż to. poza tym, jak już kiedyś pisałam- komuś trzeba zaufać. "Mój" wet jest jedynym który nie zbagatelizował objawów u Morena ponad miesiąc temu i miał rację, bo wyszła ta kość w jelicie- a byłam jeszcze u 3 różnych wetów, którzy olali temat i na "oko" orzekli, że Moren nie wygląda jakby miał ciało obce. Po raz kolejny mój wte pomógł i trafił z diagnozą, dlatego póki co nie zamierzam go zmianiać na innego :)
_________________


Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773 :-)
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-03-2014, 11:01   

Prawie dziesięć lat temu u mojej Herci na pyszczku i głowie zaczęły pojawiać się grudki, sierść w tych miejscach wypadła i wszystko się ślimaczyło.
Oczywiście pobiegłam do weta a ten ...stwierdził że to ; albo alergia na miskę plastikową ]:) albo trądzik młodzieńczy :bad:
Oczywiście ufna w wiedzę pana weta pozwoliłam podać zastrzyk z Dexamethasonu.
Lek długo działający / o zgrozo/ i miało być wszystko cudownie wyleczone.
Następnego dnia zmiany zrobiły się większe i paskudniejsze.
A co najważniejsze...takie same zmiany wystąpiły u mojego kota, u mnie i u córki
Strach i panika...rozpacz.
Biegiem do psiego dermatologa.
Pierwsze o co mnie zapytał to.... czy mam w domu nowe zwierze?
Dwa tygodnie wcześniej adoptowałam maleńkiego kotka.
I wszystko było jasne. Padinkton bez objawów przyniósł nam kocią grzybicę, która się wszyscy zaraziliśmy a podanie Hermionie sterydów to... była porażka, pogorszyło stan i utrudniło leczenie. :->
_________________

 
 
 
Lorena 
TW...



Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007

Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010

Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015

Pomogła: 3 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 02 Mar 2008
Posty: 3359
Skąd: Bielsko Biała
Wysłany: 16-03-2014, 11:03   

Almathea83 napisał/a:
Lorena, dziękuję za uświadomieni mi, że nie dbam o swojego psa. Mam wrażenie, że prawie każdy Twój post jest negacją tego, co robi właściciel z psem albo co robi wet danemu psu.. Tak przynajmniej mi się wydaje, jak czytam Twoje posty. Pozdrawiam
Eh nie przekrecaj tego co mówię. Nigdzie nie napisałam że źle się opiekujesz. Jeżeli tak odbierasz rady to widać niekoniecznie potrzebujesz merytorycznych rad. Szkoda dzielić się wiedzą.
_________________
http://spojrzeniepsa.blogspot.com/
http://gabinetmedwet.blogspot.com
https://m.facebook.com/spojrzeniepsablog
Na co dzień nieludzka pielęgniarka ....
 
 
Almathea83 



Mój labrador: Moreno (Amor Sin Limite)
Pies urodził się:
08.09.2011

Pomogła: 5 razy
Wiek: 43
Dołączyła: 05 Gru 2011
Posty: 6298
Skąd: Wrocław
Wysłany: 16-03-2014, 11:15   

Lorena, dla mnie dzielenie się wiedzą to nie krytykowanie każdej decyzji właściciela/ weta i rozpoczynanie niemal każdego posta od "trzeba było", "dlaczego nie zrobiłaś", "lepiej by było".. Nie każdy z nas jest wetem czy też alfą i omegą, która posiada całą wiedzę świata. W Twoich postach widzę właśnie całą wiedzę świata, a wiedzę wetów na poziomie mózgu wiewiórki (bez urazy dla wiewiórek ;-) )

sorki za OT.

Taka była decyzja weta żeby podać steryd i ja mu zaufałam, siki przeszły a guz się zmniejszył, co dla mnie oznacza prawidłową decyzję. Koniec, kropka.
_________________


Galeria Moreno: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=6773 :-)
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-03-2014, 11:24   

Almathea83 napisał/a:
siki przeszły a guz się zmniejszył
A ja się cieszę, że temat powstał bo.... byśmy nie wiedziały o możliwości wystąpienia takich objawów.
_________________

 
 
 
anna34 
rude szczęście



Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016

Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016

Pomogła: 7 razy
Wiek: 52
Dołączyła: 15 Sty 2008
Posty: 6152
Skąd: Pruszków
Wysłany: 16-03-2014, 11:36   

Almathea83 napisał/a:
Taka była decyzja weta żeby podać steryd i ja mu zaufałam,

no właśnie,widać tutaj była trafna.
Niestety czasem się zdarza,że podają steryd bez powodu,tak kiedyś zrobili u mojego Choppera,podali a i tak nie pomógł.
Moja wetka mówi,że często się je ładuje,bo działają cuda,tylko niestety w wielu przypadkach cuda są krótkotrwałe :(
_________________
 
 
 
Lorena 
TW...



Mój labrador: Lorena[*]
Suczka urodziła się:
25.12.2007

Mój labrador: Nitka Jamnior
Suczka urodziła się:
09.04.2010

Mój labrador: Dolly chesapeak bay retriever
Suczka urodziła się:
01.02.2015

Pomogła: 3 razy
Wiek: 37
Dołączyła: 02 Mar 2008
Posty: 3359
Skąd: Bielsko Biała
Wysłany: 16-03-2014, 11:39   

Tylko że ją ani słowa nie odezwalam się na temat zasadności podania leku, chodziło mi o efekty po i ew powiklania. Ale zresztą nieważne, żadna nowość że człowiek usiłuje doradzić i spotyka się że ścianą kiedy coś sugeruje. Miłego dnia życzę i przede wszystkim zdrowia.
_________________
http://spojrzeniepsa.blogspot.com/
http://gabinetmedwet.blogspot.com
https://m.facebook.com/spojrzeniepsablog
Na co dzień nieludzka pielęgniarka ....
 
 
nathaliena 
Natalia


Mój labrador: Bari (Waldi Niewierskie Łąki)
Pies urodził się:
20.12.2001

Mój labrador: Goya
Suczka urodziła się:
01.03.2012

Pomogła: 5 razy
Dołączyła: 12 Gru 2010
Posty: 2513
Skąd: z labusiowej doliny
Wysłany: 16-03-2014, 12:04   

U nas też nie było nigdy takich skutków podania sterydu. ZAWSZE po sterydach robię badania, jak wpłynął na organizm psa, bo zbyt wielu psom zaszkodziły.

Dużo zdrówka dla Morenia ;*
_________________
 
 
 
aganica 
Junior Admin



Mój labrador: Hermiona (*)
Suczka urodziła się:
30.08.2003-02.05.2018

Mój labrador: Fiona (*)
Suczka urodziła się:
23.01.2008-12.12.2019

Mój labrador: LOVE STORY Lualaba(*)
Pies urodził się:
14.09.2008-19.06.2022

Pomogła: 17 razy
Dołączyła: 31 Paź 2008
Posty: 9860
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16-03-2014, 12:19   

Znalazłam w necie..

http://leczymy.com/rady.php?strona=sterydy
_________________

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group


POMAGAJĄ NAM

POLECAMY


logo portalu - wejdź