|
Mój pies się nie kładzie - on pada na podłogę, uderza o nią |
| Autor |
Wiadomość |
Orion


Mój labrador: Elmo
Pies urodził się:
28.11.2007
Dołączył: 28 Sty 2008 Posty: 172 Skąd: Bydgoszcz
|
Wysłany: 17-03-2008, 23:12
|
|
|
| Jola napisał/a: | | jak miska jest pusta to bierze ją w zęby i rzuca po kafelkach |
Nasz piesio też tak robił z miską na wodę . Teraz ma miski ceramiczne, więc są dla niego za ciężkie. Czasem obszczeka miskę z wodą |
|
|
|
 |
AgniesiaP [Usunięty]
|
Wysłany: 02-04-2008, 23:13
|
|
|
To Wam powiem, ze Smolik zupełnie nie odbiega od sposobu kładzenia się spać. Choć ostatnio, albo robi to delikatniej, albo my się już przyzwyczailiśmy, ze nie zwracamy na to uwagi. W tym temacie zwróciłam też uwagę na jeszcze jedną rzecz, że chyba większość labków nie śpi na swoich posłaniach, tylko gdzieś na podłodze lub w wyrku właścicieli Smolik do naszego łózia nie wskakuje, choć jak bym mały to strasznie próbował, ale cała podłoga jest jego, a legowisko to tylko od czasu do czasu - jak jest bardzo zmęczony. W legowisku zawsze rozrabiał - jak powyrywał listwy przypodłogowe podczas nieobecności to tam znosił, to tam rwał gazety, to tam zaczyna obgryzać buteleczkę i zjada większe smaczki, to tam w końcu gdy czasem jest mu niedobrze, to wymiotuje, nigdy nie zrobił tego na dywanie czy parkiecie. No a od spania na podłodze ma odgniotki na łokciach |
|
|
|
 |
anna34
rude szczęście


Mój labrador: Chopper
Pies urodził się:
03.07.2007-24.05.2016
Mój labrador: Biscuit John Cage(Hearty)
14.06.2016
Pomogła: 7 razy Wiek: 52 Dołączyła: 15 Sty 2008 Posty: 6152 Skąd: Pruszków
|
Wysłany: 03-04-2008, 11:03
|
|
|
Typowy labrador |
_________________
 |
|
|
|
 |
Salerno


Mój labrador: Bazylek [*]
Pies urodził się:
25.01.2008-26.08.2021
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 28 Sty 2008 Posty: 2476 Skąd: Toruń
|
Wysłany: 03-04-2008, 14:03
|
|
|
Bazyl też wali się na podłogę, a wygląda to jak jakis niekontrolowany odruch |
|
|
|
 |
mpes


Mój labrador: Kaja
Suczka urodziła się:
27.10.2008
Wiek: 42 Dołączyła: 03 Cze 2009 Posty: 3 Skąd: Jarocin
|
Wysłany: 02-01-2010, 23:52
|
|
|
Kajka też lubi się tak walnąć... śmieję się, że z gracja się kładzie |
|
|
|
 |
olusia23


Mój labrador: Nutka
Suczka urodziła się:
31.07.2009
Wiek: 40 Dołączyła: 17 Paź 2009 Posty: 2657 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 10-01-2010, 16:20
|
|
|
chyba wiekszosc labkow tak ma Nuta jak sie kladzie to tez nie grzeszy kultura mam wrazenie ze sobie lokcie poobija |
_________________

 |
|
|
|
 |
siedlar
siedlar


Mój labrador: Bantu
Pies urodził się:
02.09.2008
Wiek: 115 Dołączył: 11 Cze 2009 Posty: 224 Skąd: Jastrzębie Zdrój
|
Wysłany: 12-01-2010, 15:31
|
|
|
U nas to samo, więc myślę, że nie ma czym się przejmować, ja to nazwałem po prostu odcięciem zapłonu |
_________________

 |
|
|
|
 |
troskliwa
Anka-Abi


Mój labrador: ABI
Suczka urodziła się:
16.12.2006
Pomogła: 3 razy Wiek: 56 Dołączyła: 30 Paź 2008 Posty: 1348 Skąd: Wrocław
|
|
|
|
 |
olusia23


Mój labrador: Nutka
Suczka urodziła się:
31.07.2009
Wiek: 40 Dołączyła: 17 Paź 2009 Posty: 2657 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 12-01-2010, 17:04
|
|
|
troskliwa, hahaha no |
_________________

 |
|
|
|
 |
siedlar
siedlar


Mój labrador: Bantu
Pies urodził się:
02.09.2008
Wiek: 115 Dołączył: 11 Cze 2009 Posty: 224 Skąd: Jastrzębie Zdrój
|
Wysłany: 13-01-2010, 15:47
|
|
|
| no no Bantu jeszcze jak łupnie o podłogę to potrafi powzdychać jak stary chłop zajechany po robocie |
_________________

 |
|
|
|
 |
kiniusia1730


Mój labrador: Daisy
Suczka urodziła się:
17.11.2008
Wiek: 36 Dołączyła: 07 Sty 2010 Posty: 271 Skąd: Głogów
|
|
|
|
 |
Madziuja


Mój labrador: KENZO
Pies urodził się:
18.10.2009
Wiek: 43 Dołączyła: 12 Sty 2010 Posty: 714 Skąd: Łódź
|
Wysłany: 16-01-2010, 14:08
|
|
|
Mój maluch ma dokładnie to samo.Jeszcze dobrze się nie zatrzyma a już leży
Też początkowo bałam się,że coś sobie zrobi ale skoro ciągle tak robi to chyba nic go nie boli Ale przynajmniej w nocy słysze kiedy mogę bez obaw zasnąć na parę godzin bo ok 5 rano zaczyna się bawić przez ok godzine.Potem da nam jeszcze chwilę pospać a o 8mej rano jak tylko zobaczy ,że ja albo chłopak otworzymy oczy(czeka na łóżku na ten moment przygladając sie nam ) a jak tylko to się stanie następuje jego ATAK na nas i zabawe czas zacząć |
_________________ zapraszamy do galerii Kenzaka http://forum.labradory.or...?p=141521#14152

 |
|
|
|
 |
wronia

Mój labrador: Tara :)
Suczka urodziła się:
6.03.09
Wiek: 40 Dołączyła: 06 Gru 2009 Posty: 22 Skąd: Lubliniec
|
Wysłany: 24-01-2010, 11:01
|
|
|
nasza sunia tez przez długi czas, kilka miesięcy, nie umiała normalnie położyć się na podłodze, tylko robiła to całym ciałem na raz
bardzo nas to śmieszyło, szczególnie gdy chciał ją pogłaskać któryś z płci męskiej to od razu na ziemie plecami i "głaszcz mnie"
teraz już jest mądrzejsza i bardziej opanowana, bardzo zmieniła się po pierwszej cieczce i już kładzie się normalnie, bez huku
pozdrawiamy |
_________________ bo wszyscy labkomaniacy to jedna rodzina:) |
|
|
|
 |
mlivka
Magda i Paweł


Mój labrador: Bleki
Pies urodził się:
22.05.2009
Wiek: 41 Dołączyła: 20 Sty 2010 Posty: 19 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 24-01-2010, 11:08
|
|
|
Blex też lubi walnąć się na podłogę z hukiem. Z tym, że on śpi głównie na swoim posłaniu. Chyba, że ma fazę szpiega i przemieszcza się razem ze mną po mieszkaniu, waląc się na podłogę, gdzie ja przysiądę.
Lubi też chrumkać jak świnka, czasem sam do siebie, czasem podczas zabawy. I chrapie niemiłosiernie. Tworzą z moim mężem niezły duet |
|
|
|
 |
wasilewskipiotr

Mój labrador: Mola
Suczka urodziła się:
26.07.2009
Dołączył: 16 Sty 2010 Posty: 57 Skąd: Suwałki
|
Wysłany: 24-01-2010, 22:33
|
|
|
a u mnei zależy od zmęczenia , jak Mola zmęczona to idzie z hukiem a tak to zazwyczaj pare kółek i zabiera się do spania. |
|
|
|
 |
Paulinna

Pomogła: 1 raz Dołączyła: 03 Lip 2009 Posty: 1448 Skąd: Polska
|
Wysłany: 10-04-2010, 08:51
|
|
|
Prezes też lubi się tak walnąć jak wraca ze spaceru |
|
|
|
 |
gb363

Mój labrador: Jaco
Pies urodził się:
11.10.2009
Wiek: 29 Dołączyła: 22 Lis 2009 Posty: 6 Skąd: Pilawa
|
Wysłany: 10-04-2010, 09:31
|
|
|
| Mój Jaco nie chce wracać ze spaceru i wtedy się zaczyna. Wali się na zienie leży na grzbiecie, łapy w górze i nic go nie rusza. Jak już mu przejdzie to smakołyk i do domu. |
|
|
|
 |
anna3678
Ania & Lusi


Mój labrador: Lusi
Suczka urodziła się:
28.03.2009
Pomogła: 2 razy Wiek: 48 Dołączyła: 11 Sty 2010 Posty: 2259 Skąd: Ratingen
|
Wysłany: 10-04-2010, 09:42
|
|
|
| gb363 napisał/a: | | Wali się na zienie leży na grzbiecie, łapy w górze i nic go nie rusza | u nas tez tak bylo, na szczescie juz nie tak czesto sie zdrza. Zawsze pomagalo rzucenie smyczy ( oczywiscie jak sie panna przy ulicy nie wylozyla) albo przekupywanie, trwalo troszke ale co zrobic. Teraz jak sie uwali to wystarczy je powiedziec: Lusi, zobacz Ben idzie, no gdzie jest Ben i leci jak rakieta go szukac Ben to sasiad -labek |
_________________ Zapraszamy do Lusiaczkowej galerii: http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=2805
 |
|
|
|
 |
sprytnylisek


Mój labrador: Cezar
Pies urodził się:
16.01.09
Wiek: 38 Dołączyła: 12 Kwi 2010 Posty: 3 Skąd: Granowo
|
Wysłany: 13-04-2010, 10:57
|
|
|
czyli Cezar nie odbiega swoim zachowaniem od normalnosci zazwyczaj rąbnie sie na parkiet z hukiem w kacie pokoju tak ze nos ma przy scianie lub przy szafie, powzdycha sobie i zaczyna chrapac. Do tego po chwili dochadzą bąki
przyzwyczailismy sie juz do spania z otwartym oknem niezaleznie od pogody, w przeciwnym razie groziloby nam zagazowanie
Ale niestety przez to rzucanie sie calym soba na podloge zrobilo mu sie takie zgrubienie na zgieciu tylnej lapy, tak z boku. Weterynarz zawyrokowal ze to nagniot, wlasnie przez to rzucanie sie na twarde powierzchnie, przepisal masc i mialo przejsc po tygodniu. Smarowalismy 2 tygodnie i zadnych zmian.
Nie wiem czy to jest to samo co tzw modzele?
i czy jakos mozna to zwalczyc?
Czytalam ze modzele same znikaja jesli pies spi na miekkim poslaniu, ale Cezarowi jest chyba za cieplo to nim i woli podloge, a teraz gdy zrobilo sie cieplo na zewnatrz, w ogole nie chce isc na noc do domu woli sobie byc na podworku. |
|
|
|
 |
jkasia
Kasia


Mój labrador: Kasta
Suczka urodziła się:
05,02,2010
Pomogła: 3 razy Wiek: 44 Dołączyła: 20 Kwi 2010 Posty: 4413 Skąd: Lublin
|
Wysłany: 11-05-2010, 19:12
|
|
|
Poczytałam sobie te wszystkie posty i sie uspokoiłam
Moja Kasta od 3 dni zaczeła sie kłasc z gracją przypominajaca worek kartofli. Wczesniej tego nie robiła wiec jak "huknęła" po raz pierwszy w przedpokoju na kafelkach to myśłam że zemdlała Teraz robi to coraz czesciej, szczegolnie jak jest zmeczona po spacerku:) Wazy dopiero 8 kg ale juz ją słychać Co to bedzie jak dobije 30kg ? |
_________________ Galeria Kasty;
http://forum.labradory.org/viewtopic.php?t=3438
A dog is for life, not just for Christmas!
 |
|
|
|
 |
|
|